Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 974/23

Wyrok NSA z 10 czerwca 2026 r., II GSK 974/23 – znaki towarowe

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
10 czerwca 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) Protokolant asystent sędziego Małgorzata Krawiec po rozpoznaniu w dniu 10 czerwca 2026 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej L. Sp. z o.o. w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 stycznia 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 1796/22 w sprawie ze skargi L. Sp. z o.o. w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 29 kwietnia 2022 r. nr DT-ZK.Z.508945.664.2020.8.kszo w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

I. Decyzją z 19 czerwca 2019 r. nr DT-I.Z.508945.5.mjag Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, działając na podstawie art. 129¹ ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 145 ust. 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 286 ze zm. - dalej jako pwp), odmówił udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy HERBAL CARE MY NATURE zgłoszony 13 stycznia 2020 r. pod numerem [...] przez L. Sp. z o.o. w K. (spółka, zgłaszająca). II. Po rozpoznaniu wniosku spółki o ponowne rozpatrzenie sprawy, Urząd Patentowy decyzją z 29 kwietnia 2024 r. nr DT-ZK.Z.508945.664.2020.8.kszo utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję własną wskazując, że powodem odmowy udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy, było stwierdzenie że oznaczenie to nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, składając się w całości z elementów niewyróżniających. Wyjaśnił, że znak został zgłoszony do oznaczania towarów zawartych w klasie 3 klasyfikacji nicejskiej tj.: pomady do celów kosmetycznych; patyczki z watą do celów kosmetycznych; ekstrakty perfum; preparaty do depilacji; preparaty kosmetyczne wspomagające odchudzanie; mleczko oczyszczające do celów kosmetycznych; olejki do celów kosmetycznych; masła do twarzy i ciała; płyny po goleniu; błyszczyki do ust; maski kosmetyczne; bazy do perfum kwiatowych; peelingi do twarzy (kosmetyki); preparaty do ochrony włosów przed słońcem; kosmetyki do rzęs; dezodoranty i antyperspiranty; sole do kąpieli; maski do pielęgnacji włosów; wazelina kosmetyczna; mgiełki do ciała; preparaty do pedicure; preparaty nawilżające (kosmetyczne); preparaty do opalania; preparaty po opalaniu; preparaty przed opalaniem; serum do włosów; preparaty złuszczające do pielęgnacji skóry (peelingi); kosmetyki upiększające; mydło dezodoryzujące; peelingi złuszczające do celów kosmetycznych; nielecznicze preparaty do pielęgnacji stóp; żele do masażu, inne niż do celów medycznych; lakiery do paznokci; płyny do pielęgnacji włosów; lakiery do włosów; preparaty kosmetyczne do odchudzania; olejki esencjonalne i ekstrakty aromatyczne; kosmetyki do włosów; pomadki do ust; szminki do ust; preparaty do kąpieli; kremy kosmetyczne; masło do rąk i ciała; woda toaletowa; saszetki zapachowe do bielizny; środki do czyszczenia zębów; preparaty do makijażu; zestawy kosmetyków; kremy chroniące przed słońcem (kosmetyki); kosmetyki; tusze do rzęs; dezodoranty dla ludzi; nielecznicze preparaty do masażu; maści do celów kosmetycznych; preparaty kosmetyczne do pielęgnacji skóry; szampony; szampony koloryzujące; barwniki do celów kosmetycznych; olejki do celów perfumeryjnych; kosmetyki do stylizacji włosów; żele do stylizacji włosów; mydła i żele; odżywki do włosów; produkty perfumeryjne; preparaty do demakijażu; mleczko kosmetyczne; olejki do masażu; preparaty do ochrony przeciwsłonecznej; żele do włosów; płyny do układania włosów; esencje eteryczne; preparaty do golenia; mydła; środki odświeżające powietrze (zapachowe); kosmetyki do pielęgnacji skóry; preparaty kosmetyczne do pielęgnacji jamy ustnej i zębów; perfumy; preparaty ściągające do celów kosmetycznych; olejki do kąpieli nielecznicze; nielecznicze produkty toaletowe; antyperspiranty w aerozolach; mydełka; płyny kosmetyczne do demakijażu; preparaty do pielęgnacji włosów; olejki toaletowe; serum do celów kosmetycznych; woda kolońska; kremy do rąk; preparaty do układania włosów; preparaty kosmetyczne do kąpieli; balsam odżywczy; aromaty (olejki aromatyczne); preparaty do pielęgnacji paznokci; kosmetyki do pielęgnacji brody; kosmetyki do pielęgnacji wąsów; kosmetyki do higieny intymnej; żele antybakteryjne. Zdaniem organu przedmiotowe oznaczenie słowne nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w odniesieniu do wszystkich wskazanych w klasie 3 towarów. Do używania takiego oznaczenia nie można przyznać wyłączności tylko jednemu podmiotowi, gdyż niedopuszczalne jest udzielenie prawa ochronnego na znak, który nie pozwala na zindywidualizowanie pochodzenia towarów lub usług nim oznaczanych, a tym samym przypisanie go określonemu przedsiębiorcy. Oznaczenie ma charakter sloganu reklamowego, zawierającego wyłącznie powiedzenie, krótką, zwięzłą wypowiedź zawierającą jakąś myśl ogólną, morał itp. Wszystkie wyrazy tworzące wyrażenie "HERBAL CARE MY NATURE" należą do słownictwa powszechnie używanego, zaś ich połączenie nie stanowi odstępstwa od zasad słowotwórstwa języka polskiego i angielskiego oraz nie jest nietypowe dla ich struktury. Znaczenie połączonych ze sobą elementów pozostaje czytelne dla przeciętnego odbiorcy. W zestawieniu ze zgłoszonymi towarami z klasy 3 slogan "HERBAL CARE MY NATURE" komunikuje, że zgłaszający oferuje towary w postaci kosmetyków, perfum, produktów kosmetycznych, produktów perfumeryjnych, środków pielęgnacyjnych, środków myjących i środków odświeżających, których natura/cechy charakterystyczne to szeroko rozumiane właściwości pielęgnacyjne przy pomocy zastosowanych w produktach ziół, a także że użyte do ich produkcji składniki są naturalne/pochodzą z natury. Zgłoszone oznaczenie jest zatem prostym zestawieniem wyrazów o charakterze promocyjnym, wskazujących jednocześnie na rodzaj, skład, funkcję, przydatność i przeznaczenie oznaczonych nim towarów. Z tego powodu przeciętny odbiorca nie będzie widział w nim oznaczenia komercyjnego pochodzenia towarów, a jedynie komunikat językowy, przekazujący jednoznaczną treść o charakterze powiedzenia. Przeciętny konsument uzna, że tak określone złożenie w kontekście oznaczonych nim towarów przekazuje pozytywną informację, że towary sygnowane przedmiotowym znakiem zawierają w swoim składzie zioła i cechują się właściwościami pielęgnacyjnymi, a także że użyte do ich produkcji składniki są naturalne/pochodzą z natury. Wykluczone jest, by średnio rozważna i należycie poinformowana osoba fizyczna, mogła taki zwrot zrozumieć inaczej. Na uwagę w tym aspekcie zasługuje fakt, że oznaczenie składa się ze słów podstawowych w języku angielskim, a język ten jest dobrze znany (z pewnością na tym poziomie) większości społeczeństwa. Jest wykluczone, by tak mało oryginalny i twórczy slogan, prawidłowo odmieniony i zbudowany, naprowadził odbiorcę na coś innego. Pierwszorzędność skojarzeń pochodzących z języka jest tak oczywista i dominująca, że należy poddać w wątpliwość, by konsument został naprowadzony na jakieś jedno konkretne przedsiębiorstwo, a więc by produkt został dzięki temu sformułowaniu wyróżniony. Mowa bowiem o elemencie o zerowej odróżnialności, za to o charakterze ewokującym pewne cechy produktów. Dlatego konsument przyjmie, że chodzi o rodzaj reklamy i opis określonych właściwości towarów, a nie abstrakcyjne wskazanie wytwórcy. Oznaczenie opisuje rodzaj, skład, funkcję, przydatność i przeznaczenie oznaczonych nim towarów nie pośrednio, nie metaforycznie, a wprost odwołując się do rodzaju, składu, funkcji, przydatności i przeznaczenia oznaczanych nim towarów, nie stanowiąc jednocześnie oznaczenia zaskakującego dla odbiorcy. Odwołanie do towarów jest niemal automatyczne, gdyż składające się na przedmiotowe oznaczenie słowa "herbal", "care", "my" i "nature" są wyrażeniami powszechnie stosowanymi w odniesieniu do szerokorozumianych produktów kosmetycznych, perfumeryjnych, pielęgnacyjnych, myjących i odświeżających, nie posiadającymi łącznie żadnego dodatkowego znaczenia, a jedynie dosłowne znaczenie słów z których się składa. Jedyną i bezpośrednią funkcją zgłoszonego znaku jest więc przekazywanie informacji o towarze, a nie o jego pochodzeniu. Określenie w stosunku do zgłoszonych towarów nie posiada charakteru fantazyjnego i nie wyróżnia się cechami twórczymi. Należy do prostych komunikatów językowych, natychmiastowo zrozumiałych i bezpośrednio odczytywanych przez przeciętnego polskiego odbiorcę. Trudno racjonalnie zakładać, że odbiorcy spotykając się z takim określeniem na rynku będą widzieć w nim określenie źródła pochodzenia towarów, a nie zwykły, pospolity przekaz reklamowy. Nawet spółka we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wskazuje, że przedmiotowy znak towarowy stanowi motto, myśl przewodnią marki oraz że "znak towarowy wskazuje więc na szczególną dbałość o skład produktów - obecność w nim ziół". Jakkolwiek w celu dokonania oceny, czy dany znak towarowy jest pozbawiony charakteru odróżniającego, należy wziąć pod uwagę wywierane całościowe wrażenie, to jednak nie stoi to na przeszkodzie dokonaniu na wstępie sukcesywnej analizy poszczególnych elementów użytych w celu przedstawienia tego znaku towarowego. Przy dokonywaniu całościowej oceny może bowiem okazać się pomocne zbadanie każdego z elementów tworzących dany znak towarowy Analiza poszczególnych elementów jak najbardziej może zatem być przydatna we właściwym odczytaniu całości przedstawieniowej znaku. Zdaniem organu znaczenie słów "herbal", "care", "my" "naturę" jest łatwe do weryfikacji za pomocą ogólnie dostępnych opracowań słownikowych, czy wyszukiwarek internetowych. Jednocześnie dla dużej części konsumentów określenie to będzie w pełni zrozumiałe, gdyż są to podstawowe słowa, które są powszechnie używane na rynku towarów i usług. Wszystkie elementy zawarte w przedmiotowym zestawieniu mają opisowy charakter w stosunku do towarów, które mają być za ich pomocą sygnowane. Organ zwrócił również uwagę na to, że poziom rozumienia języka angielskiego, użytego w spornym znaku, jest bardzo dobry w polskim społeczeństwie, zatem użycie słów angielskojęzycznych nie nastręcza więc żadnych problemów w ich rozumieniu. Biorąc pod uwagę całościowe znaczenie analizowanego wyrażenia, jest ono - zdaniem Urzędu - oznaczeniem niedystynktywnym w rozumieniu art. 129¹ ust. 1 pkt 2 pwp. Oznaczenie, aby mogło służyć do odróżniania w obrocie towarów lub usług danego podmiotu od towarów i usług innych podmiotów, musi dać się postrzegać jako znak towarowy - a więc jako nośnik informacji o podmiocie oferującym dane towary lub usługi. Wynika z tego, że oznaczenie musi posiadać jakiś element charakterystyczny, coś, co będzie można natychmiast i bez cienia wątpliwości skojarzyć z podmiotem oferującym te towary lub usługi. Całość przedstawieniowa oznaczenia musi pozwalać odbiorcom na indywidualizację towarów lub usług oferowanych pod danym oznaczeniem. Tymczasem sporne oznaczenie, w zgłoszonej postaci, nie jest na tyle charakterystyczne, aby krąg odbiorców towarów opatrywanych takim oznaczeniem był w stanie bez cienia wątpliwości przypisać te usługi do zgłaszającego jako podmiotu je oferującego. Nie niesie żadnej konkretnej informacji, pozwalającej na dokonanie przez odbiorców bezpośredniej i niebudzącej wątpliwości asocjacji towarów z oferującym je podmiotem - nie zawiera żadnego elementu o charakterze jakkolwiek fantazyjnym, jest jedynie prostym wyrażeniem, na podstawie którego nie można określić pochodzenia gospodarczego oferowanych towarów. Nie występuje w nim żaden czynnik abstrakcyjny, który byłby w stanie przyciągnąć uwagę odbiorców, zakorzeniając się w ich świadomości. Tego rodzaju oznaczenie bardziej nadaje się jako dodatkowy element do innego, bardziej fantazyjnego słowa czy słów. Przekaz wyrażenia jest jasny. Oznacza ono "ziołowa pielęgnacja moja natura" i przekazuje pozytywną informację, że towary sygnowane przedmiotowym znakiem zawierają w swoim składzie zioła i cechują się właściwościami pielęgnacyjnymi, a także, że użyte do ich produkcji składniki są naturalne/pochodzą z natury. Oznaczenie to nie tworzy zatem konstrukcji, która byłaby jakkolwiek nietypowa syntaktycznie, nie zawiera w sobie żadnego znaczenia lub tym bardziej znaczeń, które plasowałyby się ponad zwykłą sumą znaczeń elementów słownych je tworzących. Nie tworzy ono fantazyjnego neologizmu, nie tworzy nowej wartości. Dla odbiorcy nie będzie ono jako całość charakterystyczne. Nie jest możliwe przyznanie komukolwiek wyłączności na używanie w obrocie oznaczenia, które w żaden sposób nie daje się powiązać z konkretnym podmiotem. W ocenie Urzędu, nie zostanie ono odczytane przez odbiorców jako oznaczenie pochodzenia gospodarczego, lecz jedynie jako przekazanie prostego komunikatu słownego. Jako całość przedmiotowe oznaczenie nie zawiera w sobie żadnej informacji, która zmuszałaby odbiorców do nawet minimalnego wysiłku umysłowego zmierzającego do odtworzenia znaczenia tego wyrażenia. Daje się odczytać natychmiast. Dla zgłoszonych towarów znak będzie pełnił funkcję reklamową/zachwalającą, informując jednocześnie o rodzaju, składzie, funkcji, przydatności i przeznaczeniu oznaczonych nim towarów. Oznaczenie nie wykazuje minimalnej oryginalności czy fantazyjności w stosunku do ww. towarów. Przeciętny odbiorca, przez pryzmat zgłoszonych towarów przeprowadzi proces myślowy, nie wymagający większego zaangażowania umysłowego i natychmiast skojarzy przedmiotowe oznaczenie z rodzajem, składem, funkcją, przydatnością i przeznaczeniem oznaczonych nim towarów. Przeciętni odbiorcy, korzystający z wyżej wymienionych towarów widząc sporne oznaczenie będą je kojarzyć z szerokorozumianymi produktami kosmetycznymi, perfumeryjnymi, pielęgnacyjnymi, myjącymi i odświeżającymi, które zawierają w swoim składzie zioła i cechują się właściwościami pielęgnacyjnymi, a także że użyte do ich produkcji składniki są naturalne/pochodzą z natury, nie zaś z konkretnym przedsiębiorcą. Oznaczenie nie odbiega od zasad gramatyki języka polskiego i angielskiego, nie wykazuje cech oryginalności czy fantazyjności, a zatem nie będzie postrzegane przez właściwy krąg odbiorców jako nietypowe, tylko jako mające konkretne znaczenie. W związku z powyższym, przedmiotowy znak będzie odbierany przez właściwy krąg odbiorców jako slogan reklamowy wskazujący na rodzaj, skład, funkcję, przydatność i przeznaczenie oznaczonych nim towarów, a nie jako wskazówka pochodzenia komercyjnego towarów i usług. Nie jest ono w stanie wywołać u odbiorców efektu zaskoczenia. Odczytanie jego warstwy znaczeniowej następuje w sposób bezpośredni. Możliwe jest jego postrzeganie w charakterze hasła promocyjnego, jednakże nie zawiera ono żadnego elementu wyjątkowego, dystynktywnego, nie jest jakkolwiek specyficzną grą słów. Slogan reklamowy ma w sposób utarty, dobrze znany, uproszczony, spowszechniały, przedstawiać jakąś wartość, cechę przedsiębiorstwa, ma być łatwo zapamiętywany i ma za zadanie zachęcić do skorzystania z usług tego właśnie podmiotu. Przedmiotowe oznaczenie nie jest grą słów, składa się z zestawionych ze sobą dwóch poprawnych gramatycznie zwrotów, bez żadnych cech oryginalności, nowości czy czynnika abstrakcyjnego. Wobec tego nie można przyznać przedmiotowemu oznaczeniu cechy szczególnej oryginalności, którą powinien cechować się slogan reklamowy zarejestrowany jako znak towarowy. Organ zwrócił również uwagę, że przy ocenie zdolności rejestracyjnej należy brać uwzględniać interesy innych podmiotów prowadzących taką samą działalność gospodarczą. Przyznanie zdolności rejestracyjnej nie może służyć monopolizacji przez jednego przedsiębiorcę oznaczeń należących do domeny publicznej. Rozstrzygnięcia w przedmiocie opisowości określonego znaku towarowego należy zatem dokonywać także z uwzględnieniem interesu konkurentów zgłaszającego, który to interes wyraża się w swobodnym dostępie do wszystkich oznaczeń informujących o nazwie lub cechach towarów lub usług. III. Wyrokiem z 27 stycznia 2023 r. sygn. akt VI SA/Wa 1796/22 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę spółki na ww. decyzję Urzędu Patentowego RP. Sąd pierwszej instancji podzielił zarówno ustalenia faktyczne organu, jak również ocenę prawną. IV. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła spółka, kwestionując go w całości i zarzucając: 1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: a) art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a. polegające na jego niezastosowaniu w sytuacji podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. przy wydawaniu decyzji z 29 kwietnia 2022 r. z uwagi na wadliwą ocenę ustaleń faktycznych dotyczących zdolności odróżniającej znaku towarowego HERBAL CARE MY NATURE (Z.508945) w stosunku do towarów z klasy 03, dla których został zgłoszony, a tym samym ustalenie, że znak nie posiada dostatecznej zdolności odróżniającej pozwalającej na jego rejestrację, w szczególności: - uznanie, że stan faktyczny w sprawie został ustalony przez UPRP prawidłowo i zgodnie z regułami wynikającymi z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.; - brak prawidłowej i wyczerpującej oceny całościowej znaku towarowego na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej; - uznanie, że znak towarowy HERBAL CARE MY NATURE ([...]) nie jest dystynktywny wobec towarów z klasy 03, dla których został zgłoszony; - nieuzasadnione uznanie, że w przypadku znaków słownych słowa, z których składa się znak, muszą mieć "charakter niszowy, nieznany i oryginalny dla relewantnego odbiorcy towarów", aby uznać, że znak ma charakter odróżniający; - nieuzasadnione przyjęcie, że jeśli znak słowny jest zbudowany wyłącznie ze słów, które mają określone znaczenie w danym języku, nie można uznać, że znak ma charakter odróżniający; - nieuzasadnione przyjęcie, że skoro znak HERBAL CARE MY NATURE ([...]) składa się ze słów mogących funkcjonować w branży kosmetycznej, słowa te nie mogą stanowić części znaku towarowego, a ich użycie wyklucza posiadanie przez znak zdolności odróżniającej; - wadliwe uznanie, że układ słów w znaku HERBAL CARE MY NATURE ([...]) nie ma żadnego znaczenia dla jego zdolności odróżniającej; - pominięcie w rozważaniach argumentów skarżącej odnośnie zakresu ochrony zgłoszonego znaku i braku zagrożenia uzyskania przez skarżącą monopolu na używanie słów mających konkretne znaczenie w języku w następstwie rejestracji znaku; - wadliwe uznanie, że rejestracja znaku HERBAL CARE MY NATURE (Z.508945) na rzecz skarżącej uniemożliwi swobodne korzystanie ze słów "herbal", "care", "my", "nature" przez innych przedsiębiorców w branży kosmetycznej; b) naruszenie art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi przy braku przesłanek pozwalających stwierdzić legalność decyzji Urzędu Patentowego RP; 2. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 129¹ ust. 1 pkt 2 pwp, poprzez błędną wykładnię tego przepisu, a w konsekwencji jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie przez Urząd Patentowy RP, że znak HERBAL CARE MY NATURE ([...]) nie nadaje się do odróżnienia w obrocie towarów, dla których został zgłoszony, a tym samym nie posiada dostatecznych znamion odróżniających pozwalających rejestrację jako znaku towarowego. Strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie. W każdym przypadku strona wniosła również o orzeczenie o kosztach postępowania. Wniosła także o przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentu - wydruku z bazy eSearch plus EUlPO dotyczącej znaku EUTM 018842058 HERBALCARE MY NATURE. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: V. Skarga kasacyjna jest w okolicznościach niniejszej sprawy nieuzasadniona. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie przesłanki enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu prawa. W niniejszej sprawie nie występują wady nieważności. Należy także zauważyć, że przy ocenie skargi kasacyjnej wzięto pod uwagę również okoliczność zrejestrowania na rzecz skarżącej dokładnie takiego samego znaku towarowego, w tej samej klasie i gamie towarów, w ramach procedury rejestracji znaku unijnego - EUTM 018842058. Wiedza w tym zakresie jest powszechnie znana z uwagi na opublikowanie stosownych informacji w powszechnie dostępnych publikatorach i nie wymaga dowodzenia. VI. Przechodząc do meritum Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że jakkolwiek skarga kasacyjna nawiązuje do obydwu rodzajów naruszeń sprecyzowanych w art. 174 p.p.s.a., to jednak sformułowane zarzuty w istocie rzeczy podważają, w swym całokształcie, końcową ocenę okoliczności sprawy zaprezentowaną przez organ i zaakceptowaną przez WSA, która miała doprowadzić do wadliwego uznania, że w sprawie rejestracji znaku towarowego spółki zaistniała bezwzględna przeszkoda rejestracyjna, o której mowa w art. 129¹ ust. 1 pkt 2 pwp. Należy przy tym podkreślić, że zarzut materialnoprawny, podnoszący błędną wykładnię powołanego przepisu prawa oraz jego niewłaściwe zastosowanie, nie precyzuje w sposób dostateczny na czym miałaby owa błędna wykładnia polegać. Nie rozwija tego ani uzasadnienie skargi kasacyjnej, ani tym bardziej zawarta w nim ocena autorki środka odwoławczego na temat "bardziej rygorystycznego podejścia UPRP w kwestii bezwzględnych przesłanek odmowy udzielenia prawa ochronnego na znaki towarowe anglojęzyczne, przede wszystkim przesłanki wyrażonej w art. 129¹ ust. 1 pkt 2, która była podstawą decyzji odmownej w niniejszej sprawie." Zarzut ten jest więc, w powiązaniu z zarzutami procesowymi, kontestującymi zakres poczynionych ustaleń, zarzutem niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego. Mając to na uwadze przypomnieć należy, że w myśl powołanej regulacji prawnej, nie udziela się prawa ochronnego na oznaczenie, które nie nadaje się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostało zgłoszone. Jest to druga w kolejności, bezwzględna przeszkoda rejestracyjna o podstawowym charakterze, przewidująca tzw. brak konkretnej zdolności odróżniającej (niedystynktywność) zgłoszonego oznaczenia. Chodzi w tym przypadku o to, że dane oznaczenie, oceniane obiektywnie, w powiązaniu ze zgłoszonymi towarami i/lub usługami oraz modelem przeciętnego konsumenta (odbiorcy), nie pozwoli mu odróżnić objętych znakiem towarów/usług od tego samego rodzaju asortymentu, pochodzącego od innego przedsiębiorcy. Poza więc posiadaniem abstrakcyjnej zdolności odróżniającej danego oznaczenia (zdolności do bycia znakiem jako takim), o której mowa w art. 129¹ ust. 1 pkt 1 pwp, dane oznaczenie musi nadawać się także do odróżniania zgłoszonych towarów/usług, a więc posiadać konkretną zdolność odróżniającą o pierwotnym charakterze. Musi więc umożliwiać powiązanie towaru/usługi z przedsiębiorcą. W niniejszej sprawie poza sporem pozostaje zarówno kwestia zbiorczego określenia towarów z klasy 03 (najogólniej mówiąc są to produkty szeroko rozumianej branży kosmetycznej), jak również zrekonstruowanego na tej podstawie wzorca przeciętnego klienta (odbiorcy znaku), którym są wszyscy obywatele (produkty kosmetyczne nabywane są w zasadzie przez każdą osobę zdolną do ich nabycia). Sporne jest natomiast to, czy zakwestionowany znak słowny ma dostateczną zdolność odróżniającą w ustalonych realiach sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny podziela ocenę prawną powyższego zagadnienia dokonaną przez organ i zaakceptowaną przez WSA. Zarówno bowiem rozumienie art. 129¹ ust. 1 pkt 1 pwp jak i subsumcja wynikającej z niego normy prawnej, na tle ustalonego stanu faktycznego, jest prawidłowa. Niewątpliwie dany znak towarowy musi identyfikować w obrocie dostatecznie wyraźnie towary/usługi. W tym celu posiadać powinien na tyle charakterystyczne cechy, które widziane jako całość, dają realne przekonanie, że taki znak, powiązany z towarami/usługami, zostanie zapamiętany przez klientów i od razu skojarzony z przedsiębiorcą. W efekcie tego klient dokona świadomego wyboru, kierując się skojarzeniem znaku i towaru/usługi z konkretnym źródłem jego pochodzenia (por. wyrok NSA z 20 kwietnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2313/15). Wbrew jednak ocenie strony skarżącej, formułowanej w ramach zarzutu procesowego nr 1 lit. a) i wynikowego zarzutu nr 1 lit. b) skargi kasacyjnej, ani organ ani WSA nie dokonały weryfikacji znaku słownego wyłącznie przez pryzmat pojedynczych słów w nim użytych. Nie ma wątpliwości, że znak musi zostać oceniony jako całość, a nie jako jego poszczególne elementy, które samodzielnie mogą nie mieć dostatecznych znamion odróżniających. To jednak, że organ - co wyraźnie zaznaczono w zaskarżonej decyzji - dokonuje porządkującej oceny znaczenia poszczególnych czterech słów użytych w znaku, wskazując jednocześnie, że służy to ocenie całościowej tego oznaczenia, nie jest błędem, a elementem dopuszczalnego badania znaku w jego całokształcie. W wyniku tej oceny ustalono bowiem znaczenie całego użytego zwrotu, poddając go dalszej weryfikacji pod względem dystynktywności. Odrzucić zatem należy sugestie skarżącej kasacyjnie spółki, jakoby WSA i organ dokonały oceny oznaczenia wyłącznie przez pryzmat każdego z elementów składowych, a nie ich logicznej całości. W tym kontekście niezasadnie zarzucono WSA, jakoby ten stwierdził, że w przypadku znaków słownych, słowa, z których się one składają, muszą mieć "charakter niszowy, nieznany i oryginalny dla relewantnego odbiorcy towarów", aby uznać, że znak ma charakter odróżniający. Ocena ta jest - zdaniem NSA - wyrwana z ogólnego kontekstu wypowiedzi zaprezentowanej przez Sąd pierwszej instancji. Strona pomija bowiem stanowisko organu i WSA, w efekcie którego poprzez rozkład na czynniki użytych w znaku słów, zrekonstruowano jego znaczenie i układ jako całość, uznając jednocześnie, że nie ma dostatecznych znamion odróżniających i bliżej mu do niedystynktywnego zwrotu reklamowego czy informacyjnego, niż do znaku mogącego określać pochodzenie towarów. Strona pomija to, że wskazanie WSA o tym, że "żadne z użytych w zgłaszanym przez spółkę znaku słów nie ma charakteru na tyle niszowego, nieznanego i oryginalnego dla relewantnego odbiorcy towarów, do oznaczania których służy", czynione jest celem wykazania, że tak widziany znak towarowy nie ma dostatecznej siły odróżniającej, "aby wywoływać u niego (odbiorcy - przyp. NSA) efekt zaskoczenia, pozwalający na skojarzenie oznaczenia z podmiotem wprowadzającym dany towar na rynek." WSA zwraca zatem uwagę, że w tym konkretnym przypadku, użyte słowa, tworzące cały słowny znak towarowy, nie są na tyle charakterystyczne, fantazyjne, przykuwające uwagę, aby można było uznać, że składając się na sporny znak towarowy, w sposób wystarczający nadadzą mu cechę dystynktywności. Nie jest przy tym tak, że WSA przyjął, że skoro znak składa się ze słów mogących funkcjonować w branży kosmetycznej, to nie mogą one stanowić części znaku towarowego, a ich użycie wyklucza posiadanie przez znak zdolności odróżniającej. Tezy takiej WSA nie wyraził. Uznał natomiast, odwołując się do wiedzy i doświadczenia życiowego, że "w branży kosmetycznej, ewidentnie rodzącej konotacje z dbałością o zdrowie i dobre samopoczucie konsumentów oraz naturalnymi składnikami używanymi w produkcji", powszechnie funkcjonują słowa składające się na sporny znak, które są niejako automatycznie rozumiane przez odbiorców w określony sposób, który nie niesie ze sobą informacji o pochodzeniu produktu. Sąd pierwszej instancji zwrócił więc uwagę na to, że użycie w znaku konkretnych słów, rozumianych przez odbiorców produktów kosmetycznych jako zachęta lub informacja o cechach produktu, nie nadaje tak skonstruowanemu oznaczeniu (przy ich użyciu) dostatecznych znamion odróżniających. Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że znak ma być na tyle wyrazisty, aby zapewnić jego odbiorcy możliwość dokonania wyboru towaru już wedle niego (tylko samego oznaczenia), bez konieczności sięgania głębiej i ustalania pochodzenia towaru/usługi. Oczywiście nie jest tu wymagany jakiś nadzwyczajny poziom kreacji, artyzmu, czy innego rodzaju indywidualności, czego strona błędnie upatruje w wypowiedzi WSA. Wystarczy bowiem, że w efekcie końcowym dojść można do wniosku, że znak jest na tyle dystynktywny dla danych towarów/usług, że nadaje się do ich oznaczania i realizacji swojego podstawowego celu czyli rozróżniania pochodzenia (podobnie wyrok TS z 16 września 2004 r. sygn. akt C-329/02 P, wyrok Sądu UE z 8 maja 2012 r. sygn. akt T-101/11, wyrok Sądu UE z 27 lutego 2002 r. sygn. akt T-34/00 oraz z 23 stycznia 2014 r. sygn. akt T-68/13). Co jednak warte podkreślenia, po analizie spornego oznaczenia dojść należy do wniosku, że użyty w nim zwrot "HERBAL CARE MY NATURE" nie jest rzeczywiście zwrotem dystynktywnym, tj. takim, który natychmiast zostanie skojarzony z przedsiębiorcą, a nie tylko i wyłącznie z przekazem reklamowym czy informacyjnym. Stąd też kwestionowane przez stronę fragmenty wypowiedzi Sądu pierwszej instancji nie są błędne. Wobec bowiem ustalenia, że zarówno same słowa jak i sposób sformułowania całego znaku nie jest na tyle wyraźny, aby spełniać cechę dystynktywności, należałoby oczekiwać użycia innych słów lub ich szyku, specjalnej grafiki, lub jeszcze innego elementu, który taką cechę by im nadał. Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że skarżąca spółka podkreśla, że sporny znak należy czytać dwuczłonowo, tj. jako fantazyjne zestawienie "HERBAL CARE" i "MY NATURE", przez co jej zdaniem jest to oznaczenie oryginalne, aluzyjne, stanowiące swoiste motto, mające na celu pokazanie istoty linii kosmetyków. Stanowisko to potwierdza jednak ocenę WSA i organu o braku znamion dystynktywnych całego oznaczenia. Strona wskazuje na oba człony kierując się - jak ocenia to Naczelny Sąd Administracyjny - "dwuczłonową" praktyką użycia przez nią zwrotów "HERBAL CARE" i "MY NATURE" w obrocie, w tym m.in. w zarejestrowanym na rzez spółki znaku słowno-graficznym wykorzystującym ten zwrot słowny (R.315045). Tymczasem w niniejszej sprawie mamy do czynienia ze znakiem słownym, który ma być odczytywany jako całość, bez rozdzielania, zaś warstwa wizualna, czy też odpowiednie odczytywanie (odpowiednia kolejność) elementów znaku słownego, może mieć znaczenie tylko i wyłącznie w kontekście sposobu postrzegania całego wyrażenia przez odbiorcę, nie zaś jego "kaskadowego", "dwuczłonowego" skonstruowania, bowiem to stanowi już element wkraczający w domenę grafiki, czy układu wyrazów, której skarżąca nie zastrzega i która nie podlega badaniu, jako ewentualny element nadający oznaczeniu cechę dystynktywną. Warto w kontekście tego zwrócić również uwagę, że z całego zwrotu "HERBAL CARE MY NATURE" wynikają nie tylko sugerowane przez stronę zwroty "HERBAL CARE" i "MY NATURE", ale także trzeci zwrot, swoiste polecenie "CARE MY NATURE", które może być wykorzystywane szczególnie w reklamie. Każdy z nich może przy tym stanowić wspomniany przekaz reklamowy, jak i informacyjny o towarze, wykorzystywany przez wszystkich przedsiębiorców z tej branży. Skoro zatem zarejestrowany znak towarowy przyznaje uprawnionemu w odniesieniu do konkretnych towarów/usług, wyłączne prawa, na podstawie których przysługuje mu wyłączność korzystania z zarejestrowanego oznaczenia bez ograniczenia w czasie i z wyłączeniem innych podmiotów, to należy kwestię zezwolenia na rejestrację tego rodzaju znaku (wykorzystującego przede wszystkim proste słowa, dobrze znane i rozumiane w obrocie towarami kosmetycznymi) badać w istocie bardzo ostrożnie. Konieczna jest bowiem, poza uwzględnieniem interesu wnioskodawcy, także ochrona interesów konkurencyjnych przedsiębiorców, wprowadzających do obrotu podobne towary, gdyż rejestracja znaku w postaci zwrotu reklamowego lub informacyjnego na rzecz jednego przedsiębiorcy, skutkuje co do zasady ograniczeniem dostępności tego zwrotu dla innych przedsiębiorców. Zachodzi więc możliwość swoistego zmonopolizowania danych słów, charakterystycznych w branży produktów kosmetycznych. W rozpatrywanym przypadku nie zmienia (nie łagodzi) tej oceny zasada, że właściciele tzw. znaków słabych (jakkolwiek mało dystynktywnych, jednakże posiadających poziom wyższy niż zerowy), muszą się godzić ze współistnieniem innych oznaczeń, wykorzystujących nawet te same elementy lub do nich bardzo zbliżone. Sporny znak nie ma bowiem w ogóle zdolności odróżniającej, a nadanie mu jej, np. poprzez dodanie grafiki, jakkolwiek czyniłoby takie oznaczenie dystynktywnym, to jednak w warstwie słownej nadal byłby to tzw. znak słaby. Nie jest przy tym jakimkolwiek argumentem w sporze to, że skarżąca nie zamierza komukolwiek blokować używania czy to pojedynczych zwrotów składających się na sporny znak, czy też jego złożeń (HERBAL CARE i MY NATURE). Istotne jest objęcie ochroną, w wyniku rejestracji, określonego oznaczenia i prawa z tego wynikające. W sprawie niniejszej, co pozostaje poza sporem, nie ma znaczenia rejestracja tożsamego oznaczenia słownego na poziomie europejskim - znak EUTM 018842058. Urząd Patentowy jak i sądy administracyjne nie są związane, o czym strona niewątpliwie wie, stanowiskiem EUIPO. Nie ma więc znaczenia podnoszony argument, że polski organ ochrony własności przemysłowej surowo traktuje przesłankę posiadania przez znak dostatecznych znamion odróżniających znaku, który wykorzystuje anglojęzyczne zwroty, do których zastrzeżeń nie miał urząd europejski. Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że jakkolwiek ochrona przyznana w związku z europejską rejestracją znaku EUTM 018842058 obejmuje również terytorium kraju, to jednak wyłączną kompetencję rejestracyjną w ramach przepisów krajowych posiada Urząd Patentowy. Na uwagę zasługuje zaś to, że Urząd Patentowy dokonuje oceny znaku wyłącznie w kontekście krajowych odbiorców towarów, do oznaczania których jest przeznaczony. Zakresy rejestracyjne EUPIO i Urzędu Patentowego, jakkolwiek pokrywające się, nie pozostają zatem ze sobą w jakimkolwiek stosunku zależności. Posiadanie zaś ochrony na podstawie rejestracji europejskiej znaku nie oznacza, że taką samą decyzję (o zarejestrowaniu oznaczenia) winien podjąć Urząd Patentowy RP. W powyższej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną spółki.

Informacje o sprawie

Data wpływu
25 maja 2023
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Sędziowie
Gabriela Jyż /przewodniczący/ Małgorzata Rysz Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny