Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

VI SA/Wa 32/22

Wyrok WSA w Warszawie z 30 marca 2022 r., VI SA/Wa 32/22

Wynik

Oddalono skargę

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
30 marca 2022
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Grażyna Śliwińska po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 30 marca 2022 r. sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. (dalej w skrócie także jako "ZUS") pismem z dnia 27 kwietnia 2021 r. wystąpił do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej też jako "Prezes NFZ" lub "Organ") z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym D. W. (dalej także jako "Uczestnik" lub "Zainteresowany") z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych zawartych z płatnikiem składek: A. Sp. z o. o. z siedzibą w W. (dalej także jako "Skarżąca", "Spółka" lub "Płatnik") w okresie od 1 marca 2016 r. do 31 października 2016 r. ZUS we wniosku podkreślił, że Płatnik składek zawarł z Uczestnikiem umowę zlecenia z dnia 28 września 2015 r. (na czas nieoznaczony, choć jednocześnie w umowie wskazano datę jej zakończenia na dzień 3 grudnia 2016 r.), której przedmiotem był nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej. Ponadto między Stronami zostały zawarte następujące umowy o dzieło: - w dniu 29 lutego 2016 r., obowiązującą w okresie od 1 marca 2016 r. do 30 kwietnia 2016 r., w ramach której (§ 2) "przyjmujący zamówienie zobowiązuje się wykonać następujące dzieło, którego rezultatem będzie: analiza rentowności planowanych kontraktów handlowych w województwie zachodniopomorskim z uwzględnieniem specyfiki obiektów.", - w dniu 29 kwietnia 2016 r. obowiązująca w okresie od 1 maja 2016 r. do 31 lipca 2016 r., gdzie także zgodnie z § 2 umowy "przyjmujący zamówienie zobowiązuje się wykonać następujące dzieło, którego rezultatem będzie: analiza rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych w województwie zachodniopomorskim z uwzględnieniem specyfiki obiektów.", - w dniu 29 lipca 2016 r., obowiązująca w okresie od 1 sierpnia 2016 r. do 31 października 2016 r., wskazująca w § 2 umowy, że "przyjmujący zamówienie zobowiązuje się wykonać następujące dzieło, którego rezultatem będzie: analiza rentowności planowanych kontraktów logistycznych w województwie zachodniopomorskim z uwzględnieniem specyfiki obiektów." W związku z powyższym wnioskiem ZUS, Prezes NFZ, pismem z dnia 9 czerwca 2021 roku, zawiadomił zarówno Uczestnika jak i Płatnika o wszczęciu z urzędu, na podstawie art. 61 § 4 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 735 z późn. zm., dalej: "k.p.a."). W toku postępowania Organ wystosował do Płatnika w dniu 8 października 2021 r. wezwanie do przedłożenia dokumentów, o których mowa w umowach o dzieło zawartych pomiędzy stronami tj. rachunków na podstawie których zostało wypłacone wynagrodzenie (§ 3 umowy) oraz protokół odbioru dzieła (§ 5 umowy), na które to wezwanie Strona nie udzieliła odpowiedzi. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] listopada 2021 roku numer [...], stwierdził, że Uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczącego zlecenia w okresie od 1 marca 2016 r. do 31 października 2016 r. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 7 w związku z art. 109 ust. 1 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 1285, z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego oraz art. 750 w zw. z art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jednolity Dz. U. z 2019 roku, poz. 1145 ze zm., dalej też jako "k.c."). W ocenie Organu, analiza treści i sposobu realizacji spornych umów nie daje podstaw do ich kwalifikacji jako umów o dzieło. Zdaniem Prezesa NFZ, przedmiot każdej z umów nie był w dostateczny sposób zindywidualizowany, by uznać, że stanowił dzieło w rozumieniu przepisu art. 627 k.c. Określenie przedmiotu umowy jako wykonanie "analizy rentowności planowanych kontraktów" wyraźnie wskazywało na to, że akcent położony był na dokonywanie określonych działań, nie zaś na osiągnięciu umówionego rezultatu. Nadto zlecone Uczestnikowi prace wymagały od wykonawcy starannego działania opartego na posiadanej wiedzy i kwalifikacjach, ale bynajmniej prace te nie prezentują żadnych cech twórczości. Zdaniem Organu wymienione w umowie czynności w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Organ zauważył nadto, że płatnik składek w tym samym czasie zawarł takie same umowy, dotyczące identycznego przedmiotu dzieła z innymi osobami. Ponadto organ argumentował, że umowa o dzieło w odróżnieniu do umowy o pracę czy o świadczenie usług nie może mieć charakteru ciągłego lub trwałego. Umowa o dzieło ma charakter świadczenia incydentalnego, jednorazowego, niezależnego od czasu w jakim jest realizowana. Nie może być oparta na długookresowym zatrudnieniu ani polegać na realizowaniu powtarzalnych prac, związanych z bieżącą działalnością zamawiającego. Zdaniem organu, analiza treści umów w kontekście braku dowodów wskazujących na wykonanie dzieła w postaci konkretnego rezultatu prowadzi do wniosku, że umowy te należy zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, co wypełnia definicję art. 734 § 1 w związku z art. 750 Kodeksu cywilnego. W skardze wniesionej przez Płatnika do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] listopada 2021 r., zarzucono: 1. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom samego Ubezpieczonego, organ bowiem pominął przeprowadzenie dowodu z przesłuchania Uczestnika na okoliczność przedmiotu umowy o dzieło, zasad jego realizacji i rozliczenia przez spółkę. W rezultacie organ "ustalał rzeczywistą wolę stron umowy" z pominięciem stanowiska Płatnika oraz przy braku stanowiska Uczestnika. Zdaniem strony, naruszenie to jest istotne tym bardziej, że także w postępowaniu prowadzonym przez ZUS, zaniechano przeprowadzenia dowodu z przesłuchania Uczestnika. Organ wydający zaskarżoną decyzję, jaki i ZUS miały wiedzę, że Uczestnik od 28 września 2015 r. miał zawartą ze Skarżącą zarówno umowę zlecenia (nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej), jak i umowę o dzieło (analiza rentowności planowanych kontraktów na terenie województwa [...]). Wobec tego Uczestnik został zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 28 września 2015 roku do 31 października 2016 r. z tytułu zawarcia umowy zlecenia. Nie można więc mówić o próbie obejścia przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego; - art. 50 § 1 w zw. z art. 7 k.p.a. (zasada uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywateli) poprzez brak zastosowania, a tym samym zaniechanie wezwania strony do udziału w postępowaniu, co ma szczególne znaczenie z punktu widzenia ubezpieczonego. Nie chodziło bowiem o obejście przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego. Strony zawierając dwie różne co do przedmiotu umowy wskazały wyraźnie wolę i potrzebę korzystania z przysługujących im uprawnień (swoboda zawierania umów w obrocie gospodarczym); - art. 81a § 1 k.p.a. (zasada rozstrzygania na korzyść strony w razie niedających się usunąć wątpliwości) poprzez brak zastosowania, gdyby Płatnik oraz Uczestnik nie byli przekonani, że chodzi o wykonywanie dwóch całkowicie niezależnych działań zawarliby tylko dużo korzystniejszą umowę o dzieło, bez zawierania w tym samym okresie umowy zlecenia; - art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom świadka K. C., a także niedanie wiary wyjaśnieniom Płatnika, zawartym w zastrzeżeniach do protokołu kontroli. Zdaniem strony, nie wiadomo także czy NFZ stwierdził (i na jakiej podstawie), że umowa zlecenia zawarta z Uczestnikiem od 28 września 2015 r była umową zawartą w celu obejścia przepisów prawa (art. 58 Kodeksu cywilnego), czy też umową pozorną (art. 83 Kodeksu cywilnego). Skoro NFZ uznał, że umowa o dzieło z 1 marca 2016 r. była umową zlecenia, to organy powinny także stwierdzić nieważność (lub pozorność) umowy zlecenia zawartej od 28 września 2015 r. na czas nieokreślony. Nie da się logicznie wytłumaczyć potrzeby zawarcia dwóch umów zlecenia trwających w jednym czasie (aż do 31 października 2016 r.), z tym samym zleceniodawcą. Jeżeli natomiast nieważna (lub pozorna) byłaby umowa o dzieło z 1 marca 2016 r., to taka umowa nie może wywoływać skutków prawnych, w tym także nie może powodować skutecznego powstania obowiązku opłacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Brak rozstrzygnięcia tych wątpliwości, mających podstawowy charakter w niniejszej sprawie, skutkuje przyjęciem fikcji, że Uczestnik, na skutek decyzji będzie traktowany jako osoba, która miała w jednym czasie, z tym samym Płatnikiem, zawarte dwie umowy zlecenia, na podstawie których wykonywał te same czynności. Przeczy temu choćby fakt, że czynności z umowy o dzieło nie dotyczyły nadzoru nad pracownikami ochrony fizycznej, co zostało pominięte przez organ.; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 627 - 646 oraz art. 734 - 751 Kodeksu cywilnego przez przyjęcie, że w przypadku umów o dzieło, zawartych z Uczestnikiem, nie doszło do osiągnięcia z góry określonego, samoistnego, obiektywnie osiągalnego i subiektywnie pewnego rezultatu ludzkiej pracy czy twórczości, mającego postać materialną lub tez niematerialną, ale ucieleśnioną na jakimś nośniku, pomimo, że twierdzenia te są sprzeczne z wyjaśnieniami i materiałem dowodowym złożonym przez Płatnika. Ponadto według organu w mniejszej sprawie nie jest możliwy do przeprowadzenia sprawdzian na istnienie wad fizycznych. Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, zobowiązanie organu do wydania w określonym terminie decyzji, "jednakże po przeprowadzeniu dowodu z przesłuchania samego Ubezpieczonego, jako okoliczności w istotny sposób wpływającej na rozstrzygniecie, poprzez ustalenie czy istniał ucieleśniony rezultat zawartej przez Ubezpieczonego ze spółką umowy o dzieło", a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi Płatnik rozwinął i uargumentował podniesione zarzuty. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zainteresowany nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2021, poz. 137 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2022 r., poz. 329, dalej zwana: "p.p.s.a."), sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu, skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, nie narusza prawa, w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. W działaniu Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, Sąd nie dopatrzył się bowiem nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Istota sporu sprowadza się w realiach przedmiotowej sprawy do oceny, czy Prezes NFZ właściwie przyjął, że sporne umowy były w istocie umowami o świadczenie usług, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o zleceniu, a nie umowami o dzieło, jak nazwały je strony. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że poczynione przez Organ ustalenia faktyczne znajdują uzasadnienie w zebranym materiale dowodowym. Materiał dowodowy został w toku postępowania przed organami zgromadzony, rozpatrzony i oceniony w sposób wyczerpujący. Należy w tym miejscu podkreślić, że Sąd administracyjny nie ustala stanu faktycznego a jedynie wskazuje, które ustalenia organu zostały przez niego przyjęte, a które nie. W przedmiotowej sprawie Sąd przyjął za podstawę rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne poczynione przez organ, albowiem stan faktyczny został ustalony z zachowaniem reguł procedury administracyjnej. Tym samym ustalony w postępowaniu administracyjnym stan faktyczny stał się stanem faktycznym przyjętym przez Sąd (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09), co pozwala na ocenę prawidłowości zastosowania przez organy w przedmiotowej sprawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie ww. przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o oświadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 655), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie więc, iż każda z trzech spornych umów nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k. c., lecz umowę o świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c. ) oznacza, że skarżąca spółka, jako płatnik składek, była zobowiązana do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania - na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Sąd w niniejszej sprawie nie podziela stanowiska Skarżącej, że sporne umowy stanowią umowy o dzieło. Otóż przedmiotem umowy o dzieło jest przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz ucieleśniony, obiektywnie osiągalny i (w danych warunkach) pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Przedstawiony zespół cech konstytutywnych występować musi łącznie. Tym samym istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego rezultatu, co odróżnia ją od umowy zlecenia (art. 734 i następne k.c.) oraz od umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.). Z kolei, umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania, a zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nie można jednak uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy - materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Zatem przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok SN z dnia 5 marca 2004 r., I CK 329/03 i z dnia 14 listopada 2013 r., II UK 115/13). Istotnym jest, że kryterium odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług stanowi także możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok SN z dnia 3 listopada 2000 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001, Nr 4, poz. 63 i z dnia 14 listopada 2013 r., II UK 115/13). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Z takim też przypadkiem mamy do czynienia na gruncie umów łączących Uczestnika ze Skarżącą. Otóż każdorazowo określono przedmiot umowy w jej § 2 w następujący sposób: "wykonanie analizy rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych (umowa z dnia 29 kwietnia 2016 r.), logistycznych (umowa z dnia 29 lipca 2016 roku), handlowych (umowa z dnia 29 lutego 2016 roku) w województwie [...] z uwzględnieniem specyfiki obiektów". Ponadto Uczestnika i Skarżącą wiązała, zawarta od 29 września 2015 r., umowa zlecenia, której przedmiotem był nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej, a którą to umowę zakończono 3 grudnia 2016 r. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach spornych umów były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Badane umowy były umowami starannego działania. W przypadku objętych nimi czynności polegających na przeprowadzeniu analizy rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych/handlowych/logistycznych z uwzględnieniem specyfiki obiektów, nie istniał żaden rezultat, który poddawałby się badaniu na okoliczność wad. Strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Obowiązki Uczestnika stanowiło wyłącznie staranne działanie przy prowadzeniu analiz, co wynikało z § 2 umów. Skarżąca wskazała wprawdzie, że rezultatem było przygotowanie analiz, czyli autorskiego, indywidualnego dzieła, jednak z treści umów wynika wprost, że zamówiła ona przeprowadzenie stosownych analiz rentowności planowanych inwestycji. Analizy te jednak nie muszą się sprawdzić w realnym działaniu gospodarczym, a Uczestnik ma dołożyć wyłącznie należytych starań, badając wskazane kwestie, określone bardzo ogólnie w umowach. Uczestnik zobowiązywał się zatem, na mocy spornych umów, do starannego działania, a nie do stworzenia pewnego, osiągalnego i konkretnie zindywidualizowanego rezultatu. Wypada ponadto zauważyć, że w przypadku badanych umów ich wykonanie nie pozwalało na znaczną swobodę Uczestnika, jako wykonawcy, a zamykało się w ramach ścisłych oczekiwań Skarżącej, jako zleceniodawcy związanych z profesjonalnym, rzeczowym i starannym przygotowaniem i przeprowadzeniem analiz w oparciu o istniejące ramy i oczekiwania zlecającego. Rolą Uczestnika było zatem przekazanie swojej wiedzy z zakresu konkretnej dziedziny, bez gwarancji, że wykonane analizy całkowicie sprawdzą się w realiach działalności gospodarczej, czy nawet zostaną sprawdzone w jakikolwiek sposób. Nie było więc rezultatem dzieła samo przeprowadzenie analizy, ani też przygotowanie i opracowanie niezbędnych do tego materiałów. Nadto z zapisów § 3 spornych umów wynika, że wynagrodzenie wypłacano w transzach, według rachunku, po odebraniu poszczególnych części analizy (bez doprecyzowania zakresu tej części). Z dołączonego indywidualnego zestawienia wypłat wynika, że wynagrodzenie wypłacano co miesiąc, mimo że umowy zostały zawarte na okresy 2-3 miesięcy. Ponadto miało się zdarzać, że wynagrodzenie wykonawcy wypłacano mimo braku analizy (por. wyjaśnienia K. C.), co koresponduje z powołanym § 3 umów. Zatem zebrany materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od określonych efektów pracy Uczestnika. Należy też podkreślić, że sporne trzy umowy były zawierane cyklicznie po sobie, na okres 2 lub 3 miesięcy, czyli cechuje je powtarzalność i ciągłość, która jest charakterystyczna dla umów zlecenia, a nie umów o dzieło, których rezultat ma być zindywidualizowany, pewny, dokładnie przewidziany w umowie. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Powoływana przez Skarżącą konieczność aktualizowania danych w ramach prowadzonej analizy rentowności kontraktów w kolejnych okresach objętych umowami nie oznacza, że mamy do czynienia z działalnością twórczą, której rezultatem jest powstanie wyodrębnionego i zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Z omówionych względów, nie można podzielić stanowiska Skarżącej, że badane trzy umowy były umowami o dzieło. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego, w ocenie Sądu, brak było wystarczających podstaw do uznania, by przygotowane przez Uczestnika analizy stanowiły zindywidualizowane dzieła, noszące cechy indywidualnych utworów, a tym samym jako takie nie podlegały składce na ubezpieczenie zdrowotne. Skoro o rodzaju stosunku prawnego nie decyduje nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, to w rozpatrywanej sprawie, nazywając sporne umowy umowami o dzieło, podczas gdy rzeczywistym zadaniem Uczestnika - przyjmującego zamówienie, było staranne wykonywanie powierzonych czynności, a nie osiągnięcie z góry zindywidualizowanego rezultatu, strony sprzeciwiły się właściwości i celowi stosunku prawnego, jakim jest umowa o dzieło. Uznać zatem należy, że ze względu na swój charakter, czynności wykonane przez Uczestnika podlegały reżimowi prawnemu właściwemu dla umów o świadczenie usług, w rozumieniu art. 750 k.c. Z uwagi na powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zinterpretował charakter spornych umów, po czym właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach uznając, że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ich wykonania. Praca wykonana była przez Uczestnika nie na podstawie umowy o dzieło, ale na podstawie innej umowy, tj. o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podczas oceny zaskarżonej decyzji nie stwierdził naruszenia przepisów prawa materialnego, a także uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazano w skardze lub których istnienie powinien był uwzględnić z urzędu. Postępowanie w sprawie zostało przeprowadzone z poszanowaniem praw stron (Skarżącej i Uczestnika), które mały zapewniony w nim czynny udział, a jedynie z sobie znanych powodów pozostały w sprawie bierne. Z uzasadnienia skarżonej decyzji wynika, że odpowiada ona wymaganiom stawianym przez art. 107 § 3 k.p.a. Organ przywołał i wyjaśnił na jakich dowodach się oparł ustalając charakter spornych umów oraz uzasadnił w sposób logiczny co doprowadziło go do ostatecznych wniosków w zakresie charakteru badanych stosunków zobowiązaniowych. W świetle zebranego materiału dowodowego nie było potrzeby przesłuchiwania Uczestnika, zwłaszcza, że mając możliwość zajęcia stanowiska w toku postępowania administracyjnego, nie skorzystał on z tego uprawnienia. Nadto Uczestnik nie wyraził swojego stanowiska nawet w toku postępowania przez Sądem mimo, że zostały mu doręczone odpisy zarówno skargi, jak i odpowiedzi na skargę (k. 22 akt sądowych). Także Skarżąca, pomimo zawiadomienia jej przez organ o wszczęciu postępowania i zakończeniu postępowania wyjaśniającego oraz o przysługujących jej uprawnieniach procesowych (zob. pisma Prezesa NFZ z 9 czerwca 2021 r. i z 8 października 2021 r.), nie zajęła stanowiska. Z tego też względu niezasadny jest zarzut naruszenia przez Organ art. 50 § 1 w zw. z art. 7 k.p.a. Trzeba przy tym wyjaśnić, że dowód z przesłuchania jest dowodem subsydiarnym (posiłkowym), dopuszczalnym w postępowaniu administracyjnym w ostateczności. Jego dopuszczenie jest uwarunkowane łącznym spełnieniem dwóch przesłanek, tzn. wyczerpano inne środki dowodowe lub stwierdzono ich brak, a w sprawie pozostały jednocześnie niewyjaśnione fakty istotne dla jej rozpoznania. Taka sytuacja nie zachodziła w rozpatrywanej sprawie, gdyż przedstawione przez ZUS dokumenty, znane Skarżącej i Uczestnikowi, pozwalały ustalić zarówno treść spornych umów, jak i sposób ich realizacji, bez konieczności prowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego. Nie zaistniały zatem również niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, które mogłyby być rozstrzygane na korzyść strony stosownie do art. 81a § 1 k.p.a. Odnośnie do kwestii istnienia w tym samym okresie, w którym obowiązywały sporne umowy, umowy zlecenia wiążącej Uczestnika i Skarżącą zauważyć należy, że Prezes NFZ obowiązany był zbadać i ustalić jedynie charakter spornych umów, nazwanych umowami o dzieło, których przedmiotem były analizy rentowności planowanych kontraktów. Organ w żadnym razie, zwłaszcza przy bierności Skarżącej, nie miał obowiązku poszukiwania i czynienia jakichkolwiek dodatkowych założeń. Oczywiste jest, że rozstrzygając sprawę powinien był, i jak wynika to uzasadnienia skarżonej decyzji uczynił to, wziąć pod uwagę zarówno wyjaśnienia Skarżącej złożone w czasie kontroli ZUS, jak i wyrażone w zastrzeżeniach do protokołu. Nie mniej jednak okoliczność zawarcia równolegle do spornych umów także umowy zlecenia, w sytuacji, gdy Uczestnik i Skarżąca umowę zlecenia zawarły w innym przedmiocie, tj. nadzoru nad pracownikami ochrony fizycznej, nie mogła mieć znaczenia dla ustaleń co do charakteru spornych umów opiewających na inne przedmioty. Z samego faktu zwarcia dwóch rodzajów umów nie wynika, że sporne umowy były umowami o dzieło, tylko z tego powodu, że zawarto umowę zlecenia. Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku.

Informacje o sprawie

Data wpływu
10 stycznia 2022
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Administracyjne postępowanie Ubezpieczenie społeczne
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Grażyna Śliwińska Pamela Kuraś-Dębecka Tomasz Sałek /przewodniczący sprawozdawca/

Powołane przepisy

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny