Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II OZ 1177/25

II OZ 1177/25 - Postanowienie NSA z 2025-08-26

Wynik

Oddalono zażalenie

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
26 sierpnia 2025
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Tomasz Zbrojewski po rozpoznaniu w dniu 26 sierpnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia H. G. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 29 stycznia 2025 r., sygn. akt II SA/Kr 1040/24 odmawiające H. G. przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 11 września 2024 r., sygn. akt II SA/Kr 1040/24 w sprawie ze skargi H. G. na decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie z dnia 27 maja 2024 r., nr 227/2024 w przedmiocie nakazu rozbiórki postanawia: oddalić zażalenie.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 29 stycznia 2025 r., sygn. akt II SA/Kr 1040/24, odmówił H. G. (skarżąca) przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku tego Sądu z dnia 11 września 2024 r., o wskazanej wyżej sygnaturze akt. Sąd podał, że skarżąca o terminie rozprawy, która odbyła się 11 września 2024 r., została zawiadomiona w dniu 22 sierpnia 2024 r. (data odbioru zawiadomienia k. 23 akt sprawy). Po zamknięciu rozprawy w dniu 11 września 2023 r. Sąd wydał wyrok w sprawie. Wnioskiem z dnia 9 grudnia 2024 r. skarżąca, działająca przez pełnomocnika, zwróciła się o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wskazanego wyroku z dnia 11 września 2024 r. W uzasadnieniu wniosku podała, że pismem z dnia 14 sierpnia 2024 r. WSA w Krakowie zawiadomił skarżącą o zaplanowanej na dzień 11 września 2024 r. rozprawie. W tytule pisma, powiększoną czcionką jak również przy zastosowaniu kursywy, zawarta była informacja o nieobowiązkowym stawiennictwie skarżącej. Skarżąca po zapoznaniu się z treścią doręczonego jej pisma, nie posiadając fachowego pełnomocnika, ani żadnej wiedzy prawniczej, uznała, że skoro zawiadomienie nie nakładało na nią obowiązku stawiennictwa, co zostało wyraźnie i wprost w nim wyartykułowane, jej obecność na rozprawie jest zbędna. Stąd też odstąpiła do stawienia się na rozprawie. Pozostawała ona w przekonaniu, że skoro otrzymała pisemne zawiadomienie o posiedzeniu niezastrzegające jej obecności na rozprawie, to zaplanowana zostanie w czasie późniejszym rozprawa, gdzie jej obecność będzie obowiązkowa i o czym odrębnie zostanie zawiadomiona. Skarżąca tkwiła bowiem również w przekonaniu, że system sądownictwa oparty jest o zasadę obowiązkowego wysłuchania strony przed wydaniem rozstrzygnięcia kończącego postępowanie. Przeświadczenie skarżącej oparte było o jej wiedzę i doświadczenie życiowe, niedotknięte jednak dotąd metodyką prowadzenia spraw sądowych, ani w ogóle zagadnieniami związanymi z prawem. Jednocześnie zawarte w pisemnym zawiadomieniu pouczenie co do pkt nr 2 pozostało dla skarżącej zupełnie niezrozumiałe. Interpretacja otrzymanego zawiadomienia dokonana przez skarżącą przy uwzględnieniu jej okoliczności osobistych, takich jak brak wykształcenia, brak wiedzy w prowadzeniu spraw sądowych, brak wiedzy prawniczej oraz brak pomocy profesjonalnego pełnomocnika jak również brak wyobrażenia sobie możliwości definitywnego rozstrzygnięcia sprawy na pierwszym posiedzeniu sądowym gdzie udział skarżącej jest nieobowiązkowy, doprowadziła do zaistnienia sytuacji, gdzie zapadło istotne dla skarżącej orzeczenie kończące postępowanie sądowoadministracyjne wywołane wniesioną przez nią skargą (oddalające skargę), treści którego nie była ona świadoma. Przez wzgląd na brak wiedzy o zapadłym orzeczeniu. Skarżąca nawet gdyby była świadoma konieczności złożenia wniosku o jego uzasadnienie w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia (czego również nie wiedziała), wniosku o uzasadnienie złożyć nie mogła. Brak złożenia wniosku pociąga dla skarżącej daleko idące negatywne konsekwencje, albowiem zarówno uniemożliwia jej zapoznanie się z poglądem i argumentacją sądu na badane w toku postępowania okoliczności, mające dla niej bardzo doniosłe znaczenie, a przede wszystkim powoduje uruchomienie przeciwko niej administracyjnego postępowania egzekucyjnego - co już Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w [...] wdrożył - oraz brak możliwości wniesienia skargi kasacyjnej od zapadłego orzeczenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Taki stan rzeczy powoduje, że wskutek okoliczności o których mowa we wniosku skarżąca pozbawiona została pełnej drogi sądowej w celu dokonania rzetelnej kontroli podejmowanej wobec niej działalności przez organy administracji publicznej, które to powodują znaczne i doniosłe skutki, głównie w sferze majątkowej. Skutki te, biorąc pod uwagę charakter sprawy, w zasadzie nie są możliwe do odwrócenia. Skarżąca będąc zaniepokojona przebiegiem postępowania poleciła swojemu mężowi zasięgnąć kontaktu w WSA w Krakowie. W dniu 3 grudnia 2024 r. mąż skarżącej (J. G.) skontaktował się telefonicznie z sekretariatem WSA w Krakowie, gdzie powziął informację, iż sprawa z jej skargi została zakończona wydaniem wyroku oddalającego skargę. To w tej dacie skarżąca dowiedziała się dopiero o zapadłym orzeczeniu i jego charakterze. Sąd uznał, że podnoszona przez skarżącą okoliczność, iż nie była świadoma, że zostanie wydany wyrok po rozpoznaniu sprawy na rozprawie w dniu 11 września 2024 r., jak również jej przekonanie, że skoro jej obecność nie jest obowiązkowa, to jest zbędna, nie uprawdopodabnia braku winy w uchybieniu terminowi. Istotne znaczenie ma bowiem uprawdopodobnienie, że rodzaj zaistniałej obiektywnej i niezależnej od strony przeszkody, której nie mogła ona przezwyciężyć, nie tylko, że utrudniał, ale wręcz uniemożliwiał dotrzymanie przez nią terminu. Skarżąca odwołuje się jedynie do swojego przekonania i rozumienia zawiadomienia o wyznaczeniu rozprawy. Sąd zauważył, że skarżąca została skutecznie powiadomiona o terminie rozprawy. W zawiadomieniu tym skarżąca została nadto pouczona, między innymi o tym, że niestawiennictwo stron nie wstrzymuje rozpoznania sprawy oraz że w sprawach, w których skargę oddalono, uzasadnienie wyroku sporządzą się wyłącznie na wniosek zgłoszony w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyroku (por. pkt 1 i 2 pouczenia - k. 18 akt sprawy). Sąd przyjął, że skarżąca nie uprawdopodobniła zaistnienia obiektywnej i niezależnej od niej przeszkody, której nie mogła ona przezwyciężyć, a która uniemożliwiła jej dotrzymanie terminu na złożenie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wydanego wyroku. Z tych względów Sąd, na podstawie "art. 86" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r. poz. 935 ze zm., zwana dalej: "p.p.s.a."), orzekł jak w sentencji postanowienia. Zażalenie na powyższe postanowienie złożyła skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika, zarzucając naruszenie art. 86 § 1 p.p.s.a., polegające na błędnym uznaniu, że skarżąca ze swojej winy uchybiła terminowi do zgłoszenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, w sytuacji gdy skarżąca działająca bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika nie zrozumiała pouczenia sądu znajdującego się w zawiadomieniu o rozprawie dotyczącego nieobowiązkowej obecności, jednocześnie tkwiąc w przekonaniu, że zostanie zaplanowana w terminie późniejszym rozprawa, gdzie jej obecność będzie obowiązkowa i o czym zostanie odrębnie zawiadomiona, co w konsekwencji spowodowało dla niej negatywne skutki procesowe w postaci braku możliwości zaskarżenia niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia sądu. Pełnomocnik skarżącej wskazała, że skarżąca posiada wykształcenie zawodowe (w zawodzie sprzedawcy), nie pracuje zawodowo, zajmuje się domem. Posiada podstawowe umiejętności obsługi komputera, pomimo że jest osobą w średnim wieku mającą niespełna 53 lata. Brak wiedzy w prowadzeniu spraw sądowych przyczynił się do pozostawania skarżącej w błędzie co do możliwości zapadnięcia orzeczenia bez jej udziału na rozprawie. Dotąd skarżąca nie miała bowiem żadnych spraw sądowych czy jakiejkolwiek styczności z prawnikami. Nawet osoby wykształcone (nie będące jednocześnie prawnikami), posiadające podstawową wiedzę w zakresie systemu polskiego sądownictwa, mogą mieć problem ze zrozumieniem niektórych pouczeń zawartych w pismach z sądu. Patrząc zaś realnie na proces ustawodawczy w Polsce, w tym liczbę tworzonych ustaw, a co za tym idzie różnego rodzaju przepisów oraz ich ciągłe zmiany, ciężko wymagać od przeciętnego człowieka, by posiadał nawet podstawową wiedzę na temat reguł rządzących procesem. Treść pouczenia zawartego w zawiadomieniu o rozprawie skarżąca zinterpretowała w prosty sposób - brak obowiązku stawiennictwa oznacza, że obecność skarżącej na rozprawie jest zbędna. Stąd na tym etapie nie skorzystała z pomocy profesjonalnego pełnomocnika uznając to za niecelowe. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, zaś w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 1 i § 2 p.p.s.a.). Ponadto, stosownie do art. 87 § 4 p.p.s.a., równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie. Mając powyższe na uwadze należy przyjąć, że sąd może przywrócić termin jedynie pod warunkiem wniesienia prośby o jego przywrócenie w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu z równoczesnym dopełnieniem czynności, dla której termin był określony oraz uprawdopodobnieniem przez wnioskodawcę braku winy w uchybieniu terminu. W orzecznictwie sądów administracyjnych oraz doktrynie ugruntowany jest pogląd, że o braku winy w niedopełnieniu obowiązku zachowania terminu do dokonania czynności procesowej można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody niedającej się przezwyciężyć. Oceniając wystąpienie powyższej przesłanki, Sąd obowiązany jest przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o własne interesy (por. J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis 2012, s. 270, uw. 5; M. Jagielska, A. Wiktorowska, P. Wajda, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod redakcją R. Hausera, M. Wierzbowskiego, C. H. Beck 2013, s. 444-446). Oznacza to, że strona składająca wniosek, celem uprawdopodobnienia braku swojej winy w uchybieniu terminu, powinna wskazać na okoliczności, które nastąpiły nagle i niespodziewanie, uniemożliwiając prawidłowe dokonanie czynności procesowej. Przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in. stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą. Przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadniają niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw, czy też nieznajomość prawa. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji właściwie ocenił, że okoliczności podniesione we wniosku nie uzasadniają braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej jaką było wystąpienie z wnioskiem o sporządzenie uzasadnienia zapadłego wyroku. Argumentacja podniesiona w zażaleniu nie zmienia tego zapatrywania. Mylne zrozumienie treści doręczonego pouczenia, czy też nieznajomość prawa (procedury sądowej), nie są okolicznościami, które mogłyby uzasadniać brak winy po stronie skarżącej. Tym bardziej, że NSA nie dopatrzył się nieprawidłowości w skierowanym do skarżącej zawiadomieniu o terminie rozprawy i pouczeniu. Niewątpliwie Sąd I instancji wypełnił obowiązek nałożony na niego dyspozycją art. 6 p.p.s.a. (zasada udzielania pomocy stronom). Przekonanie, które okazało się być mylne, wynikające z nieznajomości prawa, nie wyczerpuje przesłanki braku winy w uchybieniu terminowi. Przy zachowaniu należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw, w sytuacji braku odpowiedniej wiedzy "prawniczej", skarżąca, otrzymując zawiadomienie z Sądu, powinna była podjąć odpowiednie kroki (skorzystać z pomocy profesjonalisty (prawnika), tak jak to zapewne uczyniła wnosząc skargę do WSA w Krakowie; skontaktować się z sekretariatem sądowym w celu zasięgnięcia stosownych informacji), aby nie doprowadzić swoim działaniem, zaniechaniem, do negatywnych dla niej skutków. Jak wyżej wskazano, przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadniają niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw, czy też nieznajomość prawa. Końcowo wyjaśnić należy, że w przypadku gdy Sąd I instancji w prawidłowy sposób zastosował art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 p.p.s.a. skarżąca nie może skutecznie podnosić, że zaskarżone postanowienie zamyka jej drogę do merytorycznego rozpoznania sprawy przez NSA. Prawo do sądu nie jest prawem absolutnym, które musi zostać w każdym jednostkowym przypadku bezwzględnie zrealizowane. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.

Informacje o sprawie

Data wpływu
17 lipca 2025
Symbol z opisem
6014 Rozbiórka budowli lub innego obiektu budowlanego, dokonanie oceny stanu technicznego obiektu, doprowadzenie obiektu do s
Hasła tematyczne
Przywrócenie terminu
Skarżony organ
Inspektor Nadzoru Budowlanego
Sędziowie
Tomasz Zbrojewski /przewodniczący sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny