Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1239/20

II GSK 1239/20 - Wyrok NSA z 2024-02-27

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
27 lutego 2024
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek (spr.) Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Marek Krawczak Protokolant Patrycja Kołtan-Kozłowska po rozpoznaniu w dniu 27 lutego 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 sierpnia 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 741/20 w sprawie ze skargi Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 17 grudnia 2019 r. nr 1365/2019/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

I. Dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z 9 września 2015 r. ustalił, że E. J. (dalej: "uczestniczka postępowania", "zainteresowana"), podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania w okresie od 21 marca 2012 r. do 27 lipca 2012 r. umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1145; dalej jako: "k.c.") stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) decyzją z 17 grudnia 2019 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy podzielił ustalenia organu pierwszej instancji i wyrażoną przezeń ocenę prawną. Wskazał, że z zawartej umowy wynika, iż zainteresowana zobowiązała się do sporządzenia protokołu z działalności [...] w terminie do dnia 27 lipca 2012 r. Zgodnie z § 2 zawartej umowy określono wynagrodzenie w kwocie 1.820,00 zł. Zdaniem organu zlecona do wykonania praca wymagała starannego działania opartego na posiadanej fachowej wiedzy w zakresie procedur lustracyjnych spółdzielni i odpowiednich kwalifikacji, lecz nie odznaczała się cechami twórczości charakterystycznymi dla wykonawcy dzieła. Wykonywanie spornej umowy dotyczyło nieoryginalnych czynności faktycznych związanych z wypracowaniem własnej oceny działalności spółdzielni, dokonywanej zgodnie z przepisami prawa oraz zasadami lustracji organizacji spółdzielczych na podstawie dokumentacji danej spółdzielni. Wykonywane przez zainteresowaną czynności lustratora nie zmierzały do powstania oznaczonego dzieła, ale stanowiły część procesu weryfikacji działalności organów spółdzielni pod względem legalności, gospodarności i rzetelności. Analizowana umowa nie wskazywała, by charakter wykonywanej przez zainteresowaną pracy był twórczy i jednostkowy. Zawierając z zainteresowaną sporną umowę, płatnik składek realizował ustawowe zadania wynikające z profilu bieżącej i ciągłej działalności związku rewizyjnego. II. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 19 sierpnia 2020r., sygn. akt VI SA/Wa 741/20, uznał, że skarga jest zasadna. W uzasadnieniu wyroku wskazał, że przedmiotowa umowa spełniała przesłanki art. 627 k.c., jej istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującej zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci opracowania dokumentów spełniających oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia. Zgodnie z art. 93 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze (Dz.U. z 2018 r. poz. 1285 ze zm.; dalej: Prawo spółdzielcze), protokół sporządzony przez lustratora ma moc dokumentu urzędowego. Protokół stanowił efekt pracy wykonawcy umowy, bez sporządzenia protokołu, nawet bez listu polustracyjnego, praca wykonawcy umowy nie miałaby znaczenia, ponieważ nie zostałby osiągnięty cel lustracji. To właśnie osiągnięcie rezultatu w postaci protokołu stanowiło przedmiot umowy, a nie czynności prowadzące do jego osiągnięcia. W tych dokumentach został zawarty rezultat przeprowadzonej lustracji, zawierający ocenę działalności skontrolowanej spółdzielni, w zakresie legalności, rzetelności i gospodarności. Sporządzenie tego dokumentu - zdaniem Sądu pierwszej instancji - wymagało niewątpliwie samodzielności i wkładu intelektualnego wykonawcy dzieła, niezależnie od faktu, że sama lustracja przeprowadzana była zgodnie z przepisami Prawa spółdzielczego oraz postanowieniami Instrukcji o lustracji organizacji spółdzielczych. Celem lustracji nie była sama kontrola działalności spółdzielni, lecz właśnie ocena tej działalności sformułowana na podstawie danych uzyskanych w toku przeprowadzonej przez podmiot poddany lustracji. W ten sposób uzyskany rezultat przeprowadzonej lustracji spółdzielni jest zmaterializowanym w wymienionych w umowach dokumentach, efektem pracy uczestnika postępowania, stanowiącym po jej sporządzeniu samodzielny byt. W świetle powyższego, w ocenie Sądu pierwszej instancji strony umowy określiły w sposób jednoznaczny jej przedmiot, którym miał być konkretny, wymieniony w umowie dokument, spełniający wymienione w umowie wymogi. Dlatego też nie można było uznać, aby tak określony przedmiot umowy nie poddawał się sprawdzianowi na istnienie wad, według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Nie można było również przyjąć, że tak określony przedmiot umowy, nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym. Dlatego Sąd pierwszej instancji uznał za zasadne zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe ich zastosowanie polegające na przyjęciu, że łącząca strony umowa o dzieło była umową o świadczeniu usług, a nie umową o dzieło w myśl art. 627 k.c., mimo że specyfika tej umowy wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Powyższe doprowadziło do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1373 ze zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach"), poprzez uznanie, że uczestniczka postępowania podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy. III. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Prezes NFZ, wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych i rozpoznanie sprawy na rozprawie. Prezes NFZ na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1) naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., polegające na naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 151 p.p.s.a. i uchyleniu zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenia wyroku w zakresie przyjęcia przez Sąd, że spornej umowy nie można zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że przedmiotem umowy jest wykonanie określonej czynności, nie natomiast wytworzenie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., 2) naruszeniu przepisów prawa materialnego, tj. art. 627 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie oraz art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji zakwalifikowanie umowy jako umowy o dzieło, a także naruszeniu art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu nieprawidłowej wykładni oświadczeń woli stron umowy, co skutkowało uznaniem przez WSA, że strony zawarły umowę o dzieło. IV. Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie nie skorzystał z prawa udzielenia odpowiedzi na skargę kasacyjną. V. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest nieusprawiedliwiona. Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowe skonstruowanie podstaw skargi kasacyjnej jest o tyle istotne, że - jak wynika z art. 183 § 1 p.p.s.a. - Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania, która w niniejszej sprawie nie zachodzi. Stawiając wyrokowi zarzuty, skarga kasacyjna powinna wskazywać, które - zdaniem strony skarżącej - przepisy zostały naruszone. Oparcie skargi kasacyjnej na podstawie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. wymaga określenia czy sąd pierwszej instancji dokonał błędnej wykładni przepisów prawa materialnego czy ich niewłaściwego zastosowania, a także wyjaśnienia na czym naruszenia te polegały. Jeżeli zaś podnoszony jest zarzut naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), autor skargi kasacyjnej powinien również wykazać, jaki wpływ na wynik sprawy mogło mieć naruszenie przepisów. Z uwagi na związanie zarzutami skargi kasacyjnej, tylko tak sformułowane podstawy kasacyjne pozwalają na pełne zbadanie skargi kasacyjnej. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku. W pierwszej kolejności wskazać należy, że zarzucając Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania, skarżący kasacyjnie wskazał na naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a. Zarzuty te zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie zostały prawidłowo skonstruowane i nie mogą skutecznie podważyć trafności wydanego rozstrzygnięcia. Zgodnie z treścią art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Przytoczony przepis określa niezbędne elementy uzasadnienia wyroku, a do jego naruszenia może dojść, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów wymienionych w tym przepisie, w tym jeżeli w ramach przedstawienia stanu sprawy sąd nie wskaże, jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania i z jakiego powodu, lub jeżeli nie wyjaśni podstawy materialnoprawnej rozstrzygnięcia. Przy tym naruszenie to musi być na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Treść uzasadnienia wyroku powinna umożliwić zarówno stronom postępowania jak i - w razie kontroli instancyjnej - Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie powodów, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. W razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości sądu kasacyjnego, że zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione. Dlatego wojewódzki sąd administracyjny ma obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda jego kontroli poprzez wniesienie skargi kasacyjnej (por. wyroki NSA: z 13 grudnia 2012 r., sygn. akt II OSK 1485/11; z 9 stycznia 2020 r., sygn. akt II GSK 2966/17 - te i kolejne cytowane orzeczenia dostępne na stronie internetowej w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Zarzucając Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. Prezes NFZ podniósł, że Sąd dokonał ustaleń w wyroku w oparciu o niezgodny ze stanem faktycznym i prawnym stan sprawy, bowiem przyjął, że spornej umowy nie można zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że przedmiotem umowy jest wykonanie określonej czynności, a nie wytworzenie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Zdaniem skarżącego kasacyjnie organu, Sąd pierwszej instancji pominął również wynikające z art. 93 § 1a Prawa spółdzielczego zasady odpowiedzialności zamawiającego z tytułu przeprowadzonej lustracji, podczas gdy uwzględnienie ich wyklucza możliwość zastosowania art. 627 k.c. Skarga kasacyjna nie zawiera zatem żadnych zarzutów dotyczących konstrukcji lub kompletności uzasadnienia zaskarżonego wyroku, a jedynie przedstawienie odmiennej oceny istotnych w sprawie okoliczności. Taki sposób postawienia zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji także art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a. przesądza o tym, że tezy skarżącego stanowią w istocie jedynie polemikę ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji w odniesieniu do podstawy faktycznej wyroku, w której przyjęto, że zainteresowana nie wykonywała pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, lecz wykonała dzieło. Kwestionowanie zaś w skardze kasacyjnej stanowiska Sądu pierwszej instancji zarówno w zakresie wykładni i zastosowania prawa materialnego, jak i ustaleń przyjętych za podstawę faktyczną wyroku, nie może nastąpić poprzez stawianie zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. regulującego sposób sporządzenia przez sąd uzasadnienia wyroku. Skoro w istocie rzeczy w skardze kasacyjnej nie wskazano żadnych argumentów uzasadniających twierdzenie o wadliwości uzasadnienia zaskarżonego wyroku w rozumieniu art. 141 § 4 p.p.s.a., zarzut naruszenia tego przepisu okazał się bezzasadny. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia ustawowe wymagania, wynika z niego jaki stan faktyczny został w tej sprawie przyjęty przez Sąd pierwszej instancji, jak również zawarte są w nim rozważania dotyczące wykładni i zastosowania odpowiednich przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Sąd w uzasadnieniu wyroku przeanalizował łączącą skarżącego i uczestniczkę postępowania umowę i wyjaśnił dlaczego uznał za niezgodne z prawem decyzje wydane przez organy. Tak sporządzone uzasadnienie pozwala poznać przesłanki wydania wyroku oraz prześledzić tok rozumowania Sądu pierwszej instancji, umożliwia zatem przeprowadzenie kontroli wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny. W rezultacie bezzasadny jest też powiązany z zarzutem naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a., poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji. Przechodząc do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego, to jest wskazanych przepisów kodeksu cywilnego (art. 627 k.c., art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c.), należy zauważyć, że materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Jednoznaczne brzmienie tego przepisu wskazuje na konieczność ustalenia, czy osoba, której podleganie obowiązkowi ubezpieczenia jest badane, wykonywała pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ocena umowy, na podstawie której praca była wykonywana, nie należy zatem do problematyki wykładni lub stosowania prawa materialnego, lecz do sfery okoliczności faktycznych, których ustalenie przesądza o prawidłowości zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. A zatem ani organy obydwu instancji, ani Sąd pierwszej instancji kontrolujący decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, nie stosował wskazanych w zarzucie kasacyjnym przepisów kodeksu cywilnego jako podstawy materialnoprawnej swoich orzeczeń. Zarzut kasacyjny jest zatem wadliwie skonstruowany. W podstawach kasacyjnych nie wskazano na naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach przez błędną jego wykładnię lub przez wadliwe jego zastosowanie. Brak też zarzutów naruszenia prawa procesowego, które skutecznie zmierzałyby do podważenia prawidłowości ustaleń stanu faktycznego. Na podstawie uzasadnienia tego zarzutu zawartego w uzasadnieniu skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że pomimo zakwalifikowania tego zarzutu przez skarżącego kasacyjnie jako materialnego, zarzutem tym zmierza on do podważenia stanowiska, że zawarta przez strony umowa była umową o dzieło, a nie umową zlecenia (albo inną umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia). W sprawie dotyczącej ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu ze względu na wykonywanie pracy na podstawie umowy zlecenia, ocena prawidłowości zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zależy od ustalenia jaki jest cywilnoprawny charakter umowy, będącej podstawą świadczenia ze strony wykonawcy. Zasadne jest więc odniesienie się do omawianego zarzutu, mimo że nie wskazano na naruszenie zasadniczej podstawy prawnej rozstrzygnięcia, to jest art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. NSA uznał bowiem, że ta wadliwość skargi kasacyjnej nie dyskwalifikuje jej całkowicie (por. uchwałę pełnego składu NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09; także np. wyrok NSA z 9 września 2020 r., sygn. akt II FSK 1265/18). Ani organ, ani sąd administracyjny - w sprawach przedmiotem których jest ustalenie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami umowy, lecz powinny ocenić jej charakter z punktu widzenia regulacji zawartej w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Porównanie cech umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu z cechami umowy o dzieło - dla potrzeb stosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach - wielokrotnie było już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W orzecznictwie podkreśla się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (por: L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Należy zatem stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że prawidłowe jest stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku co do charakteru umowy zawartej przez skarżącego i uczestniczkę postępowania. Przede wszystkim należy podkreślić, że sporna umowa zakładała wykonanie przez uczestniczkę postępowania konkretnego rezultatu w postaci przeprowadzenia lustracji spółdzielni i sformułowania określonych w treści umowy efektów pracy - to jest protokołu lustracyjnego (co jest obowiązkiem lustratora zgodnie z art. 93 ust. 1 Prawa spółdzielczego), a także projektu listu polustracyjnego zawierającego syntetyczną ocenę działalności spółdzielni w zakresie tematycznym objętym badaniem, wynikającą z ustaleń zawartych w protokole lustracji, a także wnioski wynikające z ujawnionych nieprawidłowości i uchybień oraz wskazanie sposobu i metod ich usunięcia. Zainteresowana miała też sporządzić odrębną informację pozwalającą na określenie, czy lustrowana spółdzielnia wywiązywała się wobec płatnika z płatności należnych składek członkowskich, o ile jest ona zrzeszona u płatnika, a także wobec Krajowej Rady Spółdzielczej. Z uwagi na charakter stosunku, kształtowany przez dyspozycję art. 93 ust. 1 Prawa spółdzielczego, zauważyć także należy, że niezależnie od nakładu pracy, który włożyłaby w lustrację zainteresowana, bez sporządzenia protokołu i projektu wniosków polustracyjnych (listu polustracyjnego) jej działania nie miałyby żadnego znaczenia. Przeprowadzenie lustracji i sporządzenie wskazanych dokumentów wymagało znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego lustratora. Jej pracę można porównać z zadaniami biegłego rewidenta. W obu przypadkach celem nie jest samo "badanie" działalności kontrolowanego podmiotu, ale "zbadanie" tej działalności zakończone ostateczną oceną tej działalności, mającą cechy dokumentu urzędowego wraz z wnioskami. W tym stanie rzeczy Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umowy było sporządzenie protokołu zawierającego dane dotyczące lustracji pełnej wskazanej w treści umowy spółdzielni mieszkaniowej w zakresie określonym w umowie, czyli osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umowy był dziełem charakterystycznym dla umowy o dzieło. Nie ma racji skarżący kasacyjnie organ, że istotą umowy było jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu. Gdyby bowiem przyjmująca zamówienie nie sporządziła dokumentów określonych w umowie, nie wykonałaby umowy, choćby przeprowadzała czynności lustracyjne z najwyższą starannością. To ten właśnie rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo, naturę (właściwość) stosunku prawnego oraz zasady współżycia społecznego. Okoliczność, że rezultat umowy był osiągany w wyniku procesu lustracji, określonego w art. 91-93 Prawa spółdzielczego, nie świadczy o tym, że celem umowy były jedynie te czynności. Bez sporządzenia protokołu lustracji wraz z projektem listu polustracyjnego uczestniczka postępowania nie wykonałaby w pełni umowy. Cel spornej umowy był więc celem o jakim mowa w art. 627 k.c. dotyczącym umowy o dzieło. Kolejną cechą potwierdzającą, że sporna umowa jest umową o dzieło jest także spełnienie wynikającej z art. 645 k.c. zasady, że w przypadku umowy o dzieło istotne są częstokroć osobiste przymioty wykonawcy. W okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy, zgodnie z postanowieniami umowy, wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła osobiście. Oznaczało to w praktyce, że oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy miała wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba. Obowiązki lustratora może pełnić jedynie osoba, która uzyskała uprawnienia lustracyjne wydane przez Krajową Radę Spółdzielczą. Kryteria kwalifikacyjne lustratorów oraz tryb przeprowadzania lustracji określa Krajowa Rada Spółdzielcza. Zgodnie z treścią art. 91 § 4 Prawa spółdzielczego, lustratora wyznacza związek rewizyjny, w którym spółdzielnia jest zrzeszona lub Krajowa Rada Spółdzielcza. W przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są tak istotne. Cechą charakterystyczną dla umowy o dzieło, która występuje w spornej umowie o przeprowadzenie lustracji, jest także sposób zapłaty wynagrodzenia. Z postanowień umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało jedynie za wykonanie dzieła i było wypłacone w terminie 7 dni od daty przesłania przez skarżącego listu polustracyjnego do lustrowanej jednostki. Wynagrodzenie to było określane ryczałtowo. Z powyższego wynika, że wynagrodzenie przysługiwało lustratorowi nie za samo podejmowanie czynności, ale za wytworzenie określonego owocu pracy, rezultatu, a więc w sposób o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Zgodnie z treścią umowy, samo podjęcie przez lustratora działań zmierzających do opracowania materiałów wymienionych w umowie, ale bez ich wykonania lub skończenia, to jest w razie niewytworzenia określonych w umowie protokołów i projektów dokumentów, niezależnie od przyczyn niewykonania działa, nie jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Zainteresowana ponosiłaby więc całkowite i wyłączne ryzyko niewykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należałoby mu się za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia tych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac doprowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie. Charakterystyczny dla umowy o dzieło jest też moment zakończenia spornej umowy. W przypadku umowy zlecenia następuje to bądź w wyniku samego upływu czasu (umowa na czas oznaczony) bądź w wyniku oświadczenia stron – jednostronnego (wypowiedzenia) lub dwustronnego (porozumienia). Tymczasem kres umowy o dzieło wyznacza zasadniczo wykonanie dzieła, tak jak to miało miejsce w tej sprawie. Elementem charakterystycznym dla umowy o dzieło jest też możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia tego, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle czy wykonawca należycie się starał, ale czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. Powyżej wskazane cechy spornej umowy prowadzą do wniosku, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły uzasadnione podstawy by uznać, że sporna umowa nie jest umową zlecenia, lecz że doszło do zawarcia i wykonania umowy o dzieło. W tym stanie rzeczy rację miał Wojewódzki Sąd Administracyjny, uchylając zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję z uwagi na to, że organy nieprawidłowo przyjęły, że skarżącego i uczestniczkę postępowania łączyła umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Z przedstawionych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
2 grudnia 2020
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Dorota Dąbek /przewodniczący sprawozdawca/ Gabriela Jyż Marek Krawczak

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny