Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

III OSK 2320/25

Wyrok NSA z 29 maja 2026 r., III OSK 2320/25

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
29 maja 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz (sprawozdawca) Sędziowie: Sędzia NSA Sławomir Wojciechowski Sędzia del. WSA Mariusz Kotulski Protokolant: starszy asystent sędziego Dawid Piaskowski po rozpoznaniu w dniu 29 maja 2026 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Szefa Kancelarii Sejmu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 września 2025 r., sygn. akt II SAB/Wa 307/25 w sprawie ze skargi M. W. na bezczynność Szefa Kancelarii Sejmu w przedmiocie rozpoznania wniosku z dnia 18 grudnia 2024 r. o udostępnienie informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu sprawy ze skargi M. W. (dalej także jako: skarżący) na bezczynność Szefa Kancelarii Sejmu (dalej także jako: organ) w przedmiocie rozpoznania wniosku z dnia 18 grudnia 2024 r. o udostępnienie informacji publicznej, w punkcie 1 wyroku z dnia 5 września 2025 r., sygn. akt II SAB/Wa 307/25 zobowiązał organ do rozpoznania wniosku skarżącego z dnia 18 grudnia 2024 r. o udostępnienie informacji publicznej w zakresie zdania pierwszego i drugiego, w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy, w punkcie 2 stwierdził, że organ dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu zdania trzeciego wniosku skarżącego z dnia 18 grudnia 2024 r. o udostępnienie informacji publicznej, w punkcie 3 stwierdził, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, a w punkcie 4 zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 100 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Pismem z dnia 18 grudnia 2024 r. skarżący, działając na podstawie art. 2 ust. 1 oraz art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz w związku z udzieloną "niedorzeczną" odpowiedzią Kancelarii Sejmu RP z dnia 26 listopada 2024 r. na przedłożone przez skarżącego pismo, wniósł o przekazanie kopii wszelkich materiałów, jakie są w posiadaniu Marszałka Sejmu RP oraz Kancelarii Sejmu RP związanych z wygaszaniem mandatu parlamentarnego skarżącego w ramach procedury z art. 249 Kodeksu wyborczego. Skarżący zaznaczył, że przekazane materiały powinny zawierać również kopię wszelkiej korespondencji Marszałka Sejmu RP lub Kancelarii Sejmu RP w tej sprawie, prowadzonej z organami administracyjnymi, organami wymiaru sprawiedliwości, jak i osobami fizycznymi. Skarżący dodał, że oczekuje również przekazania treści oświadczenia Marszałka Sejmu RP oraz Kancelarii Sejmu RP, udostępnianych w debacie publicznej w sprawie skarżącego, które w zamyśle Marszałka Sejmu RP zastępowały procedury prawne determinowane ustawowo w związku z uchyleniem immunitetu parlamentarnego. Skarżący wskazał, że w otrzymanej odpowiedzi pisemnej z Kancelarii Sejmu z dnia 26 listopada 2024 r. odwołano się do publicznych wystąpień Marszałka Sejmu RP zastępujących procedury wymagane prawem, jednak bez skonkretyzowania, o które wypowiedzi chodzi. W odpowiedzi na powyższy wniosek organ pismem z dnia 31 grudnia 2024 r. poinformował skarżącego, że trwa analiza jego żądania pod kątem możliwości jego realizacji i mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 13 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, przedłużył termin rozpoznania wniosku skarżącego podając, że ustosunkuje się do niego najszybciej jak to jest możliwe, jednak nie później niż do dnia 18 lutego 2025 r. W piśmie z dnia 12 marca 2025 r. skarżący wywiódł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność organu w przedmiocie udostępnienia informacji oraz niezbędnych dokumentów związanych z wygaszaniem mandatu parlamentarnego skarżącego w ramach procedury z art. 249 Kodeksu wyborczego i wnosząc o stwierdzenie, że organ dopuścił się bezczynności, zobowiązanie organu do załatwienia wniosku niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku oraz o zasądzenie od organu na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, zarzucił organowi naruszenie: 1. art. 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych w zakresie, w jakim przepis ten stanowi o prawie do swobodnego wyrażania opinii obejmującego swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, w postaci dzieła sztuki bądź w jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru, poprzez jego niezastosowanie i nieudostępnienie na wniosek informacji podlegającej udostępnieniu, co w konsekwencji doprowadziło do nieuzasadnionego ograniczenia prawa człowieka do informacji; 2. art. 61 ust. 1 Konstytucji RP w zakresie, w jakim przepis ten stanowi podstawę prawa do uzyskiwania informacji, poprzez błędne zastosowanie, polegające na nieudostępnieniu informacji podlegającej udostepnieniu na wniosek; 3. art. 10 ust. 1 w związku z art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej w zakresie, w jakim z przepisów tych wynika, że informacja nieudostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej jest udostępniana na wniosek bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w ciągu 14 dni od dnia złożenia wniosku poprzez brak zastosowania, polegający na niezrealizowaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej. W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że terminy do udostępnienia żądanej przez niego informacji upłynęły, zgodnie z art. 13 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, po 14 dniach od złożenia wniosku, jednak pomimo ich upływu podmiot zobowiązany nie udzielił jakiejkolwiek odpowiedzi, co czyni niniejszą skargę zasadną i konieczną. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi w całości wskazując, że w dniu 24 marca 2025 r. udzielił odpowiedzi skarżącemu informując go, że jego wniosek dotyczy udostępnienia materiałów w sprawie indywidualnej, które to informacje z tego powodu nie mają waloru informacji publicznej. W ocenie organu, wniosek złożony przez skarżącego nie dotyczy sprawy publicznej, a zatem żądane w nim informacje nie mogą zostać udostępnione w trybie dostępu do informacji publicznej. Ponadto, organ wskazał w odpowiedzi, że wniosek w części dotyczącej przekazania treści oświadczeń Marszałka Sejmu udostępnianych w debacie publicznej w sprawie skarżącego w związku z uchyleniem immunitetu parlamentarnego jest bezprzedmiotowy, gdyż względem skarżącego nie toczyło się żadne postępowanie immunitetowe. Organ podkreślił, że w udzielonej odpowiedzi przeprosił skarżącego za opóźnienie w realizacji wniosku, powołując się na precedensowy charakter sprawy. Następnie organ zaznaczył, że w jego ocenie skarżący w niniejszej sprawie, zwracając się o udostępnienie informacji wskazanych we wniosku, nie kierował się troską o sprawy publiczne, a miał na uwadze realizację lub ochronę własnych interesów. Skoro zatem przedmiotem wniosku była realizacja lub ochrona indywidualnych interesów skarżącego, to pismo zawierające ten wniosek w ocenie organu nie dotyczy sprawy publicznej, a co za tym idzie, żądane przez skarżącego informacje nie powinny być udostępnione w trybie informacji publicznej. Organ przyznał, że rozstrzygnięcie wniosku skarżącego nastąpiło w terminie przekraczającym terminy wyznaczone przez przepisy art. 13 ust. 1 i 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej (za co przeproszono skarżącego), jednak jego zdaniem z dniem udzielenia odpowiedzi na wniosek stan bezczynności w niniejszej sprawie ustał. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w punkcie 1 wyroku z dnia 5 września 2025 r., sygn. akt II SAB/Wa 307/25 zobowiązał organ do rozpoznania wniosku skarżącego z dnia 18 grudnia 2024 r. o udostępnienie informacji publicznej w zakresie zdania pierwszego i drugiego, w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy, w punkcie 2 stwierdził, że organ dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu zdania trzeciego wniosku skarżącego z dnia 18 grudnia 2024 r. o udostępnienie informacji publicznej, w punkcie 3 stwierdził, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, a w punkcie 4 zasądził od organu na rzecz skarżącego kwotę 100 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał na wstępie, że w niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że Szef Kancelarii Sejmu jest podmiotem zobowiązanym do udostępnienia informacji publicznej, co wynika z art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, zgodnie z którym obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności organy władzy publicznej. Następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że błędne jest stanowisko organu wskazujące, że żądane przez skarżącego w zdaniu pierwszym i drugim wniosku z dnia 18 grudnia 2024 r. dane nie stanowią informacji publicznej. Sąd I instancji wyjaśnił, że w najnowszym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego negowany jest pogląd, który legł u podstaw udzielonej skarżącemu przez organ odpowiedzi w tym zakresie. W związku z tym, że wedle stanowiska organu jeżeli osoba wnioskująca o udostępnienie informacji publicznej domaga się informacji o jego innej, niż zainicjowana wnioskiem, indywidualnej sprawie nie staje się sprawą publiczną tylko z tego tytułu, że dotyczy wnioskodawcy, Sąd I instancji wskazał, że kryterium "sprawy własnej" rozumiane w powyższy sposób jest nieczytelne i w istocie dyskryminujące wnioskodawcę w stosunku do innych osób. Jak wyjaśnił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, jego przyjęcie prowadzi bowiem do konkluzji, zgodnie z którą wbrew normatywnie określonemu zakresowi podmiotowemu publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej, prawo to nie służy "każdemu", a kwalifikacja określonej informacji jako informacji publicznej będącej przedmiotem tego prawa zależy od tego, kto występuje z wnioskiem o tę informację, co z kolei oznacza, że ta sama informacja raz może mieć charakter informacji publicznej (gdy o jej udostępnienie wystąpi podmiot spoza "sprawy własnej"), a innym razem nie (gdy o jej udostępnienie wystąpi podmiot w "sprawie własnej"). Sąd I instancji podkreślił, że pogląd, zgodnie z którym nie można przy pomocy ustawy o dostępie do informacji publicznej starać się o uzyskanie informacji w swojej własnej sprawie prowadziłby do absurdalnego wniosku, że informacja o podejmowanej w takiej sprawie działalności bezpośrednio ukierunkowanej na wypełnianie określonych zadań publicznych i realizowanie określonych interesów i celów publicznych byłaby dostępna dla "każdego" za wyjątkiem osoby, której ta działalność dotyczy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dodał, że wzmocnieniu tej argumentacji służą także wnioski wynikające z treści art. 1 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, zgodnie z którym "Przepisy ustawy nie naruszają przepisów innych ustaw określających odmienne zasady i tryb dostępu do informacji będących informacjami publicznymi (...)". Na tle tego unormowania zarysował się problem, w jakim stopniu akta dotyczące indywidualnych, często bardzo osobistych spraw obywatela (spraw cywilnych, karnych, administracyjnych), są informacją publiczną i jaka powinna być możliwość dostępu do nich – w trybie określonym przez ustawę o dostępie do informacji publicznej – osób innych niż strona, których akta te nie dotyczą. Sąd I instancji wyjaśnił, że w orzecznictwie wypracowany został pogląd, zgodnie z którym strony tych "własnych spraw" mają dostęp do wszelkich informacji prawnie dostępnych, w tym również do informacji publicznych, w oparciu o unormowania poszczególnych procedur. Inne osoby, niż uczestnicy "spraw własnych" mają dostęp do informacji publicznych w "sprawach własnych" innych osób na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie poglądy te dodatkowo ugruntowują w przekonaniu, że kategoria "sprawy własnej" nie jest wyznacznikiem kwalifikowania określonych informacji jako informacji publicznych. Następnie Sąd I instancji wskazał, że analiza stanowisk, w których sądy posługują się kryterium "sprawy własnej" skłania do wniosku, że akcentuje się w nich w istocie nie charakter sprawy jako przynależnej wyłącznie określonemu podmiotowi, lecz pewne zakresy sprawy ściśle związane z określonymi jej uczestnikami. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnił, że każda sprawa jako przedmiot określonego procedowania, a zatem objęta relacją prawną pomiędzy przynamniej dwoma podmiotami, "nie należy" jedynie do wnioskodawcy właśnie z tego względu, że zaangażowane są w nią również inne podmioty. Zdaniem Sądu I instancji nigdy sprawa w znaczeniu prawnym nie będzie związana wyłącznie z jednym podmiotem i nigdy nie będzie dotyczyć wyłącznie jednego podmiotu, a zatem konieczne jest każdorazowe ustalenie w konkretnej sprawie zakresu tego co w niej jest "własne" dla poszczególnych jej podmiotów. Jeśli zatem w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, czy określona sprawa ma charakter "sprawy publicznej" (bo o takiej kategorii stanowi art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej) nawiązuje się do kategorii "sprawy własnej" i to "sprawy własnej" osoby wnioskującej o udostępnienie informacji publicznej, jako do argumentu mającego podważać publiczny charakter sprawy, to nawiązanie to w ocenie Sądu I instancji znajduje racjonalne uzasadnienie jedynie przy przyjęciu, że chodzi o ustalenie zakresu sprawy, który "należy" wyłącznie do wnioskodawcy i jako taki nie jest publiczny. To z kolei prowadzi zdaniem Sądu I instancji do wniosku, że w tego rodzaju sytuacjach określony zakres sprawy może być "własny" z punktu widzenia wnioskodawcy, jeśli przyjmie się rozumienie słowa "własny" jako synonimu słowa "prywatny". Wówczas te zakresy określonej sprawy, które związane są wyłącznie ze sferą prywatną wnioskodawcy, tj. taką, która w demokratycznym państwie prawnym jest sferą spoza instytucjonalnych relacji pomiędzy jednostką a wspólnotą publicznoprawną, bo dotyczącą kwestii osobistych, można traktować jako obszar "własny" rozpatrywanej sprawy. W związku z powyższym Sąd I instancji wskazał, że dostrzeganie obszarów "własnych" w sprawach prawnych szeroko rozumianych związane jest z koniecznością rozróżnienia aspektów publicznych od aspektów niepublicznych w działalności zobowiązanego podmiotu, skoro udostępnieniu podlegają wyłącznie informacje o sprawach publicznych. Aspekty obydwu rodzajów niewątpliwie mogą istnieć w sprawach wnioskodawcy (innych niż ta, w której domaga się informacji) rozpatrywanych na podstawie norm prawnych przez organy władzy publicznej, bo w takich sprawach mamy również do czynienia – obok aktywności wnioskodawcy (aspekt prywatny) - z aktywnością podmiotów bezpośrednio ukierunkowaną na wypełnianie określonych zadań publicznych i realizowanie określonych interesów i celów publicznych (aspekt publiczny). W sprawach takich informacje ze sfery prywatnej ich uczestników mogą mieć istotne znaczenie, jednak nawet z tego względu, że są wymagane do podjęcia rozstrzygnięć przez organy rozpatrujące sprawę, nie uzyskują waloru publicznego. Sąd I instancji wyjaśnił, że z tego powodu dokumenty prywatne, chociaż niezbędne do realizacji kompetencji organów i podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie, takie jak wnioski, odwołania, skargi, zażalenia, nie są kwalifikowane jako informacje publiczne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dodał także, że niewątpliwie splot elementów prywatnych (dokumentów, oświadczeń woli i wiedzy) może mieć miejsce częściej w sprawach, w których podmioty je prowadzące obok realizacji zadań i celów publicznych reprezentują jednocześnie interesy prywatne określonych podmiotów konkurencyjnych wobec innych uczestników sprawy, w tym również wobec wnioskodawcy, gdzie pod pojęciem interesu prywatnego należałoby rozumieć interes nawiązujący do pojęcia prywatności czy dobra prywatnego jako dobra własnego, oderwanego od bezpośredniej relacji pomiędzy jednostką a wspólnotą publicznoprawną, w której ona żyje i w tym sensie "nieinstytucjonalny", a dotyczący zwłaszcza spraw osobistych. W takich sytuacjach aspekt niepubliczny sprawy dominuje nad jej aspektem publicznym. Konkludując Sąd I instancji wyjaśnił, że o ile zatem kryterium "sprawy własnej" jako kryterium służące kwestionowaniu publicznego charakteru wnioskowanej informacji nie znajduje racjonalnych i prawnych podstaw, to konieczne jest dostrzeganie sytuacji zbiegu w określonych sprawach takich jej obszarów, które mają aspekt niepubliczny (prywatny, własny), bo z tego powodu informacje dotyczące tych obszarów nie mają charakteru informacji publicznej. Odnosząc powyższe rozważania do realiów niniejszej sprawy Sąd I instancji przypomniał, że skarżący zwracał się do organu o udostępnienie informacji dotyczących wygaszenia jego mandatu posła. W związku z powyższym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że zgodnie z art. 249 Kodeksu wyborczego wygaśnięcie mandatu posła niezwłocznie stwierdza Marszałek Sejmu w drodze postanowienia (§ 1). Postanowienie, o którym mowa w § 1, ogłasza się w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski", z zastrzeżeniem art. 250 (§ 2). Postanowienie, o którym mowa w § 1, doręcza się niezwłocznie Państwowej Komisji Wyborczej, z zastrzeżeniem art. 250 (§ 3). Wygaszenie mandatu posła niewątpliwie jest zatem w ocenie Sądu I instancji zadaniem publicznym realizowanym przez Marszałka Sejmu na podstawie przepisów wymienionej wyżej ustawy. W związku z powyższym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że informacje dotyczące wygaszenia mandatu stanowią niewątpliwie informację publiczną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podkreślił przy tym, że poseł, którego mandat jest wygaszany, nie ma zapewnionego dostępu do dokumentów gromadzonych w ramach postępowania w sprawie wygaszenia mandatu. Żaden z przepisów Kodeksu wyborczego nie przewiduje takiego uprawnienia. Nie można zatem zdaniem Sądu I instancji uznać, że istnieje inny, poza ustawą o dostępie do informacji publicznej, tryb dostępu do tego rodzaju danych. Wobec tego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że wniosek skarżącego w części obejmującej zdanie pierwsze i drugie tego wniosku winien być rozpatrzony na podstawie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ponadto, Sąd I instancji zwrócił uwagę na to, że skarżący w zdaniu pierwszym swojego wniosku wystąpił o udostępnienie "kopii wszelkich materiałów jakie są w posiadaniu Marszałka Sejmu RP oraz Kancelarii Sejmu RP związanych z wygaszaniem mojego mandatu parlamentarnego, w ramach procedury z art 249 Kodeksu wyborczego". Tak sformułowany wniosek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał za nieprecyzyjny. Dlatego w ocenie Sądu I instancji organ winien wezwać skarżącego do jego doprecyzowania w tej części, poprzez dookreślenie, jakich konkretnie materiałów się on domaga. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zauważył, że w zdaniu drugim przedmiotowego wniosku skarżący wskazał, że wnosi on również o udostępnienie kopii wszelkiej korespondencji Marszałka Sejmu RP lub Kancelarii Sejmu RP w tej sprawie, prowadzonej z organami administracyjnymi, organami wymiaru sprawiedliwości, jak i osobami fizycznymi. W tym przypadku w ocenie Sądu I instancji skarżący wskazał precyzyjnie, jaki rodzaj danych go interesuje. Jednocześnie biorąc pod uwagę całą treść przedmiotowego wniosku zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie można przyjąć, że zdanie drugie stanowi doprecyzowanie zdania pierwszego. Sąd I instancji zauważył przy tym, że skarżący domaga się korespondencji kierowanej przez Marszałka Sejmu RP lub Kancelarii Sejmu RP na zewnątrz, tj. do organów administracji, do organów wymiaru sprawiedliwości oraz do osób fizycznych. Przy braku szczegółowej wiedzy na temat treści tej korespondencji oraz nienegowaniu przez organ faktu jej istnienia, niewątpliwie wniosek skarżącego w tym zakresie wymagał w ocenie Sądu I instancji rozpatrzenia w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dlatego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zobowiązał organ do rozpatrzenia wniosku skarżącego z dnia 18 grudnia 2024 r., w części obejmującej zdanie pierwsze i drugie w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy. Sąd I instancji podzielił natomiast stanowisko organu, że zdanie trzecie wniosku skarżącego nie dotyczyło informacji publicznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przypomniał, że w tej części wniosku skarżący wnosił o udostępnienie "treści oświadczeń Marszałka Sejmu RP oraz Kancelarii Sejmu RP, udostępnianych w debacie publicznej w mojej spawie, które w zamyśle Marszałka Sejmu RP zastępowały procedury prawne determinowane ustawowo w związku z uchyleniem immunitetu parlamentarnego". Niezależnie od tego, że, jak wskazuje organ, względem skarżącego nie toczyło się postępowanie immunitetowe, to Sąd I instancji podkreślił przede wszystkim, że trudno uznać, iż wniosek skarżącego w tej części odnosi się do sfery faktów. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nawiązuje on do bliżej nieokreślonych oświadczeń Marszałka Sejmu, a ponadto takich, które w "zamyśle" Marszałka Sejmu zastępowały określone procedury prawne. Realizując tak sformułowany wniosek organ musiałby zatem ustalić jaki był "zamysł" Marszałka Sejmu. Dlatego Sąd I instancji stwierdził, że przedmiot wniosku w tym zakresie nie odnosi się do sfery faktów, a taką cechę posiada informacja publiczna. Niemniej jednak Sąd I instancji zauważył, że organ co do tej części wniosku udzielił skarżącemu odpowiedzi po terminie przewidzianym w ustawie o dostępie do informacji publicznej, bowiem stosownie do treści art. 13 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej przedłużył termin załatwienia wniosku do dnia 18 lutego 2025 r., jednak odpowiedź została udzielona skarżącemu dopiero w dniu 24 marca 2025 r. W związku z powyższym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że niewątpliwie organ nie załatwił wniosku skarżącego w tej części w przypisanym do tego terminie. Wobec jednak załatwienia wniosku po wniesieniu skargi, Sąd I instancji wyjaśnił, że nie miał podstaw, aby zobowiązać organ do jego rozpatrzenia. W tej sytuacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że organ dopuścił się bezczynności w zakresie rozpatrzenia przedmiotowego wniosku, w części obejmującej zdanie trzecie tego wniosku. Jednocześnie zdaniem Sądu I instancji stwierdzona bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, bowiem organ, wprawdzie po terminie, ale udzielił skarżącemu odpowiedzi na jego wniosek. W części obejmującej zdanie pierwsze i drugie rozpoznał jednak ten wniosek niewłaściwie, z naruszeniem przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zdaniem Sądu I instancji nieudostępnienie wnioskowanych informacji wynikało jednak przede wszystkim z odmiennej interpretacji przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, a wadliwe stosowanie przepisów prawa nie daje podstaw do stwierdzenia, że bezczynność w udostępnieniu informacji publicznej miała postać kwalifikowaną. Ponadto, Sąd I instancji dodał, że przekroczenie terminu załatwienia wniosku nie było na tyle znaczne, aby uznać, że bezczynność miała w tym przypadku charakter rażący. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł organ i zaskarżając ten wyrok w całości i wnosząc o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie lub – w razie uznania, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona – rozpoznanie skargi oraz o zasądzenie od skarżącego na rzecz organu kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych, zarzucił zaskarżonemu rozstrzygnięciu naruszenie: I. przepisów prawa materialnego, tj.: a) art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej w związku z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP, poprzez jego błędną wykładnię przejawiającą się w uznaniu, że informacja dotycząca sprawy prywatnej skarżącego, żądana przez niego w celu realizacji własnych interesów, a nie w trosce o sprawy publiczne, stanowi informację publiczną w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej; b) art. 1 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a oraz art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej skarżącego jest zgodny z podstawowymi celami i założeniami ustawy o dostępie do informacji publicznej i nie stanowi nadużycia prawa do informacji, podczas gdy jego złożenie wynikało z subiektywnego interesu skarżącego w dążeniu do uzyskania żądanych informacji, a nie z interesu publicznego, przejawiającego się w potrzebie społecznej kontroli działalności władzy publicznej; II. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 149 § 1 pkt 1 i art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, poprzez uwzględnienie skargi i zobowiązanie organu do załatwienia wniosku w zakresie zdania pierwszego i drugiego, pomimo braku ku temu przesłanek, albowiem żądana informacja nie stanowiła informacji publicznej w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ skarżący kasacyjnie podniósł, że z treści wniosku skarżącego nie wynika, aby kierował się on dbałością o sprawy publiczne. W związku z powyższym, zdaniem organu skarżącego kasacyjnie, w niniejszej sprawie uznać należało, że przedmiotem wniosku skarżącego złożonego w oparciu o art. 2 ust. 1 oraz art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej jest realizacja lub ochrona jego indywidualnych interesów. W ocenie organu skarżącego kasacyjnie złożony przez skarżącego wniosek nie dotyczy sprawy publicznej, tylko indywidualnej sprawy własnej skarżącego, który w ten sposób wykazuje swój subiektywny interes w udostępnieniu informacji. Tymczasem, jak podkreślił organ skarżący kasacyjnie, przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej nie mogą być nadużywane i wykorzystywane w sprawach czysto prywatnych. W związku z powyższym organ skarżący kasacyjnie podniósł, że skoro treść wniosku skarżącego odnosi się do informacji, które mają posłużyć mu do załatwienia indywidualnej sprawy, a nie do istotnej kontroli społeczeństwa nad organami władzy publicznej i podmiotami wykonującymi zadania publiczne, to nie stanowią one informacji publicznej i nie mogą być udostępnione w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. W ocenie organu skarżącego kasacyjnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie błędnie zatem przyznał żądanym przez skarżącego informacjom przymiot informacji publicznej. Ponadto, organ skarżący kasacyjnie zwrócił uwagę na to, że Sąd I instancji nie odniósł się do tego czy wnioskowanie przez skarżącego o dostęp do informacji we własnym interesie nie stanowi nadużycia prawa do informacji. Tymczasem zdaniem organu skarżącego kasacyjnie, działania skarżącego należy odczytywać właśnie jako przejaw nadużycia prawa do informacji, z którym mamy do czynienia w przypadku korzystania z tej instytucji dla osiągnięcia celu innego niż troska o dobro publiczne. Raz jeszcze organ skarżący kasacyjnie podkreślił, że celem ustawy o dostępie do informacji publicznej nie jest zaspokajanie indywidualnych potrzeb w postaci pozyskiwania informacji przeznaczonych do celów innych niż przyświecające tej ustawie. Organ skarżący kasacyjnie wskazał, że analiza podjętych przez niego działań w niniejszej sprawie pozwala na uznanie, że odpowiadając na wniosek skarżącego w sposób prawidłowy i skuteczny poinformował go o braku możliwości przyznania żądanym przez niego informacjom waloru informacji publicznej. W związku z powyższym organ skarżący kasacyjnie podniósł, że Sąd I instancji w wyniku nieuzasadnionego zastosowania art. 149 § 1 pkt 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi uwzględnił skargę skarżącego, zobowiązując organ do załatwienia złożonego wniosku o udostępnienie informacji publicznej w zakresie zdania pierwszego i drugiego żądania, podczas gdy informacja ta nie stanowiła informacji publicznej. Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj.: Dz.U. z 2026 r., poz. 143) - zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.). Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy. W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że skarga ta nie zasługuje na uwzględnienie. W sytuacji, gdy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania (por. wyrok NSA z dnia 27 czerwca 2012 r., II GSK 819/11, LEX nr 1217424; wyrok NSA z dnia 26 marca 2010 r., II FSK 1842/08, LEX nr 596025; wyrok NSA z dnia 4 czerwca 2014 r., II GSK 402/13, LEX nr 1488113; wyrok NSA z dnia 17 lutego 2023 r., II GSK 1458/19; wyrok NSA z dnia 1 marca 2023 r., I FSK 375/20). Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego. Dla uznania za usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie wystarcza samo wskazanie naruszenia przepisów postępowania, ale nadto wymagane jest, aby skarżący wykazał, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub skali, iż kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia (por. wyrok NSA z dnia 5 maja 2004 r., FSK 6/04, LEX nr 129933; wyrok NSA z dnia 26 lutego 2014 r., II GSK 1868/12, LEX nr 1495116; wyrok NSA z dnia 29 listopada 2022 r., I OSK 931/22). Na podstawie zarzutu naruszenia przepisów postępowania organ skarżący kasacyjnie wytknął Sądowi I instancji naruszenie art. 149 § 1 pkt 1 i art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tj.: Dz.U. z 2022 r., poz. 902) – dalej: u.d.i.p., którego upatruje w uwzględnieniu skargi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i zobowiązaniu organu do załatwienia wniosku w zakresie zdania pierwszego i drugiego, pomimo braku ku temu przesłanek, albowiem żądana informacja nie stanowiła informacji publicznej w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p. Zarzut ten nie mógł odnieść skutku. W pierwszej kolejności, w związku z konstrukcją omawianego zarzutu, podkreślenia wymaga to, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego ugruntowane jest stanowisko, że przepisy art. 149 § 1 pkt 1, czy art. 151 p.p.s.a., których naruszenie zarzuca organ skarżący kasacyjnie, podobnie zresztą jak art. 145 § 1, art. 146 § 1, art. 147, art. 149 § 1a, czy też art. 161 § 1 p.p.s.a. mają charakter ogólny (blankietowy) i określają kompetencje sądu administracyjnego w fazie orzekania. Tego typu przepisy nie mogą zatem stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie chcąc powołać się na zarzut naruszenia art. 149 § 1 pkt 1, czy art. 151 p.p.s.a. zobowiązana jest więc bezpośrednio powiązać omawiany zarzut z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym – jej zdaniem – Sąd I instancji uchybił w toku rozpoznania sprawy. Naruszenie ww. przepisów jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom, czy to procesowym, czy też materialnym (por. wyroki NSA: z dnia 30 kwietnia 2015 r., I OSK 1701/14, z dnia 29 kwietnia 2015 r., I OSK 1595/14, z dnia 29 kwietnia 2015 r., I OSK 1596/14, z dnia 24 kwietnia 2015 r., I OSK 1088/14, z dnia 8 kwietnia 2015 r., I OSK 71/15, z dnia 9 stycznia 2015 r., I OSK 638/14). Niezależnie jednak od tego, z uwagi na to, że organ skarżący kasacyjnie wytyka naruszenie przez Sąd I instancji art. 149 § 1 pkt 1 p.p.s.a. podkreślenia wymaga przede wszystkim to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zobowiązując organ do rozpoznania wniosku skarżącego o udostępnienie informacji publicznej w zakresie zdania pierwszego i drugiego, w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 p.p.s.a., stwierdzając na podstawie art. 149 § 1 pkt 3 p.p.s.a., że organ dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu zdania trzeciego wniosku skarżącego z dnia 18 grudnia 2024 r. o udostępnienie informacji publicznej oraz stwierdzając, że bezczynność organu w powyższym zakresie nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa na podstawie art. 149 § 1a p.p.s.a., oczywiście nie stosował art. 151 p.p.s.a., określającego kompetencje sądu w razie oddalenia skargi, a zatem przede wszystkim z tego powodu nie mógł naruszyć tego przepisu. Organ skarżący kasacyjnie powiązał zarzut naruszenia art. 149 § 1 pkt 1 i art. 151 p.p.s.a. z zarzutem naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie art. 1 ust. 1 u.d.i.p. Z uzasadnienia powyższego zarzutu wynika zaś, że intencją organu skarżącego kasacyjnie była próba zakwestionowania prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji oceny, że informacje żądane na podstawie zdania pierwszego i drugiego wniosku skarżącego z dnia 18 grudnia 2024 r. mają charakter publiczny. W tym celu w niniejszej sprawie zarzut naruszenia art. 149 § 1 pkt 1 i niestosowanego w sprawie art. 151 p.p.s.a. powiązano z art. 1 ust. 1 u.d.i.p., który określając zakres pojęcia informacji publicznej i odsyłając w zakresie jej udostępniania do "zasad i trybu określonych w niniejszej ustawie", jednocześnie ich nie regulując, nie jest przepisem postępowania. Ponadto i w związku z tym, dla skuteczności tego powiązania niezbędne było wskazanie również na art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tj.: Dz.U. z 2022 r., poz. 902) – dalej: u.d.i.p., regulujący tryb wnioskowy dostępu do informacji publicznej, tj. tryb, na podstawie którego złożono wniosek w niniejszej sprawie. Chcąc zaś zakwestionować prawidłowość oceny takiego dokumentu jak wniosek o udostępnienie informacji publicznej należy wskazać przepisy, które stanowią podstawy i kryteria dokonywania takiej oceny. Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie zawiera takich przepisów, konieczne jest zatem odwołanie się do ogólnych standardów w tym zakresie. Niewątpliwie standardy takie wyznacza zasada prawdy obiektywnej sformułowana w art. 7 k.p.a., zgodnie z którym "W toku postępowania organy administracji publicznej (...) podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy (...). W ugruntowanych poglądach doktryny i orzecznictwa wskazuje się, że w katalogu zasad ogólnych k.p.a. mieszczą się i takie, które mają znaczenie dla całego prawa administracyjnego pełniąc funkcję jego części ogólnej. Do zasad takich należy zaliczyć m.in. te, które zostały sformułowane w art. 7 k.p.a. Właśnie ze względu na taki ich uniwersalny charakter swoją wagą i treścią wykraczają poza ramy k.p.a. i przez to mają zastosowanie i do innych postępowań niż te, które zostały uregulowane w k.p.a., a także do prawa materialnego oraz ustroju administracji (zob. np. Z. Cieślak, Zasady prawa administracyjnego, w: Z. Cieślak, I. Lipowicz, Z. Niewiadomski, Prawo administracyjne. Część ogólna, Warszawa 2000, s. 65; J. Zimmermann, Alfabet prawa administracyjnego, Warszawa 2022, s. 300). Powołanie się na zasady zakodowane w art. 7 k.p.a. nie oznacza zatem stosowania proceduralnych przepisów k.p.a. do postępowania zainicjowanego wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, które nie kończy się wydaniem decyzji, lecz stosowaniem ogólnych norm-zasad całego prawa administracyjnego wysłowionych formalnie w art. 7 k.p.a. Potrzebę taką od lat akcentuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych podkreślając np., że "Każdy wniosek, niezależnie od tego, jaki rodzaj postępowania ma wszczynać, musi zawierać co najmniej takie dane i być na tyle precyzyjny, aby możliwe było jego załatwienie zgodnie z prawem. Nie można więc wykluczyć, że także i wnioskowi o udostępnienie informacji publicznej nie będzie nadany bieg, jeśli jego treść nie pozwoli na ustalenie przedmiotu i istoty żądania, a wnioskujący takiego braku nie uzupełni. Czynności zmierzające do uzupełnienia takiego wniosku, czy też ustalenia rzeczywistej treści żądania nie będą co prawda podejmowane w trybie art. 64 k.p.a., ale w realizacji ogólnych zasad wynikających zarówno z przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, jak i z art. 6-12 k.p.a. Te ostatnie bowiem, jakkolwiek zamieszczone w kodeksie mającym zastosowanie do postępowań w sprawach rozstrzyganych decyzją administracyjną, mają charakter uniwersalny i należy je odnosić do każdego działania administracji (władzy) publicznej" (zob. wyrok WSA w Krakowie z 13 listopada 2007 r., II SAB/Kr 58/07, LEX nr 974181; wyrok WSA w Olsztynie z dnia 12 kwietnia 2012 r., II SAB/Ol 33/12; H. Knysiak-Molczyk, Granice prawa do informacji w postępowaniu administracyjnym i sądowoadministracyjnym, Warszawa 2013, s. 224-225). Naczelny Sąd Administracyjny wskazywał wielokrotnie, że "Postępowanie w sprawie udostępnienia informacji publicznej jest postępowaniem odformalizowanym i uproszczonym, w którym przepisy kodeksu postępowania administracyjnego znajdują zastosowanie dopiero na etapie wydania decyzji w trybie art. 16 u.d.i.p. Artykuł 10 ustawy nie określa żadnej formy ani też ram wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Nie oznacza to jednak, że do postępowania dotyczącego informacji publicznej nie stosuje się pewnych ogólnych zasad odnoszących się do postępowań administracyjnych. Mają one charakter uniwersalny i należy je odnosić do każdego działania władzy publicznej. Pozwalają adresatowi wniosku na jego zgodne z prawem rozpoznanie, zapewniają ponadto należytą ochronę praw przysługujących wnioskodawcy. Podmiot, do którego wniosek został skierowany nie jest upoważniony do jego modyfikacji, powinien zatem móc prawidłowo rozpoznać intencje strony" (por. np. uzasadnienie uchwały NSA z dnia 9 grudnia 2013 r., I OPS 7/13; wyrok NSA z dnia 19 lutego 2014 r., I OSK 903/13; wyrok NSA z dnia 18 października 2017 r., I OSK 3521/15; wyrok NSA z dnia 18 maja 2021 r., III OSK 1077/21). Z powyższych przyczyn dla skutecznego zakwestionowania poprawności ustaleń i ocen w zakresie stanu faktycznego sprawy, a w tym przypadku oceny wniosku o udostępnienie informacji publicznej w zakresie jego zdania pierwszego i drugiego, nie mogło zatem być wystarczające poprzestanie na sformułowaniu zarzutu naruszenia art. 149 § 1 pkt 1 i niestosowanego w sprawie art. 151 p.p.s.a. w powiązaniu z art. 1 ust. 1 u.d.i.p. Dlatego zarzut ten nie mógł odnieść skutku. W realiach niniejszej sprawy, w której nie podważono skutecznie kwalifikacji wniosku skarżącego jako wniosku dotyczącego udostępnienia informacji publicznej, za pomocą omawianego zarzutu organ skarżący kasacyjnie nie mógł zatem skutecznie zwalczać stanowiska Sądu I instancji, który stwierdził jego bezczynność w rozpoznaniu tego wniosku. Przechodząc natomiast do oceny zarzutów sformułowanych przez organ skarżący kasacyjnie w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej przypomnieć należy, że naruszenie prawa materialnego może przejawiać się w dwóch postaciach: jako błędna wykładnia albo jako niewłaściwe zastosowanie określonego przepisu prawa. Podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, że sąd stosując przepis popełnił błąd subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie odpowiada lub nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi, jak w jego ocenie powinna być rozumiana norma zawarta w stosowanym przepisie prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. Jednocześnie należy podkreślić, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (por. wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 2013 r., II GSK 717/12, LEX nr 1408530; wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013 r., I GSK 934/12, LEX nr 1372091). Treść zarzutów sformułowanych przez organ skarżący kasacyjnie w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej umożliwia ich łączne rozpoznanie, bowiem na ich podstawie organ skarżący kasacyjnie zarzucając Sądowi I instancji dokonanie błędnej wykładni przepisów, tj. art. 1 ust. 1 u.d.i.p. w związku z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 1 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a i art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. w rzeczywistości usiłuje podważyć prawidłowość ustaleń w zakresie okoliczności faktycznych sprawy, co jednak nie mogło odnieść skutku na podstawie zarzutów dokonania błędnej wykładni przepisów prawa materialnego. Organ skarżący kasacyjnie podnosząc dokonanie przez Sąd I instancji błędnej wykładni art. 1 ust. 1 u.d.i.p. w związku z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP zarzuca bowiem nieprawidłowe uznanie, że informacja dotycząca sprawy prywatnej skarżącego, żądana przez niego w celu realizacji własnych interesów, a nie w trosce o sprawy publiczne, stanowi informację publiczną w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p. Natomiast nieprawidłowego rozumienia przepisów art. 1 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a oraz art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. organ skarżący kasacyjnie upatruje w przyjęciu, że wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej skarżącego jest zgodny z podstawowymi celami i założeniami ustawy o dostępie do informacji publicznej i nie stanowi nadużycia prawa do informacji, podczas gdy jego złożenie wynikało z subiektywnego interesu skarżącego w dążeniu do uzyskania żądanych informacji, a nie z interesu publicznego, przejawiającego się w potrzebie społecznej kontroli działalności władzy publicznej. W związku z powyższym podkreślenia wymaga przede wszystkim to, że podnosząc zarzut błędnej wykładni określonych przepisów prawa strona skarżąca kasacyjnie powinna wskazać, na czym polega błędne rozumienie tych przepisów i jaka, jej zdaniem, powinna być ich prawidłowa wykładnia. Tymczasem w niniejszej sprawie organ skarżący kasacyjnie nie tylko nie wykazał na czym polega błędne rozumienie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przywołanych w zarzutach przepisów, ani też jaka powinna być prawidłowa wykładnia tych przepisów, lecz w ogóle nie odnosił się do kwestii ich rozumienia przyjętego przez Sąd I instancji. Niezależnie od powyższego, jak już wskazano, omawiane zarzuty nie mogły odnieść skutku przede wszystkim z uwagi na ich treść, która ewidentnie wskazuje na to, że organ skarżący kasacyjnie na ich podstawie kwestionuje ustalenia i oceny w zakresie stanu faktycznego sprawy upatrując wadliwości działania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w nieprawidłowej, zdaniem organu skarżącego kasacyjnie, ocenie treści wniosku skarżącego (w zakresie jego zdania pierwszego oraz drugiego) jako dotyczącego udostępnienia informacji publicznej oraz wadliwej ocenie celu ubiegania się przez skarżącego o udostępnienie żądanej przez niego informacji i w konsekwencji brak zakwalifikowania jego działań jako przejawu nadużycia prawa do informacji. W związku z tym należy podkreślić, że zgodnie z ugruntowanymi poglądami prezentowanymi w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego niedopuszczalne jest zastępowanie zarzutu naruszenia przepisów postępowania, zarzutem naruszenia prawa materialnego i za jego pomocą kwestionowanie ustaleń faktycznych. Próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd pierwszej instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (zob. wyrok NSA z dnia 29 stycznia 2013 r., I OSK 2747/12, LEX nr 1269660; wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2327/11, LEX nr 1340137). Ocena zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie konkretnego stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (zob. wyrok NSA z dnia 6 marca 2013 r., II GSK 2328/11, LEX nr 1340138; wyrok NSA z dnia 14 lutego 2013 r., II GSK 2173/11, LEX nr 1358369). Jeżeli strona skarżąca kasacyjnie uważa, że ustalenia faktyczne są błędne, to zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez błędne zastosowanie jest co najmniej przedwczesny, zaś zarzut naruszenia prawa przez błędną jego wykładnię – niezasadny. Zarzut naruszenia prawa materialnego nie może opierać się na wadliwym (kwestionowanym przez stronę) ustaleniu faktu (zob. wyrok NSA z dnia 13 marca 2013 r., II GSK 2391/11, LEX nr 1296051). Dlatego też omawiane zarzuty naruszenia prawa materialnego przede wszystkim z tego powodu nie mogły odnieść skutku. Niezależnie od powyższego na tle uzasadnienia skargi kasacyjnej należy podkreślić słuszność rozważań Sądu I instancji dotyczących posługiwania się kryterium "sprawy własnej" jako służącemu kwestionowaniu publicznego charakteru wnioskowanej informacji, a ponadto należy także zwrócić uwagę na istotę przywoływanego przez organ skarżący kasacyjnie zjawiska określanego w doktrynie i orzecznictwie jako nadużycie przez określony podmiot przysługującego mu prawa, tj. w realiach prawa publicznego, na zjawisko nadużycia publicznego prawa podmiotowego. Można przyjąć, mając na uwadze wypowiedzi doktryny i orzecznictwa, że nadużycie publicznego prawa podmiotowego oznacza korzystanie z tego prawa i używanie instrumentów służących jego realizacji nie w celu zrealizowania wartości, którym to prawo ma służyć, chociaż z powoływaniem się na nie. W polskim porządku prawnym, w którym konstytucyjne prawo podmiotowe dostępu do informacji publicznej ma charakter publicznego prawa podmiotowego o treści pozytywnej, prawodawca w żadnym miejscu nie wskazał wyraźnie, jakie wartości leżą u podstaw skonstruowania przez niego tego rodzaju prawa. Nie uczynił tego zwłaszcza w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Określił jednak, że prawo dostępu do informacji publicznej jest prawem politycznym umieszczając art. 61 Konstytucji, kreujący to prawo, wśród unormowań dotyczących wolności i praw politycznych. Jest to pewna wskazówka w odkodowaniu tych wartości. Przyjmując, że u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej jako prawa politycznego leżą wartości leżące również u podstaw sprawowania władzy w ustroju państwa, wśród których istotną pozycję zajmuje jawność, to nadużyciem prawa dostępu do informacji publicznej byłoby przy powoływaniu się na jawność życia publicznego jego wykorzystywanie po to, aby podejmować działania niezgodne z prawem (nie na podstawie i w granicach prawa), godzące w sprawność i rzetelność funkcjonowania instytucji publicznych, a także ukierunkowane na nieposzanowanie przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka bądź pozyskiwanie, gromadzenie i udostępnianie innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Na takie wartości leżące u podstaw prawa dostępu do informacji publicznej wskazuje również Naczelny Sąd Administracyjny stwierdzając, że "Celem wprowadzenia prawa do informacji publicznej była realizacja idei jawności życia publicznego, jego demokratyzacja, dążenie do wzrostu zaufania społecznego do władzy publicznej, a w rezultacie poprawa funkcjonowania administracji publicznej. (...) Udostępnienie informacji publicznej wiąże się zawsze z zaangażowaniem personelu urzędniczego i określonych środków technicznych. Związane z tym obowiązki administracji nie są wobec tego obojętne dla efektywności wykonywania innych zadań publicznych. Zakres obowiązku informacyjnego państwa powinien być ukształtowany w taki sposób, aby zapewnić równowagę między korzyściami wynikającymi z zapewnienia dostępu do informacji, a szeroko rozumianymi kosztami, jakie muszą ponieść w celu jego realizacji podmioty zobowiązane. Nadużywanie prawa do informacji może bowiem ograniczać dostęp do niej innym podmiotom i zakłócać funkcjonowanie urzędu. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy intencje składającego wniosek nie mieszczą się w założeniach aksjologicznych, które legły u podstaw omawianej regulacji prawnej, w tym jeśli wniosek ma na celu udręczenie podmiotu rozpatrującego" (zob. wyrok NSA z dnia 30 sierpnia 2012 r., I OSK 799/12; wyrok z dnia 7 września 2019 r., I OSK 2687/17; wyrok NSA z dnia 11 lipca 2022 r., III OSK 2851/21; wyrok NSA z dnia 26 stycznia 2023 r., III OSK 7265/21). Z charakteru konstrukcji nadużycia publicznego prawa podmiotowego, w tym również publicznego prawa dostępu do informacji publicznej, wynika, że zachowanie mające cechy nadużywania prawa nie powinno korzystać z ochrony prawnej (por. wyrok NSA z dnia 30 sierpnia 2012 r., I OSK 799/12). Odmowa ochrony nie następuje jednak poprzez zakwestionowanie przedmiotu określonego prawa, jak sugeruje to treść skargi kasacyjnej, lecz wiąże się z odmową realizacji roszczenia, które z niego wynika, co w przypadku prawa dostępu do informacji publicznej powinno następować poprzez wydanie decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej. W realiach niniejszej sprawy, choć organ powołuje się na nadużycie przez skarżącego prawa dostępu do informacji publicznej, to do dnia wniesienia skargi na bezczynność do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a także orzekania przez sąd, w sprawie nie wydano jednak decyzji administracyjnej o odmowie udostępnienia informacji publicznej z powołaniem się na powyższe. Należy mieć na uwadze, że istotną przeszkodą w diagnozowaniu nadużycia prawa dostępu do informacji publicznej może być nieznajomość motywów, jakimi kieruje się podmiot domagający się udzielenia mu informacji publicznej. Jest rzeczą oczywistą, że brak jest jakichkolwiek podstaw domagania się od takiego podmiotu wyjaśniania powodów, dla których chce on skorzystać z przysługującego mu publicznego prawa podmiotowego. W przypadku prawa dostępu do informacji publicznej ustawodawca wyraźnie tę oczywistość potwierdza stanowiąc w art. 2 ust. 2 u.d.i.p., że od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Skoro jednak dla stwierdzenia nadużycia tego prawa niezbędne jest ustalenie pozorowania realizacji wartości leżących u jego podstaw, to konieczne jest poznanie rzeczywistego celu wystąpienia z wnioskiem o udostępnienie konkretnej informacji publicznej. Ustaleń w tym zakresie można dokonywać w oparciu o ocenę okoliczności faktycznych danej sprawy, w tym treści wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Pomocne może być stanowisko żądającego prezentowane w innych pismach kierowanych do podmiotu zobowiązanego. Znaczenie może mieć okoliczność ponawiania wniosków o udzielenie informacji publicznych już udostępnionych wnioskodawcy albo ogólnodostępnych (por. wyrok NSA z dnia 30 sierpnia 2012 r., I OSK 799/12). Należy jednak stanowczo podkreślić, że nadużycia publicznego prawa podmiotowego nie można domniemywać, a obowiązek wykazania takiego nieakceptowalnego korzystania z prawa podmiotowego, tj. motywów wnioskodawcy sprzecznych z aksjologią tego prawa, spoczywa na organie. Jednak w realiach niniejszej sprawy, w której nie wydano decyzji administracyjnej o odmowie udostępnienia skarżącemu informacji publicznej z powołaniem się w jej uzasadnieniu na nadużycie przez niego prawa do informacji publicznej, Sąd I instancji oceniając bezczynność organu w rozpoznaniu wniosku skarżącej o udostępnienie informacji publicznej wbrew twierdzeniom organu skarżącego kasacyjnie nie miał obowiązku badania sprawy w tym zakresie. Skoro podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się nieskuteczne, Naczelny Sąd Administracyjny nie miał podstaw do jej uwzględnienia, co skutkowało oddaleniem skargi kasacyjnej w oparciu o art. 184 p.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
27 listopada 2025
Symbol z opisem
6480 658
Hasła tematyczne
Dostęp do informacji publicznej
Skarżony organ
Inne
Sędziowie
Mariusz Kotulski Sławomir Wojciechowski Wojciech Jakimowicz /przewodniczący sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny