Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

I OSK 1270/22

Wyrok NSA z 19 lipca 2023 r., I OSK 1270/22 – sprawy objęte dekretem o gruntach warszawskich

Wynik

Uchylono zaskarżony wyrok w części i w tej części skargę oddalono

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
19 lipca 2023
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Iwona Bogucka (spr.) Sędziowie: sędzia NSA Maciej Dybowski sędzia del. WSA Maria Grzymisławska-Cybulska Protokolant asystent sędziego Krzysztof Ważny po rozpoznaniu w dniu 28 czerwca 2023 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej przy udziale Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Warszawie skarg kasacyjnych P.G. oraz W.D., M.W., Z.S., E.G., A.D. i M.D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 listopada 2020 r. sygn. akt I SA/Wa 2253/18 w sprawie ze skargi P.G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 16 maja 2016 r. nr KOC/5281/Go/15 w przedmiocie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości 1. uchyla punkt 1 zaskarżonego wyroku w części, w jakiej uchyla zaskarżoną decyzję w zakresie dotyczącym nieruchomości objętej księgą wieczystą [..] i w tym zakresie oddala skargę; 2. oddala skargę kasacyjną P.G.; 3. odstępuje od zasądzenia od P.G. na rzecz W.D., M.W., E.G., A.D. i M.D. solidarnie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 20 listopada 2020 r., sygn. akt I SA/WA 2253/18 uchylił zaskarżoną przez P.G. (dalej: skarżący) decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z 16 maja 2016 r. nr KOC/5281/Go/15 w przedmiocie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości i zasądził od organu na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania sądowego. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Prezydent m.st. Warszawy decyzją z 27 września 2013 r., po rozpatrzeniu wniosku H.K. i J.W., ustanowił prawo użytkowania wieczystego, w punkcie pierwszym - w udziale 0,95850 części do zabudowanego gruntu o pow. 857 m², położonego w W. przy ul. [..], opisanego w ewidencji gruntów jako działka nr [..] z obrębu [..], dla którego prowadzona jest księga wieczysta KW [..], w punkcie drugim - w udziale 0,94600 części do zabudowanego gruntu o pow. 686 m² położonego w W. przy ul. [..], opisanego w ewidencji gruntów jako działka nr [..] z obrębu [..], dla którego prowadzona jest księga wieczysta KW [..], na rzecz W.D., A.D., M.W., E.W. i Z.S. oraz ustalił wysokość czynszu symbolicznego z tytułu ustanowienia ww. praw na kwotę 1470,39 zł. Jednocześnie Prezydent odmówił ww. osobom przyznania wnioskowanego prawa odpowiednio do udziałów 0,04150 i 0,05400 w ww. gruntach. W uzasadnieniu organ wskazał, że przedmiotowa nieruchomość położona jest na terenie objętym działaniem dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279, dalej: dekret). Z dniem 21 listopada 1945 r. tj. z dniem wejścia w życie dekretu nieruchomości warszawskie, w tym grunt przedmiotowej nieruchomości, przeszły na własność gminy m.st. Warszawy. Stosownie do art. 7 ust. 1 i 2 dekretu dotychczasowi właściciele lub ich następcy prawni będący w posiadaniu gruntu, względnie osoby prawa ich reprezentujące - uprawnieni byli w ciągu 6-ciu miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę do złożenia wniosku o przyznanie prawa własności czasowej (obecnie użytkowania wieczystego) za czynszem symbolicznym lub prawa zabudowy za opłatą symboliczną. Przedmiotowa nieruchomość stanowiła własność H.K. i J.W., które złożyły wniosek o przyznanie prawa własności czasowej 5 sierpnia 1948 r. W ocenie organu wprawdzie 14 listopada 1947 r. ukazało się w Dzienniku Urzędowym nr [..] Rady Narodowej i Zarządu Miejskiego m.st. Warszawy ogłoszenie o objęciu w posiadanie przedmiotowej nieruchomości, jednak objęcie w posiadanie nie nastąpiło skutecznie z uwagi na naruszenie wymogu zawiadomienia dotychczasowych właścicielek gruntu. W związku z tym objęcie gruntu w posiadanie przez gminę nastąpiło dopiero na podstawie rozporządzenia Ministra Odbudowy z 27 stycznia 1948 r. w sprawie obejmowania gruntów w posiadanie przez gminę m.st. Warszawy tj. 16 sierpnia 1948 r., zatem wniosek został złożony przed upływem terminu. Jednocześnie organ wyjaśnił, że nieruchomość nie jest objęta miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, w związku z tym brak jest podstaw do odmowy przyznania wnioskowanego prawa - z wyjątkiem udziałów w prawie użytkowania wieczystego ustanowionych uprzednio na rzecz osób trzecich. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie po rozpatrzeniu odwołania skarżącego od ww. decyzji decyzją z 16 maja 2016 r. utrzymało w mocy decyzję organu I instancji, podkreślając, że kwestią zasadniczą dla rozstrzygnięcia było ustalenie, czy objęcie w posiadanie przedmiotowego gruntu przez gminę odbyło się przy ścisłym spełnieniu przez Zarząd Miasta wymagań określonych w rozporządzeniu wydanym przez Ministra Odbudowy w porozumieniu z Ministrem Administracji Publicznej z 7 kwietnia 1946 r. w sprawie obejmowania gruntów w posiadanie przez gminę m.st. Warszawy (Dz. U. Nr 16, poz. 112, dalej "rozporządzenie z 7 kwietnia 1947 r."), obowiązującego od 21 maja 1946 r. do 9 lutego 1948 r. Kolegium wskazało, że ww. rozporządzenie w § 3 ust. 1 przewidywało zawiadomienie o przystąpieniu do objęcia gruntu w posiadanie poprzez ogłoszenie Zarządu Miejskiego w organie urzędowym, które zgodnie z § 4 powinno zawierać: dokładne oznaczenie gruntu z podaniem w miarę możliwości imienia i nazwiska dotychczasowego właściciela, termin oględzin nieruchomości, wezwanie dotychczasowego właściciela do wzięcia udziału w oględzinach. Stosownie do § 5 ust. 1 - Zarząd Miejski, jeżeli posiadał dane o miejscu pobytu dotychczasowego właściciela, obowiązany był - niezależnie od ogłoszenia - zawiadomić go na piśmie o przystąpieniu do objęcia gruntu w posiadanie. W myśl § 7 ust. 2 tego rozporządzenia, do sporządzonego protokołu oględzin, o którym mowa w § 7 ust. 1, dotychczasowy właściciel nieruchomości miał możliwość zgłoszenia zarzutów, jeżeli uważał, że zawarte w nim ustalenia naruszają jego prawa. Zgodnie natomiast z § 8 ust. 1 rozporządzenia grunt uważa się za objęty przez gminę w posiadanie w rozumieniu art. 7 ust. 1 dekretu z dniem dokonania przez Zarząd Miejski w organie tego zarządu ogłoszenia o sporządzonym protokole oględzin. Omawiane rozporządzenie, dla ważności czynności polegającej na objęciu gruntu w posiadanie, nakazywało podjęcie konkretnych działań, mających na celu zapewnienie uczestnictwa byłego właściciela w tym objęciu, jeżeli było to możliwe. Ich niedokonanie powodowało istotne naruszenie prawa. Skoro nie powiadomiono byłego właściciela o czynnościach obejmowania gruntu w posiadanie, mimo iż możliwość taka niewątpliwie istniała, to trudno mówić o zgodnym z prawem objęciu przez gminę gruntu przedmiotowej nieruchomości w posiadanie. Ponieważ w aktach sprawy brak jest wymaganego zawiadomienia skierowanego do byłych właścicieli i brak jest również potwierdzenia nadania takiego zawiadomienia, to nie doszło do skutecznego objęcia gruntu w posiadanie na podstawie przepisów rozporządzenia. Odnosząc się do zarzutów odwołania dotyczących niedokonania przez organ I instancji oceny treści pism z 29 maja 1948 r. oraz 5 sierpnia 1948 r., które zdaniem skarżącego świadczą o dokonaniu zawiadomienia w trybie ww. przepisów Kolegium wyjaśniło, że w piśmie z 29 maja 1948 r. wnioskodawczynie nie zawarły żadnego stwierdzenia o otrzymaniu zawiadomienia, natomiast w piśmie z 5 sierpnia 1948 r. jest mowa o tym, że właścicielki otrzymały zawiadomienie zbyt późno. Żadne z tych pism nie wskazuje, jakie zawiadomienie, o jakiej treści i w jaki sposób miało być doręczone dawnym właścicielkom, co wyklucza dokonanie kontroli, czy to ewentualne zawiadomienie spełniało wymogi wynikające z przepisów rozporządzenia oraz do kogo i kiedy zostało skierowane. Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 lutego 2008 r., sygn. akt I OSK 188/07, Kolegium uznało, że jeżeli przesłanką odmowy przyznania własności czasowej jest bezskuteczny upływ terminu, przewidzianego w art. 7 ust. 1 dekretu z 26 października 1945 r., to niezbędne jest wykazanie nie tylko, że osoby uprawnione nie zgłosiły żądania, ale także ustalenie czy i kiedy rozpoczął bieg termin do złożenia takiego wniosku. Nie można zatem oprzeć ustalenia o prawidłowym objęciu gruntu w posiadanie jedynie na podstawie fragmentu pisma z 5 sierpnia 1948 r. zawierającego wyraz "zawiadomienie", gdyż nie można ustalić, czy chodziło tu o zawiadomienie sporządzone w trybie rozporządzenia z 1946 r., czy zawiadomienie zawierało wymaganą treść, kiedy i do kogo zostało skierowane. Nie można wywodzić negatywnych skutków dla stron z faktu zaniedbań po stronie organów administracji, w szczególności wynikających z wadliwego prowadzenia akt sprawy czy zaniechania dokumentowania poszczególnych czynności. Natomiast powołane przez skarżącego pisma z 16 października 1976 r. i z 16 października 1976 r. nie odnoszą się do kwestii objęcia gruntu w posiadanie i dopełnienia związanych z tym obowiązków. Kolegium nie kwestionując, że termin do złożenia wniosku dekretowego nie podlega przywróceniu wskazało, że w niniejszej sprawie wniosek został złożony przed upływem terminu. W skardze do sądu administracyjnego skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 6 k.p.a., poprzez wydanie decyzji z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa, tj. utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji, podczas gdy wnioskodawcy nie wypełnili wszystkich ustawowych przesłanek uzyskania prawa, bowiem wystąpili z wnioskiem o ustanowienie użytkowania wieczystego z przekroczeniem ustawowego terminu na jego złożenie; - art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie, a w konsekwencji nie podjęcie przez organ wszelkich niezbędnych czynności w celu wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, koniecznych dla wydania prawidłowego merytorycznego rozstrzygnięcia oraz dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności pism z 29 maja 1948 r. i z 5 sierpnia 1948 r. oraz pism Urzędu Dzielnicowego W. z 16 października 1976 r. tj. pisma zatytułowanego "stwierdzenie" oraz wniosku o przepisanie na własność Skarbu Państwa tytułu własności nieruchomości przy ul. [..], a w konsekwencji wydanie decyzji z pominięciem istotnych okoliczności sprawy, tj. faktu złożenia wniosku o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego po terminie ustawowym, co powinno skutkować wydaniem decyzji o odmowie ustanowienia prawa użytkowania wieczystego; - art. 107 § 3 k.p.a., przez niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji precyzyjnie przyczyn, z powodu których organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej w niniejszej sprawie dokumentom urzędowym tj. pism z 16 października 1976 r. podczas, gdy te dokumenty stanowią dowód pośredni na niezłożenie przez wnioskodawców w terminie wniosku o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego; - art. 138 § 1 k.p.a., poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji w sytuacji gdy decyzja ta, jako wydana z naruszeniem przepisów prawa, powinna zostać na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. uchylona w całości i wydana decyzja odmowna; - art. 7 ust. 1 dekretu w zw. z § 8 rozporządzenia Ministra Odbudowy z 7 kwietnia 1946 r. w sprawie obejmowania gruntów w posiadanie przez Gminę m.st. Warszawa, poprzez przyjęcie, że 6-miesięczny termin na złożenie wniosku o przyznanie prawa wieczystego użytkowania został zachowany, podczas gdy został złożony po upływie ustawowego terminu i jako taki powinien podlegać odrzuceniu. W uzasadnieniu skarżący wskazał, że wbrew twierdzeniom organów, warunki objęcia nieruchomości w posiadanie przez Gminę m.st. Warszawa zostały spełnione. Fakt dokonania przez Zarząd Miejski zawiadomienia H.K. i J.W. o przystąpieniu do objęciu gruntu położonego w Warszawie przy ul. [..] wynika wyraźnie z pisemnego oświadczenia inż. B.M. z 5 sierpnia 1948 r., który działając w imieniu wnioskodawczyń zwrócił się do organu o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o przyznanie prawa własności czasowej z uwagi na to, że właściciele nieruchomości "zamieszkując z dala od Stolicy na Wybrzeżu, otrzymali zawiadomienie zbyt późno". W ocenie skarżącego oświadczenie koresponduje z wcześniejszym podaniem H.K. i J.W. z 29 maja 1948 r., w którym wskazały, że zamieszkały w Warszawie u inż. M. i zapoznały się z regulacjami dekretu. Byłe właścicielki miały pełną świadomość, że nie dotrzymały 6-miesięcznego terminu do złożenia wniosku dekretowego, precyzyjnie podając datę upływu terminu na złożenie wniosku. Oznacza to, że w dacie jego sporządzenia, tj. 29 maja 1948 r. znały termin, do którego zobowiązane były wystąpić z wnioskiem o ustanowienie prawa własności czasowej, aby ich roszczenie zostało uznane. Wobec braku w aktach własnościowych nieruchomości przy ul. [..] rozstrzygnięcia wniosku o ustanowienie na ich rzecz użytkowania wieczystego, informację w tym zakresie musiały uzyskać z doręczonego im zawiadomienia o przystąpieniu do objęcia w posiadanie gruntu, co potwierdził w jednoznaczny sposób w swoim oświadczeniu inż. B.M. Skarżący stwierdził, że z treści pism z 29 maja i 5 sierpnia 1948 r., jednoznacznie wynika, że Zarząd Miejski należycie wykonał względem H.K. i J.W. obowiązek zawiadomienia o przystąpieniu przez Gminę m.st. Warszawa do objęcia gruntu. Tym samym, w dniu ogłoszenia, tj. 14 listopada 1947 r., rozpoczął bieg 6 miesięczny termin do złożenia wniosku o ustanowienie prawa własności czasowej gruntu. Skarżący podniósł, że w sytuacji, w której brak jest w aktach dokumentu w postaci zaświadczenia z urzędu pocztowego o nadaniu zawiadomienia o objęciu gruntów przez m.st. Warszawę do byłych właścicieli, co może być spowodowane dekompletacją tych dokumentów z uwagi na czas, który upłynął od momentu zawiadomienia, wielokrotną zmianą miejsca ich przechowywania itp., a gdy istnieją dokumenty, z których pośrednio wynika fakt dokonania przedmiotowego zawiadomienia przez Zarząd Miejski, organ zobowiązany był do zbadania w całości dowodu z pism z 29 maja i 5 sierpnia 1948 r., z których pośrednio wynika ww. fakt. Organ natomiast jedynie lakonicznie wskazał, że odmawia mocy dowodowej dokumentom urzędowym z 16 października 1976 r., z których wynika niezłożenie przez byłego właściciela wniosku o przyznanie prawa wieczystego użytkowania. Także organ II instancji pominął, że w przedmiotowej sprawie zachodzi sprzeczność miedzy zgromadzonym w toku postępowania materiałem dowodowym a rozstrzygnięciem. Zgromadzone w sprawie dowody dają bowiem podstawy do twierdzenia, że organ zawiadomił właścicieli nieruchomości o przejęciu gruntu na własność m.st. Warszawy, przez co mając na uwadze spełnienie pozostałych przesłanek, rozpoczął bieg termin do złożenia wniosku o ustanowienia prawa własności czasowej, który zakończył się w dniu 14 maja 1948 r., a który został niedotrzymany przez wnioskodawców. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 2 grudnia 2016 r., sygn. akt I SA/Wa 1083/16 uchylił zaskarżoną decyzję i wskazał, że z akt sprawy wynika, że w obrocie prawnym pozostaje orzeczenie Prezydenta z 27 kwietnia 1949 r. o odmowie przywrócenia byłym właścicielkom terminu do złożenia wniosku dekretowego. Skoro takie orzeczenie zostało wydane, to rozstrzygnięcie to ma doniosłe znaczenie prawne. Wobec tego pozytywne rozpoznanie wniosku dekretowego, w sytuacji pozostawania orzeczenia z 1949 r. w obrocie prawnym i uznanie, że wniosek złożony został skutecznie (tj. przed terminem określonym na podstawie rozporządzenia z 27 stycznia 1948 r.), jest co najmniej przedwczesne i sprzeczne z tym orzeczeniem. Naczelny Sąd Administracyjny, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej organu, wyrokiem z 5 lipca 2018 r., sygn. akt I OSK 1288/17 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że Sąd I instancji w ogóle nie odniósł się do treści wydanej decyzji i zarzutów skargi, lecz wskazał, że skarga jest zasadna, aczkolwiek z innych przyczyn niż wskazane w skardze. Sąd nie zawarł także należytego wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia, żadnej argumentacji, tak aby organ odwoławczy mógł dokładnie ustalić zakres ponownego rozpatrzenia sprawy. Ponadto, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I pominął, że w zaskarżonej decyzji Kolegium wskazało, że podziela ustalenia faktyczne i prawne organu I instancji, a ustalenia te obejmowały fakt pozostawania w obrocie prawnym orzeczenia o odmowie przywrócenia terminu. W tej sytuacji NSA wskazał, że Sąd I instancji powinien ocenić, czy wniosek o ustanowienie prawa własności czasowej został złożony w terminie, czy też z jego uchybieniem. Ponownie rozpoznając sprawę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaskarżonym wyrokiem uwzględnił skargę. W uzasadnieniu wskazano, że uwzględnienia wymaga okoliczność, która do tej pory nie była przedmiotem rozpatrzenia żadnego z organów i sądów, zaś Sąd I instancji, zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. , nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd I instancji wyjaśnił zatem, że decyzją organu I instancji ustanowione zostało prawo użytkowania wieczystego do dwóch nieruchomości, objętych dwoma odrębnymi księgami wieczystymi. Decyzja Kolegium, utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta, wydana została po rozpoznaniu odwołania wniesionego przez skarżącego. Skarżący jest właścicielem lokalu nr [..], który znajduje się w budynku położonym na nieruchomości objętej księgą wieczystą [..], czyli w budynku objętym punktem 1 decyzji Prezydenta. Skarżącemu przysługuje zatem interes prawny wyłącznie w zakresie, w jakim decyzja rozstrzyga o prawach i obowiązkach związanych z nieruchomością, co do której przysługuje mu udział w prawie użytkowania wieczystego. Tylko w tym zakresie skarżący mógł kwestionować decyzję organu I instancji, wnosząc od niej odwołanie i w tym zakresie Kolegium mogło merytorycznie rozpoznać odwołanie. Rozpoznanie odwołania od decyzji rozstrzygającej zarówno o nieruchomości, do której skarżącemu przysługuje ograniczone prawo rzeczowe jak i nieruchomości, do której prawo takie mu nie przysługuje, uznać należy za naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W konsekwencji zbadanie terminowości wniesienia wniosku dotyczyć może wyłącznie tej części decyzji, która rozstrzyga o nieruchomości objętej księgą wieczystą [..]. Z tej przyczyny Sąd I instancji uznał, że w zakresie, w jakim organy orzekały o nieruchomości objętej księgą wieczystą [..], skarga jest zasadna, wniosek o przyznanie prawa własności czasowej został bowiem złożony z uchybieniem terminu. Ustalenie, czy wniosek złożony został w terminie czy też po jego upływie wymagało ustalenia w pierwszej kolejności, kiedy doszło do objęcia gruntu w posiadanie przez gminę. Dopiero bowiem od tego momentu rozpoczynał bieg sześciomiesięczny termin na złożenie wniosku dekretowego. Sąd nie podzielił stanowiska organów, że w sprawie doszło do naruszenia obowiązku powiadomienia dotychczasowych właścicieli o przystąpieniu do obejmowania gruntów w posiadanie. Zgodnie z § 5 rozporządzenia z 7 kwietnia 1947 roku, Zarząd Miejski, niezależnie od ogłoszenia, przesyłał dotychczasowym właścicielom gruntu, w miarę posiadanych danych, zawiadomienie o przystąpieniu do obejmowania gruntu w posiadanie. Zawiadomienia te miały być jednak dokonywane "w miarę posiadanych danych", co oznacza, że organ zobligowany był do wysłania zawiadomienia, o ile posiadał odpowiednie dane. Nie wynika z tego przepisu, by organ zobowiązany był do podejmowania dodatkowych czynności mających na celu ustalenie adresów dotychczasowych właścicieli. Z akt niniejszej sprawy nie wynika, by organ dekretowy dysponował adresami właścicieli nieruchomości. Sąd stwierdził, że z akt sprawy wynika, iż od momentu zakończenia działań wojennych dotychczasowe właścicielki nie zamieszkiwały w Warszawie, dopiero składając pismo z 29 maja 1948 r. o przywrócenie terminu wskazały, że obierają sobie miejsce zamieszkania w miejscu zamieszkania inż. B.M., który zresztą w ich imieniu złożył wniosek dekretowy. Następcy prawni byłych właścicielek podnosili, że organ dekretowy znał adres zamieszkania właścicielek, bowiem znał dane pełnomocnika, który reprezentował H.K.. przy wykonywaniu postanowienia o wprowadzeniu w posiadania, jak również do którego kierowana była korespondencja dotycząca zawierania ewentualnych umów najmu. W aktach brak jest jednak jakiegokolwiek dokumentu pozwalającego na ustalenie, czy zakres umocowania owego pełnomocnika obejmował również reprezentowanie właścicielek w toku ewentualnego postępowania dekretowego. Sąd zauważył, że wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku dekretowego, jak również wniosek o przyznanie prawa własności czasowej dawne właścicielki złożyły same. Z wniosku o przywrócenie terminu do złożenia wniosku dekretowego wynika, że właściciele nieruchomości "zamieszkując z dala od Stolicy na Wybrzeżu, otrzymali zawiadomienie zbyt późno". Treść tego pisma koresponduje z treścią wniosku złożonego przez dawne właścicielki, w którym również wskazano, że przyczyną opóźnienia w złożeniu wniosku był fakt zamieszkiwania dawnych właścicielek na Wybrzeżu. Skoro z wniosku o przywrócenie terminu wynika, iż przeddekretowe właścicielki znały termin, w jakim zobowiązane były złożyć wniosek dekretowy, a dodatkowo w piśmie z 5 sierpnia 1948 r. wskazane zostało, że zawiadomienie otrzymały zbyt późno, uznać należy, że H.K. i J.W. zostały powiadomione o terminie obejmowania nieruchomości w posiadanie przez gminę. Okoliczność, że w aktach własnościowych nie znajduje się dowód nadania zawiadomienia do właścicielek, czy też kopia tego zawiadomienia, w świetle oświadczeń samych właścicielek nie może przesądzać o uznaniu, że właścicielki te nie zostały powiadomione o terminie objęcia nieruchomości w posiadanie. W świetle powyższych okoliczności Sąd I instancji stwierdził, że nie można uznać, by przy obejmowaniu w posiadanie przedmiotowej nieruchomości doszło do naruszenia przepisów rozporządzenia z 7 kwietnia 1947 r. Termin na złożenie wniosku o przyznanie prawa użytkowania wieczystego upływ zatem 14 maja 1948 r. Skoro wniosek dekretowy złożony został dopiero 5 sierpnia 1948 r. to uznać należy, że złożony został po terminie, co zresztą wynika również z orzeczenia Prezydenta z 27 kwietnia 1949 r. W ramach wskazań co do dalszego postępowania Sąd I instancji zobowiązał Kolegium do uwzględnienia przedstawionej oceny prawnej co do złożenia wniosku dekretowego po upływie terminu, jak również oceny co do nieistnienia po stronie skarżącego interesu prawnego w zakresie, w jakim decyzja organu pierwszej instancji rozstrzyga o nieruchomości objętej księgą wieczystą [..]. Wskazano, że Kolegium zobowiązane będzie do umorzenia postępowania odwoławczego w zakresie dotyczącym działki, do której skarżący nie ma tytułu prawnego oraz do uchylenia decyzji organu I instancji w zakresie dotyczącym nieruchomości objętej KW [..] i odmownego rozpoznania wniosku w tym zakresie. Wyrok Sądu I instancji został zakwestionowany dwiema skargami kasacyjnymi. Pierwsza z nich wywiedziona została przez skarżącego, który zaskarżył wyrok w całości i wniósł o uchylenie wyroku oraz decyzji organów obu instancji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Skarżący wniósł o rozpoznanie sprawy na rozprawie. W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 28 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2023 r., poz. 775; dalej: k.p.a.) przez jego błędną wykładnię i błędne uznanie, że skarżący nie posiada interesu prawnego i nie ma statusu strony postępowania, co powoduje niemożność merytorycznej oceny złożonego przez niego odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy z 27 września 2013 r. nr 339/GBC/DW/2013 i co w konsekwencji doprowadzi do sytuacji, gdy w ramach jednego postępowania administracyjnego, rozpatrującego jeden wniosek o ustanowienie prawa użytkowania wieczystego, skierowany do jednej dawnej nieruchomości warszawskiej położonej przy ul. [..], a podzielonej w chwili obecnej na dwie działki ew. o nr [..] i nr [..] obowiązywać będą dwa różne rozstrzygnięcia, tj. w stosunku do działki ew. nr [..] obowiązywać będzie decyzja odmawiająca ustanowienia prawa użytkowania wieczystego z uwagi na uchybienie terminu do złożenia wniosku o przyznanie prawa własności czasowej na podstawie przepisów dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy, zaś w stosunku do działki ew. nr [..] obowiązywać będzie decyzja ustanawiająca prawo użytkowania wieczystego wydana na podstawie tego samego wniosku. Skarżący wniósł o przeprowadzenie dowodu z oświadczenia Wspólnoty mieszkaniowej [..] oraz wyciągu z uchwały o powołaniu do zarządu wspólnoty p. G.G. i p. P.G., decyzji w sprawie nadania NIP, zaświadczenia o nr REGON. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, wyjaśniając podstawy uznania skargi kasacyjnej za konieczną, skarżący podniósł, że z uzasadnienia wyroku jednoznacznie wynika, że Sąd I instancji przesądził sposób rozstrzygnięcia przez organ odwoławczy wniesionego przez skarżącego odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy z 27 września 2013 r. w ten sposób, iż nakazał umorzenie postępowania odwoławczego wywołanego wniesionym przez skarżącego odwołaniem, czym zamknął de facto skarżącemu drogę do kwestionowania prawidłowości wydania powyższej decyzji w części dot. [..]. Tymczasem, zdaniem skarżącego, w konkretnych okolicznościach przedmiotowej sprawy przysługuje mu przymiot strony w postępowaniu dekretowym dotyczących nieruchomości położonej przy ul. [..] w Warszawie, obejmującej zarówno dz. ew. nr [..], jak i dz. ew. nr [..]. Obie działki składają się na jedną dawną nieruchomość warszawską przy ul. [..]. Korzystanie z działki ewidencyjnej o nr [..] możliwe jest wyłącznie przy posiadaniu możliwości korzystania z dz. ew. nr [..]. Oba budynki "A." i "B." są ze sobą nierozerwalnie powiązane, albowiem lokale z jednego budynku wnikają w obręb budynku drugiego. Nierozerwalność połączenia obu budynków wyraża się m.in. w istnieniu jednej Wspólnoty Mieszkaniowej [..]. Wszystkie inwestycje oraz umowy zawierane przez Wspólnotę Mieszkaniową oddziaływają automatycznie na sytuację prawną właścicieli obu działek ewidencyjnych. Wydzielenie dz. ew. [..] i [..] w żadnym razie nie koresponduje z rzeczywistością i jednością sytuacji prawnej właścicieli lokali położonych w budynku "A." i "B.". Uznawanie więc w chwili obecnej, iż skarżący nie posiada przymiotu strony w postępowaniu dekretowym rozpatrującym wniosek wnioskodawców, jest nieuprawnionym pozbawianiem go możliwości obrony swoich praw, które będą bezsprzecznie kształtowane przez każdorazowego właściciela budynku "A.". Tymczasem zgodnie ze stanowiskiem NSA wyrażonym w wyroku z 10 czerwca 2011 r., sygn. akt II OSK 1059/10, postępowanie administracyjne dotyczy interesu prawnego konkretnej osoby wówczas, gdy w tym postępowaniu wydaje się decyzję, która rozstrzyga o prawach i obowiązkach tej osoby lub rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach innego podmiotu wpływa na prawa i obowiązki tej osoby. Przymiot strony w postępowaniu administracyjnym ma osoba, której dotyczy bezpośrednio to postępowanie lub w którym może być wydane orzeczenie godzące w jej prawem chronione interesy poprzez ograniczenie lub uniemożliwienie korzystania z przysługujących jej praw. Wykładnia prawna dokonana przez Sąd I instancji w tej konkretnej sprawie jest zatem nieprawidłowa. Przepisu art. 28 k.p.a. nie można interpretować wąsko i badać jedynie związku sytuacji danego podmiotu z przepisem stanowiącym podstawę materialnoprawną do wydania decyzji konkretnej treści, ale należy uwzględniać relacje przyczynowo-skutkowe, do których doprowadzić może ostatecznie wydana decyzja. Na skutek oceny prawnej Sądu I instancji i wytycznych do dalszego postępowania dojdzie do sytuacji, gdy na rzecz wnioskodawców orzeczony zostanie zwrot części nieruchomości ul. [..], pomimo niezłożenia przez byłych właścicieli wniosku dekretowego w terminie. W konsekwencji powyższego w obrocie prawnym funkcjonować będą jednocześnie dwie różne decyzje rozstrzygające ten sam wniosek dekretowy, a mianowicie decyzja odmawiająca ustanowienia nieruchomości położonej przy ul. [..] oraz decyzja ustanawiająca na rzecz wnioskodawców prawo użytkowania wieczystego części nieruchomości położonej przy ul. [..]. Obie te decyzje wydane zostaną na podstawie tego samego stanu faktycznego i prawnego. Druga ze skarg kasacyjnych została wniesiona w imieniu uczestników postępowania, tj. W.D., M.W., Z.S. (obecnie w jej miejsce w postępowanie wstąpiła E.G.), A.D., M.D. oraz E.G. Tą skargą kasacyjną zaskarżono ww. wyrok w zakresie jego punktu pierwszego, w zakresie nieruchomości objętej księgą wieczystą nr [..], zaś skarżący kasacyjnie wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku w części punktu 1, w zakresie nieruchomości objętej księgą wieczystą nr [..] i zasądzenie kosztów postępowania, domagając się rozpoznania skargi kasacyjnej na rozprawie. Skarga kasacyjna została oparta na zarzutach: I. naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj. - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 259 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego i: a) bezpodstawne przyjęcie, że z akt sprawy nie wynika, że organ dekretowy dysponował adresami właścicieli nieruchomości, w sytuacji, gdy Zarząd Miejski m. st. Warszawy co najmniej znał adres jednej właścicielki nieruchomości tj. znał adres H.K.; b) bezpodstawne pominięcie dokumentu tj. protokołu czynności komornika z 15 stycznia 1947 r., którego prawidłowa ocena prowadzi do wniosku, że Zarząd Miejski m. st. Warszawy znał adres jednej współwłaścicielki nieruchomości tj. adres H.K.; c) bezpodstawne przyjęcie, że H.K. i J.W. zostały powiadomione o terminie obejmowania nieruchomości w posiadanie przez Gminę, w sytuacji gdy z akt sprawy nie wynika, że dotychczasowe właścicielki nieruchomości zostały zawiadomione o terminie obejmowania nieruchomości w posiadanie, jak również nie wynika to, wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, z oświadczeń właścicielek nieruchomości zawartych w pismach z 29 maja 1948 r. i 5 sierpnia 1948 r.; d) bezpodstawne przyjęcie, że Gmina objęła skutecznie w posiadanie nieruchomość warszawską położoną przy ul. [..] w dniu 14 listopada 1947 r., podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że objęcie ww. gruntu pomimo opublikowania 14 listopada 1947 r. w Dzienniku Urzędowym nr [..] Rady Narodowej i Zarządu Miejskiego m. st. Warszawy ogłoszenia o objęciu w posiadanie przedmiotowej nieruchomości, nie nastąpiło z uwagi na naruszenie wymogu zawiadomienia dotychczasowych właścicielek gruntu; e) w konsekwencji błędne ustalenie, że wniosek z 5 sierpnia 1948 r. o przyznanie prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości warszawskiej położonej przy ul. [..], został złożony z uchybieniem terminu określonego w art. 7 ust. 1 dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntu na obszarze m. st. Warszawy (Dz.U. z 1945 r., Nr 50, poz. 279; dalej: dekret warszawski); - art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na sporządzeniu uzasadnienia wyroku, który jest wewnętrznie sprzeczny, tj. z jednej strony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd wskazał, że z akt sprawy nie wynika, aby organ dekretowy dysponował adresem dawnych właścicielek nieruchomości a z drugiej strony Sąd uznał, że właścicielki nieruchomości zostały powiadomione przez organ o przystąpieniu do obejmowania gruntu w posiadanie, co ma istotny wpływ na wynik sprawy; - art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 ust. 2 dekretu warszawskiego poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy skarga na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z 16 maja 2016 r., w zakresie nieruchomości, dla której prowadzona jest księga wieczysta nr [..], powinna być oddalona. II. w konsekwencji naruszeniu prawa materialnego tj. - art. 7 ust. 1 i 2 dekretu warszawskiego w związku z § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Odbudowy wydanego w porozumieniu z Ministrem Administracji Publicznej z 7 kwietnia 1946 r. w sprawie obejmowania gruntów w posiadanie przez gminę m. st. Warszawy (Dz.U. z 1946 r., Nr 16, poz. 112) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj. uznanie, że organ administracyjny naruszył art. 7 ust. 2 dekretu warszawskiego przyznając użytkowanie wieczyste do gruntu pomimo niespełnienia wszystkich warunków, w sytuacji gdy organy administracyjne prawidłowo rozpoznały wniosek dekretowy, jednocześnie prawidłowo uznając, że wniosek o przyznanie prawa własności czasowej do gruntu przedmiotowej nieruchomości był złożony w terminie. W uzasadnieniu skarżący kasacyjnie zgodzili się z rozstrzygnięciem Sądu I instancji w zakresie, w jakim Sąd uznał, że skarżący miał jedynie interes prawny w skarżeniu decyzji w części, w jakiej decyzja rozstrzyga o prawach i obowiązkach związanych z nieruchomością, co do której przysługuje mu udział w prawie użytkowania wieczystego, tj. w zakresie nieruchomości objętej księgą wieczystą nr [..] i tylko w tym zakresie mógł kwestionować decyzję organu pierwszej instancji, zaś w zakresie nieruchomości objętej księgą wieczystą [..] postępowanie odwoławcze powinno być umorzone. Natomiast zaskarżany wyrok zakwestionowano w zakresie, w jakim Sąd I instancji uznał skargę za zasadną - w zakresie, w jakim organy orzekały o nieruchomości objętej księgą wieczystą [..] - wskazując, że wniosek o przyznanie prawa własności czasowej z 5 sierpnia 1948 r. został złożony z uchybieniem terminu. W ocenie skarżących kasacyjnie Sąd I instancji dokonał błędnej oceny materiału dowodowego i błędnie przyjął, że organ dekretowy nie dysponował stosownymi adresami dotychczasowych właścicieli. Ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wynika wprost przeciwnie, że Zarząd Miejski dysponował adresem dawnej właścicielki – H.K. Sąd ustalając, czy adres właścicieli bądź pełnomocnika był znany Zarządowi Miejskiemu całkowicie pominął protokół czynności z 15 stycznia 1947 r. sporządzony przez Komornika Sądu Grodzkiego w Warszawie Z.K., sygn. akt VIII Km 181/46, który to dokument ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego. Z ww. protokołu wynika, że Zarząd Miejski był powiadomiony o czynnościach komorniczych, które odbyły się w dniu 15 stycznia 1947 r., a dotyczyły nieruchomości położonej przy ul. [..] w Warszawie. Komornik zawiadamiając Zarząd m.st. Warszawy, z pewnością musiał poinformować Zarząd Miejski z czyjego wniosku toczy się sprawa egzekucyjna oraz w tym przypadku, kto jest pełnomocnikiem wierzyciela. Tym samym, już z tego faktu wynika, że Zarząd Miejski był w posiadaniu adresu H.K. i jej pełnomocnika. Ponadto, z protokołu czynności komorniczych wynika, że przed Sądem Grodzkim w Warszawie Oddział I toczyło się postępowanie o przywrócenie posiadania przedmiotowej nieruchomości pod sygn. akt nr Co 1684/46 (akta tego postępowania nie zostały odnalezione). Postępowanie to zakończyło się wydaniem postanowienia z dnia 4 lipca 1946 r., w którym to Sąd postanowił przywrócić H.K. posiadanie części niepodzielnej nieruchomości położonej w Warszawie przy uł. [..], ozn. nr hip [..]. Stosownie do obowiązujących wówczas przepisów - tj. art. 137 § 1 pkt 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego z 29 listopada 1930 r. ze zm. (Dz. U. R. P. Nr. 83, poz. 651) każde pismo powinno zawierać między innymi imię i nazwisko, zawód i miejsce zamieszkania stron i pełnomocników. Z przywołanego przepisu wynika, że gdyby wniosek H.K. nie zawierał jej adresu zamieszkania, to i tak musiałby być uzupełniony o adres zamieszkania, bowiem jest to jeden z wymogów formalnych pisma procesowego. Zatem w niniejszej sprawie, oczywiste jest, że Zarząd Miejski dysponował adresem co najmniej jednej współwłaścicielki, tj. H.K. oraz jej pełnomocnika. Istotne jest również to, że Zarząd Miejski dysponował tymi adresami jeszcze przez przystąpieniem do oględzin nieruchomości i niewątpliwie Zarząd Miejski był zobowiązany powiadomić H.K. o przystępowaniu do obejmowania przedmiotowej nieruchomości w posiadanie. Powołując się na wyroki sądów administracyjnych w sprawach I Sa/Wa 43/08 i I SA 2471/00 skarżący kasacyjnie stwierdzili, że prawidłowa ocena materiału dowodowego w tym zakresie, powinna prowadzić do jedynego możliwego wniosku, że Zarząd Miejski dysponował adresem przynajmniej jednej dawnej właścicielki, jak i adw. A.D. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrującej skargę na decyzję SKO w Warszawie z dnia z dnia 16 maja 2016 r. i ustalając czy wniosek o przyznanie prawa własności czasowej został złożony w terminie całkowicie pominął dokument tj. protokół czynności komornika, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. Gdyby Sąd I instancji wziął pod uwagę protokół czynności komornika, to wówczas musiałby ustalić, że adres dawnej właścicielki był znany i organ dekretowy miał obowiązek zawiadomić H.K. o obejmowaniu przedmiotowego gruntu w posiadanie. Wbrew twierdzeniom Sądu I instancji, na podstawie akt sprawy nie sposób wysnuć wniosku, że H.K. i J.W. zostały zawiadomione o terminie obejmowania nieruchomości przez gminę. Sąd wyciągnął natomiast błędne wnioski z pism z 29 maja 1948 r. i z 5 sierpnia 1948 r. uznając, iż H.K. i J.W. zostały zawiadomione o terminie obejmowania nieruchomości w posiadanie. Oświadczenie, które zdaniem sądu świadczy o skutecznym zawiadomieniu dawnych właścicielek zawiera bardzo ogólne stwierdzenie, iż właścicielki "otrzymały zawiadomienie zbyt późno". Niewątpliwie trudno jest z tych kilku słów wyciągnąć wniosek, o jakie zawiadomienie chodzi, o jakiej treści, od kogo i w jaki sposób zostało doręczone. Trudno jest również określić, czy chodzi w ogóle o zawiadomienie w formie pisemnej czy też ustnej. Wnioski o przywrócenie terminu oraz oświadczenia tam zawarte nie wpływają natomiast w żaden sposób na skuteczność objęcia przedmiotowego gruntu w posiadanie, nawet jeżeli właścicielki nieruchomości pozostawały w mylnym przeświadczeniu o tym, że uchybiły terminowi. W skardze kasacyjnej podniesiono także, że w okolicznościach niniejszej sprawy trudno mówić, że część akt dotyczących przedmiotowej nieruchomości mogła się nie zachować. Akta postępowania administracyjnego, które toczy się od ponad 70 lat, zostały załączone do niniejszego postępowania, dokumenty są ponumerowane i analiza akt prowadzi do wniosku, że akta są kompletne. Ponadto, to organy powinny wykazać ponad wszelką wątpliwość, że H.K. została zawiadomiona przez Zarząd Miejski m. st. Warszawy o przystąpieniu do oględzin nieruchomości, tego faktu nie można domniemywać i twierdzić, że mogły nie zachować się wszystkie dokumenty potwierdzające nadanie zawiadomienia, szczególnie, że nie wynika to z akt sprawy, które są ponumerowane. Gdyby Wojewódzki Sąd Administracyjny podzielił ustalenia faktyczne organu, że objęcie w posiadanie gruntu przez gminę nie nastąpiło z uwagi na naruszenie wymogu zawiadomienia dotychczasowych właścicielek gruntu, to wówczas Sąd uznałby, że wniosek dekretowy został złożony w terminie, a co za tym idzie rozstrzygnięcie Sądu byłoby inne. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. wskazano na wewnętrzną sprzeczność uzasadnienia wyroku, w którym Sąd z jednej strony ustala, że z akt sprawy nie wynika, aby organ dekretowy rozpoznający wniosek o przyznanie prawa własności czasowej dysponował adresem dawnych właścicielek nieruchomości, a z drugiej strony uznaje, że właścicielki nieruchomości zostały powiadomione przez organ o przystąpieniu do obejmowania gruntu w posiadania, a skoro rzekomo właścicielki zostały powiadomione przez organ, to organ musiał znać ich adres. Powyższe naruszenie ma istotny wpływ na wynik sprawy, wskazane wyżej okoliczności są kluczowe dla ustalenia czy wniosek o przyznanie prawa własności czasowej z 5 sierpnia 1948 r. został złożony w terminie czy też z uchybieniem terminu, a to z kolei przesądza, czy organy administracyjne prawidłowo rozpoznały wniosek dekretowy. Konsekwencją naruszeń prawa procesowego w zakresie błędnego ustalenia stanu faktycznego jest również naruszenie prawa materialnego tj. art. 7 ust. 1 i 2 dekretu warszawskiego, a mianowicie Sąd uznał, że organ naruszył art. 7 ust. 2 dekretu warszawskiego przyznając prawa użytkowania wieczystego do gruntu, pomimo że jednym z warunków jego ustanowienia było m. in. terminowe złożenie wniosku dekretowego. W ocenie skarżących kasacyjnie organy administracyjne prawidłowo rozpoznały wniosek dekretowy, przyznając osobom uprawnionym prawo użytkowania wieczystego do przedmiotowego gruntu, zgodnie z art. 7 ust. 1 i 2 dekretu warszawskiego, co wynika z uzasadnienia zarzutów procesowych niniejszej skargi kasacyjnej. Brak stosownego zawiadomienia o przystąpieniu do obejmowania gruntu w posiadanie, tym samym naruszenie obowiązku zawiadomienia, niewątpliwie świadczy o tym, że do objęcia gruntu posiadanie nie doszło w dniu 14 listopada 1947 r., a dopiero w dniu 16 sierpnia 1948 r. na podstawie przepisów rozporządzenia Ministra Odbudowy z dnia 27 stycznia 1948 r. Tym samym, wniosek dekretowy złożony przez dawne właścicielki w dniu 5 sierpnia 1948 r., choć przedwcześnie, to został złożony skutecznie, co zostało prawidłowo ocenione zarówno przez Prezydenta m.st. Warszawy, jak i przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie. Odpowiedzi na skargi kasacyjne nie wniesiono. Na rozprawie w dniu 28 czerwca 2023 r. pełnomocnik skarżącego P.G. wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej W.D., M.W., Z.S., A.D., M.D. oraz E.G.. Podniósł, że w jego ocenie Sąd I instancji, rozpoznając skargę, orzekł na niekorzyść strony skarżącej, legitymacja materialnoprawna skarżącego nie była uprzednio kwestionowana. Pełnomocnik skarżących kasacyjnie W.D., M.W., A.D., M.D. oraz E.G. wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej P.G. Naczelny Sąd Administracyjny rozważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r., poz. 259, dalej: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę tylko nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie stwierdzono żadnej z przesłanek nieważności wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skarg kasacyjnych. Stosownie do przepisu art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna winna zawierać zarówno przytoczenie podstaw kasacyjnych, jak i ich uzasadnienie. Przytoczenie podstaw kasacyjnych oznacza konieczność konkretnego wskazania tych przepisów, które zostały naruszone w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną, co ma istotne znaczenie ze względu na zasadę związania Sądu II instancji granicami skargi kasacyjnej. Rozpoznana w tych granicach skarga kasacyjna P.G. nie podlega uwzględnieniu. Nie zostały w skardze kasacyjnej zakwestionowane ustalenia faktyczne. Była nieruchomość warszawska zabudowana budynkiem przy ul. [..] składa się obecnie z dwóch działek ewidencyjnych, ujawnionych w odrębnych księgach wieczystych: dz. Nr [..] (ujawnionej w KW [..]) i dz. Nr [..] (ujawnionej w KW [..]). Jak natomiast ustalono, skarżącemu przysługuje tytuł prawnorzeczowy do jednej z dwóch nieruchomości objętych wnioskiem, mianowicie działki nr [..], nie legitymuje się natomiast takim tytułem do działki nr [..]. Stanowisko Sądu I instancji, że w takiej sytuacji skarżący nie ma interesu prawnego w postępowaniu dotyczącym ustanowienia prawa użytkowania wieczystego do działki nr [..] jest prawidłowe. Jakkolwiek w uzasadnieniu skargi kasacyjnej dużą część argumentacji poświęcono kwestii legitymacji skarżącego do wniesienia skargi kasacyjnej, zauważyć należy, że kwestia ta ani nie jest sporna, ani nie wpływa na legitymację w postępowaniu administracyjnym. Bezspornie, mimo uwzględnienia jego skargi, skarżący ma legitymację do wniesienia skargi kasacyjnej, skoro wyrok Sądu I instancji zapadł po rozpoznaniu jego skargi. Legitymacja ta nie przekłada się jednak bezpośrednio na status strony w postępowaniu administracyjnym. Nie jest zasadny zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 28 k.p.a. przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. W pierwszej kolejności należy wskazać, że zgodnie z art. 28 k.p.a., stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Przepis ten ma charakter blankietowy w tym znaczeniu, że wskazuje na interes prawny, który może być wyprowadzony z przepisów prawa przyznających uprawnienia lub nakładających obowiązki. Mieć interes prawny w postępowaniu administracyjnym znaczy to samo, co ustalić przepis prawa powszechnie obowiązującego, na którego podstawie można skutecznie żądać czynności organu z zamiarem zaspokojenia jakiejś potrzeby albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu sprzecznych z potrzebami danej osoby. Wykładnia art. 28 k.p.a. przyjęta przez Sąd I instancji nie jest zatem błędna. W skardze kasacyjnej nie połączono art. 28 k.p.a. z żadnym przepisem prawa materialnego, z którego wynikałaby legitymacja skarżącego do kwestionowania rozstrzygnięć administracyjnych dotyczących nieruchomości, do której nie ma on żadnego tytułu prawnego. Już z tego powodu zarzut niewłaściwego zastosowania art. 28 k.p.a. nie mógł odnieść skutku. Okoliczności, na jakie wskazano w skardze kasacyjnej, a dotyczące warunków dostępu przez mieszkańców każdego z budynków do swoich mieszkań wskazują na uwarunkowania faktyczne, wskazują zatem na możliwy interes faktyczny skarżącego, a nie prawny. Zarzuty dotyczące prawidłowości wydzielenia obu nieruchomości gruntowych i budynkowych pozostają natomiast poza granicami niniejszej sprawy, nie zgłoszono również, aby w tym zakresie zostały podjęte jakieś czynności, mające doprowadzić do zmiany. W zakresie interesu prawnego skarżącego, legitymującego się tytułem do działki nr [..], nie leżą także stosunki własnościowe dotyczące działki nr [..] i ich ewentualna zmiana względem stanu dotychczasowego. Odnosząc się natomiast do zgłoszonych przez skarżącego na etapie skargi kasacyjnej wniosków dowodowych należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 106 § 5 p.p.s.a., do postępowania dowodowego, o którym mowa w art. 106 § 3 p.p.s.a., stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Odesłanie to oznacza, że odpowiednie zastosowanie mają art. 227, art. 228 § 2, art. 231, art. 233–245 i art. 248–257 k.p.c. Zgodnie z art. 243² k.p.c., dokumenty znajdujące się w aktach sprawy lub do nich dołączone stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia, pomijając dowód z takiego dokumentu, sąd wydaje postanowienie. W związku ze złożeniem do akt oświadczenia Wspólnoty Mieszkaniowej oraz uchwały o wyborze skarżącego do Zarządu Wspólnoty, stały się one materiałem sprawy bez potrzeby wydawania w tym zakresie odrębnego postanowienia. Dowody te nie podważają jednak ustaleń przyjętych przez Sąd I instancji. Istnienie jednej Wspólnoty Mieszkaniowej, do której zastosowanie mają przepisy odrębnej ustawy, nie zmodyfikowało stanu prawnego, w którym istnieją dwie działki ewidencyjne, a skarżący ma tytuł do jednej z nich. Nie ma też przesłanek do przyjęcia, że w postępowaniu skarżący działał w imieniu Wspólnoty i jej Zarządu, a nie w swoim własnym, takiej tezy w skardze kasacyjnej nie postawiono, a materiał sprawy tego nie potwierdza. Natomiast wobec braku w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 134 § 2 p.p.s.a., argument w tym zakresie podniesiony na rozprawie pozostać musi poza rozważaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną P.G., jak w pkt 2 sentencji. Równocześnie konieczne jest wyjaśnienie skutków tego rozstrzygnięcia. Związanie zakresem zaskarżenia wskazanym w drugiej ze skarg kasacyjnych i jej uwzględnienie tylko w tym zakresie, wobec oddalenia skargi kasacyjnej P.G. oznacza, że pozostaje w mocy wyrok Sądu I instancji w części uchylającej zaskarżoną decyzję w zakresie dotyczącym działki objętej KW [..], wraz z zawartymi w tym wyroku zaleceniami co do umorzenia przez Kolegium postępowania odwoławczego w zakresie odnoszącym się do tej działki. Zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej W.D., M.W., Z.S., A.D., M.D. oraz E.G. okazały się natomiast zasadne. Skarga ta skierowana została do punktu pierwszego wyroku Sądu I instancji (zawierającego rozstrzygnięcie o uchyleniu zaskarżonej decyzji) w zakresie dotyczącym nieruchomości objętej księgą wieczystą [..], czyli w zakresie, w jakim rozpoznanie odwołania i merytoryczne rozpoznanie sprawy przez organ odwoławczy Sąd I instancji uznał za dopuszczalne. Skarga kasacyjna została oparta zarówno na zarzutach naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. W odniesieniu do prawa materialnego zarzut dotyczy niewłaściwego zastosowania art. 7 ust. 1 i 2 dekretu w zw. z § 5 ust. 1 rozporządzenia z 7 kwietnia 1946 r., zaś w stosunku do przepisów postępowania zarzuty dotyczą błędnej oceny materiału dowodowego, a w konsekwencji przyjęcie błędnych ustaleń faktycznych, przy czym rozpoznanie zarzutu niewłaściwego zastosowania prawa materialnego zależy od uprzedniej weryfikacji zarzutów dotyczących ustaleń faktycznych. Tak skonstruowane zarzuty nie kwestionują w konsekwencji wykładni przepisów zastosowanych w sprawie, a przyjętej przez Sąd I instancji. W szczególności nie zakwestionowano wykładni § 5 ust. 1 rozporządzenia z 7 kwietnia 1946 r., w stosunku do którego Sąd I instancji przyjął, że przepis ten nakładał obowiązek przesyłania dotychczasowym właścicielom i osobom prawa ich reprezentującym zawiadomień o przystąpieniu do obejmowania gruntu w posiadanie, niemniej jednak "w miarę posiadanych danych o ich miejscu pobytu". Oznacza to zdaniem Sądu I instancji, że obowiązek zawiadamiania realizował się w sytuacji posiadania tych danych, nie wynika natomiast z tego przepisu, aby organ był zobowiązany do podejmowania dodatkowych czynności mających na celu ustalenie adresów dotychczasowych właścicieli. Wykładnię tę należy uznać za prawidłową. Jej rezultatem jest jednak pewna sekwencja okoliczności wymagających wyjaśnienia w postępowaniu. Pierwotne znaczenie będzie miało ustalenie, czy organ dysponował adresem dotychczasowego właściciela lub osoby go reprezentującej. Dopiero ustalenie tej kwestii otwiera drogę do badania, czy organ obowiązek zawiadomienia zrealizował. Wobec przyjętej przez Sąd I instancji wykładni § 5 ust. 1 rozporządzenia z 7 kwietnia 1946 r., zasadny jest zatem zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. dotyczący braku konsekwencji w stanowisku Sądu I instancji, a mianowicie równoczesnego uznania, że z materiału sprawy nie wynika, aby organ dysponował adresami właścicieli, a jednocześnie stwierdzenia, że zawiadomienie o przystąpieniu do obejmowania gruntów w posiadanie zostało wobec dotychczasowych właścicielek dokonane. Te dwie tezy nie korelują ze sobą w świetle przyjętej przez Sąd wykładni przepisu, a w konsekwencji nie pozwalają na jednoznaczną identyfikację, jaki stan faktyczny został przez Sąd I instancji uznany za podstawę rozstrzygnięcia. Zasadny jest również zarzut na ruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. Podstawą do uwzględnienia skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. jest stwierdzenie przez Sąd I instancji, że naruszenie przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kwestionując stanowisko organów co do naruszenia § 5 ust. 1 rozporządzenia z 7 kwietnia 1946 r. w kwestii obowiązku przesłania zawiadomień dotychczasowym właścicielkom Sąd I instancji pominął okoliczności związane z przywróceniem posiadania nieruchomości na podstawie tytułu wykonawczego Sądu Grodzkiego w Warszawie z 4 lipca 1946 r., Co.1684/46, a w szczególności dane wynikające z protokołu czynności komornika Sądu Grodzkiego w Warszawie z 15 stycznia 1947 r. Wynika z niego, że w czynności tej brał udział pełnomocnik właścicielki oraz st. rew. Wydziału Nieruchomości Zarządu m. st. Warszawy. Wadliwie oceniono także pismo Naczelnika Wydziału Administracji Nieruchomości Zarządu Miejskiego z 13 maja 1948 r. skierowane do adw. A.D., który brał uprzednio udział jako pełnomocnik w czynnościach komornika (k. 299 akt adm.), skierowane do niego z informacją dotycząca zawarcia umowy najmu z G.J. Umowa dotyczyła lokalu w budynku przy ul. [..], a do adwokata zwrócono się o wyrażenie opinii co do powyższego z zastrzeżeniem, że jej brak będzie wyrazem zgody. Ten dokumenty potwierdza, że Zarząd Miejski począwszy co najmniej od 15 stycznia 1947 r. znał osobę reprezentującą prawa jednej z byłych współwłaścicielek, a drugi z nich uprawdopodabnia, że adwokat ten był legitymowany do reprezentowania jej praw, skoro był proszony o zajęcie stanowiska ze skutkiem stanowiącym zgodę na zawarcie umowy najmu w budynku nieruchomości warszawskiej. W tych okolicznościach stanowisko Sądu I instancji, że w aktach brak jest dokumentu pozwalającego na ustalenie zakresu umocowania w postępowaniu dekretowym nie jest uzasadnione, a dokument taki nie jest konieczny. Należy bowiem dostrzec, że z § 5 ust. 1 rozporządzenia bynajmniej nie wynika, aby na tym etapie, czyli ogłoszeń i zawiadomień inicjujących procedurę obejmowania gruntu w posiadanie, dotychczasowi właściciele zobowiązani byli do ustanawiania pełnomocników konkretnie do tej procedury. Przepis dotyczy obowiązków organu na wstępnym etapie procedury obejmowania w posiadanie, zatem wiedza o osobie reprezentującej prawa właściciela nieruchomości nie musi się łączyć z umocowaniem do tej procedury dekretowej. Nadto, wobec faktu uczestniczenia adwokata w czynności dotyczącej przywrócenia posiadania nieruchomości (co następowało w celu zachowania prawa i zgodnie z warunkami art. 7 pkt 1 dekretu warszawskiego), a następnie kierowania do niego pism dotyczących zarządzania tą nieruchomością, nie jest uprawniona konstatacja Sądu I instancji, dyskredytująca te dowody i przyjęcie, że nie jest dopuszczalne uznanie, że organ znał osobę reprezentująca prawa właściciela. Okoliczności z tym związane powinny być ocenione w całokształcie, zamieszkiwanie zaś właścicielek poza Warszawą nie osłabia, lecz w świetle zasad doświadczenia życiowego wzmacnia wniosek o ustanowieniu pełnomocnika reprezentującego ich prawa. Wszak całokształt okoliczności przemawia za tym, że dotychczasowe właścicielki miały świadomość regulacji dekretu, skoro zadbano najpierw o przywrócenie posiadania, a następnie o reprezentowanie praw właścicieli przy czynnościach związanych z zarządzeniem nieruchomością (zawieranie umów najmu). Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 89 dekretu z 11 października 1946 r. - Prawo rzeczowe (Dz. U. z 1946 r., nr 57, poz. 319), każdy współwłaściciel może wykonywać czynności zmierzające do zachowania wspólnego prawa wszystkich współwłaścicieli, działania podjęte w tym celu przez jedną ze współwłaścicielek wywarły zatem skutek również wobec drugiej z nich. Osobiste czynności właścicielek czy późniejsze pisma innych osób w ich imieniu nie stoją na przeszkodzie do uznania, że na etapie zawiadomienia o przystąpieniu do obejmowania gruntu w posiadanie znana była organowi osoba reprezentująca dotychczasowego właściciela i jej dane adresowe, co realizuje obowiązek przesłania zawiadomienia w trybie § 5 ust. 1 rozporządzenia z 1946 r. Tymczasem protokół oględzin gruntu z 28 października 1947 r. potwierdza, że odnotowano w nich dane personalne właścicielek, nie odnotowano jednak w żadnym zakresie znanego organowi faktu działania pełnomocnika. Już ta okoliczność każe poddać w wątpliwość ówczesną rzetelność działania władzy publicznej i dbałość o zagwarantowanie praw właścicieli. Protokół nie został też kompletnie uzupełniony, rubryka dotycząca miejsca zamieszkania dotychczasowych właścicielek nie została wypełniona, w szczególności nie odnotowano w niej, że miejsce to organowi nie jest znane. Podniesione przez Sąd I instancji zastrzeżenia względem stanowiska organu odwoławczego nie prowadzą zatem do wniosku, że pominięcie tych zastrzeżeń przez organ mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie jest jasne, na jakiej podstawie Sąd I instancji doszedł do kategorycznego stanowiska, że adw. D.(D.) ani nie był ustanowiony do prowadzenia spraw związanych z wejściem dekretu w życie (skoro brał udział w czynności przywrócenia posiadania, istotnej z punktu widzenia uprawnień dekretowych), ani nie był traktowany jako upoważniony do prowadzenia spraw nieruchomości, skoro w tych sprawach organ zarządzający nieruchomością do niego się zwracał o stanowisko. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, organowi prowadzącemu postępowanie w przedmiocie objęcia w posiadanie gruntu nieruchomości warszawskiej znane były dane dotychczasowych właścicielek, znana były ich personalia i to, że przeżyły wojnę, organ wiedział również o podjętych czynnościach w celu zachowania wspólnego prawa, co najmniej w czynnościach komornika uczestniczył przedstawiciel organu. Te okoliczności są dostateczne do uznania, że po stronie organu ziścił się obowiązek przesłania zawiadomienia w trybie § 5 ust. 1 rozporządzenia z 1946 r., co było warunkiem skutecznego objęcia gruntu w posiadanie. Kolejną wobec powyższego kwestią jest, czy obowiązek ten został spełniony. Kwestia dokonania zawiadomienia została przez Sąd I instancji dokonana odmiennie, niż to uczynił organ odwoławczy. Swoje stanowisko Sąd I instancji oparł na dwóch argumentach – że strony zwróciły się o przywrócenie terminu, zatem miały świadomość jego upływu, a nadto w piśmie z 5 sierpnia 1948 r. napomknięto o otrzymanym zbyt późno zawiadomieniu. Sąd I instancji dokonał zatem całkowicie odmiennej oceny tego samego dowodu, co organ odwoławczy, wyprowadzając z niego przeciwne wnioski. Nie ustosunkowano się jednak przy tym do stanowiska organu, dlaczego wobec braku dowodu bezpośredniego na dokonanie zawiadomienia, nie można tak doniosłego skutku wyprowadzać ze szczątkowego materiału. Brak bezpośredniego dowodu dokonania zawiadomienia nie jest oczywiście wystarczający do przyjęcia, że nie miało ono miejsca, konieczne jest uwzględnienie ewentualnych dowodów pośrednich. Analogicznie jednak, do przyjęcia faktu dokonania zawiadomienia nie będzie wystarczająca wzmianka o zbyt późnym otrzymaniu zawiadomienia, która nie pozwala na jakąkolwiek identyfikację tak przedmiotu zawiadomienia, jak i podmiotu, który je wystosował. Dowody pośrednie musiały by być dostatecznie jednoznaczne i rzeczowe, a takich w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w sprawie brak. Pisma z 16 października 1976 r. Kierownika Oddziału Ustalania Własności Urzędu Dzielnicowego Warszawa-[..], dotyczące ujawnienia prawa w księdze wieczystej i potwierdzające własność Skarbu Państwa, mają charakter wtórny w tym znaczeniu, że nie rozstrzygają kwestii terminowości wniosku w sposób władczy, lecz bazują na dotychczasowym stanowisku organu co do złożenia wniosku dekretowego po terminie. Ich znaczenie dowodowe dla ustalenie, czy wniosek był złożony w terminie nie jest zatem znaczące. Dla miarodajności stanowiska organów z tego okresu istotne jest też to, że ówcześnie obywatele pozbawieni byli instytucjonalnych możliwości zwalczania czynności organów administracji, w szczególności przed sądem administracyjnym. Współczesna ocena ówczesnych działań władzy publicznej, dotyczących nieruchomości warszawskich wskazuje natomiast, że z założenia wnioski poprzednich właścicieli dotyczące ustanowienia prawa własności czasowej nie były uwzględniane. Jakkolwiek rozwiązania przyjęte w dekrecie warszawskim nie były nakierowane na wywarcie powszechnego efektu wywłaszczenia i zawierały rozwiązania mające na celu rekompensatę utraconego prawa, to założenia te rozminęły się z praktyką władz publicznych, które wypaczyły jego stosowanie zarówno przez zaniechanie prawodawcze, jak i przez sposób rozpoznawania wniosków. Dane statystyczne dotyczące rozpoznania wniosków dekretowych o prawo do gruntu wskazują, że na 15.196 złożonych wniosków, do 15 lutego 1967 r. rozpoznano 7553 wnioski, z czego zaledwie 303 pozytywnie (na ten temat zob. M. Gdesz, 1.5. Przyznanie prawa wieczystej dzierżawy (prawo zabudowy) [w:] Rewindykacja gruntów warszawskich. Zagadnienia administracyjnoprawne, Warszawa 2012). Wiedza o tych praktykach również wyznacza sposób oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Naczelny Sąd Administracyjny dostrzega, że trudność postępowania w niniejszej sprawie związana jest z brakami materiałów archiwalnych. Nie jest adekwatna teza skargi kasacyjnej, że materiały te są kompletne, albowiem opatrzone są ciągłą numeracją. Numeracja ta została im nadana w ramach akt niniejszego postępowania i nie może wskazywać na kompletność dokumentacji. Znaczenie ma też upływ czasu, jaki minął od czynności związanych z objęciem nieruchomości warszawskiej w posiadanie przez gminę na podstawie dekretu. Brak jest bezpośredniego dowodu, że w sprawie dokonano zawiadomienia dotychczasowych właścicielek gruntu w trybie § 5 ust. 1 rozporządzenia z 7 kwietnia 1946 r. o przystąpieniu do obejmowania gruntu w posiadanie. Brak jest jednak również jednoznacznych i przekonujących dowodów w sposób pośredni wskazujących na dochowanie przez Zarząd Miejski zawiadomienia o przystąpieniu do obejmowania gruntu w posiadanie. Ze względu na doniosłe dla dotychczasowych właścicieli skutki wynikające z takiego objęcia w posiadanie i brak instytucjonalnych środków ochrony ich praw, bardziej uzasadnione jest stanowisko zajęte w tym zakresie przez organy administracji. Trafnie wskazano w zaskarżonej decyzji Kolegium, że prawidłowe objęcie gruntu w posiadanie związane było z szeregiem obowiązków leżących po stronie władzy publicznej, zatem nie można domniemywać ich spełnienia a negatywnych dla obywateli skutków nie można przyjmować, gdy istnieją wątpliwości co do ich wypełnienia. W konsekwencji za uzasadniony Naczelny Sąd Administracyjny uznał również zarzut niewłaściwego zastosowania art. 7 ust. 1 dekretu w zw. z § 5 ust. 1 rozporządzenia z 7 kwietnia 1946 r. Prawidłowe jest stanowisko przedstawione w sprawie przez organy administracji obu instancji, że brak skutecznego objęcia gruntu w posiadanie przez gminę na podstawie rozporządzenia z 7 kwietnia 1946 r. skutkuje złożeniem wniosku dekretowego w terminie. Ponieważ kwestia ta była jedynym zagadnieniem spornym w niniejszej sprawie i stanowiła także przedmiot zarzutów w skardze do Sądu I instancji, jej rozstrzygnięcie pozwala na uznanie istoty sprawy za dostatecznie wyjaśnioną i zastosowanie art. 188 p.p.s.a. W sprawie nie wskazywano, aby możliwe było zgromadzenie jeszcze dodatkowych dowodów dotyczących spornej kwestii, jej załatwienie musi zatem nastąpić w oparciu o zebrany materiał, przy czym załatwienie sprawy jest pochodną oceny tego materiału, przy nie kwestionowanej wykładni prawa materialnego. Nie kwestionowano również w sprawie ustaleń faktycznych dotyczących spełnienia pozostałych przesłanek z art. 7 ust. 1 i 2 dekretu. Mając na uwadze podane argumenty, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 p.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 sentencji. O odstąpieniu od zasądzenia na rzecz skarżących kasacyjnie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego od skarżącego postanowiono na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a. uznając przypadek za szczególnie uzasadniony. Podstawą do takiej oceny jest fakt, że powodem różnic w podejściu do rozstrzygnięcia sprawy były wyłącznie kwestie związane z oceną ograniczonego materiału dowodowego, dotyczącego okoliczności faktycznych z odległej przeszłości.

Informacje o sprawie

Data wpływu
6 lipca 2022
Hasła tematyczne
Nieruchomości
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Sędziowie
Iwona Bogucka /przewodniczący sprawozdawca/ Maciej Dybowski Maria Grzymisławska-Cybulska

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny