Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

III OSK 440/22

III OSK 440/22 - Wyrok NSA z 2025-05-29

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
29 maja 2025
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Rafał Stasikowski Sędziowie: sędzia NSA Sławomir Wojciechowski sędzia del. WSA Hanna Knysiak-Sudyka (spr.) protokolant starszy asystent sędziego Łukasz Sielanko po rozpoznaniu w dniu 29 maja 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej D. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 10 listopada 2021 r., sygn. akt II SA/Po 745/21 w sprawie ze skargi D. C. na decyzję Prezesa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia [...] grudnia 2020 r., nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z 10 listopada 2021 r., sygn. akt II SA/Po 745/21, oddalił skargę D.C. na decyzję Prezesa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia [...] grudnia 2020 r., nr [...], w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Pismem z dnia 1 września 2020 r. D.C. (dalej: "skarżący") złożył wniosek do Prezesa Sądu Okręgowego w Zielonej Górze (dalej: "Prezes SO" lub "organ I instancji") o udostępnienie i przesłanie informacji publicznej w postaci odpisów orzeczeń Sądu Okręgowego w Zielonej Górze o sygn. akt: I C 1/01, I C 2/01, I C 3/01, I C 4/01 oraz I C 5/01, wraz z uzasadnieniami, po anonimizacji. Ponadto wnioskodawca wniósł o udostępnienie wykazu sygnatur spraw rozpoznawanych w Sądzie Okręgowym w Zielonej Górze w Wydziale I Cywilnym w latach 2002-2003. Pismem z dnia 2 września 2020 r. skarżący wniósł o doręczenie odpisów orzeczeń w sprawach o sygn. akt: I C 1/05, I C 2/05, I C 3/05, I C 4/05, I C 5/05 oraz I C 6/05 wraz z uzasadnieniami po anonimizacji. Pismem z dnia 3 września 2020 r. skarżący wniósł o doręczenie opisów orzeczeń w sprawach o sygn. akt: I C 1/06, I C 2/06, I C 3/06, IC 4/06, I C 5/06 oraz I C 6/06 wraz z uzasadnieniami po anonimizacji. Pismem z dnia 4 września 2020 r. skarżący wniósł o doręczenie odpisów orzeczeń w sprawach o sygn. akt: I C 1/07, I C 2/07, I C 3/07, I C 4/07, I C 5/07 oraz I C 6/07 wraz z uzasadnieniami po anonimizacji. Pismem z dnia 8 września 2020 r. skarżący wniósł o doręczenie opisów orzeczeń w sprawach o sygn. akt: I C 1/08, I C 2/08 I C 3/08, I C 4/08, I C 5/08 oraz I C 6/08 wraz z uzasadnieniami po anonimizacji. Pismem z dnia 9 września 2020 r. skarżący wniósł o doręczenie opisów orzeczeń w sprawach o sygn. akt: I C 1/09, I C 2/09, I C 3/09, I C 4/09, I C 5/09 oraz I C 6/09 wraz z uzasadnieniami po anonimizacji. Ostatnim pismem z dnia 10 września 2020 r., skarżący wniósł o doręczenie opisów orzeczeń w sprawach o sygn. akt: I C 11/11, I C 1/11, I C 2/11, I C 3/11, I C 4/11 oraz I C 5/11, również z uzasadnieniami po anonimizacj. W związku z powyższymi wnioskami Prezes SO pismem z dnia 18 września 2020 r. wezwał skarżącego do wykazania, że uzyskanie żądanych informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego, w terminie 7 dni - pod rygorem odmowy udostępnienia informacji publicznych. W odpowiedzi z 25 września 2020 r. skarżący stwierdził, że ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1429 ze zm., dalej: "u.d.i.p.") nie przewiduje łącznego rozpoznania wniosków o udostępnienie informacji publicznej, nawet gdy pochodzą od jednej osoby. Stąd wezwanie Prezesa SO jest bezprzedmiotowe. Decyzją z dnia [...] października 2020 r. nr [...], Prezes SO, działając na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1, art. 4 ust. 3 oraz art. 16 ust. 1 i 2 u.d.i.p., odmówił skarżącemu udostępnienia żądanych informacji publicznych. Organ I instancji podkreślił, że wnioskowane informacje publiczne stanowią informację przetworzoną. Aby udostępnić taką informację, niezbędne jest wykazanie szczególnie istotnego interesu publicznego, który przysługuje wnioskodawcy w dniu składania wniosków. Złożenie siedmiu wniosków spowodowało konieczność odszukania, wykonania ksera, zanonimizowania 41 wyroków wraz z uzasadnieniem. Prezes SO stwierdził, że dzielenie wniosków ma na celu ominięcie możliwości zakwalifikowania jednego wniosku jako informacji przetworzonej, jednakże wnioskodawca wykazuje się nadużywaniem prawa dostępu do informacji publicznej. Zdaniem organu wykonanie wszystkich ww. czynności, które muszą się wiązać z załatwieniem wniosków, oznacza wykonanie szeregu prostych, jednakże zbyt licznych i pracochłonnych czynności, które kwalifikują wnioski skarżącego jako wnioski o udostępnienie informacji przetworzonej. Każdy wyrok wraz z uzasadnieniem liczy średnio 30 stron. Każda linijka tekstu musi być szczegółowo przeanalizowana, aby móc poprawnie zanonimizować te dokumenty. Prezes SO nie posiada również wykazu sygnatur. Należałoby specjalnie sporządzić go na potrzeby załatwienia niniejszej sprawy. Prezes SO zaznaczył również, że mimo skierowania żądania o wykazanie interesu publicznego, skarżący nie uczynił tego. Składanie wniosków "dzień po dniu" świadczy o tym, że wnioskodawcą nie kieruje troska o dobro publiczne, tylko inny cel, który nie może uzasadniać udostępnienia informacji przetworzonej. Po rozpoznaniu odwołania skarżącego, Prezes Sądu Apelacyjnego w Poznaniu (dalej: "Prezes SA" lub "organ II instancji") decyzją z dnia [...] grudnia 2020 r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W ocenie Prezesa SA organ I instancji prawidłowo zakwalifikował żądaną informację skarżącego jako informację przetworzoną. Zebranie, analiza oraz anonimizacja 41 akt wymaga znacznego nakładu sił i środków, zwłaszcza o charakterze organizacyjnym, trudnych do pogodzenia z bieżącą działalnością Sądu Okręgowego w Zielonej Górze. W związku z tym należało wezwać wnioskodawcę o wykazanie szczególnego interesu publicznego, który musi być realny i przysługiwać wnioskodawcy w dniu składania wniosku. Interes ten jest uzasadniony, gdy pozyskanie żądanych informacji przyczyni się do dbałości o niego. Skarżący nie zgadzając się z powyższą decyzją zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, który przywołanym powyżej wyrokiem z 10 listopada 2021 r., na postawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r.. poz. 2325 ze zm., dalej: "p.p.s.a.") oddalił skargę. Sąd pierwszej instancji podobnie jak Prezesi obu sądów, uznał, że żądane przez skarżącego informacje, a w szczególności ich rozmiar, mają charakter informacji publicznych przetworzonych. Na tego typu informację składa się pewna suma informacji prostej, lecz ze względu na treść żądania, udostępnienie jej to nie tylko techniczne przeniesienie danych, lecz konieczność przeprowadzenia odpowiednich analiz, obliczeń, zestawień, wyciągów, usuwania danych chronionych prawem, które to zabiegi czynią takie informacje proste informacją przetworzoną. A zatem informacja przetworzona to informacja, którą podmiot zobowiązany na dzień złożenia wniosku nie dysponuje (nie posiada gotowej informacji odpowiadającej żądaniu), w związku z czym jej udostępnienie wymaga podjęcia dodatkowych czynności połączonych z sięgnięciem do dokumentacji źródłowej oraz zaangażowaniem do tych czynności określonych środków osobowych i finansowych. Uzyskanie takiej informacji należy poprzedzić wskazaniem szczególnie istotnego interesu publicznego (art. 3 ust. 1 u.d.i.p.). Prawo do uzyskania informacji przetworzonych ma bowiem jedynie taki wnioskodawca, który jest w stanie wykazać w chwili składania wniosku swoje indywidualne, realne i konkretne możliwości wykorzystania dla dobra ogółu informacji publicznej, której przygotowania się domaga, tj. uczynienia z niej użytku dla dobra ogółu w taki sposób, który nie jest dostępny dla każdego posiadacza informacji publicznej. Wnioskodawca powinien wykazać przesłanki uzasadniające udostępnienie mu informacji przetworzonej i wskazać, w jaki sposób udostępnienie mu żądanej informacji miałoby się przełożyć w sposób realny na poprawę funkcjonowania organów państwowych. Charakter czy pozycja podmiotu, który występuje z żądaniem udzielenia informacji publicznej, a zwłaszcza realne możliwości przyszłego wykorzystania przez niego uzyskanych danych, ma wpływ na ocenę istnienia interesu publicznego uzasadniającego udzielenie stosownych informacji. Zdaniem Sądu pierwszej instancji w rozpoznawanej sprawie sporządzenie wykazu sygnatur wszystkich spraw rozpoznanych w Wydziale I Cywilnym Sądu Okręgowego w Zielonej Górze w latach 2002-2003 jest informacją przetworzoną. Do jej utworzenia niezbędnym byłoby przeszukiwanie 41 akt archiwalnych, ich analiza, a następnie anonimizacja wydanych w tych sprawach wyroków. Nie ulega wątpliwości, że są to działania czasochłonne i pracochłonne, wymagające oddelegowania pracowników sądu od ich zajęć. WSA w Poznaniu podkreślił, że wykonywanie bieżących obowiązków przez pracowników Sądu Okręgowego w Zielonej Górze doznałoby uszczerbku w związku z koniecznością wykonania czynności zmierzających do udostępnienia żądanych przez skarżącego informacji. Sąd okręgowy jest sądem powszechnym, do którego wpływ spraw każdego roku jest znaczny. Obsługa spraw zawisłych przed tym sądem, a dodatkowo wykonywanie działań na rzecz przygotowania odpowiedzi dla skarżącego niewątpliwie ma negatywny wpływ na pracę tego organu wymiaru sprawiedliwości. Konkludując Sąd pierwszej instancji uznał, że błędne mniemanie o tym, że wnioskowane informacje nie mają charakteru informacji przetworzonej, doprowadziło do konieczności wezwania przez Prezesa SO do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego. Zaniechanie ze strony skarżącego doprowadziło do konieczności wydania decyzji, o której mowa w art. 16 ust. 1 u.d.i.p. Powołany przepis ma charakter bezwzględnie wiążący (ius cogens), a więc organ I instancji nie mógł postąpić w inny sposób, niż wydać decyzję o odmowie udostępnienia informacji publicznej. Dodatkowo WSA w Poznaniu podniósł, że postawa skarżącego nie ma na celu ochrony interesu publicznego, czy też dbałości o niego, a raczej destabilizację działalności organów władzy publicznej. Sąd zaznaczył, że ma wiedzę o bardzo licznych działaniach skarżącego, które dla pozoru uniknięcia kwalifikacji jego wniosków jako informacji przetworzonej, składa je w systematycznym odstępie czasu – co kilka, czasami co kilkanaście dni. Od powyższego wyroku skarżący wywiódł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaskarżając wyrok w całości, zarzucając orzeczeniu naruszenie: I. prawa materialnego w postaci: 1) art. 2 ust. 2 u.d.i.p., ewentualnie w zw. z art. 61 Konstytucji, poprzez niezastosowanie i uznanie, że zasadnym było oczekiwanie wykazania przez niego szczególnie ważnego interesu publicznego w uzyskaniu informacji publicznej w przedmiotowej sprawie, podczas gdy informacje te - niezależnie od ilości złożonych wniosków - miały charakter prosty i jako takie powinny zostać udostępnione bez wykazywania interesu faktycznego ani prawnego w ich uzyskaniu: 2) art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że wniosek o udostępnienie określonej ilości orzeczeń sądowych stanowi w istocie żądanie udostępnienia informacji publicznej przetworzonej, wymagające tym samym wykazania szczególnie ważnego interesu publicznego; 3) art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., ewentualnie w zw. z art. 61 Konstytucji, poprzez błędną wykładnię i uznanie, że składając przedmiotowe wnioski skarżący nadużywał prawa do informacji publicznej, podczas gdy takie nadużycie nie miało miejsca, jednocześnie ani organy administracji, ani Sąd pierwszej instancji nie rozważyły udostępnienia przedmiotowej informacji choćby tylko w takiej części, która nie może być zakwalifikowana z uwagi na swój zakres jako informacja przetworzona: II. przepisów postępowania, których naruszenie mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.: 4) art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a., ewentualnie w zw. z art. 106 § 4 p.p.s.a., poprzez niepełne rozpoznanie sprawy pod kątem przedstawionych przez skarżącego twierdzeń i zarzutów, a w szczególności powołanie się w uzasadnieniu na okoliczności znane Sądowi pierwszej instancji ex officio, co do których skarżący nie posiada wiedzy czego dotyczyły, a jednocześnie pozwoliły Sądowi pierwszej instancji ustalić na tej podstawie nadużywanie przez skarżącego prawa do informacji publicznej, wystarczające dla oddalenia jego skargi, które to informacje jednocześnie nie stanowiły faktów powszechnie znanych, a jednocześnie mogły wpłynąć na pozbawienie skarżącego możności obrony swoich praw w rozumieniu art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a. Wobec powyższych zarzutów skarżący wniósł o rozpoznanie sprawy na rozprawie oraz uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi, a tym samym uchylenie obu zaskarżonych decyzji (art. 188 p.p.s.a), a w efekcie zobowiązanie Prezesa SO do rozpoznania wniosków skarżącego, a tym samym udzielenie mu wnioskowanych informacji. Ewentualnie na zasadzie art. 185 § 1 p.p.s.a. o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Poznaniu. Dodatkowo autor skargi kasacyjnej wniósł o przyznanie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej przez niego z urzędu. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący przedstawił argumentację mającą na celu wykazanie zasadności podniesionych zarzutów. Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została złożona. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. W tych okolicznościach w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przed przystąpieniem do oceny zarzutów należy podnieść, że konstrukcja zarzutów skargi kasacyjnej nie jest prawidłowa, w zarzutach powołano bowiem przepisy, których naruszenie skarżący kasacyjnie zarzuca "ewentualnie". Trzeba przypomnieć, że granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy. Obowiązkiem strony składającej środek odwoławczy jest takie zredagowanie podstaw kasacyjnych skargi, a także ich uzasadnienia, aby nie budziły one wątpliwości interpretacyjnych (wyrok NSA z 19 lutego 2009 r., II FSK 1688/07, LEX nr 1095923). Naczelny Sąd Administracyjny nie może bowiem domniemywać granic skargi kasacyjnej. Sąd ten jest władny badać naruszenie jedynie tych przepisów (norm), które zostały wyraźnie, a nie ewentualnie, wskazane przez stronę skarżącą kasacyjnie. Nie jest dopuszczalna wykładnia zakresu zaskarżenia i jego kierunków oraz konkretyzowanie, uściślanie zarzutów skargi kasacyjnej czy też poprawianie jej niedokładności (wyrok NSA z 13 listopada 2014 r., I OSK 1420/14, LEX nr 1658243). Naczelny Sąd Administracyjny nie może zasadniczo we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, ani uściślać bądź w inny sposób ich korygować (wyrok NSA z 27 stycznia 2015 r., II GSK 2140/13, LEX nr 1682677), chyba że umożliwia to powołana choćby niedoskonale podstawa prawna, a wadliwość zarzutu jest możliwa do usunięcia poprzez analizę argumentacji uzasadnienia środka odwoławczego (wyrok NSA z 22 sierpnia 2012 r., I FSK 1679/11, LEX nr 1218340). Do Naczelnego Sądu Administracyjnego nie należy jednak wyciąganie z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej przytoczonych tam zarzutów i wiązanie ich z powołanymi tam przepisami w celu uzupełnienia przytoczonej w petitum skargi kasacyjnej podstawy kasacyjnej (wyrok NSA z 13 listopada 2007 r., sygn. akt. I FSK 1448/06, LEX nr 419045). Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie w swoim orzecznictwie podkreślał, że nie ma on obowiązku formułowania za stronę zarzutów kasacyjnych na podstawie uzasadnienia skargi kasacyjnej. Należy bowiem mieć na uwadze, że wyodrębnianie zarzutów z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej zawsze niesie ryzyko nieprawidłowego odczytania intencji strony wnoszącej skargę kasacyjną. Konieczne jest przy tym oddzielenie podstawy kasacyjnej od jej uzasadnienia, które jest niezbędnym elementem skargi kasacyjnej (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 marca 2014 r., II GSK 16/13, LEX nr 1551417; z 17 lutego 2015 r., II OSK 1695/13, LEX nr 1658172). Do autora skargi kasacyjnej należy zatem wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył Sąd pierwszej instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja, w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd pierwszej instancji. W przedmiotowej sprawie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej w ogóle nie nawiązano do naruszeń przepisów wskazanych jako "ewentualne", co powoduje, że w tym zakresie zarzuty nie mogą być poddane ocenie merytorycznej. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, które w ocenia skarżącego kasacyjnie mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Z redakcji zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a. wynika, że strona skarżąca poprzez ten zarzut kwestionuje aprobatę Sądu pierwszej instancji co do przyjętego przez organy stanu faktycznego sprawy. Żaden z ww. przepisów nie może być uznany za właściwy dla kwestionowania zaskarżonego wyroku w obszarze sprecyzowanym w omawianym zarzucie skargi kasacyjnej. Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a p.p.s.a. O naruszeniu normy wynikającej z przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. można byłoby mówić, gdyby sąd wykroczył poza granice sprawy, w której została wniesiona skarga, albo - mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku - nie wyszedł poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącego, a które Sąd pierwszej instancji zobowiązany był uwzględnić z urzędu. Żadna z powyższych sytuacji w niniejszej sprawie nie miała miejsca. Za pomocą tak skonstruowanego zarzutu nie można natomiast skutecznie podważyć ustaleń stanu faktycznego sprawy, do czego w istocie zmierza skarżący kasacyjnie. Niezasadny jest także zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Zgodnie z tym przepisem uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wymienione w art. 141 § 4 p.p.s.a., tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Niemożliwe jest natomiast kwestionowanie w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego, jak również ustaleń w zakresie stanu faktycznego sprawy. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. jest przepisem proceduralnym, regulującym wymogi uzasadnienia. W ramach rozpatrywania zarzutu naruszenia tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami wynikającymi z powyższej normy prawnej. Wadliwość uzasadnienia orzeczenia może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku (por. postanowienie NSA z dnia 22 maja 2014 r., II OSK 481/14), co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. W ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego skarżący kasacyjnie wskazał jako naruszone przepisy art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. oraz art. 2 ust. 2 tej ustawy. Sformułowane zarzuty sprowadzają się do tego, że zdaniem skarżącego kasacyjnie Sąd pierwszej instancji dokonał błędnej kwalifikacji informacji objętej wnioskiem dostępowym jako informacji przetworzonej, jak również błędnej oceny, iż skarżący składając wnioski dostępowe nadużywał prawa do informacji. Powyższe zarzuty są nieusprawiedliwione. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że organ wykazał, iż informacje żądane we wnioskach dostępowych z dnia 1, 2, 3, 4, 8, 9 i 10 września 2020 r. stanowią informację przetworzoną. Naczelny Sąd Administracyjny w całości podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji w tym zakresie. Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. prawo do informacji publicznej – czyli, innymi słowy, prawo dostępu do informacji publicznej (art. 2 ust. 1 u.d.i.p.) – obejmuje m.in. uprawnienia do "uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego". Cytowana regulacja dotycząca informacji przetworzonej stanowi wyjątek od zasady statuowanej w art. 2 ust. 2 u.d.i.p., w myśl której od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Choć ustawodawca posłużył się w art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. terminem "informacja przetworzona", to go nie zdefiniował, ani nawet bliżej nie określił. Z kolei termin "informacja prosta" w u.d.i.p. w ogóle nie występuje. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 27 marca 2018 r., I OSK 1526/16, "informacja prosta" może być definiowana w sposób negatywny, jako informacja, która nie wymaga przetworzenia (zob. P. Sitniewski, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Wrocław 2011, s. 55). Każda informacja prosta nie jest zatem informacją przetworzoną i odwrotnie: informacja przetworzona nie jest informacją prostą. Wadą definicji negatywnej jest fakt, że nie oddaje ona istoty tego rodzaju informacji. Dlatego też, poszukując pozytywnej definicji informacji prostej, można uznać, że taką informacją jest informacja, którą podmiot zobowiązany może udostępnić w takiej formie, w jakiej ją posiada (por. wyrok NSA z 5 grudnia 2013 r., I OSK 1857/13). Informacja prosta to taka, która jest już w posiadaniu zobowiązanego i może zostać od razu udzielona wnioskodawcy, a jej wyodrębnienie ze zbiorów informacji (rejestrów, zbiorów dokumentów, akt postępowań) nie jest związane z koniecznością poniesienia pewnych kosztów osobowych lub finansowych trudnych do pogodzenia z bieżącymi działaniami podmiotu zobowiązanego do udzielenia informacji. Informacja prosta nie zmienia się w informację przetworzoną przez proces przekształcenia, a zatem udostępnienie informacji prostej nie wiąże się z koniecznością wykonania pewnych dodatkowych, ponadprzeciętnych czynności, które z informacji prostych tworzyłyby nową informację. Informacja prosta może być udostępniona od razu w formie, w jakiej jest w posiadaniu zobowiązanego, albo też może być udostępniona wtedy, gdy po pewnych zwykłych, niewymagających większego wysiłku czynnościach może zostać udostępniona. Czynności takie nie powodują powstania nowej informacji, lecz tylko stanowią pewne jej "obrobienie" tak, aby mogła zostać udostępniona wnioskodawcy. W kwestii dotyczącej interpretacji pojęcia "informacji przetworzonej" należy odwołać się do rozważań zawartych m.in. w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 marca 2018 r. (I OSK 915/16), w którym Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że analiza dotychczasowego orzecznictwa sądowego daje podstawę do odkodowania swojego rodzaju opisowej definicji tego pojęcia stanowiącej wynik wykładni art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Informacja publiczna przetworzona to zatem taka informacja publiczna, która: - w chwili złożenia wniosku w zasadzie nie istnieje w kształcie objętym wnioskiem, a niezbędnym, podstawowym warunkiem jej wytworzenia jest przeprowadzenie przez podmiot zobowiązany pewnych czynności analitycznych, organizacyjnych i intelektualnych w oparciu o posiadane informacje proste (por. wyrok NSA z 30 września 2015 r., I OSK 1746/14); - jest wynikiem ponadstandardowego nakładu pracy podmiotu zobowiązanego wymagającej użycia dodatkowych sił i środków oraz zaangażowania intelektualnego w stosunku do posiadanych przez niego danych i wyodrębniana jest w związku z żądaniem wnioskodawcy oraz na podstawie kryteriów przez niego wskazanych; jest to zatem informacja przygotowywana "specjalnie" dla wnioskodawcy, wedle wskazanych przez niego kryteriów (por. wyroki NSA z: 5 kwietnia 2013 r., I OSK 89/13, 17 października 2006 r., I OSK 1347/05) na podstawie pierwotnego zasobu danych (por. wyroki NSA z: 12 grudnia 2012 r., I OSK 2149/12, 5 kwietnia 2013 r., I OSK 89/13, 3 października 2014 r., I OSK 747/14); - jest wynikiem działań wykraczających poza zakres działań mieszczących się w ramach podstawowych kompetencji organu – przy rozstrzyganiu tego typu spraw należy mieć na uwadze, iż ograniczenie wprowadzone przepisem art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. w zakresie udzielania informacji publicznej przetworzonej ma zapobiegać sytuacjom, w których działania organu skupiać się będą nie na funkcjonowaniu w ramach przypisanych kompetencji, lecz na czynnościach związanych z udzielaniem informacji publicznej (por. wyroki NSA z 5 września 2013 r. I OSK 953/13, I OSK 866/13, I OSK 865/13); "proces powstawania informacji (przetworzonej) skupia podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej na jej wytworzeniu dla wnioskodawcy, odrywając go od przypisanych mu kompetencji i zadań, toteż ustawodawca zdecydował, że proces wytworzenia nowej informacji w oparciu o posiadane dokumenty obwarowany będzie koniecznością wykazania, że jej udostępnienie jest szczególnie istotne dla interesu publicznego" (wyrok NSA z 9 października 2010 r., I OSK 1737/12); - może być jakościowo nową informacją, nieistniejącą dotychczas w przyjętej ostatecznie treści i postaci, chociaż jej źródłem są materiały znajdujące się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego (por. wyroki NSA z: 28 kwietnia 2016 r., I OSK 2658/14 i 5 stycznia 2016 r., I OSK 33/15). Ten rodzaj informacji publicznej stanowi jakościowo nowy typ informacji, przygotowany specjalnie dla wnioskodawcy, a zatem to taka informacja, której organ wprost nie posiada i dla jej wytworzenia niezbędne jest przeprowadzenie pewnych działań na posiadanych już informacjach. W wyniku tych działań powstaje nowa jakościowo informacja. Nie jest ona jedynie innym technicznie zestawieniem danych, innym sposobem ich uszeregowania, ale stanowi jakościowo nową informację, prowadzącą zazwyczaj do określonej oceny, czy interpretacji danego zjawiska (zob. wyrok WSA z 23 września 2009 r., II SA/Wa 978/09; podobnie wyroki NSA: z 30 października 2008 r., I OSK 951/08 i z 27 czerwca 2013 r., I OSK 529/13). Przetworzenie informacji wymaga więc dokonania stosownych działań analitycznych, zebrania lub zsumowania pojedynczych informacji na podstawie różnych kryteriów wynikających z treści wniosku (zob. wyrok NSA z 5 marca 2013 r., I OSK 3097/12). Jak już była mowa wcześniej, informacją przetworzoną jest taka informacja, która nie była w posiadaniu zobowiązanego, ale została przygotowana "specjalnie" dla wnioskodawcy, wedle wskazanych przez niego kryteriów. Podnosi się jednak, że często przygotowanie takiej informacji wiąże się z poniesieniem określonych środków finansowych i organizacyjnych, często trudnych do pogodzenia z bieżącymi działaniami organu państwa (zob. wyrok NSA z 5 września 2013 r., I OSK 865/13). Powstanie tego rodzaju informacji powoduje, że dla jej wytworzenia koniecznym jest zaangażowanie ponadprzeciętnych zasobów zobowiązanego, niezwiązanych z jego zwykłą, codzienną działalnością; - nie musi być wyłącznie wytworzoną rodzajowo nową informacją – "informacja przetworzona obejmuje dane publiczne, które co do zasady wymagają dokonania stosownych analiz, obliczeń, zestawień statystycznych, ekspertyz, połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych organu, innych niż te wykorzystywane w bieżącej działalności. Uzyskanie żądanych przez wnioskodawcę informacji wiązać się zatem musi z potrzebą ich odpowiedniego przetworzenia, co nie zawsze należy utożsamiać z wytworzeniem rodzajowo nowej informacji. Przetworzenie może bowiem polegać np. na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów (które to zbiory mogą być prowadzone w sposób uniemożliwiający proste udostępnienie gromadzonych w nich danych) i odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy. Tym samym również suma informacji prostych, w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników – może być traktowana jako informacja przetworzona" (por. wyroki NSA z: 5 marca 2015 r., I OSK 863/14, z 4 sierpnia 2015 r., I OSK 1645/14 i z 9 sierpnia 2011 r., I OSK 977/11); - której przygotowanie jest zdeterminowane szerokim zakresem (przedmiotowym, podmiotowym, czasowym) wniosku, wymagającym zgromadzenia i przekształcenia (zanonimizowania i usunięcia danych objętych tajemnicą prawnie chronioną) znacznej liczby dokumentów – "informacja przetworzona w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej to nie tylko taka, która powstaje w wyniku poddania posiadanych informacji analizie albo syntezie i wytworzenia w taki właśnie sposób nowej jakościowo informacji (...); w pewnych wypadkach szeroki zakres wniosku, wymagający zgromadzenia i przekształcenia (zanonimizowania i usunięcia danych objętych tajemnicą prawnie chronioną) wielu dokumentów, może wymagać takich działań organizacyjnych i angażowania środków osobowych, które zakłócają normalny tok działania podmiotu zobowiązanego i utrudniają wykonywanie przypisanych mu zadań. Informacja wytworzona w ten sposób, pomimo że składa się z wielu informacji prostych będących w posiadaniu organu, powinna być uznana za informację przetworzoną, bowiem powstały w wyniku wskazanych wyżej działań zbiór nie istniał w chwili wystąpienia z żądaniem o udostępnienie informacji publicznej" (por. wyroki NSA z: 2 października 2014 r., I OSK 140/14, 21 września 2012 r., I OSK 1477/12, 9 sierpnia 2011 r., I OSK 792/11, 8 czerwca 2011 r., I OSK 426/11, 17 października 2006 r., I OSK 1347/05). W judykaturze wskazuje się na praktyczną trudność z wytyczeniem granicy pomiędzy informacją przetworzoną a informacją prostą, udostępnioną po wykonaniu na niej pewnych czynności umożliwiających jej udostępnienie. Problem pojawia się bowiem, gdy wnioskodawca wnosi o przedstawienie mu wielu informacji prostych. W tym zakresie spotyka się w orzecznictwie dwa odmienne poglądy. Zgodnie z pierwszym – tracącym, jak się wydaje, już na aktualności – nie stanowi informacji przetworzonej proste zebranie danych z wielu dokumentów, jakimi organ dysponuje. O tym, czy daną informację należy traktować jako przetworzoną, a nie prostą, nie może decydować pracochłonność konieczna do jej wytworzenia, czy udostępnienia (wyrok NSA z 19 marca 2013 r., I OSK 2875/12), a więc charakteru takiej informacji nie mogą zmienić ewentualne trudności podmiotu wykonującego zadania publiczne w udostępnieniu informacji (wyrok NSA z 14 września 2012 r., I OSK 1292/12). Zbiór szeregu informacji prostych, nawet gdy ich zebranie powoduje konieczność wykonania pewnych działań angażujących pracowników i środki zobowiązanego, nie powoduje, że informacje proste przekształcają się w informację przetworzoną. Z kolei drugi pogląd reprezentowany w orzecznictwie i doktrynie – obecnie już dominujący – wskazuje, że w pewnych przypadkach suma informacji prostych posiadanych przez adresata wniosku może przekształcić się w informację przetworzoną, jeżeli uwzględnienie wniosku wymaga ich zgromadzenia poprzez przegląd materiałów źródłowych, w których są zawarte, a ilość informacji prostych konieczna dla sporządzenia wykazu wskazanego we wniosku jest znaczna i angażuje po stronie wnioskodawcy środki i zasoby konieczne dla jego prawidłowego funkcjonowania (zob. wyrok NSA z 06 października 2011 r., I OSK 1199/11; podobnie wyrok NSA z 17 maja 2012 r., I OSK 416/12). W referowanym tu nurcie orzeczniczym przyjmuje się więc – ogólnie rzecz ujmując – że także suma informacji prostych, w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników, szerokiego zakresu wniosku powodującego konieczność przekształcenia (zanonimizowania) wielu dokumentów, co może zakłócić normalny tok działania podmiotu zobowiązanego i utrudnić wykonywanie przypisanych mu zadań, może być uznana za przetworzenie informacji prostych w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. (por. wyroki NSA: z 9 sierpnia 2011 r., I OSK 792/11; z 25 kwietnia 2012 r., I OSK 202/12; z 5 marca 2015 r., I OSK 863/14; z 4 sierpnia 2015 r., I OSK 1645/14; z 25 listopada 2016 r., I OSK 1513/15; z 14 kwietnia 2017 r., I OSK 2791/16; z 26 marca 2018 r., I OSK 2349/17; z 27 marca 2018 r., I OSK 1526/16). Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie podziela drugi z wyżej zreferowanych poglądów. Pogląd ten prezentuje też Sąd pierwszej instancji, dlatego nie można mu zarzucić błędnej wykładni art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. w zakresie pojęcia informacji przetworzonej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego organy, jak i Sąd pierwszej instancji słusznie zauważyły, że w swoich siedmiu wnioskach składanych w kolejnych dniach (z trzydniową przerwą) skarżący w istocie zażądał dostępu do informacji przetworzonej, ponieważ wnioski dotyczyły udostępnienia kopii 41 wyroków wraz z uzasadnieniami, wydanych w różnych latach (z sygnatur akt wynika, że sprawy były inicjowane między 2005 a 2011 rokiem). Jak wynika ze stanowiska organów, każdy wyrok wraz z uzasadnieniem liczy średnio 30 stron, a udostępnienie informacji wiązałoby się z koniecznością przeanalizowania treści wyroków i uzasadnień pod kątem możliwości udostępnienia oraz przeprowadzenia anonimizacji. Zważywszy na taką ilość orzeczeń, czynności te byłyby czasochłonne oraz angażowałyby więcej niż jednego pracownika sądu. Pracownik musiałby każdorazowo w konkretnej sprawie wykonać odpowiednie czynności. Nadto anonimizacja orzeczeń i ich uzasadnień nie mogłaby przyjąć prostego technicznego charakteru, gdyż celem uniemożliwienia jakiejkolwiek identyfikacji stron konkretnego postępowania mogłoby być konieczne usunięcie całych fragmentów tekstu. Z uwagi na potencjalne skutki ujawnienia informacji wrażliwych, analiza wszystkich danych zawartych w żądanych wyrokach musiałaby zostać przeprowadzona w sposób dokładny i staranny, do czego niezbędny jest znaczny wkład intelektualny. Zakres pracy niezbędny do przygotowania wnioskowanej informacji oraz liczba spraw podlegających rozstrzyganiu przez sądy powszechne powoduje, że realizacja wniosku zagrażałaby prawidłowemu funkcjonowaniu podmiotu zobowiązanego, narażając go na pogłębienie zaległości w załatwianiu spraw bieżących. W przedmiotowej sprawie wniosek skarżącego spełnia powyżej opisane przesłanki informacji przetworzonej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego organ nie dysponował na dzień złożenia wniosku prostymi danymi w postaci żądanej przez skarżącego informacji i musiałby je specjalnie wytworzyć na jego potrzeby. Polegałoby to na zestawieniu i anonimizacji 41 orzeczeń. To powoduje, że bez dodatkowego nakładu pracy i szczegółowej analizy orzeczeń nie można było udzielić odpowiedzi na wniosek skarżącego. Tak więc informacja, której żąda skarżący kasacyjnie, jest informacją przetworzoną, przy czym we wskazanych wyżej warunkach nawet suma informacji prostych będzie tworzyć informację przetworzoną, albowiem jej przygotowanie związane byłoby z istotnym i takim zaangażowaniem pracowników organu, które w konsekwencji mogłoby wpłynąć negatywnie na bieżące wykonywanie zadań przez ten podmiot. Mając zatem na uwadze charakter wnioskowanych informacji oraz fakt, że skarżący w żaden sposób zarówno w pismach kierowanych do organów (mimo wezwania), jak i w postępowaniu sądowoadministracyjnym nie wykazał, że jego wniosek jest szczególnie istotny dla interesu publicznego, należy uznać, że organy zasadnie odmówiły skarżącemu ich udzielenia. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wniesienie przez skarżącego siedmiu wniosków dostępowych na przestrzeni 10 dni, z uwagi na treść tychże wniosków, realizuje stan nadużycia prawa do informacji. Można przyjąć, mając na uwadze wypowiedzi doktryny i orzecznictwa, że nadużycie publicznego prawa podmiotowego oznacza korzystanie z tego prawa i używanie instrumentów służących jego realizacji nie w celu zrealizowania wartości, którym to prawo ma służyć, chociaż z powoływaniem się na nie. W polskim porządku prawnym, w którym konstytucyjne prawo podmiotowe dostępu do informacji publicznej ma charakter publicznego prawa podmiotowego o treści pozytywnej, prawodawca w żadnym miejscu nie wskazał wyraźnie, jakie wartości leżą u podstaw skonstruowania przez niego tego rodzaju prawa. Nie uczynił tego zwłaszcza w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Określił jednak, że prawo dostępu do informacji publicznej jest prawem politycznym, umieszczając art. 61 Konstytucji kreujący to prawo wśród unormowań dotyczących wolności i praw politycznych. Jest to pewna wskazówka w odkodowaniu tych wartości. Przyjmując, że u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej jako prawa politycznego leżą wartości leżące również u podstaw sprawowania władzy w ustroju państwa, wśród których istotną pozycję zajmuje jawność, to nadużyciem prawa dostępu do informacji publicznej byłoby - przy powoływaniu się na jawność życia publicznego - jego wykorzystywanie po to, aby podejmować działania niezgodne z prawem (nie na podstawie i w granicach prawa), godzące w sprawność i rzetelność funkcjonowania instytucji publicznych, a także ukierunkowane na nieposzanowanie przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka bądź pozyskiwanie, gromadzenie i udostępnianie innych informacji o obywatelach, niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Na takie wartości leżące u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej wskazuje również Naczelny Sąd Administracyjny stwierdzając, że "Celem wprowadzenia prawa do informacji publicznej była realizacja idei jawności życia publicznego, jego demokratyzacja, dążenie do wzrostu zaufania społecznego do władzy publicznej, a w rezultacie poprawa funkcjonowania administracji publicznej. (...) Udostępnienie informacji publicznej wiąże się zawsze z zaangażowaniem personelu urzędniczego i określonych środków technicznych. Związane z tym obowiązki administracji nie są wobec tego obojętne dla efektywności wykonywania innych zadań publicznych. Zakres obowiązku informacyjnego państwa powinien być ukształtowany w taki sposób, aby zapewnić równowagę między korzyściami wynikającymi z zapewnienia dostępu do informacji a szeroko rozumianymi kosztami, jakie muszą ponieść w celu jego realizacji podmioty zobowiązane. Nadużywanie prawa do informacji może bowiem ograniczać dostęp do niej innym podmiotom i zakłócać funkcjonowanie urzędu. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy intencje składającego wniosek nie mieszczą się w założeniach aksjologicznych, które legły u podstaw omawianej regulacji prawnej, w tym jeśli wniosek ma na celu udręczenie podmiotu rozpatrującego" (zob. wyrok NSA z dnia 30 sierpnia 2012 r., I OSK 799/12; wyrok z dnia 7 września 2019 r., I OSK 2687/17; wyrok NSA z dnia 11 lipca 2022 r., III OSK 2851/21; wyrok NSA z dnia 26 stycznia 2023 r., III OSK 7265/21). Mechanizm nadużywania prawa dostępu do informacji publicznej pozostaje w bezpośrednim związku z celami i motywami, które towarzyszą wnioskodawcy przy zgłoszeniu żądania udostępnienia informacji publicznej, a cele te i motywy mają charakter subiektywny i mogą mieć znaczenie przy ocenie sposobu czynienia użytku przez wnioskodawcę z przysługującego mu publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej. Istotną przeszkodą w diagnozowaniu nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej może być zatem nieznajomość tych właśnie motywów, jakimi kieruje się podmiot domagający się udzielenia mu informacji publicznej. Jest rzeczą oczywistą, że brak jakichkolwiek podstaw domagania się od takiego podmiotu wyjaśniania powodów, dla których chce on skorzystać z przysługującego mu publicznego prawa podmiotowego. W przypadku prawa dostępu do informacji publicznej ustawodawca wyraźnie tę oczywistość potwierdza, stanowiąc w art. 2 ust. 2 u.d.i.p., że od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Skoro jednak dla stwierdzenia nadużycia tego prawa niezbędne jest ustalenie pozorowania realizacji wartości leżących u jego podstaw, to konieczne jest poznanie rzeczywistego celu wystąpienia z wnioskiem o udostępnienie konkretnej informacji publicznej. Ustaleń w tym zakresie można dokonywać w oparciu o ocenę okoliczności faktycznych danej sprawy, w tym treści wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Pomocne może być stanowisko żądającego prezentowane w innych pismach kierowanych do podmiotu zobowiązanego. Znaczenie może mieć okoliczność ponawiania wniosków o udzielenie informacji publicznych już udostępnionych wnioskodawcy albo ogólnodostępnych (por. wyrok NSA z dnia 30 sierpnia 2012 r., I OSK 799/12). Wszystkie te okoliczności powinny być przez organ wskazane i ocenione z podaniem argumentacji, dlaczego stanowią one podstawę dla przyjęcia przez organ, że podmiot korzystający z publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej nadużywa tego prawa. W niniejszej sprawie sposób konstruowania wniosków dostępowych oraz ich wnoszenia (na przestrzeni kolejnych dni) wskazuje na nadużycie prawa do informacji. Skarżący nawet nie próbował wykazać, w jaki sposób realizacja jego wniosków dostępowych miałaby służyć ochronie interesu publicznego, czy też dbałości o niego. Należy podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji, że tego rodzaju działania skarżącego zmierzają raczej do destabilizacji działalności organów władzy publicznej. Mając na uwadze powyższe wywody, ponieważ zarzuty skargi kasacyjnej okazały się nieusprawiedliwione, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjną oddalił. Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł o przyznaniu pełnomocnikowi wnoszącemu skargę kasacyjną wynagrodzenia na zasadzie prawa pomocy, gdyż przepisy art. 209 i 210 p.p.s.a. mają zastosowanie tylko do kosztów postępowania pomiędzy stronami. Wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną, należne od Skarbu Państwa (art. 250 p.p.s.a.), przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny w postępowaniu określonym w przepisach art. 258 - 261 p.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
17 lutego 2022
Symbol z opisem
6480
Skarżony organ
Prezes Sądu
Sędziowie
Hanna Knysiak - Sudyka /sprawozdawca/ Rafał Stasikowski /przewodniczący/ Sławomir Wojciechowski

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny