Sygnatura
I GSK 469/22
Wyrok NSA z 28 maja 2025 r., I GSK 469/22
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 28 maja 2025
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Michał Kowalski Sędzia NSA Beata Sobocha-Holc Sędzia del. WSA Piotr Kraczowski (spr.) Protokolant asystent sędziego Marta Górniak po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej R. R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 14 października 2021 r. sygn. akt III SA/Po 595/21 w sprawie ze skargi R. R. na postanowienie Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Poznaniu z dnia 1 lutego 2021 r. nr 32/09/2021 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę kasacyjną.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Przedmiotem skargi kasacyjnej R. R. (dalej: skarżący) jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu (dalej: WSA) z 14 października 2021 r. sygn. akt III SA/Po 595/21, który – na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; dalej: ppsa) – oddalił skargę na postanowienie Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Poznaniu (dalej: Dyrektor ARiMR) z 1 lutego 2021 r. nr 32/09/2021 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. WSA w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazał, że decyzją z 11 lutego 2020 r. nr 0283-00000013864/20 Kierownik Biura Powiatowego ARiMR w Ostrowie Wlkp. ustalił skarżącemu kwotę nadmiernie pobranych płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego. Zgodnie ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru decyzja ta została doręczona skarżącemu 13 lutego 2020 – odebrał "dorosły domownik" – córka skarżącego M. B. Termin do wniesienia odwołania upłynął 27 lutego 2020 r. a odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu wniesione zostało 4 grudnia 2020 r. Skarżący we wniosku o przywrócenie terminu wskazał, że decyzja nie została mu doręczona w sposób prawidłowy, nie posiadał on wiedzy o toczącym się postępowaniu, ani o wydanej decyzji. Decyzja w tej sprawie odebrana była przez dorosłego domownika (córkę), która nie przekazała korespondencji skarżącemu ani też nie zobowiązała się, że takiego przekazania dokona. W związku z tym WSA wskazał, że istotą sporu było to, czy skarżący w sposób wystarczający wykazał, że stosownie do treści art. 58 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020, poz. 256 ze zm.; dalej: kpa) dołożył należytej staranności w dochowaniu terminu do wniesienia odwołania, a przyczyna, która była powodem niezachowania terminu, była niezawiniona. WSA zaakceptował stanowisku organu, że skarżący składając wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Okoliczności podane przez skarżącego nie uzasadniały uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Doręczenie decyzji z 11 lutego 2020 r. nastąpiło w trybie art. 43 kpa, zgodnie z którym – w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. O doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy zawiadamia się adresata, umieszczając zawiadomienie w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy to nie jest możliwe, w drzwiach mieszkania. Skuteczne doręczenie w tym trybie następuje wówczas, gdy pod nieobecność adresata w domu, pismo odbiera dorosły domownik w rozumieniu wyżej podanym, który zobowiązuje się do oddania pisma adresatowi, przy czym, co do zasady, zobowiązanie to następuje z momentem przyjęcia pisma i złożenia czytelnego podpisu na potwierdzeniu odbioru. Jak przyjmuje się w orzecznictwie jeżeli dorosły domownik nie odmawia przyjęcia przesyłki, oznacza to, co do zasady, że podjął się on doręczenia tej przesyłki adresatowi. Taka właśnie sytuacja miała miejsce w przedmiotowej sprawie. Twierdzenia skarżącego, że odbierająca przesyłkę i kwitująca własnym podpisem jej odbiór w miejscu zamieszkania skarżącego nie zobowiązała się do oddania jej skarżącemu jest gołosłowne. Nie wskazano na poparcie tej tezy żadnych argumentów, nie wskazano z jakich przyczyn listonosz przekazywałby przesyłkę osobie, która nie zobowiązała się do oddania jej adresatowi. Prawidłowe doręczenie pisma domownikowi, w warunkach przewidzianych w art. 43 kpa, rozpoczyna zatem bieg terminu, który jest z tym pismem związany, niezależnie od tego czy i kiedy pismo zostanie oddane adresatowi. WSA podzielił pogląd wyrażony w wyroku NSA z 14 czerwca 2019 r., sygn. akt II OSK 2022/17, że bez wpływu na skuteczność doręczenia pozostaje kwestia, czy faktycznie przesyłka zostaje przekazana adresatowi. Istotą doręczenia zastępczego jest już samo powstanie domniemania takiego przekazania, czyli samo pobranie przesyłki przez domownika i pokwitowanie jej odbioru. Samo oświadczenie strony, że dana osoba nie przekazała odebranej przesyłki w określonym dniu, jest niewystarczające do podważenia skuteczności doręczania zastępczego. WSA zaznaczył, że należy odróżnić kwestię obalenia domniemania wynikającego z doręczenia przesyłki w trybie art. 43 kpa od kwestii braku winy w uchybieniu terminu. Obalenie domniemania polega na wykazaniu, że do doręczenia pisma adresatowi nie doszło wskutek naruszenia wymogów o jakich mowa w tym przepisie np. poprzez wykazanie, że pismo nie zostało doręczone dorosłemu domownikowi. Do obalenia domniemania nie jest wystarczające stwierdzenie, że dorosły domownik nie przekazał przesyłki adresatowi, a tylko taką okoliczność podnosił skarżący w sprawie. WSA dodał, że nie wyklucza, iż córka skarżącego celowo albo przez zapomnienie nie przekazała przesyłki skarżącemu, choć na żadne takie okoliczności skarżący nie wskazywał, nie wyjaśniał dlaczego przesyłka przez dorosłego domownika nie została mu przekazana. Powyższe nie oznacza jednak tego, że skarżącemu można przypisać brak winy w uchybieniu terminu. Okoliczność zaniechania lub zwłoki domownika w oddaniu przesyłki adresatowi – co do zasady – nie powinna mieć wpływu na wykazanie przesłanki braku winy u adresata. Z wniosku ani skargi nie wynika, by skarżący podjął jakiekolwiek działania celem zapobieżenia sytuacji, w której dorosły domownik nie oddaje mu przesyłek. Nie wskazał również żadnych okoliczności, które wskazywałyby na pojawienie się sytuacji, na które nie miał żadnego wpływu. Prowadził korespondencję z organem, podawał prawidłowo numery decyzji, wiedział, że jest prowadzona egzekucja należności w nich wskazanych, wskazywał na istnienie wad prawnych decyzji. Organ zasadnie zatem orzekł, że skarżącemu należało odmówić przywrócenia uchybionego terminu. Odnosząc się do zarzutów związanych z okresem pandemii WSA uznał, że również one nie uprawdopodabniały braku winy skarżącego w dochowaniu terminu. Skarżący prowadził korespondencję z organem, siedziba organu nie była zamknięta dla interesantów. Poza tym stan epidemii został ogłoszony od 20 marca 2020 r., a więc prawie miesiąc po upływie terminu do wniesienia odwołania. W skardze kasacyjnej zaskarżono powyższy wyrok w całości wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania, zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ppsa, zarzucono naruszenie przepisów postępowania, których uchybienie mogło mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a mianowicie: a) art. 58 § 1 kpa, poprzez jego niewłaściwe niezastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie przez sąd, i w zasadzie bezkrytycznie za organem II Instancji, że w realiach niniejszej sprawy, przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności stanu faktycznego przedmiotowej sprawy, nie zaistniały, jakkolwiek, przesłanki uzasadniające przywrócenie skarżącemu terminu do wniesienia odwołania, w tym, w szczególności z uwagi na prawidłowe doręczenie, rzekomo, skarżącemu, kwestionowanej, na chwilę obecną, decyzji organu, w przedmiocie ustalenia wysokości nienależnie pobranych płatności, i brak jakiegokolwiek po stronie skarżącego zawinienia w uchybieniu terminowi we wniesieniu odwołania od decyzji, gdy tymczasem, w świetle całokształtu okoliczności stanu faktycznego niniejszej sprawy, w tym wobec braku przekazania przez odbiorcę korespondencji, skarżącemu, kwestionowanej decyzji, jak również brak następczej możliwości zapoznania się z rzeczową decyzją, w całej swej rozciągłości przesądzać winny o zaistnieniu wszystkich przesłanek ustawowych i uzasadniać przywrócenie skarżącemu terminu do wniesienia odwołania w rzeczowej sprawie; b) art. 43 kpa, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie prowadzące w konsekwencji do niczym nieuzasadnionego uznania, że w realiach niniejszej sprawy doszło do skutecznego doręczenia zastępczego skarżącemu – jako zainteresowanemu – kwestionowanej decyzji administracyjnej, gdy tymczasem wobec braku spełnienia wszystkich przesłanek ustawowych określonych przywołanym powyżej przepisem prawa przesłanek, w tym braku, jakkolwiek zobowiązania się odbiorcy przesyłki – M. B., do przekazania korespondencji zainteresowanemu, w realiach niniejszej sprawy, nie sposób, jakkolwiek, mówić, o skutecznym doręczeniu skarżącemu decyzji administracyjnej i rozpoczęciu biegu terminu na wniesienie odwołania, co czyni wydane na ten moment decyzje organu II Instancji wadliwymi; c) art. 7 i art. 77 § 1 kpa, poprzez ich niewłaściwe niezastosowanie i nie wyjaśnienie wszystkich niezbędnych okoliczności sprawy, istotnych dla wydania prawidłowego i finalnego rozstrzygnięcia w sprawie, i tym samym de facto, zaniechanie przeprowadzenia szczegółowego postępowania dowodowego w sprawie, zmierzającego do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. d) art. 141 § 4 i art. 134 § 1 w zw. z art. 3 § 2 pkt 5 ppsa, polegające na lakonicznym i skrajnie skromnym uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, które w obecnej postaci, aktualnie, nie tylko nie odpowiada, w pełni, wymogom stawianym w tym zakresie ustawą, w tym nie wskazującym, w sposób jednoznaczny, podstaw leżących u przyjęcia uznania braku interesu prawnego po stronie skarżącego, skutkujących, w swej konsekwencji, odrzuceniem wywiedzionej w niniejszej sprawie skargi, bez uwzględnienia całokształtu indywidualnych okoliczności stanu faktycznego, co łącznie, w konsekwencji swej, uniemożliwia, aktualnie, przeprowadzenie skutecznej kontroli instancyjnej. Dyrektor ARiMR nie złożył odpowiedzi na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. W myśl art. 183 § 1 ppsa Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej (podstaw kasacyjnych), chyba że zachodzą przesłanki nieważności postępowania sądowego wymienione w § 2 powołanego artykułu. Takich jednak przesłanek w niniejszej sprawie z urzędu nie odnotowano. Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 ppsa skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 ppsa); naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 ppsa). Ze względu na zakres i konstrukcję zarzutów oraz sposób w jaki je uzasadniono, wstępnie przypomnieć należy, że skarga kasacyjna powinna być sporządzona zgodnie z wymogami określonymi w art. 174 i art. 176 ppsa. Dlatego wprowadzony został obowiązek sporządzania skargi kasacyjnej przez osoby mające odpowiednie przygotowanie zawodowe. Prawidłowe sformułowanie podstaw kasacyjnych i ich należyte uzasadnienie ma kluczowe znaczenie dla wyniku sprawy, ponieważ Naczelny Sąd Administracyjny, mocą art. 183 § 1 ppsa, jest związany granicami skargi kasacyjnej, czyli wnioskami skargi kasacyjnej i jej podstawami. Zatem zakres kontroli instancyjnej dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny jest ograniczony w tym sensie, że jest wyznaczony zarzutami i żądaniami strony zawartymi w skutecznie wniesionej skardze kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny nie może również modyfikować zgłoszonych zarzutów kasacyjnych i ich uzasadnienia pod kątem okoliczności danej sprawy. Musi bazować na zarzutach i ich uzasadnieniu sformułowanym przez wnoszącego skargę kasacyjną. Zważywszy na sposób sformułowania zarzutów kasacyjnych naruszenia przepisów postępowania trzeba zauważyć, że nie zostały one powiązane z przepisami ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jako aktu normującego działalność orzeczniczą sądów administracyjnych, w szczególności z art. 151 ppsa, przyjętym przez WSA za podstawę rozstrzygnięcia sprawy, co niewątpliwie dowodzi o ich niepoprawnym skonstruowaniu. Prawidłowo powołana podstawa kasacyjna powinna, bowiem podnosić naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, a nie tylko przepisów procedury administracyjnej, których wojewódzki sąd administracyjny nie stosuje, oceniając jedynie prawidłowość ich stosowania przez organy administracji. Tym niemniej, w rozpoznawanej sprawie wymienione braki skargi kasacyjnej, same w sobie, nie czynią jeszcze wymienionych zarzutów formalnie nieskutecznymi – zwłaszcza w świetle stanowiska wyrażonego w uchwale pełnego składu NSA z 26 października 2009 r., I OPS 10/09 (ONSAiWSA z 2010 r. nr 1, poz. 1). Ustosunkowując się do naruszenia art. 141 § 4 ppsa należy wyjaśnić, że przepis ten określa formalne warunki, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie wyroku sądowego. Na podstawie tego przepisu można zatem kwestionować kompletność elementów uzasadnienia, a nie jego prawidłowość merytoryczną. Sąd administracyjny nie ustala stanu faktycznego sprawy, a jedynie ocenia jak z obowiązku ustalenia stanu faktycznego wywiązał się organ administracji. Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej WSA odniósł się do niezbędnych zarzutów skargi, które były związane z przedmiotem sprawy i były najistotniejsze dla rozstrzygnięcia. Sporządzone w niniejszej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiadało zatem wymogom wynikającym z art. 141 § 4 ppsa. WSA wskazał w nim, jaki stan faktyczny przyjmuje za podstawę rozstrzygnięcia i przekonująco uzasadnił swoje stanowisko co do oceny przeprowadzonego postępowania i spornej kwestii. To zaś, że w skardze kasacyjnej nie zgodzono się z tak wyrażoną oceną, nie mogło być skuteczną podstawą do sformułowania zarzutu naruszenia art. 141 § 4 ppsa. Z kolei zgodnie z art. 134 § 1 ppsa sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (...). Oznacza to, że sąd pierwszej instancji miał obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego rozstrzygnięcia również z punktu widzenia aspektów, na które strona nie zwróciła uwagi w skardze, a które mają istotne znaczenie dla dokonania takiej oceny. Co jednak istotne, wojewódzki sąd administracyjny rozstrzyga w takim zakresie tylko w granicach sprawy, a autor skargi kasacyjnej nie wykazał, aby WSA uczynił przedmiotem rozpoznania inną sprawę niż ta, w której wniesiono skargę. Kontroli zostało poddane zaskarżone postanowienie w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji dotyczącej ustalenia kwoty niezależnie pobranych płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego, w możliwie szerokim aspekcie. Wobec powyższego nie sposób przypisać WSA uchybienia art. 134 § 1 ppsa. Przystępując do rozważań na tle zarzutów kasacyjnych oraz ich uzasadnienia należy wskazać, że istotą sporu w rozpatrywanej sprawie jest to, czy skarżący spełnił przesłanki przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Określony w art. 43 kpa sposób tzw. zastępczego doręczenia pisma opiera się na domniemaniu, że osoba wskazana na potwierdzeniu odbioru pisma, jako domownik adresata i która pokwitowała odbiór pisma, przyjęła je w celu oddania go adresatowi oraz że pismo to zostało mu doręczone. Przy tym, z przepisu tego nie wynika, że norma prawna w nim zawarta wymaga, aby "podjęcie się oddania pisma adresatowi" miało formułę wyraźnego oświadczenia, z którego treści wynikać miałaby zgoda odbiorcy na przyjęcie pisma i zobowiązanie do osobistego oddania go adresatowi. Doręczenie do rąk dorosłego domownika traktowane powinno być jako równoznaczne z doręczeniem stronie i wywołuje ono takie same skutki, łącznie z rozpoczęciem biegu terminów do wystąpienia ze środkami procesowymi. W orzecznictwie przyjmuje się, że niestaranność domownika, który odbierając korespondencję zobowiązał się do przekazania pisma adresatowi, nie powinna w sposób automatyczny zwalniać adresata z odpowiedzialności za skutki doręczenia (zob. postanowienie NSA z 10 marca 2009 r. sygn. akt I OZ 174/09; dostępne na stronie: www.orzeczenia.nsa.gov.pl; pozostałe cytowane orzeczenia tamże). Adresat będzie zmuszony ponieść konsekwencje zaniedbań domownika, bowiem niedbalstwo domownika jest traktowane tak samo, jak adresata przesyłki. To stanowisko znajduje oparcie w orzecznictwie, przykładowo w wyroku NSA z 20 lutego 2009 r., sygn. akt I OSK 480/08. W rozpoznawanej sprawie skarżącemu kasacyjnie można by przypisać brak winy w uchybieniu terminowi tylko wtedy, gdyby M. B., której zastępczo doręczono decyzję, nie mogła jej oddać, dlatego, że wystąpiła przeszkoda, której mimo dołożenia staranności nie mogła pokonać. Taka okoliczność nie miała miejsca w sprawie, co wynika z akt sprawy. Tym samym można postawić skarżącemu kasacyjnie co najmniej zarzut niestarannego prowadzenia swoich spraw. Te zaś okoliczności wyłączają możliwość przywrócenia terminu do podjęcia czynności procesowej limitowanej czasowo, ponieważ świadczą o tym, że uchybienie terminowi nastąpiło z winy skarżącego. W tym miejscu przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 58 kpa w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne (§ 3). Z treści przytoczonego przepisu wynika, że to na stronie postępowania spoczywa ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu. Organ powinien jedynie przedstawione przez nią okoliczności ocenić w świetle przesłanek z art. 58 § 1 i 2 kpa. Trudno jest, bowiem wymagać od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminu przez stronę (por. wyrok NSA z 11 lipca 2018 r. sygn. akt II OSK 2029/16). Dla sprawy, której przedmiotem jest przywrócenie uchybionego terminu do dokonania określonej czynności prawnej, kluczowe znaczenie ma pojęcie braku winy w uchybieniu terminu. W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, zgodnie z którym o braku winy w niedopełnieniu czynności w terminie można mówić wyłącznie wtedy, gdy wywiązanie się z takiego obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przyczyna uchybienia terminu musi, zatem być niezależna od strony. O braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, takiej jak np. nagły atak zimy, przerwa w komunikacji, nagła choroba, powódź, pożar itp. Przywrócenie terminu jest niemożliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Ustawodawca nie uzależnia, bowiem uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. Oznacza to, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga, więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej, ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa. Tym samym przyjmuje się, że pojęcie braku winy w niedopełnieniu czynności procesowej w terminie obejmuje istnienie przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli siły wyższej (por. wyrok NSA z 11 kwietnia 2018 r. sygn. akt II OSK 2401/17). Mając powyższe na uwadze za prawidłowe należy uznać stanowisko WSA, który stwierdził, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, a zatem nie zachodzi przesłanka, o której mowa w art. 58 kpa warunkująca uwzględnienie żądania przywrócenia tego terminu. Nie doszło również do naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 kpa przez ich niewłaściwe zastosowanie i nie wyjaśnienie wszystkich niezbędnych okoliczności sprawy istotnych dla wydania prawidłowego i finalnego rozstrzygnięcia w sprawie, i tym samym de facto, zaniechanie przeprowadzenia szczegółowego postępowania dowodowego w sprawie, zmierzającego do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy. Nie jest bowiem właściwym uzasadnieniem zarzutów skargi kasacyjnej samo wskazanie, że doszło do naruszenia zasad ogólnych postępowania administracyjnego czy też przepisów regulujących postępowanie dowodowe, w tym przypadku art. 7 i art. 77 kpa (zasady prawdy obiektywnej). Wobec powyższego uznać należy, że nie zasługują na uwzględnienie zarzuty naruszenia przepisów wymienionych w petitum skargi kasacyjnej. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 ppsa.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 24 lutego 2022
- Symbol z opisem
- 6550
- Hasła tematyczne
- Administracyjne postępowanie
- Skarżony organ
- Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
- Sędziowie
- Beata Sobocha-Holc Michał Kowalski /przewodniczący/ Piotr Kraczowski /sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
art. 7, art. 43, art. 58 i art. 77 § 1 · Dz.U. 2020 poz. 256
- Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
art. 141 § 4, art. 134 § 1, art. 3 § 2 pkt 5 · Dz.U. 2019 poz. 2325
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny