Sygnatura
I OSK 1371/22
I OSK 1371/22 - Wyrok NSA z 2023-06-23
Wynik
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 23 czerwca 2023
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Dnia 23 czerwca 2023 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Elżbieta Kremer Sędziowie Sędzia NSA Monika Nowicka (spr.) Sędzia NSA Jolanta Rudnicka po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Fundacji [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 marca 2022 r., sygn. akt IV SA/Wa 1871/21 w sprawie ze skargi Fundacji [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ciechanowie z dnia 4 listopada 2021 r. nr [...] w przedmiocie odmowy czasowego odebrania konia uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 15 marca 2022 r. (sygn. akt IV SA/Wa 1871/21), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie – orzekając na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: "p.p.s.a.") oddalił skargę Fundacji [...] z siedzibą w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ciechanowie z dnia 4 listopada 2021 r. nr [...] utrzymującą w mocy decyzję Wójta Gminy [...] z dnia 30 marca 2021 r.(nr [...]) o odmowie czasowego odebrania E.W. – jako właścicielowi - konia i przekazania go do schroniska Fundacji [...]. W motywach w/w wyroku Sąd Wojewódzki podał, że decyzją z dnia 30 marca 2021 r., Wójt Gminy [...] odmówił czasowego odebrania właścicielowi – E.W.– jego konia i umieszczenia go w schronisku, gdyż - w ocenie organu I instancji - brak było ku temu podstaw prawnych. Zdaniem Wójta, dalsze pozostawanie zwierzęcia u właściciela nie zagrażało jego życiu lub zdrowiu. Dokonując tego rodzaju ustaleń, organ oparł się na zeznaniach funkcjonariuszy Policji, którzy zgodnie wskazali, że brak było zastrzeżeń zarówno co do warunków bytowania zwierząt jak i stanu zdrowia odebranego konia. Zeznania te Wójt ocenił jako wiarygodne, bo brak było podstaw do (cyt.): "kwestionowania prawdziwości zeznań policjantów jako funkcjonariuszy publicznych, tj. osób bezstronnych, niemających interesu w przedmiotowej sprawie". Jednocześnie organ ocenił te zeznania jako (cyt.): "logiczne i rzeczowe", podkreślając też, że pozostawały one spójne z przeprowadzoną wizją lokalną gospodarstwa E. W., w którym rzekomo miało dochodzić do naruszeń w przedmiocie złego traktowania konia. Poza tym organ I instancji w szczególności podkreślił, że w toku oględzin nieruchomości stwierdzono, że nie istniały żadne zastrzeżenia dotyczące warunków dotychczasowego bytowania przedmiotowego konia (obora, w której bytował koń, miała ok 200 m2 powierzchni i była wyposażona w wiele okien zapewniających odpowiedni dostęp do światła), a także został ujawniony znaczny zapas karmy (paszy) dla zwierząt. Ostatecznie, organ I instancji wprawdzie przyznał, że odebrany koń faktycznie wymagał interwencji lekarza weterynarii, jednakże - w ocenie tego organu - nie była to sytuacja mieszcząca się w dyspozycji art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2020 r. poz. 638), czyli nie zachodził w niniejszej sprawie przypadek niecierpiący zwłoki, w którym dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagrażało jego życiu lub zdrowiu. Zdaniem zatem Wójta, istotnie należało w tej sytuacji podjąć pewne działania, jednakże w pierwszej kolejności winny mieć one charakter prewencyjny, umożliwiający E.W. usunięcie ewentualnych zaniedbań, jakie wystąpiły po jego stronie, nie zaś dokonywanie natychmiastowego odbioru konia. Od powyższej decyzji odwołanie wniosła Fundacja [...] zarzucając jej istotne naruszenie przepisów postępowania, to jest: art. 10 § 1, art. 79 w zw. z art. 6 i 8 § 1 oraz art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. W odwołaniu przedstawiono również obszerne uzasadnienie dla tego rodzaju zarzutów. Rozpoznając sprawę w trybie odwoławczym, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ciechanowie, decyzją z dnia 26 maja 2021 r. nr [...], uwzględniło odwołanie Fundacji i uchyliło decyzję organu I instancji, przekazując sprawę temuż organowi do ponownego rozpatrzenia. Zdaniem Kolegium, decyzja Wójta instancji została bowiem wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy miał istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Na skutek jednak wniesienia przez E. W. sprzeciwu od w/w decyzji Kolegium z dnia 26 maja 2021 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 16 sierpnia 2021 r. (sygn. IV SA/Wa 984/21), uchylił tę decyzję. W ocenie Sądu Wojewódzkiego, dostrzeżone bowiem przez organ odwoławczy uchybienia i wadliwości postępowania prowadzonego przez organ I instancji nie uzasadniały wydania decyzji kasacyjnej, to jest zastosowania w tym przypadku przepisu art. 138 § 2 k.p.a. Kolegium – jak przyjął Sąd - nie wykazało, że w sprawie zaistniała faktycznie potrzeba uzupełnienia materiału dowodowego w stopniu istotnym, tj. uzasadniającym konieczność przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. Rozpoznając aktualnie sprawę w trybie odwoławczym, Kolegium, decyzją z dnia 4 listopada 2021 r. nr [...], utrzymało zaś w mocy decyzję Wójta Gminy [...] z dnia 30 marca 2021 r. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia organ odwoławczy aktualnie stwierdził, że w trakcie postępowania zostali przesłuchani - w charakterze świadków - uczestniczący w tej czynności: funkcjonariusze Policji, którzy asystowali przy odbiorze konia oraz lekarz weterynarii i przedstawicielka odwołującej się Fundacji. Przedstawicielka Fundacji zeznała, że koń był utrzymywany w bardzo złych warunkach (był uwiązany na krótkim łańcuchu bez dostępu do wody) zaś jego właściciel nie wykazywał chęci poprawy warunków bytowania konia i natychmiastowej korekty jego kopyt. Przesłuchany natomiast w charakterze świadka lekarz weterynarii zeznał, że - według jego oceny – warunki, w których były utrzymywane konie nie były najlepsze i można było dostrzec zaniedbania. Według tego świadka, zabranie konia było konieczne dla przeprowadzenia zabiegów diagnostycznych i pielęgnacyjnych w specjalistycznej klinice. Asystujący przy odbiorze konia policjanci, zeznali natomiast, że jego wygląd zewnętrzny nie wskazywał na rażące zaniedbania właściciela w jego utrzymaniu. Biorąc powyższe pod uwagę, Kolegium podkreśliło wprawdzie, że dowody z przesłuchania świadków zostały przeprowadzone bez zapewnienia stronom możliwości w nich udziału, tym niemniej ponieważ strony miały możliwość zapoznania się z treścią tych zeznań i ich nie zakwestionowały ani nie złożyły do nich zastrzeżeń a przy tym od chwili odebrania konia upłynęło 2 lata, to ponowne przesłuchiwanie świadków na tę okoliczność nie wydawało się organowi odwoławczemu celowe. Ponadto, wskazując, że w aktach sprawy znajdowały się także: opinia weterynaryjna lekarza weterynarii M. S. z dnia 8 listopada 2018 r.( który brał udział w czynności odebrania konia) i orzeczenie lekarsko-weterynaryjne lekarza weterynarii - specjalisty chorób koni – J. S. z Przychodni Weterynaryjnej w [...], Kolegium stwierdziło, że w opinii weterynaryjnej lekarz nie odniósł się do ogólnego stanu odebranego konia, stwierdzając jedynie u niego przerost kopyt a z kolei w orzeczeniu lekarsko-weterynaryjnym stan ogólny konia oceniono, jako dobry, choć stwierdzono jednocześnie mocno wyrośnięte kopyta. Z orzeczenia tego wynikało również, że po dokonaniu korekcji kopyt w znieczuleniu ogólnym, w dniu 20 listopada 2019 r., konia wypisano ze szpitala, z uwagi na okoliczność, że jego stan nie budził zastrzeżeń. W rezultacie, w ocenie Kolegium, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na stwierdzenie, że w niniejszym przypadku dochodziło do znęcania się nad koniem, w rozumieniu art. 6 ust. 2 cyt. ustawy. W szczególności nie wystąpiła tu bowiem sytuacja, o której mowa w art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy (utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa) i pkt 19 ustawy (utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku). Według organu odwoławczego, podnoszone zaś przez przedstawicielkę Fundacji okoliczności, że w chwili odebrania koń pozostawał bez dostępu do wody oraz, iż właściciel jego nie pokazał paszy zgromadzonej dla konia, nie świadczyły jeszcze o tym, że koń był utrzymywany bez wody i pokarmu. Nie musiał bowiem mieć stałego dostępu do wody i pokarmu, bo mógł być pojony i karmiony regularnie, w odstępach czasu, a co zapewniałoby jego potrzeby bytowe. W ocenie organu odwoławczego, sam natomiast fakt przerostu kopyt konia (co w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie budził wątpliwości), a co za tym idzie konieczność dokonania ich korekcji, nie uzasadniał zastosowania interwencyjnego trybu odebrania zwierzęcia, o którym mowa w art. 7 ust. 3 ustawy. Na wyżej przedstawioną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ciechanowie z dnia 4 listopada 2021 r. Fundacja [...] wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzuciła organowi odwoławczemu naruszenie: 1. art. 10 § 1 k.p.a. i art. 79 k.p.a. w zw. z art. 6 i 8 § 1 k.p.a. - wobec uznania, iż przesłuchanie świadków bez uprzedniego powiadomienia pełnomocnika Fundacji oraz oparcie rozstrzygnięcia o ww. zeznania, nie stanowi naruszenia wpływającego na wynik sprawy, 2. art. 7, 77, 80 i 107 § 3 k.p.a. wobec: a) zaniechania ustalenia czy na posesji E. W. dochodziło wcześniej do interwencji Policji oraz czy dawano właścicielowi zwierzęcia zalecenia mające na celu poprawę stanu zdrowia jego zwierząt, b) odmowy obdarzenia walorem wiarygodność zeznań lek. wet. M. S. oraz inspektora ds. ochrony zwierząt I.D. na temat złego stanu zdrowia zwierząt i konieczności wykonania w klinice zabiegu korekcji kopyt, a co za tym idzie na temat zagrożenia zdrowia zwierzęcia, które stanowiło podstawę do jego odbioru, c) zaniechania wyjaśnienia w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, dlaczego organ nie dał wiary informacjom wynikającymi z dokumentacji lekarsko-weterynaryjnej, sporządzonej przez dwóch różnych lekarzy weterynarii na temat stanu zdrowia konia, w szczególności konieczności wykonania zabiegu korekcji kopyt w sedacji, d) powoływania się przez organ na późne złożenie przez Fundację wniosku o czasowe odebranie konia, podczas gdy nie miało to znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, bo kwestia ta była już wyjaśniana w toku postępowania, a ponadto przepisy prawa nie precyzują w jakim terminie informacja powinna zostać złożona; 3. art. 84 § 1 k.p.a. - wobec zaniechania zasięgnięcia dowodu z opinii biegłego specjalisty chorób koni na okoliczność ustalenia, czy stan konia w chwili jego odbioru zagrażał jego zdrowiu, w szczególności czy była możliwa korekcja kopyt konia na miejscu na posesji czy też konieczny był zabieg w sedacji w specjalistycznej klinice. W obszernym uzasadnieniu skargi akcentowano zwłaszcza fakt rażącego naruszenia w postępowaniu administracyjnym procedury poprzez zaniechanie poinformowania pełnomocnika strony o terminie przeprowadzania dowodów z zeznań świadków i nie konwalidowanie tej czynności a jednocześnie oparcie rozstrzygnięcia o zeznania funkcjonariuszy Policji. Zwracano przy tym uwagę, iż nie ma jakiegokolwiek przepisu w k.p.a., który by wskazywał, że brak wniesienia formalnych zastrzeżeń do zeznań świadków uwalnia organ od odpowiedzialności za naruszenie art. 79 k.p.a. Poza tym podnoszono, że nie było prawdą, iż pełnomocnik Fundacji nie kwestionował w/w zeznań bowiem uczynił to w odwołaniu od decyzji organu I instancji. Zdaniem Fundacji, zeznania funkcjonariuszy Policji nie odpowiadały prawdzie. Podczas interwencji, funkcjonariusze Policji przekazali informację, iż około 2 tygodnie wcześniej Policja interweniowała już na posesji E. W., nakazując mu poprawę stanu zdrowia zwierząt. Policjanci wręcz prosili przedstawicieli Fundacji o zabranie w/w konia. Tego dnia pełnomocnik Fundacji odbył z jednym z policjantów rozmowę telefoniczną, ustalając, że koń zostanie przekazany Fundacji przez Policję, która zabezpieczy go jako dowód rzeczowy w sprawie. Z uwagi jednak na fakt, iż Policja tego nie zrobiła a policjant, który złożył taką deklaracje pracownikom Fundacji, przestał prowadzić tę sprawę, konieczne stało się wszczęcie procedury administracyjnej. Z tych właśnie względów wniosek o czasowe odebranie konia został złożony później, bo Fundacja oczekiwała na zabezpieczenie konia jako dowód rzeczowy w sprawie. W skardze podkreślano też, że E. W. podczas interwencji zachowywał się (cyt.): "skandalicznie". Ubliżał przedstawicielom Fundacji, wyśmiewał, przeszkadzał w rozmowach i utrudniał (Fundacji i funkcjonariuszom Policji) przeprowadzanie czynności. Dlatego też zadziwiającym okazał się fakt, że Policja takiego zachowania E.W. nie pamiętała, tym bardziej, że kilkakrotnie był on przez nich upominany. Odebrany koń – jak wywodził autor skargi - przebywał zaś w budynku gospodarskim uwiązany na krótkim łańcuchu, który uniemożliwiał zwierzęciu swobodne poruszanie. W pomieszczeniu panował półmrok (okna byty brudne i obwieszone dużą ilością zalegających pajęczym), zalegały stare deski, skrzynki, pozarywane skrzynie do przetrzymywania królików oraz duże ilości odchodów zwierząt. Odebrany natomiast koń, którego imienia E.W. nie chciał ujawnić, zachowywał się bardzo niespokojnie i dlatego zbadanie konia przez lekarza weterynarii było utrudnione. Koń wykazywał poważne zaburzenia behawioralne (Dwie osoby z bardzo dużymi doświadczeniem jeździeckim nie były wstanie zapanować nad jego agresywnym zachowaniem) i tylko dzięki dużemu doświadczeniu w/w osób udało się go wprowadzić na przyczepę. Ostatecznie, akcentowano, że organ wydając w tym przypadku decyzję, powinien w opierać się przede wszystkim na dokumentacji lekarsko-weterynaryjnej oraz zeznaniach osób, które są fachowcami, czyli: lek. wet. M.S. - specjalisty chorób koni, który wyraźnie zeznał, że konia trzeba było odebrać, bo tego zabiegu nie można było wykonać na miejscu w gospodarstwie oraz I .D., która od wielu lat jest inspektorem ds. ochrony zwierząt i zajmuje się końmi, a która zeznała, że koń przebywał na krótkim łańcuchu, bez dostępu do wody, nie było zapasu żadnej karmy, a właściciel na pytania o karmę reagował agresją, zaś wszystkie zwierzęta przebywały w warunkach rażącego niechlujstwa a właściciel odmówił zapewnienia koniowi fachowej opieki, czyli korekcji kopyt. To zaś, że u konia stwierdzono stan ogólny dobry nie oznaczało, że koń nie znajdował się w stanie zagrażającym jego zdrowiu. Nie zawsze bowiem stan zagrażający życiu czy zdrowiu oznacza wychudzenie oraz choroby. Zwierzęta z połamanymi kończynami czy ranami też mogą bowiem znajdować się w ogólnym stanie utrzymania dobrym, a nikt nie kwestionuje, że wymagają interwencji lekarza weterynarii. Należało przy tym uwzględnić więc fakt, że w dniu interwencji musiała zostać uśpiona na miejscu klacz (musiała być poddana eutanazji) właśnie z powodu wielomiesięcznych zaniedbań kopyt konia przez E.W. a, co świadczyło o tym, jak uczestnik traktował swoje zwierzęta. Kopyta odebranego konia byty również zaś bardzo zaniedbane i zdeformowane, a brak korekcji doprowadziłby do zaburzeń zdrowotnych, a nawet śmierci. Wskazywano zatem, że Policja zobowiązywała E. W. do wykonania zabiegu werkowania kopyt konia już dwa tygodnie wcześniej, ale właściciel zaleceń tych nie wykonał. Takie znaczne przerośnięcie rogu kopytowego jest zaś dla konia ogromnym źródłem bólu oraz prowadzi do deformacji kości kopytowej. Werkowanie jest podstawowym zabiegiem, jaki należy wykonać u koni, tak aby nie żyły w bólu i miały w pełni sprawny aparat ruchu. Konie z tak przerośniętym rogiem kopytowymi, znajdują się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, bowiem prowadzi to do deformacji kopyt. Z uwagi na fakt, że właściciel nie chciał współpracować, nie widział swojej winy, ani żadnego problemu w stanie konia, zwierzę musiało zostać odebrane. Z względu zaś na fakt, że kwestia przerostu i deformacji rogu kopytowego oraz jego wpływu na zdrowie zwierzęcia wymaga wiedzy specjalistycznej i to nie lekarza weterynarii ogólnej praktyki, ale specjalisty chorób koni, organ winien był zasięgnąć dowodu z opinii biegłego, organ bowiem nie ma fachowej wiedzy, aby ocenić czy taki stan kopyt zagrażał zdrowiu konia oraz czy było możliwe wykonanie zabiegu na posesji E.W., czy też konieczne było poddanie konia narkozie w klinice. W kolejnym piśmie procesowym z dnia 30 listopada 2021 r. Fundacja podtrzymała zarzuty zawarte w skardze. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ciechanowie wnosiło o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd na wstępie omówił obszernie treść art. 153 p.p.s.a. stwierdzając jednocześnie, że organ odwoławczy w toku ponownie prowadzonego postępowania wypełnił wszystkie wskazania co do dalszego postępowania, zawarte w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 16 sierpnia 2021 r. (sygn. akt IV SA/Wa 984/21). Następnie przytoczył znaczne fragmenty uzasadnienia w/w wyroku, a z których m. m. in. wynikało, że do odebrania przez Fundację konia, należącego do E.W., doszło w dniu 8 listopada 2019 r. ,postępowanie zostało wszczęte w dniu 2 stycznia 2020 r. (na wniosek Komendy Powiatowej Policji z dnia 10 grudnia 2019 r.) natomiast Fundacja wystąpiła o wydanie decyzji przez Wójta Gminy [...] dopiero pismem z dnia 10 lutego 2020 r. Powyższe miało więc wpływ na możliwość zebrania przez organ i zabezpieczenia właściwych dowodów w sprawie. Uchylając zaś decyzję organ odwoławczy ograniczył się do zakwestionowania prawidłowości i zgromadzenia części materiału dowodowego przez organ I instancji, tj. brak zapewnienia stronom możliwości czynnego udziału w przesłuchaniu świadków, brak pouczenia świadka zeznającego w trakcie rozprawy o odpowiedzialności za fałszywe zeznania. Z uzasadnienia decyzji nie wynika natomiast, na jakiej podstawie organ uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy wskazane powyżej naruszenia mogły mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Ówcześnie rozpoznający sprawę – w trybie przepisów o sprzeciwie - Sąd Wojewódzki nie kwestionował przy tym faktu, że organ I instancji naruszył przepisy k.p.a. (79 k.p.a.) w toku przeprowadzania dowodu z zeznań świadków, jednak przyjął, że organ II instancji winien był zbadać, ocenić, czy to naruszenie w świetle zgromadzonego materiału dowodowego w sposób rażący naruszało interes stron. Odnosząc się natomiast do zarzutów skargi Fundacji, obecnie orzekający skład Sądu Wojewódzkiego podzielił pogląd Kolegium, że zarzuty oparte na art. 10 § 1 i art. 79 k.p.a., nie zasługiwały na uwzględnienie, ponieważ strony (w tym skarżąca) mimo, że miały możliwość zapoznania się z treścią zeznań przesłuchanych świadków to nie zakwestionowały tych dowodów, ani nie złożyły do nich zastrzeżeń. Poza tym wprawdzie organ I instancji w swojej decyzji powoływał się na ustalenia, dokonane podczas oględzin gospodarstwa E. W., to rozstrzygając sprawę, organ II instancji w ogóle nie uwzględnił wyników owych oględzin z uwagi na okoliczność, że dokumentują one stan, który został zastany już po odebraniu konia, a zatem ustalenia dokonane podczas oględzin nie miały żadnego znaczenia dla oceny istnienia lub braku przesłanek, o których mowa w art. 7 ust. 3 ustawy. Sąd Wojewódzki uznał także wprawdzie za trafny pogląd Kolegium, że zarzut podnoszony przez Fundację a dotyczący naruszenia art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. był zasadny (niewyjaśnienie dlaczego organ I instancji nie dał wiary niektórym przeprowadzonym dowodom), ale - w ocenie Sądu - organ odwoławczy dokonał sanowania tego uchybienia organu I instancji, oceniając całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie. I tak Kolegium uznało, że okoliczność czy na posesji właściciela konia dochodziło wcześniej do interwencji Policji oraz czy dawano E.W. zalecenia poprawy stanu zdrowia zwierząt, nie miała żadnego znaczenia dla niniejszej sprawy, gdyż w tym przypadku istotne było tylko to, czy w dacie odebrania zwierzęcia zachodziły okoliczności, o których mowa w art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Nie miało też znaczenia późne złożenie przez Fundację wniosku o czasowe odebranie konia oraz nie należało także brać pod uwagę zdjęć, które przedłożył E. W., z uwagi zgłoszone przez skarżącą Fundację wątpliwości, czy zdjęcia te rzeczywiście przedstawiały odebranego konia. Odnosząc się do zarzutów skargi, dotyczących odmowy obdarzenia walorem wiarygodności zeznań świadków, Sąd Wojewódzki także podzielił pogląd Kolegium, że dokonując oceny wiarygodności i mocy dowodowej zeznań poszczególnych świadków należało uwzględnić fakt, iż świadek I.D. była osobą, która jako przedstawiciel skarżącej Fundacji, dokonała czynności odebrania konia jego właścicielowi. Fundacja była zaś stroną niniejszego postępowania (podmiotem zainteresowanym sposobem jej rozstrzygnięcia). Ponadto Sąd zgodził się także z poglądem Kolegium, że twierdzeniom tego świadka o złym stanie zdrowia konia przeczyła treść orzeczenia lekarsko-weterynaryjnego lekarza weterynarii - specjalisty chorób koni – J. S. z Przychodni Weterynaryjnej w [...], w którym stan ogólny konia oceniono, jako dobry. Sąd Wojewódzki przyjął też za Kolegium, że lekarz weterynarii M.S. w swych zeznaniach wyraził opinię, że zabranie konia było konieczne dla przeprowadzenia zabiegów diagnostycznych i pielęgnacyjnych w specjalistycznej klinice, a co nie oznaczało, że brak natychmiastowego dokonania korekcji kopyt konia zagrażał jego życiu czy zdrowiu. Chociaż więc również w orzeczeniu lekarsko-weterynaryjnym zostało stwierdzone, że odebrany właścicielowi koń został w klinice odrobaczony i zaszczepiony przeciw grypie i tężcowi, to jednak dokonano tych zabiegów z uwagi na nieznaną historię zwierzęcia, a nie z uwagi na ratowanie jego życia. Dlatego też Sąd Wojewódzki uznał, że nie był zasadny zarzut Fundacji, oparty na twierdzeniu, że SKO w Ciechanowie odmówiło wiarygodności informacjom wynikającym z dokumentacji lekarsko-weterynaryjnej, na temat stanu zdrowia konia, w szczególności konieczności wykonania zabiegu korekcji kopyt w sedacji. Wbrew twierdzeniu skarżącej – zdaniem Sądu Wojewódzkiego - organ odwoławczy ocenił też fakt przerostu kopyt konia (w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie budziła wątpliwości konieczność dokonania ich korekcji), ale okoliczność ta nie uzasadniała jeszcze zastosowania interwencyjnego trybu odebrania zwierzęcia, o którym mowa w art. 7 ust. 3 ustawy. Wg Sądu Wojewódzkiego, nie był też zasadny podniesiony przez Fundację zarzut dotyczący naruszenia art. 84 § 1 k.p.a., polegający - jej zdaniem - na zaniechaniu przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego specjalisty chorób koni na okoliczność ustalenia czy stan konia w chwili jego odbioru zagrażał jego zdrowiu, w szczególności czy była możliwa korekcja kopyt konia na miejscu na posesji czy też konieczny był zabieg w sedacji w specjalistycznej klinice, gdyż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym opinie lekarzy weterynarii, był wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy oraz przyjęcia stanowiska, że brak było podstaw do zastosowania interwencyjnego trybu odebrania zwierzęcia, o którym mowa w art. 7 ust. 3 ustawy. W rezultacie więc – w ocenie Sądu Wojewódzkiego - SKO w Ciechanowie zasadnie przyjęło, że zachowanie właściciela konia nie można było zakwalifikować jako sytuację, o której mowa w art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt i nie naruszyło też przepisów procesowych (art. 7 i art. 80 k.p.a.). W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, Fundacja [...] zarzucił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, to jest: 1. art. 10 § 1 k.p.a. i art. 79 k.p.a. w zw. z art. 6 i 8 § 1 k.p.a. - wobec uznania, iż przesłuchanie świadków bez uprzedniego powiadomienia pełnomocnika Fundacji oraz oparcie rozstrzygnięcia o w/w zeznania nie stanowi naruszenia wpływającego na wynik sprawy; 2. art. 80 k.p.a. - wobec zaniechania uwzględnienia faktu, iż wobec E. W. toczy się postępowanie karne o znęcanie się nad koniem, a w przypadku jego skazania Sąd kamy orzeknie obligatoryjny przepadek konia, zaś konieczność zwrotu konia spowoduje niemożność wykonania wyroku karnego w przyszłości; 3. art. 84 § 1 k.p.a. - wobec uznania, iż w niniejszej sprawie nie było konieczne zasięgnięcie dowodu z opinii biegłego specjalisty chorób koni na okoliczność ustalenia czy stan konia w chwili jego odbioru zagrażał jego zdrowiu, w szczególności czy była możliwa korekcja kopyt konia na miejscu na posesji czy też konieczny był zabieg w sedacji w specjalistycznej klinice. Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżąca wnosiła o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi. Ponadto oświadczyła, że nie wnosi o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona, natomiast w piśmie procesowym z dnia 13 czerwca 2023 r. (data wpływu) uczestnik postępowania E. W. twierdził m. in., że w sprawie o znęcanie się nad zwierzętami (cyt.): "Akt oskarżenia został spreparowany na podstawie kłamstw i zastraszenia", "zarzut głodzenia zwierząt jest nieprawdziwy" a także, iż "D. nie tylko sama kłamie, ale podżegała do kłamstw inną chorą osobę". Ostatecznie uczestnik postępowania oświadczył (cyt.): "nie zrezygnuję z odzyskania konia, a kłamcy i oszuści poniosą zasłużoną karę". Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2023 r. poz. 259), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc, postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie polegało wyłącznie na badaniu zasadności zarzutów, przytoczonych w w/w skardze. Zarzuty kasacyjne zostały oparte wyłącznie na podstawie kasacyjnej, określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., to jest na istotnym naruszeniu przepisów postępowania i okazały się zasadne. Wprawdzie przy tym zarzuty te obejmowały jedynie przepisy kodeksu postepowania administracyjnego, ale mając na uwadze treść uchwały pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09, opubl. ONSAiWSA 2010/1/1), zgodnie z którą przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 p.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych, skład orzekający był zobligowany przyjąć, że zarzuty kasacyjne oparte na: art. 10 § 1 k.p.a., art. 79 k.p.a. w zw. z art. 6 i art. 8 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 84 § 1 k.p.a., winny być w tym przypadku rozumiane w ten sposób, iż Sąd Wojewódzki wadliwie dokonał kontroli zaskarżonej decyzji bo nie dostrzegł, iż w toku postępowania administracyjnego organ w sposób istotny naruszył w/w przepisy postępowania administracyjnego. Wyjaśnić też trzeba, że wprawdzie zarzut oparty na art. 80 k.p.a. nie był w sposób prawidłowy w skardze kasacyjnej uzasadniony, tym niemniej sam zarzut oparty na tym przepisie był usprawiedliwiony. Przedmiotowa sprawa dotyczyła decyzji, wydawanej na podstawie art. 7 ust.3 ustawy z dnia z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2020 r. poz. 638). Zgodnie zaś z tym przepisem, w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża życiu lub zdrowiu zwierzęcia, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera zwierzę i zawiadamia o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta) celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. W sytuacji zatem unormowanej w w/w przepisie odebranie zwierzęcia następuje w drodze czynności faktycznych dokonanych przed wydaniem decyzji, a która dopiero następczo sankcjonuje zaistniały stan faktyczny. Decyzja o odebraniu zwierzęcia ma zatem charakter deklaratoryjny a jej moc sięga do momentu, w którym nastąpiło faktyczne odebranie zwierzęcia. W niniejszym stanie faktycznym opisana wyżej czynność miała miejsce w dniu 8 listopada 2019 r. w gospodarstwie E. W., położonym w miejscowości [...]. Jak wynika bowiem z akt sprawy, w tym dniu w wyniku interwencji Fundacji [...] jeden z koni, należących do E. W., cierpiący na chorobę ochwatu kopyt został (na zasadzie eutanazji) uśpiony przez przybyłego na miejsce interwencji weterynarza a drugi koń został odebrany jego właścicielowi przez pracownika Fundacji i zabrany do schroniska prowadzonego przez Fundację. W związku z powyższym zostało następnie wszczęte przez Wójta Gminy [...] postępowanie w trybie w/w art. 7 ust. 3 cyt. ustawy. W jego toku, decyzją z dnia 20 lutego 2022 r. organ odmówił czasowego odebrania E. W. wspomnianego konia. Wnosząc zaś od tej decyzji odwołanie, Fundacja wskazała na naruszenie przez Wójta Gminy art. 7, 77 i 80 k.p.a. oraz art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, podkreślając zwłaszcza, że organ zaniechał przesłuchania I.D., M.M. i lekarza weterynarii M.S.. Uwzględniając odwołanie, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ciechanowie, decyzją z dnia 19 marca 2020 r., uchyliło decyzję Wójta, a przekazując sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji zwróciło głównie uwagę na konieczność przeprowadzenia rzetelnego postępowania dowodowego. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, decyzją z dnia 5 października 2020 r., Wójt Gminy [...] po raz drugi odmówił wydania decyzji pozytywnej a w odwołaniu od tej decyzji Fundacja zarzuciła organowi I instancji naruszenie art. 10 § 1 i art. 79 k.p.a. w zw. z art. 6 i 8 § 1 k.p.a., art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 1 k.p.a., akcentując w szczególności, że organ I instancji zaniechał informowania pełnomocnika Fundacji o terminach przesłuchań świadków i nie wyjaśnił dlaczego odmówił wiary zeznaniom: lek. wet. – M. S. oraz inspektora ds. ochrony zwierząt – I.D.. Decyzją z dnia 19 listopada 2020 r., Kolegium ponownie uchyliło w/w decyzję Wójta (to jest decyzję z dnia 5 października 2020 r.) i przekazało sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. W motywach swego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wytknął organowi I instancji naruszenie art. 10 § 1 i art. 79 k.p.a., z podkreśleniem, że wprawdzie strony zostały zawiadomione o możliwości zapoznania się z przeprowadzonymi przez Wójta dowodami, ale nie konwalidowało to wspomnianego wyżej naruszenia przepisów proceduralnych, zwłaszcza, gdy – jak wynikało to z uzasadnienia decyzji dnia 5 października 2020 r. – swoje rozstrzygnięcie organ I instancji oparł na dowodach ze świadków. Rozpoznając po raz trzeci sprawę, decyzją z dnia 30 marca 2021 r., Wójt Gminy [...] po raz kolejny odmówił czasowego odebrania E. W. – jako właścicielowi konia i przekazania go do schroniska Fundacji [...], motywując swoje stanowisko w sposób przedstawiony jak na wstępie. Decyzja ta została – jak wyżej wspomniano – również zaskarżona przez Fundację odwołaniem, a w którym odwołująca się zarzuciła Wójtowi obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na wynik sprawy, w postaci: art. 10 § 1, art. 79 w zw. z art. 6 i 8 § 1 oraz art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. wobec oparcia rozstrzygnięcia o: a) zeznania funkcjonariuszy Policji, którzy zostali przesłuchani bez uprzedniego powiadomienia pełnomocnika Fundacji o czynnościach, przez co strona pozbawiona została możliwości zadania pytań świadkom; b) wyniki oględzin, o której to czynności pełnomocnik Fundacji także nie został poinformowany, a która nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, bowiem odbyły się one kilka miesięcy po odebraniu zwierzęcia, zaś organ ma ocenić stan zdrowia konia oraz warunki jego bytowania na datę odbioru; a także: art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., wobec: a) zaniechania ustalenia czy na posesji E. W. dochodziło wcześniej do interwencji Policji oraz czy dawano mu zalecenia poprawy stanu zdrowia zwierząt; b) zaniechania wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji, dlaczego organ nie dał wiary zeznaniom lek. wet. M. S. i inspektora ds. ochrony zwierząt I.D. na temat złego stanu zdrowia zwierząt i konieczności wykonania w klinice zabiegu korekcji kopyt, a co za tym idzie na temat zagrożenia zdrowia zwierzęcia, które stanowiło podstawę do jego odbioru, c) zaniechania wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji dlaczego organ nie dał wiary informacjom wynikającym z dokumentacji lekarsko-weterynaryjnej, sporządzonej przez dwóch różnych lekarzy weterynarii na temat stanu zdrowia konia, w szczególności konieczności wykonania zabiegu korekcji kopyt w sedacji; d) oparcia rozstrzygnięcia o fotografie konia przedłożone przez właściciela, podczas gdy nie jest wiadomym, kiedy zostały one wykonane, e) powoływania się przez organ na późne złożenie przez Fundację wniosku o czasowe odebranie konia, podczas gdy nie ma to znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, kwestia ta była już wyjaśniana w toku postępowania, a ponadto przepisy prawa nie precyzują w jakim terminie informacja powinna zostać złożona. Rozpatrując sprawę po raz trzeci, Kolegium uchyliło decyzję Wójta z dnia 30 marca 2021 r., akcentując m.in., że organ I instancji nie zastosował się do zaleceń Kolegium i nie przeprowadził ponownie dowodów z zeznań świadków z zapewnieniem możliwości udziału w tych czynnościach wszystkim stronom postępowania. Ograniczył się bowiem jedynie do przeprowadzenia rozprawy administracyjnej, która – w ocenie Kolegium – nie doprowadziła do dokonania ustaleń pozwalających na przesądzenie, czy istniały wskazane w art. 7 ust. 3 cyt. ustawy, przesłanki odebrania konia jego właścicielowi. Decyzja ta została jednak uchylona, wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 sierpnia 2021 r. (sygn. IV SA/Wa 984/21), wydanym na skutek wniesienia przez E. W. sprzeciwu a wydana przez Kolegium już czwarta (obecnie zaskarżona) decyzja z dnia 4 listopada 2021 r. utrzymała w mocy decyzję organu I instancji. Znamiennym był przy tym fakt, że choć we wspomnianym wyroku Sąd Wojewódzki nie przesądził o merytorycznej ocenie analizowanego przez organy stanu faktycznego, bo stwierdził jedynie, iż dostrzeżone przez organ odwoławczy uchybienia i wadliwości postępowania prowadzonego przez organ I instancji nie uzasadniały wydania decyzji kasacyjnej, to jest zastosowania przepisu art. 138 § 2 k.p.a. i że Kolegium nie wykazało, iż w sprawie zaistniała potrzeba uzasadniająca konieczność przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez organ I instancji, to wydając aktualnie (zaskarżoną) decyzję, Kolegium zajęło całkowicie odmienne stanowisko od tego, które zajmowało dotąd. W szczególności uznało, iż nie zachodziła w ogóle w niniejszej sprawie konieczność ponownego przesłuchania świadków, choć kwestia związana z ponownym przeprowadzeniem tego rodzaju dowodów nie została przez Sąd Wojewódzki przesądzona. Wręcz przeciwnie w wyroku z dnia 16 sierpnia 2021 r. (sygn. akt IV SA/Wa 984/21) Sąd I instancji dopuścił możliwość ponowienia dowodu z zeznań świadków, stwierdzając (cyt.): " Samorządowe Kolegium Odwoławcze w zaskarżonej decyzji w ogóle nie rozważyło zastosowania art. 136 k.p.a., w tym w szczególności możliwości zlecenia przeprowadzenia określonych czynności organowi I instancji. Ponownie rozpatrując sprawę organ II instancji rozpatrzy odwołanie skarżącej, oraz wyda rozstrzygnięcie stosowanie do treści art. 138 k.p.a. (po ewentualnym zastosowaniu, jeżeli uzna to za zasadne art. 136 § 1 k.p.a.)". Aktualnie orzekający skład Sądu Wojewódzkiego, kontrolując zaskarżoną decyzję, zagadnienia tego w ogóle jednak nie rozważał, ograniczając się praktycznie tylko do stwierdzenia, że (cyt.): "organ odwoławczy w toku ponownie prowadzonego postępowania wypełnił wszystkie wskazania co do dalszego postępowania zawarte w przywołanym powyżej wyroku WSA w Warszawie z 16 sierpnia 2021 r., sygn. IV SA/Wa 984/21" oraz powtarzając za Kolegium, że ponieważ skarżąca miała możliwość zapoznania się z zeznaniami świadków i ich nie zakwestionowała ani nie złożyła do nich zastrzeżeń to uchybienie w postaci przeprowadzenia tego rodzaju dowodów bez zapewnienia stronom możliwości wzięcia w nich udziału, nie miało istotnego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. W związku z powyższym, skład orzekający pragnie zauważyć, iż zgodnie z art. 79 § 1 i 2 k.p.a., strona powinna być zawiadomiona o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, biegłych lub oględzin przynajmniej na siedem dni przed terminem. Strona ma prawo brać udział w przeprowadzeniu dowodu, może zadawać pytania świadkom, biegłym i stronom oraz składać wyjaśnienia. W związku z tym zarówno doktryna jak i orzecznictwo wielokrotnie zwracało uwagę, że zachowanie wymagań z art. 79 k.p.a., niezależnie od wagi i treści przeprowadzonego dowodu, jest bezwzględnym obowiązkiem organu administracji państwowej a naruszenie tego obowiązku stanowi naruszenie przepisów o postępowaniu administracyjnym, mającym wpływ na wynik spraw. (vide wyroki NSA z dnia z dnia 13.02.1986 r. II SA 2015/85, ONSA 1986 Nr 1 poz. 13 oraz z dnia 28.03.1985 r. I SA 1282/84, ONSA 1985, Nr 2 poz. 5). Analogiczny pogląd wyrażała tez doktryna (vide: B. Adamiak i J. Borkowski – Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wyd. C.H.Beck, 15 wydanie str. 461 – 463). Zgodzić się przy tym należy z organem odwoławczym i Sądem Wojewódzkim, że wprawdzie w toku postępowania administracyjnego skarżąca Fundacja nie składała odrębnych pism procesowych, które byłyby poświęcone tylko zakwestionowaniu prawidłowości przeprowadzonego przez Wójta Gminy postępowania dowodowego dotyczącego zeznań świadków, ale składała trzykrotnie odwołania, w których te kwestie były podnoszone. W związku z tym, w takim przypadku powyższe twierdzenie Kolegium o braku składania zastrzeżeń w tym zakresie przez Fundację winno być przez Sąd Wojewódzki zweryfikowane. Weryfikacja ta winna zaś oprócz kwestii związanych z występującymi w niniejszej sprawie unormowaniami prawnymi, o czym stanowi zasada praworządności (art. 6 k.p.a.) uwzględniać ocenę postępowania Kolegium także w kontekście realizacji zasady pogłębiania zaufania do władzy publicznej, wyrażonej w art. 8 k.p.a. Jak wyżej bowiem wspomniano, w decyzji obecnie zaskarżonej organ diametralnie odstąpił od stanowiska, które wyrażał w poprzednio wydawanych przez siebie decyzjach i to bez przeprowadzenia żadnych dodatkowych czynności dowodowych. Tego rodzaju postępowanie wymagało zatem stosownego, odpowiedniego uzasadnienia. Poza tym, oceniając materiał dowodowy zgromadzony przez organ I instancji, Kolegium przyjęło, że część tego materiału nie kwalifikowała się do uznania go za podstawę decyzji. Dotyczyło to sytuacji, w których dany dowód albo nic do sprawy nie wnosił (np. dowód z e zdjęć przedłożonych przez uczestnika postępowania oraz wyniki oględzin jego gospodarstwa, dokonane w terminie późniejszym, a nie w dacie interwencji), albo dany dowód został przeprowadzony w sposób całkowicie wadliwy (np. przesłuchanie świadka na rozprawie administracyjnej bez uprzedzenia go o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań). Ostatecznie więc materiałem dowodowym, na podstawie którego została wydana zaskarżona decyzja były praktycznie zeznania świadków (dwóch Policjantów, lekarz weterynarii M.S. i inspektor ds. ochrony zwierząt I. D.) którzy brali udział w interwencji a oprócz nich stanowiły go także opinia weterynaryjna z dnia 8 listopada 2019 r. podpisana przez lekarza weterynarii M.S.i orzeczenie lekarsko-weterynaryjne ze Szpitala Koni z dnia 6 lutego 2020 r. wystawione przez lekarza weterynarii J.S.. Powyższe wskazuje zatem na znaczenie jakie – w realiach niniejszej sprawy - miały dowody ze źródeł osobowych a ponadto (na skutek odrzucenia zeznań pracownika Fundacji) jak mało obszerny był ów materiał dowodowy. Okoliczności te mogłyby by więc sugerować, ze celowym byłoby w takiej sytuacji rozważenie konieczności przeprowadzenia dalszych dowodów np. z opinii biegłego (art. 84 § 1 k.p.a.), a co sygnalizowała skarżąca Fundacja. Przede wszystkim jednak zwrócić trzeba uwagę także na fakt, że zgodnie z art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Sądowa kontrola zaskarżonej decyzji musi zatem niewątpliwie uwzględniać czy decyzja wydana przez organ została prawidłowo uzasadniona. Tymczasem, dokonując w niniejszej sprawie tego rodzaju kontroli, Sąd Wojewódzki praktycznie powielił tylko wyrażone przez Kolegium stanowisko zwłaszcza o istnieniu zastrzeżeń do zeznań świadka I. D. i to tylko praktycznie z tego powodu, że (cyt.): " była ona osobą, która jako przedstawiciel Fundacji dokonała odebrania konia jego właścicielowi." Tymczasem przy tego rodzaju stanowisku przeprowadzenie dowodu z zeznań np. osób bliskich dla strony czy pracowników strony oznaczałoby zawsze, że – już co do zasady – tego rodzaju dowód nie mógłby nigdy stanowić podstawy rozstrzygnięcia, nie mówiąc już o przypadkach, w których decyzja opierała by się o wyjaśnienia samej strony. Dalsze zaś przeciwstawienie treści zeznań I. D.do treści orzeczenia lekarsko-weterynaryjnego, wystawionego przez lekarza wet. J.S. z Przychodni Weterynaryjnej w [...], nie było pełne. W orzeczeniu tym bowiem stwierdzono również występowanie u konia mocno wyrośniętych kopyt i jego stan polegający na sprawianiu trudności w podstawowej obsłudze. Z drugiej natomiast strony należałoby ocenić, czy zeznania funkcjonariuszy Policji, przesłuchanych przez organ I Instancji mogły być uznane za wystarczające dla wydania zaskarżonej decyzji. Wprawdzie, odnosząc się do tych zeznań Kolegium wskazało, że (cyt.): "asystujący policjanci nie mają żadnego interesu w sprawie", ale podkreślenia wymaga, że przesłuchani w charakterze świadków policjanci częstokroć albo zasłaniali się brakiem pamięci co do danej kwestii, albo twierdzili że w danej czynności nie uczestniczyli. Tego rodzaju zeznania z reguły nie wnoszą zatem do sprawy istotnych treści, zwłaszcza, gdy w swej treści są do siebie bardzo podobne ( zeznania policjantów były złożone w różnym czasie, to jest w odstępie jednego dnia). Znamienne także w niniejszej sprawie było, że jednym z dowodów, na którym opierała się zaskarżona decyzja była opinia weterynaryjna z dnia 8 listopada 2018 r. wystawiona przez lekarza weterynarii M. S.. Lekarz ten był jednak także przesłuchany jako świadek, gdyż uczestniczył w interwencji. Przedstawiając zaś motywy wydania zaskarżonej decyzji Kolegium odwoływało się tylko do wyżej wspomnianej opinii, a pominęło treść zeznań tego świadka. Zeznał on zaś, że (cyt.): Wg mojej oceny warunki w których były utrzymywane konie nie były najlepsze i można było dostrzec zaniedbania. Właściciel koni początkowo był spokojny jednakże po paru minutach był niegrzeczny i opryskliwy. (...). Uważam, że było konieczne zabranie konia...". Z tych więc powodów skład orzekający uznał, że zarzuty kasacyjne oparte na wyżej przytoczonych przepisach kodeksu postępowania administracyjnego były zasadne. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki winien natomiast ocenić zaskarżoną decyzję przede wszystkim kierując wskazaniami i uwagami przedstawionymi powyżej. Dopiero zaś, gdyby Sąd doszedł do przekonania, że decyzja ta spełnia mimo wszystko wszystkie istotne wymagania procesowe, winien przystąpić do jej oceny pod katem materialnoprawnym. W tej sytuacji, biorąc powyższe pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 185 § 1 w zw. z art. 182 § 2 p.p.s.a. – orzekł jak w sentencji.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 20 lipca 2022
- Symbol z opisem
- 6168 Weterynaria i ochrona zwierząt
- Hasła tematyczne
- Ochrona zwierząt
- Skarżony organ
- Samorządowe Kolegium Odwoławcze~Samorządowe Kolegium Odwoławcze
- Sędziowie
- Elżbieta Kremer /przewodniczący/ Jolanta Rudnicka Monika Nowicka /sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
art. 10 § 1 1 art 79 w zw z art 6 i art 8 § 1, art 84 § 1 · Dz.U. 2022 poz. 2000
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny