Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II SA/Ol 133/17

II SA/Ol 133/17 - Wyrok WSA w Olsztynie z 2017-10-17

Wynik

Oddalono skargę

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie
Data orzeczenia
17 października 2017
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Katarzyna Matczak Sędziowie sędzia WSA Bogusław Jażdżyk (spr.) sędzia WSA Ewa Osipuk Protokolant sekretarz sądowy Marta Kudła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 października 2017 r. sprawy ze skargi Z. T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie lokalizacji inwestycji celu publicznego oddala skargę.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że spółka A wystąpiła do Prezydenta z wnioskiem o ustalenie lokalizacji inwestycji celu dla zamierzenia polegającego na budowie stacji bazowej telefonii komórkowej spółki A, przy ul. A w A, na działce o nr ew. "[...]" w obrębie A. We wniosku podano, że przewidywany jest montaż 11-metrowego masztu antenowego wraz z wyposażeniem w konstrukcje wsporcze anten, stopnie włazowe i system asekuracyjny, na ramie osadzonej na dachu istniejącego budynku oraz instalacja anten wraz z montażem ramy pod szafy techniczne i ich instalacja oraz montażem trasy kablowej. We wniosku określono zapotrzebowanie w media i wskazano, że zamierzenie nie wymaga przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko. Do wniosku załączono dokument zatytułowany "Kwalifikacja środowiskowa". Decyzją z dnia "[...]" Prezydent odmówił ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego dla opisanego we wniosku zamierzenia. W uzasadnieniu w pierwszej kolejności organ wykazał, że zamierzenie polegające na budowie stacji bazowej telefonii komórkowej stanowi inwestycję celu publicznego i wymaga wydania decyzji z art. 50 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Organ podał, że po zawiadomieniu o wszczęciu postępowania i jego przedmiocie wpłynęło szereg sprzeciwów i zastrzeżeń w tej sprawie, pochodzących tak od stron postępowania, jak i osób, które stronami nie są. Poinformowano o tym inwestora, który jednak podtrzymał zakres inwestycji. Organ stwierdził, że inwestor nie wykazał celowości budowy w tej lokalizacji kolejnej stacji bazowej jako niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania łączności publicznej (podobne wieże, anteny zlokalizowane są już w niedalekiej odległości przy ul. A - wieża na dachu szkoły oraz anteny zamontowane na wieży kościoła, przy ul. B). Podał, że odmowa ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego podyktowana jest uwzględnieniem sprzeciwu dużej grupy społecznej - mieszkańców osiedla A oraz niewykazaniem przez inwestora technicznej konieczności lokalizacji wieży w terenie ścisłej zabudowy mieszkaniowej. Odwołanie od decyzji wniósł inwestor, wskazując, że wypełniając nałożone na niego obowiązki koncesyjne stara się na bazie możliwych do użycia technologii oraz możliwych do wykorzystania przez niego pasm częstotliwości, na które otrzymał koncesję i uregulował stosowne opłaty, zapewnić prawidłowy poziom usług, niezależnie od lokalizacji miejsca na terenie RP. Poziom jakości świadczonych usług jest monitorowany przez powołany m.in. do tego celu Urząd Komunikacji Elektronicznej, który przeprowadza regularne kontrole stacji bazowych operatora oraz wykonuje obszarowe testy dostępności usług każdego z operatorów, zwracając uwagę na obniżony poziom usług lub jego brak. Jak podano, w interesie każdego z operatorów oraz mieszkańców poszczególnych obszarów/miast/dzielnic jest zapewnienie dostępności usług klientom sieci konkretnego operatora. Wyjaśniono, że każdy z operatorów ma swoją niezależną "siatkę stacji bazowych", zapewniającą w miarę równomierny zasięg sieci i dostęp do usług. Stacja bazowa na budynku szkoły przy ul. A nie jest stacją pracującą w sieci A bądź B (na obiektach tego operatora są często lokalizowane stacje), jest to stacja B, będącego właścicielem B. Jak podano, każda ze stacji ma swoją ograniczoną pojemność, powodującą, że z określonym poziomem usług (określonym także przez UKE) można obsłużyć ograniczoną ilość klientów. Stacja na kościele przy ul. A zapewnia zasięg indor (wewnątrz budynku), jedynie we wschodniej części dzielnicy A. Część zachodnia tego osiedla pozbawiona jest usług sieci A, B i C. Jak podano dla systemów wysokoczęstotliwościowych, a takim jest system LTE1800, odległości między sąsiednimi stacjami obsługującymi obszary zurbanizowane powinny wynosić ok. 300-500m. Odległość planowanej stacji od stacji przy A wynosić będzie 752 m. Dodatkowo wskazano, że żaden z operatorów nie buduje stacji "niepotrzebnych" ze względu na rachunek ekonomiczny. Odwołująca się wniosła o wydanie rozstrzygnięcia na podstawie art. 138 § 1 pkt 2, bądź ewentualnie na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. Decyzją z dnia "[...]" Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę organowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Organ odwoławczy w treści uzasadnienia decyzji wskazał, że decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego nie jest decyzją uznaniową organu, lecz jej ustalenia są zależne od regulacji prawnych dotyczących projektowanego zamierzenia inwestycyjnego i obszaru, na którym takie zamierzenie ma być zlokalizowane. Kolegium podniosło, że organ I instancji nie powołał się na żaden przepis prawa uzasadniający odmowę ustalenia lokalizacji inwestycji celu, a jedynie wówczas odmowa taka byłaby uzasadniona. Organ stwierdził, że odmowa jest uzasadniona między innymi tym, iż inwestor nie wykazał celowości budowy w tej lokalizacji kolejnej stacji bazowej, gdyż podobne wieże znajdują się w niedalekiej odległości. Taka argumentacja jest chybiona. Organ rozpoznając wniosek o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego jest związany jego zakresem, nie ocenia celowości i zasadności zamierzenia inwestycyjnego, jak również nie jest upoważniony do oceny racjonalności lub słuszności przyjętych rozwiązań, jest wnioskiem związany i może rozstrzygać tylko w takim zakresie, jaki został przez inwestora we wniosku określony, badając kompletność wniosku i jego zgodność z przepisami prawa. Inwestor dokonuje, przed złożeniem wniosku (którego jest wyłącznym dysponentem) o wydanie decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, wszechstronnej analizy uwarunkowań przestrzenno-technicznych planowanej inwestycji, kierując się zasadami racjonalności i słuszności rozwiązań przyjętych w projekcie planowanej do realizacji inwestycji. W tym stanie nie można wymagać od inwestora wykazania celowości inwestycji w określonej lokalizacji. Kolegium wskazało, że w odwołaniu zawarto obszerne wyjaśnienia w tym przedmiocie, które jednak z punktu widzenia prawnej oceny wydanego rozstrzygnięcia nie mają znaczenia przesądzającego. Kolegium wskazało dalej, że kolejnym argumentem mającym przemawiać za odmową wydania decyzji pozytywnej stał się sprzeciw dużej grupy społecznej - mieszkańców osiedla A. O ile - uwzględniając obawę właścicieli sąsiadujących nieruchomości co do narażenia na ekspozycje na promieniowanie elektromagnetyczne przekraczające dopuszczalne prawem normy - sprzeciw taki jest zrozumiały, to jednak nie zmienia to faktu, że przepisy prawa nie przewidują warunku zgody, bądź też braku sprzeciwu, mieszkańców okolicznych nieruchomości na wydanie decyzji uwzględniającej wniosek inwestora. Już z tego powodu – zdaniem Kolegium - decyzja organu pierwszej instancji nie może się ostać. W dalszej części uzasadnienia organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 54 pkt 2 lit. b) ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego określa m.in. warunki i szczegółowe zasady zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy wynikające z przepisów odrębnych, a w szczególności w zakresie ochrony środowiska i zdrowia ludzi oraz dziedzictwa kulturowego i zabytków oraz dóbr kultury współczesnej. W badanej sprawie zaś organ I instancji uznał, że inwestycja nie należy do rodzaju przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko w rozumieniu przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Nie wymaga zatem wydania decyzji środowiskowej. Kolegium wyjaśniło, że zgodnie z art. 72 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 353 ze zm.) wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach następuje przed uzyskaniem decyzji o warunkach zabudowy, w tym decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego (art. 4 ust. 2 ustawy o planowaniu). Ustawodawca wychodzi zatem z założenia, że jeśli przedsięwzięcie kwalifikowane jest jako wymagające uzyskania decyzji środowiskowej, to winna zostać ona wydana przed decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, tak aby przy ustalaniu warunków zabudowy/lokalizowaniu inwestycji celu publicznego, uwzględnić wymagania środowiskowe. Po myśli art. 72 ust. 3 decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dołącza się do wniosku o wydanie warunków zabudowy. Kolegium przytoczyło treść § 2 ust. 1 pkt 7 i 3 ust. 1 pkt 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko i podniosło, że analiza treści tychże przepisów prowadzi do wniosku, iż kwalifikacja instalacji emitujących pola elektromagnetyczne o częstotliwościach od 0,03 MHz do 300 000 MHz i określonej równoważnej mocy promieniowanej izotropowo uzależniona została od odległości miejsca dostępnego dla ludności od środka elektrycznego w osi głównej wiązki promieniowania danej anteny. Miejsca takie, zgodnie z art. 124 ust. 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. 2008, Nr 25, póz. 150 ze zm.), to wszelkie miejsca z wyjątkiem miejsc, do których dostęp ludności jest zabroniony lub niemożliwy bez użycia sprzętu technicznego. Kolegium podniosło, że zgodnie z tą definicją oraz aktualnym orzecznictwem, pod pojęciem miejsca dostępnego dla ludności, do których dostęp jest możliwy bez użycia sprzętu technicznego, rozumie się powierzchnię ziemi, miejsca w budynkach, a także miejsca w przestrzeni około 2 metrów nad powierzchnią, np. ziemi czy dachu (uznaje się, że w tej przestrzeni około 2 metrów nad np. dachem budynku można się dostać bez użycia dodatkowego sprzętu technicznego - np. podnośnika czy drabiny). Kolegium argumentowało dalej, że inwestor stoi na stanowisku, iż decyzja środowiskowa dla przedmiotowego zamierzenia nie jest wymagana. Jak bowiem ma wynikać z karty informacyjnej przedsięwzięcia wzdłuż osi głównej wiązki promieniowania anten sektorowych, w odległości od 150 m i do 200 m od środka elektrycznego nie znajdują się miejsca dostępne dla ludności, a zatem zamierzenie nie wymaga przeprowadzenia oceny oddziaływania. Organ przyjął te dane za prawdziwe, przy czym w ocenie Kolegium uczynił to bezkrytycznie. Co prawda w toku postępowania konsultowano zamierzenie i zastrzeżenia złożone przez strony postępowania w Wydziałem Środowiska Urzędu Miasta, to jednak w ocenie Kolegium stanowisko tej komórki nie odnosi się szczegółowo do tego konkretnego zamierzenia. Kolegium wskazało, że w sprawie istotne jest właściwe rozpoznanie przedsięwzięcia, przeprowadzane na podstawie charakterystyki instalowanych anten sektorowych - w oparciu o dwa kryteria, tj. równoważnej mocy promieniowanej izotropowo (EIRP) (obliczonej dla pojedynczej anteny, jak również z uwzględnieniem propagacji fal) oraz na podstawie wyznaczanej dla poszczególnych anten odległości miejsc dostępnych dla ludności od środka elektrycznego, w osi głównej wiązki promieniowania anten. Organ odwoławczy argumentował, że w analizie środowiskowej załączonej do pisma inwestora z dnia 14 kwietnia 2016 r. na stronie 6 wskazano zasięgi i wysokość obszarów pól o poziomach wyższych od dopuszczalnych dla minimalnych i maksymalnych pochyleń wiązek. Z zestawienia tego wynika, że maksymalny zasięg obszarów pól ponadnormatywnych wynosi 77,9 m (dla wszystkich sektorów i pochyleń), a jeśli chodzi o wysokość powyżej poziomu sąsiedniej zabudowy, dla sektorów 2 i 3 podano, iż przy maksymalnym pochyleniu wiązek obszar ten będzie się znajdował ponad - odpowiednio dla ww. sektorów - 2,2 m i 2,1 m nad poziomem sąsiedniej zabudowy. Powyższe potwierdzają załączniki graficzne do tego opracowania. Wobec powyższego istnieje w ocenie Kolegium uzasadniona wątpliwość co do tego, czy w analizowanej sprawie ocena oddziaływania zamierzenia na środowisko nie będzie wymagana. Skoro bowiem przyjmuje się, że pod pojęciem miejsc dostępnych dla ludności, do których dostęp jest możliwy bez użycia sprzętu technicznego rozumie się powierzchnię ziemi, miejsca w budynkach, a także miejsca w przestrzeni około 2 metrów nad powierzchnią, np. ziemi czy dachu (uznaje się, że w tej przestrzeni około 2 metrów nad np. dachem budynku można się dostać bez użycia dodatkowego sprzętu technicznego - np. podnośnika czy drabiny), to powyższe dane przedstawione przez inwestora mogą budzić - zastrzeżenia co do kwalifikacji środowiskowej przedsięwzięcia. Bez wątpienia - zdaniem Kolegium - ocena prawidłowości przedstawionych przez inwestora wyliczeń mających stanowić podstawę do kwalifikacji przedsięwzięcia w świetle rozporządzenia z dnia 9 listopada 2010 r. jako wymagającego decyzji środowiskowej, wymaga wiedzy specjalnej. Z tego też powodu w ocenie Kolegium, w celu pełnej oceny prawidłowości kwalifikacji przedsięwzięcia, organ winien rozważyć powołanie biegłego z zakresu telekomunikacji ruchomej, systemów telefonii komórkowej oraz innych systemów opartych na komunikacji bezprzewodowej. Składana przez inwestora wraz z wnioskiem o wydanie decyzji lokalizacyjnej kwalifikacja przedsięwzięcia nie ma bowiem charakteru wiążącego dla organu. Jest ona dowodem, który jak każdy inny dowód podlega ocenie organu. Skargę na wymienioną decyzję Kolegium wniósł Z. T., żądając uchylenia zaskarżonej decyzji. W ocenie skarżącego organ I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe w wystarczającym zakresie do wydania decyzji. Wziął pod uwagę wymogi techniczne oraz stanowisko mieszkańców osiedla, będących stroną w sprawie. Skarżący podniósł, że stronie skarżącej nie jest znane kryterium, jakim kierował się Prezydent przy określeniu stron. Skarżący wskazał, że decyzja organu I instancji została doręczona listem poleconym stronom, wraz z odpowiednimi pouczeniami. Natomiast decyzja Kolegium została stronom doręczona poprzez obwieszczenia, z wyjątkiem inwestora i właściciela działki, którym decyzję doręczono w taki sposób, że mogli się z nią osobiście zapoznać. Taki zróżnicowany sposób doręczenia świadczy o nierównym traktowaniu stron i faworyzowaniu inwestora i właściciela działki. Dla skarżącego jest to niezrozumiałe, szczególnie, że pierwsza decyzja była doręczona listem poleconym i mieszkańcy osiedla (strona) mieli prawo oczekiwać, że w ten sam sposób zostanie im doręczona decyzja Kolegium. Skarżący zauważył, że organ odwoławczy nie wziął pod uwagę, iż część mieszkańców, będących stroną, jest w starszym wieku, nie posiada komputera ani dostępu do Internetu i jest przyzwyczajona do tradycyjnego sposobu doręczania pism urzędowych (listem poleconym). W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko i argumentację zaprezentowane w zaskarżonym rozstrzygnięciu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje: Na wstępie wyjaśnienia wymaga, że sądowa kontrola działalności administracji publicznej ogranicza się do oceny zgodności zaskarżonego aktu lub czynności z prawem. Wynika to z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1066 ). Sąd administracyjny, kontrolując zgodność zaskarżonego rozstrzygnięcia z prawem, orzeka na podstawie materiału sprawy zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym. Obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zebrania i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego spoczywa na organie orzekającym, a sąd administracyjny nie może zastąpić organu administracji w wypełnieniu tego obowiązku, ponieważ do jego kompetencji należy wyłącznie kontrola legalności rozstrzygnięcia administracyjnego. Oznacza to, że sąd administracyjny nie rozstrzyga merytorycznie o zgłoszonych przez stronę żądaniach, a jedynie w przypadku stwierdzenia, iż zaskarżony akt został wydany z naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 14 marca 2017 r., poz. 1369 ze zm. – zwanej w dalszym ciągu uzasadnienia jako p.p.s.a.) uchyla go lub stwierdza jego nieważność. Nadto wskazania wymaga, że sąd orzeka na podstawie akt sprawy (art. 133 § 1 p.p.s.a.) nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżone rozstrzygnięcie nie zostało podjęte z naruszeniem przepisów prawa, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Na wstępie wskazać należy, że Sąd w niniejszej sprawie ma obowiązek ocenić pod względem legalności decyzję kasacyjną organu II instancji. Przedmiotem skargi w niniejszej sprawie jest bowiem decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]", którym to rozstrzygnięciem organ odwoławczy uchylił decyzję Prezydenta z dnia "[...]" wydaną w przedmiocie odmowy ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego i przekazał sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że organ I instancji nie powołał się na żaden przepis prawa uzasadniający odmowę ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego, a jedynie wówczas odmowa taka byłaby uzasadniona. Organ stwierdził, że odmowa była uzasadniona między innymi tym, iż inwestor nie wykazał celowości budowy w tej lokalizacji kolejnej stacji bazowej, gdyż podobne wieże znajdują się w niedalekiej odległości. Kolegium wskazało dalej, że kolejnym argumentem mającym przemawiać za odmową wydania decyzji pozytywnej stał się sprzeciw dużej grupy społecznej - mieszkańców osiedla A. Ponadto Kolegium przyjęło, że organ I instancji nie wykazał, że w sprawie brak jest konieczności uzyskania przez inwestora decyzji środowiskowej dla przedsięwzięcia przed otrzymaniem decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Kolegium udzieliło też obszernych wytycznych dla organu I instancji w sprawie oceny zamierzenia inwestycyjnego pod kątem oceny inwestycji w zakresie ochrony środowiska i ewentualnej konieczności otrzymania przez inwestora decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Stosownie do treści art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23) organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Przepis ten ogranicza więc możliwość wydania przez organ odwoławczy decyzji kasacyjnej jedynie do przesłanek wskazanych w treści tego przepisu, tj. do sytuacji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. W ocenie Sądu Kolegium w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wykazało, że decyzja organu I instancji dotknięta jest wadami skutkującymi konieczność jej uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji. Po pierwsze, organ I instancji miał obowiązek rozpoznać wniosek inwestora w oparciu o obowiązujące przepisy w tym przepisy ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2016 r., poz. 778; zwanej dalej: u.p.z.p.). Tymczasem w ustawie tej brak jest przepisów, które pozwalają oceniać inwestycję pod kątem jej celowości, tzn. oceny, czy zamierzenie inwestycyjne konieczne jest do pokrycia obszaru sygnałem telefonii komórkowej, czy też wskazywania inwestorowi, że skoro na osiedlu już znajdują się stacje bazowe (jak się okazało w trakcie postępowania – jedna ze stacji bazowych telefonii komórkowej jest stacją innego operatora), to planowana inwestycja nie ma racji bytu, czy też nie może zostać lokowana. Taka argumentacja organu jest argumentacją dowolną, nie znajdującą oparcia w obowiązujących przepisach prawa. Podobnie podstawą odmowy wydania decyzji w przedmiocie lokalizacji inwestycji celu publicznego nie może być sprzeciw grupy mieszkańców osiedla. Tymczasem organ I instancji wydaną decyzję o odmowie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego oparł wyłącznie o te przesłanki. W sposób oczywisty taka decyzja i jej uzasadnienie są sprzeczne z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Rację ma Kolegium, że zgodnie z art. 53 ust. 3 u.p.z.p., właściwy organ w postępowaniu związanym z wydaniem decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego dokonuje analizy: warunków i zasad zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy, wynikających z przepisów odrębnych; stanu faktycznego i prawnego terenu, na którym przewiduje się realizację inwestycji, a w orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego nie jest decyzją uznaniową organu, lecz jej ustalenia są zależne od regulacji prawnych dotyczących projektowanego zamierzenia inwestycyjnego i obszaru, na którym takie zamierzenie ma być zlokalizowane. Decyzja ta stanowi zatem prawnie określoną formę oceny dopuszczalności lokalizacji inwestycji w danym miejscu, w świetle powszechnie obowiązującego prawa. Organ ustalający lokalizację projektowanej inwestycji, aby odmówić jej lokalizacji w sposób wnioskowany przez inwestora, musi wykazać niezgodność wnioskowanej lokalizacji z przepisami prawa (vide: wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 czerwca 2006 r., IV SA/Wa 441/06, LEX nr 232973). Po drugie, w istocie dowolna jest także ocena organu I instancji, że inwestycja nie należy do rodzaju przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko w rozumieniu przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. z 2016r., poz. 71). Organ I instancji oparł swoje przekonanie jedynie na opinii Wydziału Środowiska Urzędu Miasta, niemniej jednak Kolegium w zaskarżonej decyzji w części w jakiej zostało to przedstawione we wstępnej części uzasadnienia wykazało, że postępowanie organu I instancji było niewystarczające i nie wykazało, że inwestycja nie należy do rodzaju przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, nie wymaga zatem wydania decyzji środowiskowej. W analizie środowiskowej załączonej do pisma inwestora z dnia 14 kwietnia 2016 r. na stronie 6 wskazano zasięgi i wysokość obszarów pól o poziomach wyższych od dopuszczalnych dla minimalnych i maksymalnych pochyleń wiązek. Z zestawienia tego wynika, że maksymalny zasięg obszarów pól ponadnormatywnych wynosi 77,9 m (dla wszystkich sektorów i pochyleń), a jeśli chodzi o wysokość powyżej poziomu sąsiedniej zabudowy, dla sektorów 2 i 3 podano, iż przy maksymalnym pochyleniu wiązek obszar ten będzie się znajdował ponad - odpowiednio dla ww. sektorów - 2,2 m i 2,1 m nad poziomem sąsiedniej zabudowy. Powyższe potwierdzają załączniki graficzne do tego opracowania. Wobec tego Kolegium zasadnie przyjęło, że istnieje uzasadniona wątpliwość co do tego, czy w analizowanej sprawie ocena oddziaływania zamierzenia na środowisko nie będzie wymagana. Skoro bowiem przyjmuje się, że pod pojęciem miejsc dostępnych dla ludności, do których dostęp jest możliwy bez użycia sprzętu technicznego rozumie się powierzchnię ziemi, miejsca w budynkach, a także miejsca w przestrzeni około 2 metrów nad powierzchnią, np. ziemi czy dachu (uznaje się, że w tej przestrzeni około 2 metrów nad np. dachem budynku można się dostać bez użycia dodatkowego sprzętu technicznego - np. podnośnika czy drabiny), to powyższe dane przedstawione przez inwestora mogą budzić zastrzeżenia co do kwalifikacji środowiskowej przedsięwzięcia. Te argumenty wskazują, że decyzja organu I instancji nie mogła się ostać, organ odwoławczy obowiązany był ją uchylić, istnieje ponadto konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego w znacznej części, wskazanej w uzasadnieniu Kolegium. Odnosząc się do złożonej skargi wskazać należy, że za koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji nie mogła też przemawiać okoliczność braku doręczenia stronom postępowania zaskarżonej decyzji. Skarżący wskazuje, że skoro decyzja organu I instancji została doręczona bezpośrednio wszystkim stronom postępowania, to także decyzja organu odwoławczego winna zostać doręczona w taki sam sposób, tymczasem Kolegium decyzję tę doręczyło listem poleconym jedynie inwestorowi i właścicielowi działki na której ma być zlokalizowana inwestycja, natomiast pozostałym stronom poprzez obwieszczenie. Wskazać należy, że stosownie do treści art. 53 ust. 1 u.p.z.p. o wszczęciu postępowania w sprawie wydania decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego oraz postanowieniach i decyzji kończącej postępowanie strony zawiadamia się w drodze obwieszczenia, a także w sposób zwyczajowo przyjęty w danej miejscowości. Inwestora oraz właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości, na których będą lokalizowane inwestycje celu publicznego, zawiadamia się na piśmie. Kolegium doręczyło wydaną decyzję w sposób wskazany w treści przywołanego przepisu i trudno z tego powodu postawić organowi zarzut naruszenia prawa. Okoliczność, że organ I instancji doręczył decyzję bezpośrednio ustalonym przez siebie stronom niezgodnie z treścią przywołanego przepisu (kryterium ustalenia stron zostało zresztą też zakwestionowane w wniesionej skardze) nie może uzasadniać konieczności uchylenia decyzji organu odwoławczego, który się do tego przepisu zastosował. Argument, że część mieszkańców kwestionujących zaskarżoną decyzję jest w starszym wieku, nie posiada komputera i jest przyzwyczajona do tradycyjnego doręczania pism procesowych, także nie miał znaczenia w sprawie. Po pierwsze, ustawodawca nie uzależnił sposobu doręczania pism procesowych od możliwości technicznych, czy też wieku stron postępowania. Po drugie, decyzja organu odwoławczego została ogłoszona nie tylko w Internecie na stronach Biuletynu Informacji Publicznej, lecz także na tablicy ogłoszeń organu i na tablicy ogłoszeń na Osiedlu A. O rozstrzygnięciu organu można się było dowiedzieć więc nie tylko z Internetu. O konieczności uchylenia zaskarżonej decyzji nie może także świadczyć okoliczność cofnięcia zgody na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej przez współwłaściciela działki na której inwestycja miała zostać posadowiona. Cofnięcie to nie ma bowiem znaczenia przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy, ponadto cofniecie zgody nastąpiło już po wydaniu decyzji przez organ II instancji, a Sąd bierze pod uwagę stan faktyczny i prawny z daty wydania zaskarżonej decyzji. Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę jako niezasadną na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Informacje o sprawie

Data wpływu
21 lutego 2017
Symbol z opisem
6152 Lokalizacja innej inwestycji celu publicznego
Hasła tematyczne
Zagospodarowanie przestrzenne
Skarżony organ
Samorządowe Kolegium Odwoławcze
Sędziowie
Bogusław Jażdżyk /sprawozdawca/ Ewa Osipuk Katarzyna Matczak /przewodniczący/

Powołane przepisy

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny