Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1716/18

Wyrok NSA z 23 czerwca 2022 r., II GSK 1716/18 – opłaty i kary za przejazd pojazdem nienormatywnym

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
23 czerwca 2022
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia NSA Cezary Pryca (spr.) Sędzia NSA Andrzej Skoczylas po rozpoznaniu w dniu 23 czerwca 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 kwietnia 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 2106/17 w sprawie ze skargi S. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywny bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz S. K. kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 2106/17 Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie: tekst jedn. Dz. U. z 2022 r. poz. 329; dalej jako: "p.p.s.a.") w sprawie ze skargi S. K. (dalej jako: "skarżący") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2017 r. w przedmiocie kary pieniężnej, uchylił zaskarżoną decyzję oraz zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy. W dniu 24 lipca 2013 r. w miejscowości Ł. na drodze wojewódzkiej nr [...]zatrzymano do kontroli czteroosiowy samochód ciężarowy marki M. o nr rej.[...]. Samochodem ciężarowym kierował J. S. , który wykonywał krajowy przejazd drogowy na trasie z U. na budowę trasy [...] w okolicy miejscowości G. z ładunkiem piasku (ładunek podzielny) w imieniu przedsiębiorcy E. Z.. Załadowcą przewożonego towaru był skarżący. Przebieg kontroli utrwalono protokołem. Łódzki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w dniu [...] lutego 2015 r. wydał decyzję, którą nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 500 zł. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r., utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji, w wyniku czego strona złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 21 stycznia 2016 r., sygn. akt. VI SA/Wa 2298/15 uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r. Organ odwoławczy decyzją z dnia [...] lipca 2016 r., uchylił decyzję organu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. W wyniku ponownie prowadzonego postępowania Łódzki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] maja 2017 r. nałożył na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 500 zł. Decyzją Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2017 r., organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ wskazał, że za załadunek kontrolowanego pojazdu w kopalni "B." w miejscowości B. gm. Ł. odpowiedzialna była skarżąca, która zawarła 12 listopada 2012 r., umowę na wykonanie prac z Konsorcjum C. S.A. [...] (dalej jako: "konsorcjum"). Organ odwoławczy wskazał, że jednocześnie z pisma tego konsorcjum z dnia 9 września 2013 r., wynika, iż podmiotem odpowiedzialnym za załadunek kontrolowanego pojazdu na kopalni Ż. (dalej jako: "kopalnia"), była firma skarżącego. Zdaniem organu odwoławczego potwierdzają to zeznania operatora koparki B. H. oraz informacje od kopalni, a także okazany do kontroli dokument WZ wystawiony przez kopalnię, na którym w rubryce "Kod tow.-mater." wprowadzona została litera "S" stanowiąca wyróżnik podmiotu odpowiedzialnego za załadunek. Organ odwoławczy wyjaśnił, że jakkolwiek faktury VAT wystawione przezM. M. , zawierające w swojej treści "Załadunek Kruszywa" jako nazwę towaru lub usługi, to zostały faktycznie wystawione za wynajem koparki, którą pracownik M. M. wydobywał i załadowywał kruszywo w kopalni "B." na rzecz i w imieniu oraz wykonując polecenia Strony. Niewątpliwie zatem, zdaniem organów, to strona skarżąca posiadała w rozpatrywanej sprawie statut załadowcy. Organ odwoławczy podkreślił, że w rozpatrywanej sprawie ze zgromadzonych dowodów wynika, że załadowca nie posiadał wagi ani nie dokonał ważenia pojazdu przed oraz po załadunku. Zdaniem organu strona skarżąca z pewnością miała wpływ, jak i godziła się na powstanie naruszenia. Organ odwoławczy przytoczył wyjaśnienia M. M. złożone przy ponownym rozpatrywaniu sprawy w piśmie z dnia 26 wrzenia 2016 r., które potwierdzają ustalenia dokonane przez organ we wcześniejszym postępowaniu. Wskazał też na zeznania w charakterze świadka G. Z. pracownika konsorcjum, z których wynika, że nie mogła ona podejmować ostatecznie decyzji dot. podwykonawstwa. Taką decyzje podejmowali koordynatorzy i dyrektorzy. Strona natomiast w piśmie z 20 października 2017 r. wyjaśniła, że usługi załadunku zleciła podwykonawcy firmie C., który był faktycznie załadowcą towaru. Za wykonaną usługę wystawiła faktury VAT. Między stronami została zawarta umowa ustna. Ponadto w piśmie z dnia 7 listopada strona oświadcza, że zawiadomiła konsorcjum o zleceniu załadunku podwykonawcy. Strona zaznaczyła, że przed zleceniem załadunku innemu podmiotowi między stroną, a przedstawicielami konsorcjum odbyło się spotkanie, na którym udzielono ustnego zezwolenia na zlecenie załadunku firmanie C. Skarżący złożył skargę na powyższą decyzję organu odwoławczego. Sąd pierwszej instancji uchylił zaskarżoną decyzję oraz zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że organy będące zobligowane wytycznymi zawartymi w ww. wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 21 stycznia 2016 r. do przeanalizowania materiału dowodowego i rozstrzygnięcie kwestii, kto był załadowcą skontrolowanego w niniejszej sprawie w dniu 24 lipca 2013 r. pojazdu ustaliły, że załadowcą tego pojazdu był skarżący. Organy doszły do tego wniosku w oparciu o postanowienia umowy łączącej skarżącego z konsorcjum, na podstawie której skarżący świadczył usługi transportowe na rzecz konsorcjum przy budowie drogi ekspresowej [...] węzeł W. W., treść faktury VAT za załadunek kruszywa na auta za okres [...] w 2013 r., zeznania operatora koparki zatrudnianego przezM. M. , wyjaśnienia złożone przez konsorcjum, informacje od kopalni w tym wyjaśnienia dotyczące dokumentu WZ oraz wyjaśnienia M. M.i. Sąd podkreślił, że wprawdzie organ odwoławczy stwierdził, że jakkolwiek te faktury VAT wystawione przez M. M., zawierające w swojej treści "Załadunek Kruszywa" jako nazwę towaru lub usługi, to zostały faktycznie wystawione za wynajem koparki, którą pracownik M. M. wydobywał i załadowywał kruszywo w kopalni "B." na rzecz i w imieniu oraz wykonując polecenia strony skarżącej. Organ jednak, co należy wyraźnie podkreślić, nie wyjaśnił na jakiej podstawie doszedł do takiego wniosku, tym bardziej, że jak to zostało już wskazane, zeznania operatora są niewystarczające dla rozstrzygnięcia przedmiotowej kwestii. Sąd wyjaśnił, że zapisy umowy łączącej skarżącego z konsorcjum, ani też wyjaśnienia złożone w charakterze świadka G. Z. pracownika firmy konsorcjum, jak również szereg wyjaśnień złożonych w toku postępowania przez kopalnię w tym dotyczące znaczenia litery "S" w dokumencie WZ dotyczącego spornego pojazdu, nie rozstrzygają kwestii jakie relacje łączyły Skarżącego i M. M. i kto jest odpowiedzialny za załadunek spornego pojazdu. Nie wykluczona jest bowiem sytuacja, że podmioty te nie wiedziały czy skarżący i M. M. zawarli umowę na podwykonawstwo załadunku pojazdów, bez zezwolenia konsorcjum, choć skarżący twierdzi, że takie ustne zezwolenie od konsorcjum otrzymał. W ocenie Sądu, organy nadal nie wyjaśniły w sposób niebudzący wątpliwości jaką rolę pełnił skarżący w związku z załadunkiem spornego pojazdu i czy ponosi odpowiedzialność za jego nienormatywność. Brak ustalenia tych kluczowych okoliczności sprawy oznacza w ocenie Sądu, że organ odwoławczy wydając zaskarżoną decyzję naruszył przepisy postępowania poprzez uchybienie zasadzie prawdy obiektywnej wynikającej z art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 1257; dalej jako: "k.p.a."), a także zasadzie swobodnej oceny dowodów, wynikającej z art. 80 k.p.a., ponieważ uznanie na podstawie opisanego przez organ materiału dowodowego za udowodnione, że skarżący był załadowcą w niniejszej sprawie, ma charakter dowolny, organ arbitralnie pominął bowiem okoliczności, które wynikają z faktur, opierając się na wyjaśnieniach M. M. oraz operatora koparki, które jak to zostało już wskazane, WSA w Warszawie w wiążącym w niniejszej sprawie wyroku uznał za nierozstrzygające o odpowiedzialności skarżącego. Uchybienie tym zasadom mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co stanowi podstawę do uwzględnienia skargi. W niniejszej sprawie organ odwoławczy stwierdził, że materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż strona, jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Kontrola wykazała, że przekroczenie masy całkowitej samochodu ciężarowego, co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisku osi. Mimo powyższego załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Zdaniem organu drugiej instancji ta okoliczność jednoznacznie dowodzi, że strona skarżąca miała wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. Sąd zauważył jednak, że podczas kontroli kierowca okazał m.in. dokument WZ z dnia 24 lipca 2013 r., wystawiony nie przez skarżącego, lecz przez kopalnię. W ocenie Sądu, okoliczność ta może podważyć tak jednoznaczne stwierdzenie organu, że to skarżący umożliwił wyjazd nienormatywnego pojazdu na drogę publiczną. Organ odwoławczy natomiast zupełnie pominął tę okoliczność, jak i wyjaśnienia kopalni, z których wynika, że za załadunek i ważenie samochodów ciężarowych w kopalni piasku "B." położonej w miejscowości B. gm. Ł. odpowiedzialne jest konsorcjum oddział w Polsce zgodnie z umową z dnia 1 sierpnia 2012 r., zawartą pomiędzy kopalnią a konsorcjum. Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżył wyrok w całości wnosząc o jego uchylenia i oddalenia skargi strony, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Warszawie, a także zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi organ zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organy administracji nie wyjaśniły, jaką rolę pełnił skarżący w procesie załadunku kontrolowanego pojazdu, podczas gdyż ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym z zeznań PaniG. Z. , zeznań operatora koparki, umowy nr [...] z dnia 12 listopada 2012 r, i załączników do tej umowy, faktury VAT nr [...]za załadunek kruszywa na auta za okres [...], pisma D. S.A., informacji udzielonych przez Przedsiębiorstwo Transportowo-Sprzętowego Ż. oraz wyjaśnień Pana M. M., w sposób niebudzący wątpliwości wynika, iż to właśnie skarżący był załadowcą towaru, co ponadto znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniach decyzji organów obu instancji; 2. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz art. 140aa ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2017 r. poz. 128, dalej jako: "p.r.d."), polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że organy administracji obu instancji nie wyjaśniły, który podmiot odpowiadał za ważenie pojazdów wyjeżdżających na drogi publiczne oraz czy skarżący miał wpływ i godził się na powstanie stwierdzonego w trakcie kontroli naruszenia, podczas gdy załadowca powinien mieć świadomość obowiązków wynikających z przepisu art. 43 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 1983; dalej jako: "ustawa – Prawo przewozowe"), a zatem powinien był przed wypuszczeniem pojazdu na drogi publiczne sprawdzić bądź uzyskać informacje, czy załadowany przez niego pojazd jest normatywny, wobec czego organy zasadnie uznały, że z okoliczności i dowodów zgromadzonych w sprawie bezspornie wynika, iż do naruszenia przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym w zakresie przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, doszło właśnie wskutek zaniedbania skarżącego jako załadowcy; 3. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. poprzez błędne uznanie, iż przepis ten nie znajduje zastosowania w sprawie, podczas gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że strona, działając jako podmiot dokonujący załadunku, a więc jako jeden z podmiotów, o których mowa w przywołanym przepisie, dopuściła się naruszenia obowiązków wynikających z art. 43 ust. 2 ustawy – Prawo przewozowe, poprzez wykonanie czynności ładunkowych, w sposób niezapewniający przewozu przesyłki towarowej, zgodnie z przepisami ruchu drogowego, a w szczególności powodujący przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej oraz nacisku osi pojazdu, a tym samym miała bezpośredni wpływ lub przynajmniej godziła się na powstanie naruszenia polegającego na przejeździć po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Skarżący złożył odpowiedź na skargę kasacyjną, w której wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz skarżącego kosztów postępowania w tym kosztów z tytułu zastępstwa procesowego radcy prawnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i nie zasługuje na uwzględnienie. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd pierwszej instancji. Zarzuty skargi kasacyjnej skonstruowane zostały na obydwu podstawach przewidzianych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. tj. zarówno na naruszeniu prawa materialnego, jak i na naruszeniu przepisów postępowania, które zdaniem organu - miało istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzucane naruszenie przepisów postępowania w zakresie badania i oceny okoliczności faktycznych rozpatrywanej sprawy związane jest w sposób bezpośredni z dokonaną wykładnią prawa materialnego, które miało wpływ na zakres prowadzonego postępowania dowodowego, jakie w tego rodzaju sprawach powinno zostać przeprowadzone przez organy. Komplementarny charakter zarzutów wskazanych w skardze kasacyjnej powoduje, że wymagają one łącznego rozpatrzenia. Na wstępie należy stwierdzić, że zgodnie z art. 140aa ust. 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast ust. 3 art. 140aa p.r.d. stanowi, że karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd; 2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. Z treści art. 140aa ust. 3 p.r.d. wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest przede wszystkim nakładana na podmiot wykonujący przejazd, bowiem odpowiedzialność przewożącego towar jest w tym układzie pierwszorzędna. Natomiast kara ta może być nałożona także na innych uczestników czynności przewozu, tzn. na: organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora - tylko w ściśle określonych powołanym przepisem sytuacjach. Tym samym skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego w pełni podziela wyrażane już w orzecznictwie poglądy, że odpowiedzialność załadowcy ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., w tym także na załadowcę, powstaje bowiem wyłącznie wtedy - jak wynika z literalnego brzmienia omawianego przepisu - gdy okoliczności sprawy lub dowody jednoznacznie wskazują na ich wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków. Tak więc w przypadku podmiotów określonych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. - w tym załadowcy - ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, a zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia - nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W takim przypadku właściwy organ musi ustalić, czy okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub zgodę organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (por. np. wyroki NSA: z dnia 23 czerwca 2016 r., sygn. akt II GSK 140/15, z dnia 15 grudnia 2016 r., sygn. akt II GSK 1370/15, z dnia 17 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2635/14, z dnia 17 maja 2017 r., sygn. akt II GSK 2141/15). Odpowiedzialność załadowcy uzależniona jest od "wpływu" lub "godzenia się" na powstanie naruszenia. Wpływ, lub też godzenie się, na naruszenie norm dotyczących obciążenia pojazdu musi być oceniany przez pryzmat konkretnego naruszenia w ściśle określonych warunkach (przekroczenie masy całkowitej, przejazd pojazdem o naciskach osi większych niż dopuszczalne na danej drodze), jak i tego w jaki sposób do niego doszło oraz jakiemu podmiotowi, poza wykonującym przewóz, stawiany jest w tym zakresie zarzut. Przy czy, niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym (por. m.in. wyrok NSA z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 436/14). Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy za niezasadne należy uznać zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania wskazane w pkt 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej. W ramach tych zarzutów autor skargi kasacyjnej kwestionuje stanowisko Sądu pierwszej instancji wskazujące na niepełne wyjaśnienie okoliczności sprawy, które wskazywałyby, że skarżąca ponosi odpowiedzialność Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstawy do uznania, iż została ona należycie wyjaśniona, nie można bowiem stwierdzić - w sposób niebudzący wątpliwości - że skarżący jako załadowca miał wpływ lub godził się na stwierdzone w sprawie naruszenia. Sąd pierwszej instancji przypomniał, że WSA w Warszawie w wyroku z dnia 21 stycznia 2016 r., uznał, że wyjaśnienia operatora koparki nie są wystarczające do uznania odpowiedzialności skarżącego, ponieważ wynikający z nich podział obowiązków przy załadunku nie był w sprawie rozstrzygający oraz, że może świadczyć i o tym, że pomiędzy skarżącym a M. M. zawarto jednak umowę na wykonywanie załadunku kruszywa w kopalni. Sąd podkreślił, że operator koparki nie zeznał bowiem, że dostawał od skarżącego plecenia w jaki sposób ma dokonywać załadunku pojazdów, jakie ilości towarów mają być ładowane. Sąd zauważył, że za takim rodzajem umowy zawartej pomiędzy skarżącym i M. M. przemawiają faktury wystawione z tytułu usługi transportowej oraz załadunku kruszywa, a nie z tytułu wynajmu koparki i w których jednostką miary jest "tona" oraz cena jednostkowa za załadunek jednej tony. Sąd podkreślił, że wprawdzie organ odwoławczy stwierdził, że jakkolwiek te faktury VAT wystawione przez M. M., zawierające w swojej treści "Załadunek Kruszywa" jako nazwę towaru lub usługi, zostały faktycznie wystawione za wynajem koparki, którą pracownik M. M. wydobywał i załadowywał kruszywo w kopalni "B." na rzecz i w imieniu oraz wykonując polecenia skarżącego. Brak jest jednak materiału dowodowego, który dawałby podstawy do takich jednoznacznych twierdzeń. Naczelny Sąd Administracyjny podziela ocenę WSA w Warszawie, że organy Inspekcji Transportu Drogowego nie wyjaśniły w sposób niebudzący wątpliwości jaką rolę pełnił skarżący w związku z załadunkiem spornego pojazdu i czy ponosi odpowiedzialność za jego nienormatywność, w szczególności, jeśli uwzględni się stanowisko Sądu zawarte w wyroku WSA w Warszawie z dnia 21 stycznia 2016 r., gdzie, jak to już wyżej wskazano, zeznania operatora uznano za niewystarczające dla rozstrzygnięcia odpowiedzialności za nienaromatywność pojazdu. Sąd dodał także, że ani zapisy umowy łączącej skarżącego z konsorcjum, ani też wyjaśnienia złożone w charakterze świadka G. Z. pracownika konsorcjum, jak również szereg wyjaśnień złożonych w toku postępowania przez kopalnię, w tym dotyczące znaczenia litery "S" w dokumencie WZ dotyczącego spornego pojazdu, nie rozstrzygają kwestii jakie relacje łączyły skarżącego i M. M. i kto jest faktycznie odpowiedzialny za załadunek spornego pojazdu. Sąd pierwszej instancji zasadnie wskazał, że organ arbitralnie pominął okoliczności, które wynikają z faktur, opierając się na wyjaśnieniach M. M. oraz operatora koparki, które jak to zostało już wskazane przez WSA w Warszawie w wiążącym w niniejszej sprawie wyroku uznał za nierozstrzygające o odpowiedzialności skarżącego. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji wskazane wyżej okoliczności powoływane przez skarżącego nie zostały skonfrontowane i ocenione w oparciu o cały zebrany materiał dowodowy. Jak słusznie wyjaśnił Sąd pierwszej instancji, organy Inspekcji Transportu Drogowego nie wyjaśniły relacji jakie łączyły wszystkie te podmioty i który podmiot odpowiadał za zapewnienie na terenie kopalni wagi oraz za ważenie wyjeżdżających z terenu kopalni pojazdów. Ponadto, z wyjaśnień skarżącego wynikało, że na terenie kopalni nie było wagi pozwalającej na ważenie załadowanych pojazdów, uznanie jednak że podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, ma wpływ lub godzi się na naruszenie wymaga wykazania, że miał on w chwili dokonania spornego w niniejszej sprawie naruszenia, świadomość, że na terenie kopalni nie ma wagi pozwalającej na zważenie załadowanego pojazdu przed jego wyjazdem na drogę publiczną. Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla, że przesłanki wskazujące na odpowiedzialności załadowcy muszą być realne, bezpośrednie i muszą być przedmiotem postępowania dowodowego i następnie ustaleń faktycznych sprawy. W tym zakresie organ prowadząc postępowanie dowodowe powinien dążyć do uzyskania szerszych wyjaśnień, w tym wskazanych zasadnie przez Sąd pierwszej instancji. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego należy podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji, że organy nie zebrały wyczerpującego materiału dowodowego celem ustalenia, czy skarżący jako załadowca - miał wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu wypuszczając na drogę pojazd nienormatywny. Tym samym organy naruszyły art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Natomiast za przedwczesny należało uznać wskazany w pkt 3 petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. w zw. z art. 43 ust. 2 ustawy – Prawo przewozowe poprzez błędne uznanie przez Sąd pierwszej instancji, że przepis art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. nie może znaleźć zastosowania w sprawie, z uwagi na to, że z ustaleń stanu faktycznego sprawy nie wynika ponad wszelką wątpliwość wina osoby dokonującej załadunku oraz jej pracowników. Merytoryczne ustosunkowanie się do tego zarzutu będzie możliwe dopiero po wyczerpującym ustaleniu stanu faktycznego, gdyż wówczas będzie można dokonać subsumcji tego stanu pod właściwą normę prawa materialnego. Bowiem proces stosowania prawa ma swoją logikę, w której etapem pierwszym jest ustalenie stanu faktycznego, później wykładnia normy prawnej i subsumpcja. W sytuacji, gdy w danej sprawie stan faktyczny jest niewyjaśniony w sposób określony przepisami prawa, wywody na temat treści norm materialnych są nieuprawnione. W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
8 października 2018
Hasła tematyczne
Transport
Skarżony organ
Inspektor Transportu Drogowego
Sędziowie
Andrzej Skoczylas Cezary Pryca /sprawozdawca/ Małgorzata Rysz /przewodniczący/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny