Sygnatura
VI SA/Wa 24/21
VI SA/Wa 24/21 - Wyrok WSA w Warszawie z 2021-04-09
Wynik
Oddalono skargę
- Sąd
- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
- Data orzeczenia
- 9 kwietnia 2021
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek (spr.) Sędzia WSA Sławomir Kozik po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 9 kwietnia 2021 r. sprawy ze skargi A. M. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2020 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
W dniu 15 października 2018 r. do Urzędu Patentowego RP, dalej "UP", Urząd" lub "organ" wpłynął wniosek S. z siedzibą w L. dalej jako "Wnioskodawca" o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "Dziewuchy Dziewuchom" o numerze [...]. Powyższe prawo ochronne udzielone zostało na rzecz A. M. dalej "Uprawniona", "Skarżąca" lub "Strona" zamieszkałej w W., a sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczania towarów i usług zawartych w klasach: 16, 18, 21, 25, 35, 36, 38, 41, 44 oraz 45 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług. Wnioskodawca wskazał jako podstawę prawną wniosku art. 1291 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (tekst jedn.: Dz. U. z 2020 r., poz. 286 ze zm) dalej "p.w.p.". Uzasadniając żądanie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy Wnioskodawca podniósł, że jest członkiem ruchu społecznego [...] powstałego w kwietniu 2016 r. i zawiązanego na forum społecznościowym. Wyjaśnił, że ruch społeczny ma ogólnopolski charakter, a jego celem jest monitorowanie działań polityków i doniesień medialnych w sprawach praw kobiet. Ruch ten prowadzi ponadto działalność edukacyjną polegającą na informowaniu społeczeństwa o wszelkich próbach zmian przepisów prawnych dotyczących praw kobiet, a także organizuje spotkania, debaty, protesty i manifestacje. Działa w celu osiągnięcia korzyści społecznych, a nie dla osobistych korzyści majątkowych. Zdaniem wnioskodawcy, o zgłoszeniu spornego znaku towarowego w złej wierze przesądza "próba zawłaszczenia" oznaczenia "Dziewuchy Dziewuchom", która nastąpiła po ponad półtora roku od rozpoczęcia działalności wspomnianego ruchu społecznego., na rzecz którego działało wielu osób Uprawniona natomiast była jedną z kilku inicjatorek aktywizacji społeczeństwa i nie daje jej to prawa do wyłącznego korzystania z oznaczenia, na którego rozpoznawalność pracowało wiele osób, w tym członkinie stowarzyszenia Wnioskodawcy. Poprzez uzyskanie przez Uprawnioną prawa ochronnego na oznaczenie, które było już rozpoznawalne dla identyfikacji ruchu społecznego i stało się dobrem wspólnym zaistniała sytuacja, w której ruch [...] nie będzie mógł dalej swobodnie korzystać ze swej nazwy, a wysiłek osób działających na jego rzecz zostanie sprzeniewierzony. Wskazał także, że lokalne grupy ruchu (m.in. z W., L., T. i R.) otrzymały zawiadomienie o konieczności zmiany nazw grup w serwisie Facebook z uwagi na ochronę spornego znaku towarowego. Wnioskodawca stwierdził, że sam ww. portal "zlikwidował co najmniej trzy grupy lokalne, na skutek zgłoszenia administratorom portalu, jakoby oznaczenie ich jako Dziewuchy Dziewuchom naruszało prawa Uprawnionej w ocenie wnioskodawcy zgłoszenie znaku towarowego przez prywatną osobę fizyczną zmonopolizowało oznaczenie, które bez wcześniejszego zaangażowania wielu osób nie nabrałoby tak silnego charakteru odróżniającego. Wnioskodawca podniósł, że złą wiarę można opisać jako "działanie odbiegające od przyjętych zasad etycznego zachowania i uczciwych praktyk handlowych i zawodowych". Wskazał na identyczność lub łudzące podobieństwo spornego znaku towarowego i nazwy stosowanej wcześniej, znajomość faktu używania takiego oznaczenia oraz na nieuczciwy zamiar właściciela znaku towarowego. Wnioskodawca stwierdził także, że członkinie ruchu podjęły próbę wyjaśnienia sytuacji i polubownego rozwiązania konfliktu z uprawnioną, jednakże uprawniona nie wyraziła woli rozpoczęcia rozmów. Zdaniem wnioskodawcy, sporny znak towarowy uzyskał ochronę do oznaczania różnorodnych towarów, które mogą być sprzedawane jako akcesoria (gadżety] dla promowania ruchu społecznego [...], a także dla usług, które są świadczone w ramach jego działalności charytatywnej. Prowadzić zaś to może do możliwości konfuzji i przeczyć funkcji identyfikacyjnej znaku towarowego. Uprawniona w piśmie z dnia 26 listopada 2018 r. wniosła o oddalenie wniosku i podniosła, że zarzuty podniesione we wniosku pomijają cele i funkcje prawa ochronnego na znak towarowy. Wskazała, że wnioskodawca nie posiada interesu prawnego w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego, gdyż powołuje się na interes pozbawionego podmiotowości ruchu społecznego. Uprawniona stwierdziła również, że zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze był już bezskutecznie podnoszony na etapie uwag do zgłoszenia znaku towarowego, a Urząd Patentowy zbadał wszystkie bezwzględne przesłanki udzielenia prawa ochronnego. Zdaniem uprawnionej o braku złej wiary świadczy chronologia zdarzeń, gdyż S. z siedzibą w L. zostało zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym w lutym 2018 r., natomiast facebookowa strona "[...]" i towarzysząca stronie grupa dyskusyjna utworzone zostały przez uprawnioną w dniu 1 kwietnia 2016 r., zaś zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w sierpniu 2017 r. W ocenie Uprawnionej Wnioskodawca powołuje się na niezorganizowany prawnie ruch społeczny nazywając go "ruch społeczny [...]". Uprawniona podniosła, że Wnioskodawca wskazując na "zawiązanie się" ruchu oraz "ukształtowanie jego struktury" mylnie sugeruje, że istnieje taki podmiot, a co za tym idzie, że może nabywać prawa i obowiązki, w tym wprowadzać do obrotu towary oznaczane spornym znakiem towarowym. Zdaniem uprawnionej nie można także wywodzić, że jej celem było uniemożliwienie osobie trzeciej wejścia na rynek czy też zgłoszenie oznaczenia, które będzie ograniczało konkurencję w oferowaniu towarów określonego rodzaju. Uprawniona stwierdziła, że nie pozostaje w stosunkach handlowych z wnioskodawcą ani z jakimkolwiek ruchem społecznym tzw. "[...]". Podniosła także, że w dniu 31 sierpnia 2018 r. ustanowiła w drodze aktu notarialnego Fundację [...], której cele są zbieżne z celami jakie uprawniona nakreśliła w założonej przez siebie grupie na portalu facebook. Fundacja ta będzie uprawniona do korzystania ze spornego znaku towarowego. W piśmie z kolei z dnia 23 stycznia 2019 r. Skarżąca oświadczyła, że Fundacja [...] została zarejestrowana w dniu 20 grudnia 2018 r. Fundacji tej uprawniona udzieliła umowy licencyjnej pełnej dotyczącej nieodpłatnego i nieograniczonego używania spornego znaku towarowego. Stwierdziła również, że celem zgłoszenia znaku było oznaczanie nim towarów i usług, oferowanie ich oraz wykorzystywanie pozyskanych środków na cele zbieżne z działalnością założonej fundacji. Wnioskodawca w piśmie z dnia 13 lutego 2019 r. podniósł, że powołanie Fundacji [...] i udzielenie na jej rzecz licencji na korzystanie ze spornego znaku towarowego są działaniami pozornymi, podjętymi w celu wzmocnienia pozycji procesowej uprawnionej, która dodatkowo nie przedstawiła żadnych obiektywnie sprawdzalnych dowodów, które potwierdzałyby chociażby intencję powołania fundacji w dacie zgłoszenia spornego znak towarowego. Wnioskodawca stwierdził, że ze statutu fundacji wynika, że jest ona zupełnie zależna od woli uprawnionej, która może dowolnie modyfikować jej cele. W tych zaś okolicznościach, zdaniem Wnioskodawcy, fakt powołania fundacji nie wpływa na ocenę intencji Uprawnionej. Wnioskodawca wskazał również, że w odpowiedzi na wniesione uwagi Uprawniona nie wspominała o zamiarze założenia fundacji, podobnie jak w wezwaniu grup na fecebookach zaprzestania używania oznaczenia. Wnioskodawca ponownie podniósł, że odbiorcy mogą nabywać towary opatrzone spornym oznaczeniem, które wypromowane zostało jako ogólnopolski ruch społeczny na rzecz praw kobiet. Wskazał, że znak towarowy został zgłoszony po kilkunastomiesięcznym, trwającym od kwietnia 2016 r., okresie jego używania przez liczne i znaczące grupy "[...]" z Polski i zagranicy, do którego to używania były zachęcane przez tzw. "matecznik" vel "grupę założycielską", do której należała uprawniona. Stwierdził, że uprawniona, zgłaszając sporny znak towarowy, dopuściła się nadużycia swoich praw podmiotowych, blokując korzystanie z niego przez te same podmioty i osoby, które wcześniej do tego zachęcała, i które, idąc za jej namową, w dobrej wierze, działając charytatywnie, zbudowały rozpoznawalność oznaczenia "Dziewuchy Dziewuchom". Odnosząc się do twierdzeń uprawnionej Wnioskodawca podniósł, że w niniejszym postępowaniu nie jest wymagane wykazanie istnienia interesu prawnego, a w kontekście zarzutu zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze brak jest także wymogu powoływania się przez wnioskodawcę na własne, wcześniejsze prawa. Wnioskodawca powołał również dowody na okoliczność postrzegania działalności społecznej pod szyldem "Dziewuchy Dziewuchom" przez działaczki, sympatyków i krytyków, a także przytoczył wypowiedzi uprawnionej składane przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony. Za niezgodne z zasadami współżycia społecznego Stowarzyszenie uznało sytuację, kiedy po prawie półtora roku, trwania tej działalności, zgłasza ona na swoją rzecz znak towarowy i natychmiast po uzyskaniu prawa zaczyna "ścigać" te same osoby, które dotychczas nawoływała do wspólnego działania w ramach ruchu społecznego "[...]", i które swoją charytatywną działalnością zbudowały rozpoznawalność oznaczenia "Dziewuchy Dziewuchom". Ponadto w piśmie tym wskazano, że uprawniona użyła spornego oznaczenia do promocji własnej marki odzieżowej [...] podejmując w tym samym czasie działania zachęcające do aktywnego wspierania ruchu społecznego. Powołując się na załączone do akt sprawy dowody wskazał, że uzyskanie prawa ochronnego przez uprawnioną spotkało się z negatywnym odzewem społeczeństwa i przedstawicieli mediów, a uprawniona niezasadnie deprecjonuje skalę negatywnej reakcji na zawłaszczenie przez nią oznaczenia "Dziewuchy Dziewuchom". Uprawniona w piśmie z dnia 6 marca 2019 r. podkreśliła, że bezsporne pozostaje, że wymyśliła nazwę "[...]", a grupa o tej nazwie zainspirowała aktywne działania licznych osób określających się mianem tzw. "dziewuch". W ocenie Uprawnionej "Dziewuchy Dziewuchom", są czymś/kimś innym niż wspomniane "dziewuchy". Zdaniem uprawnionej także powoływanie się na "ruch społeczny" jest irrelewantne w niniejszej sprawie. Uprawniona podniosła, że "ruch" nie jest podmiotem prawa, nie jest bytem formalnym, ani skonkretyzowanym. W konsekwencji, zdaniem uprawnionej, nie można występować w imieniu ruchu, "ponieważ wspólne działanie nie jest strukturą, która wymagałaby jakiegokolwiek przedstawicielstwa". Uprawniona stwierdziła, że administrowanie grupą "[...]" to dla niej działalność codzienna i konieczna, a niezależnie od tej działalności prowadzi działalność gospodarczą. Wskazała, że prowadzi aktywnie prawdopodobnie najliczniejszą w Polsce grupę kanałów społecznościowych o charakterze feministycznym. Podniosła, że zarzutowi działania w złej wierze przeczą cele zgłoszenia związane z odróżnianiem działalności, towarów i usług pochodzących od uprawnionej od towarów i usług osób trzecich oraz oznaczanie towarów i usług znakiem towarowym, ich oferowanie, a następnie wykorzystywanie pozyskanych środków na słuszne cele. Uprawniona oświadczyła jednocześnie, że nie jest jej intencją wykorzystanie znaku towarowego "Dziewuchy Dziewuchom" w działalności jej firmy odzieżowej [...]. Stwierdziła, że marka odzieżowa [...] "nijak się ma do towarów i usług" wskazanych dla spornego znaku towarowego. Uprawniona podniosła także, że uzyskanie prawa ochronnego na sporny znak towarowy i korzystanie z niego przez uprawnioną w żaden sposób nie kolidują z działalnością np. "[...]" czy "[...]". Czym innym są bowiem "dziewuchy" - np. "[...]", a czym innym strona i grupa w serwisie społecznościowym Facebook o nazwie "[...]". Uprawniona wyjaśniła, że administratorki grupy, w tym ona sama podjęły pod koniec 2016 r. próbę nawiązania z niektórymi "dziewuchami" bardziej zorganizowanej współpracy, czemu miała służyć internetowa grupa tzw. "łączniczek". Jednak wobec małej aktywności, braku współpracy czy wspólnej wizji, dalsze próby łączenia grupy "[...]" z innymi "[...]" okazały się bezcelowe, a grupa łączniczek została zamknięta przez Uprawnioną. Uprawniona stwierdziła także, że nigdy nie podpisywała z nikim jakichkolwiek umów o współpracy, nie składała tego typu deklaracji, a z samym Wnioskodawcą czy jego członkiniami miała sporadyczny kontakt. Podniosła, że zdawała sobie sprawę, że założenie fundacji lub stowarzyszenia wymaga czasu i nie wyklucza równoległego uzyskania ochrony znaku. Uprawniona stwierdziła, że wniosek o rejestrację tego znaku złożyła z intencją wyraźnego odróżnienia założonej przez nią inicjatywy od projektów naśladowczych, które powstały w następstwie popularności powołanej przez nią grupy dyskusyjnej. Wnioskodawca w piśmie z dnia 26 kwietnia 2019 r. ponownie podkreślił, że nie twierdził, że uprawniona nie ma zasług w zakresie działalności na rzecz kobiet. W ocenie wnioskodawcy bezprawne jest natomiast uzyskanie przez nią prawa wyłącznego na sporny znak towarowy w sytuacji, gdy oznaczenie to od ponad roku było przez nią udostępniane i propagowane do używania jako nazwa ruchu społecznego, a liczne osoby zaangażowały się (za namową uprawnionej) w promocję i popularyzację tej nazwy jako oznaczenia oddolnego, spontanicznego ruchu społecznego, bez świadomości, ze działają charytatywnie na rzecz budowania rozpoznawalności prywatnego znaku towarowego zastrzeżonego na rzecz uprawnionej. Wnioskodawca stwierdził, że istnienie na facebooku grupy "[...]" i strony internetowej [...] nie zmienia faktu, że na ich bazie, z inicjatywy i za namową uprawnionej i jej współpracownic, powstał i działał dzięki zaangażowaniu licznych osób i organizacji ruch społeczny o tej samej nazwie. Podniósł, że tzw. "matecznik" opracował i przedstawił administratorkom i "łączniczkom" w październiku 2016 r. schemat struktury organizacyjnej "[...]". Wnioskodawca stwierdził, że w lipcu 2017 r. zerwano współpracę z "regionami" w sposób nagły, przez co zniweczone zostały budowane przez ponad rok zręby struktury ruchu. W ocenie Wnioskodawcy do tego momentu Uprawniona i inne administratorki zgodnie utrzymywały, że "[...]" to ruch społeczny. Wnioskodawca podtrzymał twierdzenie, że przez okres 2 lat i 4 miesięcy od rozpoczęcia używania spornego znaku towarowego uprawniona nie wspominała o swoim zamiarze ustanowienia fundacji. Podkreślił, że "[...]" nadal są postrzegane jako ruch społeczny, w tym przez media i inne organizacje kobiece. Podniósł, że to, że uprawniona pierwsza nazwała swoją grupę "[...]" nie jest kwestionowane. Jednak uprawniona pomija fakt, że za jej zgodą i namową inne grupy "[...]" powstawały już od początku istnienia jej grupy i mają równie długi staż. Zdaniem wnioskodawcy nazwa "[...]" stała się popularna w Polsce dzięki lokalnym grupom aktywistek. Również osoby publiczne, które włączyły się w promowanie ruchu były przekonane, że promują ruch społeczny. Wnioskodawca stwierdził także, że wszystkie grupy regionalne nazywały się pierwotnie tj. od kwietnia 2016 r. do kwietnia 2018 r. według schematu: "[nazwa lokalna] [...]", co było uzgodnione z uprawnioną. Uzgodnienia te miały miejsce na niecały miesiąc przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego. Tymczasem wbrew tym ustaleniom, w kwietniu 2018 r., po otrzymaniu przez uprawnioną decyzji warunkowej o udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy, podjęte zostały przez uprawnioną działania w celu zakazania używania spornego znaku towarowego przez grupy regionalne. Zdaniem wnioskodawcy, uprawniona bez ostrzeżenia zgłosiła ich strony do administracji Facebooka jako naruszające prawo do znaku towarowego lub wysyłała im wezwanie do zmian nazwy, pod groźbą usunięcia stron. Wnioskodawca stwierdził, że to jedyny powód, dlaczego grupy te obecnie nie używają swojej pierwotnej nazwy, czyli zawierającej sformułowanie "Dziewuchy Dziewuchom", a jedynie nazwę o strukturze: "[nazwa lokalna] Dziewuchy". Podniósł ponadto, że uprawniona nie poinformowała o zamiarze zgłoszenia znaku towarowego na grupie "[...]", fanpage'u, Instagramie, ani nie poinformowała o tym grup regionalnych "[...]" mimo, że w założeniach działania ruchu "[...]" była deklarowana transparentność. Uprawniona w piśmie z dnia 4 czerwca 2019 r. ponownie podniosła, że w świetle wypracowanego orzecznictwa nie jest możliwe przypisanie jej złej wiary w zgłoszeniu spornego znaku towarowego. Podniosła, że nie tylko jest autorką oznaczenia "Dziewuchy Dziewuchom", ale także pierwsza używała sporne oznaczenie. Zamiarem uprawnionej było też używanie znaku towarowego o czym świadczy stosowanie go przez Fundację [...]. Na rozprawie w dniu [...] października 2019 r. przesłuchane zostały w charakterze świadków: M. S., K. I. oraz K. A. Uprawniona w piśmie z dnia 29 stycznia 2020 r. podkreśliła, że wbrew oświadczeniom osób trzecich, dołączonym do akt sprawy, nie wysyłała do wnioskodawcy ani innych osób żądania zmiany nazwy strony czy grupy na platformie Facebook ani nie usunęła tychże grup i stron z serwisu. Również K. A. nie nakłaniała wnioskodawcy do zmiany nazwy prowadzonych przez niego kanałów społecznościowych. Tym samym wśród kanałów czasowo zawieszonych przez administrację serwisu Facebook nie było kanału kierowanego przez wnioskodawcę. Żadna też z grup (ani stron, których dotyczyło zawieszenie) nie wchodziła w skład "[...]". Uprawniona stwierdziła, że sugerowanie, że "działanie K.A. było zamachem na "ruch społeczny" jest (...) przykładem kreowania teorii spiskowej, która ma pozycjonować Wnioskodawcę jako ofiarę, a Uprawnioną jako napastnika". Dodała, że stanowisko przedstawione w niniejszym piśmie ma na celu wykazanie, że "jest to świadoma manipulacja wnioskodawcy wpisana w strategię umacniania swojego wizerunku poprzez publiczne oczernianie uprawnionej". Uprawniona ponownie wskazała także, że udzieliła nieodpłatnej, nieograniczonej licencji na korzystanie ze znaku "Dziewuchy Dziewuchom" Fundacji [...]. Oświadczyła, że po zakończeniu sporu znak zostanie przeniesiony na ww. fundację. Stwierdziła także, że rejestracja spornego znaku towarowego nie jest i nie była jej potrzebna ani do prowadzenia, ani do promocji własnej działalności gospodarczej. W ocenie uprawnionej, upływ czasu jaki nastąpił od rejestracji tego oznaczenia potwierdza, że żadne zarzuty sformułowane wobec niej nie "zmaterializowały się". Uprawniona podniosła, że ochrona znaku towarowego była ważnym krokiem w zapobieganiu wykorzystywania nazwy "Dziewuchy Dziewuchom" przez osoby trzecie. Uprawniona przytoczyła przykłady takich działań związanych m.in. ze zbiórką pieniędzy, ich podziałów czy też warunków wynagradzania osób trzecich. Uprawniona zakwestionowała znaczenie oraz faktyczne możliwości wnioskodawcy w organizacji Marszu Kobiet w L. Stwierdziła, że za potencjał organizacyjny tego przedsięwzięcia odpowiadały struktury lokalnego KOD-u, przy czym działaczki tego ruchu, bez konsultacji z uprawnioną, instrumentalnie wykorzystały nazwę "Dziewuchy Dziewuchom", aby zrealizować konkretne zadanie. Uprawniona podkreśliła, że organizacja tej demonstracji nie byłą z nią konsultowana i nie stanowi dowodu na współpracę między stronami. Jednocześnie stwierdziła, że inicjatywa jej od początku była ponadpartyjna, a regulamin grupy zakazywał agitacji politycznej. Natomiast "niektóre członkinie wnioskodawcy zaprzęgły znak Dziewuchy Dziewuchom do politycznej gry", co jest niezgodne z intencją autorki znaku. Uprawniona podniosła także, że począwszy od dnia założenia grupy "[...]" w serwisie Facebook, dezinformacje na jej temat szerzyły media, a pierwsze materiały jakie ukazały się np. w [...] całkowicie pomijały rolę administracji grupy. Uprawniona przedstawiła historię kierowanych wobec niej oskarżeń. Stwierdziła, że w kwietniu 2016 r. jedynie w przypadku czterech organizowanych wówczas wydarzeń, w tekście zaproszeń internetowych, pojawiły się niekonsultowane z uprawnioną odniesienia do nazwy "Dziewuchy Dziewuchom". Zdaniem uprawnionej dowodzi to jedynie, że "nazwa stała się narzędziem rebrandingu partyjnego oraz sposobem na zwrócenie uwagi na wydarzenia organizowane poza strukturą ruchu". Uprawniona podniosła także, że sama, podobnie jak inne administratorki grupy "[...]", włączała się w liczne działania w przestrzeni online oraz offline. Zakwestionowała twierdzenie, że w 2018 r. z grona administratorek usunięto część moderatorek związanych z ruchami regionalnymi. Uprawniona podniosła również, że nie jest naganne podejmowanie działań na rzecz dobra publicznego przez osoby prowadzące jednocześnie własną działalność gospodarczą. Niemniej uprawniona powtórzyła, że strona przeciwna manipulacyjnie powiązała "profil działalności gospodarczej uprawnionej z insynuacjami o jej potencjalnej nieuczciwości, arbitralnie uznając, że jako "osoba prywatna" ma zamiar kapitalizować zyski wykorzystania znaku Dziewuchy Dziewuchom na prywatny użytek". Stwierdziła, że nigdy nie wykorzystała w swojej działalności gospodarczej ani pracy ani zaangażowania tysięcy osób. Odnosząc się do twierdzeń, że w dniu 19 kwietnia 2018 r. "kilka stron i grup z "[...]" w nazwie zostało usuniętych przez administratorów Facebooka na wniosek "matecznika" uprawniona stwierdziła, że "W rzeczywistości zgłoszenia dokonała indywidualnie K.A., co pozostaje bez związku z działaniami uprawnionej i innych członkiń matecznika". Uprawniona oświadczyła jednocześnie, że nie miała wpływu na osobistą decyzję K.A. i nie ponosi odpowiedzialności za jej działania. Uprawniona przywołała przykłady wykorzystywania znaku przez osoby trzecie, co utrwaliło wizerunek grupy "[...]" jako organizatorek protestów ulicznych, a co nie było zgodne z celami tej grupy. Uprawniona dokonała własnej oceny zeznań świadków przesłuchiwanych na rozprawie w dniu [...] października 2019 r. Uprawniona w piśmie z dnia 16 marca 2020 r. ponownie stwierdziła, że wnioskodawca w toku postępowania nie wykazał, że zgłoszenie znaku towarowego dokonane zostało w złej wierze. W szczególności wnioskodawca nie wykazał, że uprawniona podejmowała działania odbiegające od powszechnie przyjętych zasad etycznego zachowania czy uczciwych praktyk handlowych i zawodowych, bądź też nakierowanych na pokrzywdzenie podmiotów trzecich. Uprawniona stwierdziła, że wykazała jednocześnie, że zgłoszenia znaku dokonała z intencją jego używania, czego materialnym przejawem są działania prospołeczne podejmowane z wykorzystaniem oznaczenia "Dziewuchy Dziewuchom" zarówno przez samą uprawnioną, jak również przez Fundację [...], która uzyskała od uprawnionej licencję na korzystanie ze spornego znaku towarowego. Stwierdziła także, że wnioskodawca nie wykazał, aby uprawniona pozostawała z nim (lub jakimkolwiek "ruchem społecznym") w stosunkach handlowych, co mogłoby stanowić potencjalną płaszczyznę do podejmowania przez uprawnioną działań w złej wierze. Podkreśliła, że zgłosiła oznaczenie będące utworem, którym od samego początku oznaczała stworzoną przez siebie stronę i grupę na Facebooku, i którą od początku administruje angażując się w działalność pro kobiecą. Wskazała jednocześnie na niezależny charakter swojej działalności od bliżej nieokreślonego ruchu społecznego. Wnioskodawca w piśmie z dnia 23 marca 2020 r. ponownie przytoczył dowody na okoliczność postrzegania oznaczenia "Dziewuchy Dziewuchom" jako nazwy oddolnego ruchu społecznego oraz wiedzy i akceptacji takiego postrzegania przez uprawnioną i jej najbliższe współpracowniczki z grona tzw. "matecznika", a także na okoliczność podejmowanych przez uprawnioną i jej współpracowniczki prób założenia stowarzyszenia "[...]". Wnioskodawca podniósł, że ujawnione w sprawie dowody wskazują, że uprawniona oraz trzy administratorki grupy dyskusyjnej na Facebooku stworzyły w 2016 r. odnośne komunikaty, a następnie podtrzymywały wrażenie, że są koordynatorkami (tak zwanym "[...]") ogólnopolskiego ruchu społecznego "[...]" - zarówno w stosunku do lokalnych działaczek "[...]", jak i mediów, organizacji instytucji i darczyńców. Promowały "[...]" jako ruch społeczny i akceptowały używanie nazwy "[...]" przez lokalne działaczki, a także deklarowały chęć zarejestrowania stowarzyszenia [...] we współpracy z lokalnymi grupami. Urząd Patentowy po przeprowadzonym postępowaniu decyzją z [...] pażdziernika 2020 r., sygn. akt [...] unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "Dziewuchy Dziewuchom" o numerze [...] . UP rozpatrując niniejszą sprawę i dokonując oceny wszystkich okoliczności faktycznych wynikających z przedłożonego do akt sprawy materiału dowodowego stwierdził, że zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło w złej wierze (art.129 1ust.1 pkt 6 p.w.p.). W uzasadnieniu decyzji organ przedstawił stan faktyczny sprawy i szczegółowo przytoczył argumentację Uprawnionej i Wnioskodawcy. Odnosząc się do zarzutu złej wiary postawionego przez Wnioskodawcę, Urząd uznał, że zarzut złej wiary nie może być rozpatrywany i odnoszony wyłącznie do określonych, typowych jej postaci, lecz musi uwzględniać wszystkie okoliczności danej sprawy. Katalog czynników, które wskazują na naganny charakter zgłoszenia jest bowiem katalogiem otwartym, już z powyższego powodu nie jest wystarczające poprzestanie na ocenie, czy zgłoszone dokonane zostało w celach blokujących innego uczestnika obrotu gospodarczego lub w celach spekulacyjnych. W okolicznościach niniejszej sprawy, jak wskazuje organ, istotna jest sama obecność hasła "Dziewuchy Dziewuchom" w przestrzeni publicznej przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego i wykorzystywanie go przez różne osoby lub grupy osób w celu zamanifestowania swoich poglądów. Nie jest natomiast determinujące dla przedmiotowego rozstrzygnięcia sprawy ustalenie czy nazwa ta była jednocześnie nazwą ruchu społecznego, a zatem czy zaangażowanie tych osób spełniało kryteria "ruchu społecznego" i czy w konsekwencji ruch ten ostatecznie powstał przybierając de facto taką nazwę. W ocenie organu bezsporna pozostaje popularność powyższego hasła przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego (mającego, zdaniem uprawnionej określony "kapitał symboliczny"), którą uprawniona łączy z osiągnięciem "spektakularnego sukcesu" jej inicjatywy. A zatem uzyskana ochrona miała na celu nie odróżnianie towarów, lecz odróżnianie "inicjatyw" społecznych, tudzież "nazw kanałów społecznościowych". Miała w konsekwencji także służyć do zakazywania stosowania tego hasła nie w związku z obrotem gospodarczym, lecz przez inne osoby lub grupy zajmujące się tą samą co administratorki tematyką w obszarze działalności społecznej pro publico bono. Takie intencje zgłoszenia znaku towarowego potwierdza choćby żądanie kierowane do osób trzecich (lub grup), zajmujących się obroną praw kobiet, zmiany nazwy i usunięcie sformułowania "Dziewuchy Dziewuchom" w ciągu 48 godzin od momentu wyświetlenia wiadomości (tom II, karta 261). Następnie organ wyjaśnił, iż zgłoszenie i ochrona znaku towarowego nie może służyć uprawnionej, która sama odżegnywała się od "komercyjnego" wykorzystania znaku towarowego, jako narzędzia do działań innych niż gospodarcze, a więc np. jako pewnego rodzaju środka perswazji stosowanego przeciwko innym osobom posługującym się powyższym hasłem, a które nie identyfikują się z nim, (tak jak nie identyfikuje uprawniona), towarów lub usług, lecz występują publiczne dla zamanifestowania swoich poglądów. Tymczasem cel zgłoszenia znaku towarowego, zdefiniowany w art. 120 p.w.p., został określony dostatecznie jasno i precyzyjnie jako narzędzie identyfikacji źródła pochodzenia towarów. Pominięcie istoty znaku towarowego, a co za tym idzie funkcji jakie ma pełnić w obrocie, prowadziłoby do fałszywego wniosku, że zgłoszenie takiego oznaczenia ma na celu także ochronę np. nazw, pod którymi prowadzi się działalność społeczną, polityczną lub po prostu wypowiada się publicznie nazywając w określony sposób profile na portalach społecznościowych lub fora, niezależnie od tego czy znak ten faktycznie będzie służył uprawnionemu w obrocie gospodarczym. Znak towarowy nie zawiera jednak tak szerokiej definicji, pomimo że daje określone uprawnienia zakazowe, które mogą być kierowane przez uprawnionego wobec osób trzecich. Możliwość uzyskania ochrony dla znaku towarowego nie może prowadzić wyłącznie do uzyskania instrumentu prawnego dla samej możliwości formułowania zakazów, bez realizowania funkcji znaku towarowego przywołanych powyżej. Organ podkreślił również, że zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony przez uprawnioną nie może być także usprawiedliwione powołaniem Fundacji [...], która miałaby faktycznie stosować takie oznaczenie w obrocie gospodarczym. Zamiar wykorzystania w ten sposób znaku towarowego, w świetle składanych po jego zgłoszeniu oświadczeń uprawnionej, należy uznać za wtórny i związany z pomysłem na zagospodarowanie uzyskanego już prawa ochronnego. Sama uprawniona, jak wskazał organ, wyjaśniała w swoim stanowisku z dnia 21 kwietnia 2018 r., bezpośrednie powody zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym, uzasadniając je potrzebą "rozdzielenia" inicjatyw osób i grup, w tym działających na platformie facebook od własnej grupy dyskusyjnej. Natomiast niezależnie od twierdzeń wnioskodawcy dotyczących całkowitej zależności fundacji od uprawnionej oraz utrzymania ochrony na swoją rzecz, organ zauważył , że fundacja ta zarejestrowana została dopiero w dniu 20 grudnia 2018 r. (tom I, karta 157), czyli ponad rok po zgłoszeniu znaku towarowego i po wyjaśnieniach uprawnionej, składanych wskutek docierających do niej protestów i komentarzy. Mając na uwadze powyższe, UP uznało żądanie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "Dziewuchy Dziewuchom" o numerze [...], sformułowane na podstawie art. 1291 ust. 1 pkt 6 p.w.p., za zasadne. Z uwagi na wyjaśnienia i przedstawioną argumentację, przez organ w decyzji, wskazującą na zgłoszenie znaku towarowego w innym celu niż wykorzystanie go w obrocie gospodarczym, Urząd nie dokonywał ustaleń czy uprawnionej mogą przysługiwać inne prawa związane z określeniem "Dziewuchy Dziewuchom", a tym bardziej czy może zakazywać posługiwania się tym określeniem przez inne podmioty. Nie jest to bowiem rolą Urzędu Patentowego. W szczególności zatem poza ustaleniami niezbędnymi do wydania przedmiotowego rozstrzygnięcia pozostawało to czy uprawnionej przysługują określone prawa wynikające z posługiwania się tym określeniem jako nazwą grupy w serwisie społecznościowym facebook lub nazwą fora dyskusyjnego w sytuacji bycia jedną z administratorek takiej grupy lub czy też zestawienie dwóch wyrazów zaczerpniętych z języka polskiego może stanowić utwór, którego autorką, jak sama wskazywała, jest uprawniona. Organ wyjaśnił również, że zeznania przesłuchanych w charakterze świadków: M. S., K. I. oraz K. A. nie miały wpływu na przedmiotowe rozstrzygnięcie, gdyż koncentrowały się zasadniczo wokół akceptacji przez uprawnioną (lub jej braku) dla posługiwania się spornym oznaczeniem przez inne osoby i grupy oraz dotyczyły zdarzeń, które mogły być rozumiane jako etapy tworzenia się ruchu społecznego. Jak wynika zaś z treści uzasadnienia, będącego elementem niniejszej decyzji, okoliczności te co najwyżej potwierdzały funkcjonowanie spornego oznaczenia w przestrzeni publicznej. Sam cel zgłoszenia i towarzyszące uprawnionej zamiary związane ze zgłoszeniem zostały ocenione przez pryzmat jej oświadczeń oraz innych okoliczności przedstawionych w niniejszej decyzji. Postanowieniami z dnia [...] lutego 2020 r. oraz z dnia [...] października 2020 r. UP oddalił wnioski uprawnionej o przesłuchanie świadków: J. F. na okoliczności wskazane w piśmie z dnia 29 stycznia 2020 r. oraz piśmie z dnia 16 marca 2020 r. W ocenie organu także i w tym zakresie wskazane okoliczności nie dotyczyły istoty ustaleń dotyczących celu zgłoszenia spornego znaku towarowego. Bez znaczenia dla wyjaśnienia niniejszej sprawy pozostawało zatem to, czy uprawniona angażowała się w czynności zmierzające do sformalizowanej współpracy z wnioskodawcą, a także to jaki był charakter grupy założonej na portalu społecznościowym Facebook i jaka była liczba administratorek. Odnośnie braku zgody Uprawnionej na korzystanie ze spornego znaku towarowego przez osoby trzecie okoliczności te były już dostatecznie wyjaśniane przez obie strony postępowania, a organ przywoływał w niniejszym stanowisku wypowiedzi samej uprawnionej odnoszące się do posługiwania się tym oznaczeniem zarówno przed jak i po dokonaniu zgłoszenia. J. F. złożyła natomiast oświadczenie (tom IV, karta 747), którego treść koresponduje z okolicznościami, na które miałaby zeznawać. Następnie postanowieniami z dnia [...] lutego 2020 r. oraz z dnia [...] października 2020 r. Urząd oddalił wnioski Uprawnionej o przesłuchanie stron na okoliczności wskazane w piśmie z dnia 23 stycznia 2019 r., w piśmie z dnia 29 stycznia 2020 r. oraz w piśmie z dnia 16 marca 2020 r. Jednocześnie postanowieniem z dnia [...] lutego 2020 r. UP oddalił wniosek wnioskodawcy o przesłuchanie w charakterze strony A. K., prezeski zarządu S. na okoliczności wskazane w piśmie z dnia 26 kwietnia 2019 r. Organ stwierdził, że pełnomocnicy stron brali aktywny udział w toku postępowania składając pisma procesowe oraz wypowiadając się na rozprawach. Uprawniona korzystała z możliwości osobistego udziału w rozprawach i również mogła przedstawiać swoje stanowisko, a także składać stosowne oświadczenia. Nie istniały natomiast żadne przyczyny, dla których można byłoby uznać, że zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy był niewystarczający dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy lub też, że oświadczenia składane przez strony wymagały uzupełnienia lub dodatkowego wyjaśnienia. Tymczasem organ administracji prowadząc postępowanie powinien podejmować tylko te czynności, które są niezbędne do załatwienia sprawy. Z powyższą decyzją nie zgodziła się Skarżąca, która pismem z 23 grudnia 2020 r. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zaskarżonej decyzji zarzuciła: I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1) art. 255 ust. 4 p.w.p. przez naruszenie zasady sporności postępowania spornego i wykroczenie poza granice wniosku o unieważnienie prawa ochronnego poprzez unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "Dziewuchy Dziewuchom" w oparciu o okoliczności faktyczne, które nie zostały podniesione przez wnioskodawcę tj. w oparciu o (skądinąd błędne vide ppkt 2 poniżej) ustalenie jakoby Skarżąca nie zamierzała oznaczać towarów czy usług zgłoszonym znakiem towarowym, podczas gdy wnioskodawca we wniosku o unieważnienie prawa ochronnego nie podnosił tej okoliczności a zarzucał zupełnie inną, wręcz przeciwną okoliczność, jakoby Skarżąca zamierzała wykorzystywać znak towarowy "Dziewuchy Dziewuchom" w celu oznaczania nim odzieży swojego przedsiębiorstwa odzieżowego prowadzonego pod nazwą N., co miałoby świadczyć o jej złej wierze. 2) art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego przez dokonanie dowolnej (wybiórczej, pobieżnej i mało wnikliwej), a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, i w konsekwencji błąd w ustaleniach faktycznych, polegające na przyjęciu, że: - z (wybiórczo zacytowanego) oświadczenia Skarżącej, wyraźnie opisanego (co Organ pominął) pogrubioną czcionką "Znak towarowy Dziewuchy Dziewuchom® nie będzie wykorzystywany do celów prywatnych" (tom III, karta 412 verte), wynika iż "uprawniona nie zamierzała używać znaku towarowego w celu odróżniania towarów i stosowania go w obrocie gospodarczym" podczas gdy z oświadczenia tego wynika jedynie, że Skarżąca nie zamierzała wykorzystywać tego znaku towarowego w działalności swojego przedsiębiorstwa odzieżowego prowadzonego pod nazwą N. (rzekomo planowane przez Skarżącą używanie tego znaku w działalności swojego przedsiębiorstwa odzieżowego było przedmiotem zarzutów pod adresem Skarżącej, do których odnisła się ona w przedmiotowym oświadczeniu), nie wynika zaś aby Skarżąca nie zamierzała w ogóle wykorzystywać znaku do oznaczania towarów i usług (przeciwnie, intencją Skarżącej od początku było korzystanie z tego znaku towarowego również w celu oznaczania towarów i usług, a to celem pozyskania środków na realizację słusznych celów pro kobiecych czy szerzej pro społecznych), - z fragmentu oświadczenia Skarżącej, w którym mowa m.in. "Zastrzeżenie znaku jest na ten moment jedynym sposobem na zapobieżenie jego używania przez osoby niepowołane" (tom III karta 406 verte) wynika iż »uzyskana ochrona miała na celu nie odróżnianie towarów, lecz odróżnianie" inicjatyw " społecznych, tudzież " nazw kanałów społecznościowych"«, podczas gdy zastrzeżenie znaku w celu zapobieżenia używania przez inne osoby (w tym w dzisiejszych czasach zwłaszcza w serwisach czy - jak pisze organ - kanałach społecznościowych) jest modelowym działaniem osoby planującej m.in. poczynić inwestycje i oznaczać swoje wysokiej jakości towary danym znakiem; chęć odróżnienia własnych kanałów w mediach społecznościowych od cudzych kanałów w mediach społecznościowych nie pozostaje w stosunku alternatywy rozłącznej z chęcią oznaczania towarów czy usług danym znakiem towarowym (przeciwnie, są to cele komplementarne i zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego i biznesowego stanowią regułę), - z oświadczeń Skarżącej publikowanych w związku ze zgłoszeniem znaku towarowego Dziewuchy Dziewuchom, o których mowa w tiret pierwszym i drugim powyżej (tom III karta 406 verte i 412 verte) wynika brak woli oznaczania towarów czy usług tymże znakiem, podczas gdy z oświadczeń tych wynika wprost, że znak był już używany przez Skarżącą i jej współpracowniczki choćby do prowadzenia zbiórki funduszy na cele dobroczynne (vide zbiórka pod linkiem https://pomagam.pl/dziewuchy prowadzona pod znakiem "Dziewuchy Dziewuchom"), a zgłoszenie Skarżącej i prawo ochronne na znak towarowy Dziewuchy Dziewuchom obejmują m.in. klasę 36: zbiórki funduszy na cele dobroczynne. II. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie 1) art. 129 1 ust. 1 pkt 6 p.w.p. przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że ochrona oznaczenia w mediach czy serwisach społecznościowych w internecie (korzystanie ze znaku w celu odróżnienia od innych osób czy grup), komplementarna w ocenie Skarżącej z wolą oznaczania danym zgłoszonym znakiem towarów i usług, stanowi wyraz złej wiary w momencie zgłoszenia znaku, 2) art. 120 ust. 1 p.w.p., przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że ochrona znaku w mediach czy serwisach społecznościowych w internecie (korzystanie ze znaku w celu odróżnienia od innych osób czy grup) implikuje brak woli oznaczania towarów zgłoszonym znakiem towarowym (i odróżniania jednych towarów od innych), podczas gdy uprzednia ochrona własnych oznaczeń (w tym w szczególności w internecie) zazwyczaj poprzedza wprowadzenie do obrotu towarów oznaczonych danym oznaczeniem . W odpowiedzi na skargę organ, wniósł o jej oddalenie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2167 z późn. zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, dalej: "p.p.s.a."), sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) - c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). W rozpoznawanej sprawie, żadna z wyżej wymienionych przesłanek nie zachodzi, nie było więc podstaw, do wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji. Wydając rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie organ wskazał na samoistną przesłankę unieważnienia znaku towarowego tj. na 129 1 ust.1 pkt 6 p.w.p. Sąd podziela stanowisko organu, że przy rejestracji przedmiotowego znaku towarowego doszło do naruszenia na 129 1 ust.1 pkt 6 p.w.p. zgodnie z którym nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie jeżeli zostało zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Zgłoszenie znaku w złej wierze stanowi bezwzględną przesłankę wyłączającą udzielenie prawa wyłącznego. W doktrynie i judykaturze wskazuje się różne formy zjawiskowe zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Przede wszystkim wskazuje się na zgłoszenie cudzego znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku. Jako przypadek zgłoszenia znaku towarowego kwalifikuje się zgłoszenie danego znaku w celach spekulacyjnych, charakteryzujące się przede wszystkim brakiem zamiaru używania danego znaku przez podmiot go zgłaszający przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od przedsiębiorców zainteresowanych używaniem danego oznaczenia w charakterze znaku towarowego. Za zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze uznaje się także, takie działanie osoby, która dokonując zgłoszenia ma świadomość, lub z zachowaniem należytej staranności może się dowiedzieć, że narusza w ten sposób cudze prawo - zarówno prawo podmiotowe o charakterze bezwzględnym, jak i wynikające z konkretnego stosunku prawnego zaistniałego pomiędzy zgłaszającym a daną osobą trzecią. Zła wiara wiąże się z powzięciem przez zgłaszającego informacji, które racjonalnie ocenione, powinny skłonić go do refleksji, że jego zgłoszenie może naruszać prawa w wykonywanej działalności gospodarczej przez inną osobę.( por. wyrok NSA z 19 października 2017r. II GSK 1701/17) Decydujące znaczenie ma w każdym przypadku stan świadomości i moment dowiedzenia się, że inna osoba przedmiotowego oznaczenia używa. Przy ocenie złej wiary nie istnieje konieczność związania przez organ tej oceny z towarami objętymi prawem ochronnym. Jak bowiem wynika z doktryny i orzecznictwa przy ocenie złej wiary organ bierze, przede wszystkim pod uwagę zachowanie zgłaszającego znak towarowy, które nosi znamiona działania nieuczciwego, czy sprzecznego z dobrymi obyczajami. Przy czym ponieważ nie ma jednego, uniwersalnego wzorca złej wiary należy w każdym przypadku brać pod uwagę okoliczności towarzyszące konkretnemu zgłoszeniu, na co wskazywał wielokrotnie w orzecznictwie TSUE (por. m.in. wyrok z dnia 11 czerwca 2009 r. C-529/07 w sprawie Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG przeciwko Franz Hauswirth GmbH, publik. LEX nr 498832) Zatem w postępowaniu o unieważnienie prawa w oparciu o przesłankę złej wiary – bez znaczenia pozostaje kwestia podobieństwa towarów lub/i usług opatrywanych spornym znakiem towarowym. Zła wiara musi być udowodniona i musi wynikać z okoliczności sprawy. Przepisy p.w.p., nie zawierają definicji pojęcia "złej wiary". Sąd podkreśla również, że znak towarowy pełni określoną funkcję w obrocie gospodarczym, mającą na celu odróżnienie towarów i usług jednego przedsiębiorcy od towarów i usług innych przedsiębiorców. Zgłoszenie znaku nie może służyć uzyskaniu przez stronę lepszej pozycji w konflikcie czy tak jak w rozpoznawanej sprawie zmonopolizowanie znaku przez jedna osobę fizyczną, którego przyczyna nie leży w samym znaku towarowym. W sprawach z zakresu prawa własności przemysłowej, dotyczących znaków towarowych, rolą, jaką prawa ochronne na znaki towarowe spełniają dla funkcjonowania rynku, tj. ich funkcji w obrocie, jest w szczególności odróżnieniu towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa (art. 120 ust. 1 p.w.p.) oraz z uwzględnieniem celu ustanowienia ochrony, którym jest nabycie prawa wyłącznego używania znaku towarowego (art. 153 ust. 1 p.w.p.). Z istoty i celu ustanowienia prawa ochronnego na znak towarowy wynika, że znak ten powinien w sposób rzeczywisty funkcjonować w obrocie gospodarczym. Jak wynika z art. 120 p.w.p. znakiem towarowym może być każde oznaczenie umożliwiające odróżnianie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Zgodnie z art.153 ust.1 p.w.p. przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej. Podkreślić również należy, że używanie znaku towarowego to "korzystanie", "stosowanie", czy "robienie użytku" z tego oznaczenia w obrocie gospodarczym w celu odróżnienia w obrocie oznaczonych nim towarów lub usług jednego przedsiębiorstwa od tego samego rodzaju towarów lub usług innego przedsiębiorstwa. Sama wykładnia pojęcia "używanie" znaku towarowego, gwarantująca utrzymanie prawa ochronnego, w istocie ma dowodzić takie stosowanie w obrocie posiadanego prawa, które nadal odróżnia towary uprawnionego od podobnych towarów konkurentów. Wykładnia rzeczywistego używania znaku towarowego, była przedmiotem licznych wypowiedzi sądów administracyjnych. Dominuje w tym orzecznictwie pogląd, że obowiązkowi używania znaku czyni zadość jedynie jego używanie w związku z towarem lub usługą, albowiem znak towarowy to odbity w świadomości odbiorcy związek oznaczenia towaru lub usługi. (np. wyrok WSA w Warszawie z dnia 21 lutego 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 1166/06). Przy ocenie pojęcia "używanie" można kierować się art. 153 ust. 1 p.w.p., który stanowi, że używanie znaku polega na używaniu go w sposób zarobkowy lub zawodowy. Z kolei artykuł 154 p.w.p. wskazuje, iż używanie znaku towarowego polega w szczególności na umieszczaniu tego znaku na towarach objętych prawem ochronnym lub ich opakowaniach, oferowaniu i wprowadzaniu tych towarów do obrotu, ich imporcie lub eksporcie oraz składowaniu w celu oferowania i wprowadzania do obrotu, a także oferowaniu lub świadczeniu usług pod tym znakiem, umieszczaniu znaku na dokumentach związanych z wprowadzaniem towarów do obrotu lub związanych ze świadczeniem usług. Ważne jest, żeby znak towarowy był używany w sposób rzeczywisty. (np. WSA w Warszawie w wyroku z dnia 9 października 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 3928/14, publ. LEX nr 1941266). Wykładnia ta znajduje potwierdzenie także w orzecznictwie europejskim. W sprawie Inter-Union Technohandel GmbH v. Urząd Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego (znaki towarowe i wzory) (OHIM) stwierdził m.in., że znak towarowy jest rzeczywiście używany wówczas, gdy korzysta się z niego zgodnie z jego podstawową funkcją, jaką jest zagwarantowanie, że towary i usługi, dla których został zarejestrowany, pochodzą z określonego przedsiębiorstwa, w celu wykreowania lub zachowania rynku zbytu dla tych towarów i usług, z wyłączeniem przypadków używania o charakterze symbolicznym, mającym na celu jedynie utrzymanie praw do znaku towarowego. Z "rzeczywistym używaniem" znaku towarowego mamy do czynienia wówczas, gdy jest on używany zgodnie z jego podstawową funkcją, jaką jest zagwarantowanie tożsamości pochodzenia towarów lub usług, których dotyczy rejestracja, w celu stworzenia lub zachowania rynku zbytu dla tych towarów lub usług; rzeczywiste używanie znaku nie obejmuje natomiast używania o charakterze symbolicznym wyłącznie w celu zachowania praw przyznanych przez znak. (por. wyrok NSA z dnia 10 lipca 2019 r. sygn. akt II GSK 2051/17. Nie budzi więc wątpliwości, iż podstawą funkcją znaku towarowego jest identyfikacja źródła pochodzenia towarów w obrocie gospodarczym, a przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku w sposób zarobkowy lub zawodowy. Za trafne zatem należy uznać stanowisko organu, iż zgłoszenie znaku towarowego nie może służyć ochronie np. nazw, pod którymi prowadzi się działalność społeczną, polityczną lub po prostu wypowiada się publicznie nazywając w określony sposób profile na portalach społecznościowych lub forach internetowych. Znak towarowy nie może służyć według wcześniej przedstawionych regulacji prawnych p.w.p., celom innym niż zawodowe, zarobkowe oraz prawa wyłącznego oznaczania towarów umożliwiające odróżnianie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Znak towarowy musi być rzeczywiście używany w obrocie gospodarczym. Przesłanek tych nie spełniał znak towarowy zgłoszony przez Skarżącą. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ szczegółowo przedstawił analizę i ocenę materiału dowodowego w tym bezpośrednie wypowiedzi Skarżącej, potwierdzające powyższe stanowisko. Sąd przytoczy niżej niektóre z nich. Uprawniona jak wynika z jej stanowiska z dnia 21 kwietnia 2018 r., jako bezpośrednie powody zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym, wskazała potrzebę "rozdzielenia" inicjatyw osób i grup, w tym działających na platformie facebook od własnej grupy dyskusyjnej. Nie jest sporne w sprawie, że uprawniona jako pierwsza posłużyła się określeniem "Dziewuchy Dziewuchom" stając się następnie jedną z administratorek grupy założonej w serwisie społecznościowym Facebook. Z uwagi na społeczne zaangażowanie wielu osób zainteresowanych tematyką podejmowaną przez administratorki, do dnia zgłoszenia spornego znaku towarowego w Urzędzie Patentowym (to jest do dnia 7 sierpnia 2017 r.) szereg z tych osób włączyło się w działalność społeczną z wykorzystaniem powyższego hasła, a przede wszystkim utworzyło inne, tzw. lokalne grupy z wykorzystaniem hasła "Dziewuchy Dziewuchom" ( "grupy naśladowcze"), przy czym same administratorki posługiwały się wymiennie pojęciami: "Dziewuchy" oraz "Dziewuchy Dziewuchom" (por. autoprezentacja zamieszczona na stronie [...]/ (tom I, karta 102), zatytułowana "O Dziewuchach", w którym autorki wyjaśniają: "Dziewuchy Dziewuchom to szeroki ruch społeczny zawiązany w sprzeciwie wobec zaostrzania przepisów antyaborcyjnych (...) Historia Dziewuch zaczęła się 1 kwietnia 2016, gdy polskie media podały wiadomość o projekcie ustawy ograniczającej prawo do przerywania ciąży (...). Objawem panujących nastrojów było gigantyczne zainteresowanie grupą [...] założoną 1 kwietnia w serwisie Facebook w reakcji na niepokojące doniesienia prasowe (...) W ten sposób Dziewuchy Dziewuchom stały się internetowym fenomenem, forum dyskusyjnym i wirtualną przestrzenią spotkania kobiet z całego kraju. Obok grupy głównej powstało kilkanaście regionalnych grup [...], które do dziś funkcjonują w ramach ruchu jako lokalne oddziały". Uprawniona nie zaprzecza również i potwierdza to zebrany w sprawie materiał dowodowy, że hasło "Dziewuchy Dziewuchom" istniało w przestrzeni publicznej przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego i wykorzystywane było przez różne osoby lub grupy osób w celu zamanifestowania swoich poglądów. Cieszyło się popularnością przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego. Jak twierdzi Uprawniona miało "kapitał symboliczny" i łączy się z osiągnięciem "spektakularnego sukcesu" jej inicjatywy. Jednocześnie w trakcie postępowania Skarżąca w piśmie procesowym z dnia 29 stycznia 2020 r. przyznała, że "grupy naśladowcze powstały w znakomitej większości w pierwszych trzech dniach kwietnia 2016 r." (tom III, karta 694). Powyższe hasło "Dziewuchy Dziewuchom", jak twierdziła sama uprawniona, było jednak wykorzystywanie przy okazji różnych działań społecznych lub manifestowania różnych poglądów i postaw jako swoisty szyld, przy braku identyfikowania się z owymi działaniami, poglądami lub postawami przez uprawnioną, która nie chciała być łączona z powyższymi zdarzeniami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej. Uprawniona w swoich wypowiedziach wskazywała również , że: "Różnice zdań w wielu kwestiach, doprowadziły do tego, że nasza współpraca się zakończyła. Jestem zdania, że lokalne działaczki wykonują masę dobrej roboty, ale po prostu nie jest nam ze sobą po drodze" (tom III, karta 406). Z tych wszystkich względów za zasadne należy uznać ustalenie, iż faktycznym celem zgłoszenia spornego znaku towarowego, jak wskazała uprawniona w podaniu o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy (akta rejestrowe znaku) w akapitach zatytułowanych jako "Cel" oraz "Jak funkcjonuje znak", że "Znak ma za zadanie w sposób jasny i wyrazisty odróżnić markę od działających już inicjatyw pro-kobiecych w Polsce. (...) Znak określa charakter mojej inicjatywy związanej z działalnością na rzecz kobiet. Jest używany w identyfikacji wizualnej mediów społecznościowych - Facebook oraz Instagram - oraz na stronie internetowej. Jest także wykorzystywany na plakatach, koszulkach, wpinkach do odzieży oraz flagach pozwalających rozpoznać osoby popierające wartości, które promuję swoją osobą." Powody zgłoszenia znaku towarowego uprawniona przedstawiła również w opublikowanym "Stanowisku Dziewuchy Dziewcuchom® w sprawie nieprawdziwych informacji rozpowszechnianych w mediach społecznościowych" (tom III karta 414). Uprawniona stwierdziła w nim: "Moją motywacją do podjęcia procedury rejestracyjnej było samorzutne i nie podlegające żadnej weryfikacji powstawanie i działalność kolejnych grup na FB, zawierających w nazwie zwrot "Dziewuchy Dziewuchom". Grupy te rządzą się swoimi zasadami, posiadają własną niezależną komunikację i własne programy działania (...) Chcąc te inicjatywy rozdzielić, zgłosiłam się z wnioskiem o ochronę znaku, za którym stoi konkretna idea, misja i oprawa wizualna." Ponadto uprawniona zapewniła, że grupa nie jest, nie była i nie będzie przedsięwzięciem komercyjnym. Zastrzeżenie znaku jest na ten moment jedynym sposobem na zapobieżenie jego używania przez osoby niepowołane, a ponieważ nie mamy formalnej struktury, zdecydowałam się dokonać rejestracji na siebie" (tom III, karta 406 ). Analiza materiału dowodowego sprawy prowadzi do wniosku, iż organ trafnie ocenił, iż uprawniona nie zamierzała używać znaku towarowego w celu odróżniania towarów i stosowania go w obrocie gospodarczym. Hasłem "Dziewuchy Dziewuchom" nie posługiwał się także jakikolwiek inny przedsiębiorca i brak jest dowodów by miał taki zamiar albo też że istniało realne zagrożenie wprowadzania do obrotu towarów tak oznaczanych przez uczestników obrotu gospodarczego. Istota powyższych wypowiedzi Skarżącej, jednoznacznie wskazuje iż nie zamierzała wykorzystywać znaku towarowego do celów, zawodowych , zarobkowych i w celu oznaczenia towarów, dla odróżnienia ich na rynku od towarów innych przedsiębiorców. W trakcie postępowania Uprawniona jednoznacznie twierdziła, iż nigdy nie zamierzała wykorzystywać nazwy Dziewuchy Dziewuchom do takich działań jak: sprzedaż koszulek, reklama czy zbiórka środków oraz że nigdy nie miała zamiaru komercjalizować nazwy, którą wymyśliła dla konkretnej inicjatywy, co jest udokumentowane w korespondencji z Urzędem Patentowym. Nie planowała także produkcji odzieży z tym logo, a przypisywanie jej takich intencji jest manipulacją. (tom III, karta 412). W ocenie Sądu celem Skarżącej było odróżnianie "inicjatyw" społecznych lub "nazw kanałów społecznościowych". Zgłoszony znak towarowy miał w konsekwencji także służyć do zakazywania stosowania tego hasła nie w związku z obrotem gospodarczym, lecz przez inne osoby lub grupy zajmujące się tą samą tematyką w obszarze działalności społecznej. Takie intencje zgłoszenia znaku towarowego potwierdza choćby żądanie kierowane do osób trzecich (lub grup), zajmujących się obroną praw kobiet, zmiany nazwy i usunięcie sformułowania "Dziewuchy Dziewuchom" w ciągu 48 godzin od momentu wyświetlenia wiadomości (tom II, karta 261).Przy czym Sąd podobnie jak organ, nie dał wiary twierdzeniom uprawnionej, że nie była to jej inicjatywa i nie miała ona wpływu na osobistą decyzję K. A. , która z takim żądaniem do konkretnych grup i osób się zwracała. Okoliczności ujawnione w niniejszej sprawie wskazują, że zgłoszenie spornego znaku towarowego było wynikiem kalkulacji, że nie jest możliwa dalsza koordynacja działań w związku z podziałami, odmiennymi stanowiskami różnych osób lub grup osób, które nie pokrywały się ze stanowiskiem uprawnionej i osób z nią współpracujących. Tymczasem, co należy jeszcze raz podkreślić, nawet jeśli nie jest możliwe uniknięcie takich konfliktów, to zgłoszenie i ochrony znaku towarowego nie może służyć uprawnionej, jako narzędzia do działań innych niż gospodarcze, a więc np. jako instrumentu do zakazania osobom posługującym się powyższym hasłem, które występują publiczne dla zamanifestowania swoich poglądów. Z tych wszystkich względów Sąd uznał za bezzasadne podniesione w skardze zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego – art.120 p.w.p. oraz art.129 1 ust.1 pkt 6 p.w.p. Odnosząc się do kolejnych zarzutów skargi w ocenie Sądu nie budzi wątpliwości, iż zaistnienie przesłanek z art.129 1 ust.1 pkt 6 p.w.p. należy oceniać z uwzględnieniem całokształtu okoliczności faktycznych sprawy, również z tego względu, że pojęcie złej wiary, nie zostało w przepisach p.w.p. zdefiniowane. Ustalenie więc faktów prawotwórczych w sprawie o unieważnienie znaku towarowego ma istotne i pierwszorzędne znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy przez organ. Podkreślić jednak należy, iż chodzi o ustalenie tych okoliczności faktycznych, które mogą mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, na zasadach określonych w szczególności w art.75, art.77 i art.78 k.p.a. Wskazać również należy, iż w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, zasada działania UP z urzędu, w kwestiach dotyczących ustalania i wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, podlega odpowiedniej modyfikacji z uwagi na to, że ciężar dowodu ciąży na stronach postępowania. Ogólna zasada postępowania spornego zawarta w art. 255 ust. 4 p.w.p. w myśl której Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w postępowaniu spornym w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę, odróżnia te postępowania od klasycznego postępowania administracyjnego, dla prowadzenia, którego wyłączną podstawą są przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Z tej przyczyny w art. 256 ust. 1 p.w.p. w odniesieniu do postępowania spornego, została przyjęta zasada, odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, nie zaś zasada stosowania tychże przepisów wprost. Organ w tym postępowaniu powinien przede wszystkim wyczerpująco rozpatrzeć i ocenić materiał dowodowy przedstawiony przez strony, a zwłaszcza przez wnioskodawcę, który już we wniosku o unieważnienie prawa, jak wynika expressis verbis z art. 255 1 ust. 3 pkt 5 p.w.p, wskazuje środki dowodowe i zobowiązany jest do wykazania zasadności zgłoszonych podstaw unieważnienia. Natomiast UP z urzędu nie ma obowiązku poszukiwać dowodów w celu wykazania, czy ma zastosowanie w sprawie wskazana przez wnioskodawcę we wniosku podstawa unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Oceniając przeprowadzone w sprawie postępowanie przez organ, Sąd doszedł do przekonania, iż Urząd Patentowy, wywiązał się z nałożonych na niego obowiązków procesowych wynikających z art.6, art.75, art. 77 § 1, art.80 k.p.a. oraz art.107 § 3 k.p.a i nie naruszył przepisów postępowania, w sposób, który mógłby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Art.7 k.p.a., nie ma zastosowania, w prowadzonym przez organ postępowaniu spornym o unieważnienie znaku towarowego. Organ w kwestionowanej przez Skarżącą decyzji, przeprowadził analizę całokształtu materiału dowodowego zebranego w niniejszej sprawie, odnosząc się jednocześnie do wniosków dowodowych, których nie uwzględnił, a swoje stanowisko uzasadnił w zaskarżonej decyzji. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia przesłanki określone w art.107 § 3 k.p.a. zarówno co do uzasadnienia faktycznego jak i prawnego decyzji. Organ rzetelnie i wnikliwie rozpatrzył przedstawiony przez strony materiał dowodowy, umożliwiający ustalenie faktów prawotwórczych w sprawie a następnie dokonał jego całościowej oceny zgodnie z logiką i doświadczeniem życiowym. Wyprowadzone przez organ wnioski w zakresie oceny materiału dowodowego należało uznać za trafne i nieprzekraczające granic swobodnej oceny dowodów. Zdaniem Sądu za bezzasadne należało również uznać, zarzuty naruszenia przepisów postępowania, podniesione w skardze, poprzez nieprzesłuchanie Skarżącej. Materiał dowodowy znajdujący się w aktach sprawy był wystarczający do wydania decyzji w sprawie. W ocenie Sądu w skardze niezasadnie zarzucono organowi art. 255 ust. 4 p.w.p. poprzez wykroczenie poza granice wniosku o unieważnienie prawa ochronnego poprzez unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "Dziewuchy Dziewuchom" w oparciu o okoliczności faktyczne, które nie zostały podniesione przez wnioskodawcę tj. w oparciu o ustalenie jakoby Skarżąca nie zamierzała oznaczać towarów czy usług zgłoszonym znakiem towarowym, podczas gdy wnioskodawca we wniosku o unieważnienie prawa ochronnego nie podnosił tej okoliczności a zarzucał zupełnie inną, wręcz przeciwną okoliczność, jakoby Skarżąca zamierzała wykorzystywać znak towarowy "Dziewuchy Dziewuchom" w celu oznaczania nim odzieży swojego przedsiębiorstwa odzieżowego prowadzonego pod nazwą N., co miałoby świadczyć o jej złej wierze. Odnosząc się do powyższego zarzutu wskazać należy, iż jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 stycznia 2006 r. II GSK 320/05 że z przepisu art. 255 ust. 4 p.w.p. wynika, że wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy określa zakres sprawy administracyjnej – wyznacza jej granice – zarówno co do okoliczności faktycznych, jak i podstawy prawnej wniosku. Stosownie zaś do przepisów art. 61 i art. 63 § 2 k.p.a. granice sprawy administracyjnej wyznacza zgłoszone do organu administracji żądanie strony. Zakres żądania strony identyfikujący sprawę administracyjną, w tym przedmiot postępowania administracyjnego, wynika więc przede wszystkim z podstawy faktycznej żądania opisanej w podaniu strony. Z uwagi na istotę postępowania w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, wynikającą z art. 255 ust. 4 w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. Urząd Patentowy związany jest więc podstawą prawną wskazaną w tym wniosku, jednakże z zastrzeżeniem, że sformułowania "granice wniosku o unieważnienie i podstawa prawna wskazana przez wnioskodawcę" należy rozumieć w ten sposób, że chodzi tu o ścisły związek między wskazanymi podstawami faktycznymi żądania unieważnienia prawa ochronnego, a podstawami prawnymi tego żądania, tj. że wskazane podstawy prawne muszą wynikać z podstaw faktycznych żądania. Organ administracji związany jest granicami danej sprawy, które wynikają z okoliczności faktycznych sprawy przedstawionych przez wnioskodawcę (sprzeciwiającego), ale organ rozpoznając ten wniosek, zobowiązany jest wziąć pod uwagę, wszystkie okoliczności i dowody przedstawione w postępowaniu, przez uczestników postępowania, również przez Uprawnionego. Nie wszystkie okoliczności faktyczne wskazane we wniosku muszą być istotne i stanowić podstawę faktyczną decyzji. Są nimi jedynie fakty prawotwórcze w sprawie, ustalone przez organ. Nawet w sytuacji gdy wnioskodawca niektóre z okoliczności podaje błędnie jak np., że Uprawniona zamierzała komercjalizować znak towarowy,to okoliczność ta nie niweczy pozostałej argumentacji wniosku, która okazała się w tej sprawie wystarczająca do unieważnienia znaku. Odnosząc się natomiast do zarzutu, wybiórczo wskazywanych w decyzji wypowiedzi Skarżącej, Sąd chciałby wskazać, iż istota wypowiedzi Uprawnionej, została przedstawiona w decyzji prawidłowo a ewentualne niepełne przedstawienie ich treści nie miało wpływu na wynik sprawy. Podkreślenia też wymaga, iż Wnioskodawca oparł swój wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy na podstawie art. 1291 ust. 1 pkt 6 p.w.p. i w oparciu o tę podstawę prawną organ rozpatrzył sprawę, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności ujawnionych przez strony i przedłożonych w toku postępowania dowodów. Organ nie mógł pominąć wyjaśnień Uprawnionej, które również musiał ocenić zgodnie z art.80 k.p.a. Uzasadnienie faktyczne i prawne zaskarżonej decyzji, odwołuje się do dowodów przedstawionych przez strony postępowania i włączonych do akt sprawy. Wbrew twierdzeniom skarżącej, organ nie poszukiwał innych, niż zgłoszenie spornego znaku towarowego w złej wierze, przyczyn unieważnienia prawa ochronnego. W oparciu o dowody przedstawione przez strony, Urząd Patentowy dokonał oceny, czy zaistniała wskazana przez wnioskodawcę przesłanka unieważnienia prawa ochronnego. Organ zobowiązany był w pierwszej kolejności ustalić, w oparciu o całokształt materiału dowodowego przedstawionego w sprawie, zamiar, który towarzyszył skarżącej w zgłoszeniu spornego znaku towarowego. Urząd Patentowy wskazał w tym zakresie na podniesioną przez wnioskodawcę chęć zablokowania możliwości korzystania z oznaczenia przez inne osoby, które z niego korzystały (podobnie jak sama skarżąca) w ramach społecznej (a nie komercyjnej) działalności. W ocenie Sądu organ w oparciu o materiał dowodowy sprawy prawidłowo ustalił, zgodnie z art.80 k.p.a., iż bezpośrednim zamiarem zgłoszenia znaku towarowego było uzyskanie monopolu na sporne oznaczenie w celu uzyskania instrumentu prawnego zakazującego propagowanie i realizację celów społecznych przez inne osoby, z którymi skarżącej "nie było już po drodze". Sąd podziela stanowisko organu, iż wypowiedzi i oświadczenia Skarżącej cytowane w zaskarżonej decyzji, prawidłowo zostały ocenione i nie są manipulacją organu. Wnioski wywiedzione z tych wypowiedzi prawidłowo wskazują na cel jaki przyświecał skarżącej w zgłoszeniu znaku towarowego. Celem gospodarczym (komercyjnym) znaku towarowego, pełniącego funkcję o których mowa w art.120 , art.153 i art.154 p.w.p., nie jest oznaczanie przy okazji akcji społecznych czy też wypełnienia stawianych sobie celów związanych z działalnością społeczną, dobroczynna i polityczną - kubków, wpinek, plakatów czy koszulek związanych z daną imprezą jak wskazuje Skarżąca w skardze, które mają te imprezy reklamować. Przedmioty te nie stanowią towarów wprowadzanych do obrotu w rozumieniu przepisów p.w.p. W konsekwencji Sąd uznał za bezzasadne podniesione w skardze zarzuty naruszenia przepisów postępowania - art. 255 ust. 4 p.w.p. oraz art.80 k.p.a. Mając na uwadze powyższe zachodziły przesłanki do unieważnienia spornego prawa ochronnego na znak towarowy "Dziewuchy Dziewuchom" o numerze [...], na podstawie art. 1291 ust. 1 pkt 6 p.w.p. Sąd oddalił skargę jako bezzasadną na podstawie art.151 p.p.s.a.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 8 stycznia 2021
- Symbol z opisem
- 6460 Znaki towarowe
- Hasła tematyczne
- Własność przemysłowa
- Skarżony organ
- Urząd Patentowy RP
- Sędziowie
- Barbara Kołodziejczak-Osetek /sprawozdawca/ Grzegorz Nowecki /przewodniczący/ Sławomir Kozik
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
art. 151 · Dz.U. 2019 poz. 2325
- Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej.
art. 129(1) ust. 1 pkt 6, art. 120 ust. 1, art. 153 ust. 1, art. 255 ust. 4, art. 256 ust. 1, art. 255(1) ust. 3 pkt 5, art. 154 · Dz.U. 2020 poz. 286
- Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
art. 80, art. 61, art. 63 par. 2, art. 107 par. 3, art. 75, art. 77, art. 78 · Dz.U. 2020 poz. 256
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny