Sygnatura
VI SA/Wa 315/20
Wyrok WSA w Warszawie z 16 lipca 2020 r., VI SA/Wa 315/20
Wynik
Oddalono skargę
- Sąd
- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
- Data orzeczenia
- 16 lipca 2020
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 16 lipca 2020 r. sprawy ze skargi Urzędu Miejskiego w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
VI SA/Wa 315/20 Uzasadnienie Urząd Miejski w S. (dalej: "Urząd", "płatnik", "skarżący" złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: "Prezes NFZ") z [...] listopada 2019 r. nr [...], który utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Dyrektor [...] OW NFZ") z [...] grudnia 2015 r., nr [...] stwierdzającą, że M.C.-P. (dalej: "zainteresowana", "wykonawca", "uczestniczka") w dniach: 21 listopada 2015 r. oraz 28 listopada 2015 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia wskazał: art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 1373 z późn, zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 z późn. zm., dalej: "k.p.a.") w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 935, dalej: "ustawa zmieniająca"). Do wydania decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych wystąpił do Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym M.C.-P. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego odnośnie zlecenia, zawartej z Urzędem Miejskim w S. Dyrektor [...]OW NFZ decyzją z [...] grudnia 2015 r stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika w dniach: 21 i 28 listopada 2015 r. Zgodnie z zawartą umową wykonawca zobowiązał się do przeprowadzenia z wyznaczonymi pracownikami Urzędu Miejskiego w S. szkolenia z zakresu obsługi petenta. Umowa zawierała również określenie miejsca przeprowadzenia szkoleń o wskazywała wynagrodzenie. Wykonawca zobowiązał się również do przekazania uczestnikom materiałów szkoleniowych. Jednocześnie organ I instancji ustalił, że zainteresowana w ww. okresie podlegała z innego tytułu ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu. Od powyższej decyzji płatnik składek wniósł w terminie odwołanie. Zarzucił naruszenie prawa materialnego - art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni umowy i nieuwzględnienie zamiaru stron, ich zachowania oraz celu umowy ujawniającego wolę w sposób dostateczny, a w konsekwencji zignorowanie reguł wynikających z powołanego przepisu; naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 627 k.c. w związku z art. 734 k.c. i art. 750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że zawarta umowa stanowiła umowę zlecenia; naruszenie art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie do stanu faktycznego niniejszej sprawy; naruszenie art. 3531 k.c. poprzez nieuwzględnienie zasady swobody umów i kształtowania treści stosunku prawnego. Zarzucił również naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ustalenie, że z tytułu zawartej umowy wykonawca podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy zlecenia oraz niewyjaśnienie stanu faktycznego mającego istotne znaczenie dla rozpoznania sprawy. Prezes NFZ rozpoznając odwołanie utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Stwierdził, że w zawartej przez strony umowie nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Ocenił, że przeprowadzenie szkolenia z zakresu obsługi petenta jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez wykonawcę. Trudno wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanej umowy. Także brak jest w zapisach spornych umów uregulowania kwestii odpowiedzialności zainteresowanej za ewentualne wady dzieła. Taką odpowiedzialność mogła ponosić na zasadzie winy polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umów zlecenia, a nie na zasadzie ryzyka, typowego dla umów o dzieło. Organ, uzasadniając słuszność swojego rozstrzygnięcia powołał się na szereg wyroków sądów powszechnych, w tym Sądu Najwyższego. Stanowisko, że zawarta umowa jest umową o dzieło, uznał za chybione ze względu na treść ustawy art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Na gruncie przepisów ustawy o prawie autorskim, wygłoszenie i prowadzenie zajęć bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Jednakże umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy prawa autorskiego, zawierający regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło. Zwrócił uwagę, umowa o świadczenie usług, jak i zlecenie są przykładem umów starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie, z góry wskazuje w niniejszym przypadku na brak możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy regulujące umowę o dzieło. Skutkiem powyższego nie istnieje możliwość obciążenia zainteresowanego odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka za wykonanie umowy, albowiem ryzyko polega w tym przypadku na poniesieniu odpowiedzialności za nieosiągnięcie ściśle określonego skutku, niezależnie od przyczyny. Kwestia prawidłowości wykonania umowy nie została określona w umowie, wobec czego nie mogła ona podlegać weryfikacji, podobnie jak nie sprecyzowano odpowiedzialności wykonawcy za rezultat i ewentualnych konsekwencji w przypadku braku jego osiągnięcia. W niniejszej sprawie nie istniała możliwość pociągnięcia wykonawcy do odpowiedzialności za wadliwe wykonanie przedmiotu umowy, gdyż jej przedmiot został sprowadzony do przeprowadzenia szkolenia, "zapewnienia" i przekazania materiałów oraz wystawienia imiennych zaświadczeń, wobec czego można było jedynie zweryfikować poszczególne elementy jako coś co zostało lub nie zostało wykonane. Zdaniem organu, w istocie wykonawca mógł przeprowadzić właściwie dowolne szkolenie nawiązujące tematyką do obsługi petenta, zapewnić i przekazać uczestnikom bliżej nieokreślone materiały szkoleniowe i wystawić uczestnikom imienne zaświadczenia o ukończeniu szkolenia, nawet z występującymi błędami, i opierając się o treść spornej umowy należałoby uznać, iż jej przedmiot zostałby wykonany zgodnie z jej postanowieniami, a więc należałoby stwierdzić, iż umowa została wykonana prawidłowo i osiągnięty został "wynik" czy też "konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat" na który wskazuje płatnik składek. Odnosząc się do wniosków dowodowych płatnika, dotyczących dopuszczenia dowodów z dokumentów oraz przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków, Prezes NFZ wyjaśnił, że przed rozpatrzeniem odwołania dopuścił i przeprowadził dowody z dokumentów przedłożonych przez stronę przy złożonym odwołaniu. Nie znalazł natomiast potrzeby dopuszczenia dowodu z przesłuchania świadków i stron, gdyż uznał, że podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, uwzględniającego okoliczności istotne dla sprawy w zakresie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej przez wykonawcę umowy z Urzędem. Uznał, że nie zostały naruszone przepisy k.p.a., w tym art. 75. Organ nie zanegował zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, co skutkowało niezgłoszeniem uczestnika do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacaniem składek na ubezpieczenie zdrowotne. W jego ocenie, został zebrany pełny materiał dowodowy, w oparciu o który zostało wydane rozstrzygnięcie i prawidłowo zastosowane przepisy prawa materialnego i przywołane orzecznictwo sądów. W skardze do tut. Sądu skarżący Urząd zaskarżył w całości obie decyzje. Zarzucił naruszenie: 1. art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni umowy i nieuwzględnienie zamiaru stron oraz celu umowy, a w konsekwencji zignorowanie reguł wynikających z powołanego przepis, 2. art. 627 k.c. w zw. z art. 734 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że zawarta z zainteresowanym umowa jest umową zlecenia. 3. art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie do stanu faktycznego niniejszej sprawy. 4. art. 3531 k.c. poprzez nieuwzględnienie zasady swobody umów i kształtowania treści stosunku prawnego. 5. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ustalenie, że z tytułu umowy zawartej miedzy stronami, wykonawca podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy zlecenia. 6. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. polegające na zaniechaniu wyczerpującego rozważenia zebranego materiału dowodowego, w szczególności odnośnie charakteru czynności wykonywanych przez uczestnika na podstawie badanej umowy oraz rezultatu tych czynności, 7. zarzut przedawnienia składek - art. 32, art. 46 w zw. z art. 24 ust. 4 z dnia 13 października 1998 r. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2019 r. poz. 300 - tekst jedn. z późn. zm.). W oparciu o tak sformułowane zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, ewentualnie zmianę decyzji poprzez uznanie, że wykonawca wykonał umowę o dzieło i z tego tytułu skarżący właściwie nie dokonał zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego oraz o zasądzenie od organu na jego rzecz kosztów postępowania, obejmujących koszty zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu skarżący rozwinął i szczegółowo uzasadnił podniesione zarzuty. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał argumentację zaprezentowaną w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Uczestniczka nie zajęła stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2019, poz. 2167 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2018 r., poz. 1392, dalej "p.p.s.a.") sprawowana jest na zasadzie kryterium ich zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Zdaniem Sądu, żadna z wyżej wskazanych przesłanek nie zaszła w sprawie. Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ, utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ stwierdzającą, że zainteresowany podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz skarżącego pracy – przeprowadzenia szkolenia z zakresu obsługi petentów, a to na podstawie spornej umowy, nazwanej umową o dzieło, ale będącej w rzeczywistości umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporna umowa, zawarta między zainteresowanym, a skarżącym jest umową o dzieło, jak została nazwana przez strony je zawierające, czy też – mając na uwadze ich rzeczywistą treść, stanowi ona de facto umowę, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umowy łączącej strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartej umowy nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze skarżącym spornej umowy, czy nie. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że podstawą kompetencyjną dla podejmowania przez organy Funduszu rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie są przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz art. 109 ustawy o świadczeniach, według których organy Narodowego Funduszu Zdrowia - dyrektorzy oddziałów wojewódzkich Funduszu i Prezes Funduszu - wydają indywidualne decyzje w sprawach ubezpieczenia zdrowotnego. Przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 107 ust. 5 pkt 16 ustawy o świadczeniach wskazują, które spośród organów Funduszu wykonują tego rodzaju zadania o charakterze indywidualnym. Według zaś art. 109 ust. 1 i 2 ustawy, do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest, bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest, więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (tak L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Istotą umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., jest natomiast to, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja umowy zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Zatem odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie nastąpił. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo), gdzie wskazano, że: "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy na wstępie przypomnieć, że zgodnie z ustaleniami organów, wynikającymi z akt sprawy, przedmiotem spornej umowy było przeprowadzenie przez uczestniczkę, z wyznaczonymi pracownikami płatnika szkolenia z zakresu obsługi petenta. W § 2 umowy zawarto stwierdzenie, że szkolenie w wymiarze 12 godzin przeprowadzone zostanie w gmachu Urzędu Miejskiego w dwóch turach po 6 godzin. Ponadto § 3 umowy regulował kwestie wynagrodzenia, wskazując, że z tytułu przeprowadzenia szkolenia wykonawca otrzyma wynagrodzenie w wysokości 2750 złotych brutto. Zamawiający ma dokonać wypłaty wynagrodzenia po przeprowadzeniu całości szkolenia w terminie 14 dni od dnia przedstawienia rachunku na wskazane w treści umowy konto. Wykonawca nie może powierzyć wykonania zobowiązań wynikających z niniejszej umowy innym podmiotom bez pisemnej zgody zamawiającego. Zdaniem Sądu, objęte umową czynności szkoleniowe z obsługi petenta nie są charakterystyczne dla umowy o dzieło. Uczestniczka wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych prac edukacyjnych. Zadania takie obejmują szkolenia dla pracowników, podobnie jak inne działania edukacyjne: nauczanie na poziomie szkolnym, czy akademickim. Niewystarczające ich oznaczenie, brak zindywidualizowania przedmiotu umowy, niedookreślenie go wskazuje na brak podstaw do zweryfikowania świadczenia w oparciu o przepisy regulujące umowę o dzieło. W tej sytuacji uprawniona jest ocena, że zawarta pomiędzy stronami umowa nie przewidywała określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, czy też utworu w rozumieniu przepisów Prawa autorskiego. Obowiązki uczestniczki postępowania sprowadzały się bowiem do wykonywania typowych czynności związanych z pracą wykładowcy - szkoleniowca - na zadany temat. W konsekwencji prawidłowa jest ocena organu, że przedmiotowa umowa jest umową o świadczenie usługi - szkolenia z zakresu obsługi petenta, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Czynności, do których wykonania zobowiązywał się jej wykonawca miały wprawdzie prowadzić do przekazania konkretnej wiedzy uczestnikom szkolenia na temat obsługi petenta, jednakże w żadnym razie nie była to umowa rezultatu. Wynikała bowiem z podjęcia określonych czynności nie wymagających cech indywidualizacji, a tylko staranności działania wykonawcy. Zdaniem Sądu, należy w tej sytuacji podzielić pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13 (LEX nr 1455433), że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też, jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie - tak jak w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy - cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Podobnie inne poglądy sądów powszechnych w zbliżonych stanem faktycznym sprawach. I tak, Sąd Apelacyjny w L. w wyroku z dnia 7 listopada 2019 r. [...] stwierdził, że "Usługi wykładowców/nauczycieli lub inne nauczanie noszą konstrukcyjne cechy umów (czynności) starannego działania, a nie umów rezultatu, bo nie przynoszą konkretnych, mierzalnych lub pewnych indywidualnych rezultatów niematerialnych, także wtedy, gdy były prowadzone według indywidualnych programów nauczyciela". (publ. LEX nr 2756378). Sąd Apelacyjny w K. w wyroku z dnia 22 listopada 2018 r. [...] stwierdził, że "W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki. Tak bowiem szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu. Istotą wykładu, jako dzieła autorskiego, jest jego treść zawierająca przekaz określonej myśli intelektualnej twórcy, której granice wytycza z góry zamówiony temat. Skoro w momencie zawierania umowy temat wykładu jest nieznany, to nie jest możliwy do ustalenia (zidentyfikowania) jej rezultat" (LEX nr 2615757). Idąc tym tokiem rozumowania, skład orzekający w niniejszej sprawie doszedł do przekonania, że uczestniczka, jako przyjmująca zamówienie, zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu, mającego charakter szkoleniowy dla pracowników Urzędu na konkretny temat dotyczący obsługi petenta, w oparciu o swoją wiedzę. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c. (vide: wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1902/12 oraz z 24 czerwca 2014 r. sygn. akt II GSK 683/13 oraz II GSK 935/13 www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Ponadto Sąd - mając na uwadze wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 - zauważa, że gdy przedmiotem umowy było przeprowadzenie wykładu o wskazanej tematyce, bez określonego rezultatu, jaki miał być osiągnięty poprzez ten wykład, przewidziano w umowie miejsce, czas trwania wykładu oraz wynagrodzenie, to przyjmuje się, że wykonanie takiej czynności, bez względu na to, jaki rezultat przyniesie, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) tutaj: uczestniczka postępowania nie wzięła na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jej odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta zatem została na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W konsekwencji czynnością, do której zobowiązała się uczestniczka postępowania było przeprowadzenie szkolenia urzędników z zakresu obsługi petenta za kwotę 2750 zł brutto. Niewątpliwie do przeprowadzenia szkolenia na ww. temat trzeba dysponować specjalną wiedzą, a taką miała. Jednakże uwzględniając temat szkolenia i potrzeby samego zamawiającego oraz oczekiwania wobec prowadzącego szkolenie, logicznym jest zatem, że szkolenie nie miało charakteru specjalistycznego o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, spełniającym kryteria twórczego i indywidualnego utworu naukowego (por. wyrok SN z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13, OSNP z 2015 r., Nr 10, poz. 140 oraz art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, Monitor Prawa Pracy z 2014 nr 1, s. 2). Innymi słowy, było to staranne działanie polegające na przekazaniu wiedzy, którą dysponował wykładowca, także wtedy, gdy jest znanym specjalistą z wykładanej dziedziny. Sąd jest zdania, że nie zawsze osoba wykładowcy - znawcy w danej dziedzinie powoduje, że mamy do czynienia z umową o dzieło. Bywa też tak, że profesjonalista może zawierać umowy o świadczenie zwykłych usług, której przedmiotem jest także zapoznanie urzędników z nowelizacją przepisów. Sąd podziela stanowisko organu, że to, czy wiedza uczestników szkolenia zostanie poszerzona zależy tylko i wyłącznie od nich samych, od ich osobistych cech. Poziom osiągniętej wiedzy przez uczestników szkolenia nie może bowiem być oceniany i traktowany jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15). Natomiast sam fakt, że strony w umowie nie określiły rezultatu, jaki spodziewały się osiągnąć przez wykonanie umowy świadczy o tym, że rezultat ten nie był subiektywnie weryfikowalny. W konsekwencji organ prawidłowo uznał, że przeprowadzenie szkolenia o wskazanej tematyce niezbędnej urzędnikom do wykonywania swojej pracy nie stanowi utworu, w rozumieniu ustawy o prawie autorskim. Natomiast odmienna ocena dowodów zgromadzonych w sprawie, do której oczywiście strona była uprawniona, nie ma istotnego znaczenia dla ostatecznego jej rozstrzygnięcia. Stanowisko strony skarżącej stanowiło bowiem jedynie polemikę z oceną dokonaną przez organy, przy czym jej skutecznie nie podważało. Sąd nie podzielił stanowiska skarżącego, że ze względu na treść art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zawarte umowy były umowami o dzieło. Zgodnie z wyrokiem SN z 4 czerwca 2014 r., sygn.. akt II UK 420/13 możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. W niniejszej sprawie przedmiot umowy w postaci przeprowadzenia szkolenia zawodowego z zakresu obsługi petenta, nie spełnia przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu. Odnosząc się do zarzutu przedawnienia składek na ubezpieczenie zdrowotne, należy stwierdzić, że argumentacja skarżącego nie dotyczy niniejszego postępowania w sprawie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Kontrola Sądu nie dotyczy decyzji rozstrzygającej o należności, jej wysokości, bądź wymagalności składek na ubezpieczenie. Zarzut przedawnienia może być podniesiony przed organami ZUS dopiero w postępowaniu określającym wysokość składek na ubezpieczenie zdrowotne, które należą, stosownie do art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. W tym odrębnym postępowaniu prowadzonym przez organy ZUS skarżący może ponosić zgłaszane w skardze zarzuty. Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że w takiej sytuacji nie było również niezbędne i konieczne przeprowadzenie wnioskowanych przez skarżącego dowodów, dotyczących przesłuchania świadków na okoliczność zamiaru stron przy zawieraniu umowy. Zamiar zawarcia umowy o dzieło, a nawet świadome podpisanie takiej umowy, nie może zmienić charakteru zatrudnienia zainicjowanego taką umową, jeśli zatrudnienie wykazuje w przeważającym stopniu cechy innego stosunku prawnego albo gdy jest sprzeczny z naturą tego stosunku prawnego. (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 15 maja 2018 r. III AUa 473/17, LEX nr 2584012). Także nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu charakteru umowy jako umowy o dzieło, nie decyduje o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania. Nie nazwa zawartej umowy, ale jej rzeczywisty przedmiot, a także rodzaj i okoliczności jej wykonania, świadczą o rodzaju umowy. Ponadto, dowód z przesłuchania stron w świetle art. 86 k.p.a. ma charakter subsydiarny, tzn. jest przeprowadzony wtedy, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku powstały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Taka sytuacja nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Organy obu inwestycji dysponowały bowiem wystarczającymi dowodami, aby wydać rozstrzygnięcie w sprawie. Tak więc w sprawie nie doszło do naruszenia art. 7, 77 § 1, 80, 107 § 3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego w sprawie organy zastosowały właściwe przepisy prawa materialnego tj: art. 750 k.c., art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e, art. 85 ust. 4 i art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt. 2 ustawy o systemie. Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska organów NFZ, zaś zarzuty skargi dotyczące zarówno naruszenia prawa materialnego oraz naruszenia przepisów postępowania nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby wpłynąć na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu – skargę należało oddalić. Z tych wszystkich powodów Sąd, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 10 lutego 2020
- Symbol z opisem
- 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
- Hasła tematyczne
- Ubezpieczenie społeczne
- Skarżony organ
- Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
- Sędziowie
- Grażyna Śliwińska /sprawozdawca/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Jakub Linkowski /przewodniczący/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - t.j.
art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e · Dz.U. 2019 poz. 1373
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny