Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

VI SA/Wa 66/24

Wyrok WSA w Warszawie z 27 maja 2024 r., VI SA/Wa 66/24

Wynik

Oddalono skargę

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
27 maja 2024
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Asesor WSA Justyna Żurawska (spr.) Protokolant ref. Anna Arendt po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 maja 2024 r. sprawy ze skargi Stowarzyszenia [...] Oddział Okręgowy w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2023 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Przedmiotem skargi S. w K. (dalej: "Strona", "Stowarzyszenie", "Skarżący") jest decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2023 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2018 r., sprostowaną postanowieniem z dnia 29 września 2023 r., ustalającą, że E. R podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w następujących okresach: 18 kwietnia 2013 r., 24 lutego 2014 r., 28 listopada 2014 r. oraz od 21 do 22 kwietnia 2015 r. Decyzja ta została wydana w następującym stanie sprawy: Na skutek wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: "ZUS") Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia wszczął postępowanie w przedmiocie objęcia E. R. (dalej "Zainteresowana") ubezpieczeniem zdrowotnym, z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, zawartych z płatnikiem składek (Stowarzyszeniem). Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego decyzją nr [...] z dnia [...] lipca 2018 r., sprostowaną postanowieniem z dnia 29 września 2023 r., Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "organ I instancji") orzekł, że Zainteresowana podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług zawarte z płatnikiem składek w dniach: 18 kwietnia 2013 r., 24 lutego 2014 r., 28 listopada 2014 r. oraz od 21 do 22 kwietnia 2015 r. Odwołanie od powyższej decyzji wniosło Stowarzyszenie oraz E. R., jednakże Zainteresowana odwołanie to wniosła po upływie terminu, co zostało stwierdzone postanowieniem Prezesa NFZ z dnia [...] listopada 2023 r. nr [...]. Na skutek odwołania Stowarzyszenia, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ odwoławczy") wydał zaskarżoną decyzję, którą utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...] lipca 2018 r. Podstawę prawną decyzji stanowił: art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 2561, ze zm.), dalej: "ustawa o świadczeniach" w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 775, ze zm.), zwanej dalej "k.p.a.". W uzasadnieniu Prezes NFZ wskazał, że pomiędzy Stowarzyszeniem, a Zainteresowaną zostały zawarte następujący umowy: 1) umowa nr [...] z dnia [...] kwietnia 2013 r., której przedmiotem było: opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów w ilość 8 godzin edukacyjnych na szkoleniu o nazwie "VAT w Jednostkach Samorządu Terytorialnego" [...] w dniu 18-04-2013 oraz opracowanie materiałów szkoleniowych, 2) umowa nr [...] z dnia [...] lutego 2014 r., której przedmiotem było: opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów w ramach kursu "Podatek VAT w budżecie w 2014 roku", 3) umowa nr [...] z dnia [...] listopada 2014 r., której przedmiotem było: opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów w ramach kursu "Podatek \/AT w Jednostkach Samorządu Terytorialnego", 4) umowa nr [...] z dnia [...] kwietnia 2015 r., której przedmiotem było: opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów w ramach kursu "Kompleksowo o VAT w budżecie w 2015 roku". Zdaniem organu odwoławczego, w zawartych przez strony umowach nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Przygotowanie oraz przeprowadzenie wykładów na określony temat jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez Zainteresowaną. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanych umów. Także brak jest w zapisach spornych umów uregulowania kwestii odpowiedzialności Zainteresowanej za ewentualne wady dzieła charakterystycznego dla umów o dzieło. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem, iż w przedmiotowej sprawie Zainteresowana prowadząc wykłady na kursach wytworzyła jakieś dzieło. Dalej organ odwoławczy wyjaśnił, że każda forma pracy edukacyjnej polegającej na prowadzeniu zajęć i zmierzająca do przekazania/nabycia wiedzy będzie posiadała takie cechy jak niematerialność, indywidualność i rodzaj twórczości w przeciwieństwie do odtwórczości. Dokonując oceny stanu faktycznego przedmiotowej sprawy, Prezes NFZ uznał, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów mają charakter czynności właściwych dla umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Wypracowane materiały dydaktyczne, poradniki i programy, czy też koncepcje przeprowadzenia wykładów oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Zdaniem Prezesa NFZ przyjęcie, że strony łączyły umowy o dzieło podczas gdy z ich treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. Nadto organ wyjaśnił, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umów o dzieło, czego bezpośrednią konsekwencją było niezgłoszenie Zainteresowanej przez płatnika składek do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne, czego z kolei strony były świadome, a co jest organowi znane na podstawie zebranej dokumentacji. W skardze na powyższą decyzję Prezesa NFZ Stowarzyszenie zarzuciło naruszenie: 1/ przepisów postępowania: a) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez dokonanie dowolnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia charakteru prawnego każdej zawartej przez strony umowy jako umowy o świadczenie usług, podczas gdy zgodnie z wolą stron i treścią każdej umowy - przedmiotem umów łączących strony było opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów, będących utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, b) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 75 k.p.a. w zw. z art. 86 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i nieprzesłuchanie przez organ E. R. oraz ze strony płatnika składek S. G. oraz I. W., jako osób zawierających sporne umowy ze strony Stowarzyszenia, podczas gdy dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z ich przesłuchania prowadziłoby do wniosku, iż wolą stron było zawarcie i realizowanie umów o dzieło, 2/ przepisów prawa materialnego: a) art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i niesłuszne zakwalifikowanie przez organ odwoławczy - w ślad za organem I instancji, że płatnika składek i Zainteresowaną łączyły umowy o świadczenie usług, do których na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zleceniu, a tym samym pominięcie zgodnego zamiaru i woli stron zawartych umów w zakresie kwalifikacji prawnej dokonanych przez strony czynności w ramach zasady swobody umów, a także niedokonanie wykładni oświadczeń woli stron oraz całkowite pominięcie przez organ, iż strony zawarły umowy o dzieło w sposób odpowiadający właściwościom oraz cechom charakterystycznym dla owego stosunku obligacyjnego, b) art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że charakter czynności polegających m.in. na opracowywaniu i wygłoszeniu autorskich wykładów, przynoszących określony efekt nie doprowadził do nawiązania przez strony umowy o dzieło, a co za tym idzie powstania rezultatu wymaganego dla owego stosunku prawnego, a także niesłuszne przyjęcie, iż oczekiwanie stron towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy o dzieło mogło zostać zrealizowane wyłącznie jako element umowy o świadczenie usług, do której na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zleceniu, c) art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, polegające na przyjęciu, że Stowarzyszenie łączyły z Zainteresowaną umowy o świadczenie usług, do których na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zleceniu, podczas gdy pogłębiona analiza okoliczności faktycznych sprawy powinna prowadzić do ustalenia, iż celem i efektem zawartych umów o dzieło było osiągnięcie przez jej strony określonego rezultatu, d) art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 107 ust. 5 i art. 109 ustawy o świadczeniach poprzez ich błędne zastosowanie i przyjęcie, że Zainteresowana jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o dzieło podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, tak jak osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę zlecenie czy umowę o świadczenie usług, e) art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez ich błędną wykładnię, a mianowicie poprzez uznanie, iż zgodnie z przepisami ustawy systemowej należałoby stwierdzić obowiązek płatnika w zakresie zgłoszenia i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego osób wykonujących realizację procesu dydaktycznego w oparciu o umowę o dzieło. Mając na uwadze powyższe, Stowarzyszenie wniosło o uchylenie decyzji zaskarżonej w całości i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi Stowarzyszenie podniosło argumenty na poparcie ww. zarzutów. Wskazało m.in., że zawarte z Zainteresowaną umowy to umowy rezultatu, a ich przedmiotem jest dzieło. Rezultat polegał na opracowaniu koncepcji o przeprowadzenie wykładów o tematyce określonej w umowach. Wykłady zostały wygłoszone na konkretny temat i miały cechy wykładów monograficznych. Wykłady zostały opracowane w oparciu o oryginalną, opracowaną przez twórcę, metodę. Strona podniosła także, że rezultatem miało być poszerzenie wiedzy uczestników wykładów przygotowanych i przeprowadzonych przez Zainteresowaną, posiadającą wiedzę, szczególne umiejętności i predyspozycje. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. 2023 r. poz. 1615, ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 1634, ze zm.) dalej "p.p.s.a.", sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Kontrola zaskarżonej decyzji przeprowadzona z uwzględnieniem powyższych reguł doprowadziła do uznania, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Zdaniem Sądu, w sprawie stan faktyczny został ustalony w sposób prawidłowy. Zatem ustalony przez organ stan faktyczny stał się stanem faktycznym przyjętym przez Sąd. W sprawie przedmiotem kontroli jest decyzja Prezesa NFZ nr [...] z dnia [...] listopada 2023 r. utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2018 r. ustalającą, że E. R. jest objęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług na rzecz strony Skarżącej w dniach: 18 kwietnia 2013 r., 24 lutego 2014 r., 28 listopada 2014 r. oraz od 21 do 22 kwietnia 2015 r. Podstawę materialnoprawną decyzji stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. W sprawie kwestia sporna sprowadza się do oceny, czy umowy zawarte pomiędzy Stowarzyszeniem, a Zainteresowaną były umowami o dzieło, jak nazwały je strony, czy też innymi umowami tj. umowami o świadczenie usług dydaktycznych, do których, zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, zastosowanie winny znaleźć przepisy dotyczące zlecenia. Jak wynika z akt sprawy strony zawarły cztery umowy obejmujące opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów w ramach kursów dotyczących tematyki podatku VAT. Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przepis art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach przewiduje zaś, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 423 ze zm.), dalej "ustawa systemowa", obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę m.in. na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przepis ten wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy systemowej obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. A zatem, osoba zatrudniona na postawie umowy zlecenie, bądź umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, z mocy prawa (powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych) podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania, do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu, związane z obowiązkiem opłacania składki, wynika zatem ze spełniania warunków do objęcia ubezpieczeniami społecznymi (art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach). Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania przez strony umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy stron. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenie zalicza się do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował on wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. wyrok WSA w Warszawie z 11.12.2023 r. VI SA/Wa 3806/23). W dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych, w tym Naczelnego Sądu Administracyjnego, na gruncie podobnych spraw sądy rozważały problematykę kwalifikacji umów których przedmiotem było – jak w sprawie niniejszej – opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów bądź przygotowanie i przeprowadzenie zajęć tematycznych w ramach szkoleń, studiów podyplomowych czy kursów z określonych dziedzin. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące umowy zlecenia przeprowadził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 lutego 2015 r. II GSK 203/14. NSA przywołał między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2013 r. II UK 402/12, gdzie wskazano, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r. sygn. akt: IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny [w:] E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski [w:] Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski [w:] K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r. sygn. akt: II UK 60/12 - niepublikowane)". Podobne stanowisko zajęły także Sądy Apelacyjne. Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z dnia [...] lutego 2013 r. [...] (LEX nr [...]) wyjaśnił, że "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Powyższego z całą pewnością nie można powiedzieć o przedmiocie umów zawartych przez Stowarzyszenie z Zainteresowanym. W przypadku przeprowadzenia zajęć szkoleniowych z języka obcego, nawet w oparciu o samodzielnie przygotowany program i pomoce naukowe, nie występuje rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać kursantom.". Natomiast w wyroku z dnia [...] sierpnia 2012 r. [...] Sąd Apelacyjny w W. wyjaśnił, że "Stwierdzić należy, że w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów/zajęć dydaktycznych, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom. Poziom wiedzy uczniów po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem, nadto liczba wykonywanych godzin zajęć, nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli zajęcia te podzielono na części. Oczywiste jest, że na każdym wykładzie dobór słów, przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w wymagany efekt. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Czynnością końcową było przeprowadzenie przez zainteresowanych zajęć dydaktycznych, a więc typowych usług dydaktycznych i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem. Rzeczą typową dla każdego etapu edukacji jest przygotowanie przez nauczyciela programu, konspektu, materiałów, w oparciu o które realizuje on program nauczania. Czynności te, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie, czy nośniku elektronicznym (prezentacja multimedialna) nie mogą, zdaniem Sądu Apelacyjnego, być utożsamiane z dziełem którego dotyczy umowa, bowiem ta dotyczyła przeprowadzenia zajęć.". Podobne stanowisko wyrażono również w wyroku z dnia [...] września 2012 r. [...] "Jakkolwiek na gruncie obowiązujących przepisów prawa wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa kwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, tak z taką sytuacją nie mamy do czynienia w sprawie. Zauważyć bowiem należy, że niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem.". Mając na uwadze powyższe Sąd orzekający w sprawie uznał, że organy obu instancji prawidłowo uznały, że łączące strony umowy, przedstawione przez ZUS wraz z wnioskiem, to umowy o świadczenie usług do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, jak określiły je strony. Zdaniem Sądu, w sprawie zadaniem Zainteresowanej było wykonywanie czynności faktycznych w postaci przeprowadzenia zajęć na uzgodniony ze Skarżącym temat, dotyczący podatku VAT. Czynności, do których wykonania zobowiązywała się Zainteresowana miały prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. Zawarte pomiędzy stronami, a wyszczególnione we wstępnej części uzasadnienia, umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego czy też utworu w rozumieniu przepisów ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. W ocenie Sądu, prowadzenie przez Zainteresowaną zajęć dydaktycznych stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. Wykonując sporną umowę, Zainteresowana nie miała żadnego wpływu na to, czy słuchacze nabędą wykładaną wiedzę, czy też ją poszerzą. Umowy nie precyzowały o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. Nie przewidywały rezultatu w postaci zagwarantowania, że słuchacze nauczą się wykładanej materii bądź ich wiedza zostanie poszerzona. Zainteresowana mogła jedynie zobowiązać się do starannego przygotowania, a następnie przeprowadzenia zajęć. Przedmiotem wszystkich umów było opracowanie i wygłoszenie autorskich wykładów na kursie/szkoleniu dotyczącym podatku VAT. Zatem Zainteresowana nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat w postaci opracowania i przeprowadzenia wykładów, jak wskazuje w skardze Stowarzyszenie. Celem wykładów było przekazanie wiedzy uczestnikom zajęć, a wykonywane przez Zainteresowaną umowy były ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przybliżenia uczestnikom zagadnień będących przedmiotem zajęć. Przedmiotem umów był cały proces, na który składało się przygotowanie wykładów na określony temat oraz osobiste wygłoszenie słuchaczom tych wykładów. Zatem zadaniem było staranne, osobiste działanie wykonawcy, który miał przekazać wiedzę kursantom w postaci wykładów, a nie rezultat w jakiejkolwiek postaci. Innymi słowy były to umowy o świadczenie usług dydaktycznych, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zleceniu. Również i poziom osiągniętej wiedzy przez kursantów nie może być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. Jak wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 lipca 2023 r. II GSK 277/20 praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom szkoleń, kursów czy studiów. Jak już wyżej wskazano, poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników wykładów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 Kodeksu cywilnego. Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie z góry określonego rezultatu, będącego efektem samodzielnych działań wykonującego dzieło. W przypadku zajęć szkoleniowych, takich jak wykład z zakresu prawa podatkowego, nie sposób przyjąć, że ich przeprowadzenie ma doprowadzić do uzyskania konkretnego rezultatu (wykonania dzieła). Jest rzeczą oczywistą, że przeprowadzenie wykładu poprzedzone jest jego przygotowaniem przez osobę prowadzącą, jednak poziom i zakres przyswojonej wiedzy zależy od uczestników wykładu. Oznacza to, że efekt zajęć dydaktycznych w postaci opanowania wiedzy zależny jest w znacznym stopniu od uczestnika wykładu, co niewątpliwie przemawia za uznaniem, że działania wykładowcy musi cechować należyta staranność. Za oczywiste należy uznać, że w przypadku każdych zajęć dydaktycznych dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia wykładu itp. jest zindywidualizowany przez osobę wykładowcy, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania. Mając na uwadze powyższe, w sytuacji gdy w sprawie, przedmiotem umów było przeprowadzenie wykładów, to nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez wykładowcę stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom niezbędnej wiedzy. Wykonująca umowę nie miała jednak wpływu na nabycie przez słuchaczy wiedzy z zakresu tego przeprowadzonych wykładów i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy. Nie stanowiło również przedmiotu świadczenia. Wobec powyższe uzasadnione jest stanowisko, że treścią umów z prowadzącą wykłady nie było osiągnięcie rezultatu w postaci opanowania wiedzy, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Zainteresowana mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności niezbędnych do prawidłowego przygotowania oraz przeprowadzenia wykładów. Jednak prowadząca zajęcia dydaktyczne nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za ich rezultat, tj. zdobycie przez uczestników kursów wiedzy i umiejętność jej wykorzystania. Dla kwalifikacji rzeczonych umów nie ma znaczenia ich nazwa. Przy ich ocenie należało mieć na uwadze także ich charakter i istotę. Analiza treści zawartych umów, a także stanowiska Skarżącego w toku postępowania wyjaśniającego, bezsprzecznie prowadzi do wniosku, że są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego w części dotyczącej umowy zlecenia. Umowom tym przyświecał cel edukacyjny. Analiza treści wszystkich umów nie pozostawia wątpliwości, że miały one cel edukacyjny, dydaktyczny. Powyższe determinuje ich charakter prawny jako umów o świadczenie usług. Zdaniem Sądu orzekającego w sprawie, trafnie organy uznały, że przedmiotowe umowy nie obejmowały wykonania dzieł autorskich. Bez znaczenia pozostaje fakt, że w umowach (za wyjątkiem umowy z dnia 18 kwietnia 2013 r.), których przedmiotem było przeprowadzenie wykładów znalazły się zapisy dotyczące praw autorskich. Należy podkreślić, że w zawartych umowach strony w żaden sposób nie zindywidualizowały wykładów, w sposób pozwalający na odróżnienie ich od innych wykładów o podobnej tematyce. Żaden z postanowień umowy nie pozwala na potwierdzenie tezy, jakoby poszczególne wykłady miały mieć charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Brak oznaczenia przez strony jakichkolwiek cech szczególnych wykładów pozwala przyjąć, że jedynym elementem na jakim zależało Stowarzyszeniu było poprowadzenie standardowego wykładu z danej dziedziny. Taką tezę (o nie naukowym, a edukacyjnym charakterze wykładu/zajęć) potwierdzają okoliczności zawarcia spornych umów. W orzecznictwie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z oryginalnym dziełem. Dodać przy tym należy, że przedłożone do akt sprawy materiały dydaktyczne, nie stanowią dzieła, a jedynie środek przekazu mający na celu lepsze przeprowadzenie wykładów i nie ma przy tym znaczenia obszerność tych materiałów. Zdaniem Sądu, w rozpoznawanej sprawie w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i przeprowadzenia wykładów/zajęć na uzgodniony ze Stowarzyszeniem temat. Czynności, do których wykonania zobowiązała się Zainteresowana miały wprawdzie prowadzić do rezultatu w postaci przeprowadzenia zajęć dydaktycznych, jednakże w żadnym razie nie były one charakterystyczne dla umowy o dzieło. Wynikały bowiem z podjęcia określonych czynności niewymagających cech indywidualizacji, lecz staranności działania. Nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. Uprawniona jest zatem ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanych dzieł w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, czy też utworów w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. W ocenie Sądu nie doszło w sprawie do naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W sprawie wnioskodawcą był Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który na mocy art. 109 ust. 3a ustawy o świadczeniach, zobowiązany był załączyć do wniosku kopię posiadanych dokumentów uzasadniających treść żądania. W sprawie ZUS wywiązał się z powyższego, albowiem do wniosku załączył m.in. kopie umów łączących Stowarzyszenie z Zainteresowanym wraz z rachunkami oraz sprawozdanie z postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego u płatnika składek (Stowarzyszenia). W toku postępowania kopie tożsamych umów wraz z rachunkami oraz m.in. programem nauczania kursu i materiałami szkoleniowymi przedłożyło Stowarzyszenie. A zatem organy zebrały i rozpatrzyły w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy, stosownie do art. 77 § 1 k.p.a. Przy czym Sąd nie dopatrzył się okoliczności, które świadczyłyby o dowolnej, a nie swobodnej ocenie zebranego materiału dowodowego. W sprawie organy nie naruszyły przepisów art. 7 w zw. z art. 75 w zw. z art. 86 k.p.a. Naruszenie tych przepisów Stowarzyszenie wiąże z nieprzeprowadzeniem przesłuchania stron. Przepis art. 7 k.p.a. stanowi, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Przepis art. 75 § 1 zdanie pierwsze k.p.a. stanowi zaś, że jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Natomiast, stosownie do treści art. 86 k.p.a., jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę. Z treści art. 86 k.p.a. wynika, że dowód z przesłuchania strony jest dowodem posiłkowym (subsydiarnym), pozostawionym do uznania organu i przeprowadzanym z urzędu jedynie wówczas, gdy po przeprowadzonym postępowaniu dowodowym pozostają do wyjaśnienia istotne dla sprawy okoliczności (por. wyrok NSA z 10.07.2019 r. I GSK 1277/18). Dopuszczalność zastosowania tego dowodu wymaga spełnienia łącznie dwóch przesłanek: pierwsza – wyczerpanie innych środków dowodowych lub ich brak w ogóle, druga – pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Przesłuchanie stron jest więc dopuszczalne w świetle przesłanki pierwszej tylko w przypadku, gdy organ administracji rozpoznając sprawę nie ma możliwości ustalenia stanu faktycznego za pomocą innych środków dowodowych. W sprawie takie okoliczności nie miały miejsca. Stan faktyczny został ustalony przede wszystkim w oparciu o zawarte w aktach sprawy dokumenty w postaci m.in.: umów łączących strony wraz z rachunkami, dzienników zajęć czy materiałów dydaktycznych. W ocenie Sądu, organy prawidłowo, na podstawie zebranego i całościowo rozpatrzonego materiału dowodowego, jak również dokładnie wyjaśnionego stanu faktycznego, zakwalifikowały sporne umowy do umów o świadczenie usług, słusznie stwierdziły podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego z tytułu pracy wykonywanej na ich podstawie. Zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do prawidłowej kwalifikacji spornych umów, w związku z czym organy obu instancji miały podstawy faktyczne i prawne do odmowy przeprowadzenia wnioskowanych przez Skarżącego dowodów. Zdaniem Sądu, organy zebrały wystarczający materiał do podjęcia decyzji i należycie go przenalizowały, czemu wyraz dały w uzasadnieniach swoich rozstrzygnięć. Postępowanie przeprowadzone zostało w sposób rzetelny, z zapewnieniem czynnego udziału jego stronom, bez naruszenia obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej. Zaskarżona decyzja zawiera obszerne i logiczne uzasadnienie, w którym wyjaśniono powody jej podjęcia, z jednoczesnym przywołaniem dowodów, na których się oparto, oraz których nie wzięto pod uwagę i z jakiego powodu, a także przyczyn zakwestionowania charakteru spornych umów, jako umów o dzieło. Podsumowując, zdaniem Sądu, organy nie naruszyły zarzuconych przez Stronę przepisów prawa materialnego, tj. art. 7, 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach oraz art. 7 w zw. z art. 75 i art. 86 k.p.a., a także naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 65 § 2 k.c. w zw. z art. 3531 k.c., art. 627 k.c., art. 734 w zw. z art. 750 k.c., art. 65 pkt 1, 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 170 ust. 5 i art. 109 ustawy o świadczeniach, a także art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy systemowej. Sąd nie dopatrzył się także naruszenia przez organ innych przepisów postępowania czy prawa materialnego, mogącego usprawiedliwiać wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji zaskarżonej w oparciu o przepis art. 145 § 1 p.p.s.a. Z powyższych przyczyn, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie skargę oddalił.

Informacje o sprawie

Data wpływu
9 stycznia 2024
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenie społeczne
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Agnieszka Łąpieś-Rosińska Barbara Kołodziejczak-Osetek /przewodniczący/ Justyna Żurawska. /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny