Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 529/21

Wyrok NSA z 7 września 2021 r., II GSK 529/21

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
7 września 2021
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia WSA (del.) Cezary Kosterna po rozpoznaniu w dniu 7 września 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej I. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 września 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 265/20 w sprawie ze skargi I. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od I. K. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 22 września 2020 r. oddalił skargę I. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2019 r., w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Olsztynie pismem z dnia 28 listopada 2016 r. zwrócił się do Dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym B. B. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług nazwanej przez strony "umową o dzieło", zawartej ze skarżącym. W toku postępowania ustalono, że zgodnie z treścią wymienionej umowy wykonawca, B. B., zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i przeprowadzenia szkolenia z zakresu prawa podatkowego. Strony ustaliły konkretny termin wykonania powyższej umowy, tj. dzień [...] lipca 2013 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 2.700 zł brutto, które miało być wypłacone wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez zamawiającą. Decyzją z dnia [...] lutego 2017 r., Dyrektora Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził, że B. B. podlegał w dniu [...] lipca 2013 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Objętą skargą decyzją Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. W motywach organ wskazał, że strony umowy poza ogólnym wskazaniem dziedziny, z jakiej miały zostać przygotowane materiały i przeprowadzone szkolenie nie postanowiły w żadnym z ich zapisów, na czym dokładnie miałoby polegać przygotowanie tych materiałów - szkolenia, ani tego, jaką zajęcia miały przyjąć formę. Organ stwierdził również, że w spornej umowie żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z B. B. nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych w postaci przygotowania materiałów oraz przeprowadzenia na ich podstawie wykładów. Nie ma wątpliwości, że celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy uczestnikom zajęć. Jednakże samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu", jakim była edukacja. Organ wskazał również, że z umowy nie wynikało, że to zainteresowany - w przeciwieństwie do płatnika składek miał brać na siebie odpowiedzialność wobec słuchaczy oraz osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Wobec tego należało uznać, zdaniem organu, że to płatnik składek jako zlecający, a nie zainteresowany, jako prowadzący zajęcia w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję stwierdził, że kwestią sporną w sprawie był charakter prawny umowy zawartej przez zainteresowanego ze skarżącą. Sąd podzielił stanowisko organu, że czynności wykonywane w ramach umowy łączącej skarżącą z B. B. nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. Stwierdził, że w sprawie mamy do czynienia z wykonywaniem przez zainteresowanego czynności faktycznych w postaci przygotowania i przeprowadzenia szkolenia z prawa podatkowego. Podzielił przy tym stanowisko organu, że przedmiotowa umowa została skonstruowana w sposób ogólny, wręcz standardowy. Zgodnie z jej treścią wykonawca – zainteresowany - zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i przeprowadzenia szkolenia z zakresu prawa podatkowego. Strony ustaliły konkretny termin wykonania umowy, tj. dzień [...] lipca 2013 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 2.700 zł brutto, które miało być wypłacone wykonawcy po stwierdzeniu wykonania prac przez zamawiającą. Wobec tego Sąd za trafne uznał stwierdzenie organu, że celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy uczestnikom wykładów na ogólny temat dotyczący prawa pracy bez wskazania szczegółowych zagadnień obejmujących ten dział prawa. Analiza umowy pozwalała, w ocenie Sądu I instancji za prawidłowe uznać zakwalifikowanie spornej umowy, jako umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Odnosząc się do stanowiska skarżącej, że zainteresowany w istocie wygłosił wykład, Sąd stwierdził, że okoliczność ta nie zmieniała oceny charakteru spornej umowy. Wskazał, że przedmiotem umowy było zobowiązanie do przeprowadzenia szkolenia z danej dziedziny - szeroko pojęty temat prawa podatkowego bez konkretyzacji problematyki w sposób szczegółowy, taka zaś forma prowadzenia zajęć de facto edukacyjnych/szkoleniowych nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, gdyż jest także zwykle stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług. Odnośnie rezultatu w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów, czy też satysfakcji, polegającej na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań, Sąd podkreślił, że rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich zaangażowania oraz indywidualnych predyspozycji i potrzeb, co jest nieprzewidywalne i niemierzalne. Zasób zdobytej wiedzy, czy też satysfakcja z udziału w wykładzie, nie poddają się weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Zainteresowany nie podlegał zatem jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Podsumowując, Sąd stanął na stanowisku, że umowa dotycząca jednorazowych zajęć/wykładu, ale obejmującego tematykę bardzo szeroką, jak w niniejszej sprawie prawo podatkowe, bez uszczegółowienia problematyki, która mogłaby teoretyczne wpisywać się możność zaprezentowania przez wykładowcę swoich autorskich poglądów, stanowiła umowę starannego działania. Materiały dydaktyczne związane z tematyką wykładu są zaś jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone wykłady, czy szkolenia. W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., dalej: p.p.s.a.). I. K., skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 627 Kodeksu cywilnego poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji uznanie, że charakter czynności polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu szkolenia z zakresu prawa podatkowego sprowadzał się do wykonania pewnych czynności faktycznych w postaci świadczenia usług, a nie wykonania dzieła; b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art 734 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji uznanie, że umowę zawartą w dniu [...] lipca 2013 r. pomiędzy skarżącą a B. B. należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, podczas gdy z treści umowy wynikało, iż zainteresowany zobowiązał się do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła w postaci przygotowania i przeprowadzenia szkolenia z zakresu prawa podatkowego, wszelkie działania wykonawcy podjęte w ramach umowy doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu, a więc osiągnięcia określonego rezultatu, które to przesłanki przemawiały za zakwalifikowaniem umowy z dnia [...] lipca 2013 r. jako umowy o dzieło, zgodnie z treścią tej umowy oraz zamiarem stron i celem umowy; c) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji uznanie, że skoro treść umowy stanowi, iż przyjmujący zamówienie zobowiązywał się do przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego, to przedmiotem umowy było staranne działanie mające charakter edukacyjny/szkoleniowy na konkretny temat podczas gdy wolą stron był rezultat w postaci opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu na podstawie autorskiego opracowania tematu przez przyjmującego zamówienie; d) art 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art 66 ust 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, poprzez niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że umowa zawarta w dniu [...] lipca 2013 r. pomiędzy skarżącą a B. B. stanowiła podstawę do objęcia B. B. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym; mimo że umowa ta jest umową o dzieło, która nie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu. 2. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.; a) art 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. poprzez rozpatrzenie sprawy w sposób sprzeczny z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że umowa zawarta przez skarżącą z B. B. była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności, wskazują na umowę o dzieło; b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa zawarta przez skarżącą z B. B. była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące umowy zlecenia, w sytuacji gdy z całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności jednorazowego charakteru wykonywanych na podstawie umowy czynności, obowiązku osiągnięcia określonego rezultatu w postaci wynikało, że przedmiotowa umowa była umową o dzieło. Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym według norm przepisanych. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie w całości i zasądzenie od skarżącej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjnie nie zasługuje na uwzględnienie albowiem podniesione w jej ramach zarzuty oraz ich argumentacja nie podważają prawidłowości kontroli i związanej z nią oceny rozstrzygnięć organów Narodowego Funduszu Zdrowia, jakiej dokonał Sąd I instancji. Postawione w petitum skargi kasacyjnej zarzuty, zarówno naruszenia przepisów postepowania jak i przepisów prawa materialnego, sprowadzają kontrolę instancyjną wyroku Sądu I instancji do oceny prawidłowości przyjętego przez organy i zaakceptowanego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaklasyfikowania pod względem charakteru – rodzaju - umowy łączącej skarżącą z uczestnikiem postępowania B. B.. Ocenę tą, dla pełnej klarowności wywodów odnoszących się do zarzutów skargi kasacyjnej, poprzedzić należy uwagami ogólnymi dotyczącymi umów o dzieło i umów zlecenia. W myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. W myśl art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przez umowę zlecenia, zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W praktyce obrotu gospodarczego, co do zasady, przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku niezrealizowania celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa zlecenia jest natomiast umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Podkreślenia wymaga, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15 i wyroku sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 maja 2019 r., sygn. akt III AUa 1132/17). Wobec tego niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ k.c. Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy stwierdzić należy, że organy zasadnie uznały łączącą stronę skarżąca z uczestnikiem postępowania umowę, nie za umowę o dzieło, jak nazwały ją strony, lecz za umowę o świadczenia usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, co również słusznie zaakceptował Sąd I instancji. Jak bowiem wynika z analizy spornej w sprawie umowy, jej przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie przez uczestnika postępowania szkolenia z prawa podatkowego – wykładu pod tytułem "[...]". Zauważyć należy, że już sam przedmiot wykładu nie pozwala na ujęcie jego przeprowadzenia, jako czynność zmierzającej do wykonania dzieła. W swojej istocie zakres wiedzy, rysujący się z tematu wykładu, jaki miał przekazać wykładowca uczestnikom szkolenia nie wskazywał aby wiedza, z jaką mieli zapoznać się słuchacze miała wkraczać w aspekty prawa podatkowego stanowiące novum w tej dziedzinie prawa lub miała prezentować zupełnie nowe podejście do zastosowania tej gałęzi prawa bądź interpretacji mechanizmów rządzących sferą prawno-podatkową. Jak również słusznie stwierdził Sąd I instancji, w omawianym zakresie przedmiotu szkolenia, sama umowa nie konkretyzowała tematów prawa podatkowego, jakie miały być omawiane podczas prowadzonego szkolenia. Prowadziło to do słusznego stwierdzenia Sądu I instancji i organów, że taka forma prowadzenia rzeczonego szkolenia de facto sprowadzała się do przeprowadzenia przez uczestnika zajęć edukacyjno-szkoleniowych, mających za cel przedstawienie słuchaczom zagadnień z zakresu prawa podatkowego oraz jego przepisów w ujęciu innych ustaw – przepisów, jak wskazuje sam tytuł szkolenia. Słusznym było również stwierdzenie organów, zaaprobowane przez Sąd I instancji, że strony spornej umowy nie sprecyzowały sposobu jej wykonania poprzez określenie norm, w jakich powinien operować wykonawca umowy przy jej realizacji, czy standardów jakości, jakim miałby odpowiadać przedmiot umowy. Jej treść wskazuje bowiem wyłącznie na określenie przez strony, iż wykonawca zobowiązał się do wykonania czynności polegających na sporządzeniu materiałów edukacyjnych oraz przeprowadzeniu samego wykładu. Przyjąć zatem należało, co zasadnie uczyniły organy, że w swojej istocie uczestnik postępowania zobowiązał się w ramach zawartej ze skarżącą umowy do wykonania zlecenia, a więc do starannego działania zmierzającego do przygotowania wykładu z zakresu określonego jego tematem i jego przeprowadzenia. Co również istotne, a na co słusznie zwrócono uwagę w decyzjach i wyroku, to istotna z punkty widzenia składowych elementów umowy o dzieło jest kwestia odpowiedzialności za wykonane dzieło, jakim miał być w ocenie skarżącej wykład przeprowadzony dniu [...] lipca 2013 r. Również w tym zakresie strony umowy nie ustaliły tejże kwestii w sposób, który klarownie wskazywałby na podmiot odpowiedzialny za wady tego "dzieła". Brak zapisów w tej materii skłaniał do przyjęcia, że ewentualną odpowiedzialność miała wziąć na siebie skarżąca. W aspekcie powyższego, podkreślenia wymaga, że: "przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania oraz wykonanie przedmiotu zamówienia. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian jest niemożliwy do przeprowadzenia, gdy strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Wówczas brak kryteriów określających wynik (wytwór) umowy pożądany przez zamawiającego prowadzi do wniosku, że przedmiotem zamówienia jest wykonanie jedynie określonych czynności, a nie ich efekt (rezultat)" (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19). Wobec powyższego oraz przedmiotu umowy, którym było przekazanie określonej szerokimi ramami wiedzy z dziedziny prawa podatkowego, podzielić należy stanowisko Sądu I instancji, że nieweryfikowalność pod względem istnienia wad rezultatu umowy skutkowała brakiem odpowiedzialności uczestnika za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Reasumując, prawidłowość uznania umowy łączącej skarżącą kasacyjnie z uczestnikiem postępowania za umowę starannego działania – zlecenia – nie zaś za umowę o dzieło czyni prawidłową kontrolę rozstrzygnięć organów NFZ, jakiej dokonał Sąd I instancji, tak w zakresie podniesionych w petitum skargi kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego jak i zarzutów naruszenia przepisów postępowania, które w swojej istocie nie zmierzał do wykazania naruszenia procedur administracyjnych czy braków lub błędów w gromadzeniu materiału dowodowego przez organy lecz do interpretacji rzeczonego materiału dowodowego w postaci spornej umowy pod względem jej faktycznego charakteru prawnego i wynikających z tego konsekwencji prawnych na gruncie ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.). Faktycznie bowiem skarżąca w ramach zarzutów z punktu 2 lit. a) i b) petitum skargi kasacyjnej zmierzała nie do wskazania proceduralnej wadliwości przeprowadzonego postępowania administracyjnego lecz interpretacji umowy i jej klasyfikacji w świetle regulacji wynikających z przepisów prawa cywilnego. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji. O kosztach, jak w punkcie 2 sentencji wyroku postanowiono na podstawie art. art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804 ze zm.).

Informacje o sprawie

Data wpływu
15 marca 2021
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Cezary Kosterna Gabriela Jyż /sprawozdawca/ Zbigniew Czarnik /przewodniczący/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny