Sygnatura
II SA/Rz 226/21
Wyrok WSA w Rzeszowie z 13 kwietnia 2021 r., II SA/Rz 226/21 – funkcjonariusze Policji
Wynik
Uchylono zaskarżony akt
- Sąd
- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie
- Data orzeczenia
- 13 kwietnia 2021
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Marcin Kamiński /spr./ Sędziowie WSA Ewa Partyka WSA Maciej Kobak po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 13 kwietnia 2021 r. sprawy ze skargi P. K. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] grudnia 2020 r. nr [...], znak sprawy: [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany uchyla zaskarżone orzeczenie.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Przedmiotem skargi P.K. (skarżący, obwiniony) jest orzeczenie nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji (organ odwoławczy) z dnia [...] grudnia 2020 r. utrzymujące w mocy orzeczenie nr [...] Komendanta Miejskiego Policji (organ I instancji) z dnia [...] października 2020 r. o wymierzeniu kary dyscyplinarnej. Stan faktyczny i prawny sprawy ze skargi na powyższe orzeczenie przedstawia się następująco. Orzeczeniem Nr [...] z dnia [...] kwietnia 2020 r. organ I instancji uznał skarżącego winnym tego, że w dniu 24 grudnia 2019 r. w P. nie przestrzegał zasad etyki zawodowej policjanta w ten sposób, że w czasie wolnym od służby, będąc na zwolnieniu lekarskim o nr [...], w związku z absencją chorobową przyszedł do budynku Komendy Miejskiej Policji, do zajmowanego pomieszczenia służbowego i wykonywał zdjęcia akt postępowań w sprawach o wykroczenia, które uprzednio prowadził, a następnie kierując się agresją wobec mł. asp. A.P., która próbowała temu zapobiec, podniesionym głosem wypowiadał do niej słowa wulgarne (...), tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z § 7 i 14 zał. do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" - i wymierzył skarżącemu karę nagany. Po rozpoznaniu odwołania skarżącego, organ odwoławczy orzeczeniem Nr [...] z dnia [...]maja 2020 r. uchylił zaskarżone orzeczenie w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego. Orzeczeniem Nr [...] z dnia [...] sierpnia 2020 r. organ I instancji ponownie uznał skarżącego winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył karę nagany. Po rozpoznaniu odwołania skarżącego, organ odwoławczy orzeczeniem Nr [...]z dnia [...] października 2020 r. uchylił zaskarżone orzeczenie w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego. Następnie orzeczeniem Nr [...] z dnia [...] października 2020 r. organ I instancji działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z art. 22 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach dotyczących wsparcia służb mundurowych nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, o zmianie ustawy o Służbie Więziennej oraz niektórych innych ustaw – orzekł o uznaniu skarżącego za winnego popełnienia zarzucanego czynu i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. W uzasadnieniu orzeczenia organ I instancji przedstawił dotychczasowy przebieg postępowania dyscyplinarnego, po czym wyjaśnił, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Zdaniem organu I instancji zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżący naruszył zasady etyki zawodowej policjanta. Skarżący działał przy tym z pełną świadomością, doprowadzając do sytuacji, w której inny policjant, niższy stopniem, stał się świadkiem jego niewłaściwego zachowania. Używanie słów wulgarnych i obraźliwych w określonych sytuacjach jest czynem, który został spenalizowany przepisami prawa, stąd też nie ma wątpliwości, że zastosowanie ich przez skarżącego nie było właściwe, nawet jeżeli nie spełniało znamion przestępstwa czy też wykroczenia. Zachowanie to bezsprzecznie świadczy o braku kultury osobistej, która powinna cechować każdego funkcjonariusza. Organ zwrócił uwagę, że w kontekście całego zdarzenia, wypowiedziane słowa skarżący odnosił do swoich przełożonych czy też współpracowników, co wskazuje na brak szacunku do tych osób i jest naruszeniem § 7 i 14 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji. Organ I instancji zwrócił uwagę na fakt, że w tym czasie wobec skarżącego prowadzone było inne postępowanie dyscyplinarne, odnoszące się do nieprawidłowości w prowadzonych przez niego czynności wyjaśniających. O wykonanie zdjęć akt uprzednio prowadzonych spraw, skarżący prosił mł. asp. A.P. telefonicznie, a wobec bezskuteczności swoich próśb sam niespodziewanie wszedł do pomieszczenia służbowego i bez zgody policjantki zaczął przeglądać wyłożone akta spraw, wykonując interesujące go fotokopie. Zdaniem organu, nie zasługują przy tym na uwzględnienie wyjaśnienia skarżącego, że wykonywane przez niego gesty telefonem, świadczące o sporządzaniu fotokopii są jedynie blefem. Udawanie zachowania, które może narazić policjanta na postępowanie dyscyplinarne, jest bowiem irracjonalne i ewidentnie wymyślone na potrzeby wytłumaczenia swojego zachowania. Organ stwierdził, że nie dość, że funkcjonariuszka została narażona na nieprzyjemności związane z tym, że stała się świadkiem a nawet obiektem agresji skarżącego, to jeszcze została wciągniętą w intrygę, stworzoną przez skarżącego na potrzeby postępowania dyscyplinarnego. Skarżący w ramach prowadzonej obrony wskazuje bowiem na zachowania przełożonych i policjantów, które miałyby świadczyć o próbie szykanowania jego osoby, donoszenia na niego, oraz braku obiektywizmu w prowadzonych przeciwko niemu sprawach dyscyplinarnych. Skarżący nie przyjmuje przy tym do wiadomości, że to on jest inicjatorem prowadzonych przeciwko niemu spraw, ponieważ to jego zachowania są przedmiotem rozstrzygnięć dyscyplinarnych. W kontekście więc uznania winy skarżącego, zdaniem organu bezsprzeczne jest, że miał on świadomość swojego zachowania i miał zamiar popełnić zarzucony mu czyn. Powyższe wskazuje więc, że skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim. Organ I instancji wyjaśnił, że zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Zgodnie z art. 134h ust. 2 ustawy o Policji na zaostrzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego: 1) działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka; 2) popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej; 3) poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji; 4) działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę. Zgodnie z art. 134h ust. 3 ustawy o Policji na złagodzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego: 1) nieumyślność jego popełnienia; 2) podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków; 3) brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych; 4) dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. Zgodnie z art. 134h ust. 4 ustawy o Policji przełożony dyscyplinarny uwzględnia okoliczności, o których mowa w ust. 1-3, wyłącznie w stosunku do policjanta, którego one dotyczą. Organ I instancji stwierdził, że jako funkcjonariusz wyższy stopniem od mł. asp. A.P., to skarżący powinien dawać jej przykład właściwego zachowania, zgodnie z zasadami etyki zawodowej. Skutkiem działania skarżącego było postawienie policjantki przed dylematem pomocy koledze w realizowaniu przez niego niezgodnych z przyjętymi normami zachowań. Sam skarżący wskazał, że miało to na celu sprawdzenie lojalności policjantki i tego czy na niego doniesie przełożonym. Organ stwierdził, że swoim zachowaniem skarżący okazał się być także niekoleżeński, narażając policjantkę na nieprzyjemności związane z całokształtem zaistniałej sytuacji. Wykazując przy tym w wypowiadanych do A.P. słowach brak szacunku do przełożonych i innych policjantów, naraził się tym samym na utratę zaufania tych przełożonych. Niskie pobudki działania skarżącego nie stanowią także okoliczności uzasadniającej jego niewłaściwe zachowanie. Działanie przełożonych, rzekomo polegające na dopisywaniu adnotacji na kartach nadzoru prowadzonych przez skarżącego spraw, w celu szykanowania policjanta, mogło zostać zbadane w ramach odrębnie prowadzonych czynności, a nie przy wykorzystaniu niewłaściwych do tego środków. Organ I instancji wskazał, że skarżący posiada 14-letni staż służby oraz pozytywną opinię służbową. W przeszłości był funkcjonariuszem nagradzanym i regularnie awansowanym. Niemniej jednak w 2019 r. Komendant Miejski Policji wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne o sygnaturze [...], które zakończyło się prawomocnie uznaniem skarżącego za winnego popełnionych czynów i odstąpieniem od ukarania i stanowi jedną z przesłanek dotyczącą wymiary współmiernej kary dyscyplinarnej. W ocenie organu I instancji brak jest podstaw do uwzględnienia którejkolwiek przesłanki mającej wpływ na złagodzenie wymiaru kary. Bezsprzeczne czyn zarzucany skarżącemu został popełniony umyślnie, w zamiarze bezpośrednim. Skarżący nie podjął żadnych starań mających na celu złagodzenie skutków czynu, nie poinformował także przełożonego o popełnieniu przewinienia przed wszczęciem postępowania. W złożonych wyjaśnieniach skarżący nie poczuwa się do winy wskazując, że to on jest osobą szykanowaną. Jako policjantowi z 14 - letnim stażem służby, awansowanemu i nagradzanemu nie można też przypisać braku należytego doświadczenia zawodowego czy też braku umiejętności zawodowych, które uzasadniałaby popełnione przez niego przewinienie dyscyplinarne. Biorąc pod uwagę powyższe w zakresie wymierzenia skarżącemu kary dyscyplinarnej organ I instancji stwierdził, że w przedmiotowej sprawie nie zachodzą przesłanki mające wpływ na złagodzenie czy też zaostrzenie wymiaru kary. Charakter popełnionego czynu wskazuje, że kara nagany będzie współmierna do zarzucanego obwinionemu czynu. W odwołaniu od powyższego orzeczenia skarżący zarzucił: 1) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, że skarżący kierował się agresją wobec mł. asp. A.P. wypowiadając do niej słowa wulgarne, podczas gdy twierdzenia te nie polegają na prawdzie i nie znajdują odzwierciedlenia w treści materiału dowodowego, a przy tym m. in. nie zostały potwierdzone przez mł. asp. A.P.w toku przeprowadzonej konfrontacji; 2) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, że skarżący kierował do mł. asp. A.P. słowa wulgarne, podczas gdy z zeznań świadka oraz wyjaśnień skarżącego, jasno wynika, że ewentualnie wypowiadane przez niego zdania, nie były kierowane do w/w świadka; 3) błędne ustalenie, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżący naruszył zasady etyki zawodowej, podczas gdy nie wynika to z akt prowadzonego postępowania, a jednocześnie organ nie wskazuje na podstawie jakiego materiału dowodowego dokonał tego ustalenia; 4) ustalenie, że używanie słów wulgarnych i obraźliwych jest czynem, który został spenalizowany przepisami prawa, stąd też nie ma wątpliwości że zastosowanie ich przez skarżącego było niewłaściwe - bez podania podstawy prawnej, tj. przepisu który penalizuje taki czyn; 5) bezpodstawne ustalenie, że skarżący wypowiedziane słowa odnosił do swoich przełożonych czy też współpracowników; 6) błędną ocenę dowodów polegającą na ustaleniu, iż nie zasługują na uwzględnienie wyjaśnienia skarżącego, że wykonane przez niego gesty telefonem, świadczące o sporządzaniu fotokopii są blefem, podczas gdy jest to logiczne i spójne z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, tj. m. in. przeprowadzonymi oględzinami telefonu; 7) niewyjaśnienie czy "rzekome działania przełożonych polegające na dopisywaniu adnotacji na kartach nadzoru prowadzonych przez P.K. spraw, w celu szykanowania policjanta" zostało zbadane w ramach odrębnie prowadzonych czynności czy też nie, co ma wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy; ewentualne wskazanie dlaczego odrębne czynności nie zostały podjęte bądź jaki był ich wynik; 8) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, że skarżący wykonywał zdjęcia akt postępowań w sprawach o wykroczenia, podczas gdy nie wynika to z przeprowadzonego postępowania dowodowego i nigdy nie miało miejsca; 9) błędną ocenę dowodów, polegającą na uznaniu, że przeprowadzone oględziny telefonu komórkowego to czynność nieobiektywna, podczas gdy wnioski płynące z tej czynności są spójne i korespondują z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym; 10) niedostateczne wyjaśnienie na czym miało polegać zawinienie skarżącego; 11) naruszenie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji poprzez jego bezzasadne zastosowanie i uznanie, że skarżący nie przestrzegał zasad etyki; 12) nieokreślenie jaki miał być skutek zachowania, którego miał dopuścić się skarżący; 13) naruszenie art. 135g ustawy o Policji poprzez nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego; 14) stronniczy stosunek do prowadzonej sprawy polegający na tendencyjnym, jednostronnym i niesprawiedliwym podejściu do osoby skarżącego; 15) bezpodstawne ustalenie, że skarżący wypowiadał się niepochlebnie, z użyciem wulgaryzmów, w stosunku do przełożonego co jest sprzeczne z przyjętymi normami i zasadami etyki zawodowej, podczas gdy zdarzenie takie nigdy nie miało miejsca i nie jest i nie było przedmiotem żadnego toczącego się, a mającego dotyczyć skarżącego postępowania. Po rozpoznaniu odwołania, organ odwoławczy orzeczeniem Nr [...] z dnia [....] grudnia 2020 r. utrzymał zaskarżone orzeczenie w mocy. W uzasadnieniu orzeczenia organ odwoławczy wskazał, że kwestię odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów reguluje ustawa o Policji w Rozdziale 10 zatytułowanym "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów". Stosownie do przepisu art. 135l ust. 1 ustawy o Policji w postępowaniu odwoławczym rozpoznanie sprawy następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Zadaniem zaś organu odwoławczego jest zbadanie, czy postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami, a w szczególności, czy nie naruszono ustawowych praw obwinionego oraz czy rozstrzygnięcie znajduje uzasadnienie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Zgodnie z brzmieniem art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W niniejszej sprawie skarżącemu zarzucono popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Organ wskazał, że na podstawie art. 27 ustawy o Policji przed podjęciem służby policjant składa ślubowanie, w którym zobowiązuje się również do przestrzegania zasad etyki zawodowej. Zgodnie z treścią art. 58 ust. 1 ustawy o Policji, policjant jest obowiązany dochować obowiązków wynikających z roty złożonego ślubowania. Każdy policjant zobowiązuje się do przestrzegania reguł dotyczących ogólnie pojętej kwestii moralności i pewnych zasad zachowania wynikających ze specyfiki zawodu i służebnej roli Policji wobec społeczeństwa. Obowiązek zachowania określonych standardów został uregulowany w zarządzeniu Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". Organ odwoławczy stwierdził, że w postępowaniu dyscyplinarnym zebrano obszerny materiał dowodowy pozwalający na dokonanie merytorycznego rozstrzygnięcia przez organ II instancji. W szczególności ustalono, że w dniu 24 grudnia 2019 r. mł. asp. A.P. powiadomiła Naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji o sytuacji, jaka miała miejsce tego dnia pomiędzy nią a skarżącym, z którym wspólnie dzieli pomieszczenie służbowe o numerze 216. Z relacji mł. asp. A.P. wynikało, że skarżący wszedł do pomieszczenia służbowego i zażądał wydania akt postępowań, które uprzednio prowadził, a następnie zaczął wykonywać gesty, jakby wykonywał zdjęcia kartom nadzoru oraz pierwszym stronom przedmiotowych spraw. Kiedy mł. asp. A.P. wyraziła sprzeciw, zaczął zachowywać się nieracjonalnie, nerwowo i podniósł do niej głos używając przy tym słów wulgarnych, odnosząc je ogólnie do atmosfery uległości funkcjonariuszy względem I Zastępcy Komendanta Miejskiego kom. J. K. oraz zarzutów względem przełożonych co do następczego uzupełniania kart nadzoru przez adnotacje (cytaty w aktach dyscyplinarnych). Funkcjonariuszka mł. asp. A.P. zachowanie skarżącego odebrała jako irracjonalne i agresywne. Sparaliżowana strachem i niecodziennością zaistniałej sytuacji, nie była w stanie skutecznie przeciwstawić się działaniom skarżącego. O zaistniałym zdarzeniu poinformowała przełożonego dopiero po opuszczeniu przez skarżącego pomieszczenia służbowego. Na powyższą okoliczność w dniu 24 grudnia 2020 r. sporządzona została notatka służbowa. Odnosząc się do zarzutów skarżącego opisanych w punktach od 1 do 2 odwołania organ odwoławczy wskazał, że z zeznań złożonych przez mł. asp. A.P. podczas przesłuchania w dniu 4 lutego 2020 r. wynika, że skarżący zachowywał się agresywnie wobec jej osoby, ponadto wypowiadał słowa wulgarne, które były kierowane bezpośrednio do mł. asp. A.P.. Przesłuchany dwukrotnie w charakterze świadka kom. J.K. potwierdził agresywne i wulgarne zachowanie skarżącego wobec mł. asp. A.P. Zachowanie skarżącego potwierdzają również zeznania mł. asp. A.P. podczas przeprowadzonej konfrontacji. Dalej organ odwoławczy stwierdził, że zarzuty określone w punktach 3, 4 oraz 15 odwołania również nie zasługują na uwzględnienie. Zebrany materiał dowodowy w postaci zeznań wyżej wymienionych świadków wskazuje, że skarżący używał słów wulgarnych i obraźliwych. Skarżący wypowiadał się niepochlebnie o przełożonych, używał przy tym słów nieprzyzwoitych. Użyty przez skarżącego zwrot z pewnością jest wulgarny, nacechowany negatywnymi emocjami. Zachowanie skarżącego, zwłaszcza w miejscu jego służby stanowiącym urząd państwowy, tj. Komendę Miejską, naruszyło normy etyczne, do przestrzegania których każdy funkcjonariusz Policji jest zobowiązany. Organ odwoławczy nie zgodził się z zarzutem skarżącego zawartym w punkcie 5 odwołania, że bezpodstawnie ustalono, że wypowiedziane słowa odnosił do swoich przełożonych czy współpracowników, gdyż wypowiadane słowa kierował bezpośrednio do koleżanki, z którą pracuje i dzieli pomieszczenie służbowe. Ponadto organ zauważył, że wypowiedziane przez niego słowa "wszyscy jesteście zesrani przed K." odnoszą się do jego przełożonego w osobie I Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji kom. J.K.. Dalej organ odwoławczy stwierdził, że określone w punktach 6, 8 oraz 9 zarzuty odwołania są bezzasadne. Faktem jest, że czynność oględzin folderu ze zdjęciami zapisanego w pamięci telefonu komórkowego marki Iphone 6 nie ujawniła zdjęć przedstawiających dokumentację służbową, czy też karty z akt postępowania, jednakże nie była to czynność obiektywna, z uwagi na brak możliwości prawnych zatrzymania telefonu komórkowego i poddania go badaniu w ramach opinii biegłego. Ponadto mł. asp. A.P. zeznała, że kilka dni przed zdarzeniem skarżący zadzwonił do niej prosząc o wykonanie zdjęć prowadzonych wcześniej przez niego czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia, na co nie wyraziła zgody. Odnosząc się do zarzutu opisanego w punkcie 7 odwołania organ odwoławczy stwierdził, że podnoszone w nim kwestie działań przełożonych polegających na dopisywaniu adnotacji na kartach nadzoru prowadzonych przez obwinionego spraw nie są przedmiotem niniejszego postępowania dyscyplinarnego. W ocenie organu odwoławczego również zarzut opisany w pkt 10 odwołania nie zasługuje na uwzględnienie. Skarżący działał z niskich pobudek, zachowywał się agresywnie w stosunku do innego policjanta, z którym dzieli pokój służbowy, świadomie nie przestrzegał zasad etyki zawodowej policjanta. Nie sposób więc dopatrzeć się jakichkolwiek okoliczności usprawiedliwiających jego zachowanie, które nie przystoi do osoby będącej funkcjonariuszem Policji. Wina policjanta w zakresie zarzucanego czynu nie budzi najmniejszych wątpliwości organu. Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy organ odwoławczy nie zgodził się ze skarżącym odnośnie zarzutu opisanego w pkt 11 odwołania. Zdaniem organu odwoławczego organ I instancji słusznie uznał, że skarżący naruszył zasady etyki zawodowej. Skarżący działał z pełną świadomością, doprowadzając do sytuacji, w której inny policjant, niższy stopniem, stał się świadkiem jego niewłaściwego zachowania. Wypowiedziane słowa kierował do swoich przełożonych oraz współpracowników, co wskazuje na brak szacunku do tych osób i jest naruszeniem § 7 i § 14 załącznika do Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". Dalej organ odwoławczy uznał za bezzasadny zarzut określony w pkt 12 odwołania. Organ wyjaśnił bowiem, że byt deliktu dyscyplinarnego nie jest zależny od zaistnienia skutku. Przewinienie dyscyplinarne może być zarówno skutkowe, jak też bezskutkowe. Natomiast skutek, jaki czyn policjanta będący naruszeniem dyscypliny służbowej wywołał, może i powinien być rozpatrywany przez pryzmat art. 134h ustawy o Policji, jako jeden z elementów mogących wpływać na zaostrzenie, bądź też złagodzenie wymiaru kary. Odnosząc się dalej do tego zarzutu organ zauważył, że skutek działania skarżącego nastąpił w postaci zdenerwowania i wystraszenia mł. asp. A.P., co jednoznacznie wynika z jej zeznań, jak też zeznań kom. J. K. Organ odwoławczy nie zgodził się również, że doszło do naruszenia art. 135g ustawy o Policji poprzez nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego, a także co do kwestii stronniczości w prowadzonej sprawie co zarzucono w punktach numer 13 i 14 odwołania. W ocenie organu odwoławczego w toku postępowania, jak też w treści samego orzeczenia zastosowano się do ogólnych dyrektyw postępowania. Nie doszło do sprzeniewierzenia się zasadzie rozstrzygania wszelkich wątpliwości na korzyść obwinionego, jak też zasadzie domniemania niewinności. Zarówno rzecznik dyscyplinarny, jak też przełożony dyscyplinarny badali na etapie postępowania dyscyplinarnego okoliczności przemawiające na korzyść, jak i niekorzyść skarżącego. Ponadto przełożony dyscyplinarny właściwie ocenił materiał dowodowy, wystarczająco wyjaśnił stopień zawinienia skarżącego. Organ I instancji wskazał w zaskarżonym orzeczeniu konkretne dowody, na podstawie których wydał rozstrzygnięcie. Oceniając wykonane czynności w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego oraz zebrany w sprawie materiał dowodowy brak jest podstaw do akceptacji zarzutu, iż organ I instancji działał w sposób tendencyjny, jednostronny i w sposób niesprawiedliwy ocenił zachowanie skarżącego. Reasumując organ odwoławczy stwierdził, że zebrany w sprawie materiał dowodowy w postaci protokołów z przesłuchania w charakterze świadków mł. asp. A.P. oraz kom. J.K., a także z zeznań złożonych przez mł. asp. A.P. podczas przeprowadzonej pomiędzy świadkiem a skarżącym konfrontacji jednoznacznie wskazuje, że skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne określone w zarzucie poprzez nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej policjanta. Wskazane zeznania są spójne, nie zawierają sprzeczności, brak jest wątpliwości odnośnie ich wiarygodności. Dowody te wzajemnie korespondują ze sobą. Natomiast w ocenie organu odwoławczego nie można dać wiary wyjaśnieniom złożonym przez skarżącego w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Stanowią one przyjętą przez niego linię obrony. Nie ulega wątpliwości, że skarżący jest winny zarzucanego czynu. W świetle art. 132a ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; jak również nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Słusznie więc organ I instancji w zaskarżonym orzeczeniu wskazał, że skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego z winy umyślnej działając w zamiarze bezpośrednim. Przechodząc do wymiaru kary organ odwoławczy zauważył, że zgodnie z art. 134h ustawy o Policji wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Zdaniem organu odwoławczego, organ I instancji wziął pod uwagę powyższe dyrektywy. Wskazał, że skarżący jest policjantem posiadającym 14-letni staż służby oraz pozytywną opinię służbową. W przeszłości był funkcjonariuszem nagradzanym i regularnie awansowanym. Organ I instancji zwrócił uwagę, że jako policjant wyższy stopniem od mł. asp. A.P. powinien dawać przykład właściwego zachowania, zgodnie z zasadami etyki zawodowej. Zauważył ponadto, że skutkiem działania skarżącego było postawienie policjantki przed dylematem pomocy koledze w realizowaniu przez niego niezgodnych z przyjętymi normami zachowań. Organ I instancji wziął również pod uwagę fakt, że wobec skarżącego było prowadzone inne postępowanie dyscyplinarne dotyczące nieprawidłowości w prowadzonych przez niego czynnościach wyjaśniających w sprawach o wykroczenia. Mając na względzie powyżej przytoczone argumenty organ odwoławczy stwierdził, że wymierzenie skarżącemu kary nagany jest właściwym rozstrzygnięciem. Jest ona najmniej dotkliwą i najłagodniejszą sankcją możliwą do wymierzenia. Zgodnie z zapisem art. 134a ustawy o Policji oznacza ona wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Organ odwoławczy wyjaśnił, że postępowanie dyscyplinarne toczące się w oparciu o ustawę o Policji jest postępowaniem dwuinstancyjnym w myśl art. 135k ustawy. W ramach postępowania odwoławczego, wyższy przełożony dyscyplinarny zgodnie z art. 135n ust. 4 ustawy może zaskarżone orzeczenie: 1) utrzymać w mocy albo 2) uchylić w całości albo w części i w tym zakresie uniewinnić obwinionego, odstąpić od ukarania, względnie wymierzyć inną karę, bądź uchylając to orzeczenie - umorzyć postępowanie dyscyplinarne w pierwszej instancji, albo 3) uchylić w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga przeprowadzenia czynności dowodowych w całości lub w znacznej części. W związku z powyższym, stosownie do art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, organ odwoławczy orzekł jak w sentencji. W ustawowym terminie skarżący wniósł skargę na powyższe orzeczenie, zaskarżając je w całości. Skarżący zarzucił: 1. Naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: a) art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, polegające na jego błędnej wykładni, którego konsekwencją było uznanie skarżącego za winnego nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej, a więc mającego wpływ na wynik sprawy; b) art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, polegające na jego błędnej wykładni poprzez uznanie, że przyjście skarżącego do budynku Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu w czasie wolnym od służby, będąc na zwolnieniu lekarskim o nr [...], w związku z absencją chorobą, stanowi złamanie zasad etyki zawodowej, podczas gdy przyjście to miało związek z wezwaniem skarżącego w związku z innym prowadzonym postępowaniem; c) § 7 Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad Etyki Zawodowej Policjanta", poprzez jego zastosowanie i uznanie, że skarżący nie przestrzegał zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej bądź nie dbał o schludny wygląd, przy jednoczesnym niewyjaśnieniu, jakie zachowanie skarżącego miało wypełniać, które konkretne znamiona wskazane w tym przepisie; d) § 14 Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad Etyki Zawodowej Policjanta", poprzez jego zastosowanie i uznanie, że skarżący złamał normy w nim opisane, podczas gdy stosunek skarżącego do innych policjantów był oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności i tolerancji. 2. Naruszenie przepisów prawa procesowego, a to: a) art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez brak obiektywnego, wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, a w szczególności okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego, a także dokonanie jego oceny niezgodnie z zasadami logiki i rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości na jego niekorzyść; b) błędną ocenę materiału dowodowego polegającą na ustaleniu, że nie zasługują na uwzględnienie wyjaśnienia skarżącego, że wykonane przez niego gesty telefonem, świadczące o sporządzaniu fotokopii są blefem, podczas gdy jest to logiczne i spójne z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, tj. m. in. przeprowadzonymi oględzinami telefonu; c) błędną ocenę materiału dowodowego polegającą na uznaniu zeznań kom. J. K. za w pełni wiarygodne oraz korespondujące z zeznaniami złożonymi przez asp. A.P., podczas gdy wskazany świadek nie był bezpośrednim świadkiem zdarzenia; d) błędną ocenę dowodów, polegającą na uznaniu, że przeprowadzone oględziny telefonu komórkowego to czynność nieobiektywna, podczas gdy wnioski płynące z tej czynności są spójne i korespondują z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym; e) art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji poprzez utrzymanie w mocy wadliwego orzeczenia organu I instancji. 3. Błąd w ustaleniach faktycznych będących podstawą wydanego orzeczenia, a mający wpływ na jego treść, a to poprzez: a) bezpodstawne i abstrakcyjne ustalenie, że skarżący kierował się agresją wobec mł. asp. A.P. wypowiadając do niej słowa wulgarne, podczas gdy twierdzenia te nie polegają na prawdzie i nie znajdują odzwierciedlenia w treści materiału dowodowego, a przy tym m. in. nie zostały potwierdzone przez mł. asp. A.P. w toku przeprowadzonej konfrontacji; b) bezpodstawne ustalenie, że skarżący wypowiedziane słowa odnosił do swoich przełożonych czy też współpracowników; c) bezpodstawne ustalenie, że mł. asp. A.P. odebrała zachowanie skarżącego jako irracjonalne i agresywne, a także że była sparaliżowana strachem; d) niewyjaśnienie czy "kwestie działań przełożonych polegające na dopisywaniu adnotacji na kartach nadzoru prowadzonych przez obwinionego spraw" zostało zbadane w ramach odrębnie prowadzonych czynności czy też nie, co ma wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy; ewentualne wskazanie dlaczego odrębne czynności nie zostały podjęte bądź jaki był ich wynik; e) ustalenie, że skarżący wykonywał zdjęcia akt postępowań w sprawach o wykroczenia, podczas gdy nie wynika to z przeprowadzonego postępowania dowodowego i nigdy nie miało miejsca; f) ustalenie, że wpływ na rozstrzygnięcie sprawy mają okoliczności, że mł. asp. A.P. jest funkcjonariuszem niższym stopniem, podczas gdy zarówno świadek jak i skarżący należą do tego samego korpusu (Korpus Aspirantów Policji); g) dokonanie ustaleń wewnętrznie sprzecznych polegających na ustaleniu, że skarżący "zaczął wykonywać gesty, jakby wykonywał zdjęcia kartom nadzoru oraz pierwszym stronom przedmiotowych spraw", a kolejno uznanie skarżącego za winnego tego, że "wykonywał zdjęcia akt postępowań w sprawach o wykroczenia". W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości, jak również o uchylenie w całości orzeczenia wydanego przez organ I instancji. W uzasadnieniu skargi skarżący podkreślił, że organ I instancji wydał już trzecie z kolei orzeczenie w tej samej sprawie (w wyniku uchyleń dokonywanych przez organ II instancji). Dalej skarżący podniósł, że niniejsze postępowanie dyscyplinarne jest kolejnym przejawem szykanowania jego osoby i próbą niemożliwego do zaakceptowania, wpływania na korzystanie przez niego z przysługujących mu praw i wolności. W demokratycznym państwie prawnym nie może mieć miejsca zachowanie, którym próbuje się pozbawić obywatela możliwości działania w dozwolonych przez prawo granicach albo wpływania na to zachowanie - a prowadzone postępowanie i jego wynik jest natomiast tego przejawem. Skarżący wskazał, że do pociągnięcia funkcjonariusza do odpowiedzialności dyscyplinarnej konieczne jest dokładne wskazanie dopuszczonego się przez niego przewinienia, następstw jego określonego zachowania, wagi przewinienia, a także - w miarę możliwości - przepisów, które nakazywały określone zachowanie. Organ natomiast systematycznie i konsekwentnie unika odpowiedzi na stawiane przez skarżącego w odwołaniach pytanie - jakie ma być następstwo zachowania skarżącego opisywane przez organ w orzeczeniach. Dalej skarżący przytaczając wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II SA/Wa 908/06 zwrócił uwagę, że ustawodawca w art. 132a ustawy o Policji wskazuje dwie postaci winy, warunkujące odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariusza Policji. Nie ma powodów, aby dla potrzeb postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przeciwko funkcjonariuszom Policji stosować inne interpretacje winy niż te, które zostały przyjęte na gruncie prawa karnego. W związku z powyższym przewinienie dyscyplinarne będzie zawinione, jeżeli policjant ma zamiar jego popełnienia, tj. chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Przewinienie może zostać popełnione również w przypadku winy nieumyślnej - zarówno w formie niedbalstwa, jak i lekkomyślności. Organ nie wyjaśnia właściwie dlaczego przyjął, że skarżący działał umyślnie z zamiarem popełnienia deliktu dyscyplinarnego lecz lakonicznie przytacza ogólne frazesy. Takie działanie nie jest dopuszczalne w państwie w którym organy działają na podstawie i w granicach obowiązujących norm prawa stanowionego. Kolejno skarżący naprowadził, że przepis art. 135g ust. 1 ustawy o Policji statuuje zasadę obiektywizmu, zgodnie z którą przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Organ prowadzący postępowanie w ramach swobodnej oceny dowodów jest ustawowo zobligowany do ukształtowania przekonania dopiero na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych według zasad prawidłowego rozumowania, z pełnym wykorzystaniem dostępnej wiedzy i doświadczenia życiowego. Skarżący wskazał, że organ nie uwzględnił okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego. Przepis art. 135g ust. 2 ustawy o Policji, kreuje m. in. zasadę in dubio pro reo, która oznacza, że niedające się usunąć wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść obwinionego. Reguła ta odnosi się tylko do takich wątpliwości, których nie da się wyjaśnić pomimo wyczerpania wszystkich możliwości dowodowych. Zdaniem skarżącego, na podstawie poczynionych ustaleń, nie sposób stwierdzić jego winę. Biorąc pod uwagę zasadę wyrażoną w w/w przepisie, organ nie zastosował się do jego dyrektywy. Skarżący wskazał, że z niewiadomych powodów, w opisie zarzutu zamieszczono informację, że skarżący "w czasie wolnym od służby, będąc na zwolnieniu lekarskim o nr [...], w związku z absencją chorobową przyszedł do budynku [...]". Skarżący potwierdził, że stawił się w Komendzie Miejskiej Policji w [...] będąc na zwolnieniu lekarskim. Jednakże w ten dzień (będący wigilią Świąt Bożego Narodzenia) został wezwany w celu wykonania czynności w postępowaniu prowadzonym pod sygn. akt [...], co stanowiło zresztą kolejny przejaw złośliwości wobec skarżącego. Ewidentnie celem organu jest postawienie skarżącego w złym świetle, poprzez uwypuklenie, że w czasie zwolnienia lekarskiego przebywał w budynku Komendy Miejskiej Policji. Skarżący podkreślił, że zachowanie to nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego i zamieszczanie go w opisie czynu jest niemożliwe do zaakceptowania i sprzeczne z dyspozycją art. 132 ustawy o Policji. Dalej skarżący stwierdził, że twierdzeniem zupełnie pozbawionym podstaw, jest to, że miał on kierować się agresją wobec mł. asp. A.P., wypowiadając do niej słowa wulgarne. Agresja jest pojęciem, które w psychologii rozumieć należy jako określenie zachowania ukierunkowanego i intencjonalnego na zewnątrz lub do wewnątrz, mającego na celu spowodowanie szkody fizycznej lub psychicznej. Analiza materiału dowodowego nie pozwala natomiast na ustalenie, że skarżący był agresywny, ani że emocje swe kierował do koleżanki. Na poparcie swojego stanowiska skarżący przytoczył wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 24 listopada 2016 r., sygn. akt III SA/Łd 705/16. W ocenie skarżącego na potrzeby niniejszego postępowania przesłuchany został kom. J.K., którego zeznania zostały ocenione przez organ jako spójne z zeznaniami mł. asp. A.P. oraz w pełni wiarygodne. Skarżący zwrócił uwagę, że kom. J.K. nie był bezpośrednim świadkiem zdarzeń, które stanowić mają podstawę do uznania skarżącego za winnego stawianego mu zarzutu dyscyplinarnego, a tym samym jego zeznania są w pełni nieprzydatne dla niniejszego postępowania. Zatem zupełnie bezpodstawnie organ na ich podstawie dokonuje ustalenia zaistniałego stanu faktycznego. Skarżący podniósł, że organ odwoławczy stara się za wszelką cenę uwypuklić krzywdę, jaką ponieść miała koleżanka skarżącego na skutek jego rzekomego zachowania. W zaskarżonym orzeczeniu na wyrost ustalono, że asp. A.P. była sparaliżowana strachem z powodu irracjonalnego i agresywnego zachowania skarżącego, a także że jest ona funkcjonariuszem niższym stopniem. W/w osoba przedstawiona została jako młodsza ofiara, na której skarżący miał się niejako wyżywać. W rzeczywistości skarżący nie był w stosunku do koleżanki agresywny. Pozostają oni w dobrych stosunkach koleżeńskich i służbowych. Skarżący nigdy w żaden sposób nie dopuściłby do tego, aby jego zachowanie zostało odebrane przez kobietę, która zresztą należy do tego samego korpusu aspirantów co skarżący, jako agresywne. Skarżący wskazał, że w ustalonym stanie faktycznym przyjęto, że miał on kierować do koleżanki słowa "nie będą mnie w ***** robić". Sama wykładnia językowa tych słów świadczy już o tym, że nawet jeśli zostały wypowiedziane to nie były kierowane do żadnej osoby, a bezosobowo. Nie mają również one wydźwięku agresywnego, nie stanowią żadnej groźby czy próby zastraszenia kogokolwiek. Analiza zeznań mł. asp. A.P. wyjaśnień skarżącego oraz konfrontacji, daje jasny i klarowny wniosek (zakładając dokonanie swobodnej oceny dowodów), że słowa takie, o ile wypowiedziane, to nie były kierowane do konkretnej osoby. Organ w żaden sposób nie analizuje słów, które miały być wypowiedziane przez skarżącego oraz całego kontekstu tych wydarzeń. Znaczenie potoczne tych słów, znaczy tyle co "wykiwać kogoś, ignorować kogoś, lekceważyć kogoś, robić kogoś w balona". Wypowiedzenie na głos swoich myśli, nie może być uznawane za łamanie obowiązującego prawa. Zastanowić należy się - czy ewentualne wypowiedzenie dwóch wulgarnych słów, przez dorosłego człowieka, przebywającego w pokoju jedynie z inną dorosłą osobą, przy uwzględnieniu, że słowa te nie były kierowane do tej osoby, stanowi naruszenie zasad etyki zawodowej. Skarżący podkreślił również fakt uznania przez organ słów "wszyscy jesteście zesrani przed K." za wulgarne i mające na celu "kierowanie się agresją wobec mł. asp. A.P.". Zdaniem skarżącego organ powinien więc wyjaśnić, które ze słów uważa za wulgarne i mające na celu zastraszenie koleżanki. Skarżący podkreślił w tym miejscu charakter prowadzonego postępowania, jako pozornego, fasadowego, iluzorycznego i prowadzonego sprzecznie z celem prowadzenia postępowań dyscyplinarnych. Kolejno skarżący wskazał, że organ wysnuł wewnętrznie sprzeczne teorie. Z jednej strony skarżący został uznany za winnego tego, że "wykonywał zdjęcia akt postępowań w sprawach o wykroczenia", by kolejno w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dokonać ustaleń, że skarżący "zaczął wykonywać gesty, jakby wykonywał zdjęcia kartom nadzoru oraz pierwszym stronom przedmiotowych spraw". Nie wiadomo zatem, co właściwie ustalił organ, czy skarżący wykonywał zdjęcia, czy też wykonywał gesty jakby wykonywał zdjęcia. Zdaniem skarżącego kwestia ta jest kluczowa dla poprawnego ustalenia treści stawianego zarzutu oraz prawidłowego ustalenia stanu faktycznego. Skarżący wskazał przy tym, że przeprowadzone czynności wykazały podczas oględzin, że nie ujawniono zdjęć akt postępowań w telefonie skarżącego. W związku z powyższym, z uwagi na zasadę, że niedające się usunąć wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść obwinionego, zapadłe rozstrzygnięcie jest wadliwe. Jednocześnie skarżący zaznaczył, że trudno odnieść się do niektórych okoliczności - niewiadomo bowiem czy organ uznaje robienie zdjęć za przewinienie dyscyplinarne, czy też wciąga to do opisu stanu faktycznego. Jednocześnie organ wydający orzeczenie twierdzi, że nie zasługują na uwzględnienie wyjaśnienia skarżącego, że wykonywane przez niego gesty telefonem, świadczące o sporządzeniu fotokopii są jedynie blefem. Przeprowadzony bowiem środek dowodowy w postaci oględzin telefonu dał jasną odpowiedź, potwierdzającą twierdzenia skarżącego. Z materiału dowodowego, w sposób spójny wynika, że wersja skarżącego jest prawdziwa, zaś organ nie mając żadnych innych dowodów na potwierdzenie wykonywania wskazanych fotokopii, dokonuje bezrefleksyjnie błędnych ustaleń. Skarżący zwrócił uwagę, że organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wskazał, że "kwestie działań przełożonych polegające na dopisywaniu adnotacji na kartach nadzoru prowadzonych przez obwinionego spraw nie są przedmiotem niniejszego postępowania dyscyplinarnego". Skarżący zgodził się, że wyjaśnienie tej kwestii nie jest przedmiotem tego postępowania, ale istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy są wyniki odrębnych czynności przeprowadzonych w celu wyjaśnienia w/w kwestii. Ewentualne organ winien wskazać dlaczego odrębne czynności nie zostały podjęte. Zdaniem skarżącego organ odwoławczy nie wyjaśnił, w jaki sposób skarżący naruszył § 7 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad Etyki Zawodowej Policjanta". Ponadto skarżący zakwestionował stanowisko organu, że miał zachować się w sposób sprzeczny z § 14 ww. załącznika do zarządzenia w stosunku do mł. asp. A.P.. Słuchana bowiem w czasie konfrontacji funkcjonariuszka nie stwierdziła aby kiedykolwiek, jakiekolwiek zachowanie skarżącego było w stosunku do niej niepoprawne, niegodne czy nietolerancyjne. W ocenie skarżącego organ zupełnie nieobiektywnie usiłuje przypisać pewnemu zachowaniu cechy, których ono nie posiadało - wbrew nawet twierdzeniom naocznego świadka tych zachowań. Podsumowując skarżący stwierdził, że niezbędnym warunkiem zakwalifikowania zarzucanego policjantowi czynu jako przewinienia dyscyplinarnego jest poczynienie przez organ prawidłowych, jednoznacznych (przez to też czytelnych) ustaleń faktycznych, które winny też być zgodne z opisem zarzucanego mu czynu. Niezbędne jest również przeprowadzenie rzetelnego i wolnego od zewnętrznych sugestii postępowania dowodowego. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga – niezależnie od jej granic, w tym podniesionych zarzutów (art. 134 § 1 p.p.s.a.) – podlegała uwzględnieniu, albowiem zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne zostało wydane z istotnym naruszeniem prawa procesowego i prawa materialnego w zakresie wynikającym z przepisów ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (u.P). Po wnikliwej analizie akt postępowania dyscyplinarnego Sąd w pierwszej kolejności stwierdza, że orzekające w sprawie organy policyjne dopuściły się oczywistego naruszenia art. 135g ust. 1 i ust. 2 zd. 2 w zw. z art. 132 ust. 1 i art. 132a pkt 1 u.P. Przepisy te zostały także naruszone przez właściwego rzecznika dyscyplinarnego. Zgodnie z treścią art. 135g u.P. przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego (ust. 1), natomiast niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego (ust. 2 zd. 2). Zasada in dubio pro reo ma w postępowaniach dyscyplinarnych szczególne znaczenie, albowiem powinna ona prowadzić – jak w postępowaniach karnych – nie tylko do przyjmowania ustaleń i ocen korzystnych dla obwinionego w razie powstania istotnych i racjonalnych wątpliwości co do strony przedmiotowej i podmiotowej czynu oraz winy, lecz także do niewszczynania lub umarzania postępowań dyscyplinarnych, jeżeli tego rodzaju wątpliwości ujawnią się już w toku wszczętego postępowania (por. art. 135 ust. 1 pkt 1 u.P.), chyba że zasada ta prowadzi do wniosku, iż brak jest podstaw do przypisania winy obwinionemu. W tym ostatnim przypadku obowiązkiem organu dyscyplinarnego jest wydanie orzeczenia o uniewinnieniu (art. 135j ust. 1 pkt 1 u.P). W przedmiotowej sprawie zaistniały niedające się usunąć wątpliwości co do faktu umyślnego popełnienia przez skarżącego zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego (niezależnie od wątpliwości co do tego, czy zarzucany czyn mógł zostać w ogóle zakwalifikowany jako przewinienie dyscyplinarne – zob. uwagi poniżej) oraz możliwości przypisania mu winy. Strona przedmiotowa typu czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne nie została wykazana w sposób przekonujący i spójny, a istniejące na tym tle wątpliwości zostały – wbrew dyspozycji art. 135g ust. 2 zd. 2 u.P. – rozstrzygnięte na niekorzyść skarżącego. Przede wszystkim opis i kwalifikacja zarzucanego czynu w orzeczeniach dyscyplinarnych budzi zasadnicze wątpliwości. W sprawie nie wyjaśniono zagadnienia powodu przybycia skarżącego w dniu 24 grudnia 2019 r. do właściwej komendy miejskiej. Z relacji skarżącego i akt sprawy wynika, że w tym dniu został on wezwany w celu uczestnictwa w czynnościach procesowych postępowania dyscyplinarnego w sprawie o sygn. akt [...]. Nie jest więc tak, jak przyjęły organy, że skarżący z własnej inicjatywy (samowolnie), "w czasie wolnym od służby", "będąc na zwolnieniu lekarskim" przybył do budynku komendy. Organ nie może w takim przypadku zamieszczać w opisie czynu stwierdzeń lub ocen, które nie znajdują pewnego oparcia w materiale dowodowym lub są z nim niezgodne, albo które mają na celu podbudowę wartościującą przyjętej wersji czynu (w tym przypadku chodzi o negatywną oceną samego przybycia do komendy policyjnej). Nie jest również wiarygodna i spójna opisu czynu w części, w jakiej skarżącemu zarzuca się "kierowanie się agresją słowną" wobec funkcjonariuszki policyjnej, na podstawie której relacji doszło do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Zachowania agresywne miały polegać na "wypowiadaniu podniesionym głosem słów wulgarnych" do ww. funkcjonariuszki, która miała wyrażać sprzeciw wobec rzekomego wykonywania zdjęć kartom akt postępowań wykroczeniowych, które do tej pory były w referacie skarżącego. Materiał dowodowy w tym zakresie budzi nie tylko poważne wątpliwości, lecz dodatkowo Sąd ocenia brak podjęcia działań przez rzecznika oraz orzekające organy na celu wyjaśnienia i prawidłowego rozstrzygnięcia tych wątpliwości jako nielegalną próbę doprowadzenia za wszelką cenę do stwierdzenia winy skarżącego. Rzecznik dyscyplinarny oraz organy orzekające zignorowały fakt, że w notatce służbowej z dnia 24 grudnia 2019 r. sporządzająca ją funkcjonariuszka wyraźnie poza ujawnionymi przez nią wypowiedziami wulgarnymi skarżącego doszło także do dalszej "wymiany zdań", a skarżący według relacji w. wymienionej "zaczął zachowywać się nieracjonalnie, podniósł głos i zachowywał się nerwowo" (k. 1). Ta sama funkcjonariuszka składając zeznanie w dniu 4 lutego 2020 r. uzupełniła swoją relację, stwierdzając że skarżący "podniósł w stosunku do mnie głos i zachowywał się nerwowo" (k. 28). Następnie w trakcie konfrontacji ww. świadka ze skarżącym, funkcjonariuszka stwierdziła najpierw, że "w mojej ocenie słów [wulgarnych]" skarżący "użył w stosunku do mojej osoby i w mojej ocenie nie mówił tego do siebie", by w końcowej części zeznań stwierdzić po wypowiedzi skarżącego, iż ostatecznie "doszła do wniosku, że [skarżący] mówił wulgaryzmy w mojej obecności, ale nie miał na celu obrażenia mojej osoby", a ponadto, że w jej ocenie "zachowanie (to) wynikało bardziej z tego, że [skarżący] wrócił z przesłuchania jako obwiniony w innym postępowaniu dyscyplinarnym" i ona sama "nie poczuła się urażona tym, co powiedział" skarżący. (k. 58-61). W związku z powyższym powstaje pytanie, na jakiej podstawie organy dyscyplinarne uznały, że skarżący naruszył "zasady poprawnego zachowania" i "kultury osobistej" oraz "zasady poprawnego zachowania w stosunku do innych policjantów" i poszanowania ich godności (§ 7 i § 14 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. – Zasady etyki zawodowej policjanta), skoro funkcjonariuszka będąca bezpośrednim i jedynym świadkiem inkryminowanych zachowań odstąpiła od oceny, że skarżący naruszył ww. zasady i miał na celu zachować się niepoprawnie wobec niej. Jeszcze bardziej poważne zastrzeżenia legalnościowe budzi przyjęcie przez organy dyscyplinarne, że skarżący "wykonywał zdjęcia akt postępowań w sprawach o wykroczenia, które uprzednio prowadził". Już z samej notatki służbowej z dnia 24 grudnia 2019 r. (k. 1) wynika, że sporządzająca ją funkcjonariuszka nie była w stanie stwierdzić jednoznacznie, że skarżący wykonywał zdjęcia akt. Stwierdziła ona jedynie, że "brał on po kolei sprawy i wyglądało to tak, jakby robił zdjęcie kartom nadzoru i pierwszej stronie każdej sprawy", dodając, że skarżący "wykonywał gest jakby wykonywał aparatem komórkowym zdjęcia" (k. 1, k. 27-28, zob. także k. 58-61 – protokół konfrontacji). Wobec braku przekonującego dowodu na okoliczność wykonywania zdjęć kartom akt postępowania, zaoferowania przez skarżącego jako przedmiotu postępowania dowodowego osobistego urządzenia telefonicznego celem stwierdzenia, czy i w jaki zakresie urządzenie to posłużyło do wykonywania zdjęć kartom akt postępowań wykroczeniowych oraz stwierdzenia w toku oględzin, że ww. urządzenie nie zawiera zdjęć spornej dokumentacji służbowej, jako wadliwe należy ocenić zaniechanie organów w zakresie poddania urządzenia skarżącego badaniu przez specjalistę z zakresu telekomunikacji i informatyki w celu ustalenia, czy w pamięci ww. urządzenia zostały zarejestrowane zdjęcia wykonane rzekomo w dniu 24 grudnia 2019 r. W tej sytuacji jako dowolne i w sposób oczywisty naruszające przepisy art. 135g ust. 1 i ust. 2 zd. 2 u.P. należy uznać ustalenia co do popełnienia przez skarżącego czynów, które miały wyczerpywać opisane w kontrolowanych orzeczeniach przewinienia dyscyplinarne. Wadliwe są także ustalenia i oceny organów co do strony podmiotowej zarzucanego mu czynu w zakresie "kierowania się agresją słowną" względem funkcjonariuszki z tożsamej Komendy. Nie można zgodzić się z twierdzeniem, że skarżący dopuścił się ww. czynu "z winy umyślnej działając z zamiarem bezpośrednim". Kontrolowane organy nie wykazały, że obwiniony miał zamiar popełnienia zarzucanego mu czynu, to jest chciał go popełnić (zamiar bezpośredni), ani nawet, że przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godził (art. 132a u.P.). Niezależnie od wątpliwości co do przedmiotowej strony czynu, same zeznania ww. funkcjonariuszki przeczą tezie, że celem lub akceptowanym przez skarżącego skutkiem jego zachowania było naruszenie zasad poprawnego zachowania w warunkach panujących w komendzie policyjnej (§ 7 Zasad etyki zawodowej policjanta) lub naruszenie tych zasad względem indywidualnie określonego funkcjonariusza (§ 14 Zasad etyki zawodowej policjanta). Nie można także pominąć kontekstu sytuacyjnego całego zdarzenia, w więc obecności w komendzie w przededniu Świąt Bożego Narodzenia (24 grudnia 2019 r.) w związku z wezwaniem do stawiennictwa celem złożenia wyjaśnień w innym postępowaniu dyscyplinarnym. Nie może także ujść uwadze Sądu, że postępowanie dyscyplinarne prowadzone pod sygn. [...] wykazuje związek z przedmiotowym postępowaniem oraz zarzutami skarżącego względem jego przełożonych służbowych, którzy w jego ocenie mieli "dopisywać adnotacje w kartach nadzoru prowadzonych przez obwinionego" (s. 5 zaskarżonego orzeczenia). Wbrew ocenie organu odwoławczego zagadnienia te są bardzo istotne i wykazują bezpośredni związek z oceną strony przedmiotowej lub podmiotowej czynu zarzucanego skarżącemu. Jeśli bowiem przełożeni służbowi rzeczywiście dopuścili się tego rodzaju czynów, to jest oczywiste, że skarżący jako podmiot działający w celu ujawnienia naruszenia prawa był nie tylko uprawniony, lecz także zobowiązany do utrwalenia dowodów, które mogły stanowić podstawę do zawiadomienia organów Prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa lub przestępstw. W takim przypadku ocena zachowania skarżącego wymaga uwzględnienia faktu działania w celu ochrony praworządności i społecznie uzasadnionego interesu. Właściwe organy dyscyplinarne, z zastrzeżeniem treści art. 135c i 135d u.P., muszą zatem uwzględnić także tego rodzaju okoliczności, których ocena może prowadzić do wniosku, że skarżącemu nie można przypisać żadnej winy w zakresie działań zmierzających do ustalenia i ujawnienia naruszeń prawa w macierzystej jednostce policyjnej. Odrębnie Sąd zwraca uwagę organom, że skoro warunkiem uznania obwinionego za winnego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego jest jednoznaczne stwierdzenie winy, to obowiązkiem tych organów jest wyjaśnienie i ocena wpływu wszelkich okoliczności istotnych z punktu widzenia przesłanki winy na możliwość przypisania obwinionemu popełnienia deliktu dyscyplinarnego. Niezależnie zatem od wskazanych wyżej okoliczności związanych z motywacją skarżącego w zakresie ustalenia i ujawnienia naruszeń prawa w macierzystej jednostce policyjnej, w sprawie dyscyplinarnej policjanta konieczne jest także ustalenia stanu psychicznego obwinionego w czasie popełnienia zarzucanego mu czynu, jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że w tym momencie pozostawał on pod opieką psychiatryczną, a zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim zachowaniem mogła być ograniczona lub wyłączona. W związku z powyższym skarżony organ, wobec ustalenia, że skarżący w dniu popełnienia zarzucanego mu czynu pozostawał pod opieką lekarza psychiatry (zob. k. 15, druk ZUS ZLA), był zobowiązany do zwrócenia się do lekarza prowadzącego do wyrażenia oceny medycznej co ewentualnych wyłączeń lub ograniczeń zdatności skarżącego do przypisania mu winy albo zaistnienia innych czynników wolicjonalnych lub emocjonalnych, które mogły zredukować stopień winy do poziomu, w którym uznanie za winnego lub ukaranie nie mogą mieć miejsca. Tymczasem w przedmiotowej sprawie organy ograniczyły się jedynie do wykonania dyspozycji art. 135f ust. 10 u.P. oraz uzyskania zgody lekarza na udział skarżącego w czynnościach procesowych postępowania. W drugiej kolejności Sąd, w nawiązaniu do już zajętego stanowiska, stwierdza, że w sprawie doszło do wadliwej konkretyzacji przedmiotowej i podmiotowej zasad policyjnej etyki zawodowej, a w dalszej kolejności do błędnego opisania i uzasadnienia kwalifikacji prawnej, co skutkowało powstaniem niezgodności i niespójności między opisem przewinienia dyscyplinarnego w sentencji orzeczenia a ustaleniami w jego uzasadnieniu. Zgodnie z art. 132 ust. 1 u.P. policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Kontrolowane organy przyjmując, że skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, o których mowa w § 7 i § 14 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. – Zasady etyki zawodowej policjanta, powinny były przeprowadzić konkretyzację treściową przesłanek wynikających z powyższych przepisów deontologicznych. Ze względu na specyfikę służby policyjnej jako umundurowanej i uzbrojonej formacji państwowej wymagania zasad poprawnych i kulturalnych zachowań policjantów powinny uwzględnić charakter powyższej formacji zadania ustawowe przed nią stojące oraz wykształcone praktyki i zwyczaje akceptowane przez przełożonych służbowych i organy nadrzędne Policji. Oczywiście inne zasady będą obowiązywać w stosunkach wewnętrznych między funkcjonariuszami Policji, a inne w relacjach między tymi funkcjonariuszami a podmiotami zewnętrznymi (np. obywatelami). Jeżeli zatem organ dyscyplinarny zarzuca podwładnemu naruszenie zasad poprawnego zachowania lub kultury osobistej w czasie lub w miejscu służby (także w czasie jej formalnego niewykonywania, np. z powodu urlopu lub zwolnienia lekarskiego), to jego obowiązkiem jest wskazanie, jakie zachowania są uznawane za poprawne i akceptowalne w warunkach służby policyjnej i w stosunkach wewnętrznych między funkcjonariuszami Policji (także różnych stopni) oraz odniesienie konkretnych zachowań obwinionego do tych wzorcowych postaw na tle zachowań innych funkcjonariuszy w czasie lub w miejscu pełnienia służby. Jeżeli więc przykładowo w komendach policyjnych są tolerowane lub akceptowane praktyki używania słów wulgarnych lub wyrażania krytycznych ocen względem przełożonych, to nie jest dopuszczalne wybiórcze stawianie zarzutów dyscyplinarnych funkcjonariuszowi, którego zachowanie nie wykraczało poza tolerowaną miarę zachowań funkcjonariuszy. Zarzucając obwinionemu używanie wulgarnych słów, "kierowanie się agresją" względem innej funkcjonariuszki (co nie zostało udowodnione – zob. wyrażoną wyżej ocenę Sądu) lub wykonywanie zdjęć akt służbowych (co nie zostało udowodnione – zob. uwagi powyżej), kontrolowane organy miały obowiązek wykazania nie tylko tego, że zarzucane czyny wyczerpały znamiona przewinień polegających na naruszeniu Zasad etyki zawodowej policjanta, o których mowa w § 7 i § 14 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r., lecz przede wszystkim, że w świetle zarządzeń, wytycznych, innych aktów wewnętrznych lub indywidualnej oceny organów aktów zachowania obwinionego takie mogą być uznane za naruszające w konkretnym stanie faktycznym, określonym kontekście sytuacyjnym (m.in. na tle zarzutów skarżącego do naruszania prawa w macierzystej komendzie lub stanu jego zdrowia psychicznego) oraz tolerowanych i niesankcjonowanych zachowań tego rodzaju innych funkcjonariuszy, niezależnie od płci, stażu lub stopnia służbowego (np. używanie słów wulgarnych, emocjonalnych rozmów lub komentarzy). Indywidualna wrażliwość lub subiektywne oceny określonego funkcjonariusza (funkcjonariuszki) nie mogą bowiem przesądzać o tym, czy i w jakim zakresie inny funkcjonariusz naruszył zasad poprawnego zachowania względem innych funkcjonariuszy. Odmiennej oceny wymagałaby natomiast sytuacja, w której przełożeni policyjni lun nadrzędne organy Policji wyraźnie zakazały tego rodzaju zachowań (np. używania słów wulgarnych na służbie) i w sposób zgodny z zasadą równości wobec prawa sankcjonowałyby naruszenia tego zakazu przez funkcjonariuszy. W trzeciej i ostatniej kolejności Sąd uznał, że między treścią części komparycji i sentencji orzeczenia (art. 135j ust. 2 pkt 4 i 5 u.P.) a uzasadnieniem faktycznym i prawnym orzeczenia (art. 135j ust. 2 pkt 6 u.P.) zachodzi częściowa niezgodność i niespójność. Zgodnie z art. 125j ust. 2 pkt 4-6 u.p. orzeczenie dyscyplinarne powinno zawierać m.in.: opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z kwalifikacją prawną (pkt 4); rozstrzygnięcie o uniewinnieniu, stwierdzeniu winy i odstąpieniu od ukarania lub wymierzeniu kary dyscyplinarnej albo umorzeniu postępowania dyscyplinarnego (pkt 5); uzasadnienie faktyczne i prawne orzeczenia (pkt 6). O ile w komparycji oraz w sentencji uznającej postawiony zarzut dyscyplinarny za uzasadniony oraz stwierdzającej winę skarżącego jest mowa o nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta przez "przyjście w czasie wolnym od służby, na zwolnieniu lekarskim" do macierzystej Komendy, "wykonywaniu zdjęć akt postępowań w sprawach o wykroczenia", "kierowaniu się agresją słowną" względem funkcjonariuszki oraz "wypowiadaniu słów wulgarnych", o tyle w uzasadnieniu faktycznym wskazano, że obwiniony jedynie "wykonywał gesty, jakby wykonywał zdjęcia kartom nadzoru oraz pierwszym stronom" akt (s. 4 uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia). Z zestawienia tego wynika, że organy popadły w sprzeczność, gdyż pomimo braku wiarygodnych ustaleń faktycznych co do wykonywania spornych zdjęć, uznały zarzut w tym zakresie za udowodniony. Również zamieszczone w uzasadnieniu orzeczenia stwierdzenie, że skarżący "działał z niskich pobudek" jest całkowicie arbitralne i nie znajduje potwierdzenia w poddanym ocenie materiale dowodowym. Jak już wskazano, wobec błędnego zastosowania art. 135g ust. 1 i ust. 2 zd. 2 w zw. z art. 132 ust. 1 i art. 132a pkt 1 u.P., nie mogą zostać zaakceptowane twierdzenia, że wina skarżącego "nie budzi najmniejszych wątpliwości" i "nie sposób dopatrzeć się jakichkolwiek okoliczności usprawiedliwiających" jego zachowanie (s. 5 uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia). Dowolne i arbitralne są również – co ustalono powyżej – stwierdzenia, że skarżący dopuścił się zarzucanego mu przewinienia "z winy umyślnej, działając w zamiarze bezpośrednim" (s. 6 uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia). Mając na względzie całość podniesionej argumentacji oraz działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a., orzeczono o uchyleniu zaskarżonego odwoławczego orzeczenia dyscyplinarnego. Wykonanie niniejszego wyroku należy do skarżonego organu (art. 153 w zw. z art. 170 p.p.s.a.). Organ ten, w toku ponownego orzekania, powinien uwzględnić treść art. 22 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach dotyczących wsparcia służb mundurowych nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, o zmianie ustawy o Służbie Więziennej oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 135 ust. 4 ustawy o Policji w brzmieniu obowiązującym w dniu 30 września 2020 r.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 22 lutego 2021
- Symbol z opisem
- 6192 Funkcjonariusze Policji
- Hasła tematyczne
- Policja
- Skarżony organ
- Komendant Policji
- Sędziowie
- Ewa Partyka Maciej Kobak Marcin Kamiński /przewodniczący sprawozdawca/
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji - tj.
art. 132 ust. 1, art. 132a ust. 1, art. 135g ust. 1, 2 · Dz.U. 2020 poz. 360
Powiązane dokumenty
Sygnatura: III SA/Kr 134/21 · 13 kwietnia 2021
Wyrok WSA w Krakowie z 13 kwietnia 2021 r., III SA/Kr 134/21 – funkcjonariusze Policji
Sygnatura: III SA/Kr 96/21 · 13 kwietnia 2021
Wyrok WSA w Krakowie z 13 kwietnia 2021 r., III SA/Kr 96/21 – funkcjonariusze Policji
Sygnatura: III SA/Kr 47/21 · 13 kwietnia 2021
Wyrok WSA w Krakowie z 13 kwietnia 2021 r., III SA/Kr 47/21 – funkcjonariusze Policji
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny