Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 700/22

Wyrok NSA z 10 kwietnia 2025 r., II GSK 700/22

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
10 kwietnia 2025
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska Sędzia del. WSA Monika Krzyżaniak (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Monika Majak po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej U. w O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 października 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1680/21 w sprawie ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 19 marca 2021 r. nr 49/15/2021/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od U. w O. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z 18 października 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1680/21 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 19 marca 2021 r., nr 49/15/2021/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Pismem z 2 października 2020 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Olsztynie zwrócił się do Prezesa NFZ, w imieniu którego działa Dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym P.G. (dalej: uczestnik postępowania) z tytułu zrealizowanej 27 kwietnia 2016 r. na rzecz skarżącego – U. w O. umowy nazwanej "umową o dzieło", w istocie będącą umową zlecenia, do której stosuje się przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 1740 ze zm.), dalej k.c. dotyczące umowy zlecenia. Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ, na podstawie art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 oraz art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz.U. z 2020 r., poz. 1398 ze zm.; dalej: u.ś.o.z.) w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r., poz. 423 ze zm.; dalej: u.s.u.s.) oraz art. 627, art. 734 i art. 750 k.c., stwierdził, że uczestnik postępowania podlegał w dniu 27 kwietnia 2016 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zawartej umowy zlecenia, której przedmiotem było autorskie opracowanie i przeprowadzenie wykładu dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów WNS na temat "[...]". Organ podkreślił, że z treści § 1 ust. 2 umowy wynika, że dzieło objęte umową jest przedmiotem prawa autorskiego zgodnie z ustawą z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wykonawca oświadczył, że posiada wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnienia konieczne do wykonania dzieła (§ 1 ust. 3 umowy) i zobowiązał się wykonać dzieło z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową (§ 1 ust. 4 umowy), odbiór dzieła nastąpi w formie protokołu odbioru (§ 5 ust. 1 umowy). Z protokołu odbioru dzieła wynika, że wykonawca przedstawił dzieło w formie konspektu, a dzieło zostało wykonane zgodnie z umową. Oceniając charakter przedmiotowej umowy Prezes NFZ stwierdził, że pomimo nazwania umowy "umową o dzieło" należy do niej zastosować przepisy o umowie o świadczenie usług (umowie zlecenia). Zdaniem organu, z uwagi na prowadzoną przez płatnika działalność edukacyjną oraz fakt, że przedmiot umowy obejmował opracowanie przez uczestnika autorskiego wykładu i jego przeprowadzenie dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów WNS, celem umowy było świadczenie usług w zakresie oferowanym przez płatnika składek. W ocenie Prezesa NFZ, umowa nie posiadała wystarczającego stopnia indywidualizacji, niezbędnego do oceny parametru mającego powstać dzieła. Przygotowane materiały stanowiły jedynie pomoc naukowo-dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu, którego celem było przekazanie wiedzy oraz wyedukowanie słuchaczy. W przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło nie zostało oznaczone. Umowa nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów Kodeksu cywilnego (k.c.) nie może być świadczenie usług dydaktycznych, o czym przesądził ustawodawca w art. 751 k.c. Mając na względzie, że płatnik prowadzi uczelnię wyższą, celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy słuchaczom i ich wyedukowanie. Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, U. w O. wniósł skargę do WSA w Warszawie domagając się uchylenia w całości zaskarżonej decyzji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych. Wskazanym na wstępie wyrokiem z 18 października 2021 r. WSA w Warszawie oddalił skargę na decyzję Prezesa NFZ z 19 marca 2021 r. podzielając stanowisko organu, że łącząca stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania umowa nie jest umową o dzieło, jak nazwały ją strony, lecz umową o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podkreślił, że przedmiotem umowy było autorskie opracowanie i przeprowadzenie przez uczestnika wykładu dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów WNS na temat "[...]", który został następnie przedstawiony – jak wynika z protokołu obioru - w formie konspektu. Zdaniem sądu sam już przedmiot wykładu nie pozwala na ujęcie jego przeprowadzenia, jako czynności zmierzającej do wykonania dzieła, co znalazło zresztą wyraz w treści samej umowy, w której posłużono się sformułowaniem o wykonaniu dzieła "z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową" (§ 1 ust. 4 umowy). W swojej istocie zakres wiedzy, wynikający z tematu wykładu, nie wskazywał, aby wkraczała ona w aspekty wykładu stanowiące novum w dziedzinie problematyki omawianej na wykładzie lub miała prezentować zupełnie nowe podejście do jej zastosowania w praktyce badań społecznych. W odniesieniu do przedmiotu wykładu, umowa nie konkretyzowała tematów badań interwencyjnych, jakie miały być omawiane podczas wykładu, co prowadzi do stwierdzenia, że taka forma wykładu, jak ujęta w umowie, de facto sprowadzała się do przeprowadzenia przez uczestnika zajęć edukacyjno-szkoleniowych, mających za cel przedstawienie słuchaczom zagadnień z zakresu problematyki objętej tematem wykładu/naświetlenie tej problematyki. Sporna umowa nie precyzowała sposobu jej wykonania poprzez określenie norm, w jakich powinien operować wykonawca umowy przy jej realizacji, czy standardów jakości, jakim miałby odpowiadać przedmiot umowy. Treść umowy wskazuje bowiem wyłącznie na określenie przez strony, że wykonawca zobowiązał się do autorskiego opracowania i przeprowadzenia wykładu dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów WNS o wskazanym powyżej temacie, zapewniając jednocześnie, że posiada niezbędną w tym zakresie wiedzę, umiejętności, możliwości techniczne oraz uprawnienia, a dzieło, które jest przedmiotem prawa autorskiego, zobowiązuje się wykonać z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową. W istocie zatem zdaniem sądu, uczestnik postępowania zobowiązał się w ramach zawartej z płatnikiem umowy do wykonania zlecenia, a więc do starannego działania zmierzającego do przygotowania/autorskiego opracowania wykładu z zakresu określonego tematem wykładu i jego przeprowadzenia dla wymienionych w umowie osób - pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów WNS. Tymczasem, jak wskazuje się w orzecznictwie, przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania oraz wykonanie przedmiotu zamówienia. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian jest niemożliwy do przeprowadzenia, gdy strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Wówczas brak kryteriów określających wynik (wytwór) umowy pożądany przez zamawiającego prowadzi do wniosku, że przedmiotem zamówienia jest wykonanie jedynie określonych czynności, a nie ich efekt (rezultat). W takiej sytuacji wynikające z protokołu odbioru przedstawienie przez wykonawcę wykładu (nazywanego w umowie dziełem) w formie konspektu, również nie stanowi przesłanki do uznania spornej umowy za umowę o dzieło, skoro z punktu widzenia takiej umowy znaczenie ma jedynie rezultat. Opracowanie materiałów dydaktycznych stanowiących przedmiot wykładu (opis wykładu w formie konspektu), czy nawet przeniesienie praw do materiałów i konspektu oraz fizyczne wejście w ich posiadanie przez skarżącego nie mogło być uznane za wytwór umowy albowiem faktycznym rezultatem umowy, mając na uwadze temat wykładu, miało być nabycie pewnego zakresu wiedzy przez uczestników wykładu, zaś konspekt, czy materiały dydaktyczne mogły stanowić jedynie fizyczną formę utrwalenia wykładu, który miał charakter wyłącznie dydaktyczny, przy jego szerokim, ogólnym spektrum przedmiotowym badań interwencyjnych. Reasumując sąd wskazał, że wykonywane przez uczestnika postępowania czynności nie doprowadziły do powstania samoistnego, indywidualnie oznaczonego wyniku w postaci dzieła, tj. rezultatu. Celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy słuchaczom, a wykład stanowił środek do osiągnięcia tego celu. Wskazana przez organ nieweryfikowalność pod względem istnienia wad rezultatu spornej umowy (w przypadku tej umowy nie można mówić o możliwości przeprowadzenia badania na istnienie wad fizycznych dzieła, gdyż strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło) skutkowała w rzeczywistości brakiem odpowiedzialności uczestnika za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania – zlecenia. Zdaniem sądu interpretacja umowy i jej klasyfikacja w świetle regulacji wynikających z przepisów prawa cywilnego została przeprowadzona przez organ w sposób prawidłowy. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył U. w O. wnosząc o uchylenie w całości wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego i rozpoznanie sprawy na rozprawie. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: 1. art. 7, art. 77 § 1 i 80 k.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego, a w konsekwencji nieustalenie stanu faktycznego sprawy, przejawiającego się: a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach; b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów); c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Olsztynie i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania; d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieła stanowiącego przedmiot umowy; e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego; f) nieumożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego); g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nie przeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy; co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej pomiędzy stronami umowy i przyjęcie, że w niniejszej sprawie zawarta została umowa zlecenia, (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne); 2. art. 8, art. 9 k.p.a. i art. 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie pogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zaufania do prawa, przejawiający się: a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego; b) nieumożliwieniu skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska; c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę); d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło; e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej); co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenia (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne). 3. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony; 4. art. 107 § 1 pkt 6 w zw. z art. 107 § 3 w zw. art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się: a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami; b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy, c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia); 5. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 734 § 1 oraz art. 627 k.c. w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e u.ś.o.z. poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące umowy zlecenia, podczas gdy umowa stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne). W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.), dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy był związany granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada wyrok sądu pierwszej instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie są usprawiedliwione. Sąd pierwszej instancji kontrolując decyzję Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, podzielił stanowisko organu, że zawarta przez stronę skarżącą z uczestnikiem umowa, stanowiła umowę o świadczenie usług, o której mowa w art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., a nie umowę o dzieło, o której stanowi art. 627 k.c. Taka ocena umowy przesądza, zdaniem sądu pierwszej instancji, o prawidłowości zastosowania w sprawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z. Zgodnie z tym przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Norma prawa materialnego rekonstruowana z przywołanego przepisu wyznaczała przedmiot postępowania w sprawie, a tym samym ramy i zakres postępowania wyjaśniającego oraz koniecznych do przeprowadzenia w tym postępowaniu ustaleń. Rozstrzygnięcia wymagało podleganie (albo niepodleganie) ubezpieczeniu zdrowotnemu przez uczestnika postępowania we wskazanym w zaskarżonej decyzji okresie, w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartej umowy. Przy tak zakreślonych ramach niezbędnych ustaleń postępowania za niezasadne należało uznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania, w oparciu o które skarżący zarzuca przeprowadzenie wadliwego i niepełnego postępowania dowodowego i oparcie się jedynie na treści kopii umowy. Należy wskazać, że zgodnie art. 109 ust. 3 u.ś.o.z., wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1 zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub członek rodziny ubezpieczonego, także w zakresie dotyczącym objęcia ubezpieczeniem w okresie poprzedzającym złożenie wniosku. Z kolei, w myśl art. 109 ust. 3a u.ś.o.z., w przypadku gdy wnioskodawcą jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, do wniosku, o którym mowa w ust. 3, wnioskodawca dołącza kopie posiadanych dokumentów i informacje uzasadniające treść żądania. Zatem, to na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, który w niniejszej sprawie był wnioskodawcą, spoczywał przede wszystkim obowiązek przedłożenia dowodów uzasadniających treść żądania i Zakład Ubezpieczeń Społecznych z tego obowiązku się wywiązał. Przedłożył umowę, która w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z, wiążącego podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z wykonywaniem pracy na podstawie określonych w nim umów, miała zasadniczy walor dowodowy. Autor skargi kasacyjnej w ramach zgłoszonych zarzutów naruszenia przepisów postępowania nie podważył skutecznie ustaleń faktycznych, a jedynie charakter prawny ocenianej umowy. Ocena umowy, jej cech, stanowi klasyfikację prawną, zatem mieści się w sferze stosowania prawa materialnego (odpowiedniego przepisu Kodeksu cywilnego). W tej sytuacji, kwestionując ocenę WSA, a co za tym idzie również organów administracji publicznej odnośnie prawnego charakteru umowy o niespornej treści, skarżący niezasadnie upatrywał wadliwości tej oceny w naruszeniu wskazywanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania. Do podważenia klasyfikacji umowy zmierzają zaś zarzuty naruszenia prawa materialnego, tj. art. 627 i art. 734 w zw. z art. 750 k.c. w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e u.ś.o.z. W myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Z kolei art. 750 k.c. stanowi, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., polega na tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku, co do charakteru umowy zawartej przez stronę skarżącą i uczestnika postępowania, jest prawidłowe. Przedmiotem zakwestionowanej przez Prezesa NFZ umowy było autorskie opracowanie i przeprowadzenie wykładu dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów WNS na temat "[...]". Należy zauważyć, że charakterystyka umów o dzieło w zestawieniu z umowami o świadczenie usług i umowami zlecenia, dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, wielokrotnie była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd, że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie wykładu polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. m.in. wyroki NSA z: 20 listopada 2018 r., sygn. II GSK 846/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17 i II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2964/17; 27 lipca 2020 r., sygn. akt II GSK 487/20; 11 września 2020 r., sygn. akt II GSK 923/18; 22 października 2020 r. sygn. akt II GSK 3939/17; 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 26/18; 25 stycznia 2022 r., sygn. akt II GSK 2667/21; 6 kwietnia 2022 r., sygn. akt II GSK 1786/18; 15 listopada 2023 r., sygn. akt II GSK 280/21; 28 maja 2024 r., sygn. akt II GSK 1951/23 oraz cytowane w nich orzecznictwo, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl/). Strona skarżąca w rozpoznawanej sprawie nie powołuje się jednak na takie wyjątkowe okoliczności. Z treści zawartej umowy wynika, że uczestnik postępowania zobowiązał się jedynie do autorskiego opracowania i przeprowadzenia wykładu dla pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów. Chodziło więc o wykonanie określonych czynności bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą. W konsekwencji, przedmiotem umowy były określone czynności, a nie ich wynik, co przesądzało o kwalifikacji jako umowy starannego działania – umowy o świadczenie usług. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, świadczenie polegające na nauczaniu, choćby nawet było prowadzone na podstawie autorskiego programu nauczania utrwalonego w formie maszynopisu (konspektu) lub elektronicznej, nie zawiera niezbędnego elementu umowy o dzieło w postaci konkretnego rezultatu, zatem nie mieści się w pojęciu umowy o dzieło. Powyższy pogląd znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie sądów administracyjnych i powszechnych (por. wyroki NSA z: 25 października 2016 r., sygn. akt II GSK 867/15; 27 października 2016 r., sygn. akt II GSK 767/15; 9 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 3384/15; 31 stycznia 2019 r., sygn. akt II GSK 5010/16 i powołane tam orzecznictwo). W sytuacji zatem, gdy w rozpoznawanej sprawie przedmiotem umowy było opracowanie i realizacja autorskich zajęć edukacyjnych, nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez wykładowcę stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania wiedzy na wskazany w umowie temat, jednak bez gwarancji posługiwania się tą wiedzą. Wykonujący umowę nie miał wpływu na nabycie przez odbiorców określonej wiedzy i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy, nie stanowiło również przedmiotu jej świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umowy nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci pozyskania wiedzy, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny. Przyjmujący zamówienie mógł jedynie zobowiązać się (i zobowiązał się) do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności, w szczególności do prawidłowego przeprowadzenia wykładu z wykorzystaniem przygotowanych materiałów pomocniczych. Nie przyjął jednak na siebie odpowiedzialności za rezultat nauczania, tj. zdobycie przez pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów konkretnej wiedzy. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas wykładu i umiejętności nabyte przez pracowników naukowo-dydaktycznych i doktorantów nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c., o czym wcześniej wspomniano. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umowy nie było osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umowy nie był zbieżny z tym, jaki posiada umowa o dzieło. W przypadku umowy o dzieło zainteresowany ponosi całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się za samo podejmowanie określonych czynności, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie – tak, jak ma to miejsce w obecnie rozpatrywanej sprawie. Kolejnym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał ale to, czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. W rozpoznawanej sprawie umowa nie zawierała postanowień, które pozwalałyby na ocenę rezultatu pracy wykładowcy, czy precyzowałyby konsekwencje na wypadek, gdyby rezultat umowy był obciążony wadami. Wbrew stanowisku strony skarżącej zaprezentowanemu w skardze kasacyjnej, nie można uznać za element decydujący o charakterze umowy łączącej ją z uczestnikiem postępowania okoliczności, że wykład został określony konkretnie w umowie, stanowił jednorazowy wyraz działalności, miał charakter indywidualny i ogólny, został utrwalony na piśmie i przeprowadzony przez osobę posiadającą odpowiednie uprawnienia i kwalifikacje. Należy podkreślić, że przeprowadzenie wykładu nie nosi cech dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, a samo zawarcie w umowie postanowień dotyczących prawa autorskiego, czy nazwanie umowy, umową o dzieło nie wystarcza do podważenia kwalifikacji umowy, której przedmiotem są określone czynności, a nie ich rezultat. Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy, czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. Niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. Postawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie podważyły skutecznie oceny sądu pierwszej instancji, że organy prawidłowo przeprowadziły postępowanie w zakresie niezbędnym do wydania rozstrzygnięcia co do istoty sprawy. Wszystkie istotne okoliczności faktyczne zostały ustalone, a sporna pozostała jedynie ich ocena z punktu widzenia norm prawa materialnego. Jak wynika z treści zaskarżonej decyzji i potwierdzającej ją analizy akt administracyjnych sprawy, strona skarżąca nie została pozbawiona możliwości wypowiedzenia się w sprawie oraz przedłożenia dowodów przemawiających za zasadnością podnoszonych przez stronę twierdzeń i argumentacji. W toku prowadzonego postępowania, skarżąca oraz uczestnik postępowania byli informowani o możliwości zapoznania się i wypowiedzenia w kwestii zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji. Ponadto w toku postępowania przed Dyrektorem Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ strony zostały wezwane do zajęcia stanowiska w sprawie (tj. pisma z 9 listopada 2020 r.), a w toku postępowania prowadzonego przez Prezesa NFZ strony, przed wydaniem decyzji powiadomione zostały, w oparciu o art. 10 § 1 k.p.a., o możliwości zgłoszenia swoich żądań (pisma z 27 stycznia 2021 r.). W dalszym postępowaniu organ odwoławczy odniósł się w sposób prawidłowy do przedstawionego przez stronę skarżącą dowodu w postaci opinii prawnej prof. dr hab. M.W. Wbrew zarzutom strony skarżącej, przeprowadzona przez sąd pierwszej instancji kontrola zaskarżonej decyzji pod względem jej zgodności z prawem słusznie nie wykazała naruszenia po stronie organu art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, art. 79a, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 i art. 107 § 3 w zw. z art. 6 k.p.a. i art. 7 Konstytucji RP, w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowo zatem organ, a za nim sąd pierwszej instancji, uznał zawartą między stroną skarżącą a uczestnikiem postępowania umowę, jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu i w konsekwencji poprawnie stwierdził, że z tytułu wykonywania czynności wynikających z tej umowy uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z. Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a., ponieważ wszystkie podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty okazały się niezasadne. O kosztach postępowania kasacyjnego (w pkt 2 sentencji) Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm.). Uwzględniono przy tym, że pełnomocnik, który nie reprezentował organu w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, wniósł odpowiedź na skargę kasacyjną w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
28 kwietnia 2022
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Andrzej Skoczylas /przewodniczący/ Joanna Kabat-Rembelska Monika Krzyżaniak /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny