Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 2470/21

II GSK 2470/21 - Wyrok NSA z 2022-03-09

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
9 marca 2022
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant Joanna Lewandowska po rozpoznaniu w dniu 9 marca 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 listopada 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 1505/20 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2016 r., nr Sp. [...] w przedmiocie unieważnienia w części prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 26 listopada 2020r., sygn. akt VI SA/Wa 1505/20 oddalił skargę [...] (dalej: uprawniony, skarżący) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd, UP) z [...] września 2016 r. nr [...] o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Prawo ochronne na znak towarowy słowny [...] nr [...] udzielone zostało na rzecz uprawnionego prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] w [...] decyzją UP z [...] marca 2010 r. Znak ten został zgłoszony do ochrony [...] stycznia 2009 r. Objęto nim usługi zawarte w klasach 41 i 43 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (klasyfikacji nicejskiej), tj.: urządzanie kongresów, zjazdów, sympozjów, konferencji, spotkań specjalistycznych, zawodowych, środowiskowych wraz z obsługą i usługami towarzyszącymi (kl. 41); usługi gastronomiczne, w tym prowadzenie restauracji, pizzerii, kawiarni, kafeterii, cukierni, lodziarni, herbaciarni, barów, usługi cateringowe, przygotowywanie dań na zamówienie oraz ich dostawy, wynajmowanie sal na posiedzenia, usługi hotelarskie, rezerwacje i wynajem pokoi (kl. 43). Wnioskiem z 24 marca 2015 r. [...] (dalej: wnioskodawca, uczestnik) wystąpił o unieważnienie powyższego prawa ochronnego. Uważał, że narusza ono art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 z późn. zm.; dalej: p.w.p.). Uzasadniając interes prawny, umożliwiający złożenie wniosku, powołał się na art 20 Konstytucji i art. 6 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2015 r., poz. 584 z późn. zm.), zwłaszcza że uprawniony skierował przeciwko niemu pozew o zakazanie naruszania prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Podniósł, że w 2006 r. otworzył hotel o nazwie "[...]" w [...] koło [...] i pierwsze informacje o nim pojawiły się na wykupionych domenach internetowych z końcem października 2006r. Również w następnych latach informacje o hotelu pojawiały się zarówno w Internecie, jak i prasie ogólnopolskiej, a sam hotel stał się laureatem wielu nagród i wyróżnień. Wnioskodawca uważał, że jako pierwszy zaczął używać określenia "[...]" do oznaczania usług, jakie wykonuje. Uprawniony, mimo że wcześniej nie świadczył usług hotelowych, próbował zawłaszczyć jego wieloletni dorobek; zgłosił sporny znak, wiedząc o wcześniejszym, wieloletnim używaniu oznaczenia przez wnioskodawcę i z zamiarem przejęcia budowanej przez niego pozycji rynkowej. Uprawniony wniósł o oddalenie wniosku, powołując się na art. 165 p.w.p. oraz na okoliczność, że od 2004 r. prowadzi restaurację "[...]" w [...], o działalności wnioskodawcy dowiedział się w 2011 r., co spowodowało skierowanie pisma wzywającego do zaprzestania naruszeń. W ocenie uprawnionego, według akt sprawy, pierwsze dowody wnioskodawcy wskazujące na jego działalność pochodziły z końca 2008 r. Zdaniem uprawnionego, to właśnie jego sukces spowodował powielanie przez wnioskodawcę systemu biznesowego. Podniósł też, że przyczyną, dla której zgłosił sporny znak, było uzyskanie informacji, że klienci mylili jego restaurację o nazwie "[...]" z hotelem wnioskodawcy. Na rozprawie przed UP wnioskodawca ograniczył żądanie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, wycofując wniosek co do usług z klasy 43: usługi gastronomiczne, a w tym prowadzenie restauracji, pizzerii, kawiarni, kafeterii, cukierni, lodziarni, herbaciarni, barów oraz usługi cateringowe, przygotowywanie dań (żywność i napoje) na zamówienie oraz ich dostawa. Uprawniony podniósł, że posiada zabytkową nieruchomość w [...], w której przed pożarem w 2012 r., na parterze prowadził restaurację, a na piętrach wynajmował pokoje. Obecnie, po odbudowie, może w tym budynku kontynuować działalność w charakterze restauracji i zakwaterowania. Powołaną decyzją Urząd, na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...] nr [...] w części dotyczącej: usług urządzania kongresów, zjazdów, sympozjów, konferencji, spotkań specjalistycznych, zawodowych, środowiskowych wraz z obsługą i usługami towarzyszącymi; usług wynajmowania sal na posiedzenia, usług hotelarskich, rezerwacji i wynajmu pokojów oraz przyznał uczestnikowi od skarżącego zwrot kosztów postępowania w sprawie. Organ, odwołując się do przesłanek unieważnienia prawa ochronnego, określonych w art. 164 p.w.p., stwierdził istnienie po stronie wnioskodawcy interesu prawnego w żądaniu unieważnienia spornego prawa. Urząd zauważył, że wnioskodawca wystąpił z żądaniem unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak w dniu 24 marca 2015 r., tj. po upływie pięciu lat od daty jego rejestracji (19 marca 2010 r.), czego wymaga art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Jednakże art. 165 ust. 2 p.w.p. wyłącza stosowanie ust. 1, jeżeli uprawniony uzyskał prawo, działając w złej wierze. Dlatego zarzut zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze oparty na art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. organ rozpatrzył w pierwszej kolejności. Organ wyjaśnił, że nie ma definicji pojęcia "złej wiary" w p.w.p. i dlatego w oparciu o poglądy doktryny i orzecznictwa wyłożył, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze należy łączyć z zamiarem szkodzenia prawom lub godnym ochrony interesom uczestnika postępowania bądź też innych podmiotów, które poprzez to zgłoszenie mogły zostać naruszone. Mając na uwadze domniemanie dobrej wiary, wnioskodawca powinien wykazać, że okoliczności działania uprawnionego w złej wierze istniały w dacie zgłoszenia znaku towarowego. Zdaniem UP uprawniony w dacie zgłoszenia ([...] stycznia 2009 r.) spornego znaku towarowego musiał wiedzieć, że w tym samym regionie turystycznym i w dość bliskim sąsiedztwie wnioskodawca świadczył usługi hotelowe z wykorzystaniem oznaczenia [...]. Gdyby uprawniony ograniczył się do wskazania usług restauracyjnych, to w ubieganiu się o prawo ochronne na sporny znak nie byłoby nic nagannego. Natomiast zgłoszony znak obejmował także usługi zakwaterowania, których uprawniony nie świadczył, chociaż wiedział, że oznaczeniem tym dla tych właśnie usług posługuje się inny podmiot w pobliskiej miejscowości. Organ nie podważył, że jeden i ten sam podmiot może świadczyć zarówno usługi restauracji, jak i oferować noclegi, a uprawniony, co bezsporne, był pierwszym, który posługiwał się oznaczeniem [...] (oczywiście w określonym, swoim zakresie). Zgłoszenie znaku towarowego nie mogło być narzędziem walki uprawnionego z wnioskodawcą, skoro sam określonych usług z wykorzystaniem znaku towarowego nie oferował. W ocenie UP unieważnienie prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. w żądanej części powodowało bezcelowość badania zasadności pozostałych zarzutów wniosku o unieważnienie. Uprawniony, nie podzielając stanowiska Urzędu, wystąpił ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej: WSA, Sąd I instancji). Sąd ten wyrokiem z 13 czerwca 2017 r. sygn. VI SA/Wa 99/17 uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm.; dalej: "p.p.s.a."). Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA) wyrokiem z 6 lutego 2020 r. sygn. II GSK 3382/17 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA. Stwierdził, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia, wymaganych i określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a. warunków. Sąd I instancji bowiem zawarł wewnętrznie sprzeczne opinie co do oceny prawidłowości działań Urzędu. Ponadto uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie przedstawiało jasno ostatecznych przyczyn uchylenia zaskarżonej decyzji, przez co nie poddawało się kontroli instancyjnej. Zarzucając UP brak wyjaśnienia sprawy w sposób należyty, poprzez oparcie ustaleń wyłącznie na zeznaniach świadków, WSA nie sprecyzował stawianych organowi zarzutów naruszenia przepisów postępowania, tj. nie wyjaśnił, czy organ pominął jakieś dowody istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, czy też ocenił je w sposób dowolny, a jednocześnie nie zarzucił UP naruszenia art. 80 k.p.a. Za uzasadnione NSA uznał również argumenty Urzędu odnośnie zawartych w uzasadnieniu wyroku wytycznych co do dalszego postępowania organu, gdyż nie wyjaśniały, dlaczego poczynione przez UP ustalenia były wadliwe oraz jakie dalsze działania powinien UP podjąć, aby sprawa została wyjaśniona, z uwzględnieniem reguł procesowych rządzących postępowaniem spornym przed organem. Sąd odwoławczy stwierdził także, że nie można również ocenić zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 106 § 3 p.p.s.a., bowiem ani z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, ani z protokołu rozprawy przed WSA nie wynika, czy Sąd ten korzystał z możliwości, jaką daje ten przepis. Sąd kasacyjny zalecił WSA, aby ponownie rozpoznając sprawę, skontrolował zaskarżoną decyzję w pełnym zakresie, określił przyjętą podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, zawarł jasne i niesprzeczne stanowisko co do ustaleń faktycznych organu oraz zarzutów i argumentacji stron, oraz w kwestii mającego zastosowanie prawa, a w razie potrzeby, sformułował zrozumiałe i jednoznaczne wskazania co do dalszego postępowania. Sąd I instancji, ponownie rozpoznając sprawę, oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a., uznając ją za niezasadną. Podkreślił, że był związany art. 190 p.p.s.a., co powodowało zawężenie granic ponownego rozpoznania sprawy do granic, w jakich NSA rozpoznał skargę kasacyjną. Sąd zgodził się z Urzędem, że istniał interes prawny wnioskodawcy w unieważnieniu spornego prawa, co uczestnik musiał wykazać na mocy art. 164 p.w.p. w brzmieniu obowiązującym w dacie złożenia wniosku o unieważnienie spornego prawa ([...] marca 2015 r.) w zw. z art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej. Odnosząc się do zarzutów skargi, według WSA na mocy art. 315 ust. 3 p.w.p. należało stosować art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., mimo że na podstawie art. 1 pkt 11 ustawy zmieniającej przepis art. 131 p.w.p. został uchylony z dniem 15 kwietnia 2016r. Jednakże przepisy przejściowe nie zmieniły ani nie uchyliły art. 315 ust 3 p.w.p. Wprawdzie Urząd nie powołał w decyzji art. 315 ust 3 p.w.p., niemniej jednak wobec niewadliwego zastosowania przez organ tego przepisu, WSA uznał, że jest to naruszenie postępowania, niemające wpływu na wynik sprawy. Dlatego nie zgodził się ze skarżącym, że zaskarżoną decyzję wydano w oparciu o nieistniejącą podstawę prawną - art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Przepis ten stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do UP w celu uzyskania ochrony. Sąd zgodził się z UP, że chociaż ani przepisy wspólnotowe, ani krajowe nie definiują zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, to w orzecznictwie przyjmuje się, że dla uznania złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma naganny zamiar z punktu widzenia zasad uczciwości, który przejawia się w zgłoszeniu znaku w innym celu niż uzyskania na niego ochrony prawnej np. gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli. Zgłoszenie znaku w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone, i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Podkreślił, że należy uwzględniać wszelkie istotne czynniki właściwe w danym przypadku i istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia dotyczącego rejestracji spornego oznaczenia, a w szczególności okoliczność, że zgłaszający wiedział lub powinien wiedzieć, iż osoba trzecia używa w co najmniej w jednym państwie członkowskim oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji; zamiar uniemożliwienia przez zgłaszającego dalszego używania tego oznaczenia przez osobę trzecią, stopień ochrony prawnej, z której korzysta oznaczenie osoby trzeciej i oznaczenie zgłoszone do rejestracji. Zwrócił uwagę, że należy wziąć pod uwagę zamiar zgłaszającego w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji znaku towarowego, będący elementem subiektywnym, który powinien być stwierdzany poprzez odniesienie do obiektywnych okoliczności danej sprawy. Podkreślił, że przy ocenie przesłanki złej wiary istotna jest chronologia zdarzeń, w tym zaistniałych już po rejestracji. Przy ustalaniu złej wiary, czyli ustalaniu faktów ze sfery motywacji zgłaszającego, a dokładniej jego motywacji wewnętrznych, szczególne znaczenie ma ocena ustalonych okoliczności w ich całokształcie, we wzajemnej łączności, a także uwzględnienie zdarzeń mających miejsce po dacie zgłoszenia, jeśli pozwalają one ocenić okoliczności z tej daty. W odniesieniu do sprawy zdaniem WSA organ prawidłowo zrekonstruował sekwencję czasową zdarzeń i prawidłowo ją ocenił z punktu widzenia złej wiary uprawnionego. Sąd podzielił ustalenia organu a nie twierdzenia skarżącego co do tego, że uprawniony w dniu zgłoszenia spornego znaku ([...] stycznia 2009 r.) wiedział o świadczeniu przez wnioskodawcę w pobliżu usług hotelowych (w tym samym regionie turystycznymi i dość bliskim sąsiedztwie – ok. 25 km, 30 minut jazdy samochodem). Wbrew twierdzeniom uprawnionego, powyższe wynikało z akt sprawy, gdyż wnioskodawca nie prowadził do 2009 r. działalności typowo restauracyjnej. Ponadto wnioskodawca prowadził działalność hotelarską, używając oznaczenia "[...]", jeszcze przed dniem zgłoszenia jej przez uprawnionego, bo od 2006 r. Sąd przyjął, że skoro menadżer restauracji skarżącego, a także jego inny pracownik [...] wiedzieli o prowadzonej przez wnioskodawcę działalności hotelowej, w tym samym regionie turystycznym, to trudno uznać, aby skarżący o takiej działalności nie wiedział, tym bardziej, że kontaktował się z uczestnikiem, aby ten zaprzestał używania oznaczenia "[...]". Zatem UP ustalił także prawidłowo zamiar zgłoszenia znaku w spornych usługach, dotyczących szeroko rozumianych usług hotelowych, w celu blokowania działania konkurencji czyli uczestnika, o czym przede wszystkim świadczył fakt nieużywania znaku przez uprawnionego w ramach zakwestionowanych usług, zarówno przed rejestracją w 2009 r. spornego znaku, jak i po jego rejestracji. Sąd podzielił ustalenia UP, że skarżący nie wykazał żadnych wiarygodnych dowodów (np. faktur czy reklam), że przed 2009 r. w ogóle świadczył usługi zakwaterowania, a jeżeli świadczył, to pod oznaczeniem "[...]". Skarżący powoływał się w tym zakresie na posiadany obiekt w [...], który uległ pożarowi i do skargi załączył nawet niepoświadczone za zgodność kopie dokumentów dotyczących wynajmu tego obiektu, ale nie wniósł o przeprowadzenie dowodu z tych dokumentów, co spowodowało, że WSA uznał je za rozwinięcie argumentacji skarżącego, mimo że z uwagi na charakter postępowania przed sądami administracyjnymi, uprawniony powinien był wyjaśnić, dlaczego nie przedstawił tych zarzutów w postępowaniu przed UP, skoro to postępowanie jest sporne, a dokumenty mają pochodzić sprzed daty wydania zaskarżonej decyzji. Urząd powziął wątpliwości, czy w ogóle uprawniony prowadził działalność hotelową i aby była prowadzona pod oznaczeniem "[...]". Dlatego zarzut błędnych ustaleń organu co do nieprowadzenia przez skarżącego działalności w zakresie usług hotelowych okazał się również niezasadny. Zdaniem Sądu, skarżący przed UP także nie wykazał, aby po uzyskaniu prawa ochronnego prowadził działalność gospodarczą w zakresie którejkolwiek z usług, co do których znak został unieważniony. W tym kontekście, na podstawie także rekonstruowanych działań skarżącego po uzyskaniu prawa do znaku, w tym m.in. jego pozwu przeciwko uczestnikowi i procesu cywilnego o zakazanie naruszenia prawa ochronnego na znak towarowy, przy jednoczesnym braku świadczenia przez uprawnionego części zastrzeżonych dla znaku usług, Sąd uznał prawidłowość ustaleń UP, że skarżący w złej wierze zgłosił znak dla tej części usług. Sąd także wyjaśnił, że oznaczenie "[...]" stosowane przez uczestnika jest nazwą przedsiębiorstwa, pensjonatu, który prowadzi, i jako takie podlega ochronie prawnej jako dobro osobiste wnioskodawcy. Analogicznie Sąd przyjął, że nazwa przedsiębiorstwa należącego do osoby fizycznej, niebędąca firmą osoby fizycznej, podlega ochronie stosownie do art. 24 k.c. jako jej dobro osobiste. Zdaniem Sądu, prawo do ochrony powstaje z momentem rozpoczęcia używania tej nazwy przedsiębiorstwa. Organ więc prawidłowo ustalił, że niewątpliwie tą nazwą przedsiębiorstwa posługiwał się uczestnik od 2006 r., czyli co najmniej 2 lata przed zgłoszeniem spornego znaku. Stopień ochrony prawnej oznaczenia uczestnika był zatem silniejszy, bo używane było realnie i wcześniej, niż przez skarżącego, który nie używał tego znaku wcale odnośnie usług, dla których nastąpiło jego unieważnienie. Sąd podzielił pogląd UP i wnioskodawcy, że w działaniu uprawnionego polegającym na rejestracji znaku "[...]" nie byłoby nic nagannego, gdyby ograniczył on jego zakres jedynie do usług restauracyjnych, które bezsprzecznie skarżący wykonywał jako pierwszy na rynku. Jednak uprawniony zgłosił także usługi, których nie świadczył przed 2009 r. pod nazwą "[...]", co więcej przy pełnej świadomości, że w okolicy jest jeden podmiot gospodarczy, który usługi te świadczy pod tym oznaczeniem. W świetle powyższego WSA zgodził się z organem, który podzielił stanowisko wnioskodawcy, że zgłoszenie spornego znaku zostało dokonane w złej wierze. Chronologiczne uszeregowanie faktów podnoszonych przez strony postępowania i dokonanie ich oceny z uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia życiowego prowadziło bowiem do wniosku, że zgłoszenie tego znaku ma jedynie charakter blokujący działalność uczestnika. Potwierdzeniem tego był pozew skarżącego skierowany wobec wnioskodawcy. Za niezasadny Sąd uznał zarzut naruszenia art. 165 ust. 1 i 2 p.w.p., który uniemożliwia unieważnienie prawa ochronnego z powodu naruszenia praw osobistych lub majątkowych wnioskodawcy, jeżeli przez okres pięciu kolejnych lat używania zarejestrowanego znaku wnioskodawca, będąc świadomym jego używania, nie sprzeciwiał się temu, za wyjątkiem uzyskania prawa w złej wierze (art. 165 ust. 2 pkt 1 p.w.p.). Organ prawidłowo ustalił, że uprawniony uzyskał prawo ochronne, działając w złej wierze i dlatego uczestnik mógł wystąpić o unieważnienie prawa także po upływie okresu wskazanego w art. 165 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Za niezasadny WSA także uznał zarzut naruszenia art. 98 § 2 i 3 k.p.c. Zaakceptował stanowisko Urzędu z odpowiedzi na skargę, że w toku postępowania przed UP wnioskodawca wniosek zmienił, do czego był uprawniony. Następnie zmieniony wniosek uczestnika został uwzględniony przez organ w całości, stąd żądanie proporcjonalnego podziału kosztów postępowania administracyjnego nie mogło zostać przez organ uwzględnione. W konkluzji WSA nie stwierdził w niniejszej sprawie naruszenia przez organ przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ani naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. Z orzeczeniem Sądu I instancji nie zgodził się uprawniony i wystąpił ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrok zaskarżył w całości. Orzeczeniu zarzucił naruszenie: 1. art. 165.1 ust. 2 p.w.p. w zw. z art. 164.1 oraz 6 k.c. poprzez przyjęcie, iż to na uprawnionym ciążył obowiązek wykazania, że do zgłoszenia doszło w złej wierze; 2. art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p. w zw. z art. 165 ust. 2 p.w.p. poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, iż uprawniony nie mógł skutecznie podnieść zarzutu "przedawnienia roszczenia", albowiem dokonał zgłoszenia w złej wierze, chociaż z materiału zgromadzonego w sprawie wynikało, iż uprawniony mógł wiedzieć w chwili składania wniosku, jedynie o prowadzonej działalności wnioskodawcy w zakresie restauracji (w tym aspekcie dochodziło do pomyłek), a nie usług hotelowych; 3. art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. oraz 100 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. poprzez przyznanie od uprawnionego na rzecz wnioskodawcy całych kosztów postępowania, pomimo częściowego cofnięcia przez wnioskodawcę wniosku. W oparciu o powyższe zarzuty wystąpił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania; rozpoznanie sprawy na rozprawie, zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa według norm prawem przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej uprawniony przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną sporządzoną osobiście, uczestnik wnosił o oddalenie skargi. Organ nie zajął stanowiska co do skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie należy zauważyć, że na podstawie art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2022 r. poz. 329) poza wskazanymi w art. 183 § 2 p.p.s.a. przypadkami nieważności postępowania sądowego, których nie stwierdzono, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę wyłącznie w granicach skargi kasacyjnej, które wyznaczają zarzuty kasacyjne: sformułowane, przedstawione i uzasadnione zgodnie z wymogami i standardami wynikającymi z art. 174 i art. 176 p.p.s.a. Według art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Skarga kasacyjna uprawnionego nie zawiera właściwego przytoczenia podstaw kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a. Autor skargi kasacyjnej zarzucając zaskarżonemu wyrokowi Sądu I instancji naruszenie szeregu przepisów prawa nie wskazał, które z nich dotyczą naruszenia prawa materialnego, a które naruszenia przepisów postępowania. Zarzuty skargi kasacyjnej nie zostały podzielone na zarzuty o charakterze materialnym i procesowym. Kasator w ogóle nie wymienił przepisów p.p.s.a., których naruszenia dopuścił się WSA, wydając zaskarżony wyrok. Nie zauważył istotnej okoliczności, a mianowicie tego, że sąd administracyjny nie stosuje przepisów p.p.s.a., a jedynie kontroluje, czy organ przepisy te prawidłowo stosował. Natomiast rozważania Naczelnego Sądu Administracyjnego mogą dotyczyć jedynie naruszeń przepisów wskazanych w skardze kasacyjnej oraz ich uzasadnienia jako podstawy kasacyjnej. Koniecznym warunkiem uznania, że strona prawidłowo powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych jest wskazanie, które przepisy ustaw zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć to wpływ na wynik sprawy. Podkreślenia wymaga, że w świetle art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym i powinna czynić zadość nie tylko wymaganiom przewidzianym dla pisma w postępowaniu sądowym, lecz także właściwym dla niej wymaganiom konstrukcyjnym. Wiąże się to z powinnością prawidłowego skonstruowania podstaw kasacyjnych, co obejmuje zarówno obowiązek ich przytoczenia jak i uzasadnienia. Aby skarga kasacyjna mogła być w pełni przedmiotem merytorycznego rozpoznania, powinna wskazywać konkretny przepis prawa materialnego naruszony przez sąd ze wskazaniem, na czym, zdaniem strony skarżącej, polegała niewłaściwa wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie tego przepisu przez sąd, jaka powinna być wykładnia właściwa lub jaki inny przepis powinien być zastosowany, a także na czym polegało naruszenie przepisów postępowania sądowego i jaki istotny wpływ na wynik sprawy (treść orzeczenia) mogło ono mieć (art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.). Szczególną rolę w ramach tego specyficznego środka odwoławczego spełnia uzasadnienie skargi kasacyjnej, które powinno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych (art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Koniecznym warunkiem uznania, że strona prawidłowo powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych jest wskazanie, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć to wpływ na wynik sprawy. To na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez sąd naruszone zaskarżonym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być wykładnia prawidłowa i właściwe zastosowanie. Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy naruszone przez sąd i wpływ naruszenia na wynik sprawy, czyli treść zaskarżonego orzeczenia. Przez "wpływ na wynik sprawy", o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. należy rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego pierwszej instancji, który to związek przyczynowy musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Autor skargi kasacyjnej zobowiązany jest zatem uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, że kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, a w sytuacji, gdyby do nich nie doszło, wyrok sądu administracyjnego pierwszej instancji byłby inny. Zarzuty kasacyjne nie odpowiadające tym warunkom uniemożliwiają Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę ich zasadności. Sąd nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować, bądź uzasadniać zarzutów kasacyjnych (por. wyroki NSA z: 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt I GSK 565/13; 4 lutego 2022 r., sygn. akt II FSK 1310/19 i powołane w nich orzeczenia; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Jak już wspomniano, skarga kasacyjna sporządzona przez uprawnionego takich wymogów nie spełnia. Tym niemniej niewskazanie podstawy kasacyjnej przy sformułowanych zarzutach, nie dyskwalifikuje jednak skargi kasacyjnej, a Naczelny Sąd Administracyjny ma obowiązek odniesienia się do zawartych w niej zarzutów. Takie stanowisko jest zgodne z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego w pełnym składzie z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09 (opubl.: ONSAiWSA 2010, z. 1, poz. 1), w której wyjaśniono, że przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 p.p.s.a. obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych. Mając na uwadze ogólną moc wiążącą powołanej uchwały (art. 269 § 1 p.p.s.a.), Sąd w obecnym składzie po przeprowadzeniu analizy zarzutów skargi kasacyjnej sformułowanych w pkt 1. i 2. jej petitum oraz ich uzasadnienia stwierdza, że w istocie zmierzały do podważenia prawidłowości ustaleń, że uprawniony zgłosił sporny znak towarowy w złej wierze, a zarzut ujęty w pkt 3. – zasadności przyznania wnioskodawcy przez Urząd kosztów postępowania w pełnej wysokości, mimo częściowego cofnięcia przez tego ostatniego wniosku. Jednocześnie, przy ocenie zarzutów skargi kasacyjnej, na mocy art. 190 p.p.s.a., należało kierować się wykładnią prawa dokonaną przez NSA w sprawie II GSK 3382/17. Zgodnie z tym przepisem wojewódzki sąd administracyjny przy ponownym rozpoznawaniu danej sprawy jest związany wykładnią dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny, zarówno w zakresie prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, przy czym ocena ustaleń faktycznych jest pochodną oceny wykładni (a w konsekwencji zastosowania) przepisów postępowania. W tym sensie orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego może pośrednio wiązać sąd pierwszej instancji przy ponownym rozpoznawaniu sprawy co do oceny ustaleń faktycznych dokonanych przez organy administracyjne (por. wyroki NSA z 13 kwietnia 2021 r., sygn. akt II GSK 1360/20, 20 października 2020 r., sygn. akt II FSK 3130/19; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Sąd I instancji tylko w wyjątkowych wypadkach może odstąpić od wykładni prawa dokonanej przez Naczelny Sąd Administracyjny, tj. gdy doszło do zmiany stanu faktycznego lub zmiany stanu prawnego bądź z uwagi na podjęcie uchwały przez Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmiu sędziów, zawierającej stanowisko dotyczące wykładni prawa odmienne od wyrażonego w poprzednim wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, do którego to stanowiska zastosował się wojewódzki sąd administracyjny (por. wyrok NSA z 23 listopada 2021r. sygn. akt II GSK 1581/21). Nadmienić należy, ze nie wystąpiły okoliczności, które pozwalałyby WSA na odstąpienie od omawianego związania wykładnią NSA. Zresztą sam autor skargi kasacyjnej ograniczył dotychczasowe zarzuty kierowanie w sprawie, gdyż nie przełamałyby stanowisk wyrażonych w dotąd wydanych w sprawie wyrokach (s. 2-3 uzasadnienia skargi kasacyjnej). Kierując się powyższymi wytycznymi i założeniami, w ocenie Sądu kasacyjnego brak było podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej. Odnosząc się do zarzutu sformułowanego w pkt 1. petitum skargi kasacyjnej, zarzucono w nim, naruszenie art. 165.1 ust. 2 w zw. z art. 164.1 p.w.p. oraz art. 6 k.c. wskutek przyjęcia, że na uprawnionym ciążył obowiązek wykazania, że do zgłoszenia doszło w złej wierze, czyli naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez ich błędną wykładnię, skoro przepisy te stanowiły materialną podstawę rozstrzygnięcia UP, a następnie kontroli WSA. Należy zauważyć, że w p.w.p. nie ma art. oznaczonych: 165.1 oraz 164.1. Można domyślać się, że autorowi skargi chodziło o art. 165 ust. 1 i art. 164 ust. 1 p.w.p. Jednakże skarżący nie dostrzegł, że mający zastosowanie w sprawie z art. 164 p.w.p. nie był podzielony na mniejsze jednostki redakcyjne i brzmiał: "Prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa.". Natomiast art. 165 ust. 2 p.w.p. stanowił, że ust. 1 (określający sytuacje, w których nie można wystąpić o unieważnienie prawa ochronnego) nie ma zastosowania, jeżeli uprawniony uzyskał prawo, działając w złej wierze. Nie było sporne, co potwierdził NSA w wyroku w sprawie II GSK 3382/17, że w sprawie miały zastosowanie przepisy p.w.p. w brzmieniu obowiązującym w dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji – [...] stycznia 2009 r. Ani Sąd I instancji, ani Urząd nie stwierdzili podnoszonego w tym zarzucie obowiązku po stronie skarżącego. Uważali, i słusznie, że jeżeli uprawniony broni się argumentacją opartą na przesłankach z art. 165 p.w.p., to powinien wykazać ich wystąpienie, przede wszystkim, że używał spornego znaku towarowego dla usług urządzania kongresów, zjazdów, sympozjów, konferencji, spotkań specjalistycznych, zawodowych, środowiskowych wraz z obsługą i usługami towarzyszącymi; usług wynajmowania sal na posiedzenia, usług hotelarskich, rezerwacji i wynajmu pokojów, co pozwoliłoby też obalić zarzut wnioskodawcy, że zgłosił sporny znak w zakresie wymienionych usług w złej wierze. Również wtedy stałby się zasadny argument, że wnioskodawca z uwagi na bliską odległość prowadzonych przez strony działalności, był świadom używania spornego znaku w spornym zakresie przez skarżącego i nie sprzeciwiał się temu, a z wnioskiem o unieważnienie spornego prawa ochronnego wystąpił po upływie 5 lat od zarejestrowania ww. znaku. Urząd zajmował prawidłowe stanowisko, że to na wnioskodawcy ciążył obowiązek wykazania, że sporny znak został zgłoszony w złej wierze, a WSA tę opinię zaakceptował. Rozkład ciężaru dowodzenia wynikał z powołanych przepisów: art. 165 i art. 164 w zw. z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., jak i faktu, że postępowanie w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy jest administracyjnym postępowaniem spornym (art. 255 ust. 1 pkt 1 p.w.p.), co skutkuje tym, że na stronach ciąży obowiązek podania twierdzeń i dowodów na poparcie ich opinii (art. 2553 ust. 5, art. 2551 ust. 3 pkt 3-5 p.w.p.). Co do zarzutu ujętego w pkt 2. petitum skargi kasacyjnej, mimo że wymieniono w nim przepisy prawa materialnego: art. 165 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 165 ust. 2 p.w.p. i podnoszono błędne zastosowanie (czyli sformułowany jako zarzut naruszenia prawa materialnego), to z dalszej jego treści wynikało, że skarżący podważał ustalenia faktyczne. Należy jednocześnie zauważyć, że autor skargi kasacyjnej nie skonstruował zarzutów, które podważałyby ocenę ustaleń faktycznych UP dokonaną przez Sąd czyli opartych na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Należy wyjaśnić, że nie ma możliwości skutecznego powoływania się na zarzut niewłaściwego zastosowania prawa materialnego w sytuacji, gdy nie zakwestionowano skutecznie równocześnie ustaleń stanu faktycznego, na których oparto zaskarżone rozstrzygnięcie (por. wyrok NSA z 15 lipca 2021 r., sygn. akt III OSK 3642/21, Lex nr 3205555). Ponadto zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczania ustaleń faktycznych, która mogłaby ewentualnie odnieść zamierzony skutek wyłącznie w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. (por. wyroki NSA z: 24 czerwca 2021 r., sygn. akt III FSK 58/21, Lex nr 3196456; 16 lipca 2021 r., sygn. akt II FSK 3664/18, Lex nr 3216034). W taki sposób skonstruowany zarzut kasacyjny jest zatem wadliwy. Ostatni zarzut odnosił się do zagadnienia uznania przez WSA za właściwe przyznanie wnioskodawcy przez Urząd całych kosztów postępowania poniesionych przed organem, mimo że wnioskodawca w części wycofał wniosek o unieważnienie. Sąd kasacyjny podzielił stanowisko WSA w tym zakresie. Mimo ograniczenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak, wniosek ten w pozostałej części podlegał merytorycznemu rozpoznaniu przez Urząd i został w całości pozytywnie rozpoznany. Organ przyznał też wnioskodawcy koszty zastępstwa, gdyż był reprezentowany przez rzecznika patentowego. Zgodnie z lp.19 załącznika nr 3 do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 sierpnia 2001 r. w sprawie opłat związanych z ochroną wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych i topografii układów scalonych (Dz. U. Nr 90, poz. 1000 z późn. zm.) opłata od wniosku w postępowaniu spornym wynosi 1000 zł i podlega uiszczeniu w związku ze złożeniem takiego wniosku. W myśl art. 2551 ust. 2 p.w.p. od wniosku o wszczęcie postępowania należy wnieść opłatę. Jak zaznaczono, wniosek, mimo jego ograniczenia, nadal podlegał rozpoznaniu. Gdy chodzi o wynagrodzenie pełnomocnika, zostało ono przyznane w granicach stawki minimalnej opłaty za czynności rzecznika patentowego w postępowaniu spornym przed organem, która w sprawie wygaśnięcia prawa ochronnego wynosi 1600 zł na podstawie § 7 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1431). Według § 2 ust. 1 ww. rozporządzenia koszty zastępstwa zasądzane przez sądy lub orzekane przez Urząd Patentowy nie mogą być wyższe niż stawki minimalne, niezależnie od wysokości tych opłat ustalonych w umowie pomiędzy rzecznikiem patentowym a klientem, z zastrzeżeniem art. 13 ust. 2a ustawy z dnia 11 kwietnia 2001 r. o rzecznikach patentowych (Dz. U. z 2021 r. poz. 944). Przepis art. 13 ust. 2a in fine ustawy o rzecznikach patentowych stanowi zaś, że w przypadku ustalenia opłaty za czynności rzecznika patentowego w wysokości niższej niż stawka minimalna opłaty, stosowanej w odniesieniu do czynności danego rodzaju, koszty zastępstwa ustala się zgodnie z przedstawionym spisem kosztów. Spis taki nie został przedstawiony, a we wniosku o unieważnienie pełnomocnik wnioskodawcy zażądał zwrotu kosztów według norm przepisanych. Akceptacja przez WSA rozstrzygnięcia Urzędu o kosztach postępowania spornego w świetle powyższego nie naruszyła art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. Według art. 98 § 1 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Natomiast według § 3 art. 98 k.p.c. do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak nie wyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony. Wniosek uczestnika w zakresie, po jego ograniczeniu, został w całości uwzględniony. Jak wynika z przepisów powołanych rozporządzeń, opłata w postępowaniu przed UP związana z, jest stała. Podobnie koszty zastępstwa procesowego zostały ustalone na poziomie stawki minimalnej. Czyli należało uznać, że wnioskodawcy zostały zwrócone koszty niezbędne do celowego dochodzenia jego wniosku o unieważnienie prawa ochronnego do spornego znaku. Dlatego i ten zarzut należało uznać za niezasadny. Z powyższych względów skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw, na mocy art. 184 p.p.s.a. należało oddalić.

Informacje o sprawie

Data wpływu
10 listopada 2021
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Sędziowie
Andrzej Kuba Cezary Pryca /przewodniczący/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny