Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

I OSK 3057/19

Wyrok NSA z 10 lutego 2026 r., I OSK 3057/19

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
10 lutego 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Karol Kiczka Sędziowie: sędzia NSA Piotr Przybysz (sprawozdawca) sędzia del. WSA Anna Wesołowska Protokolant: starszy asystent sędziego Anna Kuklińska po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 2026 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Z.H. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 maja 2019 r. sygn. akt I SA/Wa 1895/18 w sprawie ze skargi Z.H. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 25 lipca 2018 r. nr DAP-WOSR-7280-238/2018/AP w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty I. oddala skargę kasacyjną, II. zasądza od Z.H. na rzecz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu sprawy ze skargi Z.H. (dalej: skarżący) na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (dalej: organ) z 25 lipca 2018 r., nr DAP-WOSR-7280-238/2018/AP, w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty, wyrokiem z 16 maja 2019 r., sygn. akt I SA/Wa 1895/18, oddalił skargę. Skargę kasacyjną na powyższe rozstrzygnięcie złożył skarżący, zastępowany przez adwokata, zaskarżając wyrok w całości. W skardze kasacyjnej zarzucono Sądowi I instancji: A. naruszenie prawa materialnego, tj.: 1. art. 1 i art. 2 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (tj. Dz.U. z 2017 r. poz. 2097) – zwanej dalej "ustawą zabużańską" – przez błędną jego wykładnię, wyrażającą się w przyjęciu na potrzeby sprawy niniejszej (str. 4 uzasadnienia wyroku), iż: "Oczywistym jest, że nie można mówić o utracie nieruchomości, jeżeli nie było się jej właścicielem w dacie określonej w ustawie, jak również nie można mówić o repatriacji w sytuacji, gdy nie wykazano miejsca zamieszkania na byłym terytorium RP", podczas gdy żaden z przepisów tej ustawy określających przesłanki nabycia prawa do rekompensaty nie określa jakichkolwiek dat, w których należało legitymować się tytułem własności nieruchomości, jak również ustawa ta nie zawęża kręgu osób uprawnionych jedynie do repatriantów, czyli osób, które przybyły do Polski z innego kraju celem stałego osiedlenia się. 2. art. 2 ustawy zabużańskiej przez błędną jego wykładnię, wyrażającą się w przyjęciu, iż: "Przed opuszczeniem terytorium byłej RP, skarżący nie pozostawił po sobie żadnej nieruchomości gdyż własność przysługiwała wówczas jego matce i wujowi. Słusznie zatem organy nie przeprowadziły badania w zakresie ziszczenia się przesłanek wskazanych w art. 2 ustawy przez samego skarżącego, bo dla wyniku sprawy pozostawało to bezprzedmiotowe." – str. 5 uzasadnienia wyroku. Ze stanowiska tego wynika bowiem, że w ocenie Sądu art. 2 ustawy zabużańskiej wyklucza uzyskanie prawa do rekompensaty osób, które po opuszczeniu terytorium byłej RP, a przed zawarciem umów republikańskich i zakończeniem II wojny światowej, stały się właścicielami nieruchomości pozostawionych z przyczyn wymienionych w art. 1 tej ustawy i będąc już właścicielami nie mogły do nich powrócić z przyczyn wskazanych w art. 1, podczas gdy takiego warunku ustawodawca nie wyartykułował ani w tym, ani w innym przepisie. 3. art. 2 pkt 1 in fine ustawy zabużańskiej przez błędną jego wykładnię, wyrażającą się w przyjęciu, iż użyte przez ustawodawcę po nowelizacji tego przepisu w 2013 r. sformułowanie "opuścił byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1, lub z tych przyczyn nie mógł na nie powrócić" jest tożsame znaczeniowo ze stwierdzeniem: "jednocześnie opuścił to miejsce z przyczyn określonych w art. 1 ustawy i nie mógł z tych samych powodów do niego wrócić" – str. 3 uzasadnienia wyroku – podczas gdy ustawodawca w żadnym przepisie takich uwarunkowań nie wprowadził. 4. art. 2 pkt 1 lit. a) ustawy zabużańskiej w związku z art. 3 ust. 2 zd. 1 ustawy z dnia 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych (Dz. U. Nr 101, poz. 580), poprzez niewłaściwe zastosowanie wyrażające się pominięciem (niezastosowaniem) tego ostatniego przepisu, który obowiązywał do 31 grudnia 1965 r. i stanowił, że: "Mężatka sądownie nie rozłączona idzie co do miejsca zamieszkania za mężem; nieletnie lub niewłasnowolne dzieci ślubne, uprawnione (legitymowane) i przysposobione (adoptowane) idą za ojcem, nieślubne – za matką" z czego wynika, że pomimo zabrania Skarżącego w okolicach września 1939 r. (jako kilkumiesięcznego dziecka) przez babkę i mamkę do K., wciąż miał on stałe miejsce zamieszkania we L., gdzie cały czas (okoliczność bezsporna i potwierdzona dokumentami urzędowymi – vide akt zgonu ojca skarżącego k. 37 akt adm. i matki skarżącego k. 20 akt. adm.) mieszkali jego rodzice. 5. art. 2 pkt 1 lit. b) ustawy zabużańskiej w związku z art. 24 §§ 1 i 2 Kodeksu Postępowania Cywilnego (Dz. U. z 1932 r. Nr 112, poz. 934), poprzez niewłaściwe zastosowanie wyrażające się pominięciem (niezastosowaniem) tego ostatniego przepisu, który obowiązywał do dnia 31 grudnia 1965 r. i stanowił, że: – "Powództwo wytacza się przed sąd pierwszej instancji, w którego okręgu pozwany ma zamieszkanie. Miejscem zamieszkania jest miejscowość, w której pozwany przebywa z zamiarem stałego pobytu". – "Jeżeli pozwany ma zamieszkanie w kilku miejscach, powód może wytoczyć powództwo według któregokolwiek z tych miejsc". z czego wynika, że w dniu 1 września 1939 r. obywatel polski mógł mieć więcej niż jedno miejsce zamieszkania, a co dotyczyło tak byłego dzisiaj terytorium II Rzeczypospolitej, jak i tego terytorium II Rzeczypospolitej, które również obecnie jest terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. 6. art. 2 pkt 1 lit. c) ustawy zabużańskiej w związku z § 3 ust. 4 i 5 oraz § 10 ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 23 maja 1934 r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu co do § 2 ust. 3-5, z Ministrem Spraw Wojskowych co do §§ 20, 21, 22, 24 ust. 3, § 49 ust. 1 i 2, § 55 i § 56 oraz z Ministrem Spraw Zagranicznych co do § 18 ust. 1 i 2, § 51 i § 55, o meldunkach i księgach ludności (Dz. U. Nr 54 poz. 489), zwane dalej "rozporządzeniem meldunkowym", poprzez niewłaściwe zastosowanie wyrażające się pominięciem (nieuwzględnieniem) ww. przepisów tego rozporządzenia w sprawie niniejszej i przyjęcie sprzecznie z art. 76 § 1 i 2 K.p.a., że wypisy z aktów notarialnych zawierających pełnomocnictwa oraz sporządzone po niemiecku w dniu 3 stycznia 1943 r. (k. 172 akt adm.), czyli ok. 2,5 roku po śmierci dokonane przez parafię bez wątpienia niewłaściwą dla miejsca zamieszkania zmarłego poświadczenie za zgodność z oryginałem jakiegoś aktu zgonu (a więc nie przez organ państwowy właściwy rzeczowo i miejscowo do potwierdzania miejsca zamieszkania), czy też sporządzony na podstawie zawiadomienia Starostwa Grodzkiego w L. z dnia 21 grudnia 1943 r. kolejny akt zgonu (k. 391 akt adm.) – są dowodem z dokumentu urzędowego na okoliczność miejsca zamieszkania (str. 6 i nast. uzasadnienia wyroku), podczas gdy ww. przepisy rozporządzenia meldunkowego w sposób jasny i jednoznaczny określają, które organy, w jakich sytuacjach i w jakiej formie wydają jakie dokumenty urzędowe stwierdzające miejsce zamieszkania danej osoby. 7. art. 2 pkt 1 lit. c) ustawy zabużańskiej w związku z § 3 ust. 2 i 3, § 4 ust. 1 i 2, § 5 lit. "e" oraz "i", a także § 7-9 rozporządzenia meldunkowego, poprzez niewłaściwe zastosowanie wyrażające się pominięciem (nie zastosowaniem) ww. przepisów tego rozporządzenia w sprawie niniejszej, a co wyraża się w tym, że: – Z.C. zajmował własne mieszkanie we L. w związku z podjęciem pracy urzędniczej w tym mieście (§ 3 ust. 1 i 2, § 4 ust. 1, § 7); – przewieziony przez babkę i mamkę do K. Skarżący, który w owym czasie był niemowlęciem, nie miał zamiaru obrania sobie w tym mieście miejsca zamieszkania (§ 3 ust. 3, § 4 ust. 2, § 5 lit. "e" oraz "i", § 8 i § 9). B. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. 8. art. 133 § 1 zd. 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: P.p.s.a.) poprzez zignorowanie zawartości akt administracyjnych przy wydawaniu rozstrzygnięcia, a w szczególności: a) pisma Skarżącego z 5 maja 2006 r. (k. 58 akt adm.), w którym Skarżący, niecałe pół roku od złożenia wniosku, odnośnie praw własności do mienia zabużańskiego wprost stwierdza i podkreśla: "Nabyłem je jako dziecko, w chwili śmierci obojga i z tymi prawami, jako spadkobierca, osiedliłem się w PRL" i w to miejsce przyjęcie, że "Zarzut, że to skarżący jest pierwotnym uprawnionym został dobitnie wyartykułowany dopiero po wielu latach postępowania, ..." – str. 4 uzasadnienia wyroku; b) tego, że również od chwili przystąpienia do postępowania administracyjnego w charakterze pełnomocnika p. S.Z., tj. od dnia 17 stycznia 2013 r. (data wpływu pisma pełnomocnika Skarżącego – k. 243 akt adm.) wskazane wyżej stanowisko zostało podtrzymane, z wyraźnym wskazaniem (k. 240 akt adm.), że Skarżący już sam (w tej części nieruchomości, która w dniu 1 września 1939 r. stanowiła współwłasność jego wuja Z.C.), jako osoba zamieszkała w dniu 1 września 1939 r. we L. i jako jej współwłaściciel od dnia 15 sierpnia 1940 r. (w części należącej wcześniej do swojego wuja) tj. od chwili śmieci swojego wuja, spełnia ustawowe przesłanki dla potwierdzenia prawa do rekompensaty; c) stanowiska tego pełnomocnika, zajmowanego w toku postępowania, w szczególności w kontekście dokonanej z dniem 1 maja 2014 r. nowelizacji art. 2 pkt 1 ustawy zabużańskiej w wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23 października 2012 r. w sprawie SK 11/12 (Dz.U. z 2012 r., poz. 1195) tj. stanowiska zawartego m.in. na 2 stronie pisma z dnia 3.06.2014 r. (k. 276 akt adm), w którym, niewiele ponad 3 miesiące po wejściu w życie nowelizacji ustawy, pełnomocnik zwraca Organowi uwagę, że znajdujemy się już w innym stanie prawnym. Również w Odwołaniu z dnia 12 lutego 2016 r. (k. 357 akt adm.) od decyzji organu I instancji wprost wskazano (k. 356 akapit 3 akt. adm,), że organ I instancji pominął, iż zgodnie ze znowelizowaną i obowiązującą już w dniu wydania decyzji ustawą zabużańską prawo do rekompensaty przysługuje nie tylko temu właścicielowi, który opuścił nieruchomość w związku z wojną rozpoczętą we wrześniu 1939 r., ale również temu właścicielowi, który z tych przyczyn nie mógł do niej powrócić. Co więcej, organ II instancji uchylając w wyniku wniesionego odwołania decyzję Wojewody z 20 stycznia 2016 r. własną (ostateczną i prawomocną) decyzją z 20 kwietnia 2016 r. (k. 356 akt adm.) w istocie uznał rację Skarżącego wyraźnie stwierdzając, że ustawa nie wymaga legitymowania się przez osobę uprawnioną prawem własności na dzień 1 września 1939 r. i przytoczył na poparcie tego poglądu orzecznictwo NSA oraz odniósł się do skutków nowelizacji ustawy (str. 9 decyzji, od przedostatniego akapitu i strony następne – k. 361 i następne akt adm.). 9. art. 134 § 1 P.p.s.a. poprzez brak merytorycznego rozpoznania zarzutów skargi i jej uzupełnienia, a w szczególności podnoszonej przez stronę skarżącą kwestii nie zastosowania przez organy administracji art. 2 pkt 1 lit. c) ustawy zabużańskiej, nie tylko w kontekście ustalenia miejsca zamieszkania Skarżącego, ale również jego wuja. 10. art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez brak wskazania, na czym, a w szczególności na podstawie jakich dowodów, Wojewódzki Sąd Administracyjny oparł swoje ustalenia, takie jak np. – wspomniana już wyżej okoliczność, jakoby "Zarzut, że to skarżący jest pierwotnym uprawnionym został dobitnie wyartykułowany dopiero po wielu latach postępowania, tj. dopiero wówczas, co słusznie podniósł na rozprawie pełnomocnik organu, gdy z coraz większej liczby dokumentów wynikało, iż poprzednik skarżącego bez wątpienia jako główne miejsce swojego zamieszkania wskazywał W. ul. [...], a nie L." – str. 4 uzasadnienia wyroku. – "Ostatecznie pozostałe dowody zgromadzone w toku postępowania umożliwiły odtworzenie spójnej wersji wydarzeń, z której wynika, że miejscem zamieszkania wuja skarżącego w dniu 01 września 1939 r. nie było terytorium byłej RP, lecz W." – str. 7 uzasadnienia wyroku – czyli z jakich "pozostałych" dowodów (w szczególności tych "bezpośrednich") ma w ocenie Sądu wynikać, jakoby po dniu 31 maja 1939 r. do jesieni 1939 r., a w szczególności w dniu 1 września 1939 r. miejscem zamieszkania Z.C. było miasto W. – "W toku postępowania administracyjnego, skarżący – podczas obydwu przesłuchań oraz w piśmie procesowym jego pełnomocnika z dnia 12.01.2013 r. wskazywał, że opuścił L. albo we wrześniu 1939 r. albo chwilę przed wybuchem wojny" (str. 4 uzasadnienia wyroku), podczas gdy Skarżący nigdy nie wskazywał, że opuścił L. chwilę przed wybuchem wojny. Jedynie bowiem stwierdził on: • "Ja, moja babcia i niania M.K. 3 września 1939 r. w czasie bombardowań opuściliśmy L. i udaliśmy się do K., gdzie dotarliśmy po ok. trzech tygodniach" – zeznanie z 2010 r., k. 155v akt adm.; • "Pod koniec września opuściłem L. udając się do K..." naj-wyraźniej myląc (miał już 78 lat) chwilę opuszczenia L. z momentem przybycia do K. – zeznanie z 2017 r. k. 374 akt adm. Natomiast jest faktem, iż to nie Skarżący, ale jego pełnomocnik w swoim piśmie procesowym z 12 stycznia 2013 r. wskazał, że także wywiezienie Skarżącego tuż przed samym wybuchem wojny również należałoby kwalifikować jako sytuację osób, "które na skutek innych okoliczności związanych z wojną rozpoczętą w 1939 r., były zmuszone opuścić byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej" (art. 1 ust. 2 ustawy zabużańskiej) – k. 240 akt adm. – "Ostatecznie pozostałe dowody zgromadzone w toku postępowania umożliwiły odtworzenie spójnej wersji wydarzeń, z której wynika, że miejscem zamieszkania wuja skarżącego w dniu 01 września 1939 r. nie było terytorium byłej RP, lecz W." – str. 7 uzasadnienia wyroku – przy czym Sąd nie tylko iż nie podaje o jakie (w tym "bezpośrednie") dowody się opiera, ale również nie precyzuje, co ma się składać na ową "spójną wersję wydarzeń". – Wystosowane pod adresem Skarżącego stwierdzenie, że "Nie sposób bowiem przyjąć aby osoba z wyższym wykształceniem pochodząca z ziemiańskiej rodziny nie znała nazwiska swoich przodków w tym w szczególności rodowego nazwiska matki i jej brata, i w pismach kierowanych do organów państwa jedynie "omyłkowo" tym samym nazwiskiem rodowym (i imieniem) mieniła rodzinę żony wuja – w tym jej ojca jako Z.W." – str. 8 uzasadnienia wyroku – przy czym wiadomo jest, że w wieku 2,5 roku (formalnie 8 lat) Skarżący stał się sierotą, a jedyną osobą bliską była babka, co do której w ogóle nie wiadomo czy i co mu przekazywała o wybitej w czasie wojny rodzinie. Trzeba bowiem pamiętać, że przecież były to czasy dyktatury proletariatu, który "ogranicza, wypiera i likwiduje klasy społeczne, żyjące z wyzysku robotników i chłopów" (art. 3 pkt 4 Konstytucji z 1952 r.), a do takiej klasy społecznej przede wszystkim zaliczane było ziemiaństwo. Ponadto Skarżący – czyli ta "osoba z wyższym wykształceniem pochodząca z ziemiańskiej rodziny" — nic takiego nie pisał w swoich pismach. Natomiast to jego pełnomocnik, a nie Skarżący, w odwołaniu z dnia 12 lutego 2018 r. napisał: "I tu warto zauważyć, iż Z.C. oraz W. hr. Z. to dwie różne osoby. Hr. Z.W. był prawdopodobnie ojcem żony Z.C., K.W." (k. 436 akt adm.), co było bardzo prawdopodobne (co do zasady), gdyż mamy do czynienia z dwoma różnymi w czasach II Rzeczypospolitej oznaczeniami jakiejś osoby, bądź różnych osób. Ponadto w sprawie niniejszej, w ramach wyjaśnienia podstawy prawnej, szczególnie istotne było wyjaśnienie przez Sąd tego, kiedy – czyli w którym momencie w świetle art. 2 pkt 1 lit. a-c ustawy zabużańskiej – doszło do opuszczenia przez Skarżącego b. terytorium Rzeczypospolitej i przedmiotowej nieruchomości. Nieruchomości, która zgodnie z art. 3 ust. 2 zd. 1 ustawy z dnia 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych była od chwili urodzenia jego stałym miejscem zamieszkania. Tego jednak Sąd ani organy administracji nie uczyniły. 11. art. 7 i art. 8 ust. 2 Konstytucji (ew.) w zw. z art. 100 § 2 zd. 1 P.p.s.a. poprzez zastosowanie do sprawy niniejszej nieznanej zarówno P.p.s.a. jak i K.p.a. instytucji "notatki służbowej" – k. 38 akt sądowoadministracyjnych – natomiast jeśli miała to być notatka urzędowa określona w art. 100 § 2 zd. 1 P.p.s.a., to nie sposób doszukać się jej związku z przedmiotowym przepisem, skoro została ona sporządzona po wydaniu wyroku, a nawet dwa tygodnie już po sporządzeniu jego uzasadnienia (vide art. 141 § 1 P.p.s.a.), zaś przepis ten stanowi: Z posiedzenia niejawnego sporządza się notatkę urzędową, jeżeli nie wydano orzeczenia. Ponadto z samej treści tej notatki wynika, że nie jest to odzwierciedlenie jakiegokolwiek posiedzenia w sprawie (które musiałoby odbyć się miesiąc po jej zamknięciu), ale własna i osobista refleksja sędziego sprawozdawcy, którą – bez odwołania się do konkretów – postanowił podzielić się ze Stronami, a przede wszystkim z Sądem odwoławczym, poprzez zamieszczenie jej w aktach. Pełna treść tej refleksji została bowiem sformułowana następująco: "Podczas rozpoznawania niniejszej sprawy powzięłam podejrzenie o możliwości popełnienia przez skarżącego Z.H. przestępstwa z art. 233 kk. Z uwagi na brzmienie art. 233 kk sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 11 marca 2016 r. o zmianie ustawy kodeks postępowania karnego i niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2016 r, poz. 437), która weszła w życie z dniem 1 kwietnia 2016 r. w zw. z art. 101 § 1 pkt 4 kk odstąpiłam od złożenia zawiadomienia do prokuratury wobec upływu terminu przedawnienia". 12. art. 4 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo ustroju sądów administracyjnych (P.u.s.a.) w zw. art. 45 ust. 1 i art. 8 ust. 2 Konstytucji RP, poprzez naruszenie prawa do sprawiedliwego rozpoznania sprawy przez bezstronny Sąd, albowiem przypisywanie Skarżącemu wypowiedzi, których z jego strony nie było, podniesiony wyżej brak wskazania części dowodów, na podstawie których Sąd poczynił istotne ustalenia – w tym te dalej idące niż ustalenia organów, jak np. "ujawnienie" popełnienia przestępstwa przez Skarżącego – przy jednoczesnej wyłącznie niekorzystnej dla Skarżącego interpretacji innych dowodów, używanie w uzasadnieniu wyroku (str. 8) sformułowań w rodzaju: "Skala konsekwentnej manipulacji skarżącego artykułowanej przez wiele lat w kolejnych pismach kierowanych do organów..." czy też osobiste "wycieczki": "Nie sposób bowiem przyjąć aby osoba z wyższym wykształceniem pochodząca z ziemiańskiej rodziny...", jednoznacznie wskazują na zdecydowanie negatywne nastawienie Sądu do Skarżącego, a ściślej mówiąc, tego członka składu orzekającego, który był sprawozdawcą i pisał uzasadnienie wyroku – § 55 ust. 1 Regulaminu urzędowania wojewódzkich sądów administracyjnych. Innym przykładem stosowania wyłącznie niekorzystnej dla Skarżącego interpretacji zachodzących w sprawie okoliczności jest np. następujące stanowisko zawarte na str. 7 uzasadnienia wyroku: "Ponadto we wniosku o stwierdzenie nabycia spadku po wuju skarżący oświadczył, że Z.C. nie miał bliższej rodziny choć w świetle okoliczności sprawy nie budzi wątpliwości iż był żonaty z K.W. (k. 174 akt adm). [...] Dość przypomnieć, że w innym miejscu, w sprawie spadkowej po wuju, skarżący podnosił, że spadkodawca nie miał rodziny... " Tymczasem, jak to wynika z postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku – co jest niesporne i do czego przecież Sąd sam nawiązuje – Skarżący jest spadkobiercą ustawowym (k. 15 akt adm.) jako siostrzeniec zmarłego, a to wszak wprost wskazuje na brak bliższej rodziny. Gdyby bowiem takowa była, to z mocy ustawy ona, a nie siostrzeniec, dziedziczyłaby po Z.C. Jednocześnie brak jest uzasadnienia Sądu co do tego, jakich bliskich członków rodziny spadkodawcy (w szczególności z chwili śmierci) ma na myśli i czy jego żona w tym czasie żyła oraz jaki stan wiedzy w tym przedmiocie miał Skarżący. Wcześniej Sąd wskazuje też (str. 7 uzasadnienia wyroku) na zeznania Skarżącego złożone do sprawy II Ns 375/07... "Nie sposób też pominąć, iż brak wiarygodności w zeznaniach skarżącego został dostrzeżony i wyartykułowany przez Sąd powszechny w uzasadnieniu postanowienia w sprawie lI Ns 375/07 (k. 290 i n) dotyczącego zmiany postanowienia o uznaniu za zmarłą i sprostowanie aktu zgonu matki skarżącego." a co może uzasadniać końcową konkluzję Sądu o rzekomej "konsekwentnej manipulacji" i popełnieniu przestępstwa przez Skarżącego. Tymczasem rzeczywiste stanowisko Sądu Rejonowego zostało wyartykułowane następująco (k. 287 akt. adm.): "...bowiem brak znajomości języków w których zostały sporządzone dokumenty nie gwarantuje, że wnioskodawca, nawet bez złej wiary, nie podał ich rzeczywistej treści, mógł bowiem nie zrozumieć wszystkich zapisów w nich zawartych." Natomiast szczególnie dobitnym dowodem tendencyjnego podejścia jest ww. "notatka urzędowa" (k. 38 akt sądowych), która nie ma żadnego uzasadnienia tak merytorycznego, jak i prawnego, albowiem: – Przede wszystkim nie wiadomo, na czym konkretnie miałoby polegać zarzucone Skarżącemu przestępstwo. Nie wiadomo, czy chodzi o któreś z jego zeznań (a jeżeli tak, to o które?), czy o oświadczenie z dnia 12 grudnia 2005 r. (k. 8 akt adm.), czy też może o któreś (które?) z pism składanych w toku postępowania, a przede wszystkim, jakiej konkretnie wypowiedzi postawiony zarzut popełnienia przestępstwa miałby dotyczyć. – Skoro nie wiadomo, jakiej wypowiedzi zarzut popełnienia przestępstwa dotyczy, to również nie wiadomo, czy została spełniona podstawowa przesłanka zarzuconego czynu zabronionego, a mianowicie czy Skarżący został uprzedzony o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. – Jeśli zaś sporządzenie owej notatki miałoby być realizacją bezwzględnego obowiązku z art. 304 § 2 Kodeksu postępowania karnego (K.p.k.) to obowiązek ten: • dotyczy dowiedzenia się o już popełnionym przestępstwie, a nie o subiektywnym powzięciu podejrzenia o samej możliwości popełnienia danego przestępstwa; • jako bezwzględny obowiązek złożenia stosownego zawiadomienia nie jest on uzależniony od dokonania przez podmiot zobowiązany prawno-karnej oceny co do tego, czy doszło do przedawnienia, gdyż jest to domena organów ścigania i sądów karnych, a nie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego; • dotyczy wszystkich przestępstw zaistniałych w danej sytuacji (w danym stanie faktycznym), a zatem – w realiach sprawy niniejszej – również przestępstwa z art. 231 kk pracowników organów administracji, którzy –wbrew art. 304 § 2 K.p.k. – nie złożyli w stosownym czasie odpowiednich zawiadomień, przez co dopuścili do przedawnienia czynu, jaki sędzia sprawozdawca w sprawie niniejszej zarzuca Skarżącemu; tym bardziej, że w stosunku do tych przestępstw (przynajmniej w znacznej części) jeszcze nie upłynął okres przedawnienia. Podnosząc powyższe zarzuty, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz rozpoznanie sprawy i uchylenie zaskarżonej decyzji. Ponadto wniesiono o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od skarżącego na rzecz organu kosztów postępowania według norm prawem przepisanych. Na rozprawie z 18 stycznia 2022 r. Naczelny Sąd Administracyjny zawiesił postępowanie w sprawie do czasu rozpoznania sprawy zawisłej przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie o sygn. akt SK 102/20. Postanowieniem z 20 października 2025 r. Naczelny Sąd Administracyjny podjął zawieszone postępowanie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2026 r., poz. 143 ze zm.; dalej jako "p.p.s.a."), a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą omawiany środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 tej ustawy, a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą kasacyjnie naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego czy też procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony skarżącej kasacyjnie do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa zostały przez sąd naruszone zaskarżanym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być prawidłowa wykładnia lub właściwe zastosowanie. Przez przytoczenie podstawy kasacyjnej należy rozumieć podanie konkretnego przepisu (konkretnej jednostki redakcyjnej określonego aktu prawnego), który zdaniem strony został naruszony przez sąd I instancji (por. postanowienia NSA z: 8 marca 2004 r., sygn. akt FSK 41/04; 1 września 2004 r., sygn. akt FSK 161/04; 24 maja 2005 r., sygn. akt FSK 2302/04). Należy podkreślić, że trzeba wskazać indywidualne uzasadnienie dla każdego zarzutu formułowanego wobec każdego z tych przepisów, który w ocenie kasatora naruszył sąd pierwszej instancji (wyrok NSA z 8 maja 2018 r., sygn. akt II GSK 289/18). W świetle art. 174 p.p.s.a. wskazanie szeregu przepisów prawnych, których naruszenia miał dopuścić się sąd pierwszej instancji, nie wskazując konkretnie, na czym polega naruszenie każdego z nich, jest nieprawidłowe. Pogląd ten wielokrotnie już wyraził Naczelny Sąd Administracyjny (por. np. wyrok NSA z 19 grudnia 2014 r., II FSK 2957/12 i powołane tam orzecznictwo). Obowiązek wskazania w skardze kasacyjnej naruszonych przepisów oczywiście nie wyłącza możliwości objęcia jednym zarzutem kilku przepisów. Takie wyliczenie musi jednak być połączone z wykazaniem, że wymienione przepisy tworzą normę zachowania, której naruszenie jest zarzucane sądowi pierwszej instancji. Przyjmowane w doktrynie i orzecznictwie rozróżnienie między przepisem i normą prawną każe uznać taką praktykę za dopuszczalną, wymienione przepisy muszą jednak pozostawać ze sobą właśnie w takim związku normatywnym, a jego wykazanie obciąża sporządzającego skargę kasacyjną, który powinien przedstawić treść naruszonej normy, czyli wskazać, jaka reguła zachowania ustanowiona tymi przepisami została naruszona. Zarzut pozbawiony takiego sprecyzowania nie poddaje się rozpoznaniu, albowiem Naczelny Sąd Administracyjny nie może samodzielnie budować zarzutów, a taki byłby skutek ustalania przez Sąd Kasacyjny we własnym zakresie treści normy prawnej objętej zarzutem. Skarga kasacyjna powinna zawierać stosownie do art. 176 § 1 pkt 2 i art. 174 p.p.s.a. nie tylko przytoczenie podstaw kasacyjnych, ale i ich uzasadnienie. Mimo że przepisy p.p.s.a. nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej, to należy przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionych podstaw kasacyjnych, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonych podstaw kasacyjnych. Ponadto dla spełnienia wymogu z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie wystarczy przytoczenie w petitum skargi kasacyjnej formuły o naruszeniu przepisów postępowania mającym wpływ na wynik sprawy, lecz konieczne jest wykazanie, który przepis postępowania został naruszony, w jaki sposób oraz wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. O skuteczności zarzutów postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną, określoną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy przez to rozumieć wykazanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym orzeczeniem sądu administracyjnego, który to związek przyczynowy mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wnoszący skargę kasacyjną jest więc obowiązany uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, iż miały wpływ na treść kwestionowanego orzeczenia, ponieważ gdyby do tych uchybień nie doszło, wyrok sądu administracyjnego mógłby być inny (zob. np. wyrok NSA z 5 listopada 2019 r., II FSK 3864/17). Kwalifikowane wymogi formalne skargi kasacyjnej, unormowane w art. 174 - art. 176 p.p.s.a., wiążą się z tym, że ten środek zaskarżenia nie tylko inicjuje postępowanie przed sądem administracyjnym drugiej instancji, ale także wyznacza jego merytoryczny zakres. Naczelny Sąd Administracyjny związany jest granicami skargi kasacyjnej i nie może zastępować strony w wyrażaniu, precyzowaniu, czy też uzasadnianiu jej zarzutów. Zarzuty, jak i ich uzasadnienie, powinny być ujęte ściśle i zrozumiale, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę wymóg sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika (art. 175 p.p.s.a.). Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 1 marca 2017 r., sygn. akt II FSK 3133/16, "w przypadku skargi kasacyjnej – będącej kwalifikowanym środkiem zaskarżenia – czytelność sformułowanego w niej komunikatu jest o tyle istotna, że ustawa wiąże powstanie określonych skutków procesowych nie tylko z samym faktem wniesienia tego pisma (jak w przypadku skargi czy zażalenia), ale także z jego treścią. Określenie podstaw zaskarżenia, wymienionych w art. 174 p.p.s.a., sprecyzowanie zarzutów skargi kasacyjnej oraz ich uzasadnienie w drodze racjonalnej argumentacji prawniczej, determinuje bowiem zakres zaskarżenia w postępowaniu kasacyjnym, co w konsekwencji wpływa na zakres kognicji Naczelnego Sądu Administracyjnego". Pominięcie określonych zagadnień w skardze kasacyjnej lub odniesienie się do nich w sposób pobieżny skutkuje brakiem możliwości zakwestionowania przez Naczelny Sąd Administracyjny stanowiska wyrażonego w ich zakresie przez wojewódzki sąd administracyjny czy działające w sprawie organy administracji. Naczelny Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do uzupełniania, czy innego korygowania wadliwie postawionych zarzutów kasacyjnych. Nie może też samodzielnie ustalać podstaw, kierunków, jak i zakresu zaskarżenia. Wprawdzie wadliwość w sformułowaniu zarzutów nie musi jednocześnie uniemożliwiać rozpoznania skargi kasacyjnej i Naczelny Sąd Administracyjny może zbadać jej podstawy (zob. uchwała pełnego składu NSA z 26 października 2009 r. sygn. I OPS 10/09), jednakże może w znacznym stopniu ograniczyć kontrolę Sądu. Poczynienie powyższych uwag na temat wymogów, jakie powinna spełniać skarga kasacyjna, było konieczne ze względu na to, że oceniana skarga kasacyjna w znacznej mierze ich nie spełnia. Należy stwierdzić, że uzasadnienie skargi kasacyjnej zajmuje strony od 9 do 12 i zostało podzielone na dwie części o następujących tytułach: Wpływ uchybień procesowych na wynik postępowania (strony 9-11) oraz Uzasadnienie (dalsze) (strony 11-12). Przedstawiony w nich wywód nie zawiera argumentacji prawniczej pozwalającej na ustalenie zasadności wszystkich zarzutów. Nie wynika z niego, jaka powinna być prawidłowa wykładnia i zastosowanie przepisów, których naruszenie jest zarzucane Sądowi I instancji. Kasator zarzucając naruszenie grupy przepisów nie wykazuje, że wskazane przepisy pozostają ze sobą w związku normatywnym i tworzą pewną normę zachowania, której naruszenie jest zarzucane. Wadliwości skargi kasacyjnej nie uniemożliwiają jej rozpatrzenia, jednakże ograniczają zakres i efektywność kontroli zaskarżonego wyroku. Biorąc pod uwagę tak uregulowany zakres kontroli instancyjnej sprawowanej przez Naczelny Sąd Administracyjny oraz ograniczenia wynikające z wadliwej konstrukcji ocenianej skargi kasacyjnej, należy stwierdzić, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie jest zasadność odmowy potwierdzenia skarżącemu prawa do rekompensaty za tzw. mienie zabużańskie, to jest prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez Z.C. nieruchomości, której był współwłaścicielem w jednej drugiej części, położonej przy ul. [...] we L., poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd I instancji uznał, że słusznie organ odmówił potwierdzenia prawa do rekompensaty skarżącemu w części, którą wywodzi po zmarłym wuju. Sąd wskazał, że miejscem zamieszkania wuja skarżącego w dniu 1 września 1939 r. nie było terytorium byłej RP, lecz W. Oznacza to, że nie doszło do wypełnienia przez niego obligatoryjnych dla potwierdzenia prawa rekompensaty wymogów wskazanych w ustawie. Sąd I instancji zauważył również, że niemożliwe było ustalenie precyzyjnej daty oraz okoliczności opuszczenia L. tak przez samego skarżącego, jak i przez jego matkę. Oświadczenia składane przez skarżącego różniły się w tym zakresie na poszczególnych etapach postępowania. Urodzony w [...] r. skarżący raz wskazywał, że jako kilkumiesięczne dziecko pod opieką babci i opiekunki opuścił L. przed wybuchem wojny, chwilę po jej wybuchu albo w miesiącu wybuchu wojny. Dokładnej informacji co do daty i okoliczności opuszczenia L. przez skarżącego nie potrafili udzielić również przesłuchani w toku postępowania świadkowie. Nie zostały odnalezione również żadne dokumenty obejmujące ww. informacje. Wg oświadczenia opiekunki skarżącego i późniejszych dokumentów, w dacie wybuchu wojny i wiele lat później mieszkał on w K.1. Ze skargi kasacyjnej wynika, że jej autor oparł postawione w niej zarzuty na obydwu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a. Należy odnotować, że w skardze kasacyjnej nie sformułowano zarzutów naruszenia przepisów postępowania normujących postępowanie dowodowe. Zarzuty naruszenia prawa materialnego poprzez jego błędne zastosowanie są natomiast uzasadniane tym, że nie uwzględniono szeregu dowodów i okoliczności. W związku z powyższym należy przypomnieć, że próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd pierwszej instancji nie może skutecznie następować przez zarzut naruszenia prawa materialnego (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12; z 6 marca 2013 r., II GSK 2327/11). Zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wymaga wykazania, że w ustalonych okolicznościach faktycznych doszło do wadliwej kwalifikacji prawnej i stan faktyczny nie odpowiada hipotezie zastosowanej normy prawnej. Jak się wobec tego wskazuje w orzecznictwie, zarzut taki może odnieść skutek w sytuacji wykazania braku adekwatności pomiędzy niekwestionowanym stanem faktycznym, a zastosowanym przepisem (por. wyrok NSA z 13 lutego 2009 r., sygn. I OSK 414/08, wyrok NSA z 19 lutego 2009 r., sygn. II OSK 270/08). Tak więc ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie może być dokonywana wyłącznie na podstawie stanu faktycznego, którego ustalenia nie są kwestionowane lub nie zostały skutecznie podważone, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który sama strona skarżąca kasacyjnie uznaje za prawidłowy (por. wyroki NSA z: 18 maja 2022 r. sygn. II FSK 302/22, 30 października 2014 r., I GSK 186/13; 6 października 2016 r., II FSK 2724/14). Ustalenia faktyczne przyjęte przez organ i zaakceptowane przez Sąd I instancji nie zostały w skardze kasacyjnej skutecznie podważone. W konsekwencji oceniając zarzuty błędnego zastosowania przepisów prawa materialnego Sąd Kasacyjny musi brać pod uwagę stan faktyczny przyjęty przez Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku za podstawę orzekania. Zarzutem najdalej idącym jest zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez brak wskazania, na czym, a w szczególności na podstawie jakich dowodów, Sąd I instancji oparł swoje ustalenia. Należy przypomnieć, że przepis ten ma następujące brzmienie: "Uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania." W orzecznictwie przyjmuje się, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a., jeżeli nie wiadomo, jaki stan faktyczny Sąd I instancji przyjął, jako podstawę wyrokowania, a także w sytuacji, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może być podstawą uwzględnienia skargi kasacyjnej, gdy wada uzasadnienia nie pozwala na kontrolę instancyjną orzeczenia lub gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się, bowiem w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to, więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (zob. uchwała składu siedmiu sędziów NSA z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09, wyrok NSA z 12 października 2010 r. sygn. akt II OSK 1620/10 oraz wyrok NSA z 19 grudnia 2024 r., sygn. akt III OSK 2718/23). Uzasadnienie wyroku powinno być tak sporządzone, aby wynikało z niego, dlaczego sąd uznał zaskarżone orzeczenie za zgodne lub niezgodne z prawem, dlaczego nie stwierdził czy stwierdził w rozpatrywanej sprawie naruszenia przez organy administracji przepisów prawa materialnego, czy też przepisów procedury w stopniu, który mógłby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia (por. wyrok NSA z 4 stycznia 2011 r., sygn. akt II OSK 1985/09). W ocenie Sądu Kasacyjnego Sąd I instancji odniósł się do wszystkich kwestii istotnych z punktu widzenia merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy i wskazał powody, dla których uznał, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Treść uzasadnienia zaskarżonego w niniejszej sprawie czyni go więc w pełni poddającym się kontroli kasacyjnej i wprost wynika z niego rezultat i wnioski przeprowadzonej kontroli działalności administracji publicznej. Dodać także należy, że z art. 141 § 4 p.p.s.a. nie wynika dla sądu administracyjnego obowiązek szczegółowego omówienia w uzasadnieniu każdej okoliczności, czy każdego argumentu lub twierdzenia, jakie pojawiło się w badanej sprawie. Uzasadnienie wyroku ma być "zwięzłe", co należy rozumieć w ten sposób, że sąd administracyjny powinien się odnieść wyłącznie do kwestii istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy, aby nie czynić wywodu nadmiernie rozbudowanym, a przez to niejasnym (zob. wyrok NSA z 29 lutego 2008 r., sygn. akt II FSK 1801/06). Bez znaczenia dla oceny uzasadnienia zaskarżonego wyroku przez pryzmat art. 141 § 4 p.p.s.a. pozostaje natomiast argumentacja strony skarżącej kasacyjnie wskazująca na błędność ocen Sądu I instancji przedstawionych w uzasadnieniu. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 133 § 1 zd. 1 p.p.s.a. poprzez zignorowanie zawartości akt administracyjnych przy wydawaniu rozstrzygnięcia należy stwierdzić, że użyty w sformułowaniu omawianego zarzutu kasacyjnego zwrot "w szczególności", jest semantycznie pusty. Naczelny Sąd Administracyjny bada podstawy skargi kasacyjnej jedynie w zakresie przepisów wyraźnie powołanych. Użycie tego zwrotu nie pozwala także na kontrolę kasacyjną szerszą, niż z punktu widzenia powołanego przepisu oraz wskazanego sposobu jego naruszenia (por. wyrok NSA z 27 kwietnia 2018 r., sygn. akt II OSK 2875/17). Ponadto sformułowanie w skardze kasacyjnej takiego zwrotu sugeruje, że Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu skargi kasacyjnej powinien objąć swą analizą również inne kwestie poza wprost wskazanymi przez stronę skarżącą kasacyjnie. Jest to jednak niedopuszczalne z uwagi na związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej oraz jej uzasadnieniem. Przepis art. 133 § 1 zd. 1 p.p.s.a. ma następujące brzmienie: "Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2." Orzekanie "na podstawie akt sprawy" oznacza, że sąd przy ocenie legalności zaskarżonej decyzji bierze pod uwagę okoliczności, które z akt tych wynikają i które legły u podstaw jej wydania. Naruszenie określonej w art. 133 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a. zasady orzekania na podstawie akt sprawy mogłoby stanowić podstawę kasacyjną np. w sytuacji oddalenia skargi mimo niekompletnych akt sprawy, pominięcia istotnej części tych akt, czy oparcia orzeczenia na własnych ustaleniach sądu, tzn. dowodach lub faktach nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy, o ile nie znajduje to umocowania w art. 106 § 3 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z 26 maja 2010 r. sygn. akt I FSK 497/09). Żadna z wyżej wymienionych sytuacji w tej sprawie nie zaistniała. Zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. nie może służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny przyjętego w sprawie stanu faktycznego ani zwalczaniu wniosków, jakie zostały wyprowadzone z materiału aktowego, o ile sąd nie wykroczył poza akta sprawy, czego w rozpoznawanej sprawie nie można Sądowi I instancji zarzucić. Zarzut naruszenia art. 133 § 1 zd. 1 p.p.s.a. należy zatem uznać za niezasadny. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez brak merytorycznego rozpoznania zarzutów skargi i jej uzupełnienia należy zauważyć, że również i ten zarzut został sformułowany z użyciem zwrotu "w szczególności". Przepis art. 134 § 1 p.p.s.a. ma następujące brzmienie: "Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a." Należy wskazać, że w ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można skutecznie kwestionować dokonanej przez sąd oceny ustalonego stanu faktycznego z punktu widzenia jego zgodności lub niezgodności z mającym zastosowanie w sprawie stanem prawnym, czy też prawidłowości dokonanej przez sąd oceny działań organu administracji publicznej pod kątem zachowania przepisów procedur obowiązujących ten organ (por. m.in. wyroki NSA z: 25 marca 2011 r., I FSK 1862/09; 11 kwietnia 2007 r., II OSK 610/06; 15 października 2015 r., I GSK 241/14). W ramach zarzutu naruszenia powyższego przepisu nie można podważać też prawidłowości zajętego stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów, ani prawidłowości oceny materiału dowodowego. Zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. należy zatem uznać za niezasadny. Zarzut naruszenia art. 7 i art. 8 ust. 2 Konstytucji (ew.) w zw. z art. 100 § 2 zd. 1 p.p.s.a. poprzez zastosowanie do sprawy niniejszej nieznanej zarówno p.p.s.a. jak i k.p.a. instytucji "notatki służbowej", nie został uzasadniony w sposób umożliwiający jego rozpoznanie. Autor skargi kasacyjnej nie zrekonstruował normy prawnej wynikającej ze wskazanych przepisów, a ponadto nie wskazał, w jaki sposób notatka służbowa sporządzona po wydaniu wyroku, a nawet dwa tygodnie już po sporządzeniu jego uzasadnienia mogła mieć wpływ na zaskarżony wyrok. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 4 P.u.s.a. w zw. art. 45 ust. 1 i art. 8 ust. 2 Konstytucji RP poprzez naruszenie prawa do sprawiedliwego rozpoznania sprawy przez bezstronny sąd, należy wskazać, że w skardze kasacyjnej nie zrekonstruowano treści normy wynikającej z ww. przepisów, co czyni niemożliwym rozpatrzenie tego zarzutu. Na marginesie należy wskazać, że strona skarżąca kasacyjnie upatruje naruszenia ww. przepisów w tym, że treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje na zdecydowanie negatywne nastawienie Sądu do Skarżącego, a ściślej mówiąc, tego członka składu orzekającego, który był sprawozdawcą i pisał uzasadnienie wyroku. W ocenie Sądu Kasacyjnego zarzut ten nie jest zasadny, skoro strona skarżąca kasacyjnie w toku postępowania przed Sądem I instancji nie zarzucała składowi orzekającemu lub sędziemu sprawozdawcy negatywnego nastawienia do skarżącego. Podniesienie takiej argumentacji dopiero w skardze kasacyjnej należy ocenić jako przejaw niezadowolenia z rozstrzygnięcia Sądu I instancji i polemikę z jego ocenami. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy przypomnieć treść przepisów, których naruszenia miał dopuścić się Sąd I instancji. Przepis art. 1 ustawy zabużańskiej ma następujące brzmienie: "1. Ustawa określa zasady realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej w wyniku wypędzenia z byłego terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub jego opuszczenia w związku z wojną rozpoczętą w 1939 r. dokonanego na podstawie: 1) układu z dnia 9 września 1944 r. pomiędzy Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego a Rządem Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Rad dotyczącego ewakuacji obywateli polskich z terytorium B.S.R.R. i ludności Białoruskiej z terytorium Polski, 2) układu z dnia 9 września 1944 r. pomiędzy Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego a Rządem Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Rad dotyczącego ewakuacji obywateli polskich z terytorium U.S.R.R. i ludności ukraińskiej z terytorium Polski, 3) układu z dnia 22 września 1944 r. pomiędzy Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego a Rządem Litewskiej Socjalistycznej Republiki Rad dotyczącego ewakuacji obywateli polskich z terytorium Litewskiej S.R.R. i ludności litewskiej z terytorium Polski, 4) umowy z dnia 6 lipca 1945 r. między Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej i Rządem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich o prawie zmiany obywatelstwa radzieckiego osób narodowości polskiej i żydowskiej, mieszkających w ZSRR i o ich ewakuacji do Polski i o prawie zmiany obywatelstwa polskiego osób narodowości rosyjskiej, ukraińskiej, białoruskiej, rusińskiej i litewskiej, mieszkających na terytorium Polski i o ich ewakuacji do ZSRR zwanego dalej »prawem do rekompensaty«. 1a. Prawo do rekompensaty przysługuje również osobom, które pozostawiły nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej w związku z umową pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o zamianie odcinków terytoriów państwowych z dnia 15 lutego 1951 r. 2. Przepisy ust. 1 stosuje się także do osób, które na skutek innych okoliczności związanych z wojną rozpoczętą w 1939 r., były zmuszone opuścić byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej." Przepis art. 2 ustawy zabużańskiej ma następujące brzmienie: "Prawo do rekompensaty przysługuje właścicielowi nieruchomości pozostawionych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli spełnia on łącznie następujące wymogi: 1) był w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim i miał miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu przepisów: a) art. 3 ustawy z dnia 2 sierpnia 1926 r. o prawie właściwym dla stosunków prywatnych wewnętrznych (Dz. U. poz. 580) lub b) art. 24 Kodeksu Postępowania Cywilnego (Dz. U. z 1932 r. poz. 934), lub c) § 3-10 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 23 maja 1934 r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu co do § 2 ust. 3-5, z Ministrem Spraw Wojskowych co do §§ 20, 21, 22, 24 ust. 3, § 49 ust. 1 i 2, § 55 i § 56 oraz z Ministrem Spraw Zagranicznych co do § 18 ust. 1 i 2, § 51 i § 55, o meldunkach i księgach ludności (Dz. U. poz. 489) - oraz opuścił byłe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1, lub z tych przyczyn nie mógł na nie powrócić; 2) posiada obywatelstwo polskie." Należy stwierdzić, że pomimo multiplikacji zarzutów naruszenia prawa materialnego strona skarżąca kasacyjnie zarzuca naruszenie art. 1 i art. 2 ustawy zabużańskiej poprzez ich błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie art. 2 pkt 1. Zarzuty te zostaną rozpatrzone łącznie. W ocenie Sądu Kasacyjnego nie powinno ulegać wątpliwości, że z art. 1 ustawy zabużańskiej wynika wprost, że prawo do rekompensaty przysługuje z tytułu: i) pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, ii) co było wynikiem wypędzenia z byłego terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub jego opuszczenia albo było skutkiem innych okoliczności, a ponadto iii) zdarzenia te miały miejsce w związku z wojną rozpoczętą w 1939 r. Skoro pozostawienie nieruchomości miało być związane z wojną rozpoczętą w 1939 r., to rozumując a contrario należy uznać, że prawo do rekompensaty nie przysługuje osobie, która wyzbyła się własności nieruchomości przed wybuchem wojny rozpoczętej w 1939 r. Osoba taka nie mogła bowiem pozostawić nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej w związku ze zdarzeniami, które miały miejsce po wybuchu wojny w 1939 r. Podobnie warunkiem koniecznym potwierdzenia prawa do rekompensaty jest ustalenie, że właściciel nieruchomości po wybuchu wojny rozpoczętej w 1939 r. miał miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu przepisów wskazanych w art. 2 ust. 1 ustawy zabużańskiej. Z przepisów tych wynika, że możliwe było posiadanie więcej, niż jednego miejsca zamieszkania. Ustalenie zatem, że dana osoba miała miejsce zamieszkania poza [...], nie wyklucza ustalenia, że osoba ta miała miejsce zamieszkania także na [...]. Sam fakt posiadania nieruchomości na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nie świadczy o tym, że stanowiła ona miejsce zamieszkania jej właściciela. Należy zauważyć, że opuszczenie byłego terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub niemożność powrotu na nie powinny wynikać z przyczyn, o których mowa w art. 1. Przyczyny te mogły się zaktualizować dopiero po wybuchu wojny w 1939 r. Należy przypomnieć, że przyczynami tymi są zarówno repatriacja na podstawie umów międzynarodowych wskazanych w art. 1 ust. 1 ustawy zabużańskiej, jak i inne okoliczności związane z wojną rozpoczętą w 1939 r. (art. 1 ust. 2) oraz zawarcie umowy pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o zamianie odcinków terytoriów państwowych z dnia 15 lutego 1951 r. (art. 1 ust. 1a). Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy należy w pierwszej kolejności przypomnieć, że Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że zeznania skarżącego były jedynym dowodem wskazującym na to, że miejscem zamieszkania Z.C. w dniu 1 września 1939 r. był L. Zdaniem Sądu I instancji zeznania te zostały prawidłowo ocenione przez organ jako niespójne z pozostałą częścią materiału dowodowego. Sąd Kasacyjny podziela tę ocenę. W ocenie Sądu Kasacyjnego istotne znaczenie ma zamiar Z.C. sprzedaży przedmiotowej nieruchomości, a dokładniej współwłasności w jednej drugiej części, położonej przy ul. [...] we L., czego dowodem jest akt notarialny z maja 1939 r. upoważniający do jej sprzedaży. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczącym prawa do rekompensaty za mienie zabużańskie przyjęto, że samo powzięcie takiego zamiaru stoi na przeszkodzie uznaniu, że właściciel nieruchomości położonej na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej miał zamiar dalszego zamieszkiwania w niej. Trafna jest zatem ocena, że Z.C. miał miejsce zamieszkania w W., a nie we L. Już z tego powodu nie można uznać, że może on zostać uznany za osobę, której przysługiwałoby prawo do rekompensaty za mienie zabużańskie. Tym samym skarżący nie może wywodzić, że przysługuje mu prawo do rekompensaty za mienie zabużańskie jako spadkobiercy Z.C. Należy również zauważyć, że skoro wujek skarżącego w maju 1939 r. udzielił upoważnienia do sprzedaży przedmiotowej nieruchomości, to uprawdopodabnia to ocenę organu, że do sprzedaży tej nieruchomości, a dokładniej udziału wujka skarżącego, mogło dojść przed wybuchem II wojny światowej. Nie ma przy tym dowodu na to, że Z.C. był współwłaścicielem tej nieruchomości w dniu 1 września 1939 r. Sąd I instancji wypowiedział się również co do możności uznania skarżącego za pierwotnie uprawnionego do prawa do rekompensaty za mienie zabużańskie i stwierdził, że niemożliwe było ustalenie precyzyjnej daty oraz okoliczności opuszczenia L. tak przez samego skarżącego, jak i przez jego matkę. Skarżący wskazywał mianowicie, że jako kilkumiesięczne dziecko pod opieką babci i opiekunki opuścił L. przed wybuchem wojny, chwilę po jej wybuchu albo w miesiącu wybuchu wojny. Świadkowie przesłuchani w toku postępowania również nie potrafili wskazać dokładnej daty i okoliczności opuszczenia L. przez skarżącego. Nie odnaleziono żadnych dokumentów pozwalających na dokonanie ustaleń w tym zakresie. Równocześnie wg oświadczenia opiekunki skarżącego i późniejszych dokumentów, skarżący w dacie wybuchu wojny i wiele lat później mieszkał w K.1. Zasadna jest zatem ocena, że skarżący nie wykazał, że zamieszkiwał we L. oraz że opuścił L. w następstwie zdarzeń, które miały miejsce w związku z wojną rozpoczętą w 1939 r. Wobec powyższego nie ma podstaw do zarzucania Sądowi I instancji, że naruszył art. 1 i art. 2 ustawy zabużańskiej poprzez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie akceptując stanowisko organu o braku podstaw do potwierdzenia prawa skarżącego jako spadkobiercy Z.C. do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez wujka skarżącego przedmiotowej nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. W ocenie Sądu Kasacyjnego nie ma również podstaw do zarzucania Sądowi I instancji, że naruszył ww. przepisy nie dopatrując się podstawy do potwierdzenia prawa skarżącego jako pierwotnego właściciela do rekompensaty z tytułu pozostawienia przedmiotowej nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Z tych wszystkich powodów Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 oraz art. 209 tej ustawy. Uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego zostało sporządzone z uwzględnieniem przepisu art. 193 in fine p.p.s.a., zgodnie z którym uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej.

Informacje o sprawie

Data wpływu
19 listopada 2019
Hasła tematyczne
Mienie zabużańskie
Skarżony organ
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji
Sędziowie
Anna Wesołowska Karol Kiczka /przewodniczący/ Piotr Przybysz /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny