Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 1274/20

II GSK 1274/20 - Wyrok NSA z 2024-02-22

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
22 lutego 2024
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Marcin Kamiński Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska Sędzia del. WSA Jacek Boratyn (spr.) Protokolant Justyna Mordwiłko-Osajda po rozpoznaniu w dniu 22 lutego 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 12 sierpnia 2020 r. sygn. akt II SA/Ke 419/20 w sprawie ze skargi M. B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 10 lutego 2020 r. nr BP.501.1443.2019.0164.KI13.1567 w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od M. B. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 2 700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z 12 sierpnia 2020 r., sygn. II SA/Ke 419/20, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach (dalej WSA w Kielcach), po rozpoznaniu sprawy ze skargi M. B. (dalej zwanego skarżącym lub skarżącym kasacyjnie) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w Warszawie (GITD) z dnia 10 lutego 2020 r., nr BP.501.1443.2019.0164.KI13.1567, w przedmiocie nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 12 000 zł, za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego, oddalił skargę. W stanie faktycznym sprawy w trakcie przeprowadzonej w dniu 17 maja 2019 r. kontroli pojazdu marki Renault o nr rej. [...], którym kierował skarżący, odpłatnie przewożąc pasażera z ul. [...] na ul. [...] w K., stwierdzono: - wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika lub bez wymaganej licencji, - wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4b ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2140 ze zm., zwanej dalej "u.d.t."). Mając na uwadze powyższe Świętokrzyski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, decyzją 12 lipca 2019 r. nr WITD.DI.0152.XIII0475/43/19, nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 12 000 złotych. GITD, po rozpatrzeniu odwołania skarżącego od wyżej wymienionego rozstrzygnięcia, decyzją z 10 lutego 2021 r., utrzymał go w mocy. Według organu odwoławczego w dniu kontroli drogowej skarżący wykonywał we własnym imieniu przewóz dwóch pasażerów w oparciu o aplikację B. z osiedla [...] do hotelu [...] w K. Zeznał, że pracuje dla E. sp. z o.o. (dalej zwana spółką) na podstawie umowy zlecenia, tytułem której ma otrzymywać wynagrodzenie za wykonywanie przewozu osób. Oświadczył nadto, że nie prowadzi działalności gospodarczej, zaś przewozy w oparciu o aplikację B. wykonuje od 9 maja 2019 r. i w tym czasie wykonał ok. 50 przewozów osób. Skarżący dodał, że wszystkie koszty związane z utrzymaniem pojazdu ponosi sam i wyjaśnił, że nie musi przyjmować wszystkich zleceń przez aplikację B. Nadto, z zeznań pasażera wynika, że w dniu kontroli zamówił usługę przewozu za pomocą aplikacji B. i nie zawierał z kierowcą ani żadnym innym podmiotem umowy dotyczącej usługi przewozowej, ani też nie wnosił opłaty przed rozpoczęciem przewozu. Organ odwoławczy zauważył, że również z postanowień umowy zlecenia zawartej przez skarżącego ze spółką w dniu 9 maja 2019 r. wynika, że wykonuje on przewóz osób w sposób samodzielny, bez nadzoru ze strony spółki, nie pozostając w stosunku podległości służbowej wobec niej, której zadaniem jest przekazywanie skarżącemu wynagrodzenia za zrealizowane usługi. Zdaniem organu rolą spółki nie było zatem organizowanie i wykonywanie kontrolowanego przewozu okazjonalnego, lecz wyłącznie rozliczanie danego przewozu z uwzględnieniem prowizji spółki i innych kosztów oraz przekazanie skarżącemu wynagrodzenia. Okazana przez skarżącego licencji nr 5 na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób samochodem osobowym udzielona została ww. spółce, która pismem z dnia 18 czerwca 2019 r. wyjaśniła, że skarżący świadczy dla niej usługi od 15 maja 2019 r. i w dniu 17 maja 2019 r. wykonywał przejazd pojazdem, na który spółka ma podpisaną umowę najmu. Organ II instancji podkreślił, że bezspornie przewóz miał charakter odpłatny, gdyż opłata za usługę miała zostać pobrana za pośrednictwem aplikacji B. Powołując się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 grudnia 2017 r. sygn. akt C-434/15, w którym poddano analizie charakter usługi pośrednictwa poprzez aplikację T (obecnie B.) organ odwoławczy wskazał, że usługę pośrednictwa między właścicielami pojazdów niebędącymi zawodowymi kierowcami, a osobami chcącymi przebyć trasę miejską należy znać za usługę nierozerwalnie związaną z usługą przewozową, a tym samym wchodzącą w zakres "usług w dziedzinie transportu". Korzystając z aplikacji B.. przy nawiązaniu kontaktu z klientem, skarżący realizował zamówione za jej pośrednictwem zlecenie na przewóz osób oraz uzyskał wynagrodzenie za wykonywany przewóz. Wykonując te usługi skarżący wykonywał je we własnym imieniu i na swoją rzecz. Organ podkreślił, że niewykazanie przez skarżącego dowodu na potwierdzenie, że wykonywał on przewóz osób w imieniu i na rzecz innego podmiotu powoduje przypisanie mu odpowiedzialności za wykonanie tej usługi. Organ odwoławczy, powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych wskazał, że obowiązek posiadania licencji uprawniającej do wykonywania transportu drogowego dotyczy podmiotów faktycznie wykonujących działalność odpowiadającą definicji transportu drogowego zawartej w art. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. Nr 125, poz. 1371 z późn.zm., dalej zwanej u.t.d.), nawet w przypadku, gdy taka działalność nie została przez podmiot zgłoszona jako przedmiot prowadzenia działalności gospodarczej. Zdaniem organu II instancji, przeprowadzone postępowanie dowodowe jednoznacznie wykazało, że w dniu kontroli skarżący nie posiadał uprawnień do wykonywania transportu drogowego osób, ponadto, w toku postępowania nie przedłożył dowodu na posiadanie przez niego takiego uprawnienia. W związku z powyższym GITD stwierdził, że organ pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikował przewóz z dnia kontroli jako wykonywany bez licencji i skutkujący nałożeniem kary pieniężnej. W ocenie organu odwoławczego, przewóz wykonywany przez skarżącego w dniu kontroli nie spełniał także wszystkich wymogów wykonywania przewozu okazjonalnego. Mianowicie pojazd, którym skarżący wykonywał przewóz osób, nie był przeznaczony konstrukcyjnie do przewożenia powyżej 7 osób łącznie z kierowcą, w sytuacji gdy zgodnie z art. 18 ust. 4a u.t.d przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Ponadto organ wskazał, że przewóz ten nie spełniał również wymogów określonych w art. 18 ust. 4b pkt 2 u.t.d., bowiem jego warunki nie zostały ustalone pisemnie w lokalu przedsiębiorcy, ani opłata nie została ustalona w formie ryczałtowej przed rozpoczęciem przewozu. Końcowo organ drugiej instancji wskazał, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie zawiera żadnych przesłanek, które dawałyby możliwość zastosowania art. 92c u.t.d., bowiem do naruszenia przepisów ww. ustawy doszło w wyniku działań skarżącego, który wykonywał usługę przewozu osób, nie posiadając stosownych uprawnień. WSA w Kielcach po rozpoznaniu wniesionej przez skarżącego kasacyjnie skargi na decyzję GITD, wyrokiem z 12 sierpnia 2020 r. przedmiotowa skargę oddalił. W uzasadnieniu wydanego wyroku stwierdził, że w myśl art. 5 ust. 1 u.t.d., podjęcie i wykonywanie transportu drogowego, z zastrzeżeniem art. 5b ust. 1 i 2 wymaga uzyskania zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, na zasadach określonych w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1071/2009 z dnia 21 października 2009 r. ustanawiającym wspólne zasady dotyczące warunków wykonywania zawodu przewoźnika drogowego i uchylającym dyrektywę Rady 96/26/WE. Natomiast co do warunków podjęcia i wykonywania krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób, kwestie te określa przepis art. 5b ust. 1 u.t.d. stanowiąc, że ich podjęcie i wykonywanie: 1. samochodem osobowym, 2. pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, 3. taksówką – wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Licencji, o której mowa w art. 5b ust. 1 pkt 1 i 2 jak i licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką udziela się przedsiębiorcy po spełnieniu określonych wymagań wskazanych w art. 5c i art. 6 u.t.d. WSA w Kielcach dodał, że zgodnie z art. 87 u.t.d. podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca pojazdu samochodowego, z zastrzeżeniem ust. 4 , jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli kartę kierowcy, wykresówki, zapisy odręczne i wydruki z tachografu oraz zaświadczenie, o którym mowa w art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, a ponadto wykonując transport drogowy – wypis z zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego albo wypis z licencji, a wykonując przewóz drogowy osób, przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych, o których mowa w art. 18 w ust. 4b w pkt 2, kopię umowy na realizowany przewóz. Sąd stwierdził, że okoliczności faktyczne sprawy nie są sporne lub wynikają w sposób nie budzący wątpliwości ze zgromadzonych przez organ dowodów. Skarżący nie okazał on kontrolującym umowy zawartej z pasażerami w związku z ww. przewozem drogowym, nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób samochodem osobowym, ani żadnego innego dokumentu uprawniającego do wykonywania usługi transportowej jak wyżej opisane. Kontrolowany pojazd nie był wyposażony, oznakowany i zarejestrowany jako taksówka osobowa, nie był wyposażony w taksometr i kasę fiskalną, nie posiadał na dachu światła z napisem TAXI. W trakcie postępowania skarżący okazał się licencją nr 5 na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób samochodem osobowym udzieloną spółce. WSA w Kielcach zaznaczył, że za wykonane zlecenie skarżący miał otrzymywać wynagrodzenie prowizyjne od spółki według cennika ustalonego przez partnera spółki pomniejszone o prowizje partnera i samej Spółki oraz ewentualne inne koszty, o których mowa w umowie, w terminie 7 dni od wykonania całości zlecenia przelewem na rachunek bankowy określony w umowie (§ 1 i § 2 umowy). Wskazane zapisy umowy, a także wyjaśnienia złożone przez skarżącego i świadka dowodziły bezspornie, że przewóz dokonany przez skarżącego w dniu 17 maja 2019 r. miał charakter odpłatny. Sąd dodał także, że wykonywanie transportu drogowego stanowi rodzaj działalności gospodarczej reglamentowanej, a w rozdziale 2 u.t.d. określono "Zasady podejmowania i wykonywania transportu drogowego", z których wynika, że wykonywanie tego transportu w określonych w przepisach zakresach wymaga zezwolenia lub licencji. Chodzi tutaj o faktyczne wykonywanie działalności odpowiadającej definicji transportu drogowego wynikającej z art. 4 u.t.d. Powołując się na wyrok NSA z 20 stycznia 2009 r. , sygn. akt II GSK 670/08, WSA w Kielcach stwierdził, że "z przepisów art. 4 pkt 1 - 3, art. 5 ust. 1 oraz art. 92 ust. 1 i 4 u.t.d. nie można wyprowadzić wniosku, że przewóz osób lub rzeczy bez licencji podlega sankcji tylko wtedy, gdy dokonujący przewozu podmiot prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego o wszelkich cechach wynikających z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej i jej ewidencjonowaniu. Gdyby taka była wola ustawodawcy, nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji w praktyce byłoby niemożliwe, gdyż jedną z podstawowych cech działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego jest właśnie prowadzenie jej na podstawie licencji. W kwestii odpłatności Sąd dodał, że fakt niepobierania przez skarżącego zapłaty za świadczone usługi bezpośrednio od pasażerów, nie świadczy o nieodpłatności tej działalności, skoro wynagrodzenie za nie miał otrzymywać przelewem na swój rachunek bankowy w ciągu 7 dni od wykonania całości zlecenia, przelewem na konto bankowe (§ 2 umowy zlecenia). Twierdzenie w uzasadnieniu skargi, że zapłata za przejazdy dokonywane przez skarżącego odbywała się na rzecz platformy internetowej B. (nie zaś na rzecz kierowcy) za możliwość skojarzenia kierowcy i pasażera, pomija istotną w sprawie okoliczność, że pasażerowie płacili za przejazd, nie zaś za możliwość skojarzenia kierowcy i pasażera, do którego by nie dochodziło, gdyby nie motywowana chęcią zysku wola skarżącego wyrażona poprzez potwierdzenie przyjęcia usługi transportowej poprzez zainstalowaną w jego telefonie komórkowym aplikację, ale też w zawartej umowie zlecenia. Sąd I instancji stwierdził, że skarżący, wykonując transport drogowy, stanowiący rodzaj reglamentowanej działalności, bez wymaganej licencji, naruszył ogólne zasady i warunki wykonywania zawodu przewoźnika drogowego i przewozów na potrzeby własne określone pod l.p. 1.1. załącznika nr 3 do u.t.d. Sąd dodał, że konieczność uzyskania licencji przez kierowcę wykonującego bezpośrednio usługę przewozową i będącego osobą prowadzącą działalność gospodarczą, uzasadniona jest dodatkowo tym, że również taka osoba musiała legitymować się cechami określonymi w art. 5c ust. 1 pkt 1, 3, 4 i 5 u.t.d., weryfikowanymi w toku postępowania poprzedzającego otrzymanie licencji. WSA w Kielcach stanął na stanowisku, że organy administracji publicznej zasadnie, bo w oparciu o ustalenia faktyczne dokonane na skutek prawidłowo ocenionego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie uznały, że skarżący wykonywał w dniu 17 maja 2019 r. transport drogowy bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, jak również bez wymaganej licencji, który stanowił równocześnie przewóz okazjonalny, tj. przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, pojazdem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d., przy czym nie miały do skarżącego zastosowania wyjątki od sankcji przewidzianej w przepisie zawartym pod l.p. 2.11 in fine załącznika nr 3 do u.t.d., gdyż zrealizowany przez niego w dniu 17 maja 2019 r. przewóz nie spełniał łącznie warunków przewidzianych w art. 18 ust. 4b u.t.d. Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 12 000 zł za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć 12 000 zł (art. 92a ust. 3 u.t.d.). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego, o których mowa w ust. 1, wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia, a w przypadku niektórych naruszeń numer grupy naruszeń oraz wagę naruszeń wskazane w załączniku I do rozporządzenia Komisji (UE) 2016/403: 1) popełnionych przez podmiot wykonujący przewóz drogowy określa lp. 1-9, 2) popełnionych przez przewoźnika drogowego w związku z wykonywaniem transportu drogowego określa lp. 10 - załącznika nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 7 u.t.d.). W myśl lp. 1.1 załącznika nr 3 do u.t.d., karą pieniężną w wysokości 12 000 zł sankcjonuje się wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Natomiast według lp. 2.11 ww. załącznika, za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b, nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8 000 zł. Sąd podzielił również zapatrywania organów dotyczące zakwalifikowania skontrolowanego przewozu jako przewozu okazjonalnego pojazdem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego z art. 18 ust. 4a u.t.d. oraz równocześnie braku możliwości zakwalifikowania go jako przewozu okazjonalnego o którym mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d. Według Sądu skarżący wykonywał odpłatny przewóz okazjonalny osób w rozumieniu tych unormowań, ponieważ za podmiot, który zainicjował przedmiotowy przewóz należy uznać zlecającego jego wykonanie pasażera. Równocześnie nie może być wątpliwości, że przewóz ten nie spełnił wszystkich wymagań określonych przepisami prawa. W sprawienie było wątpliwości co do tego, że przedmiotowy przewóz nie odbył się na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, czego wymaga art. 18 ust. 4b pkt 2 lit. b u.t.d. Skargę kasacyjną od wyroku WSA w Kielcach wniósł skarżący, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie art. art.174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. (ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1634, ze zm.) zarzucił naruszenie: I. prawa materialnego: 1) niewłaściwego zastosowania art. 4 pkt 1 oraz art. 5 b u.t.d. w zw. z Ip. 1.1. załącznika nr 3 do w/w ustawy, polegające na wymierzeniu skarżącemu kary w wysokości 12 000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia, w sytuacji w której czynności podejmowane przez skarżącego kasacyjnie nie mieszczą się w definicji krajowego transportu drogowego, o którym mowa w art. 4 pkt 1 u.t.d. (głównie ze względu na to, że czynności skarżącego kasacyjnie nie nosiły znamion wykonywania działalności gospodarczej), 2) niewłaściwego zastosowania art. 4 pkt 11 oraz art. 18 ust 4 a b u.t.d. w zw. z Ip. 2.11 załącznika nr 3 do w/w ustawy polegające na uznaniu, że czynności wykonywane przez skarżącego kasacyjnie wyczerpywały definicję przewozu okazjonalnego, podczas gdy okoliczności niniejszej sprawy, w szczególności fakt skorzystania przez pasażera z aplikacji o nazwie B., świadczą o tym, że przewóz ten nie był przewozem okazjonalnym w rozumieniu u.t.d., 3) niewłaściwego zastosowania art. 92a ust 1 i 6 u.t.d. w zw. z Ip. 1.1 oraz Ip. 2.11 załącznika nr 3 do ustawy, w zw. z 4 pkt. 6a u.t.d. poprzez nałożenie kary pieniężnej przewidzianej dla podmiotów świadczących przewóz drogowy w rozumieniu ustawy, pomimo braku spełnienia tego kryterium przez skarżącego, II. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy: 4) art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez brak pełnego wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz brak odniesienia się do wszystkich wskazanych zarzutów skargi skierowanej do decyzji GITD z dnia 10 lutego 2020 roku, przejawiający się w braku wyczerpującego ustosunkowania się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutu naruszenia art. 7 oraz 77 § 1 K.p.a. (ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 775 z późn. zm.) w kontekście niepodjęcia wszelkich niezbędnych czynności oraz braku zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, a w szczególności: a) zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy takich jak ustalenie czy wykonywane przez skarżącego czynności stwierdzone protokołem kontroli nosiły cechy wykonywania działalności gospodarczej, b) braku zweryfikowania przez organ czy skarżący posiadał status przedsiębiorcy w chwili przeprowadzania kontroli; c) zaniechania ustalenia, w jaki sposób doszło do skojarzenia kierującego z pasażerem, oraz w jaki sposób odbyła się płatność; d) pominięcie wyjaśnień skarżącego oraz przedłożonych przez niego dokumentów, z których wynikało, że przedmiotowy przejazd w dniu 17 maja 2019 roku wykonywany był na zlecenie spółki E. Sp. z o.o. z siedzibą w C. – co doprowadziło do błędnych ustaleń w zakresie podmiotu odpowiedzialnego za ewentualne naruszenia; e) braku wyjaśnienia zasad działalności aplikacji, dzięki której doszło do wspólnego przejazdu; f) poprzez uznanie, że płatność za przejazd nastąpiła na rzecz skarżącego, podczas gdy powyższe nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym i jest sprzeczne z istotą działania aplikacji, z której korzystał pasażer; jednocześnie skarżący kasacyjnie wskazał, że w/w naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż WSA w Kielcach pominął podczas rozpoznawania sprawy podniesione wyżej okoliczności, zaś gdyby okoliczności te nie zostały pominięte, rozstrzygnięcie wydane w sprawie mogło być odmienne; 5) art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c P.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi, mimo rażącego naruszenia przez GITD przepisów art. 7, 77 § 1 K.p.a. polegające na niepodjęciu wszelkich niezbędnych czynności oraz braku zebrania i wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, a w szczególności: a) zaniechania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy takich jak ustalenie czy wykonywane przez skarżącego czynności stwierdzone protokołem kontroli nosiły cechy wykonywania działalności gospodarczej, b) braku zweryfikowania przez organ czy skarżący posiadał status przedsiębiorcy w chwili przeprowadzania kontroli, c) zaniechania ustalenia, w jaki sposób doszło do skojarzenia kierującego z pasażerem, oraz w jaki sposób odbyła się płatność, d) pominięcie wyjaśnień skarżącego oraz przedłożonych przez niego dokumentów, z których wynikało, że przedmiotowy przejazd w dniu 17 maja 2019 roku wykonywany był na zlecenie spółki E. Sp. z o.o. z siedzibą w C. – co doprowadziło do błędnych ustaleń w zakresie podmiotu odpowiedzialnego za ewentualne naruszenia; e) braku wyjaśnienia zasad działalności aplikacji, dzięki której doszło do wspólnego przejazdu; f) poprzez uznanie, że płatność za przejazd nastąpiła na rzecz skarżącego, podczas gdy powyższe nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym i jest sprzeczne z istotą działania aplikacji, z której korzystał pasażer. Na tej podstawie skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie decyzji GITD z 10 lutego 2020 r., a także zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej stwierdzono, że zarówno GITD jak również WSA w Kielcach, bez wnikliwej analizy czynności wykonywanych przez skarżącego w sposób automatyczny i bez szczególnego uzasadnienia zakwalifikowały te czynności jako wykonywanie transportu drogowego. W dalszej części uzasadnienia skarżący kasacyjnie stwierdził, że nie otrzymał wynagrodzenia za przejazd od pasażera. Nie wykonywał także przewozu okazjonalnego. Immanentną cechą tego rodzaju przewozu, jest bowiem okoliczność, że przewóz grupy pasażerów następuję z inicjatywy kierującego lub pasażera. Tak więc, skoro więc skarżący nie spełniał kryteriów podmiotowych pozwalających na zastosowanie taryfikatora kar pieniężnych z załącznika nr 3 do ustawy, także z tych względów zaskarżone orzeczenie należy zanuć za wadliwe. Oprócz tego WSA w Kielcach nie dostrzegł rażących naruszeń natury proceduralnej, które winny skutkować uchyleniem decyzji, a nadto nie odniósł się do podnoszonych przez skarżącego zarzutów natury proceduralnej, których rozważanie z pewnością skutkowałoby zmianą zaskarżonej decyzji. GITD w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie, a także zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest bezzasadna. Zgodnie z art. 174 P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 P.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zgodności z prawem wydanego przez sąd I instancji wyroku w zakresie zarzutów wskazanych w skardze kasacyjnej. Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach NSA stwierdził, że nie ma ona uzasadnionych podstaw. Z postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów, które oparte zostały na obu podstawach określonych w art. 174 P.p.s.a., wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji o nałożeniu na skarżącego kasacyjnie, na podstawie art. 92a ust. 1 i 6 u.t.d., kary pieniężnej w kwocie 12 000 zł, zaakceptował stanowisko organów, że skarżący, przewożąc w dniu kontroli drogowej pasażera, dopuścił się naruszeń polegających na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz wykonywaniu przewozu okazjonalnego pomimo niespełnienia przez jego pojazd kryteriów konstrukcyjnych określonych w art. 18 ust. 4a u.t.d. W tym miejscu zauważyć należy, że problem prawny objęty zarzutami skargi kasacyjnej w zbliżonym stanie faktycznym był już przedmiotem rozważań Naczelnego Sadu Administracyjnego m.in. w wyrokach z: 8 lipca 2021 r., sygn. akt II GSK 1344/18, 24 czerwca 2022 r., sygn. akt II GSK 330/19, 25 maja 2022 r., sygn. II GSK 103/19, sygn. II GSK 954/19; z 16 listopada 2023 r., sygn. akt II GSK 949/20 - te i kolejne powoływane orzeczenia dostępne są na stronie internetowej w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela zasadnicze argumenty wyrażone w uzasadnieniach wspomnianych wyroków uznając, że są one trafne również na gruncie tej sprawy. Skoro w skardze kasacyjnej podniesiono zarzuty dotyczące naruszenia zarówno przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak i przepisów prawa materialnego, to co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd przepis prawa materialnego. W pierwszej kolejności odnieść się należy do najdalej idącego zarzutu procesowego, tj. zarzutu dotyczącego naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a., podniesionego punkcie II.4 petitum skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny uznał ten zarzut za pozbawiony uzasadnionych podstaw. Art. 141 § 4 P.p.s.a. wskazuje podstawowe elementy konstrukcyjne, które musi zawierać prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku sądu administracyjnego, tj.: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Zatem naruszenie tego przepisu może mieć miejsce wtedy, gdy uzasadnienie nie zawiera tych elementów, w tym także gdy nie zawiera stanowiska co do przyjętego przez sąd stanu faktycznego, a więc gdy zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej z powodu wadliwości sporządzonego uzasadnienia (por. uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09). Naruszenie to, w myśl art. 174 pkt 2 P.p.s.a., musi być na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślenia wymaga, że w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie jest możliwe kwestionowanie stanowiska sądu I instancji w zakresie prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. wyroki NSA z: 22 czerwca 2016 r., sygn. akt I GSK 1821/14; 6 marca 2019 r., sygn. akt II GSK 985/17). Zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. nie można zatem łączyć z ocenami i stanowiskiem, jakie prezentuje sąd I instancji, uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, a do tego właśnie zmierza uzasadnienie omawianego zarzutu w skardze kasacyjnej. Zawarty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wywód w sposób logiczny i jasny przedstawia stanowisko WSA w Kielcach, dotyczące stwierdzonego naruszenia przez organ zasad prawidłowego prowadzenia postepowania wyjaśniającego, wskazuje na podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz zawiera jej wyjaśnienie. Zawarte w uzasadnieniu wyroku motywy, jakimi Sąd I instancji kierował się, podejmując orzeczenie, są jasne i pozwalają na kontrolę instancyjną w granicach wyznaczonych skargą kasacyjną (art. 183 § 1 P.p.s.a.). Co więcej – a nie jest to bez znaczenia – zasadność powyższego potwierdzają również wnioski osadzone na gruncie analizy konstrukcji omawianego zarzutu kasacyjnego, która wręcz wprost powiela konstrukcję zarzutu naruszenia przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) P.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § K.p.a. (por. pkt II.5 petitum skargi kasacyjnej), co siłą rzeczy nie może sprzyjać, ani też służyć wykazaniu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. W tym miejscu podkreślić należy, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. zasadniczo wówczas, gdy uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (zob. uchwała składu 7 sędziów NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn., akt II FPS 8/09) lub sporządzone jest w taki sposób, że nie jest możliwa kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku, albowiem funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny, co tworzy po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda jego kontroli poprzez wniesienie skargi kasacyjnej. Przypomnienia również wymaga, że zupełnie inną kwestią jest siła przekonywania argumentów zawartych w uzasadnieniu orzeczenia. Brak przekonania strony, czy też skarżącego kasacyjnie organu o trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa – którego prawidłowość, aby mogła być oceniona wymaga postawienia innych zarzutów kasacyjnych – czy też odnośnie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami wnoszącego skargę kasacyjną, nie oznacza wadliwości uzasadnienia wyroku, i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Fakt więc, że stanowisko zajęte przez sąd I instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza, iż uzasadnienie wyroku zawiera wady konstrukcyjne czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Dlatego – co należy podkreślić – polemika z merytorycznym stanowiskiem sądu I instancji nie może sprowadzać się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a. Poprzez zarzut jego naruszenia nie można bowiem skutecznie zwalczać ani prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. np. wyroki NSA z: 26 listopada 2014 r., sygn. akt II OSK 1131/13; 20 stycznia 2015 r., sygn. akt I FSK 2081/13; 12 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 2338/13; 18 marca 2015 r., sygn. akt I GSK 1779/13). Przed odniesieniem się do zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) P.p.s.a. przez nieuwzględnienie skargi mimo rażącego naruszenia przez GITD przepisów art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. (II.5 petitum skargi kasacyjnej) należy powołać kilka ogólnych zasad rządzących postępowaniem kasacyjnym. Skarga kasacyjna jest wysoce sformalizowanym i profesjonalnym środkiem prawnym zaskarżenia wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, co znalazło swój wyraz również w przymusie adwokacko-radcowskim, tj. obowiązku sporządzenia skargi kasacyjnej przez profesjonalnego pełnomocnika. Zgodnie z art. 176 § 1 pkt 2 P.p.s.a. prawidłowe określenie podstaw kasacyjnych oznacza obowiązek wnoszącego skargę kasacyjną powołania konkretnych przepisów prawa, którym zdaniem autora skargi kasacyjnej uchybił sąd I instancji w zaskarżonym orzeczeniu oraz uzasadnienia ich naruszenia. Przytoczenie podstaw kasacyjnych polega na wskazaniu, czy strona skarżąca zarzuca naruszenie prawa materialnego czy naruszenie przepisów postępowania, czy też oba te naruszenia łącznie. Konieczne jest przy tym wskazanie konkretnych przepisów naruszonych przez sąd, z podaniem jednostki redakcyjnej (numeru artykułu, paragrafu, ustępu, punktu). Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo określać, do jakiego naruszenia przepisów prawa doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenie prawa materialnego może nastąpić przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Błędna wykładnia to mylne zrozumienie treści przepisu. Sformułowanie zarzutu błędnej wykładni przepisu prawa materialnego zawsze powinno łączyć się z wykazaniem, na czym polegało wadliwe odczytanie przez sąd pierwszej instancji znaczenia treści przepisu, a następnie konieczne jest podanie właściwego, zdaniem skarżącego, rozumienia naruszonego przepisu. Naruszenie prawa przez niewłaściwe zastosowanie to wadliwe uznanie, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej (tzw. błąd subsumpcji). Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej ma za zadanie wykazanie trafności (słuszności) zarzutów postawionych w ramach podniesionych podstaw kasacyjnych, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonych podstaw kasacyjnych. Zarzuty kasacyjne nieodpowiadające tym warunkom uniemożliwiają Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę ich zasadności. Sąd nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować zarzutów kasacyjnych (por. np. postanowienie NSA z 5 sierpnia 2004 r., sygn. akt FSK 299/04, OSP z 2005 r. z glosą A. Skoczylasa OSP 2005, nr 3, poz. 36 oraz wyroki NSA z: 16 listopada 2011 r., sygn. akt II FSK 861/10; 18 kwietnia 2018 r., sygn. akt II FSK 22/18). Mając na uwadze powyższe, niniejsza skarga kasacyjna ww. wymagań nie spełnia. Zarzut naruszenia przepisów postępowania może być uwzględniony tylko wówczas, gdy naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wykazanie potencjalnego wpływu uchybienia procesowego na wynik sprawy należy do strony wnoszącej skargę kasacyjną. Przez "wpływ", o którym mowa w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., należy rozumieć istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu pierwszej instancji, który chociaż nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną, wynikającym z przepisu art. 176 § 1 pkt 2 P.p.s.a., jest więc nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z wykazaniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. Nie wystarczy zatem przytoczenie w petitum skargi kasacyjnej formuły o naruszeniu przepisów postępowania mającym wpływ na wynik sprawy, lecz konieczne jest wykazanie, który przepis postępowania został naruszony, w jaki sposób oraz wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. O skuteczności zarzutów, postawionych w oparciu o podstawę kasacyjną, określoną w art. 174 pkt 2 P.p.s.a., nie decyduje bowiem każde stwierdzone uchybienie przepisom postępowania, lecz tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy przez to rozumieć wykazanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym, stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej a wydanym orzeczeniem sądu administracyjnego, który to związek przyczynowy mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wnoszący skargę kasacyjną jest więc obowiązany uzasadnić, że następstwa zarzucanych uchybień były na tyle istotne, iż miały wpływ na treść kwestionowanego orzeczenia, ponieważ gdyby do tych uchybień nie doszło, wyrok sądu administracyjnego mógłby być inny. Zarzuty kasacyjne nieodpowiadające wskazanym warunkom uniemożliwiają Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę ich zasadności. Analiza uzasadnienia skargi kasacyjnej nie dostarcza odpowiedzi na pytanie, na czym dokładnie – w tym zwłaszcza w świetle przedstawionych wymogów – miałoby polegać zarzucane naruszenie przepisów postępowania w relacji do określonych nimi i adresowanych do wojewódzkiego sądu administracyjnego wzorców kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, a w rezultacie, jaki miałby być wpływ zarzucanych naruszeń na wynik sprawy. Jeżeli tak, to w świetle wszystkich konsekwencji wynikających z zasady dyspozycyjności obowiązującej w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, o których była mowa powyżej, zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie mogły odnieść skutku oczekiwanego przez skarżącego kasacyjnie. Mając powyższe na uwadze, NSA stwierdził, że sposób, w jaki skonstruowano oraz uzasadniono zarzut naruszenia przepisów postępowania oznaczony w pkt II.5 petitum skargi kasacyjnej, nie daje podstaw do uznania, że skarżący kasacyjnie skutecznie podważył stan faktyczny, który przyjęty został przez Sąd pierwszej instancji – jako prawidłowo ustalony przez organ – za podstawę wyrokowania w rozpoznawanej sprawie. Podniesione w tej sprawie zarzuty procesowe wskazują jedynie na istniejące – w ocenie strony skarżącej kasacyjnie – uchybienia, ale nie spełniają wymogu niezbędnego dla uwzględnienia tych zarzutów, tj. wykazania wpływu tych naruszeń na wynik sprawy. W odniesieniu do zarzutów prawa materialnego zawartych w punktach I.1-3 petitum skargi kasacyjnej, aktualna staje się uwaga poczyniona na wstępie, dotycząca zasad rządzących formułowaniem zarzutów skarg kasacyjnych, bowiem w niniejszej sprawie autor tego środka odwoławczego niewłaściwie postawił także i te zarzuty. Nie powiązał on zarzutów z odpowiednimi przepisami ustawy P.p.s.a, lecz jedynie określił przepisy u.t.d., które zostały w jego ocenie naruszone przez Sąd I instancji. Powyższe nieprawidłowości nie stanowią jednak błędów usuwających skargę kasacyjną spod kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego z uwagi na stanowisko wyrażone w uchwale pełnego składu NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09. Pomimo bowiem tego, że zarzuty skargi kasacyjnej zostały błędnie sformułowane, z ich treści, uzupełnionej o uzasadnienie skargi kasacyjnej, wynika, że zdaniem autora tego środka zaskarżenia Sąd I instancji naruszył przepisy prawa materialnego poprzez ich niezastosowanie. Zgodnie z art. 4 pkt 1 u.t.d., krajowy transport drogowy oznacza podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju (...), przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Warunki podjęcia i wykonywania krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób określa przepis art. 5b ust. 1 u.t.d., według którego podjęcie i wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób: 1) samochodem osobowym, 2) pojazdem samochodowym, przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, 3) taksówką – wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że nieprowadzenie zarejestrowanej, legalnej działalności gospodarczej nie wyłącza odpowiedzialności podmiotu faktycznie wykonującego przewóz za naruszenie polegające na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganej licencji. Podmiot wykonujący transport to również ten, kto faktycznie podejmuje czynności z zakresu transportu drogowego, chociaż nie dopełnił warunków legalnego wykonywania działalności gospodarczej (por. np. wyroki NSA z: 20 stycznia 2009 r., sygn. akt II GSK 670/08, 4 listopada 2009 r., sygn. akt II GSK 166/09). Jak podkreśla się w orzecznictwie, wykonywanie transportu drogowego podlegającego sankcji traktowane być musi jako działanie faktyczne polegające na przewozie osób lub rzeczy odpowiadające definiowanemu transportowi drogowemu z tym jednak, że nie musi stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej (por. np. wyrok NSA z 3 kwietnia 2019 r., sygn. akt II GSK 701/17). W okolicznościach sprawy nie ulega wątpliwości, że skarżący wykonywał zarobkowo okazjonalny przewóz osób, o którym mowa w art. 5b ust. 1 pkt 1 u.t.d. Wobec tego organ I instancji prawidłowo nałożył na skarżącego karę pieniężną. W art. 5 ust. 1 u.t.d. ustawodawca wyraźnie wskazał, że na wykonywanie transportu drogowego wymagana jest odpowiednia licencja, do otrzymania której przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki, inne dla licencji na przewozy okazjonalne, których wykonywanie bezsprzecznie wykazano w rozpatrywanej sprawie oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 u.t.d.). W następstwie tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji uprawniającej do przewozów okazjonalnych w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej". Stanowisko to znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji art. 12 ust. 1b u.t.d., według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Z przepisu art. 6 ust. 1 u.t.d. wynika jednoznacznie, że przedsiębiorca posiadający licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką może wykonywać przewozy bądź osobiście, bądź poprzez zatrudnionych przez tego przedsiębiorcę kierowców, o ile oczywiście osoby te spełniają stosowne wymagania, określone w ustawie. W sprawie prawidłowo stwierdzono, że skarżący dokonywał przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą. Podmiotem wykonującym kontrolowany przewóz na podstawie przyjęcia zlecenia za pośrednictwem aplikacji mobilnej był skarżący i w tym zakresie działał on wyłącznie we własnym imieniu. Skarżący, korzystając z aplikacji przy nawiązywaniu kontaktu z klientem, realizował zamówione za jej pośrednictwem zlecenie na przewóz osób. Korzystając z aplikacji, skarżący uzyskiwał także wynagrodzenie za wykonany przewóz osób. Tym samym uznać należało, że to skarżący wykonywał usługi w zakresie transportu drogowego, jak również, że wykonywał te usługi we własnym imieniu i na swoją rzecz. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 265 ze zm.), zasądzając od skarżącego kasacyjnie na rzecz GITD kwotę 2 700 zł, tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego przez radcę prawnego, który sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną i reprezentował organ na rozprawie.

Informacje o sprawie

Data wpływu
9 grudnia 2020
Symbol z opisem
6037 Transport drogowy i przewozy
Hasła tematyczne
Kara administracyjna
Skarżony organ
Inspektor Transportu Drogowego
Sędziowie
Jacek Boratyn /sprawozdawca/ Joanna Kabat-Rembelska Marcin Kamiński /przewodniczący/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny