Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 204/22

II GSK 204/22 - Wyrok NSA z 2025-08-12

Wynik

Uchylono zaskarżony wyrok i oddalono skargę

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
12 sierpnia 2025
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Elżbieta Czarny-Drożdżejko Sędzia del. WSA Karolina Kisielewicz-Sierakowska (spr.) Protokolant asystent sędziego Paweł Cholewski po rozpoznaniu w dniu 12 sierpnia 2025 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 września 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 931/21 w sprawie ze skargi A. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 11 stycznia 2021 r. nr BP.501.1167.2020.0993.BL10.11701 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. uchyla zaskarżony wyrok w całości, 2. oddala skargę, 3. zasądza od A. P. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 370 (trzysta siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 22 września 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 931/21, po rozpoznaniu skargi A. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z 11 stycznia 2021 r., nr BP.501.1167.2020.0993.BL10.11701 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Białymstoku z 4 czerwca 2020 r. (nr WP.8140.1.1.2020) oraz zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącego 100 złotych tytułem kosztów postępowania sądowego. Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku podał, że w dniu 12 listopada 2019 r. funkcjonariusz policji podczas kontroli drogowej na drodze gminnej [...] w miejscowości S. zatrzymał do kontroli samochód marki Man o numerze rejestracyjnym [...]. Pojazdem tym kierował M. F., który wykonywał przewozy na rzecz przedsiębiorcy M., i który nie okazał wypisu z licencji (a jedynie jego kopię) oraz wykresówek, zapisów odręcznych, wydruków, bądź danych z karty kierowcy dokumentujących jego aktywność za 28 dni poprzedzających dzień kontroli. W tych okolicznościach faktycznych Podlaski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Białymstoku decyzją z 4 czerwca 2020 r., wydaną na podstawie art. 92a ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym m (Dz. U. z 2019 r. poz.2140 ze zm.) dalej "u.t.d.", nałożył na A. P., jako osobę zarządzającą w przedsiębiorstwie M., karę pieniężną w wysokości 1.000 zł., za naruszenie Lp.1.2.i L.p. 1.7 załącznika nr 4 do tej ustawy W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wyjaśnił, że zgodnie z informacją uzyskaną od Starosty Powiatowego w Wysokiem Mazowieckiem, który udzielił przedsiębiorcy M. licencji na wykonywanie transportu drogowego, A. P. jest osobą zarządzającą transportem we wspomnianym przedsiębiorstwie. Znajduje to potwierdzenie w Krajowym Rejestrze Elektronicznym Przedsiębiorców Transportu Drogowego (KREPTD). W ocenie Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, w sytuacji, w której skarżący w dalszym ciągu widnieje w KREPTD jako zarządzający transportem we wspomnianym przedsiębiorstwie i mimo twierdzeń, że nie pełni już tej roli (umowa z przedsiębiorcą została zawarta na okres jednego roku i po tym okresie wygasła z dniem 31 grudnia 2016 r.), nie poinformował Starosty o tym fakcie lub nie podjął żadnych czynności mających na celu wykreślenie go z rejestru, kopia umowy o zarządzanie transportem zawarta pomiędzy skarżącym a przewoźnikiem na czas określony (od 1 stycznia do 31 grudnia 2016 r.), którą A. P. nadesłał w odpowiedzi na wezwanie organu z 27 stycznia 2020 r. o złożenie kopii świadectwa pracy, wypowiedzenia umowy bądź innego dokumentu potwierdzającego jego twierdzenie, że obecnie nie jest osobą zarządzającą transportem w przedsiębiorstwie M., nie stanowi dostatecznego dowodu na okoliczność, że A. P. nie był zarządzającym transportem w M. w dniu 12 listopada 2019 r. Strony mogły bowiem zawrzeć kolejne umowy terminowe bądź bezterminowe. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Białymstoku dodał, że nie znalazł podstaw do zastosowania wobec strony art. 92c u.t.d. GITD po rozpoznaniu odwołania skarżącego od tej decyzji, decyzją z 11 stycznia 2021 r., wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r., poz. 256, dalej jako "k.p.a."), utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Organ odwoławczy podał, że stosownie do art. 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009 z 21 października 2009 r. ustanawiającym wspólne zasady dotyczące warunków wykonywania przewoźnika drogowego i uchylające dyrektywę Rady 96/26/WE (Dz.U.UE.L2009.300.51; dalej jako "rozporządzenie 1071/2009"), przedsiębiorca wykonujący zawód przewoźnika drogowego wyznacza przynajmniej jedną osobę fizyczną - zarządzającego transportem - która spełnia warunki przewidziane w art. 3 ust. 1 lit. b) i d) rozporządzenia. Oświadczenie takiej osoby, że będzie pełnić rolę zarządzającego transportem oraz kopię certyfikatu jej kompetencji zawodowych, przedsiębiorca załącza do wniosku o udzielenie zezwolenia (licencji wspólnotowej) na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego (art. 7a ust. 3 pkt 1 u.t.d.). O zmianie osoby zarządzającej transportem winien poinformować organ licencyjny przedsiębiorca, jednak w sytuacji gdy przedsiębiorca nie poinformuje organu o zmianie zarządzającego transportem lub o jego utracie, winien to zrobić sam zarządzający transportem. W przeciwnym wypadku ponosi on odpowiedzialność za naruszenia, które są wynikiem nieprawidłowo sprawowanej funkcji zarządzającego transportem. W konsekwencji, w sytuacji gdy organ licencyjny został poinformowany, że A. P. jest zarządzającym transportem w przedsiębiorstwie M., i informacja ta nie została zmieniona przez przedsiębiorcę lub zarządzającego (nie złożył on oświadczenia, że takiej funkcji nie pełni), a jedynie rozwiązaniu uległa terminowa umowa pisemna na podstawie której zarządzający pełnił swoje obowiązki, to nie można przyjąć automatycznie, że A. P. nie wykonuje nadal zadań zarządzającego transportem i w związku z tym jest zwolniony z odpowiedzialności za naruszenia wskazane w załączniku nr 4 do u.t.d. Może bowiem wykonywać te obowiązki na podstawie umowy ustnej (rozporządzenie 1071/2009 nie wymaga by umowa z zarządzającym musiała być zawarta w formie pisemnej). GITD podzielił również stanowisko organu I instancji, że A. P. nie wykazał okoliczności których nie mógł przewidzieć oraz na które nie miał wpływu, a w związku z tym brak jest podstaw zastosowania art. 92c ust. 1 u.t.d. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie kontrolowanym wyrokiem z 22 września 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 931/21, na podstawie art.145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r., poz. 2325, dalej jako "p.p.s.a."), uchylił decyzję GITD oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji, jako wydane z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji stwierdził, że organy obu instancji nie przeprowadziły żadnego postępowania dowodowego na okoliczność ustalenia osoby zarządzającej transportem w przedsiębiorstwie R. J. Organy nie przesłuchały skarżącego ani przedsiębiorcy na okoliczność czasookresu obowiązywania umowy i rzeczywistego pełnienia przez A. P. funkcji zarządzającego transportem, w sposób nieuzasadniony oparły się wyłącznie na informacjach pochodzących ze Starostwa Powiatowego oraz zamieszczonych w KREPTD, mimo że ma on charakter jedynie informacyjny (a nie konstytutywny), a aktualność zawartych w nim informacji zależy od przewoźnika, gdyż to na nim spoczywa obowiązek informowania o zmianach. WSA w Warszawie nie zgodził się z organami administracji, że skoro uprawniony organ rejestrowy nie potwierdził zmiany osoby zarządzającej, to przyjąć należy, że na dzień kontroli był nią skarżący. Zdaniem Sądu I instancji, zezwolenie na wykonywanie transportu drogowego oraz pismo Starostwa Powiatowego w Wysokiem Mazowieckiem z 19 grudnia 2019 r., na które powołuje się GITD, nie dowodzą, że po 31 grudnia 2016 r. strony zawarły kolejną umowę w jakiejkolwiek formie. Sąd I instancji dodał, że istotnie w art. 2 pkt 5 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) 1071/2009, definiującego zarządzającego transportem, mowa jest o umowie bez wskazania jej formy, ale w dalszej części przepisu mowa jest o zarządzaniu w sposób rzeczywisty i ciągły. Zdaniem Sądu I instancji, gdyby w sprawie wykazano, że A. P. zarządzał transportem w przedsiębiorstwie przewoźnika w sposób rzeczywisty i ciągły na podstawie bezspornych i jednoznacznych okoliczności faktycznych, to można byłoby podzielić stanowisko organów, że umowa o zarządzanie transportem na piśmie na czas określony nie ma znaczenia, bo wyznaczenie zarządcy nastąpiło w sposób dorozumiany. W okolicznościach faktycznych sprawy nie sposób jednak pominąć umowy zawartej pomiędzy stronami, której postanowienia, powinny być przedmiotem postępowania dowodowego organu. GITD złożył od wyroku WSA w Warszawie z 22 września 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 931/21 skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok w całości i wniósł o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania. Skarżący kasacyjnie zarzucił zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 133 § 1, at. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., poprzez błędne przyjęcie, że organ odwoławczy nie przeprowadził żadnego postępowania dowodowego na okoliczność rzeczywistego pełnienia przez skarżącego funkcji zarządzającego transportem, a w konsekwencji niezasadnie uznał go za zarządzającego transportem; podczas gdy organ zweryfikował w organie licencyjnym dane zawarte w KREPTD, wezwał przedsiębiorcę o wskazanie zarządzającego w przedsiębiorstwie a także skarżącego o przedstawienie potwierdzonej za zgodność z oryginałem kopii świadectwa pracy, wypowiedzenia umowy bądź innego dokumentu potwierdzającego zakończenie pełnienia roli zarządzającego transportem w przedsiębiorstwie M., dokonał analizy przedstawionej przez A. P. umowy o pracę z 2016 r. oraz oświadczenia o niepełnieniu funkcji zarządzającego w kontekście pozostałych zgromadzonych dowodów i ich wagi oraz braku poinformowania przez skarżącego organu licencyjnego o zaprzestaniu pełnienia funkcji zarządzającego; 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, art. 133 § 1, art. 134 § 1 p.p.s.a. w- zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., a także art. 4 ust. 20, art. 7a ust. 3 pkt 1 , art. 14 ust. 1 pkt 1, art. 82h ust. 1 pkt 17 i ust. 4, art. 82j ust. 1 i ust. 2, art. 92a ust. 1 i ust. 2, art. 82, art. 2 pkt 5, art. 4 ust. 1, art. 16 ust. 4 u.t.d., art. 17 lit c rozporządzenia nr 1071/2009, poprzez nie wzięcie pod uwagę, że odpowiedzialność zarządzającego transportem jest co do zasady niezależna od odpowiedzialności przedsiębiorcy (odpowiednio załącznik nr 4 i nr 3 do u.t.d.), a każda osoba, której dane w KREPTD są niekompletne lub nieprawidłowe ma prawo do żądania, aby te dane zostały sprostowane czy usunięte. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej GITD przedstawił argumentację na poparcie zasadności zarzutów. Organ podkreślił, że w toku postępowania, w celu zweryfikowania zawartych w KREPTD informacji o osobie zarządzającej transportem w przedsiębiorstwie R. J., zwrócił się do przedsiębiorcy oraz skarżącego o złożenie wyjaśnień w sprawie i nadesłanie stosownych dokumentów na okoliczność ustalenia, czy A. P. jest osobą zarządzającą transportem. Zdaniem GITD, w sytuacji, w której przedsiębiorca, na którym ciąży obowiązek zgłaszania zmian danych dotyczących zarządzającego transportem pod rygorem odpowiedzialności administracyjnej, tj. wymierzenia kary w wysokości 5.000 zł (art. 14 ust. 1 u.t.d., L.p. 1,5 oraz L.p. 1.13 załącznika nr 3 do u.t.d.), nie odpowiedział na wezwanie, a w konsekwencji nie wykazał, ze dane zawarte w Rejestrze są nieaktualne, nadto skarżący, który uprzednio złożył oświadczenie, że będzie pełnić rolę zarządzającego transportem (które zgodnie z art. 7a ust. 2 pkt 7 u.t.d. stanowiło załącznik do wniosku o wydanie licencji na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego), nie poinformował organu o zakończeniu umowy i nie wykazał, że dane zawarte w Rejestrze są nieprawdzie, nie ma podstaw do przyjęcia, że A. P. nie jest osobą zarządzającą transportem w przedsiębiorstwie R. J. Organ zawrócił uwagę, że dane A. P. jako zarządzającego nadal widnieją w KREPID, mimo że od rzekomego zaprzestania przez niego pełnienia tej funkcji upłynęło prawie pięć lat. GITD dodał, że przyjęcie przez Sąd I instancji, że to na organie ciąży obowiązek wykazania, ze dane zawarte w KREPTD są aktualne i prawdziwe, jest w istocie odwróceniem ciężaru dowodu w postępowaniu administracyjnym, jak również zakwestionowaniem sensu prowadzenia Rejestru, ponadto takie rozwiązanie prowadzi do braku możliwości ukarania zarządzających, o ile tylko zakwestionują (bez przedstawienia żadnych dowodów), ze już nie pełnią tej funkcji (w szczególności w sytuacji milczenia ze strony przedsiębiorcy). A. P. w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasadnie podważa zgodność z prawem zaskarżonego wyroku i w związku z tym zasługuje na uwzględnienie, choć nie wszystkie jej zarzuty zostały oparte na usprawiedliwionych podstawach. Z zarzutów skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji GITD o nałożeniu na skarżącego, jako zarządzającego transportem, kary pieniężnej w wysokości 1.000 zł za dopuszczenie do wykonywania przewozu drogowego kierowcy, który nie posiadał wypisu z licencji oraz wykresówek lub innych dokumentów potwierdzających jego aktywność za 28 dni poprzedzających dzień kontroli (Lp.1.2.i L.p. 1.7 załącznika nr 4 do u.t.d.), stwierdził, że decyzja ta oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu administracji I instancji z 4 czerwca 2020 r. naruszają prawo, co uzasadniało ich uchylenie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 135 p.p.s.a. Zdaniem WSA w Warszawie, organy nie przeprowadziły żadnego postępowania na okoliczność ustalenia, czy skarżący, który został zgłoszony przez przedsiębiorcę organowi udzielającemu licencji na wykonywanie transportu drogowego i figurował w KREPTD, faktycznie pełnił rolę zarządzającego transportem. Według Sądu I instancji, organy w sposób nieuzasadniony "odmówiły mocy dowodowej" umowie przedłożonej przez skarżącego i pomijając jego wyjaśnienia, że od dnia 1 stycznia 2017 r., w związku z wygaśnięciem umowy terminowej o pracę, nie jest osobą zarządzającą transportem w tym przedsiębiorstwie, oparły się wyłącznie na informacjach uzyskanych od Starostwa oraz widniejących w Rejestrze. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela tego stanowiska Sądu I instancji i uznaje za usprawiedliwione zarzuty naruszenia przez WSA w Warszawie art. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1 k.p.a. Wbrew zapatrywaniu Sądu I instancji, organy obu instancji, podjęły wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy (art. 7 k.p.a.), wyczerpująco zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.). Nie można zgodzić się z WSA w Warszawie, że skoro Rejestr ma charakter wyłącznie informacyjny, a "aktualność zawartych w nich informacji zależy od przewoźnika", gdyż to na nim spoczywa obowiązek informowania o zmianach danych, to obowiązkiem organów administracji było dalsze prowadzenie postępowania na okoliczność ustalenia osoby zarządzającej transportem. Sąd nie wziął bowiem pod uwagę, co zaakcentował GITD w skardze kasacyjnej, że A. P. nie był zwolniony od obowiązku wykazania, że nie pełni już roli zarządzającego transportem. Obowiązek zgłoszenia zmiany osoby zarządzającej transportem w Krajowym Rejestrze Elektronicznym Przedsiębiorców Transportu Drogowego spoczywa na przedsiębiorcy, czyli podmiocie posiadającym zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego i stosownie do art. 14 ust. 1 pkt 1 u.t.d., jest on zobowiązany do zgłoszenia każdej zmiany osoby zarządzającej transportem w terminie 28 dni od dnia jej zaistnienia. Nie oznacza to jednak, że skarżący nie miał instrumentów prawnych, aby uchronić się od odpowiedzialności za naruszenia warunków przewozu drogowego w przedsiębiorstwie, chociażby informując organ licencyjny o tym, że nie pełni już funkcji osoby zarządzającej transportem. Dane odnośnie osoby zarządzającej transportem uzyskuje się przede wszystkim od organu, który udzielił przedsiębiorcy uprawnienia (zezwolenia, licencji) na wykonywanie transportu drogowego. Organ prowadzący postępowanie po ustaleniu w Starostwie, że skarżący jest osobą zgłoszoną jako zarządzająca transportem, nie musiał poszukiwać dowodów na to, czy skarżący w sposób rzeczywisty i ciągły wykonuje obowiązki które ciążyły na nim z mocy prawa. Przyjmując stanowisko Sądu I instancji za prawidłowe, przepis o odpowiedzialności zarządzającego transportem byłby martwy i niemożliwy do zastosowania. Sąd bowiem w istocie twierdzi, że ustalenie, że zarządzający transportem nie wykonywał swoich obowiązków powinno prowadzić do zwolnienia go z odpowiedzialności. Takich wniosków nie można wyprowadzić z przepisów u.t.d. oraz z rozporządzenia nr 1071/2009. NSA podziela przy tym stanowisko organu, że w sytuacji gdy rejestr jest jawny i skarżący w każdej chwili mógł ustalić, że figuruje w rejestrze jako osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie M., niemniej jednak w żaden sposób nie zmierzał do zakwestionowania i uchylenia wpisu, należało przyjąć, że wpis jest zgodny z prawem i stanem faktycznym. W tych okolicznościach sprawy Podlaski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w Białymstoku, a następnie GITD zasadnie uznały, że umowa przedłożona przez A. P. w odpowiedzi na wezwanie organu I instancji z 27 stycznia 2020 r. o złożenie kopii świadectwa pracy, wypowiedzenia umowy bądź innego dokumentu potwierdzającego, że obecnie nie jest osobą zarządzającą transportem w przedsiębiorstwie M., nie stanowi dostatecznego dowodu na okoliczność, że skarżący nie pełni roli zarządzającego transportem we wspomnianym przedsiębiorstwie. Należy wreszcie zwrócić uwagę na to, że Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego jest w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. dokumentem urzędowym, który stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Ma więc szczególną moc dowodową, ponieważ korzysta z domniemania prawdziwości, które w tej sprawie nie zostało podważone. Nie można mu przeciwstawić umowy prywatnoprawnej o zarządzanie transportem zawartą pomiędzy skarżącym a przewoźnikiem na czas określony (od 1 stycznia do 31 grudnia 2016 r.), czyli dokumentu prywatnego, z którym nie wiąże się takie domniemanie prawne. Według art. 245 k.p.c. dokument prywatny sporządzony w formie pisemnej albo elektronicznej stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Z tej umowy nie wynika w żaden sposób, że te same strony nie były związane jakąkolwiek umową o zarządzanie transportem, zawartą po 31 grudnia 2016 r. GITD zasadnie zauważył, że odpowiedzialność administracyjna zarządzającego transportem oparta jest na przepisie art. 92a ust. 2 u.t.d. i jest to odpowiedzialność niezależna od odpowiedzialności podmiotu wykonującego transport drogowy. Za niewskazanie na żądanie właściwego organu zarządzającego transportem, któremu powierzono kierowanie operacjami transportowymi, przedsiębiorcy grozi kara w wysokości 5.000 zł (L.p. 1.13 załącznika nr 3 do u.t.d.) Niezasadne natomiast okazały się zarzuty naruszenia art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a. Do naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. mogłoby dojść, gdyby sąd wyszedł poza materiał znajdujący się w aktach sprawy, wydał wyrok mimo niekompletnych akt sprawy, pominął istotną część tych akt lub też oparł orzeczenie na własnych ustaleniach, nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy (por. np. wyroki NSA z 19 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1645/09, z 12 września 2024 r., sygn. akt II GSK 1300/21). Z kolei o naruszeniu art. 134 § 1 p.p.s.a. można byłoby mówić, gdyby sąd wykroczył poza granice sprawy, w której została wniesiona skarga, albo - mimo wynikającego z tego przepisu obowiązku - nie wyszedł poza zarzuty i wnioski skargi, np. nie zauważając naruszeń prawa, które nie były powołane przez skarżącego, a które Sąd I instancji zobowiązany był uwzględnić z urzędu (por. np. wyrok NSA z 17 stycznia 2025 r., sygn. akt III OSK 2446/23). Takie okoliczności w sprawie nie wystąpiły. W związku z powyższym sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia art. art. 133 § 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a., należało uznać za całkowicie chybione. Bezpodstawny jest również zarzut, w którym wnoszący skargę kasacyjną kwestionuje przyjęcie przez Sąd, że zaskarżona decyzja spełnia wymagania art. 107 § 3 k.p.a. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wszystkie wymogi określone w powołanym przepisie: wskazuje fakty, które organ uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł, przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, wyjaśnia podstawę prawną decyzji. Do naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. dochodzi wtedy, gdy uzasadnienie decyzji nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie albo gdy mimo formalnej poprawności jego treść - ze względu np. na ogólnikowość stwierdzeń i argumentów - nie pozwala na skontrolowanie poprawności rozstrzygnięcia sprawy, a tym samym czyni w stopniu istotnym wątpliwym poprawność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w sprawie (por. np. wyroki NSA z 19 grudnia 2023 r., sygn. akt III OSK 3079/21, z 23 października 2024 r., sygn. akt II OSK 1959/24). W oparciu o ten zarzut można kwestionować kompletność elementów uzasadnienia decyzji, a nie jego prawidłowość merytoryczną. Ewentualna wadliwość argumentacji bądź prezentowanie przez stronę innego poglądu niż wskazany w uzasadnieniu nie stanowi o naruszeniu tego przepisu. W tych okolicznościach faktycznych i prawnych NSA uznał, że organy przeprowadziły właściwe postępowanie dowodowe na okoliczność ustalenia czy skarżący w dniu 12 listopada 2019 r. był osobą zarządzającą transportem w przedsiębiorstwie M., o której mowa w art. 2 pkt 5 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009, a tym samym można mu przypisać, na podstawie art. 92a ust 2 u.t.d., odpowiedzialność za naruszenia wymienione w załączniku nr 4 do u.t.d. Stwierdzając w związku z powyższym, że kontrolowany wyrok nie odpowiada prawu i powinien podlegać uchyleniu, wobec dostatecznego wyjaśnienia istoty sprawy oraz spornej w niej kwestii, korzystając na podstawie art. 188 p.p.s.a. z kompetencji do rozpoznania skargi strony na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej, Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do wniosku, że w świetle przedstawionych argumentów skarga ta nie jest zasadna i podlega oddaleniu. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 w związku z art. 151 p.p.s.a. oraz art. 203 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r., poz. 1935), orzekł, jak w sentencji wyroku.

Informacje o sprawie

Data wpływu
15 lutego 2022
Symbol z opisem
6037 Transport drogowy i przewozy
Hasła tematyczne
Kara administracyjna
Skarżony organ
Inspektor Transportu Drogowego
Sędziowie
Elżbieta Czarny-Drożdżejko Karolina Kisielewicz-Sierakowska /sprawozdawca/ Wojciech Kręcisz /przewodniczący/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny