Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

III OSK 2128/24

Wyrok NSA z 27 lutego 2026 r., III OSK 2128/24

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
27 lutego 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz Sędziowie: Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz (sprawozdawca) Sędzia del. WSA Mariusz Kotulski po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej F. S.A. z siedzibą w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 marca 2024 r., sygn. akt II SA/Wa 1443/23 w sprawie ze skargi F. S.A. z siedzibą w G. na punkt 1 decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z dnia 2 czerwca 2023 r., nr DS.523.3143.2020.PR.MRU w przedmiocie przetwarzania danych osobowych oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 22 marca 2024 r., sygn. akt II SA/Wa 1443/23 oddalił skargę F. S.A. z siedzibą w G. (dalej także jako: administrator) na punkt 1 decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (dalej także jako: organ) z dnia 2 czerwca 2023 r., nr DS.523.3143.2020.PR.MRU w przedmiocie przetwarzania danych osobowych. Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: W dniu 10 czerwca 2020 r. M.M. (dalej także jako: uczestniczka postępowania) złożyła do organu skargę na naruszenie przez administratora poufności jej danych osobowych obejmujących jej imię, nazwisko, adres, numer PESEL i numer telefonu, poprzez udostepnienie ich na serwerze administratora. Uczestniczka postępowania wskazała, że nie zawierała żadnych umów dotyczących administratora, a jedynie ze spółką D. S.A. z siedzibą w G., która to umowa dotyczyła okresu od 2013 do 2015 roku. Uczestniczka postępowania wskazała, że obawia się, że jej dane mogą zostać wykorzystane do zaciągnięcia kredytów lub pożyczek bankowych. Decyzją z dnia 2 czerwca 2023 r., nr DS.523.3143.2020.PR.MRU, na podstawie art. 104 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 7 ust. 1 i ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych, art. 5 ust. 1 lit. f, art. 6 ust. 1, art. 28 ust. 1, art. 58 ust. 2 lit. b i c rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych); dalej jako: "RODO", po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego w sprawie skargi uczestniczki postępowania na nieprawidłowości w procesie przetwarzania jej danych osobowych przez administratora, polegające na przetwarzaniu danych osobowych bez podstawy prawnej oraz naruszeniu ochrony jej danych osobowych, poprzez ich udostępnienie w zakresie imienia, nazwiska, adresu, numeru telefonu, numeru PESEL podmiotom i osobom do tego nieupoważnionym, podczas operacji przetwarzania danych na serwerze zewnętrznego dostawcy świadczącego usługi cyfrowego archiwum na rzecz administratora, organ udzielił administratorowi upomnienia za naruszenie art. 6 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 1 lit. f RODO i odmówił uwzględnienia wniosku w pozostałym zakresie. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że ustalił następujący stan faktyczny: uczestniczka postępowania była klientką administratora, który prowadzi działalność w zakresie sprzedaży i dostawy energii elektrycznej i paliwa gazowego, od lipca 2013 roku do grudnia 2015 roku. Natomiast w dniu 18 maja 2020 r. administrator wysłał uczestniczce postępowania pismo informujące o możliwym naruszeniu jej danych osobowych. Administrator w dniu 14 maja 2018 r. zawarł umowę powierzenia przetwarzania danych z P. sp. z o.o. z siedzibą w G. (zwaną dalej: podmiotem przetwarzającym), z którą łączy go wcześniej zawarta umowa o współpracy. Na podstawie ww. umów podmiot przetwarzający przetwarza w imieniu administratora dane osobowe jego klientów w celu ich przechowywania wraz z usługami towarzyszącymi, archiwizacji cyfrowej dokumentów oraz skanowania dokumentacji wraz z indeksacją opisową na rzecz administratora. W dniu 16 kwietnia 2020 r. administrator powziął informację o możliwym naruszeniu bezpieczeństwa danych osobowych i ustalił, że do naruszenia poufności danych osobowych doszło w środowisku informatycznym podmiotu przetwarzającego oraz że naruszenie to obejmowało pomocniczą bazę archiwum cyfrowego zawierającą indeksy wyszukiwania. Jeden z portów ww. bazy, znajdujący się w chmurze, nie został bowiem zabezpieczony hasłem, co umożliwiało osobom nieupoważnionym dostęp do bazy od dnia 12 do dnia 16 kwietnia 2020 r. Administrator wskazał, że po stwierdzeniu naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych dostęp do bazy został zablokowany, poprzez wdrożenie zabezpieczeń przez podmiot przetwarzający. Administrator zgłosił ww. naruszenie do organu w dniu 18 kwietnia 2020 r. Administrator wskazał także, że uczestniczka postepowania nie zwracała się do niego z żądaniem usunięcia jej danych osobowych. Administrator ustalił też, że w przypadku uczestniczki postępowania doszło do naruszenia poufności danych osobowych w zakresie imienia, nazwiska oraz numeru PESEL. W związku z powyższym wyciekiem administrator zawiadomił o możliwości popełnienia czynu zabronionego Prokuraturę Okręgową w Gdańsku - Wydział [...], Komendę Wojewódzką Policji w Gdańsku - Wydział [..] oraz NASK/CERT Polska. W postępowaniu prowadzonym przez Departament Kontroli i Naruszeń UODO (DKN.5130.2215.2020) ustalono, że w wyniku pozostawienia bazy danych klientów administratora na niezabezpieczonym serwerze doszło do dwóch nieuprawnionych połączeń z bazą danych, których charakterystyka wskazywała na kopiowanie jej zawartości. Pierwsze połączenie nastąpiło w dniu 15 kwietnia 2020 r. pomiędzy godziną 19:22 a 20:58 i aktywność z tego czasu może wskazywać na skopiowanie danych o rozmiarze ok. 5 MB. Natomiast drugie połączenie trwało od dnia 15 kwietnia 2020 r., godz. 23:00 do dnia 16 kwietnia 2020 r., godz. 04:06 i w jego wyniku miało dojść do pobrania danych o wolumenie około 11 GB. Biorąc powyższe pod uwagę organ wyjaśnił, że z uwagi na to, że uczestnika postępowania była klientką administratora do grudnia 2015 roku, to podstawę prawną uprawniającą go do przetwarzania jej danych osobowych stanowił art. 23 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. Natomiast po rozwiązaniu umowy łączącej strony dalszą podstawę przetwarzania danych osobowych uczestniczki postępowania stanowił początkowo art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, a następnie art. 6 ust. 1 lit. c RODO – po wejściu w życie tego aktu prawnego, tj. od dnia 25 maja 2018 r. Organ podkreślił, że ww. przetwarzanie było niezbędne do wypełniania obowiązku prawnego wynikającego z art. 86 § 1 w związku z art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej oraz art. 74 ustawy o rachunkowości. Organ wyjaśnił, że przetwarzanie oznacza operację lub zestaw operacji wykonywanych na danych osobowych lub zestawach danych osobowych w sposób zautomatyzowany lub niezautomatyzowany, taką jak zbieranie, utrwalanie, organizowanie, porządkowanie, przechowywanie, adaptowanie lub modyfikowanie, pobieranie, przeglądanie, wykorzystywanie, ujawnianie poprzez przesłanie, rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie, dopasowywanie lub łączenie, ograniczanie, usuwanie lub niszczenie (art. 4 pkt 2 RODO). Organ zaznaczył przy tym, że administrator był uprawniony do przetwarzania danych osobowych uczestniczki postępowania, ale nie w kwestionowanym zakresie, tj. do ujawnienia ich poprzez udostępnienie. Organ dodał także, że proces przetwarzania danych osobowych musi być zgodny z zasadami ustanowionymi w art. 5 ust. 1 RODO i wyjaśnił, że do zasad tych zalicza się m.in. zasadę poufności (lit. f), do której odwołuje się również motyw 39 RODO. Zasada ta wymaga, aby proces przetwarzania danych osobowych odbywał się w sposób zapewniający odpowiednie bezpieczeństwo danych osobowych, w tym ochronę przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem danych osobowych oraz przypadkową ich utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem, za pomocą odpowiednich środków technicznych lub organizacyjnych. W ocenie organu w rozpoznawanej sprawie należało oczekiwać od administratora określonego działania, tj. odpowiedniego zabezpieczenia danych, co zniwelowałoby ryzyko ich utraty. To jednak, jak wskazał organ, brak działania był przyczyną ujawnienia danych osobowych uczestniczki postępowania, poprzez ich udostępnienie, prowadzący do dwóch nieuprawnionych połączeń z bazą, których charakterystyka wskazywała na kopiowanie ich zawartości. Organ przypomniał, że ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wynika, ze w okresie od dnia 12 do 16 kwietnia 2020 r. doszło do naruszenia ochrony danych osobowych klientów administratora, w tym danych osobowych uczestniczki postępowania, poprzez ich ujawnienie podmiotom i osobom do tego nieupoważnionym, podczas operacji przetwarzania danych na serwerze zewnętrznego dostawcy, tj. podmiotu przetwarzającego świadczącego usługi cyfrowego archiwum na rzecz administratora. W wyniku niezabezpieczenia hasłem jednego z portów pomocniczej bazy indeksów znajdującej się w chmurze doszło do dwóch nieuprawnionych połączeń z bazą, których charakterystyka wskazywała na kopiowanie zawartości bazy danych. Pierwsze połączenie nastąpiło z adresu IP [...] w dniu 15 kwietnia 2020 r. pomiędzy godz. 19:22 a 20:58. Aktywność ta może wskazywać na skopiowanie danych o rozmiarze ok. 5 MB. Drugie połączenie trwało od 15 kwietnia 2020r. godz. 23:00 do 16 kwietnia 2020 r. godz. 04:06 i nastąpiło za pośrednictwem komputera lub serwera zdefiniowanego numerem IP [...]. W jego wyniku mogło dojść do pobrania danych o wolumenie ok. 11 GB. Incydent ten doprowadził do naruszenia poufności danych osobowych uczestniczki postępowania w zakresie imienia, nazwiska, oraz numeru PESEL. Organ podkreślił, że do naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych doszło w środowisku informatycznym podmiotu przetwarzającego, jednak podmiot ten działał w imieniu i na rzecz administratora. W związku z tym w ocenie organu to administrator ponosi odpowiedzialność za ww. naruszenie. W związku z tym organ uznał, że ujawnienie danych osobowych uczestniczki postępowania podmiotom i osobom do tego nieupoważnionym podczas operacji przetwarzania danych na serwerze zewnętrznego dostawcy świadczącego usługi cyfrowego archiwum odbyło się z naruszeniem przez administratora art. 6 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 1 lit. f RODO. Administrator zdaniem organu naruszył także zasadę poufności poprzez przetwarzanie danych uczestniczki postępowania w sposób niezapewniający im odpowiedniego bezpieczeństwa, gdyż port bazy danych, z którejnastąpiło udostępnienie danych uczestniczki postępowania, nie był w żaden sposób zabezpieczony. W związku z powyższym organ, korzystając z uprawnienia określonego w art. 58 ust. 2 lit. b RODO, udzielił administratorowi upomnienia. Odnosząc się zaś do żądania uczestniczki postępowania w zakresie usunięcia jej danych osobowych z zasobów administratora, organ zauważył, że w grudniu 2015 roku umowa łącząca strony uległa rozwiązaniu, a zatem odpadła podstawa prawna uprawniająca do ich przetwarzania, tj. art. 6 ust. 1 lit. b RODO, jednak organ nie może jednocześnie nakazać administratorowi usunięcia danych osobowych uczestniczki postępowania w zakresie jej imienia, nazwiska oraz numeru PESEL na podstawie art. 58 ust. 2 lit. c RODO, bowiem baza, w której znajdują się dane osobowe uczestniczki postępowania może być zachowana do celów dowodowych do czasu zakończenia postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku oraz postępowania prowadzonego przez sam organ. Jak wyjaśnił organ administrator ma obowiązek prawny w przetwarzaniu tych danych (art. 6 ust. 1 lit. c RODO) wynikający z art. 167 Kodeksu postępowania karnego oraz z art. 5 ust. 2 RODO. W piśmie z dnia 22 czerwca 2023 r. administrator wywiódł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na punkt 1 ww. decyzji organu z dnia 2 czerwca 2023 r., nr DS.523.3143.2020.PR.MRU, w którym stwierdzono naruszenie przez administratora art. 6 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 1 lit. f RODO oraz udzielono mu upomnienia. Administrator wnosząc o uchylenie decyzji w części, tj. w zakresie pkt 1 oraz o zasądzenie od organu na rzecz administratora kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych, zarzucił zaskarżonej decyzji: 1) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 8, art. 11 w związku z art. 107 § 3 oraz art. 77 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, polegające na niezastosowaniu zasad ogólnych postępowania administracyjnego: prawdy obiektywnej, pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej, wyjaśnienia zasadności przesłanek (zasady przekonywania) oraz obowiązku zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący, co doprowadziło do wydania wadliwej i przedwczesnej decyzji; 2) naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych polegające na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów i – w konsekwencji – błędnym przyjęciu, że administrator przetwarzał dane osobowe uczestniczki postępowania bez podstawy prawnej, podczas gdy podstawa ta istniała w postaci art. 6 ust. 1 lit. c RODO, a ewentualne naruszenie poufności danych osobowych uczestniczki postępowania nie może zostać zakwalifikowane jako ujawnienie danych przez administratora; 3) naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 6 ust. 1 RODO, polegające na błędnym zastosowaniu skutkującym przyjęciem, że administrator przetwarzał dane osobowe uczestniczki postępowania, poprzez ich udostępnienie osobom nieupoważnionym, a zatem bez podstawy prawnej, podczas gdy w stanie faktycznym sprawy należało rozważyć jedynie możliwość naruszenia poufności danych osobowych w rozumieniu art. 5 ust. 1 lit. f w związku z art. 32 RODO. W uzasadnieniu skargi administrator podniósł na wstępie, że sentencja decyzji nie odpowiada jej uzasadnieniu, z którego można wnioskować, że karę upomnienia nałożono za naruszenie poufności danych (art. 5 ust. 1 lit. f RODO), ale już z samej sentencji decyzji wynika, że dotyczy ona przetwarzania bez podstawy prawnej (art. 6 ust. 1 RODO) polegającego na ujawnieniu danych osobom nieupoważnionym. Co do ustalenia stanu faktycznego sprawy administrator wskazał, że decyzja wydana przez organ w sprawie DKN.5130.2215.2020, której ustalenia faktyczne stanowiły z kolei podstawę wydania decyzji w niniejszej sprawie, została uchylona w wyniku kontroli sądowej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 10 października 2022 r., sygn. akt II SA/Wa 567/22 ze względu na istniejące poważne nieprawidłowości po stronie organu w zakresie ustalenia stanu faktycznego. Tym samym w ocenie administratora oznacza to, że zaskarżona w niniejszej sprawie decyzja organu narusza art. 77 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż nie została oparta na prawidłowo ustalonym stanie faktycznym. Organ nie ustalił w szczególności czy rzeczywiście i w jakim zakresie doszło do naruszenia przez administratora zasady poufności z art. 5 ust. 1 lit. f RODO w związku z art. 32 i następne RODO. W ocenie administratora zastosowany przez organ środek prawny – upomnienie - jest nieadekwatny i oderwany od realiów niniejszej sprawy. Administrator wskazał, że organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał stan, który uznał za niepożądany, a następnie błędnie określił go jako brak uprawnienia do przetwarzania danych osobowych uczestniczki postępowania w zakresie ujawnienia przez ich udostępnienie. Nie wskazał jednak czy i w jakim zakresie administrator uchybił obowiązkom - poza "udostępnieniem danych", czego nie uczynił. Administrator nie zgodził się ze stanowiskiem organu wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, zgodnie z którym z uwagi na to, że podmiot przetwarzający działa w imieniu i na rzecz administratora, to administrator ponosi odpowiedzialność za wskazane naruszenie. W ocenie administratora nie sposób jest przypisać prawodawcy intencji ustanowienia reguły odpowiedzialności administratora za utratę, czy też ujawnienie danych na zasadzie ryzyka. Ponadto, administrator nie zgodził się z organem jakoby zasadne było udzielenie mu - na podstawie art. 58 ust. 2 lit. b RODO - upomnienia wobec indywidualnych skarg w następstwie incydentów utraty danych, niezależnie od okoliczności danego zdarzenia - przyczynienia administratora. Administrator zauważył, że prowadzenie setek postępowań - wobec kolejnych wniosków osób poszkodowanych incydentami, gdzie może dochodzić do jednorazowej utraty tysięcy danych - stanowi bezzasadne obciążenie nie tylko dla podmiotu, od którego dane bezprawnie pozyskano (w niektórych przypadkach pomimo stosowania najwyższej klasy zabezpieczeń - wobec braku uchybienia wymaganiom art. 32 RODO), ale jest także poważnym uszczupleniem środków publicznych, z których utrzymywany jest wyspecjalizowany urząd. Prowadzenie takich postępowań administracyjnych nie służy jednocześnie eliminacji żadnych nieprawidłowości po stronie administratora. Administrator nie zgodził się również z dokonaną przez organ kwalifikacją jakoby dopuścił się naruszenia art. 6 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 1 lit. f RODO, bowiem jego zdaniem w rozpatrywanej sprawie nie doszło do przetwarzania danych osobowych bez podstawy prawnej przez ich udostępnienie podmiotom nieupoważnionym. Jak podkreślił administrator, w czasie naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych uczestniczki postępowania, tj. od 12 do 16 kwietnia 2020 r., administrator przetwarzał jej dane osobowe wyłącznie na podstawie art. 6 ust. 1 lit. f RODO przez czas przedawnienia roszczeń oraz na podstawie art. 6 ust. 1 lit. c RODO, czyli w obowiązku przechowywania niektórych danych na podstawie przepisów prawa i nie dokonywał ich ujawnienia innym administratorom. Celem przetwarzania danych uczestniczki postępowania, jak podkreślił administrator, nigdy nie było ujawnienie jej danych, zaś osoby lub podmioty, które potencjalnie mogły uzyskać dostęp do jej danych osobowych nie są w żadnym razie odrębnymi administratorami danych, na rzecz których ujawnienie nastąpiło. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 22 marca 2024 r., sygn. akt II SA/Wa 1443/23 oddalił skargę administratora na punkt 1 decyzji organu z dnia 2 czerwca 2023 r., nr DS.523.3143.2020.PR.MRU w przedmiocie przetwarzania danych osobowych. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji uznał, że zaskarżona w niniejszej sprawie decyzja odpowiadała prawu, a pewne mankamenty proceduralne, które pojawiły się w zaskarżonej decyzji nie miały istotnego wpływu na wynik sprawy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnił, że istota sporu w sprawie sprowadzała się do tego czy organ właściwie przyjął w okolicznościach faktycznych sprawy, że administrator danych osobowych uczestniczki postępowania powinien otrzymać upomnienie w związku z tym, że u kontrahenta administratora – podmiotu przetwarzającego – doszło do wycieku opisanych w stanie faktycznym danych osobowych uczestniczki postępowania. W związku z tym Sąd I instancji wskazał, że należało rozważyć, czy administrator podjął, czy też nie podjął właściwe środki zaradcze, w celu zabezpieczenia przed możliwością "wycieku" danych osobowych uczestniczki postępowania. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na postawione pytanie należało udzielić negatywnej odpowiedzi. Sąd I instancji wyjaśnił, że art. 5 ust. 2 RODO stanowi, że administrator jest odpowiedzialny za przestrzeganie omówionych powyżej zasad i powinien być w stanie wykazać ich przestrzeganie, co zostało w rozporządzeniu nazwane "rozliczalnością". Przepisy nakładają bowiem na administratora obowiązki w zakresie przestrzegania zasad i obarczają go odpowiedzialnością za ich naruszenie. W związku z tym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że administrator powinien wykazać prowadzenie dokumentacji przetwarzania danych, obejmującej wskazanie działań, jakie zostały podjęte dla zapewnienia zgodności przetwarzania i ochrony danych z wymogami określonymi w rozporządzeniu, np. przeprowadzonej analizy ryzyka i doboru odpowiednich zabezpieczeń. Sąd I instancji wyjaśnił, że stwierdzenie, że administrator powinien być w stanie wykazać przestrzeganie zasad, odczytywać można jako nałożenie na administratora ciężaru dowodowego w zakresie przestrzegania zasad przetwarzania danych. W razie sporu z osobą, której dane dotyczą, albo z organem nadzorczym, administrator powinien być w stanie przedstawić dowody na to, że przestrzega zasad. Dowodami takimi, jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, mogą być przede wszystkim dokumenty dotyczące przetwarzania i ochrony danych. Dlatego też zasadne wydaje się prowadzenie dokumentacji przetwarzania danych, obejmującej wskazanie działań, jakie zostały podjęte dla zapewnienia zgodności przetwarzania i ochrony danych z wymogami określonymi w rozporządzeniu (np. przeprowadzonej analizy ryzyka i doboru odpowiednich zabezpieczeń). Biorąc powyższe pod uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że w przypadku naruszenia, które opisał organ w stanie faktycznym sprawy, to na administratorze spoczywa obowiązek wykazania, że omówione wyżej zasady wynikające z przepisów RODO były przestrzegane. Okolicznością niesporną w sprawie jest to, że miało miejsce naruszenie ochrony danych osobowych klientów administratora, w tym danych osobowych inicjatora postępowania – uczestniczki postępowania - przez ich ujawnienie podmiotom i osobom do tego nieupoważnionym, podczas operacji przetwarzania danych na serwerze zewnętrznego dostawcy – podmiotu przetwarzającego – który świadczył usługi cyfrowego archiwum na rzecz administratora. Sąd I instancji dodał także, że poza sporem pozostaje fakt, że w wyniku niezabezpieczenia hasłem jednego z portów pomocniczej bazy indeksów znajdującej się w chmurze doszło do dwóch nieuprawnionych połączeń z bazą, których charakterystyka wskazywała na kopiowanie zawartości bazy danych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaznaczył, że to administratora obciąża wybór kontrahenta, który w jego imieniu przetwarzał dane osobowe uczestniczki postępowania. Sąd I instancji wskazał bowiem, że RODO wprowadziło podejście, w którym zarządzanie ryzykiem jest fundamentem działań związanych z ochroną danych osobowych i ma charakter ciągłego procesu. Podmioty przetwarzające dane osobowe zobligowane są do zapewnienia wdrażania organizacyjnych i technicznych środków bezpieczeństwa, jak również do zapewnienia ciągłości monitorowania poziomu zagrożeń oraz zapewnienia rozliczalności w zakresie poziomu oraz adekwatności wprowadzonych zabezpieczeń. Oznacza to, że koniecznością staje się możliwość udowodnienia przed organem nadzorczym, że wprowadzone rozwiązania, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa danych osobowych, są adekwatne do poziomu ryzyka, jak również uwzględniają charakter danej organizacji oraz wykorzystywanych mechanizmów przetwarzania danych osobowych. W świetle powyższego zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie budzi wątpliwości poprawność konkluzji organu, że administrator danych osobowych, który zawarł umowę powierzenia przetwarzania danych (w tym ww. danych uczestniczki postępowania) z podmiotem zewnętrznym – podmiotem przetwarzającym - nie wdrożył należytego zabezpieczenia przetwarzanych danych oraz nie wykazał, by w sposób poprawny przeprowadził analizę ryzyka wiążącego się z zawarciem ww. umowy. Sąd I instancji wskazał, że w aktach sprawie próżno szukać przekonujących dowodów na adekwatność zabezpieczeń istniejących u administratora danych oraz w firmie zewnętrznej, którą posługiwał się administrator w procesie przetwarzania danych osobowych swoich klientów (u podmiotu przetwarzającego), do istniejącego poziomu ryzyka. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dojście do "wycieku danych" – incydentu opisanego przez organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji - świadczy o tym, że zabezpieczenia były niewystarczające. Sąd I instancji wskazał, że organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji prawidłowo powołał się na motyw 39 RODO, wyjaśniając, że dane osobowe powinny być przetwarzane w sposób zapewniający im odpowiednie bezpieczeństwo i odpowiednią poufność, w tym m.in. ochronę przed nieuprawnionym dostępem do nich. W sprawie należało oczekiwać od administratora określonego działania - odpowiedniego zabezpieczenia danych, co zniwelowałoby ryzyko ich utraty - ale brak działania był przyczyną udostępnienia danych osobowych, przez dwa nieuprawnione połączenia z bazą, których charakterystyka wskazywała na kopiowanie jej zawartości. Następnie Sąd I instancji wskazał, że organ odniósł się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji do naruszenia przez administratora zasady poufności, którego skutkiem było udostępnienie ww. danych osobowych uczestniczki postępowania osobie nieuprawnionej i w tym zakresie właściwie powołał się na art. 6 ust. 1 w związku z art. 5 ust. 1 lit. f RODO. Skoro bowiem dostęp do danych klientów administratora nie był zabezpieczony hasłem, co umożliwiało dostęp do danych – ich przetworzenie – osobie nieuprawnionej, co wykazano w postępowaniu, w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie możliwe było zastosowanie przez organ przepisów wskazanych w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji. Sąd I instancji ponownie podkreślił, że zasada integralności i poufności zobowiązuje administratorów do zapewnienia właściwego poziomu bezpieczeństwa danych osobowych, w taki sposób, aby nie doszło do niedozwolonego lub niezgodnego z prawem przetwarzania danych, przypadkowej utraty, zniszczenia lub uszkodzenia. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie do obowiązków administratora należało zatem zastosowanie odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych, które będą odpowiadały zidentyfikowanemu ryzyku związanemu z operacjami przetwarzania danych osobowych. Tym samym zasada integralności i poufności danych osobowych wpisuje się w przyjętą na gruncie RODO koncepcję tzw. podejścia opartego na ryzyku. W związku z powyższym Sąd I instancji uznał, że skoro w postępowaniu administracyjnym organ wykazał, na podstawie danych, podanych także przez samego administratora, że port bazy danych, z której nastąpiło udostępnienie danych uczestniczki postępowania, nie był zabezpieczony, co stanowi bezsprzecznie o niezastosowaniu właściwego poziomu bezpieczeństwa, a co za tym idzie, o odpowiedzialności administratora, to należało przyjąć, że zaskarżona decyzja była prawidłowa. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie bez znaczenia była podnoszona w uzasadnieniu skargi okoliczność, czy osoba (podmiot) uzyskujący dostęp do danych stał się ich administratorem w rozumieniu art. 4 pkt 7 RODO, czy też nie. Ważne jest jedynie to, że dane uczestniczki postępowania, które powinny być dla postronnych poufne, były pozbawione ochrony, a podmioty, które nie powinny mieć do nich dostępu taki dostęp zrealizowały, w wyniku niezachowania właściwych zasad także przez administratora (art. 5 ust. 1 lit. f w związku z art. 6 ust. 1 RODO). Reasumując, Sąd I instancji, rozpoznając skargę, uznał zatem, że jest ona niezasadna, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza norm prawa materialnego czy procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie organ przeprowadził postępowanie administracyjne zgodnie z zasadami ogólnymi Kodeksu postepowania administracyjnego, a w szczególności przy uwzględnieniu zasady prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 7 i art. 77 Kodeksu postępowania administracyjnego, ustalając na podstawie znajdujących się w aktach sprawy dowodów, zgromadzonych przy czynnym udziale administratora, istotne w sprawie okoliczności faktyczne. Ponadto, organ na podstawie znajdujących się w aktach administracyjnych dowodów, rozważonych z punktu widzenia obowiązujących w chwili wydawania zaskarżonej decyzji przepisów prawa materialnego, ocenił - stosownie do art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego - czy możliwe było uwzględnienie skargi uczestniczki postępowania i w jakim zakresie oraz dał temu wyraz w uzasadnieniu, o którym mowa w art. 107 § 1 pkt 4 i 6 oraz § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zdaniem Sądu I instancji nie doszło więc, wbrew stanowisku prezentowanemu w skardze, do naruszenia zasady zaufania do organów administracyjnych, o której mowa w art. 8 Kodeksu postepowania administracyjnego, jak również do naruszenia zasady przekonywania przewidzianej w art. 11 Kodeksu postepowania administracyjnego, a także innych norm, zwłaszcza art. 80 Kodeksu postepowania administracyjnego. Jak stwierdził Sąd I instancji zaskarżona decyzja wskazuje właściwą podstawę prawną oraz wyjaśnienie przesłanek, którymi kierował się organ administracyjny. Niezadowolenie administratora z wydanej przez organ decyzji nie może natomiast być utożsamiany z naruszeniem ww. zasad wynikających z art. 8 § 1 i art. 11 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie organ wykazał, że środek prawny zastosowany wobec administratora – upomnienie, oznaczające zwrócenie uwagi, przypomnienie o obowiązkach – był, wbrew stanowisku prezentowanemu w skardze, adekwatny do okoliczności wynikających z akt sprawy. Skoro bowiem administrator nie zapewnił odpowiedniego bezpieczeństwa danych swoich klientów, w tym danych uczestniczki postępowania, czym naruszył zasadę poufności przetwarzania danych, zdaniem Sądu I instancji możliwe było zastosowanie art. 58 ust. 2 lit. b RODO w związku z art. 5 ust. 1 lit. f i art. 6 ust. 1 RODO. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł administrator i zaskarżając ten wyrok w całości oraz wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi administratora na decyzję organu z dnia 2 czerwca 2023 r., nr DS.523.3143.2020.PR.MRU, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu do ponownego rozpoznania, rozpoznanie skargi na posiedzeniu niejawnym oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych, zarzucił zaskarżonemu rozstrzygnięciu: 1) naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 6, art. 7, art. 8 § 1 i 2, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych polegające na niezastosowaniu zasad ogólnych postępowania administracyjnego: prawdy obiektywnej, pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej, wyjaśnienia zasadności przesłanek (zasady przekonywania) oraz obowiązku zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący, co doprowadziło do oddalenia skargi administratora dotyczącej wydania przez organ wadliwej i przedwczesnej decyzji, która nie została oparta na prawidłowo ustalonym stanie faktycznym; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 6 ust. 1 lit. f w związku z art. 5 ust. 1 lit. f i art. 32 RODO, przez ich błędną wykładnię, skutkującą przyjęciem, że administrator przetwarzał dane osobowe uczestniczki postępowania, poprzez ich ujawnienie osobom nieupoważnionym, a zatem bez podstawy prawnej, gdy tymczasem administrator posiadał podstawę prawną do przetwarzania danych osobowych uczestniczki postępowania i nie dokonywał udostępnienia danych osobom nieupoważnionym. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona skarżąca kasacyjnie podniosła, że organ dopuścił się w niniejszej sprawie szeregu naruszeń przepisów postępowania, co powinno zostać skontrolowane przez Sad I instancji. Zdaniem strony skarżącej kasacyjnie usunięcie tych nieprawidłowości doprowadziłoby do odmiennego rozstrzygnięcia i uchylenia skarżonej decyzji, przez co spełniona byłaby także przesłanka "istotnego charakteru" naruszenia. Strona skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że organ jest zobowiązany do przestrzegania m.in. zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego państwa (art. 8 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego), zgodnie z którą powinien w szczególności dokładnie wyjaśnić okoliczności sprawy, a także w sposób wyczerpujący zebrać i prawidłowo ocenić cały materiał dowodowy (art, 7, art. 77 § 1 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymogami art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego. Strona skarżąca kasacyjnie dodała ponadto, że w procedurze administracyjnej nie ma zamkniętego katalogu środków dowodowych, jakie mogą być powoływane w toku postępowania, a jako dowód może posłużyć wszystko, co jest zgodne z prawem i może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy (art. 75 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego). Strona skarżąca kasacyjnie podniosła, że organ błędnie powołał przepisy RODO, które rzekomo w sprawie naruszono, czym sam uchybił art. 7, art. 8 i art. 11 w związku z art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego. W ocenie strony skarżącej kasacyjnie sentencja wydanej w sprawie decyzji w żaden sposób nie odpowiada jej uzasadnieniu, bowiem z jego treści można wnioskować, że kara upomnienia została nałożona za naruszenie poufności danych (art. 5 ust. 1 lit. f RODO), ale już z samej sentencji wynika, że dotyczy ona przetwarzania bez podstawy prawnej (art. 6 ust. 1 RODO), polegającego na ujawnieniu danych osobom nieupoważnionym. Przede wszystkim jednak strona skarżąca kasacyjnie zwróciła uwagę na to, że decyzja wydana przez organ w sprawie o sygnaturze DKN.5130.2215.2020, której ustalenia faktyczne stanowiły podstawę wydania decyzji w niniejszej sprawie została uchylona w wyniku kontroli sądowej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 10 października 2022 r., sygn. akt. II SA/Wa 567/22 ze względu na istniejące poważne nieprawidłowości po stronie organu w zakresie ustalenia stanu faktycznego. W związku z powyższym w ocenie strony skarżącej kasacyjnie także zaskarżona w niniejszej sprawie decyzja organu narusza art. 77 i 80 Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż nie została oparta na prawidłowo ustalonym stanie faktycznym. Strona skarżąca kasacyjnie wskazała, że organ nie ustalił w szczególności, czy rzeczywiście i w jakim zakresie doszło do naruszenia przez administratora zasady poufności wynikającej z art. 5 ust. 1 lit. f RODO w związku z art. 32 i nast. RODO. Jak podniosła strona skarżąca kasacyjnie, organ nie ustalił na czym dokładnie polegało naruszenie danych osobowych, w tym tego, czy jakiekolwiek dane osobowe "wyciekły" z bazy danych, której naruszenie dotyczyło ani jakie to były rzeczywiście dane, co oznacza brak ustaleń organu co do skutków naruszenia. W ocenie strony skarżącej kasacyjnie nie można zgodzić się z argumentacją przedstawioną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, że wyłącznie na administratorze spoczywa ciężar udowodnienia wszystkich okoliczności sprawy i wykazanie, że zarzuty organu są bezpodstawne. Zdaniem strony skarżącej kasacyjnie przede wszystkim organ winien zebrać i przedstawić materiał dowodowy, z którego wynikałoby, że administratorowi można zarzucić nieprzestrzeganie zasady poufności i integralności danych osobowych, czego Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie uczynił ani w niniejszej sprawie, ani w sprawie, na której ustalenia faktyczne się powołuje. Strona skarżąca kasacyjnie podniosła, że o ile należy zgodzić się co do tego, że zasada rozliczalności wprowadza obowiązek administratora przestrzegania zasad dotyczących przetwarzania danych i możliwości ich wykazania, o tyle należy zauważyć, że nie wyłącza ona przecież stosowania do postępowań administracyjnych organu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Strona skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych nakazuje stosowanie wprost przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. W konsekwencji organ w toku postępowania administracyjnego jest związany przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczącymi prowadzenia postępowania dowodowego, przez co jest zobowiązany do podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego (art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego) oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całości materiału dowodowego (art. 77 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego). Strona skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że żaden przepis prawa nie pozwala zatem organowi na ograniczenie materiału dowodowego do dowodów i oświadczeń przedstawionych przez podmioty zobowiązane do przestrzegania przepisów RODO, a tym samym zdaniem strony skarżącej kasacyjnie Sąd I instancji bezzasadnie obarcza administratora ciężarem dowodowym w tym zakresie. Jednocześnie strona skarżąca kasacyjnie podniosła, że nie powinno budzić wątpliwości, że wywiązała się z zasady rozliczalności przedstawiając organowi obszerny materiał dowodowy, obejmujący wszelkie dokumenty wskazujące na stosowanie przez administratora wymaganych środków ochrony danych osobowych. Ponadto, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w ocenie strony skarżącej kasacyjnie wadliwie ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności opierając się na stanie faktycznym błędnie ustalonym w decyzji organu w sprawie o sygn. DKN.5130.2215.2020, która to decyzja została uchylona wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 października 2022 r., sygn. akt II SA/Wa 567/22. Strona skarżąca kasacyjnie wskazała, że posiadała podstawę przetwarzania danych osobowych uczestniczki postępowania w postaci zawartej z nią umowy (art. 6 ust. 1 lit. b RODO), co potwierdził sam organ. Strona skarżąca kasacyjnie dodała, że w orzecznictwie podkreśla się, że pojęcie "przetwarzania" opisuje czynność, która ze swej natury musi mieć swojego sprawcę, a jedną z jej form stanowi "ujawnienie". W niniejszej sprawie celem przetwarzania danych osobowych uczestniczki postepowania przez administratora nigdy zaś nie było ujawnienie jej danych. Strona skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że osoby lub podmioty, które potencjalnie mogły uzyskać dostęp do danych osobowych klientki administratora nie są w żadnym razie odrębnymi administratorami danych, na rzecz których ujawnienie nastąpiło. Strona skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że przetwarzała dane osobowe uczestniczki postępowania wyłącznie na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b RODO i nie dokonywała ich ujawnienia innym administratorom. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie wskazując, że w całości podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji oraz w odpowiedzi na skargę skierowaną do Sądu I instancji, a także że w pełni podziela stanowisko przedstawione przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w zaskarżonym wyroku. Organ dodał jedynie, że oczywistym jest, że art. 6 ust. 1 lit. b RODO nie mógł stanowić podstawy prawnej do przetwarzania danych osobowych uczestniczki postępowania poprzez ujawnienie ich podmiotom i osobom nieuprawnionym, a to właśnie było przedmiotem postępowania prowadzonego w niniejszej sprawie. Poza przedmiotem sprawy pozostaje zaś przetwarzanie danych osobowych uczestniczki postępowania w związku z zawarciem umowy jako innego procesu przetwarzania, którego uczestniczka postępowania zresztą nie kwestionowała. W ocenie organu podstawy prawnej kwestionowanego ujawnienia nie można było upatrywać w żadnej z przesłanek legalności przetwarzania (w tym przypadku udostępnienia danych), o których mowa w art. 6 ust. 1 RODO oraz podkreślił jednocześnie, że każdy proces przetwarzania danych osobowych musi być zgodny z zasadami ustanowionymi w art. 5 ust. 1 RODO, do których zalicza się m.in. zasadę poufności (lit. f), którą w niniejszej sprawie należało uwzględnić. W dodatkowym piśmie procesowym z dnia 22 lipca 2024 r. administrator podkreślił m.in., że w związku z okolicznościami faktycznymi niniejszej sprawy należy odróżnić kwestię ujawnienia danych bez podstawy prawnej od sytuacji, w której osoba trzecia uzyskuje dostęp do danych bez działania osoby dane te przetwarzającej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 182 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj.: Dz.U. z 2026 r., poz. 143) - zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdy strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. Z kolei według art. 182 § 3 p.p.s.a. na posiedzeniu niejawnym Naczelny Sąd Administracyjny orzeka w składzie jednego sędziego, a w przypadkach, o których mowa w § 2, w składzie trzech sędziów. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie strona skarżąca kasacyjnie złożyła stosowny wniosek, a strona przeciwna nie przedstawiła odmiennych wniosków procesowych, skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.). W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że skarga ta nie zasługuje na uwzględnienie. W sytuacji, gdy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania (por. wyrok NSA z dnia 27 czerwca 2012 r., II GSK 819/11, LEX nr 1217424; wyrok NSA z dnia 26 marca 2010 r., II FSK 1842/08, LEX nr 596025; wyrok NSA z dnia 4 czerwca 2014 r., II GSK 402/13, LEX nr 1488113; wyrok NSA z dnia 17 lutego 2023 r., II GSK 1458/19; wyrok NSA z dnia 1 marca 2023 r., I FSK 375/20). Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego. Dla uznania za usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie wystarcza samo wskazanie naruszenia przepisów postępowania, ale nadto wymagane jest, aby skarżący wykazał, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub skali, iż kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia (por. wyrok NSA z dnia 5 maja 2004 r., FSK 6/04, LEX nr 129933; wyrok NSA z dnia 26 lutego 2014 r., II GSK 1868/12, LEX nr 1495116; wyrok NSA z dnia 29 listopada 2022 r., I OSK 931/22). W ramach zarzutu naruszenia przepisów postępowania strona skarżąca kasacyjnie wytknęła Sądowi I instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 6, art. 7, art. 8 § 1, § 2, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2025 r., poz. 1691 ze zm.) – dalej zwanej: k.p.a. w związku z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1781), którego upatruje w niezastosowaniu zasad ogólnych postępowania administracyjnego: prawdy obiektywnej, pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej, wyjaśnienia zasadności przesłanek (zasady przekonywania) oraz obowiązku zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący, co doprowadziło do oddalenia skargi administratora dotyczącej wydania przez organ wadliwej i przedwczesnej decyzji, która nie została oparta na prawidłowo ustalonym stanie faktycznym. Zarzut ten nie mógł jednak odnieść skutku. Przede wszystkim odnosząc się do konstrukcji ww. zarzutu, na podstawie których strona skarżąca kasacyjnie zarzuca naruszenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w powiązaniu z art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych i ww. przepisami k.p.a. podkreślenia wymaga, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowane jest stanowisko, że przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., podobnie zresztą jak art. 146 § 1, art. 147, art. 149 § 1, czy też art. 151 i art. 161 § 1 p.p.s.a. ma charakter ogólny (blankietowy) i określa kompetencje sądu administracyjnego w fazie orzekania. Tego typu przepis nie może więc stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie chcąc powołać się na zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. zobowiązana jest więc bezpośrednio powiązać omawiany zarzut z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym – jej zdaniem – Sąd I instancji uchybił w toku rozpoznania sprawy. Naruszenie ww. przepisów jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom, czy to procesowym, czy też materialnym (por. wyroki NSA: z dnia 30 kwietnia 2015 r., I OSK 1701/14, z dnia 29 kwietnia 2015 r., I OSK 1595/14, z dnia 29 kwietnia 2015 r., I OSK 1596/14, z dnia 24 kwietnia 2015 r., I OSK 1088/14, z dnia 8 kwietnia 2015 r., I OSK 71/15, z dnia 9 stycznia 2015 r., I OSK 638/14). Niezależnie jednak od tego, z uwagi na to, że strona skarżąca kasacyjnie wytyka Sądowi I instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., podkreślenia wymaga to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę w niniejszej sprawie na podstawie art. 151 p.p.s.a., nie stosował art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. określającego kompetencje sądu w razie uwzględnienia skargi na decyzję lub postanowienie, a zatem przede wszystkim z tego powodu nie mógł naruszyć tego przepisu. Odnosząc się zaś do zarzutu naruszenia art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych zawierającego odesłanie do Kodeksu postępowania administracyjnego, na podstawie którego przepisy k.p.a. znajdują zastosowanie do postępowań administracyjnych prowadzonych przed Prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych, a także wskazanych w zarzucie przepisów k.p.a., z którymi powiązano zarzut naruszenia niestosowanego w sprawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., wskazać należy, że wbrew twierdzeniom strony skarżącej kasacyjnie w rozpoznawanej sprawie organ wydał decyzję w oparciu o prawidłowo ustalony stan faktyczny, nie uchybiając wymienionym w zarzucie zasadom ogólnym postępowania administracyjnego, tj. zasadzie prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.), pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej (art. 8 k.p.a.), wyjaśnienia zasadności przesłanek (zasady przekonywania) (art. 11 k.p.a.), czy też obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący (art. 77 § 1 k.p.a.). Wszystkie istotne okoliczności z punktu widzenia przedmiotu postępowania dotyczącego nieprawidłowości w procesie przetwarzania danych osobowych uczestniczki postępowania przez administratora, polegające na naruszeniu ochrony danych osobowych, poprzez ich ujawnienie zostały wyjaśnione, a zgromadzone dowody związane z ww. przetwarzaniem danych zostały poddane wszechstronnej i odpowiadającej prawu ocenie. W sprawie wyjaśniono również wyczerpująco podstawy prawne działania organu w sprawie. Ponadto, w związku z treścią omawianego zarzutu podkreślenia wymaga, że w postępowaniu sądowoadministracyjnym sąd nie ustala stanu faktycznego, lecz bada, czy w trakcie postępowania administracyjnego zostały ujawnione wszystkie okoliczności istotne dla wydania decyzji, czy były one uwzględnione przy wydaniu decyzji i w jaki sposób zostały ocenione przez organ (por. wyrok NSA z 16 maja 2008 r., II OSK 554/07). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie prawidłowo wywiązał się z tego obowiązku, dokonał poprawnej oceny zaskarżonej decyzji i słusznie przyjął ustalony przez organ stan faktyczny za odpowiadający wymogom prawa. Organ prowadząc postępowanie w niniejszej sprawie, powziął wszelkie niezbędne kroki do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy, wskazując podstawy podjętego rozstrzygnięcia, a ocena ta nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów. Organ ustosunkował się do wszelkich istotnych okoliczności wskazanych zarówno przez uczestniczkę postępowania, jak i administratora, a w związku z tym, że ocena materiału dowodowego dokonana przez organ i zaakceptowana przez Sąd I instancji nie została w skardze kasacyjnej skutecznie podważona, to w konsekwencji powyższego, Sąd I instancji prawidłowo, na podstawie art. 151 p.p.s.a., którego naruszenia nie zarzucono zresztą w skardze kasacyjnej, oddalił skargę administratora. Na marginesie jedynie dodać należy, w kontekście uzasadnienia skargi kasacyjnej, w którym strona skarżąca kasacyjnie wskazuje, że decyzja wydana przez organ w sprawie o sygnaturze DKN.5130.2215.2020, której ustalenia faktyczne stanowiły podstawę wydania decyzji w niniejszej sprawie, została uchylona wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 października 2022 r., sygn. akt II SA/Wa 567/22 ze względu na istniejące poważne nieprawidłowości po stronie organu w zakresie ustalenia stanu faktycznego, że ww. wyrok, na który powołuje się strona skarżąca kasacyjnie został uchylony wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 lutego 2026 r., sygn. akt III OSK 445/23, a sprawę przekazano do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Naczelny Sąd Administracyjny w powyższym orzeczeniu uznał, że wbrew stanowisku Sądu I instancji wyrażonym w uchylonym wyroku, w sprawie tej wszystkie istotne okoliczności z punktu widzenia przedmiotu postępowania zostały wyjaśnione, a zgromadzony w sprawie obszerny materiał dowodowy został poddany wszechstronnej i odpowiadającej prawu ocenie. Dlatego powoływanie się przez stronę skarżącą kasacyjnie na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 października 2022 r., sygn. akt II SA/Wa 567/22, który został uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny nie mogło odnieść zamierzonego skutku. W związku z nieskutecznością podniesionego przez autora skargi kasacyjnej zarzutu w oparciu o drugą podstawę kasacyjną, wskazać należy, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania służą m.in. kwestionowaniu ustaleń i ocen w zakresie stanu faktycznego sprawy, co oznacza, że brak tego rodzaju skutecznych zarzutów w niniejszej sprawie powoduje, że Naczelny Sąd Administracyjny w procesie kontroli instancyjnej przyjmuje, jako niezakwestionowany punkt odniesienia, stan faktyczny i jego ocenę przyjęte przez Sąd I instancji. Przechodząc do oceny zarzutu sformułowanego przez stronę skarżącą kasacyjnie w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej przypomnieć należy, że naruszenie prawa materialnego może przejawiać się w dwóch postaciach: jako błędna wykładnia albo jako niewłaściwe zastosowanie określonego przepisu prawa. Podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, że sąd stosując przepis popełnił błąd subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada lub nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi, jak w jego ocenie powinna być rozumiana norma zawarta w stosowanym przepisie prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. Jednocześnie należy podkreślić, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (por. wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 2013 r., II GSK 717/12, LEX nr 1408530; wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013 r., I GSK 934/12, LEX nr 1372091). Strona skarżąca kasacyjnie na podstawie zarzutu sformułowanego w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej wytknęła Sądowi I instancji naruszenie art. 6 ust. 1 lit. f w związku z art. 5 ust. 1 lit. f i art. 32 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119 z dnia 4 maja 2016 r., str. 1, Dz. Urz. UE L 127 z dnia 23 maja 2018 r., str. 2 oraz Dz. Urz. UE L 74 z dnia 4 marca 2021 r., str. 35), dalej jako: "RODO", którego upatruje w dokonaniu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie błędnej wykładni ww. przepisów skutkującej przyjęciem, że administrator przetwarzał dane osobowe uczestniczki postępowania, poprzez ich ujawnienie osobom nieupoważnionym, a zatem bez podstawy prawnej, gdy tymczasem administrator posiadał podstawę prawną do przetwarzania danych osobowych uczestniczki postępowania i nie dokonywał udostępnienia danych osobom nieupoważnionym. Zarzut ten nie mógł odnieść skutku. Przede wszystkim w związku z konstrukcją omawianego zarzutu podkreślić należy, że podnosząc zarzut błędnej wykładni określonych przepisów prawa strona skarżąca kasacyjnie powinna wskazać, na czym polega błędne rozumienie tych przepisów i jaka, jej zdaniem, powinna być ich prawidłowa wykładnia. Tymczasem w niniejszej sprawie strona skarżąca kasacyjnie nie tylko nie wykazała na czym polega w jej ocenie błędne rozumienie art. 6 ust. 1 lit. f w związku z art. 5 ust. 1 lit. f i art. 32 RODO przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, ani też jaka powinna być ich prawidłowa wykładnia, lecz w ogóle nie odnosiła się do kwestii rozumienia tych przepisów przyjętego przez Sąd I instancji, ograniczając się wyłącznie do próby zakwestionowania na podstawie omawianego zarzutu ustaleń i ocen w zakresie stanu faktycznego sprawy. Nawet jeśli przyjąć – w ramach rekonstrukcji omawianego zarzutu skargi kasacyjnej – że dotyczył on niewłaściwego zastosowania ww. przepisów RODO, to przywołany zarzut rozumiany w ten sposób również nie mógł odnieść skutku, bowiem skoro – jak wyżej wskazano – niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego oznacza błąd w zakresie subsumcji stanu faktycznego wobec treści stosowanej normy prawnej, to może być ono konsekwencją wcześniejszych błędnych ustaleń w zakresie stanu faktycznego, jak i błędnej wykładni prawa materialnego, ale może mieć miejsce również wtedy, gdy prawidłowe są ustalenia i oceny w zakresie stanu faktycznego oraz wykładnia prawa materialnego, a wadliwość przejawia się wyłącznie w zestawieniu stanu faktycznego ze stanem prawnym sprawy. W rozpatrywanej skardze kasacyjnej, jak już wskazano, nie zakwestionowano skutecznie ustaleń i ocen w zakresie stanu faktycznego. W treści podniesionego zarzutu nie podważono również prawidłowości, na co również zwrócono uwagę, wykładni prawa materialnego w zakresie objętym omawianym zarzutem i stosowanego w realiach niniejszej sprawy. Oznacza to, że w realiach rozpatrywanej sprawy istotne jest zweryfikowanie, czy w podniesionym zarzucie strona skarżąca kasacyjnie wykazała, że Sąd I instancji w przyjętym przez ten Sąd stanie faktycznym i prawnym sprawy dokonał ich wadliwego zestawienia. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego treść omawianego zarzutu nie daje jednak podstaw do przyjęcia wypełnienia tego obowiązku przez stronę skarżącą kasacyjnie. Jednak o nieskuteczności omawianego zarzutu świadczy zatem przede wszystkim jego treść, która ewidentnie wskazuje na to, że strona skarżąca kasacyjnie na jego podstawie kwestionuje ustalenia i oceny w zakresie stanu faktycznego sprawy upatrując wadliwości działania Sądu I instancji w błędnej jej zdaniem ocenie charakteru działań administratora podejmowanych w niniejszej sprawie i w konsekwencji w przyjęciu, że administrator przetwarzał dane osobowe uczestniczki postepowania poprzez ich ujawnienie osobom nieupoważnionym, a zatem bez podstawy prawnej. Tego rodzaju oceny i ustalenia można natomiast kwestionować zarzutami naruszenia przepisów postępowania. Zgodnie z ugruntowanymi poglądami prezentowanymi w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego niedopuszczalne jest zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania, zarzutem naruszenia prawa materialnego i za jego pomocą kwestionowanie ustaleń faktycznych. Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (zob. wyrok NSA z dnia 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12, LEX nr 1269660; wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2327/11, LEX nr 1340137). Ocena zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie konkretnego stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (zob. wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2328/11, LEX nr 1340138; wyrok NSA z dnia 14 lutego 2013 r., II GSK 2173/11, LEX nr 1358369). Jeżeli strona skarżąca kasacyjnie uważa, że ustalenia faktyczne są błędne, to zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie jest co najmniej przedwczesny, zaś zarzut naruszenia prawa przez błędną jego wykładnię – niezasadny. Zarzut naruszenia prawa materialnego nie może opierać się na wadliwym (kwestionowanym przez stronę) ustaleniu faktu (zob. wyrok NSA z dnia 13 marca 2013 r., II GSK 2391/11, LEX nr 1296051). Dlatego przede wszystkim z tego powodu omawiany zarzut okazał się niezasadny. Niezależnie od powyższego w związku z treścią powyższego zarzutu dodać należy, że na podstawie zarzutu dokonania błędnej wykładni art. 6 ust. 1 lit. f w związku z art. 5 ust. 1 lit. f i art. 32 RODO niemożliwe było zarówno zakwestionowanie tego czy do ujawnienia danych osobowych uczestniczki postepowania podmiotom i osobom nieupoważnionym w ogóle doszło, jak i podważenie prawidłowości przypisania administratorowi odpowiedzialności za niezastosowanie właściwego poziomu bezpieczeństwa, co doprowadziło do nieuprawnionego udostępnienia danych osobowych uczestniczki postępowania. Analiza treści uzasadnienia skargi kasacyjnej prowadzi natomiast do wniosku, że właśnie do tego zmierza strona skarżąca kasacyjnie na podstawie omawianego zarzutu. To wszystko czyni zaś omawiany zarzut naruszenia prawa materialnego nieskutecznym. Skoro podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się nieskuteczne, Naczelny Sąd Administracyjny nie miał podstaw do jej uwzględnienia, co skutkowało oddaleniem skargi kasacyjnej w oparciu o art. 184 p.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
6 sierpnia 2024
Symbol z opisem
647 Sprawy związane z ochroną danych osobowych
Hasła tematyczne
Ochrona danych osobowych
Skarżony organ
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych
Sędziowie
Mariusz Kotulski Przemysław Szustakiewicz /przewodniczący/ Wojciech Jakimowicz /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny