Sygnatura
VI SA/Wa 4851/23
Wyrok WSA w Warszawie z 7 listopada 2023 r., VI SA/Wa 4851/23 – znaki towarowe
Wynik
Oddalono skargę
- Sąd
- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
- Data orzeczenia
- 7 listopada 2023
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Sędziowie sędzia WSA Danuta Szydłowska, asesor WSA Szczepan Borowski (spr.), Protokolant st. ref. Bartłomiej Grzybowski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 listopada 2023 r. sprawy ze skargi R. S. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia 6 listopada 2018 r. nr Sp.151.2018 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia 6 listopada 2018 r. nr Sp.151.2018, po rozpoznaniu wniosku Z. G. (dalej także jako: uczestnik) o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy "[...] R [...], na rzecz R.S. (dalej także jako: skarżący) prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] Firma Handlowa w Z. G., działając na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej. (obecnie: Dz.U. z 2023 r., poz. 1170, dalej jako: p.w.p.) Urząd Patentowy (dalej także jako: organ) unieważnił prawo ochronne na wymieniony znak towarowy. Decyzja została wydana w następujących okolicznościach sprawy. Wnioskiem z dnia 16 lipca 2018 r. Z. G. złożył wniosek o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy "SANDlC" R [...], na rzecz R. S.. We wniosku uczestnik wskazał, że w dniu 2 czerwca 2014 r. zgłosił do Urzędu Patentowego oznaczenie "SANDIC". Z przyczyn formalnych nie uzyskało ono jednak ochrony (brak uiszczenia opłaty). Kolejną próbę zarejestrowania wskazanego znaku towarowego podjął w dniu 13 grudnia 2016 r. W okresie pomiędzy tymi zgłoszeniami tj. w dniu 2 grudnia 2015 r., oznaczenie "SANDIC" zostało zgłoszone przez R. S.. Zdaniem uczestnika zgłoszenie spornego znaku przez skarżącego nastąpiło w złej wierze ponieważ wiedział on o zgłoszeniu przez niego znaku identycznego, a zgłoszenie to miało na celu zablokowanie korzystania z tego znaku. Ponadto uczestnik wskazał na fakt prowadzenia negocjacji w związku z odsprzedażą prawa ochronnego do spornego znaku, podczas których skarżący zażądał kwoty w wysokości miliona złotych. Uczestnik zwrócił również uwagę na działalność skarżącego polegającą na "kolekcjonowaniu" znaków towarowych nienależących pierwotnie do niego. Do wniosku uczestnik dołączył wydruki z portalu Allegro, na których uwidocznione było obuwie opatrzone znakiem słowno-graficznym SANDIC, bądź wyłącznie znakiem słownym identycznym do tego, który zgłaszał uczestnik. Przedstawione przez uczestnika wydruki pochodziły z lat 2013-2015. Odnosząc się do wniosku skarżący wskazał, że sam fakt dokonania zgłoszenia znaku towarowego przez niego dla towarów, które nie są objęte zakresem prowadzonej przez niego działalności gospodarczej nie świadczy jeszcze o jego złej wierze. W jego ocenie także zgłoszenie innych znaków towarowych jest w przedmiotowej sprawie nieistotne, a podniesienie tego argumentu ma na celu jedynie zdyskredytowanie skarżącego. W zakresie załączonych przez uczestnika wydruków aukcji Allegro, skarżący wskazał, że z materiałów tych wynika wyłącznie, że obuwie pod znakiem "SANDIC" było sprzedawane incydentalnie przez różne podmioty. Zdaniem skarżącego przy tak nieznacznym zakresie sprzedaży obuwia na rynku oznaczanego jako "SANDIC", trudno zakładać, że wiedział on o jego istnieniu. Wskazaną na wstępie decyzją Urząd Patentowy unieważnił przyznane R. S. prawo ochronne na wymieniony znak towarowy. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że za zgłoszeniem przez skarżącego spornego znaku w warunkach złej wiary przemawiają następujące okoliczności. Po pierwsze skarżący dokonał zgłoszenia znaku towarowego "SANDIC" zaraz po umorzeniu przez Urząd Patentowy postępowania o udzielenie ochrony znaku zgłoszonego przez uczestnika. Stąd też skarżący, zdaniem organu, wiedział albo mógł wiedzieć, że znakiem posługiwał się inny podmiot. Po drugie skarżący wiedział lub mógł wiedzieć, że na rynku branży obuwniczej są wprowadzane do obrotu buty o identycznej warstwie słownej ze spornym znakiem towarowym. Obuwie to wprowadzano do obrotu za pośrednictwem portalu aukcyjnego Allegro jeszcze przed zgłoszeniem spornego znaku. Organ uznał, że na działanie skarżącego w złej wierze wskazywały także okoliczności zaistniałe po rejestracji spornego oznaczenia. Prowadził bowiem negocjacje z uczestnikiem w celu odstąpienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy za konkretną i wygórowaną kwotę jednego miliona złotych, dziesięciokrotnie wyższą od propozycji uczestnika. Żądanie wspomnianej zaporowej kwoty poddawało w wątpliwość intencje skarżącego, czy dążył do polubownego zakończenia sporu, czy jedynie do zablokowania konkurenta poprzez stawianie mu nierealnych warunków. Ponadto Urząd patentowy podniósł, że skarżący w okresie poprzedzającym zgłoszenie spornego znaku towarowego dokonał szeregu zgłoszeń znaków towarowych innych podmiotów, nazwisk lub pseudonimów itd. Zgłoszenia te wpisywały się w pewną tendencję dokonywania zgłoszeń nie swoich oznaczeń w celu czerpania z nich korzyści, czy też blokowania innych podmiotów. Na opisaną decyzję skargę złożył R. S. wnosząc o jej uchylenie. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie Dz.U z 2023 r., poz. 775 ze zm., dalej jako: k.p.a.), poprzez niepodjęcie wszystkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całości materiału dowodowego oraz dokonanie oceny dowodów z przekroczeniem zasad swobodnej oceny oraz bez wzięcia pod uwagę całości koniecznego materiału dowodowego, w szczególności dowodu z wydruku ze strony sklepu internetowego skarżącego pod adresem http://breaker.net.pl/. Zaskarżonej decyzji zarzucono również naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 131 ust. 2 pkt 1 (w brzmieniu z 2 grudnia 2015 r.) w zw. z art. 164 ust. 1 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj. uznanie, że skarżący dokonał zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, gdy w jego opinii w niniejszej sprawie brak jest przesłanek do stwierdzenia złej wiary. Urząd Patentowy w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 września 2019 r. (sygn. akt VI SA/Wa 306/19) uchylił decyzję Urzędu Patentowego z dnia z dnia 6 listopada 2018 r. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji stwierdził, że organ nie rozpatrzył i nie ocenił wyczerpująco materiału dowodowego przedłożonego przez strony, przedstawiając wybiórczo okoliczności faktyczne sprawy, opierając ocenę materiału dowodowego tylko na wybranych przez siebie dowodach i okolicznościach faktycznych oraz pomijając niektóre z nich w swoich rozważaniach. Częściowo organ oparł swoje rozstrzygnięcie jedynie na wątpliwościach i przypuszczeniach czym naruszył art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Zdaniem Sądu organ wskazując w uzasadnieniu decyzji, na złą wiarę skarżącego, podniósł, że wiedział on lub mógł z łatwością się dowiedzieć o używaniu przez uczestnika spornego znaku towarowego, pominął, niesporną w sprawie okoliczność, iż zgłoszenia znaku w dniu 2 grudnia 2015 r. skarżący dokonał już po umorzeniu postępowania w sprawie rejestracji znaku towarowego, prowadzonego, w związku ze zgłoszeniem uczestnika z dnia 2 czerwca 2014 r. Następne zgłoszenie znaku przez uczestnika nastąpiło dopiero 13 grudnia 2016 r. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że wbrew temu co stwierdził organ, nie zostało w sprawie wykazane, czy uczestnik używał spornego znaku towarowego i w jakim okresie. Powołanie się na sześć wydruków aukcji internetowej towarów z lat 2013 - 2015, z których tylko w trzech przypadkach, aukcje dotyczyły butów z nazwą "SANDIC" oraz nie w każdym przypadku oznaczone były znakiem graficznym, który później zgłosił do rejestracji uczestnik, nie stanowią wystarczającego dowodu w sprawie. Wydruki te w szczególności nie stanowią dowodu, że uczestnik wprowadzał do obrotu buty oznaczone znakiem i spornego znaku używał. Sąd uznał ponadto, że nie dowodzi tego również okoliczność, że uczestnik był wspólnikiem spółki o nazwie "Sandic", która wpisana została do Krajowego Rejestru Sądowego w 2006 r., bowiem nie zostało w sprawie udowodnione, czy faktycznie ta spółka prowadziła handel butami oznaczonymi znakiem towarowym "SANDIC". Sąd podzielił pogląd skarżącego, że uczestnik nie przedstawił innych dowodów z których wynikałoby, że na czas zgłoszenia spornego znaku, wprowadzał do obrotu (produkował, importował) obuwie oznaczone znakiem słowno-graficznym "SANDIC" w szczególności, faktur, listów przewozowych, zamówień lub chociażby katalogów ofertowych, zdjęć przedstawiających obuwie czy też cenniki sprzedaży. Sąd zwrócił uwagę, że o złej wierze skarżącego nie przesądza również okoliczność negocjacji pomiędzy skarżącym i użytkownikiem albowiem uczestnik zaproponował skarżącemu odstąpienie prawa ochronnego spornego znaku towarowego, natomiast podanie przez niego wygórowanej ceny miliona złotych można interpretować w bardzo różny sposób, również tak, że skarżący chciał ze znaku korzystać i wcale nie chciał ochrony prawnej udzielonej mu, na ten znak odstąpić. Ponadto zdaniem Sądu organ nie wydał jednoznacznego rozstrzygnięcia w zgłoszonej przez skarżącego kwestii dotyczącej nakładów poczynionych przez skarżącego związanych z produkcją obuwia opatrywanego spornym znakiem. WSA w Warszawie stwierdził, że analizując art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. należy wziąć pod uwagę charakter wcześniejszego używania i trudno jest mówić o niegodziwym zamiarze zgłaszającego znak towarowy identyczny jak używany przez innego przedsiębiorcę, jeśli znak ten był używany tylko lokalnie, bądź nie uzyskał pewnej pozycji na rynku. Za podstawową przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany traktuje się znajomość znaku przez znaczącą część klientów. Według WSA w sprawie brakowało jakichkolwiek dowodów potwierdzających pozycję na rynku znaku "SANDIC". Okoliczność ta nie była w ogóle przedmiotem rozważań organu, ponieważ uczestnik we wniosku o unieważnienie jedynie zaznaczył, że był to znak używany na rynku. Sąd I instancji nie podzielił stanowiska organu, który przyjął, że złożenie dowodu dzień przed rozprawą niweczy jego moc dowodową. Okoliczność ta nie wpływa jednak negatywnie, na ocenę dowodu w postaci wydruku komputerowego oferty handlowej sklepu B.z dnia 25 października 2018 r., złożonego przez skarżącego. Wydruk ten dotyczył butów nieoznaczonych znakiem "SANDIC". Wydruki te nie mogły więc stanowić dowodów używania przez skarżącego spornego znaku na dzień jego zgłoszenia do Urzędu Patentowego tj. 2 grudnia 2015 r. Sąd I instancji zwrócił ponadto uwagę, że o prawidłowości ustaleń faktycznych nie mogła przesądzić okoliczność, że skarżący zgłaszał w przeszłości wiele innych znaków do rejestracji używanych przez inne podmioty, bowiem argumentacja ta wykracza poza przedmiot sprawy, której dotyczy zaskarżona decyzja. Organ w żaden sposób nie wykazał, iż zachodzi związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy rozpoznawaną sprawą a działaniami skarżącego w postępowaniach rejestracyjnych, dotyczących innych podmiotów i znaków towarowych. Sad wskazał, że w innej sprawie (sygn. akt VI SA/Wa 1958/17), wszczętej skargą R. S. WSA w Warszawie stwierdził, że praktyka skarżącego, zgłaszania do ochrony szeregu renomowanych znaków innych podmiotów, jakkolwiek zastanawiająca, nie jest wystarczająca do uznania takiego działania za naganne i dokonane w złej wierze. Konkludując WSA stwierdził, że organ nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Od wyroku WSA w Warszawie skargę kasacyjną wywiódł Z. G.. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 26 kwietnia 2023 r. (sygn. akt II GSK 72/20) uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. NSA za zasadny uznał zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 w związku z art. 133 § 1 zd. pierwsze i art. 134 § 1 p.p.s.a. W ocenie Sądu kasacyjnego uzasadnienie wyroku Sądu I instancji zawierało niepełne, jak i wewnętrznie sprzeczne opinie co do oceny prawidłowości działań organu. Zdaniem NSA Sąd I instancji nie ocenił twierdzenia skarżącego złożonego na rozprawie przed WSA w dniu 11 września 2009 r., że nazwa "SANDIC" była mu znana na 2-3 lata przed zgłoszeniem jego znaku (k. 49 akt sądowych), jak też nie przeprowadził wyczerpującej analizy wydruków ze strony Allegro, szczególnie w odniesieniu do informacji zawartych na odwrocie poszczególnych kart wydruków. W kwestii przesłanek decydujących o zgłoszeniu spornego znaku przez skarżącego w złej wierze, w ocenie NSA, Sąd I instancji wyszedł z błędnego założenia, że nie istnieje konieczność związania oceny z towarami objętymi prawem ochronnym. WSA oczekiwał tylko wykazania zakresu znajomości spornego oznaczenia przez klientów skarżącego, pomijając znajomość wśród podmiotów gospodarczych, szczególnie z tej samej branży. NSA wskazał, że okoliczność, że osoba trzecia od dawna używała oznaczenia dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do zgłoszonego znaku towarowego i że oznaczenie to korzysta w pewnym stopniu z ochrony prawnej, jest jednym z czynników istotnych dla oceny istnienia złej wiary zgłaszającego. Dlatego WSA powinien był rozważyć, co akcentował organ, że sporny znak sygnował obuwie, w jednym i drugim przypadku. Organ podnosił, że skarżący działa w branży obuwniczej od 1990 r., co oznaczałoby, że miał wiedzę o znakach, jakie są w posiadaniu innych uczestników obrotu gospodarczego, przynajmniej w tej samej branży o oznaczeniach, jakimi posługują się konkurenci. Odnosząc się do ustaleń dotyczących zachowania się skarżącego po uzyskaniu prawa ochronnego do znaku NSA zwrócił uwagę, że Sąd I instancji powinien ocenić dowód dotyczący używania znaku (wydruku ze sklepu internetowego B.), uwzględniając art. 153 ust. 1 w powiązaniu z art. 169 ust. 1 p.w.p., nakazujące podjąć używanie znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy, gdyż wygaśnie ono na skutek nieużywania zarejestrowanego znaku towarowego w sposób rzeczywisty dla towarów objętych prawem ochronnym w ciągu nieprzerwanego okresu pięciu lat, po dniu wydania decyzji o udzieleniu prawa ochronnego. NSA wskazał ponadto, że Sąd I instancji nie ocenił wysokiej kwoty żądania skarżącego w kontekście deklarowanej przez niego niewiedzy o wcześniejszym używaniu spornego znaku przez uczestnika. Zdaniem NSA Sąd I instancji odnosząc się do zarzutu rejestrowania przez skarżącego wielu znaków używanych przez inne podmioty, w tym znaków renomowanych, nie przeprowadził samodzielnej oceny zaskarżonej decyzji, a odwołał się do wyroku WSA w Warszawie (sygn. akt VI SA/Wa 1958/17), który został uchylony wyrokiem NSA (sygn. akt II GSK 1671/18), podobnie jak decyzja Urzędu Patentowego oddalająca wniosek o unieważnienie prawa ochronnego. Zdaniem NSA WSA popadł w pewną sprzeczność, bo podkreślał w kontrolowanej sprawie i co podnoszono w ww. wyrokach, że w kwestii złej wiary decydują ustalenia w indywidualnej sprawie. Przy ocenie tego zachowania skarżącego, zdaniem NSA, Sąd I instancji powinien odnieść się do wyjaśnień skarżącego do EUIPO co do celów, jakimi kierował się, zgłaszając wnioski o rejestrację wyżej wspomnianych znaków (k.- 189 akt adm.). W ramach wytycznych Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał Sąd I instancji do skontrolowania zaskarżonej decyzji w pełnym zakresie, odniesienia się do zarzutów skargi dotyczących wykładni przepisów prawa materialnego mających zastosowanie w sprawie, z uwagami przedstawionymi przez Sąd kasacyjny, a następnie w tym świetle, a także w świetle mających zastosowanie norm procesowych, dokonania oceny poczynionych przez organ ustaleń faktycznych oraz ich subsumcji do norm prawa materialnego. Sąd I instancji winien zawrzeć w tym jasne stanowisko co do podniesionych w skardze zarzutów i argumentacji skarżącego oraz dokonać oceny zasadności przyjętych przez organ przesłanek. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Przedmiotem ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie jest skarga R. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 6 listopada 2018 r. w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Poprzedni wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 września 2019 r. (sygn. akt VI SA/Wa 306/19) został w całości uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny. Stosownie do art. 190 p.p.s.a. rozpoznając ponownie sprawę sąd związany jest wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny a ujętą w wyroku z dnia 26 kwietnia 2023 r. (sygn. akt II GSK 72/20). Oznacza to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania nie ma całkowitej swobody przy wydawaniu nowego orzeczenia. Związanie wykładnią dokonaną przez NSA ma szeroki zasięg, albowiem Sąd nie może formułować nowych ocen prawnych sprzecznych z wyrażonym przez NSA poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie, jak i konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 listopada 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 1870/17). Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2022 r., poz. 2492 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie albowiem Sąd, działając w warunkach związania wyrokiem NSA nie dopatrzył się naruszenia przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy ani naruszenia przepisu prawa materialnego mającego zastosowanie w sprawie. W sprawie nie zaistniało także naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania czy też uzasadniające stwierdzenie nieważności kontrolowanej decyzji. Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy skarżący zgłaszając w dniu 2 grudnia 2015 r. w Urzędzie Patentowym słowny znak towarowy "SANDIC" działał w złej wierze i w następstwie tego czy organ miał podstawy przyjąć, że spełnione zostały przesłanki określone w art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Zgodnie z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. (w brzmieniu obowiązującym w dniu zgłoszenia) nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Stosownie zaś do art. 164 p.w.p (w brzemieniu obowiązującym w dniu 5 grudnia 2015 r.) prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa. Kwestią zasadniczą jest zatem rozważenie, czy prawidłowo, w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, organ przyjął, że skarżący pozostawał w złej wierze dokonując zgłoszenia spornego znaku. Pojęcie zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze nie zostało zdefiniowane ani na gruncie ustawy Prawo własności przemysłowej, ani w prawie Unii Europejskiej regulującym kwestie własności przemysłowej. Stąd też należy wskazać, że w orzecznictwie sądowym zła wiara w świetle art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. to nie tylko świadomość niezgodnego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym lub brak takiej świadomości, która jest wynikiem niedbalstwa, ale również nieuczciwe zgłoszenie znaku towarowego. Zła wiara nie jest uzależniona od subiektywnego stanu osoby działającej, ale w zakres tego pojęcia należy przyjąć także obiektywnie zdarzenia i okoliczności. Chodzi tutaj o takie zdarzenia, które w sposób jednoznaczny potwierdzają, iż dokonane zgłoszenie spornego znaku było nieuczciwe "zarówno w świetle ogólnych zasad prawnych, jak też zwłaszcza interesów innych przedsiębiorców. (...) Okoliczność, że dokonujący zgłoszenia wie, że na chwilę zgłoszenia, inny podmiot używa identycznego lub podobnego oznaczenia oczywiście nie wystarcza sama w sobie do tego, aby wykazać istnienie w rozumieniu omawianego przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. złej wiary dokonującego takie zgłoszenie. Aby wykazać istnienie złej wiary po stronie zgłaszającego należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki występujące w danej sprawie (por. wyrok NSA z dnia 14 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 2871/15). W orzecznictwie wskazuje się ponadto, że dla uznania złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma naganny zamiar z punktu widzenia zasad uczciwości, który przejawia się w zgłoszeniu znaku w innym celu niż uzyskania na niego ochrony prawnej (wyrok WSA w Warszawie dnia z 27 grudnia 2011 r., sygn. VI SA/Wa 2041/11). Należy przede wszystkim wskazać, na co zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający skargę kasacyjną wniesioną w niniejszej sprawie, że okoliczność, iż osoba trzecia od dawna używała oznaczenia dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do zgłoszonego znaku towarowego i że oznaczenie to korzysta w pewnym stopniu z ochrony prawnej, jest jednym z czynników istotnych dla oceny istnienia złej wiary zgłaszającego. W takim przypadku zgłaszający mógłby bowiem korzystać z praw przyznanych przez wspólnotowy znak towarowy wyłącznie w celu nieuczciwego konkurowania z konkurentem używającym oznaczenia, które ze względu na swoje własne cechy uzyskało pewien stopień ochrony prawnej (por. wyrok TSUE z 11 czerwca 2009 r. w sprawie C-529/07, Chocoladefabriken Lindt & Sprüngli AG, LEX nr 498832). Ocena istnienia złej wiary zgłaszającego znak towarowy powinna istotnie być aktualna na dzień zgłoszenia. Niemniej jednak w pewnych sytuacjach konieczne jest ustalenie okoliczności, które miały miejsce już po zgłoszeniu, a nawet po zarejestrowaniu znaku towarowego. Nieuczciwy zamiar zgłaszającego jest możliwy do odczytania przez ocenę konkretnych okoliczności sprawy, które zaistniały zarówno przed datą zgłoszenia, jak i po tej dacie (por. wyrok NSA z 4 lipca 2019 r., sygn. akt II GSK 2477/17). Wpływ na ocenę mają również formy zachowania się uprawnionego po uzyskaniu ochrony m.in. to w jaki sposób i czy w ogóle korzysta on ze znaku. A przede wszystkim czy zgłoszeniu towarzyszył zamiar nieuczciwego wykorzystania znaku np. poprzez zablokowanie podmiotów konkurujących na określonym rynku ze zgłaszającym. Oceniając wystąpienie złej wiary zgłaszającego nie można, co podkreślił NSA, abstrahować od związania tej oceny z towarami objętymi prawem ochronnym. Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy, a także wykonując wytyczne Naczelnego Sądu Administracyjnego należy stwierdzić, że z materiału dowodowego zebranego w sprawie bezsprzecznie wynika, iż obuwie sygnowane znakiem słownym oraz słowno-graficznym "SANDIC" w okresie poprzedzającym zgłoszenie spornego znaku przez skarżącego tj. przed dniem 2 grudniem 2015 r., było sprzedawane za pośrednictwem platformy sprzedażowej Allegro. Zdaniem Sądu organ zasadnie uznał dowody przedstawione przez uczestnika w postaci wydruków z aukcji na portalu Allegro, jako wskazujące wyraźnie, że znak towarowy "SANDIC" funkcjonował w obrocie już w latach 2013-2015 i był używany przez producenta obuwia. Należy również zaaprobować stanowisko organu, że bez znaczenia jest podnoszona przez skarżącego okoliczność, że na wydrukach jako sprzedający nie figuruje uczestnik. Z charakteru prowadzenia działalności gospodarczej producenta tudzież importera obuwia wynika bowiem, że odbiorca końcowy nie kupuje butów bezpośrednio od producenta czy nawet importera, a w konkretnym sklepie obuwniczym. Sąd ponownie rozpoznając sprawę, zgodnie z zaleceniami NSA, jeszcze raz przeanalizował treść tych wydruków, także pod kątem charakteru podmiotów sprzedających obuwie. Należy zwrócić uwagę, że z wydruków wynika, że podmioty widniejące na wydrukach zajmowały się sprzedażą obuwia w większej skali, nie były to podmioty indywidualne, wystawiające do sprzedaży na portalu Allegro okazjonalnie pojedyncze podmioty. O zawodowym charakterze działalności tych podmiotów świadczą takie okoliczności jak: szeroki wybór rozmiarów sprzedawanych butów (k. 32v i k. 36 akt administracyjnych), możliwość zamówienia butów w różnym kolorze (k. 35 akt administracyjnych), informacja, że buty pochodzą bezpośrednio od importera (k. 33v). Innymi słowy z wydruków tych wynika, że buty oznaczone spornym znakiem sprzedawane były w sklepach internetowych prowadzonych przez różne podmioty. Przedstawiając załączone do akt i opisane wyżej wydruki z portalu Allegro uczestnik w sposób wystarczający wykazał, że na rynku obuwniczym w latach 2013-2015 sprzedawane było obuwie oznaczane znakiem towarowym "SANDIC" i sprzedaż ta nie była prowadzona na znikomą wręcz niezauważalną skalę, jak twierdził skarżący. Z uwagi na powyższe organ zasadnie przyjął, że skarżący w momencie zgłaszania spornego znaku do rejestracji, jako, że działał w branży obuwniczej od 1990 r. (wyciąg Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej RP, k. 122 akt administracyjnych), wiedział lub mógł wiedzieć, że inny podmiot używa na rynku oznaczenia "SANDIC" oraz podjął kroki by uzyskać ochronę na to oznaczenie (informacja o zgłoszeniu znaku "SANDIC" przez uczestnika została opublikowana w dniu 15 września 2014 r. w Biuletynie Urzędu Patentowego nr 19/2014). Na rozprawie przed WSA w Warszawie w dniu 11 września 2019 r. skarżący podał że handlem butami zainteresował się w rok 2013 r. Oświadczył ponadto, co istotne, że nazwa "SANDIC" była mu znana na 2-3 lata przed zgłoszeniem jego znaku (k. 49 akt sąd). Skoro sam skarżący przyznał, że znana mu była nazwa "SANDIC" nie sposób przyjąć, że działając od wielu lat na rynku obuwniczym nie był świadomy, iż takim oznaczeniem oznacza się obuwie produkowane przez inny podmiot. Świadomość taką miał lub powinien mieć już w dniu zgłaszania tego znaku tj. w dniu 2 grudnia 2015 r. Nie ulega zatem wątpliwości, że w sprawie zaistniał po stronie skarżącego pierwszy z elementów złej wiary tj. wiedza o wcześniejszym korzystaniu ze zgłaszanego znaku przez inny podmiot działający na tym samym rynku branżowym Okoliczność ta została przyznana przez skarżącego. Jak wspomniano dla oceny czy zgłaszający działa w złej wierze nie jest wystarczające ustalenie świadomości zgłaszającego, co do faktu funkcjonowania zgłaszanego znaku towarowego w obrocie i oznaczania nim identycznych lub podobnych towarów. Niezbędne jest również wystąpienie drugiego elementu tj. nagannego zamiaru zgłaszającego (z punktu widzenia zasad uczciwości), który zgłasza znak w innym celu niż uzyskanie na niego ochrony prawnej, nawet, gdy czyni to z powodu niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu, które jego działaniem mogą być zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom, w celach spekulacyjnych bez zamiaru używania znaku, a po to, by uzyskać korzyści od podmiotu posiadającego znak. W ocenie Sądu również ten element pojęcia złej wiary został wykazany przez uczestnika i nie został skutecznie zakwestionowany przez skarżącego. Skoro bowiem skarżący wiedział, że znak SANDIC jest zarówno nazwą spółki zajmującej się produkcją obuwia i jednocześnie wiedział lub powinien był wiedzieć, że na rynku istnieją produkty (obuwie), którą są tym znakiem oznaczane to trudno jest założyć, że chcąc opatrywać swoje produkty takim samym znakiem miał na celu działanie uczciwe. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że istotę znaku towarowego wynikającą z art. 120 ust. 1 p.w.p., stanowi zdatność oznaczenia do odróżniania towarów na podstawie ich pochodzenia czyli nadawanie się do odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa pod względem pochodzenia. Znak towarowy ma bezpośrednio odnosić się do określonego towaru (usługi) i ma wskazywać na jego pochodzenie od konkretnego przedsiębiorcy; ma budować skojarzenia pomiędzy towarem a przedsiębiorcą, tak aby konsument, kierując się tymi skojarzeniami, mógł dokonać wyboru towaru pochodzącego od tego, a nie innego przedsiębiorcy (por.: wyrok NSA z 17 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 872/15, Lex nr 2206613; M. du Vall, E. Nowińska, U. Promińska, Prawo własności przemysłowej, LexisNexis 2011, rozdz. 6.1.1.; J. Sitko w: T. Demendecki i in., Prawo własności przemysłowej. Komentarz, LEX 2015, komentarz do art. 120). Skutkiem uzyskania ochrony na znak towarowy uprawniony do tego znaku uzyskuje prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym terytorium Polski, co wynika z art. 153 ust. 1 p.w.p. Nieużywanie zarejestrowanego znaku przez określony okres powoduje wygaśnięcie prawa ochronnego na ten znak, o czym mówi m.in. art. 169 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Z powołanych uregulowań wynika więc obowiązek używania znaku towarowego. Używanie to ma być rzeczywiste (por. wyrok NSA z wyroku z 8 maja 2014 r., sygn. akt II GSK 375/13). Z materiału dowodowego zgłoszonego przez strony spornego postępowania przed Urzędem Patentowym nie wynika, aby skarżący w momencie zgłoszenia znaku, jak również po jego zarejestrowaniu na swoją rzecz kierował się zamiarem korzystania ze znaku zgodnie z jego przeznaczeniem. Oceniając przedstawiony przez skarżącego dowód w postaci wydruku komputerowego oferty handlowej z dnia 25 października 2018 r. sklepu B. (k. 181-186 akt administracyjnych) należy zwrócić uwagę, co słusznie zauważył organ, że żaden z prezentowanych na stronie sklepu B. butów nie jest fizycznie oznaczony znakiem towarowym "SANDIC", a jedynie opisem sklepowym na stronie internetowej. Elementem używania znaku towarowego jest natomiast nanoszenie znaku bezpośrednio na towar lub ewentualnie na opakowanie tego towaru, czego w przedmiotowym dowodzie jest brak. Prawdą jest, że to na wnioskodawcy spoczywa obowiązek udowodnienia złej wiary uprawnionego, a jednym z jej elementów jest wykazanie, czy uprawniony faktycznie wykorzystuje znak we właściwym celu. Jednakże w postępowaniu o unieważnienie znaku uprawniony w celu obrony swojego prawa powinien w stosownym zakresie przedstawiać dowody świadczące o swojej aktywności związanej np. z korzystaniem ze znaku. Przedstawione w niniejszej sprawie dowody nie mogły przesądzić o zasadności tych twierdzeń. Nie bez znaczenia dla tej kwestii jest czasowa sekwencja zdarzeń. Skarżący nie przedstawił żadnych dowodów, że ze spornego znaku korzystał wcześniej, a znajdujące się w aktach sprawy wydruki pochodzą z dnia 25 października 2018 r., (dzień przed rozprawą przed organem). Widniejące na wydruku buty nie są oznaczone znakiem "SANDIC", a nazwa ta uwidoczniona jest wyłącznie w opisie produktów na stronie internetowej skarżącego. Należy zgodzić się z ogranemu, że dowód sporządzony zaledwie dzień przed rozprawą, mający obalić zarzut braku zamiaru używania spornego znaku towarowego, nie jest dowodem na tyle wiarygodnym bowiem sprawia wrażenie przygotowanego na potrzeby przedmiotowego postępowania. Gdyby skarżący faktycznie używał spornego znaku z pewnością przedstawiłby na tę okoliczność inne dowody niż wspomniany wydruk prowadzonej przez siebie strony internetowej. W kontekście złej wiary bez znaczenia są twierdzenia skarżącego związane z okresem po upływie którego, w razie niekorzystania ze znaku, jego ochrona wygasa (art. 169 p.w.p). Z okoliczności niniejszej sprawy nie wynika bowiem, że skarżący podjął jakąkolwiek aktywność dotyczącą korzystania ze znaku przed wszczęciem postępowania o unieważnienie znaku. Należy wskazać, że zgłoszenie znaku "SANDIC" przez skarżącego miało miejsce w dniu 2 grudnia 2015 r., zaś w aktach sprawy wszczętej wnioskiem uczestnika z dnia 26 lipca 2018 r. brak jest dowodów świadczących o rozpoczęciu używania znaku przez skarżącego, poza wspomnianym wydrukiem ze strony internetowej B., którego wartość dowodową zasadnie podważył organ. Nie bez znaczenia dla oceny zamiaru skarżącego, który towarzyszył mu przy zgłaszaniu znaku SANDIC jest okoliczność negocjacji pomiędzy uczestnikiem, a skarżącym, związanych z ewentualną odsprzedażą prawa do spornego znaku towarowego. Bezsporne jest, że z inicjatywą odkupienia prawa do znaku wystąpił skarżący, niemniej jednak z załączonych do akt dokumentów wynika, że skarżący od tych negocjacji nie odstąpił, a proponowane przez niego ceny kilkukrotnie przewyższały oferty uczestnika. Skarżący, na co zwrócił uwagę NSA, tłumacząc wysoką kwotę żądaną za odsprzedanie uczestnikowi prawa do spornego znaku, twierdził, że poczynił przygotowania do wprowadzenia do obrotu wysokiej jakości obuwia skórzanego, sygnowanego spornym znakiem i miał na uwadze potencjał handlowy, jaki wiązał ze znakiem (k. 164 akt adm.). Jednocześnie w tym samym piśmie (odpowiedzi na wniosek) skarżący poddawał w wątpliwość wcześniejszą znajomość spornego oznaczenia przed jego rejestracją z uwagi na nieznaczny zakres sprzedaży obuwia i zgłoszenie tego znaku w celu blokowania (k. 165 akt adm.). Słusznie zatem przyjął organ, oceniając całokształt materiału dowodowego w sprawie, że żądanie zaporowej kwoty miliona złotych przez skarżącego, od podmiotu którego działalność oceniał na "nieznaczną", miało na celu zablokowanie konkurenta, a nie polubowne załatwienie sprawy. Wynika to m.in. ze sprzecznych ze sobą twierdzeń skarżonego, który z jednej strony kwestionuje wartość rozpoznawczą spornego znaku, a z drugiej wskazuje na znaczący potencjał handlowy tego znaku. W końcu należy stwierdzić, że choć wykazana przez uczestnika okoliczność wielkokrotnego zgłaszania do rejestracji przez skarżącego renomowanych znaków towarowych, należących do innych podmiotów (m.in. N. B., M. K., B., P. J.) nie ma bezpośredniego związku z niniejszą sprawą to wskazuje na pewien schemat działania skarżącego, zaś kwestię złej wiary należy oceniać w kontekście całokształtu okoliczności zaistniałych w sprawie. Ponadto należy zauważyć, że w piśmie z dnia 25 czerwca 2017 r. adresowanym do Urzędu UE ds. Własności Intelektualnej (k. 189) skarżący sam oświadczył, że jego celem przy zgłaszaniu do rejestracji licznych znaków była weryfikacja i upewnienie się, że dokonane zgłoszenie nie narusza niczyich praw, a nie oznaczenie tymi znakami swoich produktów. Tego typu działania zaprzeczają podstawowej funkcji rejestrowania znaków towarowych, którą jak wspomniano wyżej, jest zamiar oznaczania nimi swoich produktów lub usług, celem odróżnienia ich od innych dostępnych na rynku. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ wydając zaskarżoną decyzję nie naruszył art. 131 ust. 2 pkt 1 (w brzmieniu z 2 grudnia 2015 r.) w zw. z art. 164 ust. 1 p.w.p. Organ dokonał prawidłowej subsumcji zastosowanych w sprawie przepisów prawa materialnego. Skarżący w chwili zgłoszenia spornego znaku "SANDIC" posiadał wiedzę o używaniu przez osobę trzecią identycznego w warstwie słownej oznaczenia zgłoszonego do rejestracji dla identycznych towaru (obuwie), a jednocześnie sam spornego znaku nie używał, zaś jego działania miały na celu uniemożliwienie korzystania ze znaku przez osoby trzecie. Odnosząc się do zarzutów naruszenia przez organ przepisów postępowania należy zwrócić uwagę, że w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, zasada działania organu z urzędu, w kwestiach dotyczących ustalania i wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, podlega odpowiedniej modyfikacji z uwagi na to, że ciężar dowodu ciąży na stronach postępowania. W myśl art. 256 ust. 1 p.w.p. w odniesieniu do postępowania spornego, została przyjęta zasada, odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie zaś z art. 255 ust. 4 p.w.p. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w postępowaniu spornym w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Organ w tym postępowaniu powinien przede wszystkim wyczerpująco rozpatrzeć i ocenić materiał dowodowy przedstawiony przez strony. Organ nie poszukuje z urzędu dowodów w celu wykazania, czy ma zastosowanie w sprawie powołana przez wnioskodawcę podstawa unieważnienia, czyli w niniejszej sprawie zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze w celu uzyskania ochrony. W związku z powyższym, w ocenie Sądu, organ nie naruszył odpowiednio zastosowanych w sprawie przepisów postępowania tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. W szczególności organ dostatecznie wyczerpująco zbadał istotne okoliczności faktyczne (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) i ocenił je bez przekraczania granic swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.). Odniósł się zarówno do okoliczności podnoszonych przez uczestnika postępowania we wniosku o unieważnienie znaku towarowego oraz w trakcie postępowania, jak też do twierdzeń skarżącego oraz przedstawionych przez niego dowodów. Z tych też względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 24 sierpnia 2023
- Symbol z opisem
- 6460 Znaki towarowe
- Hasła tematyczne
- Własność przemysłowa
- Skarżony organ
- Urząd Patentowy RP
- Sędziowie
- Agnieszka Łąpieś-Rosińska /przewodniczący/ Danuta Szydłowska Szczepan Borowski /sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
art. 190, art. 151 · Dz.U. 2023 poz. 1634
- Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych - t.j.
art. 1 par. 1-2 · Dz.U. 2022 poz. 2492
- Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t. j.)
art. 131 ust. 2 pkt 1, art. 164, art. 120 ust. 1art. 153 ust. 1, art. 169 ust, 1 pkt 1, art. 256 ust. 1 · Dz.U. 2023 poz. 1170
- Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.)
art. 7, art. 77 par. 1, art. 90 · Dz.U. 2023 poz. 775
Powiązane dokumenty
Sygnatura: VI SA/Wa 3313/23 · 6 listopada 2023
Wyrok WSA w Warszawie z 6 listopada 2023 r., VI SA/Wa 3313/23 – znaki towarowe
Sygnatura: VI SA/Wa 3312/23 · 6 listopada 2023
Wyrok WSA w Warszawie z 6 listopada 2023 r., VI SA/Wa 3312/23 – znaki towarowe
Sygnatura: VI SA/Wa 4306/23 · 6 listopada 2023
Wyrok WSA w Warszawie z 6 listopada 2023 r., VI SA/Wa 4306/23 – znaki towarowe
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny