Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1793/18

II GSK 1793/18 - Wyrok NSA z 2022-03-22

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
22 marca 2022
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Krystyna Anna Stec Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia WSA (del.) Tomasz Smoleń Protokolant Jerzy Stelmaszuk po rozpoznaniu w dniu 22 marca 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 listopada 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 724/17 w sprawie ze skargi Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2017 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 340 (trzysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 21 listopada 2017 r., oddalił skargę Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2017 r., w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r., stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Z. P. z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w dniach: 6 kwietnia 2012 r., 11 września 2012 r., 29 kwietnia 2013 r., 8 października 2013 r. oraz 4 grudnia 2013 r. Objętą skargą decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Stwierdził, że w zawartych przez strony umowach nie sposób było odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Przygotowanie i wygłoszenie wykładów na szkoleniach (5 szkoleń podstawowych wraz z poprowadzeniem wykładu pt. "[...]", realizowanych w różnych terminach), nawet jeżeli obejmowało wcześniejsze przygotowanie programu, materiałów oraz koncepcji wykładów na określony temat było w ocenie organu szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez ubezpieczonego. Trudno było również, zdaniem Prezesa NFZ wskazać weryfikowalny, samoistny wynik analizowanych umów. Brak było również w zapisach spornych umów uregulowania kwestii odpowiedzialności Z. P. za ewentualne wady dzieła. Jedynie w § 4 pkt 1 umowy wskazano, że wykonawca zapłaci Agencji karę umowną w wysokości 10% wynagrodzenia między innymi za nienależyte wykonanie przedmiotu umowy przez wykonawcę. Badając obowiązki Z. P. z tytułu zawartych z płatnikiem składek umów organ nie zgodził się ze skarżącym, że do zawartych umów nie miały zastosowania przepisy o umowie zlecenia. Oceny charakteru przedmiotowych umów nie zmieniała zdaniem organu okoliczność, że Z. P. zobowiązany był do wykonania umów samodzielnie i bez jakiegokolwiek stosunku zależności lub podporządkowania względem zamawiającego. Organ stwierdził również, że wykonywane czynności miały miejsce w ramach konkretnych, powtarzalnych zleceń. Pozwalało to na przyjęcie, że celem zawartych umów nie było wykonanie konkretnego, twórczego dzieła i rozliczania się za wynik, ale wykonywanie powtarzalnej pracy za wynagrodzeniem ustalonym w odniesieniu do przedziału czasowego (każda umowa zawierała wskazaną liczbę godzin do zrealizowania w ramach szkolenia), a do tego rodzaju czynności zastosowanie ma art. 750 K.c. Odnosząc się do zarzutu, że sporne umowy stanowiły nie tylko umowy o dzieło, ale także ich rezultat podlega ochronie prawno-autorskiej, gdyż należy go uznać za utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorski i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 666 ze zm.), organ uznał go za chybiony, ponieważ utwór autorski nie jest dziełem w myśl umowy o dzieło w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego. Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję wskazał, że przedmiotem spornych, identycznych umów było przeprowadzenie na szkoleniu podstawowym wykładów autorskich w ośrodku Agencji na temat "[...]". Stwierdził, że w umowach tych nie wskazano konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Wskazał, że skarżąca zapewniała, iż zgodnie z przyjętymi założeniami wygłoszone wykłady, miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, jednak na tą okoliczność strona nie przedstawiła w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów, które potwierdziłyby taki charakter przeprowadzonych wykładów, powołując się przy tym na obowiązek zachowania tajemnicy ze względu na niestandardowe grono odbiorców wymagających przekazania wiedzy niestandardowej, obejmującej swoim zakresem przestrzeń tematyczną, nie poruszaną na innych tego typu wykładach i niedostępną na rynku komercyjnym. W ocenie Sądu I instancji przywołany charakter wykładów nie stanowił potwierdzenia, że przedmiotowe wykłady miały charakter twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Analizując treść spornych umów oraz wyjaśnienia strony Sąd uznał, że organy prawidłowo zakwalifikowały umowy do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Sąd wskazał w tym zakresie, że za rezultat przedmiotowych umów w rozumieniu art. 627 K.c., nie można było uznać wiedzy uzyskanej przez słuchaczy w wyniku przeprowadzonych wykładów, gdyż nie można przyjąć, że rezultat w postaci uzyskanej przez słuchaczy wiedzy na temat "[...]", był obiektywnie osiągalny i pewny. Trudno też, przy tego rodzaju rezultacie, zdaniem Sądu, było mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła w postaci nieprzyswojenia przez uczestników wykładu wiedzy przekazanej przez wykładowcę. Jeśli chodzi natomiast o rezultat w postaci samego prowadzenia wykładów, jako ucieleśnienia dzieła, Sąd zauważył, że czynność wygłoszenia wykładu nie odrywała się od osoby prowadzącej ten wykład i trwała tak długo, jak sam wykład nie pozostawiając ucieleśnionego rezultatu. Sąd I instancji zauważył ponadto, że strony zawarły pięć umów na ten sam wykład, z jednej dziedziny wiedzy, co wskazywało na powtarzalność przedmiotowego świadczenia, to zaś charakteryzuje umowy o świadczenie usług. Odnosząc się do twierdzeń strony skarżącej dotyczących niestandardowego grona odbiorców wykładów, miejsca ich przeprowadzenia, niedostępności na rynku komercyjnym tematyki stanowiącej przedmiot wykładów, jak i zindywidualizowanego, specjalistycznego charakteru szkoleń wynikających z ustawowo nałożonych na stronę obowiązków, Sądu stwierdził, że nie indywidualizowały one rezultatu spornych wykładów lecz podkreślały szczególny rodzaj należytej staranności, którą wykładowca był zobligowany dołożyć aby wykłady spełniły wymagania skarżącej i odpowiadały specyfice szkoleń funkcjonariuszy Agencji. Podsumowując, Sąd uznał, że organy prawidłowo oceniły charakter spornych umów zaliczając je do umów o świadczenie usług, wobec czego nie doszło do naruszenia art. 734 - art. 750 oraz art. 3531 w zw. z art. 627 K.c. W konsekwencji nie doszło też do naruszenia art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1793, ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach), a organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowych umów o świadczenie usług, zawartych ze skarżącą. W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.). Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, skargą kasacyjną zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji, zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, które doprowadziło do nieprawidłowego oddalenia przez Sąd I instancji skargi Szefa ABW na decyzję Prezesa NFZ podczas gdy przy właściwej ich interpretacji i zastosowaniu, zapadłby wyrok odmienny, a mianowicie: 1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8 i art. 77 § 1 i 4 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez uznanie przez WSA, że Prezes NFZ zebrał w sprawie materiał dowodowy i dokonał samodzielnych ustaleń. W konsekwencji WSA zaakceptował działania NFZ polegające na uzupełnieniu braków w materiale dowodowym sprawy i eliminowanie występujących w sprawie wątpliwości niedopuszczalnymi domniemaniami, co do charakteru wykładów prowadzonych przez wykładowcę na rzecz ABW na podstawie umów z dnia 6 kwietnia 2021 r., z 11 września 2012 r., z 29 kwietnia 2013 r., z 8 kwietnia 2013 r. i z dnia 4 grudnia 2013 r. zamiast uchylić zaskarżoną decyzję z powodu istotnego naruszenia ww. przepisów postępowania; 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie przez WSA, że w sprawie nie doszło do naruszenia ww. przepisów z uwagi a uznanie wyjaśnień i zastrzeżeń ABW złożonych w toku postępowania przez ZUS oraz NFZ za nieistotne, mimo że w sprawie występowały istotne i mające wpływ na wynik sprawy wątpliwości, co do charakteru czynności wykonywanych przez wykładowcę, które powinny skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji; 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie przez WSA, że w sprawie nie doszło do naruszenia ww. przepisów pomimo niepodjęcia przez NFZ jakichkolwiek działań w celu ustalenia, czy konkretnie zachowanie ubezpieczonego wykładowcy miało znamiona "działalności twórczej", a jej rezultatem było powstanie dzieła stanowiącego utwór w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a jedynie arbitralne przesądzenie, że wykład stanowił świadczenie usług, bez względu na jego treść, sposób przygotowania i wygłoszenia; 4) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez zaakceptowanie prawidłowości prowadzonego przez NFZ postępowania administracyjnego w sytuacji, gdy organ prowadząc postępowanie nie zweryfikował nawet faktu, że Z. P. zmarł w dniu 24 lipca 2015 r.; 5) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 151, art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieprawidłowe przeprowadzenie kontroli prowadzonego postępowania administracyjnego przez NFZ i ogólnikowe uzasadnienie zarzutów naruszenia przepisów postępowania, bez odniesienia się do istotnych zarzutów związanych z prowadzonym postępowaniem administracyjnym. Wyrokowi zarzucono ponadto naruszenie prawa materialnego, które doprowadziło do nieprawidłowego oddalenia przez Sąd I instancji skargi Szefa ABW, podczas gdy przy właściwej ich interpretacji i zastosowaniu, zapadłby wyrok odmienny, a mianowicie: - art. 734 i art. 750 w zw. z art. 627 w zw. z art. 3531 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że umowy cywilnoprawne zawarte przez ABW są w rezultacie umowami zlecenia podczas gdy zawarte pomiędzy ABW, a Z. P. umowy są umowami o dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c.; - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Z. P. realizując na rzecz ABW wykłady określone w zawartych umowach podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach ww. przepisu podczas gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło; - art. 3531 k.c. poprzez niezastosowanie w procesie analizy zawartych pomiędzy Z. P., a ABW umów i przekroczenie granic dopuszczalnej ich oceny, polegające na uznaniu, że stron układając swą relację w formie umowy o dzieło, nie ustaliły jej w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączy je inny stosunek prawny. Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i uchylenie decyzji organów obu instancji. Kasator wniósł również o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Prezes NFZ, w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie jako pozbawionej uzasadnionych podstaw oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie albowiem podniesione w jej ramach zarzuty wraz z uzasadnieniem nie podważają prawidłowości kontroli rozstrzygnięcia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 1 lutego 2017 r., jakiej dokonał Sąd I instancji. Mając na uwadze podniesione w petitum skargi kasacyjnej zarzuty, dokonując oceny zaskarżonego wyroku, w pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, w tym przede wszystkim do najdalej idącego zarzutu z punktu 5 petitum skargi kasacyjnej, w ramach którego kasator zarzuca Sądowi I instancji nieprawidłowe przeprowadzenie kontroli postępowania administracyjnego, ogólnikowe odniesienie się do stawianych w skardze zarzutów naruszenia przepisów postępowania oraz nieodniesienie się do istotnych zarzutów związanych z przeprowadzonym przez organy postępowaniem. Jako naruszone przez Sąd I instancji, zdaniem strony, wskazano przepisy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 151, art. 133 § 1 i art. 134 § 1 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. Zgodnie z powołanym art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Wyrok może być wydany na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym albo jeżeli ustawa tak stanowi. Przepis art. 134 § 1 p.p.s.a. stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. Ostatni zaś z wymienionych w zarzucie przepisów – art. 141 § 4 p.p.s.a. określa niezbędne elementy uzasadnienia wyroku sądu, do których należą: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, jak też podstawa prawna rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Analiza akt niniejszej sprawy w aspekcie powołanych regulacji i stawianego zarzutu, przede wszystkim zaś objętego skargą kasacyjną wyroku wraz z jego motywami przeczy tezie strony, aby w procesie wyrokowania doszło do naruszenia przywołanych regulacji. Brak jest bowiem jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia, że Sąd I instancji wydał wyrok na innej podstawie niż akta przedmiotowej sprawy bądź posłużył się dowodami lub dokumentami nie związanymi z niniejszą sprawą. Brak jest także podstaw do stwierdzenia, że zaskarżony wyrok pozbawiony jest któregokolwiek z obligatoryjnych elementów wymienionych w art. 141 § 4 p.p.s.a. w tym podania podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Nie jest także zasadna ta część opisanego zarzutu, w której wywodzi się naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a. Jak już wskazano, a co wynika z samej treści przywołanego przepisu, sąd rozstrzygając w granicach danej sprawy nie jest związany ani zarzutami ani wnioskami wywiedzionej skargi. Rzeczą Sądu I instancji jest bowiem przeprowadzenie kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia organu administracji pod względem zgodność z obowiązującym prawem. Nie można przy tym zarzucić zaskarżonemu wyrokowi, jak czyni to kasator, że Sąd I instancji nie odniósł się do istotnych zarzutów skargi związanych z postępowaniem administracyjnym i w tym zakresie ograniczył się do ogólnikowego uzasadnienia tejże kwestii. Jakkolwiek wywód Sądu I instancji pomieszczony w motywach wyroku odnośnie naruszenia przepisów postępowania nie jest obszerny, to w korelacji z wywodami dotyczącymi kontroli prawidłowości zaklasyfikowania spornych umów, jako umów o świadczenie usług, uznać go należy za zupełny i wystarczający dla stwierdzenia, że przedmiotem oceny Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego była również prawidłowość przeprowadzonego postępowania administracyjnego, którego następstwem były rozstrzygnięcia stwierdzające istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Z. P.. Wskazania wymaga, na co zasadnie zwrócił uwagę Sąd I instancji w ramach kontroli przeprowadzonego postępowania, że strona skarżąca na żadnym etapie postępowania administracyjnego nie przedstawiła żadnych dowodów oraz nie wnioskował o ich przeprowadzenie przez organy, które to dowody potwierdzałyby stanowisko Agencji, co do charakteru zawartych ze Z. P. umów. Zwrócić również należy uwagę, na co także wskazał Sąd I instancji, a co niewątpliwie odnosi się do kwestii materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, a podnosiła to sama strona skarżąca, że szczegóły umów ustalane były w drodze ustnych bądź pisemnych kontaktów, które objęte były obowiązkiem zachowania tajemnicy. Brak jest zatem podstaw do uznania, że w sprawie nie został w pełni zebrany przez organy materiał dowodowy skoro, jak podała strona znaczna część informacji związanych z umowami objęta była klauzulą poufności zaś skarżąca nie przejawiała w tym zakresie inicjatywy dowodowej. Również nie znajduje uzasadnienia twierdzenie skarżącej, że Sąd I instancji zaaprobował "niedopuszczalne domniemania co do charakteru wykładów", jakiego w ocenie strony dopuścił się organ. Zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności zaś treść spornych umów, nie wskazuje aby organy czyniły "domniemania" odnośnie charakteru tychże umów. Wywody organu, w szczególności Prezesa NFZ w motywach decyzji, wskazują, że przy ocenie rzeczonego charakteru umów opierał się on wyłącznie o dostępny i zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, nie czyniąc jakichkolwiek ustaleń wykraczających poza tenże materiał w aspekcie ram charakteryzujących umowy zlecenia i umowy o dzieło. Powyższe czyni niezasadnym zarzut z punktu 1 petitum skargi kasacyjnej sformułowany w ramach podstawy z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Nie są również zasadne zarzuty pomieszczone w punktach 2 i 3 petitum skargi kasacyjnej, w ramach których kasator zarzuca Sądowi I instancji, iż ten zaaprobował uznanie przez organy za nieistotne wyjaśnienia i zastrzeżenia strony złożone w toku postępowania oraz uznanie, że w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów postępowania wobec niepodjęcia przez organ działań w celu ustalenia, czy konkretnie zachowanie wykładowcy miały znamiona "działalności twórczej". Z analizy treści decyzji oraz uzasadnienia wyroku jednoznacznie wynika, że organowi znane było stanowisko strony, w tym stanowisko zawarte w zastrzeżeniach do protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS, które w swojej istocie zmierzało do wykazania charakteru umów, jako umów o dzieło, wynikającego ze specyfiki przedmiotu wykładów, jego odbiorców (słuchaczy) oraz charakteru Agencji, do której funkcjonariuszy kierowane były owe specjalistyczne wykłady. Organ również, co także wynika z motywów decyzji, odniósł się do podnoszonej przez stronę skarżącą kwestii podlegania rezultatu umowy ochronie prawno-autorskiej, stwierdzając, że w sprawie nie miały zastosowania przepisy ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorski i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 666 ze zm.) i słusznie wskazując, że umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Jak już wskazano, materiał dowodowy poza umowami cywilnoprawnymi nie zawierał innych dokumentów wskazujących na odmienny od cywilistycznego stosunek prawny łączący skarżącą Agencję ze Z. P.. Kwestią kluczową dla spraw było natomiast ustalenie faktycznego charakteru tego stosunku prawnego. Za również niezasadny uznać należy ostatni z zarzutów skargi kasacyjnej, sformułowany w punkcie 4 jej petitum, w ramach którego strona podnosi niezweryfikowanie przez organ faktu śmierci Z. P. w dniu 24 lipca 2015 r. Powołana okoliczność pozostawała bez istotnego wpływu dla sprawy, albowiem zarówno kontrola prowadzona przez ZUS jak i postępowanie przed organem I instancji toczyło się jeszcze za życia uczestnika postępowania, zaś Prezes NFZ przed wydaniem swojego rozstrzygnięcia skierował tak do strony, jaki i uczestnika pismo o treści zgodnej z art. 10 § 1 k.p.a., w związku z którym w miejsce zmarłego Z. P., swój udział mogli zgłosić jego następcy prawni, a co nie miało miejsca. Podsumowując tą cześć rozważań, brak jest podstaw do stwierdzenia aby w sprawie doszło do naruszenia zarzucanych przepisów postępowania, które wskazywałyby na wadliwość przeprowadzonej przez Sąd I instancji kontroli decyzji w aspekcie proceduralnym rozstrzyganej przez organy sprawy. Odnosząc się do zarzutów naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego zważyć należy, co następuje. Pomieszczone w tiret pierwszy i trzeci zarzuty naruszenia prawa materialnego w swoje istocie sprowadzają się do zakwestionowania prawidłowości oceny charakteru umów łączących Z. P. z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nazwane umowami o dzieło, które przez organy uznane zostały za umowy o świadczenie usług (zlecenia), a które to stanowisko zostało zaaprobowane przez Sąd I instancji. Wskazania wobec tego wymaga, że zagadnienie to nie jest nowe w orzecznictwie sądów i było wielokrotnie przedmiotem analiz Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Sądu Najwyższego (zob. np.: wyrok NSA z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18 i przywołane tam liczne orzeczenia NSA i SN). Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło, należąca do kategorii umów o świadczenie usług, regulowana w art. 627 k.c., jest kwalifikowana jako zobowiązanie rezultatu i odróżniana od zobowiązań starannego działania. Przyjmuje się, że rezultat, na który umawiają się strony, musi być z góry określony, przy czym samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny. Element konstrukcyjny tej umowy stanowi zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła, więc starania przyjmującego zamówienie na dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). W doktrynie i judykaturze dzieło określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, mający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 5 marca 2004 r., I CK 329/03, niepublikowany). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej, a takie dzieła uważane są za rezultaty materialne umowy. Dzieło może jednak powstać także w postaci niematerialnej - rezultaty niematerialne mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2012 r., II UK 125/12, niepublikowane). Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, a więc musi mieć indywidualne cechy. Jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co oznacza, że dzieło musi mieć zindywidualizowane cechy. W przypadku brak takich cech, przedmiotem umowy jest jedynie wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności, bez względu na rezultat, jest cechą charakterystyczną umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) i umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 362/17). Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 2016 r., II UK 316/15). Ten kierunek orzecznictwa znajduje potwierdzenie także w licznych orzeczeniach Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. wyroki NSA: z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18; z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2961/17). Przedmiotem spornych umów było przeprowadzenie przez Z. P. autorskich wykładów w ramach szkolenia podstawowego na temat "[...]". Na co słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji umowy, identyczne w swej treści, pozbawione były wskazania konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, jak również nie wskazywały w sposób konkretny i szczegółowy poszczególnych elementów realizowanego na ich podstawie "dzieła". W § 4 pkt 1 umów wskazano jedynie, że wykonawca zapłaci Agencji karę umową w wysokości 10% wynagrodzenia za nienależyte wykonanie przedmiotu umowy. Również istotnym jest, na co także zwrócił uwagę Sąd I instancji, że sama strona skarżąca podkreślała, iż wykłady odbywały się wyłącznie w ramach kursów realizowanych wyłącznie w razie zapotrzebowania co wynikało między innymi ze specyfiki szkoleń funkcjonariuszy ABW. Taka konstrukcja umów oraz kontekst ich zawierania czynił zasadnym przyjęcie, że sporne umowy nie miał charakteru umów o dzieło lecz umów zlecenia. Niewątpliwie bowiem ich przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie w ramach prowadzonych szkoleń wykładów o zakreślonej tematyce. W tym miejscu wskazać należy na pogląd wyrażony w wyroku NSA z 20 listopada 2018 r. (sygn. akt II GSK 846/17), że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku wykład stanowi dzieło. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 2013 r., II UK 26/13). Na podstawie analizowanych umów, brak było podstaw, co zasadnie zauważyły zarówno organy jaki i Sąd I instancji, do uznania, że prowadzone na podstawie rzeczonych umów wykłady nosiły znamiona dzieła. Podnoszona przez stronę skarżąca okoliczności niestandardowego grona odbiorców tychże wykładów oraz specyfika miejsca, w którym je przeprowadzano skutkująca niedostępnością na rynku komercyjnym tematyki stanowiącej przedmiot wykładów, również nie wpływa na zmianę oceny charakteru spornych umów dokonanej przez organy i Sąd I instancji, gdyż okoliczność niewątpliwie specjalistycznego charakteru wykładów, skierowanego do specjalnej grupy odbiorców nie stanowiła sama w siebie o powstaniu dzieła, jak również nie nadawała takiemu wykładowi powyżej omówionych cech charakterystycznych dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Również powołana powtarzalność wykładów w tej samej tematyce, uzależniona od zapotrzebowania strony skarżącej w szkoleniu funkcjonariuszy, nie pozwalała na uznanie umów z nimi związanych za umowy o dzieło. Brak jest również podstaw do stwierdzenia aby w sprawie doszło do naruszenia art. 3531 k.c., który stanowi, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Motywy zaskarżonych do Sądu rozstrzygnięć nie wskazują aby organy NFZ negowały łączący strony umów stosunek prawny, jaki na ich podstawie został zawarty. Dokonały natomiast niewadliwej oceny charakteru tychże umów w aspekcie ustalenia istnienia bądź nieistnienia obowiązku objęcia Z. P. ubezpieczaniem zdrowotnym w związku z zawartym stosunkiem prawnym. Zgodnie bowiem z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie zaś do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Prawidłowe ustalenie charakteru łączących stronę skarżącą ze Z. P. umów skutkował również niewadliwym istnieniem powołanego obowiązku ubezpieczenia, a więc i prawidłowym zastosowaniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Podsumowując, niezasadne okazały się zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia przepisów prawa materialnego, wobec czego brak było podstaw do stwierdzenia nieprawidłowości w oddaleniu skargi Agencji z uwagi na wadliwość mających zastosowanie powołanych przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz kodeksu cywilnego. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach, jak w punkcie 2 sentencji wyroku postanowiono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 265), gdzie na wysokość zasądzonej na rzecz organu kwoty zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego składało się wynagrodzenie pełnomocnika reprezentującego organ w obu instancjach postępowania sądowego oraz uiszczona opłata od doręczonego odpisu wyroku WSA w Warszawie wraz z uzasadnieniem.

Informacje o sprawie

Data wpływu
22 października 2018
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Gabriela Jyż /sprawozdawca/ Krystyna Anna Stec /przewodniczący/ Tomasz Smoleń

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny