Sygnatura
II CSKP 431/23
Postanowienie SN z 16 lipca 2026 r., II CSKP 431/23
- Izba
- Izba Cywilna
- Data orzeczenia
- 16 lipca 2026
Treść rozstrzygnięcia
II CSKP 431/23 POSTANOWIENIE Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie: SSN Tomasz Szanciło (przewodniczący) SSN Ireneusz Kunicki SSN Mariusz Załucki (sprawozdawca) 16 lipca 2026 r. po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 16 lipca 2026 r. w Warszawie skargi kasacyjnej M.C. od postanowienia Sądu Okręgowego w Katowicach z 8 grudnia 2021 r., III Ca 1163/20, w sprawie z wniosku H.H. z udziałem S.H., A.H. i M.C. o zniesienie współwłasności, oddala skargę kasacyjną, pozostawiając rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie. Ireneusz Kunicki Tomasz Szanciło Mariusz Załucki (G.N.-J.) UZASADNIENIE Postanowieniem wstępnym z 6 listopada 2019 r. Sąd Rejonowy w Tychach w sprawie z wniosku H.H. z udziałem S.H., A.H. i M.C. o zniesienie współwłasności stwierdził dopuszczalność zniesienia współwłasności nieruchomości położonej w P. przy ul. […], obejmującej działkę gruntu o powierzchni 3,53a, zabudowanej II CSKP 431/23 2 budynkiem, w której aktem notarialnym z 10 grudnia 1959 r. ustanowiono odrębną własność trzech lokali mieszkalnych. Wniosek dotyczył dokonania częściowego zniesienia współwłasności nieruchomości, tj. części rzeczy wspólnej niebędącej w posiadaniu wszystkich współwłaścicieli i niesłużącej im wszystkim oraz niewykorzystywanej przez wszystkich poprzez przyznanie małżeństwu H. pomieszczeń uznanych jako wspólne (oficyny bocznej, czyli dawnego pomieszczenia warsztatu i garażu na parterze, oraz pomieszczenia gospodarczego na pierwszym piętrze i oficyny tylnej – komórki na parterze) na wyłączną własność, z zachowaniem we współwłasności, jak dotychczas pozostałych części wspólnych wymienionych w księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości. W odpowiedzi uczestnik postępowania M.C. wniósł o oddalenie wniosku w całości, podając, że zniesienie współwłasności nie jest dopuszczalne, jeśli równocześnie nie dochodzi do zniesienia odrębnej własności lokali. Sąd ustalił, że: Cała nieruchomość wraz z kamienicą oraz tylną i boczną oficyną została w 1949 r. nabyta przez F.B. W celu ochrony kamienicy przed przymusowym „kwaterunkiem” i umożliwienia rodzinie korzystania z nieruchomości w szerszym zakresie niż pozwalały na to ówczesne przepisy administracyjne F.B. postanowiła podzielić nieruchomość i darowała jej część córkom R.O. i J.S. Umową 10 grudnia 1959 r., w wyniku ustanowienia odrębnej własności lokali, powstały trzy lokale: 1) lokal mieszkalny nr […] na pierwszym piętrze budynku frontowego, o pięciu izbach mieszkalnych o powierzchni użytkowej 109,1 m2, do którego przynależą cztery pomieszczenia magazynowe na parterze budynku o łącznej powierzchni 99,68 m2 (łącznie 208,79 m2), z własnością którego wiąże się udział w nieruchomości wspólnej w wysokości 2/4; 2) lokal mieszkalny nr […] na drugim piętrze budynku frontowego, o pięciu izbach mieszkalnych, o łącznej powierzchni użytkowej 108,35 m2, oraz przynależne do niego pomieszczenia, z własnością którego wiąże się udział w nieruchomości wspólnej w wysokości 1/4; 3) lokal nr […] położony na dwóch poziomach: w budynku bocznym i tylnym po dwóch izbach mieszkalnych na każdym piętrze, o łącznej powierzchni użytkowej II CSKP 431/23 3 72,09 m2, z własnością którego wiąże się udział w nieruchomości wspólnej w wysokości 1/4. Lokalom założono odrębne księgi wieczyste. Od początku R.O. traktowano jako wyłączną właścicielkę oficyn tylnej i bocznej w całości. W dniu 14 grudnia 1990 r. R.O. zawarła z H.H. i S.H. – w formie aktu notarialnego – umowę sprzedaży, na podstawie której przeniosła własność lokalu nr […] oraz związanego z nim udziału wynoszącego 3/12 części we własności działki nr […], o powierzchni 353 m2, zapisanej w księdze wieczystej. Zarówno R.O., jak i nabywcy, przystępując do umowy, działali w przekonaniu, że sprzedająca może dysponować całymi oficynami tylną i boczną, i byli przekonani, że zbycie obejmuje całe te oficyny. Cena sprzedaży odpowiadała rynkowej wartości całych oficyn. Jeszcze przed sprzedażą nieruchomości — wobec ustalenia, że będzie ona dokonana — rozpoczęto remont oficyny tylnej, który był prowadzony etapami i ostatecznie objął całość obydwu oficyn. Sfinansowany został w całości przez S. i H.H., a następnie również przez ich córkę A.S. i H.H., wykonując i finansując prace remontowe, byli przekonani, że przysługuje im prawo do całości oficyn. Na skutek remontu powstało mieszkanie w kształcie litery L na pierwszym piętrze, które przebiega w budynku tylnym i bocznym. Drugie piętro budynku połączono z mieszkaniem w budynku głównym i wydzielono z tego dwa pokoje. Drugie piętro oficyny bocznej stało się częścią mieszkania z budynku głównego, a dach budynku tylnego stał się tarasem. Całe pierwsze piętro w budynku tylnym i bocznym stało się jednym mieszkaniem, w którym obecnie mieszka A.H.. Dół budynku bocznego to garaż, a jego część została wydzielona na pralnię połączoną z klatką schodową i pomieszczeniem gospodarczym. W budynku tylnym na dole zrobiono salon. Żaden ze współwłaścicieli nie sprzeciwiał się prowadzonym pracom, choć były one zakrojone na znaczną skalę, widoczne zarówno z zewnątrz, jak i ze środka budynku. W 1990 r. została nawet wydana decyzja nakazująca rozbiórkę samowolnie rozpoczętej odbudowy oficyny, która ostatecznie została uchylona decyzją U. w K. z 2 lipca 1990 r., dzięki m.in. interwencji przedstawicieli ustawowych małoletniego wówczas uczestnika postępowania M.C. II CSKP 431/23 4 Biegła z zakresu budownictwa i wyceny nieruchomości wykonująca opinię na potrzeby postępowania stwierdziła, że faktyczne wielkości lokali różnią się od wielkości ujawnionych w księgach wieczystych – i tak powierzchnia użytkowa pierwszej nieruchomości wynosi 66,03 m2, a nie 72,09 m2, a drugiej nieruchomości 148,70 m2, a nie 108,35 m2. Udziały w częściach wspólnych w działce gruntowej nie są proporcjonalne do wielkości powierzchni użytkowych lokali w budynkach. Biegła stwierdziła nadto, że powierzchnia użytkowa lokalu nr […] wynosi 208,79 m2, lokalu nr […] – 107,34 m2, lokalu nr […] – 107,96 m2, a pomieszczenia przynależne do lokalu nr […] mierzą łącznie 55,78 m2. Nie ma możliwości dokonania podziału nieruchomości poprzez jej podział fizyczny. Sąd Rejonowy stwierdził dopuszczalność zniesienia współwłasności nieruchomości, powołując się na art. 618 § 1 k.p.c. Sąd podkreślił, że orzecznictwo i doktryna są zgodne co do tego, że art. 3 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (dalej: „u.w.l.”) wyłącza zniesienie współwłasności nieruchomości wspólnej jedynie w zakresie tzw. współwłasności koniecznej, czyli co do tych elementów budynku i gruntu pod budynkiem, które pozostają w ścisłym związku funkcjonalnym z lokalami na piętrze w taki sposób, że są niezbędne do korzystania przez właścicieli z tych lokali. Natomiast przyłączenie do lokalu pomieszczeń przynależnych uznaje się za możliwe. Dlatego Sąd pierwszej instancji doszedł do wniosku, że biorąc pod uwagę, iż wniosek obejmował jedynie takie pomieszczenia, które nie tylko nie są niezbędne do korzystania przez właścicieli innych lokali, lecz zostały już faktycznie przyłączone do lokalu nr […], co nastąpiło za jawną lub milczącą zgodą pozostałych współwłaścicieli, należy stwierdzić dopuszczalność zniesienia współwłasności nieruchomości. Postanowieniem z 8 grudnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił apelację uczestnika postępowania M.C., który zarzucił m.in. nieważność postępowania przed Sądem pierwszej instancji ze względu na zbyt późne powiadomienie pełnomocnika procesowego uczestnika o terminie rozprawy, po której przeprowadzeniu Sąd ten wydał postanowienie wstępne (naruszenie art. 149 § 2 k.p.c.). Sąd drugiej instancji ocenił, że pełnomocnik uczestnika został zawiadomiony o terminie rozprawy w prawidłowy sposób, dodatkowo zauważając II CSKP 431/23 5 na marginesie, że nawet stwierdzenie naruszenia art. 149 § 2 k.p.c. nie przesądza każdorazowo o nieważności postępowania. Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji oraz wysnute na ich podstawie wnioski dotyczące możności dokonania częściowego podziału nieruchomości wspólnej. Sąd zauważył, że konstrukcja odrębnej własności lokali zakłada współistnienie prawa własności lokalu, stanowiącego odrębną nieruchomość (art. 2 ust. 1 u.w.l. w zw. z art. 46 k.c.) oraz współwłasności nieruchomości wspólnej, na którą składają się grunt i części budynku oraz urządzenia, które, odmiennie niż w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy, nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali. Uczestnik postępowania M.C. wywiódł skargę kasacyjną od postanowienia Sądu Okręgowego, któremu w zmultiplikowany i mechaniczny sposób zarzucił m.in. naruszenie: 1. art. 10 § 1, art. 11, 12, art. 14 § 1, art. 17 k.c. przez m.in. przyjęcie, że M.C., urodzony w 1986 r., był osobą pełnoletnią już w dacie urodzenia, posiadającą pełną zdolność do czynności prawnych w zakresie możliwości zarządzenia swoją własnością, prawnie skutecznie mogącą udzielać „jasnej" lub „milczącej" zgody na prowadzenie wszystkich prac budowlanych, a w konsekwencji na pozbawienie go możliwości korzystania z nieruchomości wspólnej, nie przedstawiając żadnej podstawy prawnej, która przewidywałby możliwość wyrażania w ten sposób zgody przez dziecko; 2. art. 46, 461, 48, 49, 157, 158 i 160 k.c. przez m.in. błędne przyjęcie, że definicja nieruchomości zawarta w Kodeksie cywilnym jest tożsama z definicją nieruchomości wspólnej zawartą w ustawie o własności lokali; 3. art. 111 § 1-2 i art. 112 k.c. przez m.in. błędne obliczenie terminu zawartego w art. 149 § 2 zdanie 3 k.p.c. i przyjęcie, że ustawowy wymóg doręczenia wezwania na termin rozprawy „...co najmniej na tydzień przed posiedzeniem” jest tożsame z tym, że rozprawa może się odbyć „...w siódmym dniu od dnia zawiadomienia o jej terminie”, a tym samym przyjęcie, że nastąpiło to zgodnie z wymogami artykułu 149 § 2 zdanie 3 k.p.c.; II CSKP 431/23 6 4. art. 195, 199, 200 i 201 k.c. oraz art. 12 ust. 1-2, art. 19 u.w.l. i art. 101 § 1-3 k.r.o. przez przyjęcie m.in., że przepisy ustawy szczególnej nie znajdują zastosowania w niniejszej sprawie, w konsekwencji czego uznanie, iż wnioskodawczyni i uczestnicy postępowania ad. 1-2 mogli pozbawić M.C. możliwości posiadania współwłasności nieruchomości wspólnej, pobierania z niej pożytków, gdyż nastąpiło to za „...jawną lub milcząca zgodą pozostałych współwłaścicieli...", nie precyzując, kiedy M.C., będąc dzieckiem, taką „jawną” i „milczącą” zgodę wyraził i nie dysponując w aktach sprawy żadnym dowodem na tę okoliczność; 5. art. 210 § 1-2, art. 211 i art. 212 § 1-2 k.c. przez m.in. błędne przyjęcie, że mają one zastosowanie w niniejszej sprawie, chociaż art. 19 u.w.l. jednoznacznie stanowi, że przepisy te są „niezgodne” z istotą współwłasności nieruchomości wspólnej i z jej „przymusowym” charakterem wynikającym z art. 3 ust. 1 u.w.l.; 6. art. 224 § 1-2, art. 225 k.c. oraz art. 1 ust. 1-2, art. 2 ust. 1-6, art. 3 ust. 1 i 2, art. 4 ust. 2, art. 5 ust. 1-3, art. 12 ust. 1 i 2, art. 19 u.w.l. przez m.in. ich błędną interpretację i przyjęcie, że można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej, nawet wtedy gdy trwa odrębna własność lokali. 7. art. 49, art. 148 § 1, art. 149, art. 152 § 1 i 3, art. 164, art. 165 § 1, art. 168 § 1-2, art. 214 § 1, art. 244 § 1, art. 246 § 1, art. 316 § 1, art. 318 § 1, art. 326 § 1-3, art. 327 § 1, art. 328 § 1-2, art. 379 pkt 5 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., art. 6 EKPC i art. 45 Konstytucji RP przez m.in. błędne przyjęcie prawidłowego zawiadomienia pełnomocnika skarżącego o terminie rozprawy wyznaczonej na 6 listopada 2019 r., nieuwzględnienie jego telefonicznych twierdzeń, że nie może wówczas się stawić w sądzie, odmówienie przywrócenia terminu, pozbawienie możliwości złożenia wniosku o uzasadnienie czy wydanie orzeczenia przez sędziego, który winien być wyłączony od jej rozpoznania. W konsekwencji skarżący wniósł m.in. o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania. II CSKP 431/23 7 W odpowiedzi na skargę kasacyjną wnioskodawczyni i pozostali uczestnicy postępowania wnieśli m.in. o jej oddalenie i rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zarzuty skargi kasacyjnej nie są zasadne. W pierwszej kolejności Sąd Najwyższy, odnosząc się do sposobu sformułowania skargi kasacyjnej, musi podkreślić, że została ona sporządzona w sposób całkowicie nieprofesjonalny, ograniczając się przede wszystkim do mechanicznego wymienienia wielu przepisów prawa materialnego bądź procesowego, które rzekomo miałyby być naruszone, bez szczegółowego sprecyzowania zarzutów kasacyjnych, co świadczy o fundamentalnym niezrozumieniu istoty tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia. Sąd Najwyższy nie jest bowiem uprawniony do samodzielnego rekonstruowania argumentacji strony, nie może odczytywać hipotetycznych intencji skarżącego, domyślać się tego, co ten chciał zakwestionować. Sąd Najwyższy nie może też uzupełniać braków myślowych skargi. Dlatego już samo lakoniczne powołanie się na określone przepisy bez ich kontekstowej analizy oraz bez pogłębionego wskazania, w jaki sposób i w jakim stopniu mogło dojść do ich naruszenia, czyni skargę kasacyjną w niniejszej sprawie nieskuteczną. W świetle sformułowanych w skardze zarzutów, mimo ich obfitości, tak naprawdę Sąd Najwyższy zastanowić musiał się nad dwoma zagadnieniami. Po pierwsze, chodzi o zarzuty natury procesowej, obejmujące zawiadomienie pełnomocnika uczestnika o terminie rozprawy i naruszenie możliwości obrony praw strony. Po drugie, chodzi o zarzut materialnoprawny dotyczący instytucji zniesienia współwłasności. W tym pierwszym zakresie Sąd Najwyższy nie dostrzegł wątpliwości, o których mowa w skardze kasacyjnej. Przede wszystkim bowiem zawiadomienia pełnomocnika strony o posiedzeniu, na którym zapadło postanowienie wstępne, dokonano zgodnie z art. 149 § 2 zdanie 3 k.p.c., tj. na tydzień przed zaplanowanym posiedzeniem. Przesyłka została wydana adresatowi w środę 30 października 2019 r., dokładnie na tydzień przed posiedzeniem zaplanowanym na środę II CSKP 431/23 8 6 listopada 2019 r. Okoliczności podnoszone w tym zakresie przez skarżącego nie mogły więc skutkować uwzględnieniem sformułowanego zarzutu. Ponadto, gdyby nawet uznać, że doręczenie nastąpiło zbyt późno (co w sprawie nie miało miejsca), ewentualne naruszenie art. 149 § 2 k.p.c. nie stanowiłoby pozbawienia strony możności obrony swych praw, a jedynie uchybienie procesowe, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy (tak SN w postanowieniu z 21 września 2018 r., V CZ 64/18). Skarżący zaś niczego w tym zakresie nie próbował nawet wykazać, a podnoszone przez niego próby kontaktu z Sądem przed wyznaczonym terminem posiedzenia na 6 listopada 2019 r. nie wskazują np. na próbę sformułowania przezeń jakiegoś wniosku procesowego, nad którym Sąd pierwszej instancji przed rozpoczęciem posiedzenia mógłby się zastanowić (np. wniosku o zmianę terminu posiedzenia). Ani ze skargi kasacyjnej, ani z dokumentów zawartych w aktach sprawy nie wynika, aby w niniejszej sprawie ewentualne uchybienie procesowe wpłynęło na treść zaskarżonego orzeczenia. Podobnie, w kontekście zarzutu dotyczącego składu Sądu pierwszej instancji i ewentualnych podstaw do jego wyłączenia, Sąd Najwyższy nie dostrzegł wadliwości, o której wspomina skarżący. Przede wszystkim bowiem skarżący nie wykazał w tym zakresie jakiejkolwiek aktywności ex ante w toku postępowania przed Sądem ad quo, nie podnosił jakichkolwiek zarzutów, co do osoby sędziego, a które wyartykułował w postępowaniu kasacyjnym. Tymczasem to właśnie w toku postępowania rozpoznawczego stronie przysługują określone mechanizmy procesowe (np. wniosek o wyłączenie sędziego), z którego skarżący nie skorzystał. Jednocześnie Sąd Najwyższy nie dostrzegł żadnych wątpliwości co do prawidłowości powołania sędziego w Sądzie pierwszej instancji, tak jak i co do jego bezstronności i niezawisłości. Z tego powodu nie sposób mówić o naruszeniu prawa procesowego w zakresie wskazanym w skardze, w tym o nieważności postępowania z przyczyn wskazanych w art. 379 pkt 5 k.p.c. Nie sposób również nie zauważyć, że podniesienie tego typu zarzutów dopiero w postępowaniu kasacyjnym stanowi nadużycie prawa procesowego i nie podlega ochronie. Ponadto, w świetle zarzutów skargi kasacyjnej, Sąd Najwyższy musiał rozważyć, czy sposób zniesienia współwłasności, jaki miał miejsce w sprawie, jest dopuszczalny, choć zarzuty te (zdecydowana większość skargi) skarżący II CSKP 431/23 9 sformułował – jak już zresztą wskazano – w sposób zmultiplikowany i jednocześnie wyjątkowo nieprecyzyjny, ograniczając się do wymienienia szeregu przepisów prawa i lakonicznego komentarza, co do ewentualnej nieprawidłowości ich zastosowania. Także i w tym wypadku, a więc odnośnie do zarzutów naruszenia prawa materialnego, nie można mówić o naruszeniu prawa. Wyjaśnienia wymaga, że bezwzględną zasadę, o której mowa w art. 3 u.w.l., z której wynika zakaz zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej dopóty, dopóki istnieje odrębna własność lokali, traktuje się w nauce prawa i orzecznictwie jako zasadę dotyczącą jedynie tzw. nieruchomości wspólnej koniecznej. Artykuł 3 ust. 2 u.w.l. ustanawia bowiem przymus pozostawania w stosunku współwłasności tylko w zakresie tzw. współwłasności koniecznej, a więc co do tych elementów budynku i gruntu pod budynkiem, które pozostają w ścisłym związku funkcjonalnym z poszczególnymi lokalami, które są niezbędne do korzystania przez właścicieli z tych lokali. Takiemu stanowisku dał wyraz m.in. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 3 października 2003 r., III CZP 65/03 (OSNC 2004, nr 12, poz. 189). W realiach niniejszej sprawy nie ma podstaw do odejścia od tego poglądu. Trafnie więc Sądy meriti uznały dopuszczalność zniesienia współwłasności w zakresie niedotyczącym tzw. współwłasności koniecznej. To zaś, czy ocena Sądów w tym zakresie była trafna, należy zaś do ustaleń faktycznych, którymi Sąd Najwyższy jest związany i które nie mogą być przedmiotem zarzutów skargi kasacyjnej (art. 3983 § 3 i art. 39813 § 2 k.p.c.). Pozostałe zarzuty skargi stanowią zaś nieuzasadnioną polemikę z powszechnie aprobowanymi poglądami doktryny, choć wielokrotnie jest to polemika w całości oderwana od istoty sprawy. Mając więc na uwadze powyższe, starając się dokonać życzliwej interpretacji sformułowanych przez skarżącego zarzutów, Sąd Najwyższy nie dostrzegł w sprawie uzasadnionych podstaw kasacyjnych, przez co skarga kasacyjna – na zasadzie wynikającej z art. 39814 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. – podlegała oddaleniu. Jako zaś, że postępowanie dotyczyło postanowienia wstępnego, o kosztach postępowania Sąd Najwyższy orzekł na zasadzie wynikającej z art. 108 § 2 w zw. z art. 39821 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. II CSKP 431/23 Ireneusz Kunicki [SOP] 10 Tomasz Szanciło Mariusz Załucki
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Informacje o sprawie
- Typ dokumentu
- Postanowienie
- Jednostka
- Izba Cywilna Wydział II
- Status publikacji
- Podpisany
- Sędziowie
- SSN Ireneusz Kunicki, SSN Tomasz Szanciło, SSN Mariusz Załucki
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Sąd Najwyższy