Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1374/22

II GSK 1374/22 - Wyrok NSA z 2026-01-13

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
13 stycznia 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Anna Ostrowska Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant asystent sędziego Magdalena Czyżewska po rozpoznaniu w dniu 13 stycznia 2026 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "R." Sp. z o.o. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 marca 2022 r., sygn. akt VI SA/Wa 2303/21 w sprawie ze skargi "R." Sp. z o.o. w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 31 maja 2021 r., nr DT.SP.2018.00007.661.2020.28.kpar w przedmiocie sprzeciwu wobec zgłoszenia znaku towarowego oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 10 marca 2022 r. po rozpoznaniu sprawy ze skargi R. P. P. Sp. z o.o. w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 31 maja 2021 r. w przedmiocie oddalenia sprzeciwu wobec zgłoszenia znaku towarowego, uchylił zaskarżoną decyzję w części obejmującej pkt 2, który rozstrzygał co do wysokości przyznanych kosztów postępowania, oddalił skargę w pozostałej części oraz odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania w całości. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy. R. P. P. Sp. z o.o. w W. (dalej też jako: "skarżący", "wnoszący sprzeciw"), pismem z 2 stycznia 2018 r. wniosła sprzeciw wobec zgłoszenia dokonanego 23 sierpnia 2017 r. pod nr [...] przez T. S. A. w W. (dalej jako: "zgłaszający", "uczestnik postępowania"), znaku towarowego słownego R. P. przeznaczonego do oznaczania usług wskazanych w klasach 35, 38, 41. Podstawę prawną sprzeciwu stanowił art. 1321 ust. 1 pkt. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2021 r. poz. 324 - dalej "p.w.p."), a jako podstawę faktyczną skarżąca wskazała przysługujące jej wcześniejsze prawa ochronne na znaki towarowe: P. R. [...]; R. P. Ł. P. [...]; R. P. – P. w d. n. [...]. Decyzją z 9 czerwca 2020 r. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw w całości oraz przyznał zgłaszającemu od wnoszącego sprzeciw kwotę 1680 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. W ocenie organu, elementami dominującymi porównywanych znaków był element "P." w znaku spornym oraz element "P." we wcześniejszych znakach zarejestrowanych. Urząd Patentowy wskazał, że elementami opisowymi we wszystkich znakach towarowych były elementy "R." oraz "ł. P." i "p. w d. n." w znakach przeciwstawionych. Oceniając znaki na gruncie warstwy wizualnej i fonetycznej Urząd Patentowy ocenił, że porównywane znaki wykazują średni stopień podobieństwa. Oceniając zaś porównywane znaki na gruncie warstwy znaczeniowej organ ocenił, że posiadają one inne znaczenie semantyczne i nie są do siebie podobne. Zdaniem organu, wrażenie porównywanych znaków jest różne, gdyż warstwa koncepcyjna zdominuje warstwę fonetyczną i wizualną porównywanych oznaczeń. Ponadto, według Urzędu Patentowego, nie występowało ryzyko wprowadzenia w błąd, ponieważ duża część usług będzie usługami specjalistycznymi w stosunku, do których relewantny odbiorca będzie wykazywać podwyższony poziom uwagi i w tej grupie odbiorców porównywane znaki nie będą mylone. W opinii organu, znaki nie będą również mylone w grupie odbiorców mniej uważnych, ponieważ będą oni identyfikować tak sygnowane usługi głównie poprzez zupełnie inną warstwę znaczeniową, zupełnie różną oraz poprzez warstwę fonetyczną. Pomimo średniego podobieństwa ostatniej warstwy, organ powołując się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości stwierdził, że wyraźne różnice semantyczne zdominują podobieństwa wizualne i fonetyczne eliminując podobieństwo. Decyzją z dnia 31 maja 2021 r. Urząd Patentowy ponownie rozpatrujący sprawę utrzymał swoją decyzję z 9 czerwca 2020 w całości. Analizując poszczególne płaszczyzny porównawcze, organ stwierdził, że porównywane znaki nie są do siebie podobne w warstwie znaczeniowej. Zdaniem organu, PU[....] i PL[...] budzą odmienne skojarzenia z uwagi na znaczenie tych wyrazów. Z kolei wyrażenia: R. P. P. W D. N. oraz R. P. Ł. P., podobnie jak powyżej opisane oznaczenie P. R., oznaczają nazwę rozgłośni radiowej, radia tzn. R. P., radia posiadającego dodatkowe plusy: jako walory, zalety, czy właściwości, nie mając w ogóle, lub mając słaby charakter odróżniający. Zawierają również dodatkowo informację o atrakcyjnej zawartości radia z przebojami łagodnymi lub nastrojowymi. Zdaniem Urzędu Patentowego, relewantny odbiorca przypisze badanym znakom, jako całości: konkretne, inne znaczenia i będzie porównywał je w oparciu o warstwę znaczeniową, prostą w przekazie i zrozumiałą, odwołującą się do wyrażeń popularnych i znanych każdemu przeciętnemu odbiorcy posługującemu się językiem polskim. W ocenie organu, podobieństwo wizualne przedmiotowych znaków jest w stopniu średnim. Oba znaki składają się tylko z dwóch elementów, z czego jeden identyczny wyraz "R." w znaku wcześniejszym znajduje się na drugiej pozycji w odróżnieniu od pierwszej pozycji elementu "R." w znaku spornym. Drugi wyraz "Pl[...]", pełniący rolę dominującą w przeciwstawionym znaku, zawiera taką samą liczbę takich samych liter, co element "PU[...]" w znaku zgłoszonym. Znak przeciwstawiony "PL[...] R." posiada, zdaniem organu, sugestywną warstwę graficzną: dwa zapisane fantazyjną czcionką wyrazy składające się na treść znaku, w kolorze żółto-czerwonym, przy czym element dominujący w znaku, słowo "PL[...]", który został wyeksponowany przez charakterystyczny element graficzny w postaci znaczka "+", który jest wpisany w literę P, ale również poprzez samą wielkość tego wyrazu, a także składające się na ten wyraz litery "l", "u" oraz "s", które są większe od liter składających się na wyraz "R.". W dwóch pozostałych znakach przeciwstawionych znaku element "PL[...]" jest pewnym czynnikiem wpływającym na odróżnienie ich od znaku spornego, który składa się jedynie z dwóch elementów, podczas gdy one są dłuższe. Podobna ocena dotyczyła warstwy fonetycznej przedmiotowych znaków. Organ podkreślił, że elementy "PU[...]" oraz "Pl[...]" nie są identyczne na gruncie warstwy fonetycznej, ale są to elementy krótkie i łatwe do identyfikacji za pomocą zmysłu słuchu. Na tej podstawie organ uznał w stopniu średnim podobieństwo ww. znaków na gruncie warstwy fonetycznej. Organ oceniając ogólne wrażenie porównywanych znaków na wszystkich trzech warstwach porównawczych, ich wzajemne relacje stwierdził, że to warstwa znaczeniowa tych znaków zdominuje pozostałe warstwy porównawcze, tj. warstwę fonetyczną i wizualną. Treść elementów dominujących w znakach R. PU[...] i Pl[...] R., ale również treść innych elementów opisowych występujących w znakach R. PL[...] – P. W D. N. oraz znaku R. PL[...] Ł. P. - jest dla konsumenta tak sygnowanych usług całkowicie zrozumiała, oczywista, jasna, konkretna i wywoła ona u odbiorców natychmiastowe i jednoznacznie różne skojarzenia, które nastąpią automatycznie w jego zdolnościach rozpoznawczych, co pozwoli w łatwy sposób odróżnić porównywane znaki. Urząd Patentowy ocenił, że skarżąca nie wykazała istnienia serii/rodziny zarejestrowanych znaków R. PL[...]. Ponadto, w ocenie Urzędu Patentowego, w przedmiotowej sprawie nie wystąpiło ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców co do komercyjnego źródła pochodzenia tak sygnowanych usług. Kwestię zwrotu kosztów w zaskarżonej decyzji rozstrzygnięto w oparciu o art. 15223 ust. 2 p.w.p. Zdaniem organu, łączne koszty postępowania z wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, według Urzędu Patentowego, wyniosły 2.520,00 zł, tj. 1680 zł [100% stawki minimalnej od radców prawnych (I instancja)] oraz 840 zł [50% stawki minimalnej od czynności rzecznika patentowego po wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy (II instancja)]. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie uwzględnił skargi skarżącej. Sąd pierwszej instancji podzielił dokonaną przez organ analizę odbiorców usług sygnowanych w znaku spornym i w znakach przeciwstawionych, która sprowadza się do tego, że przeciętny krąg odbiorców dla części porównywanych usług z klasy 35, wszystkich usług z klasy 38 oraz dużej części usług z klasy 41, składa się zarówno z profesjonalistów jak i ogółu społeczeństwa w tym m.in. wykazujących niższy niż średni poziom uwagi, a w pozostałej części z konsumentów bardziej uważnych o wyższym stopniu uwagi. WSA zgodził się z organem, że żadne z ww. usług nie będzie usługami impulsywnymi tzn. wywołującymi bardzo niski stopień uwagi u konsumentów. WSA podzielił także dokonaną przez organ analizę podobieństwa usług sygnowanych porównywanymi znakami i ustalenia dokonane przez organ przyjął jako własną. W ocenie Sądu, organ prawidłowo ocenił, że część porównywanych usług nie jest identyczna, ale wykazuje wysokie podobieństwo – mając na względzie ich charakter, przeznaczenie, sposób używania oraz, że są one w stosunku do siebie konkurencyjne czy uzupełniające (komplementarne). Sąd pierwszej instancji zgodził się z również Urzędem Patentowym, że o dominującym charakterze elementu "PU[...]" w spornym znaku świadczy opisowość elementu "R." oraz fakt, że słowo "PU[...]" względem sygnowanych nim usług posiada silny charakter odróżniający, pomimo że jest krótsze od elementu R. - nie zostało zmarginalizowane. W zarejestrowanym znaku PL[...] R. ([...]), o dominującym charakterze elementu graficznego "PL[...]" świadczy natomiast warstwa wizualna - wyraźnie większy rozmiar oraz charakterystyczny krój pisma. W ocenie Sądu I instancji, element "PL[...]" podobnie jak element "R." sam w sobie nie ma zdolności odróżniającej względem tak opisywanych usług, lub jego zdolność odróżniająca jest bardzo niska. Sąd podzielił ocenę Urzędu Patentowego, że w pozostałych zarejestrowanych znakach: R. Pl[...] – P. w d. n. ([...]) oraz R. PL[...] Ł. P. ([...]) nie można jednoznacznie ustalić konkretnego elementu dominującego. Sąd I instancji stwierdził, że w warstwie koncepcyjnej pomiędzy porównywanymi znakami nie występuje podobieństwo i mają one całkowicie inne znaczenie. Wyrażenie R. PU[...] - jako całość oznacza fantazyjną nazwę rozgłośni radiowej, radia tzn. R. Pu[...]., kojarzącego się z konkretnym rzeczownikiem PU[...], który jest jego głównym identyfikatorem tak sygnowanych usług tzn. z radiem rytmicznym, nadającym tempo, tętniącym np. życiem czy muzyką. Z kolei wyrażenie Pl[...] R. z wyeksponowanym elementem graficznym "Pl[...]" (tzn. większym od elementu R.) oznacza nazwę rozgłośni radiowej, radia tzn. Pl[...] R., ale nazwa taka, bez dodatkowych elementów graficznych, z uwagi na opisowy charakter obydwu słów przekazuje przede wszystkim informację o rozgłośni radiowej, radia, ale głównie w zakresie warstwy znaczeniowej słowa PL[...] (szeroko wykorzystywanej), że takie radio posiada dodatkowe plusy, czyli walory, zalety radia pozytywnego, lepszego od innych (na plus). WSA zgodził się z oceną organu, że warstwa znaczeniowa wskazuje na cechę R., a nie na jego komercyjne źródło pochodzenia na rynku. Z kolei wyrażenia: R. PL[...] P. W D. N. oraz R. PL[...] Ł. P., podobnie jak powyżej opisane oznaczenie Pl[...] R., oznaczają nazwę rozgłośni radiowej, radia tzn. R. Pl[...], radia posiadającego dodatkowe walory, zalety, właściwości. W ocenie Sądu I instancji, organ prawidłowo ocenił, że na gruncie warstwy semantycznej/znaczeniowej - podobieństwo pomiędzy tymi oznaczeniami nie istnieje. Zdaniem WSA, relewantny odbiorca przypisze porównywanym znakom jako całości konkretne, inne znaczenia i będzie porównywał te znaki w oparciu o ich warstwę semantyczną (tj. znaczeniową), ponieważ prosta w przekazie i zrozumiała treść porównywanych znaków odwołuje się do wyrażeń popularnych i znanych każdemu przeciętnemu odbiorcy posługującemu się językiem polskim. Sąd pierwszej instancji zgodził się z Urzędem Patentowym również w kwestii podobieństwa wizualnego. W ocenie WSA, ostateczne, całościowe porównanie warstwy wizualnej przy uwzględnieniu wszystkich elementów w porównywanych znakach: spornym i przeciwstawionych - pozwalają na uznanie, że wizualnie znaki są podobne do siebie w stopniu średnim, ale nie w stopniu wysokim. Sąd zaznaczył, że zgłoszony znak, jest znakiem słownym, który wizualnie składa się z dwóch słów, pięcioliterowego słowa "R." oraz czteroliterowego słowa "PU[...]". Słowo "PU[...]" jest jednocześnie elementem dominującym, gdyż ma silny charakter odróżniający względem zarówno sygnowanych usług, ale także względem pierwszego elementu R., które ma bardzo słaby lub w ogóle nie ma zdolności odróżniającej dla wymienionych usług. Warstwa wizualna tego znaku jest bardzo dobrze widoczna, wyraźna i łatwa do odczytania. Zdaniem Sądu, organ trafnie podkreślił znaczenie wieloskładnikowości ostatnich znaków przeciwstawionych, która jest czynnikiem wpływającym na wizualne odróżnienie ich od znaku spornego. Słowo PU[...] jest silnie fantazyjnie w zestawieniu ze znakami wieloskładnikowymi, nie kojarzy się wizualnie w sposób bezpośredni ze słowem PL[...] stanowiącym jeden z wielu elementów znaków przeciwstawionych, konkretnym rzeczownikiem PU[...], który jest jego głównym identyfikatorem. Element PU[...], jak i całe oznaczenie R. PU[...] jest silnie fantazyjne wizualnie względem pozostałych sygnowanych terminów, w szczególności względem żółto-czerwonego oznaczenia R. PL[...]. Przy czym element dominujący w tym ostatnim znaku - słowo "PL[...]", zostało wyeksponowane przez charakterystyczny element graficzny w postaci znaczka "+", który jest wpisany w literę P, ale również poprzez samą wielkość tego wyrazu. Zdaniem Sądu, analiza porównywanych znaków, przeprowadzona na gruncie warstwy fonetycznej również wykazała, że są one do siebie podobne w stopniu średnim. We wszystkich porównywanych znakach powtarza się opisowy element fonetyczny, dwusylabowy R.. W dwóch znakach przeciwstawionych R. PL[...] – P. W D. N. oraz znaku R. PL[...] Ł. P. element "PL[...]" oraz wieloskładnikowość znaków przeciwstawionych jest istotnym czynnikiem wpływającym na odróżnienie ich od znaku spornego R. PU[...], który składa się jedynie z dwóch elementów fonetycznych. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że elementy "PU[...]" oraz "Pl[...]" nie są identyczne na gruncie tej warstwy oraz są to elementy krótkie i tym samym łatwe do identyfikacji za pomocą zmysłu słuchu. Zdaniem Sądu, oceniając znak łącznie na wszystkich trzech warstwach porównania i biorąc pod uwagę występujące między nimi wzajemne relacje, organ prawidłowo uznał, że to właśnie warstwa znaczeniowa tych znaków zdominuje pozostałe warstwy porównawcze tj. warstwę fonetyczną i wizualną. Treść elementów dominujących w znakach R. PU[...] i Pl[...] R., i treść innych elementów opisowych występujących w znakach R. PL[...] – P. W D. N. oraz znaku R. PL[...] Ł. P. - jest dla konsumenta tak sygnowanych usług całkowicie zrozumiała, oczywista, jasna, konkretna i wywoła ona u odbiorców natychmiastowe i jednoznacznie różnice skojarzeniowe, które nastąpią automatycznie w jego zdolnościach rozpoznawczych, co pozwoli w łatwy sposób odróżnić porównywane znaki. WSA stwierdził, że organ prawidłowo uznał, iż wnosząca sprzeciw skarżąca nie wykazała istnienia serii/rodziny zarejestrowanych znaków R. PL[...]. Sąd pierwszej instancji stwierdził natomiast, że organ błędnie wyliczył koszty postępowania, ponieważ na etapie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy podwójnie zasądził koszty postępowania pierwszej instancji. W podstawie prawnej orzeczenia wskazano art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r., poz. 935, dalej: "p.p.s.a."). W związku z tym, że skarga została uwzględniona w części niewspółmiernej w stosunku do wartości przedmiotu sporu ustalonej w celu pobrania wpisu, Sąd na podstawie art. 206 p.p.s.a. odstąpił od zasądzenia kosztów postępowania. Skarżąca wywiodła skargę kasacyjną, którą zaskarżyłam wskazany na wstępie wyroku Wojewódzkiego Sądy Administracyjnego w Warszawie zarzucając mu na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. zarzucam naruszenie przepisów postępowania: 1. tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez zaniechanie oceny zaskarżonej decyzji przez pryzmat podniesionych w skardze zarzutów i dokładne skopiowanie argumentacji organu z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, co miało istotny wpływ na wynik sprawy poprzez brak dokładnego zbadania sprawy i prawidłowego wyjaśnienia rozstrzygnięcia; 2. tj. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3 i art. 78 § 1 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 i art. 255 ust. 4 p.w.p. oraz w związku z art. 134 § 1 p.p.s.a., poprzez uznanie, że skarżąca pominęła pierwszeństwo przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej i zasady rozstrzygania sprawy w trybie spornym, w sytuacji kiedy postępowanie w sprawie sprzeciwu nie jest postępowaniem spornym, a ustawa Prawo własności przemysłowej nie zawiera odrębnych od Kodeksu postępowania administracyjnego przepisów w tym zakresie; 3. tj. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 252 p.w.p. oraz w zw. z art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p., przez nieuwzględnienie skargi i uznanie, że organ prawidłowo rozstrzygnął sprawę kolizji znaków R. PU[...] oraz PL[...] R., R. PL[...] P. W D. N. i R. PL[...] Ł. P. uznając brak ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług, w sytuacji, kiedy organ dokonał wadliwego ustalenia stanu faktycznego poprzez: a. błędną ocenę elementów dystynktywnych i dominujących znaku zgłoszonego i znaków wcześniejszych, a także poziomu zdolności odróżniającej tych znaków; b. a w konsekwencji, błędną ocenę podobieństwa znaku zgłoszonego i znaków wcześniejszych w warstwie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej; oraz c. błędne zastosowanie zasady, że różnice w warstwie znaczeniowej, neutralizują podobieństwo w warstwie wizualnej i fonetycznej; d. a w konsekwencji błędną ocenę, że w sprawie nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd; z pominięciem istotnych czynników, pomimo przywołania prawidłowych zasad doktryny i orzecznictwa; 4. tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez brak uwzględnienia skargi w całości i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości, mimo że wydana została z naruszeniem przepisów prawa procesowego. Mając na uwadze powyższe skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie wyroku i rozpoznanie skargi przez uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji jej poprzedzającej, rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Uczestnik postępowania w odpowiedzi na skargę kasacyjna wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej, zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz zrzekł się rozpatrzenia skargi kasacyjnej na rozprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw. W postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, wskazanymi w skardze kasacyjnej. Przytoczone w tym środku prawnym przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia determinują zakres jego kontroli przez Sąd drugiej instancji. Do podjęcia działań z urzędu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie w sytuacjach określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w sprawie nie występują. Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego jak i naruszenie przepisów postępowania w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania. W analizowanej skardze kasacyjnej wskazano tylko zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Chybiony jest w pomieszczony w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. "poprzez zaniechanie oceny zaskarżonej decyzji przez pryzmat podniesionych w skardze zarzutów i dokładne skopiowanie argumentacji organu z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, co miało istotny wpływ na wynik sprawy poprzez brak dokładnego zbadania sprawy i prawidłowego wyjaśnienia rozstrzygnięcia". W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, orzekającego w rozpoznawanej sprawie, brak jest podstaw aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a. Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39), po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny. W rozpoznawanej sprawie nie występuje żaden z wymienionych przypadków. Uzasadnienie zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w tym przepisie. W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn skarga Spółki zasługuje na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu I instancji w kwestionowanym zakresie. To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie podziela stanowiska Sądu, czy też jego ocena, iż uzasadnienie wyroku jest dla niego nieprzekonywujące, nie stanowi skutecznej przesłanki uwzględnienia tego zarzutu (por. wyrok NSA z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 470/14). W ocenie NSA Sąd I instancji odniósł się do zarzutów skargi, które to zarzuty miały najistotniejsze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Trzeba podkreślić, iż sąd administracyjny nie prowadzi postępowania dowodowego w sprawie. Jego zadaniem jest ocena czy postępowanie takie, przeprowadzone przez organ administracji przed wydaniem decyzji, było przeprowadzone wnikliwie, w oparciu o obowiązujące w tym zakresie przepisy prawa i czy w uzasadnieniu faktycznym i prawnym decyzji administracyjnej wskazano fakty, które organ uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł, oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz wskazano podstawę prawną (poprzez przytoczenie przepisów prawa) i jej wyjaśnienie. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku w pełni odpowiada powyższym wymogom, wynikającym z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. NSA podziela stanowisko judykatury, iż Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku wypełniając przesłanki wynikające z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. nie ma obowiązku odnosić się osobno do każdego z zarzutów skargi i do każdego z argumentów na ich poparcie - może je oceniać całościowo. Najistotniejsze jest to aby z wywodów Sądu wynikało dlaczego w sprawie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze. Nie można także zasadnie czynić Sądowi I instancji zarzutu, iż Sąd podzielając stanowisko organu co do oceny stanu faktycznego dokonanej w tej sprawie przez tenże organ, posłużył się argumentami użytymi w zaskarżonej decyzji przez organ. Nie stanowi to wszakże naruszenia żadnego przepisu prawa. Zarzut wskazany w punkcie 2) petitum skargi kasacyjnej, obejmujący zarzut naruszenia przez Sąd I instancji "art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3 i art. 78 § 1 k.p.a. w związku z art. 256 ust. 1 i art. 255 ust. 4 p.w.p. oraz w związku z art. 134 § 1 p.p.s.a., poprzez uznanie, że skarżąca pominęła pierwszeństwo przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej i zasady rozstrzygania sprawy w trybie spornym, w sytuacji kiedy postępowanie w sprawie sprzeciwu nie jest postępowaniem spornym, a ustawa Prawo własności przemysłowej nie zawiera odrębnych od Kodeksu postępowania administracyjnego przepisów w tym zakresie", nie może odnieść oczekiwanego przez skarżącego kasacyjnie skutku, ponieważ w skardze kasacyjnej nie wskazano i nie uzasadniono jak to uchybienie, poczynione przez Sąd I instancji, wpłynęło na wynik sprawy. Przypomnieć trzeba, iż naruszenie przepisów postępowania może być podstawą uchylenia przez Sąd I instancji decyzji organu jeśli naruszenie to "mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy" (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił także zarzutów pomieszczonych w punkcie 3) petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzutów naruszenia przez WSA "art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 252 p.w.p. oraz w zw. z art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p., przez nieuwzględnienie skargi i uznanie, że organ prawidłowo rozstrzygnął sprawę kolizji znaków R. PU[...] oraz PL[...] R., R. PL[...] P. W D. N. i R. PL[...] Ł. P. uznając brak ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług, w sytuacji, kiedy organ dokonał wadliwego ustalenia stanu faktycznego poprzez: a) błędną ocenę elementów dystynktywnych i dominujących znaku zgłoszonego i znaków wcześniejszych, a także poziomu zdolności odróżniającej tych znaków; b) a w konsekwencji, błędną ocenę podobieństwa znaku zgłoszonego i znaków wcześniejszych w warstwie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej; oraz c) błędne zastosowanie zasady, że różnice w warstwie znaczeniowej, neutralizują podobieństwo w warstwie wizualnej i fonetycznej; d) a w konsekwencji błędną ocenę, że w sprawie nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd; z pominięciem istotnych czynników, pomimo przywołania prawidłowych zasad doktryny i orzecznictwa." Wskazać należy, iż stosownie do treści art. 1321 ust.1 pkt 3) p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy "identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje, w szczególności ryzyko skojarzenia znaku zgłoszonego ze znakiem wcześniejszym." Jak podnosi się w literaturze przedmiotu ta przyczyna sprzeciwu jest najbardziej rozpowszechnionym w praktyce rejestrowej znaków towarowych przypadkiem ich kolizyjności. W jej ramach została wypracowana cała metodologia ustalania tej kolizyjności. Zasady oceny poszczególnych przesłanek zachodzenia przeszkody rejestrowej wynikającej z powyższego przypadku, które składają się na tę metodologię, są w sposób wzorcowy zaprezentowane w wytycznych EUIPO (por. Wytyczne dotyczące rozpatrywania spraw przez Urząd. Cz. C: Sprzeciw, wg. Stanu na: 1/2/2017, dostępne na stronie : https://euipo.europa.eu) Zgodne z tymi Wytycznymi przesłanki odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy na podstawie tej przyczyny sprzeciwu są następujące: 1) istnienie prawa ochronnego na znak z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby, 2) zgłoszenie identycznego lub podobnego znaku towarowego, 3) obydwa znaki dotyczą identycznych lub podobnych towarów lub usług, 4) zachodzenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług, w szczególności skojarzenia przez nich znaku późniejszego ze znakiem wcześniejszym. Badanie podobieństwa towarów lub usług, dla których przeznaczone są przeciwstawione sobie znaki jest wstępnym etapem oceny przyczyny sprzeciwu z art. 1321 ust. 1 pkt 3) p.w.p., poprzedzającym badanie podobieństwa znaków, które następuje dopiero po ustaleniu, że z perspektywy odbiorcy, towary lub usługi są podobne lub identyczne. W ranach oceny tego podobieństwa porównaniu podlegają te towary lub usługi, które są (formalnie) objęte wykazami przeciwstawionych sobie znaków. Analiza ta dokonywana jest w kierunku stwierdzenia, czy są one wzajemne jednorodzajowe, które to pojęcie tylko mylnie jest kojarzone z identycznością, a ściślej tylko z nią (tak w wyroku WSA w Warszawie z 27.10.2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 1115/09, Legalis). Jednorodzajowość towarów lub usług, która oznacza ogólnie ich podobieństwo, występuje wtedy, gdy są podstawy do uznania ich za wzajemnie konkurencyjne, czyli zamienne bądź zastępowalne, albo choćby uzupełniające, czyli komplementarne (tak w wyroku TSUE z 29.09.1998 r., C-39/97 Canon Kabushiki Kaisha v. Metro-Goldwyn-Mayer Inc., Legalis). Przy ocenie podobieństwa samych znaków towarowych obowiązuje kilka podstawowych zasad, tj.: 1) zasada oceny znaków w ich całokształcie, która wymaga przy ocenie znaku uwzględnienia wszystkich jego elementów, czyli rozpatrywania podobieństwa znaków w tzw. całokształcie, a więc pod kątem każdego z jego elementów (co nie oznacza jednak, że każdy element znaku będzie miał znaczenie dla stwierdzenia podobieństwa – tak NSA w wyroku z 23.01.2014 r., sygn. akt II GSK 1686/12); 2) zasada oceny znaków przez pryzmat całościowego, ale ogólnego wyglądu. Ta zasada wprawdzie pozostaje w związku z zasadą wskazana wyżej, ale niesie za sobą pewną modyfikacje. "Mając wzgląd na realia rynkowe, przewiduje ona, że decydującą rolę w całościowej ocenie podobieństwa znaków odgrywa sposób postrzegania ich przez odbiorców. Tymczasem odbiorca z reguły nie jest w stanie zapamiętać znaku w sposób dokładny, czyli nie dokonuje analizy poszczególnych detali znaku towarowego, a postrzega go całościowo i ogólnie, a zatem w sposób niedoskonały" (tak TSUE w wyroku z 22.06.1999 r., C-342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH v. Klijsen Handel BV, Legalis); 3) zasada brania pod uwagę przede wszystkim elementów wspólnych – zasada ta zakłada, iż prawidłowe przeprowadzenie badania podobieństwa znaków zakłada dokonanie tzw. bilansu wspólnych i odmiennych elementów porównywanych znaków. "Z tym jednak, że w ramach tego bilansu uwagę przywiązuje się głównie do elementów wspólnych czy choćby zbieżnych ze sobą. (...). Niemniej praktyka obfituje w przykłady znaków, np. słownych dwuwyrazowych, jak np. COOL WATER oraz COOL RIVER, które mimo zbieżności w jednym z wyrazów (i to umieszczonym jako pierwszy...) uznane został za niepodobne (tak w wyroku NSA z 3.09.2013 r., sygn. akt II GSK 730/12); 4) zasada oceny podobieństwa znaków na trzech płaszczyznach: fonetycznej (tj. językowej), wizualnej (tj. wzrokowej) i znaczeniowej (tj. konceptualnej). "I jakkolwiek do stwierdzenia podobieństwa wystarczy zbieżność znaków choćby w zakresie jednej z takich płaszczyzn, to reguła ta doznaje wyjątków i powinna być stosowana dość ostrożnie, a przy tym odpowiednio do rodzaju porównywanych znaków. W przypadku np. znaków słownych decydujące znaczenie ma płaszczyzna fonetyczna, aczkolwiek, jeśli w zakresie pozostałych płaszczyzn będą występować istotne różnice, mogą one przechylić szalę na stronę braku całościowego podobieństwa albo mimo wszystko jego niskiego stopnia. (...). Oczywiście warunkiem tu jest, aby na tych pozostałych płaszczyznach obydwa porównywane znaki posiadały na nie mniejszym poziomie swoje znaczenie pod względem odróżniającym i pozwalały dzięki temu na tzw. natychmiastowe odczytanie znaków." (tak: Trzebiatowski M.: [w:] Prawo własności przemysłowej, Komentarz, red. J. Sieńczyło-Chlabicz, Wydawn. C.H. Beck Warszawa 2020, s. 820 i nast. oraz wskazane tam orzecznictwo sądowe); 5) zasada brania pod uwagę głównie początkowych elementów znaku (bądź elementów największych albo umieszczonych najwyżej lub centralnie). Trzeba jeszcze podkreślić, iż w ocenie ryzyka konfuzji, o którym mowa jest w treści art. 1321 ust. 1 pkt 3) p.w.p. punktem odniesienia jest przeciętny odbiorca Do prawa polskiego wprowadzono legalną definicję wzorca (przeciętnego) odbiorcy (przeciętnego konsumenta) w przepisach ustawy z 23.08.2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j.: Dz. U. z 2017 r., poz. 2070). Art. 2 tejże ustawy stanowi, że jest to konsument, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny, a oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt , którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa. "Tak ujęty model przeciętnego konsumenta (czyli odbiorcy) podlega zatem zastosowaniu także do ustalania kolizyjności znaków w ramach przyczyn sprzeciwu (...). Trzeba jeszcze dodać, że w ramach powyższego kryterium, w związku z przedstawiona charakterystyką przeciętnego konsumenta uwarunkowaną realiami rynkowymi, zachodzi podział odbiorców zasadniczo na dwie grupy: 1) tzw. ogółu odbiorców nabywających towary lub usługi na własne potrzeby oraz 2) grupę odbiorców profesjonalnych." (Tamże, s. 817-818). Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, iż organ patentowy dokonując analizy w rozpatrywanej sprawie w toku prowadzonego postępowania uwzględnił w sposób niewadliwy wszystkie wskazane wyżej zasady przy ocenie podobieństwa towarów i usług oraz następnie samych spornych znaków towarowych. Tym samym nie naruszył wskazanych w punkcie 3) petitum skargi kasacyjnej przepisów art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 252 p.w.p. oraz w zw. z art. 1321 ust. 1 pkt 3 p.w.p., a w konsekwencji nie naruszył art. 151 p.p.s.a. oddalając skargę na decyzje UP RP. Prawidłowo została przez organ patentowy, co zasadnie zaakceptował Sąd I instancji, ustalona kwestia identyczności i podobieństwa zakresu usług jaki przypisany jest znakowi spornemu i znakom przeciwstawionym (szczegółowo na s. 26-29 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA). W konsekwencji prawidłowo został ustalony i wskazany krąg relewantnych odbiorców tych usług. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji dotyczące niewadliwej oceny dokonanej przez UP RP, a dotyczącej porównania spornego znaku towarowego i znaków przeciwstawionych na wskazanych wyżej trzech zasadniczych płaszczyznach, tj. na płaszczyźnie: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, rację ma Sąd I instancji, przyjmując za własne rezultaty analizy porównywanych znaków na płaszczyźnie znaczeniowej dokonane przez organ patentowy, uznając, iż znaki te nie są podobne w tej warstwie, ponieważ PU[...] i PL[...] budzą odmienne skojarzenia z uwagi na znaczenie tych wyrazów. Wyrażenie R. PU[...] – jako całość oznacza fantazyjną nazwę rozgłośni radiowej, radia tzn. R. Pu[...], kojarzącego się z konkretnym rzeczownikiem PU[...], który jest jego głównym identyfikatorem tak sygnowanych usług tzn. z radiem rytmicznym, nadającym tempo, tętniącym np. życiem, muzyką. Element PU[...] w tym oznaczeniu jest silnie fantazyjny względem tak sygnowanych usług. Z kolei wyrażenie Pl[...] R. z wyeksponowanym elementem graficznym "Pl[...]" (tzn. większym od elementu R.) oznacza nazwę rozgłośni radiowej, radia tzn. Pl[...] R., ale nazwa taka bez dodatkowych elementów graficznych, z uwagi na opisowy charakter obydwu słów przekazuje przede wszystkim informację o rozgłośni radiowej, radia, ale głównie w zakresie warstwy znaczeniowej słowa PL[...] (szeroko wykorzystywanej), że takie radio posiada dodatkowe plusy, czyli walory, zalety radia pozytywnego, lepszego od innych (na plus). Należy zgodzić się z oceną organu, ze warstwa semantyczna (znaczeniowa) pokazuje na cechę R., a nie na jego komercyjne źródło pochodzenia na rynku. Z kolei wyrażenia: R. PL[...] P. W D. N. oraz R. PL[...] Ł. P., podobnie jak oznaczenie Pl[...] R., oznaczają nazwę rozgłośni radiowej, radia tzn. R. Pl[...], radia posiadającego dodatkowe plusy: jako walory, zalety, czy właściwości, nie mając w ogóle, lub mając slaby charakter odróżniający. Zawiera również dodatkowo informację o atrakcyjnej zawartości radia z przebojami łagodnymi lub nastrojowymi. Zdaniem UP RP i Sądu I instancji, które NSA podziela, relewantny odbiorca przypisze badanym znakom, jako całości, konkretne, inne znaczenia i będzie porównywał je w oparciu o warstwę znaczeniową, prostą w przekazie i zrozumiałą, odwołującą się do wyrażeń popularnych i znanych każdemu przeciętnemu odbiorcy posługującemu się językiem polskim. (s. 30 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA i s. 29-31 decyzji UP RP z dnia 31.05.2021 r., znak: DT.SP.2018.00007.661.2020.28.kpar). Naczelny Sąd Administracyjny uważa, iż także w zakresie oceny warstwy wizualnej należy uznać, że zasadnie Sąd I instancji zaakceptował analizę dokonana przez UP RP, która prowadzi do wniosku, iż całościowa kompleksowo porównana ocena wizualnego podobieństwa porównywanych znaków daje podstawę do uznania, że na tej płaszczyźnie podobieństwo skojarzenia znaków występuje w stopniu średnim, a nie w stopniu wysokim. (s. 31-32 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA i s. 31-34 decyzji UP RP z dnia 31.05.2021 r., znak: DT.SP.2018.00007.661.2020.28.kpar). Podobną ocenę daje wnikliwa i obszerna analiza warstwy fonetycznej porównywanych znaków dokonana przez UP RP, a zasadnie zaakceptowana przez Sąd I instancji, który wskazał, iż także w przypadku tej warstwy uznać należy porównywane znaki za podobne w stopniu średnim (s. 33-34 uzasadnienia zaskarżonego wyroku WSA i s. 34-35 decyzji UP RP z dnia 31.05.2021 r., znak: DT.SP.2018.00007.661.2020.28.kpar). W konsekwencji niewadliwie zarówno organ administracji, jak Sąd I instancji uznały, iż z uwagi na bardzo duży wpływ warstwy semantycznej na pozostałe warstwy porównawcze ogólne wrażenie porównywanych znaków jest inne i należało uznać, iż biorąc pod uwagę porównywane znaki w całości i biorąc pod uwagę ich ogólne wrażenie – poziom ich podobieństwa jest niski. "Należy podkreślić, że nie stwierdzono w przedmiotowej sprawie innych dodatkowych czynników, które zaprzeczałyby takiej ocenie. Porównywane znaki są znakami o różnym poziome dystynktywności [sporny znak posiada normalny stopień dystynktywności], ale w niniejszej sprawie nie wykazano podwyższonej zdolności odróżniającej znaków wcześniejszych. Wcześniejsze znaki nie są również znakami powszechnie znanymi, a także nie należą do serii (rodziny) zarejestrowanych znaków towarowych." (s. 39decyzji UP RP z dnia 31.05.2021 r., znak: DT.SP.2018.00007.661.2020.28.kpar). Zdaniem organu patentowego, zaakceptowanego słusznie przez Sąd I instancji w tej sprawie, nie występuje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do komercyjnego źródła pochodzenia tak sygnowanych usług. W konsekwencji w analizowanej sprawie nie zachodzą kumulatywnie wszystkie przesłanki, wynikające z art. 1321 ust. 1 pkt 3) p.w.p., wskazanego jako podstawa prawna sprzeciwu. Z uwagi na wskazane wyżej powody Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił także zarzutów z punktu 4) petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzutów naruszenia przez WSA w tej sprawie: "art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 151 p.p.s.a. poprzez brak uwzględnienia skargi w całości i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości, mimo że wydana została z naruszeniem przepisów prawa procesowego." Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjna oddalił.

Informacje o sprawie

Data wpływu
3 sierpnia 2022
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Sędziowie
Anna Ostrowska /przewodniczący/ Gabriela Jyż /sprawozdawca/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny