Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

VI SA/Wa 3055/25

Wyrok WSA w Warszawie z 26 lutego 2026 r., VI SA/Wa 3055/25

Wynik

Oddalono skargę

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Data orzeczenia
26 lutego 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Asesor WSA Justyna Żurawska Protokolant referent Klaudia Wrońska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 lutego 2026 r. sprawy ze skargi J. N. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2025 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Zaskarżoną decyzją z 6 sierpnia 2025 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24, ust. 7, art. 109 ust. 5 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2024 r., poz. 146 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") w związku z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 572, dalej: "K.p.a."), orzekł, że E. N. (dalej: "Zainteresowana", "Uczestniczka) w okresie od 8 września 2022 r. do 31 grudnia 2023 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, zawartych z płatnikiem [...] (dalej: "Płatnik", "Skarżący"). W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. ( dalej: "ZUS"), pismem znak [...]z 17 lutego 2025 r., wystąpił na podstawie art. 109 ustawy o świadczeniach z wnioskiem o ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia na rzecz Płatnika w okresie od 8 września 2021 r. do 31 grudnia 2021 r., od 1 lutego 2022 r. do 31 lipca 2022 r. i od 1 września 2022 r. do 31 grudnia 2023 r., w załączeniu przekazując dokumenty. Prezes NFZ pismem z 6 marca 2025 r. poinformował ZUS, iż wniosek z 17 lutego 2025 r. w części dotyczącej ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej z tytułu wykonywania umowy w okresie od 8 września 2021 r. do 7 września 2022 r. pozostawia się bez rozpatrzenia. Organ dokładnie opisał przebieg postępowania administracyjnego i wskazał, że Zainteresowana nie świadczyła pracy na rzecz własnego pracodawcy. Organ wyjaśnił następnie, że ZUS przekazał do [...]OW NFZ kopie umów, z których wynika, że Płatnik zawarł z Zainteresowaną umowy nazwane "umowami o dzieło": 1) Nr [...]na okres od 8.09.2021 r. do 7.09.2022 r., 2) Nr [...]na okres od 8.09.2022 r. do 7.09.2023 r., 3) Nr [...]na okres od 7.09.2023 r. do 6.09.2024 r., których przedmiotem było "(...) stworzenie autorskich wykładów z języka angielskiego". Organ wyjaśnił, że nie rozpatrzył wniosku ZUS w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanej z tytułu wykonywania umowy Nr [...]w okresie od 8.09.2021 r. do 7.09.2022 r., gdyż Zainteresowana od 1.01.2022 r. do 31.01.2022 r. i od 1.08.2022 r. do 31.08.2022 r. podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania ww. umowy. Organ wskazał, że decyzje dotyczące objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym wydawane są przez Prezesa NFZ jedynie w sytuacjach wyjątkowych, budzących wątpliwość, a nie w sprawach jasno regulowanych przepisami prawa. Organ następnie po opisaniu zgromadzonego materiału dowodowego oraz przytoczeniu mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa wskazał, że strony w dacie podpisania umów z 8 września 2022 r. i 7 września 2023 r. określiły, m. in.: czas przez jaki miały one trwać (por. § 1 każdej z umów), rodzaj czynności (por. § 1 ust. 2 umów, tj. stworzenie autorskich wykładów z języka angielskiego) oraz wysokość wynagrodzenia przysługującego za ich wykonanie (por. § 8 każdej z umów). Tymczasem umowa o dzieło jako umowa rezultatu powinna zawierać indywidualne cechy, kryteria, jednostki metryczne, czy parametry w oparciu o które możliwa będzie weryfikacja ich wykonania zgodnie z zamówieniem. Zamawiający zlecając Zainteresowanej stworzenie autorskich wykładów nie określił cech indywidualizujących dzieło. Forma i treść zamówionych "dzieł" nie była nacechowana indywidualizmem. Organ stwierdził, że samo przygotowanie i wygłoszenie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Dodał, że z uwagi na art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 14 lutego 1994 r. oprawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 2025 r. poz. 24, z późn. zm.) nie podlegają prawom autorskim działania o charakterze odtwórczym, polegające na ich wykonaniu w oparciu, o posiadaną wiedzę oraz umiejętność jej przekazania (wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK543/13). Prezes NFZ stwierdził, że przedmiotem umowy o dzieło jest co do zasady świadczenie jednorazowe - istotą umowy jest jednorazowe wykonanie pewnej czynności, wymagające materialnego utrwalenia. Tymczasem umowa zlecenia kształtuje raczej obowiązek świadczenia ciągłego, skupia się na czynnościach powtarzalnych w czasie. Organ stwierdził, że w realiach przedmiotowej sprawy, świadczenia określone w umowach mają charakter typowy dla umowy zlecenia (świadczenia usług), polegają bowiem na powtarzalnym oraz ciągłym wykonywaniu zobowiązań. Po analizie zgromadzonego materiału dowodowego Prezes NFZ uznał, iż Zainteresowana w ramach zawartych umów z Płatnikiem wykonywała pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W konsekwencji zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w okresie wskazanym w sentencji decyzji. Na powyższą decyzję Prezesa NFZ z 6 sierpnia 2025 r., Skarżący, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, zaskarżając ją w całości, wnosząc o jej uchylenie w całości, a także o zasądzenie od organu kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie: 1) art. 66. ust. 1 pkt 1 lit. e art. 79 ust. 1 i art. 81 ust. 1 i 6 ustawy o świadczeniach polegające na uznaniu, że Zainteresowana podlega obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie od 9 września 2022 r. do 31 grudnia 2023 r. jako zleceniobiorca u Płatnika, podczas gdy prawidłowe zastosowanie przepisów i prawidłowa ocena stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie powinna prowadzić do wniosku, że Zainteresowana nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji, bowiem w powyższych okresach wykonywała na rzecz Płatnika czynności w ramach umów o dzieło, a nie w ramach umów o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, toteż nie powstał obowiązek ubezpieczenia, 2) art. 734 oraz art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny (dalej: "K.c."), poprzez ich błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, że umowy o dzieło zawarte w okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji pomiędzy Płatnikiem a Zainteresowaną są umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami K.c. stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji powyższego niewłaściwe wywodzenie przez organ, że umowy te stanowią tytuł do ubezpieczeń społecznych Zainteresowanej, podczas gdy Płatnika i Zainteresowaną łączyła umowa o dzieło nie rodząca obowiązku ubezpieczeniowego. W uzasadnieniu skargi, Skarżący podniósł m.in., że działalność gospodarcza prowadzona przez Skarżącego ukierunkowana była na organizację kursów językowych, w tym przede wszystkim kursów języka angielskiego. Zgodnie z zawieranymi umowami osoby współpracujące, określane w ich treści jako Wykonawcy, podejmowały się opracowywania kompleksowych programów dydaktycznych. Programy te obejmowały nie tylko szczegółowy zakres tematyczny zajęć, lecz także elementy metodyczne oraz procedury pozwalające na weryfikację postępów uczestników. Podpisując umowę, Wykonawca deklarował posiadanie wiedzy i doświadczenia niezbędnego do samodzielnego tworzenia i stosowania autorskich programów kształcenia, w szczególności w zakresie języka angielskiego. Spoczywał na nim obowiązek opracowania indywidualnych planów edukacyjnych, posiadających twórczy i oryginalny charakter. Postanowienia umowy nakładały również wymóg, aby tworzone utwory były wolne od wad prawnych i nie naruszały praw osób trzecich. Wykonawca ponosił pełną odpowiedzialność za ewentualne uchybienia w tym zakresie. Jednocześnie zobowiązywał się, iż przygotowane przez niego programy i plany nie były wcześniej publikowane ani rozpowszechniane, a nadto stanowiły jego własne dzieła, do których posiadał wyłączne prawa autorskie. Podkreślał także, że utwory te nie były opracowaniem, przeróbką ani adaptacją cudzych materiałów. Programy opracowywane przez Wykonawców odznaczały się indywidualnym charakterem oraz niepowtarzalnością. Były one każdorazowo dostosowywane do potrzeb konkretnego klienta, po wcześniejszym rozpoznaniu jego oczekiwań i wymagań edukacyjnych. Świadczy to o tym, iż przygotowane plany nauczania stanowiły oryginalne, jednostkowe dzieła, a nie mechaniczne powielanie istniejących wcześniej schematów. Tym samym miały one cechy utworów w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, co przesądza o ich twórczym i jednostkowym charakterze. W praktyce oznacza to, że umowy zawierane z Wykonawcami miały charakter umów o dzieło - ich przedmiotem był bowiem z góry oznaczony rezultat w postaci programu nauczania, objęty dodatkowo ochroną prawnoautorską. Skarżący wskazał, że w przedmiotowej sprawie Zainteresowana zobowiązana była do wykonania oznaczonego dzieła w postaci wykładu z języka angielskiego, a Płatnik zaś zobowiązał się do zapłaty wynagrodzenia. Obydwa te elementy były z góry określone w umowie łączącej strony. Każdy z wykładów przygotowywanych przez Zainteresowaną miał cechy wyjątkowe i indywidualne, które przesądzają o zakwalifikowaniu umowy jako umowy o dzieło. Przede wszystkim wykład nie miał charakteru powtarzalnego czy schematycznego, lecz stanowił rezultat intelektualnej pracy twórczej, wymagającej uprzedniej analizy potrzeb i oczekiwań słuchacza. Już na etapie rozmowy wstępnej, określonej w § 9 umowy, przeprowadzany był szczegółowy wywiad pozwalający zidentyfikować braki w wiedzy językowej, zakres słownictwa niezbędny do opanowania, a także cel, w jakim uczestnik chciał rozwijać swoje kompetencje. Dzięki temu każdy wykład miał inną treść, inny dobór materiałów dydaktycznych i odmienną strukturę. Nie można więc, zdani em Skarżącego, mówić o wykonywaniu standardowych usług dydaktycznych, jak w przypadku zwykłych kursów językowych czy zajęć grupowych. W niniejszej sprawie rezultatem pracy była zawsze konkretna, zindywidualizowana forma wykładu, przygotowana pod kątem jednego odbiorcy i uwzględniająca jego indywidualne uwarunkowania. Każdy wykład był rezultatem intelektualnej i autorskiej pracy wykładowcy, a jego powstanie wymagało twórczego wkładu w opracowanie treści, struktury oraz materiałów pomocniczych. Nie miały one charakteru standardowego czy powtarzalnego, jak w przypadku kursów opartych na jednolitym programie, lecz były przygotowywane każdorazowo pod kątem konkretnego odbiorcy. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, charakter prawny umów zawartych przez Skarżącego z Uczestniczką. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy były to umowy o dzieło, czy też inne umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie tych umów. Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornych umów należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Uwzględniając powyższe, Sąd uznał, że organ dokonał prawidłowej analizy oraz oceny spornych w niniejszej sprawie umów, poprzez dokonanie odpowiednich i wyczerpujących ustaleń faktycznych oraz prawidłowe zastosowanie obowiązujących przepisów prawa, co doprowadziło do prawidłowych wniosków, iż zakwestionowane umowy zawarte przez Skarżącego z Zainteresowaną były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło. Przedmiotem spornych w niniejszej sprawie umów zawartych pomiędzy Skarżącym a Uczestniczką było "(...) stworzenie autorskich wykładów z języka angielskiego". Podkreślenia wymaga, że podczas rozprawy pełnomocnik Skarżącego wyjaśnił, że użyte w określeniu przedmiotu umowy słowa, że - wykonawca przedstawi klientom zamawiającego autorskie wykłady - oznaczają przeprowadzenie zindywidualizowanych pod potrzeby konkretnego klienta zajęć dydaktycznych na podstawie wcześniej opracowanego programu nauczania. Nie ulega zatem wątpliwości, że celem analizowanych umów było przygotowanie oraz przeprowadzenie zindywidualizowanych zajęć nauki języka angielskiego. Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Sąd stwierdza, że zarówno postanowienia spornych umów oraz wyjaśnienia Skarżącego zawarte w skardze, jak również podnoszone w postępowaniu administracyjnym, jednoznacznie wskazują, że zawarciu umów przyświecał cel edukacyjny. Skarżący wskazał w skardze, że w przedmiotowej sprawie Uczestniczka zobowiązana była do wykonania oznaczonego dzieła w postaci wykładu z języka angielskiego. Każdy z wykładów przygotowywanych przez Uczestniczkę miał cechy wyjątkowe i indywidualne, nie miał charakteru powtarzalnego czy schematycznego, lecz stanowił rezultat intelektualnej pracy twórczej, wymagającej uprzedniej analizy potrzeb i oczekiwań słuchacza. Już na etapie rozmowy wstępnej przeprowadzany był szczegółowy wywiad pozwalający zidentyfikować braki w wiedzy językowej, zakres słownictwa niezbędny do opanowania, a także cel, w jakim uczestnik chciał rozwijać swoje kompetencje. Dzięki temu każdy wykład miał inną treść, inny dobór materiałów dydaktycznych i odmienną strukturę. Skarżący wskazał, że rezultatem pracy była zawsze konkretna, zindywidualizowana forma wykładu, przygotowana pod kątem jednego odbiorcy i uwzględniająca jego indywidualne uwarunkowania. Każdy wykład był rezultatem intelektualnej i autorskiej pracy wykładowcy, a jego powstanie wymagało twórczego wkładu w opracowanie treści, struktury oraz materiałów pomocniczych. Strony zawarły więc umowy, na podstawie których Uczestniczka miała przeprowadzić zajęcia językowe mające na celu naukę bądź doskonalenie języka angielskiego, w zależności od zidentyfikowanych potrzeb uczestnika zajęć. W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartych umów, determinuje ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Sąd nie kwestionuje stanowiska Skarżącego, że na każdym wykładzie dobór treści, metod dydaktycznych, sposobu zaprezentowania jest zindywidualizowany i ściśle powiązany z potrzebami uczestników zajęć. Niewątpliwie nauczanie języka, jak każda praca umysłowa wymaga wkładu w postaci wysiłku intelektualnego będącego niejednokrotnie zindywidualizowanym, autorskim elementem twórczym danego autora zajęć/wykładowcy. Sąd stoi jednak na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami/osobami przeprowadzającymi zajęcia (w tym przypadku językowe), których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 K.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć. Należy zauważyć, że sama czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć pozostaje w ścisłym związku z osobą przeprowadzającą wykład/zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie, rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Nie można również uznać za rezultat w rozumieniu umowy o dzieło, wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, nie da się jej bowiem z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowy dotyczące, najogólniej rzecz ujmując, przygotowania, a następnie prowadzenia zajęć dydaktycznych, stanowią umowy starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tych umów przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych, a wcześniej z identyfikacją potrzeb uczestników zajęć. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem szkolenia, w tym materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii działa w rozumieniu art. 627 K.c., stanowią one bowiem o szczególnym rodzaju staranności osoby prowadzącej wykład lub dane zajęcia. Przygotowanie programu zajęć oraz materiały szkoleniowe nie stanowią samoistnego przedmiotu i celu spornych umów, lecz służą zrealizowaniu celu edukacyjnego spornych umów obejmującego cały proces szkolenia w zakresie nauki języka angielskiego. Sąd stwierdza zatem, że z powyżej wskazanych względów, organ prawidłowo ocenił charakter spornych umów, zaliczając je do umów o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 734 oraz art. 750 K.c., sporne bowiem umowy nie dotyczyły twórczego indywidualnego wykładu naukowego lecz edukacyjnych działań mających na celu nauczenie uczestników zajęć konkretnej wiedzy – języka angielskiego. Uwzględniając treść art. 3531 K.c., Sąd stwierdza, że zaklasyfikowanie przedmiotowych umów dotyczących świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego. W konsekwencji, Sąd stwierdza, że nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 734 oraz art. 750 K.c., jak również art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 79 ust. 1 i art. 81 ust. 1 i 6 ustawy o świadczeniach, których naruszenie Skarżący upatruje w błędnym jego zdaniem uznaniu spornych umów za umowy o świadczenie usług, nie umów o dzieło. Skoro jednak sporne w niniejszej sprawie umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, organ słusznie uznał, że Uczestniczka podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie przedmiotowych umów, zawartych ze Skarżącym, co obligowało Płatnika do zgłoszenia Uczestniczki do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego i odprowadzenia w związku z tym stosownych składek. W ocenie Sądu, organ prawidłowo, w oparciu o całokształt wystarczająco zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego, jak również w oparciu o dokładnie wyjaśniony stan faktyczny, zakwalifikował sporne umowy do umów o świadczenie usług, a w konsekwencji uznał podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Uczestniczki z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornych umów. Z powyższych względów, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2026 r., poz. 143), Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Informacje o sprawie

Data wpływu
29 września 2025
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Justyna Żurawska. Magdalena Maliszewska /przewodniczący/ Sławomir Kozik /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny