Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 2436/23

II GSK 2436/23 - Wyrok NSA z 2024-05-21

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
21 maja 2024
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Jacek Boratyn Protokolant asystent sędziego Paweł Cholewski po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej U. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 maja 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 156/23 w sprawie ze skargi W. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 9 listopada 2022 r. nr 1778/2022/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od U. we W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 26 maja 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 156/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę W. z siedzibą we W. (obecnie U. we W.) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 9 listopada 2022 r., nr 1778/2022/Ub, w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Ze skargą kasacyjną od powyższego wyroku wystąpił U. we W. zaskarżając ten wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości oraz rozpoznanie skargi i uchylenie w całości decyzji Organu II instancji nr 1778/2022/Ub z dnia 9 listopada 2022 r. oraz poprzedzającej ją decyzji Organu I instancji nr 798/Ub/2014 z dnia 20 czerwca 2014 r., a ponadto o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zarzucono: I. Naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 2, art. 80, art. 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez bezzasadne oddalenie skargi wobec przyjęcia przez Sąd, że zarzuty skargi były niezasadne, a wskazane w niej uchybienia, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia – niestwierdzone, pomimo dokonania przez Organ II instancji niewłaściwej oceny stanu faktycznego oraz braku zbadania specyfiki stosunku prawnego łączącego strony, w szczególności: - poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z umów o dzieło Pani E. A. i decyzji ZUS w sprawie Pani E. A., z przesłuchania świadka Pani K. P. oraz przesłuchania Ubezpieczonego; - przez pominięcie ustaleń protokołu kontroli ZUS przeprowadzonego w okresie od 19.03.2008 r. do 14.04.2008 r. w konfrontacji z protokołem kontroli ZUS z okresu 12.04.2011 r. do 27.09.2011 r. prezentujących odmienne stanowiska organu przy tożsamych stanach faktycznych i prawnych, zwłaszcza w zakresie treści i charakteru prawnego umów zawieranych przez Płatnika z innymi zainteresowanymi oraz z Ubezpieczonym; a także dowolności oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i wyciągnięcia błędnych wniosków z zebranych dowodów, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, a w konsekwencji do niezasadnego przyjęcia, że Ubezpieczony podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią umowy – co przemawiało za zakwalifikowaniem stosunku prawnego łączącego strony jako umowy o dzieło przedmiotem umowy było stworzenie koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowanie studentom, jak również stworzenie materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów, opracowanie recenzji i przygotowanie studentów do obrony prac dyplomowych. Zaś z ostrożności procesowej – na wypadek uznania przez Naczelny Sąd Administracyjny, że Sąd I instancji nie naruszył przepisów postępowania sądowoadministracyjnego mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy: II. Naruszenia przepisów prawa materialnego, tj.: 1. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 627 w zw. z art. 750 w zw. z art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (dalej – "k.c.") oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej – "ustawa o świadczeniach") poprzez ich błędną wykładnię i niezasadne stwierdzenie przez Sąd I instancji, że Organ prawidłowo ocenił, że umowy o dzieło, jakie zawarł Ubezpieczony ze Skarżącym, są w istocie umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji niezasadne przyjęcie obowiązku ubezpieczenia względem Ubezpieczonego; 2. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. przez błędną wykładnię woli stron zawartej w umowie o dzieło, polegającą na niedostatecznym rozważeniu woli stron wyrażonej w treści umowy, a mianowicie w postaci nieuwzględnienia rezultatu umowy polegającego na stworzeniu koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowaniu studentom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, przeprowadzeniu zaliczeń i egzaminów, opracowaniu recenzji i przygotowaniu studentów do obrony prac dyplomowych jako konstytutywnego elementu umowy o dzieło, którego ziszczenie decyduje o takim ukształtowaniu stosunku prawnego, a wskutek tego niezasadna akceptacja przez Sąd I instancji oceny, jakoby umowy o dzieło, jakie zawarł Ubezpieczony ze Skarżącym, są w istocie umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Odpowiadając na skargę kasacyjną organ administracji wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi wniesionej na tę decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały – zdaniem Sądu I instancji – po pierwsze, przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, po drugie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że do umów zawartych przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania, zważywszy na ich przedmiot, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co po trzecie uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów uczestnik postępowania podlegał, w okresach wskazanym w kontrolowanej decyzji, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Skarga kasacyjna, której zarzuty wyznaczają, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie uzasadnia twierdzenia, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w krytycznej ocenie tego wyroku, której konsekwencją powinno być jego uchylenie. W odpowiedzi na zarzuty skargi kasacyjnej, których komplementarny charakter uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie, wyjaśnienia, przede wszystkim zaś podkreślenia wymaga – przy tym w korespondencji do argumentacji prezentowanej, przez Naczelny Sąd Administracyjny, między innymi, w wyrokach z dnia 27 maja 2022 r. II GSK 106/19 i II GSK 115/19 oraz z dnia 25 stycznia 2024 r.: sygn. akt II GSK 1679/23, sygn. akt II GSK 1699/23, sygn. akt II GSK 1772/23, sygn. akt II GSK 2073/23; sygn. akt II GSK 2072/23, które zostały wydane na gruncie analogicznych stanów faktycznych oraz tożsamego stanu prawnego – że w relacji do istoty spornej w sprawie kwestii zasadnicze znaczenie ma odpowiedź na pytanie odnośnie do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim pokreślonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika postępowania we wskazanych w zaskarżonej decyzji okresach w związku z wykonywaniem pracy na podstawie zawartych ze stroną skarżącą umów z dnia 19 czerwca 2004 r., z dnia 1 października 2007 r. i z dnia 1 października 2008 r. Za niezasadny należało uznać zarzut z pkt I. ppkt 2. petitum skargi kasacyjnej adresowany wobec przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych oraz oceny dowodów stanowiących podstawę tychże ustaleń. Zważywszy na sposób skonstruowania tego zarzutu, wobec znaczenia konsekwencji wynikających z art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 p.p.s.a. (por. np. wyroki NSA z dnia: 21 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2162/13; 27 listopada 2014 r., sygn. akt I FSK 1752/13; 10 października 2014 r., sygn. akt II OSK 793/13) trzeba stwierdzić, że nie podważa on zgodności z prawem zaskarżonego wyroku i nie może odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą. Zwłaszcza, gdy podnieść, że z uzasadnienia skargi kasacyjnej nie wynika – albowiem nie zawiera ono tego stosownego i zarazem koniecznego elementu (zob. s. 4 – 6 skargi kasacyjnej) – na czym miałoby polegać naruszenie przez Sąd I instancji przepisów art. 7, art. 8 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 2, art. 80, art. 86 i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i rekonstruowanych na ich podstawie wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji, które Sąd I instancji miałby naruszyć. Strona skarżąca nie wyjaśnia jednocześnie, jakie dokładnie oraz jakiego rodzaju deficyty postępowania wyjaśniającego miałyby być niedostrzeżone lub niezasadnie pominięte przez Sąd I instancji, co miałoby nie pozostawać bez wpływu na ocenę odnośnie do braku prawidłowość przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych, a ponadto nie wyjaśnia na czym miałaby polegać niedostrzeżona przez ten Sąd wadliwość stanowiska organów administracji publicznej odnośnie do oceny dowodów stanowiących podstawę tychże ustaleń faktycznych, których zakres, co trzeba podkreślić, wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. W tym też kontekście trzeba podkreślić, że ustaleń faktycznych nie można i nie należy mylić z ich prawną oceną. Jeżeli tak, to zarzut zmierzający do wykazania braku prawidłowości ustaleń faktycznych oraz braku prawidłowości ich oceny, nie może być uznany za skuteczny, albowiem kwestionując ocenę Sądu I instancji, a co za tym idzie również organów administracji publicznej odnośnie do prawnego charakteru spornych w sprawie umów, na podstawie których uczestnik postępowania świadczył na rzecz strony opisaną w nich pracę, strona niezasadnie upatruje wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania. Jeżeli bowiem postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, zaś art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi, to przedmiot postępowania w sprawie wyznaczała norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu, w relacji do której, normy procesowe mają wyłącznie instrumentalny charakter. Wskazana norma materialnoprawna wyznaczała więc ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Ustalenia te zaś, co ponownie trzeba podkreślić – abstrahując w tym miejscu od eksponowanej przez stronę kwestii odnoszącej się do znaczenia protokołów z kontroli ZUS, o czym mowa dalej – nie zostały przez stronę skutecznie zakwestionowane, albowiem nie wskazała na żadne konkretne wady, czy też deficyty postępowania wyjaśniającego, w świetle których – oraz rzecz jasna w sytuacji wykazania nie dość, że ich zaistnienia, to również ich wpływu na wynik sprawy, co odnieść należy między innymi do kwestii eksponowanej na gruncie zarzutu z pkt I. ppkt 1. tiret pierwsze petitum skargi kasacyjnej – za uprawniony można byłoby uznać wniosek odnośnie do nieprawidłowego kwalifikowania spornych w sprawie umów. Jeżeli punktem wyjścia dla dokonywanego przez organ administracji ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w konkretnej sprawie są normy prawa materialnego, to w świetle przedstawionych uwag za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że tego też właśnie, to jest podejścia organu administracji publicznej – a co za tym idzie Sądu I instancji – do rozumienia regulacji prawnej stanowiącej materialnoprawną podstawę wydanego w sprawie rozstrzygnięcia dotyczy istota kwestii spornej eksponowanej przez stronę na gruncie omawianego zarzutu, nie zaś sfery faktów. Jeżeli zaś za fakt należałoby uznać zdarzenie, zjawisko lub sytuację, które miały miejsce, to wobec przedmiotu rozpatrywanej sprawie oraz wobec jej okoliczności, które przyjęte zostały przez Sąd I instancji za podstawę wyrokowania, za "fakt" w przywołanym tego słowa rozumieniu – co nie pozostaje równocześnie bez wpływu na wniosek odnośnie do braku przydatności argumentu ze znaczenia konsekwencji mających wynikać z przywoływanych przez stronę protokołów z kontroli ZUS, a w konsekwencji na wniosek o braku zasadności zarzutu z pkt I. ppkt 2. tiret drugie petitum skargi kasacyjnej zwłaszcza, że ustalenia kontroli z 2008 r. nie dotyczyły umów nazwanych umowami o dzieło (zob. pismo ZUS o/d we Wrocławiu z dnia 19 maja 2016 r.) – należałoby uznać fakt zawarcia przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania umowy z dniu 19 czerwca 2004 r., której przedmiotem było przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom W. wykładów z zakresu historii Stanów Zjednoczonych oraz prowadzenie seminarium dyplomowego, opracowanie sylabusa tych wykładów, opracowanie i udostępnienie określonym przez Zamawiającego osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tego wykładu, zrealizowanie indywidualnych warsztatów i dodatkowych konsultacji merytorycznych dotyczących tego wykładu wg oryginalnych metod opracowanych przez Autora po uzgodnieniu z Zamawiającym, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń Zamawiającego, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy, a ponadto: umowy z dnia 1 października 2008 r., przedmiotem której było przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom W. wykładów z zakresu seminarium magisterskiego i przedmiotowego, opracowanie sylabusów tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń Zamawiającego, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy; umowy z dnia 1 października 2009 r., przedmiotem której było przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom W. wykładów z zakresu seminarium magisterskiego i uzupełniającego, opracowanie sylabusów tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń Zamawiającego, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy; umowy z dnia 1 października 2010 r., przedmiotem której było przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom W. wykładów z zakresu historii literatury amerykańskiej oraz wykładu monograficznego, opracowanie sylabusów tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do Działu nauczania, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń Zamawiającego, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem roku akademickiego, z którym Autor zapoznał się w momencie podpisania umowy. Faktem w przedstawionym powyżej rozumieniu jest również wygłoszenie wymienionych wykładów w ustalonym przez strony miejscu (a mianowicie w udostępnionych salach wykładowych zgodnie z harmonogramem ich wykorzystania) oraz w ustalonych terminach, a także fakt wypłaty wynagrodzenia wyliczonego w oparciu o ustaloną stawkę godzinową. Inną natomiast i sporną w sprawie kwestią jest to, czy wymienione umowy były w rozumieniu przepisów obowiązującego prawa umowami o dzieło – jak twierdzi strona skarżąca – czy też charakteru takiego nie miały, jak w ślad za organem administracji publicznej przyjął Sąd I instancji uznając, że umowy te były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co stanowi ocenę formułowaną na tym etapie procesu stosowania prawa, który wiąże się z potrzebą przeprowadzenia procesu wymagającego ustalenia źródła rekonstrukcji normy prawnej, klaryfikacji znaczeń, ustalenia ich sensu normatywnego, a następnie kwalifikowania danego faktu z punktu widzenia konkretnej i adekwatnej normy prawnej (co w rozpatrywanej sprawie odnosiło się do oceny prawnego charakteru spornej umowy) oraz ustalenia konsekwencji tejże kwalifikacji. Przy tym, co nie mniej istotne – i co wobec istoty sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie oraz w odpowiedzi na zarzut z pkt II. ppkt 2. petitum skargi kasacyjnej trzeba podkreślić – adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie mógł stanowić art. 65 § 2 k.c. w związku z art. 3531 k.c. Kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Sąd I instancji – wbrew oczekiwaniom strony skarżącej – nie był bowiem zobowiązany, aby legalność wymienionej decyzji kontrolować z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 k.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Zwłaszcza, gdy podkreślić, że przywołana regulacja prawna jednoznacznie i wprost odnosi się do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca strona skarżąca, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika postępowania w związku z wykonywaniem pracy na podstawie zawartych ze stroną skarżącą umów, przedmiotem których było prowadzenie wykładów. Przepis art. 65 § 2 k.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje bowiem zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że – nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów – strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyrok NSA z dnia 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18 i przywołane tam orzecznictwo). Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ) – które Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela – a mianowicie, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych, co wobec podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym oznacza również, że decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron. Zwłaszcza, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 k.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. Kodeksu cywilnego). Ponownie podkreślając, że przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) oraz zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczają i determinują normy prawa materialnego, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że w rozpatrywanej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu prawa, zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy ustawy – Kodeks cywilny. Z przepisów regulujących umowę o dzieło – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Z kolei z przepisów przywołanej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika – najogólniej rzecz ujmując, w tym także przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych uwag – że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania – z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu) – a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę), przy – co do zasady – oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę. Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować organ administracji zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena przedmiotowych umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organ, że układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13). Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko strony skarżącej nie podważa oceny Sądu I instancji odnośnie do "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organ administracji, że sporne w sprawie umowy nie są umowami o dzieło, to jest umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, co prowadzi do wniosku o braku zasadności zarzutu z pkt II. ppkt 1. petitum skargi kasacyjnej. Nie można bowiem zasadnie zarzucić Sądowi I instancji, ani błędu w podejściu do rozumienia przepisów ustawy – Kodeks cywilny, wskazywanych przez stronę, jako naruszone, ani też braku prawidłowości ich zastosowania, jako wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji. Z przepisów ustawy Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło – w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, a ponadto, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu (w odniesieniu do spełniania warunku rezultatu zob. również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19). Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających z rezultatu stosowania metody typologicznej, która nakazuje – wobec jej istoty – uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r., sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16), za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – i rzecz jasna, bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Jeżeli tak, to uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 k.c. – a sprawdzian, o którym mowa w tym przepisie prawa nie jest możliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat, zaś w przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14) – nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie – co oczywiste – nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Jakkolwiek więc istotnie, jak podnosi strona skarżąca, możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek – co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umów – spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z dnia: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17). Co więcej – a nie jest to bez znaczenia z punktu widzenia kwalifikowania spornych w sprawie umów zwłaszcza wobec ich przedmiotu oraz miejsca i czasu ich wykonywania – nie można tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy w zakresie prowadzenia dydaktyki. To bowiem uczelnia, co do zasady, zobowiązuje go do prowadzenia zajęć w określonym wymiarze rocznym (pensum), nakazując powtarzalne prowadzenie zajęć w określonych dniach i godzinach oraz precyzując jego miejsce. Nauczyciel akademicki w zakresie prowadzonych zajęć podlega także obowiązkom realizacji programu nauczania, co w pewnej mierze zbliża się do podporządkowania organizacyjnego pracodawcy (podległości aktom wewnętrznym, w szczególności regulaminowi pracy). Jeżeli tak, to w korespondencji do argumentów osadzonych na gruncie cech odróżniających umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług), za niemniej istotny należałoby uznać i ten argument, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem – jak podkreślono – doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14). W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do przedmiotu oraz tematu wykładów, których przygotowanie i wygłoszenie zostało zlecone uczestnikowi postępowania za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały jednak cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wykładu dobór słów, przykładów może być inny – podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych – to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania wykładu, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12). W tym również, jeżeli nie przede wszystkim z tego powodu, co w kontekście powyższego trzeba podkreślić, że ochronie prawa autorskiego – jak wynika to z art. 1 ust. 21 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania, co tym samym powoduje, że sam pomysł, czy też koncepcja wykładu – jeżeli nie została skonkretyzowana w danym wykładzie, jako utworze, a ze skargi kasacyjnej nie wynika, aby mogło, czy też miało być inaczej – nie podlega ochronie (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13 oraz II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 października 2013 r., sygn. akt I ACa 1233/12). Co więcej, z punktu widzenia celu umowy o dzieło, w którym mowa w art. 627 k.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu. W tej zaś mierze, nie można tracić z pola widzenia i tego, że wykłady stanowiące przedmiot spornych w sprawie umów – zważywszy na ich przedmiot, miejsce, terminy ich przeprowadzenia, sposób płatności wynagrodzenia charakteryzujący się regularnością – stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych, co siłą rzeczy uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowane w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) w W. we W. Skoro przy tym prowadzenie zajęć dydaktycznych w formie wykładu nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, albowiem forma ta jest również zwykle stosowana w przypadku wykonywania omawianych czynności na podstawie umowy o pracę lub umowy o świadczenie usług, to tym bardziej nie sposób jest twierdzić, że wykonanie spornych w sprawie umów miałoby się materializować w obiektywnie osiągalnym i pewnym rezultacie, który miałby ponadto posiadać charakterystyczne i wynikające z umowy cechy – o takich bowiem nie sposób jest wnioskować na podstawie analizy postanowień wymienionej umowy, albowiem jej przedmiot (gdy chodzi o jego określenie) nie charakteryzował się cechą indywidualizującą dzieło (utwór) zwłaszcza z tego powodu, o czym mowa była powyżej, że ograniczał się do danej dziedziny nauki i wiedzy, co uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu – umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Jakkolwiek więc, jak podniesiono powyżej, możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak w świetle wszystkich przedstawionych argumentów oraz w ich rekapitulacji za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że wykładom przygotowanym i wygłoszonym przez uczestnika postępowania na podstawie spornych w sprawie umów nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a tej mierze – jak powyżej podniesiono – w odniesieniu do umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu. W rekapitulacji wszystkich przedstawionych argumentów należało więc stwierdzić, że zarzuty skargi kasacyjnej nie podważają zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, albowiem nie zostały oparte na usprawiedliwionych podstawach. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku. ----------------------- 16 1

Informacje o sprawie

Data wpływu
27 grudnia 2023
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Cezary Pryca Jacek Boratyn Wojciech Kręcisz /przewodniczący sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny