Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

III OSK 844/24

Wyrok NSA z 19 września 2024 r., III OSK 844/24 – budownictwo wodne

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
19 września 2024
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jerzy Stelmasiak Sędziowie: Sędzia NSA Ewa Kwiecińska Sędzia del. WSA Paweł Mierzejewski (spr.) po rozpoznaniu w dniu 19 września 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Gminy Miasto Rzeszów od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 października 2023 r. sygn. akt IV SA/Wa 1587/23 w sprawie ze skargi Gminy Miasto Rzeszów na decyzję Prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie z dnia 15 maja 2023 r. nr 23/2023/KUZ w przedmiocie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 24 października 2023 r., sygn. akt IV SA/Wa 1587/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu sprawy ze skargi Gminy Miasto Rzeszów (dalej jako "Gmina" albo skarżąca kasacyjnie") na decyzję Prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w Rzeszowie (dalej jako "organ odwoławczy") z dnia 15 maja 2023 r. nr 23/2023/KUZ w przedmiocie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego, oddalił wniesioną skargę. U podstaw rozstrzygnięcia wydanego przez Sąd pierwszej instancji legły następujące ustalenia oraz ocena prawna. Wnioskiem z dnia 9 maja 2019 r. Prezydent Miasta Rzeszowa zwrócił się do Dyrektora Zarządu Zlewni Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w K. o wydanie Gminie Miasto Rzeszów pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód opadowych i roztopowych istniejącymi wylotami kolektorów deszczowych o nr [...] na działce nr [...] obręb [...] S. i nr [...] na działce nr [...] obręb [...] S. [...] do potoku M. Z uwagi na to, że przedmiotowy wniosek obejmował uzyskanie dwóch pozwoleń wodnoprawnych oraz w związku z brakiem uzupełnienia przez Gminę, na wezwanie organu, poświadczenia wniesienia opłaty za dwie zgody wodnoprawne, wniosek ten pozostawiono bez rozpoznania. Orzekając w zakresie bezczynności organu co do podęcia czynności związanych z wniesieniem przedmiotowego wniosku, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 5 lipca 2022 r. (sygn. akt II SAB/Rz 56/22) uznał za nieuzasadnione stanowisko organu w zakresie żądania opłaty tytułem rozpoznania ww. wniosku w podwójnej wysokości i wyznaczył organowi 30- dniowy termin do jego rozpatrzenia od dnia zwrotu akt sprawy. Rozpoznając sprawę ponownie Dyrektor Zarządu Zlewni Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w K. przekazał przedmiotowy wniosek, celem jego rozpatrzenia, Dyrektorowi Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, jako organowi właściwemu. Po przeprowadzeniu postępowania organ ten wydał w dniu 23 grudnia 2022 r. wydał decyzję nr RZ.RUZ.4210.94.2022.TW, mocą której udzielił Gminie pozwolenia wodnoprawnego na usługę wodną w zakresie odprowadzania do wód powierzchniowych – potoku M. wód opadowych lub roztopowych dwoma istniejącymi wylotami kolektorów deszczowych nr [...] i nr [...]. Decyzja organu pierwszej instancji została zakwestionowana przez Gminę w zakresie części I: - ustalającej maksymalną ilość odprowadzanych wód opadowych lub roztopowych dla wylotu nr [...] na działce nr [...] w obrębie [...] S. w ilości Q max = 415,04 m3/s; - ustalającej maksymalną ilość odprowadzanych wód opadowych lub roztopowych dla wylotu nr [...] na działce nr [...] i [...] w obrębie [...] S. [...], w ilości Q max = 286,55 m3/s; - ustalającej, że usługa wodna na którą zostało udzielenie pozwolenie wodnoprawne, obejmuje odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych poprzez wyloty kolektorów deszczowych nr [...] na działce nr [...] w obrębie [...] S. i nr [...] zlokalizowanego na działce nr [...] i [...] w obrębie [...] S. [...], ujętych w otwarty lub zamknięty system kanalizacji deszczowej, do wód powierzchniowych potoku M.. W uzasadnieniu odwołania wskazano, iż złożony wniosek dotyczył pozwolenia wodnoprawnego na korzystanie z wód polegającego na odprowadzaniu wód opadowych i roztopowych istniejącymi wylotami kolektorów deszczowych nr [...] i [...] do potoku M., który nie spełnia definicji śródlądowej wody płynącej. O powyższym stanowi brak linii brzegowej dla całości cieku, a charakterowi odbiornika nie można przypisać cech właściwych dla śródlądowych wód powierzchniowych. Cechą determinującą ów charakter jest bowiem prawo własności Skarbu Państwa występujące dla całości odbiornika, co nie ma miejsca w przedmiotowej sprawie. Jednocześnie, zdaniem Gminy, ustalenie charakteru cieku w oparciu o Mapy Podziału Hydrograficznego Polski nie ma umocowania w obowiązujących przepisach. Mapy Podziału Hydrograficznego Polski (MPHP), na które powołuje się organ w zaskarżonej decyzji, są w trakcie opracowania i nie zostały wprowadzone do obiegu w trybie np. rozporządzenia, nie można ich zatem uznać za dokumenty ustalające charakter wód. Wobec powyższego Gmina wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w zakresie nieprawidłowego ustalenia charakteru odbiornika i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania lub wydanie pozwolenia wodnoprawnego i uwzględnienie w materiale dowodowym ustalenia maksymalnej ilości odprowadzanych wód opadowych, przesłanego w załączeniu do odwołania. Po rozpoznaniu wniesionego odwołania Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie decyzją z dnia 15 maja 2023 r. nr 23/2023/KUZ: - uchylił punkt I zaskarżonej decyzji dotyczący udzielenia pozwolenia wodnoprawnego na usługę wodną - odprowadzanie do wód powierzchniowych potoku M. wód opadowych lub roztopowych wylotem nr [...] na działce nr [...] obręb [...] S. i w tym zakresie umorzył postępowanie organu pierwszej instancji; - uchylił punkt I zaskarżonej decyzji dotyczący udzielenia pozwolenia wodnoprawnego na usługę wodną - odprowadzanie do wód powierzchniowych potoku M. wód opadowych lub roztopowych wylotem nr [...] na działkach nr [...], [...] obręb [...] S. [...] w zakresie maksymalnej ilości odprowadzanych wód Qmax/s i orzekł co do meritum ustalając maksymalną ilość odprowadzanych wód Qmax/s= 0,165 m3/s; - w pozostałej części utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu wydanej decyzji organ odwoławczy wyjaśnił kwestię właściwości orzekającego w sprawie organu. Wskazał, iż zgodnie z art. 397 ust. 3 pkt 1 lit. a tiret ósme ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. – Prawo wodne (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 2233 ze zm.), dalej jako "P.w.", dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej Wód Polskich jest organem właściwym w sprawach pozwoleń wodnoprawnych jeżeli szczególne korzystanie z wód, korzystanie z usług wodnych lub wykonywanie urządzeń wodnych odbywa się w całości lub w części na terenach zamkniętych w rozumieniu art. 3 pkt 40 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska. Odnosząc się do powyższego organ odwoławczy podniósł, iż jak wynika z przedstawionej dokumentacji, przedmiotem wniosku (co zostało potwierdzone w wyroku WSA w Rzeszowie z dnia 5 lipca 2022 r.; sygn. akt II SAB/Rz 56/22) są dwie usługi wodne polegające na odprowadzaniu przez Gminę Miasto Rzeszów wód opadowych lub roztopowych do potoku M. Pierwsza usługa, z kolektora deszczowego nr [...] na działce nr ew. [...], która stanowi własność Skarbu Państwa oznaczona w rejestrze gruntów jako użytek "Wp" tj. grunt pokryty powierzchniowymi wodami płynącymi i nie stanowi terenu zamkniętego. Wobec powyższego nie ma tu zastosowania art. 397 ust. 3 pkt 1 lit. a tiret ósme P.w. Druga usługa, z kolektora deszczowego nr [...] na działce nr ew. [...], po podziale działki o nr ew. [...], [...], które zgodnie z rejestrem gruntów stanowią własność Skarbu Państwa w użytkowaniu Polskich Kolei Państwowych S.A. z siedzibą w Warszawie, Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Krakowie będzie realizowana na terenie zamkniętym, zgodnie z decyzją nr 14 Ministra Infrastruktury z dnia 18 września 2020 r. w sprawie ustalenia terenów zamkniętych, przez które przebiegają linie kolejowe. Tylko w przypadku tej usługi wodnej właściwość do udzielenia pozwolenia wodnoprawnego będzie posiadał Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie W tych okolicznościach organ odwoławczy uznał zatem, iż Dyrektor Zarządu Zlewni w Krośnie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie błędnie ocenił właściwość organu w zakresie złożonego wniosku przekazując na podstawie art. 65 § 1 k.p.a. Dyrektorowi Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie do rozpoznania cały wniosek, który z kolei błędnie powyższy wniosek przyjął w całości zamiast wyłącznie w tej jego części, która dotyczy terenu zamkniętego. Wniosek Gminy Miasto Rzeszów obejmował udzielenie dwóch pozwoleń wodnoprawnych, które mogą w obrocie prawnym funkcjonować niezależnie. Potwierdzeniem tego jest fakt, że przedmiotowe korzystanie z wód uregulowane było dwiema decyzjami udzielającymi pozwoleń wodnoprawnych wydanymi przez Prezydenta Miasta Rzeszowa w dniu 10 marca 2009 r., pierwsza - znak: SR.IV-621O/13/O9 i druga - znak: SR.IV-6210/14/09. Ostatecznie, w obliczu powyższego, organ odwoławczy w pkt I zaskarżonej decyzji uchylił rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji dotyczące usługi wodnej nie związanej z terenami zamkniętymi i w tym zakresie umorzył postępowanie (w części dotyczącej udzielenia pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych wylotem nr [...] na działce [...] obręb [...] S.). Odnosząc się natomiast do pozostałej części wniosku (w odniesieniu do udzielonego pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych wylotem kolektora deszczowego nr [...] na działkach nr ew. [...] i [...] obręb [...] S. [...] do potoku M.) organ odwoławczy uznał za całkowicie niezasadne stanowisko Gminy. Wskazał, iż zarówno wniosek w tej części, a wraz z nim dokumentacja, nie wzbudza wątpliwości, iż potok M. został prawidłowo zakwalifikowany do wód powierzchniowych płynących. Tym bardziej, że wcześniejsze pozwolenie wodnoprawne w omawianym zakresie również obejmowało wprowadzanie wód opadowych lub roztopowych (wówczas na podstawie ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne - określonych jako ścieki) do wód powierzchniowych potoku M. Organ odwoławczy wyjaśnił, iż podstawą do udzielenia pozwolenia wodnoprawnego jest wniosek zainteresowanego podmiotu oraz przedłożona do wniosku dokumentacja. Na etapie złożenia przedmiotowego wniosku dane przedstawione w tym wniosku były spójne z informacjami zawartymi w treści dokumentacji i załączników przedłożonych przez wnioskodawcę, w tym dołączonego operatu - art. 407 ust. 2 pkt 1 P.w.. Nadto, zdaniem organu odwoławczego, organ I instancji, celem ustalenia charakteru ww. potoku, prawidłowo posłużył się systemem informacyjnym gospodarowania wodami dla obszaru państwa, prowadzonym na podstawie art. 330 P.w., który gromadzi między innymi informacje w zakresie gospodarowania wodami, w tym również informacje dotyczące sieci hydrograficznej. Nietrafny jest zatem zarzut, iż organ samodzielnie ustalał charakter cieku, gdyż to właśnie wnioskodawca (Gmina Miasto Rzeszów) na etapie składania wniosku klasyfikował odbiornik jako potok i dostarczył ww. dane, które organ tylko potwierdził finalnie uznając je za prawidłowe. Organ odwoławczy wyjaśnił również, wbrew stanowisku Gminy, iż zgodnie z przepisami P.w. prawa właścicielskie w stosunku do wód i gruntów pokrytych śródlądowymi wodami płynącymi (tu potok M.) wykonują w imieniu Skarbu Państwa Wody Polskie. Co do zasady zatem grunt pokryty wodami płynącymi nie może mieć innego władającego niż Wody Polskie. Woda powierzchniowa płynąca, która nie ma wyodrębnionej działki i wyznaczonej linii brzegu nie przestaje być ciekiem naturalnym, a tym samym śródlądową wodą płynącą. Ustalenie charakteru odbiornika poprzez ustalenie linii brzegu nie ma wpływu na klasyfikację odbiornika jako cieku naturalnego. Zdaniem organu odwoławczego potok M. spełnia wszelkie ustawowe wymagania dla śródlądowej wody płynącej, gdyż zgodnie z art. 16 pkt P.w., pod pojęciem cieku naturalnego rozumie się także potoki, płynące w sposób ciągły lub okresowy, naturalnymi lub uregulowanymi korytami. Ciek naturalny to taki ciek, który posiada swoje źródła i ujście, a ponadto płynie swoim korytem w sposób niewymuszony. Ewentualne uregulowanie cieku, a nawet jego zabudowa (przykrycie) nie zmieniają jego statusu cieku naturalnego. W rozumieniu ustawy Prawo wodne cieki naturalne są czymś innym niż urządzenia wodne określone w jej art. 16 pkt 65a, tj. urządzenia służące do kształtowania zasobów wodnych lub korzystania z tych zasobów. Organ odwoławczy wskazał nadto, że Mapa Podziału Hydrograficznego Polski zawierająca sieć hydrograficzną stanowi jeden z elementów systemu informacyjnego gospodarowania wodami. Jest zbiorem danych o charakterze urzędowym i tym samym może stanowić podstawę ustaleń faktycznych co do charakteru odbiornika. Jednocześnie organ odwoławczy przychylił się do przedstawionych przez Gminę danych i uwzględnił materiał dowodowy ustalający prawidłową maksymalną ilość odprowadzanych wód opadowych lub roztopowych. Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem Gmina Miasto Rzeszów zaskarżyła powyższą decyzję organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnosząc o: - uchylenie zaskarżonej części decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji w zakresie nieprawidłowego ustalenia charakteru odbiornika, jako śródlądowych wód powierzchniowych, do którego odprowadzane są wody opadowe lub roztopowe do wód potoku M.; - zasądzenie od organu na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uzasadniając swoje stanowisko Gmina podniosła m.in., iż istotnym w sprawie jest ustalenie charakteru odbiornika, do którego odprowadzane będą wody opadowe lub roztopowe, gdyż te ustalenie będzie mieć konsekwencje w przyszłości. Obowiązująca ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne wprowadziła bowiem obowiązek uiszczania opłaty stałej i zmiennej za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych do wód. W przypadku urządzenia wodnego brak jest podstaw do uiszczania opłat (takim jest zdaniem skarżącej potok M.). W sytuacji zaś uznania potoku M. za śródlądowe wody płynące opłata taka będzie się należała. Organ odwoławczy, wbrew obowiązującym zasadom, poprzestał natomiast wyłącznie na uznaniu decyzji organu pierwszej instancji za zgodną z prawem, nie przeprowadzając w tym zakresie żadnych własnych ustaleń. W efekcie nie wyjaśnił charakteru odbiornika, do którego odprowadzane są wody opadowe lub roztopowe wylotem nr [...]. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest dla skarżącej nieprzekonujące dlaczego potok M. uznać należało za śródlądowe wody płynące. Zdaniem skarżącej potok ten, przed dniem wejścia w życie obecnie obowiązującej ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne, nie był zakwalifikowany do śródlądowych wód powierzchniowych, nie był bowiem ujęty nieobowiązującym już rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 17 grudnia 2002 r., w sprawie śródlądowych wód powierzchniowych lub ich części stanowiących własność publiczną (Dz. U. z 2003 r., Nr 16, poz. 149). Jednolite części wód powierzchniowych, w dniu w którym wydawana była decyzja przez organ pierwszej instancji, zostały określone w Planie gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły, przyjętym przez Radę Ministrów w 2016 r. Powyższy Plan był wiążący, ponieważ został ogłoszony i opublikowany w Dzienniku Ustaw z 2016 r. Zgodnie ze stanowiskiem zawartym w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjny w Warszawie z dnia 23 października 2017 r. (sygn. akt IV SA/Wa 1553/17), plany gospodarowania wodami, w którym przedstawiono jednolite części wód powierzchniowych, są dowodem na okoliczność ustalenia charakteru cieku. Mapa, na którą powołuje się organ pierwszej instancji takim dowodem nie jest, gdyż przedstawia wyłącznie sieć hydrograficzną Polski oraz fragmenty dorzecza Odry i dorzecza Wisły leżące poza jej granicami w układzie współrzędnych PUWG 1992. Na jej podstawie wyznacza się granice jednostek podziału administracyjnego obowiązującego w polskiej gospodarce wodnej, tzn. obszary dorzeczy, regiony wodne i zlewnie. W ocenie Gminy, gdyby "potok M." był uznany za ciek naturalny, to zostałby ujęty w jednolitej części wód powierzchniowych, stanowiącej część Planu gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły, który został przyjęty w opisanym wyżej rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 18 października 2016 r. jak i w obowiązującym rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 4 listopada 2022 r. w sprawie Planu gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły (Dz. U. z 2023 r., poz. 300). Brak wyróżnienia "Potoku M." w Planie gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły jako jednolitej części wód powierzchniowych jednoznacznie oznacza, iż potok ten nie jest ciekiem naturalnym. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. Oddalając skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r. poz. 329), dalej jako "P.p.s.a.", Sąd pierwszej instancji wskazał, że dokonana przez organy kwalifikacja odbiornika jako śródlądowych wód powierzchniowych nie narusza prawa. Organy słusznie argumentowały, że potok M. został wykazany na Mapach Podziału Hydrograficznego Polski jako ciek wyróżniony. Gmina podważała tę argumentację twierdząc, że ta baza danych nie stanowi prawa, nie jest zatwierdzona przepisami prawa. W ocenie Sądu meriti należy jednak zwrócić uwagę, że na Mapie Podziału Hydrograficznego Polski - zawarta jest sieć hydrograficzna, która obejmuje cieki i odcinki cieków, w tym dane zawierające: nazwę cieku, lokalizację cieku albo odcinka cieku, długość cieku albo odcinka cieku, powierzchnię cieków o szerokości koryta powyżej 30 m, identyfikator hydrologiczny cieku albo cieku i odcinka cieku - zgodnie z § 3 pkt 1 lit. a rozporządzenia Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej z dnia 10 września 2020 r. w sprawie systemu informacyjnego gospodarowania wodami (Dz. U. poz. 1656). Sieć hydrograficzna na Mapie Podziału Hydrograficznego Polski obejmuje również dane o przebiegu granic i o obszarach zlewni (§ 3 pkt 2 rozporządzenia), jak również dane o obszarach dorzeczy, regionach wodnych i jednostkach organizacyjnych Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie (§ 3 pkt 3 ww. rozporządzenia). Informacje o sieci hydrograficznej gromadzi się w systemie informacyjnym gospodarowania wodami ("SIGW"), zgodnie z § 3 ww. rozporządzenia. Powyższy przepis rozporządzenia jest konsekwencją uregulowania zawartego w art. 329 ust. 2 pkt 1 P.w., w myśl którego w systemie informacyjnym gospodarowania wodami gromadzi się informacje w zakresie gospodarowania wodami, w szczególności informacje na temat sieci hydrograficznej. System informacyjny gospodarowania wodami dla obszaru państwa, z uwzględnieniem podziału państwa na obszary dorzeczy i regiony wodne, prowadzą Wody Polskie (art. 330 ust. 1 P.w.). Źródłami danych dla systemu informacyjnego gospodarowania wodami są w pierwszej kolejności rejestry i zbiory danych prowadzone przez ministra właściwego do spraw gospodarki wodnej oraz Wody Polskie (art. 331 ust. 1 P.w.). Z przedstawionych powyżej uregulowań wynika więc, że na Mapie Podziału Hydrograficznego Polski zawarta jest sieć hydrograficzna, która zawiera dane m.in. dotyczące cieków. Jest to jeden z elementów systemu informacyjnego gospodarowania wodami, którego prowadzenie należy do obowiązków ustawowych odpowiednich organów Wód Polskich. Ustawodawca również określa źródła danych dla SIGW. Nie można zatem twierdzić, jak wywodzi strona skarżąca, że Mapa Podziału Hydrograficznego Polski nie ma umocowania prawnego. Mapa Podziału Hydrograficznego Polski jest jednym z elementów Systemu Informacyjnego Gospodarowania Wodami, który stanowi zbiór danych o charakterze urzędowym, a w konsekwencji może stanowić podstawę ustaleń faktycznych co do charakteru odbiornika. Powyższe nie stoi w sprzeczności ze stanowiskiem skarżącej powołującej się w skardze na treść wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2017 r. (sygn. akt IV SA/Wa 1553/17), zgodnie z którą plany gospodarowania wodami, w którym przedstawiono jednolite części wód powierzchniowych, są dowodem na okoliczność ustalenia charakteru cieku. Oba dokumenty pozwalają bowiem na poczynienie stosownych ustaleń co do rzeczywistego charakteru cieku wodnego. Sąd pierwszej instancji wskazał dalej, że w niniejszej sprawie dane wynikające z sieci hydrograficznej jednoznacznie wskazują, że potok M. jest ciekiem naturalnym wyróżnionym. Dane te są zbieżne z charakterystyką odbiornika przedstawioną przez Gminę w operacie wodnoprawnym. Powołany operat stanowi podstawowy dowód, w oparciu o który wydaje się pozwolenie wodnoprawne, o czym stanowi art. 400 ust. 8 P.w. W omawianej sytuacji operat wodnoprawny kilkukrotnie w swojej treści, w żaden sposób nie kwestionowanej przez skarżącą, wskazuje na naturalny charakter potoku M. cyt: "6.10. (...) Aktualnie w omawianym przypadku korzystanie z wód, polegającym na odprowadzaniu wód opadowych za pomocą istniejącego wylotu o nr [...] i [...] do naturalnego odcinka potoku M. w R. (...)", "7.1. (...) Potok M. jest lewostronnym dopływem rzeki W. o długości 7,1 km i powierzchni zlewni 8,36 km2. Zlewnia M. ma charakter cieku podgórskiego (...).Cechą charakterystyczną zlewni M. jest jej wysokie, ponad 43 % zurbanizowanie. (...). Biorąc pod uwagę, iż potok M. jest jednym z głównych odbiorników wód opadowych odprowadzanych kolektorami miejskimi z terenu miasta Rzeszowa, w celu wyeliminowania ryzyka wystąpienia zagrożenia powodziowego w jego obrębie wykonano przepięcie potoku M., polegające na budowie kanału ulgi (...).", "7.2.(...) Wykonane przepięcie potoku M. w postaci kanału ulgi wyeliminowało zagrożenie powodziowe i zapewniło spływ wody istniejącym korytem potoku M. w sposób zapewniający przepływy biologicznie nienaruszalne". Również przedstawiona w operacie część rysunkowa (rys. 11 - mapa z zasięgiem zlewni potoku M.) wskazuje na naturalny charakter zlewni tego potoku. Natomiast w treści wniosku i operatu wodnoprawnego ani razu nie pojawiła się informacja, która poddałby w wątpliwość, że potok M. nie jest ciekiem naturalnym. Dane te zatem jednoznacznie potwierdzają prawidłowość ostatecznych ustaleń co do tego, że odbiornik jest potokiem z własnym obszarem zlewni. Zdaniem Sądu pierwszej instancji to, że potok M. nie został wykazany w jednolitych częściach wód powierzchniowych, nie został objęty w przyjętym przez Radę Ministrów Planie gospodarowania wodami dorzecza W. - Jednolitej części wód powierzchniowych, nie pozbawia go cech cieku naturalnego. Pojęcia cieku naturalnego oraz jednolitych części wód powierzchniowych nie są ze sobą tożsame. Zgodnie z art. 16 pkt 20 P.w. przez jednolite części wód powierzchniowych - rozumie się oddzielny i znaczący element wód powierzchniowych, taki jak: m.in. struga, strumień, potok, rzeka i kanał lub ich części. Zatem do jednolitych części wód powierzchniowych zaliczane są oddzielnie i znaczące elementy wód powierzchniowych. Tymczasem art. 16 pkt 5 P.w. za cieki naturalne uznaje m.in. potoki, w których woda może płynąć również okresowo i również uregulowanymi korytami. Nie każdy więc ciek naturalny będzie równocześnie znaczącym elementem wód powierzchniowych, skoro może nim być również taki potok, w którym woda płynie jedynie okresowo (przywołano wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z 17 listopada 2022 r.; sygn. akt II SA/Rz 771/22). Odnosząc się natomiast do stanowiska Gminy, że brak wyznaczonej linii brzegowej na całości długości potoku M. wyklucza przypisanie jego własności Skarbowi Państwa, a cechą determinującą charakter śródlądowych wód powierzchniowych jest występowanie takiej własności dla całości cieku (art. 220 P.w.), Sąd pierwszej instancji za organem wskazał, iż zgodnie z przepisami zawartymi w Rozdziale 1 Działu VI P.w. prawa właścicielskie w stosunku do wód i gruntów pokrytych śródlądowymi wodami płynącymi wykonują w imieniu Skarbu Państwa Wody Polskie. Co do zasady zatem grunt pokryty wodami płynącymi nie może mieć innego władającego niż Wody Polskie, a działka wody nie powinna być dzielona przecinającymi ją nieruchomościami stanowiącymi np. teren zamknięty. Stan odmienny jest niezgodny z prawem stąd też powinny zostać podjęte działania mające na celu usunięcie istniejącej nieprawidłowości. Jeśli jednak na etapie rozpatrywania wniosku o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego okaże się, że nieprawidłowości związane z brakiem wyodrębnienia gruntu pokrytego wodami płynącymi jako oddzielnej działki nie zostały dotychczas usunięte, wniosek ten winien być rozpatrywany w ramach obowiązującego stanu prawnego i faktycznego. Nie oznacza to jednak, że woda powierzchniowa płynąca, która nie ma wyodrębnionej działki i wyznaczonej linii brzegu przestaje być ciekiem naturalnym, a tym samym śródlądową wodą płynącą. Ustalenie charakteru odbiornika z ustaleniem linii brzegu nie ma wpływu na klasyfikację odbiornika jako cieku naturalnego. Reasumując Sąd meriti stwierdził, że organ odwoławczy dokonał prawidłowej analizy całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprawnie oceniając, że jest on w zupełności wystarczający dla jednoznacznego zajęcia stanowiska i zawarł je w rozstrzygnięciu zaskarżonej decyzji. Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł naruszenia przez organ przepisów procedury administracyjnej podkreślając, że to wnioskodawca odpowiada za treść wniosku i przedłożonej wraz z wnioskiem dokumentacji, a ta nie poddaje w wątpliwość, na co już powyżej zwrócono uwagę, że potok M. nie jest ciekiem naturalnym. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż podniesione w skardze zarzuty okazały się niezasadne, gdyż postępowanie przed organami zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący i prawidłowy, a zgromadzony w sprawie materiał dowodowy oceniono właściwie. Zostały także prawidłowo zinterpretowane normy prawne, mające zastosowanie w sprawie. Sąd pierwszej instancji nie doszukał się też innych naruszeń przepisów prawa materialnego czy procesowego, które skutkowałyby koniecznością uchylenia zaskarżonych decyzji. Na marginesie Sąd pierwszej instancji wskazał, wbrew stanowisku Gminy, iż w myśl art. 268 ust. 1 pkt 3 lit. a P.w. opłaty za usługi wodne uiszcza się za odprowadzanie do wód opadowych lub roztopowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzania opadów atmosferycznych albo systemy kanalizacji zbiorczej w granicach administracyjnych miast. Kluczowe znaczenie powyższa regulacja kładzie więc na to, czy wody opadowe i roztopowe są odprowadzane do wód, czyli m.in. do wód śródlądowych (zob. art. 3 P.w.). Potok M., według dołączonego do wniosku operatu wodnoprawnego stanowi lewostronny dopływ rzeki W. co powoduje, że nawet przy uznaniu go za urządzenie wodne, obowiązek ponoszenia opłaty obciążałyby posiadacza pozwolenia wodnoprawnego na korzystanie z usług wodnych objętych treścią wydanego pozwolenia wodnoprawnego. Całość powyżej wskazanych okoliczności w ocenie Sądu pierwszej instancji uzasadniała stwierdzenie, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu i jako taka nie zasługuje na uchylenie. Od powyższego wyroku Gmina wywiodła skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok w całości i zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest: 1) art. 133 § 1 P.p.s.a. przez pominięcie istotnej części akt w postaci aneksu do operatu wodnoprawnego, w którym "potok M." został doprecyzowany przez skarżącą jako "rów", natomiast Sąd tylko na podstawie operatu wodnoprawnego uznał "potok M." za ciek naturalny, co stanowiło uchybienie mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, przez podjęcie rozstrzygnięcia i jego uzasadnienie pomimo, iż stan faktyczny sprawy ustalony przez organ odwoławczy nie został ustalony zgodnie z wymogami zasady prawdy materialnej, bowiem organ odwoławczy nie udowodnił, że "potok M." to ciek naturalny, tym samym nie mógł stanowić on oparcia dla ustaleń faktycznych Sądu; 2) art. 151 P.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 P.p.s.a., w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., w zw. z art. 400 ust. 8 P.w. poprzez oddalenie skargi, zamiast zastosowania art. 145 § 1 ust. 1 lit. c P.p.s.a. i uchylenia decyzji organu drugiej instancji, mimo naruszenia przez organ drugiej instancji przepisów postępowania - art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., przejawiające się w dokonaniu błędnych ustaleń faktycznych, że "potok M." to śródlądowe wody płynące, kiedy to organ odwoławczy tego nie udowodnił. Z uwagi na powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie Gmina wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa radcy prawnego według norm przepisanych. Nadto skarżąca kasacyjnie Gmina zrzekła się przeprowadzenia rozprawy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesione zarzuty szerzej umotywowano. Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 182 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 935), dalej "P.p.s.a.", Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, gdy strona, która ją wniosła, zrzekła się rozprawy, a pozostałe strony, w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej, nie zażądały przeprowadzenia rozprawy. Z kolei według art. 182 § 3 P.p.s.a. na posiedzeniu niejawnym Naczelny Sąd Administracyjny orzeka w składzie jednego sędziego, a w przypadkach, o których mowa w § 2, w składzie trzech sędziów. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie skarżąca kasacyjnie Gmina złożyła stosowny wniosek, a strony przeciwne nie przedstawiły odmiennych wniosków procesowych, skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym. Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 P.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie(art. 174 pkt 1 P.p.s.a.), 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 P.p.s.a.). Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy. W skardze kasacyjnej z odwołaniem się do art. 174 pkt 2 P.p.s.a. zarzucono wyłącznie naruszenie przepisów postępowania. Dla uznania za usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 174 pkt 2 P.p.s.a. nie wystarcza samo wskazanie naruszenia przepisów postępowania, ale nadto wymagane jest, aby skarżący wykazał, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub skali, iż kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 133 § 1 poprzez przez pominięcie istotnej części akt w postaci aneksu do operatu wodnoprawnego wskazać należy, że zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie. Pokreślić w tym miejscu należy, że sądowa kontrola działalności administracji publicznej polega na badaniu zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem (art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych; tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 1267), a rozstrzygnięcie sprawy wyrokiem ma miejsce "na podstawie akt sprawy" (art. 133 § 1 P.p.s.a.). Jak bowiem stanowi przepis art. 133 § 1 P.p.s.a. sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Wyjątek od zasady orzekania na podstawie akt sprawy stanowi sytuacja określona w art. 55 § 2 P.p.s.a., tj., gdy organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2 - wówczas sąd, na żądanie skarżącego, może rozpoznać sprawę na podstawie nadesłanego odpisu skargi, gdy stan faktyczny i prawny przedstawiony w skardze nie budzi uzasadnionych wątpliwości. Taka sytuacja, co oczywiste, nie wystąpiła w niniejszej sprawie. Podkreślenia wymaga, że aktami sprawy w rozumieniu art. 133 § 1 P.p.s.a. są zarówno akta sądowe, jak i przedstawione sądowi administracyjnemu akta administracyjne. Jak podnosi się w orzecznictwie, naruszenie wynikającej z art. 133 § 1 P.p.s.a. zasady może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną, jeżeli polega w szczególności na oddaleniu skargi pomimo niekompletnych akt sprawy, pominięciu istotnej części akt sprawy, przeprowadzeniu postępowania dowodowego z naruszeniem art. 106 § 3 P.p.s.a., względnie oparciu orzeczenia na dowodach lub faktach nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy, o ile nie znajduje to umocowania w art. 106 § 3 P.p.s.a. (zob. w tej materii wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 12 marca 2020 r.; sygn. akt II OSK 1277/18 oraz z dnia 3 października 2019 r.; sygn. akt II GSK 591/17). Skoro sąd pierwszej instancji wydaje wyrok na podstawie akt sprawy, to tym samym badając legalność zaskarżonej decyzji sąd ten winien ocenić jej zgodność z prawem materialnym i procesowym w aspekcie całości zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym materiału dowodowego. W niniejszej sprawie nie można uznać, aby Sąd pierwszej instancji wydał wyrok pominąwszy cześć akt skoro w treści uzasadnienia orzeczenia nie nawiązał wprost do aneksu do operatu wodnoprawnego. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd pierwszej instancji wypowiedział się w przedmiocie zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, to jest umotywował swoje stanowisko i przedstawił tok rozumowania, który doprowadził do podjęcia rozstrzygnięcia. Co nadto istotne, Sąd pierwszej instancji odniósł się do wszystkich zarzutów i argumentów podnoszonych przez skarżącą kasacyjnie Gminę prawidłowo wskazując przyczyny akceptacji zapatrywania organów co do charakteru spornego odbiornika wód opadowych lub roztopowych. Podkreślenia nadto wymaga - analizując warstwę opisową ocenianego zarzutu - że poprzez zarzut naruszenia art. 133 §1 P.p.s.a. nie można kwestionować ani dokonanych przez Sąd ustaleń faktycznych ani przyjętej przezeń wykładni prawa. Również okoliczność, że Sąd nie podzielił stanowiska skarżącej kasacyjnie, czy też brak przekonania skarżącej kasacyjnie o prawidłowości stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie przesądza o naruszeniu art. 133 §1 P.p.s.a. Oceniając z kolei zarzut z pkt 2 petitum skargi kasacyjnej podkreślenia wymaga, że zarzut ten zawiera częściowo wadliwą konstrukcję. Odnosząc się do tej wadliwości wyjaśnić w pierwszej kolejności należy, iż sąd administracyjny nie stosuje wprost przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej, stąd też jego związanie tymi przepisami sprowadza się do obowiązku sformułowania oceny prawnej, czy proces podjęcia decyzji stosowania prawa przez organ administracji był prawidłowy. To nie sąd administracyjny stosuje przepisy k.p.a., lecz posługuje się nimi jedynie jako swoistą matrycą porównawczą, w celu ustalenia, czy postępowanie organu w danym zakresie jest zgodne z ustalonym porządkiem prawnym. W doktrynie i orzecznictwie sądowym wskazuje się, że podstawami skargi kasacyjnej w postępowaniu sądowoadministracyjnym są określone ustawowo uchybienia, które mogą być przedmiotem formułowania zarzutów przez stronę skarżącą pod adresem wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego prowadzących do uchylenia albo zmiany zaskarżonego wyroku (W. Piątek, Podstawy skargi kasacyjnej w postępowaniu sądowoadministracyjnym, Wolters Kluwer 2011, s. 45-46; zob. nadto wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 grudnia 2019 r.; sygn. akt II GSK 3248/17). Przepisami stanowiącymi wzorzec kontroli, które winny być wskazane w zarzutach skargi kasacyjnej są normy odniesienia (wyprowadzane z przepisów nakazujących, zakazujących lub dozwalających, wyznaczających zakres, kryteria i zasady kontroli sprawowanej przez sądy administracyjne – np. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a -c bądź art. 151 P.p.s.a.) oraz normy dopełnienia (normy wynikające z przepisów normujących postępowanie przed organami administracji publicznej - por. uzasadnienie uchwały składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 października 2009 r.; sygn. akt I OPS 10/09; publ. ONSAiWSA 2010 r. nr 1, poz. 1). W treści tego zarzutu autor skargi kasacyjnej wskazał stosowne normy odniesienia (regulacje P.p.s.a.) oraz normy dopełnienia (regulacje k.p.a. oraz art. 400 ust. 8 P.w.). Niemniej w jego treści autor skargi kasacyjnej zarzuca w istocie niezastosowanie "art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) P.p.s.a." pomimo tego, że art. 145 P.p.s.a. podzielony jest na paragrafy, a stosowne paragrafy tego artykułu na dalsze jednostki redakcyjne w postaci punktów. Ponadto w warstwie opisowej tego zarzutu zawarto wskazanie "naruszenia art. 151 w zw. z art. 3 § 1 P.p.s.a.". Podkreślenia jednakże wymaga, że zgonie z art. 3 § 1 P.p.s.a. sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Regulacja ta wyznacza generalny zakres właściwości rzeczowej sądu administracyjnego, a tym samym zakres rzeczowy postępowania sądowoadministracyjnego (por. T. Woś [w:] T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wyd. Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2005, s. 41-42). Sąd pierwszej instancji może zatem naruszyć art. 3 § 1 P.p.s.a. wykraczając poza wyznaczoną nim właściwość rzeczową (rozpoznając skargę na akt lub czynność nie poddane jego kognicji) bądź odmawiając merytorycznego rozpoznania sprawy leżącej w jego właściwości (art. 58 § 1 pkt 1 P.p.s.a.). Nie może zaś mu uchybić dokonując tej kontroli, nawet gdy jej wynik i zastosowany środek nie odpowiadają prawu. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że w przedmiotowej sprawie Sąd pierwszej instancji dokonał oceny zaskarżonego aktu (decyzji administracyjnej) w sposób prawidłowy (o czym w dalszej części niniejszego uzasadnienia), a zatem wywiązał się z obowiązku oceny przeprowadzonego przez organ postępowania, w efekcie czego zasadnie skonstatował, że organ odwoławczy nie dopuścił się obrazy wskazanych w skardze przepisów prawa. Uznając, że pomimo wskazanej wyżej wadliwości możliwe jest merytoryczne odniesienie się do tego zarzutu wskazać należy, że jego istota sprowadza się do zanegowania zaakceptowanego przez Sąd pierwszej instancji stanowiska organów orzekających co do bezpodstawnego - jak twierdzi skarżąca kasacyjnie Gmina - zakwalifikowania odbiornika wód opadowych lub roztopowych jako cieku wodnego podczas gdy, zdaniem skarżącej kasacyjnie Gminy jest to w istocie urządzenie wodne w postaci rowu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego prawidłowe jest stanowisko Sądu pierwszej instancji, że w realiach rozpatrywanej sprawy nie można uznać, że organy Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie dokonały błędnych ustaleń faktycznych w powyższym zakresie. Organy te są organami wyspecjalizowanymi w sprawach z zakresu gospodarki wodnej i brak jest podstaw do kwestionowania a limine przydatności dowodowej przedstawionych przez nie informacji (zob. w tej materii wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 października 2021 r.; sygn. akt II OSK 261/21). Przedstawiona w uzasadnieniu wniesionego środka odwoławczego argumentacja stanowi w istocie przejaw polemiki z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi poczynionymi w oparciu o te informacje przez organy i zaaprobowanymi przez Sąd pierwszej instancji. Zgromadzony w aktach materiał dowodowy w pełni potwierdza charakter spornego odbiornika, który został wykazany na Mapach Podziału Hydrograficznego Polski jako ciek wyróżniony (rzeka_r), a zatem taki, dla którego została określona odrębna zlewnia. Z kolei to, że potok M. nie został wykazany w jednolitych częściach wód powierzchniowych nie pozbawia go cech cieku naturalnego. W nawiązaniu do argumentacji skarżącej kasacyjnie należy również wskazać, że na mocy art. 22 pkt 1 P.w. śródlądowymi wodami płynącymi są wody w ciekach naturalnych oraz źródłach, z których te cieki biorą początek. Przepis ten w powiązaniu z art. 16 pkt 5 P.w. nie formułuje w ramach uznania danych wód za ciek naturalny kryterium, które odnosiłoby się do podmiotu wykonującego uprawnienia właścicielskie względem danego cieku. Faktem jest, że skarżąca kasacyjnie Gmina zwróciła się z wnioskiem o wydanie pozwolenia wodnoprawnego na usługę wodną polegającą na odprowadzaniu wód opadowych lub roztopowych – "do potoku M." – istniejącymi wylotami kolektorów deszczowych nr [...] i [...], a w aneksie do operatu wodnoprawnego posłużyła się sformułowaniem "urządzenie wodne, "potok M.". Należy mieć jednakże na uwadze, że organ w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy uznał, że takie określenie odbiornika jest nieprawidłowe. Wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie Gminy organ prowadził w tym zakresie postępowanie wyjaśniające. Kwestionowanie wydanego pozwolenia wodnoprawnego w zakresie odnoszącym się do charakteru odbiornika wód opadowych lub roztopowych w sytuacji dotychczasowego korzystania z pozwoleń wodnoprawnych wydanych przez Prezydenta Miasta Rzeszowa w dniu 10 marca 2009 r. (na odprowadzanie ścieków opadowych i roztopowych z terenu Miasta Rzeszowa do wód potoku M. wylotami nr [...] i [...]) jawi się tym samym jako działanie ukierunkowane w istocie na chęć uniknięcia opłat za usługi wodne. Uznając z powyższych względów, że zarzuty skargi kasacyjnej nie podważyły prawidłowości wyroku wydanego przez Sąd pierwszej instancji Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł - jak w sentencji wyroku - o jej oddaleniu.

Informacje o sprawie

Data wpływu
12 marca 2024
Hasła tematyczne
Administracyjne postępowanie
Skarżony organ
Inne
Sędziowie
Ewa Kwiecińska Jerzy Stelmasiak /przewodniczący/ Paweł Mierzejewski /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny