Sygnatura
II GSK 303/22
II GSK 303/22 - Wyrok NSA z 2025-04-10
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 10 kwietnia 2025
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas (spr.) Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska Sędzia del. WSA Monika Krzyżaniak Protokolant starszy asystent sędziego Monika Majak po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej U. w O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 września 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1518/21 w sprawie ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 23 lutego 2021 r. nr 550/07/2020/Ub w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 21 września 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1518/21, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) oddalił skargę U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 23 lutego 2021 r. w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył U. w O., zaskarżając orzeczenie w całości oraz wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy w całości do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa radcy prawnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie: I. prawa procesowego, tj.: 1. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 572; powoływanej dalej jako: k.p.a.) poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego, a w konsekwencji nieustalenie stanu faktycznego sprawy, przejawiającego się: a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach; b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów); c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu co do zasadności prowadzenia postępowania; d) zaniechaniem zapoznania się z treścią dzieła stanowiącego przedmiot umowy; e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego; f) nieumożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego); g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy; - co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej pomiędzy stronami umowy i w konsekwencji przyjęcie, że w niniejszej sprawie zawarta została umowa zlecenia, (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne); 2. art 8 k.p.a., art. 9 k.p.a. i art. 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób niepogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zaufania do prawa, przejawiający się: a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego; b) nieumożliwieniu skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska; c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę); d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód w zakresie umowy o dzieło; e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło; f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej); - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne); 3. art. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony. 4. art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się: a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami; b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy, c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia); 5. przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 734 § 1 oraz art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1061; powoływanej dalej jako: k.c.) w zw. z art. 66 ust. 1 pkt lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 146; powoływanej dalej jako: ustawa o świadczeniach), poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne). Argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zarzuty skargi kasacyjnej nie są uzasadnione i dlatego skarga nie może być uwzględniona. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dodać należy, że w przypadku oparcia skargi kasacyjnej na naruszeniu prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), wnoszący skargę kasacyjną musi mieć na uwadze, że dla ewentualnego uwzględnienia skargi kasacyjnej niezbędne jest wykazanie wpływu naruszenia na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez sąd I instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, stwierdzić należy, że skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw. Kwestią sporną w sprawie był charakter prawny zawartej pomiędzy Uczestniczką a Skarżącym umowy, w związku z czym istota sprawy sprowadza się do zweryfikowania treści postanowień umownych i stanowisk stron, a następnie udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy przedmiotowa umowa zawiera essentialia negotii, pozwalające na uznanie jej, zgodnie z nazewnictwem przyjętym przez strony, za umowę o dzieło czy też stanowiła, zgodnie ze stanowiskiem organu, inny typ umowy - umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Konsekwencją stanowiska organu było stwierdzenie, że Uczestniczka podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Weryfikacji automatycznie wymagała zatem również i ta konkluzja, stanowiąca istotę rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonej decyzji. Przedmiotem spornej umowy było przeprowadzenie wykładów w ramach kursu szkoleniowego "[...]". Zdaniem NSA trafne jest stanowisko Sądu I instancji, że Prezes NFZ prawidłowo ustalił stan faktyczny, a następnie zakwalifikował ocenianą umowę jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia (art. 750 w zw. z art. 734 § 1 k.c.), skutkujące podleganiem Zainteresowanej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Przepis ten stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wyjaśnić należy, że zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło rozumie się zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. W stosunkach tego rodzaju chodzi o zobowiązanie do osiągnięcia w przyszłości indywidualnie oznaczonego, samoistnego, obiektywnie możliwego a subiektywnie pewnego rezultatu pracy ludzkiej, o charakterze materialnym lub niematerialnym. Niezależnie od wątpliwości dotyczących możliwości uznania za dzieło rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, wskazać należy, że rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy może być wynik czynności, a nie sama czynność. Tym samym umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Wyznacznikami odróżniającymi czynności świadczone w ramach umowy o dzieło od zadań wykonywanych w ramach umowy zlecenia są: konieczność określenia dzieła z góry, w umowie; powstanie w wyniku działań przyjmującego zamówienie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, weryfikowalność tego rezultatu ze względu na istnienie wad. W niniejszej sprawie, w spornej umowie, mimo jej zatytułowania jako umowa o dzieło, nie sprecyzowano konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, jaki miał nastąpić w konsekwencji jej wykonania. Trafnie więc organ przyjął, że obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu wykładów, choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne nie można uznać za dzieło, ponieważ czynności te nie przynoszą konkretnego, samoistnego, oznaczonego i pewnego rezultatu. Nie zmienia tej oceny deklaracja Uczestniczki, zawarta w umowie, o posiadaniu wiedzy, umiejętności, możliwości technicznych oraz uprawnień koniecznych do wykonania dzieła. NSA podziela stanowisko, że przeprowadzanie wykładów, nawet w oparciu o samodzielnie przygotowany scenariusz, nie konstytuuje ucieleśnionego rezultatu tych czynności. W orzecznictwie przyjmuje się, że usługi nauczycieli lub inne nauczanie noszą konstrukcyjne cechy umów (czynności) starannego działania, a nie umów rezultatu, bo nie przynoszą konkretnych, mierzalnych lub pewnych indywidualnych rezultatów niematerialnych, także wtedy gdy były prowadzone według indywidualnych programów nauczyciela (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/11, opubl.: OSNP 2013 nr 9-10, poz. 115; z 13 czerwca 2012 r., sygn. akt II UK 308/11; z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 10 marca 2016 r. sygn. akt III AUa 515/15, Lex nr 2094667). Ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne (np. konspekt) nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna, obrazująca przedstawiane treści merytoryczne, zatem trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Samo przygotowanie konspektu trudno przyjąć za oczekiwany rezultat. Było nim bowiem przekazanie podstawowej wiedzy adresatom wykładów i kursu szkoleniowego na temat ujęty w jego tytule, dotyczący [...]. Nadto, z uwagi na przedmiot wykładów brak przy tym podstaw do wnioskowania o ich nowatorskim, niespotykanym charakterze i to niezależnie od woli stron przypisania świadczeniu Uczestniczki statusu przedmiotu ochrony przewidzianej dla utworu w rozumieniu prawa autorskiego. Stanowisko skarżącego kasacyjne, zarzucające naruszenie przez WSA art. 734 § 1 k.c. oraz art. 627 Kodeksu cywilnego w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przeczy normie art. 627 k.c., określającej przedmiotowo istotne przesłanki występowania stosunku obligacyjnego jakim jest umowa o dzieło oraz zgromadzonemu w sprawie materiałowi dowodowemu, ponieważ istotny jest w sprawie skutek jaki niesie za sobą przeprowadzenie wykładów. Mają one bowiem stanowić środek do osiągnięcia celu w postaci edukacji uczestników wykładów, co jednak nie oznacza, że w takim przypadku dochodzi do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu, właściwego umowie o dzieło. Już sama wykładowa formuła realizacji umowy nie stwarza po stronie Uczestniczki gwarancji nabycia przez słuchaczy wykładów, w wyniku ich przeprowadzenia, umiejętności objętych ich przedmiotem. Przeprowadzenie wykładu niewątpliwie wymaga bowiem współpracy prowadzącego i uczestników i już choćby z tego względu nie sposób przyjąć, że przeprowadzenie wykładów prowadzi do powstania dzieła. W przypadku tego rodzaju zajęć opartych na założeniu aktywnej współpracy uczestników nie sposób przewidzieć ich przebiegu ani ostatecznego kształtu. W świetle wszystkich przedstawionych argumentów uzasadniony jest zatem wniosek, że wykładom przygotowanym i przeprowadzonym przez uczestniczkę postępowania na podstawie objętej kontrolą umowy, nie można przypisać cech utworu, bowiem spełniać je może, jak już zaakcentowano wyżej, tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. W tym kontekście NSA podkreśla także, że działanie polegające na nauczaniu innych osób nie daje żadnej pewności, że posiądą oni przekazywaną wiedzę, a w szczególności, że nastąpi rezultat "nauczenia się". Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy przekazuje ją uczestnikom zajęć bez gwarancji przyswojenia przekazywanych informacji, gdyż taki rezultat należy uznać za obiektywnie nieosiągalny. Przyjmuje się zaś, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). Jak już zaznaczono, jedną z cech charakterystycznych, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok SN z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00, wyroki Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 30 września 2010 r., sygn. akt I ACa 572/10; Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 19 czerwca 2013 r., sygn. akt III AUa 1511/12). Skoro zaś, jak organ prawidłowo ustalił, umowa Płatnika zawarta z Uczestniczką nie prowadziła w żaden sposób do powstania określonego, zindywidualizowanego rezultatu mającego samoistny byt, to rezultat ten nie mógł być także poddany sprawdzianowi na istnienie wad, przy czym nie było nawet możliwości ustalenia jakimi wadami fizycznymi mógłby być on obciążony. Przeprowadzający wykład nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego słuchacz z całą pewnością zrozumie i zapamięta przekazywane treści, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Rola wykładowcy polega na starannym działaniu, w celu przekazania określonego zasobu wiedzy uczestnikom kursu. Poziom zaś opanowania materiału objętego wykładem, jest wynikiem predyspozycji i umiejętności uczestnika, nie stanowi zaś rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nie ma co prawda wątpliwości, że zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Choć umowa zatytułowana została "umowa o dzieło", to nazwa umowy nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania. Natomiast przedmiot świadczenia ze strony Uczestniczki i okoliczności w jakich jest wykonywany wskazują, wbrew nadanej temu stosunkowi umownemu nazwie, nie na umowę o dzieło, ale na umowę o świadczenie usług. Dokonana zatem w tym zakresie ocena przez Prezesa NFZ nie narusza art. 3531 k.c. Trzeba mieć na uwadze, że zarówno organ, jak i sąd administracyjny - w sprawach, których przedmiotem jest ustalenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego - nie są związane nazwą umowy zawartej między stronami umowy, lecz powinny ocenić charakter zawartych w niej postanowień z punktu widzenia regulacji unormowanej w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach (por. wyroki NSA: z 20 sierpnia 2021 r. sygn. akt II GSK 403/21, z 27 stycznia 2021 r., sygn. akt II GSK 1918/19, sygn. akt II GSK 1951/18, z 5 stycznia 2021 r. sygn. akt II GSK 1604/18, sygn. akt II GSK 1605/18; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Reasumując, strona skarżąca kasacyjnie niezasadnie neguje dydaktyczny charakter wykładów przygotowanych i przeprowadzonych przez uczestniczkę w ramach szkolenia, pomijając istotną okoliczność wygłoszenia ich na szkoleniu specjalizacyjnym, czyli przedsięwzięciu o charakterze stricte szkoleniowym, z natury służącemu przekazywaniu wiedzy. Skarżący kasacyjnie podkreśla też niepowtarzalność wykładów, podczas gdy z samej treści ich tytułu wynika pewna powtarzalność poruszanej tematyki i jej zwyczajność. Ani zatem z treści zawartej umowy, ani z okoliczności jej wykonania, nie wynikały takie cechy, które potwierdzałyby twierdzenie uczelni o takim charakterze wykładów, który pozwalałby uznać je za wyjątkowe i autorskie dzieło w rozumieniu art. 627 Kodeksu cywilnego. Prawidłowo zatem organ, a za nim Sąd pierwszej instancji uznał zawartą między skarżącą uczelnią a uczestniczką umowę jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu i w konsekwencji poprawnie stwierdził, że z tytułu wykonywania czynności wynikających z tej umowy uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Tym samym niezasadne są podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie przez WSA, że zawarta umowa nie była umową o dzieło. Zdaniem NSA niezasadny jest również zarzut skargi kasacyjnej dotyczący posłużenia się przez organ kserokopiami dokumentów. Jako, że NSA akceptuje przedstawioną w tym zakresie argumentację WSA, nie ma potrzeby powtarzania w tym miejscu przedstawionych już przez sąd pierwszej instancji wyczerpujących wywodów dotyczących tej kwestii. Jak bowiem stwierdził NSA w wyroku z 14 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2174/11, LEX nr 1340206: "Nieuwierzytelniona kserokopia dokumentu urzędowego nie może korzystać z mocy dowodowej oryginału dokumentu. Nie oznacza to jednak, że kserokopia dokumentu urzędowego nie może być środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym. Różnica w mocy dowodowej polega na tym, że kserokopia właściwie uwierzytelniona korzysta z mocy dokumentu oryginalnego, natomiast brak właściwego uwierzytelnienia powoduje, że taki dokument musi być oceniany w świetle całego materiału dowodowego". Co więcej, Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko przedstawione w zaskarżonym wyroku, iż skarżący kasacyjnie – jako posiadający oryginał umowy, protokół odbioru i rachunku – mógł skutecznie zakwestionować kopie dokumentów znajdujących się w sprawie, gdyby owe kopie były np. niekompletne lub sfałszowane. Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, Sąd I instancji słusznie przyjął, że samo jednak podniesienie, iż są to jedynie kopie oryginalnych dokumentów, nie przekreśla ich waloru dowodowego w sprawie. Nadto, jak słusznie podkreślił to organ, w aktach sprawy znajdowały się kopie poświadczone za zgodność przez pełnomocnika Strony, złożone w postępowaniu kontrolnym (umowa, protokół odbioru, rachunek). Trzeba tutaj podkreślić, że po stronie organu istniało uprawnienie odwoływania się do ustaleń faktycznych w sprawie dokonywanych w oparciu o dokumenty przedstawione przez ZUS. Zdaniem Sądu zasadnie nadto Prezes NFZ przyjął, że zebrany materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji. Organ dysponował bowiem nie tylko dokumentami przekazanymi przez ZUS ale także konspektem wykładu przekazanym Skarżącemu przez Uczestniczkę. Nadto, prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, uczynił to całościowo i wyczerpująco. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji w pełni zasadnie przyjął, że organ nie naruszył więc art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Wbrew twierdzeniom skargi, zaskarżona decyzja spełnia także wymogi z art. 107 § 3 k.p.a. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ przedstawił poczynione ustalenia faktyczne i w odwołaniu do obszernej analizy mających w sprawie zastosowanie przepisów prawa i orzecznictwa sądowego, dał wyraz swojej ocenie prawnej co do charakteru spornej umowy, która to ocena okazała się niewadliwa. W toku postępowania zaś Strona miała możliwość aktywnego w nim uczestniczenia i z tej okazji skorzystała. W tej sytuacji, nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego kasacyjnie, jakoby w niniejszej sprawie miało dojść do naruszenia art. 8, art. 9 i art. 11 k.p.a. oraz art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji. W ocenie NSA nie jest także trafny zarzut skargi kasacyjnej wskazujący na naruszenie przez Sąd I instancji art. 79a k.p.a. Trafnie bowiem podkreślono w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że zgodnie z tym przepisem: "§ 1. W postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Przepisy art. 10 § 2 i 3 stosuje się. § 2. W terminie wyznaczonym na wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, strona może przedłożyć dodatkowe dowody celem wykazania spełnienia przesłanek, o których mowa w § 1". Rację ma zatem Sąd I instancji, wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, że przepisu tego nie należy stosować w niniejszym postępowaniu, gdyż nie było ono wszczęte z wniosku strony, tj. Skarżącego. W ocenie NSA nie było też potrzeby, dla rozstrzygnięcia o charakterze prawnym zawartej umowy i świadczenia Uczestniczki, do odwoływania się do treści raportu Najwyższej Izby Kontroli czy rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Nie są to podmioty, którym zostało przyznane uprawnienie do wydawania wiążących dla Prezesa NFZ ocen co do charakteru prawnego umów zawieranych przez Skarżącego, już niezależnie od tego, że nie zostało przez Stronę wykazane, aby ich treść mogła przyczynić się do odmiennej oceny niż poczyniona w zaskarżonej decyzji. Nieusprawiedliwione są więc także procesowe zarzuty kasacyjne, bowiem WSA, oddalając rozpatrywaną skargę, nie złamał wytykanych mu przepisów postępowania. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 4 marca 2022
- Symbol z opisem
- 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
- Skarżony organ
- Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
- Sędziowie
- Andrzej Skoczylas /przewodniczący sprawozdawca/ Joanna Kabat-Rembelska Monika Krzyżaniak
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny