Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II OSK 536/19

II OSK 536/19 - Wyrok NSA z 2022-02-22

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
22 lutego 2022
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Leszek Kiermaszek (spr.) Sędziowie: sędzia NSA Paweł Miładowski sędzia del. WSA Agnieszka Wilczewska - Rzepecka Protokolant asystent sędziego Aleksandra Tokarczyk po rozpoznaniu w dniu 22 lutego 2022 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej L. J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 24 października 2018 r. sygn. akt II SA/Po 347/18 w sprawie ze skargi L. J. na uchwałę Rady Gminy Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 24 października 2018 r., sygn. akt II SA/Po 347/18 oddalił skargę L. J. (dalej powoływanego jako skarżący) na uchwałę Rady Gminy Ł. z dnia [...], nr [...] w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wyrok został wydany w następujących okolicznościach stanu faktycznego i prawnego sprawy: Rady Gminy Ł. w dniu [...] podjęła uchwałę nr [...] w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru zlokalizowanego w miejscowości P.. Uchwała opublikowana została w Dzienniku Urzędowym Województwa [...] z dnia [...] pod pozycją [...]. Skarżący, jako właściciel działki nr [...] położonej we wspomnianej miejscowości, na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2016 r. poz. 446, ze zm., obecnie Dz. U. z 2021 r. poz. 1372, ze zm., dalej powoływanej jako u.s.g.) wniósł skargę na powyższą uchwałę. W uzasadnieniu wskazał, że nowe przeznaczenie jego nieruchomości, czyli rolnicze z możliwością zalesienia, wyklucza możliwość dokonania rozbudowy jego gospodarstwa rolnego, co stanowi naruszenie zarówno przysługującego mu prawa własności, jak i władztwa planistycznego gminy. Zwrócił uwagę na jednostronną zmianę przeznaczenia terenów, które od lat były użytkowane jako tereny rolne, co w jego ocenie uniemożliwi nie tylko ich zabudowę, ale również modernizację istniejących gospodarstw i budowę nowych gospodarstw produkcyjnych. Podkreślił jednocześnie, że działki sąsiadujące z jego nieruchomością zostały przeznaczone pod tereny rekreacji indywidualnej. Niezależnie od tego skarżący podniósł brak uchwalenia planu miejscowego dla całej miejscowości, dokładnego przeanalizowania studium oraz analizy finansowej kosztów planowanych przekształceń terenów rolnych na leśne. Zauważył, że o ile zapisy planu są w zakresie przeznaczenia terenu zgodne z zapisami studium, to jednocześnie wyłączają inne formy zagospodarowania terenu, nadmiernie i bezpodstawnie ograniczając prawo własności. Jego zdaniem w planie uprzywilejowano właścicieli działek znajdujących się wzdłuż drogi gminnej, umożliwiając im zabudowę dotychczas rolniczych terenów. Takie zaś zróżnicowanie sytuacji prawnej właścicieli nieruchomości położonych na terenie objętym planem narusza konstytucyjne zasady równości oraz proporcjonalności, a także przysługujące gminie władztwo planistyczne. Skarżący zaznaczył, że w planie przewidziano odmienne przeznaczenie działek niż wynikające ze studium, tj. pod zabudowę zagrodową, a nie mieszkalną jednorodzinną. W odpowiedzi na skargę Wójt Gminy wniósł o jej oddalenie. Wskazał, że na terenie objętym planem wprowadzono zakaz realizacji przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko oraz przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko (§ 9 pkt 3 lit. a i b), z wyłączeniem inwestycji celu publicznego (§ 9 pkt 4 lit. a), z wyjątkiem inwestycji lokalizowanych w ramach terenów zabudowy produkcyjnej i usługowej oznaczonych na rysunku tego planu symbolem P/U. Jak stwierdził, spór, który wywiązał się podczas dokonywania oceny legalności przedsięwzięcia skarżącego polegającego na budowie fermy brojlerów kurzych, miał swe źródło w rozbieżności stanowisk zajętych przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w P. i Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. oraz władze Gminy i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu. Dotyczył on tego, czy zakazy i ograniczenia wprowadzone w odniesieniu do terenu objętego planem, wynikające z rozporządzenia Wojewody [...] nr [...] z dnia 20 grudnia 1996 r. w sprawie ustalenia obszaru chronionego krajobrazu "[...]" na terenie województwa [...] i zasad korzystania z tego terenu (Dziennik Urzędowy Województwa [...] z [...] r. Nr [...], poz. [...], dalej powoływanego jako rozporządzenie z 20 grudnia 1996 r.) zachowały swą moc, czy też moc tę utraciły. Zaznaczył, że przystępując do uchwalenia zaskarżonego planu władze Gminy miały na celu rozwianie tych wątpliwości. Wójt nie zgodził się z twierdzeniem, że nieuzasadnione było sporządzenie planu miejscowego jedynie dla części miejscowości, a brak aktualizacji studium stanowił dla władz Gminy przeszkodę do jego przygotowania i uchwalenia. Podkreślił, że do akt sprawy załączono analizę finansową kosztów planowanych przekształceń przeznaczenia terenów rolnych na tereny leśne. Nie przychylił się również do zarzutu dotyczącego naruszenia zasady równości. Jak zauważył, skarżący dąży do wybudowania pośrodku miejscowości dużego obiektu służącego do produkcji na skalę przemysłową brojlerów kurzych, nie zważając na kolizję tego rodzaju przedsięwzięcia ze sposobem użytkowania nieruchomości sąsiednich. Jego zdaniem przesądza to również o bezzasadności zarzutu naruszenia władztwa planistycznego. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku z dnia 24 października 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny najpierw wyjaśnił, że oceny, czy zaskarżony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jest obarczony wadą skutkującą stwierdzeniem jego nieważności, dokonuje się przez pryzmat przesłanek wynikających z art. 28 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2017 r. poz. 1073, ze zm., obecnie Dz. U. z 2021 r. poz. 741, ze zm., dalej powoływanej u.p.z.p.). Następnie odnotował, że zaskarżona uchwała Rady Gminy była już przedmiotem kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który wyrokiem z dnia [...] 2018 r., sygn. akt [...], stwierdził nieważność jej § 12 pkt 2 lit. a tiret piewsze oraz § 12 pkt 2 lit. b tiret drugie oraz § 16 pkt 3 lit. h tiret pierwsze. Podzielił pogląd wyrażony w tym orzeczeniu, że zaskarżony plan został uchwalony z zachowaniem procedury określonej w art. 17 u.p.z.p. Zaaprobował zarazem stanowisko Gminy co do braku podstaw do objęcia procedurą planistyczną całych obrębów geodezyjnych oraz dokonywania aktualizacji studium przed podjęciem planu. Sąd stwierdził, że istota sporu sprowadzała się do wprowadzenia w planie ograniczenia prawa własności skarżącego poprzez uniemożliwienie mu zrealizowania planowanej inwestycji. W tym kontekście odnotował, że organ przyznał, iż plan miejscowy został uchwalony, aby tę inwestycję zablokować. Wyraził jednak pogląd, że nie narusza to przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, gdyż przyjęcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest uprawnieniem gminy i bez znaczenia pozostają przyczyny, dla których gmina z tego uprawnienia korzysta. Sąd stwierdził następnie, że naruszenie studium ma miejsce tylko wtedy, gdy studium zawiera niewątpliwe ustalenia co do przeznaczenia i funkcji poszczególnych terenów, zaś plan miejscowy te funkcje i przeznaczenie określa odmiennie. W tym kontekście zaakcentował, że w studium przyjętym uchwałą Rady Gminy Ł. z dnia [....], nr [....] działka należąca do skarżącego położona jest na terenie, który został oznaczony jako tereny ZL (tereny z przewagą lasów i zalesień obok obiektów gospodarki leśnej), wobec czego wprowadzone obecnie przeznaczenie terenu – symbolem 6R/ZL (zalesienie) – nie narusza przepisów studium. Przywołał zresztą zalecenie wyrażone w studium, aby na obszarze chronionego krajobrazu "[...]" nie lokalizować obiektów służących działalności gospodarczej, uciążliwych dla środowiska naturalnego. Sąd podzielił stanowisko wypowiedziane w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia [...] 2017 r., sygn. akt [...], że rozporządzenie z 20 grudnia 1996 r. i ustanowione w nim zakazy nadal obowiązują. Jak zaakcentował, zostało ono wymienione w pkt III ppkt 33 obwieszczeniu Wojewody [...] w sprawie wykazu aktów prawa miejscowego obowiązujących na terenie województwa [...] (Dziennik Urzędowy Województwa [...] Nr [...], poz. [...]), toteż nie utraciło ono mocy w związku ze zmianą podziału administracyjnego państwa. Sąd dostrzegł, że podstawą prawną rozporządzenia z dnia 20 grudnia 1996 r. był w szczególności art. 32 ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 114, poz. 491, ze zm.), która była później nowelizowana m.in. przez ustawę z dnia 7 grudnia 2000 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody (Dz. U. z 2011 r. Nr 3, poz. 21, dalej powoływanej jako ustawa nowelizująca), a następnie uchylona przez obecnie obowiązującą ustawę z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2015 r. poz. 1651, ze zm., obecnie Dz. U. z 2021 poz. 1098, ze zm., dalej powoływanej jako u.o.p.). Uznał, że zakres zastosowania art. 11 ustawy nowelizującej, przewidującego utratę mocy przez przepisy wykonawcze wydane na podstawie ustawy nowelizowanej, nie obejmuje aktów ustanawiających określone formy ochrony przyrody, w tym aktów tworzących obszary chronionego krajobrazu. W konsekwencji rozporządzenie z dnia 20 grudnia 1996 r. nadal obowiązuje w pełnym zakresie, tj. ze wszystkim nakazami i zakazami w nim wyrażonymi, co znajduje potwierdzenie w art. 7 ustawy nowelizującej, a także w art. 153 u.o.p. Sąd zwrócił uwagę, że w § 2 ust. 1 pkt 1 i 2 rozporządzenia z 20 grudnia 1996 r. ustanowiono odpowiednio zakazy wznoszenia obiektów i instalowania urządzeń szkodliwie wpływających na środowisko i krajobraz oraz wprowadzania zmian stosunków wodnych niekorzystnych dla środowiska. Tym samym, w jego ocenie, przewidziane obecnie przeznaczenie terenów odpowiada celom rozporządzenia, ponieważ zapobiegnie realizacji przez skarżącego inwestycji, a przez to negatywnym oddziaływaniom na środowisko, jakie mogłaby ona spowodować. Z tych powodów Sąd pierwszej instancji oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718, ze zm., obecnie Dz. U. z 2022 r. poz. 329, dalej powoływanej jako P.p.s.a.). Skarżący, reprezentowany przez pełnomocnika będącego adwokatem, wniósł skargę kasacyjną od wyroku z dnia 24 października 2018 r., zaskarżając go w całości. Skarga kasacyjna zawiera zarzut procesowy oraz zarzuty materialnoprawne. Najpierw pełnomocnik zarzucił naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. Jego zdaniem Sąd w uzasadnieniu wyroku wyjaśnił niektóre kwestie nazbyt ogólnikowo i w sposób sprzeczny z wymogami określonymi w tym przepisie, nakazującymi żeby uzasadnienie wyroku zawierało m.in. podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Stwierdził, że naruszenie to niewątpliwie ma wpływ na wynik postępowania, ponieważ uniemożliwia podniesienie merytorycznych zarzutów podważających argumentację Sądu. Następnie pełnomocnik podniósł niezastosowanie art. 7, art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 3 i art. 64 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483, ze zm.) w związku z art. 140 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (obecnie Dz. U. z 2020 r. poz. 1740, ze zm., dalej powoływanej jako K.c.) oraz z art. 1 ust. 2 pkt 7 i art. 6 u.p.z.p., skutkujące nieuwzględnieniem, że zaskarżona uchwała powoduje istotne i bezprawne ograniczenie prawa własności skarżącego. Kolejny zarzut odniesiono do art. 1 ust. 2 oraz art. 3 ust. 1 u.p.z.p., a naruszenie tych przepisów pełnomocnik upatrywał w ich niezastosowaniu wskutek nieuprawnionego uznania za dopuszczalną sytuacji, gdy plan jest uchwalany przez gminę jedynie w celu uniemożliwienia realizacji danej inwestycji. W ocenie pełnomocnika powyższe niewątpliwie stanowi naruszenie władztwa planistycznego oraz nie przystoi do żadnego powodu, którym należy kierować się przy planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zakwestionował, że Gmina miała w tym wypadku na celu ochronę środowiska, a to choćby z uwagi na fakt, iż Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska po przeanalizowaniu wszystkich danych dotyczących wpływu planowanej przez skarżącego inwestycji na środowisko wyraźnie stwierdził, że nie będzie ona negatywnie oddziaływała ani na cel ochrony obszaru chronionego krajobrazu "[...]", ani ogólnie na środowisko. Ostatni zarzut podniósł błędną wykładnię art. 11 ustawy nowelizującej przez uznanie, że rozporządzenie z 20 grudnia 1996 r. zachowało moc. W oparciu o przytoczone podstawy kasacyjne pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Poznaniu, a także zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor stwierdził w szczególności, że ustalenia planu mają charakter dyskryminujący i bezzasadnie ograniczają uprawnienia właścicielskie skarżącego. Zwrócił uwagę na brak jakichkolwiek szczególnych okoliczności, które uzasadniałyby tak daleką ingerencję w prywatną własność. Jego zdaniem nie należy do nich rozporządzenie z 20 grudnia 1996 r., ponieważ za istotne należy uznać stanowisko Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, z którego wynika, iż inwestycja nie będzie negatywnie oddziaływała ani na obszar chronionego krajobrazu "[...]", ani ogólnie na środowisko. Pełnomocnik wskazał również, że art. 7 ustawy nowelizującej sankcjonuje jedynie dalsze istnienie różnych form ochrony przyrody, a nie przepisów wykonawczych, na podstawie których te formy ustanowiono. Tym samym niespornym powinno być, że utworzone na podstawie dotychczasowych przepisów obszary chronionego krajobrazu z mocy prawa pozostają takimi obszarami w rozumieniu ustawy nowelizującej, pomimo utraty mocy przez akty wykonawcze wydane w oparciu o te przepisy. Jak stwierdził, wobec brzmienia art. 11 tej ustawy, który wskazuje, że przepisy wykonawcze wydane na podstawie ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 października 1991 r. zachowują moc do czasu wejścia w życie aktów wykonawczych wydanych na podstawie upoważnień ustawowych w brzmieniu nadanym ustawą nowelizującą, w zakresie, w jakim nie są z nią sprzeczne, jednak nie dłużej niż przez okres sześć miesięcy od dnia jej wejścia w życie. W konsekwencji wszystkie akty wykonawcze, również te ustanawiające określone formy ochrony przyrody, w tym rozporządzenie z 20 grudnia 1996 r., wydane na podstawie ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 października 1991 r., zachowały moc nie dłużej niż do dnia 3 sierpnia 2001 r., gdyż wówczas upłynął wyznaczony sześciomiesięczny termin. Nie ma to jednak znaczenia dla bytu prawnego form ochrony przyrody utworzonych na podstawie dotychczasowych przepisów, które ex lege stały się formami ochrony przyrody w rozumieniu ustawy nowelizującej. Pełnomocnik nawiązał do opinii Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, w świetle której planowana inwestycja nie narusza zakazów ustanowionych rozporządzeniem z 20 grudnia 1996 r., nawet gdyby hipotetycznie założyć, że akt ten zachował moc. W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie. W odpowiedzi i piśmie z dnia 17 lutego 2022 r. pełnomocnik organu odniósł się do podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów. Żadne z tych pism nie zawiera wniosku o zwrot kosztów postepowania kasacyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ zaskarżony nią wyrok nie narusza prawa we wskazany w niej sposób. Bezzasadny okazał się zarzut odniesiony do art. 141 § 4 P.p.s.a., ponieważ uzasadnienie zaskarżonego wyroku odpowiada wymogom przewidzianym w tym przepisie. Niewątpliwie zawiera wszystkie wymienione w nim elementy, w tym podstawę prawną rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie. Nie można zgodzić się z twierdzeniem, że uniemożliwia ono rekonstrukcję motywów, którymi kierował się Sąd pierwszej instancji, i podniesienie merytorycznych zarzutów kasacyjnych. Zarzuty takie zostały przecież w skardze kasacyjnej sformułowane i zwalczają one niektóre z poglądów wypowiedzianych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podjęto zresztą polemikę z argumentacją przywołaną przez Sąd pierwszej instancji, która pozwala także na przeprowadzenie kontroli instancyjnej tego wyroku przez pryzmat zarzutów kasacyjnych i wspierających ich racji. Stanowisko Sądu zostało więc wyrażone jasno i jednoznacznie. Sąd odniósł się kolejno do wszystkich kwestii spornych, przy czym w skardze kasacyjnej nie podnoszono, by którąś z nich pominął, zwłaszcza by nie rozpatrzył wszystkich zarzutów skargi. Analizowany zarzut kwestionuje więc nie tyle prawidłowość uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w tym jego kompletność i logiczność przeprowadzonego w nim wywodu prawnego i faktycznego, warunkującą jego weryfikację, czyli okoliczności mające znaczenie z punktu widzenia art. 141 § 4 P.p.s.a., ile trafność zaprezentowanego stanowiska. Stanowisko to można jednak skutecznie zwalczać za pomocą zarzutów podnoszących naruszenie innych przepisów poprzez ich błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Tego rodzaju zarzuty rozpoznawanej skargi kasacyjnej również wszelako okazały się chybione. Bezzasadny jest zarzut podnoszący istotne i bezprawne ograniczenie prawa własności skarżącego przez zaskarżoną uchwałę w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, skądinąd odniesiony do przepisów, do których, jak trafnie zaznaczono w odpowiedzi na skargę kasacyjną, w ogóle nie nawiązano w jej uzasadnieniu. Niemniej zauważyć wypada, że przepisy przywołane w ramach zarzutu nie określają prawa własności jako prawa absolutnego, ponieważ wprost przewidują jego ograniczenia. Wprawdzie w art. 21 ust. 1 Konstytucji zastrzeżono, że Rzeczpospolita Polska chroni własność (i prawo dziedziczenia), lecz w jej art. 64 ust. 3 dopuszczono ograniczenia tego prawa, o ile będą one wprowadzone w drodze ustawy i w zakresie, w jaki nie naruszy to jego istoty. Odpowiada to ogólnej przesłance ograniczenia korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, wynikającej z art. 31 ust. 3 Konstytucji. W przepisie tym również przewidziano bowiem wymóg, by ograniczenia te były ustanawiane w ustawie i nie naruszały istoty wolności i praw. Wymieniono w nim też wartości, które te ograniczenia mogą uzasadniać. W kontekście stanu faktycznego niniejszej sprawy podkreślić warto m.in., że muszą być one konieczne w demokratycznym państwie dla ochrony środowiska oraz praw i wolności innych osób. Jeżeli te wymogi są spełnione, ograniczenia własności odpowiadają prawu i nie naruszają zasady praworządności, wyrażonej w art. 7 Konstytucji, również objętym podstawami kasacyjnymi. Nie można podzielić poglądu pełnomocnika skarżącego, że w wyniku wejścia w życie planu miejscowego doszło do niedostrzeżonego przez Sąd pierwszej instancji naruszenia art. 140 K.c., określającego istotę uprawnień właściciela, a przez to i istotę przysługującego mu prawa własności. Skarżący nie stracił bowiem możliwości ani korzystania ze swojej nieruchomości z wyłączeniem innych osób, ani pobierania z niej pożytków, ani rozporządzania ją. Dalszą kwestią pozostaje, że nie może on tych uprawnień realizować dokładnie w taki sposób i w takim zakresie, jakie odpowiadają jego planom i oczekiwaniom. Również w świetle art. 140 K.c. żadne z tych uprawnień nie jest wszak nieograniczone, skoro mogą one być wykonywane tylko we wskazanych nim granicach, i to trojakiego rodzaju, bo określonych przez ustawy, zasady współżycia społecznego oraz społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa. Niewątpliwie źródłem ograniczeń może być też miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Potwierdza to art. 6 ust. 1 u.p.z.p., w myśl którego ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują, wraz z innymi przepisami, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. Z kolei stosownie do art. 6 ust. 2 pkt 1 u.p.z.p. każdemu przysługuje wprawdzie prawo do zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny, lecz zgodnie z warunkami ustalonymi w planie miejscowym, a także jeżeli nie narusza to chronionego prawem interesu publicznego oraz osób trzecich. Użytkownicy poszczególnych terenów muszą się więc liczyć wzajemne ze swoimi interesami. Zgodnie z art. 6 ust. 2 pkt 2 u.p.z.p. każdemu przysługuje przecież prawo do ochrony własnego interesu prawnego przy zagospodarowaniu terenów należących do innych osób lub jednostek organizacyjnych. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego stanowi instrument mający na celu pogodzenie czy wyważenie tych nierzadko sprzecznych interesów. Stąd przypadek, gdy ktoś z powodu postanowień planu nie może w pełni zrealizować swojego indywidualnego interesu i musi zrezygnować ze swoich zamierzeń, nie stanowi więc niejako sam przez się naruszenia art. 6 u.p.z.p. i nie uzasadnia stwierdzenia nieważności planu. W art. 36 ust. 1 u.p.z.p. przewidziano zresztą roszczenia, po jakie można sięgnąć w przypadku ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości z tej przyczyny, w tym odszkodowanie za poniesioną rzeczywistą szkodę. Z przepisu tego wynika, że nie dyskwalifikuje planu miejscowego sytuacja, gdy wskutek jego postanowień przyznających priorytet bądź interesowi publicznemu, w tym związanym z ochroną środowiska czy potrzebom zachowania ładu przestrzennego, bądź niektórym z konkurencyjnych interesów prywatnych, określony podmiot poniesienie szkodę, której naprawienia mógłby dochodzić w przewidzianym nim trybie. Rozwijając ten wątek, podkreślić należy, że nietrafnie w skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie art. 1 ust. 2 u.p.z.p., zawierającego katalog wartości, jakie powinny być uwzględnione w planowaniu przestrzennym, w tym wspomniane wymagania ładu przestrzennego (pkt 1) i ochrony środowiska (pkt 3), a także własności (pkt 7). Przepis ten nie stoi bowiem na przeszkodzie uchwaleniu planu miejscowego celem uniemożliwienia realizacji konkretnej inwestycji, o ile działanie to nie jest wymierzone niejako osobiście w inwestora i nie ma cech arbitralnej, niczym nieuzasadnionej ingerencji w jego prawa, ale służy ochronie tych nadrzędnych wartości ponadindywidualnych. W takim stanie rzeczy nie może być mowy o sprzeczności z drugim przepisem objętym rozpatrywanym zarzutem kasacyjnym, tj. z art. 3 ust. 1 u.p.z.p., wedle którego kształtowanie i prowadzenie polityki przestrzennej na terenie gminy, w tym uchwalanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego należy do zadań własnych gminy. Nie można tracić z pola widzenia, że stosownie do art. 1 ust. 2 u.s.g. ilekroć w ustawie jest mowa o gminie, należy przez to rozumieć m.in. wspólnotę samorządową, którą w myśl art. 1 ust. 1 u.s.g. mieszkańcy gminy tworzą z mocy prawa. Tym samym organy gminy podejmując zastrzeżone do ich kompetencji rozstrzygnięcia winny mieć na uwadze interes mieszkańców gminy - wspólnoty samorządowej jako całości, w szczególności wyartykułowany w kierowanych do nich wystąpieniach mieszkańców w kwestiach dotyczących tych interesów. Konieczność uwzględniania interesu innych podmiotów jako istotnego kryterium oceny dopuszczalności zamierzeń indywidualnych, i to podejmowanych w ramach uprawnień łączących się z przysługującym prawem własności, wynika zresztą także z przywołanych wyżej art. 140 K.c. i art. 6 ust. 2 u.p.z.p. W związku z tym trafnie zwrócono uwagę w odpowiedzi na skargę kasacyjną na powszechny sprzeciw, jaki wśród mieszkańców Gminy Ł. budzi inwestycja planowana przez skarżącego. Uzasadniały one wszak skorzystanie przez Radę Gminy z przysługującego jej władztwa planistycznego i zastosowanie instrumentu pozwalającego na rozstrzygnięcie tej kolizji pomiędzy interesem jednostkowym i wspólnotowym. Niepodobna podzielić argumentu, że sporne zamierzenie wpisuje się w ład przestrzenny, jaki panuje na rozpatrywanym terenie, w szczególności odpowiada skalą i funkcją obiektom, które mogły tam powstać przed podjęciem zaskarżonej uchwały. Bezsprzecznie ferma drobiu składająca się z trzech dużych budynków inwentarskich wraz z zapleczem odbiega w tym zakresie od parametrów cechujących przeciętne obiekty wykorzystywane w działalności rolniczej, a zwłaszcza obiekty stanowiące zabudowę zagrodową. Nie ma zarazem nic wspólnego z zabudową mieszkaniową jednorodzinną. Powstanie fermy, nastawionej na masową produkcję w wymiarze wręcz przemysłowym, zmieniłoby charakter okolicy. Nieprzekonujące są też twierdzenia utrzymujące, że zamierzenie to nie będzie negatywnie oddziaływać na środowisko, odwołujące się do opinii Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, która nie mogła przecież tej kwestii przesądzić, nie była wiążąca dla Rady Gminy i nie ograniczała w niczym przysługującego jej władztwa planistycznego. Zaznaczyć bowiem wypada, że skarżący ubiegał się, skądinąd bezskutecznie, o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dotyczącej tego zamierzenia. Stosownie zaś do art. 71 ust. 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2021 r. poz. 2373, ze zm.) uzyskanie takiej decyzji jest zaś wymagane dla planowanych przedsięwzięć mogących – zawsze lub potencjalnie – znacząco oddziaływać na środowisko. Przedsięwzięcie tego rodzaju niejako ex definitione może wywrzeć negatywny wpływ na środowisko w stopniu poważniejszym niż inne zamierzenia, które nie wymagają decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia [...] 2017 r., sygn. akt [...], przywołanym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, oddalono skargę skarżącego na decyzję w przedmiocie odmowy ustalenia środowiskowych uwarunkowań realizacji tego przedsięwzięcia. Wyrok ten stał się następnie prawomocny, ponieważ Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną złożoną od niego przez skarżącego – wyrokiem z dnia [...] 2019 r., sygn. akt [...]. W związku z tym odnotować wypada, że w tym ostatnim orzeczeniu Naczelny Sąd Administracyjny przesądził kwestię objętą ostatnim zarzutem rozpoznawanej skargi kasacyjnej, stwierdzając, że rozporządzenie z 20 grudnia 1996 r. zachowało swoją moc, mimo regulacji art. 11 ustawy nowelizującej, przewidującego zachowanie mocy przez akty wykonawcze wydane na podstawie przepisów ustawy nowelizowanej jedynie przez okres maksymalnie 6 miesięcy od wejścia ustawy nowelizującej w życie. Uznał mianowicie, tak samo jak Sąd pierwszej instancji w niniejszej sprawie, że nie dotyczy to aktów ustanawiających formy ochrony przyrody, ponieważ w ich przypadku zastosowanie znajdował przepis szczególny art. 7 ustawy nowelizującej, zgodnie z którym te formy ochrony, w tym obszary chronionego krajobrazu, stają się formami ochrony w rozumieniu ustawy nowelizującej. Stanowisko to Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w pełni podziela. Całkowicie nieprzekonująca jest argumentacja pełnomocnika skarżącego, który zresztą na rozprawie oświadczył, że rozpatrywanego zarzutu nie popiera, zakładająca łączne zastosowanie obu przywołanych przepisów przejściowych, czyli sytuację, gdy obszar chronionego krajobrazu mógłby zachować swój prawny byt zgodnie z art. 7 ustawy nowelizującej, mimo utraty mocy prawnej przez akt, jakim go ustanowiono, stosownie do art. 11 ustawy nowelizującej. Byłoby to przecież równoznaczne z przekreśleniem wszelkich funkcji ochronnych obszaru chronionego krajobrazu, które uwarunkowane są przez zakazy obowiązujące w jego granicach. W myśl art. 23 ust. 2 u.o.p. określenie tych zakazów, poprzez wybór spośród zakazów wymienionych w art. 24 ust. 1 u.o.p., następuje wszak w tym akcie, czyli obecnie w uchwale sejmiku województwa. Jedynie w wypadku parków narodowych i rezerwatów przyrody, czyli form ochrony przyrody o najwyższym poziomie ochrony, zakazy obowiązują z mocy ustawy, bez konieczności ich konkretyzowania w akcie ustanawiającym (art. 15 u.o.p.). Skoro zatem przewidziano kontynuację obszarów chronionego krajobrazu ustanowionych na podstawie wcześniejszych przepisów, to musi to oznaczać zachowanie mocy przez akty, którymi te obszary ustanowiono. Mając na uwadze wszystkie powyższe spostrzeżenia Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 P.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
18 lutego 2019
Symbol z opisem
6150 Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego 6391 Skargi na uchwały rady gminy w przedmiocie ... (art. 100 i 101a ustawy o samorządzie gminnym)
Hasła tematyczne
Zagospodarowanie przestrzenne
Skarżony organ
Rada Gminy
Sędziowie
Agnieszka Wilczewska - Rzepecka Leszek Kiermaszek /przewodniczący sprawozdawca/ Paweł Miładowski

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny