Sygnatura
II OZ 661/15
II OZ 661/15 - Postanowienie NSA z 2015-07-08
Wynik
Oddalono zażalenie
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 8 lipca 2015
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Miron po rozpoznaniu w dniu 8 lipca 2015 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia F.B. na postanowienie Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Gdańsku oddalające wniosek F.B. o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 29 maja 2014 r. w sprawie ze skargi F.B. na uchwałę Rady Miasta Główczyce z dnia 8 maja 2013 r., nr 208/R/2013 w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego postanawia: oddalić zażalenie.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 29 maja 2014 r. w sprawie sygn. akt II SA/Gd 810/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił wniosek skarżącego F.B. o wyłączenie sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku Doroty Jadwiszczok. Odpis postanowienia doręczony został ustanowionemu w sprawie z urzędu pełnomocnikowi skarżącego radcy prawnemu W.Ł. w dniu 3 czerwca 2014 r. (karta 241). Ustawowy termin siedmiodniowy do wniesienia zażalenia na to postanowienie upłynął w dniu 10 czerwca 2014 r. Pełnomocnik skarżącego dnia 10 czerwca 2014 r. (data nadania w urzędzie pocztowym) złożył pismo procesowe, w którym zawarł wniosek o przedłużenie do dnia 24 czerwca 2014 r. terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie z dnia 29 maja 2014 r. Jak wyjaśnił w piśmie, nie widzi podstaw do zaskarżenia tego postanowienia, natomiast skarżący mógłby samodzielnie wnieść zażalenie. Wobec braku kontaktu telefonicznego ze skarżącym pełnomocnik przesłał mu odpis postanowienia sądu (zob. pismo karta 243). Pismem procesowym nadanym w urzędzie pocztowym w dniu 13 czerwca 2014 r. F.B. poinformował, że rozwiązał pełnomocnictwo z radcą prawnym W.Ł. (zob. pismo i załącznik karta 245-246). Następnie w dniu 17 czerwca skarżący złożył samodzielnie zażalenie na postanowienie z dnia 29 maja 2014 r., które zostało odrzucone postanowieniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 30 czerwca 2014 r. (zob. zażalenie i postanowienie karta 253, 257). Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 5 listopada 2014 r. w sprawie sygn. akt II OZ 1158/14 oddalił zażalenie F.B. na postanowienie z dnia 2 września 2014 r. (zob. postanowienie NSA karta 299). W dniu 9 lipca 2014 r. skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie z dnia 29 maja 2014 r. (zob. wniosek karta 263). Z uzasadnienia wniosku wynika, że o uchybieniu terminu do złożenia zażalenia dowiedział się skarżący z postanowienia z dnia 30 czerwca 2014 r., odebranego dnia 7 lipca 2014 r. Postanowienie z dnia 29 maja 2014 r. zostało doręczone pełnomocnikowi z urzędu w dniu 3 czerwca 2014 r., a wysłane skarżącemu przez tego pełnomocnika w dniu 10 czerwca 2014 r., zatem ostatniego dnia terminu do jego zaskarżenia. Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż złożenie wniosku nastąpiło w terminie 7 dni od daty ustania przyczyny uchybienia, które sąd liczy od dnia 7 lipca 2014 r., a więc od daty odbioru postanowienia z dnia 30 czerwca 2014 r. odrzucającego zażalenie na postanowienie z dnia 29 maja 2014 r. Wraz z wnioskiem skarżący dokonał czynności niewykonanej w ustawowym terminie, to jest złożył zażalenie na zaskarżone postanowienie. Sąd uznał, że nie zostały uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy pełnomocnika procesowego w uchybieniu terminu do złożenia zażalenia na postanowienie z dnia 29 maja 2014 r. Ustawowy termin dla dokonania czynności procesowej nie może biec odrębnie dla strony i reprezentującego ją pełnomocnika procesowego. Na profesjonalnym pełnomocniku procesowym ciążył obowiązek złożenia zażalenia, szczególnie wówczas, gdy nie miał kontaktu z mocodawcą. Jak wynika z akt niniejszej sprawy czynność ta mogła zostać wykonana w terminie, pełnomocnik natomiast w ostatnim dniu terminu ograniczył się do przesłania stronie otrzymanego z sądu odpisu postanowienia oraz złożenia do sądu wniosku o przedłużenie terminu do wniesienia zażalenia. Tymczasem wniosek taki nie mógł zostać uwzględniony, gdyż termin wynikający z art. 194 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270, dalej "p.p.s.a.") ma charakter ustawowy, w konsekwencji niepodlegający przedłużeniu, w odróżnieniu od terminu instrukcyjnego (sądowego). Zatem według sądu nie było w niniejszej sprawie przeszkód dla dokonania przedmiotowej czynności procesowej w ustawowym terminie. Profesjonalny pełnomocnik, również ustanowiony z urzędu, powinien działać w taki sposób, by odpowiednio zabezpieczyć interesy swoich klientów. Skutkiem zawinionego działania pełnomocnika procesowego jest zarówno uchybienie terminu przez stronę jak i wina strony w jego uchybieniu. Mając powyższe na uwadze Sąd pierwszej instancji na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a. oddalił wniosek F.B. o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia na postanowienie z dnia 29 maja 2014 r. Zażalenie na powyższe postanowienie złożył F.B. wnosząc o jego uchylenie lub zmianę. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucił naruszenie art. 86 § 1 p.p.s.a., poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że skarżący ponosi winę w uchybieniu terminu do wniesienia zażalenia z dnia 17 czerwca 2014 r., spowodowanego zawinieniem byłego pełnomocnika W.Ł., którego rzekomo skarżący miał nie wykazać. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Z analizy uzasadnienia skarżonego postanowienia wynika, że Sąd I instancji odmówił przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Sądu z dnia 29 maja 2014 r. z uwagi na to, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy swojego pełnomocnika w uchybieniu terminowi do złożenia zażalenia, co należało wykazać z uwagi na fakt reprezentowania go w sprawie przez profesjonalnego pełnomocnika ustawionego z urzędu. Regułą w postępowaniu sądowoadministracyjnym jest bezskuteczność czynności podjętych przez stronę po terminie potwierdzeniem czego było odrzucenie zażalenia skarżącego postanowieniem Sądu z dnia 30 czerwca 2014 r. Zasada ta nie ma charakteru bezwzględnego. Przepisy art. 86 § 1 zd. 1 oraz art. 87 § 2 p.p.s.a. przewidują bowiem możliwość przywrócenia terminu przez sąd na wniosek strony pod warunkiem, że uprawdopodobni ona brak winy w przekroczeniu terminu. Brak winy wiąże się w takiej sytuacji z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonaniu czynności procesowej (składania zażalenia) przez osobę, która powinna tej czynności dokonać (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2003 r., sygn. akt II SA 4162/01, Mon. Praw. 2003, nr 8, s. 340). Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, przy zastosowaniu obiektywnego miernika staranności, jakiego można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (postanowienie NSA z dnia 18 kwietnia 2014 r., sygn. akt I OZ 295/14, dostępne na stronie internetowej www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Z akt sprawy wynika, że skarżącemu wyznaczony został pełnomocnik z urzędu w osobie radcy prawnego K.J. (postanowienie WSA w Gdańsku z dnia 20 marca 2014 r. (k.100), pismo Okręgowej Izbę Radców Prawnych w Gdańsku z dnia 24 marca 2014 r. – k. 110). Skarżący wypowiedział pełnomocnictwo ww. pełnomocnikowi (k. 162) w dniu 14 kwietnia 2014 r. poprzedzając to wnioskiem do OIRP w Gdańsku o zmianę tego pełnomocnika na radcę prawnego W.Ł. (k. 115). Ten ostatni został wyznaczony na pełnomocnika skarżącego pismem OIRP w Gdańsku z dnia 29 kwietnia 2014 r.(k. 212). Jak wynika z art. 34 p.p.s.a., strona może działać przed sądem osobiście lub przez pełnomocnika. Zgodnie z treścią art. 244 § 2 p.p.s.a., który stanowi, że ustanowienie adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego w ramach prawa pomocy jest równoznaczne z udzieleniem pełnomocnictwa, pełnomocnikiem skarżącego od dnia 29 kwietnia 2014 r. został radca prawny W.Ł. Ta okoliczność jest bezsporna. Następstwem udzielenia pełnomocnictwa jest powstanie po stronie pełnomocnika uprawnienia do działania w imieniu i ze skutkiem dla mocodawcy. Ustanowienie pełnomocnika nie pozbawia strony prawa do osobistego podejmowania czynności procesowych, jednakże to na pełnomocniku ciąży obowiązek dbania o podejmowanie wszystkich czynności procesowych, jakie mają związek ze sprawą i okażą się konieczne do jej prowadzenia. Należy przyjąć, że udzielenie pełnomocnictwa na zasadzie prawa pomocy jest zakresowo najszerszym umocowaniem i zawiera w sobie umocowanie do podejmowania wszystkich łączących się ze sprawą czynności procesowych, a więc niekoniecznie podejmowanych przed obliczem sądu, ale także wykonywanie innych działań prawnych związanych z prowadzeniem danej sprawy, a więc także takie czynności, jak zadbanie o odpowiednio wcześniejsze poinformowanie mocodawcy o terminach wniesienia środków odwoławczych, zwłaszcza kiedy sam pełnomocnik uchyla się od wniesienia takiego środka bowiem nie widzi ku temu podstaw prawnych. Z okoliczności sprawy wynika, że pełnomocnik ten w dniu 3 czerwca 2014 r. (k. 241) otrzymał postanowienie WSA w Gdańsku z dnia 29 maja 2014 r. i w ostatnim dniu terminu do jego zażalenia w piśmie z dnia 10 czerwca 2014 r. złożył do Sądu wniosek o przedłużenie tego terminu do dnia 24 czerwca 2014 r. Pełnomocnik wskazał, że jakkolwiek nie znajduje podstaw do zaskarżenia tego postanowienia, to z uwagi na to, że sam skarżący może być innego zdania i może on wnieść samodzielnie zażalenie do NSA przekazał skarżącemu pocztą informację o treści postanowienia a także o argumentacji w nim zawartej. Ta forma kontaktu była według pełnomocnika jedyną bowiem nie ma możliwości kontaktu telefonicznego ze skarżącym. Informacja ta dotarła do skarżącego w dniu 13 czerwca 2014 r. (k. 253). Następnie skarżący w piśmie z dnia 13 czerwca 2014 r., wypowiedział radcy prawnemu W.Ł. pełnomocnictwo ze skutkiem natychmiastowym. Zgodnie z treścią art. 42 § 1 p.p.s.a wypowiedzenie to należało uznać za skuteczne wobec Sądu od dnia jego doręczenia tj. od 17 czerwca 2014 r. W tej sytuacji należało uznać, że działający za skarżącego pełnomocnik do dnia 17 czerwca 2014 r. miał prawo skutecznie reprezentować skarżącego i dokonywać czynności procesowych w jego imieniu i na jego rzecz. Tym samym otrzymanie przez pełnomocnika skarżącego postanowienia Sądu z dnia 29 maja 2014 r. w dniu 3 czerwca 2014 r. było skuteczne wobec skarżącego i od tego momentu biegł termin do wniesienia środka odwoławczego w postaci zażalenia. Pełnomocnik nie złożył do dnia 10 czerwca 2014 r. zażalenia co obciąża mocodawcę. Słusznie zauważył Sąd I instancji, że wystąpienie przez pełnomocnika z wnioskiem o przedłużenie terminu ustawowego nie mogło odnieść skutku bowiem termin ten nie jest terminem instrukcyjnym (sądowym) i nie podlega przedłużeniu. Ponadto udzielenie informacji skarżącemu w sposób uniemożliwiający mu dotrzymanie terminu do wniesienia zażalenia także należy uznać za ewidentną winę pełnomocnika skarżącego, co słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji. W tych okolicznościach kiedy posiadający umocowanie pełnomocnik, mając możliwość działania za mocodawcę tego nie uczynił, powodując tym samym niekorzystne dla reprezentowanego skutki, nie można uznać, że pełnomocnik ten nie ponosi winy za uchybienie terminu do wniesienia zażalenia. To na profesjonalnym pełnomocniku ciążył obowiązek zachowania należytej staranności w dbałości o interesy swojego mocodawcy, zaś działania podjęte w tej sprawie przez radcę prawnego W.Ł. staranności takiej nie wykazały. Podzielając stanowisko Sądu pierwszej instancji należy stwierdzić, że pełnomocnik będący radcą prawnym obowiązany jest do należytego dbania o powierzone mu przez mocodawcę sprawy. Fakt, że mocodawca poprzez niewątpliwie zawinione działania swojego pełnomocnika nie może skutecznie wystąpić o przywrócenie terminu nie ma znaczenia dla oceny słuszności zaskarżonego postanowienia Sądu pierwszej instancji, którym odmówiono skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie z dnia 29 maja 2014 r. Podkreślić należy, że w przypadku występowania w procesie za pośrednictwem pełnomocnika, ryzyko negatywnych skutków zachowań pełnomocnika ponosi mocodawca (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 czerwca 2011 r., sygn. akt II OZ 525/11, postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 listopada 2007 r., sygn. akt I FZ 509/07, postanowienie NSA z dnia 18 października 2007 r., sygn. akt I FZ 421/07). Mając na powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że prawidłowym było działanie Sądu pierwszej instancji odmawiające skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia. Wbrew twierdzeniom zażalenia, nie jest okolicznością wskazującą na brak winy skarżącego w uchybieniu terminu to, że jego pełnomocnik w sposób nieprawidłowy wypełniał swoje obowiązki i na skutek tego pozbawił mocodawcę możliwości wniesienia zażalenia w terminie. Co więcej, wniosek skarżącego o przywrócenie terminu, któremu uchybił pełnomocnik procesowy, musiał wskazywać na brak winy w uchybieniu terminu ze strony właśnie pełnomocnika (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 czerwca 2008 r. II OZ 601/08). Natomiast, sam skarżący zarówno we wniosku o przywrócenie terminu z dnia 9 lipca 2014 r. jak i w obecnie rozpatrywanym zażaleniu na postanowienie Sądu z dnia 24 listopada 2014 r. wprost przyznaje, że powodem uchybienia terminu było niedbalstwo pełnomocnika, objawiające się wystąpieniem z wnioskiem o przedłużenie terminu, który nie mógł zostać przywrócony, a także zbyt późnym poinformowaniem skarżącego o odstąpieniu przez pełnomocnika od złożenia zażalenia z uwagi na brak podstaw. Zatem w sprawie skarżący w żaden sposób nie próbował wykazać braku winy pełnomocnika w uchybieniu wskazanego wyżej terminu, co wyklucza możliwość przywrócenia terminu stosownie do art. 87 § 2 p.p.s.a. Dążenie skarżącego do wykazania braku własnej winy w uchybieniu terminu nie będzie skutkować przywróceniem terminu bowiem on jako reprezentowany przez pełnomocnika w terminie do wniesienia zażalenia nie wykazał by ów pełnomocnik nie ponosił winy za uchybienie terminowi. Okoliczności sprawy wskazują bezsprzecznie, że właśnie z powodu winy pełnomocnika przejawiającej się w niedołożeniu staranności w prowadzeniu zleconej mu sprawy termin do dokonania uchybionej czynności został niezrachowany. Mając powyższe na względzie, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a. postanowił zażalenie oddalić.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 1 lipca 2015
- Symbol z opisem
- 6150 Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego 6391 Skargi na uchwały rady gminy w przedmiocie ... (art. 100 i 101a ustawy o samorządzie gminnym)
- Hasła tematyczne
- Przywrócenie terminu
- Skarżony organ
- Rada Gminy
- Sędziowie
- Małgorzata Miron /przewodniczący sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity.
art. 86 par. 1 i art. 87 par. 2, art. 34, art. 244 par. 2, art. 42 par. 1, art. 184 w zw. z art. 197 · Dz.U. 2012 poz. 270
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny