Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

VI SA/Wa 1884/21

Wyrok WSA w Warszawie z 4 stycznia 2022 r., VI SA/Wa 1884/21

Wynik

Uchylono zaskarżoną decyzję

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
4 stycznia 2022
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak -Osetek Sędzia WSA Dorota Pawłowska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 4 stycznia 2022 r. sprawy ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2021 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. umarza postępowanie administracyjne; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącego U. w O. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

U. w O. (dalej także jako "skarżący" lub "płatnik") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej w skrócie także jako "Prezes NFZ" lub "organ") z dnia [...] maja 2021 r. nr [...]. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji organ wskazał art. 109 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r., poz. 1285 z późn. zm., dalej także jako "ustawa o świadczeniach"), art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r., poz. 735, dalej też jako "k.p.a.") w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zaskarżoną decyzją organ stwierdził, że Z. T. (dalej także jako "uczestnik postępowania", "zainteresowany" lub "ubezpieczony") podlegał w dniach 17 maja 2016 r. oraz 15 grudnia 2016 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie następujących umów cywilnoprawnych zawartych z płatnikiem: a/ z dnia [...] maja 2016 r. nr [...], której przedmiotem było sporządzanie opinii (3 egzemplarze) w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w związku z toczącym się postępowaniem o nadanie stopnia doktora habilitowanego dr inż. E. W. (przewodniczący komisji habilitacyjnej), b/ z dnia [...] grudnia 2016 roku nr [...], której przedmiotem było sporządzenie opinii (3 egzemplarze) w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w związku z toczącym się postępowaniem o nadanie stopnia doktora habilitowanego dr inż. J. K. (przewodniczący komisji habilitacyjnej). Zdaniem organu bowiem, umowy te, z uwagi na swój zakres i charakter noszą znamiona umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ podkreślił, że zgodnie z art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r.- Kodeks cywilny (tekst jednolity Dz. U. z 2020 r., poz. 1740 ze zm., dalej też jako "k.c.") w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia. W ocenie Prezesa NFZ, analiza przedmiotu umów zawartych pomiędzy uczestnikiem a płatnikiem wskazuje, że były to umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, gdyż brak w nich możliwości określenia dzieł, które powinny powstać. Zatem realizacja ww. obowiązków mogła być zatem wykonywana jedynie na podstawie umów o świadczenie usług. Faktyczne działania podejmowane przez zainteresowanego miały na celu przeprowadzenie analizy dorobku osób, wobec których toczyło się postępowanie habilitacyjne i na tej podstawie sporządzenie opinii na potrzeby określonego postępowania habilitacyjnego. Tym samym świadczenie pracy na rzecz płatnika przez zainteresowanego opierało się przede wszystkim na starannym działaniu. Wykonując powtarzalne czynności mające charakter usługi, uczestnik nie doprowadził do powstania żadnego dzieła, a jedynie uczestniczył w procesie weryfikacji osiągnięć naukowych osoby, wobec której toczyło się postępowanie o nadanie stopnia doktora habilitowanego. We wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skardze z dnia 1 czerwca 2021 r. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2021 r. płatnik zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1. art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i okoliczności jej towarzyszących oraz niewszechstronną ocenę materiału dowodowego, przejawiające się: a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach; b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów); c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania; d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieł stanowiących przedmiot umów; e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego; f) nieumożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego); g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy; - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne), 2. art. 8, 9 k.p.a. i 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie pogłębiający zaufania obywateli do organów państwa, przejawiający się: a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego; b) nieumożliwieniu skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska; c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę); d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem; e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie opinii habilitacyjnej; f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej); - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne), 3. art. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony, 4. art. 107 § 1 pkt. 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z 1997 roku, Nr 78, poz. 483) poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się: a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami; b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy, jaki stanowi opinia habilitacyjna, c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia); II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 734 § 1 oraz art. 627 k.c., w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne). Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi rozwinięto powyższe zarzuty przedstawiając argumentację prawną na ich poparcie. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: W pierwszej kolejności, zaznaczyć należy, że przedmiotowa sprawa rozpoznana została na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID – 19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374) i zarządzenia Przewodniczącego Wydziału VI Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 listopada 2021 r., w związku z ogłoszeniem stanu epidemii i związanymi z tym ograniczeniami i wymogami w zakresie podejmowania działań zmierzających do eliminowania nadmiernego stanu zagrożenia dla stanu zdrowia osób uczestniczących w czynnościach sądowych, sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym. Poza brakiem udziału stron w samym posiedzeniu, na którym zapada wyrok, sądowa kontrola nie różni się od kontroli sprawowanej przy rozpoznawaniu spraw w trybie zwykłym. W ramach tej kontroli, tak jak w każdym przypadku sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej zwana: "p.p.s.a."). Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 p.p.s.a.). Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, Sąd uznał, że na uwzględnienie zasługuje stawiany w skardze zarzut naruszenia prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na treść rozstrzygnięcia. W związku z powyższym, Sąd uznał również za zasadne umorzenie postępowania administracyjnego w sprawie objęcia uczestnika ubezpieczeniem zdrowotnym we wskazanych w decyzji okresach. Otóż przedmiotem spornych umów było sporządzenie przez zainteresowanego opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w związku z toczącym się postępowaniem o nadanie stopnia doktora habilitowanego dr inż. E. W. (przewodniczący komisji habilitacyjnej) oraz w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w związku z toczącym się postępowaniem o nadanie stopnia doktora habilitowanego dr inż. J. K. (przewodniczący komisji habilitacyjnej). Zgodnie z postanowieniami ww. umów, uczestnik miał wykonać dzieło osobiście, z najwyższą starannością, w warunkach określonych w umowie. W każdej z umów wykonawca oświadczył, że posiada wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnienia konieczne do wykonania dzieła. Wykonawca zobowiązywał się do osobistego wykonania dzieła. Z umów wynika, że odbiór dzieła nastąpi w formie protokołu odbioru. Wyznaczono termin gwarancji jakości dzieła, a nadto oznaczono wysokość kary umownej m.in. za zwłokę w usunięciu wad dzieła. Do umów załączono oświadczenia wykonawcy dla celów podatkowych i ubezpieczeniowych, z których wynika m.in., że objęte umowami dzieło jest przedmiotem prawa autorskiego oraz że wykonawca nie jest pracownikiem płatnika zatrudnionym na umowę o pracę bądź mianowania, a także protokoły odbioru dzieła. Kwestią sporną w sprawie był charakter prawny tych umów, w związku z czym istota sprawy sprowadza się do zweryfikowania treści postanowień umownych i stanowisk stron, a następnie udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy przedmiotowe umowy zawierają essentialia negotii, pozwalające na uznanie ich, zgodnie z nazewnictwem przyjętym przez strony, za umowy o dzieło czy też stanowiły, zgodnie ze stanowiskiem organu, inny typ umowy - umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Konsekwencją stanowiska organu było stwierdzenie, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Weryfikacji automatycznie wymagała zatem również i ta konkluzja, stanowiąca istotę rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonej decyzji. Podstawę prawną rozstrzygnięcia organu stanowił m.in. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy - obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Uznanie, że sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowy świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z kolei z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski w: System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Natomiast, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło w: System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski w: G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz w: J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). (...) W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, że stanowisko organu wyrażone w zaskarżonej decyzji odnośnie charakteru zawartych przez skarżącego i uczestnika postępowania umów jest nieprawidłowe. Przede wszystkim należy stwierdzić, że sporne umowy zakładają osiągnięcie przez uczestnika postępowania konkretnych rezultatów. W wyniku przeprowadzenia analizy dorobku naukowego habilitanta i dokonania jego oceny sporządzana jest bowiem opinia habilitacyjna. Wspomnieć należy, że procedura nadawania stopnia naukowego jest określona przepisami o szkolnictwie wyższym - Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 12 grudnia 2016 r. w sprawie przyznawania kategorii naukowej jednostkom naukowym i uczelniom, w których zgodnie z ich statutami nie wyodrębniono podstawowych jednostek organizacyjnych (Dz. U. poz. 2154), które utraciło moc z dniem 1 października 2018 r., na podstawie art. 169 pkt 4 ustawy z dnia 3 lipca 2018 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. poz. 1669 oraz z 2019 r. poz. 39); przy czym aktualnie powyższe zagadnienia reguluje Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 22 lutego 2019 r. w sprawie ewaluacji jakości działalności naukowej (Dz. U. poz. 392). Z uwagi na charakter stosunku, kształtowany przez dyspozycję przepisów o szkolnictwie wyższym i nauce, zauważyć należy, że przeprowadzenie właściwej analizy dorobku naukowego habilitanta, jako stanowiącego znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny naukowej i opracowanie na tej podstawie dokumentu, w postaci opinii habilitacyjnej, wymagało nie tylko posiadania przez ubezpieczonego niezbędnej wiedzy i umiejętności, ale przede wszystkim znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego w ocenie indywidualnych osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego. Podkreślić także trzeba, że ocena działalności naukowej habilitanta, dokonana w formie opinii habilitacyjnej wraz z wnioskami, ma cechy dokumentu urzędowego, stanowi bowiem jeden z istotnych elementów procedury nadawania stopni naukowych. Zakłada zatem z góry osiągnięcie określonego rezultatu, który - co należy podkreślić - pozostaje uzależniony od stanowiska uczestnika (opinia negatywna lub pozytywna). Powyższe prowadzi do wniosku, że przedmiot spornych umów wskazuje na wolę stron zawarcia umów o dzieło, w rozumieniu w art. 627 k.c. Nie można bowiem uznać, że istotą umów pozostawało jedynie staranne dążenie uczestnika do osiągnięcia pewnego rezultatu. Gdyby bowiem zainteresowany nie sporządził dokumentów końcowych z przeprowadzonej analizy naukowej dorobku obojga habilitantów, w formie określonej w umowie, nie wykonałby tej umowy, choćby dokonał powyższych ocen z najwyższą starannością. Wobec tego należy uznać, że to określony rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo i naturę (właściwość) danego stosunku prawnego. Sam uczestnik w swym piśmie z dnia 25 listopada 2020 roku, także podkreślał, że jako wykonawca umów sporządzał między innymi opinie o osiągnięciach naukowo - badawczych, dydaktycznych i organizacyjnych kandydatów dla Rady Wydziału Nauki o Żywności U. w O. Wskazać ponadto trzeba, że z art. 645 k.c. wynika, iż w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy. Tymczasem bezpośrednio z przepisów o szkolnictwie wyższym i nauce wynika, jakie przymioty musi posiadać osoba, której można zlecić przygotowanie opinii habilitacyjnej. Oznacza to w praktyce, że oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy (dzieła) ma wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba, posiadająca określony stopień naukowy – np. doktora habilitowanego (lub jego odpowiednik). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są już tak istotne. Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która występuje w umowach dotyczących opinii naukowych, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Z postanowień każdej ze spornych umów wynika, że wynagrodzenie przysługiwało uczestnikowi jedynie za wykonanie dzieła i – co wymaga podkreślenia - było wypłacone dopiero po odbiorze dzieła. Wynagrodzenie to było określane kwotowo. Wynika z tego, że wynagrodzenie przysługiwało zainteresowanemu nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu/dzieła, w postaci opinii habilitacyjnej. Istotnym jest w ocenie Sądu, że w obu spornych umowach termin wypłaty wynagrodzenia został uzależniony od odbioru dzieła, co stanowi rozwiązanie typowe dla umowy o dzieło, w ramach której zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia. Podkreślić należy, że samo podjęcie przez uczestnika działań zmierzających do opracowania rzeczonej opinii, ale bez ich wykonania lub skończenia, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła, nie jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Zainteresowany ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał dostatecznie starannie. Jeszcze innym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia tego, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. Tym samym przeprowadzenie oceny, czy uczestnik należycie wykonał umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jego pracy. Zdaniem Sądu, wszelkie ewentualnie mogące powstać wątpliwości w tej mierze niwelują protokoły odbioru dzieł, stanowiące załączniki do zawartych umów, w których odbiór prac stanowiących dzieło potwierdza osoba wyznaczona do odbioru dzieła w imieniu skarżącego. Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że zamówione opinie posiadają wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowią efekt badań nad odpowiednio dorobkiem naukowym habilitanta, jak i pracami złożonymi w celu uzyskania stopnia naukowego doktora habilitowanego, przy czym nie jest możliwe skonstruowanie tożsamej opinii przy pomocy innych źródeł naukowych, co przesądza o jej oryginalnym i niepowtarzalnym charakterze. Przedmiotowe opinie z chwilą ich powstania istnieją ponadto w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych opinii, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, gdyż rezultat ten jest konkretny i widoczny, bo publikowany w toku określonej procedury. Sporządzenie opinii habilitacyjnej polega przy tym na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie ma charakteru pracy ciągłej, ani nie jest usługą edukacyjną, gdyż opinia stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne, od którego w znacznej mierze zależy uznanie (lub nieuznanie) dorobku naukowego habilitanta za zadowalający. Z tego też powodu sporządzanie opinii w przewodach habilitacyjnych, należy niewątpliwie zaliczyć do zakresu twórczości naukowej. Idąc tym tokiem rozumowania, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że wadliwe zakwalifikowanie spornych umów skutkowało wadliwym zastosowaniem przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Niezasadny był natomiast zarzut posłużenia się przez organ kserokopiami dokumentów. Jak bowiem stwierdził NSA w wyroku z 14 marca 2013 r., II OSK 2174/11, LEX nr 1340206: "Nieuwierzytelniona kserokopia dokumentu urzędowego nie może korzystać z mocy dowodowej oryginału dokumentu. Nie oznacza to jednak, że kserokopia dokumentu urzędowego nie może być środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym. Różnica w mocy dowodowej polega na tym, że kserokopia właściwie uwierzytelniona korzysta z mocy dokumentu oryginalnego, natomiast brak właściwego uwierzytelnienia powoduje, że taki dokument musi być oceniany w świetle całego materiału dowodowego". Skarżący – jako posiadający oryginały umów, protokołów odbioru i rachunków – mógł skutecznie zakwestionować kopie dokumentów znajdujących się w sprawie, gdyby owe kopie były np. niekompletne lub sfałszowane. Samo jednak podniesienie, iż są to jedynie kopie oryginalnych dokumentów, nie przekreśla ich waloru dowodowego w sprawie, który Sąd ocenił w świetle całości zebranego materiału dowodowego. Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia art. 79a k.p.a., wspomnieć należy, iż zgodnie z tym przepisem: "§ 1. W postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Przepisy art. 10 § 2 i 3 stosuje się. § 2. W terminie wyznaczonym na wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, strona może przedłożyć dodatkowe dowody celem wykazania spełnienia przesłanek, o których mowa w § 1." Przepisu tego nie należy stosować w niniejszym postępowaniu, gdyż nie było ono wszczęte z wniosku strony, tj. Skarżącego. Postępowanie zakończone zaskarżoną decyzją było bowiem, zdaniem Sądu, postępowaniem wszczętym z urzędu, na pewno zaś nie z wniosku płatnika ani też nie z wniosku ZUS, gdyż inny organ – ZUS nie ma w nim statusu strony postępowania, albowiem wynik tego postępowania w żaden sposób nie dotyczy jego interesu prawnego (p. wyrok NSA z 9 sierpnia 2017 r., sygn. akt II GSK 3264/15 oraz postanowienia NSA z 20 września 2019 r. sygn. II GSK 784/19 i II GSK 762/19). Ponieważ materiały zostały zgromadzone w sprawie w sposób należyty, a wadliwość rozstrzygnięć wynika z ich odmiennej oceny z punktu widzenia przepisów prawa materialnego, Sąd, stwierdzając podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego, umorzył jednocześnie to postępowanie. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz art. 145 § 3 p.p.s.a. O zwrocie kosztów postępowania Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 200 p.p.s.a., w związku z art. 205 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 209 p.p.s.a., w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.). Wpis sądowy nie został w sprawie uiszczony, z uwagi na zwolnienie ustawowe przewidziane w art. 239 § 1 pkt 1 lit. e p.p.s.a., zgodnie z którym strona skarżąca działanie, bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. Natomiast w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z 23 maja 2016 r. sygn. akt II GPS 2/15 wskazano, że przez sprawę z zakresu ubezpieczeń społecznych należy rozumieć także sprawę z zakresu ubezpieczeń zdrowotnych.

Informacje o sprawie

Data wpływu
2 lipca 2021
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Administracyjne postępowanie Szkolnictwo wyższe Ubezpieczenie społeczne
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Barbara Kołodziejczak-Osetek Dorota Pawłowska Tomasz Sałek /przewodniczący sprawozdawca/

Powołane przepisy

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny