Sygnatura
IV SA/Po 1001/19
Wyrok WSA w Poznaniu z 6 sierpnia 2020 r., IV SA/Po 1001/19 – warunki zabudowy terenu
Wynik
Oddalono skargę
- Sąd
- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu
- Data orzeczenia
- 6 sierpnia 2020
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Grossmann (spr.) Sędziowie WSA Józef Maleszewski WSA Monika Świerczak Protokolant st. sekr. sąd. Anna Kaczmarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 06 sierpnia 2020 r. sprawy ze skargi Prokuratora Rejonowego w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] września 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę w całości.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wójt Gminy S. (dalej: "Wójt") decyzją nr [...] o warunkach zabudowy z [...] kwietnia 2016 r. (zwaną dalej "Decyzją WZ") ustalił na rzecz S. S. (zwanego dalej "Inwestorem") warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie fermy trzody chlewnej o maksymalnej obsadzie 1260 DJP, na działce nr ewid.[...] w Ż. , gmina S.. Pismem z [...] lipca 2019 r. (znak: [...]) Prokurator Rejonowy w W. (dalej: "Prokurator" lub "Skarżący") – na podstawie art. 184 § 1 i 2 w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. – wniósł sprzeciw od ostatecznej Decyzji WZ, zarzucając, że decyzję tę wydano z rażącym naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1945, z późn. zm.; dalej w skrócie "u.p.z.p."), poprzez ustalenie warunków zabudowy dla inwestycji z pominięciem kryterium dobrego sąsiedztwa (kontynuacji), pomimo iż nie zachodził wyjątek, o jakim mowa w art. 61 ust. 4 u.p.z.p., zaś brak nawiązania charakteru planowanej inwestycji – wielkoprzemysłowej fermy trzody chlewnej o obsadzie 1260 DJP – do istniejącej na sąsiednich działkach zabudowy, sprzeciwia się wydaniu decyzji o warunkach zabudowy. Stawiając powyższy zarzut, Skarżący wniósł o stwierdzenie nieważności Decyzji WZ. Z uzasadnienia sprzeciwu wynika, że Prokurator odmawia ww. inwestycji charakteru zabudowy zagrodowej, do której zgodnie z art. 61 ust. 4 u.p.z.p., w przypadku gdy powierzchnia gospodarstwa rolnego związanego z tą zabudową przekracza średnią powierzchnię gospodarstwa rolnego w danej gminie, nie stosowałby się przepis art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. Skarżący podkreślił, że ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, jak też inne akty prawne, nie zawierają definicji legalnej pojęcia "zabudowa zagrodowa", ale z bogatego dorobku doktryny i ugruntowanego orzecznictwa wynika, że przez taką zabudowę należy rozumieć zespół budynków, z których przynajmniej jeden musi mieć charakter mieszkalny w obrębie jednego podwórza. Zabudowa zagrodowa, to w szczególności budynki mieszkalne, gospodarcze lub inwentarskie w rodzinnych gospodarstwach rolnych, hodowlanych bądź w gospodarstwach leśnych. Zabudowa zagrodowa istnieje zatem jedynie wówczas, kiedy obejmuje budynek mieszkalny, bez którego nie mogą funkcjonować zgodnie z przeznaczeniem inne budowle rolnicze. Innymi słowy, zdaniem Prokuratora, zabudowa zagrodowa, zwana również siedliskiem, to funkcjonalnie zorganizowane w ramach jednego podwórza zabudowania o charakterze mieszkaniowym i gospodarczym (produkcyjnym), służące prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Dlatego niezrozumiałe są dla Skarżącego powody, z których organ administracji przyjął w pkt 3 Decyzji WZ, że inwestowany teren, to "teren zabudowy zagrodowej". Samo ustalenie, że gospodarstwo rolne Inwestora (ca [...] ha) przekracza średnią wielkość gospodarstwa rolnego w gminie S. ([...] ha) nie przesądza o możności zastosowania art. 61 ust. 4 u.p.z.p. W ocenie Prokuratora, z dowodów zgromadzonych w sprawie w sposób jednoznaczny i oczywisty wynika, że Inwestor planuje inwestycję polegającą na hodowli trzody chlewnej na skalę masową, przemysłową. Budowy specjalistycznych obiektów zapewniających chów trzody chlewnej na taką skalę (o maksymalnej obsadzie 1260 DJP), nie sposób uznać za realizację zabudowy w ramach zabudowy zagrodowej na terenie gruntów rolnych. Rodzaj i skala planowanej zabudowy w sposób jednoznaczny i oczywisty świadczą o tym, iż nie będzie ona miała nic wspólnego z siedliskiem i zabudową zagrodową. Działka objęta zamiarem inwestycyjnym obecnie jest niezabudowana, stanowią ją grunty rolne, a planowana inwestycja w ogólne nie przewiduje budowy budynków mieszkalnych. Po ewentualnym zrealizowaniu inwestycji na działce nr ewid.[...] nie będzie żadnego budynku mieszkalnego. Dlatego też – zdaniem Prokuratora – brak było podstaw do przyjęcia, że zachodzi wyjątek, o jakim mowa w art. art. 61 ust. 4 u.p.z.p. W konsekwencji wydanie Decyzji WZ przez Wójta stanowiło rażące naruszenie prawa, gdyż istnieje oczywista sprzeczność między treścią ww. przepisu, a rozstrzygnięciem objętym kwestionowanym aktem administracyjnym. W piśmie z [...] września 2019 r. Inwestor, reprezentowany przez pełnomocnika, r.pr. M. K., przedstawił odpowiedź na sprzeciw Prokuratora, zmierzając do wykazania jego bezzasadności i wnosząc o odmowę stwierdzenia nieważności Decyzji WZ. W obszernym uzasadnieniu swego pisma pełnomocnik Inwestora przedstawił w pierwszej kolejności ewolucję znaczenia pojęcia "zabudowy zagrodowej" i wskazał, że obecnie przez taką zabudowę nie należy już rozumieć tradycyjnie ujmowanego domostwa otoczonego budynkami gospodarczymi jako jednej zwartej całości, co potwierdza także najnowsze orzecznictwo. Ponadto autor pisma naprowadził dalsze argumenty, w świetle których – jego zdaniem – w przedmiotowej sprawie nie można mówić o rażącym naruszeniu prawa. Podkreślił, że rozbieżności interpretacyjne przepisów nie oznaczają rażącego naruszenia prawa. Decyzją z [...] września 2019 r. (znak: [...]) Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej: "SKO") odmówiło stwierdzenia nieważności Decyzji WZ. W uzasadnieniu organ podkreślił niejednolitość wykładni pojęcia "zabudowy zagrodowej" w orzecznictwie sądowym, w którym obok tradycyjnego jej rozumienia – jako zespołu budynków obejmujących wiejski dom mieszkalny i zabudowania gospodarskie położone w obrębie jednego podwórza – spotyka się także nowszy pogląd, zgodnie z którym przy ocenie danego przedsięwzięcia jako zabudowy zagrodowej nie można pomijać, że współczesny charakter gospodarki rolnej spowodował utratę aktualności tradycyjnego rozumienia pojęcia zagrody, w której budynki mieszkalne i gospodarskie były zlokalizowane w ramach jednego obejścia. Obecnie obiekty wielkogabarytowe, jak np. silosy, czy budynki inwentarskie o dużej obsadzie, znajdują się często w znacznym oddaleniu od budynku mieszkalnego i funkcjonującej przy nim zagrody w tradycyjnym znaczeniu. Nie istnieją aktualnie powody, aby pojęcie zagrody, rozumianej jako zaplecze mieszkaniowe, maszynowe i infrastrukturalne dla gospodarstwa rolnego, ograniczać do pojęcia podwórza lub obejścia, na którym przede wszystkim znajduje się budynek mieszkalny. W tym kontekście SKO wskazało, że przedmiotowa inwestycja ma być realizowana przez osobę posiadającą status rolnika – osobę dysponującą gruntami rolnymi o powierzchni ok. [...] ha, która budynek mieszkalny wraz z zabudowaniami gospodarczymi posiada pod adresem N. [...], oddalonym o kilka kilometrów od Ż. .. Zdaniem organu, trudno wymagać przy posiadaniu gospodarstwa rolnego o tak znacznej powierzchni, aby jego rozbudowa następowała wyłącznie w ramach jednego podwórza, czy aby rozbudowując gospodarstwo rolne na działkach oddalonych od siedliska, każdorazowo budować dom mieszkalny. Biorąc przy tym pod uwagę, iż pojęcie zabudowy zagrodowej interpretowane jest niejednolicie, nie można było, w ocenie SKO, uznać, że Decyzja WZ rażąco naruszała prawo w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Za rażące naruszenie prawa nie można bowiem uznać, w świetle aktualnego orzecznictwa, rozbieżności interpretacyjnych przepisów prawa. Ponadto SKO rozważyło sprawę pod kątem pozostałych przesłanek nieważnościowych, wskazanych w art. 156 § 1 pkt 1 i 3–7 k.p.a., i w konsekwencji uznało, że w niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji. Na opisaną decyzję SKO, pismem z [...] października 2019 r. (Pa 23.2019) Prokurator wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, żądając uchylenia tej decyzji i zarzucając, że została ona wydana z naruszeniem: 1) art. 107 w zw. z art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. przez zaniechanie wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, zaniechanie poczynienia niebudzących wątpliwości ustaleń stanu faktycznego, sporządzenie uzasadnienia zawierającego braki, przez co nie poddaje się ona jakiejkolwiek merytorycznej kontroli; 2) art. 61 ust. 4 u.p.z.p. przez jego zastosowanie, podczas gdy w przedmiotowej sprawie organ nie ustalił, iż zostały spełnione warunki, o jakich mowa w tym przepisie. W uzasadnieniu Skarżący przyznał, że nie sposób skutecznie kwestionować orzecznictwa, iż zastosowanie przy wydaniu decyzji administracyjnej jednej z możliwych interpretacji przepisów prawa o niejednoznacznej treści nie może zostać uznane za rażące naruszenie prawa, prowadzące do stwierdzenia nieważności decyzji tylko dlatego, że interpretacji tej nie podziela strona skarżąca. Jego zdaniem zważyć jednak należy, iż orzecznictwo to nie ma zastosowania w realiach niniejszej sprawy, bowiem obraza prawa materialnego wynika nie z zastosowania przez organ jednej z możliwych wykładni przepisów, lecz z faktu, błędnego zastosowania art. 61 ust. 4 u.p.z.p. w sytuacji, gdy organ nie ustalił, by opisane w tym przepisie warunki Inwestor spełnił. W ocenie Skarżącego, przytoczona przez SKO argumentacja w żaden sposób nie wskazuje, aby organ w ogóle dokonał analizy zaistnienia w przedmiotowej sprawie przesłanki uregulowanej w art. 61 ust. 4 u.p.z.p.. Organ nie wskazał na istnienie dowodów świadczących o tym, iż Inwestor jest właścicielem domu mieszkalnego wraz zabudowaniami gospodarczymi w m. N. [...], nie ustalił precyzyjnie, w jakiej odległości od działki objętej zamiarem inwestycyjnym nieruchomości te się znajdują, nie wskazał na dowody, w oparciu o które ustalił wielkość gospodarstwa rolnego inwestora, poczynił w tym zakresie orientacyjne ustalenia ([...] ha), i – jak się Skarżącemu – wydaje, ustalenia te dotyczą całego gospodarstwa rolnego prowadzonego przez Inwestora, nie zaś tej jego części, która pozostaje w związku z zabudową zagrodową. Organ nie dokonał także analizy i nie przedstawił argumentów, które doprowadziły do ustalenia, iż zabudowa zagrodowa związana jest z prowadzonym przez inwestora gospodarstwem rolnym, w tym w szczególności organ nie wyjaśnił, w jaki sposób rozumie związanie gospodarstwa rolnego z zabudową zagrodową, nie przeprowadził analizy czy, a jeżeli tak, to dlaczego w niniejszej sprawie takie związanie występuje. Zdaniem Skarżącego, wskazane naruszenia mogły mieć wpływ na wynik postępowania. Nie można bowiem wykluczyć, iż dokonanie przez SKO analizy kompletnego materiału dowodowego i poczynionych na jego podstawie ustaleń faktycznych pod kątem zaistnienia wszystkich przesłanek wskazanych w art. 61 § 4 u.p.z.p. doprowadziłoby do odmiennego rozstrzygnięcia. W ocenie Skarżącego, SKO, jak też Wójt, nie wykazali skutecznie, aby w ustalonym w niniejszej sprawie stanie faktycznym zaistniały przesłanki do skorzystania z dyspozycji art. 61 ust. 4 u.p.z.p. Zdaniem Prokuratora, również analiza materiałów postępowania administracyjnego oraz Decyzji WZ w żaden sposób nie wskazuje, aby organ w ogóle dokonał analizy zaistnienia w przedmiotowej sprawie przesłanki z art. 61 ust. 4 u.p.z.p. Skoro tak, to w sprawie brak było podstaw do odstąpienia przez organ administracji od analizy funkcji terenu i wydania Decyzji WZ z pomięciem kryterium "dobrego sąsiedztwa", zaś brak nawiązania charakteru planowanej inwestycji – wielkoprzemysłowej fermy trzody chlewnej o obsadzie 1260 DJP – do istniejącej na sąsiednich działkach zabudowy sprzeciwia się wydaniu decyzji o warunkach zabudowy. W odpowiedzi na skargę, SKO podtrzymało swoje stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia i wniosło o oddalenie skargi. Dwoma pismami z [...] stycznia 2020 r. Inwestor, reprezentowany przez dotychczasowego pełnomocnika: 1) wystąpił z wnioskiem o zawieszenie postępowania sądowoadministracyjnego do czasu rozstrzygnięcia przez Naczelny Sąd Administracyjny sprawy ze skargi kasacyjnej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z 14 marca 2019 r., sygn. akt IV SA/Po 944/18, oddalającej skargę mieszkańców Ż. na decyzję SKO umarzającą postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności Decyzji WZ; 2) przedstawił swoją odpowiedź na skargę Prokuratora, wnosząc o jej oddalenie z argumentacją w istotnym zakresie zbieżną z przedstawioną uprzednio w piśmie z [...] września 2019 r. złożonym w postępowaniu administracyjnym. Dodatkowo Inwestor podkreślił, że przedmiotem kontrolowanego postępowania nie jest ponowne rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy, która już została rozstrzygnięta Decyzją WZ, bowiem w ramach postępowania nieważnościowego organ nie może dokonywać nowych lub dodatkowych ustaleń faktycznych. Postanowieniem z [...] lutego 2020 r., sygn. akt IV SA/Po [...], Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu odmówił zawieszenia postępowania sądowoadministracyjnego. Na rozprawie w dniu 06 sierpnia 2020 r. pełnomocnik Inwestora podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2167, z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi – przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, z późn. zm.; w skrócie "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (pkt 1). Stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu. Dokonując tak określonej kontroli sądowej zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z [...] września 2019 r. (nr [...]) – wydanej w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji Wójta Gminy S. nr [...] z [...] kwietnia 2016 r. o warunkach zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie fermy trzody chlewnej o maksymalnej obsadzie 1260 DJP, na działce nr ewid.[...] w Ż. , gmina S. ("Decyzji WZ") – Sąd nie dopatrzył się przy wydaniu ww. decyzji SKO takich naruszeń prawa, które w świetle art. 145 § 1 p.p.s.a. skutkowałyby koniecznością uchylenia albo stwierdzenia nieważności tej decyzji, względnie stwierdzenia jej wydania z naruszeniem prawa. Nie ulega wątpliwości, że postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji jest tzw. trybem nadzwyczajnym, odrębnym od "zwykłego" postępowania administracyjnego. Tego rodzaju postępowanie jest postępowaniem samodzielnym, podlegającym zasadniczo takim samym regułom procesowym, jak postępowanie zwykłe, jednakże odmienny jest przedmiot obu postępowań. Omawiany tryb nadzwyczajny (zwany też dalej "postępowaniem nieważnościowym") stwarza bowiem prawną możliwość weryfikacji oraz eliminacji z porządku prawnego decyzji (także ostatecznych) dotkniętych wadami wyliczonymi enumeratywnie w art. 156 § 1 pkt 1-7 k.p.a. W konsekwencji postępowanie nieważnościowe, z uwagi na jego nadzwyczajny charakter, może obejmować tylko ustalenia, czy decyzja, której wniosek o stwierdzenie nieważności dotyczy, obarczona jest, czy nie, wadami wskazanymi w art. 156 § 1 k.p.a., powodującymi nieprawidłowe ukształtowanie stosunku materialnoprawnego pod względem podmiotowym lub przedmiotowym. Taki zakres omawianego postępowania ma niewątpliwie związek z art. 16 § 1 k.p.a., wyrażającym ogólną zasadę trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych. Z tego względu w doktrynie trafnie podkreśla się, że przesłanki wyliczone wyczerpująco w art. 156 § 1 k.p.a. nie mogą podlegać wykładni rozszerzającej, lecz powinny być interpretowane dosłownie (a wręcz nawet ścieśniająco), natomiast ustalenie, że decyzja jest dotknięta wadą nieważności, musi być bezsporne. Wady decyzji muszą tkwić w samej decyzji i godzić w podmiotowe elementy stosunku prawnego, w jego przedmiot lub też w podstawę prawną, w wyniku czego albo dochodzi do nieprawidłowych skutków prawnych, albo do prawnej bezskuteczności decyzji administracyjnej. Ich źródłem może być przede wszystkim naruszenie prawa materialnego, ale ponadto również naruszenie szczególnie istotnych przepisów procesowych, takich jak dotyczących toku instancji administracyjnych, stosunku wzajemnego środków weryfikacji decyzji w trybie zwykłym, a w trybach nadzwyczajnych – dopuszczalności dysponowania postępowaniem i prawami przez strony postępowania (por. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2017, Nb 28 i 6–7). W kontrolowanej sprawie, SKO – mając na względzie zarzuty i argumentację strony skarżącej, ogniskujące się wokół twierdzeń o wydaniu Decyzji WZ z rażącym naruszeniem prawa – skoncentrowało się na analizie ww. decyzji z punktu widzenia tej właśnie przesłanki nieważnościowej, określonej w art. 156 § 1 pkt 2 in fine k.p.a., i w efekcie stwierdziło, że Decyzja WZ nie jest taką wadą dotknięta. Ponadto SKO stwierdziło, że nie dopatrzyło się także zaistnienia innych przesłanek określonych w art. 156 § 1 k.p.a. W ocenie Sądu stanowisko i argumentacja SKO są prawidłowe, a kwestionująca je skarga Prokuratora nie zasługuje na uwzględnienie. Przede wszystkim chybiony okazał się zarzut naruszenia art. 107 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 i 2, art. 80 k.p.a., które miało polegać na zaniechaniu wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, zaniechaniu poczynienia niebudzących wątpliwości ustaleń stanu faktycznego oraz sporządzenie uzasadnienia zawierającego braki uniemożliwiające poddanie decyzji jakiejkolwiek merytorycznej kontroli. W ocenie Sądu zarzut ten opierał się na dorozumianym założeniu, że SKO w toku postępowania nieważnościowego powinno powtórnie zbadać, czy w sprawie istniały przesłanki do wydania Decyzji WZ, w tym zwłaszcza przesłanki uzasadniające zastosowanie przy jej wydaniu przepisu art. 61 ust. 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (ówcześnie: Dz. U. z 2015 r. poz. 199 z późn. zm.; w skrócie "u.p.z.p."). Jest to założenie błędne, gdyż organ prowadzący postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji nie jest kompetentny do rozstrzygania sprawy co do istoty, a więc odnośnie do przedmiotu, o którym rozstrzygnięto w weryfikowanej decyzji, lecz do zbadania, czy decyzja ta jest dotknięta jedną z wadliwości wymienionych w art. 156 § 1 pkt 1-6 k.p.a. lub w przepisach szczególnych, do których odsyła art. 156 § 1 pkt 7 k.p.a. (por. B. Adamiak, J. Borkowski, Postępowanie administracyjne i sądowoadministracyjne, Warszawa 2017, s. 410). W tym kontekście jako chybione, a wręcz niezrozumiałe, jawi się podniesienie w skardze zarzutu niezweryfikowania i nieudokumentowania przez SKO okoliczności, które w sprzeciwie Prokuratora w ogóle nie były wskazywane jako sporne, takie jak: posiadanie przez Inwestora gospodarstwa rolnego, którego powierzchnia przekracza średnią wielkość gospodarstwa rolnego w gminie S. (wynika z analizy załączonej do Decyzji WZ), czy miejsce zamieszkania Inwestora (w miejscowości N.). Uzasadnienia dla żądania ustalenia i utrwalenia przez SKO w aktach sprawy spełnienia przesłanek wydania Decyzji WZ, w tym przesłanek z art. 61 ust. 4 u.p.z.p., nie może w szczególności stanowić, wytknięty w skardze, fakt, że decyzja ta nie zawiera analizy w zakresie ww. przesłanek. Godzi się zresztą zauważyć, że Decyzja WZ w ogóle nie zawiera uzasadnienia, przy czym nie jest to wynikiem nagannego zaniedbania ze strony organu, lecz logiczną konsekwencją zastosowania przezeń art. 107 § 4 k.p.a., wyraźnie w tej decyzji przywołanego. Co więcej, usprawiedliwieniem dla takiego żądania nie mogą być także, zarzucane w skardze, ewentualne braki w materiale dowodowym zgromadzonym w postępowaniu zwykłym. Jak to już bowiem wyżej wyjaśniono, nie było rzeczą SKO, jako organu prowadzącego postępowanie nieważnościowe, ponowne rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy zakończonej Decyzja WZ. A w istocie tego oczekiwał Skarżący, skoro w skardze zarzucił, że "organ nie wskazał na istnienie dowodów świadczących o tym, iż inwestor jest właścicielem domu mieszkalnego wraz zabudowaniami gospodarczymi w m. N. [...], nie ustalił precyzyjnie w jakiej odległości od działki objętej zamiarem inwestycyjnym nieruchomości te się znajdują, nie wskazał na dowody w oparciu o które ustalił wielkość gospodarstwa rolnego inwestora, poczynił w tym zakresie orientacyjne ustalenia ( ca [...] ha ), i jak się wydaje ustalenia te dotyczą całego gospodarstwa rolnego prowadzonego przez inwestora nie zaś tej jego części, która pozostaje w związku z zabudową zagrodową. Organ nie dokonał analizy i nie przedstawił argumentów które doprowadziły do ustalenia, iż zabudowa zagrodowa związana jest z prowadzonym przez inwestora gospodarstwem rolnym, w tym w szczególności organ nie wyjaśnił w jaki sposób rozumie związanie gospodarstwa rolnego z zabudową zagrodową, nie przeprowadził analizy czy a jeżeli tak do dlaczego w niniejszej sprawie takie związanie występuje". Obowiązek wyjaśnienia powyższych kwestii spoczywał na organie wydającym Decyzję WZ, a nie na organie kontrolującym tę decyzję wyłącznie z perspektywy przesłanek nieważnościowych. Należy podkreślić, że w postępowaniu nieważnościowym nie podlega badaniu to, czy dana decyzja jest niewadliwa – czyli, innymi słowy, czy poprzedzające ją postępowanie zostało przeprowadzone prawidłowo i czy w jego wyniku zapadła decyzja o właściwej treści – a jedynie to, czy owa decyzja jest dotknięta szczególnie ciężkimi wadami, o których mowa w art. 156 § 1 pkt 1–7 k.p.a. Konsekwentnie, w sytuacji, gdy żądanie stwierdzenia nieważności decyzji opiera się – tak jak w kontrolowanej sprawie – na przesłance rażącego naruszenia prawa, badaniu podlega nie to, czy dana decyzja w jakikolwiek sposób narusza prawo, lecz to, czy narusza je w sposób rażący. Wszystko to oznacza, że prowadząc postępowanie w trybie nieważnościowym, organ ogranicza się jedynie do poszukiwania kwalifikowanych uchybień lub wadliwości weryfikowanej decyzji, opierając się zasadniczo na dowodach zgromadzonych w postępowaniu administracyjnym poprzedzającym jej wydanie, a przy orzekaniu uwzględnia stan faktyczny i prawny obowiązujący w dacie wydania tej decyzji. W ocenie Prokuratora taka kwalifikowana wada Decyzji WZ polegała na jej wydaniu z rażącym naruszeniem prawa. Przesłanka "rażącego naruszenia prawa" w rozumieniu art. 61 ust. 1 pkt 2 in fine k.p.a. nie została przez ustawodawcę zdefiniowana, ani nawet bliżej określona. Jednakże zagadnienie tej postaci kwalifikowanej wadliwości aktu administracyjnego było wielokrotnie przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz doktryny. Ostatecznie upowszechnił się pogląd – który Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela – że o rażącym naruszeniu prawa decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony, oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze, czyli skutki, jakie wywołuje dany akt. Oczywistość naruszenia prawa polega na rzucającej się w oczy sprzeczności pomiędzy treścią rozstrzygnięcia, a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. W sposób rażący może zostać naruszony wyłącznie przepis, który może być stosowany "w bezpośrednim rozumieniu", to znaczy taki, który nie wymaga stosowania skomplikowanych metod wykładni prawa. Natomiast skutki, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności – skutki gospodarcze lub społeczne naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa (por. m.in: wyroki NSA: z 09.02.2005 r., OSK 1134/04; z 13.07.2017 r., I OSK 2721/15; z 24.01.2018 r., II OSK 1931/17 – dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl; w skrócie "CBOSA" – a w doktrynie: W. Chróścielewski [w:] W. Chróścielewski, J.P. Tarno, Postępowanie administracyjne i postępowanie przed sądami administracyjnymi, Warszawa 2013, s. 190; E. Śladkowska, Wydanie decyzji administracyjnej bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa w ogólnym postępowaniu administracyjnym, Warszawa 2013, s. 200). Konieczne jest przy tym, aby stwierdzone naruszenie miało znacznie większą wagę, aniżeli stabilność decyzji ostatecznej, o której stanowi art. 16 k.p.a. Rażące naruszenie może dotyczyć zarówno przepisów prawa materialnego, jak i przepisów ustrojowych (kompetencyjnych), a nawet procesowych, o ile takie naruszenie procedury pozostaje w związku z ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy (por. wyrok NSA z 13.09.2007 r., II OSK 1212/06, CBOSA; por. też M. Jaśkowska [w:] A. Wróbel, M. Jaśkowska, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2018, uw. III.C.2 do art. 156), czyli przekłada się bezpośrednio na treść decyzji (zob. E. Śladkowska, Wydanie decyzji administracyjnej bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa w ogólnym postępowaniu administracyjnym, Warszawa 2013, s. 231). Przy rażącym naruszeniu prawa nie chodzi zatem o każde wadliwie zastosowanie prawa lub błędną jego wykładnię, ale o naruszenie prawa w stopniu najwyższym, którego ciężar gatunkowy jest tak duży, że wyklucza możliwość dalszego funkcjonowania decyzji w obrocie prawnym. Zarazem w orzecznictwie sądowym powszechnie przyjmuje się, że brak jest możliwości stwierdzenia "rażącego naruszenia prawa" w przypadku, gdy dany przepis prawa może być różnie interpretowany. To ogólne sformułowanie wymaga doprecyzowania w ten sposób, że w przypadku przepisów budzących wątpliwości interpretacyjne, tak długo nie będziemy mieć do czynienia z rażącym naruszeniem prawa, jak długo podjęte na jego podstawie rozstrzygnięcie da się uzasadnić na gruncie przyjętych (uznanych) reguł wykładni (por. E. Śladkowska, Wydanie decyzji administracyjnej bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa w ogólnym postępowaniu administracyjnym, Warszawa 2013, s. 204); czyli dopóki będzie się ono mieścić w granicach jednego z uprawnionych, w świetle ww. reguł, wariantów interpretacyjnych. Trafnie myśl tę oddaje teza wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 04 grudnia 1996 r., sygn. akt III SA 1817/95 (LEX nr 28949), zgodnie z którą, jeżeli w orzecznictwie lub doktrynie wskazuje się na możliwość rozbieżnej interpretacji konkretnej normy, a więc na dopuszczenie możliwości podjęcia na jej tle rozstrzygnięć o różnej treści, a dla każdego z takich rozstrzygnięć można znaleźć oparte na prawidłowej wykładni argumenty, oznacza to w oczywisty sposób, że żadnego z takich rozstrzygnięć nie można by kwalifikować jako "rażącego naruszenia prawa" (por. też wyrok NSA z 03.03.2016 r., II OSK 1625/14, CBOSA). Zdaniem Sądu, w świetle powyższych uwag, w kontrolowanej sprawie nie sposób uznać, że Decyzja WZ rażąco narusza prawo. Istoty tej wadliwości Prokurator upatruje w nietrafnym, jego zdaniem, uznaniu przez organ wydający Decyzję WZ, że przedmiotowa inwestycja – polegająca na budowie fermy trzody chlewnej o maksymalnej obsadzie 1260 DJP, na działce nr ewid.[...] w Ż. (gmina S.) – stanowi "zabudowę zagrodową" w rozumieniu przepisu art. 61 ust. 4 u.p.z.p., w myśl którego: "Przepisów ust. 1 pkt 1 nie stosuje się do zabudowy zagrodowej, w przypadku gdy powierzchnia gospodarstwa rolnego związanego z tą zabudową przekracza średnią powierzchnię gospodarstwa rolnego w danej gminie". Jak wynika z treści sprzeciwu, Skarżący upatruje przeszkody do uznania przedmiotowej inwestycji za zabudowę zagrodową w tym, że: 1) na działce objętej zamiarem inwestycyjnym nie ma budynku mieszkalnego i nie przewiduje się wzniesienia takiego budynku w ramach przedmiotowej inwestycji; 2) rodzaj i skala planowanej zabudowy (1260 DJP) świadczą o tym, że nie będzie ona miała nic wspólnego z siedliskiem i zabudową zagrodową, lecz z hodowlą trzody chlewnej na skalę masową, przemysłową. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji SKO oraz w pismach Inwestora trafnie wskazuje się na ewolucję sposobu rozumienia "zabudowy zagrodowej", jaka dokonuje się w orzecznictwie sądowym w ostatnich latach na tle wykładni art. 61 ust. 4 u.p.z.p., oraz na związane z tym istotne rozbieżności w judykaturze dotyczące ww. kwestii. Nie ulega wątpliwości, że żaden przepis rangi ustawowej z dziedziny planowania i zagospodarowania przestrzennego terminu "zabudowa zagrodowa" nie definiuje. Jego definicję legalną zawiera wprawdzie rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2019 r. poz. 1065) – które w § 3 pkt 3 przez "zabudowę zagrodową" nakazuje rozumieć "w szczególności budynki mieszkalne, budynki gospodarcze lub inwentarskie w rodzinnych gospodarstwach rolnych, hodowlanych lub ogrodniczych oraz w gospodarstwach leśnych" – jednak definicja ta, już choćby z uwagi na podustawowy charakter cytowanego przepisu oraz jego przynależność do dziedziny prawa budowlanego, nie może formalnie wiązać przy wykładni art. 61 ust. 4 u.p.z.p. Przedstawione stanowisko Sądu jest zgodne z poglądem dominującym w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w myśl którego w postępowaniu dotyczącym zabudowy i zagospodarowania terenu definicja "zabudowy zagrodowej" zamieszczona w ww. rozporządzeniu nie ma zastosowania. W rezultacie pojęcie to było tradycyjnie interpretowane ("definiowane") w judykaturze przy zastosowaniu wykładni językowej – jako zespół budynków obejmujący dom mieszkalny i zabudowania gospodarskie, położone w obrębie jednego podwórza (por. wyroki NSA: z 23.08.2007 r., II OSK 1118/06; z 04.12.2008 r., II OSK 1536/07; z 15.09.2011 r., II OSK 1347/10; z 27.02.2014 r., II OSK 2333/12; z 23.07.2015 r., II OSK 3066/13 – dostępne w CBOSA). Z przywołanej "definicji" wynika, iż w zespole budynków wchodzących w skład zabudowy zagrodowej przynajmniej jeden powinien mieć charakter mieszkalny (por. wyrok NSA z 29.05.2012 r., II OSK 609/11, CBOSA). Jednocześnie w najnowszym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego zauważa się, że nie istnieją aktualnie powody, aby pojęcie zagrody – rozumianej jako zaplecze mieszkaniowe, maszynowe i infrastrukturalne dla gospodarstwa rolnego – ograniczać do pojęcia podwórza lub obejścia, na którym przede wszystkim znajduje się budynek mieszkalny. Poszczególne budynki, budowle i urządzenia mogą być położone w oddaleniu od centralnego punktu zagrody. Istotne jest jednak to, aby były one funkcjonalnie i organizacyjnie powiązane z gospodarstwem rolnym, którego elementem jest zagroda (siedlisko) [por. np. wyrok NSA z 08.11.2017 r., II OSK 2860/16, CBOSA]. Mając na uwadze powyższe, wypada stwierdzić, że w świetle orzecznictwa sądowego zastosowanie art. 61 ust. 4 u.p.z.p. możliwe jest wyłącznie wówczas, gdy planowana zabudowa, określana jako zagrodowa, ma powstać w związku z funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego. Ów związek gospodarstwa rolnego z zabudową zagrodową należy pojmować funkcjonalnie, przyjmując zarazem cywilistyczne rozumienie gospodarstwa jako pewnej całości produkcyjnej (por. wyrok WSA z 14.11.2012 r., II SA/Sz 866/12, CBOSA). Za gospodarstwo rolne należy uważać więc – zgodnie z art. 553 z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1145, z późn. zm.) – grunty rolne wraz z gruntami leśnymi, budynkami lub ich częściami, urządzeniami i inwentarzem, jeżeli stanowią lub mogą stanowić zorganizowaną całość gospodarczą, oraz prawami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa rolnego. W związku z tym trzeba przyjąć, że zastosowanie wyjątku od zasady określania warunków zabudowy i zagospodarowania terenu z uwzględnieniem "zasady dobrego sąsiedztwa" z art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. jest możliwe wówczas, gdy inwestor faktycznie prowadzi gospodarstwo rolne lub jest legitymowany do prowadzenia takiego gospodarstwa. Planowana zabudowa musi więc stanowić faktycznie bazę lub zaplecze gospodarstwa rolnego, w którym prowadzona jest (lub będzie) działalność o charakterze rolniczym. Zabudowa zagrodowa w gospodarstwie rolnym służy bowiem przede wszystkim działalności gospodarczej (rolniczej), a fakt zamieszkania wynika z faktu prowadzenia gospodarstwa rolnego, a więc jest od niego zależny, stanowiąc niejako jego pochodną (por. wyrok WSA z 30.06.2006 r., V SA/Wa 362/06, CBOSA). Należy w tym miejscu podkreślić, że nie było rzeczą SKO prowadzącego kontrolowane postępowanie nieważnościowe – a w konsekwencji: także kontrolującego ten organ Sądu w niniejszym składzie – formułowanie własnej oceny, czy przedmiotowa inwestycja w postępowaniu zwykłym powinna zostać uznana za zabudowę zagrodową, a jedynie zbadanie, czy taka kwalifikacja tej inwestycji i wydanie Decyzji WZ dla terenu zabudowy zagrodowej, nie naruszały prawa w sposób rażący, zwłaszcza, jeśli się uwzględni istniejące (jak to już wyżej wskazano: rozbieżne) orzecznictwo sądowe. W ocenie Sądu, SKO trafnie uznało, że w kontrolowanej sprawie z takim naruszeniem prawa nie mieliśmy do czynienia. Przede wszystkim należy wyjść od stwierdzenia, że brak uzasadnionych podstaw do kwestionowania istnienia związku (funkcjonalnego / organizacyjnego) pomiędzy planowaną inwestycją, a już prowadzonym przez Inwestora gospodarstwem rolnym. W szczególności sam Skarżący nie naprowadził żadnych argumentów ani dowodów, które pozwoliłyby zakwestionować stanowisko przyjęte w tym zakresie przez organ wydający Decyzję WZ. Nie było zaś rolą SKO analizowanie tej kwestii powtórnie, od podstaw, w postępowaniu nieważnościowym, zwłaszcza w sytuacji, gdy Prokurator nie podniósł żadnych konkretnych, rzeczowych zarzutów, które w istnienie takiego związku kazałyby zwątpić. Mając dalej na względzie okoliczności podniesione w sprzeciwie Prokuratora, do rozważenia pozostało, czy można stwierdzić, że Decyzja WZ została wydana z rażącym naruszeniem prawa – które, w ocenie Skarżącego, miało polegać na bezpodstawnym niezastosowaniu art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. i niezasadnym zastosowaniu art. 61 ust. 4 u.p.z.p. – przez to, że została ona wydana dla planowanej inwestycji: 1) w ramach której nie przewidziano wzniesienia budynku mieszkalnego, w sytuacji gdy taki budynek, stanowiący miejsce zamieszkania rolnika (siedlisko), nie znajduje się na działce stanowiącej teren inwestycji, lecz w oddaleniu od niej; 2) obejmującej budowę fermy trzody chlewnej o maksymalnej – zdaniem Skarżącego: "przemysłowej" – obsadzie 1260 DJP. Ad 1) Sąd uznał za wiarygodne wyjaśnienia pełnomocnika Inwestora (zob. s. 6 odpowiedzi na sprzeciw) i bazujące na nich ustalenia SKO (zob. s. 7 zaskarżonej decyzji) – których Skarżący skutecznie nie zakwestionował – że budynek mieszkalny Inwestora, wchodzący w skład jego gospodarstwa rolnego położonego w gminie S., jest zlokalizowany w miejscowości N., w odległości niecałych [...] km od terenu inwestycji. Wypada w tym miejscu nadmienić, że na adres: N. [...] ([...] S.) kierowana była korespondencja dla Inwestora w postępowaniu zwykłym. Taki też adres (a nie, jak omyłkowo podało SKO: N. [...]) figuruje w decyzji jako adres miejsca zamieszkania Inwestora. Mając na względzie powyższe oraz te spośród orzeczeń sądowych (w części przywołanych też w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i w pismach procesowych Inwestora), w których dopuszcza się traktowanie jako zabudowy zagrodowej, w rozumieniu art. 61 ust. 4 u.p.z.p., obiektów gospodarskich lokalizowanych nawet w znacznym oddaleniu od budynku mieszkalnego (siedliska), jak np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: - z 08 listopada 2017 r. sygn. akt II OSK 2860/16 (CBOSA) – w którym, mając na uwadze współczesny charakter gospodarki rolnej, uznano za w pełni racjonalne i dopuszczalne na gruncie art. 61 ust. 4 u.p.z.p. traktowanie jako powstających w ramach zabudowy zagrodowej także obiektów wielkogabarytowych, jak np. silosy, czy budynki inwentarskie o dużej obsadzie, znajdujących się nawet w znacznym oddaleniu od budynku mieszkalnego i funkcjonującej przy nim zagrody w tradycyjnym znaczeniu; - z 09 października 2019 r. sygn. akt II OSK 2829/17 (CBOSA) – w którym stwierdzono m.in., że "[u]kład przestrzenny nowoczesnego dużego gospodarstwa rolnego związanego z wyspecjalizowaną produkcją rolną niekoniecznie musi być skoncentrowany na jednej działce i oceniany z perspektywy działki siedliskowej czy siedliska. Rozproszenie zabudowy w ramach dużego gospodarstwa rolnego (za które można uznać np. gospodarstwo dwa razy większe od średniej wielkości gospodarstwa rolnego w danej gminie, jak i większe od średniej krajowej) jest zatem jak najbardziej dopuszczalne"; - z 22 maja 2020 r. sygn. akt II OSK 3184/19 (CBOSA) – aprobujący oba wyżej przywołane poglądy, nie sposób uznać, że okoliczność, iż planowana zabudowa, zakwalifikowana w Decyzji WZ jako zabudowa zagrodowa, nie obejmuje swym zakresem budynku mieszkalnego, świadczy o wydaniu tej decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Ad 2) Można przychylić się do stanowiska strony skarżącej, że rodzaj i skala planowanego przedsięwzięcia – polegającego na budowie fermy hodowlanej (trzody chlewnej) o maksymalnej obsadzie 1260 DJP – każą postawić pytanie, czy nie mamy w tym przypadku do czynienia już z przedsięwzięciem na skalę "przemysłową", wykraczającą swym rozmiarem poza tradycyjnie pojmowaną zagrodę. Jednakże godzi się w tym miejscu zauważyć, że odmowa stwierdzenia nieważności decyzji – z czym mieliśmy do czynienia w kontrolowanej sprawie – jawi się jako uzasadniona nie tylko w odniesieniu do decyzji w pełni prawidłowej, ale także w przypadku decyzji wprawdzie wadliwej, ale w stopniu nierażącym. Przy tym, jak to już wyżej wskazano, brak jest podstaw do stwierdzenia "rażącego naruszenia prawa" w przypadku, gdy przepis prawa, który stanowił podstawę wydania decyzji, jest w praktyce (zwłaszcza "usankcjonowanej" rozbieżnym orzecznictwem sądowym) niejednolicie interpretowany i, w konsekwencji, stosowany – w tym także w sposób przyjęty przy wydaniu danej decyzji, podlegającej weryfikacji w postępowaniu nieważnościowym. W świetle powyższych uwag nie sposób uznać, że Decyzja WZ rażąco narusza prawo – z uwagi na jej wydanie dla obiektów fermy o maksymalnej obsadzie 1260 DJP zakwalifikowanej prawnie, pomimo tak dużej skali produkcji zwierzęcej, nadal jako zabudowa zagrodowa – w sytuacji, gdy można wskazać, że np. w wyroku NSA z 14 listopada 2019 r., II OSK 3415/18 (CBOSA), w taki sam sposób zostały zakwalifikowane obiekty fermy (tam: indyczej, ale zlokalizowanej notabene również na terenie gminy S.) o jeszcze większej projektowanej maksymalnej obsadzie, gdyż wynoszącej aż 3283,2 DJP. W przywołanym wyżej wyroku Naczelny Sąd Administracyjny, uchyliwszy wyrok sądu pierwszej instancji, stwierdził, że ów sąd "bezpodstawnie przypisał znaczenie skali działalności hodowlanej, jaką inwestor będzie mógł uzyskać w wyniku planowanego zamierzenia, opierając się na kryterium kameralnego czy prywatnego charakteru zabudowy zagrodowej i jej przeznaczenia ograniczającego się do zaspokojenia elementarnych potrzeb życiowych rolnika i jego rodziny. Kryterium to bynajmniej nie wynika jednak z art. 61 ust. 4 ustawy. Odnotowania wymaga wszak, że przepis ten wyłącza wprawdzie zastosowanie art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy do zabudowy zagrodowej, lecz «w przypadku gdy powierzchnia gospodarstwa rolnego związanego z tą zabudową przekracza średnią powierzchnię gospodarstwa rolnego w danej gminie». Przytoczone zastrzeżenie pozostaje w sprzeczności z założeniem przyjętym przez Sąd pierwszej instancji, potwierdza ono natomiast pogląd przeciwny, w myśl którego ustanowiony w art. 61 ust. 4 ustawy wyjątek od konieczności sprawdzania wymogów łączących się z zasadą dobrego sąsiedztwa obejmuje wyłącznie większe gospodarstwa rolne, mające przez to podwyższone możliwości produkcyjne. W efekcie rozpatrywana regulacja prawna ułatwia rozwój działalności rolnej również wtedy, gdy przekracza ona swoimi rozmiarami, a co za tym idzie nierzadko także stopniem specjalizacji i profesjonalizacji, przeciętny poziom, jaki można uzyskać w okolicznych, mniejszych gospodarstwach zagrodowych" (wyrok NSA z 14.11.2019 r., II OSK 3415/18, CBOSA). Wszystko to, w ocenie Sądu, prowadzi do wniosku o trafności stanowiska SKO, że Decyzja WZ nie została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Poza tym SKO prawidłowo zbadało tę decyzję także w kontekście pozostałych przesłanek nieważnościowych, nie dopatrując się ich zaistnienia. Zgodnie bowiem z ugruntowanym orzecznictwem sądów administracyjnych, w przypadku postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji, dla prawidłowego załatwienia takiej sprawy niezbędne jest każdorazowo zbadanie przez organ administracji kontrolowanego rozstrzygnięcia pod względem wszystkich przesłanek wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a., a więc bez ograniczania się jedynie do przesłanek wskazywanych przez strony w postępowaniu (por. np.: wyrok NSA z 24.02.2012 r., II OSK 2376/10, CBOSA; wyrok NSA z 12.01.1994 r., II SA 2164/92, ONSA 1995, nr 1, poz. 32; wyrok WSA z 23.10.2014 r., IV SA/Po 736/13, CBOSA). Nie można dzielić postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji na kilka części, z uwagi na badanie kolejnych przesłanek określonych w art. 156 § 1 k.p.a. Nieważność aktu w ramach tego artykułu bada się w jednym postępowaniu, biorąc pod uwagę wszystkie wskazane w nim przesłanki (zob. wyrok NSA z 21.10.2009 r., I OSK 40/09, CBOSA). W konsekwencji nie można też, co do zasady, jeszcze raz domagać się wszczęcia postępowania w tej samej sprawie z powołaniem się na inne przyczyny nieważności (zob. wyrok NSA z 06.03.2003 r., I SA 2038/01, CBOSA). Mając wszystko to na uwadze Sąd doszedł do przekonania, że zaskarżona decyzja SKO odpowiada prawu. W tym stanie rzeczy Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę w całości oddalił.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 15 listopada 2019
- Symbol z opisem
- 6153 Warunki zabudowy terenu
- Hasła tematyczne
- Administracyjne postępowanie Zagospodarowanie przestrzenne
- Skarżony organ
- Samorządowe Kolegium Odwoławcze
- Sędziowie
- Józef Maleszewski Monika Świerczak Tomasz Grossmann /przewodniczący sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - tekst jednolity
art. 61 ust. 1 pkt 1, art. 61 ust. 4, · Dz.U. 2018 poz. 1945
- Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jedn.
art. 77 § 1, art. 80, art. 107, art. 156 § 1 · Dz.U. 2018 poz. 2096
- Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
art. 151 · Dz.U. 2019 poz. 2325
Powiązane dokumenty
Sygnatura: IV SA/Po 474/20 · 6 sierpnia 2020
Wyrok WSA w Poznaniu z 6 sierpnia 2020 r., IV SA/Po 474/20 – warunki zabudowy terenu
Sygnatura: II SA/Łd 928/19 · 6 sierpnia 2020
Wyrok WSA w Łodzi z 6 sierpnia 2020 r., II SA/Łd 928/19 – warunki zabudowy terenu
Sygnatura: II SA/Ke 648/20 · 6 sierpnia 2020
Postanowienie WSA w Kielcach z 6 sierpnia 2020 r., II SA/Ke 648/20 – warunki zabudowy terenu
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny