Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1580/24

II GSK 1580/24 - Wyrok NSA z 2025-03-18

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
18 marca 2025
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz po rozpoznaniu w dniu 18 marca 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. A. im. A. F. M. w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 listopada 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 4018/23 w sprawie ze skargi K. A. im. A. F. M. w K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 9 marca 2023 r., nr 270/2023/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 10 listopada 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 4018/23 oddalił skargę K. w K. (dalej: "skarżąca") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: " organ odwoławczy" lub "Prezes NFZ") z dnia 9 marca 2023 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy. Decyzją z dnia 25 czerwca 2018 r. Dyrektor Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ"), działając na podstawie art. 109 ust. 1 - 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm.; dalej zwanej "ustawą o świadczeniach"), stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Ł. B. (dalej: "uczestnik" lub "zainteresowany") postępowania z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług w okresach: 1) od dnia 1 października 2014 r. do dnia 30 września 2015 r. (trzy umowy) i 2) od dnia 1 października 2015 r. do dnia 30 września 2016 r. (trzy umowy). Decyzją z dnia 9 marca 2023 r. Prezes NFZ, po rozpoznaniu odwołania skarżącej, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5, 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2022 r., poz. 2000; dalej "kpa") w zw. z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. z 2020 r., poz. 1493), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ. Zdaniem Prezesa NFZ, uczestnik realizując umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było przeprowadzenie ćwiczeń z przedmiotów: "Opiniowanie psychologiczne w sprawach cywilnych i opiekuńczych", "Opiniowanie psychologiczne w sprawach karnych", "Psychologia sądowa i penitencjarna" oraz "Psychologia sądowa" na prowadzonych przez skarżącą studiach na kierunkach Psychologia oraz Psychologia i Nauki Humanistyczne, wykonywał obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. W ocenie organu odwoławczego, przy tego rodzaju czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania, a następnie do wykonania programu nauczania, trudno uznać, że umowy te polegały "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w Kodeksie cywilnym). Zdaniem organu odwoławczego, również ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne (programy, konspekty, sylabusy), koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za dzieło, gdyż mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Prezes NFZ uznał, że ze zgromadzonego materiału nie wynika, by czynności wykonywane przez zainteresowanego wynikające z przedmiotowych umów miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny i spełniający kryteria twórczego i indywidualnego utworu, jako przedmiotu prawa autorskiego. Organ odwoławczy podkreślił, że czynności wykonywane przez uczestnika nie dotyczyły wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich jako dzieła. Prezes NFZ zwrócił też uwagę, że w wykonywanych umowach stosowane były jednolite stawki wynagrodzenia za czas do realizacji umowy niezależnie od nakładu pracy koniecznego do realizacji wykładów, co wskazuje na zapłatę rozłożoną w czasie, a takie ukształtowanie wynagrodzenia jest charakterystyczne dla umów o świadczenie usług. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpoznając skargę skarżącej, uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu, który uzasadniałby wyeliminowanie tego rozstrzygnięcia z obrotu prawnego. W ocenie Sądu I instancji, organ odwoławczy dokonał prawidłowej oceny charakteru umów zawartych przez skarżącą z uczestnikiem, z punktu widzenia norm prawa administracyjnego, ale też z uwzględnieniem stosownych przepisów kodeksu cywilnego. WSA podzielił pogląd prezentowany w judykaturze, zgodnie z którym o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Zdaniem WSA, czynności, do których wykonania zobowiązywał się uczestnik, stanowiły ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania zmierzających do nauczenia, czy też wytłumaczenia słuchaczom zagadnień związanych z wykładaną materią, jednak bez gwarancji uzyskania określonej wiedzy. W ocenie Sądu I instancji, Prezes NFZ słusznie uznał, że przedmiotem spornych umów było przekazanie określonej wiedzy, a nie stworzenie zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego czy też utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Sąd I instancji podkreślił, że wykonując sporne umowy, zainteresowany nie miał żadnego wpływu na to, czy słuchacze nabędą wykładaną wiedzę, a umowy nie precyzowały o jakie konkretnie dzieło miałoby chodzić. Uczestnik mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia zajęć, a więc nie przyjął na siebie odpowiedzialności za rezultat. Zdaniem Sądu I instancji, umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Wojewódzki Sąd Administracyjny zaznaczył, że wysiłek intelektualny oraz indywidualne podejście do prowadzenia zajęć jest wymagany przy tego rodzaju pracy umysłowej, należy zaliczyć do elementów umowy zlecenia związanej z obowiązkiem starannego działania. W przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Sąd I instancji podkreślił, że możliwa jest umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, to jednak pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. WSA uznał, że ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki SN z: 4 czerwca 2014 r. o sygn. akt II UK 548/13 i o sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r. o sygn. akt II CKN 269/01). W ocenie sądu I instancji, w przedmiotowych umowach nie zostały opisane takie warunki prowadzenia zajęć, które można by uznać za określenie wykładu naukowego, niestandardowego i niepowtarzalnego. Sąd I instancji stwierdził, że ze spornych umów nie wynikało literalnie, że przeprowadzenie ćwiczeń/zajęć przez uczestnika miało być poprzedzone opracowaniem programów autorskich - konspektów. Niezależnie jednak od tego, zdaniem WSA, tego typu materiał dydaktyczny ma charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonuje jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta oraz stanowi m.in. dokumentację tego, jakie zajęcia miały się odbyć i jakie zagadnienia miały być omawiane na zajęciach. Zdaniem Sądu, organy prawidłowo określiły również okres podlegania uczestnika postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania spornych umów, nie naruszając przy tym art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w związku z art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W podstawie prawnej orzeczenia, wskazano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz.U. z 2023 r., poz. 1634; dalej: "p.p.s.a."). Skarżąca, nie zgadzając się z powyższym wyrokiem, wywiodła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaskarżając go w całości i zarzucając mu na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. naruszenie: 1) przepisów prawa materialnego, a to: 1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 627-646 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. 2023 r. poz. 1610 z późn. zm.; zw. dalej: k.c.) i art. 734-751 k.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że umowy zawarte przez K. z Ł. B. były umowami starannego działania, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące umowy zlecenia, a nie umowami o dzieło, w sytuacji gdy treść umów i sposób ich realizacji, wskazują na umowy o dzieło dydaktyczne; 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 3531 k.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że strony nie mogły według swej woli ustalić wzajemnych zobowiązań w ramach umów o dzieło dydaktyczne, w sytuacji, gdy nie sprzeciwiało się to właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e w zw. z art. 69 ust. 1 w zw. z art. art. 109 ust. 1-3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. 2022 r. poz. 2561; zw. dalej: ustawa o świadczeniach zdrowotnych) poprzez nieuzasadnione stwierdzenie, że Skarżąca z tytułu tych umów podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki jego zastosowania, gdyż świadczenie następowało w ramach umów o dzieło, 2) przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to: 1) art. 145 § 1 pkt 1 lit) c i art. 151 p.p.s.a. poprzez oparcie się przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na stanie faktycznym, który nie został wyjaśniony przez organy w sposób pełny tj z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., w szczególności poprzez nie dość dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego, niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego w sposób zbyt dowolny, co w efekcie doprowadziło do błędnego zastosowania środka w postaci oddalenia skargi na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 9 marca 2023 r. nr decyzji: 2702023/Ub, zamiast zastosowania środka w postaci uchylenia decyzji organu drugiej instancji w całości. Mając na uwadze powyższe, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie na rzecz skarżącej kasacyjnie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co, następuje: skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi - zgodnie z art. 174 p.p.s.a. - może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej polega na tym, że jest on władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą i nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, uściślać ich ani w inny sposób korygować. Ze skargi kasacyjnej wynika, iż spór w przedmiotowej sprawie dotyczy ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie zawartych pomiędzy płatnikiem a uczestnikiem postępowania umów. Kwestia stanowiąca przedmiot sporu w niniejszej sprawie jest zbliżona do problemu rozpatrywanego przez Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyrokach z dni 12 września 2024 r., sygn. akt II GSK 736/24, sygn. akt II GSK 419/24, sygn. akt II GSK 907/24. Poglądy wyrażone w tych orzeczeniach, skład orzekający w pełni podziela i przyjmuje za własne również na kanwie sprawy niniejszej. W pierwszej kolejności należy uznać za niezasadny zarzut procesowy skargi kasacyjnej dotyczący przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych oraz oceny dowodów stanowiących podstawę tychże ustaleń. Konstrukcja oraz uzasadnienie zarzutu określonego w punkcie 2 skargi kasacyjnej, nie wskazuje na czym miałoby polegać naruszenie przez Sąd I instancji przepisów art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. i rekonstruowanych na ich podstawie wzorców kontroli legalności zaskarżonej decyzji, które Sąd I instancji miałby naruszyć. Strona skarżąca kasacyjnie nie wyjaśniła, jakie dokładnie oraz jakiego rodzaju deficyty postępowania wyjaśniającego miałyby być niedostrzeżone lub niezasadnie pominięte przez Sąd I instancji, a które jednocześnie wpływałyby na ocenę prawidłowości przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych. Skarżąca nie wyjaśniła ponadto na czym miałaby polegać niedostrzeżona przez WSA wadliwość stanowiska organów administracji publicznej odnośnie oceny dowodów stanowiących podstawę ustaleń faktycznych, których zakres, co trzeba podkreślić, wyznaczał art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Należy więc stwierdzić, że ustalenia faktyczne nie zostały przez skarżącą skutecznie zakwestionowane, albowiem nie wskazano na żadne konkretne wady, czy też deficyty postępowania wyjaśniającego, w świetle których można byłoby uznać, że organy oraz sąd I instancji nieprawidłowo zakwalifikowały sporne w sprawie umowy. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nietrafne są podnoszone przez skarżącą zarzuty naruszenia prawa materialnego podniesione w skardze kasacyjnej. Ze względu na sposób ich ujęcia, zostały one rozpoznane łącznie, ponieważ z ich treści wynika, że skarżąca kwestionuje zakwalifikowanie przez WSA przedmiotowych umów jako umowy o świadczenie usług, do których znajdują odpowiednie zastosowanie regulacje ustawy Kodeks cywilny odnoszące się do umowy zlecenia. Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Na podstawie zaś z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przez umowę zlecenia, zgodnie z art. 734 § 1 k.c., przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W praktyce obrotu gospodarczego, co do zasady, przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą"), doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku niezrealizowania celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego. Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck – Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390–391). Umowa o świadczeniu usług, do których zastosowanie mają odpowiednio regulacje umowy zlecenia, jest natomiast umową starannego działania, w której rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Podkreślenia również wymaga, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 29 maja 2019 r., sygn. akt III AUa 1132/17). Wobec tego niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353[1] k.c. Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy, NSA stwierdza, że organy zasadnie uznały łączące stronę skarżącą z zainteresowanym umowy nie za umowy o dzieło, lecz za umowy o świadczenia usług, do których zastosowanie miały przepisy dotyczące zlecenia, co również słusznie zaakceptował sąd pierwszej instancji. Przedmiotem zawartych umów cywilnoprawnych było zrealizowanie ćwiczeń oraz zajęć w ramach kursu e-learningowego, a więc umowy miały cel edukacyjny polegający na przekazaniu studentom skarżącej wiedzy na konkretne tematy. W świetle powyższego Sąd pierwszej instancji słusznie uznał, że cel dydaktyczny umów determinował ich prawny charakter jako umowy o świadczenie usług. Należy podkreślić, iż w orzecznictwie NSA ugruntowany jest pogląd, iż umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń czy seminariów, a więc wszelkiej szeroko rozumianej aktywności nakierowanej na przekazanie uczestnikom zajęć określonej wiedzy, z uwagi na cele, dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. Nie można również poziomu opanowania przekazanej słuchaczom zajęć wiedzy i umiejętności traktować jako rezultatu w rozumieniu powołanego art. 627 k.c. (por. wyroki NSA z: 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 4624/16; 10 marca 2017 r., sygn. akt II GSK 2954/15; cytowane orzeczenia dostępne w CBOSA). Raz jeszcze podkreślenia wymaga, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania oraz wykonanie przedmiotu zamówienia. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian jest niemożliwy do przeprowadzenia, gdy strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Wówczas brak kryteriów określających wynik (wytwór) umowy pożądany przez zamawiającego prowadzi do wniosku, że przedmiotem zamówienia jest wykonanie jedynie określonych czynności, a nie ich efekt (rezultat) (zob.: wyrok Sądu Najwyższego z 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19). W przypadku umowy o dzieło autorskie w postaci utworu naukowego (wykładu), przesłanką przedmiotowo istotną (przesądzającą) jest jego zakres, którego wskazanie nie może się ograniczać do danej dziedziny nauki, albowiem tak szeroko ujęty przedmiot umowy uniemożliwia jego identyfikację wśród innych utworów intelektualnych dotyczących tego samego zakresu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14). Nie można więc uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych. Dzieło musi mieć bowiem indywidualnych charakter oraz posiadać cechy określone w umowie, na podstawie których możliwa byłaby weryfikacja poprawności jego wykonania. Należy podkreślić, że w orzecznictwie przyjmuje się, że możliwa jest umowa o działo, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek – co trzeba podkreślić w relacji do przedmiotu spornych w sprawie umów – spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, nie zaś działania polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13 oraz sygn. akt II UK 4230/13; 18 czerwca 2003 r., sygn. akt IICKN 269/01; por. również wyroki NSA z: 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, z przedmiotowych umów wynika, że zainteresowany był zobowiązany do starannego działania, a strony nie uzgodniły w umowach rezultatu, którego charakter nie wykluczałby możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. W konsekwencji, należy uznać, że wykonywane przez zainteresowanego działania nie miały cech twórczych, które indywidualizowałyby dzieło. Podkreślenia wymaga fakt, że wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania. Jakkolwiek więc wykładowca do swej pracy wnosi czynnik twórczy, począwszy od sposobu ujęcia tematu, doboru literatury, metody przeprowadzania wykładu, to jednak nie stanowi to elementu dostatecznie wyróżniającego umowę o dzieło od innych umów o świadczenie pracy (zob. np. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12; wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12). Niezasadny jest również zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji zasad dotyczących swobody umów – art. 353[1] k.c. Zgodnie ze wskazaną regulacją, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, jednak pod warunkiem, aby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Strony umowy nie mogą oświadczeniem woli kształtować swych publicznoprawnych obowiązków odmiennie niż wynika to z przepisów administracyjnego prawa materialnego. Autonomia woli stron w zakresie odnoszącym się do kształtowania treści umowy nie może prowadzić do nadawania tej umowie treści odmiennych od tych, które wynikają z przyjętych umową postanowień, a tym samym prowadzić do dowolnego kwalifikowania zawartej umowy, wbrew jej treści oraz wbrew prawu i mieć przesądzający charakter. Przeprowadzona analiza spornych w sprawie umów oraz argumentacji skarżącej zawartej w motywach skargi kasacyjnej nie dają podstaw do stwierdzenia, że w sprawie istotnie doszło do naruszenia wymienionej zasady prawa cywilnego. Zdaniem NSA, o charakterze umów nie mogą przesądzać przyjęte przez skarżącą praktyki i zwyczaje panujące w obrębie danego podmiotu gospodarczego zwłaszcza, gdy z treści umów i zawartych w nich postanowień wynikać będzie, że umowy takie pomimo ich literalnego nazwania nie są zgodne z właściwością czy też naturą faktycznie zawieranego lub zawartego stosunku prawnego. W konsekwencji, skoro sporne umowy uznane zostały za umowy o świadczenie usług, to zasadnie organy, a za nimi sąd pierwszej instancji stwierdziły, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach zdrowotnych. Za niezasadny jest więc zarzut wskazany w punkcie 1.3 skargi kasacyjnej. Mając powyższe na uwadze, stwierdzając bezzasadność skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.

Informacje o sprawie

Data wpływu
31 lipca 2024
Symbol z opisem
652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Sędziowie
Gabriela Jyż /sprawozdawca/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Joanna Sieńczyło - Chlabicz /przewodniczący/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny