Sygnatura
II GSK 2582/21
II GSK 2582/21 - Wyrok NSA z 2025-06-17
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 17 czerwca 2025
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek (spr.) Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Izabella Janson Protokolant asystent sędziego Natalia Składanek po rozpoznaniu w dniu 17 czerwca 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 7 września 2021 r. sygn. akt II SA/Ol 333/21 w sprawie ze skargi A. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 5 lutego 2021 r. nr BP.501.1956.2020.1091.OL14.683 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. K. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 3600 (trzy tysiące sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
I Wyrokiem z 7 września 2021 r., sygn. akt II SA/Ol 333/21, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie, działając na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.; obecnie: tekst jedn. Dz. U. z 2024 r. poz. 935 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) oddalił skargę A. K. (dalej: skarżący) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z 5 lutego 2021 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Sąd pierwszej instancji orzekał w następujących okolicznościach sprawy: Decyzją z 25 września 2020 r. Warmińsko-Mazurski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Olsztynie nałożył na skarżącego karę pieniężną w kwocie 12 000 zł za trzy naruszenia, tj: – 12 000 za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji (art. 92a ust. 1, 3 i 7 oraz art. 93 ust. 5 w zw. z Ip. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2016r. poz. 1907 ze zm.; dalej: u.t.d.); – 1500 zł za wykonywanie przewozu drogowego rzeczy bez obowiązkowej kwalifikacji wstępnej lub obowiązkowego szkolenia okresowego (Ip. 15 załącznika nr 3); – 2000 zł za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem nieposiadającym aktualnego okresowego badania technicznego potwierdzającego jego zdolność do ruchu drogowego (Ip. 9.1 załącznika nr 3). Organ pierwszej instancji wyjaśnił, że suma kar podlegała ograniczeniu do 12.000 zł, na podstawie art. 92a ust. 3 u.t.d. W uzasadnieniu organ pierwszej instancji wskazał, że kontrolowany przewóz rzeczy nie spełniał warunków określonych dla przewozu drogowego na potrzeby własne (art. 4 pkt 4 u.t.d.), gdyż kierowca nie był pracownikiem przedsiębiorcy. Wskazano, że zgodnie z art. 5 ust. 1 u.t.d. podjęcie i wykonywanie transportu wymaga uzyskania zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Dokonanie powyższych naruszeń nastąpiło na skutek przeprowadzonej kontroli 18 czerwca 2020 r. na drodze wojewódzkiej nr [...] w miejscowości K., gdzie zatrzymano do kontroli drogowej pojazd marki [...], którym kierował M. C. Przewóz był realizowany z miejscowości P. do K. Kierowca nie okazał do kontroli żadnych dokumentów. W systemie CEK ustalono, że kierowca posiada prawo jazdy kat. B, T, C, B+E, C+E nr [...], wydane 30 maja 2006 r. W systemie brak było informacji o kwalifikacji, jak i badaniach lekarskich kierowcy. Pojazd nie posiadał aktualnego okresowego badania technicznego. Policjanci zapisali w notatce urzędowej, że kierowca jest zatrudniony w [...] u A.K. M. [...]. W toku postępowania organ pierwszej instancji uzyskał ze Starostwa Powiatowego w Giżycku informację, że skarżący od 18 grudnia 2012 r. posiada zaświadczenie na przewozy drogowe rzeczy na potrzeby własne pojazdem powyżej 3,5 t, a 30 czerwca 2020 r. wydano kierowcy nowe prawo jazdy z kodem kierowcy zawodowego kat. Cl, C1+E, C, C+E i ważnymi badaniami lekarskimi do 21 marca 2023r. Na podstawie danych zgromadzonych w SI CEPiK ustalono, że przedmiotowy pojazd stanowi własność skarżącego, który nabył go 4 czerwca 2019 r., okoliczność ta została odnotowana w systemie CEPiK 30 czerwca 2020 r. Na podstawie danych z systemu ustalono też, że pojazd przeszedł okresowe badanie techniczne 19 czerwca 2021 r. z wynikiem pozytywnym. W piśmie z 11 sierpnia 2020 r. skarżący wyjaśnił organowi pierwszej instancji, że kierowca nie jest jego pracownikiem ani na podstawie umowy o pracę, ani na podstawie innych umów. Podał, że jest to jego znajomy, który 18 czerwca 2020 r. zrealizował przewóz ziemi na działkę skarżącego, wyłącznie w ramach osobistej przysługi jednorazowej. Kierowca złożył do akt pisemne oświadczenie, zgodnie z którym skarżący zlecił mu jednorazowo przewiezienie ziemi na działkę skarżącego. Na skutek odwołania skarżącego, decyzją z 5 lutego 2021 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Skargę na powyższą decyzję organu odwoławczego złożył do WSA w Olsztynie skarżący. Sąd pierwszej instancji oddalając skargę opisanym na wstępie wyrokiem, w uzasadnieniu wskazał, że w myśl art. 4 pkt 4 lit. a u.t.d., pojazdy samochodowe używane na potrzeby własne, muszą być prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. Skarżący zaś i kierowca zgodnie oświadczyli, że nie łączy ich umowa o pracę ani żadna inna umowa bez względu na formę. Wobec niespełnienia już pierwszego z warunków klasyfikujących przewóz na potrzeby własne, Sąd uznał, że nie było potrzeby analizowania i dochodzenia spełnienia kolejnych warunków. W związku z brakiem możliwości uznania kontrolowanego przewozu za niezarobkowy przewóz drogowy, zdaniem Sądu organy prawidłowo przyjęły, że w takiej sytuacji ma zastosowanie wprost art. 5 ust. 1 u.t.d., zobowiązujący do wykonywania transportu drogowego na podstawie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. W ocenie Sądu nie zasługiwały na akceptację twierdzenia skarżącego, że nie ponosi odpowiedzialności za kierowcę, któremu zlecił kierowanie pojazdem ciężarowym, wymagającym specjalnych kwalifikacji, których kierowca nie posiadał i skarżący tego nie sprawdził. Sąd przypomniał, że warunkiem zwolnienia się przez przedsiębiorcę z odpowiedzialności administracyjnej jest brak możliwości przewidzenia zdarzeń i okoliczności powodujących naruszenie oraz występujący jednocześnie brak wpływu na powstanie naruszenia. Następnie Sąd wyjaśnił, że w niniejszej sprawie kierowca nabył wymagane uprawnienia dopiero 30 czerwca 2020 r., a więc po kontroli drogowej przeprowadzonej 18 czerwca 2020 r. Karygodne zdaniem Sądu było też dopuszczenie przez skarżącego do ruchu drogowego pojazdu, stanowiącego jego własność, który od blisko roku nie miał ważnych badań technicznych. Świadczyło to bowiem o braku właściwego nadzoru albo ignorowaniu przepisów prawa, skoro to na przedsiębiorcy realizującym przewóz ciąży obowiązek zorganizowania przewozu i czuwania, aby nie doszło do naruszenia u.t.d. II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku WSA w Olsztynie wniósł skarżący, zaskarżając orzeczenie w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: 1. naruszenie art. 7, art. 8, art. 77 i art. 80 k.p.a. przez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy takich jak ustalenie czy kierowca jest pracownikiem skarżącego i czy świadczył przewóz na rzecz skarżącego w chwili przeprowadzania kontroli; 2. naruszenie art. 7, art. 8, art. 77 i art. 80 k.p.a. przez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, a w szczególności zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. czy w ogóle doszło do wykonywania transportu drogowego oraz w zakresie podmiotu odpowiedzialnego za ewentualne naruszenie; 3. obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 92c u.t.d., poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na niezasadnym przyjęciu, że możliwość zwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa i odstąpienie od wszczęcia postępowania w sprawie nakładania kary pieniężnej lub umorzenie wszczętego postępowania są zależne od wystąpienia sytuacji wyjątkowych, podczas gdy przepis art. 92c u.t.d. nie formułuje w ten sposób przesłanek zwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa, a jedynie uzależnia zwolnienie od odpowiedzialności od braku wpływu na powstanie naruszenia lub sytuacji, w których naruszenie nastąpiło wskutek okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. W związku z powyższymi zarzutami wniesiono o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania, uwzględnienie skargi kasacyjnej i uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi, który wydał zaskarżone orzeczenie do ponownego rozpoznania. Ewentualnie w przypadku uznania przez Naczelny Sąd Administracyjny, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona uwzględnienie skargi kasacyjnej, uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi. Ponadto, na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. wniesiono o zasądzenie na rzecz skarżącego kasacyjnie zwrotu poniesionych przez skarżącego kasacyjnie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów wynagrodzenia pełnomocnika, według norm przepisanych, o ile nie zostanie przedłożony spis kosztów. Jednocześnie oświadczono, że strona skarżąca kasacyjnie wnosi rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. III Odpowiedź na skargę kasacyjną złożył Główny Inspektor Transportu Drogowego, wnosząc o jej oddalenie, skierowanie sprawy na rozprawę oraz zasądzenie od skarżącego na rzecz organu zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. IV Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i podlega oddaleniu. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 p.p.s.a. – może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (punkt 1), albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (punkt 2). Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Istotą sporu w niniejszej sprawie jest ocena zgodności z prawem wyroku Sądu pierwszej instancji, w którym uznał on, że zgodna z prawem była zaskarżona decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z 5 lutego 2021 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów w transporcie drogowym. Na wstępie przypomnieć należy, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym, w którym powinny być prawidłowo sformułowane zarzuty wyznaczające Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu dopuszczalne granice kontroli. Skarga kasacyjna jest środkiem prawnym służącym zaskarżaniu wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, autor skargi kasacyjnej powinien zatem wskazać, jakie przepisy ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zostały naruszone przez sąd pierwszej instancji. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie podkreślano, że powołanie zarzutów w oderwaniu od będących podstawą zaskarżonego wyroku przepisów postępowania sądowego nie może być uznane za spełniające przesłanki podstaw kasacyjnych, gdyż przedmiotem kontroli w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do treści art. 173 § 1 p.p.s.a., jest orzeczenie sądu (por. m.in. wyrok NSA z dnia 31 marca 2013 r., II FSK 925/10). Wzorcami kontroli wyroku Sądu pierwszej instancji, które powinny być wskazane w zarzutach skargi kasacyjnej, są normy odniesienia (wyprowadzane z przepisów nakazujących, zakazujących lub dozwalających, wyznaczających zakres, kryteria i zasady kontroli sprawowanej przez sądu administracyjne – np. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c, bądź art. 151 p.p.s.a.) oraz normy dopełnienia (normy wynikające z przepisów regulujących postępowanie przed organami administracji publicznej; por. uzasadnienie uchwały NSA sygn. akt I OPS 10/09, ONSAiWSA 2010/1/1, cz. III.2, s. 21-23; cz. III.4, s. 38-39). Normy te należy powołać łącznie. W rozpoznawanej skardze kasacyjnej normy odniesienia zostały w przez skarżącego kasacyjnie zupełnie pominięte. Formułując w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa, nie powiązano ich z przepisami postępowania sądowoadministracyjnego. Nie zakwalifikowano także podnoszonych w pkt 1 i 2 zarzutów do kategorii zarzutów naruszenia prawa materialnego lub procesowego i nie sprecyzowano prawidłowo zarzucanego sposobu naruszenia prawa. Nie sprecyzowano zatem wyraźnie na czym – zdaniem skarżącego – polegało naruszenie prawa przez Sąd pierwszej instancji. Te błędy konstrukcyjne zarzutów kasacyjnych nie uzasadniały wprawdzie odrzucenia skargi kasacyjnej jako niespełniającej ustawowych wymogów określonych w art. 176 p.p.s.a., jednak znacznie ograniczyły zakres możliwej do przeprowadzenia w tej sprawie przez NSA kontroli, gdyż sąd kasacyjny nie może samodzielnie uzupełniać czy konkretyzować zarzutów kasacyjnych, domniemywać kierunków i zakresu weryfikacji wyroku sądu pierwszej instancji, jeżeli wprost nie wynika to z treści skargi kasacyjnej. Przechodząc do rozpoznania zarzutów zawartych w punkcie 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej dotyczących zaniechania prawidłowego ustalenia czy kierowca był pracownikiem skarżącego i czy świadczył przewóz na rzecz skarżącego w chwili przeprowadzania kontroli, a także czy w ogóle doszło do wykonywania transportu drogowego, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że te zarzuty nie są zasadne. Ze zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności z wydruku z systemu Centralnej Ewidencji Informacji o Działalności Gospodarczej wynika, że skarżący jest przedsiębiorcą i działalność gospodarczą prowadzi od 1 lipca 2011 r. w zakresie m.in.: robót związanych z budową dróg i autostrad (kod PKD-42.11.Z), transportu drogowego towarów (kod PKD - 49.41.Z), wydobywania żwiru i piasku, wydobywania gliny i kaolinu (kod PKD - 08.12.Z), wydobywania torfu (kod PKD - 08.92.Z). Nie było kwestionowane w niniejszej sprawie to, że to skarżący zlecił przewóz, jak również to, że kontrolowany pojazd należy do skarżącego. Potwierdzeniem powyższych okoliczności jest protokół kontroli i złożone w jego ramach wyjaśnienia kierowcy. Na podstawie danych zgromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców potwierdzono również, że pojazd stanowi własność skarżącego, który nabył go 4 czerwca 2019 r., co zostało odnotowane w systemie 30 czerwca 2020 r. Był to zatem przewóz na rzecz skarżącego. Sporny jest natomiast charakter tego przewozu. Podczas kontroli kierowca złożył wyjaśnienia z których wynikało, że transport był realizowany z miejscowości P., gdzie skarżący ma żwirownię. Zgodnie z wyjaśnieniami kierowcy docelowym miejscem zakończenia przewozu był K. Skarżący nie przedłożył żadnego dokumentu, że posiada jakąkolwiek nieruchomość w tej okolicy na poparcie swoich twierdzeń, że 18 czerwca 2020 r. kierowca - znajomy zrealizował przewóz ziemi na działkę skarżącego w ramach osobistej przysługi jednorazowej. Przechodząc do oceny charakteru spornego przewozu, przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 33 ust. 2 pkt 2 u.t.d., podmiot niebędący przedsiębiorcą nie musi uzyskiwać zaświadczenia o wykonywaniu przewozu na potrzeby własne. Przepis ten potwierdza, że tylko podmiot niebędący przedsiębiorcą nie musi spełniać warunków określonych w art. 4 pkt 4 u.t.d., definiującym niezarobkowy przewóz drogowy. W sytuacji, gdy przedmiotem kontroli jest przewóz, który nie podlega wyłączeniu na podstawie art. 3 u.t.d. - mają do niego zastosowanie wymogi określone w u.t.d. Skarżący – jak ustaliły organy administracji, a co zasadnie zaaprobował Sąd pierwszej instancji – jest przedsiębiorcą wykonującym działalność gospodarczą w postaci wydobywania piasku, żwiru i torfu wraz z ich transportem. A zatem zgodnie z art. 5 ust. 1 u.t.d. powinien posiadać zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Z obowiązku tego rodzaju zwolniony jest tylko przewóz na potrzeby własne określony w ww. art. 4 pkt 4 u.t.d. Z przepisu art. 4 pkt 4 u.t.d. wynika, że aby przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. łącznie. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, zatem stosownie do art. 4 pkt 3 u.t.d. jest transportem drogowym, zaś do wykonywania transportu drogowego niezbędna jest licencja w rozumieniu art. 4 pkt 17, o której jest mowa w art. 5 ust. 1 u.t.d. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że skarżący nie spełniał warunku zawartego w art. 4 pkt 4 lit. a ut.d. Zgodnie z tym przepisem pojazdy samochodowe używane do potrzeby własne, muszą być prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, a skarżący i kierowca złożyli do akt zgodne oświadczenie, że nie łączy ich umowa o pracę ani żadna inna umowa bez względu na formę. Wobec tego zasadnie uznano, że skoro przewóz nie spełniał warunków przewozu na potrzeby własne, to zgodnie z art. 5 ust. 1 u.t.d. skarżący powinien posiadać zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że zgromadzone w toku postępowania administracyjnego dowody były wystarczające i kompletne do uznania, że na skarżącego zasadnie nałożono karę pieniężną za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Za niezasadny Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzut zawarty w punkcie 3 petitum skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia prawa materialnego, tj. błędnej wykładni art. 92c u.t.d. Przepis ten przewiduje, że "Nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć". Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie podkreślał, że przepis art. 92a u.t.d. - stanowiący podstawę wymierzenia skarżącemu kary pieniężnej - ustanawia odpowiedzialność administracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy, która ma charakter obiektywny (por. np. wyrok NSA z 10 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 2460/11). Nie jest ona uzależniona od winy i dla jej ustalenia wystarczające jest stwierdzenie samego faktu naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego, a zatem określona w art. 92a u.t.d. kara jest następstwem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem (por. np. wyroki NSA z: 23 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 3554/16; 9 lipca 2019 r., sygn. akt II GSK 2096/17). Nałożona zaskarżoną decyzją sankcja administracyjna ma zatem przede wszystkim znaczenie prewencyjne, a istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów (zob. np. wyrok NSA z 10 października 2019 r., sygn. akt II GSK 3116/17). Celem tej kary jest zapewnienie przestrzegania przez przedsiębiorców przepisów służących bezpieczeństwu powszechnemu, tj. zapewnieniu wykonywania transportu w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na drogach, ochronę życia i zdrowia ludzkiego. Z tego punktu widzenia system sankcji przewidzianych przez przepisy u.t.d. stanowi przejaw interwencjonizmu państwowego w sferę, która została uznana przez ustawodawcę za szczególnie istotną. Z powyższego jednoznacznie wynika, że za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje. Z tego powodu, co do zasady, bez znaczenia pozostają okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń u przewoźnika. Ustawodawca umożliwił przedsiębiorcy obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 92c ust. 1 u.t.d., stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz. W rozpoznawanej sprawie jednak tego domniemania skarżący skutecznie nie obalił. Podkreślić trzeba, że art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. ma charakter wyjątkowy i podlega interpretacji ścieśniającej. Odpowiedzialność podmiotu prowadzącego działalność transportową jest bowiem rygorystyczna, z powodu dążenia do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dla zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. konieczne jest łączne spełnienie dwóch przesłanek: brak wpływu przewoźnika na powstanie naruszenia oraz wystąpienie naruszenia wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Okolicznościami, o których mowa art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., mogą być wyłącznie sytuacje ponadprzeciętne, odbiegające od standardowych stanów faktycznych, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. W rozpoznawanej skardze kasacyjnej nie wykazano, że w sprawie wystąpiły przesłanki z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Brak było podstaw by uznać, że skarżący wykazał wystąpienie okoliczności nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot, organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie byłby w stanie przewidzieć. W tym zakresie nie wskazano, aby zgodnie ze starannością właściwą dla profesjonalnego podmiotu zostały podjęte działania, które zapobiegłyby tego rodzaju sytuacji w praktyce. Organy orzekające w sprawie prawidłowo oceniły wpływ skarżącego na naruszenie ustawy o transporcie drogowym. Sąd pierwszej instancji również rozważając kwestię ewentualnego braku wpływu na naruszenie wyjaśnił, że to przedsiębiorca powinien dochować maksimum staranności, aby kierowca wykonujący przewóz drogowy w dniu kontroli drogowej posiadał specjalne kwalifikacje do kierowania pojazdem. To skarżący dopuścił do ruchu pojazd, który od roku nie miał ważnych badań technicznych. Powyższe świadczy o braku właściwego nadzoru albo ignorowaniu przepisów prawa. Sprawowanie nadzoru czy kierowca posiada kwalifikacje oraz czy w pojeździe przeprowadzone zostały badania techniczne nie nastręcza większych trudności i nie wymaga od przedsiębiorcy każdorazowej czynności sprawdzania przed wysłaniem kierowcy do wykonania zadania przewozowego. Twierdzenie skarżącego, że kierowca nie był zatrudniony w jego przedsiębiorstwie dowodzą, że skarżący w zakresie zarządzania transportem w swoim przedsiębiorstwie nie wywiązał się z obowiązku zawarcia z kierowcami takich umów i przyjęcia takich rozwiązań, które dyscyplinują osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdami. Podsumowując należy stwierdzić, że w świetle całokształtu zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego, nie dano wiary, że skarżący nie miał wpływu na przedmiotowe naruszenie ustawy o transporcie drogowym. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, na podstawie art. 184 p.p.s.a. (punkt 1 sentencji). O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a), § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) oraz § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 ze zm.). Zasądzona kwota 3600 zł stanowi zwrot kosztów wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika organu, który nie występował przed sądem pierwszej instancji, z tytułu sporządzenia i wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną oraz udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym (punkt 2 sentencji).
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 1 grudnia 2021
- Symbol z opisem
- 6037 Transport drogowy i przewozy
- Hasła tematyczne
- Transport
- Skarżony organ
- Inspektor Transportu Drogowego
- Sędziowie
- Dorota Dąbek /przewodniczący sprawozdawca/ Izabella Janson Małgorzata Rysz
Powołane przepisy
- Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym - tekst jednolity
art. 4 kt 1 lit. a, art. 33 ust. 2 pkt 2, art. 92c ust. 1 · Dz.U. 2016 poz. 1907
Inne orzeczenia w tej sprawie
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny