Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II SA/Gd 7/26

Wyrok WSA w Gdańsku z 6 sierpnia 2026 r., II SA/Gd 7/26 – pozwolenie na budowę

Wynik

Oddalono skargę

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Data orzeczenia
6 sierpnia 2026
Prawomocne
nie

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Kurkiewicz (sprawozdawca) Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak Asesor sądowy WSA Adam Osik Protokolant Specjalista Marta Sankiewicz po rozpoznaniu w dniu 6 sierpnia 2026 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w R. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 7 listopada 2025 r. nr WI-I.7840.3.4.2025.AR w przedmiocie uchylenia decyzji zatwierdzającej projekt zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno – budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę i odmowy udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

A Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w R., reprezentowana przez adwokata, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Wojewody Pomorskiego, którą utrzymano w mocy decyzję Starosty Starogardzkiego w przedmiocie uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę. Skargę wniesiono w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych: Ostateczną decyzją nr AB.6740.12.145.2023 z 19 marca 2024 r. Starosta Starogardzki zatwierdził projekt zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany i udzielił pozwolenia na budowę na rzecz A Sp. z o. o. (dalej jako "Spółka") dla inwestycji obejmującej budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego na terenie działki nr [...], obręb ewidencyjny [...] , gmina S. Wnioskiem z 15 lipca 2023 r. J. D. wystąpił o wznowienie postępowania zakończonego wydaniem ww. decyzji wskazując na przesłankę wynikającą z art. 145 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 572), dalej jako "k.p.a.", oraz wystąpił o wstrzymanie wykonania ww. decyzji na podstawie art. 152 § 1 k.p.a. Z ww. pisma wynika, że Wnioskodawca powziął wiedzę o przedmiotowej decyzji w dniu 4 lipca 2024 r., a zatem wniosek spełnia przesłankę art. 148 § 1 k.p.a. Pismem z 19 lipca 2024 r. Starosta wezwał J. D. o sprecyzowanie swojego żądania, tj. wskazania w oparciu o jaki punkt przepisu art. 145 § 1 k.p.a. złożył swój wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego. W odpowiedzi z 15 lipca 2024 r. złożonej w dniu 31 lipca 2024 r. Wnioskodawca wyjaśnił, żąda wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. (strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu). Następnie w dniach 5 i 8 sierpnia 2024 r. Wnioskodawca, po zapoznaniu się w trybie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej z treścią przedmiotowej decyzji wraz z projektem zagospodarowania terenu i projektem architektoniczno-budowlanym, przedłożył Staroście pisma, w których wskazał przepisy, w tym ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, które jego zdaniem zostały naruszone w postępowaniu administracyjnym zakończonym wydaniem przedmiotowej decyzji. Postanowieniem z 9 sierpnia 2024 r. Starosta wznowił postępowanie w sprawie przedmiotowej ostatecznej decyzji. Następnie, pismem z 13 sierpnia 2024 r. Starosta poinformował Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Powiecie Starogardzkim o naruszeniach stwierdzonych przez J. D. w związku z budową realizowaną w oparciu o przedmiotową decyzję. W odpowiedzi z 27 sierpnia 2024 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego powiadomił Starostę o podjęciu stosownych czynności w celu weryfikacji wskazanych uchybień. Pismem z 13 sierpnia 2024 r. Starosta wezwał Wnioskodawcę o złożenie wyjaśnień na okoliczność wykazania swojego indywidualnego interesu prawnego w przedmiotowej sprawie, o którym mowa w art. 28 k.p.a. W dniu 16 września 2024 r. wpłynęła odpowiedź na wezwanie. Wnioskodawca swój indywidualny interes prawny w przedmiotowej sprawie wywodzi z następujących faktów: 1) naruszenia przepisów prawa budowlanego wobec wnioskującego jako strony, w tym przepisów dotyczących opracowania dokumentacji projektowej i uzyskania niezbędnych opinii i uzgodnień; nie był stroną w postępowaniu dotyczącym wydania decyzji; 2) naruszenie warunków miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w zakresie maksymalnego wskaźnika intensywności zabudowy; 3) naruszenia przepisów prawa budowlanego w zakresie ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego i warunków określonych w decyzji pozwolenia na budowę; 4) naruszenia przepisów prawa budowlanego w zakresie ustalania geotechnicznych warunków posadowienia obiektów budowlanych, przyjęcie zaniżonej kategorii geotechnicznej obiektu budowlanego i braku kompletności dokumentacji geotechnicznej; 5) naruszenie przepisów prawa budowlanego w zakresie opracowania dokumentacji projektowej w zakresie braku zapewnienia sprawdzenia projektu architektoniczno-budowlanego oraz technicznego pod względem zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w odpowiedniej specjalności. W dniu 12 listopada 2024 r. Spółka (tj. inwestor), reprezentowany przez pełnomocnika, po zapoznaniu się z aktami zgromadzonymi w sprawie przedłożyła swoje stanowisko. Wezwaniem z 27 listopada 2024 r. Starosta zobowiązał Inwestora do złożenia wyjaśnień w kwestiach dotyczących: wskazania przez projektanta sposobu dokonania obliczeń wartości intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej, określonej w § 15 ust. 3 (ustalenia szczegółowe dla terenów nr 20.MN,MW i 21.MN,MW), pkt 4 lit. d miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego na terenie działki, na której planowana jest inwestycja (uchwały nr XXXI/363/2021 Rady Gminy Starogard Gdański z dnia 6 maja 2021 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla osiedla mieszkaniowego w N. położonego pomiędzy D. a rzeką W., dalej jako "m.p.z.p."), uszczegółowienia przez projektanta sposobu wyboru kategorii geotechnicznej obiektu budowlanego dla przedmiotowej inwestycji oraz czy projekt podlegał sprawdzeniu pod względem zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w specjalności architektonicznej mając na uwadze treść art. 20 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 725), dalej jako "P.b.". W dniu 9 grudnia 2024 r. Inwestor złożył odpowiedź na wezwanie. Decyzją nr AB.670.85.2024 z 30 grudnia 2024 r. Starosta Starogardzki uchylił decyzję Starosty Starogardzkiego AB.6740.12.145.2023 z 19 marca 2024 r. i odmówił Spółce udzielenia pozwolenia na budowę obejmującego budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego na terenie działki nr [...], obręb ewidencyjny [...], gmina S. W uzasadnieniu organ przypomniał, że wniosek o wznowienie postępowania został oparty o przesłankę ujętą w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Powołując się na orzecznictwo Starosta wskazał, że stwierdzenie niezawinionego braku udziału strony w postępowaniu powoduje, że postępowanie należy powtórzyć. Przy założeniu, że postępowanie zakończone decyzją ostateczną (przed wznowieniem) było przeprowadzone rzetelnie, a okoliczności prawne i faktyczne się nie zmieniły, to w praktyce aktywność organu we wznowionym postępowaniu sprowadzić się może do rozpatrzenia tych aspektów sprawy, które zostały zgłoszone przez wnioskującego o wznowienie, a w pozostałym zakresie do powtórzenia dotychczasowego stanowiska. Ustalenie, czy w niniejszej sprawie doszło do ziszczenia się przesłanki zawartej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., wymagało oceny, czy Wnioskodawca posiadał interes prawny, którego - jako strona - bez swojej winy nie mógł reprezentować w postępowaniu dotyczącym pozwolenia na budowę. Zatem aby pozytywnie odpowiedzieć na to zagadnienie wymagane było ustalenie indywidualnego interesu prawnego Wnioskodawcy. Jedynym kryterium, w oparciu o które należało ocenić, czy Wnioskodawcy mógł przysługiwać status strony, jest regulacja zawarta w art. 28 ust. 2 P.b., zgodnie z którą stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Regulacja ta stanowi urzeczywistnienie wyrażonej w art. 5 pkt 9 P.b. zasady poszanowania występujących na obszarze oddziaływania obiektu uzasadnionych interesów osób trzecich. Natomiast w myśl art. 3 pkt 20 P.b. przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zabudowie tego terenu. Przepisy odrębne, o których mowa w art. 3 pkt 20 P.b., w świetle których organ winien wyznaczyć granice obszaru oddziaływania inwestycji, to m.in. przepisy dotyczące wzajemnego sytuowania różnych obiektów budowlanych, w tym przepisy rozporządzeń określających warunki techniczne dla różnego rodzaju inwestycji, przepisy dotyczące ochrony środowiska, a także przepisy z zakresu zagospodarowania przestrzennego. Powołując się na orzecznictwo Starosta wyjaśnił, że dla przyznania danemu podmiotowi przymiotu strony nie jest konieczne wykazanie przez ten podmiot naruszenia jego interesu prawnego wynikającego z przepisów odrębnych. Wystarczy, że pomiędzy sytuacją prawną tej osoby w zakresie prawa do zabudowy terenu a przepisami odrębnymi, o których mowa w art. 3 pkt 20 P.b., zachodzi potencjalny związek. Jeżeli istnieją zatem przepisy prawa materialnego, które nakładają na inwestora określone obowiązki związane z zabudową jego działki względem działki sąsiedniej, bądź stwarzają możliwość ograniczenia w wykorzystaniu działek sąsiednich zgodnie z ich przeznaczeniem, to właściciele takich nieruchomości mają status strony i to niezależnie od tego, czy projekt budowlany w ocenie organu spełnia wymagania określone przepisami prawa materialnego oraz aktów wykonawczych i czy są zachowane odległości nakazane stosownymi przepisami prawa. Istnienie potencjalnego oddziaływania inwestycji powoduje, że strony mają prawo podejmować działania ukierunkowane na zapewnienie przestrzegania w toku postępowania administracyjnego wszystkich określonych prawem wymagań związanych z realizacją inwestycji. Potencjalne oddziaływanie planowanej inwestycji na sąsiednie nieruchomości daje możliwość ich właścicielom do korzystania z ich procesowych, ustawowo gwarantowanych uprawnień, realizowanych w ramach statusu strony postępowania. W świetle powyższego Starosta przypomniał, że jak wynika z treści zgromadzonych dokumentów, własność nieruchomości bezpośrednio sąsiadujących z działką inwestycyjną nr [...] przysługuje J. D. Mając na uwadze rodzaj planowanej inwestycji oraz przewidywany zakres robót budowlanych należy więc przyjąć, że Wnioskodawca ma status strony postępowania wprost wyrażony w treści art. 28 ust 2 P.b. i tym samym w ocenie organu winien brać udział w postępowaniu zakończonym przedmiotową decyzją. Następnie Starosta przywołał treść art. 35 ust. 1 pkt 2 P.b. wskazując, że tylko projekt zagospodarowania działki (terenu) podlega kontroli organu w pełnym zakresie, tj. pod względem zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi. Natomiast kontrola projektu architektoniczno-budowlanego, poza sprawdzeniem wymogów z art. 35 ust. 1 pkt 3- 4 P.b. (kompletność projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego, dołączenie: zaświadczeń dotyczących projektanta i projektanta sprawdzającego, wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń, oświadczeń oraz sprawdzenie posiadania przez projektanta i projektanta sprawdzającego odpowiednich uprawnień budowlanych), ograniczona została do kryteriów określonych w art. 35 ust. 1 pkt 1 P.b. (zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego). Organ administracji architektoniczno-budowlanej nie jest więc uprawniony do badania zgodności projektu architektoniczno-budowlanego z przepisami techniczno-budowlanymi. Za zgodność projektu architektoniczno-budowlanego z przepisami techniczno-budowlanymi odpowiada projektant (składając stosowne oświadczenie) i odpowiedzialność ta stanowi gwarancję zarówno dla inwestora, jak i dla organu, że projekt jest opracowany zgodnie z przepisami. Stosownie do § 20 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 1679. z późn. zm.), dalej "r.z.f.p.b.", część opisowa projektu architektoniczno-budowlanego zawiera między innymi sposób dostosowania do warunków wynikających z ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obiektu budowlanego będącego przedmiotem zamierzenia budowlanego. W pismach z 5 i 8 sierpnia 2024 r. Wnioskodawca wskazał przepisy i warunek m.p.z.p., które jego zdaniem zostały naruszone w przedmiotowej sprawie. Jedną z nieprawidłowości wymienionych w wyżej wskazanych pismach było błędne wyliczenie przez projektanta wskaźnika intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej określonego w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret drugie m.p.z.p. W ocenie Wnioskodawcy, wskaźnik wyliczony na podstawie zatwierdzonej przez Starostę Starogardzkiego dokumentacji projektowej wynosi 0,48, zatem przekracza ustalenie zawarte w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret drugie m.p.z.p., zgodnie z którym, parametr ten wynosić powinien "nie mniej niż - nie określa się, nie więcej niż 0,45". Starosta przypomniał, że w pkt 4.6 części opisowej projektu zagospodarowania terenu zatwierdzonego decyzją Starosty z 19 marca 2024 r. projektant wskazał (jakkolwiek z przepisu § 20 ust. 1 pkt 3 r.z.f.p.b. enumeratywnie wynika, iż ta informacja powinna znaleźć się w części opisowej projektu architektoniczno-budowlanego), iż intensywność zabudowy kondygnacji podziemnej wynosi 0,45, a więc mieści się w przedziale określonym w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret drugie m.p.z.p. W odpowiedzi na wezwanie Starosty z 27 listopada 2024 r. dotyczące m.in. wskazania przez projektanta sposobu dokonania obliczeń intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej określonej w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret drugie m.p.z.p. w piśmie z 9 grudnia 2024 r. Spółka wyjaśniła, iż "współczynnik intensywności zabudowy dla budynku objętego ww. decyzją Starosty Starogardzkiego, w tym w częściach obejmujących poszczególne kondygnacje projektant obliczył metodą obwiedni wypełnieniem, sumując i dzieląc otrzymane wartości przez powierzchnię działki nr [...]". Dalej z odpowiedzi wynika, że nie ma postaw prawnych, aby wskazywać wartość intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej, określonej w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret drugie m.p.z.p. Spółka podkreśliła, że pojęcie intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej nie zostało w przedmiotowym planie zdefiniowane. Przepis zawarty w § 3 ust. 2 m.p.z.p. stanowi natomiast, iż pojęcia użyte w planie i niezdefiniowane należy rozumieć zgodnie z obowiązującymi przepisami, a w przypadku ich braku zgodnie z ich znaczeniem słownikowym. Inwestor wskazał zatem, że zastosowanie w niniejszej sprawie mają przepisy obowiązujące w dacie uchwalenia m.p.z.p. W związku z tym powołał się na przepisy ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (dalej jako "u.p.z.p.") w brzmieniu wówczas obowiązującym (tj. sprzed 23 września 2023 r.), a więc bez definicji, o których mowa w art. 2 pkt 27-35 u.p.z.p., w brzmieniu obowiązującym od 23 września 2023 r., tj. definicji "intensywności zabudowy nadziemnej", "powierzchni kondygnacji", "kondygnacji nadziemnej" (a contrario "kondygnacji podziemnej"). Art. 15 ust. 2 pkt 6 u.p.z.p. stanowi, iż w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego określa się zasady kształtowania zabudowy oraz wskaźniki zagospodarowania terenu, maksymalną i minimalną intensywność zabudowy jako wskaźnik powierzchni całkowitej zabudowy w odniesieniu do powierzchni działki budowlanej. A zatem, zdaniem Inwestora, w u.p.z.p. nie było wówczas w ogóle mowy o kondygnacji podziemnej i możliwości (nawet fakultatywnej) kształtowania tylko dla niej parametrów zabudowy. W swoim piśmie Inwestor wymienił definicję powierzchni zabudowy zawartą w § 3 ust. 1 pkt 2 m.p.z.p., zgodnie z którą jest to powierzchnia działki zajęta przez wszystkie budynki, wyznaczona przez rzut pionowy zewnętrznych krawędzi budynków na powierzchnię działki; z wyłączeniem: a) powierzchni obiektów budowlanych i ich części nie wystających ponad powierzchnię terenu, b) powierzchni elementów drugorzędnych, np. tarasów, schodów zewnętrznych, ramp zewnętrznych, daszków, markiz, występów dachowych, oświetlenia zewnętrznego, itp., c) powierzchni zajmowanej przez szklarnie i altany oraz definicję kondygnacji podziemnej zawartą w § 3 pkt 17 rozporządzenia Ministra infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (dalej jako "r.w.t.") - obowiązującą w dacie uchwalenia m.p.z.p. i obecnie - zgodnie z którą, poprzez kondygnację podziemną należy rozumieć kondygnację zagłębioną poniżej poziomu przylegającego do niej terenu co najmniej w połowie jej wysokości w świetle, a także każdą usytuowaną pod nią kondygnację. Na podstawie przytoczonych definicji Inwestor stwierdził, iż parametr intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej określonej w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret drugie m.p.z.p odnosić można jedynie do kondygnacji podziemnych, które znajdują się w części powyżej poziomu otaczającego terenu, gdyż tylko ta część może posłużyć do obliczania powierzchni zabudowy. Jak wskazała Spółka, kondygnacje poniżej poziomu terenu nie wchodzą, zgodnie z § 3 ust. 1 pkf 2 lit. a m.p.z.p. w skład powierzchni zabudowy, a w konsekwencji, ich powierzchnia nie może posłużyć do obliczenia "powierzchni całkowitej zabudowy w odniesieniu do powierzchni działki budowlanej", tj. do obliczenia intensywności zabudowy całego budynku bądź jego części. Inwestor zaznaczył iż, zatwierdzony decyzją o pozwoleniu na budowę projekt budynku wielorodzinnego nie przewiduje zabudowy zagłębionej tylko w części w otaczającym tą zabudowę terenie. Jak wynika z zatwierdzonego projektu, kondygnacja zajmowana przez garaż jest całkowicie zagłębiona w gruncie i żadna z części kondygnacji podziemnej nie jest wyniesiona ponad poziom terenu, zatem jej powierzchni nie należy uwzględniać przy ustalaniu powierzchni zabudowy. Podsumowując, zdaniem Inwestora, nie ma podstaw prawnych, aby odnosić do przedmiotowej inwestycji wymóg wynikający z § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret drugie m.p.z.p., a na marginesie wskazał, że jakakolwiek inna, niż opisana przez niego interpretacja tego przepisu mogłaby prowadzić do wniosku, że m.p.z.p. jest w tej części sprzeczny z u.p.z.p. w brzmieniu obowiązującym w chwili uchwalania m.p.z.p., gdyż wprowadza parametr zabudowy nie znany tej ustawie tj. "intensywność zabudowy podziemnej" odnoszony do kondygnacji całkowicie zagłębionych w gruncie. Jednakże Starosta nie podzielił powyższego stanowiska Spółki i przypomniał, że w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret pierwsze i drugie m.p.z.p. określono intensywność zabudowy dla zabudowy wielorodzinnej: tj. dla kondygnacji nadziemnych: nie mniej niż - nie określa się, nie więcej niż 1,35 i dla kondygnacji podziemnych: nie mniej niż - nie określa się, nie więcej niż 0,45. W m.p.z.p. nie zawarto definicji wyżej wspomnianych wskaźników. W § 3 ust. 2 m.p.z.p. wskazano natomiast, iż pojęcia użyte w planie i niezdefiniowane należy rozumieć zgodnie z obowiązującymi przepisami, a w przypadku ich braku zgodnie z ich znaczeniem słownikowym. Wyżej przywołany przepis został przez Inwestora błędnie zinterpretowany, gdyż oznacza on nic innego jak to, że wyjaśnień niezdefiniowanych pojęć należy szukać w przepisach obowiązujących w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. Jak określono zatem w art. 15 ust. 2 pkt 6 u.p.z.p. (obowiązującym w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę), w którym zawarto elementy, które w planie miejscowym należy określić obowiązkowo, w m.p.z.p. określa się zasady kształtowania zabudowy oraz wskaźniki zagospodarowania terenu, maksymalną i minimalną intensywność zabudowy jako wskaźnik powierzchni całkowitej zabudowy w odniesieniu do powierzchni działki budowlanej (definicja ta zawarta w u.p.z.p. w dacie uchwalenia planu i w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę pozostała niezmienna). Definicję działki budowlanej zawarto w art. 2 pkt 12 u.p.z.p. Jednak ani u.p.z.p. w ówczesnym brzmieniu ani inne akty prawne nie definiowały pojęcia powierzchni całkowitej zabudowy. W § 12 r.z.f.p.b (obowiązującego w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę i obecnie) wskazano, że powierzchnie budynku określa się zgodnie z zasadami zawartymi w Polskiej Normie dotyczącej określania i obliczania wskaźników powierzchniowych i kubaturowych wymienionej w załączniku do rozporządzenia, uwzględniając przepisy § 14 pkt 4 lit. a oraz § 20 ust. 1 pkt 4 lit. b. W wyżej wymienionym załączniku "Wykaz polskich norm powołanych w rozporządzeniu" wskazano normę PN-ISO 9836 "Właściwości użytkowe w budownictwie - Określanie i obliczanie wskaźników powierzchniowych i kubaturowych" (normę obecnie nie obowiązującą). Pod tabelą znajduje się komunikat, że stosuje się najnowszą normę opublikowaną w języku polskim. Normą obowiązującą w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę była norma PN-ISO 9836:2022-07, będąca polską wersją normy międzynarodowej ISO 9836:2017. Starosta przypomniał, iż określenia techniczne zawarte w aktach wykonawczych nie wiążą przy interpretacji ustaw, co potwierdza także regulacja zawarta w § 149 Zasad Techniki Prawodawczej zawartych w załączniku do rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 roku w sprawie "Zasad Techniki Prawodawczej" (Dz.U. z 2016 r. poz. 283), zgodnie z którym w akcie normatywnym niższym rangą niż ustawa bez upoważnienia ustawowego nie formułuje się definicji ustalających znaczenia określeń ustawowych; w szczególności w akcie wykonawczym nie formułuje się definicji, które ustalałyby znaczenia określeń zawartych w ustawie upoważniającej. Zdaniem Starosty, wyżej przywołana norma może jednak stanowić pewien punkt odniesienia w niniejszej sprawie. W myśl pkt 5.1.3.1. ww. normy, powierzchnia całkowita budynku jest sumą powierzchni całkowitych wszystkich kondygnacji budynku. Jako kondygnacja mogą być traktowane kondygnacje znajdujące się całkowicie lub częściowo poniżej poziomu terenu, kondygnacje powyżej poziomu terenu, poddasza, tarasy, w tym tarasy na dachach, oraz kondygnacje techniczne lub kondygnacje magazynowe. Zgodnie zaś z pkt 5.1.3.2 normy, powierzchnia całkowita każdej kondygnacji poniżej i powyżej poziomu terenu mierzona jest na poziomie posadzki, po obrysie zewnętrznym budynku. Uwzględnia się tynki, okładziny i balustrady. Natomiast zgodnie z 5.1.3.3. omawianej normy, powierzchnia całkowita kondygnacji jest obliczana oddzielnie dla każdej kondygnacji, a powierzchnie w obrębie kondygnacji o zróżnicowanej wysokości (np. duże hole, audytoria) są także obliczane oddzielnie. W pkt 5.1.3.5 normy określono, że powierzchnia całkowita składa się z powierzchni netto i powierzchni zajętej przez konstrukcję budynku. Sięgając natomiast pomocniczo do definicji powierzchni zabudowy zawartej w pkt 5.1.2.1. normy PN-ISO 9836:2022-07 (normy obowiązującej w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę i obecnie) czytamy: przez powierzchnię zabudowy rozumie się powierzchnię terenu zajętą przez budynek w stanie wykończonym. Zgodnie zaś z pkt 5.1.2.2 powierzchnia zabudowy jest wyznaczona przez rzut wymiarów zewnętrznych budynku na powierzchnię terenu. Do powierzchni zabudowy nie zalicza się powierzchni elementów budynku ani ich części nie wystających ponad powierzchnię terenu, elementów drugorzędnych budynku (np. schodów zewnętrznych, ramp i pochylni zewnętrznych, daszków, markiz, okapów dachowych, oświetlenia zewnętrznego), zewnętrznych elementów pomocniczych (np. szklarni i przybudówek). Dalej Starosta wskazał, że w § 3 ust. 1 pkt 3 m.p.z.p. powierzchnię całkowitą budynku zdefiniowano jako sumę powierzchni wszystkich kondygnacji budynku, mierzonych po obrysie zewnętrznym budynku z włączeniem tynków i okładzin, na poziomie posadzki pomieszczeń lub ich części o wysokości ponad 1,90 m, zamkniętych i przekrytych ze wszystkich stron, z wyjątkiem nadbudówek ponad dachem, takich jak maszynownia dźwigu, centrala wentylacyjna, klimatyzacyjna lub kotłownia; do powierzchni całkowitej nie wlicza się przykładowo powierzchni loggii, balkonów, galerii, tarasów. Zgodnie natomiast z § 3 ust. 1 pkt 6 m.p.z.p. poprzez zabudowę należy rozumieć budynki, zatem pojęć tych używać można zamiennie. Jak zatem wynika z wyżej przytoczonych definicji, powierzchnia całkowita budynku jest sumą powierzchni wszystkich kondygnacji budynku, a więc zarówno kondygnacji nadziemnych i podziemnych. Ponadto, Starosta odniósł się do orzecznictwa wskazując, że ustawa nie definiuje co prawda pojęcia "wskaźnika intensywności zabudowy'", jednakże z literalnego brzmienia art. 15 ust. 2 pkt 6 ustawy wynika, że intensywność zabudowy określa stosunek powierzchni całkowitej budynku, czyli sumę powierzchni wszystkich kondygnacji do powierzchni działki. Zgodnie z definicję powierzchni zabudowy zawartą w § 3 ust. 1 pkt 2 m.p.z.p. oraz definicją zawartą w pkt 5.1.2.1. normy PN-ISO 9836:2022-07, powierzchnia zabudowy budynku jest jedynie powierzchnią działki zajętą przez ten budynek, wyznaczoną przez rzut pionowy zewnętrznych jego krawędzi na powierzchnię działki, nie można zatem mówić o powierzchni zabudowy poszczególnych kondygnacji budynku. Powierzchnia zabudowy nie znajduje więc zastosowania przy obliczaniu współczynnika intensywności zabudowy określonego w m.p.z.p. Podsumowując, "powierzchnię całkowitą zabudowy" należy rozumieć zatem jako "powierzchnię całkowitą budynku". Powyższe potwierdza obowiązujący obecnie stan prawny. Na marginesie Starosta zauważył, że iloraz powierzchni zabudowy budynku do powierzchni działki budowlanej stanowi inny parametr - wskaźnik powierzchni zabudowy, który nie jest tożsamy ze wskaźnikiem intensywności zabudowy. Należy odróżnić wskaźnik powierzchni zabudowy od wskaźnika intensywności zabudowy, które są pojęciami definiującymi odrębne parametry zabudowy i przy obliczaniu których należy wziąć pod uwagę inne przesłanki. Przy wskaźniku powierzchni zabudowy będzie to jedynie powierzchnia budynku w rzucie poziomym, natomiast przy wskaźniku intensywności zabudowy będzie to suma powierzchni wszystkich kondygnacji budynku. W analizowanym m.p.z.p. wyodrębniono wskaźnik intensywności zabudowy dla kondygnacji nadziemnych, gdzie przy jego obliczaniu uwzględnić należy jedynie powierzchnię całkowitą kondygnacji nadziemnych budynku i powierzchnię działki budowlanej oraz wskaźnik intensywności zabudowy dla kondygnacji podziemnych będący ilorazem powierzchni całkowitej kondygnacji podziemnych budynku do powierzchni działki budowlanej. Wskaźnik intensywności zabudowy określony w art. 15 ust. 2 pkt 6 u.p.z.p. rozdzielono zatem na wskaźnik intensywności zabudowy dla kondygnacji nadziemnych i wskaźnik intensywności zabudowy dla kondygnacji nadziemnych. Następnie Starosta wskazał, że ani w m.p.z.p. ani w u.p.z.p. (w ówczesnym brzmieniu) nie zdefiniowano "kondygnacji nadziemnej" oraz "kondygnacji podziemnej". Odwołując się pomocniczo do ww. pojęć zawartych w r.w.t. (obowiązującym w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę i obecnie), w § 3 pkt 17 r.w.t. poprzez kondygnację podziemną rozumieć należy kondygnację zagłębioną poniżej poziomu przylegającego do niej terenu co najmniej w połowie jej wysokości w świetle, a także każdą usytuowaną pod nią kondygnację, natomiast zgodnie z § 3 pkt 18 r.w.t. poprzez kondygnację nadziemną rozumieć należy każdą kondygnację niebędącą kondygnacją podziemną. Zgodnie z przytoczonymi powyżej definicjami, budynek którego dotyczy przedmiotowe postępowanie posiada zarówno kondygnacje nadziemne, jak i podziemne - gdyż jak wynika z zatwierdzonego decyzją nr AB.6740.12.145.2023 z 19 marca 2024 r. poziom -1 jest całkowicie zagłębiony w gruncie z każdej ze stron budynku. Ponadto, Starosta zauważył, że w projekcie zagospodarowania terenu zatwierdzonym ww. decyzją projektant wskazał wskaźnik intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej określonej w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret drugie m.p.z.p., jako maksymalny dopuszczony tj. 0,45, co można uznać za potwierdzenie, iż projektant wskazał jedynie parametr spełniający wymogi m.p.z.p., natomiast przedmiotowy parametr powstały w wyniku obliczeń jest inny. W konsekwencji, organ podzielił pogląd Wnioskodawcy, że wartość współczynnika intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej (0,48) przekracza wartość dopuszczoną m.p.z.p. (0,45). Dalej Starosta przeszedł do kwestii opinii geotechnicznej i przypomniał, że według opinii projektanta ww. inwestycji projektowany budynek został zaliczony do pierwszej kategorii geotechnicznej. Jednakże z § 4 ust. 3 pkt 1 lit. a) rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych (Dz. U. z 2012 r. poz. 463.) wynika, że pierwsza kategoria geotechniczna obejmuje posadawianie niewielkich obiektów budowlanych [...], takich jak 1- lub 2-kondygnacyjne budynki mieszkalne i gospodarcze. Rację ma zatem Wnioskodawca wskazując, że projektowany budynek 4-kondygnacyjny nie spełnia wymogów ww. przepisu. Odnosząc się do zarzutów wnioskodawcy dotyczących braku ustanowienia inspektora nadzoru budowlanego, braku kompletności dokumentacji geotechnicznej, braku zapewnienia sprawdzenia projektu architektoniczno-budowlanego oraz technicznego pod względem zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w odpowiedniej specjalności Starosta zauważył, że w dniu 19 września 2020 r. weszła w życie nowelizacja P.b., która podzieliła projekt budowlany na trzy opracowania: projekt zagospodarowania działki, projekt architektoniczno-budowlany oraz projekt techniczny. (Przed 19 września 2020 r. projekt budowlany, a nie projekt zagospodarowania działki lub terenu i projekt architektoniczno-budowlany, podlegał zatwierdzeniu w decyzji o pozwoleniu na budowę stosownie do ówczesnego brzmienia art. 34 ust. 4 P.b.) Zgodnie z art. 34 ust. 4 P.b. zatwierdzeniu w decyzji o pozwoleniu na budowę podlegają projekt zagospodarowania działki lub terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany. Natomiast sporządzenie projektu technicznego robót budowlanych objętych decyzją o pozwoleniu na budowę następuje przed momentem jego przekazania kierownikowi budowy, czyli po wydanym pozwoleniu na budowę (art. 42 ust. 1 pkt 1 lit. a oraz pkt 4 P.b.). Do zawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu budowlanego lub wniosku o udzielenie pozwolenia na użytkowanie inwestor jest obowiązany przedłożyć organowi nadzoru budowlanego projekt techniczny (art. 57 ust. 1 pkt 1a P.b.), co oznacza, że projekt techniczny przedkłada się organowi nadzoru budowlanego, a nie organowi administracji architektoniczno-budowlanej. Zatem, skoro organowi administracji architektoniczno-budowlanej nie przedkłada się projektu technicznego i skoro organ ten nie zatwierdza projektu technicznego to nie jest władny egzekwować sprawdzenia projektu technicznego przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w odpowiedniej specjalności. Z analogicznych względów organ administracji architektoniczno-budowlanej nie jest władny do egzekwowania sporządzenia dokumentacji geotechnicznej, gdyż ta dokumentacja stanowi element składowy projektu technicznego. Następnie Starosta wskazał, że obowiązek powołania inspektora nadzoru inwestorskiego oraz obowiązek zapewnienia przez projektanta sprawdzenia projektu architektoniczno-budowlanego oraz technicznego pod względem zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanym i, przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w odpowiedniej specjalności ma związek z projektami obiektów budowlanych o prostej konstrukcji, jak: budynki mieszkalne jednorodzinne, niewielkie obiekty gospodarcze, inwentarskie i składowe ( art. 20 ust. 3 pkt 2 P.b.). Starosta przywołał art. 42 ust. 1 pkt 4 lit. a) i lit. d) P.b. stwierdzając, że wnioskowanie a contrario zapisów tego przepisu prowadzi do jednoznacznego wniosku, że o ile w pozwoleniu na budowę nie ustanowiono obowiązku ustanowić inspektora nadzoru inwestorskiego, a obowiązek taki wynika z przepisu wydanego na podstawie art. 19 ust. 2 P.b. to okoliczność ta nie zwalnia inwestora od tego obowiązku. Organ administracji architektoniczno-budowlanej zatwierdzając projekt zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany i nie dysponując wiedzą wynikającą z części konstrukcyjnej projektu technicznego i nie jest uprawniony do nałożenia obowiązku ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego wynikającego z przepisów wymienionych przez Wnioskodawcę. Owszem, organ powiatowy nie wydał pozwolenia na budowę obejmującego posadowienie przedmiotowego budynku na płycie fundamentowej pod całym budynkiem. Natomiast nie wydał także pozwolenia na budowę na mury oporowe w granicy działki wnioskodawcy. Po rozpatrzeniu odwołania Spółki decyzją z 7 listopada 2025 r. nr WI-I.7840.3.4.2025.AR Wojewoda Pomorski utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Starosty. W uzasadnieniu organ odwoławczy przypomniał, że Wnioskodawca dowiedział się o decyzji w dniu 4 lipca 2024 r., po czym wniosek o wznowienie postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. złożył w dniu 15 lipca 2024 r., to jest przed upływem ustawowo określonego terminu jednego miesiąca od dnia, w którym strona dowiedziała się o decyzji. Prawidłowo zatem postanowieniem z 9 sierpnia 2024 r. Starosta wznowił postępowanie administracyjne w sprawie zakończonej ostateczną decyzją z 19 marca 2024 r. Natomiast odnosząc się do stanowiska Spółki, że Wnioskodawca uchybił terminowi do złożenia wniosku o wznowienie postępowania ze względu na fakt, iż roboty budowlane rozpoczęły się wiosną 2024 r., co potwierdza wpis w dzienniku budowy (7 maja 2024 r.) Wojewoda wyjaśnił, że okoliczność ta nie oznacza, że Wnioskodawca w tym czasie miał wiedzę o wydanej decyzji o pozwoleniu na budowę. Zauważyć bowiem należy, że termin, o którym mowa w art. 148 § 2 k.p.a., ulega otwarciu z dniem, w którym wnioskodawca tą wiedzę uzyskał, a nie mógł uzyskać. Rozpoczęcie robót budowlanych i zamieszczenie przez Inwestora informacji o wydaniu pozwolenia na budowę na tablicy umiejscowionej na terenie budowy może świadczyć wyłącznie o tym, że strona mogła dowiedzieć się w tym czasie o decyzji, nie zaś o tym, że o takiej decyzji faktycznie się dowiedziała. Wojewoda podkreślił, że w przedmiotowej sprawie organ architektoniczno-budowlany nie jest w stanie wykazać, że Wnioskodawca dowiedział się o decyzji w innym terminie niż podał we wniosku. Także Spółka nie przedstawiła dowodów świadczących o tym, że Wnioskodawca o decyzji o pozwoleniu na budowę dowiedział się innego dnia, co pozwoliłoby stwierdzić, że wniosek złożył z uchybieniem terminu. Ponadto, organ odwoławczy zauważył, że z fotografii przedstawiającej tablicę informacyjną (w aktach organu I instancji) wynika, iż tablica ta została umieszczona na ogrodzeniu terenu budowy od strony południowej, natomiast działki Wnioskodawcy są usytuowane od strony wschodniej. Tym samym dostęp do wywieszonej informacji był utrudniony, bowiem w celu zapoznania się z nią konieczne było obejście dookoła terenu inwestycyjnego. Następnie Wojewoda odniósł się do kwestii interesu prawnego Wnioskodawcy wskazując, że organ administracji architektoniczno-budowlanej zobligowany jest do zbadania m.in., czy inwestycja spełnia przepisy określone w § 13 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, zgodnie z którym odległość budynku z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi od innych obiektów powinna umożliwiać naturalne oświetlenie tych pomieszczeń - co uznaje się za spełnione, jeżeli między ramionami kąta 60°, wyznaczonego w płaszczyźnie poziomej, z wierzchołkiem usytuowanym w wewnętrznym licu ściany na osi okna pomieszczenia przesłanianego, nie znajduje się przesłaniająca część tego samego budynku lub inny obiekt przesłaniający w odległości mniejszej niż wysokość przesłaniania (dla obiektów przesłaniających o wysokości do 35 m). Ustęp 2 powyższego przepisu precyzuje, iż wysokość przesłaniania, mierzy się od poziomu dolnej krawędzi najniżej położonych okien budynku przesłanianego do poziomu najwyższej zacieniającej krawędzi obiektu przesłaniającego lub jego przesłaniającej części. Także w odniesieniu do budynków istniejących znajdujących się w pobliżu planowanego obiektu organ winien ustalić czy warunki określone w tym przepisie zostaną spełnione. Wojewoda uznał, że Wnioskodawcy – jako współwłaścicielowi działek nr [...] i [...], które bezpośrednio sąsiadują z nieruchomością inwestycyjną – przysługuje status strony, bowiem przedmiotowa inwestycja wprowadza ograniczenia w zabudowie jego nieruchomości na podstawie w § 13 ww. rozporządzenia. Autor projektu budowlanego na rysunku A.01 przedstawił analizę dotyczącą zapewnienia naturalnego oświetlenia pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi w budynku położonym na działce nr [...]. W analizie przesłaniania podano, że wysokość przesłaniania wynosi 9,59 m (taką wysokość przesłaniania podano na przekroju pionowym, z kolei na rysunku przedstawiającym przekrój poziomy podano wartość 9,58 m - rys. A.01), a odległość pomiędzy budynkami na projekcie zagospodarowania terenu określono na 9,63 m. Ze względu na bliskie położenie budynków względem siebie konieczne było sprawdzenie, czy projektowany budynek nie będzie przesłaniał okien pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi w budynku istniejącym, co świadczy o istnieniu interesu prawnego Wnioskodawcy w postępowaniu o pozwolenie na budowę. Przedmiotowa inwestycja ograniczy możliwość rozbudowy, czy też przebudowy budynku istniejącego na działce nr [...] (usytuowanego w odległości większej niż 4 m od granicy działki), gdyż w przypadku zbliżenia ściany z oknami na odległość 4 m od granicy może nie być spełniony warunek dotyczący naturalnego oświetlenia pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi. Jednocześnie Wojewoda przychylił się do zarzutu Spółki, że organ I instancji nie przytoczył żadnego konkretnego przepisu, z którego wynikałby interes prawny Wnioskodawcy uprawniający go do udziału w postępowaniu o pozwolenie na budowę. Następnie organ odwoławczy przypomniał, że podstawą uchylenia przez Starostę decyzji o pozwoleniu na budowę, było m.in. stwierdzenie, że inwestycja narusza warunek obowiązującego planu miejscowego w zakresie wskaźnika intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej. Organ odwoławczy przywołał § 3 ust. 2 m.p.z.p. wskazując, że zgadza się ze Starostą, iż zapis ten oznacza, że przy wyjaśnieniu niezdefiniowanych pojęć należy brać pod uwagę przepisy obowiązujące na dzień wydania decyzji pozwoleniu na budowę. Gdyby bowiem wolą uchwałodawcy było stosowanie przepisów obowiązujących na dzień uchwalenia planu miejscowego, jak twierdzi Spółka, to doprecyzowałby odpowiednio ten zapis. Niemniej jednak w ocenie Wojewody nie ma racji organ I instancji, że definicja intensywności zabudowy zawarta w u.p.z.p. w dacie uchwalania planu i w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę pozostała niezmienna. Wojewoda wskazał, że dokonał obliczeń na podstawie rzutów kondygnacji znajdujących się w projekcie budowlanym wynikało, że suma powierzchni trzech kondygnacji nadziemnych (374,84 m2 x 3) wynosi 1124,52 m2, natomiast działka budowlana ma powierzchnię 1206 m2), w związku z czym intensywność zabudowy kondygnacji nadziemnych wynosi 0,9324378109452736. Projektant na str. 8 projektu zagospodarowania terenu podał: "intensywność zabudowy części nadziemnej 0,93", a więc niepełną wartość, jednak nie zmienia to faktu, że warunek planu miejscowego dotyczący wskaźnika maksymalnej intensywności zabudowy dla kondygnacji nadziemnych dla zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej, który zgodnie z planem miejscowym nie może wynieść więcej niż 1,35 został spełniony. Intensywność zabudowy kondygnacji podziemnej stanowi zaś stosunek sumy powierzchni kondygnacji podziemnych budynku (zagłębionych o więcej niż połowę jej wysokości w świetle poniżej przylegającego terenu) do powierzchni działki budowlanej. W rozpatrywanym przypadku budynek posiada jedną kondygnację podziemną - zagłębioną całkowicie w terenie ze wszystkich stron. Z obliczeń dokonanych przez Wojewodę Pomorskiego, na podstawie podanych wymiarów na rysunku kondygnacji podziemnej (rzut garażu rys. nr R.00), znajdującym się w projekcie architektoniczno-budowlanym, wynika, że powierzchnia kondygnacji podziemnej wynosi 577,76 m2, a działka budowlana ma powierzchnię 1206 m2, tym samym intensywność zabudowy kondygnacji podziemnych wynosi 0,4790713101160862. Projektant na str. 8 projektu zagospodarowania terenu podał natomiast, że intensywność zabudowy części podziemnej wynosi 0,45, co nie jest prawdą. Słusznie więc organ I instancji stwierdził, iż inwestycja narusza warunek m.p.z.p. dotyczący wskaźnika intensywności zabudowy. Wprawdzie Starosta dokonał obliczeń intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej w oparciu o treść u.p.z.p. (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 741) oraz PN-ISO 9836:1997 Właściwości użytkowe w budownictwie - Określanie i obliczanie wskaźników powierzchniowych i kubaturowych, to jednak wynik tych obliczeń jest taki sam, jak przy obliczeniach dokonanych na podstawie treści u.p.z.p. (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 977 z późn. zm.). Następnie Wojewoda odniósł się do stwierdzenia przez Starostę, że zaliczenie budynku przez projektanta do pierwszej kategorii geotechnicznej stoi w sprzeczności z § 4 ust. 3 pkt 1 lit. a rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych. Na str. 10 projektu architektoniczno-budowlanego podano, iż "Projektowany obiekt zaliczono do I kategorii geotechnicznej. Na podstawie wykopów i opinii projektanta". Słusznie jednak zauważył Starosta, że zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych do I kategorii geotechnicznej zalicza się 1- lub 2-kondygnacyjne budynki mieszkalne i gospodarcze, natomiast zaskarżone pozwolenie na budowę dotyczy budynku o 4 kondygnacjach. Tym samym właściwie organ I instancji uznał, że przypisanie obiektu do I kategorii geotechnicznej jest błędne. Mając na względzie zarzut Spółki, że Starosta uchylił decyzję i odmówił pozwolenia na budowę z uwagi na stwierdzone nieprawidłowości projektu architektoniczno-budowlanego bez uprzedniego wezwania Inwestora do ich usunięcia, a także biorąc pod uwagę, że projekt budowlany zawierał inne braki stwierdzone przez organ odwoławczy, Wojewoda Pomorski pismem z 27 czerwca 2025 r., działając w oparciu o art. 136 § 1 k.p.a., wezwał Inwestora do uzupełnienia projektu budowlanego i usunięcia nieprawidłowości poprzez: doprowadzenie projektu budowlanego do zgodności z warunkiem planu miejscowego w zakresie wskaźnika intensywność zabudowy kondygnacji podziemnych dla zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej; skorygowanie w projekcie architektoniczno-budowlanym kategorii geotechnicznej; uzupełnienie projektu architektoniczno-budowlanego o podanie sposobu posadowienia obiektu i ustalenia kategorii geotechnicznej; przedstawienie rozwiązań zapobiegających przelewaniu się wód opadowych na teren sąsiednich działek. W dniu 22 lipca 2025 r. Inwestor przedłożył uzupełniony projekt budowlany. W piśmie z 25 sierpnia 2025 r. J. D. złożył szereg zastrzeżeń do poprawionego projektu budowlanego. W dniu 13 października 2025 r. wpłynęło pismo Inwestora, w którym odniesiono się wobec złożonych zastrzeżeń do poprawionego projektu budowlanego, a także przedłożono dodatkowe rysunki, jak: projekt techniczny-konstrukcyjny, rzut fundamentów, mur oporowy MO-1, mur oporowy MO-2, mur oporowy MO-3, projekt zagospodarowania terenu, rzut parteru, elewacja północno-wschodnia, analiza przesłaniania. Wojewoda dokonał analizy przedłożonego w dniu 22 lipca 2025 r. projektu budowlanego i zauważył, że skorygowano kategorię geotechniczną poprzez zakwalifikowanie obiektu przez projektanta do II kategorii geotechnicznej. Ponadto, uzupełniono projekt architektoniczno-budowlany o podanie sposobu posadowienia obiektu budowlanego. Projekt uzupełniono również o rozwiązania odprowadzenia wód opadowych. Fragment zieleni przy granicy z działką nr [...] ukształtowano ze spadkiem w stronę terenu inwestycyjnego. Przedstawiono bilans wód opadowych. Wody opadowe z powierzchni dachów i terenów utwardzonych zostaną odprowadzone do dwóch bezodpływowych zbiorników w postaci studni betonowych o pojemności 4,3 m3 i 5,3 m3. Tym samym wykonanie analizy chłonności gruntu nie było konieczne. Przy granicy z działką nr [...] zaprojektowano odwodnienie liniowe, z którego wody opadowe kierowane będą również do bezodpływowego zbiornika. Odwodnienie liniowe przewidziano również przy wjeździe do garażu, jednak w projekcie nie ma informacji, gdzie te wody będą odprowadzane, co stoi w sprzeczności z §15 ust. 2 pkt 11 rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego. Organ odwoławczy uznał, że projekt architektoniczno-budowlany i projekt zagospodarowania terenu jest niespójny, gdyż w opisie projektu architektoniczno-budowlanego na w pkt. 8 na str. 11 nadal widnieje zapis, że "wody opadowe z dachów oraz terenów utwardzonych odprowadzone będą bezpośrednio do gruntu na terenie własnej działki". W projekcie nie ma też informacji w jaki sposób będą odprowadzone wody opadowe z powierzchni zadaszenia pochylni, zbliżonego do granicy sąsiedniej działki. Tym samym nie można uznać, że Inwestor całkowicie wywiązał się z nałożonego na niego obowiązku przedstawienia rozwiązań zapobiegających przelewaniu się wód opadowych na teren sąsiednich działek. Dodatkowo, Inwestor nie wywiązał się również z obowiązku doprowadzenia inwestycji do zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego w zakresie maksymalnego wskaźnika intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej dla zabudowy wielorodzinnej. Z rysunku przedstawiającego rzut garażu, znajdującego się w projekcie architektoniczno-budowlanym wynika, że zmniejszono kondygnację podziemną m.in. poprzez zmianę wymiarów kondygnacji podziemnej oraz wykonanie zasypu o powierzchni ok. 27 m2 (oszacowano na podstawie rysunku przedstawiającego rzut garażu w skali 1:150, gdyż nie naniesiono wymiaru szerokości ściany od strony pomieszczenia KOI), niemniej jednak pomimo tych zmian i tak wskaźnik intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej zostanie przekroczony. Projektant na str. 10 projektu zagospodarowania terenu podał, że powierzchnia kondygnacji podziemnej jest równa 543,85 m2, powierzchnia działki 1206 m2, a intensywność zabudowy części podziemnej wynosi 0,45. Jednak z obliczeń dokonanych na podstawie przedstawionych powyżej powierzchni wynika, że intensywność zabudowy kondygnacji podziemnej wynosi dokładnie 0,4509535655058043. Ponadto Wojewoda zauważył, iż na rysunku przedstawiającym przekrój pionowy przez budynek B- B nie oznaczono, że zasypano fragment kondygnacji. Nie doprowadzono więc projektu do zgodności z obowiązującym planem miejscowym, gdzie określono, że wskaźnik intensywności zabudowy dla kondygnacji podziemnych zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej nie może być większy niż 0,45. Przy czym wartość intensywności zabudowy, jako wskaźnika ustalonego w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, nie podlega zaokrągleniu (jak np. w przypadku obliczeń powierzchni dokonanych na podstawie normy PN- ISO 9836:2017 do dwóch miejsc po przecinku) i nie może być przekroczona nawet minimalnie (o kilka miejsc po przecinku). W konsekwencji, po umożliwieniu odwołującej się Spółce usunięcia nieprawidłowości projektu budowlanego na etapie postępowania odwoławczego, Wojewoda stwierdził, że inwestycja nadal narusza warunek określony w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d tiret drugie planu miejscowego dotyczącym dopuszczalnej intensywności zabudowy kondygnacji podziemnej, w związku z czym organ odwoławczy zobligowany jest do utrzymania w mocy decyzji organu I instancji. Ponadto, organ odwoławczy uznał projekt za niespójny i niekompletny w zakresie rozwiązań dotyczących odprowadzenia wód opadowych. Następnie organ odwoławczy wskazał, że analiza projektu budowlanego wykazała również, iż inwestycja narusza warunek planu miejscowego dotyczący nieprzekraczalnej linii zabudowy, co także podniósł Pan J. D. W karcie terenu 21.MN,MW ustalono, że należy zachować maksymalne nieprzekraczalne linie zabudowy - według rysunku planu, i że dopuszcza się sytuowanie budynków garażowych oraz gospodarczych na granicy działki z zastrzeżeniem maksymalnej nieprzekraczalnej linii zabudowy. W § 3 ust. 1 pkt 1 planu zdefiniowano, że przez maksymalne nieprzekraczalne linie zabudowy rozumie się linie ograniczające obszar, na którym dopuszcza się wznoszenie budynków; linie te nie dotyczą okapów i gzymsów, które mogą być wysunięte przed linie zabudowy do 0,8 m oraz balkonów, galerii, tarasów, schodów zewnętrznych, pochylni i ramp, które mogą być wysunięte przed linię zabudowy do 1,5 m, chyba że ustalenia szczegółowe planu stanowią inaczej; linie te nie dotyczą części podziemnych budynków. Z projektu zagospodarowania terenu wynika, że zadaszenie pochylni, a także mur oporowy, zostały wysunięte na ok. 4 m przed linię zabudowy (brak wymiaru, odczytano przy pomocy skalówki z PZT sporządzonego w skali 1:500), co jest niezgodne z planem miejscowym. W toku postępowania odwoławczego Inwestor przedłożył projekt zagospodarowania terenu, w którym przeprojektowano zadaszenie pochylni tak, że przekracza ono linię zabudowy o 1,5 m. Jednakże Wojewoda zauważył, że plan miejscowy nie dopuszcza wyjątku od zachowania nieprzekraczalnej linii zabudowy dla zadaszenia. Sama pochylnia może tę linię przekroczyć o 1,5 m, ewentualnie okap może być wysunięty na 0,8 m, jednak dach nad pochylnią nie może wychodzić poza nieprzekraczalną linię zabudowy. Dalej organ odwoławczy przywołał § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim odpowiadają budynki i ich usytuowanie wyjaśniając, że projektowany budynek zbliżony jest od strony północno-wschodniej, na odległość wynoszącą 1,5 m, do granicy z sąsiednią działką budowlaną nr [...], wyżej wspomnianą pochylnią - zjazdem do hali garażowej (projekt zagospodarowania terenu rys. ZT.01). Przepisy ww. rozporządzenia określają, iż odległości rampy lub pochylni - z wyjątkiem pochylni przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych od granicy działki budowlanej nie może być mniejsza niż 1,5 m (§ 12 ust. 6 pkt 1), a także, że odległości podziemnej części budynku, a także budowli podziemnej spełniającej funkcje użytkowe budynku, znajdujących się całkowicie poniżej poziomu otaczającego terenu, od granicy działki budowlanej nie ustala się (§ 12 ust. 9). Pochylnia jest usytuowana w odległości 1,5 m od granicy działki, co jest zgodne z § 12 ust. 6 pkt 1 ww. rozporządzenia. W projekcie przewidziano jednak zadaszenie (nad pochylnią) wsparte na ścianach o zmiennej wysokości, które jest w znacznej części wyniesione ponad otaczający teren (od początku zjazdu do garażu) do ok. 2,7 m (brak rzędnych, odczyt skalówką na podstawie rysunku elewacji północno-wschodniej rys. E.03 w skali 1:100) w stosunku do otaczającego terenu i opada w stronę południowo-wschodnią i zrównuje się zasadniczo z poziomem terenu. A zatem opisana część obiektu budowlanego, będąca opartym na ścianach konstrukcyjnych zadaszeniem nad pochylnią, nie stanowi podziemnej części budynku, oraz nie można uznać, aby była elementem samej rampy. Zastosowania w sprawie nie będą miały zatem ww. przepisy § 12 ust. 6 pkt 1 i ust. 9. Odległości tych elementów od granicy z działką nr [...] winny wynosić 3 m, co wynika z generalnej zasady sytuowania obiektów od granicy działki określonej w § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia. Projekt budowlany jest zatem z niezgodny z przepisami techniczno-budowlanymi. Dodatkowo, rysunki elewacji północno-wschodniej E.03 i północno-zachodniej E.04 są niespójne w zakresie poziomu terenu w okolicach wjazdu na pochylnię i budynku. Na rysunku E.03 oznaczono poziom początku pochylni -0,69 = 106,71 m n.p.m., a poziom terenu przy budynku +0,10. Tej różnicy poziomów nie odzwierciedlono na rysunku E.04. Następnie Wojewoda zauważył, że projekt budowlany nie zawiera rysunków i wymiarów murów oporowych, nie zwymiarowano również pochylni do garażu, co stanowi o niekompletności projektu architektoniczno- budowlanego i narusza § 21 pkt 2 rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego. Jednak w postępowaniu odwoławczym, w nawiązaniu do uwag wniesionych przez J. D., Inwestor uzupełnił te braki poprzez przedłożenie projektu konstrukcyjnego, na którym przedstawiono wymiary zjazdu do garażu, a także przedstawił rysunki wszystkich murów oporowych z naniesionymi wymiarami. Dalej Wojewoda odniósł się do zarzutu J. D., że wymiar na rysunku projektu zagospodarowania terenu określony na 9,63 m, odnoszący się do odległości pomiędzy ścianami projektowanego budynku na działce nr [...] i ścianami istniejącego budynku na działce nr [...], jest niezgodny ze stanem faktycznym, gdyż odległość ta wynosi 9,35 m, i wyjaśnił, że organ architektoniczno-budowlany rozstrzyga na podstawie dołączonego przez inwestora do wniosku projektu budowlanego, a za prawidłowe określenie odległości na projekcie zagospodarowania terenu odpowiada projektant, który winien jest opracować go zgodnie z przepisami i zasadami wiedzy technicznej, pod odpowiedzialnością zawodową, cywilną i karną. Jednocześnie należy zauważyć, że wymiar 9,63 m to odległość do północnej części projektowanego budynku do budynku istniejącego na działce nr [...]. Z wyjaśnień Inwestora złożonych 13 października 2025 r. wynika, że "w środkowej i południowej części odległość ta wynosi 9,53 m". Mając na uwadze ww. wyjaśnienia trzeba podkreślić, że skoro odległość pomiędzy budynkami różni się w północnym i południowym fragmencie, to na projekcie zagospodarowania terenu należało podać oba wymiary. Zwłaszcza, że jest to najmniejsza odległość pomiędzy budynkami. Pominięcie tego wymiaru świadczy o niekompletności projektu zagospodarowania terenu i narusza § 15 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego Jednocześnie Wojewoda dostrzegł, iż z dołączonej analizy przesłaniania w odpowiedzi na uwagi J. D. wynika, że odległość pomiędzy budynkami od południa wynosi 9,47 m, a nie jak podano w piśmie Inwestora 9,53 m. W odniesieniu do zarzutu J. D., że nie spełniono warunku określonego w § 13 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim odpowiadają budynki i ich usytuowanie przy uwzględnieniu rzeczywistej odległości pomiędzy budynkami, a także ze względu, iż wierzchołek kąta 60° jest pokazany w zewnętrznym licu ściany na osi okna przesłanianego Wojewoda zauważył, że istotnie w analizie przesłaniania błędnie pokazano wierzchołek kąta 60° w zewnętrznym licu ściany istniejącego budynku na działce nr [...] zamiast wewnętrznym. W analizie podano również błędnie rzędną poziomu dolnej krawędzi okna pomieszczenia przesłanianego 107,4 m n.p.m., a więc równą poziomowi posadzki parteru w projektowanym budynku, tymczasem z rysunku wynika, że jest o ok. 1 m wyżej (odczyt skalówką). W analizie tej zaznaczono, że elementem przesłaniającym okno usytuowane w ścianie budynku położonego na działce nr [...], będzie kalenica, tymczasem elementem przesłaniającym okno budynku na działce sąsiedniej będzie fragment połaci dachu projektowanego budynku. Jednak w odpowiedzi na te uwagi, wniesione w postępowaniu odwoławczym Inwestor przedłożył poprawioną analizę przesłaniania i wyjaśnił, że "analiza została przeprowadzona osobiście przez arch. P. S., która umówiła się z właścicielem nieruchomości, na której znajduje się obiekt rzekomo przesłaniamy, w celu wyznaczenia poziomu posadowienia parapetu okna pomieszczenia, do którego nie będzie dochodzić naturalne oświetlenie. Dodatkowo wizja terenowa wykazała, iż pomieszczenie z tym oknem jest obecnie przesłaniane przez rosnące na posesji właściciela tuje o wysokości powyżej 3 m, a także, że w oknie tym zastosowano szyby nieprzezierne, ze szkłem matowym". Z dołączonej analizy przesłaniania wynika, iż rzędna dolnej krawędzi najniżej położonego okna budynku przesłanianego, położonego na działce nr [...] znajduje się na poziomie 108,8 m n.p.m., a rzeczywista wysokość przesłaniania (do fragmentu połaci dachu) wynosi 8,65 m, zaś maksymalna wysokość przesłaniania wynosi 9,38 m, natomiast odległość pomiędzy budynkami wynosi od 9,47 m do 9,61 m. Tym samym warunek dotyczący naturalnego oświetlenia pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi w budynku usytuowanym na działce nr [...] zostanie spełniony. Mając na uwadze zastrzeżenia wnoszącego o wznowienie postępowania, że w pkt. 7 projektu zagospodarowania terenu podano: "Obszar oddziaływania obiektu obejmuje swoim oddziaływaniem teren działki nr [...] obr. [...], gm. S.", co jest niezgodne ze stanem faktycznym i samą zawartością projektu budowlanego, tj. konkretnie z przyjętymi rozwiązaniami projektowymi, ze sposobem zaprojektowania obiektu budowlanego bezpośrednio w sąsiedztwie działki nr [...] w głębokich wykopach, zgodzić należy się ze Skarżącym, że obszar oddziaływania przedmiotowego zamierzenia budowlanego wykracza poza działkę inwestycyjną, na co ma wpływ bliskie usytuowanie projektowanego budynku względem istniejącego budynku na działce nr [...] i konieczność badania, czy w budynku istniejącym nie będą przesłaniane okna pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi. Jednak Wojewoda wyjaśnił, że w postępowaniu o udzielenie powolnienia na budowę określenie obszaru oddziaływania inwestycji należy do obowiązków tak projektanta, jak i do obowiązków organu administracji publicznej prowadzącego postępowanie administracyjne. Z art. 10 § 1 k.p.a. wynika bowiem, że organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania. Jeżeli więc organ nie zgadza się z wnioskami zamieszczonymi przez projektanta w "Informacji o obszarze oddziaływania obiektu", może zmienić zakres oddziaływania poprzez włączenie lub usunięcie z kręgu stron właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców sąsiednich nieruchomości, jednakże powinien wówczas wskazać przesłankę, w oparciu o którą dokonał zmiany z przywołaniem przepisów odrębnych. Bez znaczenia jest więc dla rozpatrywanej sprawy ograniczenie przez projektanta obszaru oddziaływania inwestycji do działki nr [...], gdyż Wojewoda ustalił, że działka należąca do wnioskującego o wznowienie postępowania nr [...] znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji, a jej właścicielowi przysługuje przymiot strony w niniejszym postępowaniu, co wykazano uprzednio. Dalej Wojewoda wskazał, że w piśmie z 22 sierpnia 2025 r. J. D. podniósł, że w projekcie budowlanym nie ma jakichkolwiek obliczeń, analiz w zakresie wpływu na poziom i ewentualne zmiany wód gruntowych, zapisów i obliczeń dotyczących stanu granicznego użytkowania nowoprojektowanego budynku i wpływu na obszar oddziaływania, m.in. działkę nr [...] i istniejący na niej budynek. Organ odwoławczy podkreślił, że wymienione zagadnienia opracowywane są w przypadku większych inwestycji budowlanych, złożonych warunkach gruntowych, bezpośredniego oddziaływania obiektów i uwzględniane w projekcie geotechnicznym, a ten, jak wynika z § 23 pkt 2 rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego dołącza się do projektu technicznego. Natomiast projekt techniczny nie podlega ocenie organu architektoniczno-budowlanego udzielającego pozwolenie na budowę, co wynika z treści art. 35 ust. 1 ustawy Prawo budowlane, w związku z czym nie jest dołączany do wniosku o pozwolenie na budowę. Z kolei mając na uwadze zastrzeżenia wnioskującego o wznowienie postępowania do dokumentacji badań podłoża gruntowego, że dotyczy dwukondygnacyjnego budynku mieszkalnego z poddaszem użytkowym, a więc innego obiektu budowlanego, niż objęto wnioskiem, Wojewoda wyjaśnił, iż kwestia ta nie ma znaczenia w przedmiotowej sprawie. W myśl § 23 pkt 2 rozporządzenia Ministra Rozwoju z dnia 11 września 2020 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego dokumentacja badań podłoża gruntowego stanowi część projektu technicznego, w związku z czym Inwestor nie miał obowiązku dołączenia tego opracowania do projektu budowlanego, natomiast organ udzielający pozwolenia na budowę nie posiada kompetencji do oceny tego opracowania. Ponadto, wnioskujący o wznowienie postępowania zakwestionował, że przyjęta wysokość słupa wody równa 15,5 mm jest nieadekwatna do ewentualnej ilości wody opadowej pochodzącej np. z topniejącego śniegu, znajdującego się na ww. zadaszeniu. Wojewoda zauważył jednak, że nie ma żadnego przepisu, który stanowiłby podstawę do zobowiązania Inwestora do dokonania obliczeń wód opadowych przy uwzględnieniu słupa wody 60 mm. Odnosząc się do stanowiska zawartego w odwołaniu, "iż w stanie prawnym obowiązującym w momencie uchwalania przedmiotowego m.p.z.p. oraz w momencie wydawania w/w pozwolenia na budowę brak jest podstaw prawnych by ograniczać intensywność zabudowy części budynku całkowicie zagłębionych poniżej powierzchni terenu", Wojewoda wyjaśnił, że organ administracji architektoniczno-budowlanej nie jest upoważniony do oceny zasadności wprowadzenia poszczególnych ustaleń planu. Organ nie może tych ustaleń kwestionować i stosować wybiórczo. Postanowienia miejscowego planu wiążą bowiem nie tylko właścicieli nieruchomości gruntowych położonych na jego obszarze, ale i organy gminy oraz inne organy państwa, we właściwości których pozostaje wypowiadanie się w kwestii praw i obowiązków właściciela nieruchomości, na podstawie przepisów odrębnych. Zobowiązuje go do tego przepis art. 6 k.p.a., z którego wynika, że organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa. Tym samym do czasu obowiązywania planu także organ udzielający pozwolenie na budowę jest zobowiązany do stosowania jego wytycznych. Natomiast w odpowiedzi na podnoszone w odwołaniu naruszenia art. 7, 77 § 1 w związku z art. 151 § 1 pkt 2 w związku z art. 146 § 2 k.p.a. poprzez uchylenie decyzji ostatecznej bez wyjaśnienia, czy w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej Wojewoda podkreślił, że okoliczność ta nie może stanowić naruszenia ww. przepisów, ponieważ z decyzji Starosty wynika, że doszedł do przekonania, czego dał wyraz w jej treści, iż postępowanie zakończone decyzją ostateczną z 19 marca 2024 r. dotknięte jest wadami, co uzasadnia uchylenie pozwolenia na budowę. Dlatego też zbyteczne jest wykazywanie, czy w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. W skardze na powyższą decyzję Spółka, reprezentowana przez adwokata, zarzuciła naruszenie: I. przepisów prawa procesowego mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 149 § 2 w zw. z art. 146 k.p.a. przez odpowiednio: - Starostę Starogardzkiego przy wydawaniu decyzji z 30 grudnia 2024 r. nr AB.670.85.2024 poprzez automatyczne uchylenie decyzji z 19 marca 2024 r. nr AB.6740.12.145.2023 wynikające z daleko idącej ostrożności wywołanej aktywnością uczestnika, nie zaś merytorycznym rozpoznaniem sprawy - w sytuacji możliwości wydania decyzji stwierdzającej naruszenie prawa bez potrzeby jej uchylenia, oraz równocześnie brak jakiejkolwiek analizy możliwości naprawialności projektu, co egzemplifikowałoby stanowisko organu przy wydaniu decyzji, - Wojewodę Pomorskiego poprzez automatyczne uwzględnienie orzeczenia Starosty Starogardzkiego z 30 grudnia 2024 r. nr AB.670.85.2024 z pominięciem treści powołanych przepisów, kwestii naprawialności projektu i braku wyjaśnienia rozstrzygnięcia wydanego z pominięciem możliwości wydania decyzji stwierdzającej naruszenie prawa bez jej uchylenia; 2) art. 7 i 77 §1 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. przez odpowiednio: - Starostę Starogardzkiego poprzez pominięcie w ustaleniach wszystkich okoliczności sprawy, w tym braku ponownego wezwania Skarżącej do wyjaśnienia sprzeczności i wątpliwości, określenia w decyzji możliwych do naprawienia elementów projektu, poziomów terenu mimo niespójności dokumentacji i wydania decyzji przy braku umożliwienia realizacji Skarżącej uprawnienia przewidzianego w art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego, - Wojewodę Pomorskiego poprzez odmowę precyzyjnego wyjaśnienia sprawy i uwzględnienie w całości argumentacji organu I instancji, bez precyzyjnego odniesienia się do zarzutów stawianych wobec rzeczonego orzeczenia, a nade wszystko pominięcie okoliczności, iż w sprawie powinno umożliwić się Skarżącej naprawienie wad usuwalnych projektu, którego miary winny być odczytywane na gruncie w sposób możliwy do zweryfikowania; 3) art. 145 §1 pkt 4 i § 2 k.p.a. w zw. z art. 28 Prawa budowlanego przez Starostę Starogardzkiego oraz Wojewodę Pomorskiego poprzez określenie J. D. jako strony, wskutek braku udziału której doszło do wznowienia, podczas gdy bezskutecznie upłynął termin na wznowienie postępowania. Ponadto, wyżej wymieniona osoba nie korzystała z przymiotu strony w trakcie postępowania administracyjnego, a przymiot ten przyznano jej arbitralnie udostępniając w sposób bezprawny dokumentację; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: 1) naruszenie art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego przez odpowiednio: - Starostę Starogardzkiego poprzez naruszenie uprawnienia Skarżącej do poprawy projektu, który będzie czynił zadość wymaganiom technicznym i prawnym, a tym samym pozbawiając Skarżącą prawa przedłożenia informacji i dokumentów umożliwiających wyjaśnienie sprawy (art. 7 k.p.a.), - Wojewodę Pomorskiego poprzez określenie wad w postaci braku wymiarów oporowych, niespójności rzędnych, nieprecyzyjnego odwodnienia i marginalnego przekroczenia intensywności zabudowy (przekroczenie o 0,000953) które stanowiły wady naprawialne i usuwalne - przy równoczesnym braku odwołania się w swych rozważaniach prawnych, że uchybienia te miały właśnie charakter usuwalny, nie uniemożliwiały zatwierdzenia projektu i nie wpłynęły na interes publiczny, 2) naruszenie art. 3 pkt. 2 Prawa budowlanego, przez odpowiednio : - Starostę Starogardzkiego oraz Wojewodę Pomorskiego przy wydawaniu decyzji z dnia 7 listopada 2025 r. nr Wl-1.7840.3.4.2025.AR poprzez potraktowanie intensywności zabudowy kondygnacji podziemnych wynoszącej 0,450953 jako nieusuwalne przekroczenie mierzone przy użyciu niespójnych rzędnych bez oceny ich precyzyjności i wiarygodności, w sytuacji możliwości doprowadzenia przez Skarżącą projektu do zgodności z prawem w trybie art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego, potraktowanie zadaszenia nad pochylnią budynku opierając się na nieprecyzyjnych danych rysunkowych rzutujących zarówno na rozmiar zadaszenia jak i jego faktyczną wysokość względem terenu jako element niezmienny projektu w sytuacji gdy potraktowanie wady jako naprawialnej i wezwanie Skarżącej do naprawy błędu w trybie art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego umożliwiałoby doprowadzenie projektu do zgodności z prawem; 3) naruszenie art. 3 pkt. 20 Prawa budowlanego, przez odpowiednio Starostę Starogardzkiego oraz Wojewodę Pomorskiego poprzez: - zaniechanie w wykazaniu, iż projektowany obiekt miał wpływać na zacienienie działki sąsiedniej z równoczesnym konsekwentnym stwierdzeniem, iż do przysłonięcia może dojść wskutek posadowienia budynku, - pominięcie w rozważaniach rzekomych naruszeń przepisów z zakresu BHP i Ppoż, które miałyby zostać naruszone wskutek rzekomego przysłonięcia działki sąsiedniej, łub też, których realizacja mogłaby zostać utrudniona wskutek tegoż przysłonięcia, - potraktowanie zadaszenia nad pochylnią budynku jako jedyny element przysłaniający działkę sąsiednią, bez stwierdzenia, iż jest to element konstrukcyjny budynku zewnętrzny, którego niwelacja całkowicie eliminuje przysłonięcie działki sąsiedniej, co też w trybie art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego mogła Skarżąca poprawić w projekcie, - rozważanie przyszłych i niepewnych zdarzeń hipotetycznych, obciążając Skarżącą ich konsekwencjami tj. ewentualną zabudową działki sąsiedniej - niemającej istotnego znaczenia dla Skarżącej, - pominięcie, iż w trakcie kontroli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego zainspirowanej przez współwłaściciela działki sąsiedniej nie poczyniono zastrzeżeń wobec procesu budowy i nie wstrzymano go w trybie art. 50 Prawa budowlanego. Skarżąca wniosła o uchylenie w całości decyzji Wojewody oraz poprzedzającej ją decyzji Starosty, a także o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu Spółka stwierdziła, że bez wątpienia w sprawie doszło do wadliwego wydania decyzji przez organ I instancji, którego argumentację ze stosownymi modyfikacjami powielił Wojewoda. Postępowanie prowadzone przez oba organy charakteryzowało się brakiem rzetelności, dowolnością ustaleń oraz pominięciem obowiązków ustawowych, co doprowadziło do wyeliminowania z obrotu ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę — mimo że stwierdzane uchybienia miały charakter wyłącznie formalny i w pełni naprawialny. Decyzje opierają się na pobieżnych twierdzeniach nie odnoszących się do meritum sprawy, a odpowiadających jedynie interesowi podmiotu, który w trakcie postępowania uzyskał przymiot strony – J. D. Według ugruntowanego orzecznictwa organ nie może udostępniać akt postępowania osobie niebędącej stronie, a takie udostępnienie może mieć wpływ na cały przebieg postępowania - w tym także na możliwość złożenia wniosku o wznowienie. Zdaniem Skarżącej, fundamentalne w przedmiotowej sprawie jest to, iż w swej decyzji organ zarówno I instancji, jak i powtarzający wydane owo orzeczenie w całości Wojewoda pominęły w swych rozważaniach kwestię pewności prawa i uprawnień podmiotu będącego inwestorem, który poczynił istotne nakłady w ramach procesu budowlanego. Starosta uchylił w całości decyzję o pozwoleniu na budowę - zamiast wydać orzeczenie, które zapewni zgodne z prawem kontynuowanie rozpoczętej już inwestycji. Na etapie wydawania pozwolenia na budowę organ dysponował całością dokumentacji. Nigdy w ramach całego procesu nie kwestionował kwestii technicznych i merytorycznych, dobrze mu znanych, wobec których mógł swobodnie formułować zarzuty i wątpliwości. Również w ramach tego procesu nie wskazano, jakoby J. D. był stroną postępowania, co zostało ujawnione dopiero po zapoznaniu rzeczonej osoby z dokumentacją techniczną i projektową - notabene ujawnioną w nie do końca przejrzysty sposób i w odwrotnej kolejności (ujawnienie dokumentów - nadanie przymiotu strony). Niezależnie jednak od powyższego, nadanie przymiotu strony wyżej wymienionej osobie doprowadziło do paraliżu organu, bezsprzecznie nieuzasadnionego wznowienia postępowania, a w jego ramach uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę - zamiast próby umożliwienia Skarżącej doprowadzenia projektu do zgodności z prawem w trybie art. 35 ust 3 Prawa budowlanego, co było obowiązkiem organu. Organ zarówno I jak i II instancji całkowicie pominął w toku postępowania kwestię możliwości korekty projektu budowlanego, mimo takiego obowiązku. Nie uwzględniono również - mimo wysokiego zaangażowania działań po stronie Skarżącej - możliwości stwierdzenia naruszenia prawa, bez potrzeby uchylania decyzji o pozwoleniu na budowę. Brak wezwania Skarżącej do poprawienia projektu to fundamentalny zarzut, który samoistnie wpływa na potrzebę jej uchylenia i w ślad za tym, uchylenia decyzji organu II instancji. Następnie Skarżąca wskazała, że zgodnie z art. 149 § 2 k.p.a. organ musi ocenić, czy wada decyzji wymaga jej uchylenia, czy też wystarczy stwierdzenie naruszenia prawa bez uchylenia (art. 146 k.p.a.), W żadnej z instancji nie przeprowadzono takiej analizy, automatycznie uznając, że decyzję należy uchylić, mimo że projekt można było naprawić minimalnymi korektami (1-2 m2 powierzchni, uzupełnienia rysunków, opis odwodnienia). Wojewoda wskazał m.in.: brak wymiarów murów oporowych, niespójności rzędnych, nieprecyzyjne odwodnienie, marginalne przekroczenie intensywności (0,450953 przy limicie 0,45). Każdy z tych elementów miał charakter naprawialny, a organ nie wykazał, że uchybienia uniemożliwiają zatwierdzenie projektu, są nieusuwalne, albo wpływają na interes publiczny, co czyni uchylenie decyzji o pozwoleniu na budowę środkiem rażąco nieproporcjonalnym. Również metodologia oceny i wyliczeń danych projektu dokonana przez Wojewodę budzi poważne zastrzeżenia prawne i techniczne. Skoro bowiem uznano, iż dane projektowe (rzędne) są niespójne, a pomiarów dokonano bazując na nich i na tej podstawie np. określono intensywność zabudowy jako wyższe aniżeli dozwolone, to nie można uznać, iż przedstawiono dane precyzyjne i wiarygodne. W sytuacji wezwania Skarżącej do zmiany projektu, uwzględniono by ewentualne zastrzeżenia, modyfikując nieznacznie projekt czy też wyjaśniając odpowiednio, iż zadaszenie nad pochylnia nie stanowi budynku i również jest modyfikowalnym elementem projektu. Zamiast tego organ arbitralnie określił swobodnie i skategoryzował części budynku, zakładając z góry o ich niemodyfikowalności wydając zaskarżoną decyzję. Zarówno Starosta jak i Wojewoda nie wyjaśnili w sposób pełny wszystkich okoliczności sprawy, nie ustalili jednoznacznie poziomów terenu, mimo że dokumentacja była ich zdaniem niespójna. W obu instancjach stwierdzono, iż obiekt oddziałuje na działkę sąsiednią, równocześnie nie udowadniając, jakoby fakt taki miał miejsce. Pominięto przy tym również, iż jedynym elementem konstrukcyjnym ewentualnie przysłaniającym działkę sąsiednią było zadaszenie, które jak już wyżej wskazano, mogło zostać dowolnie zmodyfikowane. Ponadto, przy określaniu oddziaływania obiektu na działkę sąsiednią, oparto się na założeniach dotyczących potencjalnej, przyszłej rozbudowy budynku sąsiada oraz hipotetycznych zmian jego zagospodarowania. Takie ustalenie obszaru oddziaływania jest sprzeczne zarówno z art. 3 pkt 20, art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, a także z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych. Organ nie może ograniczać prawa do zabudowy podmiotu tylko na podstawie niepewnych i przyszłych zdarzeń jakimi są ewentualne plany inwestycyjne właścicieli działek sąsiednich, tym bardziej nie będących stroną na etapie wydawania decyzji o pozwoleniu na budowę. Tymczasem zgodnie z § 13 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. analiza dopływu światła i przesłaniania musi dotyczyć wyłącznie istniejących pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi, a nie pomieszczeń planowanych, hipotetycznych czy wynikających z potencjalnych możliwości zabudowy. Organ nie wykazał, aby projektowana inwestycja naruszała dopływ światła lub przesłaniała jakiekolwiek aktualnie istniejące pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi. Organ opierał się wyłącznie na twierdzeniach współwłaściciela sąsiedniej nieruchomości dotyczących jego przyszłych planów inwestycyjnych, co nie stanowi interesu prawnego. Organ nie przeprowadził żadnej analizy oddziaływania na istniejący budynek sąsiada. Nie wykazał też żadnego konkretnego przepisu, który zostałby naruszony przez projekt. Cała ocena została oparta na domniemaniach i hipotetycznych możliwościach, które nie stanowią podstawy prawnej do ustalenia obszaru oddziaływania. W konsekwencji, ustalenie obszaru oddziaływania było wadliwe, a zatem udział J. D. jako strony postępowania był bezpodstawny, co samo w sobie stanowi istotne naruszenie przepisów postępowania, mające wpływ na wynik sprawy. Dalej Skarżąca wskazała, że należy wziąć pod uwagę kolejny aspekt, a mianowicie to, że kondygnacja podziemna to taka, w której poziom podłogi znajduje się poniżej poziomu terenu na przeważającej powierzchni. Tymczasem organ potraktował kondygnację podziemną jako nadziemną wliczając jej powierzchnię do intensywności zabudowy, stosując nieaktualną na dzień orzekania interpretację przepisów i ignorując nowe regulacje i ujednoliconą definicję, dodatkowo posługując się skalowaniem, co jest niedopuszczalne. Minimalne różnice wysokości wynikające z ukształtowania terenu nie decydują o zmianie kwalifikacji kondygnacji, którą w przedmiotowym przypadku należy kwalifikować jako podziemna. Ponadto, co się dodatkowo tyczy intensywności zabudowy, organ prawdopodobnie doliczył do niej elementy konstrukcji, których nie uwzględnia się: tarasy, balkony, schody, rampy, elementy techniczne, obrysy stykające się z gruntem, pomijając w swych rozważaniach zupełnie tę kwestię. Skarżąca przypomniała, że Wnioskodawca domagał się wznowienia postępowania na podstawie art 145 §1 pkt 4 k.p.a., który dotyczy wyłącznie sytuacji, gdy strona nie brała udziału w postępowaniu z powodu błędu organu. Zdaniem Skarżącej, w niniejszej sprawie brak udziału Wnioskodawcy nie wynikał z uchybienia organu, lecz z obowiązujących przepisów Prawa budowlanego. Zgodnie z art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego stroną jest tylko właściciel nieruchomości znajdującej się w obszarze oddziaływania obiektu, a analiza projektu nie wykazywała jakiegokolwiek oddziaływania na działkę nr [...]. Oznacza to, że Wnioskodawca nie miał statusu strony z mocy prawa, a więc brak jego udziału w postępowaniu nie może stanowić podstawy wznowienia. Wybór tej przesłanki wznowieniowej był, w ocenie Skarżącej, błędny, a wniosek nie mógł zostać merytorycznie rozpoznany. Wniosek o wznowienie oparto również na zdarzeniach powstałych po wydaniu decyzji i dotyczących sposobu prowadzenia robót budowlanych, w tym lokalnych podtopień, przemieszczeń gruntu czy problemów odwodnieniowych na działce [...]. Zdarzenia te nie wynikają z treści decyzji o pozwoleniu na budowę, lecz odnoszą się do realizacji inwestycji i warunków gruntowo-wodnych występujących na terenie Wnioskodawcy. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem postępowanie wznowieniowe może dotyczyć wyłącznie wad związanych z samą decyzją, a nie późniejszych okoliczności faktycznych. Zdarzenia eksploatacyjne i pogodowe nie mogą stanowić podstawy do wznowienia postępowania, ponieważ nie mają związku z treścią ani skutkami decyzji o pozwoleniu na budowę. Brak związku przyczynowego pomiędzy decyzją a wskazywanymi okolicznościami wyklucza możliwość wznowienia sprawy. Skarżąca podniosła również, że w sprawie nie sposób pominąć zarzutów dokonywanych przez współwłaściciela sąsiedniej działki, które sprecyzowano jedynie w celu wzmocnienia stanowiska procesowego, a które co do zasady nie mogą być traktowane jako wnoszące do meritum sprawy cokolwiek. Co istotne, budynek jest w całości zgodny z § 3.1 pkt 3 m.p.z.p. oraz definicją kondygnacji, przy uwzględnieniu, iż poddasze o wysokości powyżej 1,9 m należy kwalifikować jako kondygnacje nadziemną. Tym samym i taki zarzut precyzowany w sprawie jest bezprzedmiotowy. Współwłaściciel działki sąsiedniej dodatkowo liczy strefę oddziaływania na własną działkę nie uwzględniając, iż zastosowano obudowę głębokiego wykopu, która zapobiega powstaniu klina odłamu, eliminuje ryzyko osuwania się gruntu w stronę sąsiednich nieruchomości i redukuje strefę oddziaływania wykopu praktycznie do zera. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego przeprowadził kontrolę prac i nie wstrzymał prac, do czego zobowiązywał go art. 50 Prawa budowlanego w sytuacji wystąpienia nieprawidłowości. Tym samym nie istniało ani żadne zagrożenie, ani tym bardziej żadne oddziaływanie na nieruchomość sąsiednią. Wbrew twierdzeniom J. D. przy realizacji przedmiotowej inwestycji nie jest wymagany inspektor nadzoru inwestorskiego. Współwłaściciel działki sąsiedniej powołuje się na przepisy dotyczące III kategorii geotechnicznej, ale wznoszony obiekt spełnia przesłanki II kategorii, czyli standardowej zabudowy mieszkaniowej. W odpowiedzi na skargę Wojewoda Pomorski wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. W piśmie z 20 lutego 2026 r. Spółka uzupełniła argumentację swojej skargi wskazując, że ujawnione po złożeniu skargi dokumenty oraz ustalona na ich podstawie chronologia zdarzeń dowodzą, że postępowanie wznowieniowe było od początku obarczone fundamentalnymi wadami proceduralnymi, które uniemożliwiają uznanie wydanych w jego wyniku rozstrzygnięć za zgodne z prawem. Materiał dowodowy wykorzystany przez organ został pozyskany z rażącym naruszeniem przepisów o dostępie do akt oraz ochronie danych osobowych, a organ przez ponad pięćset dni zatajał te okoliczności, działając dopiero pod presją interwencji Skarżącej. Co więcej, organ całkowicie zaniechał obowiązku weryfikacji twierdzeń strony postępowania wznowieniowego w zakresie daty powzięcia wiadomości o decyzji, mimo że okoliczności faktyczne sprawy - potwierdzone dokumentacją fotograficzną oraz kwalifikacjami zawodowymi Wnioskodawcy - jednoznacznie wykluczają wiarygodność jego oświadczeń. W piśmie z 30 marca 2026 r. J. D. przedstawił swoje stanowisko w sprawie. W piśmie z 20 maja 2026 r. skarżąca Spółka ustosunkowała się do ww. pisma. W piśmie z 15 czerwca 2026 r. po raz kolejny J. D. przedstawił swoje stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1267) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Stosownie do art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 143), dalej jako "p.p.s.a.", kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. W wyniku takiej kontroli decyzja może zostać uchylona w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a), b) i c) p.p.s.a.). Z kolei z art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Tym samym, sąd ma prawo i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. W tak zakreślonych granicach przedmiotem kontroli sądowej w niniejszej sprawie była decyzja Wojewody Pomorskiego z 7 listopada 2025 r., którą utrzymano w mocy decyzję Starosty Starogardzkiego z 30 grudnia 2024 r. w przedmiocie uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę. Zaskarżona decyzja została wydana w trybie nadzwyczajnym, tj. w tzw. trybie wznowieniowym. Zgodnie bowiem z art. 16 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 572 z późn. zm.), dalej jako "k.p.a.", decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, są ostateczne. Uchylenie lub zmiana takich decyzji, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w kodeksie lub ustawach szczególnych. W sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli zachodzą przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 145, art. 145a, art. 145aa oraz art. 145b k.p.a. Wznowienie postępowania następuje z urzędu lub na żądanie strony. Wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 oraz art. 145a-145b następuje tylko na żądanie strony (art. 147 k.p.a.). Podanie o wznowienie postępowania wnosi się do organu administracji publicznej, który wydał w sprawie decyzję w pierwszej instancji, w terminie jednego miesiąca od dnia, w którym strona dowiedziała się o okoliczności stanowiącej podstawę do wznowienia postępowania (art. 148 § 1 k.p.a.). Termin do złożenia podania o wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 biegnie od dnia, w którym strona dowiedziała się o decyzji (art. 148 § 2 k.p.a.). Wznowienie postępowania następuje w drodze postanowienia. Postanowienie stanowi podstawę do przeprowadzenia przez właściwy organ postępowania co do przyczyn wznowienia oraz co do rozstrzygnięcia istoty sprawy. Przesłanki wydania postanowienia o odmowie wznowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją (art. 149 § 3 k.p.a.) sprowadzają się do niedopuszczalności wszczęcia postępowania z powodów podmiotowych lub przedmiotowych. Z kolei wydanie postanowienia o wznowieniu postępowania (art. 149 § 1 k.p.a.) otwiera drogę do zbadania, czy przesłanka, która legła u podstaw wznowienia, w rzeczywistości wystąpiła, a jeżeli tak, to czy wywarła wpływ na kształt decyzji podjętej w postępowaniu. W niniejszej sprawie podstawą wznowienia postępowania był art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., tj. J. D. złożył wniosek z 15 lipca 2024 r. o wznowienie postępowania, bowiem nie został uznany za stronę postępowania zakończonego wydaniem przez Starostę Starogardzkiego ostatecznej decyzji z 19 marca 2024 r. o pozwoleniu na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego na terenie działki nr [...] obr. [...], gmina S. Jak wskazano powyżej, wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 następuje tylko na żądanie strony (art. 147 k.p.a.). Co więcej, organ prowadzący wznowione postępowanie jest związany podstawami wznowienia zawartymi w takim wniosku i nie może odnosić się do innych podstaw niewskazanych przez stronę. To strona decyduje o zakresie postępowania wznowieniowego, obowiązana jest w tym celu wskazać podstawę wznowienia, a w jej interesie leży umotywowanie podstawy wznowienia. Nie jest rzeczą organu, po wznowieniu postępowania z przyczyny wskazanej przez wnioskującego, badanie wszelkich innych przyczyn mogących uzasadniać wznowienie z urzędu. Oczywiście, o ile organ w postępowaniu po wznowieniu dostrzeże dalszą przyczynę jest umocowany do wznowienia postępowania z urzędu, uwzględniając warunki wymienione w art. 147 k.p.a., i w konsekwencji do przeprowadzenia postępowania także co do tej przyczyny (zob. wyrok NSA z 6 grudnia 2023 r. sygn. akt II OSK 735/21, orzeczenia.nsa.gov.pl). W przypadku wskazania w podaniu o wznowienie postępowania przyczyny wymienionej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. organ rozpatrujący to podanie nie bada od razu, czy podmiot domagający się wznowienia postępowania istotnie ma przymiot strony w postępowaniu zakończonym kwestionowaną decyzją, gdyż kwestia ta będzie przedmiotem ustaleń i oceny w postępowaniu prowadzonym po wydaniu postanowienia, o jakim mowa w art. 149 § 2 k.p.a. (zob. wyrok NSA z 12 maja 2026 r. sygn. akt III OSK 134/25, orzeczenia.nsa.gov.pl). W postępowaniu prowadzonym na skutek wniosku o wznowienie postępowania zakończonego decyzją ostateczną z powodu określonego w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., konieczne jest ustalenie, czy wnioskodawca został pominięty w postępowaniu administracyjnym bez własnej winy. Przesłanka braku winy strony oznacza sytuację, w której strona nie została zawiadomiona o wszczęciu postępowania lub nie została dopuszczona do udziału w istotnych czynnościach procesowych albo nie mogła w nich brać udziału z powodów przez nią niezawinionych (zob. wyrok NSA z 21 stycznia 2026 r. sygn. akt I OSK 696/24, orzeczenia.nsa.gov.pl). Po przeprowadzonym postępowaniu wznowieniowym organ wydaje decyzję, w której: odmawia uchylenia decyzji dotychczasowej, gdy stwierdzi brak podstaw do jej uchylenia (art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a.) albo uchyla decyzję dotychczasową, gdy stwierdzi istnienie podstaw do jej uchylenia i wydaje nową decyzję rozstrzygającą o istocie sprawy (art. 151 § 1 pkt 2 k.p.a.) lub w przypadku gdy w wyniku wznowienia postępowania nie można uchylić decyzji na skutek okoliczności, o których mowa w art. 146 [upływ określonego terminu od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji oraz jeżeli w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej – przyp. Sądu], organ administracji publicznej ograniczy się do stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których nie uchylił tej decyzji (art. 151 § 2 k.p.a.). Przekładając powyższe uwagi teoretyczne na niniejszą sprawę należy przypomnieć, że Starosta Starogardzki, po uprzednim doprecyzowaniu, w oparciu o który punkt art. 145 § 1 k.p.a., wznowił postępowania na mocy postanowienia z 9 sierpnia 2024 r. Wnioskodawca żądając wznowienia postępowania wskazał, że w związku ze stwierdzonymi uszkodzeniami nawierzchni z kostki betonowej na należącej do niego posesji powziął wiedzę o prowadzonej na sąsiedniej nieruchomości budowie. Stwierdzone uszkodzenia były zatem powodem uzyskania informacji, w wyniku których Wnioskodawca dowiedział się o budowie. Odnosząc się do zarzutów strony skarżącej o przekroczeniu terminu do złożenia wniosku o wznowienie postępowania, o którym mowa w art. 148 k.p.a. należy zauważyć, że w orzecznictwie podkreśla się, iż bieg terminu, o którym mowa w tym przepisie rozpoczyna się w dacie powzięcia przez stronę wiadomości o istnieniu danej decyzji. Przy tym, zwrot "strona dowiedziała się o decyzji" nie jest jednoznaczny z doręczeniem decyzji a dowiedzeniem się o niej. Co więcej, "dzień, w którym strona dowiedziała się o decyzji" nie jest to dzień, w którym zainteresowany powziął wiadomość o planowanym zamierzeniu budowlanym, o rozmowach prowadzonych przez inwestora czy o samym fakcie prowadzenia robót. Aby podważyć zachowanie terminu, konieczne byłoby wykazanie, że wnioskodawca powziął wiadomość o decyzji o pozwoleniu na budowę wcześniej, a nie jedynie o tym, że na sąsiednich nieruchomościach planowana lub prowadzona jest inwestycja (zob. wyrok NSA z 21 kwietnia 2026 r. sygn. akt II OSK 811/24, orzeczenia.nsa.gov.pl). W niniejszej sprawie skarżąca Spółka w piśmie z 20 lutego 2026 r. uzupełniającym skargę powołała się na okoliczność, że roboty budowlane rozpoczęto w dniu 7 maja 2024 r. i od tego momentu została wywieszona tablica informacyjna zawierająca informację o wydanym pozwoleniu na budowę. W odpowiedzi z 30 marca 2026 r. Wnioskodawca odniósł się do powyższego wskazując na lokalizację wjazdu na swoją posesję, jej wyniesienie ponad działkę inwestycyjną oraz szpaler gęsto rosnących tui zasłaniających działkę inwestycyjną, co ogranicza możność obserwacji, co dzieje się na działce sąsiedniej. Skład rozpoznający niniejszą sprawę wskazuje, że nie ma możliwości jednoznacznego przesądzenia o momencie dowiedzenia się przez Wnioskodawcę o inwestycji, a tym bardziej o decyzji o pozwoleniu na budowę, co rozpoczęło bieg terminu do złożenia wniosku o wznowienie postępowania. Jednakże twierdzenia skarżącej Spółki odwołujące się jedynie do "logiki, zdrowego rozsądku i elementarnej percepcji wzrokowej" nie są w stanie podważyć oświadczenia Wnioskodawcy. Ewidentnie nie został on dopuszczony do udziału w istotnych czynnościach procesowych ani nie mógł w nich brać udziału z powodów przez niego niezawinionych. Przechodząc dalej, wobec prawidłowego wznowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją należało zbadać, czy Wnioskodawca powinien był zostać stroną postępowania zakończonego ostateczną decyzją z 19 marca 2024 r. W ocenie organów obu instancji Wnioskodawcy przysługiwał taki status, a Sąd w pełni podziela to stanowisko. W myśl art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 418), dalej jako "P.b.", w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę stronami są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Przez obszar oddziaływania obiektu należy zaś rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zabudowie tego terenu (art. 3 pkt 20 P.b.). Zadaniem organów w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę jest ustalenie, przy uwzględnieniu rodzaju i charakterystyki planowanego obiektu budowlanego, wszystkich przepisów odrębnych, które wprowadzają związane z tym obiektem ograniczenia w zabudowie znajdującego się w jego otoczeniu terenu, oraz wyznaczenie na ich podstawie obszaru oddziaływania, którego granice powinny być wyraźnie zakreślone w uzasadnieniu podjętej przez organ decyzji. Wobec braku wyraźnego wskazania przez ustawodawcę przepisów, na podstawie których dochodzi do wyznaczenia terenu w otoczeniu obiektu budowlanego, przyjmuje się, że są to powszechnie obowiązujące przepisy prawa wprowadzające określonego rodzaju ograniczenia, czy też utrudnienia w zabudowie tego terenu, w szczególności przepisy techniczno-budowlane, przepisy z zakresu ochrony środowiska, ochrony zabytków, czy też przepisy prawa miejscowego (zob. wyrok NSA z 5 maja 2026 r. sygn. akt II OSK 591/26, orzeczenia.nsa.gov.pl). W konsekwencji, biorąc pod uwagę rodzaj planowanej inwestycji (budynek wielorodzinny z kondygnacją podziemną) i zakres robót budowlanych (w szczególności ingerujących w granicę działki Wnioskodawcy) Wnioskodawcy, jako właścicielowi działki sąsiedniej, przysługiwał status strony postępowania. Wobec powyższego organ były zobowiązane do ponownego przeprowadzenia postępowania, w wyniku którego mogła zapaść decyzja odmawiająca uchylenia decyzji dotychczasowej albo decyzja uchylająca decyzję dotychczasową i wydanie nowej decyzji rozstrzygającej o istocie sprawy. Analiza uzasadnień decyzji organów obu instancji doprowadziła skład orzekający do wniosku, że pierwotna decyzja z 19 marca 2024 r. była nieprawidłowa, którego to stanowiska nie zdołały podważyć zarzuty sformułowane w skardze i kolejnych pismach. Wydanie pozytywnej decyzji o pozwoleniu na budowę dla inwestora jest uzależnione od łącznego spełnienia warunków, o których mowa w art. 35 ust. 1 P.b. Pierwszą i podstawową kwestią, którą sprawdza organ administracji architektoniczno-budowlanej jest zgodność przedłożonego projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i innymi aktami prawa miejscowego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu (art. 35 ust. 1 pkt 1 lit. a P.b.). Dla działki inwestycyjnej obowiązuje uchwała nr XXXI/363/2021 Rady Gminy Starogard Gdański z dnia 6 maja 2021 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla osiedla mieszkaniowego w N. położonego pomiędzy D. a rzeką W. (Dz. Urz. Woj. Pomorskiego z 2021 r. poz. 2162), dalej jako "m.p.z.p.". Kluczowym powodem, dla którego Wojewoda stanął na stanowisku, że przedłożony projekt jest sprzeczny z przepisami m.p.z.p. jest kwestia uregulowana w § 15 ust. 3 pkt 4 lit. d) m.p.z.p., tj. intensywność zabudowy dla zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej, która wynosi dla kondygnacji nadziemnych: nie mniej niż – nie określa się, nie więcej niż 1,35, a dla kondygnacji podziemnych: nie mniej niż – nie określa się, nie więcej niż 0,45. Ponadto, organ odwoławczy dopatrzył się również przekroczenia nieprzekraczalnej linii zabudowy, co również oznacza sprzeczność z m.p.z.p. Zgodnie z definicjami zawartymi w m.p.z.p. przez powierzchnię zabudowy należy rozumieć powierzchnię działki zajętą przez wszystkie budynki, wyznaczoną przez rzut pionowy zewnętrznych krawędzi budynków na powierzchnię działki; z wyłączeniem: a) powierzchni obiektów budowlanych i ich części nie wystających ponad powierzchnię terenu, b) powierzchni elementów drugorzędnych, np. tarasów, schodów zewnętrznych, ramp zewnętrznych, daszków, markiz, występów dachowych, oświetlenia zewnętrznego, itp., c) powierzchni zajmowanej przez szklarnie i altany (§ 3 ust. 1 pkt 2 m.p.z.p.). Natomiast pojęcie "intensywności zabudowy" nie zostało zdefiniowane w przedmiotowym m.p.z.p. Wojewoda obliczył wskaźnik intensywności zabudowy podziemnej jako iloraz powierzchni kondygnacji podziemnej (543,85 m2) i powierzchni działki (1206 m2), w wyniku czego otrzymał wskaźnik o wartości 0,4509535655058043, który niewątpliwie przekracza określony w obowiązującym prawie miejscowym dopuszczalny wskaźnik 0,45. Jak zasadnie wskazał zaś organ odwoławczy, skoro uchwałodawca w planie miejscowym nie dopuścił do uwzględniania wartości wynikających z reguł matematycznego przybliżenia, to takie przybliżenie jest niedopuszczalne. Również zwrot "nie więcej niż 0,45" wskazuje na wolę uchwałodawcy w tym zakresie. Zdaniem strony skarżącej organy zastosowały "nieaktualną na dzień orzekania interpretację przepisów i ignorując nowe regulacje i ujednoliconą definicje". Jednakże obowiązujący m.p.z.p. został uchwalony i wszedł w życie w 2021 r. Faktem jest, iż nowelizacja ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (dalej jako "u.p.z.p."), która weszła w życie z dniem 24 września 2023 r. na mocy ustawy z dnia 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2023 r. poz. 1688) wprowadziła zmianę do art. 15 ust. 1 pkt 6 u.p.z.p. Do 23 września 2023 r. (a więc w czasie, gdy uchwalono m.p.z.p.) przepis ten stanowił, iż w planie miejscowym określa się obowiązkowo m.in. "maksymalną i minimalną intensywność zabudowy jako wskaźnik powierzchni całkowitej zabudowy w odniesieniu do powierzchni działki budowlanej". Natomiast od 24 września 2023 r. przepis ten stanowi, iż w planie miejscowym określa się obowiązkowo m.in. "maksymalną i minimalną nadziemną intensywność zabudowy", a w art. 15 ust. 2 pkt 11 u.p.z.p. wskazano, iż w planie miejscowym określa się w zależności od potrzeb m.in. "maksymalną intensywność zabudowy". Plan miejscowy jest aktem prawa miejscowego (art. 14 ust. 8 u.p.z.p.), a zatem w myśl art. 87 ust. 2 Konstytucji RP jest to źródło prawa powszechnie obowiązującego na obszarze działania organu, które je ustanowiło. W niniejszej sprawie organy zasadnie dokonały więc wykładni obowiązującego prawa w postaci planu miejscowego uwzględniając stan prawny u.p.z.p. z dnia uchwalenia tego aktu a nie stan prawny, który mógłby mieć zastosowanie do planu miejscowego uchwalanego po dacie 24 września 2023 r. Reasumując, w ocenie Sądu, pomimo wezwań i możliwości zmiany dokumentacji (co w przypadku innych kwestii zostało poprawione na etapie postępowania wznowieniowego przed Wojewodą) Inwestor nie doprowadził do zgodności projektu z postanowieniem m.p.z.p., czym uniemożliwił organom wydanie pozytywnej dla niego decyzji. W konsekwencji Starosta prawidłowo wydał decyzję w oparciu o art. 151 § 1 pkt 2 k.p.a., a Wojewoda prawidłowo utrzymał ją w mocy. Za zupełnie niezrozumiałe należy uznać twierdzenie Skarżącej, że: "Zgodnie z art. 149 §2 KPA organ musi ocenić, czy wada decyzji wymaga jej uchylenia, czy też wystarczy stwierdzenie naruszenia prawa bez uchylenia (art. 146 KPA)" (s. 7 skargi in principio). Należy przypomnieć, że art. 149 § 2 k.p.a. stanowi, iż postanowienie o wznowieniu postępowania stanowi podstawę do przeprowadzenia przez właściwy organ postępowania co do przyczyn wznowienia oraz co do rozstrzygnięcia istoty sprawy. Natomiast art. 146 k.p.a. dotyczy ograniczeń możliwości uchylenia decyzji w postępowaniu wznowieniowym, jednakże w niniejszej sprawie ani nie ma mamy do czynienia z upływem 10 lub 5 lat od dnia doręczenia decyzji (§ 1) ani z sytuacją gdy w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej (§ 2). Zatem twierdzenia Skarżącej o możliwości wyboru skutku postępowania wznowieniowego w zależności od oceny wady są pozbawione podstaw prawnych. Podobnie niezrozumiałe jest stanowisko Skarżącej, iż "Każda próba [podważenia decyzji o pozwoleniu na budowę] musi sprostać rygorowi art. 156 KPA" (przedostatni akapit uzasadnienia skargi). Wskazany przepis reguluje bowiem przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji, a więc odrębnego trybu wzruszenia ostatecznej decyzji, z którym nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Końcowo należy zauważyć, że kwestie udostępnienia dokumentacji przez pracowników organu osobie – zdaniem skarżącej Spółki – nieupoważnionej, jak i kwestie uprawnień zawodowych Wnioskodawcy i jego relacji towarzyskich, w szczególności znajomości na portalach społecznościowych, nie mogą być przedmiotem rozstrzygania Sądu w niniejszej sprawie. Biorąc pod uwagę powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
5 stycznia 2026
Hasła tematyczne
Administracyjne postępowanie
Skarżony organ
Wojewoda
Sędziowie
Adam Osik Bartłomiej Adamczak Dariusz Kurkiewicz /przewodniczący sprawozdawca/

Powołane przepisy

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny