Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II OSK 159/13

II OSK 159/13 - Wyrok NSA z 2014-06-25

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
25 czerwca 2014
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Dnia 25 czerwca 2014 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jacek Chlebny sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk sędzia del. NSA Leszek Kiermaszek /spr./ Protokolant sekretarz sądowy Agnieszka Chustecka po rozpoznaniu w dniu 25 czerwca 2014 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej J. O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 11 października 2012 r. sygn. akt III SA/Łd 590/12 w sprawie ze skargi J. O. na decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie wymeldowania oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 11 października 2012 r., sygn. akt III SA/Łd 590/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi oddalił skargę J. O. na decyzję Wojewody Łódzkiego z dnia [...] maja 2012 r., nr [...] w przedmiocie wymeldowania. Wyrok ten wydano w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego. Pismem z dnia 26 września 2011 r. Z. K. i A. K., współwłaściciele nieruchomości położonej w Ł. przy ul. K. [...], złożyli do Prezydenta Miasta Łodzi wniosek o wymeldowanie J. O. z lokalu nr [...], znajdującego się w budynku mieszkalnym usytuowanym na tej nieruchomości. Wnioskodawcy stwierdzili, że osoba ta zamieszkiwała w tym lokalu przez około pięć lat, po jego opuszczeniu przez jej matkę, M. B., lecz odmówiła podpisania umowy najmu lokalu, przedłożonej przez wnioskodawców w dniu 26 kwietnia 2011 r., a przed dniem 30 czerwca 2011 r. wyprowadziła się do nowo wybudowanego domu, wywożąc wyposażenie mieszkania. Zaznaczyli, że J. O. nie oddała im kluczy do lokalu i przyjeżdża do niego okazjonalnie w celu odbioru korespondencji. Lokal jest obecnie niezamieszkały i zamknięty, co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa i stanu całego budynku ze względu na niemożliwość dozorowania znajdujących się w nim instalacji. J. O. w oświadczeniu z dnia 10 października 2011 r. nie wyraziła zgody na jej wymeldowanie, podkreślając, że ma zamiar powrócić do spornego lokalu. Zaznaczyła, że nie przebywa w nim od lipca 2011 r., ponieważ nie nadaje się on do zamieszkiwania w nim z małym dzieckiem i wymaga generalnego remontu, który jest przez nią planowany. W lokalu przebywa jednak sporadycznie, pozostawiła w nim też część swoich rzeczy. W dniu 25 listopada 2011 r. przeprowadzono oględziny lokalu położonego w Ł. przy ulicy K. [...]. W protokole z tej czynności stwierdzono, że mieszkanie jest ogrzane, choć jego ściany są zagrzybione, oraz że znajdują się w nim rzeczy J. O., m.in. jej kosmetyki, żywność, wyposażenie, w tym meble, naczynia, a także farby przeznaczone do remontu. J. O. wyjaśniła, że od września 2011 r. przebywa w lokalu dwa razy w tygodniu w związku z odbiorem korespondencji, dogląda go, wykonuje drobne naprawy, bierze kąpiel i zmienia odzież, ale nie nocuje ze względu na dziecko. Jej pełnomocnik podniósł z kolei, że rozlicza się ona z urzędem skarbowym właściwym dla miejsca poddanego oględzinom i korzysta z pomocy najbliższej przychodni lekarskiej. Zaakcentował, że rozpoczęcie remontu lokalu uzależnione jest od wcześniejszego odgrzybienia ścian, to zaś można wykonać po wyremontowaniu przeciekającego dachu. Przedstawił też kopie wniosku z dnia 31 października 2011 r. o stwierdzenie zasiedzenia prawa do lokalu na rzecz M. B., kosztorysu remontu budynku, w którym lokal się znajduje (koszt tych robót, obejmujących ocieplenie budynku, remont dachu i roboty wewnętrzne, m.in. odgrzybienie ścian, wyliczono na 60.490,86 zł) oraz opinii technicznej na temat stanu technicznego lokalu (według niej nie spełnia on przewidzianych prawem standardów mieszkaniowych i wymaga ocieplenia oraz odgrzybienia). Pismem z dnia 9 grudnia 2012 r. wnioskodawcy wskazali, że J. O. zamieszkuje wraz z córką w nowo wybudowanym domu w B., przy ul. D. [...]. Pismem z dnia 9 stycznia 2012 r. Burmistrz R. poinformował Prezydenta Miasta Łodzi, że podczas kontroli meldunkowej przeprowadzonej pod tym adresem w dniu 4 stycznia 2012 r. zastano J. O., która nie jest właścicielem tej nieruchomości i wyjaśniła, że przebywa na niej jedynie tymczasowo, chcąc zapewnić córce lepsze warunki bytowe w okresie zimowym. Pismem z dnia 16 stycznia 2012 r., złożonym w związku z przeprowadzoną tego dnia rozprawą administracyjną, wnioskodawcy powtórzyli oświadczenia zawarte we wniosku, stwierdzając, że J. O. wyprowadzając się ze spornego lokalu wywiozła z niego wszystkie znajdujące się w nim rzeczy, pozostawiając jedynie pewne niepotrzebne przedmioty, mające sprawiać wrażenie, iż mieszkanie nie zostało całkowicie opuszczone. Podnieśli zarazem, że lokal nie wymaga gruntownego remontu, a dach budynku został wyremontowany i pokryty papą, choć J. O. nie zwracała się do nich w sprawie remontu. Częściowo zagrzybiona jest wyłącznie ściana w jednym pomieszczeniu w wyniku szczelnego zastawienia jej regałem. Podczas rozprawy przesłuchano również wnioskodawcę oraz świadków S. W. oraz A. K. Oboje wyrazili przekonanie, że J. O. od czerwca 2011 r. nie zamieszkuje w Ł. przy ulicy K., gdyż nie widują jej tam, mimo iż często tam bywają. Świadek S. W. zeznał, że widział moment jej wyprowadzki, kiedy do samochodu bagażowego wynoszono meble i różne przedmioty. Od tego czasu nie odnotował, by przed domem stał jej samochód i by w jej mieszkaniu były otwarte okna. Decyzją z dnia [...] marca 2012 r., nr [...] Prezydent Miasta Łodzi, działając na podstawie art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz. U. z 2006 r. Nr 139, poz. 993 ze zm., dalej powoływanej jako ustawa), orzekł o wymeldowaniu J. O. z pobytu stałego w Ł. przy ul. K. [...]. W uzasadnieniu podkreślił, że w świetle zgromadzonego materiału dowodowego J. O. wyprowadziła się z tego lokalu z końcem czerwca 2011 r., co zostało potwierdzone przez strony i przez świadków. Stwierdził, że zamieszkuje ona w B., przy ulicy D. [...], w domu należącym do jej matki, M. B. Organ nawiązał także do ustaleń poczynionych w toku oględzin, w świetle których, jego zdaniem, mieszkanie jest zagospodarowane i umeblowane, choć mało wykorzystywane. Zwrócił uwagę na fakt, że J. O. nie ma tytułu prawnego do lokalu, odmówiła zawarcia umowy jego najmu, nie opłaca czynszu, potrzebuje zgody właścicieli na jego remont, a postępowanie w przedmiocie zasiedzenia, na które się powołuje, dotyczy nie jej, lecz jej matki. Prezydent Miasta Łodzi zaznaczył, że celem postępowania meldunkowego jest zapewnienie zgodności ewidencji ludności z rzeczywistym stanem rzeczy. Tymczasem lokal przy ulicy K. [...] w Ł. przestał być miejscem, w którym J. O. przebywa z zamiarem stałego pobytu, co nie wyklucza tego, iż może on stać się nim w przeszłości, jeżeli jej matka wygra sprawę o zasiedzenie i gdy zostanie on wyremontowany. J. O. wniosła odwołanie od powyższej decyzji, zarzucając jej naruszenie art. 9 ust. 2a i art. 15 ust. 2 ustawy oraz art. 28, art. 78 § 1 i art. 107 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm., dalej powoływanej jako K.p.a.). W jego uzasadnieniu pełnomocnik odwołującej się przypomniał szkodliwe warunki panujące w spornym lokalu i zaakcentował, że jego opuszczenie przez nią nie było dobrowolne i ma charakter tymczasowy, do chwili jego wyremontowania. Zauważył, że stwierdzenie zasiedzenia udziału we współwłasności budynku przez jej matkę, M. B., pozwoli jej uzyskać w kolejnym postępowaniu zgodę sądu na dokonanie remontu dachu, niemożliwego z uwagi na postawę obecnych współwłaścicieli. Pełnomocnik nawiązał do okoliczności odnotowanych w protokole oględzin, uznając, że dowodzą one, iż odwołująca koncentruje swoje życiowe sprawy w opuszczonym lokalu, lecz została przymuszona do "skorzystania z zaproszenia matki i tymczasowego przeniesienia części swoich rzeczy oraz nocowania wraz z córką przy ulicy B.". Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, zakwestionował także argument organu pierwszej instancji, iż nie ma ona tytułu prawnego do lokalu. Okoliczność ta nie ma bowiem znaczenia dla zameldowania, tak samo jak brak zgody osób, którym ten tytuł przysługuje. Pełnomocnik podniósł, że osoby te w ogóle nie mają interesu prawnego w niniejszym postępowaniu i mogą dochodzić swoich spraw w postępowaniu cywilnym. Wskazaną wyżej decyzją z dnia [...] maja 2012 r. Wojewoda Łódzki, działając na podstawie art. 15 ust. 2 ustawy oraz art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu przypomniał przebieg dotychczasowego postępowania, w szczególności wskazał okoliczności wynikające z oświadczeń stron oraz z zeznań świadków. W związku z nimi uznał, że J. O., choć opuściła lokal w związku z panującymi w nim warunkami, to jednak skoncentrowała swoje sprawy życiowe w innym miejscu i nie podjęła żadnych czynności mających na celu doprowadzenie tego lokalu do stanu, w którym mogłaby w nim znów zamieszkiwać. Podkreślił, że remont, od którego uzależnia ona swój powrót do lokalu, wymaga zgody właścicieli, ci zaś nie tylko zaprzeczają, by się do nich o tę zgodę zwracano, ale i w ogóle nie dostrzegają takiej potrzeby. Organ odwoławczy stwierdził, że J. O. składa deklaracje w rozpatrywanym zakresie na potrzeby niniejszego postępowania, a także postępowania w sprawie wniosku jej matki o zasiedzenie udziału we współwłasności nieruchomości. W ten sposób ocenił fakt, że podczas oględzin odnotowano, iż w kuchni znajdowała się żywność, zauważając, iż odwołująca ma tam przyjeżdżać jedynie dwa razy w tygodniu, by odebrać korespondencję. Jego zdaniem niewiarygodne jest również, by podczas tych wizyt brała kąpiele w, jak twierdzi, zawilgoconym i zagrzybionym mieszkaniu, skoro przebywa ona obecnie w kompletnie wyposażonym domu. Wojewoda Łódzki wyraził pogląd, że pozostawienie niektórych rzeczy w lokalu i sporadyczne w nim wizyty nie świadczą o tym, iż stanowi on miejsce stałego pobytu. Powołując się na aktualne orzecznictwo sądów administracyjnych nie zgodził się także z zarzutem podnoszącym, że wnioskodawcy nie mają statusu strony w postępowaniu. W końcowym fragmencie uzasadnienia decyzji z dnia [...] maja 2012 r. organ zwrócił uwagę, że zameldowanie ma charakter wyłącznie rejestracyjny i dlatego winno być odzwierciedleniem stanu faktycznego zachodzącego w dniu wydania decyzji w tym przedmiocie, potwierdzając rzeczywiste miejsce pobytu stałego. Nie można zatem w tej decyzji uwzględniać zdarzeń przyszłych i niepewnych. Nie wyklucza to jednak zameldowania odwołującej się w lokalu, jeżeli ponownie ona w nim zamieszka. J. O. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę na decyzję Wojewody Łódzkiego, zatytułowaną jako odwołanie, zarzucając jej naruszenie art. 15 ust. 2 ustawy i art. 80 K.p.a., i domagając się jej uchylenia wraz z decyzją organu pierwszej instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania. W jej uzasadnieniu pełnomocnik skarżącej wskazał na oświadczenia i dokumenty złożone podczas oględzin lokalu, dowodzące, że jego stan uniemożliwia zamieszkiwanie w nim i wskazujące przyczyny wykluczające przeprowadzenie jego remontu. W tym kontekście ponownie nawiązał do orzecznictwa, w myśl którego opuszczenie miejsca pobytu musi być dobrowolne i nie może być następstwem bezprawnych działań czy sytuacji faktycznej. Skarżąca ma zaś zamiar powrócić do mieszkania po jego remoncie, który – ze względu m.in. na jego zakres – wymaga zgody właścicieli budynku. Zarzut odniesiony do art. 80 K.p.a. został z kolei uzasadniony tym, że organ odwoławczy niewłaściwie ocenił materiał dowodowy, uznając za wiarygodne wyłącznie oświadczenia wnioskodawców na temat wspomnianego remontu. Pełnomocnik wytknął organowi, że nie wziął pod uwagę konfliktu pomiędzy skarżącą i jej matką a wnioskodawcami, czego wyrazem jest toczące się postępowanie cywilne, mające umożliwić matce skarżącej, jako współwłaścicielce, doprowadzenie do remontu budynku w wyniku odrębnego postępowania. Z tego powodu oświadczenia przeciwnej strony sporu mają wątpliwą wartość dowodową. Wojewoda Łódzki w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. W uzasadnieniu odpowiedzi podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko. Ponadto nie zgodził się, że skarżąca opuściła lokal dobrowolnie, skoro wyprowadziła się z niego z własnej inicjatywy, posiada do niego klucze i nikt nie utrudnia jej do niego dostępu. Zaznaczył zarazem, że kwestie dotyczące sporu ze współwłaścicielami, w tym sprawa zasiedzenia, nie mogą być przedmiotem jego rozważań, gdyż należą do właściwości sądów powszechnych. Polemizując z kolei z zarzutem dowolności w ocenie dowodów Wojewoda Łódzki podkreślił, że organy obu instancji uwzględniły cały materiał dowodowy i nie przyjęły bezkrytycznie oświadczeń stron. Nawiązał do orzecznictwa i skonstatował, że ich rola ograniczała się wyłącznie do ustalenia tego, czy skarżąca przebywa pod spornym adresem z zamiarem stałego zamieszkiwania. Tym samym w sytuacji, gdy opuściła ona ten lokal, nie można podtrzymywać fikcji, że nadal tam przebywa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 października 2012 r. przytoczył treść art. 15 ust. 2 ustawy i uznał, że w sprawie ziściły się obie przewidziane w nim przesłanki wymeldowania, a mianowicie faktyczne opuszczenie lokalu i niedopełnienie obowiązku wymeldowania się. Podkreślił, że dana osoba opuszcza lokal, gdy dobrowolnie rezygnuje z zamieszkiwania w nim, zrywa wszelkie z nim więzi, koncentrując swoje centrum życiowe w innym miejscu, czyli realizując w nim takie funkcje życiowe jak: mieszkanie, nocowanie, spożywanie posiłków czy przyjmowanie wizyt. Zdaniem Sądu przeprowadzone przez organy postępowanie dowodowe potwierdziło, że tego rodzaju sytuacja wystąpiła w niniejszej sprawie. Skądinąd sama skarżąca przyznała, że lokal opuściła, ponieważ nie może w nim mieszkać ze względu na zagrzybienie ścian, że przyjeżdża do niego w związku z odbiorem korespondencji, wymianą odzieży i doglądaniem stanu mieszkania, ale w nim nie nocuje. Pozostaje to w zgodzie z zeznaniami świadków, według których przeprowadziła się ona do innej miejscowości. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyraził pogląd, że tego rodzaju stan rzeczy, utrzymujący się od ponad roku, więc mający charakter trwały, nie pozostawia wątpliwości co do tego, iż skarżąca nie ma zamiaru powrócić do miejsca zameldowania na pobyt stały. Ponadto nie wykonała ona żadnych prac remontowych umożliwiających przebywanie w lokalu, co dowodzi, że nie dostrzega ona takiej możliwości. W ocenie Sądu okoliczności te wskazują, że skarżąca opuściła miejsce stałego pobytu w sposób dobrowolny. W końcowym fragmencie uzasadnienia wyroku Sąd podniósł, że ewidencja ludności ma na celu jedynie odzwierciedlenie faktycznego miejsca stałego pobytu osób, toteż skoro skarżąca nie zamieszkuje w spornym lokalu, to konieczne było doprowadzenie do tego, by treść ewidencji odpowiadała stanowi faktycznemu. Z tych powodów Sąd oddalił skargę, stosownie do art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej powoływana jako P.p.s.a.). J. O., reprezentowana przez pełnomocnika będącego adwokatem, wniosła od powyższego wyroku skargę kasacyjną, zaskarżając go w całości. Pełnomocnik skarżącej, powołując się na podstawy z art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a., sformułował dwa zarzuty. Pierwszy zarzut podnosi naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. przez oddalenie skargi pomimo naruszenia przez organy administracyjne art. 7, art. 77 i art. 80 K.p.a. polegające na niewyjaśnieniu wielu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Pełnomocnik wymienił przykłady okoliczności i dowodów pominiętych w sprawie, a mianowicie: – konsekwentne oświadczenia skarżącej oraz ustalenia dokonane podczas oględzin, z których wynika, że sporny lokal jest zagospodarowany i umeblowany i że znajdują się w nim rzeczy osobiste J. O.; – ustalenia zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, w świetle których skarżąca posiada do lokalu klucze, przebywa w nim dwa razy w tygodniu, odbiera korespondencję, zmienia odzież i bierze w nim kąpiel; – dowody wskazujące, że skarżąca mieszka w lokalu od urodzenia, opuściła go z uwagi na warunki uniemożliwiające mieszkanie w nim z małym dzieckiem, zamierza do niego powrócić po przeprowadzeniu remontu, na którego nie godzą się właściciele chcący się skarżącej pozbyć; – ustalenie poczynione w uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego, w myśl którego zagrzybione ściany mieszkania mogły być powodem tego, że skarżąca to mieszkanie opuściła. Drugi zarzut skargi kasacyjnej został odniesiony do art. 15 ust. 2 ustawy. Pełnomocnik stwierdził, że Sąd pierwszej dokonał błędnej wykładni tego przepisu, wadliwie przyjmując, że zostały spełnione przewidziane w nim przesłanki wymeldowania, ponieważ skarżąca dobrowolnie i trwale opuściła lokal i nie ma zamiaru do niego powrócić. W oparciu o tak skonstruowane zarzuty pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej pełnomocnik skarżącej, powołując się na orzecznictwo, zaakcentował w szczególności, że dobrowolne i trwałe opuszczenie miejsca stałego pobytu następuje wtedy, gdy fizyczne przebywanie danej osoby w innym miejscu połączone jest z zamiarem urządzenia w nim centrum życiowego. Zamiar ten można ustalić na podstawie obiektywnych, dających się stwierdzić okoliczności, które wskazują na zerwanie związków z dotychczasowym miejscem zamieszkania. W tym kontekście przypomniał przywołane przez siebie, a pominięte przez Sąd pierwszej instancji okoliczności dotyczące stanu mieszkania, czynności dokonywanych w nim obecnie przez skarżącą, przyczyn, z powodu których mieszkanie opuściła i dla których nie może do niego powrócić, choć stale żywi taki zamiar. Powtórzył, że w rozpatrywanym zakresie nie można uwzględniać wyłącznie oświadczeń zainteresowanych, którzy są przeciwni zamiarowi skarżącej mającemu na celu doprowadzenie lokalu do stanu pozwalającego w nim zamieszkiwać i powrócić do niego. Pełnomocnik podtrzymał stanowisko, że skarżąca nie opuściła lokalu dobrowolnie, lecz została do tego przymuszona. Jego zdaniem jej nieobecność w mieszkaniu nie ma charakteru trwałego, skoro pozostawiła w nim swoje rzeczy osobiste, nocuje w nim, posiada do niego klucze i deklaruje, że chce w nim znów zamieszkać. Z. K. i A. K. w odpowiedziach na skargę kasacyjną wnieśli o jej oddalenie. Uzasadniając swoje stanowisko nawiązali do wcześniej podnoszonych okoliczności na temat stanu lokalu oraz relacji ze skarżącą i z jej matką. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna okazała się niezasadna. Ocenę zarzutów skargi kasacyjnej rozpocząć trzeba od sformułowanego w niej zarzutu procesowego. Przyjmuje się bowiem w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, że dopiero po przesądzeniu, iż stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu jego subsumcji pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego (tak np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 maja 2012 r., sygn. akt I OSK 848/11, LEX nr 1218904 i z dnia 9 maja 2013 r., sygn. akt I OSK 2355/11, LEX nr 1328094). Zarzut proceduralny rozpatrywanej skargi kasacyjnej kwestionuje zaś właśnie dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych wskazując, że pomija ona wiele istotnych dla sprawy okoliczności i dowodów. Sprawia to, że zarzut ten został w sposób nieadekwatny odniesiony do art. 141 § 4 P.p.s.a. Przepis ten wymienia bowiem elementy, jakie powinny znajdować się w uzasadnieniu wyroku, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów skargi, stanowisk pozostałych stron i podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, toteż za pomocą zarzutu podnoszącego jego naruszenie nie można skutecznie zwalczać prawidłowości stanu faktycznego przyjętego przez sąd (tak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 sierpnia 2012 r., sygn. akt II OSK 2012/11, LEX nr 1225725). W konsekwencji może on spowodować wzruszenie zaskarżonego wyroku tylko wówczas, gdy uzasadnienie wyroku w ogóle nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia (tak uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA z 2010 r. nr 3, poz. 39). Kontrola uzasadnienia orzeczenia pod kątem wymogów określonych w art. 141 § 4 P.p.s.a. sprowadza się do zbadania jego kompletności i przejrzystości, a nie merytorycznej trafności przeprowadzonych w nim wywodów, które mogą być oceniane podczas rozpoznawania zarzutów dotyczących innych przepisów. Ograniczyć się zatem wypada do konstatacji, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie składniki wyliczone w tym przepisie, nie pomija żadnego istotnego wątku sprawy i zarzutu skargi, odnosząc się do całego materiału dowodowego w sposób, który umożliwia jednoznaczne ustalenie motywów Sądu, a przez to ich weryfikację w toku kontroli instancyjnej. Niepodobna się zgodzić także z twierdzeniem, że wspomniane motywy stanowią wynik dowolnej i wybiórczej oceny materiału dowodowego. Dowody zgromadzone w postępowaniu administracyjnym pozwalają bez jakichkolwiek wątpliwości ustalić przewidziane w art. 15 ust. 2 ustawy dwie przesłanki wymeldowania osoby, czyli opuszczenie przez nią miejsca pobytu stałego lub czasowego oraz niedopełnienie obowiązku wymeldowania się. Za trafne należy uznać spostrzeżenie Sądu pierwszej instancji, że fakt ten stanowi zresztą w istocie okoliczność bezsporną, gdyż został potwierdzony nie tylko przez wszystkich przesłuchiwanych świadków, ale i przez samą skarżącą, która przyznała, że wyprowadziła się i mieszka obecnie gdzie indziej. Z tego punktu widzenia dalsze znaczenie mają przyczyny, dla których tak uczyniła, oraz wyrażany przez nią zamiar powrotu do mieszkania, o czym będzie jeszcze mowa. Przeprowadzone postępowanie dowodowe miało natomiast na celu zbadanie tego, czy ta zmiana miejsca zamieszkania miała charakter dobrowolny trwały, ponieważ to nie pozostawało bez wpływu na zastosowanie art. 15 ust. 2 ustawy. Służyły temu zwłaszcza oględziny, na podstawie których Sąd pierwszej instancji sformułował prawidłowe wnioski. Dowodzą one wszak, że pobyty skarżącej w spornym lokalu po wyprowadzeniu się z niego są sporadyczne i nie mogą świadczyć o stałym w nim pobycie, skoro bezsprzecznie większość czynności składających się na zamieszkiwanie wykonuje ona w miejscu, do którego się wyprowadziła, gdzie ześrodkowała swoją codzienną aktywność. Konkluzje te są zgodne z oświadczeniami skarżącej, w świetle których odwiedza ona lokal okazjonalnie, dwa razy w tygodniu i nigdy w nim nie nocuje. W tym ostatnim kontekście warto odnotować pogląd wyrażony w postanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 maja 2012 r., sygn. akt II OSK 966/12 (LEX nr 1166162), że centrum życiowym danej osoby nie może być miejsce, w którym nie realizuje ona tak podstawowej funkcji życiowej jak nocleg. Przesłanką wymeldowania nie jest całkowite zerwanie wszelkich związków z poprzednim miejscem stałego pobytu, lecz przeniesienie wspomnianego centrum w inne miejsce. Analogicznie jest w przypadku oceny zamiaru powrotu skarżącej do lokalu. Sąd pierwszej instancji, uwzględniając również jej oświadczenia, zasadnie zwrócił bowiem uwagę, że przez okres, jaki upłynął od jej wyprowadzki, nie podjęła ona żadnych działań, mających jej ten powrót umożliwić, w szczególności nie przeprowadziła remontu. Skądinąd ten stan rzeczy również jest bezsporny, skoro pełnomocnik skarżącej jedynie przywołał okoliczności, które mają go usprawiedliwiać. Argumenty te nie mogą jednak podważyć wniosków Sądu pierwszej instancji, gdyż długotrwałe zamieszkiwanie poza miejscem zameldowania i brak realnych działań mogących to zmienić stanowią dostateczny przejaw woli rezygnacji ze stałego pobytu w tym miejscu. Jak wspomniano, te ustalenia faktyczne były wystarczające dla zastosowania art. 15 ust. 2 ustawy, co pozwala przejść do rozważenia zarzutu materialnoprawnego, podnoszącego błędną wykładnię tego przepisu. Zarzut ten okazał się chybiony, gdyż Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej interpretacji w rozpatrywanym zakresie, właściwie rozumiejąc wskazane wyżej dwie przesłanki wymeldowania. Niepodobna wszak podzielić twierdzeń skargi kasacyjnej, że przywołane w niej okoliczności wykluczać mogą uznanie, iż doszło do opuszczenia miejsca stałego pobytu w znaczeniu art. 15 ust. 2 ustawy. Nie można przyjąć, że skarżąca nie opuściła lokalu dobrowolnie, choć skłonić ją do tego miały panujące w nim warunki mieszkaniowe. Sama podjęła ona bowiem decyzję w tej materii, nie wykazała, że była do tego bezpośrednio przymuszona przez osoby trzecie, zwłaszcza przez właścicieli nieruchomości, którzy nie uniemożliwiają jej też powrotu do mieszkania, np. poprzez pozbawienie kluczy czy zmianę zamków w drzwiach. Niewątpliwie jej wyprowadzenie się z dotychczasowego miejsca pobytu stałego nie było więc wynikiem sytuacji, którą można byłoby określić jako pozbawienie posiadania, uprawniające do wystąpienia z roszczeniem posesoryjnym przeciwko komukolwiek. Tymczasem w orzecznictwie jednomyślnie przyjmuje się, że opuszczenie lokalu tylko wtedy nie skutkuje obowiązkiem wymeldowania się z niego, jeżeli osoba w nim zameldowana nie jest dopuszczona do korzystania z niego i jednocześnie w związku z tym we właściwym czasie sięgnęła po przysługujące jej środki prawne (tak np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 października 2009 r., sygn. akt II OSK 1908/08, ONSAiWSA 2011, nr 2, poz. 34, z dnia 30 listopada 2012 r., sygn. akt II OSK 1369/11, LEX nr 1291933 i z dnia 6 lutego 2013 r., sygn. akt II OSK 1864/11, LEX nr 1358432). Dalsze znaczenie ma to, iż w opuszczonym lokalu pozostały osobiste rzeczy takiej osoby. Przyczyny, z powodu których dana osoba przebywa poza miejscem zameldowania, nie mają wpływu na ziszczenie się przesłanek wymeldowania, chyba że przedsięwzięła ona stosowne działania, by przezwyciężyć przeszkody w swobodnym zamieszkiwaniu w tym miejscu, nie poprzestając wyłącznie na deklaracji powrotu, i to w bliżej nieokreślonej przyszłości. Otóż o zamiarze pobytu czy też opuszczenia lokalu decyduje nie werbalna treść oświadczenia woli, lecz okoliczności faktyczne, które wskazują zamiar, obiektywizując tę wolę poprzez wykorzystanie instrumentów prawnych – w przeciwnym razie dochodzi do bezpodstawnego utrzymania fikcji meldunkowej (tak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2011 r., sygn. akt II OSK 1378/10, LEX nr 1151856). Nie sposób zarazem twierdzić, że skarżąca po opuszczeniu lokalu żywi nadal zamiar stałego w nim pobytu. Wypada mieć na względzie, że stosownie do art. 6 ust. 1 ustawy pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Chodzi zatem o zamiar współistniejący z pobytem w danym miejscu, i przez to potwierdzający ten pobyt, a jednocześnie znajdujący odzwierciedlenie w obiektywnych okolicznościach wskazujących na związek z konkretnym miejscem (por. np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 25 czerwca 2008 r., sygn. akt II SA/Sz 232/08, LEX nr 532741), a nie o wolę zamieszkiwania w miejscu, w którym się faktycznie stale nie przebywa. Zamiar powrotu czy wprowadzenia się do lokalu na stałe nie jest równoznaczny z zamiarem stałego w nim pobytu w rozumieniu powołanego przepisu. Tym samym analizowany zamiar będzie mógł ewentualnie uzasadniać zameldowanie skarżącej w opuszczonym przez nią lokalu dopiero wtedy, gdy zrealizuje ona swoje plany i się do niego z powrotem na stałe wprowadzi. Zameldowanie ma poświadczać stan faktyczny, toteż może nastąpić pod warunkiem, że określona osoba wcześniej w danym lokalu zamieszka. Wówczas skarżąca będzie mogła domagać się zameldowania niezależnie od postawy właścicieli nieruchomości i od tego, czy w momencie zamieszkania zakończy się spór prawny pomiędzy nimi a skarżącą i jej matką, o którego intensywności wspomniał m.in. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 stycznia 2012 r., sygn. akt III SA/Łd 1058/11, oddalając skargę matki skarżącej na decyzję w przedmiocie wymeldowania jej ze spornego lokalu. Zarówno zameldowanie, jak i wymeldowanie mają bowiem charakter ewidencyjny i służą jedynie aktualizacji oraz doprowadzeniu do zgodności miejsca zamieszkania z miejscem zameldowania i przez to ani nie są nieodwracalne, ani nie rodzą praw do lokalu, ani nikogo tych praw nie pozbawiają (zob. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 lipca 2012 r., sygn. akt II OSK 824/11, LEX nr 1219265 i z dnia 1 lutego 2013 r., sygn. akt II OSK 1800/11, LEX nr 1358403 oraz postanowienie tego Sądu z dnia 2 października 2012 r., sygn. akt II OSK 2284/12, LEX nr 1270196). Zasada ta została wyrażona wprost w art. 10 ust. 2 ustawy w brzmieniu obowiązującym od dnia 31 grudnia 2012 r. Mając na względzie wszystkie powyższe rozważania, Naczelny Sąd Administracyjny, z braku podstaw branych pod rozwagę z urzędu, na podstawie art. 184 P.p.s.a. skargę kasacyjną oddalił.

Informacje o sprawie

Data wpływu
18 stycznia 2013
Symbol z opisem
6050 Obowiązek meldunkowy
Hasła tematyczne
Ewidencja ludności
Skarżony organ
Wojewoda
Sędziowie
Jacek Chlebny /przewodniczący/ Leszek Kiermaszek /sprawozdawca/ Zbigniew Ślusarczyk

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny