Sygnatura
II GSK 2361/23
II GSK 2361/23 - Wyrok NSA z 2024-05-21
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 21 maja 2024
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Jacek Boratyn (spr.) Protokolant asystent sędziego Paweł Cholewski po rozpoznaniu w dniu 21 maja 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej U. we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 1 czerwca 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 8193/22 w sprawie ze skargi W. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2022 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Uniwersytetu W. we W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 1 czerwca 2023 r., sygn. VI SA/Wa 8193/22, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA w Warszawie), po rozpoznaniu skargi W. z siedzibą we W. (W.) – obecnie U. we W., (dalej zwanej W. lub skarżącą) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 3 października 2022 r. nr 1518/2022/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, oddalił skargę. W stanie faktycznym sprawy ZUS zwrócił się do Opolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu G. D. (dalej zwanej uczestniczką) z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych zawartych, ze skarżącą. Dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, decyzją decyzję z 18 czerwca 2014 r., nr 773/Ub/2014, stwierdził, że uczestniczka podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2022 r. poz. 1360 z późn. zm., dalej zwanej K.c.), zawartą ze skarżąca, w okresie od 23 września 2010 r. do 30 września 2011 r. Prezes NFZ po rozpatrzeniu odwołania skarżącej od tego rozstrzygnięcia, decyzją 3 października 2022 r. nr 1518/2022/Ub, utrzymał ją w mocy. Rozpatrując odwołanie od decyzji organu I instancji Prezes NFZ wskazał, że z pisma ZUS wynika, że w trakcie przeprowadzonej u skarżącej kontroli ustalono, że uczestniczka nie została zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy w okresie od 23 września 2010 r. do 30 września 2011 r. Z zapisów spornej umowy zawartej przez strony 23 września 2010 r., wynika, że jej przedmiotem było przygotowanie i zaprezentowanie studentom szkoły wykładów z zakresu praktycznej nauki języka niemieckiego - sprawności zintegrowane, komunikacji w przekładzie i zajęć specjalizacyjnych, opracowanie sylabusów tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do działu nauczania, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów wiedzy i egzaminów oraz ich przeprowadzenie i sprawdzenie według wskazówek i zaleceń uczelni, w terminach wynikających z harmonogramu roku akademickiego, z którym autorka zapoznał się w momencie podpisania umowy. Organ przytoczył pozostałe postanowienia zawartej przez strony umowy, a następnie przywołał i omówił przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie. Wskazał dalej, że uczestniczka realizując umowę zawartą ze skarżąca, której przedmiotem było przeprowadzenie wykładów z zakresu praktycznej nauki języka niemieckiego - sprawności zintegrowane, komunikacji w przekładzie i zajęć specjalizacyjnych, opracowanie sylabusów tych wykładów i materiałów do zajęć, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie według wskazówek i zaleceń zamawiającego, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem danego roku akademickiego, zobowiązana była do odbywania zajęć w terminach wynikających z planu zajęć sporządzonego przez skarżącą a w przypadku, gdy zajęcia nie mogły się odbyć w terminach wynikających z planu zajęć uczestniczka miała obowiązek ustalić ze skarżącą dodatkowy termin przeprowadzenia zajęć. Ponadto strony ustaliły stawkę godzinową oraz ostateczny termin wykonania dzieła, a uczestniczka była zobowiązana do składania comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła (przyjęcie sprawozdania bez zastrzeżeń było potwierdzeniem odbioru dzieła i stanowiło wraz z przedłożonym i zaakceptowanym przez zamawiającego rachunkiem podstawę do ostatecznego rozliczenia i wypłaty wynagrodzenia). Mając powyższe na uwadze organ stwierdził, że nauczyciele/wykładowcy z którymi szkoła zawarła umowy o prowadzenie wykładu wykonywali obowiązki, które mieszczą się w ramach prac edukacyjnych. Potwierdza to szczególnie charakter materiałów dydaktycznych oraz autorskich sylabusów zawartych na płycie CD (wydruk z sylabusa został załączony do akt sprawy). Zdaniem organu, przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach - przygotowanie i zaprezentowanie wykładów z zakresu praktycznej nauki języka niemieckiego - sprawności zintegrowane, komunikacji w przekładzie i zajęć specjalizacyjnych trudno uznać, że umowa ta polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła". Według organu, nawet jeżeliby uznać, że - zgodnie podnoszonymi przez skarżącą argumentami zawartymi m.in. w zastrzeżeniach do protokołu kontroli - "wykładowcy samodzielnie dokonują treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku każdego przygotowanego cyklu wykładów (kursów)", to trudno wskazać w ww. umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Podobnie wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów czy sylabusy oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa dla wykładowcy bądź studenta. Prezes NFZ stwierdził, że przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z uczestniczką nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów K.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Organ dodał, że po analizie ogólnego charakteru materiałów dydaktycznych oraz autorskich sylabusów, zawartych na płycie CD, jest zdania, że materiały te jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Zdaniem Prezesa NFZ, zdobytą przez studentów "wiedzę, czy informacje pozyskane przez słuchaczy wykładu" trudno uznać za rezultaty niematerialne bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy. Podobnie również, opracowanie tematów i testów do sprawdzianów oraz przeprowadzanie zaliczeń i egzaminów okresowych, a także składanie comiesięcznego sprawozdania z wykonania części dzieła, trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło), a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego zajęcia do czego zatrudniający jest zobowiązany (art. 128 ust. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r., Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2021 r., poz. 478 z późń. zm., dalej zwanej P.s.w.). Zdaniem Prezesa NFZ, nie ma wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy studentom i ich wyedukowanie w zakresie praktycznej nauki języka niemieckiego. Samo "przeprowadzenie cyklu wykładów" stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja studentów. Wiedza zdobyta przez nich oraz ewentualne wyniki w postaci zaliczonych ćwiczeń czy egzaminów nie mogą być jednak utożsamione z wymaganym samoistnym i z góry określonym w umowie rezultatem. Organ wskazał następnie, że uczestniczka, jako prowadząca zajęcia w rzeczywistości nie mogła podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 K.c. i nast.), ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. W ocenie Prezesa NFZ, rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartej przez strony umowy oraz analizy czynności wykonywanych przez uczestniczkę, protokołu kontroli ZUS, wraz z zastrzeżeniami płatnika do protokołu kontroli, informacji ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, wyjaśnień składanych przez płatnika i uczestniczkę, a także argumentów podniesionych przez odwołujących, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów. WSA w Warszawie, po rozpoznaniu skargi W. (następczyni prawnej W.) na decyzję Prezesa NFZ, oddalił przedmiotową skargę. Sąd stwierdził, że kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umowy zawartej przez skarżącą z uczestniczką. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami K.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tej umowy. Sąd uznał, że organy obu instancji dokonały prawidłowej analizy oraz oceny spornej w niniejszej sprawie umowy, poprzez dokonanie odpowiednich i wyczerpujących ustaleń faktycznych oraz prawidłowe zastosowanie obowiązujących przepisów prawa, co doprowadziło do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowana umowa zawarta przez skarżącą z uczestniczką była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło. W pierwszej kolejności Sąd stwierdził, że niezasadny jest zarzut skargi dotyczący naruszenia przez organ art. 109 oraz art. 66 ust. 2 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 1285, ze zm., dalej zwanej ustawa o świadczeniach), poprzez ich zastosowanie, mimo że nie stanowią podstawy materialnoprawnej do wydania decyzji i tym samym spełnienie przesłanki nieważności z art. 156 § 1 pkt. 2) K.p.a. Należy bowiem zauważyć, że art. 109 ustawy o świadczeniach stanowi podstawę rozpatrywania przez Prezesa NFZ indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Taką właśnie indywidualną sprawą z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego jest niniejsza sprawa, która wyniknęła z odmiennej oceny charakteru prawnego spornej w sprawie umowy zawartej przez uczestniczkę i skarżącą, dokonanej przez ZUS i strony tej umowy. Materialnoprawną podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 2 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, na podstawie którego organ zasadnie stwierdził podleganie uczestniczki obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie spornej umowy, po dojściu do wniosku, że umowa ta jest umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło. WSA w Warszawie stwierdził, że zarówno z postanowień spornej umowy oraz wyjaśnienia skarżącej zawartych w skardze, jak również podnoszonych w postępowaniu administracyjnym, jednoznacznie wynika, że zawarciu umowy przyświecał cel edukacyjny. Szkoła zawarła z uczestniczką umowę, na podstawie której studentom szkoły miała zostać przekazana wiedza teoretyczna na konkretny temat – w zakresie praktycznej nauki języka niemieckiego, która następnie miała zostać zweryfikowana w formie sprawdzianów zaliczeń i egzaminów. Tak więc ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd nie zakwestionował stanowiska skarżącej, że na każdym wykładzie dobór treści, metod dydaktycznych, sposobu zaprezentowania itp. jest zindywidualizowany i ściśle powiązany z wykładowcą i że wykład, jak każda praca umysłowa wymaga wkładu w postaci wysiłku intelektualnego będącego niejednokrotnie zindywidualizowanym, autorskim elementem twórczym danego wykładu. Stanął jednak na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Sąd stwierdził, że nie może stanowić dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Dodał również, że sama czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć pozostaje w ścisłym związku z osobą przeprowadzającą wykład/zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Za niezasadne Sąd uznał również zarzuty naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Organy bowiem prawidłowo, w oparciu o całokształt wystarczająco zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego, jak również w oparciu o dokładnie wyjaśniony stan faktyczny, zakwalifikowały sporną umowę do umów o świadczenie usług, a w konsekwencji uznały podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego uczestniczki z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornej umowy. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornej umowy, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez strony postępowania administracyjnego dodatkowych dowodów w tym z przesłuchania świadków. Nie doszło też zatem do zarzucanego przez skarżącą naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., poprzez odmowę dopuszczenia dodatkowych dowodów. Podkreślenia przy tym wymaga, że wnioskowane dowody nie miały wykazać rozbieżności w kwalifikowaniu umów z wykładowcami przez organy NFZ lecz przez ZUS, co nie podważa prawidłowej oceny spornej umowy dokonanej w niniejszej sprawie przez organy NFZ. W konsekwencji nie doszło też do zarzucanego przez skarżącą naruszenia art. 8 K.p.a. Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie z 1 czerwca 2023 r. wniosła W., zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie art. 174 pkt 1 i pkt 2 P.p.s.a. (ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1634 z późn. zm.) zarzuciła: I. naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2, art. 80, art. 86 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. poprzez bezzasadne oddalenie skargi i przyjęcie przez Sąd, że zarzuty skargi były niezasadne, a wskazane w niej uchybienia, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia - niestwierdzone, pomimo dokonania przez organ II instancji niewłaściwej oceny stanu faktycznego oraz braku zbadania specyfiki stosunku prawnego łączącego strony, a także dowolności oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią umowy przedmiotem umowy było stworzenie koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowanie studentom, jak również stworzenie materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów, opracowanie recenzji i przygotowanie studentów do obrony prac dyplomowych, w szczególności: - poprzez odmowę dopuszczenia dowodu z umów o dzieło E. A. i decyzji ZUS w sprawie E. A., z przesłuchania świadka N. M., K. P. oraz przesłuchania stron; - poprzez pominięcie ustaleń protokołu kontroli ZUS przeprowadzonego w okresie od 19.03.2008 r. do 14.04.2008 r. w konfrontacji z protokołem kontroli ZUS z okresu 12.04.2011 r. do 27.09.2011 r. prezentujących odmienne stanowiska organu przy tożsamych stanach faktycznych i prawnych zwłaszcza w zakresie treści i charakteru prawnego umów zawieranych przez płatnika z innymi zainteresowanym oraz z ubezpieczonym; Z ostrożności procesowej - na wypadek uznania przez Naczelny Sąd Administracyjny, że Sąd I instancji nie naruszył przepisów postępowania sądowoadministracyjnego mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy, W. oparła również niniejszą skargę kasacyjną na zarzucie: II. naruszenia prawa materialnego, tj.: 1. art. 151 P.p.s.a. w zw. z art. 627 w zw. z art. 750 w zw. z art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (dalej: K.c.) oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (dalej: ustawa o świadczeniach) poprzez ich błędną wykładnię i niezasadne stwierdzenie przez Sąd I instancji, że organ prawidłowo ocenił, że umowy o dzieło, jakie zawarła ubezpieczona ze skarżącą, są w istocie umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia a w konsekwencji niezasadne przyjęcie obowiązku ubezpieczenia względem Ubezpieczonej;; 2. art. 151 P.p.s.a. w zw. z art. 65 § 2 K.c. w zw. z art. 3531 K.c. przez błędną wykładnię woli stron zawartej w umowie o dzieło, polegającą na niedostatecznym rozważeniu woli stron wyrażonej w treści umowy, a mianowicie w postaci nieuwzględnienia rezultatu umowy polegającego na stworzeniu koncepcji cyklu wykładów i jej zaprezentowaniu studentom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, sylabusów do wykładów, przeprowadzeniu zaliczeń i egzaminów, opracowaniu recenzji i przygotowaniu studentów do obrony prac dyplomowych jako konstytutywnego elementu umowy o dzieło, którego ziszczenie decyduje o takim ukształtowaniu stosunku prawnego, a wskutek tego niezasadna akceptacja przez Sąd I instancji oceny, jakoby umowy o dzieło, jakie zawarła Ubezpieczona ze Skarżącym, są w istocie umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Na tej podstawie skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku WSA w Warszawie i rozpoznanie skargi, tj. uchylenie zaskarżonych decyzji obu instancji, a także zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania, obejmujących koszty zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, zebrane przez organ I instancji wyjaśnienia stron nie stanowią środków dowodowych, zatem informacji w ten sposób uzyskanych nie można równoważyć z okolicznościami stwierdzonymi za pomocą zeznań świadków w rozumieniu art. 86 K.p.a. Fakty uzyskane za pomocą środka dowodowego, jakim jest przesłuchanie są donioślejsze z tego względu, iż są elementem składającym się na materiał dowodowy. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania kasacyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Strony mogą przytaczać nowe uzasadnienie podstaw kasacyjnych. Jak stanowi zaś art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na: naruszeniu prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), bądź na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Artykuł 176 P.p.s.a. określa elementy składowe skargi kasacyjnej, a zgodnie z § 1 pkt 2 tego przepisu jej obligatoryjnym elementem jest przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Przez przytoczenie podstawy kasacyjnej należy rozumieć podanie konkretnego przepisu (konkretnej jednostki redakcyjnej określonego aktu prawnego), który zdaniem strony został naruszony przez sąd I instancji (por. postanowienia NSA z 8 marca 2004 r., sygn. akt FSK 41/04; z 1 września 2004 r., sygn. akt FSK 161/04; z 24 maja 2005 r., sygn. akt FSK 2302/04, wszystkie dost. w CBOiS - www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej winno zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych. W odniesieniu do zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego, w postaci dopuszczenia się błędu wykładni, w kontekście wyżej przedstawionych wymogów wskazać należy, że na autorze skargi kasacyjnej ciąży obowiązek wskazania konkretnych przepisów prawa materialnego, które jego zdaniem zostały przez Sąd naruszone zaskarżanym orzeczeniem, a także podania na czym polegała ich błędna wykładnia oraz jaka powinna być prawidłowa wykładnia konkretnej regulacji (art. 174 pkt 1 P.p.s.a.). Innymi słowy skarżący kasacyjnie, formułując tego rodzaju zarzut, nie może się ograniczyć do wskazania przepisu, który został według niego błędnie zinterpretowany, ale winien również podać jak dany przepis winien być prawidłowo wykładany. Tak samo w przypadku zarzucenia naruszenia prawa materialnego, poprzez jego błędne zastosowanie, zarzut skargi kasacyjnej winien zawierać jednoznaczne stwierdzenie na czym miał polegać w konkretnym przypadku błąd subsumpcji. Podobnie przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd, jak również to, że uchybienie przedmiotowym regulacjom mogło więc wpływ na wynik sprawy, tj. treść zaskarżonego orzeczenia. Zarzut naruszenia przepisów postępowania może być uwzględniony tylko wówczas, gdy naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wykazanie potencjalnego wpływu uchybienia procesowego na wynik sprawy należy do strony wnoszącej skargę kasacyjną. Przez "wpływ na wynik sprawy", o którym mowa w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., należy rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu I instancji, który chociaż nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. W niniejszym przypadku, skarżąca kasacyjnie w treści swojej skargi sformułowała zarówno zarzut dotyczące naruszenia przepisów postępowania, jak również zarzuty odnoszące się do naruszenia regulacji o charakterze materialnoprawnym, poprzez ich błędną wykładnię. Zarzuty naruszenia prawa materialnego skarżąca kasacyjnie określiła, jako podniesione na wypadek nieuznania zasadności naruszenia przepisów prawa procesowego. Skarga kasacyjna, której zarzuty wyznaczają, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie uzasadnia twierdzenia, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w krytycznej ocenie tego wyroku, której konsekwencją powinno być jego uchylenie. W odpowiedzi natomiast na zarzuty z pkt I. ppkt 1. oraz pkt II ppkt 1. - 2. petitum skargi kasacyjnej, których komplementarny charakter uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie, wyjaśnienia, przede wszystkim zaś podkreślenia wymaga - przy tym w korespondencji do argumentacji prezentowanej, przez Naczelny Sąd Administracyjny, między innymi, w wyrokach z dnia 27 maja 2022 r. II GSK 106/19 i II GSK 115/19 oraz z dnia 25 stycznia 2024 r., sygn. akt II GSK 1679/23, sygn. akt II GSK 1699/23, sygn. akt II GSK 1772/23, sygn. akt II GSK 2073/23; sygn. akt II GSK 2072/23 (wszystkie dost. w CBOiS - orzeczenia.nsa.gov.pl), które zostały wydane na gruncie analogicznych stanów faktycznych oraz tożsamego stanu prawnego - że w relacji do istoty spornej w sprawie kwestii zasadnicze znaczenie ma odpowiedź na pytanie odnośnie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu - jak wymaga tego, w warunkach nim pokreślonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach - albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestniczkę postępowania we wskazanym w zaskarżonej decyzji okresie. Za niezasadny należało uznać zarzut z pkt I. ppkt 1. petitum skargi kasacyjnej adresowany wobec przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych oraz oceny dowodów stanowiących podstawę tychże ustaleń. Zważywszy na sposób skonstruowania tego zarzutu, wobec znaczenia konsekwencji wynikających z art. 174 pkt 2 w związku z art. 176 P.p.s.a. (por. np. wyroki NSA z dnia: 21 stycznia 2015 r., sygn. akt II GSK 2162/13; 27 listopada 2014 r., sygn. akt I FSK 1752/13; 10 października 2014 r., sygn. akt II OSK 793/13 - dost. w CBOiS) trzeba stwierdzić, że nie podważa on zgodności z prawem zaskarżonego wyroku i nie może odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą. Zwłaszcza, gdy podnieść, że z uzasadnienia skargi kasacyjnej nie wynika - albowiem nie zawiera ono tego stosownego i zarazem koniecznego elementu - na czym miałoby polegać naruszenie przez Sąd I instancji przepisów art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2, art. 80, art. 86 i art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. i rekonstruowanych na ich podstawie wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji, które WSA w Warszawie miałby naruszyć. Skarżąca kasacyjnie nie wyjaśnia jednocześnie, jakie dokładnie oraz jakiego rodzaju deficyty postępowania wyjaśniającego miałyby być niedostrzeżone lub niezasadnie pominięte przez Sąd I instancji, co miałoby nie pozostawać bez wpływu na ocenę odnośnie braku prawidłowość przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych, a ponadto nie wyjaśnia na czym miałaby polegać niedostrzeżona przez ten Sąd wadliwość stanowiska organów administracji publicznej odnośnie do oceny dowodów stanowiących podstawę tychże ustaleń faktycznych, których zakres, co trzeba podkreślić, wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. W tym też kontekście trzeba podkreślić, że ustaleń faktycznych nie można i nie należy mylić z ich prawną oceną. Jeżeli tak, to zarzut zmierzający do wykazania braku prawidłowości ustaleń faktycznych oraz braku prawidłowości ich oceny, nie może być uznany za skuteczny, albowiem kwestionując ocenę Sądu I instancji, a co za tym idzie również organów administracji publicznej odnośnie prawnego charakteru spornej w sprawie umowy, na podstawie której uczestniczka postępowania świadczyła na rzecz skarżącej opisaną w niej pracę, strona niezasadnie upatruje wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania. Jeżeli bowiem postępowanie administracyjne w rozpatrywanej sprawie było prowadzone w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, zaś art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi, to przedmiot postępowania w sprawie wyznaczała norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu, w relacji do której, normy procesowe mają wyłącznie instrumentalny charakter. Wskazana norma materialnoprawna wyznaczała więc ramy oraz zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Ustalenia te zaś, co ponownie trzeba podkreślić - abstrahując w tym miejscu od eksponowanej przez stronę kwestii odnoszącej się do znaczenia protokołów z kontroli ZUS, o czym mowa dalej - nie zostały przez stronę skutecznie zakwestionowane, albowiem nie wskazała ona na żadne konkretne wady, czy też deficyty postępowania wyjaśniającego, w świetle których - oraz rzecz jasna w sytuacji wykazania nie dość, że ich zaistnienia, to również ich wpływu na wynik sprawy, co odnieść należy między innymi do kwestii eksponowanej na gruncie zarzutu z pkt I. ppkt 1. tiret pierwsze petitum skargi kasacyjnej - za uprawniony można byłoby uznać wniosek odnośnie do nieprawidłowego kwalifikowania spornej w sprawie umowy. Jeżeli punktem wyjścia dla dokonywanego przez organ administracji ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w konkretnej sprawie są normy prawa materialnego, to w świetle przedstawionych uwag za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że tego też właśnie, to jest podejścia organu administracji publicznej - a co za tym idzie Sądu I instancji - do rozumienia regulacji prawnej stanowiącej materialnoprawną podstawę wydanego w sprawie rozstrzygnięcia dotyczy istota kwestii spornej eksponowanej przez stronę na gruncie omawianego zarzutu, nie zaś sfery faktów. Jeżeli za fakt należałoby uznać zdarzenie, zjawisko lub sytuację, które miały miejsce, to wobec przedmiotu rozpatrywanej sprawie oraz wobec jej okoliczności, które przyjęte zostały przez Sąd I instancji za podstawę wyrokowania, za "fakt" w przywołanym tego słowa rozumieniu, należałoby uznać - co nie pozostaje równocześnie bez wpływu na wniosek odnośnie braku przydatności argumentu ze znaczenia konsekwencji mających wynikać z przywoływanych przez stronę protokołów z kontroli ZUS, a w konsekwencji na wniosek o braku zasadności zarzutu z pkt I. ppkt 1. tiret drugie petitum skargi kasacyjnej - fakt zawarcia przez skarżącą z uczestniczką postępowania umów, których przedmiotem było przygotowanie i zaprezentowanie studentom szkoły wykładów z zakresu praktycznej nauki języka niemieckiego - sprawności zintegrowane, komunikacji w przekładzie i zajęć specjalizacyjnych, opracowanie sylabusów tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim i dostarczenie ich w wersji elektronicznej do działu nauczania, opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów wiedzy i egzaminów oraz ich przeprowadzenie i sprawdzenie według wskazówek i zaleceń uczelni, w terminach wynikających z harmonogramu roku akademickiego, z którym autorka zapoznał się w momencie podpisania umowy. Inną natomiast i sporną w sprawie kwestią jest to, czy wymieniona umowa była w rozumieniu przepisów obowiązującego prawa umową o dzieło - jak twierdzi skarżąca kasacyjnie - czy też charakteru takiego nie miała, jak w ślad za organem administracji publicznej przyjął Sąd I instancji uznając, że umowa ta była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co stanowi ocenę formułowaną na tym etapie procesu stosowania prawa, który wiąże się z potrzebą przeprowadzenia procesu wymagającego ustalenia źródła rekonstrukcji normy prawnej, klaryfikacji znaczeń, ustalenia ich sensu normatywnego, a następnie kwalifikowania danego faktu z punktu widzenia konkretnej i adekwatnej normy prawnej (co w rozpatrywanej sprawie odnosiło się do oceny prawnego charakteru spornej umowy) oraz ustalenia konsekwencji tejże kwalifikacji. Przy tym, co nie mniej istotne - i co wobec istoty sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie oraz w odpowiedzi na zarzut z pkt II. ppkt 2. petitum skargi kasacyjnej trzeba podkreślić - adekwatnego wzorca kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie mógł stanowić art. 65 § 2 K.c. w związku z art. 3531 K.c. Kontrolując zgodność z prawem decyzji administracyjnej wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Sąd I instancji - wbrew oczekiwaniom strony skarżącej - nie był bowiem zobowiązany, aby legalność wymienionej decyzji kontrolować z pozycji oraz przy uwzględnieniu kryteriów, o których mowa w art. 65 § 1 i 2 K.c., a mianowicie zasad współżycia społecznego, ustalonych zwyczajów, czy też zgodnego zamiaru stron umowy oraz jej celu. Zwłaszcza, gdy podkreślić, że przywołana regulacja prawna jednoznacznie i wprost odnosi się do reguł wykładni oświadczeń woli, co jakkolwiek ma swoje uznane i ustalone znaczenie dla potrzeb rozstrzygania sporów prawnych na gruncie prawa cywilnego (w tym zwłaszcza, jeżeli nie przede wszystkim, między stronami zawartej umowy, co w rozpatrywanej sprawie nie ma przecież miejsca, albowiem spór przebiega na innej zupełnie płaszczyźnie), to jednak pozbawione jest tego znaczenia w sprawach ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a więc w sprawach zupełnie innej, bo publicznoprawnej natury (zob. wyrok NSA z dnia 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 403/21). Tym samym, wskazany "wzorzec kontroli", którego brak zastosowania w rozpatrywanej sprawie zarzuca strona skarżąca, nie mógł być uznany za adekwatny, ani też przydatny w procesie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu - jak wymaga tego, w warunkach nim określonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach - albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestniczkę postępowania w związku z wykonywaniem pracy na podstawie zawartej ze stroną skarżącą umowy, przedmiotem której było prowadzenie wykładów. Przepis art. 65 § 2 K.c. w zakresie, w jakim przy badaniu umów daje pierwszeństwo kryterium zgodnego zamiaru stron, nie znajduje bowiem zastosowania przy kwalifikowaniu umów dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może i nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że - nawet jeżeli taki byłby zgodny zamiar kontrahentów - strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie, niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter (zob. wyrok NSA z dnia 3 lutego 2021 r., sygn. akt II GSK 1492/18 i przywołane tam orzecznictwo - dost. w CBOiS). Przedstawione podejście koresponduje ze stanowiskiem prezentowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia: 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19; 2 czerwca 2017 r., sygn. akt III UK 147/16; 10 stycznia 2017 r., sygn. akt II UK 518/15 ) - które Sąd w składzie orzekającym w rozpatrywanej sprawie podziela - a mianowicie, że zasada podlegania ex lege ubezpieczeniom społecznym należy do norm o charakterze ius cogens, co prowadzi do wniosku o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z mocy prawa i z tej przyczyny czynność prawna nie może zniwelować powstających na tym tle obowiązków publicznoprawnych, co wobec podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym oznacza również, że decydującej wagi nie można przypisać treści oświadczeń woli stron. Zwłaszcza, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi jedynie w ujęciu formalnym (art. 1 K.p.c.), w ujęciu materialnym mają natomiast charakter spraw z zakresu prawa publicznego, a nie prywatnego, co wyklucza możliwość stosowania do relacji prawnych regulowanych prawem ubezpieczeń społecznych przepisów prawa prywatnego (np. K.c.). Ponownie podkreślając, że przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) oraz zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczają i determinują normy prawa materialnego, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że w rozpatrywanej sprawie - z uwagi na jej przedmiot - zakres postępowania wyjaśniającego wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu prawa, zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy K.c. Z przepisów regulujących umowę o dzieło - najogólniej rzecz ujmując - wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) - bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności - co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Z kolei z przepisów przywołanej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika - najogólniej rzecz ujmując, w tym także przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych uwag - że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania - z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu) - a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę), przy - co do zasady - oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę. Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować organ administracji zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena przedmiotowej umowy z punktu widzenia art. 3531 K.c. wymagała skutecznego - co trzeba podkreślić - zaprzeczenia przez organ, że układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13). Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, iż stanowisko strony skarżącej nie podważa oceny Sądu I instancji odnośnie do "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organ administracji, że sporna w sprawie umowa nie jest umową o dzieło, to jest umową o rezultat usług, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy K.c. dotyczące zlecenia, co prowadzi do wniosku o braku zasadności zarzutu z pkt II. ppkt 1. petitum skargi kasacyjnej. Nie można bowiem zasadnie zarzucić Sądowi I instancji, ani błędu w podejściu do rozumienia przepisów K.c., wskazywanych przez stronę, jako naruszone, ani też braku prawidłowości ich zastosowania, jako wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji. Z przepisów K.c. regulujących umowę o dzieło - w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu - wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, a ponadto, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu (w odniesieniu do spełniania warunku rezultatu zob. również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19). Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających z rezultatu stosowania metody typologicznej, która nakazuje - wobec jej istoty - uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r., sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16), za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) - i rzecz jasna, bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności - co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Jeżeli tak, to uwzględniając znaczenie tego charakterystycznego (i dystynktywnego) elementu umowy o dzieło, o istnieniu którego należy wnioskować na podstawie normatywnej treści art. 638 § 1 K.c. - a sprawdzian, o którym mowa w tym przepisie prawa nie jest możliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło, albowiem brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat, zaś w przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14) - nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła, które jednocześnie - co oczywiste - nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Jakkolwiek więc istotnie, jak podnosi skarżąca kasacyjnie, możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek - co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornej w sprawie umowy - spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, co ma przecież swoje dalej jeszcze idące konsekwencje, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 i sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z dnia: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17). Co więcej - a nie jest to bez znaczenia z punktu widzenia kwalifikowania spornej w sprawie umowy zwłaszcza wobec jej przedmiotu oraz miejsca i czasu jej wykonywania - nie można tracić z pola widzenia i tego, że obiektywnie nauczyciel akademicki podlega jednak pracodawcy w zakresie prowadzenia dydaktyki. To bowiem uczelnia, co do zasady, zobowiązuje go do prowadzenia zajęć w określonym wymiarze rocznym (pensum), nakazując powtarzalne prowadzenie zajęć w określonych dniach i godzinach oraz precyzując jego miejsce. Nauczyciel akademicki w zakresie prowadzonych zajęć podlega także obowiązkom realizacji programu nauczania, co w pewnej mierze zbliża się do podporządkowania organizacyjnego pracodawcy (podległości aktom wewnętrznym, w szczególności regulaminowi pracy). Jeżeli tak, to w korespondencji do argumentów osadzonych na gruncie cech odróżniających umowę o dzieło od umowy zlecenia (świadczenia usług), za niemniej istotny należałoby uznać i ten argument, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi bowiem zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego jak i wykonawcy dzieła uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem - jak podkreślono - doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14). W świetle przedstawionych argumentów oraz w relacji do przedmiotu oraz tematu wykładów, których przygotowanie i wygłoszenie zostało zlecone uczestnikowi postępowania za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podjęte w wykonaniu wymienionych czynności działania nie miały jednak cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako ich rezultat. Jakkolwiek bowiem faktem jest, że podczas wykładu dobór słów, przykładów może być inny - podobnie, jak różny może być zbiór samodzielnie wybranych i przystosowanych materiałów dydaktycznych - to jednak nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt, albowiem wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania wykładu, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12). W tym również, jeżeli nie przede wszystkim z tego powodu, co w kontekście powyższego trzeba podkreślić, że ochronie prawa autorskiego - jak wynika to z art. 1 ust. 21 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - nie podlegają działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazywania, co tym samym powoduje, że sam pomysł, czy też koncepcja wykładu - jeżeli nie została skonkretyzowana w danym wykładzie, jako utworze, a ze skargi kasacyjnej nie wynika, aby mogło, czy też miało być inaczej - nie podlega ochronie (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13 oraz II UK 548/13 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 października 2013 r., sygn. akt I ACa 1233/12). Co więcej, z punktu widzenia celu umowy o dzieło, w którym mowa w art. 627 K.c., za ustalony, oczekiwany i wcześniej nieistniejący rezultat umożliwiający zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego, nie sposób jest uznać przeprowadzenia cyklu wykładów, albowiem nie stanowi to żadnego ucieleśnionego rezultatu. W tej zaś mierze, nie można tracić z pola widzenia i tego, że wykłady stanowiące przedmiot spornej w sprawie umowy - zważywszy na ich przedmiot, miejsce, terminy ich przeprowadzenia, sposób płatności wynagrodzenia charakteryzujący się regularnością - stanowiły cykl powtarzających się czynności, a ściślej rzecz ujmując cykl usystematyzowanych i powtarzających się zajęć dydaktycznych, co siłą rzeczy uzasadnia wniosek, że ich celem było przekazywanie wiedzy z danej dziedziny oferowanej w ramach programu kształcenia (oferty edukacyjnej) w W. Skoro przy tym prowadzenie zajęć dydaktycznych w formie wykładu nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, albowiem forma ta jest również zwykle stosowana w przypadku wykonywania omawianych czynności na podstawie umowy o pracę lub umowy o świadczenie usług, to tym bardziej nie sposób jest twierdzić, że wykonanie spornej w sprawie umowy miałoby się materializować w obiektywnie osiągalnym i pewnym rezultacie, który miałby ponadto posiadać charakterystyczne i wynikające z umowy cechy - o takich bowiem nie sposób jest wnioskować na podstawie analizy postanowień wymienionej umowy, albowiem jej przedmiot (gdy chodzi o jego określenie) nie charakteryzował się cechą indywidualizującą dzieło (utwór) zwłaszcza z tego powodu, o czym mowa była powyżej, że ograniczał się do danej dziedziny nauki i wiedzy, co uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu - umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Jakkolwiek więc, jak podniesiono powyżej, możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak w świetle wszystkich przedstawionych argumentów oraz w ich rekapitulacji za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że wykładom przygotowanym i wygłoszonym przez uczestniczkę postępowania na podstawie spornej w sprawie umowy nie można przypisać cech utworów, albowiem spełniać je może tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a tej mierze - jak powyżej podniesiono - w odniesieniu do umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu. W rekapitulacji wszystkich przedstawionych argumentów należało więc stwierdzić, że zarzuty skargi kasacyjnej nie podważają zgodności z prawem zaskarżonego wyroku, albowiem nie zostały one oparte na usprawiedliwionych podstawach. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. Na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a. oraz art. 207 § 1 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935) Naczelny Sąd Administracyjny zasądził od skarżącej kasacyjnie na rzecz Prezesa NFZ kwotę 360 zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Kwota ta obejmuje zwrot kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego, który sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną i reprezentował organ na rozprawie.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 12 grudnia 2023
- Symbol z opisem
- 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
- Hasła tematyczne
- Ubezpieczenia
- Skarżony organ
- Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
- Sędziowie
- Cezary Pryca Jacek Boratyn /sprawozdawca/ Wojciech Kręcisz /przewodniczący/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
art. 176, art. 174 pkt 2 · Dz.U. 2023 poz. 1634
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j.)
art. 627, art. 638 § 1, art. 65 § 1 i 2, art. 353(1) · Dz.U. 2023 poz. 1610
- Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.)
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit.e · Dz.U. 2022 poz. 2561
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny