Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1606/18

II GSK 1606/18 - Wyrok NSA z 2022-02-08

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
8 lutego 2022
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia WSA (del.) Grzegorz Wałejko Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. E. B.V. w L., H. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 lutego 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1683/17 w sprawie ze skargi A. E. B.V. w L., H. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2016 r., nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 20 lutego 2018 r., oddalił skargę A. E. B.V. z siedzibą w L., (H.) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2016 r., w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: decyzją z [...] kwietnia 2010 r. UP RP udzielił na rzecz A. E. B.V. prawo ochronne na znak "P." zgłoszony 4 marca 2009 r. za numerem [...] i przeznaczony do oznaczania towarów w klasie 5 według klasyfikacji nicejskiej – produktów farmaceutycznych. Od tej decyzji T. GmbH z siedzibą w N. (poprzednio: N. GmbH z siedzibą w N.) wniósł sprzeciw, wskazując, że jest uprawniony do wspólnotowego słownego znaku towarowego "P." o numerze [...], przeznaczonego do sygnowania towarów w klasie 5 według klasyfikacji nicejskiej, tj. środki lecznicze dla ludzi – preparaty żołądkowo-jelitowe. Uczestnik postępowania zwrócił uwagę na podobieństwo oraz identyczność towarów, a także podobieństwo oznaczeń, co skutkuje niebezpieczeństwem wprowadzenia w błąd określonym w art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 ze zm., dalej: "p.w.p."). Zdaniem uczestnika postępowania, odbiorcy natrafiając na rynku na towary oznaczone spornym znakiem będą przekonani, że towary te pochodzą z jego firmy lub między firmami istnieją powiązania organizacyjne. W odpowiedzi skarżący uznał sprzeciw za bezzasadny, podnosząc, że uczestnik postępowania nie używa w obrocie znaku przeciwstawionego. Decyzją z [...] września 2012 r., Urząd Patentowy oddalił sprzeciw. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z 28 października 2013 r., sygn. akt VISA/Wa 295/13 uchylił zaskarżoną decyzję. W wyniku wniesionej skargi kasacyjnej, powołany wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie został uchylony mocą wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 maja 2015 r., sygn. akt II GSK 696/14, zaś sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 17 września 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 17986/15, uchylił decyzję organu z [...] września 2012 r. Orzeczenie to z dniem 17 września 2015 r. stało się prawomocne. Objętą skargą decyzją z dnia [...] września 2016 r., Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, unieważnił prawo ochronne udzielone na rzecz A. E. B.V. w H. na sporny znak "P." o numerze [...]. Organ stwierdził, że porównywane znaki - "P." i "P." przeznaczone są do oznaczania towarów identycznych. Sporny znak jest przeznaczony do oznaczania "produktów farmaceutycznych". Organ podkreślił, że towary opatrywane oznaczeniami mają identyczny charakter - są to leki (czyli substancje lub połączenie substancji do leczenia chorób u ludzi i zwierząt, bądź zapobiegania takim chorobom) oraz identyczne przeznaczenie - służą do leczenia lub zapobiegania chorobom. Ponadto produkty te zawierają identyczną substancję czynną - pantoprazolum, a tym samym należało uznać, iż służą do leczenia identycznych schorzeń (żołądkowo-jelitowych), a co się z tym wiąże mogą być teoretycznie stosowane zamiennie. Wskazał, że produkty te mają identyczne kanały dystrybucji - apteki oraz taki sam krąg odbiorców, do którego zaliczają się specjaliści - lekarze i farmaceuci, jak również osoby nieposiadające specjalistycznej wiedzy - pacjenci. Taki sam jest również zwyczajowy sposób stosowania tych towarów - zwykle są to tabletki lub zawiesiny do zażywania doustnego, maści aplikowane zewnętrznie lub preparaty płynne do iniekcji. Identyczne jest także zwyczajowe pochodzenie porównywanych towarów - produkują je przedsiębiorstwa farmaceutyczne. Dokonując dalszej analizy w aspekcie zaistnienia przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - identyczność lub podobieństwo samych znaków, organ doszedł, do przekonania, że porównywane znaki są podobne, a podobieństwo to przejawia się przede wszystkim w warstwie wizualnej i fonetycznej ze względu na występowanie w obydwu znakach identycznych początków "P." oraz końcówek "Z.". Prawie wszystkie litery, oprócz liter "T.", ujęte w znaku przeciwstawionym "P." występują również w znaku spornym, przy czym ich uszeregowanie jest identyczne. Zdaniem organu, różnica dotycząca dwóch liter "T." nie przeważa nad elementami świadczącymi o podobieństwie porównywanych znaków. Organ wskazał również, że nie może być mowy o podobieństwie pomiędzy porównywanymi znakami w warstwie znaczeniowej, ponieważ oba te znaki, mimo że nawiązują do nazwy substancji czynnej - pantoprazolum, to jako całość są oznaczeniami fantazyjnymi. W kontekście ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych towarów, organ podniósł, iż właściwy krąg odbiorców towarów, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki składa się zarazem ze specjalistów z dziedziny medycyny, jak i z przeciętnych konsumentów, którzy należą do kręgu docelowych odbiorców, ponieważ specyfikacja towarów, do oznaczania których są przeznaczone porównywane znaki nie była ograniczona do leków dostępnych na receptę i w związku z tym nie można było wykluczyć, że towary te będą mogły być dostępne również w wolnej sprzedaży. Organ stwierdził, że niezależnie od tego czy dany lek dostępny jest na receptę czy też nie, stopień uwagi jego nabywców, tj. zarówno profesjonalistów, jak i zwykłych konsumentów, jest wyższy niż przeciętny. Zatem z uwagi na podobieństwo pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, nawet uważni odbiorcy, a zwłaszcza zwykli konsumenci, mogą być wprowadzeni w błąd co do źródła komercyjnego pochodzenia identycznych towarów, oznaczanych porównywanymi znakami. Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję stwierdził, że organ zasadnie uznał, iż porównywane znaki są podobne w takim stopniu, że zachodziło niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że oceny podobieństwa towarów dokonuje się w oparciu o cechy samych towarów objętych zakresem ochrony. Sąd zauważył, że w przypadku spornego znaku zakres towarów objętych ochroną został sformułowany niezwykle szeroko – pojęcie "produkt farmaceutyczny" oznacza każdą substancję (lub mieszaninę substancji) służącą do zapobiegania bądź leczenia dolegliwości/chorób występujących u ludzi lub zwierząt. Znak przeciwstawiony obejmuje ochroną preparaty żołądkowo-jelitowe przeznaczone do stosowania u ludzi – mogą to być tabletki lub zawiesiny do zażywania doustnego bądź maści aplikowane zewnętrznie lub preparaty w płynie do iniekcji. Dlatego, w ocenie Sądu, nie miała istotnego znaczenia kwestia aktualnej dostępności danych towarów na rynku, a także okoliczność, czy dany preparat jest wydawany na receptę lub refundowany czy też nie. W konsekwencji nie był zasadny zarzut, że obecnie preparaty żołądkowo-jelitowe opatrzone przeciwstawionym znakiem nie są dostępne w Polsce, a sporny znak jest używany dla leku P., który ma działanie rozkurczowe, jest refundowany i dostępny na receptę. Sąd I instancji za zasadne uznał wskazanie przez organ, że kanały dystrybucji towarów – leków sygnowanych porównywanymi znakami są takie same (apteki). Podzielił również stanowisko organu odnośnie pokrywania się kręgu odbiorców tych towarów – są nimi specjaliści (lekarze, farmaceuci, pielęgniarki) oraz osoby bez wiedzy specjalistycznej – pacjenci, przy czym ci ostatni są odbiorcami końcowymi. Sąd podzielił także ocenę organu co do konfuzyjnego podobieństwa porównywanych znaków towarowych. Organ bowiem prawidłowo uznał, że elementami dominującymi, a zarazem identycznymi w porównywanych słownych znakach są początek "P." i końcówka "Z.". Różnica w postaci środkowej sylaby "T." występującej w znaku przeciwstawionym nie znosi podobieństwa obu znaków w płaszczyźnie wizualnej oraz fonetycznej. Sąd zgodził się również z organem, iż w płaszczyźnie znaczeniowej porównywane oznaczenia mają charakter fantazyjny, nawet jeśli nawiązują do pantoprazolum. W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017, poz. 1369 ze zm.; dalej: p.p.s.a.). A. E. B.V. w L., H. skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu naruszenie: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. polegające na błędnym ustaleniu, że decyzja Urzędu Patentowego z dnia 29 września 2016 r., nie narusza prawa, podczas gdy jest ona dotknięta uchybieniami procesowymi (art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a.) oraz narusza prawo materialne (art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.); 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez pominięcie istotnych dla rozstrzygnięcia elementów stanu faktycznego, dotyczących zwłaszcza wyłączenia możliwości wprowadzenia w błąd z uwagi na szczególne warunki obrotu towarami oznaczonymi spornymi znakami, szczególną grupę odbiorców tych znaków oraz wysoki stopień ich świadomości oraz zorientowania; 3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez pominięcie zarzutów skarżącego dotyczących błędnego ustalenia, że w sprawie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, w tym pominięcie argumentacji skarżącego odwołującej się do szczególnych warunków obrotu towarami oznaczonymi spornymi znakami, szczególnej grupy odbiorców tych znaków oraz wysoki stopień ich świadomości i zorientowania, Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. T. GmbH w N. (K.), w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej odrzucenie lub oddalenie w całości. W ocenie uczestnika postępowania skarga kasacyjna nie czyni zadość wymogom wynikającym z art. 176 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 46 § 1 p.p.s.a., ponieważ nie wskazuje uczestnika jako strony postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w związku z tym nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą omawiany środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 tej ustawy, a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę wnoszącą skargę kasacyjną naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zwykle w pierwszej kolejności rozpoznaje się zarzuty naruszenia przepisów postępowania. W analizowanej skardze kasacyjnej zostały pomieszczone zarzuty, przy czym jej autor nie wskazuje, które z nich dotyczą naruszenia prawa procesowego i czy to naruszenie mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), a które dotyczą naruszenia przez Sąd I instancji prawa materialnego i czy to naruszenie sprowadza się do błędnej wykładni tych przepisów, czy też ich niewłaściwego zastosowania (art. 174 pkt 1) p.p.s.a.), co niewątpliwie stanowi wadę konstrukcyjną skargi kasacyjnej. Mając jednak na uwadze uchwałę NSA (w pełnym składzie) a dnia 26 października 2009 r. (sygn. akt I OPS 10/09), Naczelny Sąd Administracyjny skargę kasacyjną rozpatrzył merytorycznie. Sposób sformułowania zarzutów kasacyjnych i ich argumentacja zawarta w uzasadnieniu skargi kasacyjnej powoduje konieczność i zasadność ich łącznego rozpoznania. W ocenie NSA niezasadne są zarzuty pomieszczone w punktach 2 i 3 petitum skargi kasacyjnej, ponieważ Sąd I instancji niewadliwie uznał, iż organ w zaskarżonej decyzji prawidłowo przeanalizował okoliczności podnoszone przez skarżącego, a dotyczące szczególnych warunków obrotu towarami oznaczonymi spornymi znakami, szczególnej grupy odbiorców tych znaków oraz wysokiego stopnia ich świadomości oraz zorientowania. Sąd I instancji stwierdził, iż: "oba przeciwstawione znaki towarowe przeznaczone zostały do oznaczania towarów z klasy 5, przy czym zakres towarów w przypadku znaku przeciwstawionego, tj. "środki lecznicze dla ludzi, a mianowicie preparaty żołądkowo-jelitowe" mieści się w ramach takiej kategorii towarów jak "produkty farmaceutyczne", do oznaczania których służył sporny znak. Preparaty żołądkowo-jelitowe stosowane u ludzi stanowią pewien rodzaj produktów farmaceutycznych." Sąd I instancji podzielił stanowisko UP RP, że oceny podobieństwa towarów dokonuje w oparciu o cechy samych towarów objętych zakresem ochrony. "Tymczasem w przypadku spornego znaku zakres towarów objętych ochroną został sformułowany niezwykle szeroko – wszak pojęcie "produkt farmaceutyczny" oznacza każdą substancję (lub mieszaninę substancji) służącą do zapobiegania bądź leczenia dolegliwości/chorób występujących u ludzi lub zwierząt. Desygnatami tego pojęcia będą zatem zarówno produkty lecznicze refundowane, jak i nierefundowane; dostępne na receptę, jak i te dostępne bez recepty. Znak przeciwstawiony obejmuje ochroną preparaty żołądkowo-jelitowe przeznaczone do stosowania u ludzi – mogą to być tabletki lub zawiesiny do zażywania doustnego bądź maści aplikowane zewnętrznie lub preparaty w płynie do iniekcji. Dlatego nie ma istotnego znaczenia kwestia aktualnej dostępności danych towarów na rynku, a także okoliczność, czy dany preparat jest wydawany na receptę lub refundowany czy też nie. W konsekwencji nie jest skuteczny zarzut skarżącego, że obecnie preparaty żołądkowo-jelitowe sygnowane przeciwstawionym znakiem nie są dostępne w Polsce, a sporny znak jest używany dla leku P., który ma działanie rozkurczowe, jest refundowany i dostępny na receptę. Okoliczności te są zmienne; różnie mogą je kształtować producenci leków oraz organy dopuszczające leki do obrotu. Ocenie w ramach art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podlegają towary, do których zgodnie ze zgłoszeniem i decyzją znak jest przeznaczony, a nie sposób korzystania z prawa ochronnego, ten bowiem może ulegać zmianie. W takiej sytuacji stanowisko organu odnośnie identyczności towarów sygnowanych porównywanymi znakami jest prawidłowe. Zasadnie organ też wskazał, iż kanały dystrybucji towarów – leków sygnowanych porównywanymi znakami są takie same (apteki). Również pokrywa się krąg odbiorców tych towarów – są nimi specjaliści (lekarze, farmaceuci, pielęgniarki) oraz osoby bez wiedzy specjalistycznej – pacjenci, przy czym ci ostatni są odbiorcami końcowymi." (s. 14-15 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Nadto dodać należy, iż znak P. (nr [...]), który został przeciwstawiony znakowi P. korzysta z takiej samej ochrony na całym obszarze Unii Europejskiej, a dla spełnienia wymogu jego używania wystarczające jest rzeczywiste używanie na części tego obszaru. Fakt jego używania w innych państwach UE niż Polska (w tym m.in. w Niemczech) – co było podniesione na rozprawie w UP RP w dniu 15.09.2016 r. – "jest wystarczający, by przyjąć przynajmniej średni poziom znajomości przeciwstawionego znaku towarowego wśród relewantnych odbiorców. Niezależnie od powyższego, lek oznaczony tym znakiem jest aktualnie dopuszczony do obrotu w Polsce i dostępny online." (pismo procesowe z dnia 21 września 2018 r. uczestnika postępowania, tj. T. GmbH, K., N.). Poprawnie także Urząd Patentowy, a za nim Sąd I instancji przyjęli, iż oceny podobieństwa towarów dokonuje się w oparciu o cechy samych towarów objętych zakresem ochrony. Odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny ich nie podzielił. Wbrew stanowisku autora skargi kasacyjnej zaprezentowanym w treści tych zarzutów, WSA w Warszawie w zaskarżonym tu wyroku prawidłowo zaakceptował analizę dokonana przez UP RP i wnioski płynące z niej, a dotyczące podobieństwa towarów i podobieństwa samych oznaczeń P. i P., dochodząc do niewadliwego wniosku, iż przeciwstawione znaki są przeznaczone do oznaczania identycznych towarów i są oznaczeniami podobnymi, a zatem ryzyko konfuzji (obejmujące mylne skojarzenie) jest nieuniknione nawet dla odbiorców o podwyższonym poziomie uwagi. W tym zakresie zarówno organ administracji jak i Sąd I instancji będąc związanymi, na podstawie art. 153 p.p.s.a. i art. 190 p.p.s.a, wcześniejszymi wyrokami sądów administracyjnych w tej sprawie (tj. wyrokiem WSA w Warszawie z dnia 28 października 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 295/13 i wyrokiem NSA z dnia 7 maja 2015 r., sygn. akt II GSK 696/14 oraz wyrokiem WSA z 17 września 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 17986/15), których treść została omówiona wyżej, niewadliwie zastosowały się do wskazań i oceny prawnej pomieszczonych w tych wcześniejszych wyrokach. Sąd I instancji zasadnie podkreślił, iż w świetle treści art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przedmiotem oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym, Sąd poczynił niewadliwe zastrzeżenie, że powyższe założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. Powołując się na stanowisko doktryny i orzecznictwa sądowego WSA podkreślił się, że: "w toku oceny podobieństwa oznaczeń szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące. Zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest bowiem niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek [w:] Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46). Podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy, nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, konsument może być wprowadzony w błąd." (s.16 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Zasadą jest, iż przeciwstawiane znaki porównuje się w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej (koncepcyjnej), biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania. Przyjmuje się, że do potwierdzenia kolizji znaków towarowych może wystarczać ich podobieństwo tylko w jednej z trzech wymienionych płaszczyzn. Z drugiej strony, różnica pomiędzy znakami w jednej płaszczyźnie może zneutralizować podobieństwo występujące na innych płaszczyznach i w konsekwencji doprowadzić do wyłączenia całościowego podobieństwa oznaczeń. W szczególności, przyjmuje się, że różnice koncepcyjne pomiędzy dwoma znakami mogą neutralizować podobieństwo wizualne i fonetyczne. Zasadnie Sąd I instancji uznał, iż analiza we wskazanym wyżej zakresie doprowadziła organ do prawidłowego wniosku, że elementami dominującymi, a zarazem identycznymi w porównywanych słownych znakach są początek "P." i końcówka "Z.". Różnica w postaci środkowej sylaby "T." występującej w znaku przeciwstawionym nie znosi podobieństwa obu znaków w płaszczyźnie wizualnej oraz fonetyczne, ponieważ w przypadku jednej, środkowej i dwuliterowej sylaby ("T.") oznaczenia "P." i "P." można łatwo pomylić. Rację ma także organ, co zaakceptował słusznie Sąd I instancji, iż w płaszczyźnie znaczeniowej porównywane oznaczenia mają charakter fantazyjny, nawet jeśli nawiązują do pantoprazolum, tj. organicznego związku chemicznego zmniejszającego wydzielanie jonów wodorowych do światła żołądka; stosowanego głównie w terapii choroby wrzodowej i choroby refluksowej. Niewadliwa jest zatem konkluzja Sądu I instancji, że dokonana przez organ patentowy ocena we wszystkich trzech płaszczyznach porównywanych znaków wskazuje na takie ich podobieństwo, które uzasadnia przyjęcie stanowiska, iż istnieje ryzyko konfuzji i możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ prawidłowo też ocenił krąg potencjalnych odbiorców. Także ocena Sądu I instancji, iż zaskarżona decyzja UP RP zawiera pełna analizę przedłożonych w sprawie przez wnioskodawcę i uprawnionego materiałów dowodowych, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie budzi wątpliwości. Zatem za niezasadny należy uznać także zarzut skargi kasacyjnej z punktu 1 petitum skargi kasacyjnej. Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., skargę kasacyjna oddalił.

Informacje o sprawie

Data wpływu
13 września 2018
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Sędziowie
Gabriela Jyż /przewodniczący sprawozdawca/ Grzegorz Wałejko Mirosław Trzecki

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny