Wróć do: Orzeczenia Sądu Najwyższego

Sygnatura

I PSK 184/26

Postanowienie SN z 21 lipca 2026 r., I PSK 184/26

Data orzeczenia
21 lipca 2026

Treść rozstrzygnięcia

I PSK 184/26 POSTANOWIENIE Sąd Najwyższy w składzie: SSN Ewa Stryczyńska Dnia 21 lipca 2026 r. w sprawie z powództwa L. S. przeciwko S. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w G. o zapłatę, na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dniu 21 lipca 2026 r., na skutek skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 9 stycznia 2025 r., sygn. akt VII Pa 214/24, 1. odmawia przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania; 2. oddala wniosek powoda o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Sąd Rejonowy w Gdyni, wyrokiem z 18 czerwca 2024 r. zasądził od pozwanego S. sp. z o.o. w G. na rzecz powoda L. S. kwotę 62.097,72 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 16 stycznia 2022 r. do dnia zapłaty (pkt I), nadał wyrokowi w punkcie I rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 17.293,18 zł brutto (pkt II) zasądził zwrot kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. I PSK 184/26 2 Sąd Rejonowy wskazał, że przedmiotem niniejszego postępowania było żądanie L. S., zapłaty na jego rzecz dodatkowego wynagrodzenia wynikającego ze stosunku pracy, zwanego „dodatkiem covidowym” przywrócenia do pracy na poprzednich warunkach pracy i płacy - czyli roszczenie wynikające z Polecenia Ministra Zdrowia z dnia 4 września 2020 (ze zm.) w zw. z art. 87 Konstytucji RP w zw. z art. 9 § 1 k.p. Sąd podniósł, że zgodnie z treścią polecenia Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r. Minister, działając na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374, ze zm.) polecił Narodowemu Funduszowi Zdrowia z siedzibą w Warszawie przekazanie podmiotom leczniczym środków finansowych z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295) uczestniczącym w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Zgodnie z załącznikiem do tego polecenia wysokość świadczenia dodatkowego (dodatku covidowego) powinna być równa 50% wynagrodzenia danej osoby i nie przewyższać 10.000 zł. Polecenie uległo zmianie w późniejszym czasie i świadczenie zostało podwyższone do 100% wynagrodzenia, nie więcej niż 15.000 zł. Sąd uznał, że analiza Polecenia wykazuje, że nie ma znaczenia czy osoby wykonujące zawód medyczny miały kontakt z pacjentami, u których wykazano zakażenie COVID-19. Zdaniem Sądu Rejonowego powyższe świadczy o tym, że sam kontakt z chorymi na Izbie Przyjęć był uznany za niebezpieczny na tyle, że nawet incydentalne kontakty z chorymi przesądzały o konieczności przyznania osobie narażonej dodatku. Dodatek ten miał być więc swoistą wymierną rekompensatą dla lekarzy i personelu medycznego za wystawianie własnego zdrowia i życia na potencjalne zagrożenie w tak trudnym czasie, jakim była epidemia COVID-19. Powód był wzywany do konsultacji pacjentów w Izbie oraz pacjenci z Izby byli przyprowadzani do niego, jednak formalnie był przypisany do innego oddziału, a w rzeczywistości miejscem świadczenia przez niego pracy były dwa oddziały. Sąd Rejonowy wskazując na orzeczenie Sądu Najwyższego z 23 października 2006 r. (PK 28/06) podniósł, że do źródeł prawa pracy mogą być także zaliczone akty wewnętrzne w rozumieniu art. 93 ust. 1 Konstytucji RP, niestanowiące aktów I PSK 184/26 3 normatywnych powszechnie obowiązujących. Tym samym analizowane w sprawie Polecenie Ministra Zdrowia stanowiło źródło prawa pracy. Sąd pierwszej instancji w całości podzielił argumentację powoda przedstawioną w sprawie, zwłaszcza wykonywania przez powoda świadczeń medycznych w stosunku do pacjentów zarażonych COVID-19 oraz podejrzanych o zarażenie tym wirusem. Pozwany w sposób arbitralny przyjął, że skoro powód nie jest przypisany organizacyjnie do oddziałów covidowych, to taki dodatek się mu nie należy. W ocenie Sądu Rejonowego lekarzowi, który stale nie pracował w Izbie Przyjęć, ale konsultował pacjentów z tej Izby na Oddziale Urologii, także przysługuje dodatek covidowy. Stanowisko tego rodzaju jest zbieżne ze znanym sądowi z urzędu stanowiskiem wyrażonym w piśmie Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z 28 grudnia 2020 r., w którym to wskazano, że w przypadku pełnienia przez osobę wykonującą zawód medyczny dyżuru w oddziale SOR w pomiocie leczniczym, w którym dana osoba jest zatrudniona na stałe - dodatkowe świadczenie pieniężne powinno być naliczane od całego wynagrodzenia tej osoby. Nie uszło uwadze Sądu Rejonowego, że powód nie wykonywał dyżurów na SOR, ale wykonywane przez niego konsultacje dla innych lekarzy miały bezpośredni związek z udzielaniem przez szpital świadczeń medycznych w ramach Izby Przyjęć. Istotnym elementem wziętym pod rozwagę był fakt współdzielenia Izby Przyjęć przez Oddział Urologiczny i Pulmonologiczny oraz fakt konsultowania przez powoda pacjentów z Izby Przyjęć na Oddziale Urologicznym, co w istotny sposób podnosiło ryzyko kontaktu z osobą chorą i transmisji zakażenia. Reasumując, brak formalnego zaszeregowania powoda do Izby Przyjęć bądź oddziału covidowego nie wykluczył w tym konkretnym przypadku styczności powoda z osobami zarażonymi lub podejrzanymi o zarażenie. Na skutek apelacji pozwanego Sąd Okręgowy w Gdańsku, wyrokiem z 9 stycznia 2025 r., oddalił apelację (pkt I), i orzekł o kosztach postępowania (pkt II). W ocenie Sądu drugiej instancji Sąd Rejonowy przeprowadził stosowne postępowanie dowodowe, a w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 k.p.c., nie popełnił też uchybień w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej. Sąd ten ustalenia faktyczne i rozważania prawne dokonane przez sąd pierwszej instancji przyjął za własne. I PSK 184/26 4 Sąd Okręgowy podniósł, że z ustalonego stanu faktycznego wynika, że w spornym okresie powód wielokrotnie był proszony przez innych lekarzy o skonsultowanie danego pacjenta z Izby Przyjęć. Konsultacja taka odbywała się w ten sposób, że pacjent był zapraszany bezpośrednio z Izby Przyjęć na Oddział Urologii i konsultacja była przeprowadzana w Oddziale Urologii. Działania tego rodzaju miały charakter powszechny i regularny. W przypadku, gdy powód dokonywał tego rodzaju konsultacji jego udział w badaniu danego pacjenta nie był odnotowywany w dokumentach szpitalnych, ponieważ tę informację wpisywał albo lekarz dyżurujący na Izbie albo lekarz prowadzący danego pacjenta. Okoliczności takie wynikają z zeznań świadków przesłuchanych przez Sąd pierwszej instancji, których wiarygodność nie została podważona przez pozwanego dowodami przeciwnymi. Brak wpisów w dokumentacji lekarskiej nie przeczy takiemu ustaleniu, skoro z zeznań tych wynika wprost, że w takich przypadkach nie dokonywano wpisu lekarza konsultującego. Jednocześnie z zeznań tych wynika, że była to praktyka powszechna, również w okresie istotnym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. O prawdziwości tych zeznań świadczy fakt, że sam pozwany w odpowiedzi na pozew wyraźnie przyznał, że powód udzielał konsultacji w powyższy sposób, podnosząc jedynie, że były to przypadki incydentalne. Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska pozwanego, że fakt udzielania świadczeń medycznych może być wykazany jedynie dokumentacją medyczną, żadne przepisy nie ograniczają możliwości dopuszczenia w tym zakresie dowodów z zeznań świadków, a przedmiotem dowodu może być również fakt braku dokonywania wpisów przez lekarza konsultującego w przypadku dokonywania takiej konsultacji. Zdaniem Sądu Okręgowego lekarzom, którzy stale nie pracują w izbach przyjęć i w szpitalnych oddziałach ratunkowych, ale w ramach swoich stałych obowiązków i przyjętej praktyki faktycznie obsługiwali pacjentów izby przyjęć, a tym samym stale narażeni byli na możliwość zakażenia wirusem, także przysługują dodatki. Podobny wniosek wynika również z pisma Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ z 28 grudnia 2020 r., którego treść znana była Sądowi z urzędu, w którym wyjaśniono, że: „w przypadku pełnienia przez osobę wykonującą zawód medyczny dyżuru na oddziale SOR (np. 2-3 dyżury w miesiącu) - w podmiocie leczniczym, w którym dana osoba jest zatrudniona na stałe - dodatkowe świadczenie pieniężne powinno być naliczane od całego wynagrodzenia tej osoby”. Pytanie I PSK 184/26 5 dotyczyło tego, w jaki sposób należy ustalić wartość dodatkowego świadczenia pieniężnego dla lekarza „schodzącego z oddziału” (niecovidowego) na dyżur w SOR i z odpowiedzi NFZ bezsprzecznie wynika, że dodatek taki jest należny. Wydaje się bowiem, że dodatek przysługuje z tytułu narażenia na możliwość zakażenia, o ile możliwość taka wynika ze stałych obowiązków, wynikających przyjętej organizacji pracy. Nie wykazano, aby dopuszczając do choćby incydentalnych konsultacji przez powoda pacjentów z Izby Przyjęć (co sam pozwany przyznał w odpowiedzi na pozew) tak zorganizowano pracę, aby wykluczyć możliwość kontaktów powoda z zakażonymi pacjentami. Sąd Okręgowy podkreślił, że w przypadku Izby Przyjęć (także SOR, PRM) - jak wynika z analizowanego Polecenia - nie ma znaczenia czy osoby wykonujące zawód medyczny mają kontakt z pacjentami, u których wykazano zakażenie COVID- 19. Sam kontakt z chorymi w Izbie był uznany za niebezpieczny na tyle, że nawet incydentalne kontakty z chorymi przesądzały o konieczności przyznania osobie narażonej dodatku. Taki był właśnie bezpośredni cel jego wprowadzenia. Zdaniem Sądu drugiej instancji, skoro dodatek covidowy miał być zachętą dla personelu medycznego do bezpośredniej pracy w realnie istniejącym zagrożeniu, w warunkach stwierdzonego zarażenia lub rzeczywistego podejrzenia zakażeniem wirusem i to w warunkach zwiększonych dolegliwości, jakie łączyły się z taką pracą ze względu na dodatkowe środki ochrony konieczne do wykonywania takiej pracy jak kombinezony, czy specjalistyczne maski, to pracodawca musiał uwzględniając także cel tego dodatku, zróżnicować sytuację płacową osób wykonujących tego rodzaju pracę na takich oddziałach. Skoro więc powód bezspornie wykonywał pracę udzielając konsultacji pacjentom Izby Przyjęć, bez procedury oddzielenia go od ryzyka zarażeniem wirusem, to zdaniem Sądu Okręgowego powództwo było zasadne. Jeśli pozwany nie chciał wypłacać dodatków w takim przypadku, to powinien zapewnić procedury zapewniające powodowi izolację od narażenia na zakażenie. Z tych samych względów zdaniem Sądu Okręgowego bez znaczenia jest, czy konsultacje pacjentów Izby Przyjęć udzielane były fizycznie w pomieszczeniach Izby Przyjęć, czy też na terenie Oddziału Urologii. Narażenie na zakażenie wynika nie tyle z pobytu w Izbie Przyjęć, co z z bezpośredniego kontaktu z pacjentami Izby. W ocenie Sądu Okręgowego bez znaczenia jest zarzut, że Oddział Urologii nie był Oddziałem II lub III poziomu zabezpieczenia covidowego, gdyż Sąd Rejonowy wywodził prawo do dodatku covidowego nie tyle z formalnego wykonywania przez I PSK 184/26 6 powoda pracy na Oddziale Urologii, co z faktu stałego obowiązku konsultowania pacjentów Izby Przyjęć, a tym samym narażenia powoda na faktyczne ryzyko zakażenia. Zdaniem Sądu Okręgowego zasadne jest stanowisko, że dodatek covidowy należy rozważać przez pryzmat wynagrodzenia pracownika, a co za tym idzie, w pierwszej kolejności należało rozważyć status Polecenia Ministra Zdrowia z dnia 1 listopada 2020 r. Istotne było więc to, czy Polecenie Ministra Zdrowia skierowane do Prezesa NFZ, w którym zostały sformułowane zasadnicze ramy spornego dodatku covidowego można zaliczyć do źródeł prawa pracy. Sąd Okręgowy podniósł, że stan epidemii koronawirusa określony przez przepisy jako sytuacja prawna wprowadzona na danym obszarze w związku z wystąpieniem epidemii w celu podjęcia określonych w ustawie działań przeciwepidemicznych i zapobiegawczych dla zminimalizowania skutków epidemii (zob. art. 2 pkt 22 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi; Dz. U. z 2020 r. poz. 1845) w zakresie wykonywania kierownictwa w administracji publicznej (w tzw. jej sferze wewnętrznej) wiązał się z wydawaniem licznych aktów administracyjnych oraz aktów normatywnych. Uchwalono nowe przepisy ustawowe oraz przyjęto akty wykonawcze, które częstokroć z uwagi na tempo prac nad nimi zawierały sprzeczności lub też pozostawały nie dość uregulowane. Sąd drugiej instancji uznał, że Polecenie Ministra Zdrowia z 1 listopada 2020 r. było źródłem prawa pracy i nie przewidywało żadnych norm będących mniej korzystnymi dla pracowników niż przepisy prawa pracy powszechnie obowiązującego, a więc mogło znaleźć zastosowanie w stosunku do pracownika, jeśli zostały zrealizowane przesłanki z niego wynikające. Nadto Polecenie Ministra Zdrowia dotyczące „dodatku covidowego” stanowiło podstawę do zawarcia przez pozwany Szpital umowy z NFZ Pomorskim Oddziałem Wojewódzkim z 27 listopada 2020 r., z której wynika obowiązek pozwanego przekazywania do Oddziału NFZ pisemnej informacji o łącznej kwocie niezbędnej do zapewnienia dodatkowych świadczeń pieniężnych wszystkim osobom uprawnionym do ich otrzymania za dany miesiąc i obowiązek wypłacania dodatkowego świadczenia pieniężnego osobom wykonującym zawód medyczny, które uczestniczą w udzielaniu świadczeń zdrowotnych w jednostkach systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, o których mowa w art. 32 ust.1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym lub I PSK 184/26 7 w izbie przyjęć z wyłączeniem osób skierowanych do pracy na podstawie art. 47 ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Żadna ze stron tej umowy nie była przy tym uprawniona do tego świadczenia, którego spełnienie następować miało na rzecz osób wykonujących zawód medyczny, co oznacza, że przedmiotowa umowa ma charakter umowy zawartej na rzecz osoby trzeciej pactum in faworem tertii. Sąd Okręgowy podkreślił, że powód zaliczał się do kręgu osób wykonujących zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, o którym mowa w par. 1 ust. 2 cytowanej umowy i w spornym okresie udzielał konsultacji pacjentom Izby przyjęć. Konsultacje w Izbie Przyjęć były stałym i przyjętym w organizacji pozwanego zakładu pracy obowiązkiem powoda, pomimo, że formalnie nie pracował w Izbie Przyjęć. Skoro dodatek covidowy wynikał z Polecenia MZ, które traktować należy jako źródło prawa pracy, to dodatek ten był składnikiem wynagrodzenia, albowiem przysługiwał za czynności wykonane przez pracowników szpitala w czasie pracy, w ramach ich obowiązków, w miejscu i czasie wskazanym przez szpital w ramach podporządkowania pracowniczego (art. 22 § 1 kp w zw. z art. 100 § 1 i 2 k.p). Świadczenia te po spełnieniu warunków były należne pracownikom, co oznacza, że mogli oni domagać się wypłacenia tych świadczeń bezpośrednio od zakładu pracy bez względu to, czy środki na to dodatkowe wynagrodzenie pochodziły z majątku pracodawcy. Od wyroku Sądu Okręgowego skargę kasacyjną wniósł pozwany. Zaskarżając wyrok w całości skarżący wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji przy uwzględnieniu kosztów dotychczasowego postępowania. We wniosku ewentualnym skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia Sądu drugiej instancji oddalającego apelację i rozstrzygnięcie sprawy co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa stosownie do art. 39816 k.p.c. Skarżący wniósł także o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W podstawach skargi kasacyjnej skarżący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 9 Kodeksu pracy w związku z art. 93 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, art. 41 ust. 1 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, art. 23 ust. 1 ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach I PSK 184/26 8 pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta § 2 ust. 1 i § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 6 kwietnia 2020 r. oraz art. 80 Kodeksu pracy. Skarżący zarzucił Sądowi drugiej instancji również naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c., art. 227 i 232 k.p.c., art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. oraz art. 3271 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 378 § 1 k.p.c. We wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżący powołał się na występowanie w sprawie zagadnienia prawnego tj. czy akt kierownictwa wewnętrznego, mający oparcie w przepisach rangi ustawowej jakim bez wątpienia jest Polecenie MZ stanowi w istocie źródło prawa pracy w rozumieniu art. 9 k.p. w związku z art. 93 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, które miała obowiązek zastosować pozwana, a dla powoda stanowi źródło praw (roszczeń). Skarżący podniósł, że Sąd drugiej instancji oddalając apelację pozwanego uznał Polecenie Ministra Zdrowia za źródło prawa pracy. Z uwagi na nowatorskość przyjętego przez Ministra Zdrowia rozwiązania, pogląd Sądu drugiej instancji nie znajduje w jego ocenie wprost żadnego oparcia w orzecznictwie Sądu Najwyższego ani w literaturze prawniczej. Natomiast zastosowane przez Sąd drugiej instancji per analogiam argumenty zawarte w przytaczanych w zaskarżanym wyroku orzeczeniach Sądu Najwyższego lub poglądach doktryny nie mogą mieć w tym przypadku zastosowania z niżej podanych powodów. W orzecznictwie sądów powszechnych, które dotyczą dodatków covidowych, w tym także w zaskarżonym wyroku, w aspekcie oceny prawnej Polecenia MZ, podaje się, że przez źródła prawa pracy, w znaczeniu generalnym, rozumie się akty ponadindywidualne, które określają prawa i obowiązki pracowników i pracodawców. Sądy odwołują się tu do poglądu wyrażonego przez prof. Krzysztofa Barana zawartego w komentarzu do art. 9k.p. [(w:) Kodeks pracy. Komentarz, red. Baran K, e-wydanie Lex, pkt 1.1.)]. W orzecznictwie sądów powszechnych, które dotyczy dodatków covidowych, w tym także w zaskarżonym wyroku, podkreśla się, że w przeciwieństwie do katalogu źródeł prawa powszechnie obowiązującego, katalog źródeł prawa pracy ma charakter otwarty i źródłem takim może być każdy akt regulujący prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników, mający charakter ponadindywidualny, generalny. Wskazuje się także, że dla uznania danego aktu wewnętrznego za źródło prawa pracy nie jest istotna jego nazwa. Równocześnie w orzecznictwie sądów powszechnych dotyczących wypłaty dodatków covidowych, w tym także w zaskarżonym wyroku, podkreśla się pogląd I PSK 184/26 9 zgodnie, z którym Polecenie MZ nie było aktem prawa powszechnie obowiązującego, lecz stanowiło akt kierownictwa wewnętrznego, który obligował NFZ, jako podległy Ministrowi Zdrowia podmiot administrowany, do zawarcia z podmiotami leczniczymi stosownych umów dotyczących dodatku covidowego. Jego adresatem nie były placówki medyczne, choć ostatecznie to one były faktycznym wykonawcą w zakresie wypłaty spornych dodatków covidowych. W tym zakresie wskazuje się, że Polecenie MZ samo nie będące aktem prawa powszechnie obowiązującego, miało swoje umocowanie w przepisie rangi ustawowej, albowiem pierwotnie był to przepis art. 10 a. ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374 ze zm.), który stanowił, że minister właściwy do spraw zdrowia może podejmować inne niż określone w art. 10 działania związane z przeciwdziałaniem COVID-19. W przypadku zmian Polecenia z 1 listopada 2020 r. podstawą tą był natomiast art. 42 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. poz. 1493 ze zm.), który stanowił, że obowiązek lub polecenie nałożone przez podmiot uprawniony na podstawie art. 10, art. 10a i art. 11 ustawy zmienianej w art. 20, w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, są wykonywane do odwołania tego obowiązku lub polecenia przez podmiot uprawniony i finansowane na zasadach dotychczasowych. Obowiązek ten lub polecenie to mogły być zmieniane w tym okresie na podstawie art. 10, art. 10a i art. 11 ustawy zmienianej w art. 20. Nadto skarżący podniósł, że ocena charakteru prawnego Polecenia MZ jako źródła prawa pracy wymaga także rozważenia zagadnienia prawnego z uwagi sposób zdefiniowania osób uprawnionych do dodatków covidowych. W Poleceniu MZ uprawnieni do dodatków covidowych zostali zdefiniowani jako osoby wykonujące zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej udzielające świadczeń zdrowotnych. Charakterystyka ta została dokonana bez zróżnicowania podstawy prawnej w oparciu, o którą osoby te udzielają świadczeń zdrowotnych. W sporach sądowych dotyczących wypłaty dodatków covidowych na rzecz uprawnionych rozstrzygnięcia sądowe opiera się na interpretacji treści Polecenia MZ albo w oparciu o przepisy prawa cywilnego albo na I PSK 184/26 10 podstawie przepisów prawa pracy, w zależności od tego czy dana osoba udzielała w podmiocie leczniczym świadczeń zdrowotnych na podstawie umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych czy w oparciu umowę o pracę. Zatem wymaga wyjaśnienia, czy Polecenie może podlegać dwóm nurtom wykładni, raz jako źródło prawa pracy, a innym razem w oderwaniu od reżimu prawa pracy przy równoczesnym stwierdzeniu, że Polecenie MZ nie zawiera w swojej treści norm prawnych o charakterze generalnym, abstrakcyjnymi i powszechnie obowiązującym. Ocena charakteru prawnego Polecenia MZ jako źródła prawa pracy wymaga także rozważenia zagadnienia prawnego zważywszy na rozliczne błędy, niejasności i wzajemne sprzeczności w nim występujące, co wprowadzało w błąd NFZ, jako adresata Polecenia MZ oraz podmioty lecznicze w tym skarżącego, oraz wywoływało poważne trudności w prawidłowym kwalifikowaniu personelu medycznego do dodatku. Skarżący we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania powołał się również na oczywistą zasadność skargi kasacyjnej. Jego zdaniem w sprawie doszło do kwalifikowanego naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego a naruszenie to spowodowało wydanie oczywiście nieprawidłowego orzeczenia. Skarżący podniósł, że Sąd naruszył art. 80 k.p. - przez jego niezastosowanie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego uznania, że doszło do ziszczenia się warunku, o którym mowa w ww. przepisie tj. faktu wykonywania pracy polegającego na udzieleniu przez powoda świadczenia zdrowotnego w warunkach określonych w Poleceniu MZ, pomimo braku jakiegokolwiek obiektywnego dowodu w tym zakresie. Sąd błędnie przyjął, że świadczenie zostało wykonane wyłącznie na podstawie ogólnych przypuszczeń związanych z pełnioną przez powoda funkcją w czasie pandemii COVID-19, ignorując fakt, że warunek wykonania umowy musi zostać wykazany w sposób niebudzący wątpliwości, co powinny potwierdzać wpisy w dokumentacji medycznej. Zdaniem skarżącego zachodzi także oczywiste naruszenie prawa procesowego, w szczególności art. 233 § 1 k.p.c. Przepis ten nakłada na sąd obowiązek dokonywania swobodnej oceny dowodów w granicach wyznaczonych przez zasady logiki, wiedzy powszechnej oraz doświadczenia życiowego. Tymczasem Sąd orzekający w sprawie przekroczył te granice, dokonując dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, przez uznanie, że I PSK 184/26 11 powód udzielał świadczenia zdrowotnego, mimo że brak było jakiegokolwiek dowodu w postaci wpisu w dokumentacji medycznej potwierdzającego ten fakt. Ponadto, Sąd Okręgowy pominął przy dokonywaniu ustaleń faktycznych relewantne przepisy prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, zgodnie z którym lekarz ma obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej, art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który potwierdza, że dokumentacja medyczna stanowi podstawowy dowód udzielania świadczeń zdrowotnych, § 2 ust. 1 oraz § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie standardu organizacyjnego opieki w związku z epidemią COVID-19, które określają zasady i warunki udzielania świadczeń zdrowotnych w sytuacjach objętych tzw. „poleceniem MZ". Zignorowanie powyższych przepisów skutkowało nieprawidłową oceną stanu faktycznego i błędnym ustaleniem, że powód spełnił przesłanki do otrzymania dodatku covidowego, podczas gdy kluczowy warunek w postaci udokumentowanego udzielenia świadczenia zdrowotnego nie został wykazany. Brak jakiegokolwiek wpisu w dokumentacji medycznej oznacza w świetle przepisów prawa nie tylko naruszenie obowiązku dokumentacyjnego ciążącego na lekarzu, ale również brak dowodu, który potwierdzałby fakt wykonania świadczenia. Tym samym, niezasadne było przyjęcie przez Sąd, że powód udzielał świadczeń zdrowotnych, skoro brak było jakiejkolwiek podstawy dowodowej ku takiemu wnioskowi. Brak jakiegokolwiek wpisu w dokumentacji medycznej potwierdzającego udzielenie przez powoda świadczeń zdrowotnych w Izbie Przyjęć lub pacjentom, którzy byli podejrzani o zakażenie lub zakażenie wirusem SARS - CoV 2 oznacza brak dowodu wykonania świadczenia, co powinno skutkować oddaleniem powództwa. W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o odmowę przyjęcia jej do rozpoznania, zaś w razie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od skarżącego na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Skarga kasacyjna strony pozwanej nie spełniła ustawowych wymagań warunkujących przyjęcie jej do rozpoznania. I PSK 184/26 12 Zgodnie z art. 3989 § 1 pkt 1 – 4 k.p.c., Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do rozpoznania, jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność postępowania lub skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Przepis ten odpowiada charakterowi skargi kasacyjnej, będącej nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia, o dominującym publicznoprawnym charakterze, przysługującym od orzeczeń wydanych po przeprowadzeniu dwuinstancyjnego postępowania sądowego, w którym sąd pierwszej i drugiej instancji dysponuje pełną kognicją w zakresie faktów i dowodów. W powiązaniu z art. 3984 § 2 k.p.c. oznacza to, że w skardze kasacyjnej nieodzowne jest powołanie i uzasadnienie okoliczności o charakterze publicznoprawnym, które stanowią wyłączną podstawę oceny pod kątem przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania (przyczyn kasacyjnych). Koniecznej selekcji skarg pod kątem realizacji tego celu służy instytucja wstępnego badania skargi tzw. „przedsądu”, ustanowiona w art. 3989 k.p.c., w ramach której Sąd Najwyższy dokonuje wstępnej oceny skargi kasacyjnej. Ten etap postępowania przed Sądem Najwyższym jest ograniczony wyłącznie do zbadania przesłanek przewidzianych w art. 3989 § 1 pkt 1-4 k.p.c., nie służy zaś merytorycznej ocenie skargi kasacyjnej w zakresie jej podstaw. W razie spełnienia co najmniej jednej z tych przesłanek, przyjęcie skargi kasacyjnej do merytorycznego rozpoznania jest usprawiedliwione. Wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania powinien zatem wskazywać, że zachodzi przynajmniej jedna z powołanych powyżej okoliczności, a jego uzasadnienie powinno zawierać argumenty świadczące o tym, że rzeczywiście, biorąc pod uwagę sformułowane w ustawie kryteria, istnieje potrzeba merytorycznego rozpoznania skargi przez Sąd Najwyższy. Skarga kasacyjna nie jest bowiem (kolejnym) środkiem zaskarżenia przysługującym od każdego rozstrzygnięcia sądu drugiej instancji kończącego postępowanie w sprawie, z uwagi na przeważający w jej charakterze element interesu publicznego. Sformułowanie istotnego zagadnienia prawnego w rozumieniu art. 398⁹ § 1 pkt 1 k.p.c. powinno przybrać postać porównywalną z formułowaniem zagadnienia prawnego budzącego poważne wątpliwości, o którym stanowi na przykład art. 390 § 1 k.p.c. Chodzi więc o przedstawienie wyraźnych wątpliwości co do określonego przepisu (normy) lub zespołu przepisów (norm), albo szerzej i bardziej ogólnie - I PSK 184/26 13 wątpliwości co do pewnego uregulowania prawnego (instytucji prawnej). Z przedstawionego przez wnoszącego skargę istotnego zagadnienia prawnego musi jednak wynikać, jaki jest konkretny problem prawny, na czym polegają istotne wątpliwości interpretacyjne, na czym polega rozbieżność w orzecznictwie i jakich kwestii owa niejednolitość dotyczy. Sformułowane zagadnienie winno zatem odwoływać się w sposób generalny i abstrakcyjny do treści przepisu, który nie podlega jednoznacznej wykładni, a którego wyjaśnienie przez Sąd Najwyższy przyczyni się do rozwoju jurysprudencji i prawa pozytywnego. Rolą Sądu Najwyższego, jako najwyższego organu sądowego w Rzeczypospolitej Polskiej, jest działanie w interesie powszechnym, przez ochronę obowiązującego porządku prawnego przed dowolnością orzekania i ujednolicanie praktyki stosowania prawa pozytywnego (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 4 lutego 2000 r., II CZ 178/99, OSNC 2000 nr 7-8, poz. 147; z 16 kwietnia 2008 r., I CZ 11/08, LEX nr 393883). Innymi słowy, zagadnienie prawne uzasadniające przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania musi mieć charakter ściśle jurydyczny i oderwany od kontrowersji dotyczących ustaleń faktycznych oraz służyć wyjaśnieniu prawa, a nie ocenie ich subsumcji pod określoną normę prawną (postanowienie Sądu Najwyższego z 16 lutego 2017 r., I CSK 555/16, LEX nr 2255332). Nie może więc mieć charakteru kazuistycznego i służyć uzyskaniu przez skarżącego odpowiedzi odnośnie do kwalifikacji prawnej pewnych szczegółowych elementów podstawy faktycznej zaskarżonego rozstrzygnięcia (postanowienie Sądu Najwyższego z 30 kwietnia 2015 r., V CSK 600/14). Przede wszystkim trzeba podkreślić, że twierdzenie o występowaniu istotnego zagadnienia prawnego jest uzasadnione tylko wtedy, kiedy przedstawiony problem prawny nie został jeszcze rozstrzygnięty przez Sąd Najwyższy lub gdy istnieją rozbieżne poglądy w tym zakresie, wynikające z odmiennej wykładni przepisów konstruujących to zagadnienie (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 12 marca 2010 r., II UK 400/09, LEX nr 577468, z 7 lutego 2019 r., I UK 29/18, LEX nr 2617355 i z 27 kwietnia 2021 r., II PSK 68/21, LEX nr 3252281). Odnosząc się do zagadnienia prawnego sformułowanego przez skarżącego w ramach uzasadnienia wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania należy dostrzec, że kwestia charakteru prawnego Polecenia Ministra Zdrowia (MZ) z 4 września 2020 r. była już przedmiotem analizy w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 10 kwietnia 2025 r., I PSKP 25/24, LEX nr I PSK 184/26 14 3864316 z 15 października 2025 r., I PSKP 32/25, nie publik. z 12 maja 2025 r., III PSKP 39/23, nie publik.) W judykatach tych zanegowano, jakoby Polecenie MZ z 4 września 2020 r. mogło być kwalifikowane jako źródło prawa pracy w rozumieniu art. 9 k.p., podniesiono natomiast, że stanowi ono akt wewnętrzny (art. 93 Konstytucji RP), nakładający określone obowiązki na NFZ. Wskazano również, że Polecenie nie stanowiło podstawy prawnej obowiązku podmiotu leczniczego wypłaty dodatkowego świadczenia zatrudnionym przez niego członkom personelu medycznego. Obowiązek taki po stronie pozwanego szpitala mógł natomiast powstać dopiero na skutek działań NFZ podjętych w wykonaniu tego Polecenia. Natomiast w wyroku z 12 maja 2025 r. (III PSKP 39/23, nie publik.) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że Polecenie Ministra Zdrowia („Polecenie”), wydane na podstawie art. 10a ust.1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374 ze zm.) nie jest aktem prawnym określającym prawa i obowiązki pracownika. Przewidziane zatem w Poleceniu - jako akcie wewnętrznym, nakładającym określone zobowiązanie na NFZ - „dodatkowe świadczenie” nie stanowiło świadczenia ze stosunku pracy. Nie było ono przedmiotem uzgodnień stron stosunku pracy ani nie wynikało z przepisów, które można by zakwalifikować jako przepisy prawa pracy. Pracodawca nie był upoważniony (ani zobowiązany) do decydowania o przyznaniu tego świadczenia, określania jego wysokości czy warunków nabycia. Zobowiązanie do realizacji określonych czynności, w wykonaniu Polecenia, mogło wynikać z zawartej z NFZ dodatkowej umowy, której przedmiotem mogło być jedynie zobowiązanie pozwanego do wykonania czynności o charakterze technicznym tj. wypłaty świadczenia (ze środków finansowanych i przekazanych przez NFZ) osobom spełniającym określone w Poleceniu warunki i we wskazanej w nim wysokości. Podmiot dokonujący wypłaty świadczeń nie miał zatem żadnego władczego wpływu na określenie kręgu uprawnionych i wysokość świadczeń. Nie można zatem uznać, że Polecenie stanowiło źródło prawa pracy modyfikujące treść stosunku pracy łączącego powoda z pozwanym. Nałożenie obowiązku wypłaty „dodatkowego świadczenia" w drodze umowy zawartej przez NFZ ze świadczeniodawcą (samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej), jest konsekwencją ukształtowania relacji prawnych podmiotów systemu opieki zdrowotnej. Skoro publicznoprawny system finansowania świadczeń I PSK 184/26 15 opieki zdrowotnej wykorzystuje do transferu środków pieniężnych mechanizmy cywilnoprawne, to nie ma przeszkód, aby konstrukcję umowy o świadczenie na rzecz osoby trzeciej (art. 393 k.c.) - podobnie jak ma to miejsce odnośnie do kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej - wykorzystać również w przypadku dokonywania kwalifikacji charakteru prawnego Polecenia. Jej istotę stanowi zobowiązanie zawarte między wierzycielem a dłużnikiem, którego beneficjentem jest podmiot nie będący stroną stosunku obligacyjnego. Umowa o świadczenie na rzecz osoby trzeciej nie ma samodzielnego charakteru, lecz stanowi zastrzeżenie umowne stanowiące element zobowiązania, którego istotą jest zobowiązanie dłużnika, że spełni świadczenie nie na rzecz wierzyciela, lecz na rzecz osoby trzeciej. Przypomnieć należy, że Polecenie Ministra Zdrowia z 4 września 2020 r., wydane na podstawie art. 10a ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem i przeciwdziałaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374 ze zm.; dalej jako „ustawa covidowa”) w związku z art. 42 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. z 2020 r., poz. 1493; dalej jako „ustawa zmieniająca ustawę covidową”), zobowiązywało Narodowy Fundusz Zdrowia do „przekazania podmiotom (…) środków finansowych z przeznaczeniem na przyznanie osobom wykonującym zawód medyczny, uczestniczącym w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mającym bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS- CoV-2 (…) dodatkowego świadczenia pieniężnego, wypłacanego miesięcznie, zwanego „dodatkowym świadczeniem” według zasad określonych w załączniku do Polecenia, na podstawie umowy lub porozumienia. Minister informował w nim, że środki finansowe, o których mowa w pkt 1, sfinansowane zostaną ze środków pochodzących z budżetu państwa. Trzeba podkreślić, że beneficjentami świadczenia miały być wszystkie osoby „wykonujące zawód medyczny, uczestniczące w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”. Polecenie w żaden sposób nie dookreślało kręgu uprawnionych do świadczenia przez odniesienie się do formy prawnej ich współpracy ze świadczeniodawcami. I PSK 184/26 16 We wspomnianym już wyroku (w sprawie III PSKP 39/23), Sąd Najwyższy odnosząc się do kwestii przyznania dodatkowego wynagrodzenia za pracę w związku ze zwalczaniem epidemii COVID-19 nowym grupom personelu medycznego (na podstawie art. 42 ustawy zmieniającej ustawę covidową) wskazał, że nie ma wątpliwości, że u podstaw roszczenia o ów składnik wynagrodzenia, leży konieczność wykazania, że takie właśnie czynności - mające na celu zwalczanie epidemii COVID-19 – były faktycznie w spornym okresie wykonywane przez osobę wykonującą zawód medyczny (również wyrok Sądu Najwyższego z 10 kwietnia 2025 r., I PSKP 25/24, LEX nr 3864316). Sąd Najwyższy w powołanym judykacie zaznaczył, że w uzasadnieniu Polecenia wskazano, że ma ono na celu „uatrakcyjnienie warunków zatrudnienia osób uczestniczących w udzielaniu świadczeń w szpitalach przeznaczonych dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”, co miało się przyczynić do utrzymania stanu liczbowego kadry medycznej najbardziej istotnej z punktu widzenia przeciwdziałania COVID-19 i miało także ograniczyć różnice w warunkach wynagradzania osób zatrudnionych na stałe w podmiocie leczniczym umieszczonym w wykazie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy covidowej z osobami skierowanymi do niego decyzją wojewody w trybie art. 47 ust. 1 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zasadniczą zatem kwestią w rozpoznawanej sprawie było poczynienie ustaleń faktycznych odnoszących się do powoda, co do spełnienia przez niego warunków koniecznych, wymaganych i określonych w poleceniu Ministra Zdrowia w zakresie zakwalifikowania go jako osoby faktycznie uczestniczącej w udzielaniu świadczeń dla pacjentów z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-Cov-2 w okresie objętym sporem. Takie ustalenia zostały poczynione w sprawie. Powód wykonywał pracę nie tylko na Oddziale Urologii – jako lekarz, ale udzielał także konsultacji pacjentom Izby Przyjęć, bez procedury oddzielenia go od ryzyka zarażeniem wirusem SARS-CoV-2. Ustalenia te wiążą Sąd Najwyższy zgodnie z art. 39813 § 2 k. p.c. W dalszej kolejności skarżący powołał się również na występowanie w sprawie oczywistej zasadności skargi. Odwołanie się do przesłanki oczywistej zasadności skargi (art. 3989 § 1 pkt. 4 k.p.c.) wymaga nie tylko powołania się na okoliczność, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona, ale również wykazania, że przesłanka ta rzeczywiście I PSK 184/26 17 zachodzi. Oznacza to, że skarżący musi wskazać, w czym - w jego ocenie - wyraża się „oczywistość” zasadności skargi oraz podać argumenty wykazujące, że rzeczywiście skarga jest uzasadniona w sposób oczywisty. Sam zarzut naruszenia (nawet oczywistego) określonego przepisu (przepisów) nie prowadzi bowiem wprost do oceny, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Skarżący powinien więc w wywodzie prawnym wykazać kwalifikowaną postać naruszenia przepisów prawa materialnego lub procesowego polegającą na jego oczywistości, widocznej prima facie, przy wykorzystaniu podstawowej wiedzy prawniczej (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 14 lipca 2005 r., III CZ 61/05, OSNC 2006 nr 4 poz. 75; z 26 kwietnia 2006 r., II CZ 28/06, LEX nr 198531; z 9 marca 2012 r., I UK 370/11, LEX nr 1215126; z 10 stycznia 2012 r., I PK 104/11, LEX nr 1215774). Ponadto przez oczywistą zasadność skargi kasacyjnej rozumie się sytuację, w której zaskarżone orzeczenie sądu drugiej instancji w sposób ewidentny narusza konkretne przepisy prawa. Zatem we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania, jak i w jego uzasadnieniu, niezbędne jest powołanie konkretnych przepisów prawa, z którymi wyrok sądu drugiej instancji jest w oczywisty sposób sprzeczny (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 listopada 2012 r., I UK 414/12, LEX nr 1675171). W ocenie Sądu Najwyższego skarżący nie wykazał, aby Sąd Okręgowy w sposób kwalifikowany naruszył wskazane przez niego we wniosku przepisy prawa materialnego czy procesowego. Zwrócenia uwagi wymaga, że z uwagi na ograniczenia wynikające z art. 3983 § 3 k.p.c., oczywista zasadność skargi kasacyjnej nie może być oparta na kwestionowaniu ustaleń faktycznych i oceny dowodów, dokonanych przez sądy powszechne. Z tego punktu widzenia każdy zarzut skargi kasacyjnej, który miałby na celu polemikę z ustaleniami faktycznymi sądu drugiej instancji, chociażby pod pozorem kwestionowania wykładni lub niewłaściwego zastosowania określonych przepisów prawa materialnego, z uwagi na jego sprzeczność z art. 3983 § 3 k.p.c. jest a limine niedopuszczalny (por. wyrok Sądu Najwyższego z 25 czerwca 2020 r., II CSK 695/18, LEX nr 3049035). Skarżący zarzucając oczywiste naruszenie prawa procesowego wprost odwołał się do art. 233 § 1 k.p.c., twierdząc, że Sąd orzekający w sprawie przekroczył granice swobodnej oceny dowodów. I PSK 184/26 18 Podnieść należy, że art. 3983 § 3 k.p.c. wprawdzie nie wskazuje expressis verbis konkretnych przepisów, których naruszenie, w związku z ustalaniem faktów i przeprowadzaniem oceny dowodów, nie może być przedmiotem zarzutów wypełniających drugą podstawę kasacyjną, nie ulega jednak wątpliwości, że obejmuje on art. 233 k.p.c., bowiem właśnie ten przepis określa kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów. Podsumowując oznacza to, że spór o ocenę poszczególnych dowodów i ustalenie stanu faktycznego nie może być przenoszony do postępowania przed Sądem Najwyższym, który jest związany – zgodnie z art. 39813 § 2 k.p.c. - ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 19 października 2010 r., II PK 96/10, LEX nr 687025, z 24 listopada 2010 r., I UK 128/10, LEX nr 707405 oraz z 24 listopada 2010 r., I PK 107/10, LEX nr 737366). Podobnie rzecz się ma z zarzutami dotyczącymi rażącego naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 80 k.p., art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, czy § 2 ust. 1 oraz § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020. Sam skarżący twierdzi, że przy dokonywaniu ustaleń faktycznych Sąd pominął wskazane wyżej przepisy prawa materialnego. Zatem pod pozorem rażącego naruszenia przepisów prawa materialnego skarżący de facto kwestionuje dokonane przez Sądy orzekające w sprawie ustalenia faktyczne (dokonane na podstawie zeznań świadków) a związane z udzielaniem przez powoda świadczeń medycznych pacjentom z podejrzeniem lub zakażeniem COVID-19. Nie ma przeszkód prawnych, żeby Sąd poczynił ustalenia faktyczne w sprawie na podstawie zeznań świadków. W żaden sposób nie świadczą o tym powoływane przez skarżącego przepisy. Z uwagi na brak wykazania jakiejkolwiek przesłanki, warunkującej przyjęcie skargi kasacyjnej do merytorycznego rozpoznania, Sąd Najwyższy odmówił jej przyjęcia, na podstawie art. 3989 § 2 k.p.c. Sąd Najwyższy oddalił wniosek powoda o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, bowiem jego pełnomocnik wnosił o zasadzenie kosztów postępowania jedynie w sytuacji oddalenia skargi kasacyjnej. Brak było wniosku o zasądzenie kosztów postępowania w sytuacji wydania postanowienia o odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. I PSK 184/26 19 [a.ł]

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Informacje o sprawie

Typ dokumentu
postanowienie SN
Jednostka
Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Wydział I
Sędziowie
SSN Ewa Stryczyńska

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Sąd Najwyższy