Sygnatura
I OSK 1746/15
I OSK 1746/15 - Wyrok NSA z 2017-04-19
Wynik
Oddalono skargi kasacyjne
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 19 kwietnia 2017
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Monika Nowicka (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno Sędzia del. WSA Jerzy Bortkiewicz Protokolant st. inspektor sądowy Tomasz Zieliński po rozpoznaniu w dniu 19 kwietnia 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skarg kasacyjnych R. M. i E. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 stycznia 2015 r. sygn. akt I SA/Wa 1175/14 w sprawie ze skarg R. M. i E. M. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia odszkodowania za nieruchomość oddala skargi kasacyjne.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 12 stycznia 2015 r. (sygn. akt I SA/Wa 1175/14), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargi R. M. i E. M. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia odszkodowania za nieruchomość. Wyrok został wydany w oparciu o następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy: Decyzją z dnia [...] grudnia 2011 r. nr [...], Wojewoda [...] orzekł o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej – budowy drogi ekspresowej [...][...] odcinek [...], przebiegającej przez m. in. działki nr [...] o pow. 0,0656 ha oraz o nr [...] o pow. 0,2818 ha z obrębu [...] w gminie [...] w powiecie [...] (województwo [...]), stanowiące nieruchomość będącą współwłasnością E. i R. M., ujawnioną w księdze wieczystej nr [...]. Następnie, decyzją z dnia [...] lutego 2013 r. nr [...], ten sam organ – orzekając na podstawie art. 104 k.p.a. oraz art. 18 ust. 1 i 1e ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 193 poz. 1194 ze zm.), dalej: "specustawa drogowa" w zw. z art. 129 ust. 5 pkt 3, art. 130 ust. 2 i art. 132 ust. 1a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 ze zm.) dalej: "u.g.n." - ustalił na rzecz E. i R. M. odszkodowanie za opisaną na wstępie nieruchomość w wysokości 46 329,15 zł ( w tym wartość gruntu - 42.800 zł i wartość drzewostanu – 1.323 zł). Wysokość przyznanego stronom odszkodowania została oparta na wycenie, dokonanej przez rzeczoznawcę majątkowego w operacie szacunkowym, sporządzonym wg stanu nieruchomości istniejącego w dniu wydania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej ( art. 18 ust. 1 specustawy drogowej). Ustalając odszkodowanie w oparciu o operat szacunkowy, organ wskazał, że został on sporządzony zgodnie z przepisami ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzenia operatu szacunkowego, a także posiadał spójne i logiczne uzasadnienie przyjętej przez biegłego metody wyceny gruntu, co pozwalało na dokonanie weryfikacji prawidłowości przedstawionych w nim obliczeń. Organ podkreślił przy tym, że w omawianym przypadku zastosowano przepis art. 18 ust. 1e) pkt 3 specustawy drogowej, podwyższając należne stronom odszkodowanie o kwotę równą 5% ustalonej wartości nieruchomości. Od powyższej decyzji E. i R. M. wnieśli odwołanie, w którym zarzucili niedoszacowanie wartość drzewostanu (nieprawidłowe wykonanie szacunku brakarskiego, o który oparł się rzeczoznawca i niewłaściwą ocenę masy drzewa). Rozpoznając sprawę w trybie instancji odwoławczej, Minister Infrastruktury i Rozwoju, decyzją z dnia [...] stycznia 2014 r., utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...]. W uzasadnieniu stanowiska organ odwoławczy podniósł, że wycena drzewostanu została oparta na szacunku brakarskim, sporządzonym w dniu 31 stycznia 2012 r. i - za uzupełniającym wyjaśnieniem biegłego - podał, że w dacie wykonywania wyceny na nieruchomości trwały już roboty budowlane a rzeczonego drzewostanu już nie było. Poza tym wyjaśnił, że w stosunku do w/w szacunków brakarskich, nie zostały przedstawione żadne, miarodajne przeciwdowody, które wskazywałyby na błędne sporządzenie wyceny bowiem odwołujący się ograniczyli się tylko do złożenia fotografii drzew oraz sporządzenia własnych wyliczeń. Minister stwierdził również, że strona, w wypadku, gdy nie zgadzała się ze sporządzoną wyceną, powinna przedstawić kontropinię organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych. Na wyżej przedstawioną decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] stycznia 2014 r. E. M. i R. M. wnieśli skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w których zarzucili organowi naruszenie: art. 7, art. 77 § 1, 3 i 4, art. 80, art. 84 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 7, art. 154 ust. 1 i 157 ust. 1 u.g.n. Odpowiadając na skargę, Minister Infrastruktury i Rozwoju wnosił o jej oddalenie, podtrzymując w całości dotychczasowe stanowisko w sprawie. Postanowieniem z dnia 29 maja 2014 r. Sąd połączył obie skargi do łącznego rozpoznania i orzekania. Oddalając skargi – na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) dalej: "p.p.s.a." – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że nie zasługiwała ona na uwzględnienie. Na wstępie Sąd podkreślił, że w omawianej sytuacji kwestią sporną była jedynie wycena drzewostanu znajdującego się na działkach, które – z mocy prawa - stały się własnością Skarbu Państwa, przy czym – zdaniem Sądu – stanowisko zajęte przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju było w tym zakresie prawidłowe. Sąd wskazał w tym miejscu, że wyceniając powyższy drzewostan, rzeczoznawca majątkowy oparł się na sporządzonym w dniu 31 stycznia 2012 r. szacunku brakarskim, w którym wskazano gatunki drzew znajdujących się na działkach, ich przybliżony wiek, powierzchnię i zagęszczenie zalesienia oraz grubiznę użytkową. Z dołączonego zaś do akt fragmentu powyższego szacunku, (odnoszącego się m. in. do działek poprzednio należących do skarżących) wynikało, że zostały w nim wymienione takie dane jak: średnica drzew, ich gatunki oraz procentowy udział w całości stwierdzonego drzewostanu tj. zagęszczenie na powierzchni 100 mkw. Na działkach skarżących wyszczególniono: brzozę (20%), sosnę (20)% i olchę (60%). Wskazano ich wiek, określono też średnice dla każdego z ww. gatunków drzew. Sąd podkreślił w tym miejscu, że były to jedyne dane odnoszące się do drzewostanu, jakimi mógł dysponować - w dniu sporządzenia operatu - rzeczoznawca majątkowy. Jak wynikało natomiast z protokołu oględzin ww działek z dnia 9 października 2013 r., sporna nieruchomość była już zajęta pod plac budowy, a drzewa zostały wycięte. Sąd nadmienił, że w oględzinach uczestniczyli skarżący, ale odmówili podpisania protokołu (nie wskazano co było tego przyczyną). W związku z powyższym – zdaniem Sądu - nie można było czynić zarzutu rzeczoznawcy majątkowemu, że oparł się na danych, jakie zostały mu udostępnione. Odnosząc się natomiast do przedstawionych w toku postępowania administracyjnego przez strony czarnobiałych zdjęć oraz własnych wyliczeń, Sąd przyjął, że nie mogły one zostać uznane za miarodajne i obiektywne, na co słusznie zwrócił uwagę organ. Nie wiadomo bowiem – jak wywodził Sąd - kiedy i przez kogo ww. zdjęcia zostały wykonane, które partie drzewostanu prezentowały, ani nawet, czy sfotografowane drzewa pochodziły dokładnie z działek należących do skarżących. Zdjęcia te nie wskazywały też na konkretne (a kwestionowane przez skarżących ) średnice pni. Ponadto – w ocenie Sądu - przedłożone do akt szacunki brakarskie w żadnej mierze nie mogły stanowić o tendencyjności osób je sporządzających, gdyż w zależności od konkretnej działki, w tym działek sąsiadujących z nieruchomością skarżących – przedstawiały one różnorodne dane o rodzaju gatunków drzew, ich wieku czy zagęszczeniu. Wskazywały też na nieruchomości, z których drzewa zostały uprzednio wycięte. Szacunki te, przy każdej wyszczególnionej w tabeli działce, istotnie się przy tym różniły, co - w ocenie Sądu - wskazywało na rzetelne i rzeczowe ich sporządzenie. Sąd podkreślił również, że - według danych z ewidencji gruntów i budynków - wywłaszczone pod drogę działki skarżących stanowiły pastwiska V klasy i łąki IV klasy bez jakiejkolwiek wzmianki o użytku leśnym. Uwzględniając więc powyższe, Sąd doszedł do przekonania, że organy orzekające w sprawie, zlecając sporządzenie szacunków brakarskich oraz przeprowadzenie z udziałem biegłego rzeczoznawcy majątkowego oględzin ww działek - dopełniły niezbędnych czynności warunkujących poprawność przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego. Materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania administracyjnego został poddany prawidłowej ocenie i nie został przy tym skutecznie podważony przez skarżących. Z tego też powodu Sąd uznał, że w toku postępowania administracyjnego nie naruszono art. 7, 77 czy 80 k.p.a. Uzasadnienie decyzji spełniało przy tym rygory określone w art. 107 § 3 k.p.a. Niezasadny - w ocenie Sądu - był także zarzut, dotyczący braku skierowania operatu szacunkowego do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych celem oceny jego prawidłowości. Nie było bowiem podstaw do takiego działania ze strony organu. Organ dokonał bowiem oceny operatu, do której był uprawniony i - w wyniku przeprowadzenia tej oceny - uznał, że odpowiadał on przepisom prawa. Ponadto Sąd zwrócił uwagę, że skarżący nie tyle czynili zarzuty pod adresem samej wyceny (metoda i technika szacowania), co pod adresem ustalenia stanu faktycznego mającego być przedmiotem tejże wyceny. A tego rodzaju okoliczności, w szczególności ustalanie ostatecznego przedmiotu wyceny, w żadnej mierze nie należało do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych. Rola tej ostatniej sprowadzała się bowiem do oceny prawidłowości metody i techniki szacowania a nie elementów stanu faktycznego sprawy, które kwestionowali skarżący. Odnosząc się natomiast do oceny operatu szacunkowego, będącego podstawą zaskarżonej decyzji, Sąd uznał, że został on opracowany przez rzeczoznawcę majątkowego na podstawie przepisów: ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego, Kodeksu cywilnego, standardów zawodowych rzeczoznawców majątkowych tj. Powszechnych Krajowych Zasad Wyceny opracowanych przez Polską Federację Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych i interpretację Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 8 listopada 2011 r. dotyczącą sposobu wyceny nieruchomości wywłaszczonych w celu realizacji inwestycji drogowych. Rzeczoznawca szczegółowo opisał procedurę szacowania, wykonując obliczenia dla poszczególnych działek a - w związku z uwagami stron - złożył dodatkowe wyjaśnienia. W ocenie Sądu, zarzuty podnoszone przez strony w stosunku do w/w operatu zostały sformułowane zbyt ogólnie, gdyż zarzucały: błędne ustalenia, błędną dokumentację projektową itp. a nie zawierały konkretnych wskazań błędów. Zarzut zaś, co do braku pomiaru średnicy i wyceny drzewostanu na podstawie obwodu pnia Sąd uznał za całkowicie chybiony. Zarówno szacunki brakarskie jak i opinia rzeczoznawcy odnosiły się bowiem wprost do średnicy a nie do obwodu drzew. Niezrozumiały w okolicznościach sprawy – jak podkreślił Sąd - był także zarzut pełnomocnika skarżących, że nie dokonano pomiaru zalesionej powierzchni na podstawie pomiarów szacunkowych z lat ubiegłych, zgromadzonych w "bazie danych lub dokumentach szacunkowych np. Lasów Państwowych", bowiem było rzeczą oczywistą, że grunty te były gruntami prywatnymi a ponadto - co do zasady - nie stanowiły lasu lecz pastwiska i łąki. Stawiając zarzuty braku porównań szacunków brakarskich z dokumentacją szacunkową Lasów Państwowych, skarżący winni – jak podkreślił Sąd - co najmniej uprawdopodobnić, że takie szacunki na gruntach prywatnych, określonych użytkiem Ps i Ł "Lasy Państwowe" w ogóle kiedykolwiek przeprowadzały. Niezrozumiały w stanie faktycznym sprawy był także – zdaniem Sądu – zarzut, że szacunek brakarski wymieniał "sosnę i świerk nie wspominając nic o olsze, brzozie i akacji", skoro - w zakresie działek skarżących - szacunek ten wymieniał właśnie: brzozę, olchę i sosnę, nie wspominając nic o świerku. (k. 25 akt administracyjnych). Ostatecznie Sąd uznał, że organy zbadały przedłożony przez biegłego operat pod względem zgodności ze stosownymi przepisami, jak również czy był on logiczny, zupełny i spójny, czyli zgodnie z zasadami przyjętymi w utrwalonym w tym zakresie stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego. W tych okolicznościach zatem za nieuzasadnione uznał zarzuty skargi, wskazujące na to, że - wbrew treści art. 157 u.g.n. - organ sam dokonał oceny opinii rzeczoznawcy majątkowego, skoro opinia ta, jak każdy inny dowód, podlegała ocenie organu na zasadach ogólnych. Określona zaś w art. 157 ust. 1 u.g.n ocena prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego dokonana przez organizację zawodową rzeczoznawców majątkowych powinna być natomiast zlecona z urzędu przez organ, ale wtedy, jeśli po merytorycznej ocenie opinii, powziąłby on wątpliwości co do jego prawidłowości. Poza tym, odnosząc się do złożonej przez skarżących na rozprawie dokumentacji z firmy D. (zgłoszenie przez firmę D. głównemu wykonawcy drogi zwiększonych nakładów na robociznę i sprzęt związanych z usuwaniem drzewostanu) Sąd stwierdził, że nie miała ona w tym przypadku bezpośredniego przełożenia. Prace przy wycinaniu drzew wykonywane były bowiem nie tylko na działkach należących do skarżących, a przedstawione pisma nie pozwalały na precyzyjne określenie, jaki drzewostan został wycięty przez tego wykonawcę i na jakim terenie. Nie była też znana treść umowy łączącej wykonawcę z inwestorem i zakresem prac nią objętych. Okoliczności te zaś pozostawały poza zakresem niniejszej sprawy a ponadto nie zostały nawet uprawdopodobnione. W skargach kasacyjnych, zaskarżając powyższy wyrok w całości, R. M. i E. M. zarzucili Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu naruszenie: I. przepisów prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, a mianowicie: (cyt.): "art. 7 k.p.a. w zw. z art. 154 i 175 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami poprzez oparcie się na opinii wykonanej przez rzeczoznawcę naruszającego zasady wynikające z przepisów prawa i standardów zawodowych i wykonanej w sposób wadliwy", II. przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy a to: - art. 145 § 1 pkt 1 a) i c) p.p.s.a. - poprzez jego niezastosowanie i niezastosowanie art. 7, 8, 10 § 1, 2, 3, i 77 § 1, 2 i 3 k.p.a. - co skutkowało oddaleniem skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazali, iż postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, które uniemożliwiły prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie, wobec zaniechania wyczerpującego zebrania materiału dowodowego oraz obowiązku podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy i jej załatwienia oraz zaniechania skierowania operatu szacunkowego do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych celem oceny prawidłowości jego sporządzenia i oparcie decyzji administracyjnej na dowodzie z opinii rzeczoznawcy, obarczonej licznymi błędami i nie opartej na rzeczywistym stanie drzewostanu tak pod względem rodzaju jak i ilości, - art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. - poprzez jego niezastosowanie i niezastosowania art. 7, 10 § 1, 2, 3 i 77 § 1, 2 i 3 k.p.a., co skutkowało oddaleniem skargi w sytuacji, gdy skarżącym w toku postępowania nie został przedstawiony operat a jedynie decyzja o wymiarze odszkodowania i szacunek brakarski, co uniemożliwiło zapoznanie się z nim oraz odniesienie do jego treści przez skarżących a w konsekwencji naruszenie ich prawa do obrony. Wskazując na powyższe podstawy kasacyjne, skarżący wnosili o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania – wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2016 r. poz. 718), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej (w tym przypadku skarg kasacyjnych), biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w analizowanej sytuacji nie zachodziły. Postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie polegało więc wyłącznie na badaniu zasadności podstaw kasacyjnych, przytoczonych w skargach kasacyjnych, a które okazały się nieuzasadnione. W analizowanym przypadku skargi kasacyjne zostały oparte na obu podstawach wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., przy czym jako zarzuty materialnoprawne wskazano na błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie (cyt.): "art. 7 k.p.a. w zw. z art. 154 i 175 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami poprzez oparcie się na opinii wykonanej przez rzeczoznawcę naruszającego zasady wynikające z przepisów prawa i standardów zawodowych i wykonanej w sposób wadliwy", natomiast zarzuty procesowe oparto na istotnym naruszeniu (cyt.): "art. 145 § 1 pkt 1 a) i c) p.p.s.a. poprzez jego nie zastosowanie i nie zastosowanie art. 7, 8, 10 § 1, 2, 3, i 77 § 1, 2 i 3 k.p.a.". Przedmiotowa sprawa dotyczyła odszkodowania przyznanego E. i R. M., decyzją Wojewody [...] z dnia [...] lutego 2013 r., utrzymaną w mocy decyzją Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] stycznia 2014 r.), z tytułu przejęcia – z mocy prawa – przez Skarb Państwa będącej ich własnością nieruchomości, stanowiącej działki nr [...] o pow. 0,0656 ha oraz o nr [...] o pow. 0,2818 ha z obrębu [...] w gminie [...]. Odszkodowanie to, wynoszące ogólnie kwotę 46 329,15 zł obejmowało kwotę 42.800 zł (wartość gruntu) i 1.323 zł - wartość drzewostanu. W sprawie sporna była wartość odszkodowania przyznanego za drzewostan. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów procesowych, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie były one uzasadnione. Skarżący twierdzili, że Sąd Wojewódzki naruszył w sposób istotny art. 145 § 1 pkt 1 a) i c) p.p.s.a. bo nie uchylił zaskarżonej decyzji, chociaż w toku postępowania administracyjnego naruszone zostały przepisy: art. 7, 8, 10 § 1, 2, 3, i 77 § 1, 2 i 3 k.p.a. bo (cyt.): "postępowanie organów administracji publicznej dotknięte było wadami, które uniemożliwiły prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie, wobec zaniechania wyczerpującego zebrania materiału dowodowego oraz obowiązku podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia sprawy i jej załatwienia oraz zaniechania skierowania operatu szacunkowego do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych celem oceny prawidłowości jego sporządzenia i oparcie decyzji administracyjnej na dowodzie z opinii rzeczoznawcy, obarczonej licznymi błędami i nie opartej na rzeczywistym stanie drzewostanu tak pod względem rodzaju jak i ilości". W związku z powyższym wyjaśnić należy, że tak sformułowane zarzuty kasacyjne nie były ani poprawnie – co do zasady – skonstruowane, ani też uzasadnione. Skarga kasacyjna jest bowiem środkiem odwoławczym, który cechuje wysoki stopień sformalizowania (vide: "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz" pod red. prof. Romana Hausera i prof. Marka Wierzbowskiego, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2011 r. str. 595). W związku z tym w skardze kasacyjnej należy wskazać konkretny przepis, którego naruszenia - zdaniem autora skargi - dopuścił się Sąd I instancji i precyzyjnie wyjaśnić, na czym polegało w danym przypadku uchybienie przez zaskarżony wyrok temu konkretnemu przepisowi. Sąd Kasacyjny nie może bowiem sam skargi kasacyjnej ani poprawiać, ani orzekać na zasadzie domyślania się. Wymogu tego nie spełnia zaś tak ogólne – jak przytoczono wyżej - uzasadnienie powyższych zarzutów, które zostały przy tym przedstawione w formie tzw. "zbitki", a co dodatkowo nie pozwala ustalić, w jaki sposób – zdaniem autora skargi kasacyjnej – zaskarżony wyrok naruszył poszczególne z w/w przepisów. Ponadto, w uzasadnieniu skargi kasacyjnej przytoczono treść art. 155 ust. 1 u.g.n. twierdząc, iż wskazanych w tym przepisie czynności rzeczoznawca, sporządzający w tej sprawie operat szacunkowy, (cyt.): "nie starał się nawet wykonać". Tymczasem, zgodnie z art. 155 ust. 1 u.g.n., przy szacowaniu nieruchomości wykorzystuje się wszelkie, niezbędne i dostępne dane o nieruchomościach, zawarte w szczególności w: 1) księgach wieczystych; 2) katastrze nieruchomości; 3) ewidencji sieci uzbrojenia terenu; 3a) ewidencji numeracji porządkowej nieruchomości; 3b) rejestrach zabytków; 4) tabelach taksacyjnych i na mapach taksacyjnych tworzonych na podstawie art. 169; 5) planach miejscowych, studiach uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, decyzjach o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz pozwoleniach na budowę; 6) wykazach prowadzonych przez urzędy skarbowe; 6a) dokumentach będących w posiadaniu agencji, którym Skarb Państwa powierzył, w drodze ustaw, wykonywanie prawa własności i innych praw rzeczowych na jego rzecz; 6b) w aktach notarialnych znaj dujących się w posiadaniu spółdzielni mieszkaniowych, dotyczących zbywania spółdzielczych praw do lokali; 7) umowach, orzeczeniach, decyzjach i innych dokumentach, będących podstawą wpisu do ksiąg wieczystych, rejestrów wchodzących w skład operatu katastralnego, a także w wyciągach z operatów szacunkowych przekazywanych do katastru nieruchomości; 8) świadectwie charakterystyki energetycznej. Skoro zatem istota sporu w niniejszym postępowaniu sprowadzała się do kwestionowania wysokości odszkodowania przyznanego za utratę drzewostanu to nie bardzo jest zrozumiale, dlaczego - zdaniem autora skargi kasacyjnej – rzeczoznawca, dokonując wyceny drzewostanu, miał analizować treść np. ksiąg wieczystych czy innych w/w rejestrów. Podkreślić w tym miejscu trzeba, że w dacie wyceny nieruchomość była już zajęta pod plac budowy, a drzewa były wycięte. Rzeczoznawca wyceniał zatem wartość drzewostanu w oparciu o sporządzony wcześniej (w dniu 31 stycznia 2012 r.) szacunek brakarski. Innymi danymi biegły nie dysponował. Zgodzić się zaś w tym miejscu należy ze stanowiskiem Sądu Wojewódzkiego, iż w/w szacunki brakarskie w żadnej mierze nie mogły stanowić o tendencyjności osób je sporządzających, gdyż w zależności od konkretnej działki, w tym działek sąsiadujących z nieruchomością skarżących, przedstawiały one różnorodne dane o rodzaju gatunków drzew, ich wieku czy zagęszczeniu. Wskazywały też na nieruchomości, z których drzewa zostały uprzednio wycięte a szacunki te, przy każdej wyszczególnionej w tabeli działce, istotnie się od siebie różniły. Skład orzekający podziela też pogląd Sądu I instancji, że dowodem w sprawie nie mogły być przedłożone przez strony w toku postępowania administracyjnego fotografie, gdyż nie wiadomo było kiedy i przez kogo zostały one wykonane, które partie drzewostanu prezentowały, ani nawet, czy sfotografowane drzewa pochodziły dokładnie z działek należących do skarżących. W tym miejscu Naczelny Sąd Administracyjny pragnie także podkreślić, że wprawdzie do skargi kasacyjnej, wniesionej w imieniu R. M., dołączono: pismo Wójta Gminy [...] z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...], będąc odpowiedzią na wniosek skarżących o potwierdzenie, że na działkach nr [...] i [...] rósł las, poświadczoną za zgodność z oryginałem kserokopię protokołu oględzin miejsca z dnia 18 kwietnia 2013 r., niedoświadczoną za zgodność z oryginałem kserokopię oświadczenia R. M. z dnia 6 lutego 2012 r. i niepoświadczoną za zgodność kserokopię fragmentu nieokreślonego dokumentu sporządzonego odręcznie, który zawierał wymiary obwodów nieustalonych drzew, ale autor skarg kasacyjnych, nie sformułował jednak ani wniosku dowodowego, który zawierałby tezę dowodową, na jaką okoliczność dowód z tych dokumentów miałby być przeprowadzony, ani nie wyjaśnił przyczyn, dla których dowody w tej sprawie miałyby być przeprowadzane dopiero przed Sądem Kasacyjnym. Niezależnie jednak od powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że dołączone do skargi kasacyjnej dokumenty nie miały w tym przypadku żadnego znaczenia. Pismo Wójta Gminy [...] pochodziło z dnia [...] kwietnia 2015 r. a więc dokument ten nie istniał w dacie orzekania przez organ a poza tym, skoro, biorąc pod uwagę dane z ewidencji gruntów, było rzeczą bezsporną, iż przedmiotowe działki nie stanowiły lasu lecz były pastwiskami i łąkami, to dowodzenie, iż rósł na nich las było całkowicie chybione. Z protokołu z oględzin z dnia 18 kwietnia 2013 r. wynikało zaś, że na posesji położonej w miejscowości [...], stanowiącej własność R. M. rosły drzewa przeznaczone do wycinki w postaci ok. 40 sztuk z gatunku olcha. Z protokołu tego nie wynika jednak, której działki protokół ten dotyczył. Jeśli nawet przyjąć, iż odnosił się on do spornych działek to z opinii biegłego wynikało, że właśnie wyceniał on drzewostan, na który składały się w 60% olchy. Pozostałe dokumenty nie spełniały zaś nawet formalnych wymogów przewidzianych dla dowodów przeprowadzanych przed sądem administracyjnym. Niezasadne okazały się także pozostałe zarzuty procesowe. Skarżący wprawdzie twierdzili, że w toku postępowania nie został im przedstawiony operat a jedynie decyzja o wymiarze odszkodowania i szacunek brakarski, a co uniemożliwiło im odniesienie do jego treści, ale uchybienie to nie miało jednak charakteru istotnego. Skarżący sformułowali bowiem w odwołaniu szereg zarzutów pod adresem operatu, spowodowało to konieczność zajęcia przez biegłego w tym zakresie stanowiska a zatem nie można było twierdzić, że w toku postępowania doszło do istotnego naruszenia art. 10 k.p.a. Odnosząc się do kwestii materialnoprawnych wyjaśnić należy, art. 154 u.g.n. po pierwsze, odnosi się zasad wyceny gruntu, a po drugie, składa się z trzech jednostek redakcyjnych. Autor skargi kasacyjnej nie określił zaś, który przepis, zawarty w tym artykule, czyni przedmiotem zarzutu kasacyjnego. Po myśli zaś z art. 175 ust. 1 u.g.n., rzeczoznawca majątkowy jest zobowiązany do wykonywania czynności, o których mowa w art. 174 ust. 3 i 3a u.g.n., zgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów prawa i standardami zawodowymi, ze szczególną starannością właściwą dla zawodowego charakteru tych czynności oraz z zasadami etyki zawodowej, kierując się zasadą bezstronności w wycenie nieruchomości. Powyższy przepis mieści się przy tym w Dziale V ustawy o gospodarce nieruchomościami, zatytułowanym: Działalność zawodowa w dziedzinie gospodarowania nieruchomościami. Ma on zatem znaczenie w sprawach odpowiedzialności dyscyplinarnej rzeczoznawców majątkowych. Nie może być on natomiast podstawą zarzutu w sprawie dotyczącej ustalenia odszkodowania, w której skarżący kwestionują wysokość wyceny dokonanej w danym operacie. Zarzut natomiast obrazy art. 7 k.p.a. poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie, był całkowicie niezrozumiały. Przepis ten był bowiem ani nie był stosowny przez Sąd Wojewódzki (stosował go w postępowaniu administracyjnym organ), ani też nie stanowił przedmiotu wykładni, dokonywanej przez Sąd. Biorąc powyższe pod uwagę Naczelny Sąd Administracyjny – z mocy art. 184 p.p.s.a. – orzekł jak w sentencji.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 12 czerwca 2015
- Symbol z opisem
- 6180 Wywłaszczenie nieruchomości i odszkodowanie, w tym wywłaszczenie gruntów pod autostradę
- Hasła tematyczne
- Nieruchomości
- Skarżony organ
- Minister Infrastruktury
- Sędziowie
- Jan Paweł Tarno Jerzy Bortkiewicz Monika Nowicka /przewodniczący sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich - tekst jednolity
art. 154, art. 155 ust. 1, art. 175 ust. 1 · Dz.U. 2015 poz. 651
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny