Sygnatura
II GSK 56/22
II GSK 56/22 - Wyrok NSA z 2022-03-22
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 22 marca 2022
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) po rozpoznaniu w dniu 22 marca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 czerwca 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1102/21 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 29 czerwca 2021r., sygn. akt VI SA/Wa 1102/21 po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi [...] (dalej: płatnik, skarżąca, [...]) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu: uchylił zaskarżoną decyzję; umorzył postępowanie administracyjne. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym [...] (dalej: wykonawczyni, uczestniczka) z tytułu wykonywania w dniu 1 grudnia 2016 r. na rzecz płatnika umowy o świadczenie usług, do której, zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Podstawę prawną decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 109 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398 z późń.zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r. poz. 735 z późn. zm.; dalej: k.p.a.) i art. 102 ust. 7 ustawy o świadczeniach. Omawiana umowa zawarta została 1 grudnia 2016 r. jako umowa o dzieło, której przedmiot określono jako udział w spektaklu "[...]" w charakterze artystki chóru w tymże dniu. Zdaniem organu, uczestniczce nie zlecono jednakże wykonania konkretnego dzieła, a wyłącznie staranne wykonanie czynności w charakterze chórzystki, niezbędnych do realizacji zadania określonego w umowie. Rezultatem jej pracy nie był nowy, funkcjonujący w obrocie byt. Prezes NFZ przyznał, że wykonawczyni musiała posiadać swoje indywidualne sposoby wykonania powierzonych jej zadań, w tym wiedzę, indywidualne możliwości i predyspozycje. Jednakże cechy te nie są właściwościami, które charakteryzują daną pracę jako dzieło, są wymagane w wielu różnych zawodach. Wykonując swą pracę uczestniczka nie wyznaczała bezpośrednio indywidualnego charakteru spektaklu, czy też jego wyjątkowości. Co więcej, w realiach niniejszej sprawy również sprawdzian na istnienie wad dzieła jest niemożliwy nie ze względu na charakter dzieła niematerialnego, ale ze względu na fakt, że strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego było wykonywanie określonych czynności, a nie ich rezultat. W rezultacie organ uznał, że świadcząca pracę uczestniczka zobowiązała się w tej umowie jedynie do starannego o jej wykonania. Jeśli wymóg należytej staranności zostaje spełniony, to czynność uważa się za wykonaną, a przyjmujący zlecenie otrzymuje wynagrodzenie. W przypadku wykonawcy dzieła nie wystarczy jedynie zachowanie należytej staranności. Sąd I instancji, uwzględniając skargę na tę decyzję stwierdził, że przedmiotem zakwestionowanej przez Prezesa NFZ umowy z 1 grudnia 2016 r., zawartej pomiędzy płatnikiem a uczestniczką był jej jednorazowy udział (tego samego dnia) w spektaklu "[...]" w charakterze artystki chóru. Sąd nie zgodził się z organem, że tak określony przedmiot umowy nie mógł stanowić przedmiotu umowy o dzieło, gdyż uczestniczka nie wyznaczyła bezpośrednio indywidualnego charakteru spektaklu, czy też jego wyjątkowości. Podkreślił, że umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Ponadto Sąd I instancji wskazał, że okoliczność, iż uczestniczka nie wykonywała swojej partii jako solistka lecz jako członkini chóru, w żaden sposób nie modyfikowała niezbędnego dla zrealizowania zawartej między stronami umowy określonego rezultatu artystycznego wykonania utworu. Za bezpodstawne Sąd uznał przy tym różnicowanie przez organ charakteru umowy zawartej z artystą (odpowiednio umowa o dzieło lub świadczenie usług) z uwagi na indywidualny (solista) lub grupowy (jako członek orkiestry) sposób wykonania tejże umowy. W tym kontekście za oczywiste Sąd uznał, że występ uczestniczki postępowania w spektaklu miał wpływ na całość tegoż spektaklu, a uczestniczka, w równym stopniu jak pozostali artyści, przyczyniła się do jego indywidualnego i wyjątkowego charakteru. Odnosząc się do konstrukcji spornej umowy, Sąd I instancji stwierdził, że skrótowe ujęcie opisu dzieła w umowie nie uprawniało domniemania istnienia w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Podsumowując, Sąd I instancji uznał, że strony spornej umowy określiły w sposób jednoznaczny jej przedmiot, którym miał być jednorazowy udział wykonawczyni w spektaklu, w charakterze artystki chóru, a tego typu przedmiot umowy w pełni spełniał wymogi umowy o dzieło o charakterze niematerialnym. Wobec tego Sąd stwierdził, że w sprawie doszło do naruszenia art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łącząca strony umowa o dzieło była umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło, w myśl art. 627 k.c., mimo że specyfika umowy zawartej z uczestniczką wskazywała na wszelkie cechy umowy o dzieło. W konsekwencji organ naruszył art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach przez uznanie, że wykonawczyni podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy. W podstawie prawnej wyroku powołano art. 145 § 1 pkt 1 lit. a), art. 145 § 3 oraz art. 206 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.). Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiódł Narodowego Funduszu Zdrowia, zaskarżając go w całości i zarzucając mu: 1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2021 r. poz. 127; dalej: p.u.s.a.), art. 3 § 1 p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77, art. 107 § 3 k.p.a. poprzez przyjęcie, że organ w sposób nieprawidłowy zakwalifikował zawartą przez skarżącą z uczestniczką umowę o dzieło, jako umowę o świadczenie usług, a tymczasem jak wynika z całości zebranego materiału dowodowego w sprawie, nie można uznać, że zawarta umowa jest umową o dzieło; 2. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego: a) poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. i przyjęcie, że zawarta pomiędzy skarżącą a uczestniczką umowa jest umową o dzieło, a nie zlecenia, co doprowadziło do uznania, że organ w sposób nieprawidłowy dokonał jej zakwalifikowania i uznania, że wykonawczyni podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu; b) poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i przyjęcie, że uczestniczka nie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a tymczasem z całości zebranego materiału wynika, że zawarta umowa o świadczenie usług kwalifikuje ją do tego rodzaju ubezpieczenia. Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie organ wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych. Argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu. Pozostałe strony nie zajęły stanowiska co do skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarżący kasacyjnie organ zrzekł się rozprawy, a pozostałe strony w terminie czternastu dni od doręczenia odpisu skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie z dyspozycją art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a. rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, w składzie trzech sędziów. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym w skardze kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. Skarga kasacyjna nie znajduje usprawiedliwionych podstaw, albowiem podniesione w niej zarzuty wraz z ich argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu nie podważają prawidłowości wyroku Sądu I instancji. Osią sporu w rozpoznawanej sprawie, tak w świetle motywów wyroku, jak i wywiedzionej od niego skargi kasacyjnej, jest ocena prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji klasyfikacji umowy łączącej płatnika z uczestniczką do kategorii umów o dzieło. Organ dokonując oceny rzeczonej umowy uznał, że należało zaliczyć ją do umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 § 1 k.c.). Sąd I instancji stwierdził natomiast, że umowa ta z uwagi na charakter jej rezultatu była umową o dzieło (art. 627 k.c.). Wobec powyższego kontrola objętego skargą kasacyjną wyroku wymaga w pierwszej kolejności wskazania, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c., odpowiednio stosowanym do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami(art. 750 k.c.) przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski w: System prawa prywatnego. Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck – Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390–391). Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. W świetle nakreślonego na wstępie problemu interpretacyjnego oraz charakteru umów stanowiących oś sporu, przywołania, w uzupełnieniu do powyższych wywodów, wymaga linia orzecznicza, którą Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający tę sprawę podziela, a która odnosi się do kwestii elementów i wymogów, jakie mieć należy na uwadze dokonując klasyfikacji umowy, efektem której ma być wykonanie utworu artystycznego. Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 1967 r., sygn. akt I CR 500/66, umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Powyższego charakteru prawnego nie traci umowa wskutek tego, że przedmiotem zobowiązania jest wystawienie nie jednego, lecz większej ilości widowisk. Mimo bowiem zmiany ilościowej treść zobowiązania nie ulega zmianie. Kwestią równie istotną dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest kwestia podmiotowa. Niebagatelne bowiem znacznie dla wykonania zamówionego dzieła będą mieć predyspozycje przyjmującego zamówienie - jego zawód, specyficzne umiejętność czy też biegłość, a wręcz kunszt, jakim cechują się wytwory poczynione przez zleceniobiorcę. Niewątpliwie w przypadku umów o dzieło przywołane kryteria mają kluczowe znaczenie w odróżnieniu od strony podmiotowej umów zlecenia, gdzie osobiste wykonanie zamówienia nie ma takiego znaczenia (por. wyroki Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia: 13 września 2016 r., sygn. akt III AUa 361/16 i 22 maja 2018 r., sygn. akt III AUa 1890/17). Przenosząc powyższe rozważania na grunt tej sprawy, oczywistym jest, że uczestniczce postępowania skarżąca [...] zaproponowała udział w spektaklu z uwagi na szczególne uzdolnienia, warsztat i sposób interpretacji, co miało znaczenie skoro w rezultacie współrealizowała samodzielnie dzieło, któremu w danej części nadawała indywidualny wymiar. Tym samym do zawartej pomiędzy wymienionymi podmiotami umowy w pełni zastosowanie ma przywołane kryterium podmiotowe, charakterystyczne dla umowy o dzieło. Przywołana specyfika tworzenia lub odtwarzania rozumianego, jako osobiste i niepowtarzalne z uwagi na cechy wykonawcy podejście do wykonania istniejącego już utworu, wpływa również na możliwość ścisłego i precyzyjnego określenia przedmiotu umowy o dzieło w treści zawieranej umowy. Trudno bowiem zakładać, że w umowie da się skrupulatnie opisać mające powstać dzieło, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy, szczególnie gdy wykonanie dzieła ma charakter scenicznego "wykonania na żywo" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16). Również brak precyzyjnego określenia odpowiedzialności kontraktowej za niewykonanie zobowiązania umownego w umowie o dzieło, pomimo, iż jest to jeden z elementów charakteryzujących ten rodzaj umowy, w przypadku umów, których przedmiotem jest występ artystyczny, nie może być traktowany w sposób ścisły czy wręcz rygorystyczny, eliminujący zawartą umowę spod kategorii umów o dzieło. W swojej istocie bowiem wykonanie utworu muzycznego nie jest adresowane do zamawiającego dzieło lecz do odbiorców koncertu czy spektaklu i opinie tychże odbiorców oraz krytyków stanowią mierzalny choć subiektywny wyznacznik dla oceny dzieła, jako przedmiotu finalnego umowy – jej rezultatu (por. wyrok NSA z dnia 26 września 2019 r., sygn. akt II GSK 546/19). Podsumowując, za prawidłową uznać należy ocenę umowy zawartej przez [...] z uczestniczką, jakiej dokonał Sąd I instancji. Zasadnie bowiem uznał, że płatnika z uczestniczką łączyła umowa o dzieło nie zaś umowa zlecenia, jak wywiódł na to organ uznając, że wykonawczyni zobowiązana była ich mocą, jako artystka chóru w zespole, do świadczenie usług muzycznych determinowanych starannością działania. Niezasadne są wobec tego zarzuty sformułowane w punkcie 1 i 2.a) petitum skargi kasacyjnej, w ramach których organ zmierzał do wytknięcia Sądowi I instancji naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania wynikającego z błędnej oceny charakteru spornej umowy. W konsekwencji nie jest również zasadny ostatni z zarzutów skargi kasacyjnej, pomieszczony w punkcie 2.b) jej petitum - naruszenia przez niewłaściwe zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i przyjęcie, że uczestniczka postępowania nie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Przywołany przepis stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub są osobami z nimi współpracującymi. Skoro Sąd I instancji zasadnie uznał, że sporna umowa nie była umową zlecenia, to brak było podstaw do zastosowania przywołanej regulacji z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i objęcia uczestniczki obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, jak uczynił to organ, wadliwie interpretując rzeczoną umowę. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 18 stycznia 2022
- Symbol z opisem
- 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
- Skarżony organ
- Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
- Sędziowie
- Dorota Dąbek /przewodniczący/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/ Mirosław Trzecki
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e · Dz.U. 2020 poz. 1398
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - t.j.
art. 627, art. 734 par. 1, art. 750 · Dz.U. 2020 poz. 1740
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny