Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1607/18

Wyrok NSA z 17 lutego 2022 r., II GSK 1607/18 – znaki towarowe

Wynik

Uchylono zaskarżone postanowienie i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w...

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
17 lutego 2022
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant Paweł Gorajewski po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] S.A. z siedzibą w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 lutego 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1497/16 w sprawie ze skargi [...] S.A. z siedzibą w [...] ([...]) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2014 r., nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2. zasądza od [...] S.A. z siedzibą w [...] ([...]) na rzecz [...] S.A. z siedzibą w [...] 950 (dziewięćset pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego; 3. nakazuje zwrócić z kasy Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na rzecz [...] z siedzibą w [...] kwotę 500 (pięćset) złotych tytułem nadpłaconego wpisu od skargi kasacyjnej.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 28 lutego 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1497/16 po rozpoznaniu skargi [...] S.A. z siedzibą w [...],[...] (dalej: wnioskodawca) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd, UP) z [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, uchylił zaskarżone rozstrzygnięcie oraz orzekł o zwrocie kosztów postępowania. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: W dniu 27 stycznia 2010 r. wpłynęło do UP pismo wnioskodawcy, żądające unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy graficzny o nr [...], udzielonego na rzecz [...] S.A. z siedzibą w [...] (dalej: uprawniony, skarżący kasacyjnie). Sporny znak został zarejestrowany z pierwszeństwem od [...] sierpnia 2001 r. i służył do oznaczania towarów ujętych w klasie 25. Wnioskodawca żądanie oparł na art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5 poz. 17 z późn. zm.; dalej: u.z.t.). Powołał się na przysługujące mu wcześniejsze prawa do znaków: graficznego o nr [...] oraz słownego "[...]" o nr [...]. Uważał, że znaki graficzne: sporny i przeciwstawiony nr [...] przedstawiają graficzną postać [...], a niewielkie różnice w ich formie przedstawieniowej są bez znaczenia i nie wpływają na odmienne ich postrzeganie przez przeciętnego odbiorcę. Sporny znak jest także przeznaczony do oznaczania towarów z klasy 25, dlatego też może powodować niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd. Wnioskodawca podnosił, że należące do niego znaki towarowe tworzą serię znaków graficznych i słownych, których desygnat stanowi postać [...] słowo "[...]", z którym logo i znak słowny "[...]" o nr [...] tworzą spójną całość oznaczeń identyfikujących właściciela, jednolitych koncepcyjnie i uzupełniających się wzajemnie. Zatem znak sporny ze względu na graficzne i konceptualne odniesienie do postaci krokodyla można uznać za wpisujący się w serię znaków wnioskodawcy. Wnioskodawca podnosił też, że logo z [...] zyskało status znaku renomowanego w odniesieniu do towarów z klasy 3, 18 i 25, tworząc skojarzenia z kosmetykami, galanterią i odzieżą wysokiej klasy i jakości. Używanie spornego znaku może spowodować nienależną korzyść dla uprawnionego i godzić w renomę ze względu na odmienną jakość towarów opatrywanych tym znakiem. Uprawniony wniósł o oddalenie wniosku, gdyż wnioskodawca nie wykazał swego interesu prawnego, a pełnomocnik nie przedłożył prawidłowego pełnomocnictwa. Podniósł, że jest prężnie działającą firmą, powstałą na początku lat 90-tych i od początku zajmuje się projektowaniem, produkcją i dystrybucją odzieży oraz obuwia dla dzieci. Przyznał, że towary objęte porównywanymi znakami są identyczne, jednak zanegował podobieństwo porównywanych znaków towarowych. Urząd rozpoznał wniosek w trybie postępowania spornego i opisaną decyzją oddalił go na podstawie art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. w zw. z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 1410; dalej: p.w.p.). Organ, kierując się przesłankami unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, ujętymi w art. 164 p.w.p., uznał, że wnioskodawca wykazał interes prawny w domaganiu się unieważnienia spornego prawa. Odwołując się do treści art. 315 ust. 3 p.w.p., z uwagi na datę zgłoszenia spornego znaku - 2 sierpnia 2001 r., UP zastosował uregulowania u.z.t. Co do podobieństwa znaków według art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., zauważył, że muszą zostać spełnione łącznie przesłanki: wystąpi jednorodzajowość (podobieństwo) towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, wystąpi podobieństwo porównywanych oznaczeń, oraz zaistnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów sygnowanych porównywanymi znakami towarowymi. Przeprowadziwszy porównanie towarów objętych przeciwstawionymi znakami, stwierdził, że obejmują one identyczne towary. Sporny znak służy do oznaczania towarów z klasy 25: odzieży damskiej, męskiej i dziecięcej, obuwia oraz nakryć głowy, a przeciwstawionymi mu znakami: graficznym nr [...] oznacza się m.in. towary w klasie 25: ubiory, obuwie i nakrycia głowy, a słownym o nr [...] m.in. towary w klasie 25: odzież, obuwie i nakrycia głowy. Wobec identyczności porównywanych towarów, UP przeprowadził analizę podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych na różnych płaszczyznach postrzegania: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Zaznaczył, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy. Według UP sporny znak towarowy, podobnie jak znaki towarowe wnioskodawcy, zwłaszcza o nr [...], może rodzić konotacje z [...]. Jednak znak ten różni się istotnie od obu przeciwstawionych mu znaków towarowych w warstwie wizualnej, która jest najistotniejsza w tym przypadku. Odgrywa ona także bardzo ważną rolę przy zakupie sygnowanych nimi towarów. Jeden z przeciwstawionych znaków jest słowny - składa się jedynie ze słowa "[...]", a drugi jest znakiem graficznym, w którym wizerunek [...] przedstawiono w sposób bardzo realistyczny i odtworzono go niemal z fotograficzną dokładnością. Natomiast sporny znak, mimo że graficzny, przedstawia wizerunek przypominający bardzo wystylizowane zwierzę składające się z połączenia różnych figur geometrycznych w kolorze brązowym, które mogą się kojarzyć z częściami ciała zwierzęcia. Dwie elipsy przypominają jego oczy, czworokąt - głowę, zaś wielokąt może nasuwać skojarzenia z tułowiem lub ogonem zwierzęcia. Sposób przedstawienia wizerunku zwierzęcia w spornym znaku jest fantazyjny, wręcz surrealistyczny. Przeciętny odbiorca, widząc sporne oznaczenie, niekoniecznie dostrzeże w nim wizerunek [...], gdyż można dostrzec w nim przedstawienie innego zwierzęcia lub ptaka albo nawet abstrakcyjną formę graficzną, co zależy od wyobraźni odbiorcy. Dlatego, zdaniem UP przedstawienia porównywanych znaków o nr [...] i [...] powodują, że znaki te wywierają całkowicie odmienne ogólne wrażenie w warstwie wizualnej. Co do ewentualnego podobieństwa w warstwie fonetycznej, UP wyjaśnił, że sporny znak jest znakiem graficznym, więc nie może być w jakikolwiek sposób podobny na tej płaszczyźnie do przeciwstawionych znaków towarowych. Podobnie na płaszczyźnie znaczeniowej UP wykluczył podobieństwo z uwagi na brak treści słownej w spornym znaku. Odnosząc powyższe ustalenia do przesłanki z art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., przewidującej możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów (mogącego mieć charakter bezpośredni albo niebezpośredni), przy uwzględnieniu, że ogólna i całościowa ocena tego ryzyka uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami oraz uwzględniając zachowania odbiorcy przeciętnego, który świadomie poszukuje właściwego towaru i świadomie wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami, Urząd doszedł do wniosku, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu omawianego przepisu. Brak podobieństwa znaków towarowych, pomimo identyczności towarów, wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców spornego znaku i uznania jako odmiany wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącej od tego samego podmiotu lub też mylnego przyjęcia, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębnych przedsiębiorców. Zdaniem UP na odmienną ocenę braku ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców nie miały wpływu twierdzenia wnioskodawcy o wysokim stopniu znajomości i renomy jego znaków. Odnosząc się do zarzutu naruszenia renomy znaków przeciwstawionych, Urząd, opierając się na orzecznictwie, zauważył, że wyjściowym punktem oceny naruszenia renomy znaku jest porównanie znaku ze znakiem spornym, gdyż wystarczy ustalenie podobieństwa przynajmniej w takim stopniu, że może powodować skojarzenia potencjalnych odbiorców. Zatem obligatoryjną przesłanką naruszenia renomy znaku jest stwierdzenie podobieństwa znaku kwestionowanego, albowiem w przypadku braku możliwości nawet skojarzenia znaków przez przeciętnego, dobrze zorientowanego odbiorcę, nie może zachodzić ryzyko naruszenia praw podmiotu uprawnionego do znaku renomowanego, czy to poprzez przyznanie nienależnych korzyści uprawnionemu do znaku spornego czy też przez szkodzenie renomie lub odróżniającemu charakterowi wcześniejszego znaku renomowanego. Urząd nie dopatrzył się naruszenia art. 8 pkt 1 u.z.t., skoro znak sporny nie był adaptacją znaku przeciwstawionego, uznanego przez wnioskodawcę za renomowany. Organ podał, że nie dopatrzył się pomiędzy porównywanymi znakami takiego podobieństwa, aby odbiorcy kojarzyli je ze sobą. Przy tym wnioskodawca nie wykazał, aby należące do niego znaki towarowe cieszyły się renomą na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w dacie zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego, tj. w dniu 2 sierpnia 2001 r. Przedłożone przez niego dowody pochodzą z późniejszego okresu i nie odnoszą się do okoliczności istniejących w dacie zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego. Nadto dokumenty dotyczące reklamy oraz sprzedaży produktów wnioskodawcy powinny potwierdzać renomę znaków towarowych na terytorium Polski. Ze skargą na powyższą decyzję wystąpił wnioskodawca do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej: WSA). W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie i na podstawie art. 145 § 1 pkt.1 lit. a) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.) uchylił zaskarżoną decyzję. Przypomniał, że według wnioskodawcy sporne prawo zostało udzielone wbrew ustawowym warunkom wymaganym do uzyskania ochrony, opisanym w art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Sąd zreferował przede wszystkim stanowisko wnioskodawcy (s. 11-13 uzasadnienia) oraz podniósł, że uprawniony przy piśmie z 10 czerwca 2014 r. załączył wyrok niemieckiego Trybunału Federalnego z 22 września 2005 r. wraz z tłumaczeniem oraz opinię prawną prof. [...] dotyczącą podobieństwa porównywanych znaków towarowych. Sąd przytoczył treść art. 164 p.w.p. określającego przesłanki unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Następnie określił podstawę prawną rozstrzygnięcia. Podniósł, że w kontrolowanej sprawie kwestionowane są ustalenia i oparte na nich stanowisko organu, dotyczące wynikającej z powyższego przepisu, przesłanki podobieństwa znaków towarowych oraz przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Sąd uznał, że analiza podobieństwa znaków towarowych z perspektywy powołanych przepisów nie została przeprowadzona prawidłowo. Podkreślił, że podobieństwo znaków powinno być oceniane według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Jego badanie powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Odnosząc te założenia do ustaleń UP, uznał, że organ bezpodstawnie przyjął, iż całościowe wrażenie, jakie wywołują porównywane znaki na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i konceptualnej oraz dostrzeżone różnice mają charakter dominujący względem podobieństw. Doprowadziło to UP do błędnego przyjęcia, że "pomiędzy porównywanymi znakami podobieństwo w rozumieniu nie zachodzi". Przy porównaniu w warstwie wizualnej znaków, będących graficznymi, zdaniem WSA, Urząd nie docenił wagi okoliczności, że znaki te mają istotną cechę wspólną - stanowią odwzorowanie profilu gada z rzędu [...]. W spornym znaku dominujący charakter ma element graficzny. Podkreślił, że skoro odbiorcy z reguły nie mają możliwości jednoczesnego porównania przeciwstawionych znaków, postrzegają i zachowują w pamięci ogólny zarys poszukiwanego oznaczenia, kierują się przy wyborze głównie jego dominującymi elementami, to w odniesieniu do porównywanych znaków w świadomości odbiorcy pozostanie kształt gada z rzędu [...]. Dlatego prawidłowo przeprowadzona analiza prowadzić powinna do stwierdzenia, że występujące w znaku spornym figury mogą nie osłabiać podobieństwa znaków na płaszczyźnie wizualnej wobec przeciwstawionych znaków graficznych, natomiast ze względu na językowe znaczenie i skojarzenia, jakie może wywołać z gadem zbliżonym wyglądem do [...], wzmaga podobieństwo na płaszczyźnie konceptualnej w stosunku do wszystkich przeciwstawionych znaków. Sąd I instancji zauważył, że ocena ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów powinna być dokonana z uwzględnieniem współzależności podobieństwa towarów i podobieństwa znaków, czego organ nie uczynił. Zgodził się z UP, że dokonana ocena przesłanki ryzyka wprowadzenia w błąd uwzględnia właściwy stopień uwagi przeciętnego konsumenta jako świadomego, należycie uważnego i ostrożnego odbiorcy. Zaznaczył jednak, że w okolicznościach sprawy, odpowiedni poziom uwagi nabywcy, nie wyklucza ryzyka wprowadzenia go w błąd ze względu na stopień podobieństwa znaków, przy niekwestionowanej przez organ identyczności towarów, które, jak podał UP, mogą występować na półkach tych samych sklepów samoobsługowych, jak również w sklepach internetowych. Sąd stwierdził braki w uzasadnieniu decyzji co do opinii, że wnioskodawca nie ma podstaw do kwestionowania użycia przez inny podmiot w znaku towarowym wizerunku [...], gdyż nie posiada wyłączności na przedstawianie tego zwierzęcia. Sąd podkreślił, że na tym właśnie polega korzyść z uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy, że umożliwia ono uprawnionym sprzeciwienie się późniejszej rejestracji znaków, które ich zdaniem są na tyle podobne, by mogłyby wprowadzić w błąd odbiorcę co do pochodzenia towaru. Odwołując się do orzecznictwa NSA, Sąd I instancji podał, że posiadanie przez wcześniejszy znak towarowy statusu znaku renomowanego ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny jego podobieństwa do oznaczenia późniejszego. Przyjął, że prawidłowa wykładnia powołanego przepisu (nie podając jednostki, przyp. autora) wymaga na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, które to ustalenie skutkuje obowiązkiem dokonania oceny podobieństwa przy pomocy innych, znacznie subtelniejszych kryteriów, niż w przypadku oceny przeprowadzanej na podstawie art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. W przypadku znaku renomowanego, dla stwierdzenia podobieństwa wystarczające jest samo niebezpieczeństwo, że inny znak może być z nim skojarzony, a nie możliwość błędu odbiorcy. Wystarczy wykazanie, że udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do renomowanego mogłoby przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Sąd I instancji zgodził się, że wnioskodawca przedstawił obszerny materiał dowodowy na okoliczność renomy. Organ natomiast odniósł się jedynie do ilości publikacji i dat, bezpodstawnie pominął analizę wyników badań, treści materiałów reklamowych i publikacji, wskazujących nie tylko na rozpoznawalność marki [...] - również na rynku polskim, ale też na jej wysoką pozycję wśród ekskluzywnych marek na rynku europejskim na przestrzeni lat, co potwierdziły przedstawione materiały w tym: wyrok Sądu Unii Europejskiej z 30 września 2015 r. sygn. [...]. Wnioskodawca przedstawił dowody na renomę jego znaków na obszarze Polski, w tym: artykuły i materiały reklamowe z czasopism wielonakładowych, fotografie przedstawiające sklep firmowy oraz badania wyspecjalizowanej jednostki dokumentujące znajomość znaku w 2010 r. wśród 40% polskich odbiorców, które nie zostały wystarczająco przeanalizowane. Jednocześnie WSA stwierdził, że nie jest konieczne wykazanie przez wnioskodawcę wysokości udziału w rynku, czy wielkości sprzedaży. Renoma znaku nie zawsze bowiem przekłada się na wysoki poziom sprzedaży, zwłaszcza w odniesieniu do towarów ekskluzywnych. W konsekwencji, wobec przyjęcia błędnego stanowiska co do podobieństwa porównywanych znaków, Urząd nie przedstawił swojej oceny w zakresie powołanej przez wnioskodawcę przesłanki negatywnej udzielenia ochrony wynikającej z art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy u.z.t. W ocenie Sądu I instancji, Urząd ponownie rozpatrując sprawę, ma obowiązek uwzględnić stanowisko sądu, zbadać wskazane kwestie z zachowaniem przewidzianych w k.p.a. reguły prowadzenia postępowania administracyjnego i na tej podstawie rozstrzygnąć, czy w rozpatrywanej sprawie zachodzą przesłanki zastosowania art. art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. – z uwzględnieniem dominującego charakteru podobieństw porównywanych znaków oraz zdolności odróżniającej znaków [...], w odniesieniu do poszczególnych klas towarów. Ponadto WSA zobowiązał UP, aby osobno zbadał i ocenił zgromadzony materiał dowodowy z perspektywy przesłanek szerszej ochrony znaków towarowych - odnoszącej się nie tylko do towarów podobnych, ale wynikającej z renomy znaku. Z orzeczeniem WSA nie zgodził się uprawniony i wystąpił ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zaskarżył ww. wyrok w całości. Zarzucił naruszenie: 1) w ramach podstawy skargi kasacyjnej z art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, z późń. zm.; jako: p.p.s.a.): a) naruszenie art. 8 pkt 1 u.z.t., poprzez: (1) błędną wykładnię, skutkującą brakiem wykazania przez Sąd tego, aby rejestracja spornego graficznego znaku towarowego [...] (zarejestrowanego na rzecz uprawnionego w Urzędzie Patentowym RP) była w jakikolwiek sposób i w jakimkolwiek stopniu sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego, zwłaszcza gdy z treści art.8 pkt 1 u.z.t. wynika, że odnosi się on do samoistnych cech znaku towarowego - jego treści lub formy przedstawieniowej, (2) a w konsekwencji, nieprawidłowe zastosowanie przez Sąd ww. przepisu w sprawie i uznanie, że wnioskodawca, wnioskując o unieważnienie spornego znaku towarowego [...] miał podstawy powoływania się na ten przepis; b) naruszenie art. 8 pkt 1 u.z.t. w związku z art. 132 ust.2 pkt 3 p.w.p., poprzez: (1) błędną wykładnię przepisów, skutkująca uznaniem przez Sąd, że znaki należące do wnioskodawcy (tj. zarejestrowany na jego rzecz graficzny znak towarowy [...] - przedstawiający logo z [...] oraz słowny znak [...] - "[...]") zyskały status znaków renomowanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i w związku z tym należy im się szczególna ochrona, a w konsekwencji surowsza analiza ryzyka konfuzji, chociaż zarówno stan faktyczny, jak i zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy, a także wyrażane przez Urząd wątpliwości co do rzekomej renomy znaków towarowych wnioskodawcy w odniesieniu do odbiorców krajowych, a więc względem terytorium Polski, nie dawały podstaw do uznania, iż zagraniczna renoma znaków towarowych ma znaczenie dla renomy tychże znaków towarowych w Polsce i nie dawały podstaw do przyjęcia przez Sąd, iż znaki te cieszyły się renomą na terytorium Polski i były znane znacznej części polskich odbiorców w dacie zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego [...], tj. w dniu 2 sierpnia 2001 r., co w świetle orzecznictwa stanowi podstawową przesłankę uznania znaku za renomowany; (2) a w konsekwencji, nieprawidłowe zastosowanie rzeczonych przepisów w niniejszej sprawie i uznanie przedłożonych przez wnioskodawcę materiałów (tj. artykułów i materiałów reklamowych z czasopism wielonakładowych, fotografii przedstawiających sklep firmowy w Warszawie, wyników badań wyspecjalizowanej jednostki dotyczących znajomości znaków wnioskodawcy wśród odbiorców polskich) za "obszerny materiał dowodowy" na okoliczność poświadczenia renomy znaków [...] - przedstawiający logo z [...] oraz słowny znak [...] - "[...]", w Polsce w dacie zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego [...], tj. w dniu 2 sierpnia 2001 r., podczas gdy przedłożone przez wnioskodawcę na tę okoliczność dowody pochodzą z późniejszego okresu i nie odnoszą się do okoliczności istniejących w dacie zgłoszenia bądź nie dotyczą rynku polskiego, wobec powyższego nie można było zastosować w niniejszej sprawie art.8 ust. 1 u.z.t. w związku z art. 132 ust.2 pkt 3 p.w.p.; (3) a w konsekwencji, nieprawidłowe zastosowanie rzeczonych przepisów w niniejszej sprawie, w wyniku czego Sąd uznał, iż organ - oceniając materiał dowodowy na okoliczność renomy - w sposób nieuprawniony pominął analizę przedłożonych przez wnioskodawcę, wyników badań, treści materiałów reklamowych i publikacji, w wyniku czego doszło do zakwestionowania decyzji Urzędu oddalającej wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na graficzny znak towarowy [...]; (4) a w konsekwencji, nieprawidłowe zastosowanie rzeczonych przepisów w niniejszej sprawie, w wyniku czego Sąd przychylił się do argumentacji wnioskodawcy, jakoby udzielenie prawa ochronnego na sporny graficzny znak towarowy [...] było szkodliwe dla renomy przeciwstawionych znaków towarowych wnioskodawcy i prowadziło do wykorzystania renomy tych znaków w celu uzyskania nienależnych korzyści majątkowych przez skarżącą, będącą uprawnioną z rejestracji spornego znaku [...], pomimo braku jakichkolwiek przesłanek dla stwierdzenia powyższego osądu; (5) a w konsekwencji poczynienie wadliwych ustaleń faktycznych w kwestii renomowanego charakteru znaków wnioskodawcy (tj. [...] i [...]), w tym wywiedzenie tej renomy z wyroku Sądu Unii Europejskiej z dnia 30 września 2015 r., sygn. akt [...]; c) naruszenie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. poprzez: (1) nieprawidłową wykładnię przepisu, skutkującą tym, że Sąd nie bierze pod uwagę, iż przepis ten wyraźnie uzależnia dopuszczalność odmowy rejestracji znaku towarowego dla towarów tego samego rodzaju co towary wyszczególnione w wykazie znaku wcześniejszego, zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorcy, od stwierdzenia, że jest on podobny w takim stopniu do znaku zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oraz, że przepis ma zastosowanie wyłącznie wówczas, gdy zostaną spełnione kumulatywnie trzy następujące przesłanki: po pierwsze - jednorodzajowość towarów i/lub usług (identyczność lub podobieństwo), do oznaczania których przeznaczone są dane znaki; po drugie - podobieństwo porównywanych oznaczeń oraz po trzecie - istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i/lub usług sygnowanych porównywanymi znakami towarowymi; (2) błędną wykładnię przepisu, skutkującą tym, że Sąd zmierzając do ustalenia podobieństwa w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. między przeciwstawionymi znakami, forsuje pogląd, iż w przedmiotowej sprawie należy przeprowadzić pogłębioną i szczegółową ocenę porównawczą znaków w płaszczyźnie wizualnej i znaczeniowej, podczas gdy nie jest możliwe przeprowadzenie takiej oceny z uwagi na fakt, że sporny znak [...] jest wyłącznie znakiem graficznym, nie posiada treści słownej, zatem nie można mówić o jakichkolwiek jego podobieństwach bądź różnicach w warstwie znaczeniowej do przeciwstawionych znaków uczestnika postępowania (znaku graficznego [...] i znaku słownego [...] - [...]); (3) dowolną interpretację przepisu, jednym razem pozostającą w zgodzie z praktyką Urzędu, utrwalonym orzecznictwem i doktryną, innym razem niezgodną z nimi, a przejawiającą się w poczynieniu przez Sąd wewnętrznie sprzecznych ustaleń w zakresie sposobów oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych, polegających na przyjęciu przez Sąd dwóch sprzecznych kryteriów oceny tegoż podobieństwa znaków - tj. z jednej strony Sąd stwierdza, że porównywane znaki towarowe powinno się oceniać na płaszczyźnie wizualnej i znaczeniowej, z uwzględnieniem kryterium ogólnego wrażenia, jakie te znaki wywołują na przeciętnym odbiorcy, zwłaszcza ze zwróceniem szczególnej uwagi na kryterium oceniania znaku jako całości (całościowego ogólnego wrażenia), a z drugiej strony Sąd wywodzi podobieństwo przeciwstawionych znaków towarowych wyłącznie z samego faktu użycia w tych znakach, w ich płaszczyźnie wizualnej, elementu [...], bez próby oceny, czy istnieje różna prezentacja tego elementu, czyli czy jest to wizja realistyczna, naturalistyczna, odtworzona niemal z fotograficzną dokładnością (tak jak graficzny wizerunek [...] w znaku - [...]), czy też jest to wizja fantazyjna, wręcz surrealistyczna, która ilustruje [...] za pomocą kilku figur geometrycznych (tak jak sporny graficzny znak [...]) , przy uwzględnieniu jeszcze jednej prawdy obiektywnej - że nie jest oczywistym, czy przedstawiona na spornym znaku [...] grafika faktycznie odzwierciedla wizerunek [...] (zdaniem Urzędu Patentowego figury mogą, ale nie muszą nasuwać skojarzenia z jakimś zwierzęciem, nie wykluczając [...]); (4) a w konsekwencji dojście przez Sąd do konkluzji, że Urząd nie dokonał prawidłowej analizy podobieństw znaków, gdyż nie dokonał obiektywnego bilansu podobieństw i różnic porównywanych znaków, skupiając się jedynie na występujących w nich różnicach, podczas gdy w ocenie Sądu istnieje jedna okoliczność przesądzająca o podobieństwie tychże znaków towarowych, a jest nią istotna cecha wspólna - porównywane znaki (sporny znak [...] i znak wnioskodawcy - [...]) stanowią "odwzorowanie profilu gada z rzędu [...]"; (5) a w konsekwencji założenie przez Sąd, że sporny znak [...] nie tylko musi rodzić konotacje z [...], gdyż - jak stwierdza Sąd - ma: "kształt gada z rzędu [...]", ale dodatkowo: "stanowi odwzorowanie profilu gada z rzędu [...]", co nie ma potwierdzenia w rzeczywistości. Trzeba naprawdę bardzo dużo wyobraźni, żeby w znaku [...] dostrzec [...]. Według WSA przeciętny nabywca ma taką wielką wyobraźnię?; (6) a w konsekwencji nieprawidłowo przeprowadzona ocena porównywanych znaków towarowych w płaszczyźnie wizualnej, skutkująca brakiem zwrócenia uwagi na elementy dominujące tych znaków. (tutaj następuje przedstawienie graficznych znaków); (7) a w konsekwencji błędnej wykładni przepisu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. uznanie przez Sąd argumentów wnioskodawcy, która od początku trwania postępowania uzasadnia swój interes prawny w niniejszej sprawie powołując się na art. 153 ust. 1 p.w.p. i stwierdzając, że udzielenie "kolizyjnego" prawa na znak [...], którego zakres mieści się w prawnie określonym obszarze wyłączności przyznawanym wnioskodawcy, w sposób rzeczywisty ogranicza posiadane przez niego uprawnienia oraz który to forsuje pogląd, jakoby miał wyłączne i niepodważalne prawa do graficznego wizerunku krokodyla jako takiego. Uznanie przez Sąd argumentów wnioskodawcy skutkuje niezrozumiałym oraz nieuzasadnionym wymogiem Sądu, domagającego się od Urzędu, by ten uzasadnił swoją argumentację, która zakłada, że wnioskodawca "nie ma podstaw do kwestionowania użycia przez inny podmiot w znaku towarowym wizerunku [...], gdyż nie posiada wyłączności na przedstawienie tego zwierzęcia". Skarżący kasacyjnie poddał tym samym w wątpliwość, czy Sąd swoim stanowiskiem w sprawie nie przyklaskuje praktykom monopolistycznym, tj. czy nie przyznaje monopolu jednemu przedsiębiorcy (wnioskodawcy) na możliwość używanie wizerunku [...] w ogóle, tym samym ułatwiając temu przedsiębiorcy eliminowanie konkurencji z rynku. 4) w ramach podstawy skargi kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zarzucił naruszenie przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy: (1) naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U.2000 nr 98, poz.1071; dalej: k.p.a.) w zw. z art. 252 p.w.p, polegające na uchyleniu decyzji Urzędu i uznaniu skargi na ww. decyzję UP, pomimo iż decyzja Urzędu Patentowego była zgodna z przepisami art. 7, art. 77 § 1 i art. 80, gdyż w sposób wyczerpujący zbadała i wyjaśniła stan faktyczny i zebrany materiał dowodowy, uwzględniając szereg istotnych okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy; tymczasem to Sąd nie dopełnił wymogów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., nie badając w sposób wyczerpujący sprawy i nie wyjaśniając dokładnie stanu faktycznego; (2) naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. ponieważ brak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sądu wskazania faktów, które Sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, w tym - dlaczego w żaden sposób nie odniósł się do znajdującej się w aktach sprawy dowodu z opinii prawnej biegłego prof. [...], która w znacznej mierze dotyka kwestii braku podobieństwa przeciwstawionych znaków, wykluczając takie podobieństwo oraz brak ustosunkowania się w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku do argumentów powoływanego przez skarżącą orzecznictwa, z którego skarżąca wywodziła zarzuty istotne dla oceny sprawy. W oparciu o powyższe zarzuty uprawniony wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji; zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej uprawniony przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów. W piśmie procesowym z 17 sierpnia 2018 r. (data nadania w placówce pocztowej operatora wyznaczonego), stanowiącym uzupełnienie braków skargi kasacyjnej jej autor wnosił o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. W dalszych pismach z: 18 listopada 2019 r. i 22 października 2020 r. uzupełnił argumentację na poparcie zasadności zgłoszonych w skardze kasacyjnej zarzutów. Wnioskodawca w odpowiedzi na skargę kasacyjną wnosił o jej oddalenie. Argumenty wykazujące niezasadność skargi kasacyjnej i mające przemawiać za prawidłowością stanowiska WSA uzupełnił w piśmie z 1 lipca 2020 r. Uprawniony i wnioskodawca podtrzymali swoje stanowiska na rozprawie "odmiejscowionej" przed NSA w dniu 17 lutego 2022 r. Organ nie zajął stanowiska co do skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. (Dz. U. z 2022 r. poz. ) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te wyznaczone są wskazanymi w niej podstawami, którymi może być: naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu I instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie. W pierwszej kolejności należy odnieść się do najdalej idącego zarzutu, tj. naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. Uznanie, że uzasadnienie zostało sporządzone przez Sąd I instancji zgodnie z wymogami art. 141 § 4 p.p.s.a. umożliwia dopiero Sądowi kasacyjnemu ocenę kwestionowanego wyroku w kontekście złożonych zarzutów. Skarżący kasacyjnie w zarzucie sformułowanym w pkt 4)(2) petitum skargi kasacyjnej z jednej strony podnosił brak w uzasadnieniu kwestionowanego orzeczenia wskazania faktów, które Sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, dla których odmówił innym dowodom wiarygodności i mocy dowodowej. Wyliczał nieprawidłowości w uzasadnieniu dotyczące ustaleń faktycznych, a odnoszące się do przyjętego przez WSA stanu sprawy, jak i wykładni oraz zastosowania przepisów, na podstawie których Sąd te ustalenia przyjął, szczególnie te odnoszące się do podobieństwa (jego braku) porównywanych znaków i renomy znaków przeciwstawionych. Należy równocześnie zauważyć, że ramy wspomnianych ustaleń zakreślały przepisy materialne. Dlatego z drugiej strony omawiany zarzut obejmował także uchybienia w uzasadnieniu związane z wyjaśnieniem podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Zgodnie z art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może mieć miejsce wtedy, gdy uzasadnienie nie zawiera wskazanych w tym przepisie elementów, a także wówczas, gdy uzasadnienie nie zawiera stanowiska odnośnie do przyjętego stanu faktycznego, a także gdy zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej z powodu wadliwości sporządzonego uzasadnienia (por. uchwała składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r. sygn. II FPS 8/09; wyroki NSA z: 18 września 2014 r. sygn. II GSK 1096/13; 27 listopada 2014 r. sygn. II GSK 584/13, 12 lutego 2015 r. sygn. II OSK 200/15; 3 marca 2015 r. sygn. II GSK 56/14; 11 marca 2015 r. sygn. II GSK 810/14, 27 sierpnia 22021 r., sygn. akt II GSK 1417/18; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Oznacza to, że sąd administracyjny ma nie tylko obowiązek wskazania swojego rozstrzygnięcia (wypowiedzenia się w przedmiocie zgodności z prawem skarżonego aktu administracyjnego), ale i umotywowania swojego stanowiska w tym zakresie, tj. przedstawienia toku rozumowania, który doprowadził do podjęcia rozstrzygnięcia, w tym wskazania przyczyn zajęcia danego stanowiska, jak i powodów, dla których zarzuty i argumenty podnoszone przez stronę są lub nie są zasadne. Przy czym prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku nie wymaga szczegółowego odniesienia się przez sąd pierwszej instancji do wszystkich zarzutów skargi oraz podniesionej w niej argumentacji, a jedynie w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego (por. wyrok NSA z 3 sierpnia 2021 r., sygn. akt II OSK 3831/18, Lex nr 3241460). Przez stan sprawy, o którym mowa w art. 141 § 4 zdanie pierwsze p.p.s.a., należy rozumieć nie tylko zwięzłe przedstawienie dotychczasowego przebiegu postępowania przed organami administracji, ale także, jako wyodrębniony element, stan faktyczny sprawy przyjęty przez sąd. Obowiązkiem sądu administracyjnego jest uwzględnienie w stanie sprawy przyjętego stanu faktycznego i jego rozpatrzenie w kontekście całego materiału dowodowego sprawy. Z kolei podstawa prawna rozstrzygnięcia (wyroku) obejmuje wskazanie zastosowanych przepisów prawnych oraz wyjaśnienie przyjętego przez sąd sposobu ich wykładni i zastosowania. W ramach tej podstawy dokonywana jest ocena prawna ustaleń faktycznych i ocena ta mieści się w podstawie proceduralnej rozstrzygnięcia. Bez prawidłowej oceny podstawy faktycznej rozstrzygnięcia nie jest możliwe prawidłowe wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Tylko wtedy sąd administracyjny władny jest dokonać prawidłowej oceny zastosowania prawa materialnego przez organ administracji. (por. uchwała (7) NSA sygn. II FPS 8/09). Uzasadnienie musi pozwalać na skontrolowanie przez strony i sąd wyższej instancji, czy sąd orzekający nie popełnił w swoim rozumowaniu błędów, tj. winna zostać w nim uwidoczniona operacja logiczna, którą przeprowadził sąd, stosując określone normy prawne w rozstrzyganej sprawie (por.: wyroki NSA z 4 stycznia 2006r. sygn. I FSK 372/05; 9 marca 2006 r. sygn. II OSK 632/05; 4 lutego 2015 r. sygn. II GSK 2304/13; T. Woś (w:) T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu sądowoadministracyjnym. Komentarz, wydanie VI, WKP 2016). Uzasadnienie wyroku powinno być więc tak sporządzone, aby wynikało z niego, dlaczego sąd I instancji uznał zaskarżone orzeczenie za zgodne albo niezgodne z prawem. Winno stwarzać możliwość jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia (por. wyroki NSA z: 21 lutego 2014 r. sygn. I OSK 2324/12; 4 stycznia 2011 r. sygn. II OSK 1985/09; 21 listopada 2012 r. sygn. II FSK 1067/11). Uzasadnienie wyroku stanowi zatem odzwierciedlenie toku badania danej sprawy przez sąd administracyjny. Argumentacja uzasadnienia musi umożliwiać stronie zrozumienie racji, jakimi kierował się Sąd I instancji badając legalność zaskarżonego działania/zaniechania organu, a w przypadku, gdy strona z wyrokiem się nie zgadza, uzasadnienie wyroku musi umożliwić jej merytoryczną polemikę z argumentacją Sądu. Ma ponadto umożliwić sądowi wyższej instancji ocenę, czy przesłanki, na których oparł się sąd niższej instancji, są trafne, ma w razie wątpliwości umożliwić ustalenie granic powagi rzeczy osądzonej i innych skutków prawnych wyroku (zob. wyrok NSA z 8 listopada 2016 r., sygn. akt II OSK 2104/15). Wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, gdy uzasadnienie to utrudnia lub wręcz uniemożliwia kontrolę kasacyjną orzeczenia. Dzieje się tak zwłaszcza wówczas, gdy nie ma możliwości jednoznacznej oceny stanowiska Sądu I instancji co do stanu faktycznego przyjętego przezeń za podstawę rozstrzygnięcia, czy też jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia (por. uchwała (7) NSA o sygn. II FPS). Uwzględniając powyższe uwagi wstępne co do kierunku wykładni i konsekwencji obowiązywania art. 141 § 4 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że skarga kasacyjnie zasadnie zarzuca, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia, określonych tym przepisem wymogów. Zaskarżonym wyrokiem WSA uwzględnił skargę i uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit a) p.p.s.a. W świetle dyspozycji powołanego przepisu, sąd uwzględniając skargę uchyla decyzję, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. W niniejszej sprawie, Sąd podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego, mający wpływ na wynik sprawy, sam nie wyjaśnił, na jakich przepisach prawa materialnego oparł swoje rozstrzygnięcie, a tylko można się domyślać, że był to art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Należy podkreślić, że organ jednoznacznie wskazał, które przepisy materialnoprawne zastosował, zwłaszcza że był związany wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego (art. 255 ust. 1 pkt 1 i ust. 4 p.w.p., w myśl których w postępowaniu spornym, czyli w takim jak kontrolowane, Urząd rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę). Natomiast WSA na stronie 13 uzasadnienia zawarł: "Zgodnie z powołanymi wyżej przepisami ustawy o znakach towarowych nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W sprawie będącej przedmiotem rozpatrzenia kwestionowane są ustalenia i ukształtowane na ich podstawie stanowisko organu dotyczące wynikającej z powyższego przepisu przesłanki podobieństwa znaków towarowych oraz przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.". Należało przytoczyć ten fragment, gdyż art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. miały inne brzmienie, tj. art. 8 pkt 1: "Niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego", a art. 9 ust. 1 pkt 1: "Niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów". Sąd I instancji odwołując się do "wyżej powołanych przepisów ustawy o znakach towarowych" w rzeczywistości przytoczył treść art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (Dz. U. z 2001 r. poz. 49 : "Nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli jego używanie spowodować może wśród części odbiorców błąd polegający w szczególności na skojarzeniu między znakami"). Podobnie WSA postąpił, gdy odnosił się podstawy prawnej ustaleń dotyczących renomy znaków przeciwstawionych. Podstawy do badania porównywanych znaków, gdy wcześniejsze mają być renomowane, WSA nie wskazał. W uzasadnieniu w zasadzie wykluczył zastosowanie art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., skoro podał, że : "Prawidłowa wykładnia powołanego przepisu (nie podał WSA jakiego, przyp. autora) wymaga zatem na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak - ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie subtelniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie powołanych przepisów art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy u.z.t.". (s. 16 uzasadnienia). Urząd zaś podawał, że decyzję w tym zakresie oparł na art. 8 pkt 1 u.z.t., uwzględniając jednakże orzecznictwo dotyczące wykładni art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. (wprost regulującego odmowę udzielenia prawa ochronnego, gdy wcześniejszy przeciwstawiony znak jest renomowany). Również w wytycznych (s. 17 uzasadnienia) Sądu I instancji nie można odnaleźć podstawy prawnej, którą organ miałby się kierować przy badaniu kolizji znaku spornego z przeciwstawionymi, wskazywanymi przez wnioskodawcę jako renomowane. W tej sytuacji powstała istotna wątpliwość, co do podstawy materialnoprawnej zaskarżonego wyroku, co uniemożliwiało prześledzenie czy została prawidłowo przeprowadzona kontrola decyzji Urzędu, zwłaszcza, że przepisy materialne zakreślały granice ustaleń. Ponadto, jako zasadniczą wadę decyzji Sąd I instancji podał - brak prawidłowej analizy przez UP podobieństwa znaków towarowych (s. 14 uzasadnienia). Podobnie we wskazaniach co do dalszego postępowania zobowiązał UP do zbadania przesłanek uniemożliwiających udzielenie prawa ochronnego na sporny znak, uregulowanych w art. 8 pkt 1 i art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., a zgłoszonych w sprzeciwie (w sprawie był wniosek o unieważnienie prawa ochronnego, a nie sprzeciw od decyzji udzielającej prawa ochronnego na sporny znak) z zachowaniem reguł postępowania przewidzianych w k.p.a. oraz oceny zgromadzonego materiału dowodowego z perspektywy przesłanek szerszej ochrony wynikającej z renomy znaku (s. 17 uzasadnienia). Wymaga podkreślenia, że w orzecznictwie NSA utrwalony jest pogląd, iż kwestia podobieństwa bądź braku podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu, gdyż należy do ustaleń faktycznych, przy czym zasady badania regulują przepisy materialne (por. wyroki NSA z: 21 lutego 2005 r. sygn. akt II GSK 1364/04; 15 lipca 2015 r. sygn. akt II GSK 115/14 i II GSK 1289/14; 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2599/14; 20 września 2017 r. sygn. akt II GSK 3764/15; 15 grudnia 2017 r. sygn. akt II GSK 1092/16; 19 października sygn. akt II GSK 1701/17; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Zatem kierując się stanowiskiem Sądu I instancji co do stwierdzonych mankamentów decyzji oraz zawartymi w uzasadnieniu wyroku wytycznymi dla Urzędu odnośnie dalszego postępowania, jako podstawę rozstrzygnięcia WSA powinien był przede wszystkim powołać art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.. W myśl tego przepisu sąd administracyjny uwzględniając skargę uchyla decyzję administracyjną (w całości lub w części), w sytuacji gdy stwierdzi inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Była to kolejna istotna wadliwość stanowiska WSA, gdyż treść rozstrzygnięcia sądowego uwzględniającego skargę determinowana jest ostatecznym rezultatem kontroli sądowoadministracyjnej, stwierdzonym w jej toku konkretnym naruszeniem prawa, rodzajem i charakterem naruszonych przepisów, skalą tego naruszenia (wyrażającą się w istotnym wpływie na wynik sprawy) oraz jego rodzajem (zwykłe, albo dające podstawę do wznowienia postępowania, kwalifikowane), co w dalszej kolejności ma wpływ na konstrukcję zarzutów skargi kasacyjnej, podstaw zaskarżenia, gdyby wyrok został zaskarżony. Dlatego prawidłowo powiązał autor skargi kasacyjnej naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. z art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. Prowadząc rozważania co do podobieństwa porównywanych oznaczeń graficznych Sąd przyjął, że "znaki te mają istotną cechę wspólną – stanowią odwzorowanie profilu gada z rzędu [...]" (s. 14 uzasadnienia). W odniesieniu do formy przedstawienia znaku spornego organ nie zajął takiego stanowiska (s. 11 decyzji), co słusznie podniósł skarżący kasacyjnie. Powstały więc wątpliwości czy kontrola Sądu decyzji UP co do warstwy wizualnej ww. znaków rzeczywiście dotyczyła tych samych znaków, co znaków porównanych przez Urząd, zwłaszcza że sporne oznaczenie obejmuje nie tylko figury geometryczne składające się na wizerunek [...], co jednoznacznie wynika z opisu spornego znaku towarowego, a czego nie uwzględnił ani Urząd, ani Sąd. Należy przy tym zauważyć, że uprawniony w zasadzie zaprzeczał, aby figury geometryczne przedstawiały wizerunek [...]. W świetle tego Sąd, kierując się ww. opisem i przedstawieniem znaku powinien ocenić, czy porównanie przez Urząd znaków na płaszczyźnie wizualnej było wyczerpujące, skoro przyjął: "W spornym znaku dominujący charakter ma element graficzny." (s. 14 uzasadnienia). Nie wyjaśnił przy tym WSA, o który element graficzny chodziło, jednocześnie pomijając, że porównywał znaki graficzne. Przy kontroli ustaleń organu co do podobieństwa porównywanych oznaczeń na poszczególnych płaszczyznach, Sąd I instancji odwoływał się do wrażenia, jakie wywołują porównywane znaki na płaszczyźnie konceptualnej (s. 14 uzasadnienia), mimo że Urząd analizował podobieństwo znaków na płaszczyźnie znaczeniowej. Sąd nie wyjaśnił, czy jego kontrola decyzji w tym zakresie dotyczyła tej samej warstwy, którą badaniem objął Urząd. Należy zauważyć, że w obrębie omawianych płaszczyzn, organ doszedł do zupełnie odmiennych wniosków ("Analiza na płaszczyźnie znaczeniowej jest wykluczona z kolei z uwagi na brak treści słownej w znaku towarowym spornym", s. 11 decyzji), aniżeli Sąd, który mówił o wzmożeniu podobieństwa na płaszczyźnie konceptualnej w stosunku do wszystkich przeciwstawionych znaków (s. 15 uzasadnienia). Co do dalszych mankamentów uzasadnienia wyroku, które podnosił uprawniony, to te, że na okoliczność braku podobieństwa porównywanych oznaczeń przedstawił w postępowaniu przed UP dowody, w tym prywatną opinię prof. M. [...] oraz wyrok niemieckiego Trybunału Federalnego. Sąd I instancji nie ocenił, czy brak jednoznacznej opinii organu w tym zakresie mógł mieć istotny wpływ na wynik ustaleń, a tym samym i na wynik postępowania. Sąd, referując stanowisko uprawnionego (s. 11-13 uzasadnienia), do tego w części uzasadnienia, która powinna obejmować rozstrzygnięcie, jedynie odnotował, że takie materiały zostały złożone. Brak stanowiska WSA w tym zakresie należy uznać za istotny, zważywszy, że uprawniony konsekwentnie opierał swoje zarzuty co do braku podobieństwa omawianych znaków na powyższych dowodach. Należy zauważyć, że opisane mankamenty uzasadnienia wyroku w odniesieniu do przeprowadzonego przez Urząd podobieństwa porównywanych oznaczeń, dotyczyły kwestii podobieństwa oznaczeń, którego skutkiem byłaby możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co przewidywał art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t.. Konsekwencją stwierdzenia podobieństwa oznaczeń jest możliwość kwestionowania przez wnioskodawcę użycia przez inny podmiot w znaku towarowym wizerunku [...], jeżeli prowadziłoby to ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd co do pochodzenia towaru (por. wyrok Sądu (Pierwsza Izba) z 30 września 2015 r., sygn. [...]; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2628/14; opubl: orzeczenia.nsa.gov.pl). Dlatego opinia WSA, a nie uprawnionego jest co do zasady w tej kwestii prawidłowa. Skoro podobieństwo oznaczeń, gdy przeciwstawiono wcześniejszy renomowany znak towarowy, badane jest według tych samych metod, ale według subtelniejszych kryteriów, gdyż dla ustalenia podobieństwa oznaczeń wystarczające jest niebezpieczeństwo skojarzenia i prawdopodobieństwo czerpania nienależnej korzyści czy wyrządzenia szkody dla renomy znaku (por. wyrok NSA z 15 maja 2019r., sygn. akt II GSK 1515/17; Lex nr 2703754), to podniesione uchybienia uzasadnienia wyroku, mogły też mieć istotny wpływ na prawidłowość oceny podobieństwa znaków, gdyby przyjęto, że znaki wnioskodawcy są znakami renomowanymi. Co do renomy znaków przeciwstawionych WSA zajął odmienne stanowisko niż Urząd; Sąd skłaniał się ku temu, że znaki te były znakami renomowanymi, podczas gdy Urząd twierdził, że w dacie zgłoszenia spornego znaku - w chwili zgłoszenia, tj. 2 sierpnia 2001 r. nie posiadały tego przymiotu na terytorium Polski. Stanowisko Urzędu, popierane przez uprawnionego co do daty badania renomy znaków jest prawidłowe (por. wyroki NSA: z 27 lutego 2008 r., sygn. akt II GSK 359/07; Lex nr 447851; cyt. w sprawie II GSK 1515/17; R. Skubisz, glosa do wyroku NSA z 27 lutego 2008 r., II GSK 359/07; przegląd Sądowy z 2009 r. z. 4, s. 138-150), chociaż przepis art. 8 pkt 1 u.z.t. stanowiący podstawę ochrony znaków renomowanych, wprost tej kwestii nie regulował. W odniesieniu do uzasadnienia, wydaje się, że Sąd jako właściwy moment do badania renomy przyjął 2010 r. (s. 16-17 uzasadnienia), nie wyjaśniając tej rozbieżności względem prawidłowej opinii Urzędu. Z kolei co zasięgu terytorialnego renomy znaku, prawidłowe jest stanowisko, że w przypadku spornego znaku tym terytorium jest obszar Polski (por. wyroki NSA z: 15 stycznia 2014 r. sygn. akt II GSK 1559/12; Lex nr 1462691; z 31 maja 2011 r. sygn. akt II GSK 611/10; Lex nr 1081604; cyt. w sprawie II GSK 1515/17). Okoliczność ta jest istotna, zwłaszcza że nie podważano renomy przeciwstawionych znaków na terenie państw Unii Europejskiej. Jednakże w dacie zgłoszenia spornego znaku – 2 sierpnia 2001 r. Polska nie była członkiem Unii Europejskiej. Była zaś związana postanowieniami Układu Europejskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Rzecząpospolitą Polską, z jednej strony, a Wspólnotami Europejskimi i ich Państwami Członkowskimi, z drugiej strony, z 16 grudnia 1991 r. (Dz. U. 1994 r. Nr 11 poz. 38 z późn. zm.; dalej: Układ Stowarzyszeniowy). Na mocy tego Układu Polska zobowiązała się - do 31 grudnia 1996 r. - dostosować swoje prawo dotyczące ochrony własności intelektualnej, w tym znaków towarowych, do prawa wspólnotowego, włącznie z dyrektywą 89/104 (art. 122 w zw. z art. 68 i art. 69). Dlatego w postępowaniu o unieważnienie praw z rejestracji znaków towarowych zgłoszonych w okresie pomiędzy 1 stycznia 1997 r. a 22 sierpnia 2001 r. (data wejścia w życie p.w.p.), art. 8 pkt 1 u.z.t. powinien być, w kontekście art. 4 ust. 4 lit. a dyrektywy 89/104, przedmiotem prowspólnotowej wykładni ze względu na zobowiązania prawnomiędzynarodowe Rzeczypospolitej Polskiej (por. R. Skubisz, glosa do wyroku NSA z 21 listopada 2007 r., sygn. akt. II GSK 207/07, Przegląd Sądowy z 2009 r. z. 5 s. 138-145; r.; R. Skubisz, Kolizja późniejszego znaku towarowego z wcześniejszym renomowanym znakiem towarowym. Glosa do wyroku TS z dnia 27 listopada 2008 r., C-252/07; EPS z 2009 r z. 2 s. 33-38). Sąd w ramach oceny ewentualnego naruszenia przez znak sporny renomy wcześniejszych znaków wnioskodawcy nie odniósł się do argumentacji Urzędu, a poczynił swoje założenia, nie wyjaśniając odstępstwa od przytoczonych przez UP podstaw prawnych, a następnie ustaleń. Ma zatem rację skarżący kasacyjnie podnosząc, że w oparciu o obciążone tyloma błędami uzasadnienie nie jest możliwe zrozumienie racji, którymi kierował się Sąd I instancji uchylając decyzję Urzędu a co za tym idzie prawidłowe wykonanie zaleceń Sądu, co do dalszego procedowania, zwłaszcza że i zalecenia nie są jednoznaczne. Wobec powyższego, nie sposób uznać, że zaskarżony wyrok zawiera jasny przekaz i odnosi się w sposób jednoznaczny do zajętego przez organ stanowiska. Ze względu na wskazane deficyty uzasadnienia zaskarżonego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny ostatecznie nie miał podstaw do weryfikacji czy przesłanki, którymi kierował się Sąd I instancji uchylając zaskarżoną decyzję, są trafne. Dlatego wobec uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. przedwczesne było odnoszenie się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej. W związku z tym, że omawiany zarzut kasacyjny należało uznać za oparty na usprawiedliwionych podstawach, co skutkowało uwzględnieniem skargi kasacyjnej, uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie ponownego rozpoznania, Sąd ten będzie zobowiązany do ponownego rozpoznania sprawy, uwzględniając konsekwencje wynikające z przedstawionych powyżej ocen co do przesłanek unieważnienia prawa ochronnego do spornego znaku towarowego, a w przypadku sporządzania uzasadnienia orzeczenia, zadbania, aby spełniało wymogi z art. 141 § 4 p.p.s.a. Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 wyroku Orzekając o kosztach Naczelny Sąd Administracyjny zasądził od wnioskodawcy na rzecz skarżącego kasacyjnie uprawnionego kwotę 950 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a. i § 11 ust. 2 pkt 1 i ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. poz. 881) w zw. z § 2 i § 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 1 czerwca 2018 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. poz. 1169), obowiązującym od 3 lipca 2018 r., a stanowiącym, że do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe do czasu zakończenia postępowania w danej instancji. Należy zauważyć, że skarga kasacyjna została wniesiona 18 czerwca 2018 r. Na zasądzoną kwotę składały się: uiszczony wpis od skargi kasacyjnej (500 zł) oraz wynagrodzenie rzecznika patentowego, który reprezentował stronę w postępowaniu sądowoadministracyjnym przed sądem I instancji, za sporządzenie i wniesienie skargi kasacyjnej oraz udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym (450 zł). Równocześnie na mocy art. 225 p.p.s.a. w zw. z § 3 w zw. z § 2 ust. 3 pkt 11 rozporządzenia Rady Ministrów z 16 grudnia 2003 r. w sprawie wysokości oraz szczegółowych zasad pobierania wpisu w postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2021 r. poz. 535) nakazano zwrócić z kasy WSA na rzecz skarżącego kasacyjnie różnicę między wpłaconym przezeń wpisem od skargi kasacyjnej (1000 zł), a wpisem należnym (500 zł), gdyż wpis od skargi kasacyjnej wynosi połowę wpisu od skargi od decyzji, nie mniej jednak niż 100 zł.

Informacje o sprawie

Data wpływu
13 września 2018
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Sędziowie
Andrzej Skoczylas /przewodniczący/ Cezary Pryca Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny