Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 5490/16

Wyrok NSA z 19 marca 2019 r., II GSK 5490/16 – znaki towarowe

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
19 marca 2019
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Zbigniew Czarnik sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) sędzia del. WSA Stefan Kowalczyk Protokolant Ewa Czajkowska po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej B. Spółki z o.o. w Z. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 23 czerwca 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 3186/15 w sprawie ze skargi T. P. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., wyrokiem z dnia 23 czerwca 2016 r., uwzględnił skargę T. P. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] kwietnia 2015 r. w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, uchylając tą decyzję oraz orzekając o kosztach postępowania sądowego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: decyzją z dnia [...] marca 2014 r. Urząd Patentowy RP udzielił prawa ochronnego na znak towarowy słowny "B. Tabletki Uspokajające" na rzecz B. sp. z o. o. dla oznaczania towarów w klasie 5: "produkty farmaceutyczne i weterynaryjne, substancje dietetyczne do celów leczniczych, żywność i napoje dietetyczne do celów leczniczych, zioła lecznicze i do celów medycznych, witaminowe preparaty, odżywcze dodatki - wszystkie powyższe towary w postaci tabletek uspokajających". W dniu 29 września 2014 r. skarżący wniósł do organu sprzeciw wobec powyższej decyzji, wskazując jako podstawę prawną art. 132 ust. 1 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 2, art. 132 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust 2 pkt 1 i art. 131 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 1410, dalej: p.w.p.). W argumentacji podał, że posiada prawo ochronne o nr [...] udzielone na słowny znak towarowy "Tabletki uspokajające L.", przeznaczony dla oznaczenia towarów w klasie 5: "preparaty farmaceutyczne". Działa na rynku od 1988 r. i od 20 lat wprowadza na rynek renomowany produkt leczniczy o nazwie "Tabletki uspokajające L.". W ocenie skarżącego, porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczenia towarów podobnych, zaś same porównywane oznaczenia należało uznać za podobne, albowiem - o ile określenie "Tabletki uspokajające" w latach 80- tych mogło być postrzegane, jako nazwa generyczna, wskazująca na zastosowanie produktu leczniczego, o tyle - po okresie nieprzerwanego używania przez ostatnie 22 lata - określenie to nabrało wtórnej zdolności odróżniającej. Skarżący wskazał jednocześnie, iż do 2013 r. nie było na rynku żadnego innego produktu, poza jego produktem, który byłby w ten sposób oznaczany. W tej sytuacji, sporny znak towarowy jest znakiem pasożytniczym, wykorzystującym renomę i powszechną znajomość przeciwstawionego znaku towarowego. Skarżący zarzucił ponadto, że sporny znak towarowy został zgłoszony do ochrony w złej wierze, gdyż uprawniony, wiedząc o istnieniu renomowanego znaku towarowego, zgłosił do ochrony znak towarowy łudząco podobny. Jednocześnie, wnoszący sprzeciw wskazał, iż sporny znak towarowy nie powinien uzyskać ochrony dla towarów takich, jak "substancje dietetyczne do celów leczniczych i napoje dietetyczne do celów leczniczych, witaminowe preparaty, odżywcze dodatki", gdyż oznaczenie to wprowadza w błąd konsumentów, a zatem udzielenie ochrony na sporny znak towarowy nastąpiło również z naruszeniem przepisu art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Objętą skargą decyzją Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw. W ocenie organu porównywane znaki mają różne elementy, a zawarte w nich identyczne określenie "tabletki uspokajające" stanowi jedynie element ogólnoinformacyjny, który dla przeciętnego odbiorcy będzie informacją o towarze, jego rodzaju i przeznaczeniu. Określenie "B.", występujące w spornym znaku towarowym, nie przywodzi na myśl określenia "L." występującego w przeciwstawionym znaku towarowym. Elementy te stanowią fantazyjne i dystynktywne elementy w porównywanych znakach towarowych, stanowiąc o ich sile odróżniania. Oceniając oba elementy zarówno w płaszczyznach wizualnej, fonetycznej, jak i znaczeniowej, organ uznał, że są one inne i okoliczność ta determinuje brak skojarzenia przez przeciętnego odbiorcę słowa "B." ze słowem "L.". Żaden z tych elementów nie posiada cech wspólnych, albowiem składają się one z innej liczby różnych liter, a także będą inaczej wymawiane i nie ma możliwości, aby konsument je pomylił. Według organu, nie będą one także budziły podobnych skojarzeń. Wobec tego organ nie dopatrzył się takiego podobieństwa pomiędzy porównywanymi znakami towarowymi, które mogłoby prowadzić do następstw określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Organ uznał również, że nie istnieje prawdopodobieństwo powstania wśród odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami. Ponadto, organ wskazał, że wnoszący sprzeciw nie wykazał, aby określenie "tabletki uspokajające" nabyło wtórną zdolność odróżniającą. Wnoszący sprzeciw nie posiada zarejestrowanego znaku towarowego o brzmieniu "tabletki uspokajające". Organ wskazał, że znakiem przeciwstawionym jest znak towarowy "Tabletki uspokajające L.", a samo określenie "tabletki uspokajające", które jest określeniem ogólnoinformacyjnym, nie posiada zdolności odróżniającej. Organ uznał, że materiały zgromadzone w aktach przedmiotowej sprawy nie świadczą o tym, iż w okresie przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony w świadomości odbiorców oznaczenie słowne "tabletki uspokajające" kojarzy się z jednym i konkretnym źródłem, a mianowicie towarem pochodzącym od wnoszącego sprzeciw, co czyniło niezasadnym zarzut naruszenia art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Organ stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie brak jest dowodów, które pozwalałyby uznać, że uprawniony zgłosił do ochrony znak towarowy używany z sukcesem przez inny podmiot przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego z zamiarem przechwycenia jego klienteli, czy też w celu zablokowania wnoszącemu sprzeciw prowadzenia działalności pod tą nazwą. Organ uznał ponadto, że wnoszący sprzeciw nie wykazał, aby zgłoszenie do ochrony spornego znaku towarowego nastąpiło w innym celu, niż używanie znaku. Brak było zatem podstaw do uznania, że zgłoszenie spornego znaku "B. Tabletki uspokajające" nastąpiło w złej wierze, a więc z naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Sąd I instancji uwzględniając skargę na tą decyzję stwierdził, że organ nie dopuścił się błędnej oceny podobieństwa samych oznaczeń, dokonując tej oceny w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ dopuścił się natomiast, w ocenie Sądu, naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także na przeprowadzeniu wadliwej i niepełnej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji tych uchybień dokonał niepełnych ustaleń w zakresie zarówno przesłanki ryzyka wprowadzania w błąd, jako zasadniczej podstawy unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Sąd I instancji zgodził się ze skarżącym, że organ, przy ocenie ryzyka wprowadzania w błąd, pominął w ogóle kwestię siły oddziaływania elementu "tabletki uspokajające" oraz nie rozważył okoliczności związanych z tym, iż element ten, według stanowiska skarżącego, stał się w świadomości odbiorców odrębnym znakiem jednoznacznie kojarzonym wyłącznie ze skarżącym przedsiębiorcą. Ponadto, organ oceniając kwestię niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, błędnie ustalił "warunki obrotu gospodarczego" przyjmując, że przy zakupie produktów farmaceutycznych ostateczny odbiorca jest wyjątkowo uważny, gdy tymczasem organ pominął fakt, że towary, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, to produkty spożywcze sprzedawane w sklepach samoobsługowych. Tym samym organ nie odniósł się w sposób pogłębiony i wszechstronny do kwestii specyfiki obrotu produktami, dla oznaczania których przeznaczone są oba porównywane znaki towarowe. Istotnym błędem, który przesadzał o wadliwości zaskarżonej decyzji było w ocenie Sądu I instancji, nie przeprowadzenie analizy dowodów dotyczących renomy przeciwstawionego znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem Tabletki uspokajające L., gdzie organ zdaniem Sądu, bezzasadnie przyjął, iż zwolniony jest z tego obowiązku, z uwagi na fakt, że porównywane znaki towarowe są do siebie niepodobne, gdy tymczasem istnienie renomy, czy też powszechnej znajomości znaku towarowego ma decydujący wpływ na ocenę podobieństwa, albowiem inne kryteria stosuje się do oceny znaków "zwykłych", zaś inne do oceny podobieństwa ze znakiem renomowanym. Sąd I instancji wskazał, że przepis art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p stanowi odrębną od art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego, gwarantując szerszy zakres ochrony znaków towarowych, które korzystają z renomy. Uzyskanie tej szerszej ochrony uzależnione jest od łącznego zaistnienia trzech przesłanek, tj. podobieństwa znaków towarowych, renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem oraz szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem lub uzyskania przez zgłaszającego nienależnej korzyści. W tym kontekście Sąd uznał, że skoro - według skarżącego - wcześniejszy znak towarowy ma status znaku renomowanego, to okoliczność ta miała istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego. Prawidłowa wykładnia powołanego przepisu wymaga zatem, aby organ na wstępie ustalił jednoznacznie, czy przeciwstawiony znak z wcześniejszym pierwszeństwem ma status znaku renomowanego, albowiem jeśli okazałoby się, że ów znak posiada taki status, to wówczas ocena podobieństwa porównywanych znaków powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie subtelniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji podał art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 i § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 209 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.). B. Spółka z o.o. w Z. G., skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu naruszenie: 1. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zakresie w jakim WSA uznał za niepełną i chybioną ocenę Urzędu Patentowego RP o braku ryzyka wprowadzenia w błąd konsumenta w rozumieniu art. 132 ust. 2 pakt 2 p.w.p. na gruncie przedmiotowej sprawy, mimo że Urząd Patentowy tych przepisów proceduralnych nie naruszył, a nawet gdyby przyjąć takie naruszenie, to WSA nie wykazał wpływu naruszenia przez organ przepisów procedury administracyjnej na wynik sprawy, tj. nie wykazał, że niepełne rozpatrzenie materiału dowodowego w zakresie oceny ryzyka wprowadzenia w błąd konsumenta w rozumieniu art. 132 ust. 2 pakt 2 p.w.p. miało taki wpływ na wynik sprawy, który uzasadniłby wydanie decyzji odmiennej od wydanej; - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zakresie w jakim WSA uznał za niepełną i niedokładną ocenę Urzędu Patentowego o renomowanym charakterze znaku towarowego "Tabletki uspokajające L." i jego ewentualnym podobieństwie do znaku towarowego "B. TABLETKI USPOKAJAJĄCE" i możliwości zastosowania w niniejszej sprawie art. 132 ust. 2 pakt 3 p.w.p., mimo, że Urząd Patentowy tych przepisów proceduralnych nie naruszył, a nawet gdyby przyjąć takie naruszenie, to WSA nie wykazał wpływu naruszenia przez organ przepisów procedury administracyjnej na wynik sprawy, tj. nie wykazał, że niepełne rozpatrzenie materiału dowodowego w zakresie renomowanego charakteru znaku towarowego "Tabletki uspokajające L." i jego ewentualnym podobieństwie do znaku towarowego "B. TABLETKI USPOKAJAJĄCE" miało taki wpływ na wynik sprawy, który uzasadniałby wydanie decyzji odmiennej od wydanej; - art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez przedstawienie stanu faktycznego z pominięciem szeregu istotnych okoliczności sprawy objętych postępowaniem administracyjnym, co doprowadziło do zawężenia granic rozpoznania niniejszej sprawy, czego następstwem był brak wyjaśnienia szeregu istotnych okoliczności sprawy, co doprowadziło do wydania wyroku w oparciu o nieadekwatny do przedmiotu sprawy stan faktyczny; 2. prawa materialnego, tj.: - art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 132 ust. 2 pakt 3 p.w.p. poprzez uwzględnienie skargi, mimo, że zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego nie naruszała przepisów prawa materialnego w sposób mający wpływ na wynik sprawy, tj. Urząd Patentowy nie naruszył art. 132 ust. 2 pakt 2 i 3 p.w.p., ani poprzez jego błędną wykładnię, ani poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w W., alternatywnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. T. P., w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniósł o jej oddalenie i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania zgodnie ze spisem kosztów, a w przypadku jego braku według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Oznacza to związanie NSA zarzutami i wnioskami skargi kasacyjnej, które mogą dotyczyć wyłącznie ocenianego wyroku Sądu I instancji, a nie postępowania administracyjnego i wydanych w nim rozstrzygnięć. Natomiast stosownie do treści art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość wymaganiom określonym dla pisma w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem, czy jest ono zaskarżone w całości czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany. Przepis art. 174 p.p.s.a stanowi z kolei, iż skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: a) naruszenia prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) lub b) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). W świetle cytowanych przepisów do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów procesowych, które w jego ocenie naruszył Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja - w stosunku do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji – w odniesieniu do przepisów postępowania. A zatem Naczelny Sąd Administracyjny, z uwagi na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, ani uściślać bądź w inny sposób ich korygować. W niniejszej sprawie strona wnosząca skargę kasacyjną wskazała w poszczególnych punktach petitum skargi kasacyjnej (przytoczonych wyżej) zarówno zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji prawa procesowego, co w jej ocenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, jak i prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Naczelny Sąd Administracyjny po ich przeanalizowaniu zarzutów tych nie podzielił. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia prawa procesowego pomieszczonych w skardze kasacyjnej zacząć trzeba od najdalej idącego zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. "poprzez przedstawienie stanu faktycznego z pominięciem szeregu istotnych okoliczności sprawy objętych postępowaniem administracyjnym, co doprowadziło do zawężenia granic rozpoznania niniejszej sprawy, czego następstwem był brak wyjaśnienia szeregu istotnych okoliczności sprawy, co doprowadziło do wydania wyroku w oparciu o nieadekwatny do przedmiotu sprawy stan faktyczny." W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie brak jest podstaw aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a. Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39), po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny. W rozpoznawanej sprawie nie występuje żaden z wymienionych przypadków. Uzasadnienie zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w tym przepisie. W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej (Urzędem Patentowym RP) oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn skarga zasługuje na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu I instancji w kwestionowanym zakresie. To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie podziela stanowiska Sądu (w tym przypadku odnośnie dokonanej przez WSA oceny zarzutu naruszenia przez UP RP art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p.), czy też jego ocena, iż uzasadnienie wyroku jest dla niego nieprzekonywujące, nie stanowi skutecznej przesłanki uwzględnienia tego zarzutu (por. wyrok NSA z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 470/14). Nadto zauważyć należy, iż uzasadnienie tego zarzutu w skardze kasacyjnej jest dość skromne. Odnosząc się do pozostałych zarzutów pomieszczonych w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej, a dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów procesowych, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez: 1) uznanie oceny ryzyka wprowadzenia w błąd konsumenta dokonanej przez UP RP za niepełną i chybioną oraz niewykazanie, że niepełne rozpatrzenie materiału dowodowego przez organ w tym zakresie miało wpływ na wynik sprawy, 2) uznanie oceny renomowanego charakteru znaku towarowego "Tabletki uspokajające L." dokonanej przez organ patentowy za niepełną i chybioną oraz, że niepełne rozpatrzenie materiału dowodowego w tym zakresie miało wpływ na wynik sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny tych zarzutów nie podzielił. Rację ma Sąd I instancji, iż Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję, dopuścił się - mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także na przeprowadzenie wadliwej i niepełnej zarazem analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji tych uchybień - dokonanie niepełnych ustaleń w zakresie zarówno przesłanki ryzyka wprowadzania w błąd, jako zasadniczej podstawy unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., ponieważ: "Urząd Patentowy RP, przy ocenie ryzyka wprowadzania w błąd, pominął w ogóle kwestię siły oddziaływania elementu "tabletki uspokajające" oraz nie rozważył okoliczności związanych z tym, iż element ten - według stanowiska skarżącego - stał się w świadomości odbiorców odrębnym znakiem jednoznacznie kojarzonym wyłącznie ze skarżącym (...). Ponadto, uznać należy, iż organ, oceniając kwestię niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, błędnie ustalił "warunki obrotu gospodarczego" przyjmując, że przy zakupie produktów farmaceutycznych ostateczny odbiorca jest wyjątkowo uważny, gdy tymczasem Urząd Patentowy RP pominął zupełnie fakt, iż towary, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, to produkty spożywcze sprzedawane w sklepach samoobsługowych." (s. 26 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Zatem słusznie Sąd I instancji uznał, iż organ patentowy nie odniósł się w sposób pogłębiony i wszechstronny do kwestii specyfiki obrotu produktami, dla oznaczania których przeznaczone są oba porównywane znaki towarowe. Nadto nie można nie podzielić twierdzenia Sądu I instancji, iż wydając sporną decyzję, UP RP dopuścił się istotnego błędu, który świadczy o wadliwości zaskarżonej decyzji, a mianowicie nie przeprowadził analizy dowodów dotyczących renomy przeciwstawionego znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem "Tabletki uspokajające L.". Niezasadnie przyjął, że: "zwolniony jest z tego obowiązku, z uwagi na fakt, iż porównywane znaki towarowe są do siebie niepodobne, gdy tymczasem istnienie renomy, czy też powszechnej znajomości znaku towarowego ma decydujący wpływ na ocenę podobieństwa, albowiem inne kryteria stosuje się do oceny znaków "zwykłych", zaś inne do oceny podobieństwa ze znakiem renomowanym." (s. 27 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Słusznie zatem Sąd I instancji nie podzielił stanowiska organu patentowego, jakoby z uwagi na brak podobieństwa znaków, bezcelowa pozostawała ocena renomy, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., powołanego przez wnoszącego sprzeciw znaku towarowego "Tabletki uspokajające L.." Jak prawidłowo wskazał WSA: "W orzecznictwie często określa się sytuację z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. jako "podobieństwo szczególnego rodzaju", czy też "ustalone na podstawie łagodniejszych kryteriów". W istocie rzeczy chodzi jednak o niedopuszczalne, specyficzne skutki podobieństwa, jakie dla funkcjonowania znaków renomowanych i powszechnie znanych może wywołać nawet podobieństwo niewielkiego stopnia. Nie ulega bowiem wątpliwości, że znakom renomowanym i powszechnie znanym szkodzi nawet podobieństwo niewielkiego stopnia, o ile może prowadzić do nienależnej korzyści lub szkody dla renomy bądź odróżniającego charakteru znaku (por. m.in. wyrok NSA z dnia 20 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 2005/12)." (s. 27 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Zgodnie z treścią art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego. Przepis ten stanowi odrębną od art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego, gwarantując szerszy zakres ochrony znaków towarowych, które korzystają z renomy. Uzyskanie tej szerszej , co słusznie podkreślił Sąd I instancji, ochrony uzależnione jest od łącznego zaistnienia trzech przesłanek, tj. podobieństwa znaków towarowych, renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem oraz szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem lub uzyskania przez zgłaszającego nienależnej korzyści. Zasadnie powołując się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji - w kontekście treści art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. – podkreślił, iż okoliczność, że wcześniejszy znak towarowy ma status znaku renomowanego, ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego. Prawidłowa wykładnia powołanego przepisu wymaga zatem na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak - ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie subtelniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (por. wyroki NSA wskazane na s.28 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). Rację ma zatem WSA, który uznał, iż organ patentowy wydał zaskarżoną decyzję bez rozważenia całego materiału dowodowego i nie dokonał wszechstronnej oceny wszystkich istotnych okoliczności wpływających na ryzyko konfuzji. Pominięcie części dowodów doprowadziło UP RP do poczynienia błędnych ustaleń, których skutkiem było wydanie nieprawidłowej decyzji. Zatem słuszna jest konkluzja Sądu I instancji, iż UP RP dopuścił się - mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy - naruszeń przepisów postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. Naruszenie wymienionych przepisów proceduralnych mogło mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny spornej decyzji UP RP. Ponieważ Naczelny Sąd Administracyjny nie uznał zasadności zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji w niniejszej sprawie wskazanych wyżej przepisów procesowych, podkreślić należy, iż skoro w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stan faktyczny w niniejszej sprawie nie został ustalony w sposób poprawny i wyczerpujący przez organ patentowy, co zasadnie zauważył Sąd I instancji, uchylając zaskarżoną decyzję organu patentowego w oparciu o art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., odnoszenie się do zarzutów naruszenia prawa materialnego wskazanych w 2 petitum skargi kasacyjnej byłoby przedwczesne. Do oceny naruszenia przepisów prawa materialnego można przejść dopiero wówczas, gdy stan faktyczny sprawy będzie ustalony w sposób poprawny i wyczerpujący. Mając to na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny w oparciu o art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjna oddalił. Naczelny Sad Administracyjny nie zasądził zwrotu kosztów postępowania na rzecz uczestnika postępowania, pomimo jego wniosku, ponieważ uznał, iż: "Ustawodawca celowo nie uregulował konieczności zwrotu kosztów postępowania na rzecz uczestnika postępowania kasacyjnego, nawet jeśli ten przed sądem pierwszej instancji był stroną skarżącą, odsyłając w tej kwestii do wynikającej z art. 199 p.p.s.a. zasady ponoszenia przez strony kosztów ich udziału w sprawie." (por. postanowienie NSA z dnia 5 grudnia 2012 r. (sygn. akt II GSK 887/12, LEX nr 1240628).

Informacje o sprawie

Data wpływu
5 grudnia 2016
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Sędziowie
Gabriela Jyż /sprawozdawca/ Stefan Kowalczyk Zbigniew Czarnik /przewodniczący/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny