Sygnatura
II GSK 2607/21
II GSK 2607/21 - Wyrok NSA z 2022-03-09
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 9 marca 2022
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant Joanna Lewandowska po rozpoznaniu w dniu 9 marca 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] Sp. j. z siedzibą w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 marca 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 134/21 w sprawie ze skargi [...] z siedzibą w [...],[...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2016 r., nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od [...] Sp. j. z siedzibą w [...] na rzecz [...] z siedzibą w [...],[...] kwotę 900 (dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 4 marca 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 134/21, po rozpoznaniu skargi [...]. z siedzibą w [...],[...] (dalej: wnioskodawca, uczestnik, [...]) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd, UP) z [...] marca 2016 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy: uchylił zaskarżoną decyzję oraz zasądził od Urzędu na rzecz wnioskodawcy zwrot kosztów postępowania. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: W dniu 27 października 1999 r. [...] wystąpiła do Urzędu z wnioskiem o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego z napisem [...] zarejestrowanego pod nr [...] na rzecz [...], Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe [...] z siedzibą w [...] (dalej: uprawniony), przeznaczonego do oznaczania towaru w klasie 30: "przyprawy do potraw". Jako podstawę wniosku podała naruszenie art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 z późn. zm., dalej: u.z.t.). Podniosła, że posiada zarejestrowane na swoją rzecz dwa znaki towarowe nr: słowny "[...]" o nr [...] i graficzny o nr [...], a ponadto od 25 lat wprowadza na polski rynek przyprawy do potraw oznaczone tymi znakami, tj. oznaczeniem słownym [...] napisanym charakterystyczną czcionką oraz znakiem graficznym przedstawiającym wizerunek [...]. Ponadto oznaczenie [...] jest również podobne do znaku powszechnie znanego w Polsce, jako opakowanie do przypraw, co w ten sposób może także wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Decyzją z [...] maja 2000 r. nr [...] UP oddalił powyższy wniosek. Po rozpoznaniu skargi wnioskodawcy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA) wyrokiem z 24 marca 2006 r. sygn. akt VI SA/Wa 1152/05 uchylił zaskarżoną decyzję. Stwierdził, że UP nie wyjaśnił wszechstronnie istotnych okoliczności sprawy, w tym bezzasadnie nie dopuścił w toku postępowania wniosków dowodowych na okoliczność powszechnej znajomości znaku towarowego [...] z niebieskim tłem. Za niedostatecznie wyjaśnioną WSA uznał także kwestię związaną z ewentualnym zaistnieniem przesłanki z art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. (podobieństwa w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce, tutaj: znaku z opakowania towaru, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów). Jednocześnie, Sąd podzielił pogląd organu, o braku przesłanek unieważnienia prawa z rejestracji spornego znaku, o których mowa w art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. (podobieństwa do przeciwstawionych znaków [...] w stopniu mogącym wprowadzić odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów w zwykłych warunkach obrotu). Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA) wyrokiem z 27 lutego 2007 r., sygn. akt II GSK 243/06 oddalił skargi kasacyjne: wnioskodawcy i uprawnionego od ww. wyroku. W uzasadnieniu wyroku wyjaśnił, że WSA podzielił pogląd Urzędu co do braku podobieństwa spornego znaku do przeciwstawionego znaku graficznego o nr [...]. Przesądzenie przez WSA braku podstawy z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. skutkowało tym, że UP przy ponownym rozpoznaniu wniosku, nie miał się już tym problemem zajmować, gdyż, kwestię tę już wszechstronnie wyjaśnił, co potwierdził WSA, kontrolując legalność decyzji. Sąd kasacyjny podzielił też opinię WSA, że Urząd niedostatecznie wyjaśnił zarzut unieważnienia z art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 8 ust. 1 i 2 u.z.t. Sąd wyjaśnił, iż wskazane podstawy unieważnienia zgłoszono dopiero na etapie postępowania sądowoadministracyjnego i nie mogły być przedmiotem oceny organu, co nie oznacza, że ponownie prowadząc postępowanie Urząd nie będzie zobowiązany odnieść się również do tego zarzutu. Urząd ponownie rozpatrując sprawę, decyzją z [...] czerwca 2009 r. nr [...] unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy [...] nr [...], uznając, że udzielono je z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 2 i art. 8 pkt 1u.z.t. Sąd I instancji, po rozpoznaniu skargi uprawnionego, wyrokiem z 7 listopada 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1295/11, podzielił ocenę organu i oddalił skargę. Natomiast NSA, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej uprawnionego, wyrokiem z 3 września 2013 r., sygn. akt II GSK 631/12, uchylił zaskarżony wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania temu Sądowi. Za bezsporny NSA uznał interes prawny wnoszącego o unieważnienie znaku. W opinii NSA ani Sąd I instancji, ani organ nie zastosowali się do oceny prawnej i wskazań zawartych w wyroku WSA o sygn. VI SA/Wa 1152/05. Organ, uwzględniając materiał dowodowy przedstawiony przez [...], był zobowiązany ustalić precyzyjnie opis oznaczenia, którego dotyczyło twierdzenie o powszechnej znajomości i ocenić, czy materiał dowodowy pozwala na takie ustalenie. Tymczasem Urząd dokonał porównania znaku graficznego wnioskodawcy o nr [...] oraz spornego znaku, nie zaś porównania znaku powszechnie znanego z tymże spornym znakiem, a zatem przeprowadził ocenę podobieństwa w świetle art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., nie zaś na gruncie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., do czego był zobowiązany. Ponownie rozpoznający sprawę WSA, wyrokiem z 8 stycznia 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2691/13 uchylił decyzję Urzędu z [...] czerwca 2009r.. Rozpatrując znowu wniosek o unieważnienie prawa ochronnego do spornego znaku towarowego [...] nr [...], do którego uprawnionym obecnie jest [...] sp. j. z siedzibą w [...], UP decyzją z [...] marca 2016 r. nr [...] oddalił wniosek [...]. W podstawie rozstrzygnięcia powołał art. 9 ust. 1 pkt 1 oraz pkt 2 i art. 8 pkt 1 u.z.t. w zw. z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 z późn. zm., dalej: p.w.p.) oraz art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. W uzasadnieniu decyzji Urząd wyjaśnił, że będąc związany wydanymi w sprawie wyrokami WSA i NSA, zobowiązany był do zbadania, czy sporny znak jest podobny w takim stopniu do powszechnie znanego przeciwstawionego znaku ,,[...]", że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów (art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.). Organ stwierdził, że materiał dowodowy potwierdza powszechną znajomość znaku towarowego "[...]" w odniesieniu do przypraw przed datą zgłoszenia spornego znaku, tj. przed 30 września 1996 r. Potwierdzała to obszerna dokumentacja przedłożona przez wnioskodawcę, opisana i omówiona w decyzji oraz zeznania świadka [...], złożone na rozprawie przed UP [...] maja 2009 r. Dokonując porównania przeciwstawionych znaków, organ określił, że znak sporny [...] stanowi niebieskie tło, na którym umieszczono wizerunek [...] od pasa w górę trzymającego naręcze [...]. Nad postacią [...] znajduje się napis "[...]", zapisany białą, prostą czcionką. Z kolei znak wnioskodawcy stanowi oznaczenie składające się z następujących elementów: niebieskie tło, na którym umieszczony jest wizerunek [...] i rysunek [...] oraz napisów "[...] i "[...]". Organ uznał, że napisy są niepodobne, jak i przedstawione elementy graficzne postaci [...] i [...], gdyż zostały odmiennie przedstawione. W znaku spornym [...] trzyma naręcze [...], natomiast w znaku przeciwstawionym [...] i [...] występują osobno. W znaku spornym przedstawione zostało popiersie [...], natomiast w znaku przeciwstawionym jest to głowa [...] i jego lewa ręka w charakterystycznym geście. Ponadto w znaku spornym [...] stoi twarzą do patrzącego, podczas gdy w znaku przeciwstawionym [...] jest pokazany z profilu. Ubiór [...] różni się także, gdyż co prawda mają oni założone czapki [...], to jednak w znaku spornym występuje dodatkowy element w postaci czerwonej chustki zawieszonej na szyi. Inne są także proporcje elementów graficznych - w spornym znaku zdecydowanie dominującym elementem jest sam [...] trzymający [...], natomiast w znaku przeciwstawionym równorzędne znaczenie mają napis "[...]", postać [...] oraz oddzielnie [...]. Wobec powyższego organ uznał, że podobieństwo pomiędzy tymi znakami można jedynie doszukiwać się w tle koloru niebieskiego, przy czym i jego odcienie w obu tych znakach też są różne. Ze względu na dostrzegalne na pierwszy rzut oka różnice na wszystkich płaszczyznach (wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej), Urząd stwierdził brak podobieństwa między porównywanymi znakami towarowymi, uznając że wywierają całkowicie odmienne ogólne wrażenie. Według UP nie istnieje ryzyko pomylenia towarów. Grupę odbiorców będą stanowili zarówno profesjonaliści, czyli kucharze, jak też przeciętni konsumenci kupujący przyprawy na potrzeby własnych gospodarstw domowych. Przyprawy do potraw są dostępne w sklepach z żywnością, znajdują się na tych samych stoiskach, co pozwala konsumentom porównać ofertę. Ponadto są to towary o krótkotrwałym okresie używania, co wymusza na odbiorcy bliższe zapoznanie się z opakowaniem. Świadomość istnienia konkurencji także wzmaga uważność. W świetle powyższego, zdaniem UP brak podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami, a także stopień uwagi odbiorców, pomimo powszechnej znajomości przeciwstawionego znaku, wyłączają ryzyko wprowadzenia w błąd określone w art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 8 pkt 1 u.z.t. (niedopuszczalność rejestracji znaku, który jest sprzeczny z obowiązującymi przepisami prawa lub zasadami współżycia społecznego, gdyż z zarzutu naruszenia art. 8 pkt 2 u.z.t. wnioskodawca wycofał się), Urząd nie znalazł podstaw, aby przyjąć, że uprawniony zgłosił do ochrony sporny znak towarowy jedynie z zamiarem przeniesienia na swój produkt pozytywnych skojarzeń konsumentów dotyczących przyprawy oznaczonej powszechnie znanym znakiem towarowym "[...]" oraz uzyskania zainteresowania konsumentów jego wyrobem, bez poniesienia stosownych wydatków na promocję, przy wykorzystaniu świadomości konsumentów będącej wynikiem wysiłków wnioskodawcy na reklamę jego produktu, a tym samym aby jego zamiarem było pasożytnicze wykorzystanie pozycji powszechnie znanego i renomowanego znaku towarowego "[...]". Sporny znak towarowy nie jest bowiem podobny ani do powszechnie znanego znaku towarowego wnioskodawcy "[...]", ani do zarejestrowanego na jego rzecz znaku graficznego [...] oraz słowno-graficznego [...]. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 28 czerwca 2017r., sygn. akt VI SA/Wa 2162/16 oddalił skargę [...] na podstawie art. 151 p.p.s.a. Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, co do powszechnej znajomości znaku towarowego "[...] w odniesieniu do przypraw, braku podobieństwa porównywanych oznaczeń, jak i wyłączenia ryzyka wprowadzenia w błąd w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., skoro oznaczenia te wywierają odmienne ogólne wrażenie, a i stopień uwagi odbiorców jest na tyle wysoki, że wspomniane ryzyko wprowadzenia w błąd nie wystąpi. Sąd I instancji zaakceptował również stanowisko UP w zakresie naruszenia art. 8 pkt 1 u.z.t. Po rozpoznaniu skargi kasacyjnej [...], NSA wyrokiem z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3499/17 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA. Sąd kasacyjny stwierdził, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogu przedstawienia przez Sąd własnej oceny poddanego kontroli sądowej rozstrzygnięcia. Sąd I instancji nie rozważył zarzutów i argumentacji zawartej w skardze, jak i nie wskazał powodów, dla których stanowisko skarżącego uznał za błędne. Sąd kasacyjny, nie przesądzając wyniku sprawy, wskazał na konieczność zmierzenia się przez WSA z zarzutami i argumentacją skargi, w szczególności zgłoszonymi w pkt II. pkt 1. lit. a) do d). Za istotne ponadto uznał zakwestionowane i niepoddane faktycznej kontroli zarzuty koncentrujące się wokół braku całościowej oceny podobieństwa znaku i ryzyka konfuzji ze względu na powszechną znajomość znaku i wynikającą z tego faktu zwiększoną ochronę. Wskazał także, że konieczna jest ocena zasadności zarzutu błędnych ustaleń faktycznych co do egzystowania na rynku polskim przed datą zgłoszenia, jak również w tej dacie, opakowań przypraw z elementem [...] i [...] na niebieskim tle. Uznał, że niezbędna jest też sądowa ocena poprawności wniosków co do typowych warunków obrotu przyprawami, uwagi odbiorców i ryzyka konfuzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem w sprawie VI SA/Wa 134/21, zaskarżonym obecnie rozpoznawaną skargą kasacyjną, na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) uchylił decyzję UP z [...] marca 2016 r. Sąd powołał regułę z art. 134 § 1 p.p.s.a., że podczas kontroli skargi rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Jednocześnie zauważył, że decyzje administracyjne wydawane przez Urząd w sprawie z wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy były już przedmiotem orzeczeń sądu administracyjnego i dlatego kontrola zaskarżonej decyzji musi być dokonana także z uwzględnieniem art. 153 p.p.s.a. Co do rozumienia pojęcia "oceny prawnej" odwołał się do wyroku NSA w sprawie II GSK 631/12. Przypomniał też, że sprawa ze skargi wnioskodawcy na decyzję UP z [...] marca 2016 r. jest ponownie rozpoznawana przez WSA, albowiem wcześniej Sąd ten wyrokiem w sprawie VI SA/Wa 2162/16 oddalił skargę na ww. decyzję, a NSA wyrokiem w sprawie o sygn. akt II GSK 3499/17, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej także wnioskodawcy, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA. Wobec tego, stosownie do treści art. 190 p.p.s.a. jako sąd, któremu sprawa została przekazana, związany był wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd I instancji podzielił opinię UP, stanowiącą wypełnienie dyspozycji art. 153 p.p.s.a.(z uwagi na wyrok WSA w sprawie VI SA/Wa 1152/05, zaakceptowany przez wyrok NSA w sprawie II GSK 243/06, co podkreślił NSA w wyroku o sygn. II GSK 631/12) o braku podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Sąd I instancji zauważył też, że z wyżej opisanego powodu, rozstrzygnięcie w zaskarżonej decyzji tego zagadnienia nie było kwestionowane przez wnioskodawcę. Kontrolując zaskarżoną decyzję w zakresie drugiej z rozpatrywanych przez Urząd (i uznanej za niespełnioną) podstaw unieważnienia prawa z rejestracji spornego znaku towarowego, ujętej w art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., WSA podkreślił, że organ powinien dokonać poprawnej wykładni tego przepisu prawa, rozważenia jego zastosowania w sprawie do niewadliwie i wyczerpująco zgromadzonego i rozważonego materiału dowodowego, kierując się nadto wytycznymi, jakie w zakresie wymaganych ustaleń faktycznych zostały nakreślone przez sądy administracyjne i którym powinien sprostać z uwagi na brzmienie art. 153 p.p.s.a. Zdaniem Sądu, UP nie uczynił zadość powyższym wymogom przy rozpatrywaniu opisywanej podstawy unieważnienia prawa ochronnego. Sąd najpierw zwrócił uwagę, że aby zastosować art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. należy najpierw ustalić postać znaku towarowego, jaki będzie oceniany z punktu widzenia jego powszechności, po czym dokonać oceny, czy faktycznie przypisanie mu cechy powszechnie znanego w Polsce jest zasadne. Na potrzebę ustalenia wspomnianych elementów zwrócił uwagę WSA w wyroku w sprawie VI SA/Wa 1152/05, podkreślając, że przy braku wystarczającej aktywności wnioskodawcy, obowiązek ten spoczywa na UP, z mocy art. 7 i art. 77 k.p.a. oraz zalecając uwzględnienie przedłożonych materiałów dowodowych, zgłoszonych na etapie postępowania sądowoadministracyjnego, ewentualnie uzupełnionych o nowe. Po czym, jak wskazał, należało zbadać, czy zarejestrowany znak towarowy słowno-graficzny [...][...] jest podobny w takim stopniu do powszechnie znanego znaku [...], że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Analogiczne stanowisko zajął także WSA w sprawie VI SA/Wa 2691/13, rozpoznając skargę na decyzję UP z [...] czerwca 2009 r. unieważniającą prawo ochronne na sporny znak towarowy, w której określił, że powinnością UP jest ,,ustalić precyzyjnie opis oznaczenia i ocenić, czy oznaczenie [...] na niebieskim tle jest znakiem powszechnie znanym", ponieważ tylko precyzyjne opisanie znaku powszechnie znanego ,, [...]" pozwoli na przeprowadzenie oceny na gruncie art. 9 ust. 1 pkt 2 uzt.(...)". Sąd I instancji powołał także wytyczne NSA zawarte w wyroku z 3 września 2013r., sygn. akt II GSK 631/12 o potrzebie należytej weryfikacji zgromadzonego materiału dowodowego, mającego świadczyć o powszechnej znajomości znaku towarowego. Sąd powziął wątpliwości co do ustaleń organu o powszechnej znajomości znaku "[...]" w formie takiej, jak przedstawił ją Urząd (oznaczenie słowno-graficzne w kształcie prostokąta o niebieskim tle, na którym zostały umieszczone następujące elementy: u góry wykonany wielkimi białymi literami napis [...] usytuowany na czerwonym polu o fantazyjnym kształcie, obwiedzionym białą linią, w którego środkowej części u góry umieszczono element przypominający tarczę z sercem w środku, którego jedna połowa jest czerwona, a druga połowa jest biała; w centralnej części owal w kolorze białym wewnątrz którego umieszczony jest wizerunek [...] z profilu w białej czapce z białą apaszką oraz ręką w charakterystycznym geście, pod którym umieszczony jest wykonany białą, fantazyjną czcionką napis [...]; u dołu wielokolorowy bukiet różnorodnych warzyw takich jak marchewki, cebula, papryka i inne warzywa), mającej znajdować się na opakowaniach z przyprawami, przed i w dacie zgłoszenia oznaczenia [...] do rejestracji ([...] września 1996 r.), z uwagi na dowody zgromadzone w aktach oraz spostrzeżenia NSA w sprawie II GSK 631/12, odnoszące się do ww. dowodów. Ponadto, poza przedmiotem zainteresowania UP przy wydawaniu kontrolowanej decyzji pozostało stanowisko i argumenty uprawnionego co do braku podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, co, niezależnie od korzystnego dla niego rozstrzygnięcia, naruszało art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r.- Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013r. poz. 267 z późn. zm.; dalej: k.p.a.) i w konsekwencji nie służyło realizacji zasady pogłębiania zaufania do organu (art. 8 k.p.a.). Kierując się wymogami, jakie spoczywają na organach administracji publicznej w zakresie wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego i ustalenia w oparciu o jego całokształt,, czy dana okoliczność została udowodniona, WSA podał, że wskazane powyżej uchybienia Urzędu w zakresie prowadzonego postępowania administracyjnego (art. 7 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) zaistniały w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zalecił, aby przy ponownym rozpoznaniu sprawy, organ dokonując oceny powszechnej znajomości znaku "[...]", wyeliminował wspomniane uchybienia, jednocześnie uwzględniając całość materiału dowodowego (w tym pisma procesowe z 16 i 24 stycznia 2006r. oraz z 10 marca 2006r., ewentualnie uzupełniony o nowe dowody – zgodnie z wytycznymi WSA zawartymi w ww. wyrokach: z 24 marca 2006r. oraz 8 stycznia 2014r.), a następnie sporządził uzasadnienie wydawanej decyzji, zgodnie z wymogiem art. 107 § 3 k.p.a. Przechodząc do kontroli stanowiska Urzędu w zakresie kolejnej przesłanki zastosowania art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., związanej z podobieństwem porównywanych oznaczeń, WSA co do zasady zgodził się z organem, że oceny podobieństwa należy dokonywać z uwzględnieniem takich samym kryteriów oceny podobieństwa towarów oraz podobieństwa oznaczeń, jak przy ocenie podobieństwa znaków towarowych przeprowadzanej na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., tzn. na płaszczyźnie wizualnej, znaczeniowej i fonetycznej. Co do warstwy fonetycznej, Sąd zgodził się z organem, że porównywane oznaczenia w warstwie słownej różnią się ilością użytych słów, jak i sylab, i liter w tych słowach, a także słowa te brzmią fonetycznie całkowicie odmiennie. Przyjął, jak UP, że są to oznaczenia niepodobne w tej warstwie. Podzielił także opinię UP, że przeciwstawione znaki są niepodobne w warstwie znaczeniowej. Za niezasadne uznał stanowisko [...], że organ takiej oceny nie dokonał, czemu przeczy str. 20-21 zaskarżonej decyzji. O ile słowo ,, [...]" w swoim odniesieniu może znaczeniowo kojarzyć się słowami ,, [...]", ,, [...]", czy osobą pracującą w kuchni i odpowiadać rysunkowi [...], to już słowa ,, [...]" i ,, [...]" nie wywołują analogicznego skojarzenia znaczeniowego z tego względu, że nie posiadają one dla polskiego odbiorcy konkretnego znaczenia, są fantazyjne i nie pozostają w jakimkolwiek związku z obrazem [...]. W ocenie Sądu przypisywanie podobieństwa znaczeniowego porównywanych oznaczeń w odwołaniu do grafiki tych znaków nie jest zasadne. Sąd natomiast podważył prawidłowość porównania przeciwstawionych znaków na płaszczyźnie wizualnej, przeprowadzoną przez Urząd. Za niewystarczające uznał samo wskazanie elementów każdego ze znaków i ich odrębne porównanie. Jego zdaniem, Urząd nie przedstawił swojego stanowiska co do tego, które z elementów porównywanych znaków mają charakter dominujący i odróżniający, ograniczając się do wskazywania drobnych różnic pomiędzy poszczególnymi elementami porównywanych oznaczeń, w sytuacji gdy podobieństwo ocenia się według cech wspólnych, a nie według różnic albowiem te ostatnie nie wykluczają podobieństwa. Urząd zaniechał w konsekwencji także dokonania całościowej oceny porównywanych znaków towarowych. Nadto, co w niniejszej sprawie uznał za istotne, w przypadku ustalenia, że znak "[...]" jest znakiem powszechnie znanym, ocena podobieństwa oznaczeń powinna zostać dokonana z uwzględnieniem tej cechy porównywanego oznaczenia czyli z zastosowaniem subtelniejszych kryteriów, jak i skutku, jaki z tym należy wiązać przy ocenie przesłanki wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towaru. Opisany brak uzasadnienia decyzji, według WSA usprawiedliwiał zarzut naruszenia przez organ przepisów art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 8 k.p.a. Według Sądu I instancji UP, ponownie rozpatrując sprawę winien uniknąć uchybień ww. przepisów postępowania i przy uwzględnieniu całości materiału dowodowego, w sposób wyczerpujący i rzetelny rozważyć w pierwszej kolejności, czy znak "[...]" jest znakiem powszechnie znanym w Polsce. Dopiero, gdy przeprowadzona na przedstawionych zasadach analiza potwierdziłaby taki stan rzeczy, powinnością Urzędu stanie się ponowne porównanie spornego znaku towarowego ze znakiem "[...]", z uwzględnieniem zastrzeżeń WSA co do prawidłowości przeprowadzenia analizy podobieństwa tych znaków w ich warstwie wizualnej i ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towaru. Istotne zastrzeżenia Sądu budziła także ocena organu w zakresie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towaru, przedstawiona przy analizie tej przesłanki ujętej w art. 9 ust 1 pkt 2 u.z.t. Urząd stanął na stanowisku, że nie istnieje ryzyko pomylenia towarów oznaczonych porównywanymi znakami. Zdaniem Sądu, UP wadliwie zdefiniował warunki obrotu przyprawami, uwagę odbiorców i wynikające z tego ryzyko konfuzji. Podniósł WSA, że w orzecznictwie oraz doktrynie przyjmuje się, że w przypadku towarów powszechnie używanych uznaje się, iż przeciętny konsument nabywa je bez głębszej refleksji, czy analizy opatrzonych nimi oznaczeń. Przeciętny odbiorca nie towaru zazwyczaj nie analizuje szczegółowo elementów znaku, lecz odbiera go na podstawie ogólnego wrażenia, co w niniejszej sprawie w odniesieniu do przeciwstawionego znaku obejmować mogłoby postać [...],[...] czy też niebieskie tło opakowania. Tego zagadnienia UP także nie zbadał. Sąd podał, że o ile UP prawidłowo określił krąg potencjalnych odbiorców to, już ocena ryzyka wprowadzenia ich w błąd została dokonana wadliwe, z pominięciem reguł rządzących nabywaniem towarów codziennego użytku (tanich artykułów spożywczych), gdy stopień uważności odbiorców jest obniżony. Nadto Sąd zauważył, że w przypadku ostatecznego przesądzenia powszechnej rozpoznawalności znaku przeciwstawionego fakt ten nie może być pominięty przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Sąd podzielił stanowisko wnioskodawcy, że powszechna znajomość znaku przekłada się na zwiększoną zdolność odróżniającą znaku towarowego posiadającego tę cechę i w konsekwencji w tym przypadku bardzo łatwo o mylne przekonanie odbiorców, że dany towar pochodzi od przedsiębiorstwa, któremu taki znak przysługuje bądź innego ekonomicznie z nim powiązanego. Z uwagi na wskazane uchybienia przepisom postępowania administracyjnego przy dokonywaniu oceny spełnienia przesłanki z art. 9 ust 1 pkt 2 u.z.t., jak i też ich możliwy istotny wpływ na wynik sprawy, Sąd uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. Odnosząc się do podstawy unieważnienia ochrony spornego znaku, wskazanej w art. 8 pkt 1 u.z.t., WSA przede wszystkim zauważył, że wniosek złożony przez wnioskodawcę pismem z 27 października 1999 r. wskazywał jako podstawę unieważnienia art. 9 ust. 1 pkt 1 i pkt 2 u.z.t. Zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 u.z.t. został przez uczestnika sformułowany dopiero na etapie skargi do WSA od decyzji Urzędu z [...] maja 2000r. oddalającej wniosek o unieważnienie spornego prawa z rejestracji. W tym stanie rzeczy, przyjął, że poza przedmiotem oceny organu, przy rozpoznaniu wniosku o unieważnienie powinna pozostać zasadność zarzutu ostatniego zarzutu. Sąd zauważył, że w tej kwestii zajął już stanowisko WSA w uzasadnieniu wyroku z 24 marca 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1152/05, który stwierdził nadto, że rygory procedury administracyjnej obowiązujące w postępowaniu spornym przed Urzędem oznaczają, iż organ ten orzekając w sprawach o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego, które wszczynane są tylko na wniosek (art. 30 u.z.t.), jest związany granicami wniosku, czyli orzeka w zakresie żądania wnioskodawcy. Sąd I instancji doszedł do wniosku, że przepis art. 8 pkt 1 u.z.t. nie powinien być traktowany przez organ jako wyznaczający granice rozpoznania sprawy o unieważnienie spornego znaku towarowego, zainicjowanej wnioskiem z 27 października 1999r. Urząd nie powinien zatem rozważać ww. przepisu jako mogącego stanowić podstawę do unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Dlatego przy ponownym rozpoznaniu sprawy, Urząd odnosząc się w uzasadnieniu wydawanej decyzji do zarzutu rejestracji spornego znaku towarowego z naruszeniem art. 8 pkt 1 u.z.t. powinien jedynie odwołać się do argumentacji związanej z zakresem podstawy prawnej wniosku o unieważnienie, mogącej determinować następnie granice postępowania spornego w sprawie o unieważnienie spornego znaku towarowego. Mając na uwadze powyższe WSA uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a i orzekł o zwrocie kosztów postępowania sądowego. Zaznaczył, że sprawę rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, w składzie trzech sędziów, zgodnie z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020r. poz. 374 ze zm.). Z powyższym orzeczeniem WSA nie zgodził się uprawniony i wystąpił ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na zasadzie art. 173, art. 174 pkt. 2, art. 175 § 1 i § 3 pkt 2 oraz art. 177 § 1 p.p.s.a. zaskarżył wyrok w całości. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt. 2 p.p.s.a.), tj.: 1) naruszenie art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2021, poz. 137), zgodnie z którym sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości realizując obowiązek kontroli działalności administracji publicznej wyłącznie pod względem oceny zgodności ich działalności z prawem, 2) przekroczenie granic właściwości orzekania sądu administracyjnego wyznaczonych przez art. 3 § 1 p.p.s.a., zgodnie z którym WSA upoważniony jest do zbadania zgodności z prawem działania organu administracji publicznej, lecz nie może wyręczać i zastępować działań organu administracji rządowej, 3) naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a. wobec podkreślania przez WSA - po ponad dwudziestu latach procesu potrzeby wzbogacania stanowisk stron o zarzuty formułowane samodzielnie przez sąd administracyjny, 4) naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. gdyż w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie tylko: a) nie sprostano obowiązkowi zwięzłego przedstawienia stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, ale także b) w istocie nie wyjaśniono jak sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, ponieważ c) przedstawiono wyjaśnienia wzajemnie wykluczające się, 5) błędne zastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., gdyż w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdzono właściwie jedynie: "Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit c Ppsa (pkt 1 sentencji wyroku).", jednak nie wskazano w nim równocześnie jakie ,,c) inne naruszenie przepisów postępowania" miało mieć miejsce w wyniku wydania zaskarżonej decyzji Urzędu, który odmówił unieważnienia znaku towarowego "[...]"[...] (zarzucane w wyroku uchybienia UP nie miały miejsca), natomiast w zaskarżonym wyroku podjęto próbę dokonania oceny materiału dowodowego, ocena, która była zadaniem organu, zaś w wyniku podjętej próby oceny działania organu w świetle art. 7, art, 77 § 4 i art. 80 k.p.a., a w rezultacie ich niewłaściwego zastosowania, 6) naruszenie art. 151 p.p.s.a., który w zaistniałej sytuacji nakazywał oddalenie skargi, a który nie został zastosowany, 7) naruszenie art. 153 p.p.s.a. gdyż w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku z jednej strony nie zastosowano się do wytycznych sformułowanych przez Naczelny Sąd Administracyjny, z drugiej zaś strony nie sprostano zadaniu przedstawienia stosownych zaleceń dotyczących dalszego postępowania. W oparciu o powyższe zarzuty autor skargi kasacyjnej wnosił o: uwzględnienie skargi kasacyjnej oraz uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA, rozpoznanie skargi kasacyjnej przez Naczelny Sąd Administracyjny na rozprawie, zgodnie z zasadą wynikającą z art. 176 § 2 p.p.s.a. oraz przyznanie wnoszącemu skargę kasacyjną zwrotu poniesionych przez niego niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych zgodnie z zasadą wynikającą z art. 203 pkt 2 p.p.s.a. Skarga kasacyjna zawierała bardzo lakoniczne uzasadnienie zgłoszonych zarzutów i to tylko niektórych, tj. zgłoszonych w pkt 2, 3, 5, 7 petitum tego środka. Wnioskodawca w odpowiedzi na skargę kasacyjną wnosił o jej odrzucenie na podstawie art. 178 w zw. z art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. , gdyż nie zawiera prawidłowo przytoczonych podstaw kasacyjnych i nie zawiera ich uzasadnienia bądź na podstawie art. 180 w zw. z art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a., ewentualnie o oddalenie skargi kasacyjnej jako nie zawierającej usprawiedliwionych podstaw oraz o przeprowadzenie rozprawy, jak i przyznanie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Urząd Patentowy nie zajął stanowiska co do skargi kasacyjnej. Uprawniony w obszernym piśmie procesowym przesłanym za pomocą środków komunikacji elektronicznej w przeddzień rozprawy o godz. 15.53 wnosił o rozważenie odroczenia rozprawy i przedstawienie na mocy art. 187 § 1 p.p.s.a. składowi siedmiu sędziów NSA budzącego poważne wątpliwości zagadnienia prawnego wyłaniającego się w toku rozpoznania skargi kasacyjnej, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Obecni na rozprawie odmiejscowionej w dniu 9 marca 2022 r. pełnomocnicy uprawnionego i wnioskodawcy podtrzymali swoje stanowiska. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Odnosząc się do opinii sformułowanej przez wnioskodawcę w odpowiedzi na skargę kasacyjną, że ten środek odwoławczy powinien zostać odrzucony, gdyż nie zawiera prawidłowo przytoczonych podstaw kasacyjnych i nie zawiera uzasadnienia podstaw kasacyjnych czyli nie spełnia wymogu formalnego z art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a., skład orzekający nie podzielił tego stanowiska. Należy zauważyć, że podstawą odrzucenia skargi kasacyjnej przez WSA (art. 178 p.p.s.a.) albo przez NSA (art. 180 p.p.s.a.) jest wniesienie skargi kasacyjnej po terminie, nieuzupełnienie przez stronę jej braków w terminie oraz niedopuszczalność skargi kasacyjnej z innych przyczyn. Przyczyną odrzucenia skargi miały być jej braki formalne – konstrukcyjne opisane w art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a., miała nie zawierać prawidłowo przytoczonych podstaw kasacyjnych i nie zawierać uzasadnionych podstaw kasacyjnych. Ze stanowiskiem wnioskodawcy nie można się zgodzić, gdyż w skardze zostały sformułowane zarzuty i zostały uzasadnione. Z treści art. 177a (Jeżeli skarga kasacyjna nie spełnia wymagań przewidzianych w art. 176, innych niż przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, przewodniczący wzywa stronę do usunięcia braków w terminie siedmiu dni pod rygorem odrzucenia skargi.) w zw. z art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a. wynika, że brak elementów konstrukcyjnych skargi kasacyjnej - przytoczenia podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienia skutkuje jej odrzuceniem, bez uprzedniego wzywania do usunięcia któregoś z tych braków. Natomiast niewskazanie w sposób wyraźny w skardze kasacyjnej podstaw kasacyjnych, jeśli zostały wskazane konkretne naruszenia prawa materialnego lub procesowego, jak i niepełne, lakoniczne bądź błędne jej uzasadnienie nie skutkują uznaniem, że skarga kasacyjna nie spełnienia wymogów formalnych, lecz podlegają ocenie przy merytorycznym rozpoznaniu sprawy. W niniejszej sprawie nie można mówić o braku podstaw kasacyjnych czy ich uzasadnienia i dlatego nie było podstaw do odrzucenia skargi kasacyjnej, co zresztą sąd czyni z urzędu. Wnioskodawca zaś oczekuje, aby niepełne, lakoniczne uzasadnienie postawionych zarzutów traktować jak brak uzasadnienia. Odnosząc się następnie do wniosku pełnomocnika uprawnionego o odroczenie rozprawy, gdyż wyłonić się miało zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości oraz przedstawienie tego zagadnienia do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów tego Sądu, na mocy art. 187 § 1 p.p.s.a., NSA uznał go za niedopuszczalny. Zgłoszona bowiem wątpliwość prawna jest związana wyłącznie z zarzutem, który został podniesiony, nie w skardze kasacyjnej, lecz w piśmie procesowym z 8 marca 2022 r. stanowiącym niedopuszczalne poszerzenie granic złożonego środka odwoławczego (por. B. Dauter w: B. Dauter, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Lex/el.2021, komentarz do art. 187); J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis 2011, komentarz do art. 187; H. Knysiak-Sudyka w: T. Woś (red.), Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, WK 2016, komentarz do art. 187). Skarżący kasacyjnie powoływał się na znaki, m.in. wnioskodawcy, które miały uzyskać ochronę na podstawie przepisów unijnych, zapominając, że omawiane postępowanie dotyczy znaków i przepisów sprzed przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Zresztą prezentując te znaki w piśmie z marca br., nie połączył swoich rozważań z jakimkolwiek zarzutem sformułowanym w skardze kasacyjnej. Przechodząc do oceny skargi kasacyjnej uprawnionego, należało uznać ją za niezasadną, mimo częściowo błędnego uzasadnienia. Zgodnie bowiem z art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma usprawiedliwionych podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie, mimo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu. Zatem tym bardziej zatem w przypadku częściowo błędnego uzasadnienia złożona przez stronę skarga kasacyjna podlega oddaleniu. Z przywołanego przepisu wynika, że naruszenie przepisu prawa nie prowadzi do uwzględnienia skargi kasacyjnej, jeżeli nie miało ono wpływu na trafność i zasadność rozstrzygnięcia. Dlatego też błędne uzasadnienie prawidłowego rozstrzygnięcia Sądu I instancji nie powoduje uwzględnienia skargi. Powyższa regulacja uwzględnia zasady ekonomiki procesowej, z którymi sprzeczne byłoby uwzględnienie skargi kasacyjnej tylko dlatego, że trafne rozstrzygnięcie ma niewłaściwe uzasadnienie. Gdyby bowiem doszło do uchylenia takiego orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, rola sądu, który wydał zaskarżony wyrok, ograniczałaby się do poprawienia uzasadnienia, a rozstrzygnięcie WSA nie uległoby zmianie (por. wyroki NSA z: 11 września 2012 r. sygn. akt II GSK 1207/11, Lex nr 1244514; 27 października 2021 r., sygn. akt I GSK 559/21 i powołanie w nim judykaty oraz stanowisko doktryny, Lex nr 3294239). Wymaga też wyjaśnienia, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2022r. poz. 329) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W kontrolowanej sprawie nie wystąpiły wyszczególnione w art. 183 § 2 p.p.s.a. podstawy nieważności postępowania sądowoadministracyjnego i dlatego Naczelny Sąd Administracyjny był związany granicami skargi kasacyjnej, co oznacza, że zakres rozpoznania w postępowaniu kasacyjnym został ograniczony do weryfikacji zasadności zarzutów naruszenia prawa sformułowanych w skardze kasacyjnej i w uzupełniającym je uzasadnieniu, zawartym w piśmie z [...] marca 2022 r. Przy czym wymaga podkreślenia, że wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej uprawnionego zostały oparte na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. czyli naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zatem strona wnosząca skargę kasacyjną, oprócz wskazania, w jaki sposób doszło do naruszenia konkretnych (wyartykułowanych) przepisów postępowania, miała obowiązek wykazać istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Jednocześnie należy zauważyć, że dotąd Naczelny Sąd Administracyjny orzekał trzykrotnie w kontrolowanej sprawie, w warunkach związania prawomocnymi wyrokami, które zostały wydane w granicach niniejszej sprawy, tj. w sprawach o sygn.: II GSK 243/06 (wyrok NSA z 27 lutego 2007 r., oddalający skargi kasacyjne wnioskodawcy i uprawnionego od wyroku WSA z 24 marca 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1152/05 uchylającego decyzję Urzędu z [...] maja 2000 r.); II GSK 631/12 (wyrok NSA z 3 września 2013 r. wydany na skutek skargi kasacyjnej uprawnionego, uchylający wyrok WSA z 7 listopada 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1295/11, który z kolei oddalał skargę uprawnionego na decyzję Urzędu z [...] czerwca 2009 r.), II GSK 3499/17 (wyrok NSA z 8 października 2020 r., wydany na skutek skargi kasacyjnej wnioskodawcy, uchylający wyrok WSA z 28 czerwca 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 2162/67, oddalający skargę wnioskodawcy na decyzję Urzędu z [...] marca 2016 r.). W odniesieniu do wyroków NSA uchylających wyroki Sądu I Instancji i przekazujących tym sądom sprawę do ponownego rozpoznania zastosowanie miała zasada z art. 190 zd. pierwsze p.p.s.a., że Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Odnosi się ona do wyroków NSA uchylających wyroki WSA na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. (Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej uchyla zaskarżone orzeczenie w całości lub w części i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania sądowi, który wydał orzeczenie). Z kolei, w myśl art. 170 p.p.s.a. orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Przepis ten ma zastosowanie do orzeczeń WSA, a także do orzeczeń NSA na mocy art. 193 zd. pierwsze p.p.s.a. (jeżeli nie ma szczególnych przepisów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, do postępowania tego stosuje się odpowiednio przepisy postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym). Ponadto do związania wyrokami sądu I instancji, jak i wyjątkowo sądu odwoławczego (na mocy art. 193 p.p.s.a.) przy dalszym rozpoznawaniu sprawy ma zastosowanie także art. 153 p.p.s.a., który stanowi, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Nie jest sporne, że omawiane związanie w przypadku sądów oznacza, że wyrokiem związany będzie zarówno wojewódzki sąd administracyjny, jak i Naczelny Sąd Administracyjny. Zatem zgodnie z art. 190 p.p.s.a. art. 170 i art. 153 w zw. z art. 193 p.p.s.a. prawomocne orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego (II GSK 243/06, II GSK 631/12 i II GSK 3499/17) oraz wyroki WSA w sprawach: VI SA/Wa 1152/05 oraz VI SA/Wa 2691/13 (nie skarżony, wydany po ponownym rozpoznaniu sprawy po wyroku NSA o sygn. II GSK 631/12) wykładnia prawa, oceny prawne, zalecenia wyrażone w tych orzeczeniach wiązały także kolejne składy sądowe orzekające w granicach tej sprawy. Oznacza to, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając środki zaskarżenia od kolejnych orzeczeń sądów administracyjnych, wydanych w tej samej (tożsamej) sprawie, nie może naruszyć zasady związania wcześniejszymi prawomocnymi orzeczeniami. W warunkach wielokrotnego przechodzenia sprawy sądowoadministracyjnej przez tok instancji swoboda judykacyjna kolejnych składów Naczelnego Sądu Administracyjnego w zakresie weryfikacji zarzutów kasacyjnych zostaje zatem ograniczona poprzez powyższą zasadę związania. Naczelny Sąd Administracyjny, dokonując bowiem weryfikacji zarzutów skargi kasacyjnej od orzeczenia sądu administracyjnego wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy nie może uwzględnić skargi kasacyjnej - nawet jeśli w jego ocenie zawiera ona usprawiedliwione podstawy - jeżeli sformułowane w niej zarzuty naruszają stanowisko interpretacyjne zajęte przez Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu wydanym na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. albo zmierzają do podważenia tego stanowiska. Przedłużeniem i konkretyzacją powyższej zasady jest przepis art. 190 zd. drugie p.p.s.a. Zgodnie z tym uregulowaniem nie jest dopuszczalne oparcie skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy (poprzedzonego orzeczeniem kasatoryjnym na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a.) na zarzutach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny (por. w tym zakresie wyrok NSA z 16 lipca 2009 r., sygn. II OSK 776/09, LEX nr 1338945; wyrok NSA z 16 czerwca 2015 r., sygn. akt II GSK 2042/14; NSA z 6 grudnia 2017 r., sygn. akt II OSK 1030/16, Lex nr 2429322; B. Dauter, tamże, t.13). W konsekwencji zarzuty skargi kasacyjnej naruszające treść art. 170 i art. 153 w zw. z art. 193 p.p.s.a. oraz art. 190 p.p.s.a. podlegają a limine oddaleniu. Powyższe ogólne uwagi na tle art. 190 p.p.s.a. oraz art. 170 i art. 153 w zw. z art. 193 p.p.s.a. mają szczególne znaczenie w przedmiotowej sprawie ze względu na zakres ocen prawnych oraz wykładni prawa, dokonanych we wspomnianych wyżej wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz WSA w sprawie VI SA/Wa 1152/05 i VI SA/Wa 2691/13, ale i też w sprawie VI SA/Wa 2162/16 (o czym poniżej). Nie było bowiem podnoszone, że uległy zmianie przepisy prawa mające zastosowanie bądź stan faktyczny wskutek ponownego rozpatrzenia uległ zasadniczej zmianie powodującej konieczność zastosowania innych przepisów. Dlatego należy podkreślić, że autor skargi kasacyjnej nie postawił skutecznie zarzutu naruszenia art. 190 p.p.s.a. przez kwestionowany przez niego wyrok w sprawie VI SA/Wa 134/21. Należy przypomnieć, że wyrok ten zapadł po ponownym rozpatrzeniu sprawy przekazanej do ponownego rozpoznania temu Sądowi na mocy wyroku NSA w sprawie II GSK 3499/17, wydanego na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. (Naczelny Sąd Administracyjny w razie uwzględnienia skargi kasacyjnej uchyla zaskarżone orzeczenie w całości lub w części i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania sądowi, który wydał orzeczenie). W skardze kasacyjnej uprawniony zarzucił jedynie uchybienie art. 153 p.p.s.a. (pkt 7 petitum skargi kasacyjnej oraz uzasadnienie tego środka), podnosząc, że WSA nie zastosował się do wytycznych zawartych w wyroku II GSK 3499/17 oraz nie sprostał zadaniu przedstawienia zaleceń dotyczących dalszego postępowania. Natomiast w piśmie procesowym z [...] marca 2022 r. podniósł zarzut naruszenia art. 190 p.p.s.a., w tym także w powiązaniu z art. 153 p.p.s.a. Zgłoszenie nowego zarzutu uchybienia art. 190 p.p.s.a., (pkt I pisma) w tym szczególnie w powiązaniu z art. 153 p.p.s.a. (pkt IV pisma) nastąpiło po upływie trzydziestodniowego terminu na wniesienie skargi kasacyjnej, przewidzianego w art. 177 § 1 p.p.s.a. Owszem, z mocy art. 183 § 1 zd. drugie p.p.s.a. strony mogą przytaczać nowe uzasadnienie podstaw kasacyjnych. Oznacza to jednak, że autor skargi kasacyjnej może podnosić nowe argumenty na rzecz przedstawionych zarzutów (konkretnych okoliczności prawnych), nie zaś nowe zarzuty, choćby dało się je ogólnie powiązać z przepisami prawa, na których tle zostały przedstawione (por. wyrok NSA z 18 stycznia 2017 r., sygn. akt II GSK 2368/16, Lex nr 2299933). Należy wyjaśnić, że związanie podstawami skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 176 § 1 p.p.s.a.) polega na tym, że jeśli strona skarżąca wskaże konkretny przepis prawa materialnego lub prawa procesowego, który – jej zdaniem – został naruszony, to Naczelny Sąd Administracyjny nie jest władny badać, czy w sprawie nie naruszono innego przepisu. Nawet jeżeli ustalone fakty i twierdzenia strony skarżącej wskazują, że w istocie naruszono inny przepis prawa, niewskazany wyraźnie w petitum ani w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu nie wolno brać tej okoliczności pod uwagę (por. B. Dauter, tamże, komentarz do art. 183 p.p.s.a.). Dlatego powołanie naruszenia art. 190 p.p.s.a. jako uzupełnienia zarzutu z pkt 7 petitum skargi kasacyjnej (powołano naruszenie art. 153 p.p.s.a.) co do niezastosowania się przez Sąd I instancji do wytycznych NSA sformułowanych w wyroku w sprawie II GSK 3499/17 także należało uznać za spóźnione. W skardze kasacyjnej (w żadnym z zarzutów ani w uzasadnieniu) autor tego środka odwoławczego nie wspomniał nawet o art. 190 p.p.s.a.. Natomiast związanie Sądu I instancji w sprawie VI SA/Wa 134/21 określonymi ustaleniami poczynionymi przez WSA w sprawie VI SA/Wa 2162/16 (o których poniżej) wynikało właśnie ze związania WSA w obecnie kontrolowanej sprawie art. 190 p.p.s.a. w zw. z art. 185 § 1 i art. 183 § 1 p.p.s.a. Sąd kasacyjny uchylając w sprawie II GSK 3499/17 wyrok WSA o sygn. VI SA/Wa 2162/16 był, na mocy art. 183 § 1 p.p.s.a., związany zarzutami skargi kasacyjnej, wówczas złożonej przez wnioskodawcę i nie mógł uchylić wyroku w sprawie VI SA/Wa 2162/16 w części niezaskarżonej, mimo deklaracji strony skarżącej zaskarżenia całego orzeczenia WSA. Nie oznacza to, że obecnie rozpatrujący skargą kasacyjną skład orzekający nie uwzględnił skutków art. 190 p.p.s.a., co musiał mieć na uwadze przy ustalaniu granic rozpoznawanej sprawy przez WSA z zaskarżonym wyroku, zakresu związania wcześniejszymi wyrokami. Dlatego zasadne było podniesienie przez uprawnionego w piśmie z 8 marca 2022 r. naruszenie art. 190 p.p.s.a., ale w powiązaniu z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., co się odnosiło do zarzutu sformułowanego w pkt 5 petitum skargi kasacyjnej. Jak już zaznaczono przepis art. 190 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani sąd ponownie rozpoznający sprawę, ani organ nie mogą nie uwzględnić wykładni prawa dokonanej przez Naczelny Sąd Administracyjny we wcześniejszym orzeczeniu. Jak zaznaczono nie wystąpiły w niniejszej sprawie okoliczności powodujące wyłączenie związania omawianym uregulowaniem. Zatem związanie wykładnią oznacza, że sąd, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, nie ma całkowitej swobody przy wydawaniu nowego orzeczenia. Przede wszystkim, "granice sprawy", o których mowa w art. 134 § 1 p.p.s.a. podlegają zawężeniu do granic, w jakich NSA rozpoznawał sprawę (art. 183 p.p.s.a.) i w jakich wydał orzeczenie na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. Tak więc rozpoznając sprawę powtórnie, sąd I instancji musi interpretować i stosować art. 134 § 1 p.p.s.a. (sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a) przy uwzględnieniu postanowień zawartych w art. 168 § 3 p.p.s.a. (jeżeli zaskarżono tylko część orzeczenia, staje się ono prawomocne w części pozostałej z upływem terminu do zaskarżenia, chyba że Naczelny Sąd Administracyjny może z urzędu rozpoznać sprawę także w tej części), art. 183 § 1 p.p.s.a. i art. 190 p.p.s.a.(por. wyroki NSA z: 21 sierpnia 2018 r., sygn. akt I OSK 691/18, 15 września 2020 r. sygn. akt II GSK 244/20, 2 grudnia 2014 r., sygn. akt I FSK 1448/13; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Ponadto w niniejszej sprawie przy ustalaniu granic sprawy WSA powinien był kierować się również związaniem wynikającym z art. 153 p.p.s.a. i art. 170 p.p.s.a. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podnosi się, że związanie wykładnią prawa obejmuje swoim zakresem zarówno, tę dokonaną w zakresie prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, w tym również dokonaną przez NSA ocenę poprawności ustaleń w obszarze stanu faktycznego, przy czym ocena ustaleń faktycznych jest pochodną oceny wykładni (a w konsekwencji zastosowania) przepisów postępowania. (por. wyrok NSA z 25 lutego 2021 r. sygn. akt II GSK 1217/20 i powołanie w nim orzecznictwo). Związanie sądu, któremu sprawa została przekazana, wykładnią prawa obejmuje jedynie wykładnię tych przepisów prawa, które były rozpatrywane przez Naczelny Sąd Administracyjny w ramach oceny zarzutów kasacyjnych, w tym przede wszystkim zarzutów, które stanowiły podstawę uchylenia zaskarżonego orzeczenia, musi ponadto pozostawać w logicznym związku z treścią orzeczenia sądu administracyjnego, w którym została sformułowana. Natomiast wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych. Dlatego Sąd I instancji, rozpoznając powtórnie sprawę, powinien kierować się wytycznymi zawartymi w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego uchylającym wydany przez Sąd I instancji wyrok. Przenosząc powyższe rozważania na grunt kontrolowanej sprawy, stwierdzić należy, że Sąd I instancji objętym skargą kasacyjną wyrokiem uchybił omówionej zasadzie wynikającej z art. 190 p.p.s.a. i art. 134 § 1 p.p.s.a., co się przełożyło na błędne zastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. wskutek nieprawidłowego uznania, że Urząd ustaleń co do postaci znaku określanego jako "[...]" oraz powszechnej znajomości ww. znaku w Polsce dokonał z naruszeniem art. 7 k.p.a. (w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli), art. 77 § 1 k.p.a. (organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy) i art. 80 k.p.a. (organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona). W niniejszej sprawie, spośród zgłoszonych przez wnioskodawcę podstaw unieważnienia znaku towarowego [...] nr [...], pozostała do rozstrzygnięcia podstawa z art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., która stanowi, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niezasadność żądania unieważnienia spornego znaku w oparciu o podstawę z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. (brak podobieństwa do znaków o nr [...] i [...] należących do wnioskodawcy) została przesądzona wyrokiem WSA z 24 marca 2006r., sygn. akt VI SA/Wa 1152/05, co do którego skargi kasacyjne obu stron zostały oddalone wyrokiem NSA z 27 lutego 2007 r. sygn. akt II GSK 243/06. Co do niezasadności zarzutu wnioskodawcy, że rejestracja spornego znaku nastąpiła z naruszeniem art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t. wypowiedział się także WSA w wyroku w sprawie VI SA/Wa 1152/05 i podtrzymał to stanowisko Sąd I instancji w zaskarżonym obecnie wyroku. Rozpatrywana skarga kasacyjna nie objęła zarzutami naruszenia art. 8 ust. 1 i 2 u.z.t. Dlatego i w tym zakresie rozstrzygnięcie WSA jest prawomocne. Nie była sporna, bo już wskazana w decyzji UP z [...] maja 2000 r. nr [...] i zaakceptowana prawomocnie przez WSA w sprawie VI SA/Wa 1152/05 data, w odniesieniu do której należało badać zasadność podstaw unieważnienia - 30 września 1996 r. (data zgłoszenia spornego znaku do rejestracji w UP). Również niesporne było, że sporny znak i znak przeciwstawiony zwany "[...]" służyły do oznaczania towarów: przyprawy do potraw czyli identycznych towarów. W ramach podstawy unieważnienia prawa z rejestracji spornego znaku, ujętej w art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. WSA w sprawie VI SA/Wa 1152/06 stwierdził, że badanie okoliczności wymaganych przez ten przepis obejmuje m.in. określenie postaci znaku towarowego "[...]" w niebieskim opakowaniu, tj. stanowiącego opakowanie przyprawy [...] z niebieskim tłem, ustalenie czy jest znakiem powszechnie znanym w Polsce i Urząd "o ile dojdzie do przekonania, że skarżąca spółka może wywodzić swoją ochronę z powszechnej znajomości znaku towarowego w postaci niebieskiego opakowania przyprawy "[...]", powinien rozważyć, jaki jest stopień uwagi przy zakupie przypraw i jaka jest specyfika obrotu takimi produktami, a także zobowiązany będzie rozważyć, jak na ryzyko wprowadzenia w błąd może wpłynąć zdolność odróżniająca (siła oddziaływania) przeciwstawionego znaku w stosunku do spornego znaku towarowego [...], przy tak ukształtowanym w orzecznictwie wspólnotowym modelu przeciętnego odbiorcy", a "całościowa ocena podobieństwa znaków na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej musi być oparta na całościowym oddziaływaniu tych znaków, przy uwzględnieniu, w szczególności, ich odróżniających i dominujących elementów". Stanowisko to nie zostało podważone przez NSA w sprawie II GSK 243/06. Dlatego było wiążące dla Urzędu, który następnie rozpatrywał wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji spornego znaku na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. oraz dla orzekających w niniejszej sprawie sądów, na mocy art. 153 p.p.s.a. Konieczność stosowania się do wytycznych WSA zawartych w uzasadnieniu wyroku w sprawie VI SA/Wa 1152/05 i to na podstawie art. 153 p.p.s.a. podkreślił NSA w wyroku w sprawie II GSK 631/12. Z uwagi na naruszenie art. 153 p.p.s.a. oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. (wskutek niejasnego, nieprecyzyjnego uzasadnienia wyroku w sprawie VI SA/Wa 1295/11 co do wypełnienia przez Urząd wskazań WSA w sprawie VI SA/Wa 1152/05 co do dalszego postępowania i jego oceny prawnej) NSA uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA. Sąd I instancji w zaskarżonym obecnie wyroku na opisane elementy uzasadnienia wyroku NSA w sprawie II GSK 631/12 nie zwrócił dostatecznej uwagi, nie powiązał zakresu związania tymże wyrokiem z wyrokiem WSA w sprawie VI SA/Wa 1152/05, do którego wyraźnie nawiązywał. Następnie WSA w wyroku w sprawie VI SA/Wa 2691/13 wydanym wskutek ponownego rozpoznania sprawy po wyroku NSA o sygn. II GSK 631/12 zawarł, że Urząd ma ustalić precyzyjnie opis oznaczenia i ocenić, czy oznaczenie [...] na niebieskim tle w postaci opakowania przyprawy "[...]" jest znakiem powszechnie znanym, co pozwoli na przeprowadzenie jego oceny na gruncie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. i porównanie ze spornym znakiem zarejestrowanym. Urząd, powołując się związanie m.in. wyrokami: NSA w sprawie 631/12 i WSA w sprawie VI SA/Wa 2691/13, a więc i wyrokiem WSA w sprawie VI SA/Wa 1152/05 (choć wspomniał o nim w części historycznej), decyzją z [...] marca 2016 r, nr [...] oddalił wniosek o unieważnienie spornego prawa ochronnego. Jednakże w decyzji ustalił postać przeciwstawionego znaku zwanego "[...]" (s. 14-15 decyzji) oraz, że znak ten był powszechnie znany w Polsce przed datą zgłoszenia spornego znaku – 30 września 1996 r. (s. – 16-18 decyzji). Stwierdził natomiast brak podobieństwa między tymi znakami ze względu na różnice na wszystkich płaszczyznach (wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej), które są dostrzegalne na pierwszy rzut oka (s. 21 decyzji). Zauważył też, że postaci [...] i [...] są typowym elementem w przypadku przypraw do potraw, a w porównywanych znakach zostały odmiennie przedstawione i łącznie z różnymi elementami słownymi przesądziły, ze nie istnieje ryzyko pomylenia towarów tymi znakami oznaczonych (k.- 21). Co do odbiorców znaków uznał ich za odbiorców uważnych i dobrze poinformowanych, którzy pomimo niewielkiej ceny tych produktów, zwracają uwagę na znak towarowy i producenta (s. -22 decyzji). W konsekwencji Urząd przyjął, że w przypadku porównywanych znaków nie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców, o którym mowa w art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. W skardze do WSA [...] nie podważała ustaleń organu co do postaci przeciwstawionego znaku i jego powszechnej znajomości. Opisane ustalenia, w tym powszechną znajomość i postać znaku "[...]" zaakceptował WSA w sprawie VI SA/Wa 2162/16, ale oddalił skargę [...] z innych przyczyn. W skardze kasacyjnej do NSA wnioskodawca nie podważał stanowiska WSA odnoszącego się do ustaleń UP do postaci znaku "[...]" oraz powszechnej znajomości tego znaku. Sąd kasacyjny w uzasadnieniu wyroku w sprawie II GSK 3499/17 wypunktował, że "WSA nie rozważył w żaden sposób zarzutów i argumentacji zawartej w skardze (..) nie przedstawił żadnej własnej operacji logicznej, która doprowadziła do końcowej oceny braku podstaw do unieważnienia znaku spornego", by stwierdzić: "Naczelny Sąd Administracyjny, nie przesądzając w żaden sposób wyniku sprawy, wskazuje na konieczność zmierzenia się przez Sąd ponownie rozpatrujący sprawę z zarzutami i argumentacją skargi, w szczególności podniesionymi w pkt II. ppkt 1. lit. a do d). Za istotne uznaje zakwestionowane i niepoddane faktycznej kontroli zarzuty koncentrujące się wokół braku całościowej oceny podobieństwa znaku i ryzyka konfuzji ze względu na powszechną znajomość znaku i wynikającą z tego faktu zwiększoną ochronę. Konieczna jest też ocena zasadności zarzutu błędnych ustaleń faktycznych co do egzystowania na rynku polskim przed datą zgłoszenia, jak również w tej dacie, opakowań przypraw z elementem [...] i [...] na niebieskim tle. Niezbędna jest też sądowa ocena poprawności wniosków odnośnie do typowych warunków obrotu przyprawami, uwagi odbiorców i ryzyka konfuzji.". Zdaniem Sądu kontrolującego obecną skargę kasacyjną uprawnionego, koniecznym było tak obszerne przedstawienie stanowiska UP, WSA w sprawie VI SA/Wa 2162/16 i przede wszystkim NSA w sprawie II GSK 3499/17. W przypadku zaskarżenia wyroku WSA w sprawie VI SA/Wa 2162/16 skargą kasacyjną obowiązywała NSA także zasada rozpoznania sprawy w granicach skargi kasacyjnej (art. 183 § 1 p.p.s.a.). Zatem, wobec niepodważania stanowiska WSA akceptującego ustalenia UP co do postaci znaku "[...]" oraz powszechnej znajomości tego znaku, Sąd odwoławczy nie zajmował się tą kwestią, co w oznaczało zasadność opinii WSA w tym zakresie. Wyrok WSA został uchylony na mocy art. 185 § 1 p.p.s.a., który stanowi, że wyrok jest uchylany (w całości lub części) i sprawa przekazywana do ponownego rozpoznania sądowi, który wydał orzeczenie w sytuacji, gdy NSA uwzględni skargę kasacyjną. Mając na uwadze skutki opisanego stanowiska NSA w sprawie II GSK 3499/17 dla kontrolowanego obecnie wyroku WSA, oznaczało to, że skoro ustalenia UP w decyzji z [...] marca 2016 r. co do postaci znaku "[...]" i jego powszechnej znajomości zostały zaakceptowane przez WSA w sprawie VI SA/Wa 2162/16 i nie były w skardze kasacyjnej od tego wyroku podważane, to nie zostały naruszone przez UP przepisy postępowania, gdyż te zagadnienia są przedmiotem ustaleń faktycznych organu. Dlatego na mocy art. 190 p.p.s.a. w zw. z art. 185 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 183 § 1 p.p.s.a., z uwagi na zakres rozpoznania NSA w wyroku w sprawie II GSK 3499/17 nastąpiło związanie ustaleniami w obszarze stanu faktycznego co do postaci znaku "[...]" i powszechnej znajomości w takich ramach, jak to przyjął Urząd w decyzji z [...] marca 2016 r. i zaakceptował WSA w sprawie VI SA/Wa 2162/16. Sąd ponownie rozpoznający sprawę czyli obecnie kontrolowaną o sygn. VI SA/Wa 134/21 nieprawidłowo odczytał związanie go wykładnią NSA dokonaną w sprawie II GSK 3499/17, a tym samym nieprawidłowo zastosował art. 134 § 1 p.p.s.a. i zakreślił granice rozpoznania sprawy. Zatem nieuzasadnione było podważanie przez WSA ustaleń Urzędu dotyczących postaci przeciwstawionego znaku i jego powszechnej znajomości w Polsce. Stanowisko organu i WSA w sprawie VI SA/Wa 2162/16 w omawianej kwestii nie było podważane przez uprawnionego. Zresztą uprawniony tych cech przeciwstawionego znaku generalnie nie kwestionował, chociaż w piśmie z [...] marca br. na s.4-5 sugerował inną postać znaków przeciwstawionych, z tym że umknęło uwadze kasatora, że znaki [...] w tej przedstawionej postaci były przeciwstawione w ramach podstawy unieważnienia z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. W tym zakresie Sąd I instancji naruszył przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., gdyż nie zaakceptował prawidłowych ustaleń organu dotyczących postaci przeciwstawionego znaku "[...]" i jego powszechnej znajomości w Polsce, dodatkowo niezasadnie zarzucając organowi naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Jednakże, aby na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. sąd uwzględnił skargę i uchylił zaskarżony wyrok musi wystąpić nie tylko inne naruszenie przepisów postępowania, ale i stan, że mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. W niniejszej sprawie wobec zasadnego kwestionowania przez WSA ustaleń organu co dalszych przesłanek dotyczących podobieństwa porównywanych znaków i możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów w zwykłych warunkach obrotu, na gruncie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., naruszenie to nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy. Zasadny okazał się też zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 190 p.p.s.a., sprecyzowany dopiero w piśmie z [...] marca 2022 r., odnoszący się do oczekiwania przez WSA od organu subtelniejszych kryteriów oceny podobieństwa porównywanych znaków, skoro w wyroku NSA w sprawie II GSK 3499/17 mowa jest o ryzyku konfuzyjnym, co oznacza, że chodzi o podobieństwo w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów (por. też art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.). Mimo powyższych uchybień WSA w zaskarżonym kasacyjnie wyroku, stanowiących jeden z elementów branych pod uwagę przy ocenie podobieństwa porównywanych znaków, nadal prawidłowe pozostało stanowisko Sądu I instancji co do naruszenia przez UP przepisów postępowania przy dokonywaniu oceny podobieństwa omawianych znaków towarowych. Ocena ta ma bowiem nastąpić po całościowym porównaniu oznaczeń, przy uwzględnieniu w szczególności ich odróżniających i dominujących elementów, a nie odrębnie poszczególnych elementów tych znaków, a także ze szczególnym uwzględnieniem porównania oznaczeń w warstwie wizualnej i znaczeniowej, z jednoczesnym odniesieniem się do zarzutów [...], że w obu znakach wykorzystano tę samą koncepcję: postaci [...] i [...] na niebieskim tle, które mogły decydować o ogólnym wrażeniu znaku "[...]", co wynikało z opinii WSA w obecnie rozpatrywanym wyroku w powiązaniu z zaleceniami WSA w sprawie VI SA/Wa 1152/05, który mówił o znaku towarowym w postaci niebieskiego opakowania przyprawy "[...]" oraz WSA w sprawie VI SA/Wa 2691/13, gdzie była podnoszona także konieczność wyjaśnienia argumentu [...], że jako pierwsza zaczęła stosować opakowanie do potraw w takiej postaci z niebieskim tłem. Także NSA w wyroku w sprawie II GSK 3499/17 zwrócił uwagę na tę kwestię. Ponadto przy ocenie przesłanki niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów trzeba mieć też na uwadze powszechną znajomość znaku, która przekłada się zwiększoną zdolność odróżniającą, a w konsekwencji na zwiększoną ochronę znaku, która to okoliczność nie była rozważana przez Urząd, a co też już wynikało z zaleceń WSA w sprawie VI SA/Wa 1152/05 i zostało podkreślone przez Sąd I instancji w kontrolowanej sprawie. Sąd I instancji miał także słuszne zastrzeżenia co do sposobu postrzegania towarów oznaczonych porównywanymi znakami przedstawionymi przez Urząd, który nie wytłumaczył wystarczająco, dlaczego przeciętny konsument nabywający towar jak przyprawa do potraw, miałby się charakteryzować wyższym poziomem uwagi niż w przypadku nabywców innych tanich towarów spożywczych, mając także na uwadze warunki obrotu przyprawami. W tym zakresie argumentacja WSA co do naruszenia przez Urząd art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w powiązaniu z art. 7, art. 77§ i art. 80 k.p.a. była uzasadniona. Na obowiązek wnikliwej kontroli zarzutów skargi na decyzję UP z dnia [...] marca 2016 r., koncentrujących się wokół braku całościowej oceny podobieństwa znaku, stanowiska organu co do występowania na rynku przed datą rejestracji spornego znaku opakowań przypraw z elementem [...],[...] umieszczonych na niebieskim tle, ryzyka konfuzji ze względu na powszechną znajomość znaku i wynikającą z tego faktu zwiększoną ochronę z uwzględnieniem warunków obrotu przyprawami do potraw i uwagi odbiorców towarów opatrzonych porównywanymi znakami zwrócił uwagę NSA w wytycznych w sprawie II GSK 3499/17. Jak już podkreślano na potrzebę uwzględniania wymienionych elementów przy ocenie podobieństwa porównywanych oznaczeń i ryzyka wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, zwrócił uwagę WSA w wyroku w sprawie VI SA/Wa 1152/05. Opinia ta pozostaje wiążąca zarówno dla organu, jak sądów na mocy art. 153 p.p.s.a. W tej sytuacji opisane mankamenty w stosowaniu przepisów postępowania, co do ustaleń faktycznych i oceny zebranego materiału dowodowego (naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) w zakresie ustaleń podobieństwa oznaczeń i ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, stwierdzone przez WSA w zaskarżonej decyzji mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy i dlatego Sąd prawidłowo zakwalifikował je jako mieszczące się w podstawie z art. 145§ 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Przy tym te uchybienia UP naruszały art. 153 p.p.s.a., na co skarżący kasacyjnie nie zwrócił uwagi. Stwierdzone uchybienia WSA co do oceny ustalenia przez UP postaci przeciwstawionego znaku oraz jego powszechnej znajomości będą miały wpływ na ponowne postępowanie przed Urzędem, który znając postać znaku "[...]" i wiedząc, że cieszył się powszechną znajomością, będzie mógł przystąpić do oceny podobieństwa i ewentualnego występowania niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów przez sporny znak w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Dlatego zarzut sformułowany w pkt 5 petitum skargi kasacyjnej należało uznać za zasadny o tyle, że wykazywał naruszenie przepisów postępowania przez WSA. Z drugiej strony w sytuacji równoczesnego prawidłowego stwierdzenia przez Sąd I instancji naruszenia tych samych przepisów postępowania przez Urząd, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy i gdy naruszenia te wiązały się z ustaleniami faktycznymi mającymi na celu ustalenie czy porównywane znaki są podobne i zachodzi niebezpieczeństwo pomylenia pochodzenia towarów objętych tymi znakami, nie było potrzeby uchylania zaskarżonego wyroku, gdyż opisane mankamenty, popełnione przez WSA oraz przez Urząd, będą musiały być łącznie wyeliminowane przez Urząd podczas badania spornych przesłanek związanych z oceną podobieństwa porównywanych oznaczeń i ryzyka konfuzji ze względu na powszechną znajomość znaku "[...]". Sąd nie podzielił zasadności części zarzutu sformułowanego w pkt 7 petitum skargi kasacyjnej podnoszącego, że WSA nie sprostał zadaniu przedstawienia stosownych zaleceń dotyczących dalszego postępowania, gdyż uważał, że WSA nie dokonał samodzielnej oceny ustaleń organu (s. 7 skargi kasacyjnej), by w zarzucie dotyczącym naruszenia art. 3 § 1 p.p.s.a. podnosić, że WSA nie może zastępować działań organu, bez bliższych wyjaśnień (s. 5 skargi kasacyjnej). W ocenie NSA Sąd I instancji zawarł stosowne zalecenia, odpowiednio skorygowane przez Sąd rozpoznający niniejszą skargę kasacyjną, odnoszące się do ustaleń w zakresie porównania obu oznaczeń pod kątem ich podobieństwa i ryzyka ich konfuzji. Wobec powyższego niezasadny okazał się zarzut ujęty w pkt 6 petitum skargi, gdyż wykazano, że nie było podstaw do oddalenia skargi. Sąd kasacyjny nie dopatrzył się naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., który to zarzut ujęto w pkt 4 petitum skargi kasacyjnej. Przepis ten można naruszyć wtedy, gdy uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny, podejmując zaskarżone orzeczenie, a wada ta wyklucza kontrolę kasacyjną orzeczenia lub brak jest uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu, co w niniejszej sprawie nie wystąpiło. Jak wynika z powyższych rozważań wyrok WSA poddawał się kontroli instancyjnej. Sąd I instancji działając w ramach swojej kognicji- kontroli działalności administracji publicznej wyłącznie pod względem oceny zgodności jej działalności z prawem, mógł zastosować środki przewidziane w art. 145 p.p.s.a. czyli uchylenie decyzji albo w art. 151 p.p.s.a. – oddalenie skargi. Na mocy art. 153 p.p.s.a. miał obowiązek przedstawić ocenę prawną i wskazania co do dalszego postępowania, co też uczynił. Jednakże wskutek odmiennego stanowiska NSA co do ustaleń dotyczących postaci przeciwstawionego znaku i jego powszechnej znajomości, zbędne stały się zalecenia dotyczące tej kwestii, a pozostałe nadal są aktualne. W ten sposób wyjaśniono także nieścisłości w uzasadnieniu skarżonego wyroku, co do których nie było podstaw, aby traktować jako naruszenia podpadające pod art. 141 § 4 p.p.s.a. Wobec tego niezasadne okazały się zarzuty ujęte w pkt 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej, skoro kontrolę decyzji WSA przeprowadził zgodnie z wymogami art. 1 § 2 p.u.s.a. i art. 3 § 1 p.p.s.a. i zastosował środki przewidziane przez p.p.s.a. Odnosząc się do zarzutu ujętego w pkt 3 petitum skargi kasacyjnej, tj. naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. sposobu, w jaki przedstawiono to uchybienie w skardze kasacyjnej, nie można uznać za uzasadniony. Jak już wspomniano, przepis ten określa granice rozpoznania sprawy, zaznaczając, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. Sąd nie nakazał wzbogacania stronom stanowisk, tylko wskazał jakie są granice orzekania. Równocześnie WSA zaznaczył, w rozpoznawanej sprawie należy także uwzględnić art. 153 p.p.s.a. i art. 190 p.p.s.a., czyli prawidłowo odwołał się do tych przepisów, co już zostało wyjaśnione. Z kolei kwestia zastosowania wspomnianych przepisów, nie objęta tym zarzutem została wyżej przedstawiona. Mając na uwadze, że generalnie zarzuty skargi kasacyjnej okazały się nieuzasadnione, za wyjątkiem zarzutu sformułowanego w pkt 5 petitum skargi kasacyjnej, ale nie w zakresie takim, aby potwierdzał wykazane uchybienia WSA przepisom postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik postępowania sądowego, ale za to były istotne dla wyników postępowania administracyjnego, które zaś WSA z powodu naruszenia tych samych przepisów, ale w odniesieniu do dalszych ustaleń, skutecznie zakwestionował, na mocy art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjną uprawnionego należało oddalić, mimo błędnego uzasadnienia wyroku Sądu I instancji. W tej sytuacji oznacza to, że ocena prawna wyrażona w uzasadnieniu WSA, a zakwestionowana przez NSA przestaje wiązać, a wiążąca - zarówno dla organów administracji, jak i dla sądów administracyjnych - staje się ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania, zawarte w niniejszym orzeczeniu. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na mocy art. 204 pkt 2 i art. 205 § 1 p.p.s.a. w zw. z § 11 ust. 1, ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2017 r. poz. 881 z późn. zm.), uwzględniając, że pełnomocnik strony skarżącej (wnioskodawcy), który prowadził sprawę przed Sądem I instancji, złożył odpowiedź na skargę kasacyjną i uczestniczył w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 3 grudnia 2021
- Symbol z opisem
- 6460 Znaki towarowe
- Hasła tematyczne
- Własność przemysłowa
- Skarżony organ
- Urząd Patentowy RP
- Sędziowie
- Andrzej Kuba Cezary Pryca /przewodniczący/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
art. 153, art. 170, art. 176 par. 1 pkt 2, art. 183 par. 1, art. 184, art. 187 par. 1, art. 190, art. 193 · Dz.U. 2022 poz. 329
- Ustawa z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych.
art. 8 ust. 1 i 2, art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 · Dz.U. 1985 nr 5 poz. 17
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny