Sygnatura
III OSK 2425/22
III OSK 2425/22 - Wyrok NSA z 2024-07-09
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 9 lipca 2024
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) Sędziowie sędzia NSA Mirosław Wincenciak sędzia del. WSA Hanna Knysiak - Sudyka po rozpoznaniu w dniu 9 lipca 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Spółdzielni Mieszkaniowej [...] z siedzibą w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 maja 2022 r. sygn. akt II SA/Wa 3238/21 w sprawie ze skargi Spółdzielni Mieszkaniowej [...] z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z dnia 22 lipca 2021 r. nr ZSPU.440.287.2019.TK/132557,132558 w przedmiocie przetwarzania danych osobowych oddala skargę kasacyjną.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 6 maja 2022 r. sygn. akt II SA/Wa 3238/21, na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r., poz. 329) dalej "p.p.s.a." oddalił skargę Spółdzielni Mieszkaniowej [...] z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z 22 lipca 2021 r. nr ZSPU.440.287.2019.TK/132557,132558 w przedmiocie przetwarzania danych osobowych. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, że zaskarżoną decyzją organ udzielił upomnienia skarżącej Spółdzielni Mieszkaniowej, w związku z nieuprawnionym udostępnieniem danych osobowych D. T., które nastąpiło wskutek przesłania korespondencji zawierającej jego dane osobowe na adres osoby nieuprawnionej w okresie od 1 stycznia 2016 r. do 6 grudnia 2019 r. Udostępnienie danych osobowych nastąpiło na skutek przesłania przez Spółdzielnię zawiadomienia o zmianie wysokości opłat na adres inny niż adres zamieszkania skarżącego, wskutek czego dane takie jak imię i nazwisko, adres lokalu, wysokość opłat związanych z eksploatacją i funduszem remontowym zostały ujawnione przez przesłanie dokumentów osobie nieuprawnionej. Zdaniem Sądu I instancji organ prawidłowo zastosował środek prawny w postaci upomnienia. Spółdzielnia bezpodstawnie udostępniła dane osobowe D. T., podstawy takiej nie stanowi bowiem art. 6 ust. 1 lit. a) – f) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE RODO (Dz. Urz. UE L 74 z 4 marca 2021 r.) dalej zwanego "RODO". Spółdzielnia nie przedstawiła w toku postępowania dowodów jednoznacznie potwierdzających, że przesyłanie korespondencji skierowanej na podany adres było zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych. Sąd dodał, że fakt, że D. T. wspólnie z inną osobą występował ze wspólnym wnioskiem do Spółdzielni nie oznacza, że jego wolą było przekazywanie korespondencji na adres osoby trzeciej (współautora wniosku). Tym samym zdaniem Sądu I instancji zaskarżona decyzja jest prawidłowa. Skargę kasacyjną wniosła Spółdzielnia, zaskarżając powyższy wyrok w całości. Zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego (pkt I), tj.: 1. art. 37 ust 1 ustawy - Prawo pocztowe (Dz. U. 2012 poz. 1529 ze zm.) przez niezastosowanie powyższego przepisu przy rozpoznawaniu sprawy i pominięcie przez to okoliczności, iż w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów RODO, z którego to przepisu ustawy – Prawo pocztowe wynika, że w przypadku wskazania błędnego adresu na kopercie ([...]) przy jednoczesnym poprawnym wskazaniu adresu osoby (D. T.) doręczyciel (Poczta Polska) nie powinien pozostawić (wydać) korespondencji osobie trzeciej (R. Ż.) lecz powinien zwrócić przesyłkę do nadawcy (skarżącej). Uwzględnienie przepisu ustawy - Prawo pocztowe, o którym mowa wyżej prowadzi do wniosku, iż nie można zarzucić skarżącej naruszenia przepisów o przetwarzaniu danych osobowych, gdyż zgodnie z przepisami prawa przesyłka nigdy nie powinna trafić do osoby trzeciej (R. Ż.) lecz należało ją zwrócić do skarżącej, a to był obowiązek doręczyciela (Poczty Polskiej). Przy uwzględnieniu obowiązujących przepisów Prawa pocztowego już na wstępie Prezes Urzędu Ochrony danych osobowych, a w ślad za ww. organem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie winni odmówić wszczęcia dochodzenia w sprawie z wniosku D. T., przeciwko skarżącej jako bezzasadnego lub takie postępowanie umorzyć, 2. art. 16 RODO przez błędną wykładnię tego przepisu, a także błędne zastosowanie, 3. art. 12 ust. 3 RODO poprzez jego niezastosowanie (pominięcie) przy rozpoznawaniu niniejszej sprawy i wydaniu zaskarżonego wyroku, 4. art. 105 § 1 k.p.a., przez niezastosowanie tego przepisu w sprawie, wobec wystąpienia wymaganych prawem okoliczności i przesłanek do jego zastosowania, 5. art. 60 k.c. oraz art. 65 k.c. przez uznanie, iż stosowanie ww. artykułów jako swoistego rodzaju klauzul interpretacyjnych wymaga dowodu, co w ocenie skarżącej zaprzecza istocie tych przepisów, które w istocie dopuszczają ustne ustalenie między stronami jako wiążące, w szczególności w sytuacji kiedy druga strona nie zaprzeczyła twierdzeniu skarżącej. Na potwierdzenie swoich twierdzeń starząca przytoczyła sporządzone na powołane okoliczności notatki służbowe pracowników skarżącej. Pominięcie w tej kwestii powołanych przepisów Kodeksu cywilnego w ocenie skarżącej miało negatywny wpływ na wydanie zaskarżonego wyroku. 6. art. 7 k.p.a. i art. 77 k.p.a. przez pominięcie wyżej opisanych przepisów przy orzekaniu w sprawie i nieprzeprowadzeniu szczegółowego postępowania wyjaśniającego zmierzającego do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, jako podstawy wydania wyroku przez Sąd i kontroli wydania decyzji przez Prezesa Urzędu Danych Osobowych ZSPU.440.287.2019.TK z 22 lipca 2021 roku. Ponadto Spółdzielnia zarzuciła naruszenie przepisów proceduralnych (pkt II): 1. w szczególności przepisów art. 134 § 1 p.p.s.a. przez jego niewłaściwą interpretację oraz jego niezastosowanie w sprawie, w szczególności pominięcie generalnej zasady, ze sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w skardze podstawą prawną. Powyższe oznacza, że sąd bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze, 2. naruszenie zasady prawdy obiektywnej, zasady uwzględnienia z urzędu interesu społecznego i słusznego interesu strony oraz zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, tj. art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. między innymi polegające na tym, że Sąd w uzasadnieniu wyroku kwestionuje stosownie art. 16, art. 12 RODO oraz art. 105 § 1 k.p.a. uznając, iż przepisy te nie mają żadnego wpływu na złożenie skargi przez osobę mimo, że osoba taka nie wezwała skarżącej do usunięcia uchybień w przetwarzaniu danych osobowych przez administratora danych (skarżącą). W oparciu o tak sformułowane zarzuty Spółdzielnia wniosła o uwzględnienie skargi kasacyjnej i uchylenie zaskarżonego wyroku, a także o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów procesu. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wniósł o jej oddalenie. W uzasadnieniu podniósł, że Prezes UODO nie jest organem właściwym dla badania prawidłowości dostarczania korespondencji przez podmioty świadczące usługi pocztowe, a operator pocztowy dostarczający korespondencję nie był administratorem danych osobowych zawartych w jej treści. Zdaniem organu w przedmiotowej sprawie administratorem danych osobowych zawartych w treści korespondencji kierowanej przez Spółdzielnię jest ten podmiot, a nie podmiot świadczący usługi pocztowe. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 259) zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. W tych okolicznościach w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych. Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.). Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy. Naczelny Sąd Administracyjny, ze względu na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich bądź w inny sposób korygować. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej oznacza również związanie wskazanymi w niej podstawami zaskarżenia, które determinują zakres kontroli kasacyjnej, jaką Naczelny Sąd Administracyjny sprawuje na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP) - w celu stwierdzenia ewentualnej wadliwości zaskarżonego orzeczenia. Z faktu związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej wynika wykluczenie możliwości domniemywania intencji strony składającej ten środek zaskarżenia, konkretyzowania jego zarzutów, czy też uzupełniania występujących w nim braków dotyczących podstaw skargi kasacyjnej i ich uzasadnienia. Ze względu na wymogi konstrukcyjne skargi kasacyjnej, ich sporządzanie zostało powierzone profesjonalnym podmiotom, których fachowość powinna gwarantować prawidłowe skonstruowanie zarzutów, zgodnie z przepisami p.p.s.a. Do autora skargi kasacyjnej należy zatem wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, które w jego ocenie naruszył Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie, na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja, w odniesieniu do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji. Niezależnie od wymogu sporządzenia jej przez fachowego pełnomocnika, musi ona odpowiadać wymogom określonym w przepisach p.p.s.a., a jednym z elementów skargi kasacyjnej jest nie tylko prawidłowe wskazanie podstaw kasacyjnych ale i ich uzasadnienie, co wynika z art. 176 § 1 p.p.s.a. Prawidłowe określenie podstaw kasacyjnych oraz żądań wnoszącego skargę kasacyjną pełni w postępowaniu kasacyjnym szczególną rolę, wyznaczając granice kognicji Sądu. Podkreślić należy, że zgodnie ze stanowiskiem przyjętym w uchwale pełnego składu NSA z dnia 26 października 2009 r., I OPS 10/09, "Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny (...) obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych". Naczelny Sąd Administracyjny tylko wtedy może uczynić zadość temu obowiązkowi, gdy wnoszący skargę kasacyjną poprawnie określi, jakie przepisy jego zdaniem naruszył wojewódzki sąd administracyjny i na czym owo naruszenie polegało. Przechodząc na grunt niniejszej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nie wszystkie wskazane wyżej wymogi autor skargi kasacyjnej spełnił. Podniesione zarzuty skonstruowane zostały bez dostatecznej precyzji, gdyż pominięto w nich przepisy postępowania sądowoadministracyjnego, stanowiące wyłączną podstawę działań i rozstrzygnięć podejmowanych przez Sąd pierwszej instancji. Stanowią one tzw. normy odniesienia. Normami tymi nie są nigdy przepisy k.p.a. oraz przepisy prawa materialnego, które stanowią podstawę działania organów. Przepisy normujące postępowanie przed organami administracji publicznej oraz stosowane przepisy materialne, tworzą z kolei tzw. normy dopełnienia (wyrok NSA z 12 stycznia 2012 r., I FSK 199/11). Naruszenie norm odniesienia przez sąd polega na niedostrzeżeniu naruszenia przez organ norm dopełnienia. Prawidłowo sporządzona skarga kasacyjna uwzględniać powinna charakter kontroli sądowoadministracyjnej, determinującej kształt zarzutów. Uwaga ta ma szczególne znaczenie w przypadku zarzutów naruszenia art. 7 i 77 k.p.a. i art. 8 k.p.a. oraz art. 105 § 1 k.p.a. (zarzuty nr I.4, I.6 i II.2). Nieprawidłowo sformułowano również zarzuty nr I.1, I.3, I.4, I.6, II.1, ponieważ naruszenie wskazanych w nich przepisów polega według autora skargi kasacyjnej na ich niezastosowaniu. Tymczasem w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowane jest stanowisko, zgodnie z którym w świetle brzmienia art. 174 p.p.s.a. zasadniczo nie jest dopuszczalne formułowanie zarzutu skargi kasacyjnej jako zarzutu naruszenia przepisu prawa "przez jego niezastosowanie" czy "pominięcie" (por. wyrok NSA z 3 grudnia 2008 r., I OSK 1807/07, LEX nr 525973; wyrok NSA z 14 maja 2007 r., I OSK 1247/06, LEX nr 342527; wyrok NSA z 28 marca 2007 r., I OSK 31/07, LEX nr 327781; postanowienie NSA z 2 marca 2012 r., I OSK 294/12, LEX nr 1136684; wyrok NSA z 25 kwietnia 2012 r., II OSK 329/12; wyrok NSA z 6 grudnia 2013 r., I OSK 2255/12; wyrok NSA z 8 września 2017 r., I OSK 3080/15). Należy się do tego poglądu przychylić z tym zastrzeżeniem, że nie dyskwalifikowałoby zarzutu skargi kasacyjnej wskazanie na niezastosowanie określonego przepisu jedynie wtedy, gdyby strona skarżąca kasacyjnie jednocześnie wskazała przepis, który w jej przekonaniu został wadliwie zastosowany zamiast przepisu przez nią wskazywanego - wraz z podaniem uzasadnienia. Jednak tego warunku w rozpoznanej skardze kasacyjnej nie spełniono. W sposób nieprawidłowy sformułowano także zarzuty nr I.2 i I.3 i I.4, ponieważ poza wskazaniem naruszonych przepisów i postacią naruszenia nie podano w tych zarzutach na czym miałoby polegać ich naruszenie. Uchybienia tego nie konwaliduje uzasadnienie skargi kasacyjnej, ze względu na jego lakoniczność i brak przypisania przytoczonej argumentacji do konkretnych zarzutów. Ponadto zarzuty naruszenia art. 77 k.p.a. (nr I.6), art. 65 k.c. (nr I.5), art. 8 k.p.a. i art. 12 RODO (nr II.2) zostały postawione nieprecyzyjnie, co uniemożliwia kontrolę kasacyjną wyroku w tej części. Przepisy te posiadają złożoną strukturę. Składają się z paragrafów i ustępów. Skarga kasacyjna nie wskazuje jednak jakich konkretnie jednostek redakcyjnych tych przepisów dotyczą zarzuty, podczas gdy w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje się, że związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem skarżącego - uchybił Sąd. Kasacja nieodpowiadająca temu wymogowi, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia Sądowi ocenę zasadności zarzutów w tej części. Nie powinno również budzić wątpliwości, że autor skargi kasacyjnej nieprawidłowo zakwalifikował naruszenie przepisów art. 105 § 1 k.p.a., art. 7 k.p.a. i 77 k.p.a. jako naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. jako podstawę kasacyjna z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. Tymczasem są to przepisy postępowania a ich naruszenie powinno być zarzucone w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, tj. art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Skutkiem tego uchybienia jest niewykazanie przez autora skargi kasacyjnej, że zarzucane naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co jest wymogiem koniecznym do uwzględnienie skargi kasacyjnej w oparciu o tę podstawę kasacyjną. Wyjaśnić też należy, że we wniosku skargi kasacyjnej o uchylenie zaskarżonego wyroku powołano się na błędną podstawę prawną, tj. "art. 145 § 1 pkt 1 a-c i art. 134 § 1 p.p.s.a." Przy tak sformułowanym wniosku prawidłowo należało powołać art. 185 § 1 p.p.s.a. Niezależnie od powyższego, przechodząc do oceny zarzutów kasacyjnych w pierwszej kolejności należało ocenić zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Nie są zadane zarzuty naruszenia art. 7, 8 i 77 k.p.a. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego organ administracji przeprowadził prawidłowe postępowanie wyjaśniające, podjął wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy mając na względzie interes społeczny i słuszny interes skarżącej Spółdzielni. Postępowanie zostało przeprowadzone w sposób budzący zaufanie strony i jego uczestnika do władzy publicznej. Strony postępowania w udzielonych wyjaśnieniach odniosły się do wszystkich faktów i zarzutów wymienionych przez skarżącego w skardze do PUODO. Organ zgromadził wyczerpujący materiał dowodowy, który został przez niego całościowo i dokładnie oceniony. Zgromadzony materiał dowodowy jest kompletny i niebudzący wątpliwości. Organ przez wydaniem rozstrzygnięcia poinformował strony postępowania o przysługującym im prawie wypowiedzenia się co do zebranych w toku postępowania dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Z tego wynika, że Spółdzielnia na każdym etapie postępowania miała możność wypowiedzenia się co do zgromadzonych dowodów i zgłaszania ewentualnych wniosków. Wydaje się, że zarzuty Spółdzielni w obszarze dotyczącym nieprawidłowości w zakresie przeprowadzonego postępowania dowodowego są wynikiem tego, że organ nadzorczy nie uznał za udowodnione okoliczności, z których Spółdzielnia wywodziła określone skutki dla siebie tj. tego, że skarżący oczekiwał aby korespondencja kierowana do niego przez Spółdzielnię po dniu 31 grudnia 2015 r., adresowana była w sposób określony w pismach z 17 lutego 2015 r. i 31 marca 2015 r. Tymczasem organ nadzorczy obszernie wyjaśnił podstawy dokonanej w tym zakresie oceny dowodów, natomiast Sąd I instancji ocenę tę słusznie w pełni podzielił. Z uzasadnia skargi kasacyjnej domniemywać należy, że jej autor naruszenia przepisów k.p.a. upatruje w dwóch aspektach. Po pierwsze twierdzi, że organ nie wziął pod uwagę tego, że skarżąca przesyła dane osobowe uczestnika w zaklejonej kopercie i na kopercie wskazuje uczestnika jako odbiorcę, choć na błędny adres. Zatem ta przesyłka nie powinna być wydana "właścicielowi adresu" lecz przez Pocztę Polską winna być zwrócona do nadawcy przesyłki, czyli do skarżącej Spółdzielni. Wbrew tym twierdzeniom, ta okoliczność jest bezsporna, jednak nie ma ona wpływu na zarzucane skarżącej nieprawidłowe przetwarzanie danych osobowych uczestnika. Co zostanie omówione przy ocenie zarzutu naruszenia art. 37 ust. 1 Prawa pocztowego. Po drugie autor skargi kasacyjnej twierdzi, "że Sąd kwestionuje stosowanie art. 16, art. 12 RODO oraz art. 105 § 1 k.p.a. uznając, iż przepisy te nie mają żadnego wpływu na złożenie skargi przez osobę, mimo, że osoba taka nie wezwała skarżącej do usunięcia uchybień w przetwarzaniu danych osobowych przez administratora danych (skarżącą)." Tymczasem nie jest w sprawie sporne, że przed wniesieniem skargi do PUODO, skarżący nie wzywał Spółdzielni do usunięcia uchybień. Jednak organ prawidłowo przyjął, że takie wezwanie było niezbędne co do żądania sprostowania danych skarżącego i z tej przyczyny nie uwzględnił tego żądania. Natomiast takie wezwanie nie było wymagane co do zarzucenia Spółdzielni nieuprawnionego udostępnienia danych osobowych uczestnika wskutek przesłania korespondencji zawierającej jego dane na adres osoby nieuprawnionej w okresie od 1 stycznia 2016 r. do 6 grudnia 2019 r. W tych okolicznościach nie sposób uznać, że organ naruszył zasadę prawdy obiektywnej, zasadę uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu strony oraz zasadę prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej. Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. Zgodnie z tym przepisem, "Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a". Przepis ten określa granice rozpoznania sprawy przez sąd administracyjny pierwszej instancji, zaś granice danej sprawy wyznacza jej przedmiot wynikający z treści zaskarżonego działania organu administracji publicznej. Oznacza to, że o naruszeniu normy wynikającej z powyższego przepisu można byłoby mówić, gdyby sąd wykroczył poza granice sprawy, w której została wniesiona skarga, albo – mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku – nie wyszedł poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącego, a które Sąd I instancji zobowiązany był uwzględnić z urzędu. W ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można natomiast skutecznie kwestionować dokonanej przez Sąd oceny ustalonego stanu faktycznego z punktu widzenia jego zgodności lub niezgodności z mającym zastosowanie w sprawie stanem prawnym, czy też prawidłowości dokonanej przez Sąd oceny działań organu administracji publicznej pod kątem zachowania przepisów procedur obowiązujących ten organ (por. m. in. wyrok NSA z 25 marca 2011 r., I FSK 1862/09; wyrok NSA z 11 kwietnia 2007 r., II OSK 610/06; postanowienie NSA z 11 stycznia 2012 r., I OSK 2438/11; wyrok NSA z 15 października 2015 r., I GSK 241/14). W ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie można skutecznie kwestionować prawidłowości zajętego stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów (por. wyrok NSA z 2 lipca 2015 r., I OSK 450/15), ani prawidłowości oceny materiału dowodowego (por. wyrok NSA z 21 października 2010 r., I GSK 264/09, LEX nr 744745). W omawianym zarzucie naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. nie wskazano na czym polegać ma błędna jego interpretacja i w czym autor skargi kasacyjnej upatruje pominięcie zasady, że Sąd rozstrzyga w granicach sprawy. Odpowiedzi na te pytanie nie ma też w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że Sąd I instancji rozstrzygnął sprawę w jej granicach uwzględniając wszystkie jej aspekty, zarówno te podniesione przez strony jak i te wymagające oceny z urzędu. Na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut naruszenia art. 37 ust. 1 Prawa pocztowego. Zdaniem Spółdzielni Sąd nie uwzględnił tego, że z owego przepisu wynika, że w przypadku wskazania błędnego adresu na kopercie przy jednoczesnym poprawnym wskazaniu adresu osoby, doręczyciel nie powinien pozostawić (wydać) korespondencji osobie trzeciej, lecz powinien zwrócić przesyłkę do nadawcy (Spółdzielni). Przepis ten stanowi, że "[p]rzesyłkę pocztową lub kwotę pieniężną określoną w przekazie pocztowym doręcza się adresatowi pod adresem wskazanym na przesyłce, przekazie lub w umowie o świadczenie usługi pocztowej." W pierwszej kolejności należy podkreślić, że operator pocztowy dostarczający przesyłki od Spółdzielni dla uczestnika postępowania nie jest administratorem danych osobowych uczestnika zawartych w jej treści (art. 4 pkt 7 RODO). Natomiast kwestia prawidłowości dostarczania korespondencji przez Pocztę Polską wykracza poza granice niniejszej sprawy. Relewantne w niniejszej sprawie jest natomiast to, że Spółdzielnia wysyłała korespondencję dla uczestnika, bez jego zgody na adres inny niż widniejący w rejestrze członków i tym samym naraziła tegoż uczestnika na uzyskanie jego danych osobowych przez osobę nieuprawnioną. Irrelewantne dla odpowiedzialności administratora danych osobowych jest zachowanie innych podmiotów, które na skutek niezgodnego z prawem działania Spółdzielni doprowadziły do uzyskania danych osobowych uczestnika przez osobę trzecią a także tych, które uzyskały te dane osobowe. Przepis art. 5 ust. 1 lit. a) RODO wymaga od administratorów danych osobowych, aby dane osobowe były przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dane dotyczą (zgodność z prawem, rzetelność i przejrzystość). Art. 5 ust. 1 lit. d RODO stanowi natomiast, że dane osobowe muszą być prawidłowe i w razie potrzeby uaktualniane. Jak wynika z art. 5 ust 2 RODO odpowiedzialnym za przestrzeganie przepisów ust. 1 jest administrator danych i to on musi być w stanie wykazać ich przestrzeganie (rozliczalność). Zgodnie z art. 24 ust. 1 RODO uwzględniając charakter, zakres, kontekst i cele przetwarzania oraz ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych o różnym prawdopodobieństwie i wadze, administrator wdraża odpowiednie środki techniczne i organizacyjne, aby przetwarzanie odbywało się zgodnie z rozporządzeniem i aby móc to wykazać . Środki te są w razie potrzeby poddawane przeglądom i uaktualniane. W niniejszej sprawie administratorem danych osobowych uczestnika zawartych w treści korespondencji kierowanej do uczestnika jest Spółdzielnia a nie podmiot świadczący usługi pocztowe. To administrator, nie zaś operator pocztowy, jest podmiotem zobligowanym do wskazania odbiorcy i adresu doręczenia korespondencji przesyłanej do określonego odbiorcy za pośrednictwem tego operatora. Prawidłowe oznaczenie na przesyłce pocztowej nadawanej w sposób zwykły (przesyłce nierejestrowanej) adresata wiąże się z koniecznością wskazania wyłącznie jego imienia i nazwiska oraz adresu. Wobec tego to na Spółdzielni ciążył obowiązek zapewnienia , aby kwestionowane przetwarzanie danych osobowych odbywało się z poszanowaniem zasady legalności (art. 5 ust. 1 lit. d) RODO). Co więcej Spółdzielnia miała obowiązek wdrożenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych, aby przetwarzanie odbywało się zgodnie z przepisami RODO. Jak trafnie wskazuje organ uznawanie przez Spółdzielnię nieaktualnego pełnomocnictwa do doręczania korespondencji doprowadziło do wysyłania przez Spółdzielnię korespondencji na nieaktualny adres korespondencyjny uczestnika. Argumentacja zawarta w skardze kasacyjnej, stanowi próbę przeniesienia przez nią odpowiedzialności za nieprawidłowości w procesie przetwarzania danych osobowych uczestnika na operatora pocztowego i właścicielkę lokalu znajdującego się pod błędnie wskazanym przez Spółdzielnię adresem. Jednocześnie Spółdzielnia nie podjęła wystarczających środków organizacyjnych ograniczających ryzyko udostępnienia danych osobowych uczestnika, choćby przesyłając korespondencję przesyłką rejestrowana a nie zwykłą. Co w okolicznościach wskazywanych przez Spółdzielnię dotyczących niewykazanej ustnej zgody uczestnika na doręczanie mu przesyłek na adres do korespondencji, byłoby ze wszech miar pożadane. Uniemożliwiłoby to uzyskanie danych osobowych uczestnika przez osobę nieuprawnioną. Nietrafne są również powiązane ze sobą zarzuty naruszenia art. 16 RODO i art. 12 ust. 3 RODO. Należy zauważyć, że autor skargi kasacyjnej nie wskazał w tych zarzutach na czym miałoby polegać naruszenie tych przepisów. Natomiast z lakonicznego uzasadnienia skargi kasacyjnej wywieść można, że w ocenie Spółdzielni Sąd I instancji błędnie przyjął, że przepisy art. 16 RODO i art. 12 ust. 3 RODO nie wymagają od wnoszącego skargę na przetwarzanie danych osobowych uprzedniego żądania przez taką osobę, aby podmiot przetwarzający dane osobowe usunął nieprawidłowości w przetwarzaniu danych osobowych. Jednak w skardze kasacyjnej nie przedstawiono argumentacji na poparcie takiego stanowiska. Ponadto autor skargi kasacyjnej nie odniósł się do obszernie przedstawionej argumentacji Sądu I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Wydaje się, że stanowisko Spółdzielni w tej kwestii jest wynikiem niezrozumienia stanowiska organu i Sądu I instancji. Organ rozpoznawał skargę w dwóch zakresach, po pierwsze nakazania Spółdzielni sprostowania danych uczestnika dotyczących adresu, na który należy wysyłać mu korespondencję a po drugie dotyczącą nieuprawnionego przetwarzania (udostępniania) jego danych na skutek przesyłania korespondencji z jego danymi osobowymi na adres osoby trzeciej. Co do pierwszej kwestii, organ uznał, że uczestnik z naruszeniem wymogu wynikającego z art. 12 ust. 3 i art. 16 RODO przed wniesieniem skargi nie wezwał Spółdzielni do usunięcia naruszenia, dlatego nie uwzględnił żądania nakazania sprostowania danych skarżącego. Natomiast zastosowany wobec Spółdzielni w zaskarżonej decyzji, środek nadzorczy przewidziany w art. 58 ust. 2 lit. c) RODO stanowił reakcję na nieuprawnione udostępnianie danych osobowych wskutek przesyłania korespondencji zawierającej dane osobowe na adres osoby nieuprawnionej, nie zaś reakcję na niedopełnienie obowiązków wynikających z art. 12 ust. 3 RODO. Jednocześnie organ prawidłowo stwierdził, że przepisy prawa dotyczące danych osobowych, nie uniemożliwiają złożenia skargi na nieprawidłowości w procesie przetwarzania danych osobowych nawet w sytuacji, gdy osoba, której dane dotyczą nie podjęła uprzednio działań związanych z zaskarżoną sprawą bezpośrednio w stosunku do administratora. Zgodnie bowiem z art. 77 ust. 1 RODO, "[b]ez uszczerbku dla innych administracyjnych lub środków ochrony prawnej przed sądem każda osoba, której dane dotyczą, ma prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, w szczególności w państwie członkowskim swojego zwykłego pobytu, swojego miejsca pracy lub miejsca popełnienia domniemanego naruszenia, jeżeli sądzi, że przetwarzanie danych osobowych jej dotyczące narusza niniejsze rozporządzenie." Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko organu i Sądu I instancji, poparte stanowiskiem wyrażonym w literaturze, że każdej osobie, która uważa, że przetwarzanie danych osobowych jej dotyczących narusza rozporządzenie, przysługuje uprawnienie do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Dla wniesienia skargi wystarczające jest więc subiektywne przekonanie podmiotu danych osobowych o tym, że przetwarzanie jego danych osobowych następuje z naruszeniem RODO skarga ta może być wniesiona w każdym czasie bez konieczności wzywania administratora o usunięcie naruszenia (podobnie: Joanna Łuczak [w:] Edyta Bielak-Jomaa (red.) i Lubasz Dominik (red.), "RODO. Ogólne rozporządzenie o ochronie danych. Komentarz", WKP 2018, komentarz do art. 77 i P. Fajgielski [w:] Komentarz do rozporządzenia nr 2016/679 w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE w Ogólne rozporządzenie o ochronie danych. Ustawa o ochronie danych. Komentarz, Warszawa 2018, komentarz do art. 77). Końcowo należy zauważyć, że z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, jak twierdzi autor skargi kasacyjnej, że doszło do "dziwnego i niezrozumiałego dla skarżącej rozdwojenia stanowisk UODO i WSA w Warszawie, co do tego, czy osoba fizyczna wnosząca skargę na przetwarzanie jej danych osobowych ma obowiązek uprzedniego żądania od podmiotu, który przetwarza takie dane, aby nieprawidłowości usunął, czy też nie musi tego czynić". Uważna lektura zaskarżonej decyzji oraz zaskarżonego wyroku wskazuje, że wymóg ten odnosi się tylko do żądań skarżących wskazanych w art. 15 do 22 RODO (art. 12 ust. 3 RODO). Zatem w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, dotyczy on tylko żądania uczestnika sprostowania danych, uregulowanego w art. 16 RODO, co wynika wprost z tego przepisu, a czego zdaje się nie dostrzega autor skargi kasacyjnej. Kwestia nieuprawnionego udostępniania danych osobowych skarżącego nie jest uregulowana w art. 15 do 22 RODO. Niezasadny okazał się też zarzut naruszenia art. 60 k.c. oraz art. 65 k.c. Zdaniem autora skargi kasacyjnej naruszenie to polega na przyjęciu, że stosowanie tych przepisów wymaga dowodu, co w jego ocenie zaprzecza istocie tych przepisów. Zarzut ten wiąże się z nieuwzględnieniem stanowiska Spółdzielni, że uczestnik postępowania po 31 grudnia 2015 r. wyraził ustną zgodę na doręczanie mu korespondencji na warunkach wskazanych w pismach z 16 lutego 2015 r. i 31 marca 2015 r. tj. przesyłania mu korespondencji na adres do korespondencji. Nie budzi żadnych wątpliwości, że Spółdzielnia powinna udowodnić, twierdzenie dotyczące ustnego upoważnienia, tj. wykazać okoliczności, w szczególności zachowanie się uczestnika, w oparciu o które można byłoby ustalić, że udzielił on dalszego ustnego upoważnienia do przesyłania mu korespondencji nie na jego adres z rejestru członków lecz na adres do korespondencji. Tymczasem w skardze kasacyjnej nie podniesiono zarzutu naruszenia przepisów na podstawie, których organ ustalił okoliczności, z których wynika, że uczestnik po 31 grudnia 2015 r. nie upoważnił Spółdzielni do przesyłania mu korespondencji na adres osoby trzeciej (do korespondencji). Natomiast zarzutem naruszenia przepisów prawa materialnego nie można skutecznie podważać ustaleń dokonanych przez organ i zaakceptowanych przez Sąd I instancji. Konsekwencją niezasadności omówionych wyżej zarzutów naruszenia przepisów postępowania i przepisów prawa materialnego, jest brak podstaw do stwierdzenia, że wszczęte przez PUODO postępowanie jako bezprzedmiotowe należało umorzyć na podstawie art. 105 § 1 k.p.a. Zatem i zarzut naruszenia tego przepisu okazał się chybiony. Mając na uwadze powyższe wywody, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego na mocy art. 184 p.p.s.a. ją oddalił.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 5 października 2022
- Symbol z opisem
- 647 Sprawy związane z ochroną danych osobowych
- Skarżony organ
- Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych
- Sędziowie
- Hanna Knysiak - Sudyka Mirosław Wincenciak Zbigniew Ślusarczyk /przewodniczący sprawozdawca/
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny