Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II SA/Lu 162/26

Wyrok WSA w Lublinie z 26 maja 2026 r., II SA/Lu 162/26 – ochrona przyrody

Wynik

Oddalono skargę

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie
Data orzeczenia
26 maja 2026
Prawomocne
nie

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jerzy Parchomiuk Sędziowie Sędzia WSA Jacek Czaja Sędzia WSA Maciej Gapski (sprawozdawca) Protokolant Specjalista Agnieszka Wojtas po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 maja 2026 r. sprawy ze skargi P. Spółki Akcyjnej w L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie z dnia 12 stycznia 2026 r. znak: SKO.41/4048/SD/2025 w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew oddala skargę.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Decyzją z dnia 12 stycznia 2026 r., znak: SKO.41/4048/SD/2025, wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2025 r. poz. 1691 ze zm., dalej: k.p.a.) w związku z art. 83 ust. 1 pkt 1, art. 88 ust. 1, art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (aktualnie Dz. U. z 2026 r. poz. 13 ze zm., dalej: u.o.p.), Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Lublinie (dalej: Kolegium lub organ odwoławczy) utrzymało w mocy decyzję Burmistrza Bełżyc z dnia 1 grudnia 2025 r. znak: IMS.6132.13.2025.AM w sprawie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej [...] spółka akcyjna w L. (dalej: skarżąca lub Spółka) w wysokości [...] zł za usunięcie bez zezwolenia i bez zgody posiadacza nieruchomości 4 sztuk drzew z gatunku brzoza brodawkowata, rosnących na terenie działki nr [...], obręb B.-W., stanowiącej własność K. T.. W decyzji organu I instancji określono również sposób zapłaty kary administracyjnej oraz nie wymierzono kary za usunięcie bez zezwolenia 1 szt. drzewa gatunku brzoza brodawkowata o obwodzie pnia 46 cm (mierzonym na wysokości 5 cm). Ze zgromadzonej w sprawie, w trakcie postępowania wyjaśniającego, dokumentacji wynika, że doszło do usunięcia bez wymaganego zezwolenia 4 szt. drzew gatunku brzoza brodawkowata, rosnących na nieruchomości oznaczonej jako działka o nr ewid. [...], obr. B.-W., stanowiącej własność K. T.. Podmiotem odpowiedzialnym za ich usunięcie jest [...] spółka akcyjna w L. jako właściciel energetycznej linii przesyłowej. Ponadto organy podkreśliły, że zebrana dokumentacja nie wskazała na wystąpienie okoliczności w postaci stanu wyższej konieczności, która uzasadniałyby natychmiastowe działanie ze strony właściciela linii energetycznej, a mające na celu usunięcie zagrożenia dla jej bezpieczeństwa, czy też awarii sieci, której likwidacja wymuszałaby natychmiastowe usunięcie przedmiotowych drzew. Organy oceniły wyjaśnienia skarżącej jako nie mające wpływu na zasadność nałożenia kary pieniężnej, a w konsekwencji uznały, że ponosi ona odpowiedzialność administracyjną. W toku postępowania organ I instancji, zgodnie z wytycznymi zawartymi we wcześniejszej decyzji Kolegium znak: SKO.412/2066/SD/2025, wydanej na podstawie art. 138 § 2 k.p.a., skorzystał z wiadomości specjalnych w postaci opinii biegłego dr hab. inż. W. D.. Kolegium wskazało, że opinia z uwagi na wcześniejsze usunięcie drzew przez Spółkę mogła być sporządzona jedynie w oparciu o źródła i wiadomości istniejące po tym zdarzeniu. Zatem ocena warunków istniejących w dacie usunięcia drzew, także odnoszących się do istnienia przesłanek tego usunięcia, była ograniczona i utrudniona. W związku z tym nie podzielono stanowiska skarżącej, że biegły wykorzystał w swojej ocenie jedynie takie informacje i wiadomości jakie mógł pozyskać w danych warunkach i momencie czasowym. Biegły przeprowadził pomiary, oględziny nieruchomości oraz skorzystał ze źródeł osobowych. Z opinii wynika, ze przedmiotowe drzewa były regularnie podcinane przez właściciela nieruchomości, co przeciwdziałało bezpośredniemu zagrożeniu dla istniejącej energetycznej linii napowietrznej średniego napięcia. Biegły jednocześnie nie wykluczył, że w dacie zdarzenia przedmiotowe drzewa mogły osiągnąć wysokość, która powodowałaby wrastanie ich koron w przedmiotową linię energetyczną, jednak ocena stanu sąsiadujących z linią drzew wskazuje, że takie realne zagrożenie nie wystąpiło. Kolegium uznało, że działania skarżącej w postaci wycinki drzew nie były związane ze stanem wyższej konieczności. Organ odwoławczy podkreślił, iż nie budzi wątpliwości, mając na uwadze obowiązujące przepisy, że ustalając przesłanki zastosowania przedmiotowej administracyjnej kary pieniężnej, organ zobowiązany jest wykluczyć okoliczności, których wystąpienie uzasadnia odstąpienie od jej wymierzenia lub obniżenia jej wysokości. Przesłanki te wymienione są w przepisie art. 89 ust. 7 u.o.p. Z dyspozycji tego przepisu wynika dopuszczalność niezagrożonego wymierzeniem kary pieniężnej usunięcia, uszkodzenia lub zniszczenia drzewa w przypadku wystąpienia stanu wyższej konieczności. Przepis ten stanowi regulację szczególną, której zastosowanie musi być jednak uzasadnione wyjątkowymi okolicznościami. Samo przekonanie strony o niebezpieczeństwie dla ludzi i mienia, nie uzasadnia wycięcia drzewa bez uzyskania stosownego zezwolenia, jeżeli jest ono wymagane. Za stan wyższej konieczności w rozumieniu powyższej regulacji należy uznać takie działanie, które uzasadnia usunięcie drzewa w sytuacji nagłego zagrożenia życia lub zdrowia i dotyczy przede wszystkim podmiotów wyspecjalizowanych do niesienia pomocy tj. jednostek ochrony przeciwpożarowej lub innych właściwych służb ustawowo powołanych do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia życia lub zdrowia, o których to podmiotach mowa w ustawie z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z 2 czerwca 2016 r., sygn. akt II SA/Bk 132/16, CBOSA). Z działaniem siły wyższej, a co za tym idzie, wystąpieniem stanu wyższej konieczności, mamy więc do czynienia wówczas, gdy jest ona spowodowana działaniem czynników obiektywnych, których w normalnym stanie nie da się przewidzieć, a wartość chronionego dobra jest wyższa od zniszczonych drzew. Oznacza to, że o stanie wyższej konieczności w żadnym razie nie będzie można mówić w przypadku działania czynników zależnych od posiadacza nieruchomości lub innego podmiotu, którego działanie jest penalizowane administracyjnie. Działania z powołaniem się na siłę wyższą muszą być prowadzone z niezwykłą ostrożnością i tylko w sytuacjach, w których nie ma wątpliwości, że taki stan występuje. Następnie wskazano, że okoliczności wynikające ze stanu usuniętych drzew i ich oddziaływania względem przedmiotowej linii energetycznej, mogły stanowić przesłanki udzielenia zezwolenia na ich usunięcie, ale musiały być ustalone w toku postępowania poprzedzającego takie działanie skarżącej Spółki. Nie sposób bowiem dokonać wnikliwej oceny stanu drzew, także z uwzględnieniem wiadomości specjalnych, po ich usunięciu i to w sposób, który całkowicie wyłączył ustalenie i badanie tych okoliczności. Po usunięciu drzewa przez skarżącą pozostały jedynie takie części, które uniemożliwił badanie ich wpływu na linię energetyczną. Zauważono przy tym, że skarżąca nie dostarczyła żadnych przeciwnych dowodów np. w postaci informacji o występujących awariach linii na przedmiotowym odcinku spowodowanych oddziaływaniem tych konkretnych drzew, problemów z przesyłem energii etc. Kolegium uznało, że bierność strony w tym zakresie nie stanowiła nakazu poszukiwania przez organ dowodów na poparcie bliżej nieuargumentowanych zarzutów skarżącej i uznanie, że organ naruszył tym samym zasady gromadzenia i oceny materiału dowodowego wynikające z przepisów art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. Wprost przeciwnie, zdaniem organu odwoławczego wszystkie ustalone okoliczności sprawy wskazują, że działania skarżącej były celowe, zamierzone i planowe, przy całej świadomości jego bezprawności wynikającej z braku uprzedniego uzyskania na takie działanie zezwolenia organu właściwego, wymaganego przez obowiązujące przepisy prawa. Argumentację w postaci działania w stanie wyższej konieczności należy uznać przy tym za próbę ekskulpowania działania niezgodnego z prawem w przypadku niedbalstwa i zaniechania ze strony skarżącej Spółki, która jako podmiot profesjonalny z całą pewnością powinna posiadać świadomość konieczności uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew, nawet wówczas, gdy ich wpływ na przedmiotową linię energetyczną wymagał tak radykalnego względem roślinności działania. Kolegium nie zanegowało możliwości wystąpienia przesłanek usunięcia drzew, niemniej jednak nie uzasadniały one działania z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa. Usunięcie drzew nastąpiło bez związku z nagłym zdarzeniem, bezpośrednio w momencie wystąpienia domniemanego stanu wyższej konieczności. Żadne wyspecjalizowane służby niosące pomoc nie zostały przez skarżącą powiadomione o zagrożeniu i nie istnieją dowody takiego zagrożenia. Wskazywanie tej przesłanki ekskulpacyjnej ma jedynie na celu odstąpienie od wymierzenia kary, a nie jest podyktowane żadną realną przyczyną, która miała miejsce w momencie usuwania drzew Kolegium wyjaśniło, że nie ulega wątpliwości, iż w celu zapobiegania uszkodzeniom sieci elektrycznej i przerwom w dostawie prądu możliwe jest podejmowanie działań planowych, ale i doraźnych w odniesieniu do drzew, które zagrożenia dla bezpieczeństwa przesyłu mogą generować. W związku z tym koniecznym może okazać się wejście na teren, aby usunąć awarię, na co jego właściciel może nie wyrazić zgody. Istota problemu sprowadza się wówczas do oceny, czy wejście na teren nieruchomości, gdzie np. drzewa uszkadzają sieć elektryczną i usunięcie, bądź zniszczenie takich drzew w celu naprawy uszkodzonej sieci, jest działaniem w stanie wyższej konieczności, o jakim mowa w art. 89 ust. 7 u.o.p. Organ zajął stanowisko, że nie było to działanie w stanie wyższej konieczności i ocena taka w świetle zgromadzonego materiału dowodowego jest prawidłowa. Organ odwoławczy podniósł, że podstawą do nałożenia administracyjnej kary pieniężnej było ustalenie, że skarżąca Spółka usunęła drzewa, których usunięcie lub zniszczenie nie było konieczne do prac związanych z utrzymaniem funkcjonowania linii energetycznej. Zatem jej wysokość została określona na zasadach ogólnych, bez uwzględnienia jakichkolwiek ulg przewidzianych w innej sytuacji przez przepisy ustawy. W zakresie określenia strony poprzez wskazanie dodatkowej informacji w postaci terminu "rejon energetyczny", Kolegium, wbrew stanowisku skarżącej Spółki, nie uznało tego za wadę przesądzającą o wadliwości aktu administracyjnego. Nie ulega wątpliwości, że decyzja została skierowana do Spółki [...] S.A., w imieniu której działa jednostka terenowa Rejon Energetyczny K. i na adres tej jednostki. Skargę na powyższą decyzję wniosła Spółka zarzucając naruszenie: 1) art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. poprzez brak zastosowanie w sprawie przepisu; 2) art. 89 ust. 1 i ust. 7 u.o.p. poprzez brak uwzględnienia faktu, iż realizacja wycinki drzew miała miejsce przy wypełnieniu dyspozycji powołanego wyżej przepisu mówiącego o nienaliczaniu opłat oraz w braku ustalenia działania w stanie wyższej konieczności, gdy z dotychczasowych ustaleń w sprawie wynikało stwierdzenie, że weryfikacja, czy wystąpił stan wyższej konieczności wymaga wiadomości specjalistycznych, a czynienie takich specjalistycznych ustaleń nie może polegać na zupełnie dowolnym dobieraniu środków dowodowych przez biegłego, który nie jest organem, nadto też bez zawiadomienia stron uczestniczących w postępowaniu; oraz w zakresie braku prawidłowości ustaleń, na których oparto ustalenia; 3) art. 104 k.p.a. i art. 107 k.p.a. ze względu na brak wyjaśnienia podstaw orzekania, w tym brak rzeczywistych ustaleń co do stanu zagrożenia dla linii energetycznej, brak wykonania zadań postawionych przed powołanym biegłym, który jedynie bazuje na "własnym wywiadzie środowiskowym" bez po temu przesłanek i bez uprawnień w tym względzie; a nadto wobec przyjęcia za ustalone przeinaczeń i oparcie o nie decyzji — organ II instancji jako twierdzenia samej Spółki przyjmuje informacje o podcinaniu drzew i z tego wyprowadza dalej idące wnioski, gdy nie jest to zgodne z ustaleniami postępowania (akapit pierwszy str. 4); 4) art. 7, art. 7a i 77 oraz art. 80 kpa poprzez brak rozważenia interesu strony, którym jest podmiot odpowiedzialny za niezakłócone, nieprzerwane funkcjonowanie linii elektroenergetycznej dostarczającej energię elektryczna do odbiorców i działający w reżimie działalności reglamentowanej i taryfowanej - przy czym funkcjonowanie linii ma być wolne od awarii, którą można było przewidzieć lub której potencjalne przyczyny zidentyfikowano; nadto wobec braku rozpoznania wszystkich uwarunkowań zgromadzonego materiału dowodowego, z którego nie wynika (wbrew stanowisku biegłego), by nie wystąpił stan wyższej konieczności uprawniający do wycinki drzew; a) biegły miast bazować na wiadomościach specjalistycznych postawił się w roli organu i decydował komu przyznać rację — chodzi o wyjaśnienia i zeznania sąsiedztwa sugerujące prowadzenie zabiegów podcinania gałęzi w bliskiej odległości od linii - czy prace te były dokonywane przez osoby posiadające uprawnienia, zwłaszcza że prace stanowiłyby prace, jak prace pod napięciem? Czy osoby te zgłaszały prowadzenie prac? - jeśli zaś byli to właściciele, to jak zorganizowali prowadzone prace i jakie dowody istnieją na potwierdzenie powyższego? - lub z jakich ustalonych faktów o tym można uprawnienie wnosić? — tu także, naruszenie kompetencji biegłego wyraża się w sięgnięciu przez niego po osobowe źródła dowodu w postaci zeznań świadków. w tym sąsiedztwa, co narusza zasadę równości oraz prawo strony do uczestnictwa we wszystkich czynnościach postępowania, w tym postępowania dowodowego związanego z gromadzeniem dowodów z zeznań. Dodatkowo też, te dowody przeprowadzał biegły, który nie jest do takich czynności uprawniony, stąd opieranie ustaleń i twierdzeń biegłego o takie właśnie informacje narusza zasady postępowania i nakazuje wyrugowanie z obrotu prawnego decyzji, wydanej w oparciu o ustalenia dokonane wbrew przepisom, z pogwałceniem prawa oraz przez podmiot do czynienia takich ustaleń nieuprawniony. b) skoro biegły stwierdza, cyt. in fine str. 6 decyzji: "nie można z całą pewnością ocenić wysokości wyciętego drzewostanu" - skoro rzekoma "pryzma" gałęzi nie ma cech istnienia przez wiele miesięcy na nieruchomości, co wskazuje bardziej na fakt, iż pochodzą one z prac ukaranego przedsiębiorstwa, jako ich wynik; zaś otoczenie drzew wyciętych wskazuje też ze względu na zagęszczenie i zbliżenie do linii, że i one mogą stanowić zagrożenie, - przez co biegły nie ustalił z całą stanowczością na podstawie zebranych dowodów, że drzewa stanowiły zagrożenie dla linii, przez co stanowiły zagrożenie lub mogły stanowić realne bezpośrednie zagrożenie dla jej pracy i bezpieczeństwa osób i mienia; 3) art. 139a kpa - obowiązkowi organu pierwszej instancji zastosowania się do treści decyzji organu odwoławczego, gdy ten stwierdził, cyt za decyzją SKO z 2 czerwca 2025r., sygn: SKO.41/2066/SD/2025) i czego tenże obecnie prowadzący postępowanie organ II instancji nie weryfikował, tj.: a) str. 2: "Linia energetyczna zlokalizowana jest w pasie technologicznym, pod pojęciem, którego należy rozumieć powierzchnie części nieruchomości niezbędna dla efektywnego wykonywania przez przedsiębiorcę uprawnień w ramach przesyłu, w szczególności: eksploatacji, konserwacji, usuwania awarii, remontu, modernizacji, przebudowy, odbudowy lub wymiany urządzeń wchodzących w skład linii energetycznej. W pasie tym nie powinny znajdować się obiekty, które mogą utrudniać będą uniemożliwiać zarówno działanie linii energetycznej, jak również wpływać na wykonywanie przez przedsiębiorstwo czynności naprawczych. Oczywistym jest, że w przypadku przebiegu linii energetycznej przez nieruchomość, na której rosną drzewa w bezpośrednim sąsiedztwie linii, także jej właściciel i zarazem właściciel drzew, powinien utrzymywać ich prawidłowy stan i odległość od urządzeń energetycznych. Z kolei przedsiębiorca odpowiadający za prawidłowe funkcjonowanie sieci do przesyłu energii elektrycznej, zobowiązany jest do utrzymywania jej w prawidłowym stanie, a więc także do usuwania drzew rosnących zarówno bezpośrednio pod tymi liniami, jak tez w najbliższym sąsiedztwie." b) str. 4: "Z wywołanej bowiem opinii specjalistycznej powinno wynikać jakie zagrożenia stwarzały drzewa dla przedmiotowej linii energetycznej, lub wprost przeciwnie, że taki zagrożeń nie było. Możliwość wystąpienia strat materialnych z powodu wystąpienia uszkodzenia tego typu linii, jak również istotne uciążliwości i zagrożenia związane z brakiem w dostawie energii elektrycznej dla bardzo wielu odbiorców, są dobrami oczywiście ważniejszymi, niż drzewa, które awarie spowodowały"; c) str. 4: "wymierzenie kary byłoby dopuszczalne tylko w wypadku jednoznacznego ustalenia, że usunięcie lub zniszczenie określonego drzewa, nie było konieczne dla usunięcia zagrożenia dla sieci energetycznej i zapewnienia ciągłości świadczenia usług w zakresie dostawy energii elektrycznej, co jednak budzi uzasadnione wątpliwości"; d) str. 4: "Prowadząc ponownie postępowanie organ 1 instancji uwzględni przedstawione wyżej stanowisko Kolegium, w szczególności uzupełni materiał dowodowy, tak aby wynikało z niego w sposób niebudzący wątpliwości, ze w sprawie nie wystąpiły nadzwyczajne okoliczności wykluczające zastosowanie sankcji administracyjnej": - w powyższym zakresie organ II instancji w ogóle nie dostrzegł braku wykonania powyższego, bowiem zrealizowane czynności, wobec uwag poczynionych powyżej nie pozwalają na stwierdzenie, że organ dochował standardu wynikającego z powołanego wyżej przepisu. Na podstawie powyższych zarzutów wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Zażądano ponadto przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego dla ustalenia czy drzewa zagrażały/mogły zagrażać bezpieczeństwu ludzi (także dokonujących podcinki bez ku temu uprawnień), mienia, czy samej linii energetycznej w aspekcie konieczności jej ciągłej i nieprzerwanej pracy. Wniesiono także o zasądzenie kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie jako bezzasadnej, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Na rozprawie w dniu 28 maja 2026 r. tut. Sąd odmówił przeprowadzenia dowodu uzupełniającego wnioskowanego przez skarżącą na podstawie art. 106 § 3 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2026 r. poz. 143, dalej jako: p.p.s.a.). Przewodniczący składu orzekającego wyjaśnił, że w ramach kontroli dokonywanej przez sąd administracyjny zasadniczo nie prowadzi się postępowania dowodowego poza uzupełniającym z dokumentów. Dowód z opinii biegłego wykracza zaś poza uzupełniające postępowanie dowodowe objęte dyspozycją art. 106 § 3 p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje. Skarga jest niezasadna. Zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Zgodnie z art. 83 ust. 1 pkt 1 u.o.p. usunięcie drzewa lub krzewu z terenu nieruchomości lub jej części może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego na wniosek posiadacza nieruchomości - za zgodą właściciela tej nieruchomości. 1. Stosownie zaś do pkt 2 cyt. przepisu właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2025 r. poz. 1071, 1172 i 1508), zwanej dalej "Kodeksem cywilnym" - jeżeli drzewo lub krzew zagrażają funkcjonowaniu tych urządzeń. W myśl art. 88 ust. 1 u.o.p. wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia. Kara, o której mowa w ust. 1, jest nakładana na posiadacza nieruchomości, albo właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego, albo na inny podmiot, jeżeli działał bez zgody posiadacza nieruchomości -art. 88 ust. 2 u.o.p. Art. 88 ust. 1 u.o.p. kreuje obiektywną odpowiedzialność administracyjną oderwaną od zasady winy, co oznacza, że wystarczy wykazanie związku przyczynowego między działaniem danego podmiotu a wycięciem drzew (por. wyrok NSA z dnia 9 lutego 2012 r., II OSK 2262/10). Odpowiedzialność została zobiektywizowana, zatem nieistotne jest czy posiadacz nieruchomości lub inny podmiot dokonał wycięcia osobiście, czy też wynajął w tym celu inny podmiot, z perspektywy tej odpowiedzialności nie ma znaczenia również świadomość konieczności uzyskania stosownego zezwolenia (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 24 października 2014 r., II SA/Gl 1022/14). Wskazana powyżej konstrukcja prawna odpowiedzialności, o której mowa w art. 88 ust. 1 u.o.p., została zobiektywizowana, a do jej ponoszenia wystarczy samo wykazanie faktu usunięcia drzewa bez zezwolenia bądź zgłoszenia. W rozpoznawanej sprawie bezsporne jest, że drzewa w postaci czterech brzóz brodawkowatych rosnące na działce nr [...], obręb B.-W. zostały wycięte bez zezwolenia na polecenie Spółki jako właścicielce sieci elektroenergetycznej i to skarżąca ponosi odpowiedzialność administracyjną za dokonaną wycinkę – stosownie do art. 88 ust. 2 u.o.p. Kwestie podmiotowe zostały wcześniej przesądzone w prawomocnym wyroku tut. Sądu z dnia 2 sierpnia 2023 r., sygn. akt II SA/Lu 584/23, który wiąże zarówno organy jak i sąd orzekający w sprawie - stosownie do art. 153 p.p.s.a. Niesporne jest, że drzewa te rosły na nieruchomości stanowiącej własność K. T., a Spółka działała bez zgody i wiedzy właściciela działki. Nie ma również wątpliwości, że skarżąca nie uzyskała stosownego zezwolenia na wycinkę, ani nie zgłosiła zamiaru wycinki organowi właściwemu. Przedmiotem sporu jest natomiast ustalenie przez organy obu instancji, czy działanie Spółki mogłoby nie spotkać się z sankcją administracyjną stosownie do art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. Zgodnie z tym przepisem nie nalicza się opłat za usunięcie drzew lub krzewów, które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych lub funkcjonowaniu urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 Kodeksu cywilnego. Dodatkowo skarżącą w trakcie postępowania oraz w skardze podnosiła, że w sprawie nie było podstaw do wymierzenia kary administracyjnej ze względu na wystąpienie stanu wyższej konieczności. Zgodnie zaś z art. 89 ust. 7 u.o.p. w przypadku usunięcia albo zniszczenia drzewa lub krzewu, albo uszkodzenia drzewa w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności, nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej. Zdaniem Sądu, pomimo pewnych błędów i nieścisłości w uzasadnieniu decyzji Kolegium, rozpatrujące sprawę organy nie naruszyły przepisów postępowania administracyjnego w stopniu nakazującym uchylenie wydanych orzeczeń. Błędy procesowe nie miały bowiem wpływu na wynik sprawy. Organy nie naruszyły także przepisów prawa materialnego, prawidłowo nałożyły administracyjną karę pieniężną za wycinkę czterech drzew gatunku brzoza brodawkowata na Spółkę, gdyż podmiot ten pomimo prawnego obowiązku uzyskania zezwolenia samowolnie dokonał wycinki drzew, nie informując nawet właściciela nieruchomości o tym fakcie. Działanie skarżącej należy ocenić negatywnie nie tylko w świetle przepisów ustawy o ochronie przyrody i obowiązków dotyczących konieczności uzyskania zgody administracyjnoprawnej, ale również w zakresie konstytucyjnej i ustawowej ochrony prawa własności. Ponadto za uzasadnione należy uznać stanowisko organów, że nie zaszły podstawy określone w art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. albo art. 89 ust. 7 u.o.p., które pozwoliłyby na nie zastosowanie sankcji administracyjnej. Sąd w pełni podziela ocenę organów, co do braku przesłanek do odstąpienia do wymierzenia kary. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego niewątpliwe jest, że przed wycinką przedmiotowych drzew Spółka powinna uzyskać w zwykłym trybie zezwolenia na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 2 u.o.p. Sąd uznał, że wycinka drzew przez Spółkę nie była realizowania z uwagi na zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowlanych lub funkcjonowaniu urządzeń sieci elektroenergetycznej - stosownie do art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. Analizując zgromadzony materiał dowodowy należy uznać, że ani wyjaśniania Spółki oraz jej pracowników ani też właściciela nieruchomości, z której dokonano wycinki nie uzasadniają stanowiska skarżącej, co do wystąpienia wskazanych powyżej zagrożeń. Również wywołana w sprawie opinia biegłego nie potwierdza twierdzeń Spółki w tym zakresie. Należy zauważyć, że już w pierwszym protokole oględzin dokonanych w postępowaniu przed organem I instancji zawarto wypowiedź pracowników Spółki stwierdzającą, że wycinka była spowodowała usterką i potencjalnym zagrożeniem dla sieci. Skarżąca nie wykazała zaś, aby jakakolwiek usterka sieci wystąpiła przed wycinką drzew, nie potwierdziły tego również ustalenia organów. Poza twierdzeniami Spółki nie wykazano zaś żadnego zagrożenia dla ludzi lub sieci elektroenergetycznej, które nakazywałoby działanie bez uzyskania stosownego zezwolenia. Sama subiektywna ocena dokonywana przez pracowników Spółki, że drzewa stanowiły zagrożenie dla linii energetycznej jest niewystarczająca dla oceny, że skarżąca mogła działać bez zezwolenia. W tym względzie Sąd w pełni podziela stanowisko Kolegium, że stan drzew, ich posadowienie w pobliży linii oraz wysokość, mogła stanowić podstawę do uzyskania zezwolenia stosownie do obowiązujących przepisów, a nie samowolnego działania z powołaniem się na niedookreślony i jedynie potencjalny stan zagrożenia dla linii przesyłowej. Konfrontując stanowisko Spółki z wyjaśnieniami właściciela nieruchomości nie można uznać, aby przedmiotowe drzewa stanowiły w momencie ich wycinki bezpośrednie niebezpieczeństwo dla ludzi lub mienia, a także samej linii przesyłowej. Właścicielka nieruchomości wskazywała na coroczne poddawanie przedmiotowych drzew zabiegom pielęgnacyjnym polegającym na przycinaniu korony oraz luźnych konarów i gałęzi. Jej zdaniem ostatnie zabiegi tego rodzaju miały miejsce w październiku 2024 r., a więc około miesiąca przed wycinką, która została przeprowadzona w dniu 28 listopada 2024 r. (k. 43, akt org. I inst.) W pełni więc należy podzielić stanowisko pracowników Spółki, że niebezpieczeństwo dla linii energetycznej ze strony drzew było wyłącznie potencjalne (k. 13v, akt org. I inst.), co uniemożliwia zastosowanie art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. To twierdzenie pracownika Spółki znajduje potwierdzenie w opinii dendrologicznej (k. 93-103, akt org. I inst.), w której stwierdzono, że przedmiotowe drzewa nie stwarzały w dacie ich wycinki bezpośredniego zagrożenia dla linii przesyłowej niskiego napięcie. W zakresie zarzutów Spółki, co do rzetelności i profesjonalności opinii biegłego należy uznać, że mogła ona stanowić podstawę dokonanych przez organy ocen. Biegły działając ex post – po wycince drzew – nie mógł dokonać precyzyjnych pomiarów, ale przeprowadzając ustalenia w odniesieniu do rosnących w pobliżu drzew tego samego gatunku oraz w oparciu o wypowiedzi mieszkańców sąsiadujących nieruchomości, oględziny tereny wycinki, a także swoją wiedzę i doświadczenie dokonał oceny stanu drzew. Wnioski biegłego są zaś zbieżne z innymi elementami materiału dowodowego – wypowiedziami przedstawicieli Spółki, właścicielki nieruchomości oraz wynikami oględzin. Cały materiał dowodowy zebrany w sprawie oceniany łącznie dawał pełne podstawy do nałożenia na Spółkę kary pieniężnej w określonej przez przepisy wysokości. Wysokość kary, której wyliczenie szczegółowo przedstawiono w uzasadnieniu decyzji Burmistrza B., została ustalona prawidłowo. Należy podkreślić, że wysokość kary nie była przez Spółkę kwestionowana. Konsekwencją przyjętych powyżej ustaleń jest również wniosek, że w realiach przedmiotowej sprawy nie można uznać, iż działania Spółki podyktowane były stanem wyżej konieczności. Skoro bowiem wycięte drzewa stanowiły jedynie potencjalne zagrożenie dla sieci, a skarżąca nie dokonała ich wycinki w ramach żadnej, nagłej interwencji podyktowanej czynnikami zewnętrznymi, to w pełni należy podzielić ustalenia i twierdzenia organów o nieziszczeniu się przesłanki określonej w art. 89 ust. 7 u.o.p. Ugruntowane przy tym jest stanowisko sądów, że stan wyższej konieczności uzasadniający natychmiastowe usunięcie albo zniszczenie drzewa lub krzewu czy też uszkodzenie drzewa i zwalniający z obowiązku poniesienia administracyjnej kary pieniężnej, musi być stanem nagłym i stwarzającym na tyle poważne zagrożenie dla dóbr prawnych o wyższej wartości niż drzewa lub krzewy (np. dla życia lub zdrowia ludzi), że nie można oczekiwać na działanie uprawnionych służb lub na uzyskanie odpowiedniego zezwolenia właściwego organu (zob. wyrok NSA z 9.09.2025 r., III OSK 132/24, LEX nr 3912023). Z tego rodzaju stanem nagłym i stwarzającym poważne zagrożenie dla dóbr prawnych o wyższej wartości niż drzewa, nie mieliśmy do czynienia w tej sprawie. Stan wyższej konieczności to zaistnienie nagłej, niespodziewanej, niedającej się przewidzieć sytuacji, w której zniszczenie drzew jest jedyną możliwością usunięcia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu i życiu czy też mieniu. Usunięcie drzew było natomiast zaplanowane, podjęte na zlecenie Spółki przez upoważnionych pracowników, nie było więc dokonane w związku z sytuacją nadzwyczajną. W tym zakresie Spółka poza powołaniem się na tego rodzaju stan nie wykazała, aby podjęte przez nią działania w dniu 28 listopada 2024 r. były odpowiedzią na awarię sieci stwarzającą zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi, a nawet dla przesyłu energii elektrycznej przez linię niskiego napięcia. Organy w ramach prawidłowo prowadzonego postępowania wyjaśniającego nie ustaliły, aby taki stan rzeczywiście miał miejsce. Z braku takich ustaleń nie można zaś wywieść wniosku, co do nieprawidłowego działania organów, naruszającego powołane w skardze przepisy postępowania administracyjnego w szczególności art. 7, 77, 80 k.p.a. Ustalenia organów obu instancji są racjonalne, logiczne i nie budzą żadnych wątpliwości Sądu. Niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 7a k.p.a., ponieważ przepis ten ma zastosowanie w przypadku wątpliwości co do treści normy prawnej, które nie wystąpiły. Ani organy, ani Sąd nie mają wątpliwości co do wykładni zastosowanych przepisów. Sporną kwestią była natomiast ocena stanu faktycznego, czego nie obejmuje norma art. 7a k.p.a. Sąd nie podzielił również zarzutów odnoszących się do naruszenia art. 104 oraz art. 107 k.p.a. Chociaż niewątpliwie skarżąca ma rację co do występujących nieścisłości w uzasadnieniu decyzji Kolegium, jednakże braki i nieścisłości nie były na tyle istotne, aby nakazywały uchylenie zaskarżonych decyzji. Nie zasługuje na uwzględnienie również zarzut naruszenia art. 139a k.p.a. ponieważ organ I instancji dokonał niezbędnego uzupełnienia materiału dowodowego po wydaniu kasatoryjnej decyzji przez Kolegium. Opinia biegłego, która została wywołana przez organ I instancji w zestawieniu z pozostałym materiałem dowodowym pozwoliła na wydanie zgodnej z prawem materialnym decyzji. Z tych wszystkich względów Sąd oddalił skargę jako niezasadną na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
12 marca 2026
Symbol z opisem
6136 Ochrona przyrody
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Sędziowie
Jacek Czaja Jerzy Parchomiuk /przewodniczący/ Maciej Gapski /sprawozdawca/

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny