Wróć do: Orzeczenia Sądu Najwyższego

Sygnatura

I KK 201/26

postanowienie SN I KK 201/26

Izba
Izba Karna
Data orzeczenia
7 sierpnia 2026

Treść rozstrzygnięcia

<!DOCTYPE html> I KK 201/26 POSTANOWIENIE Sąd Najwyższy w składzie: Dnia 7 sierpnia 2026 r. SSN Marek Siwek na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 7 sierpnia 2026 r., sprawy W. N. skazanej z art. 280 § 1 k.k. z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 11 lutego 2026 r., sygn. akt IV Ka 1199/25 utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Krzyków we Wrocławiu z dnia 25 czerwca 2025 r., sygn. akt VII K 642/24. p o s t a n o w i ł I. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną; II. obciążyć skazaną kosztami postępowania kasacyjnego. [J.J.] UZASADNIENIE W.N. została oskarżona o to, że w dniu 28 maja 2024 r. w W., działając z góry powziętym zamiarem i wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, doprowadzili do stanu bezbronności pokrzywdzonego O.U., w ten sposób, że używając przemocy fizycznej polegającej na przewróceniu na ziemię, uderzaniu po całym ciele i I KK 201/26 2 szarpaniu za odzież, dokonali zaboru w celu przywłaszczenia należącego do pokrzywdzonego telefonu komórkowego marki S. o wartości 4.200 zł., łańcuszka ze srebrnym krzyżykiem, słuchawek marki M. o wartości 600 zł, pieniędzy w kwocie 4.000 zł, o łącznej wartości strat 8.800 zł, czym działali na szkodę pokrzywdzonego O.U., tj. o popełnienie przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Krzyków we Wrocławiu wyrokiem z dnia 25 czerwca 2025 r., sygn. akt VII K 642/24, uznał m.in. oskarżoną za winną popełnienia zarzucanego jej czynu, wyczerpującego znamiona art. 280 § 1 k.k., za który wymierzył jej karę 2 lat pozbawienia wolności (pkt I), zaliczając na jej poczet okres rzeczywistego pozbawienia oskarżonej w sprawie (pkt II) oraz rozstrzygnął o kosztach postępowania (pkt IV). Apelację od wyroku Sądu I instancji wniósł m. in. obrońca oskarżonej W.N., który podniósł szereg zarzutów dotyczących naruszenia prawa procesowego, w tym art. 167 k.p.k. (pkt. 1- 5), art. 410 k.p.k. (pkt 7), art. 7 k.p.k. (pkt. 8- 10), art. 150 k.p.k. (pkt 11), art. 34 k.p.k. (pkt 12), art. 5 § 2 k.p.k. (pkt 13) oraz błędu w ustaleniach faktycznych (pkt. 14-16). Sąd Okręgowy we Wrocławiu, po rozpoznaniu wniesionych apelacji, wyrokiem z dnia 11 lutego 2026 r., sygn. akt IV Ka 1199/25, zaskarżony wyrok Sądu I instancji utrzymał w mocy (pkt I), zwalniając m in. W.N. od ponoszenia kosztów postępowania odwoławczego (pkt III). Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł obrońca skazanej W.N., podnosząc zarzuty: 1. rażącego naruszenia prawa procesowego, a to art. 150 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k., poprzez uznanie, że brak podpisu pokrzywdzonego pod zeznaniami pokrzywdzonego z dnia 12 czerwca 2024 r., w których wskazuje W.N. jest jedynie uchybieniem formalnym, które nie miało wpływu na treść wyroku, podczas gdy ten dowód stanowi jeden z najważniejszych dowodów całego postępowania, zwłaszcza że w toku postępowania sądowego pokrzywdzony nie wskazuje jednoznacznie skazanej, a po odczytaniu mu tych zeznań wskazuje, że skazana nic mu nie zrobiła, 2. rażące naruszenie prawa procesowego przez Sąd odwoławczy, a to art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie błędnej oceny dowodów i uznanie, że wyjaśnienia skazanej nie korespondują z zeznaniami świadków, w tym pokrzywdzonego oraz wyjaśnieniami pozostałych skazanych, podczas gdy wszystkie dowody I KK 201/26 3 osobowe przeprowadzone w sprawie ze sobą korespondują, zwłaszcza w zakresie ewentualnego sprawstwa W.N., Sąd odwoławczy powielił ocenę dowodów Sądu Rejonowego, ale wskazał też je jako swoje, 3. rażące naruszenie prawa procesowego przez Sąd odwoławczy, a to 167 k.p.k. co do braku przeprowadzenia dowodów z zeznań S.S. i P.S. Sąd Rejonowy pominął te dowody, a Sąd Okręgowy bez przeanalizowania potrzeby ich dopuszczenia, wskazał jednoznacznie, że pokrzywdzony wskazał już sprawcę, podczas gdy przesłuchanie pokrzywdzonego z postępowania przygotowawczego jest wadliwe, a podczas postępowania sądowego pokrzywdzony nie ma w ogóle pewności, co do sprawstwa skazanej, a nawet wskazał, że ta mu nic nie zrobiła. Wskazując na powyższe zarzuty obrońca wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu oraz zmianę utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Krzyków we Wrocławiu w zakresie dotyczącym skazanej W.N. poprzez jej uniewinnienie od popełnienia zarzuconego czynu. Prokurator Rejonowy dla Wrocławia Krzyki – Wrocław w pisemnej odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Sąd Najwyższy zważał, co następuje: Kasacja jest oczywiście bezzasadna, dlatego podlegała oddaleniu na posiedzeniu zgodnie z art. 535 § 3 k.p.k. Zacząć należy niniejsze rozważania od przypomnienia, że podstawy wniesienia kasacji, zawarte w art. 523 § 1 k.p.k. wskazują, że podnoszone w tej skardze zarzuty powinny odnosić się do uchybień określonych w art. 439 k.p.k. lub innego rażącego naruszenia prawa, jeśli mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku sądu II instancji. W kasacji nie można zatem podnosić zarzutów skierowanych wprost do orzeczenia sądu I instancji, albowiem rozważania sądu meriti mogą być przedmiotem postępowania kasacyjnego jedynie pośrednio, w kontekście niewłaściwie przeprowadzonego postępowania odwoławczego (art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k.). Na wnoszącym kasację ciąży więc obowiązek podniesienia zarzutów, które realnie powstały na skutek niewłaściwie przeprowadzonej kontroli instancyjnej (art. 526 § 1 k.p.k.) i które wyznaczą granice rozpoznania kasacji (art. 536 k.p.k.). W niniejszej sprawie nie podniesiono i nie stwierdzono wystąpienia uchybień mających charakter bezwzględnych przyczyn odwoławczych, natomiast zarzuty I KK 201/26 4 kasacyjne, sformułowane jako rażące naruszenie prawa procesowego, okazały się w rzeczywistości sposobem nieuprawnionego kwestionowania orzeczenia Sądu I instancji. Sąd Okręgowy, nie mógł przecież naruszyć przepisów art. 7 k.p.k., art. 167 k.p.k. czy art. 150 k.p.k., gdyż przepisów tych w ogóle nie stosował. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu I instancji, nie dopatrując się w nim uchybień natury prawnej ani też faktycznej. Nie przeprowadzał zatem samodzielnie postępowania dowodowego i żadnego z dowodów też nie oceniał, nie naruszył więc art. 7 k.p.k. W uzasadnieniu podnosił natomiast, że w pełni podziela dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę zeznań poszczególnych świadków, w tym zwłaszcza pokrzywdzonego O.U., który złożył spójne i szczere relacje ujawniające wszystkie szczegóły dokonanego na nim rozboju. Pokrzywdzony nie miał najmniejszych wątpliwości co do tego, że w przestępstwie w którym był ofiarą, brała udział m.in. W.N. O.U. bezbłędnie, jak akcentował Sąd II instancji, rozpoznał oskarżoną, zapamiętując jej złote buty marki A.. Dodać do tej argumentacji jeszcze należy, że świadek wskazał pewnie, że rozpoznaje twarz W.N., którą zapamiętał jako osobę bardzo zadbaną (k 23 i n.), a nadto jak potwierdziła sama oskarżona, z pokrzywdzonym znali się już wcześniej, co wyklucza w tym zakresie raczej jakąkolwiek nieścisłość czy pomyłkę. Sąd II instancji miał także podstawy by twierdzić, że materiał dowodowy w tej sprawie jest pełny i nie wymaga uzupełnienia, zwłaszcza poprzez przesłuchanie świadków S.S. i P.S. (art. 167 k.p.k.). Jak argumentowano w uzasadnieniu to, że na miejscu zdarzenia była inna jeszcze kobieta, wobec rozpoznania oskarżonej przez pokrzywdzonego, a także w świetle wyjaśnień samej W.N., która potwierdziła znajomość i umówienie się tego dnia na spotkanie z O.U., nie wyklucza odpowiedzialności oskarżonej. W tym natomiast aspekcie kluczowe znaczenie miały relacje pokrzywdzonego, które zyskały prymat pełnej wiarygodności dlatego, że korespondowały z innymi równie obiektywnymi źródłami dowodowymi, których przeprowadzona przez Sąd Rejonowy ocena nie budziła żadnych zastrzeżeń Sądu odwoławczego. Sąd II instancji w pełni zasadnie także wskazał, że wbrew twierdzeniom skarżącego, nic nie wskazuje na to, aby uchybienie o znaczeniu czysto formalnym, do jakiego doszło na etapie postępowania przygotowawczego, w postaci braku złożenia podpisu pokrzywdzonego pod protokołem jego przesłuchania z dnia 12 I KK 201/26 5 czerwca 2024 r., miało rzutować w sposób istotny na wydane w tej sprawie orzeczenie. Oczywistym jest, że zgodnie z art. 150 k.p.k., z wyjątkiem protokołu rozprawy lub posiedzenia protokół podpisują osoby biorące udział w czynności. Z literalnego brzmienia tego przepisu wynika, że niezbędne jest podpisanie protokołu przesłuchania przez wszystkie osoby biorące udział w tej czynności zarówno z ramienia podmiotu przeprowadzającego tę czynność jak i przez osoby, z którymi czynność jest przeprowadzana. Odmowa podpisania protokołu lub niemożność jego podpisania wymaga natomiast uczynienia wzmianki w treści protokołu (zob. art. 121 k.p.k.). Dotychczas w piśmiennictwie jak i w orzecznictwie wyrażano wprawdzie pogląd, zgodnie z którym, konsekwencją niepodpisania protokołu przez którąkolwiek ze stron była niemożność wykorzystania takiego protokołu (patrz np. postanowienie SN z 4 stycznia 2006 r., V KK 150/05), jednak należy wskazać, że za dopuszczalną uznaje się obecnie m. in. sytuację, w której protokół jest niepodpisany przez uczestnika czynności z tym zastrzeżeniem jednak, że nie kwestionuje on przebiegu czynności i nie zaprzecza zawartym w nim tezom (patrz podobnie np. D. Świecki (red.), Kodeks postępowania karnego. Tom I., Komentarz aktualizowany, teza 6, Lex 2026). Jak wynika z akt sprawy niniejszej, pokrzywdzony O.U., składał zeznania dwukrotnie na etapie postępowania przygotowawczego i raz na rozprawie (patrz protokoły k. 1 n., k. 23 i n., oraz k. 471). Nie tylko nigdy nie kwestionował czynności swojego przesłuchania, ale każdorazowo składał zbieżne ze sobą relacje dotyczące popełnionego na nim przestępstwa. Tym bardziej zatem Sąd II instancji miał powody by twierdzić, że przeoczenie w postaci braku jego podpisu pod zeznaniami z 12 czerwca 2024 r., zwłaszcza w obliczu bezpośredniego przesłuchania go w postępowaniu jurysdykcyjnym, jest bez większego znaczenia i nie dyskwalifikuje samo przez się jego relacji. Należy zatem stwierdzić, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu rozpoznał wszystkie zarzuty obrońcy sformułowane w apelacji, żadnego z nich nie pominął, do każdego też się odniósł uzasadniając w sposób wystarczający, dlaczego nie potwierdziły one istnienia sugerowanych uchybień i tym samym nie mogły skutecznie podważyć wydanego przez Sąd I instancji wyroku. Przeprowadzona kontrola instancyjna spełniła zatem wymogi kontroli rzetelnej, o jakich mowa w art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. I KK 201/26 6 Powtórzenie w kasacji tych samych argumentów, które już raz zostały właściwie rozpoznane nie może być zatem uznane za zabieg skuteczny. Sąd Najwyższy nie jest sądem „trzeciej instancji”, a postępowanie kasacyjne nie służy kontroli orzeczenia pierwszoinstancyjnego, zwłaszcza w obszarach już wcześniej zrewidowanych w postępowaniu apelacyjnym, które w istocie dotyczą prawidłowości oceny dowodów i ustaleń faktycznych. Nie znajdując zatem podstaw do uwzględniania kasacji, orzeczono jak w pkt. I postanowienia, na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 637a k.p.k. obciążając skazaną kosztami postępowania kasacyjnego. [WB] [r.g.]

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Informacje o sprawie

Typ dokumentu
postanowienie SN
Jednostka
Izba Karna Wydział I
Sędziowie
SSN Marek Siwek

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Sąd Najwyższy