Sygnatura
VI SA/Wa 2619/21
Wyrok WSA w Warszawie z 15 grudnia 2021 r., VI SA/Wa 2619/21
Wynik
Oddalono skargę
- Sąd
- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
- Data orzeczenia
- 15 grudnia 2021
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca: Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant ref. Agata Rosiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 grudnia 2021 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ") decyzją Nr [...] z [...] sierpnia 2021 r. ustalił, że M. N. (dalej: "zainteresowany", "uczestnik") podlegał w okresie: od 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z [...] Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: spółka, skarżąca, płatnik). Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 109 ust. 1 i 4, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 1285 z późń. zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 423 z późn. zm.; dalej: ustawa systemowa). Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w oparciu o następujące ustalenia: Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. (dalej: ZUS) wystąpił do Prezesa NFZ o wydanie decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika. Wyjaśnił, że kontrola przeprowadzona u płatnika wykazała, że w okresie od 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. zainteresowany nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług. Ponadto poinformował, że brak jest podstaw do objęcia uczestnika obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi w powyższym okresie. Do wniosku załączył następujące dokumenty: -kopię protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS I Oddział w W. u płatnika w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest Zakład oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego; - kserokopie umów o dzieło zawartych z zainteresowanym, - zastrzeżenia płatnika z 16 stycznia 2019 r. do protokołu kontroli, - informację o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń z dnia 4 lutego 2019 r., - kopię protokołu przesłuchania K. C.. Organ przywołał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach ustalający obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego ww. osób, według art. 69 ust. 1 ww. aktu, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych, tj. m.in. w art. 13 pkt 2 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy systemowej (obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu i rentowemu, podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia wykonywania umowy do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Rozpatrując sprawę, pismami z 25 maja 2021 r. Prezes NFZ zawiadomił uczestnika i spółkę o toczącym się niniejszym postępowaniu oraz pouczył o możliwości zapoznania się z dokumentami i złożenia dodatkowych wyjaśnień, mających wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Zawiadomienie skierowane do uczestnika zostało zwrócone z adnotacją poczty "zwrot nie podjęto w terminie". Natomiast płatnik, pomimo odebrania pisma, nie złożył żadnych dodatkowych dokumentów, ani wyjaśnień. Organ także zauważył, że na mocy art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach na spółce jako płatniku spoczywał obowiązek obliczania, pobierania z dochodu ubezpieczonego i odprowadzania składek na ubezpieczenie zdrowotne. Prezes NFZ odwołał się do treści art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 z późn. zm.; dalej: "k.c."), zawierającego definicję umowy o dzieło i art. 750 w zw. z art. 734 § 1 k.c. określającego, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, ujęte w art. 734 § 1 k.c. W przypadku obu umów (umowa nazwana - o dzieło i umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu) strona zobowiązana do świadczenia niepieniężnego obowiązana jest do podejmowania pewnych działań. Różnica między tymi umowami polega na tym, że w przypadku umowy o dzieło świadczenie niepieniężne nie polega jedynie na starannym działaniu, a wyraża się również osiągnięciem z góry założonego rezultatu - wykonaniem "oznaczonego dzieła". Umowa o dzieło jest więc umową rezultatu, czyli oceny jej wykonania dokonuje się poprzez ustalenie osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła). Przy ocenie charakteru umowy w ostatniej kolejności należy raczej brać pod uwagę nazwę umowy, nadaną przez strony. O rodzaju stosunku prawnego nie decyduje sama nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, konkretnie ustalonych i wzajemnie realizowanych przy wykonywaniu umowy. Nazwa umowy ma znaczenie, gdy po analizie istotnych elementów zobowiązania, nie można dokonać jednoznacznej kwalifikacji umowy. Zamiar stron i cel umowy należą do sfery faktów, które podlegają weryfikacji poprzez analizę treści umowy. O charakterze umowy decyduje zatem jej treść w zakresie wszystkich elementów zobowiązania. Umowa powinna być oceniania ze względu na to, czy przedmiotem świadczenia jest wykonanie w jej rezultacie dzieła, jako wytworu niepowtarzalnego, samoistnego, poprzednio nieistniejącego, o cechach z góry w umowie określonych. Wykonanie umowy o dzieło polega na osiągnięciu przez przyjmującego zamówienie określonego z góry w umowie rezultatu, czyli wytworzeniu dzieła o cechach oznaczonych przez strony w umowie. Przedmiotem świadczenia jest wykonanie dzieła, które może polegać na jego stworzeniu lub przetworzeniu do takiej postaci, w jakiej poprzednio nie istniało. Dzieło stanowi zatem zjawisko przyszłe i w chwili zawarcia umowy nie istnieje. Przedmiotem umowy o dzieło są rezultaty materialne. Wątpliwe jest natomiast uznawanie za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy, ponieważ nie posiadają przymiotu samoistności. Ponadto cechą umowy o dzieło jest odpowiedzialność przyjmującego zamówienie za wady dzieła. Jest to element konstytutywny tej umowy. Jest też jednym z kryteriów odróżniających umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług. W sprawie przedmiotem ocenianych umów było wykonanie analizy potrzeb rynku, z uwzględnieniem specyfiki obiektu - handlowych na obszarze województwa [...] w zakresie ochrony mienia, analiza rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych/logistycznych/handlowych w województwie [...] z uwzględnieniem specyfiki obiektów. Z analizy treści umów, w ocenie organu, wynikało, że ich celem nie było osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego w umowach jako dzieło o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Przyjmujący zamówienie zobowiązał się nie do osiągnięcia z góry założonego w umowach rezultatu, lecz do starannego działania, polegającego na wykonaniu analiz. Wykonanie umów polegało na dokonywaniu ciągu określonych czynności faktycznych, określonych działań zmierzających do osiągnięcia wyniku, który nie jest tożsamy z pojęciem dzieła. W wyniku czynności będących przedmiotem spornych umów nie było możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie wykonywania tychże czynności. W ww. umowach, kwestia możliwości przedstawienia przez wykonawcę finalnego efektu swojej pracy i odpowiedzialności za te pracę nie została w żaden sposób uregulowana, bowiem nie wynikało z nich, jakie okoliczności miałyby prowadzić do uznania, że wykonane dzieło zawiera wady. W tej sytuacji nie można było określić, w jakim zakresie uczestnik miałby odpowiadać za rezultat. Zdaniem Prezesa NFZ czynności wykonywane przez uczestnika pozbawione były jakiejś innowacyjnej myśli czy elementu własnej twórczości, co jest cechą wyróżniającą umowę o dzieło. Charakter wykonywanej pracy świadczył o wykonywaniu pewnych czynności (świadczenia usług), a nie o przedstawieniu rezultatu swojej pracy w postaci wyodrębnionego dzieła. Elementem przedmiotowo istotnym umów faktycznie było działanie w celu osiągnięcia skutku, a nie zrealizowanie rezultatu. Skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów. Ponadto świadczenie usług w ww. zakresie, odbywa się według ściśle określonych zasad wyznaczonych regułami obowiązującymi w tych dziedzinach. Organ zwrócił uwagę także na to, że przedmiotem umowy o dzieło jest co do zasady świadczenie jednorazowe - istotą umowy jest jednorazowe wykonanie pewnej czynności, wymagające materialnego utrwalenia. Tymczasem umowa zlecenia kształtuje raczej obowiązek świadczenia ciągłego, skupia się na czynnościach powtarzalnych w czasie. W realiach sprawy, świadczenia określone w umowach miały charakter typowy dla umów zlecenia (świadczenia usług), gdyż polegały na powtarzalnym oraz ciągłym wykonywaniu zobowiązań. Istotna była również okoliczność, że kontrolowane umowy były identyczne w swojej treści jak umowy zawarte z innymi wykonawcami na wykonanie analiz. Wobec powyższego materialny wytwór twórczości wykonawcy umów w postaci analiz, trudno byłoby uznać za rezultat autorski, skonkretyzowany oraz obiektywnie pewny, niezależny i określony w umowach. Ponadto sporne umowy nie pozwalały także na uznanie, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od niepowtarzalnych i indywidualnych określonych efektów pracy wykonawcy. Z protokołu przesłuchania K. C. wynikało, że wykonane analizy były przesyłane w formie elektronicznej, a rezultat umowy o dzieło nie był w żaden sposób namacalny i opisany np. podpisem wykonawcy. Ponadto mogło być tak, że ktoś otrzymał wynagrodzenie za dzieło, którego rezultat nie został otrzymany. W ocenie organu, w spornych umowach nie powstało ani nie zostało oznaczone żadne konkretne dzieło. Umowy zawarte z zainteresowanym nie miały charakteru umów o dzieło. Sporne umowy sprowadzały się do starannego działania wykonawcy bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu. Na ww. osobie spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat. Brak rezultatów wykonywanych czynności w przedmiotowych umowach przesądzał o tym, że należało je zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług. Tym samym, uczestnik podlegał w okresie od 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na rzecz spółki na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Z powyższą decyzją nie zgodziła się spółka i wystąpiła ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zaskarżając to rozstrzygnięcie w całości. Zaskarżonej decyzji zarzuciła: 1.Naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy: - art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom samego uczestnika, organ bowiem całkowicie pominął przeprowadzenie dowodu z przesłuchania uczestnika na okoliczność przedmiotu umowy o dzieło, zasad jego realizacji i rozliczenia przez spółkę. W rezultacie organ "ustalał rzeczywistą wolę stron umowy" z pominięciem stanowiska spółki oraz przy braku stanowiska uczestnika. W/w naruszenie jest istotne dla niniejszego postępowania tym bardziej, że także w postępowaniu prowadzonym przez ZUS, zaniechano przeprowadzenia dowodu z przesłuchania uczestnika; - art. 50 §1 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. (rozstrzyganie wątpliwości na korzyść strony) poprzez brak zastosowania w/w przepisu w sprawie, a tym samym niedokonanie wezwania strony do udziału w postępowaniu, co ma szczególne znaczenie z punktu widzenia uczestnika; - art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom świadka K. C.; 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 627 w zw. z art. 750 w zw. z art. 734 k.c. przez przyjęcie, że przedmiot zawartych umów o dzieło nie został ustalony w sposób obiektywnie weryfikowalny i wg organu (NFZ) nie występuje żaden ucieleśniony rezultat zawartej umowy o dzieło w jakiejkolwiek postaci, a uczestnik zobowiązał się jedynie do starannego działania, a nie do stworzenia pewnego i konkretnie zindywidualizowanego rezultatu, znanego już na etapie podpisania umowy. W oparciu o powyższe zarzuty spółka wnosiła o: uchylenie - na podstawie art. 145 §1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. - zaskarżonej decyzji w całości; zobowiązanie - na podstawie art. 145a § 1 p.p.s.a. - organu do wydania w określonym terminie decyzji, jednakże po przeprowadzeniu dowodu z przesłuchania samego uczestnika, jako okoliczności w istotny sposób wpływającej na rozstrzygniecie poprzez ustalenie czy istniał czy też nie istniał ucieleśniony rezultat zawartej przez uczestnika ze spółką umowy o dzieło; zasądzenie - na podstawie art. 200 p.p.s.a. - kosztów postępowania administracyjnego według norm przepisanych. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę podtrzymał argumenty przedstawione w zaskarżonej decyzji i wnosił o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2021 r. poz. 137), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, w myśl art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325 z późn. zm.; dalej: "p.p.s.a."), nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, Sąd uznał skargę za niezasadną. Istotą sporu w sprawie jest ocena czy sporne umowy zawarte przez uczestnika ze spółką były umowami o dzieło (jak zostały przez strony nazwane), czy też – mając na uwadze ich rzeczywistą treść - stanowiły umowy, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem Prezesa NFZ, rozstrzygającego sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zaś zweryfikowanie stanowisk stron i odpowiedzenie na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym wykonawca/uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego wskutek zawarcia z płatnikiem spornych umów. Zauważyć należy, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tłumaczyć ze względu na okoliczności, w których złożone zostało oświadczenie, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.). Umowa ta nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (por.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15 i wyroku sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 maja 2019 r., sygn. akt III AUa 1132/17). Wobec tego, niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ k.c. (por. wyroki NSA z 21 września 2021 r., sygn. akt II GSK 619/21 i II GSK 924/21; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Wyjaśnienia wymaga, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Nadto sam fakt nazwania umowy "Umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Z kolei odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W umowie zlecenia żaden rezultat nie występuje, zaś w myśl art. 354 § 1 k.c. dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Według zaś § 2 art. 354 k.c. w taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel. Skoro, z mocy art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Jak wynika z akt sprawy uczestnik był związany z płatnikiem stosunkiem zobowiązaniowym w postaci umów nazwanych "umowami o dzieło": - w okresie: 1 maja 2015 r. - 31 lipca 2015 r. umową, której przedmiotem było wykonanie analizy potrzeb rynku, z uwzględnieniem specyfiki obiektu - handlowych na obszarze województwa [...] w zakresie ochrony mienia, - w okresach: 1 sierpnia 2015 r.- 31 października 2015 r., 1 listopada 2015 r. - 31 stycznia 2016 r., 1 lutego 2016 r. - 30 kwietnia 2016 r., 1 maja 2016 r. - 31 lipca 2016r., 1 sierpnia 2016 r. - 31 października 2016 r., 1 listopada 2016 r. - 31 stycznia 2017r., 1 lutego 2017 r. - 30 kwietnia 2017 r., 1 maja 2017 r. - 31 lipca 2017r., 1sierpnia 2017 r. - 31 października 2017 r., 1 listopada 2017 r. - 31 stycznia 2018 r., których przedmiotem była analiza rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych/logistycznych/handlowych w województwie [...] z uwzględnieniem specyfiki obiektów. Ponadto był związany ze spółką umową zlecenia, której przedmiotem była kontrola obiektów, zawartą na czas nieoznaczony, począwszy od 1 maja 2015 r. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach wskazanych umów były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zawarte przez strony umowy były umowami starannego działania. Czy to w przypadku czynności -wykonania analizy potrzeb rynku, z uwzględnieniem specyfiki obiektu - handlowych na obszarze województwa [...] w zakresie ochrony mienia, czy też w przypadku czynności, polegających na przeprowadzeniu analizy rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych/handlowych/logistycznych w województwie [...] z uwzględnieniem specyfiki obiektów, nie istniał żaden rezultat, który poddawałby się badaniu na okoliczność jego wad. Obowiązki uczestnika stanowiło wyłącznie staranne działanie przy prowadzeniu określonych analiz inwestycji, co wynikało z § 2 omawianych umów. Skarżąca wskazała, że rezultatem było przygotowanie analiz, czyli autorskiego indywidualnego dzieła, to jednak z treści umów wynika wprost, że spółka zamówiła przeprowadzenie stosownych analiz, czyli zbadania ewentualnej rentowności planowanych inwestycji. Analizy tej jednak nie muszą się sprawdzić w realnym działaniu gospodarczym. zaś uczestnik ma dołożyć należytych starań badając wskazane inwestycje, określone bardzo ogólnie w umowie. Zainteresowany zobowiązywał się zatem na mocy przedmiotowej umowy do starannego działania, a nie do powstania pewnego, osiągalnego i konkretnie zindywidualizowanego rezultatu. Zresztą sama spółka (dokładnie świadek – współpracujący ze spółką K. C.) nie przechowywała/archiwizowała sporządzonych analiz, przesyłanych do niej przez wykonawcę w formie mejlowej, usuwała je po wykorzystaniu. Także uczestnik miał zakaz przechowywania sporządzonych analiz (por. wyjaśnienia K. C.o, k. 71 akt adm.). Sąd stwierdza, że w przypadku badanych umów wykonanie przedmiotu umowy nie pozwalało na znaczną swobodę wykonawcy, a zamykało się w ramach ścisłych oczekiwań zleceniodawcy związanych z profesjonalnym, rzeczowym i starannym przygotowaniem i przeprowadzeniem analiz w oparciu o istniejące ramy i oczekiwania zlecającego. Rolą zainteresowanego było zatem przekazanie swojej wiedzy z zakresu konkretnej dziedziny, bez gwarancji, że analizy te całkowicie sprawdzą się w realiach działalności gospodarczej, czy nawet zostaną sprawdzone (tamże, k. -71 akt adm.). Nie było więc rezultatem dzieła samo przeprowadzenie analizy ani też przygotowanie i opracowanie materiałów, niezbędnych do przeprowadzenia analizy. Z zapisów § 3 umów wynikało, że wynagrodzenie wypłacano w transzach według rachunku, po odebraniu poszczególnych części analizy (bez doprecyzowania zakresu tej części). Z dołączonego indywidualnego zestawienia wypłat wynikało, ze wynagrodzenie wypłacano co miesiąc (k. -26-27 akt adm.), mimo że umowy były zawierane na okresy 3 miesięcy. Ponadto miało się zdarzać, że wynagrodzenie wykonawcy wypłacano mimo braku analizy (por. wyjaśnienia K. C., k. 71 akt adm.), co koresponduje z powołanym § 3 umów. Zatem zebrany materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od określonych efektów pracy zainteresowanego Należy też podkreślić, że umów tych było kilka, były zawierane cyklicznie, na okresy 3 miesięcy, następujące po sobie, czyli cechuje je powtarzalność i ciągłość, która jest charakterystyczna dla umów zlecenia, a nie umów o dzieło, których rezultat ma być zindywidualizowany, pewny, dokładnie przewidziany w umowie. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Nie można więc podzielić argumentów skarżącej, że badane umowy były umowami o dzieło. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego, w ocenie Sądu brak było wystarczających podstaw do uznania, by przygotowane przez zainteresowanego analizy stanowiły zindywidualizowane dzieła, noszące cechy indywidualnego utworu, a tym samym jako takie nie podlegały składce na ubezpieczenie zdrowotne. Skoro o rodzaju stosunku prawnego nie decyduje nazwa umowy lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, to w niniejszym wypadku, nazywając sporne umowy umowami o dzieło, podczas gdy rzeczywistym zadaniem przyjmującego zamówienie było staranne wykonywanie powierzonych czynności, a nie osiągnięcie zindywidualizowanego rezultatu, strony sprzeciwiły się właściwości i celowi stosunku prawnego, jakim jest umowa o dzieło. Uznać zatem należy, że ze względu na swój charakter, czynności wykonane przez uczestnika podlegały reżimowi prawnemu właściwemu dla umów o świadczenie usług, w rozumieniu art. 750 k.c. Z uwagi na powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zinterpretował charakter badanych umów, po czym właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ich wykonania. Praca zainteresowanego wykonana była nie na podstawie umowy o dzieło, ale na podstawie innej umowy, tj. o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Reasumując, Sąd podczas oceny zaskarżonej decyzji nie stwierdził naruszenia przepisów prawa materialnego, a także uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazano w skardze (np. art. 107 § 3 k.p.a.) lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Nie było potrzeby przesłuchiwania uczestnika w świetle zebranego materiału dowodowego, zwłaszcza że zainteresowany, mając możliwość zajęcia stanowiska w postępowaniu administracyjnym, nie skorzystał z tego uprawnienia, nawet nie odbierając korespondencji. Podobnie spółka, poinformowana o toczącym się postępowaniu (pisma z 25 maja 2021 r., 18 czerwca 2021 r.) i przysługujących uprawnieniach procesowych, nie zajęła stanowiska. Dlatego nie doszło do naruszenia art. 50 § 1 k.p.a. (Organ administracji publicznej może wzywać osoby do udziału w podejmowanych czynnościach i do złożenia wyjaśnień lub zeznań osobiście, przez pełnomocnika, na piśmie, jeżeli jest to niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy lub dla wykonywania czynności urzędowych). Co do dowodu z przesłuchania strony, dowód ten, zgodnie z art. 86 k.p.a., jest dowodem subsydiarnym (posiłkowym), dopuszczalnym w postępowaniu administracyjnym w ostateczności, co wynika z tego, że źródłem informacyjnym jest w tym przypadku podmiot bezpośrednio zainteresowany w sprawie. Jego dopuszczenie jest uwarunkowane łącznym spełnieniem dwóch przesłanek, tzn. wyczerpano inne środki dowodowe lub stwierdzono ich brak oraz pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla wyjaśnienia sprawy. Taka sytuacja nie zachodziła w niniejszej sprawie, gdyż przedstawione przez ZUS dokumenty pozwalały ustalić treść umowy i sposób jej realizacji. Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy – skargę oddalił. Dlatego na mocy art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 18 października 2021
- Symbol z opisem
- 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
- Hasła tematyczne
- Ubezpieczenia
- Skarżony organ
- Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
- Sędziowie
- Dorota Dziedzic-Chojnacka /przewodniczący/ Grzegorz Nowecki Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - t.j.
art. 109 ust. 1 i 4, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1, art. 82 ust. 1, art. 85 ust. 4 · Dz.U. 2021 poz. 1285
- Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.
art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 13 pkt 2 · Dz.U. 2021 poz. 423
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - t.j.
art. 58 § 1, art. 65 § 1, art. 354 § 1 i 2, art. 627, art. 734 § 1, art. 750 · Dz.U. 2020 poz. 1740
- Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
art. 151 · Dz.U. 2019 poz. 2325
- Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jedn.
art. 50 § 1, art. 86, art. 107 § 3 · Dz.U. 2021 poz. 735
Powiązane dokumenty
Sygnatura: VI SA/Wa 1857/21 · 15 grudnia 2021
Wyrok WSA w Warszawie z 15 grudnia 2021 r., VI SA/Wa 1857/21
Sygnatura: III SA/Kr 1294/21 · 15 grudnia 2021
Wyrok WSA w Krakowie z 15 grudnia 2021 r., III SA/Kr 1294/21
Sygnatura: III SA/Kr 919/21 · 15 grudnia 2021
Wyrok WSA w Krakowie z 15 grudnia 2021 r., III SA/Kr 919/21
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny